11.06.11, 18:56
Witam :)
To tak apropos złomu na drodze,co sądzicie o samochodach sprowadzanych z Anglii a następnie przerabianych na "Europejskie"?
Pozdr.
  • only_the_godfather 11.06.11, 21:40
    To zależy od modelu. Jeśli jest to samochód w którym do przerobienia na wersję kontynentalną wystarczy założyć odpowiednie części i nie trzeba rzeźbić ściany grodziowej to jest to do zaakceptowania. Ale jeśli trzeba ciąć ścianę grodziową to ja bym czym takim nie chciał jeździć.
  • dziala_nawalony 11.06.11, 23:05
    rekrut1 napisał:

    > Witam :)
    > To tak apropos złomu na drodze,co sądzicie o samochodach sprowadzanych z Anglii
    > a następnie przerabianych na "Europejskie"?
    > Pozdr.


    ...coz sam jezdze anglikiem,bo..mieszkam w anglii.Jednak gdybym wrocil do kraju to za zadne pieniadze nie wsiadlbym swiadomie do tych 'cudakow-skladakow' .dlaczego ? Nigdy nie mialem zaufania do polskich mechanikow,a juz w szczegolnosci musialbym sie zdrowo je..ac w leb zeby chcac zaoszczedzic pare tysiecy wozic takim czyms osoby ktore kocham,a przeciez zawsze nam zalezy na ich bezpieczenstwie i komforcie podrozowania.. Sprzedalbym anglika tu na wyspie,a pol roku przed powrotem do kraju kupilbym na kontynencie wersje left hand drive. I to chyba tyle z mojej strony w tym temacie..acha,ciekaw jestem ilu z was jest przeciwnego zdania w tej sprawie.pozdr.
  • fuiio 12.06.11, 01:49
    hehe takie problemy moga miec tylko pariasi europy ,biali murzyni ,ludzie ktorzy sa przyzwyczajeni do tego ,ze kazda wladza i zawsze ich dyma.W zadnym kraju unii oprocz tego dziwnego panstewka nie ma problemu z normalna rejestracja anglika tylko w pl.ale jak sie wybiera takich kretynow i debili do rzadow w to trzeba sie dostosowywac do kretynskich przepisow..kretyni kretynom zgotowali ten los..
    --
    bele co jesz,bele co gadasz
  • only_the_godfather 12.06.11, 09:00
    Po części masz racje, ale zauważ że we wszystkich krajach UE masz drogi jakich nie ma w PL. Po za tym w Wielkiej Brytanii auto z kierownica po lewej stronie jest tańsze od tego z prawej strony a mimo wszystko tych pierwszych jest tam znikoma ilość i są to głównie pojazdy ludzi którzy jeżdżą na kontynent. Podejrzewam że podobna analogia jest w przypadku kontynentu. Owszem są też unikatowe pojazdy z kierownicą po prawej stronie. W PL zaraz by się okazało że co 3 samochód ma kierownicę po prawej stronie bo przecież jak tańszy to naród by to kupił.
  • rekrut1 12.06.11, 10:51
    Witam :)
    Moim zdaniem są dwa aspekty "anglików".
    Pierwszy prawno "techniczny" (cała nasza infrastruktura przystosowana jest do ruchu prawostronnego).
    Drugi czysto techniczny,przekładanie układu kierowniczego z prawej na lewą stronę auta oraz przekładka pozostałych elementów np. pedały(o elektryce nie wspominam bo to pryszcz).
    Wątpię czy są firmy udzielające na "przekładki" certyfikat homologacji a praktyki przekładek w stodole,czy to jest bezpieczne? Zwłaszcza jak słyszę od znajomych o wycinaniu przegrody angielskiej i wstawianiu europejskiej.Przecież to naruszanie ważnego elementu konstrukcyjnego auta.Czy to naprawdę bezpieczne i jak to "bezpieczeństwo" ma się do przeglądu technicznego a następnie rejestracji takiego samochodu w kraju?
    Pozdr.
  • drinexile 12.06.11, 19:44
    "Po za tym w Wielkiej Brytanii auto z kierownica po lewej stronie j
    > est tańsze od tego z prawej strony"

    Sorry, ale powyzsze stwierdzenie nie jest prawdziwe
    --
    "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
  • only_the_godfather 12.06.11, 19:47
    Chcesz mi powiedzieć że na wyspach samochód w wersji kontynentalnej jest droższy lub tyle samo kosztuje co auto w wersji Brytyjskiej? Bo ja mam inne doświadczenia tzn że wersja kontynentalna jest ciut tańsza od wersji brytyjskiej.
  • dziala_nawalony 12.06.11, 21:16
    only_the_godfather napisał:

    > Chcesz mi powiedzieć że na wyspach samochód w wersji kontynentalnej jest drożs
    > zy lub tyle samo kosztuje co auto w wersji Brytyjskiej? Bo ja mam inne doświadc
    > zenia tzn że wersja kontynentalna jest ciut tańsza od wersji brytyjskiej.



    ..to jest prawda lhd sa drozsze od tych angielskich wersji.Prawo wolnego rynku tu od dawna zaopatruja sie handlarze z calej europy, tak wiec czasami predzej trafisz fajny wozek na niemieckim autotraderze niz tutaj w komisie czy ogloszeniu. Tanio mozesz tu kupic powypadkowca wycofanego przez firme ubezpieczeniowa.
  • tomek854 17.06.11, 22:29
    > Po części masz racje, ale zauważ że we wszystkich krajach UE masz drogi jakich
    > nie ma w PL

    Chodzilo Ci o to, ze w Polsce sa najgorsze drogi znaczy? Mysle, ze Bulgarzy czy Rumuni mogli by tu sie sprzeczac ;-) A u nich auta RHD rejestrowac mozna.

    Po za tym w Wielkiej Brytanii auto z kierownica po lewej stronie j
    > est tańsze od tego z prawej strony a mimo wszystko tych pierwszych jest tam zni
    > koma ilość i są to głównie pojazdy ludzi którzy jeżdżą na kontynent.

    Nieprawda. Ci co "jezdza" na kontynent akurat by sie nie przejmowali kierownica po prawej stronie, bo ubezpieczenie takiego auta jest drozsze. Wiekszosc z tych aut to auta ludzi ktorzy sie przeprowadzili na wyspy z kontynentu i wzieli je ze soba. Co najmniej tyle samo widac aut z kierownicami po prawej na tablicach z Bulgarii, Wloch, Francji czy Hiszpani - to z kolei często brytyjscy ekspaci w odzwiedzinach na starych smieciach ;-)
    --
    ŻYJ ZDROWO - UŻYWAJ TYLKO LOGARYTMÓW NATURALNYCH!
  • galtom 18.06.11, 07:39
    I to znacznie tańszy.
    Swoja Avensis 2.0 w automacie, z przebiegiem 120kkm w super stanie sprzedalem w 2008 roku za 3 tys. zl. A auto bylo w stanie idealny, - wszystko dzialalo - klima automatyczna, itd.
    W tym samym czasie Avenis w komisie w stanie "posklejany zlom" kosztowala w okolicy 20 tys zl.

    Jako, ze mieszkam w okolicy A4 i samych drog dwupasmowych (Śląsk) to naprawde nie wiem czy nie wolabym jednak jezdzic swoja Ave niz takim wynalzakiem z komisu.

    Fakt na pewno jest jednak taki, ze przy takich roznicach cenowych i zasobnosci ludzi mielibysmy zaraz milion tych aut w kraju (albo i 2).
    --
    Pozdrawiam, Galtom
    Oglądaj Hulu/BBC iPlayer -> google -> zmiana IP VPN
  • wicehrabia.julian 12.06.11, 11:59
    rekrut1 napisał:

    > Witam :)
    > To tak apropos złomu na drodze,co sądzicie o samochodach sprowadzanych z Anglii
    > a następnie przerabianych na "Europejskie"?
    > Pozdr.

    dziadowska oszczędność z której słyną polscy kombinatorzy, a która może się srodze zemścić - nie warto

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • fuiio 12.06.11, 12:16
    "W PL zaraz by się okazało że co 3 samochód ma kierownicę po prawej stronie bo przecież jak tańszy to naród by to kupił."
    Twoje slowa potwierdzaja tylko teze ,ze narod w Pl jest tak durny,kretynski ,ze trzeba go trzymac non stop za morde-co kazda wladza zreszta skutecznie robi.najsmieszniejsze,ze jest to wladza ktora czesto nie potrafi poprawnie sklecic zdania w jezyku polskim
    --
    bele co jesz,bele co gadasz
  • galtom 18.06.11, 07:45
    fuiio napisał:

    > "W PL zaraz by się okazało że co 3 samochód ma kierownicę po prawej stronie bo
    > przecież jak tańszy to naród by to kupił."

