Dodaj do ulubionych

prośba o radę - francuz czy japończyk

24.03.11, 23:16
witam,
przymierzam się do kupna samochodu. Podoba mi się Renault Mégane Grandtour i Mitsubishi Lancer Sedan oraz Peugeot 308. Interesują mnie silniki benzynowe 1.6. Ważniejsza jest dla mnie funkcjonalność niż wygląd. Czy mogę Was prosić o jakieś rady, który samochód z tej trójki polecacie? A może macie coś lepszego do polecenia? Będę wdzięczny za wszelkie informacje, których nie podają sprzedawcy (awaryjność , mało funkcjonalne elementy itp).
Obserwuj wątek
      • mameja21 Re: a moze koreaniec ? 25.03.11, 08:15
        Daj sobie spokój z Mitshubisi - przecież to china automobile z wnętrzem wykonanym
        z recyklingowanych desek sedesowych.
        --
        "Realizatora filmowego poza talentem i poczuciem rzeczywistości
        musi cechować marksistowska postawa wobec życia i sztuki" -
        Andrzej Wajda
        • josner przy zakupie auta z Japonii sprawdź promieniowanie 28.03.11, 09:24
          mameja21 napisał:

          > Daj sobie spokój z Mitshubisi - przecież to china automobile z wnętrzem wykonanym
          > z recyklingowanych desek sedesowych.

          Są takie deski sedesowe na które nie będzie cię nigdy stać :)
          Na poważnie, to wydawało mi się, że mitsubishi jako jedno z nielicznych aut japońskich jest produkowane w Japonii.
          Obecnie jedyny minus aut z Japonii jest taki, że przy odbiorze auta z salonu warto zmierzyć poziom promieniowania. To oczywiście przesada... albo nie bo ludzie lubią wpadać w panikę.

          --
          zdjęcia w Panoramio
    • tocqueville Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 25.03.11, 08:59
      Podoba mi się (...) Ważniejsza jest dla mnie funkcjonalność niż wygląd.

      na początku dokonujesz selekcji wg kryterium wyglądu, po czym piszesz, że ważniejsza jest funkcjonalność - to może zacznij od tego wyznacznika
      i sprecyzuj pojecie funkcjonalny, bo to słowo znaczy: "dobrze spełniający swoją funkcję" - jakie funkcję ma przede wszystkim pełnić to auto
      - dobrze jeździć?
      - jeździć z dużym ładunkiem?
      - po prostu jeżdzić (mała awaryjność)
      - jeździć tanio?
      - jeździć wywołując zainteresowanie przechodniów?
      jeśli to ma być auto zdolne do pełnienia wielu funkcji jednocześnie to może Dacia Duster:)
      • fuiio spostrzezenie 25.03.11, 09:08
        tocqueville-dobre spostrzezenie.ale praktycznie za kazdym razem pytania co kupic sa pozbawione sensu.Tutaj zabraklo jeszcze kryterium rocznika /zapewne chodzi o nowe auto-to dlatego/ Bardzo cieszy tez jak pytacz pyta i jednoczesnie uzywa slow ktorych nie rozumie,np "czy warto zainwestowac w vw golfa" itp majac na mysli po prostu kupno auata na wlasne potrzeby..
        --
        bele co jesz,bele co gadasz
        • jestklawo Re: spostrzezenie 25.03.11, 09:26
          fuiio napisał:

          >"czy warto zainwestowac w vw golfa" itp majac na m
          > ysli po prostu kupno auata na wlasne potrzeby..

          bo oni "iwestują". W Polsce podstawowym kryterium zakupu auta jest jak największe prawdopodobieństwo jego późniejszej odsprzedaży z jak najmniejszymi stratami własnymi. Dlatego kupuje się golfy i pastuchy, koniecznie w "tedeiku". Funkcjonalność, potrzeby? A po co? Ważne że jakiś kolejny wieśniak to potem odkupi


