Dodaj do ulubionych

Audi A6 | Skaza na honorze

    • Gość: gość Re: Audi A6 | Skaza na honorze IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.11, 12:26
      @gość

      "A pan redaktor miał opony fabryczne, czy założone u pana Ziutka? Producent odpowiada za dobór każdej części od opony po reling dachowy. I producent odpowiada za zawieszenie kiepsko działające na nierównościach, niezależnie od tego, czy źle wybrał oponę, felgę, wahacz, sprężynę, amortyzator czy cokolwiek innego".

      Zauważ, że żaden producent nie produkuje samochodów biorąc pod uwagę "specyfikę" polskich dróg. No może poza Subaru Foresterem, który przez pomyłkę został stworzony specjalnie na polskie drogi :) A tak poważnie to raczej dla Anglika z prowincji, gdzie Forestery jeżdżą w hurtowych ilościach.

      Taki sam przytyk odnośnie opon można wystosować do BMW, że montuje opony typu RunFlat (poza M3 i M5). Świetne opony na równe drogi. A to, że opony bardzo twarde i trzęsie na polskich drogach to już inna sprawa.

      To może inaczej. Jak kupisz Ferrari to też będziesz narzekał, że dali opony Pirelli P Zero Corsa? Widziały gały co brały! Jeśli jesteś świadomym konsumentem powinieneś to wiedzieć.

      Kolejny przykład: w Audi A6 C6 do wyboru były trzy rodzaje zawieszenia: standardowe, sportowe i pneumatyczne. Konsument powinien wiedzieć przed zakupem jakie to rodzi skutki: w komforcie czy kosztach serwisu (np. cena amort. do A8 D3 - 4500zł/1szt. sic!). To tylko kolejny przykład, aby kształtować świadomość konsumencką. Czytać i jeszcze raz czytać, aby nie żałować wydanych pieniędzy.

      Rynek motoryzacyjny jest dla świadomych ludzi. Kiedyś jak nie miałeś umiejętności to po prostu nie jeździłeś autem. Amerykanom wmawiano, że nie trzeba mieć umiejętności do prowadzenia auta, i obecnie jest co jest. W przerażającej większości jeżdżą jak sieroty.

      Z resztą Twojej odpowiedzi zgadzam się. Jest sens kupna auta nowego w perspektywie użytkowania przez 10 lat / 500 tyś. km.
    • Gość: gość Re: Audi A6 | Skaza na honorze IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.11, 15:49
      @m

      Zgadzam się z Tobą, można kupić 3-4 letnie A6 TDI z Niemiec Austrii, Beneluksu, tylko pamiętaj, że będzie miał nalatane 200 tyś. Przy takim przebiegu masz już wiele rzeczy do wyremontowania. Na same dwa komplety opon (letnie i zimowe) do A6, wydasz 5 tyś. i nie będą to topowe opony.

      Już nie wspominam o dostawczakach z Niemiec, które w rok robią 160.000 km. W Polsce te przebiegi tak cudownie ubywają.

      Jeśli chodzi o zawieszenie odsyłam do alledrogo. Amortyzatory, wahacze itd. Cena zawrót głowy.

      Skrzynia tiptronic do remontu, wtryskiwacze do wymiany, tarcze, klocki etc. etc.

      Więc jeśli kupujesz używane A6 C6, licz się z kwotą 25 tyś. zł jeśli chcesz go wyremontować na cacy.

      Pamiętaj, że koszty robocizny także masz większe niż w innych autach, np. jeśli chcesz wymienić coś przy silniku, to musisz rozebrać pół przodu, taka uroda konstrukcyjna :)

      Konkluzja jest taka. Kupujesz zgodnie z tym jaka jest Twoja siła nabywcza. Nowe auto w dłuższej perspektywie 10 lat i więcej / 500 tyś. km zawsze ma sens.

      Jeśli stałbym przed wyborem używany 4 letni z klasy premium czy nowy z klasy średniej niższej, biorę nowego.

      Jeszcze do wszystkich kupujących. Zobaczcie sobie ceny w Niemczech, Austrii czy Szwajcarii - tam porównywalne auta używane są droższe niż u nas. Więc jak myślicie co trafia do Polski? :)
    • Gość: vtec Re: Audi A6 | Skaza na honorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 21:45
      W Polandii panuje kilka dziwnych przyzwyczajeń. Mając w kieszeni 30 tys pln wszyscy chcą mieć A6 BMW 530 D Eklase albo leksusa. Problem polega na tym, że za te pieniądze te sprzęty są potężnie wyeksploatowane. Jeśli przywozi to handlarz to mamy jak w banku, że auto było odwijane z drzewa i jeszcze z szafą bliżej 600 tys kilometrów niż 200 tys. Jak dla mnie Policja powinna listę aukcji aut luksusowych drukować z filtrem powyżej 5 lat i przebiegiem poniżej 200 000 km i pchać cwaniaczków do pierdla. Ale jak dla większości kupno octavii, i30 czy ceeda to obciach i wioska to tak będzie niestety. Kolejna sprawa to jakość dzisiejszej produkcji. Dziś VW ma potężne R&D ale ze względu na wielkość koncernu nie ogarnia jakości. Jeśli dziś za naprawę kompakta trzeba wydawać naście tysięcy PLN'ów jak mamy pecha to Polacy powinni się poważnie jednak zastanowić nad koreańczykami.

      www.autokoncern.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka