Dodaj do ulubionych

Ha! I kto mi teraz podskoczy?

08.04.11, 23:13
Około 1,5 h temu przeszedłem samego siebie. Dość dawno czegoś w ten deseń nie robiłem, więc znów mocno poczułem, że żyję.
Ostatnio chodzę (spokojnie, głownie z łóżka do..., z auta do auta, z auta do... itd) trochę podminowany. Zaczyna mnie coś ostatnio wku...ać ten nasz kraj, przepisy, ludzie, drogi... Of koz ja jak to ja, staram się na wszystko patrzeć z jakimś tam dystansem i humorem, ale stałem się bardziej drażliwy i niecierpliwy.
Wczoraj, wracając do domu dostałem mandat 200 zł i 6 pkt (albo 4). Do mojego domu prowadzi jedna z kilku dróg. Ja jechałem tą najbardziej parszywą (bo miałem jeszcze gdzieś po drodze zboczyć). Co prawda ona najszybciej doprowadza mnie do domu (uwzględniając tą samą prędkość), ale poza tym jest okropna. Na początek jest dość długi, kręty fragment w zabudowaniach (czyli i trza 50-60 km/h jechać), gdzie zawsze (!) trafia się przede mną jakaś melepeta jadąca 30-40 km/h i hamująca przed każdym zakrętem. Tu niespecjalnie da się bezpiecznie wyprzedzać, a jedyna okazja robi się po przejechaniu tej partii zakrętów, kiedy przed tobą jest krótka prosta "w polu" umazana ciągłą linią. Potem jest już dość długi łuk, który należy przejeżdżać z prędkością 40 km/h:), ale normalnie można wpaść w niego przy 150 zwyczajnym autem bez zbliżania się do granicy przyczepności (no chyba, że się sprowokuje auto do głębokiego uślizgu) i jest przyjemnie. Ja wyprzedziłem takiego melepete przed tym łukiem ( a więc na zakazie), a na wyjściu z zakrętu drogówka do mnie pomachała, bo za szybko. Wszystko fajnie, ładnie, już pal6 co oni tam robili i tyle. Mandatu i tak nie zapłacę. Leję na to ciepłym moczem. Niech se sami przyjdą po kapustę.
A dlaczego wyprzedziłem i przekroczyłem prędkość? Bo chciałem wykorzystać warunki drogowe do tego, żeby odcinek przejechać szybciej. Tym bardziej, że tam "trzeba" wykazać się przezornością: za tym łukiem jest kawałek w miarę niezłej prostej, tyle że zajebiście wąskiej, jeśli nie wyprzedziłbym planktonu przed ta prostą, wlókłbym się przez kilometr za kimś, kto ze strachu nie umożliwi przeprowadzenia manewru wyprzedzania (a ja też nie chcę narażać ludzi na stres, niech jadą...). Jeśli się wcześniej zostawi z tyłu niedzielnych, a na prostej (także będącej już wybitnie na zadupiu) nie zjawi się przed tobą jakaś "L", to można sporo czasu zaoszczędzić. A to się przydaje, bo dalej jest też prosta, ale po bombardowaniu -dziury walczą ze sobą o miejsce. Jest tak źle , że nawet jadąc bardzo szybko, "nie przeleci się tego" i trzeba wypatrywać najgorszych przeszkód.
Ja kuźwa nie rozumiem. Wszystko jest, wódka, bigos, boiska, szybki internet, paliwo za piątkę, Alfy Romeo w policji, nawet helikoptereem "pirata" będą "ścigać" i wyliczanki prędkości robić. Ale żebyś ty, durny kierowco poczuł się czasem jak ten Niemiec, to ni hu hu. Wszystko na odwrót. Komicznie jest to, że ten zafajdany odcinek drogi jest nieruszany już chyba od 30 lat. Za same mandaty mojego kuzyna dali by już radę połatać dziury pewnie. Ale po co. Lepiej nastawić zakazów, ograniczeń, malować linie, "powężać" drogi nowymi chodnikami i wysyłać patrole w miejsca, gdzie żeby się zabić, trzeba być idiotą.

Apropo jeszcze mojego portfela

forum.gazeta.pl/forum/w,20,122843137,122843137,Moze_lepiej_nie_wychodzic_z_lozka_.html

Sprawca of koz nie odnaleziony. Wiadomo, sam sobie zaszkodziłem, ale nawet jakbym robił tak 10x w roku, to ludzie od tego powinni się bardziej starać. W końcu to jest przestępstwo.
Powód tego, że chłopaki se nie poradziły, to kiepski monitoring (słabo widać, a jeśli już to w skromnym obszarze). Ja jebie. Podjeżdza jakiś ciul
, zatrzymuje auto przed wejściem na stację, wychodzi z auta, schyla się po mój portfel i odjeżdża. I tego nie widać!? To co ku... widać? Jak jest monitoring, to powinien funkcjonować tak, jak trzeba, a nie nagrywać tylko tych, co tankują. Następnym razem jak pojadę na tą stację, to zatankuję aż mi się na buty będzie wylewać i odjadę. Ciekawe czy wtedy monitoring pomoże ująć złodzieja.
Obywatel jest zawsze ru...y i tylko on sam może całkowicie zadbać o swój los. Nikt ci nie pomoże, jak się noga podwinie.
Jestem nieusatysfakcjonowany.

Co do sedna. Dziś podjechałem na taki parking. Mały, szpetny, źle ukształtowany. Ogólnie lipa jak cholera. Ale na parkometr starczyło, który stoi od kilku tygodni. Cały był zapchany, z małym wyjątkiem. Jakiś przygłup postawił Lagune na dwóch miejscach i to jeszcze krzywo. Rozemocjonowany nie pomyślałem i wmontowałem się na milimetry w sumie. Po chwili zauważyłem, że dam radę wyjść tylko dachem, ale to głupie by było. Przejechałem więc na skraj parkingu, ustawiając się zgrabnie, aczkolwiek raczej poza końcem trochę. Wiem, to brzydko z mojej strony, więc usprawiedliwia mnie tylko to (obiektywnie raczej nic), że tak zaparkowane auto absolutnie nie wadzi nikomu i niczemu (wniosek taki, że parking jest źle wyznaczony-za mało go). Bileciku nie brałem, bo już późno było.
Przychodzę po dłuższej chwili i patrzę, a tu auto skute jakby się cuda działy. Przeszedłem się po parkingu w celu sprawdzenia, czy jeszcze kogoś wyróżniono. Ale nie. I tu poczułem się znieważony: pełno debili stojących kilometr od siebie (bynajmniej nie z powodu, że im ktoś może lakier pocharatać-wozy mieli niechlujne), ze dwóch stojących za dwóch i cymes- Panamera, na której szybie za cholerę nie mogłem odnaleźć stosownej wlepy...
Zrobiłem więc coś, o czym od dawna marzyłem w sumie. Mianowicie, wyruchałem szeryfa:)
Na początku chciałem odjechać razem z blokadą, nagrać to i wrzucić na jutuba:) Ale jeszcze za cienki do tego jestem. Postanowiłem, że jakoś się pozbędę tego balastu. Myślałem na początku, że zadzwonię po znajomego laweciarza, który uniesie auto i ustawi na lawetę (ja ma zwyklą, więc musiałbym targać). Ale sam znalazłem sposób jak to obejść (no tak po prawdzie to podobny wyczyn krąży gdzieś w sieci:)). Uniosłem auto na podnośniku, co dawało lepszy dostęp do śrub i pozwalało kręcić kołem. Trochę gimnastyki z kluczem i koło udało się zdjąć!:) Założenie "zapasówki" było już formalnością. Gdyby to było jakaś zniszczona stalowa obręcz, to bym zostawił na środku, żeby panów wpienić i ośmieszyć. A tak włożyłem do bagażnika i odjechałem.:)
Co do samego klinowania, to jest to okropnie zły pomysł dla kogoś takiego jak ja. Lewusy obiły mi krawędź tylnego błotnika!!! Tak być nie powinno. Myślę, że wiele razy im się to zdarza. Gdyby to auto (tak w ogóle to był nowy VW Passat) było moje, to bym czekał na strażników, celem skopania ich tyłków.
Teraz sam jestem złodziejem, ale niedługo będę rozkminiał z kumplem, jak uwolnić koło bez cięcia tego szajsu. Jak już to zdejmiemy, to pomaluję to różowym szprejem i po północy zawiozę w to samo miejsce. Ale to nie koniec. Biorę ze sobą gruby łańcuch, którym przymocuję klina do takiego dość masywnego drzewka rosnącego przy krawędzi miejsca mojego postoju:)
Ale będą jaja!:)
Teraz mi napiszcie, co mi za to grozi. Zapewne spisali numery, być może zrobili fotę.
Jutro pewnie policja do mnie zajrzy, nie (na pewno mnie nie będzie)?

Pozdr


--
Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Ty na serio z tą blokadą? 08.04.11, 23:41
      To żeś sobie chłopie nagrabił. W najlepszym wypadku masz 278 KK (3 miesiące - 5 lat), ale jak się upierdliwy prokurator znajdzie, to może nawet 279 KK, a za to już grozi 10 lat.
      Do ciupy nie pójdziesz, ale dostaniesz zawiasy, grzywnę, wpis do rejestru skazanych... Ogólnie zachowałeś się, jak debil i smród będzie się za Tobą ciągnął przez kilka lat. Jak jesteś na etacie, to może pracę stracisz (będziesz karany jako złodziej, a kto chce takiego zatrudniać?).

      --
      "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
      FELIKS DZIERŻYŃSKI
      • wielki_czarownik Jeszcze jedno 08.04.11, 23:44
        Nie niszcz tej blokady, bo Ci dowalą jeszcze 288 KK. Wtedy już może być problem z zawiasami i możesz skończyć w ciupie. Pamiętaj, że w Polsce jest jedno z najsurowszych praw w Europie i wbrew temu, co ludzie myślą, to u nas sądy walą takie kary, że w Europie prawnicy się autentycznie dziwią.
        --
        "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
        FELIKS DZIERŻYŃSKI
        • v-6 Te, Houdini polskich parkingów :) 09.04.11, 00:16
          Tyle tych paragrafów ci grozi, że musisz zrobić z tego sprawę polityczną. Dzwoń do TVN! Jak już przyjedzie po ciebie grupa antyterrorystyczna, czy jak tam się nazywa polski SWAT, wydaj oświadczenie. Że chciałeś w ten sposób zaprotestować przeciwko wypowiedzi pewnego polityka na temat Biedronki - bo kupujesz w Biedronce i sobie nie życzysz. Jak w pobliżu nie ma Biedronki, to protestowałeś przeciwko wypowiedzi tegoż polityka na temat Ślązaków - bo jesteś Ślązakiem i sobie nie życzysz.
          Politycznych teraz nie wsadzają, szczególnie politycznych popierających opcję u władzy :)
          A poważnie: czarownik zna się na rzeczy, ale nie chce mi się wierzyć, żeby ci za to głowę ucięli. Musisz twierdzić, że absolutnie i koniecznie musiałeś natychmiast pojechać gdzieś tym samochodem. Bo coś tam. Tylko dobrze wymyśl to coś tam.
          Pozdrawiam
          v-6
    • bmwracer Re: Ha! I kto mi teraz podskoczy? 08.04.11, 23:58
      zaprzesz sie i tyle. powiesz ze ten co zakladal pewnie byl pijany i inne numery zapisal...moze bylo ale moze spadlo - widocznie to atrapa papierowa byla ale Ty jestes pewien ze tam absolutnie nic nie bylo...Ty nic nie widziales i niczego w garazu nie masz...
        • ulubiony19 Re: Ha! I kto mi teraz podskoczy? 09.04.11, 00:28
          Oku...! Dobrz, że moja ukochana poza domem dzisaj, bo bym niedał jej spać. No właśnie blokada nie znisdzczona bo mi kumpel otworzył. Pomalowac to jeszcze nie pomalowałem i teraz się waham...
          No nie wierzę, żeby mnie do paki wsadzili za takie coś. Grzywna ok. Liczyłem się z tym nawet. Jak mnie nie zamkną, to i z pracy nie zwolniąteż. Jestem kierowcą, mam ugruntowaną pozycję.
          Karany niestety byłem i siedziałem miesiąc chyba.
          Za jakis czas pojadę odstawić tego knebla



          --
          Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
          • ulubiony19 Re: Ha! I kto mi teraz podskoczy? 09.04.11, 00:35
            Przecież to jest śmieszne. Co ja takiego zrobiłem Blokada nie ma uszkodzeń, mogę powiedzieć, że się mega spieszyłem i zdjąłem, a nie miałem czasu na szukanie telefonu czy coś.
            Ile może wynieść grzywna? Kaucję za pakę też można wpłacić, nie