    • eurofan74 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 25.03.11, 14:37
      Ile chcesz przeznaczyć na samochód?
      Dobrze oceniany za trwałość jest opel astra III. Niektórzy twierdzą, że to już prawie zabytek, bo w sprzedaży jest już następca - astra IV. Ale to "prawie" robi dużą różnicę. Astra III jest nadal produkowana i można ją teraz dostać ze sporym rabatem, właśnie dlatego, że jest już nowa generacja.
      • guresko Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 25.03.11, 21:49
        dzięki za dotychczasowe wypowiedzi, postaram się doprecyzować moje pytanie. To ma być nowy samochód, max do 65 tys. Będzie używany głównie do jazdy po mieście (krótkie odcinki, niezbyt często.) Raz na jakiś czas jakiś wypad za miasto no i wyjazdy na wakacje. Mamy dziecko więc potrzebujemy w miarę dużego bagażnika żeby zmieścił się wózek. Po dzisiejszej wizycie w salonie zrezygnowaliśmy z Peugota 308, za to sprzedawca próbuje namówić nas na qashqaia.
        • iszkariota Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 25.03.11, 22:31
          guresko napisał:

          >za to sprzedawca próbuje namówić nas na qashqaia.

          No nie wiem, ja nie dałbym się namówić, choćby z powodu plebejskiego wnętrza. Poza tym wolnossące benzynowe 120 km jest paliwożerne.
          Zastanów się jeszcze nad Skodą Yeti, silnik 1,4 turbodoładowany o mocy 122km i momencie 200Nm od 1500 obr. sprawia że auto "popitala", a jednocześnie jest o litr, półtora oszczędniejszy od tradycyjnej benzyny, którą trzeba kręcić na obroty by cokolwiek wykrzesać.
          Jest jeszcze 1,2 turbodoładowane, do miasta znakomite, na trasę trochę mało, ale pali jeszcze mniej.
          Jeżdżę tym pierwszym, charakterystyka pracy silnika jak w dieslu, dlatego kupiłem. Powienieś sie zmieścić w kwocie jaka podałeś. Polecam.



          --
          Nazwisko?! -Kudelski. Imię?! -Jerzy. Zawód? -Mechanik. Mechanik jaki?
          –Mechanik Jerzy Kudelski.
          • urko70 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 10:51
            iszkariota napisał:

            > Zastanów się jeszcze nad Skodą Yeti, silnik 1,4 turbodoładowany o mocy 122km i
            > momencie 200Nm od 1500 obr. sprawia że auto "popitala", a jednocześnie jest o l
            > itr, półtora oszczędniejszy od tradycyjnej benzyny, którą trzeba kręcić na obro
            > ty by cokolwiek wykrzesać.
            > [...] charakterystyka pracy silnika jak w dieslu,

            Jeździłem (troszkę) Yeti 1,8 tsi i jednak znacznie bardzie podoba mi się charakterystyka 1,9tdi - ZNACZNIE! Yeti trzeba było wkręcić na obroty żeby zaczął jechać. W 1.9tdi masz chyab 235 Nm, a za dodatkowe 1kzł ok 310Nm.
        • jszafranski Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 25.03.11, 22:33
          mialem podobny dylemat tylko 10 tys mniej do wydania
          Sprawdzilem 308, ceeda, megane, fluence, note i tiide, octavie, dustera, astre i leona, i jak na koncu tej listy wsiadlem do i30 stwierdzilem ze to jest to. Wersja Comfort z silnikiem 1.6 benz to cena ok 50 tys. Jesli nie jestes wysoki to grandtour ci sie spodoba, jesli masz ponad 180 cm to mzoe ci byc juz (zwlaszcza z tylu) ciasno.

          Moze gdybym mial ta 10 wiecej to zastanowilbym sie tez nad
          quashkaiem
          scenicem
          c4picasso
          czy corolla (jest promocja wersji premium)

          --
          - Patrzaj tatko. Czlowiek !!!
          - A tam zaraz czlowiek, musi jaki tutejszy.

          by Kazimierz Pawlak
          • urko70 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 10:58
            tocqueville napisał:

            > - jak widzę wyrażenie "wózek dziecięcy" to automatycznie klawiatura wypisuje "k
            > up kombi"

