Dodaj do ulubionych

moc a moment po ludzku, po prostu

IP: *.hd.pl 12.05.04, 13:23
moc jest to "szybkosc" uzyskania momentu obrotowego
Obserwuj wątek
        • kierowiec1 Re: Pan sprobuje jeszcze raz... 12.05.04, 21:26
          Gość portalu: AdM napisał(a):

          > a może mi ktoś spróbuje wytłumaczyć jak powyższe równanie ma się do
          > publikowanych wykresów mocy i momentu??? bo jakoś tej zależności w praktycę
          > objąć nie mogę ;-)

          Przelicz obroty na minute na radiany na sekunde, a zaleznosc wyskoczy jak
          strzyga zza krzaka.

          POzdr.

          K.

            • Gość: Wotur Re: Pan sprobuje jeszcze raz... IP: *.aster.pl 12.05.04, 22:56
              Gość portalu: AdM napisał(a):

              > nie zmuszaj mnie do wyciągnięcia notatek z polibudy, bo się porzygam ;-)
              Krzywa
              >
              > mocy w większości przypadków rośnie jak.... nieważne. inaczej. czemu wiec
              > maksima nie przypadają przy tych samych obrotach??

              W.:
              Jeżeli Twoje powyższe stwierdzenie o wyciąganiu notatek świadczy o tym, że coś
              kiedyś Cię łączyło z Polibudą - no to szczere wyrazy współczucia, straciłeś
              kawał życia na nic, jak widać z prezentowanego poglądu na epokowe zagadnienie
              mocy i momentu. O ile się zresztą orientuje, miesci się ono w programie szkoły
              podstawowej. Łącznie z wyjaśnieniem tych maksimów przy różnych obrotach. Oj
              chłopie, chłopie...
              Jak - zdaje się - mówią w Krakowie:"żenada". czyli mówiąc po ludzku wstyd.
              W.
              • Gość: AdM Re: Pan sprobuje jeszcze raz... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 17:50
                Gość portalu: Wotur napisał(a):
                W.:
                > Jeżeli Twoje powyższe stwierdzenie o wyciąganiu notatek świadczy o tym, że
                coś
                > kiedyś Cię łączyło z Polibudą - no to szczere wyrazy współczucia, straciłeś
                > kawał życia na nic, jak widać z prezentowanego poglądu na epokowe zagadnienie
                > mocy i momentu. O ile się zresztą orientuje, miesci się ono w programie
                szkoły
                > podstawowej. Łącznie z wyjaśnieniem tych maksimów przy różnych obrotach. Oj
                > chłopie, chłopie...
                > Jak - zdaje się - mówią w Krakowie:"żenada". czyli mówiąc po ludzku wstyd.
                > W.

                no i co tu odpisać? żeby się na forum auto -moto nadało, nie tak jak to twoje
                powyższe? że mnie z PG wywalili po pierwszym semestrze? wtedy mógłbym pytać?
                jakbym miał pamiętać wszystko co mi do głowy próbowano wtłaczać przez 18lat
                edukacji... to że pokazano mi jak odpala silnik od helikoptera, albo obróbkę
                skrawaniem, czy jak powstaje monokryształ krzemu albo badanie zdolności
                procesów i maszyn nie oznacza automatycznie, że do końca życia zachowam
                umięjętność posługiwania się frezarką i różniczkowania. zgaduję, że jesteś
                absolwentem ww uczelni, i co, pamiętasz co to jest posów konika?
                • Gość: Wotur Re: Pan sprobuje jeszcze raz... IP: *.aster.pl 15.05.04, 00:01
                  Gość portalu: AdM napisał(a):
                  ....."zgaduję, że jesteś
                  > absolwentem ww uczelni, i co, pamiętasz co to jest posów konika?"

                  Nie chciałem być niegrzeczny. Co to posów konika nie wiem, ale z grubsza
                  pamiętam, co to jest tego konika posuw...to oczywista bzdura, pamiętanie takich
                  głupot, ale nie będę się z tego leczył. trudno.
                  Zupełnie inną sprawą jest nie przyjmowanie do wiadomości - jeśli już nie
                  doskonałe pamiętanie - podstaw fizyki, które w odróżnieniu od różnych tam
                  koników zawsze będą ważne. I to u kogoś, kto nie tylko, że sugeruje, żr otarł
                  się o polibudę, ale zabiera na tym forum głos na tematy techniczne. Nikt Cie do
                  tego wszak nie zmusza. Możesz dyskutować o kolorze tapicerki, jeśli masz na ten
                  temat coś do powiedzenia.
                  Pzdr
                  W.
                  • Gość: AdM Re: Pan sprobuje jeszcze raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 08:56
                    Gość portalu: Wotur napisał(a):
                    I to u kogoś, kto nie tylko, że sugeruje, żr otarł
                    > się o polibudę, ale zabiera na tym forum głos na tematy techniczne.

                    jeżeli wg ciebie zadawanie pytań(przecież nikomu nie wciskam własnych wyjaśnień
                    podstaw fizyki, czy zaawansowanej matematyki), które wynikają: raz z niewiedzy,
                    dwa: z czytania wielu "technicznych" wypowiedzi "fachowców" od "mechaniki"
                    (które się często wzajemnie wykluczają), jest bez sensu.. Przeczytaj jezcze raz
                    ten "techniczno-anatomiczny" temat tego wątku i się zastanów. kropka dla mnie
            • Gość: andrzejmat Re: Pan sprobuje jeszcze raz... IP: *.aster.pl 12.05.04, 23:05
              Krzywa momentu przebiega tak, jak pochodna względem obrotów krzywej mocy.
              maksimum momentu wypada zatem na przegięciu krzywej mocy, to chyba oczywiste
              dla każdego, kto dzis zdawał maturę? Tabliczka mnożenia dla samochodziarza,
              który chce rozmawiać o technice. Bo jeżeli nie chce - to też fajnie - ale niech
              nie wstawia wtedy prymitywnych "mądrości inaczej"

              A.
        • kierowiec1 Moglbys przyblizyc... 12.05.04, 21:24
          Gość portalu: aaaaaa napisał(a):

          > No i jeszcze pare innych wspolczynnikow,jezeli chodzi o silniki spalinowe.

          ... jakie wspolczynniki masz na mysli? I czym sie dane wspolczynniki silnika
          spalinowego roznia od wspolczynnikow silnika np. elektrycznego (o parowym nie
          wspominajac)?

          Jesli potrafisz wykazac obecnosc wspolczynnikow roznych od 1, albo wykazesz, ze
          takowe roznia sie w zaleznosci od rodzaju silnika, to masz szanse na Nobla w
          fizyce. POwaznie.

          POzdr.

          K.

      • niknejm Re: moc a moment po ludzku, po prostu 13.05.04, 16:47
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > A po ludzku to jak wyprzedzasz, to zaczynasz ciagnac na obrotach max momentu
        > a wrzucasz bieg wyzszy przy obrotach max mocy, zeby miec znowu obroty max
        > momentu
        > i tak do skutku. Wot i cala filozofia.

        Nie bierzesz pod uwagę 'skokowej' natury 99% stosowanych skrzyń biegów :-)
        Jest to niekoniecznie prawdą.

        Pzdr
        Niknejm
          • niknejm Re: moc a moment po ludzku, po prostu 13.05.04, 16:58
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Na czym polegaja "skoki" ? :-)

            Na tym, że przełożenie skrzyni (poza skrzyniami CVT) nie zmienia się w sposób
            ciągły. W związku z tym zmiana biegu oznacza wyraźny spadek momentu obrotowego
            na kołach. Dlatego warto często 'przeciągnąć' bieg. A wszystko to zależy od
            przebiegu krzywej momentu obrotowego na silniku i przełożeń skrzyni. Stąd np. w
            Civicach VTi i TypeR najbardziej optymalną chwilą na zmiane biegu jest
            zazwyczaj chwila tuż przed odcięciem paliwa przez ogranicznik obrotów. Poza tym
            w Civicu 1.6VTi z 1997r. max. moment jest przy 7000obr/min, a moc przy
            7600obr/min :-) Tyle, że przebieg momentu jest bardzo płaski już od 2500obr/min.

            W innych autach bywa różnie.

            Pzdr
            Niknejm
            • mooj Re: moc a moment po ludzku, po prostu 14.05.04, 11:20
              toz to niekwestia "skokowosci" ale dostosowania "skokowości" do silnika
              czyli to ze moc maks nie przekłąda się na biegu wyzszym o 1 na maksymalny
              moment to wybór projektanta
              najczęsciej świadomy i czyms usprawiedliwony..pytanie czym:)
              tym ze pzrebieg momentu jest bardziej płaski i monotoniczny niz w silnikach
              sprzed kliu (nastu?) lat? i w związku z tym ma to pomijalne znaczenie?
              większymi momentami bezwględnymi?
              układem sprzęgło/silnik i decyzją o wydłuzeniu trwałości sprzęgła kosztem
              spadku optymalnego momentu o kilka procent?
              obserwacjmai praktycznymi sposobu użytkowania silnika i przełożeń?
              jelsi mozesz treściwie skrobnąć nt CVT -tzn w jaki sposób tam jest to
              rozwiązane..moze byc na przykładzie
              chodzi mi zmianę obciążeń czyli dopasowanie przełożenia (jak wiemy
              niedyskretnego a ciągłego) do ..
              własnie czego? po prostu obrotów? zbadanego obciązenia? jeśli obrotów to ..no
              obroty wtórna rzecz..pewnie wejściowym parametrem jest moc?
              czy kierowca ma wpływ na wybór tego parametru? to jakas preselekcj a
              zmożliwoscia zmiany (w trakcie jazdy?)
              pozdrawiam i przepraszam jelsi pytania niepoważne
              ale macie zdolnośc jasnego formułowania zdań (w poprzednich watkach) mozecie -
              napiszcie przystępnie
              • niknejm Re: moc a moment po ludzku, po prostu 14.05.04, 12:29
                mooj napisał:

                > toz to niekwestia "skokowosci" ale dostosowania "skokowości" do silnika
                > czyli to ze moc maks nie przekłąda się na biegu wyzszym o 1 na maksymalny
                > moment to wybór projektanta
                > najczęsciej świadomy i czyms usprawiedliwony..pytanie czym:)
                > tym ze pzrebieg momentu jest bardziej płaski i monotoniczny niz w silnikach
                > sprzed kliu (nastu?) lat? i w związku z tym ma to pomijalne znaczenie?
                > większymi momentami bezwględnymi?
                > układem sprzęgło/silnik i decyzją o wydłuzeniu trwałości sprzęgła kosztem
                > spadku optymalnego momentu o kilka procent?
                > obserwacjmai praktycznymi sposobu użytkowania silnika i przełożeń?

                Tutaj nie będę się wymądrzał, bo nie wiem :-) Podejrzewam, że wiele zależy od
                charakteru auta - czy ma być jak najbardziej oszczędne, czy też ma mieć jak
                najlepsze osiągi.

                > jelsi mozesz treściwie skrobnąć nt CVT -tzn w jaki sposób tam jest to
                > rozwiązane..moze byc na przykładzie

                Pogladowo - to są to dwa stożki, połączone 'pasem transmisyjnym'. W zależności
                od prędkości auta (i może innych rzeczy, nie wiem), stożki są od siebie
                odsuwane lub do siebie przysuwane, co powoduje zmiany przełożenia (pas
                transmisyjny zmienia połozenie na boku stożka). Przynajmniej z takim, w
                najwiekszym uproszczeniu, rozwiązaniem sie spotkałem.

                > chodzi mi zmianę obciążeń czyli dopasowanie przełożenia (jak wiemy
                > niedyskretnego a ciągłego) do ..
                > własnie czego? po prostu obrotów? zbadanego obciązenia? jeśli obrotów to ..no
                > obroty wtórna rzecz..pewnie wejściowym parametrem jest moc?
                > czy kierowca ma wpływ na wybór tego parametru? to jakas preselekcj a
                > zmożliwoscia zmiany (w trakcie jazdy?)

                Skrzynie CVT mają czasami możliwość skokowej zmiany przełożeń, uruchamianej
                przez kierowcę (patrz np. skrzynia CVT w Punto II).

                Pzdr
                Niknejm
              • Gość: AdM Re: moc a moment po ludzku, po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 13:04
                mooj napisał: chodzi mi zmianę obciążeń czyli dopasowanie przełożenia (jak
                wiemy
                > niedyskretnego a ciągłego) do ..
                > własnie czego? po prostu obrotów? zbadanego obciązenia? jeśli obrotów to ..no
                > obroty wtórna rzecz..pewnie wejściowym parametrem jest moc?
                > czy kierowca ma wpływ na wybór tego parametru? to jakas preselekcj a
                > zmożliwoscia zmiany (w trakcie jazdy?)
                > pozdrawiam i przepraszam jelsi pytania niepoważne
                > ale macie zdolnośc jasnego formułowania zdań (w poprzednich watkach) mozecie -

                > napiszcie przystępnie

                podobnie jak w "inteligentnych" klasycznych przekładniach jast cała masa
                możliwych strategii. w zasadzie w czasie jazdy ze zmianą obciążenia(czyli w
                czasie przyspieszania czy zwolniania silnikiem) nie jest stałe ani przełożenie,
                ani obroty. z tego co pamiętam przy przyspieszniu silnik wchodzi szybko na
                obroty, po czym obroty rosną już powoli. przy jeździe ze stałą szybkością
                obroty są stosunkowo niskie. czy jest np tryb zimowy, sportowy? nie wiem pzdr
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się