            --
            Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
            • wielki_czarownik No to niefajnie 09.04.11, 00:51
              Jeżeli byłeś karany, to szanse na zawiasy Ci się drastycznie zmniejszają (recydywa). Licz się z możliwością odsiadki. Nie wiem, kiedy i za co siedziałeś, ale nie jest dobrze a nawet jest bardzo źle. A co zrobiłeś? Przywłaszczyłeś sobie mienie państwowe/samorządowe, czyli po prostu ukradłeś.
              Ile może wynieść grzywna? Nie chcę Cię straszyć, ale od 10 do 180 stawek dziennych. Stawka obecnie wynosi (chyba) od 20 do 2000 PLN (zależy od Twojego stanu majątkowego). Tak więc możesz zapłacić pomiędzy 200 a 360 tys. PLN.
              Kaucja za pakę, to w USA a nie u nas.
              Chyba musisz odżałować kilka tysiaków na dobrego adwokata, boś sobie chłopie nagrabił jak się patrzy.
              --
              "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
              FELIKS DZIERŻYŃSKI
              • v-6 Czarownik, robisz sobie z niego jaja? 09.04.11, 01:12
                wielki_czarownik napisał:

                > Ile może wynieść grzywna? Nie chcę Cię straszyć, ale od 10 do 180 stawek dzienn
                > ych. Stawka obecnie wynosi (chyba) od 20 do 2000 PLN (zależy od Twojego stanu
                > majątkowego). Tak więc możesz zapłacić pomiędzy 200 a 360 tys. PLN.

                Świeża sprawa:

                www.strazmiejska.gda.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=422&Itemid=1

                Chłopak będzie się tłukł po nocy w tę wichurę, 120 km w jedną stronę ...
                Pozdrawiam
                v-6

                • wielki_czarownik Czytaj ze zrozumieniem 09.04.11, 11:23
                  Ostatnie zdanie z tego linka, który podałeś.
                  Jeżeli strata nie przekroczy 250 PLN (nieważne, czy ukradnie czy uszkodzi), to jest to wykroczenie. Jeżeli jednak strata przekroczy 250 PLN (a wydaje mi się, że taka blokada kosztuje więcej, niż dwie i pół stówki) to mamy do czynienia z przestępstwem.

                  tnij.org/la6tWidzisz?
                  W przypadku przez Ciebie opisanym zapewne była to blokada zamykana na kłódkę. Ktoś tą kłódkę przeciął i stąd odpowiedzialność tylko za wykroczenie, bo narobił strat na 4.99 PLN.
                  --
                  "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                  Georges Freche
                  • v-6 Re: Czytaj ze zrozumieniem 09.04.11, 13:43
                    Wiem o granicy 250 zł. Nie kwestionuję podanego przez ciebie zakresu grzywny, bo znasz się na tym lepiej ode mnie. Chodziło mi o to, że mógłbyś mu sprecyzować polską praktykę sądową w takich przypadkach, co ja próbowałem zrobić wrzuconym linkiem z Gdańska. "Grzywna do 360 tys. zł" to oczywisty absurd.
                    Pozdrawiam
                    v-6
                    • wielki_czarownik Re: Czytaj ze zrozumieniem 09.04.11, 13:55
                      Nie do końca absurd. Kwestia tego, jaka jest sytuacja majątkowa oskarżonego. Jeżeli ma kasy, jak Kulczyk to może dostać te 360 tysiaków. Jeżeli żyje, jak przeciętny Kowalski to pewnie będzie w okolicach 500-1000 PLN. Z drugiej strony, jako recydywa może dostać więcej. Tak więc ciężko tu cokolwiek przewidzieć.

                      --
                      "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                      FELIKS DZIERŻYŃSKI
                      • swan_ganz Re: Czytaj ze zrozumieniem 09.04.11, 14:14
                        Z drugiej strony, jako recydywa może dostać więcej. Tak więc ciężko tu cokolwiek przewidzieć.

                        przestań go w końcu straszyć bo się chłop znerwicuje i jeszcze jakis impotencji od tego dostanie i dopiero będzie...
                        A swoją drogą; iść do pierdla za podprowadzenie blokady na koła to wstyd jak cholera przed współosadzonymi... Jak tu im w oczy patrzeć? Ten z lewej siedzi bo poćwiatrował swoją ofiarę, ten z prawej bo pięć banków obrobił, tamten zabił trzech gliniarzy zanim go dopadli a ty za co? Za blokdaę do kół?

                        Ulubiony - dopóki jeszcze łazisz po wolnosci weź dorzuć coś do kolekcji bo będziesz na kiblu jadał...:-)
                        --
                        Swan
                        ** Just say no to drug reps **
                        nofreelunch.org/
                        • v-6 :)) 10.04.11, 00:17
                          swan_ganz napisał:

                          > Ulubiony - dopóki jeszcze łazisz po wolnosci weź dorzuć coś do kolekcji bo
                          > będziesz na kiblu jadał...:-)
              • ulubiony19 Re: No to niefajnie 09.04.11, 12:13
                wielki_czarownik napisał:

                Nie wiem, kiedy i za co siedziałeś, ale
                > nie jest dobrze a nawet jest bardzo źle.

                Nic strasznego, nielegalne wyścigi. Upiekło mi się w sumie, bo raz policji uciekłem (wiocha, a oni Skodą jechali w pojedynkę) i mnie nie szukali, bo blachy miałem za fotelem.
                Za granicę też czasem wyskakiwałem (konkretniejsze środowisko, większa kasa) i tam nic.
                Generalnie wsypali mnie.
                Ale w papierach mam nasrane, to fakt.
                Zaraz po otrzymaniu prawka jeździłem, a po dłuższym czasie się skończyło. Kilka lat temu to było.

                Taka blokada kosztuje pewnie do 500 zł. Nie uszkodziłem jej w żaden sposób. Strażnik będzie sobie mógł otwierać, zamykać, wsio.

                No i nie wiem. Tyle czasu, auta już wczoraj nie było, a mnie jeszcze nikt nie szukał, a tym bardziej auta. W domu też podobno nikogo nie było.
                Strażnik obligatoryjnie robi zdjęcia i w ogóle?

                Ten link podrzucony przez v6 był bardzo pozytywny i generalnie można by to olać. No tylko byłem notowany.
                Czy Ty sobie nie robisz ze mnie jaj?
                Nieznajomość prawa jest bolesna.