            :) powiedz klawiaturze, że wózek wozi się czasami przez 1-1,5 roku, potem ewentualnie spacerówkę. kwestia czy warto wybierać kombi dla kilku/kulkunastu przewiezień....
          • silje78 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 19.04.11, 09:47
            nie musi być kombi. mój pierwszy samochód to była fabia pseudosedan. do bagażnika wchodził wózek głęboki bez potrzeby zdejmowania kół ze stleaża, (razem z bagażem na dwa tygodnie). później jeździłam nissanem almerą (w sumie do dziś), sedan, wózek wchodził bez problemu. co prawda musiałam zdejmować tylne koła, ale była to "wina" tego, że koło zapasowe jest na wierzchu, auto ma instalację LPG.
            --
            OLA 16/09/2007
        • eurofan74 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 25.03.11, 23:18
          Quashqai czy też skoda yeti to małe SUV-y, ze stosunkowo niedużym bagażnikiem. Poza tym przepłacasz za sam fakt, że to modne obecnie SUV-y.
          Przy takim budżecie i z kryterium sporego bagażnika zdecydowanie szukałbym kompaktowego kombi. Za tą cenę możesz znaleźć egzemplarz z bogatym wyposażeniem. Przyjrzyj się następującym modelom w wersji kombi:
          opel astra III, renault megane, kia ceed, hyundai i30, seat altea, vw golf, ford focus.
          Rozważ też, czy chcesz wydać faktycznie bliżej 65 tys. zł., czy też wydać mniej i zaoszczędzić np. na dalsze wyjazdy wakacyjne. Jeżeli jeździcie nie za wiele, to może nie warto brać auta bliżej waszego górnego limitu.
          Miałem niedawno podobny dylemat, z tym , że szukałem wersji hatchback. Ja wybrałem solidnego i sprawdzonego opla astrę III.
    • laisar Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 26.03.11, 01:15
      guresko napisał:

      > Ważniejsza jest dla mnie funkcjonalność niż wygląd.

      Jak bardzo? (;

      Bo jeśli bardzo, bardzo, bardzo, to polecam przyjrzenie się Loganowi MCV, najlepiej na żywo - dla jednych całkiem ładny i wystarczająco wygodny, dla innych brzydki i siermiężny, ale za to solidny i właśnie mega-funkcjonalny...

      No i zdecydowanie tańszy, niż 65 kzł - choć oczywiście kosztem wyposażenia.
    • anton.ella Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 09:00
      A może jakiś inny większy Peugeot, może 407, a skoro wózek to w wersji combi. Piszę jakby kierowany własnym doświadczeniem. W czerwcu zeszłego roku kupiłem 407 u jednego z warszawskich dealerów na Płowieckiej. Z tym, że nie był to samochód nowy tylko dwuletni, z bardzo małym przebiegiem. Przyznam szczerze, ze jak do tej pory nie miałem z nim żadnych kłopotów i w sumie kupiłem go w dość konkurencyjnej cenie, poza tym dobrze wyposażone, a także po prostu ładne. Bardzo dobrze wyciszone, podróżuje się nim niezwykle komfortowo. Bagażnik, powiedzmy, że średni ale jak na czteroosobową rodzinę jest ok. Może watro wziąć pod uwagę?
    • adellante12 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 12:08
      Przeczytałem watek. ANI JEDNA odpowiedź nie jest w temacie... Facet podaje trzy typy :
      - Mitsu
      - Renault
      - Peugeot
      Odpowiedzi :
      - Opel astra
      - skoda yeti
      - dacia logan
      - duster

      Prosze Państwa oto polscy znawcy motoryzacji.... Facet typuje trzy nawet nie najgorsze auta a forumowicze podsuwaja mu najgorsze "szity" jakie mozna kupić...
      Chyba nie ma bardziej obciachowych aut niz ten wasz zestaw..

      Z Twoich autorze wątku typów wyeliminowałbym:
      - 308 - bo auto jest nijakie, małe ciasne niewygodne i siedząc w nim masz wrazenie iz jest to pierwszy francuz pozbawiony finezji i polotu. Taki tandetno marketowy jakiś. Peugeoty ani osiagami ani wzornictwem nie oszałamiaja , ale nie oszołomia równiez kosztami serwisu czy awaryjnością.

      - Renault... Tu już jest ciekawiej, ale pamietaj o tym ze elementy o których istnieniu nawet nie wiesz w innym aucie - w reniferze na pewno sie zepsuja. Reniifery słyna z awaryjnosci, z upierdliwych drobnych usterek , z tego że bez przerwy cos im nie domaga... Pojecie ekonomia nie istnieje.

      - Mitsu - dobre auta ale nie na polski rynek. Chociaz w ostatniej dekadzie polski kierowca coraz częściej jeździ do wykwalifikowanego wyspecjalizowanego serwisu (niekoniecznie ASO) i przestaje sie bać dzieki temu zaawansowanych technologii..

      Z własnego doświadczenia uzytkowałem:
      Peugeot: 205, 205 GTI, 405, 406 - mankamenty zawsze te same : generalnie przednie zawieszenie i kiepskie wydechy.
      Renault: Laguna1,8 - po 6 miesiacach nie zdzierżyłem. Sprzedałem pierwszemu idiocie który zechciał to odkupić... Psuło sie wszystko włacznie z tym ze pękł wlew paliwa przy samym zbiorniku, klimatyzacja, elektryka, radio, a nawet roleta bagaznika. A specjalnie kupiłem kombi jak mi sie córka urodziła... Nigdy zadnego auta tak nie kląłem..
      Mitsu:kiedyś przez zupełny przypadek kupiłem Galanta 2,4 GDI - dwulatka. Kupiłem bo zona nie miała czym jeździć po tym jak jej mercedesa wkomponowałem w naczepę "tira". Auto ma juz jakieś 150 tys jest wciąż pod butem i jest totalnie bezawaryjne. Silnik całkiem ekonomiczny w trasie 7-7,5 w miescie nie przekracza 10 l/100 a ani ja ani zona nie jeżdzi jak poznański taksówkarz i oboje lubimy przedeptac. Wbrew powszechnej opinii uzytkowników VW i opla o wygodzie japończyków muszę powiedzieć ze auto jest bardzo wygodne, funkcjonalne (ergonomia) i rewelacyjnie zestrojony silnik a automatyczna skrzynią.

      Na codzień uzytkuję i jeżdże Grand Voyagerem
      Dla funu jeżdżę Patrolem Y60 4,2 +2" dobinsons MT BFG
      Dla przyjemności jest Buick Riviera Boattail '72


      • laisar Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 12:30
        adellante12 napisał:

        > Przeczytałem watek.

        Można zwątpić, skoro nawet pierwszego postu nie udało Ci się przeczytać do końca <: - a tymczasem wątkotwórca napisał w nim:

        > [...] A może macie coś lepszego do polecenia?

        No to nawet nie dziwi, że jego kolejnych postów też nie zauważyłeś...

        I można by Cię jeszcze próbować oświecić, że "lepszość" to jest kwestia wybitnie subiektywna, zależna przede wszystkim od spełniania przez auto wymagań, ale po zademonstrowanej już umiejętności nieczytanie trudno oczywiście oczekiwać, żebyś zrobił to ze zrozumieniem, więc szkoda wysiłku, Panie Wielki Znawco i Sędzio Szitów oraz Obciachów... <:
        • adellante12 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 15:08
          W nawiazaniu do wyswiechtanego określenia używanego przez absolwentów WSTG i innych "prywatnych uczelni" piastujących eksponowane stanowiska akwizytorów...ups pardon "przedstawicieli handlowych lub KAM..." czyli "czytania ze zrozumieniem" chciałbym zapytać o jedną rzecz. Mianowicie rozumiesz pojecie LEPSZY??? No cóż urazona ambicja skody czy dacii moze nieść katastrofalne skutki.. Ale to nie mój problem.
          • laisar Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 21:51
            adellante12 napisał:

            > absolwentów WSTG i innych "prywatnych uczelni"
            > piastujących eksponowane stanowiska akwizytorów...
            > ups pardon "przedstawicieli handlowych lub KAM..."

            To chyba jakieś bliskie Ci środowisko, więc mimo bycia prostackim mgr inż. omc MEL-omanem postaram się jakoś dopasować do klimatu <:

            DZIŚ PROMOCJA!!!! Dwie rady* w cenie jednej - czyli zupełnie GRATIS!
            A także, specjalnie i wyjątkowo dla forumowicza {nick} dodatkowy BONUS!!11!!!


            * Pierwsza i ostatnia, zwrotów i reklamacji nie przyjmuje się.

            A brzmi ona:

            żeby nie wyglądać na durnia, dobrze jest nie mierzyć innych ludzi swoją miarą...


            > rozumiesz pojecie LEPSZY??

