Dodaj do ulubionych

Zapas żarówek

28.07.11, 14:52
Wyczytałem gdzieś że w niektórych krajach posiadanie zapasu zapasowych żarówek w aucie jest obligatoryjne (nie mając zapasu jesteśmy narażeni na mandat). A co jeśli auto jest wyposażone w światła ksenonowe?
Proszę o wyjaśnienie jeśli ktoś miał z taką kontrolą do czynienia.

--
" W zasadzie dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia, chyba że... muszą zbudować drogę."
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany No to co?... 28.07.11, 15:03
      ...ja sam wożę w schowku dwie żarówki DS4 ksenonowe, raz już się prawy przepalił - normalnie jak w zwykłym zatrzymujesz się, wysiadasz i zmieniasz

      gorzej jak ktoś ma np RX8 gdzie trza klosz wyciągać i zmieniać od spodu hehe
      • zwn51 Re: No to co?... 28.07.11, 15:08
        Zupelnie sie nie znam wiec pytalem. Nawet na dobra sprawe takiego reflektora z bliska nie widzialem wiec nie wiedzialem ze tam tez wystepuje cos takiego jak zarowki. A jesli mozna to powiedz prosze gdzie takie cos (zrowki do biksenonow) kupic (auto: Mercedes C) i ile kosztuje (circa).
        --
        " W zasadzie dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia, chyba że... muszą zbudować drogę."
    • celicaman Re: Zapas żarówek 28.07.11, 15:09
      > A co jeśli auto jest wyposażone w światła ksenonowe?
      To wtedy nie ma żarówek w światłach mijania ew drogowych (bi-ksenony).Więc oczywiście w zapasie żarówkowym takowych nie wozi. Ale musi mieć zapasowe żarówki migaczy, stopu, pozycyjnych, oświetlenia tablicy itp oczywiście pod warunkiem, że światła te nie są zbudowane na LED-ach. Bo LED też nie jest żarówką, wiec zapasowych wozić nie trzeba. S
        • celicaman Re: co ty gadasz za bzdety hehe 28.07.11, 15:22
          Żarówka jak sama nazwa wskazuje świeci dzięki rozżarzonemu drucikowi (lub innemu włókienku). W lampie ksenonowej nie ma takiego elementu,źródłem światła jest tam łuk elektryczny. Wiec ksenonowa lampa wyładowcza nie jest żarówką. Podobnie jak LED.
          A co ty masz w twoim leksie to ja nie wnikam, moze "ksenony" a'la Tesco, może ogarki...
          • szymizalogowany stary ty żeś w życiu ksenona nie widział hehe 28.07.11, 15:33
            ksenon to jest żarówka a jak działa to wuj

            nie wciskaj mu kitu że nie ma żarówek w xenonie i nie musi wozić hehe

            tak wygląda oryginalna D4S toshiby wkładana fabrycznie do Lexusa GS

            www.dragtimes.com/images-classifieds-large/NEW-Genuine-Lexus-Toyota-D4S-Xenon-Headlight-Bulb-OEM--for-sale_110582748565.jpg
            a Mersedesie są chyba D4R

            koszt 100-150 zeta - kupuje wkłada do schowka a jak się przepali to normalnie wymienia jak zwykłą
            • szymizalogowany a tu jak sie zmienia: 28.07.11, 15:45


              instruktarz:

              www.clublexus.com/forums/gs-third-generation/243417-6k-hid-headlamps-installation-and-before-after-pics.html
              a HID to nie zadne lampy z tesco tylko haj-intensity-disczardż lamp - inna nazwa normalnych ksenonufff
            • do.ki Re: stary ty żeś w życiu ksenona nie widział hehe 29.07.11, 17:22
              > koszt 100-150 zeta - kupuje wkłada do schowka a jak się przepali to normalnie w
              > ymienia jak zwykłą

              A po cholere kupowac i wozic? Ciezko znalezc znane odnosnie czasu zycia lamp HID, podawane wartosci MTBF wahaja sie od 2000 do 10000 godzin. Przyjmijmy ostroznie 2000 godzin, to przy sredniej predkosci auta rzedu 60 km/h i przy zalozeniu, ze lampy pala sie caly czas, to daje nam srednio wymiane lamp co 120000 km. I to jest ostrozny szacunek. Szansa jest spora, ze HID wystarcza na cale zycie pojazdu.

              Oczywiscie, jak ktos kupuje tanioche za 100-150 zeta, to pewnie musi wymieniacz czesciej, w necie znalazlem ceny lamp do mojego auta w okolicy $100 za sztuke.
              --
              We only have to look at ourselves to see how intelligent life might develop into something we wouldn't want to meet. - Stephen Hawking
              • swan_ganz Re: stary ty żeś w życiu ksenona nie widział hehe 30.07.11, 12:08
                to daje nam srednio wymiane lamp co 120000 km

                to jest bardzo ostrożny szacunek... Mam trzecie ksenony i każde do tej pory przeżyły przebiegi ponad dwieście tysięcy i jedyne co zauważyłem to tylko zmiana koloru świecenia; z błękitnego na białe... Zapomniałem jak żarówka wygląda....
                Poza tym; w serwisie powiedzieli mi, ze wymiana ksenona to nie jest tylko i wyłacznie prosta wymiana żarówki ale również i jej własciwe wypoziomowanie co podobno wymaga podłącznia do kompa wiec wożenie zapasu jest pozbawione sensu
                --
                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
                • szymizalogowany hehe do kompa? 30.07.11, 12:17
                  trzeba bylo bicz-slapa im z miejsca pie...ac za takie bezczelne zdzieranie hajsu

                  otwierasz maske - bieresz srubokret z nasadka plastikowa i na gornej krawedzi na kazdym reflektorze masz taki zbiorniczek z plynem jaki jest w kazdej dobrej poziomnicy murarskiej

                  po srodku jest srubka i opis w lewo dol w prawo gora (albo - i +)

                  cale poziomowanie polega na tym ze krecisz srubka przy samochodzie nieobciazonym tak zeby plyn stal rownomiernie na calej dlugosci

                  i to wsio - computer przyjmuje ze to jest poziom
                  teraz jest czujnik dociazenia tylnej osi (u ciebie pewnie tez) i startujac od poziomu 0 jaki ustawiles computer nachyla soczewki w reflektorach

                  cale "poziomowanie" trwa jakies 2 minuty
                  \
                  tak zapytam i ile ASO za to niesamowicie skomplikowane operacje chcialo?
                  • swan_ganz Re: hehe do kompa? 30.07.11, 12:28
                    tak zapytam i ile ASO za to niesamowicie skomplikowane operacje chcialo?

                    1600 złocisz wraz z żarówką ale nigdy nie zapłaciłem bo nie było takiej potrzeby a jakby taka zaistniała to bym im zapłacił...
                    A poza tym; nie będe ich walił z liścia bo ja gospodarczy liberłą jestem; "żyj i daj żyć innym" - to jest motto którym się kieruję... Nie po to zakłdam krawat bo potem się w nim pochylać na maską bo po pierwsze jeszcze mi się on upieprzy a po drugie.. z czego będa żyli mechanicy jeśli sam sobie będę dłubał w aucie?
                    Pomysl z czego by żyły laski gdybys ty jechał na ręcznym... Zemrzeć z głodu by przyszło bidulkom :-)

                    --
                    Swan
                    ** Just say no to drug reps **
                    nofreelunch.org/
                  • swan_ganz Re: hehe do kompa? 30.07.11, 12:43
                    otwierasz maske - bieresz srubokret z nasadka plastikowa

                    tia.. biorę śrubokręt, otwieram maskę i widze kupę plastiku, rur i innych pierduł...
                    Patzrę wiec uważniej; o - tu mogę dolać płynu do spryskiwacza, tu z koleji chyba płyn hamulcowy dałoby się uzupełnić ale głowy nie dam czy to aby nie jest zbiornik do klimatyzacji... A w tym miejscu na pewno jest bagnet ale jakiś taki ujeb...y wiec profilaktycznie go nie dotykam..
                    Szymek? Jak znowu śrubki, jakie zbiorniczki kiedy ja reflektorów z tej strony maski nie widzę?
                    --
                    Swan
                    ** Just say no to drug reps **
                    nofreelunch.org/
                  • do.ki Re: hehe do kompa? 30.07.11, 12:45
                    > otwierasz maske - bieresz srubokret z nasadka plastikowa i na gornej krawedzi n
                    > a kazdym reflektorze masz taki zbiorniczek z plynem jaki jest w kazdej dobrej p
                    > oziomnicy murarskiej

                    Nie na kazdym, Szymus... u mnie takiego patentu nie ma. Poziomowanie reflektorow po wymianie zarnika jest wliczone w cene uslugi nie jako osobna czynnosc, tylko jako oczywista oczywistosc i nie ma co sepic. Jak nie chcesz placic za takie rzeczy, to se acetylenowe lampy wstaw, jak to bywalo 100 lat temu.
                    --
                    We only have to look at ourselves to see how intelligent life might develop into something we wouldn't want to meet. - Stephen Hawking
                    • szymizalogowany Nie, nie w kazdym... 30.07.11, 21:59
                      > Nie na kazdym, Szymus... u mnie takiego patentu nie ma

                      Ale w zadnym nie jest to zaden rokiet-sajens czy trudnosc porownywalna z operacja serca.

                      Widzialem w mazdach jak sie ustawia na srubokretem poziom przykladajac pionowa plachte tektury ciemnej do reflektora a w manualu serwisowym masz napisane na ilu cm ma byc dolna krawedz wiazki swiatla w pustym samochodzie,
                      widzialem patent podobny jak w moim tylko ze trzeba bylo sie do tego pojemniczka z plynem dostawac od strony nadkola a w srodku plywala kulka i trzeba bylo tak krecic zeby ona zatrzymala sie posrodku.

                      Ale nigdzie nie jest ta operacja warta jak swan pisze 1600 pln - kazdy kto chce tyle zaplacic niech wpada do mnie i ja mu ustawie swiatla i wystawie gwarancje za polowe tej kwoty.

                      Nastyepna srpawa to jest taka ze to dziwne ze swan nie chce sie brudzic - ja czasem jestem w garniaku ale w likend to ja lubie sobie pogrzebac w czyms.

                      A to w samochodzie a to w czym innym. W ostatnim miesiacu moje dokonania to wymiana alternatora w pasku (regenerowanego przez kogos tam) i instalacja calego nowego kibla wraz ze spoluczka z pomieszczeniach warsztatowych.

                      Po co ja mam komus placic jak sobie moge podlubac sam, poza tym wiem dokladnie jak ja to zrobilem.

                      Place to wtedy jak albo moj czas jest zacenny zeby w cos sie dlugo bawic albo w wiekszosci przypadkow z samochodem zeby cos zrobic sam to bym musial zainwestowac w narzedzia i urzadzenia z 50tys PLN.
                      • do.ki Re: Nie, nie w kazdym... 30.07.11, 23:36
                        > Ale w zadnym nie jest to zaden rokiet-sajens czy trudnosc porownywalna z operac
                        > ja serca.

                        Szymuś... ŻADNA czynność przy obsłudze samochodu nie przerasta mnie intelektualnie. Umiałbym wykonać je wszystkie bez wyjątku. W życiu zawodowym robię trudniejsze rzeczy. Tylko czasami nie chce mi się brudzić rąk i stać mnie na ten luksus.

                        > Nastyepna srpawa to jest taka ze to dziwne ze swan nie chce sie brudzic - ja cz
                        > asem jestem w garniaku ale w likend to ja lubie sobie pogrzebac w czyms.

                        W tym celu mam w garażu motocykl i sobie przy nim grzebię.
                        --
                        We only have to look at ourselves to see how intelligent life might develop into something we wouldn't want to meet. - Stephen Hawking
                        • szymizalogowany Re: Nie, nie w kazdym... 30.07.11, 23:49
                          > Szymuś... ŻADNA czynność przy obsłudze samochodu nie przerasta mnie intelektual
                          > nie. Umiałbym wykonać je wszystkie bez wyjątku.

                          wierze ci, akurat lekarz to jeden z niewielu zawodow ktory jeszcze wzbudza moj szacunke ...o ile nie jest to psychiatra badz inny konowal ktory nic nie potrafi poza wypisaniem karteczki z witaminami

                          W życiu zawodowym robię trudnie
                          > jsze rzeczy. Tylko czasami nie chce mi się brudzić rąk i stać mnie na ten luksu
                          > s.

                          zazdroszcze ci ze cie stac, mnie czasem stac czasem nie ale gro decyzji powduje u mnie zwykla chec - ja po prostu lubie sie czasem pobrudzic


                          > W tym celu mam w garażu motocykl i sobie przy nim grzebię.

                          tez mam - ale akurat w motocyklu nie grzebie, bo to jest w moim przypadku pojazd ktory musi byc robiony bez miejsca na blad nieporfesjonalist (R1 z 2001 roku)
    • kontik_71 Re: Zapas żarówek 28.07.11, 15:53
      I niech sobie bedzie obligatoryjne tylko, ze to nie dotyczy aut zarejestrowanych w innych krajach gdzie takiego obowiazku nie ma.
      To mniej wiecej jak z karaniem polskich kierowcow przez Niemcow z powodu "zlej" apteczki. Byl to zwykly zlosliwy przekret bo wyposazenie auta ma byc zgodne z przepisami kraju zarejestrowania a nie kraju w ktorym sie akurat jest.
      • akodo78 jestes pewien że tak jest? 28.07.11, 17:26
        a w takim razie mogą nie wpuścić się na granicy jeśli wyposażenie auta nie będzie spełniało ich wymagań? Skąd więc cała akcja, ludzie masowo kupują przed wakacyjnymi wyjazdami wyposażenie samochodów niezbędne w tych krajach (np. wspomniane żarówki)?
        • kontik_71 Re: jestes pewien że tak jest? 29.07.11, 08:28
          Pewnie chodzi o Slowacje, co? Az dziw bierze, ze nie wymagaja rolki papieru toaletowego i to w kabinie a nie bagazniku...
          Slowacja jest uczestnikiem konwencji wiedenskiej wiec nas ich przepisy nie obowiazuja.

          W sumie to byloby dobrze miec konwencje wiedenska w aucie :)
    • she-fu Re: Zapas żarówek 28.07.11, 15:54
      ble nie te z tesco halogeny






















      <a href="cdesign.com.pl" title="Nadruki na płytach">Nadruki na płytach</a> <a href="shirtop.com" title="Nadruki na koszulkach">Nadruki na koszulkach</a>
      • jorn Re: Zapas żarówek 29.07.11, 15:19
        Obowiązek jest czy nie ma, ja i tak mam w bagażniku po jednej żarówce każdego typu z występujących w oświetleniu zewnętrznym mojego samochodu (tyle, ze ja nie mam ksenonów). Ostatnio mi się przydała, choć faktycznie w dwóch ostatnich samochodach od 1999 roku żarówki zmieniałem zaledwie cztery razy.

        O ile dobrze pamiętam, w Polsce nie ma obowiązku wożenia zapasowych żarówek, ale gdy się je ma i potrafi na miejscu zmienić, nie można dostać mandatu za nieświecące światło.

        --
        Jorn van der Ar
        ---------------------------
        Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
        • qqbek Re: Zapas żarówek 29.07.11, 16:18
          jorn napisał:

          > O ile dobrze pamiętam, w Polsce nie ma obowiązku wożenia zapasowych żarówek, al
          > e gdy się je ma i potrafi na miejscu zmienić, nie można dostać mandatu za nieśw
          > iecące światło.
          >

          Dobrze pamiętasz.
          Mi się ostatnio zdarzyło z prawym kierunkowskazem (wyjechałem z pracy i po drugim wrzuceniu "cyk---cyk---cyk" zmieniło się w "cykcykcyk", daleko do domu nie miałem, więc stwierdziłem, że mam tylko dwa skręty w prawo do domu i nie zatrzymywałem się celem natychmiastowej wymiany - pech chciał, że za mną jechał patrol wyjątkowych służbistów). Zostałem zgoniony do zatoczki autobusowej (niezbyt przepisowo, ale niech im będzie) po pierwszym z dwóch skrętów w prawo na trasie (drugi byłby już pod domem:)
          Dmuchnąłem "profilaktycznie" (służbiści!) po czym otworzyłem bagażnik, zdjąłem pokrywę lamp tylnych i w kilka sekund, dobywszy uprzednio zapasu, wymieniłem.
          Pożegnaliśmy życząc sobie "miłego dnia".
          --
          Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się