    > Twoje slowa potwierdzaja tylko teze ,ze narod w Pl jest tak durny,kretynski ,ze
    > trzeba go trzymac non stop za morde-co kazda wladza zreszta skutecznie robi.na
    > jsmieszniejsze,ze jest to wladza ktora czesto nie potrafi poprawnie sklecic zda
    > nia w jezyku polskim

    To, że tyle auto by sie w PL pojawili wg mnie potwierdza teze, ze jestesmy biedni i tyle. Ze zwrostu korzystaja jednak nie wszyscy a podwyzki plac, ktore wynikaja ze statystyki i srednie place oznaczaja, ze Ci co zarabiali duzo i dobrze faktycznie zarabiaja wiece a Pani na kasie w supermarkecie niestety nie. Wiec nie mozna od nie wymagac, zeby jak na zachodzie kupowala krajowe 3-5 letnie bo jej po prostu nie stac. Choc wlasciciel sklepu na towarach sprzedawanych w PL zarabia wiecej niz wlasnie na zachodzie :-) Taki maly paradoks jak sie patrzy na ceny nasze i na zachod od Odry.

    Nie wiem jak trzeba byc krotkowzrocznym egoista aby wyciaganac wnioski takie jak ty, ze "narod w Pl jest tak durny,kretynski" - czyli co... wg Ciebie ludzie maja pieniadze ale kupia auto z UK.
    --
    Pozdrawiam, Galtom
    Google link -> zmień IP przez VPN -> oglądaj HULU i BBC
  • qqbek 12.06.11, 21:38
    wicehrabia.julian napisał:

    > dziadowska oszczędność z której słyną polscy kombinatorzy, a która może się sro
    > dze zemścić - nie warto

    Jeżdżę codziennie przerobionym "anglikiem".
    Powiem tyle- spieprzaj dziadu ;)
    Wolę swojego "anglika" od jakiegokolwiek sztrucla z Niemiec... bo znam (dzięki DVLA) jego historię przeglądów rejestracyjnych (wraz z przebiegami) od roku produkcji, aż po dziś dzień (jeździłem nim w Anglii przez 2 lata, zanim wróciłem do kraju).

    Ach- mój "anglik" nie wymagał ingerencji w ścianę grodziową... jedynie przełożenia zaślepek w tejże, kupna "europejskiej" maglownicy i kokpitu (plus światła i lusterka)... cała reszta została po staremu... i ładne dziesiąt tysięcy kilometrów tym po Polsce zrobiłem.

    Czy mi dziadostwo przyświecało?
    Nie, po prostu lubię ten samochód i zabawa w przekładkę, choć nieopłacalna, była dla mnie satysfakcjonującym rozwiązaniem.


    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • galtom 18.06.11, 07:47
    Tak z ciekawosci... jak sprawdzić ktore modele wymagaja tak minimalnej ingerencji?
    Jak sobie przypomne czym jezdzilem w UK i w jakim to bylo stanie... oraz to co widuje w polskich komisach to odechciewa mi sie zakupu kolejnego auta u nas.
    To juz nawet nie jest kwestia kasy... bo jak patrze na auta, ktore u nas sa drozsze niz w DE - czyli teoretycznie maja realna cena to ich stan jest po prostu oplakany. :-(
    --
    Pozdrawiam, Galtom
    anonimowe ściąganie z p2p i torrentów -> google -> p2p i torrent vpn
  • jamesonwhiskey 22.06.11, 18:34
    > Tak z ciekawosci... jak sprawdzić ktore modele wymagaja tak minimalnej ingerenc
    > ji?

    najmniej to chyba laguna
  • smierdzimizjapy 19.06.11, 21:00
    a czesci do przekladki kupiles na www.kradzione_czesci_do_bmw.pl?
    i tak sie interes kreci
    jak by wprowadzic kontrolowany obrot uzywanymi czesciami to zadnego angola nie oplacalo by sie przerabiac
  • kubek145 13.06.11, 17:16
    sadze ze jest to totalna glupota. jest tak duzy wybor aut na calym kontynencie, ze niema zadnego powodu zeby kupowac w UK i przerabiac.
    auto po przekladce nie oszukujmy sie, zrobione nawet przez dobrego mechanika, nie bedzie nigdy w takim stanie jak fabrycznie zrobione. elektryczne chochliki, brzeczenia i stuki, spasowanie, poluzowujace sie elementy itd i po co to?
  • qqbek 13.06.11, 17:24
    kubek145 napisał:

    > sadze ze jest to totalna glupota. jest tak duzy wybor aut na calym kontynencie,
    > ze niema zadnego powodu zeby kupowac w UK i przerabiac.
    > auto po przekladce nie oszukujmy sie, zrobione nawet przez dobrego mechanika, n
    > ie bedzie nigdy w takim stanie jak fabrycznie zrobione. elektryczne chochliki,
    > brzeczenia i stuki, spasowanie, poluzowujace sie elementy itd i po co to?

    Uzasadnij, proszę, tę wypowiedź przed człowiekiem, który od niemalże 3-ch lat porusza się przerobionym "anglikiem" i na nic nie narzeka.

    A po co? Bo bardzo polubiłem ten samochód :)
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • kubek145 14.06.11, 14:37
    qqbek, sluchaj, sam mialem juz dwa samochody z uk :) ale ja kupuje tam lhd. swietna sprawa z dvla, itd, generalnie tam latwiej nabyc fajnego klasyka dokupic cos na kontynencie jako dawce potrzebnych elemementow itd ale widzialem tez wiele 'przedkladek' (Ty napewno tez) i znam wiele historii znajomych co skusili sie na przekladke. jak wczesniej wspomnialem, co by nie mowic, jest to skladak, rzezba, prowizorka. z calym szcunkiem, moze Ty jako 1% przylozyles sie do tego, i jest to zrobione porzadnie, ale pozostale 99% to posztukowane improwizacje, w kiepskim wykonaniu. pomijajac ekstremalne przypadki, gdzie: wycieraczki dobrze czyszcza szybe po stronie pasazera, elektrycznimi lusterkami i szybami streruje pasazer, itd to wiekszosc z tych samochodow jest albo bita albo klasa C na ze wzgledu na inne przejscia, potem pospawane, poszpachlowane i uzupelnione innymi powypadkowymi czesciami i zlozone byle szybko i byle sie trzymalo kupy i na handel, o takich autach mowie.
    a na koniec jeszcze raz kwestia po co. rozumiem ze ten egzemplarz polubiles i postanowiles sie nim 'zajac' ale z tego co rozumiem, to tam najpierw nim jezdziles. nie? jakbys mial sie teraz albo wybrac do uk tylko po auto, wrocic tu, szukac czesci, robic przekladke itd pojalbys sie? ja nie, pojechalbym do np.hiszpanii gdzie teraz dzieki kryzysowi mozna extra samochody wyrwac taniej niz w uk i bez potrzeby przekladki, a w dodatku one nigdy nie zaznaly mrozu czy soli na drodze..
  • qqbek 14.06.11, 15:17
    kubek145 napisał:

    >Ty jako 1% przylozyles sie do tego, i
    > jest to zrobione porzadnie,

    Nie tyle ja... prawie pół roku szukałem kogoś, kto znałby się na tym. Trafiłem w końcu na gościa spod Warszawy, który robił tylko i wyłącznie E36 i E36M3 i miał na koncie przynajmniej 50 przekładek tylko i wyłącznie tego konkretnego modelu.
    Do rejestracji wziąłem nie tylko kwit ze stacji diagnostycznej, ale (wcześniej) rzeczoznawcę z PZM-ot, który robociznę warsztatu sprawdził dodatkowo (i przedstawił, ze zdjęciami, na kilkunastu stronach ekspertyzy).
    No, ale mi się chciało bawić. Mogłem sobie też pozwolić na dłuższe poszukiwania (samochód przez ten czas postał sobie w garażu spokojnie).

    > wycieraczki dobrze
    > czyszcza szybe po stronie pasazera, elektrycznimi lusterkami i szybami streruje
    > pasazer,

    Właśnie sama przekładka kierownicy to pikuś (w BMW nawet okablowanie deski rozdzielczej zostaje bez ingerencji)... najwięcej zabawy z drobiazgami jest. Więcej dałem za podszybie z wycieraczkami, lusterka i reflektory, niż za deskę rozdzielczą... a część ogranicza się właśnie do tego tylko.

    > a na koniec jeszcze raz kwestia po co. rozumiem ze ten egzemplarz polubiles i p
    > ostanowiles sie nim 'zajac' ale z tego co rozumiem, to tam najpierw nim jezdzil
    > es. nie?

    Tak, jeździłem nim dwa lata na Wyspach, potem 3 miesiące po powrocie do Polski (fajne doświadczenie, pojeździć w Polsce RHD tak przy okazji), wypowiedziałem ubezpieczenie (listopad), wstawiłem na zimę do garażu i zacząłem szukać kogoś, kto mi go przełoży.
    Znalazłem w marcu, ale wolny termin był dopiero na maj... pojechał na lawecie z Lublina do Warszawy... wrócił w maju z papierami, zarejestrowałem w czerwcu.