                --
                Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
                • wielki_czarownik Re: No to niefajnie 09.04.11, 12:34
                  Jaj sobie nie robię. Po prostu zajmuję się prawem zawodowo i wiem jak to wygląda w rzeczywistości. Granicą wykroczenia jest nie 500 ale 250 PLN. Jeżeli się pokapowali, że zabrałeś tą blokadę, to pewnie w poniedziałek sprawa ruszy - zarzut kradzież. Jeżeli kosztowała 250 PLN i 1 grosz, to wchodzi w grę prokurator i jest generalnie dupa. Jeżeli 249.99 to skończy się mandatem.
                  Poza tym wiesz - przy takich sprawach to im się nie śpieszy. Skoro to blokada SM, to oni wpierw muszą zgłosić sprawę na Policję, Policja zerknie w CEPiK czyje to autko i może za tydzień dzielnicowy przyjdzie.
                  A SM zdjęcia robi celem dokumentacji procesowej no i w notatce służbowej jest zapisane na jakim samochodzie blokada została założona.
                  Szanse masz takie, że dawne kary Ci się zatarły i w papierach jesteś czysty. Jeżeli jednak się nie zatarły, to różnie może być.
                  Opcja jest też taka, żeby się teraz zgłosić do tej SM i do wszystkiego przyznać. Oddasz im blokadę, to odpadnie chęć przywłaszczenia i może skończy na konkretnym opierdzielu i mandacie z wyższej półki (o ile sprawy nie zdążyli oficjalnie pchnąć). Nawet jeśli zdążyli, to sam fakt, że dobrowolnie i przed wizytą Policji się zgłosiłeś, naprawiłeś szkodę itp. będzie okolicznością łagodzącą.
                  A następnym razem pamiętaj, że żyjesz w kraju, w którym w więzieniach siedzi największy odsetek mieszkańców w Europie (poza AFAIK Litwą) i że w Polsce dostajesz kilka lat odsiadki za coś, co np. w Niemczech jest karane grzywną.
                  --
                  "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                  Georges Freche
            • v-6 Re: Ha! I kto mi teraz podskoczy? 09.04.11, 01:01
              Nie potrafię powiedzieć, jaka może grozić kara. Jeśli okaże się, że sprawa jest tak poważna, jak wynika z postów czarownika, ja bym zrobił tak, jak napisałem wyżej. Utrzymywałbym, że działałem jakby w stanie wyższej konieczności. Nieważne, czy uwierzą, pewnie nie. Ale stwarzam w ten sposób płaszczyznę porozumienia. Dalej na kolanka, rozumiesz niewłaściwość takiego postępowania (ale musiałem!) pełna skrucha, dobrowolne poddanie się karze. Sędzia też człowiek i prawie na pewno kierowca, tylko trzeba zrobić mu miejsce na zastosowanie taryfy ulgowej.
              Nie przejmowałbym się za bardzo tą sprawą, ale to oczywiście łatwo mówić.
              Powodzenia
              v-6
    • swan_ganz pryskaj do lasu... 09.04.11, 13:06
      ...no w każdym jak już ci wyjaśnili tu inni właśnie zostałeś bandytą więc życie w lesie jest naturalną konsekwencją wcześniej podjętych decyzji.... Długo w tym lesie sam żył nie będziesz bo biorąc pod uwagę, ze nasze państwo zmierza w stronę państwa policyjnego to ani się obejrzysz jak przybęcie ci w tym lesie współmieszkańców i będziecie mogli nawet oddział powstańczy sformować...

      Tak to się kończy jako politykom pozwalacie na zbyt dużo i oni od tych kompetencji które im nadaliście zwykłego świra dostają z powodu poczucia bezkarności.... Popatrz na ostatni tydzień; "europosłowie" najzwyczajniej w świecie podpierdzielili podatnikom po 304 euro i złapani na gorąco tłumaczyli się, że albo nie wiedzieli, ze to złe było albo samokrytycznie mówili, że to rzeczywiście naganne zachowanie, podczas gdy dla reszty społeczeństwa taki czyn został skodyfikowany w kodeksie karnym (art. 286) i gdybyś to ty podpierdzielił taką kasę to już dawno byś garował tak jak i w przypadku gdy podprowadzisz dżem za 3,04 złotego ze sklepu..

      Dalej zgadzajcie się na "politykę miłości" to niedługo połowa z was będzie garowała..
      --
      Swan
      ** Just say no to drug reps **
      nofreelunch.org/
      • adrian_ktostam Re: pryskaj do lasu... 09.04.11, 13:27
        > Dalej zgadzajcie się na "politykę miłości" to niedługo połowa z was będzie garo
        > wała.

        biorąc pod uwagę wyniki głosowania w więzieniach z ostatnich kilku lat, w tym szaleństwie jest metoda...
      • ulubiony19 Re: Ha! I kto mi teraz podskoczy? 09.04.11, 16:05
        Ale czarownik to spec, mówi jak jest. Jak finał będzie, to wyjdzie w praniu. Na razie kolejne godziny przeleciały i cisza. Jakby się coś działo, to najprędzej zacznę kombinować jak v6 radzi.
        Przecież kurde ja im tą zabawkę nieuszkodzoną oddałem. Raczej żaden menel na złom z tym nie poszedł.
        Do ciupy za takie coś to by była siara wielgachna. No prawie nie biorę pod uwagi takiej możliwości.
        Tak w ogóle dzięki wszystkim za porady.
        Staram się nie myśleć za bardzo, co się wydarzy, ale gniota mam lekkiego. Najgorsze to oczekiwanie...
        No jaja...

        Jakby co, to spierdzielam do Panamy.

        --
        Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
          • v-6 W Polsce jest inaczej. 10.04.11, 00:14
            jackk3 napisał:

            > Ulubiony, czy byl mandat na samochodzie jak ci zalozyli blokade? Jesli nie to
            > wg mnie mog ci skoczyc bo skad masz wiedziec czy to byla 'legalna' blokada?

            Nie ma mandatu za wycieraczką, a wszystkie informacje dotyczące tego, kto blokadę założył, jak doprowadzić do jej usunięcia itp. są (a przynajmniej powinny być) na samej blokadzie.
            Nie wiem jak u ciebie w Kanadzie, nie zdążyłem się podłożyć :)
            W moim Harris County bootingiem zajmują się głównie prywatne firmy na zlecenie różnych władz, więc jest szczegółowo określone, jakie informacje i gdzie mają być podane. Np. nie wolno skuć auta, jeżeli nie ma tablicy ostrzegającej przed taką sankcją. Na karcie informacyjnej wielkimi wołami musi być napisane, że auto jest "booted" i ruszenie z miejsca spowoduje uszkodzenie, itd.
            Co kraj to obyczaj ...
            Pozdrawiam
            v-6
            • jackk3 Re: W Polsce jest inaczej. 10.04.11, 00:29
              OK, kapuje. A moze na blokadzie brakowalo tych informacji? Roznie bywa. U mnie tzw. 'boot' to rzecz niepopularna. Widze je moze max 2 razy do roku. Podobno zakladaja tylko jak znajda samochod z duza iloscia niezaplaconych mandatow. Ogolnie kroluje 'towing' tam gdzie nie mozna parkowac (jest ostrzezenie oczywiscie) auta moze nie byc do 2 minut. Tacy sa szybcy. Powinni to w Polsce zaprowadzic, od razu ludzie by sie parkowac nauczyli.
              Pzdr
        • swan_ganz Re: Ha! I kto mi teraz podskoczy? 10.04.11, 11:53
          Do ciupy za takie coś to by była siara wielgachna. No prawie nie biorę pod uwag
          > i takiej możliwości.


          czy bierzesz pod uwagę czy tez nie to bez znaczenia bo to nie ty o tym decydujesz...
          Natomiast już Twoją decyzją jest czy kropkę w odpowiednim miejscu wytatujesz sobie już teraz czy dopiero "potem".... :-)
          --
          Swan
          ** Just say no to drug reps **
          nofreelunch.org/
        • mameja21 Re: fskrucie to jest tak rze chciał do.j.ebć szer 11.04.11, 08:28
          Gość siedzi bezrobotny w domu, nudzi się i wymyśla bajki hehe. A to forum o jedyne miejsce,
          w którym spotyka się z jakimkolwiek zainteresowaniem hehe.
          --
          "Donald Tusk jest dotknięty przez Boga wielkim geniuszem"-
          Sławomir Nowak z PO

          "A moja czteromiesięczna Zosia słuchała Donalda Tuska na żywo,
          od tamtej pory nie schodzi jej uśmiech z twarzy" -
          Agnieszka Pomaska z PO
          • ulubiony19 Re: fskrucie to jest tak rze chciał do.j.ebć szer 11.04.11, 16:10
            Aż tak to nie. L4 tylko...

            Jak widzicie, dalej po staremu. Niedługo poniedziałek się skończy, a ja wyjdę z siebie.
            W związku z tym mam kilka pytań. Mianowicie:
            -Czy reakcja odpowiednich organów może się tak wlec w czasie (czarownik mówił, że jak coś, to najpóźniej w poniedziałek ruszy, ale czy działanie dosięgnie mnie jeszcze w tym samym dniu?)?
            -Czy jest możliwe, żeby mi się "upiekło" z przyczyn technicznych typu zgubiony aparat/notes (pomijając Panamere, która aż prosiła się o blokadę, to reszta wydawała się ok. - knebel oblepiony i w ogóle)?
            -Bardzo często wyjeżdżam gdzieś za granicę. Czy ten fakt może utrudnić,hmm... poszukiwania?:) Albo czy wyjeżdżając np. na miesiąc zyskam cokolwiek?

            Aż mnie skręca, żeby chociaż żonie powiedzieć. Oprócz kilku kumpli nikt nie wie o moim psikusie...:)

            Pozdr


            --
            Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
            • wielki_czarownik Re: fskrucie to jest tak rze chciał do.j.ebć szer 11.04.11, 16:28
              ulubiony19 napisał:

              > Aż tak to nie. L4 tylko...
              >
              > Jak widzicie, dalej po staremu. Niedługo poniedziałek się skończy, a ja wyjdę z
              > siebie.
              > W związku z tym mam kilka pytań. Mianowicie:
              > -Czy reakcja odpowiednich organów może się tak wlec w czasie (czarownik mówił,
              > że jak coś, to najpóźniej w poniedziałek ruszy, ale czy działanie dosięgnie mni
              > e jeszcze w tym samym dniu?)?

              To jest tylko blokada na koło. Więc pewnie w poniedziałek jakiś strażnik zabierze się za papierki, może w tym samym tygodniu wyślą pismo do Policji, w Policji znudzony dzielnicowy będzie musiał do Ciebie przyjść... Nie licz, że z taką pierdołą ktoś się będzie śpieszył - tym bardziej, że mają Twoje dane. To nie jest sprawa o zabójstwo. To może być kilka dni, może tydzień, może miesiąc.

              > -Czy jest możliwe, żeby mi się "upiekło" z przyczyn technicznych typu zgubiony
              > aparat/notes (pomijając Panamere, która aż prosiła się o blokadę, to reszta wyd
              > awała się ok. - knebel oblepiony i w ogóle)?

              Jaka jest szansa, że zginie notes służbowy i aparat strażnika?

              > -Bardzo często wyjeżdżam gdzieś za granicę. Czy ten fakt może utrudnić,hmm... p
              > oszukiwania?:) Albo czy wyjeżdżając np. na miesiąc zyskam cokolwiek?
              >

              Nic nie zyskasz, a jak się okaże że zakwalifikują to jako przestępstwo (a nie wykroczenie), to jeszcze jakiś nadgorliwy śledczy wystawi za Tobą ENA i dopiero będziesz miał przesrane.
              Pamiętaj, że teraz masz do czynienia z jedną z najskuteczniejszych policji w Europie (tak, tak - jak weźmiesz pod uwagę wykrywalność to nasi niebiescy są w czołówce) a dodatkowo mają Twoje wszystkie dane. Zechcą, to Cię znajdą, a jak będziesz się ukrywał, to Ci jeszcze dowalą 3 miesiące aresztu. Potrzebne Ci to?
              Najlepiej się do wszystkiego przyznać, przeprosić i liczyć na zmiłowanie.


              --
              "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
              Georges Freche
              • ulubiony19 Re: fskrucie to jest tak rze chciał do.j.ebć szer 11.04.11, 17:44
                Dziękuje za nadal konkretne informacje. Nie ma to jak czerpać takie info w internecie. Nikt nie słychać, nic nie widać.

                Szkoda tylko, że Twoje posty także nadal mnie przygnębiają. Ale sobie narobiłem...

