Dodaj do ulubionych

Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 23:14
Zasiadłem w poniedziałek za fajerą nowej foki i mam już kilka uwag starego
benzyniarza o dizlu.

1. Z początku, trzeba się nim nauczyć jeździć, żeby dzięki technice
wyeliminowac niewątpliwą dziurę turbinową dizla do 2000 obr.
2. Mimo zapewnień producenta jest dużo głośniejszy niż benzyna.
3. Spod świateł wystarczy benzyna 1,6 żeby go objechać i nawet w konkurencji
z CC się nie pokozaczy bez wciskania silnika na min. 3500 obr. na 1 biegu.
4. Przy wysprzęglaniu czuc delikatne terkotanie pod pedałem niczym w mini
autosanie (takie osobiste porównanie). Strasznie wkurwia!
5. Prawdziwa jazda zaczyna się od 30 km/h i 2000 obr. na 2 biegu.
6. 2 i 3 bieg przy optymalnym dobraniu obrotów (2000-3000) pozwala srogo
ukarac 2,0 benzyny podczas przyspieszania na prostej.
7. 4 bieg podczas jazdy na trasie sprawuje się FENOMENALNIE pozwalając
płynnie przyspieszać z dużą skutecznością, 5-tka niezgorzej, ale w skali od 5-
1 otrzymałaby ode mnie całą ocenę niżej niż 4 (choć przy benzynie na 5-tce
nie wyprzedza się wcale).
8. Średnie spalanie 50%/50%-miasto/trasa 6,2 l.

Podsumowując i nie bawiąc się w techniczne szczegóły z wątku o wyższości TD
nad G, za którę dziękuję kolegom amatorom dizli i benzyny, stanowiącym
solidną podporę w mojej decyzji stwierdzam empirycznie: dla przyjemności,
sportu i poważnego kozaczenia nie ma innej opcji ponad benzynę, natomiast dla
użytkowników kręcących przebieg, szczególnie tych jeżdżących na trasach,
dizel jest jedynym słusznym rozwiązaniem ze względu na elastyczność 4 i 5
biegu oraz ekonomikę.

Obserwuj wątek
      • Gość: Pablito Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 00:39
        istnieje jeszcze kategoria
        > osób które neikoniecznie kozaczą, niesportują się ale tez nie kręcą więcej niż
        >
        > 10 tysięcy rocznie
        > nie dogryzam Ci - :) dopero teraz zacznę:
        > ile sekund/minut dałeś turbini eodpocząć po jeździe?

        Tym polecam zdecydowanie benzynę ze względu na koszty zakupu dizla. Poniżej
        10Kkm rocznie nie ma sensu kupować ropy. Co do pytania, to nie mam tyle nerwów,
        żeby dać odpocząć turbinie więcej niż 20 s. To trochę za mało.
        • Gość: maciejosss Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: 217.98.119.* 02.05.04, 12:06
          przy małych autkach klasy "B" diesel zwraca się po ok 80 tys. km
          (benzyna/diesel- zuzycie 8/5,5l na 100km)bo różnica to ok. 10 tys. zł.

          w moim przypadku po 5 latach , a wtedy czas juz myślec o nowym.
          przy takim zakupie auta na raty płacę 100 zł. więcej co miesiąc albo 100 zł
          więcej na paliwo !

          jeden (ch....) !

          No chyba , że rocznie robię 40tys. i auto trzymam długo (3-10lat ) no to wtedy
          jestem zarobiony !

