• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Chcę kupić Honde PRELUDE warto?????????

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 13:26
    Witam!
    Chcę kupić hondę PRELUDE model 1992-96, może macie jakieś opinie na temat
    tego autka, ewentualnie na co mam zwrócić uwagę przy zakupie???
    Znalazłem model z '92 roku za około 22 tys. autko bezwypadkowe z przbiegiem
    220 tys.km.silnik 2.0 Co o tym myślicie? Warto???
    • 20.05.04, 14:38
      Gość portalu: ett napisał(a):

      > Chcę kupić hondę PRELUDE model 1992-96, może macie jakieś opinie na temat
      > tego autka, ewentualnie na co mam zwrócić uwagę przy zakupie???
      > Znalazłem model z '92 roku za około 22 tys. autko bezwypadkowe z przbiegiem
      > 220 tys.km.silnik 2.0 Co o tym myślicie? Warto???

      Znalazłeś Prelude nie bitą? Nie wierzę. Maska + pas przedni to tam najczęściej
      wymieniane (a raczej w warunkach PL - klepane) części eksploatacyjne ;-))))
      Lepiej sprawdź dokładniej, dobrze radzę. Prelude kupują zwykle ludzie o prawej
      stopie z ołowiu, bo to dość szybkie autka, no i 'wyglądają' :-) Dlatego oprócz
      dokładnego sprawdzenia geometrii, lakieru itp. sugeruję sprawdzenie stanu
      silnika, bo choć te silniki są trwałe, to przebieg może być 'ciut' zaniżony.

      No i zobacz, czy Ci się tam dobrze siedzi. Dla mnie jest za nisko dach - nie
      mieszczę sie ;-))

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 21:39
        Tez mysle ze w kraju nie znajdziesz takiej fury, niemożliwe. Jak jestes
        fascynatem tego modelu to mozesz zadac sobie trudu wiecej i sprowadzic taką
        furke. Zapłacisz podobną cenę ale jak Niemiec powie i napisze w umowie ze
        niebite to niebite i kropka.
    • Gość: R32 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 21:56
      nie polecam ci hondy . ludzie strasznie narzekają na jakosc tych samochodów.
      najlepszy jest volkswagen i tego sie trzymaj.
      • Gość: cc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.04, 22:09
        R32 rozpaczliwie próbuje podtrzymać mit volkswagena, bo za parę lat tylko
        najstarsi taryfiarze będą o tym pamiętać ;-)))

        A prelka w przedostatniej budzie jest piękna, tylko że polskie z pewnością
        były "lekko uderzone" o ile nie kupił ktoś w salonie w Polsce (to możliwe).
        Popatrz na mobile.de na ceny i przebieg. Może warto się kopnąć za Odrę?
      • 21.05.04, 10:19
        Gość portalu: R32 napisał(a):

        > nie polecam ci hondy . ludzie strasznie narzekają na jakosc tych samochodów.
        > najlepszy jest volkswagen i tego sie trzymaj.

        No, wreszcie coś dowcipnego :-))
        Np. taki Sharan jest bardziej usterkowy niz Kia Sephia i Daewoo Nubira. W
        statystykach TUV zajmuje 7 miejsce... od końca. :-)
        Fakt, że BMW3 jest jeszcze 'lepsze'.

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: Gienio IP: *.speed.planet.nl 21.05.04, 12:33
      Hondy nie kupuj.
      • 21.05.04, 12:38
        Gość portalu: Gienio napisał(a):

        > Hondy nie kupuj.

        Kupuj! ;-))))
        Ech, ta siła argumentów! :-))

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Gienio IP: *.speed.planet.nl 21.05.04, 21:03
          To najlepszy argument jesli chodzi o Honde, nie kupuj!
    • Gość: ader IP: *.hd.pl 21.05.04, 12:47
      generalnie preludy z tego rocznika sa juz po eksploatacji przez zamiastowych
      tjuninkowcow! bogow podmiejskich drog. katuja je niemilosiernie, z przebiegiem
      200 tys. jest ro wyekspploatowny trupek! podobnie jak crxy- tylko te juz sa po
      czesci zezlomowane...
      z niemiec to co innego!
      • Gość: sss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 13:56
        • 21.05.04, 17:40
          Czy ja wiem? Jeszcze rzadszy niż Prelude, podobnie bywa bity... I bardziej
          awaryjny ponoć, co przy aucie dość starym ma znaczenie.

          Pzdr
          Niknejm
    • Gość: zx IP: *.crowley.pl 21.05.04, 14:45
      Mając 22 tysiące w kieszeni sugerowałbym wyprawę nach Deutschland...

      Tam mozna znaleźć takie perełki jak prelude 1992 i np. 40.000 km.

      W normalnych krajach samochody te były kupowane raczej jako zabawki i stąd ich
      niewielkie przebiegi.
      • Gość: R32 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 20:57
        honda nie jest warta zachodu. wszedzie w krajach o trudnym klimacie i
        dziurawych drogach (np rosja polska ukraina ) wiedzą ze tylko niemiecka
        solidnosc i technika jest niezawodna. nie jest sztuką w takich niemczech i
        holandii jezdzic honda czy renault. prawdziwy samochod i jego wartosc poznaje
        sie dopiero na trudnych rynkach.
        poza tym tak na marginesie taki prelude czy eclipse to samochody o gejowskiej
        proweniencji (gejow szanuje oczywiscie) prawdziwy mezczyzna wybiera nie
        rzucajace sie w oczy samochody bo mu nie potrzeba jakiejs "gay parade" w dziko
        czerwonym lub co gorsza zółtym kolorze
        • Gość: Milos IP: 193.19.140.* 22.05.04, 11:22
          Gość portalu: R32 napisał(a):

          > honda nie jest warta zachodu. wszedzie w krajach o trudnym klimacie i
          > dziurawych drogach (np rosja polska ukraina ) wiedzą ze tylko niemiecka
          > solidnosc i technika jest niezawodna. nie jest sztuką w takich niemczech i
          > holandii jezdzic honda czy renault. prawdziwy samochod i jego wartosc poznaje
          > sie dopiero na trudnych rynkach.

          Np. Audi A4 - wymiana wahaczy co 20.000 km na naszych drogach. Koszt - kilka
          tysięcy PLN. Zabezpieczenie antykorozyjne - najlepsze mają np. Toyota
          (podwójne) czy Peugeot. Z niemieckich to najmniej rdzewieją aluminiowe :-)
          Spytaj kogoś np. ze Szwecji. Ja bym powiedział że sztuką w Niemczech to nie
          jest jeździć Golfem. W Polsce jest to sztuka, w którą nikt już się prawie nie
          chce bawić... Patrz wątek "Ile widzieliście golfów V ?"

          > poza tym tak na marginesie taki prelude czy eclipse to samochody o gejowskiej
          > proweniencji (gejow szanuje oczywiscie) prawdziwy mezczyzna wybiera nie
          > rzucajace sie w oczy samochody bo mu nie potrzeba jakiejs "gay parade" w
          dziko
          > czerwonym lub co gorsza zółtym kolorze

          Dla mnie "gejowska proweniencja" to przede wszystkim Alfa Romeo i Seat.
          Czyli "niemiecka" technika, jak to samo określiłeś... homofobie :-)
          • Gość: Milos IP: 193.19.140.* 22.05.04, 11:24
            Gość portalu: Milos napisał:


            Alfa Romeo i Seat.
            > Czyli "niemiecka" technika,

            W przypadku tego drugiego oczywiście
            • Gość: sss IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.04, 11:28
              Co się tak uczepiliście gejów?Rozmawiamy o samochodach przecież i tyle.Dla mnie
              ważna jest jakość auta i ogólne wrażania z jazdy i to mnie interesuje
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.