                > Najlepiej się do wszystkiego przyznać, przeprosić i liczyć na zmiłowanie.

                mhmh... Aż mi się ciepło robi na samą myśl. Wszystko mogę do drugiego człowieka, jak popełnię jakieś wykroczenie na drodze i wiem, że źle zrobiłem, to nigdy nie polemizuję.
                Ale takie rozwiązanie problemu jest dla mnie okrutnie upokarzające. Jak ta bidula mam przyjść z ulicy i błagać o litość? Olaboga! Nie tak sobie to wyobrażałem...
                Obawiam się jednak, że to najbardziej prawdopodobna opcja. Teraz mam za dużo do stracenia.
                A mam gwarancję czegoś, przychodząc samemu na policję? Czy jak zawsze, czyli widzimisie.
                Najchętniej w razie czego zainwestowałbym w adwokata.





                --
                Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
                • wielki_czarownik Re: fskrucie to jest tak rze chciał do.j.ebć szer 11.04.11, 18:30
                  Proponuję dziś lub jutro podskoczyć do adwokata, powiedzieć mu co i jak i zastosować się do jego wskazówek. W każdym razie przyznanie się do winy będzie na Twoją korzyść, ale jak mocno na korzyść, to nie mam pojęcia. Chyba jutro jakaś papuga zainkasuje kilka stówek :p
                  --
                  "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                  Georges Freche
              • swan_ganz Re: fskrucie to jest tak rze chciał do.j.ebć szer 11.04.11, 18:29
                Najlepiej się do wszystkiego przyznać, przeprosić i liczyć na zmiłowanie.


                a juz tak całkiem najlepiej to pogadaj z jakimś okolicznym chlorem coby to on właśnie robił za figuranta skoro tobie mogą faktycznie zawiasy Ulubiony odwieść... Dasz takiemu na flaszkę albo dwie, pojedzisz z nim do tych miśków od blokady on u nich winę weźmie na siebie a potem kasę od ciebie i będziesz miał sprawę załatwioną...
                że tez trzeba ci tak wszystko łopatologicznie wykładać..:-)
                --
                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
                • szymizalogowany Pamiętaj, nie przyznawaj się! 11.04.11, 20:06
                  > Najlepiej się do wszystkiego przyznać, przeprosić i liczyć na zmiłowanie.
                  >


                  Pamiętaj ulubiony, "nigdy się do niczego nie przyznawaj".

                  > a juz tak całkiem najlepiej to pogadaj z jakimś okolicznym chlorem coby to on w
                  > łaśnie robił za figuranta skoro tobie mogą faktycznie zawiasy Ulubiony odwieść.
                  > .. Dasz takiemu na flaszkę albo dwie, pojedzisz z nim do tych miśków od blokady
                  > on u nich winę weźmie na siebie a potem kasę od ciebie i będziesz miał sprawę
                  > załatwioną...

                  Tak możesz spróbować, kombinuj.
                  • wielki_czarownik Ludzie! 12.04.11, 00:24
                    Przecież on ten kit będzie musiał wcisnąć policjantowi, prokuratorowi i sędziemu, którzy zawodowo zajmują się pacyfikowaniem takich cwaniaczków. Pierwszy lepszy dzielnicowy zada mu kilka pytań i się chłop wyłoży. Nie dokładajcie mu już "paragrafów", bo dopiero będzie miał.
                    --
                    "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                    Georges Freche
                    • jureek Re: Ludzie! 12.04.11, 03:29
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Nie dokładajcie mu już "
                      > paragrafów", bo dopiero będzie miał.

                      No i nie psujcie panowie interesu adwokatom. Czarownik już prawie, prawie namówił Ulubionego na skorzystanie z papugi, w Wy tu z takimi radami wyskakujecie i całą narrację mu psujecie. Chcecie dać zarobić menelowi, a nie adwokatowi? (chociaż tak między nami, to sam wolałbym dać nawet tysiąc menelowi, niż pięćset papudze)
                      Jura
                      • ulubiony19 Sensacja!!! 12.04.11, 13:53
                        Żeby nie było, że potęguję napięcie, mówię od razu: jakaś ku... zrobiła mnie w wała!
                        Nic mi nie grozi.

                        Poszedłem do prawnika. Szczegółowo opowiedziałem mu historię swojego życia. On wysłuchał, pomyślał i w sumie nic nowego mi nie powiedział (wniosek? dobre forum:)). Zasugerował mi jednak mimo wszystko zawiasy i wysoką grzywnę, przy czym też radził utrzymywać, że byłem w stanie wyższej konieczności.
                        Jak ktoś wyżej powiedział, "kilka stówek" poszłooO!

                        Poszedłem do SM (żałowałem wtedy trochę, że nie miałem tej blokady jeszcze, bo pomyślałem, że przyjdę z nią, ładnie oddam i zapunktuję).
                        Nieśmiało mówię, kto i po co jestem. Konsternacja... Facet do mnie mniej więcej: "Proszę Pana, nie do końca pana rozumiem, ale mam wrażenie, że stroi sobie pan z nas żarty"
                        Dobra, lekko się spociłem i tłumaczę jak krowie na miedzy, że przychodzę w "dobrej wierze". I do tego momentu nikt nic nie czaił. Jego kolega się mnie pyta o wszystko, auto, kolor blokady (??? to nie jest znormalizowane?), o coś tam jeszcze, o czas i godzinę. Polazł gdzieś... Ja dalej nic nie rozumiem, nabieram przypuszczeń, że zaraz ktoś wyskoczy zza biurka z odpowiednimi papierami i powie "znam przypadek, zajmę z nim". W końcu gość zlatuje ze schodów i mówi do mnie, jak do dziecka (czyżby się domyślił, że jestem idiotą?): w tym dniu na tym obszarze nie założono ani jednej blokady. No to by tłumaczyło źle zaparkowane Porsche:)
                        Już prawie wszystko zrozumiałem i się mnie jeszcze pytają, gdzie stałem. Mówię no tu tam tego. Pytają się, czy źle stałem. Tu trochę pokręciłem i powiedziałem, że no właśnie dobrze stałem (a tak na prawdę niby obleci, ale trochę źle, bo poza).
                        No i w sumie tyle. Nikt się nie pytał, dlaczego nie dzwoniłem do nich wtedy, dlaczego sam blokadę zdjąłem. Miałem wrażenie, że to olewali.
                        Ja się nie pytałem, ale pomyślałem, czy można skargę zgłosić (of koz pytam z ciekawości, bo nic takiego nie będę robił).
                        Podsumowując, wyszedłem na debila w wielu płaszczyznach. Wygłupiłem się na forum (nie masz wiedzy, nie cwaniakuj), na SM, przed znajomymi, straciłem kupe czasu i trochę kasy. O tym, że nawet bzykać mi się nie chciało i spać, już nie wspomnę.
                        W każdym razie wnioski już wyciągnąłem. Nigdy nie będę się narażał na takie stresy, wiedząc że nie mam dobrego gruntu.
                        Jakbym zadzwonił wtedy (już nawet nie wiem... dodzwoniłbym się w ogóle?) do SM, żeby mi blokadę zdjęli , też bym się chyba wygłupił. Ale ogólnie jedna myśl. Po co mi to było...