            Oczywiście - w przeciwieństwie do Ciebie, najwyraźniej, więc czas na BONUS:

            LEPSZE auto to takie, które bardziej pasuje do czyichś - dowolnych - potrzeb, a nie takie, które uznaje pierwszy lepszy bucowaty WZiSSzoO d:


            Jak widać oprócz czytania masz też problemy z logiką, więc żeby było prosto - przykładziki:

            1) jeżeli masz przewieźć siedem osób, to LEPSZA jest dacia mcv niż porsze - ale jeśli potrzebujesz jeździć bardzo szybko najwyżej w dwie osoby, to LEPSZE jest porsze od dacii;

            2) jeżeli musisz zmieścić do auta trzy foteliki dla dzieci, to LEPSZA jest dacia mcv niż smart - ale jeśli potrzebujesz często parkować w zatłoczonym centrum miasta, to LEPSZY jest smart niż dacia;

            3) jeżeli potrzebujesz załadować do bagażnika dwa wózki, to LEPSZA jest dacia mcv niż jimny - ale jeśli potrzebujesz dojeżdżać do domu drogą pokryta trzydziestocentymetrowym błotem, to LEPSZY jest jimny;

            Itd, itp.: prestiż, ekonomiczność, wielkość garażu, lans, niezawodność, cena czy możliwość zamówienia jako tapicerki skóry z dziobaka qwghlmiańskiego - to wszystko (i jeszcze dziesiątki innych) to kryteria, według których każdy ludź może sobie samemu oceniać lepszość jakiegokolwiek auta...



            > Ale to nie mój problem.

            No to przynajmniej w jednej rzeczy się zgadzamy (:
            • adellante12 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 29.03.11, 15:02
              Ogólnie tytuł auta roku 2011 dacia....!! Brawo. Tylko niby w czym ta twoja dacia której dorobiłes się jak widać w wielkim bólu jest lepsza od wymienionych przez autora? Bo mozna trzy foteliki włozyc? Bo głównie stosowana jako auto miejskie ma największy bagaznik? Bo słynie z niezawodności jak wszystkie dacie?
              Logika godna Kalego.... Nie wysilaj się wiecej, nie robisz wrazenia, twoja dacia tez nie, no chyba ze gdzies na wsi nieco za Nowym Targiem... No bo dwa barany na stojaco do dacii zapakujesz...
              • laisar Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 30.03.11, 21:05
                adellante12 napisał:

                > Ogólnie tytuł auta roku 2011 dacia....!!

                No i zgodnie z przewidywaniem - jednak nie zrozumiałeś... Bardzo współczuję takiego ograniczenia umysłowego, więc z dobroci serca spróbuję jeszcze raz:

                Abstrahując od jakości samych konkursów typu "samochód roku", to nie - osobiście nie sądzę, żeby się tej Dacii należał taki tytuł. Z tego bowiem, że jest ona lepsza od innych aut w jakichś tam dziedzinach, nie wynika, że jest najlepsza tak w ogóle (ale też, przede wszystkim, po prostu żaden samochód taki nie jest).

                Także doczytanie się przez Ciebie czegoś odwrotnego z moich wypowiedzi świadczy tylko o prawdziwości pierwotnej diagnozy - czytanie i logika: 2 x ndst <:

                > niby w czym ta twoja dacia której dorobiłes się jak widać w wielkim bólu

                (i z jasnowidzenia też "ndst" (((: ).

                > jest lepsza od wymienionych przez autora? Bo mozna trzy foteliki włozyc?
                > Bo głównie stosowana jako auto miejskie ma największy bagaznik?

                JEŻELI to dla kogoś istotne, to 2x tak, pod tym względami zapewne jest lepsza.


                > Bo słynie z niezawodności jak wszystkie dacie?

                Czy wszystkie, to nie wiem, ale obecnie dostępne modele owszem, wg niektórych rankingów słyną. Wg innych - zupełnie nie, ale tak to już jest z rankingami, i dotyczy to właściwie wszystkich marek i modeli.


                > Nie wysilaj się wiecej,

                Ależ nie wysilam - i przy takim poziomie interlokutora raczej się na to nie zanosi <;


                > nie robisz wrazenia,

                No mam nadzieję - jakbym miał robić takie jak Ty, to chyba skolapsowałbym ze wstydu...
                • adellante12 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 31.03.11, 09:30
                  Wybacz, ale siegnałem do szukajki. I kazdy twój post to "DACIA LOGAN UBER ALLES"...... Żenada, w kazdym watku usiłujesz wszystkich przekonać jakim cudem motoryzacji jest dacia logan, a juz dacia logan mcv to obiekt pożądania i westchnień...
                  Jesteś załosny w tym... O jakiekolwiek auto ktoś by nie zapytał ty z uporem psychopaty udowadniasz jakim dopustem bozym jest posiadanie daci logan , ze o mcv nie wspomnę...
                  • laisar Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 18.04.11, 01:46
                    adellante12 napisał:
                    > Wybacz, ale siegnałem do szukajki. I kazdy twój post to "DACIA LOGAN UBER ALLES