    > jakbys mial sie teraz albo wybrac do uk tylko po auto, wrocic tu, szuk
    > ac czesci, robic przekladke itd pojalbys sie?

    W życiu.
    Za dużo zabawy i wcale nie jest to zabawa opłacalna, wbrew temu, co się mówi (pod warunkiem, że chce się zrobić to porządnie).

    > ja nie, pojechalbym do np.hiszpan
    > ii gdzie teraz dzieki kryzysowi mozna extra samochody wyrwac taniej niz w uk i
    > bez potrzeby przekladki, a w dodatku one nigdy nie zaznaly mrozu czy soli na dr
    > odze..

    Ja niedługo wybieram się do Niemiec, po samochód dla siostry... samochód od znajomej, a ja jadę tylko jako kierowca (siostra nie ma dość wprawy w jeżdżeniu na dłuższe trasy).
    Od handlarza lub nieznajomego auta za granicą w ogóle bym nie kupił (bo nie mam tam zaufanego diagnosty pod ręką:). Mogę jechać tak, jak po tą Yariskę w lipcu pojadę... po samochód z pewnego źródła.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • awatarnumer500 23.06.11, 11:39
    w latach 90 rozkładało się przed granicą i składało za granicą samochody z powodów celnych. Wiele takich rozłożonych i złożonych samochód jeździło. Sam był w rodzinie taki. I nigdy nic nie skrzypiało, nie brzęczało itd. Z anglikami pewnie jest podobnie - zależy kto robi.
  • wielki_czarownik 18.06.11, 15:35
    To, że można w Europie rejestrować Angliki, to efekt decyzji politycznej i tyle. Przeważyła tu polityka wspólnego rynku a nie bezpieczeństwo.

    Czy w świetle prawa europejskiego Anglika można zarejestrować w Polsce? Tak.
    Czy w świetle zdrowego rozsądku powinno się to robić? Nie.

    Tyle na ten temat.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • tomek854 19.06.11, 20:51
    > To, że można w Europie rejestrować Angliki, to efekt decyzji politycznej i tyle

    Zawsze można było w całej Europie. W Polsce też - ojciec kumpla jeździł maluchem RHD - "odrzutem z exportu".

    > Czy w świetle zdrowego rozsądku powinno się to robić? Nie.

    Najbardziej przeciwni są ci, którzy nigdy takim autem nie jeździli. Ja jeżdże zawodowo po całej europie pojazdami RHD (od Berlingo po Sprintera) i nie sprawia mi to żadnych problemów. Owszem, jeśli ktoś do wyprzedzania potrzebuje jechać 30 cm za poprzednikiem, to nic nie będzie widział. Ale ktoś kto wyprzedza rozsądnie tak nie jeździ, a im dalej od poprzednika, tym ta różnica jest mniej istotna.

    > Tyle na ten temat.

    To w sumie niewiele - takie sobie stwierdzenie ex cathedra, niczym nie poparte... :-)
    --
    www.berbela.com/
  • bolkowiak 20.06.11, 14:52
    To zależy od modelu i stanu.
    Generalnie nie są złe, a koszt przełożenia kierownicy nie jest spory.
    Jak ma dobre wyposażenie i atrakcyjną cenę to czemu nie sprowadzić?
  • kubek145 20.06.11, 15:15
    bo 'dobre wypozazenie' odnosi sie do wnetrza a to wlasnie przekladasz z innego samochodu.. bedzies dobre wyposazenie? tzn co? elektrycznie sterowane siedzenia w skorze, xenony? siedzenia musisz kupic no chyba ze chcesz ze pasazer ma 3 opcje pamieci ustawienia i regulacje podparcia ledzwiowego a ty podstawowe ustawianie. Swiatla musisz kupic bo angielskie swieca w druga strone.
    jeszcze jakies genialne pomysly?
  • fuiio 23.06.11, 01:57
    koszt przekladki smiesznie maly..tylko 2 srednie krajowe pensje miesieczne.zadna kasa. duzo to by bylo gdyby chodzilo o rownowartosc pensji z 2 lat..a to wszystko po to by nie kupic nowego fodra o wartosci 40 srednich pensji..to dziadostwo
    --
    bele co jesz,bele co gadasz
  • awatarnumer500 23.06.11, 11:30
    tak jak ktoś wyżej napisał - wszystko zależy od konkretnego samochodu i tego gdzie robi się przekładkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.