                        Poza tym trochę mnie mój kumpel wnerwił. Tyle razy mu blokady zakładali (za nieuiszczanie opłaty), a się nic nie domyślił, że szwindel. Ja tam swoją drogą raptem kilka razy rzuciłem okiem. No gdzieżbym pomyślał...
                        Autentycznie wku...ony jestem i jeszcze nie potrafię się z tego śmiać. Ciekawi mnie tylko, czy to był jakiś tamtejszy żartowniś, czy ktoś, kto mnie zna i jeździł za mną.
                        Nie powiem, żeby mnie nie satysfakcjonował (w miarę!) taki obrót wydarzeń, ale odnoszę wrażenie, jak coś pojebanego ma się wydarzyć, to będzie to mnie dotyczyć.
                        Generalnie niech się ten 2011 jak najszybciej kończy!:)

                        Heh, ciekawe jeszcze, co ma luba na to powie:)

                        I co Wy na to?:)

                        Poza tym dzięki wszystkim za rady. Jestem już tak "mądry", że nic podobnego na pewno w przyszłości nie zrobię.

                        Panie moderatorze, zajebiście fajnie by było, jakby jutro wątek został usunięty:)

                        Pozdr

                        --
                        Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
                        • swan_ganz Re: Sensacja!!! 12.04.11, 13:56
                          mam nadziję, ze stosownej kropki nie zdążyłeś sobie wytatułować? Bo w świetle nowych faktów głupio by to wyglądało...;-)
                          --
                          Swan
                          ** Just say no to drug reps **
                          nofreelunch.org/
                          • ulubiony19 Re: Sensacja!!! 12.04.11, 14:04
                            Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

                            Miałem iść na żywioł!:)

                            Aaa
                            Przy okazji mam pytanie do Szymka.
                            Jak to się z tym Twoim prawem jazdy skończyło, co?

                            Mam wrażenie, że ludzie z tego forum dobrze kończą.

                            --
                            Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
                            • swan_ganz Re: Sensacja!!! 12.04.11, 14:42
                              Jak to się z tym Twoim prawem jazdy skończyło, co?

                              pomyślmy;
                              - słupa nie mógł już wystawić zamiast siebie bo i miśki go widziały i osobiście podpisał mandat co całkowicie eliminuje możliwość sprzedania własnej sprawy komuś innemu więc taka wersja odpada...
                              - miśki zadają raport po każdym skończeniu służby a więc oddają i dysk twardy z nagraniami i bloczek mandatowy w którym kaźdy druk jest ewiedncjonowany a wiec przesmarować miśków tez nie mógł bo musiałby przesmarować pół komendy w Pruszkowie a oni nie są tani; wydałby na to więcej niż na swoją tojotę więc wersja ze smarowaniem tez odpada..

                              Innym pomysłów na zamiecenie sprawy już nie mam wiec albo szymek nam tu kita ożenił z tą swoją wpadką albo milczy bo już starcił prawko i jeździ na krzywy ryj bez stosownych uprawnień... :-)
                              --
                              Swan
                              ** Just say no to drug reps **
                              nofreelunch.org/
                              • szymizalogowany Re: Sensacja!!! 12.04.11, 15:07
                                poszły 2 pisma: o przedstawienie jakiś tam zaświadczeń przez policję dwóch jednego o aktualnej na dzień kontroli homologacji videoradaru i drugie o homologację urządzenia zasilającego radar w samochodzie

                                jednego nie było więc nagranie jest nieważne dla sądu - prawo jazdy mam

                                straciłem w sumie około 1500 złotych na napisanie tych pism i obsługę prawną i to wszystko

                                mógłbym jeszcze tracić czas na złożenie wniosku o pokrycie tych kosztów ale już mi się nie chiało
                                • swan_ganz Re: Sensacja!!! 12.04.11, 15:18
                                  o aktualnej na dzień kontroli homologacji videoradaru i drugie o homologację urządzenia zasilającego radar w samochodzie

                                  ta druga homologacja ich prawdopodobnie zablokowała (na zasilanie wideoradaru) bo z tego co wiem to jest jakas nowa furtka, dzięku której paru cwaniaczków takich jak ty temida mogła pocałowac w zad.... Ta "furtka" była tylko przez chwilę otwarta bo wynikała ona z koleizji prawa poslkiego i unijnego wiec w obawie przed pieniaczym charakterem narodu profilaktycznie umarzano sprawy tym, którzy okazania takiej homologacji żądali bo bali się, ze do strasburgera będą apelowac ze swoją krzywdą a tam sprawa jest prost; nie ma homologacji - skrzywdzono człowieka... :-)

                                  Ile dałeś papudze i czy honorarium tego pasożyta zbilansowało ci się jakoś z kosztem zakupu sibiradyjka...
                                  --
                                  Swan
                                  ** Just say no to drug reps **
                                  nofreelunch.org/
                                  • szymizalogowany Re: Sensacja!!! 12.04.11, 15:50
                                    w sumie jakoś 1.5 kafla


                                    nie zbilansowało, ale ja nie założę CB do dobrej fury bo mi żal

                                    po pierwsze nie będę do e60, cl czy teraz GS wkładał do środka radia DB które wygląda jak przemysłowy model Unitra Diora z lat 70
                                    po drugie nie będę ciągnął przewodu antenowego i przebijał się na zewnątrz przez uszczelki
                                    po trzecie nie będe przyczepiał żadnej anteny na elektromagnes bo mi szkoda lakieru

                                    nie pasuje mi takie urządzenie do dobrej osobowej fury, jakieś przewody, radia jak wydłubane świdrem, gruszki itp to pasują do TIRa a ja w samochodzie muszę mieć wszystko fabryczne
                                    • swan_ganz Re: Sensacja!!! 12.04.11, 16:24
                                      triplex - taka antenka by ci załatwiła sprawę wiercenia bądź czepiania na magnes... Montuje się ją w miejsce normalnej antenki i jest to takie trzy w jednym; zwykłe radio, komórka i cibi..
                                      Kiepsko sobie radzi z zasięgiem ale i tak te pięć kilometrów drogi przed tobą mając taka antenkę nie stanowi dla posiadacza żadnej tajemnicy....
                                      Natomiast co do ściśniętych kablem uszczelek; skoro serce cię boli na myśl o losie tych biednych uszczelek to specjalny kanał na kabel wyrżnąć jakims kozikiem...