                    Czyżby? <:

                    Oto moje posty - a wśród nich np forum.gazeta.pl/forum/w,20,123638214,123641346,Re_prosba_o_rade_nowy_kompakt_do_miasta_z_auto.html

                    laisar napisał:
                    > sam jeżdżę Daćką (co prawda MCV) i jestem bardzo zadowolony,
                    > ale ósmy cud świata to na pewno to nie jest


                    Reszta wiele nie odstaje, czyli po udowodnieniu, że nie umiesz ani czytać, ani myśleć, pozostało Ci już tylko kłamać - to jest dopiero żena, żałość i beżnadzieja... <<<:
            • adellante12 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 30.03.11, 16:17
              1) jeżeli masz przewieźć siedem osób, to LEPSZA jest dacia mcv niż porsze - ale jeśli potrzebujesz jeździć bardzo szybko najwyżej w dwie osoby, to LEPSZE jest porsze od dacii;

              Zapewniam cie ze taką uposledzona pseudologike mozna spotkac u posiadacza dacii, natomiast gwarantuję że zaden z posiadaczy porsche nie doznaje takich dylematów.... Nie przejmuj się jeszcze kilka takich wywodów i uleczysz własne kompleksy:))))))))))

              • laisar Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 18.04.11, 02:01
                adellante12 napisał:

                > [laisar:] 1) jeżeli masz przewieźć siedem osób, to LEPSZA jest dacia mcv
                > niż porsze - ale jeśli potrzebujesz jeździć bardzo szybko najwyżej w dwie osoby,
                > to LEPSZE jest porsze od dacii;

                >
                > Zapewniam cie ze taką uposledzona pseudologike mozna spotkac u posiadacza
                > dacii, natomiast gwarantuję że zaden z posiadaczy porsche nie doznaje takich
                > dylematów....

                No pewnie - jak Ty tak mówisz, to musi to być Prawda, a porszakowcy doszli
                do swoich wózków zapewne jedyną nieupośledzoną Prawdziwą Logiką a la adellante12:

                "Dowolnym autem można zrobić wszystko - od orania do diftowania, od wożenia buraków do wożenia VIP-ów, a prorok adellante12 powie ci które to jest auto" <<<:


                > Nie przejmuj się jeszcze kilka takich wywodów i uleczysz własne kompleksy:))))))))))

                A było skorzystać z rady - tymczasem sam wyszedłeś nie dość że na durnia, to jeszcze z kompleksami...

                No to - bywaj zdrów <: (Przyda Ci się).
      • kaaarooll Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 13:36

        > - Renault... Tu już jest ciekawiej, ale pamietaj o tym ze elementy o których is
        > tnieniu nawet nie wiesz w innym aucie - w reniferze na pewno sie zepsuja. Renii
        > fery słyna z awaryjnosci, z upierdliwych drobnych usterek , z tego że bez przer
        > wy cos im nie domaga... Pojecie ekonomia nie istnieje.

        Oh, jak dobrze, ze ja nie sluchalem takich znawcow jak Ty! Zrobilem 30 tysiecy Meganka III, wlasnie w piatek robilem pierwszy przeglad przy 30 tys km (za ktory zaplacilem 700zl z wymiana filtru w kabinie i odgrzybieniem klimy). Za samochod zaplacilem 55k za wersje "srednia" Expression (jedyne dodatki to Bluetooth oraz dwustrefowa klima automatyczna, reszta standard).

        W ciagu ponad 1.5 roku nie zepsulo sie nic, samochod wygodny, ze sporym bagaznikiem (jak na wersje hatchback), fajnie sie jezdzi (aczkolwiek silnik 1.6 to troche malo zeby szybko pojezdzic), ekonomiczny (pali mniej niz analogiczny Ford Focus, ktorego mialem wczesniej).

        Zdecydowanie polecam nowe Meganki, moze wczesniejsze wersje sie psuly, nie wykluczam tego, ale wersja III z nie tylko moich doswiadczen jest o wiele lepsza. Dla porownania powiem, bo wszyscy uwazaja, ze VW to ideal niezawodnosci, ale pare miesiecy przed tym jak ja kupilem Megane znajomy dostal nowego VW Passata, jezdzi o wiele wiecej ode mnie, ale przy 40k mial kapitalny remont silnika, cos sie tak posypalo, ze nawet na asfalcie kawalki zostaly. To tyle jesli chodzi o generalizowanie na temat jakosci samochodow :-)
        • molog Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 14:46

          "Dla porownania powiem, bo wszyscy uwazaja, ze VW to ideal niezawodnosci, ale par
          e miesiecy przed tym jak ja kupilem Megane znajomy dostal nowego VW Passata, je
          zdzi o wiele wiecej ode mnie, ale przy 40k mial kapitalny remont silnika, cos s ie tak posypalo, ze nawet na asfalcie kawalki zostaly"

          Strzelam. Ten Passat to 2.0TDI ? :D
    • mjodek Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 14:37
      Jeżdżę drugą Renówką. Pierwszego Scenica skasowałem. Ale nim miałem wypadek, rzadko odwiedzałem serwis.
      Obecnie mam Megankę 1.4 Grandtour. Jestem baaaardzo zadowolony. Silnik jest bardzo ekonomiczny, auto prowadzi się przyzwoicie. Jeżdzę 2 lata i jedyna wizyta w serwisie to była wymiana sworzni. Niewielki wydatek.
      Z Meganką jest inaczej niż Laguną (Lagunę można kupić od 2006 roku,wczesniejsze były bardzo awaryjne, ponoć z Laguną III nie ma żadnych problemów). W mieście pali mi 7,3 litra/100 km, w trasie 6,2, chociaż zjeżdżałem już do 5,5! Jak na benzynę to świetny wynik.
      Jeśli mam polecić silnik, to wybrałbym 1,4 a nie 1,6, który ma kłopoty z kołem zmiennych faz rozrządu. Padają nieraz już po 30 tysiącach.
      Niekiedy inwestycji, na szczęście niewielkich, wymaga zawieszenie, natomiast Megana jest swietnie zabezpieczona przed rdzą.
      Unikałbym silnika diesli. Renault, podobnie jak Ford ma dość niedopracowane silniki diesla. Stosunkowo szybko padają koła dwumasowe, turbiny oraz wtryskiwacze. A obecne ceny ropy nie rekompensują wydatków na naprawy. Co innego silniki Peugeota, ten ma bardzo udane diesle.
      Moja Meganka ma 1600 litrów bagaznika po złożeniu tylnych siedzeń, natomiast niecałe 600 przed złożeniem. Dłuższe trasy nie sa problemem dla mnie, choć jestem wysoki-184 cm, pozycja jest przyjemna, a kierownicę można regulować na wysokość oraz głębokość osadzenia... Jeśli chodzi o funkcjonalność to Megankę stawiałbym na 1 miejscu. Pobić Megankę może tylko Scenic, ale to inny typ auta (gdybym miał więcej pieniędzy, kupiłbym Scenica). Lancera bym odpuścił z uwagi na twarde plastiki i średnio dokladny montaż. Peugeot ma mniejszy bagaznik.
      Serwis też nie jest przesadnie drogi, poza tym na rynku jest wiele dobrych zamienników.
      Słabsze strony to jak pisałem, delikatne zawieszenie, awaryjne diesle i awarie cewek zapłonowych (ale tylko oryginalnych Sagema, ja już jeżdzę na Beru i nie mam problemów). Jedynym miejscem, gdzie wchodzi rdza jest układ wydechowy, no ale to mniejszy problem wymienić elementy układu niż blachy karoserii.
      Dodatkowo Megana jest bardzo bezpiecznym autem, w testach zderzeniowych dostała 5 gwiazdek.
      • adellante12 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 28.03.11, 15:11
        Moja nieszczęśliwa przygoda była z laguną z 2003 roku. I było to traumatyczne przeżycie do tego stopnia ze renifer przestał dla mnie istnieć jako samochód osobowy a i ciężarowe też od tamtej pory szerokim łukiem omijam. I jak to się mówi choćby skały sr..ły nigdy ale to nigdy pod zadnym pozorem nic takiego u mnie w taborze nie zagości. Nawet gdyby to darmo rozdawali.
        • admjb Francuz - nie 28.03.11, 16:04
          - jestem ze stronnictwa niektórych wcześniej piszących którzy mówią że Francuz NIE
          Mnie Renault ( Megane II ) srogo zawiodło mechanicznie - psuło się wszystko i blacharsko- sypało się od 6-go roku życia.
          Rozbawił mnie natomiast kolega który wie że Megane III jest ,,świetnie" zabezpieczony przed
          korozją, jak kupowałem swojego też był ,,świetnie".
          Ciekawe skąd tak pewność o tym ,,świetnie" ?