          pozostaje jeszcze stres uspokojenia turbiny (ja nie należe do osób które
          podróżują wolno i nie mam czasu na 30s. odpoczynku po jeździe )
          • Gość: maciejosss Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: 217.98.119.* 02.05.04, 12:25
            ja pokonuję miesięcznie ok 1200-1300 km no i podczas urlopu ok 3000 tys.(w tym
            roku mam zamiar ok 5000 bo jadę do włoch) ale i tak nie potrzebuję diesla .
            moje auto (1,2l 64 konie )pali na trasie ok 5,5-6l przy ostrej jeździe a diesel
            ok. 4,5-5l więc oszczędność na 100 km to 1l przy cenie 3,5/2,9 to różnica
            wynosi 6,5 zł na 100km =325zł na 5000km.trochę to jest ale tylko podczas
            urlopu.więc wtedy zarobiłbym 225zł pomniejszając o ratę (różnica ok. 100 zł)
            za tą cenę (100zł ) miesięcznie mogę zrobić 400km więcej co daje mi ten sam
            wynik co w dieslu przy tej samej cenie przebiegu.
            • Gość: mooj Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: *.spray.net.pl 02.05.04, 12:35
              i to przy założeniu sporej róznicy ropa/benzyna (3,5-2,9)
              na trasie do włoch róznicy nie ma albo jest minimalna
              zresztą..u nas tez stopniowo się zmniejsza

              nie ukrywam, że powodowany forum zapytałem starszego pokolenia jak to było
              onegdaj z ropniakami jeśli chodzi o paliwo, dostępnośc, w ogóle ekonomikę.
              mówię o latach 70 i troszkę później (wczesne 80)
              (diesle to praktycznie import - wielokrotnie droższe od "wozów krajowych" od
              importowanych benzyniaków także róznica cenowa większa niż dziś)
              haczyk podobno tkwił w źródle ropy :)
              raz ze była (a benzyna nie zawsze)
              dwa że taniej niz w dystrybutorze
              tzw "zaoszczędzona" przez kierowców ciężarówek i wojsko

              tak czy inaczej we wszystkich wyliczeniach niezaleznie jakiego czasu dotyczą
              kluczową rolę odgrywa złodziejstwo...czy indywidualne czy zorganizowane
              (akcyza) ale zawsze nei koszty produkcji i efektywnośc silnika a
              rozmaite "narzuty"
              pozdrawiam
                    • Gość: AdM Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: *.visp.energis.pl 02.05.04, 20:23
                      chodzi o to żeby nie spalić filmu olejowego z łożysk. przy dieslu nie ma dużej
                      temperatury spalin więc problem wychłodzenia turbiny jest mniejszy niż w
                      turbobenzynie. całe halo dotyczy głównie silników typu impreza/evo. zresztą jak
                      kończysz jazdę ostrą jazdą :-) to faktycznie należy odczekać nawet minutkę. w
                      innych przypadkach można gasić od razu, ew.wystarczy kilkanaście sekund
                          • Gość: Pablito Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 11:05
                            Mam pytanie do drogich spierających się kolegów. Czy metoda dotarcia auta,
                            którą przyjąłem jest właściwa: Pierwsze 50 km po mieście w nocy. Następnego
                            dnia w trasę 750 km (średnia prędkośc przez większość trasy 120 km/h) powrót do
                            Warszawy i w następnych dniach znów jazda po mieście. Obroty nie więcej niż
                            3000 - 3500, choć dwa-trzy razy udało mi się przekręcić do 4500 obr. Podczas
                            docierania generalnie nie żałowałem też turbiny, dałem jej popracować przy
                            większych przyspieszeniach na dwójce, trójce i czwórce. Co byście powiedzieli
                            na ten temat?

                            Pzdr.
                                • Gość: AdM Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 20:19
                                  w tym wątku chodzi o gaszenie silnika :-). teoretycznie sprężarka w każdej
                                  benzynie ma gorzej właśnie przez b.gorące spaliny. zresztą 1 na 10 użytkowników
                                  aut z turbiną wie o tych wszystkich 'zaleceniach' a 1 na 100 je stosuje. i
                                  jakoś samochody jeżdżą, a producenci nie robią nic w tym "najsłabszym ogniwie"
                                  turbodiesla. bo jakby to był jakis zajebisty problem to by go dawno rozwiązano
                                  w ten czy inny sposób. nawiasem mówiąc kiedyś czytałem o firmie tunningowej z
                                  Moskwy która podkręcając evo montowała układ który gasił silnik dopiero po
                                  kilku minutach od wyjecia kluczyka ze stacyjki
                                  • magdainatka Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM 03.05.04, 20:40
                                    Gość portalu: AdM napisał(a):
                                    > w tym wątku chodzi o gaszenie silnika :-). teoretycznie sprężarka w każdej
                                    > benzynie ma gorzej właśnie przez b.gorące spaliny.

                                    Fakt że chodzi o gaszenie silnika, ale wcześniej trzeba go jeszcze odpalić :) A
                                    co do gorszych warunków pracy to jednak wydaje mi się że prędkość obrotowa
                                    turbiny w turbo-benzynach jest wyższa niż w turbo-dieslach: dają wyższe
                                    ciśnienie doładowania....

                                    > nawiasem mówiąc kiedyś czytałem o firmie tunningowej z
                                    > Moskwy która podkręcając evo montowała układ który gasił silnik dopiero po
                                    > kilku minutach od wyjecia kluczyka ze stacyjki

                                    Eeee, to żadna nowość. Podtrzymanie pracy silnika, a właściwie to utrzymanie
                                    smarowania turbiny jest dostępne od dawna w Polsce. I nie kosztuje ogromnych
                                    pieniędzy. AFAIK to ceny (w zależności od zawansowania) wahają się od 150 do
                                    1000 zł.
                                    A co do problemu turbiny to jest to moim zdaniem świadomy wybieg producentów.
                                    Jest to element podatny na uszkodzenia z racji swojej "wysokoobrotowości".
                                    Owszem można zrobić to inaczej (np. doładowanie mechaniczne - BTW czy jest
                                    jakiś diesel z tym typem doładowania), ale po co? Masz Mondeo TDCI, więc sam
                                    wiesz ile kosztuje wymiana sprężarki. Mondeo TDDI: w Rzeszowie 6000, a w
                                    Warszawie (OMC Motors) 9200. Słabo? Serwisy zarabiają na tym krocie.....

                                    Art
                                      • art_0 Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM 04.05.04, 06:52
                                        No może nie do końca jest tak jak napisałe?. Moja spiskowa teoria dziejów jest
                                        następujšca: w po?cigu za coraz większymi mocami w dieslach producenci
                                        zwiększajš wiele paramterów takich jak np warto?ć ci?nienia wtrysku, dokładno?ć
                                        dozowania dawki, warto?ć ci?nienia doładowania itp. A taki wy?cig zbrojeń
                                        powinien być poprzedzony długofalowymi testami - na które oczywi?cie nie ma
                                        czasu. Tym samym producenci (IMHO) stojš przed wyborem wpu?cić niepewny
                                        (niepewny a nie zły) produkt na rynek czy czekać. No to wpuszczajš, a potem
                                        wychodzi wszystko w codziennej ekspolatacji. I czasem wychodzš na wierzch takie
                                        kwiatki jak problem z "rdzewiejšcš" pompš w TDCI - co oczywi?cie serwisy musi
                                        cieszyć bo zbijajš na tym niemiłosiernie wielkš kasę.

                                        Art

                                        P.S. Poprzedni post poszedł z konta żony - zapomniałem jš wylogować :)
                                        • Gość: AdM Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 07:56
                                          za rdzewiejącą pompę odpowiedział zapewne jej producent. serwis może i się
                                          cieszył, ale ford na pewno nie. ja zakładam jednak dobrą wolę producenta auta,
                                          bo jest konkurencja. gość któremu padł cr u forda na 50% nie kupi już tdci, a
                                          do tego nie zrobi tego jego 5 znajomych i paru panikantów z takiego forum jak
                                          to :-) kiepski rachunek jak za tys. dla serwisu. zresztą producenci zostawiają
                                          w dieslach sporą granicę bezpieczeństwa, czego dowodzi łatwość chipowania i
                                          coraz dłuższe okresy międzyprzeglądowe. nawiasem mówiąc w tych starych dieslach
                                          nie do zajeżdżenia wymienialiśmy olej co 5-10tys.
                                          • art_0 Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM 04.05.04, 09:54
                                            Co do tych sporych rezerw to chyba dyskusyjny temat. To że diesle sš
                                            latwo "chipowalne" nie wynika z konstrukcji diesla jako takiego (ani z jego
                                            nieprzekroczonych granic bezpieczeństwa) tylko z faktu zastosowania
                                            turbosprężarki, która jest wy?mienitym tuningowym wynalazkiem. Gdyby silniki
                                            diesla były tak....perfekcyjne?...to na rynku dostępne byłyby znane wszystkim
                                            wersje prototypowe 2.0 CDTI 200 KM. Ale jeszcze tak nie jest. Oczywi?cie nie
                                            jest to problem jedynie diesli. W zamierzchłych czasach gdy pojawił się silnik
                                            1.8T miał on moc 204KM. Jednak VAG wprowadzajšc go na rynek obawiał się iż
                                            silnik i jego akcesoria nie wytrzymajš w dłuższym terminie takiej mocy i
                                            zaoferował wersję 150 KM.
                                            Natomiast je?li chodzi o zwiększenia okresów międzyprzeglšdowych nawet do
                                            50.000 km wydaje sie że wynika to ze wzrostu jako?ci olejów. Choć muszę
                                            powiedzieć, że gdybym miał powiedzmy Corsę 1.3 CDTI to i tak zmieniał bym olej
                                            czę?ciej - jako? pod?wiadomie wydaje mi się że przyjeżdzanie co 50 kkm to za
                                            rzadko. Dla niektórych użytkowników aut taka warto?ć może oznaczać 3-4 lata.

                                            pozdrawiam

                                            Art
    • Gość: Szymi Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 12:59
      > 2. Mimo zapewnień producenta jest dużo głośniejszy niż benzyna.

      hehe:) - no co ty! nowe diesle sa podobno zaj...iscie ciche ;)))))))))))))

      > 4. Przy wysprzęglaniu czuc delikatne terkotanie pod pedałem niczym w mini
      > autosanie (takie osobiste porównanie). Strasznie wkurwia!

      hihi co to jest?

      > 3. Spod świateł wystarczy benzyna 1,6 żeby go objechać i nawet w konkurencji
      > z CC się nie pokozaczy bez wciskania silnika na min. 3500 obr. na 1 biegu.

      zaraz sie zacznie - szczegolnie jak przyjda jacki i inne klemensy :)))
    • Gość: paw Re: Garść obiektywnych o 1.8 TDCI 115 KM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 19:04
      >Gość portalu: Pablito napisał(a
      ɭ. Z początku, trzeba się nim nauczyć jeździć, żeby dzięki technice
      > wyeliminowac niewątpliwą dziurę turbinową dizla do 2000 obr.

      Też mnie wqrwiało rok, ale ostatnio wgrali mi 18 !!! wersje sofware'u ( powaznie,- Ford traktuje klientów ja beta-testerów) i jest OK

      > 2. Mimo zapewnień producenta jest dużo głośniejszy niż benzyna.
      > 3. Spod świateł wystarczy benzyna 1,6 żeby go objechać i nawet w konkurencji
      > z CC się nie pokozaczy bez wciskania silnika na min. 3500 obr. na 1 biegu.

      To cos nietypowego, ja mam wersję 100KM ( też TDCi), a sprawdzone, że przeciętne 1,6 l benzyna nie ma specjalnie szans, nie mówiąc już o CC. W koncu moment 260Nm, a Twoja wersja ma jeszcze więcej i do tego booster.

      > 4. Przy wysprzęglaniu czuc delikatne terkotanie pod pedałem niczym w mini
      > autosanie (takie osobiste porównanie). Strasznie wkurwia!
      U mnie nic takiego nie ma. Ja bym na Twoim miejscu zgłosił to w serwisie.

      Pozdr
      P
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się