                                      Jakoś nie wyobrażam sobie dziś udania się w dłuższą trasę bez sibiradyjka choć kiedyś miałem taka sama opinię jak ty o tych co to z bacikami na dachach śmigają... I jak to bywa mój własny portfel przekonał mnie do pójścia na kompromis z estetyką; dasz wiarę, ze ja już nie pamiętam kiedy zapłaciłem ostatni raz mandat? Żartowałem - pamiętam; ostatni raz na ścieżce miedzy Bzezinami a Strykowem w srodku nocy z soboty na niedzielę mnie zatrzymali bo za szybko ich zdaniem jechałem... Standardowo pokazałem im zastawkę serca jaką mam w trzymam w bagażniku na taką okoliczność i się odpierdzielili ale co mi czasu zabrali to już nikt mi go nie odda i dlatego właśnie kupiłęm sibiradyjko bo; raz że oszczędzam czas a dwa, ze nie wszystkie miśki mają wyszktałcony odpowiedni poziom empatii a wiec są i tacy, którzy tą zastawkę obejrzą i potem mówią, ze mają to w doopie i trzeba płacić... Kiedyś na trasie katowickiej trzy razy mnie skręcali od Częstochowy do Warszawy i mieli przy tym zero empatii tylko kasa się dla nich liczyła...
                                      Z cibiradyjkiem mój portfel po prostu czuję się znacznie bezpieczniej i w żaden sposób etetyczna porażka nie zmieni u mnie tego nastawienia...
                                      --
                                      Swan
                                      ** Just say no to drug reps **
                                      nofreelunch.org/
                                      • szymizalogowany Re: Sensacja!!! 12.04.11, 16:28
                                        ja wiem że się przydaje ale ja po prostu bardziej cenie samochód - nic kozikiem nie będę wycinał :)

                                        ten triplex mnie nie urządza - ja nie mam anteny wysuwanej, antena i odbiornik GPS jest fabrycznie schowany i niewidoczny z zewnątrz

                                        ostatnie auto z wysuwaną antenką to nawet nie wiem kiedy miałem, ale dawno temu
                        • wielki_czarownik Pytanie 12.04.11, 15:53
                          A jesteś pewien, że to blokada SM? Bo może policyjna, albo ktoś Ci dla jaj założył? Taki ktoś jak Ty - najpierw zabrał sobie do domu, potem założył na inne auto.

                          --
                          "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                          Georges Freche
                          • ulubiony19 Re: Pytanie 12.04.11, 18:22
                            Jestem pewien, że blokada miała wlepy SM. Nic, co mogłoby mnie skłonić do dzwonienia na komendę nie było.
                            Właśnie jak byłem u nich, to tam dwóch siedziało przy oknie i któryś z nich rzucił "policjanty... a nie, przecież tu nie urzędują". Nie wiedziałem o co im chodziło wtedy, ale teraz się domyślam, że brali pod uwagę, że ich policja mogła wyręczyć.

                            ktoś Ci dla jaj zało
                            > żył?

                            Bankowo. Kto i w jaki sposób coś takiego zdobył? Nie mam pojęcia. Z pewnością nie była to "samoróba".
                            Jeśli wykluczyć meneli, to ciekawi mnie jedno: czego ten zgrywus oczekiwał? Jakbym nie zdjął tej blokady, to chyba nikt by mi jej nie zdjął (nie wiem, czy podany numer był prawdziwy i w związku z ewentualnym dodzwonieniem się czy przyjechali by przebierańcy). Of koz patrzyłem, czy ktoś zabrał blokadę z miejsca, gdzie ją rzuciłem. No i zabrał.
                            Ale generalnie teraz mi wszystko lata. Czuję się, jakby mi ktoś pozwolił zrobić koupe po tygodniu trzymania:)


                            --
                            Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.
                            • swan_ganz Re: Pytanie 12.04.11, 19:13
                              Czuję się, jakby mi ktoś pozwolił zrobić koupe po tygodniu trzymania:)


                              tia... Skumulujesz następną jak się okaże, ze tą blokadę założyła Ci Straż Graniczna albo ci z policji skarbowej...:-)

                              A swoją drogą; jeśli nie wiadomo kto założył tą blokadę to może jest to jakiś nowy sposób meneli na kradzieże aut; coś w rodzajul "na stłuczkę" albo " na gumę pan złapał"... ? Jakim ty byłes tam samochodem? Czymś co warto podprowadzić?
                              --
                              Swan
                              ** Just say no to drug reps **
                              nofreelunch.org/
                              • ulubiony19 Re: Pytanie 12.04.11, 20:30
                                swan_ganz napisał:

                                > Czuję się, jakby mi ktoś pozwolił zrobić koupe po tygodniu trzymania:)
                                >

                                >
                                > tia... Skumulujesz następną jak się okaże, ze tą blokadę założyła Ci Straż Gran
                                > iczna albo ci z policji skarbowej...:-)

                                O-L-E-W-A-M T-O !!!

                                > A swoją drogą; jeśli nie wiadomo kto założył tą blokadę to może jest to jakiś n
                                > owy sposób meneli na kradzieże aut; coś w rodzajul "na stłuczkę" albo " na gumę
                                > pan złapał"... ?

                                Jeśli tak, to strasznie lipny ten sposób. Nikt nie przewidział, że trafi się taki cfaniak jak ja hehe

                                Jakim ty byłes tam samochodem? Czymś co warto podprowadzić?

                                No dokładnie to był nowy VW Passat 2.0 TDI CR DPF DSG 4Motion, 170-konny sedan. Obleci.
                                Warto?

                                --
                                Przyjmę Ferrai 458 Italia jako darowiznę. Tylko poważne oferty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się