    • wicehrabia.julian za 65 tys masz pole manewru 18.04.11, 18:19
      guresko napisał:

      > witam,
      > przymierzam się do kupna samochodu. Podoba mi się Renault Mégane Grandtour i M
      > itsubishi Lancer Sedan oraz Peugeot 308.

      i to jeszcze dlatego, że mało jeździsz benzyna jest wyborem optymalnym, ja doradzałbym kompaktowe combi, Grandtour nawet ok, ale tylko jeśli jesteś fanatykiem jazdy niezbyt śpiesznej, miękkie zawieszenie, brak trzymania bocznego - relatywnie mało miejsca nad głową, z tego samego powodu odrzuciłbym koreańce

      rozsądek podpowiada Octavia Combi 1.6, lub 1.2 -1.4 TSI (tak, tak wiem mam wąsy i kapelusz)

      ja poszukałbym czegoś w stylu Seata Altea, Forda C-Maxa lub nawet Golfa Plus


      --
      Nie zniosę tego dłużej
      • stanczyk-5 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 19.04.11, 16:22
        tow_beton 18.04.11, 21:06

        musisz byc bardzo mlodym czlowiekiem
        franzuzy byly "padakami" do lat ´80 tych
        obecnie toyota jedzie na swojej niegdysiejszej
        dobrej renomie gdy jeszcze byla tym czym obecnie Sandero

        Rnt. platformy sa jednymi z najlepszych na swiecie
        Rnt. silniki juz od lat ´30tych eksportowano w rozne czesci
        swiata-niedozdarcia jak traktory
        ale obecna elektronika jest pieta achillesowa wszystkich marek i modeli,niestety.
        • milos75 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 19.04.11, 16:43
          >obecnie toyota jedzie na swojej niegdysiejszej dobrej renomie gdy jeszcze byla tym czym obecnie Sandero

          ??? ktoś mi powie o co tu chodzi ???

          >Rnt. platformy sa jednymi z najlepszych na swiecie

          A jak to sprawdzić?

          >Rnt. silniki juz od lat ´30tych eksportowano w rozne czesci swiata-niedozdarcia jak traktory

          Rozumiem, że obecnie dalej eksportują te same silniki co w latach 30-tych w różne części świata?

          >ale obecna elektronika jest pieta achillesowa wszystkich marek i modeli,niestety.

          Poza japońskimi i koreańskimi. Jak sprawdzisz listę producentów elektroniki, nawet tej domowej, której używasz na codzień, to zrozumiesz dlaczego w japońskich i koreańskich autach w zasadzie nie ma problemów z elektroniką, a taki koncern PSA korzysta z elektroniki japońskiej. Większość pozostałych, w tym BMW - z chińskiej, bo z własną było zbyt dużo problemów. Praktycznie wszystkie światowe koncerny elektroniczne są japońskie lub koreańskie, jakie duże koncerny mają Francuzi czy Niemcy? Siemens na krawędzi bankructwa? Bosch tłukący tandetę? Sagema to już nawet nie skomentuję. Z domówki w Europie został chyba tylko holenderski Philips, który ma duże problemy, Thomson to już przeszłość, nie wytrzymali konkurencji z Dalekiego Wschodu.
    • silje78 Re: prośba o radę - francuz czy japończyk 19.04.11, 09:39
      ja polecam lancer'a. mamy od listopada 2009. co prawda hatchback i silnik 1.8 (benz). nasz ma akurat bagażnik niezbyt duży, ale we trójkę jesteśmy w stanie spakować się na 2tyg.
      w środku dobrze wykonany, wyciszony. nic nie skrzypi. prowadzi się świetnie. z jednej strony skrzynię 5-cio biegową można by było zastąpić 6-cio, ale z drugiej strony silnik by był mniej elastyczny. teraz na 5-ce mogę jechać 50-ką. jeśli chopdzi o spalanie to średnie z ostatniej trasy 7,4. w mieście 8-8, w korkach dochodzi do 12. zapewne ten 1.6 będzie miał niższe.
      do renault jestem uprzedzona wiec się nie wypowiem.
      --
      OLA 16/09/2007
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka