Dodaj do ulubionych

Tylko automat

18.10.11, 18:43
Tak mnie dzis wku&^% godzinny korek, ze nastepne auto tylko z automatem bedzie.
Obserwuj wątek
    • adellante12 Re: Tylko automat 18.10.11, 21:40
      Od 10 lat wszystkie auta w domu to TYLKO i WYŁACZNIE automaty.
      Nie rozumiem juz ludzi którzy katuja sie manualnymi skrzyniami... To tak jakby się upierać przy szybach na korbe i wycieraczkach z jednym biegiem jak w maluchu...
      Jedyny wyjatek to Patrol Y60 ale to zabawka do błota i tu automat za długo by nie pozył.
      • derwisz911 Re: Tylko automat 18.10.11, 22:13
        Pelna zgoda. Ale w teren ja rowniez tylko z automatem, bo wlasnie jest trwalszy, przenosi wieksze momenty, no i masz wolne rece, zeby krecic miedzy drzewkami :)
        --
        Derwisz
        • adellante12 Re: Tylko automat 19.10.11, 08:11
          No niby tak, przy stromych podjazdach tez nie masz tej sekundy bez napedu kiedy trzeba zredukować...
          Natomiast nie widzę topienia automatu. Juz nie raz zdarzało się że ze skrzyni wylewałem brunatną breje która kiedyś była olejem... Automat takiego topienia nie przeżyje, do tego sterowniki elektroniczne od automatu tez nie kochaja topienia ;)))
          • derwisz911 Re: Tylko automat 19.10.11, 17:37
            A czemu manual mialby takiez same warunki przezyc?
            Wranglerkiem wielokrotnie bylem po maske w blocie.
            Inna sprawa, ze pewnie w jeepie z 2004 jest to urzadzenie nad wyraz proste w konstrukcji :)
            Wszyscy profi mowili mi ze w teren tylko automat. I po paru latach przyznaje im racje. Nie jestem zawodowym rajdowcem, wiec czuje sie swietnie z automatem.

            I nie chodzi tu wylacznie o utrate mocy pod gore. Tylko raczej o mniejsze zuzycie napedu, brak koniecznosci wymiany sprzegla lub kupna wyczynowego. Automaty sa duzo trwalsze, mniej szkodza napedowi, nie maja sprzegla. Jedyna wada to fakt, ze wiecej pala. Ale jak sie bawisz w off road to nie po to, zeby oszczedzac.

            --
            Derwisz
            • adellante12 Re: Tylko automat 19.10.11, 20:36
              Na pewno nie po to zeby oszczedzać:)))) Wszystko mozna o ofroudzie powiedzieć ale nie to:)))
              Jeśli automat nabierze ci wody to szlag ko trafi w kilkanascie minut, na manualnej jeszcze pojedziesz.
              Oczywiuście ze automat jest o niebo wygodniejszy w terenie ale warunkiem koniecznym jest blokowana jedynka inaczej na stromym zjeździe czy na podjazdach bawełna do wymiany... ;)
              Do turystyka tylko automat. Jednak do wyprawówki juz nie bardzo poniewaz tu musisz postawić na maksymalna prostotę i absolutna niezawodność, Wyobraź sobie awarie automatu na przykład w Gruzji pod Turecka granicą. Zwykłą skrzynie zawsze zmotasz tak zeby jakoś wrócić do cywilizacji 20km/h ale zawsze do przodu.
              ja juz jechałem spod tureckiej granicy z urwanym tylnym mostem...
    • jbl25 Re: Tylko automat 18.10.11, 23:27
      Na pewno jest łatwiej, ale w korku z automatem też można się wkurzyć.


      --
      "They who can give up essential liberty to obtain a little temporary safety, deserve neither liberty nor safety" Ben Franklin.
        • jbl25 Re: Tylko automat 18.10.11, 23:46
          No ja mówię o prawdziwych automatach, ale nie to miałem na myśli, po prostu automat lubi przy podjeżdżaniu zmienić z jedynki na dwójke akurat jak odpuszczamy gaz, to też wkurza, bo jest takie minimalne wachnięcie.

          --
          "They who can give up essential liberty to obtain a little temporary safety, deserve neither liberty nor safety" Ben Franklin.
    • milos75 Re: Tylko automat 19.10.11, 09:44
      Popieram, moje następne auto to na pewno będzie automat, jeździłem wcześniej z automatem kilka lat i chyba niepotrzebnie wróciłem do manuala, ze względu na niższą cenę i spalanie, a przede wszystkim dlatego, że w aucie, które wybrałem nie było prawdziwego automatu tylko gó...ane CVT. Następne auto wybiorę tak, że będzie miało prawdziwy automat ewentualnie dwa sprzęgła i będzie to warunek, od którego zacznę poszukiwania.

      --
      Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
      • jbl25 Re: Tylko automat 19.10.11, 09:47
        Dokładnie tak bym zrobił, gdybym teraz miał kupować samochód. Wiadomo, że podobają mi się niektóre, ale np tak jak nigdy nie jarałem się VW, to passat CC z DSG jest dla mnie kuszącą, całkiem realistyczną opcją. Szkoda, ze awd jest w tej najmocniejszej/najdroższej wersji (którą bym oczywiście nie pogardził ;)).

        Tak a propos spalania: Ford Mondeło MK3, 2.0 Duratec, 4 biegowy automat, w mieście spalił ostatnio 11.1 litra, i to nie przy jeźdźie, że przy wszystkich światłach jestem ostatni, tylko czasami wciskając gaz na maksa bo jakiś pajac nie chce wpuścić :)


        --
        "They who can give up essential liberty to obtain a little temporary safety, deserve neither liberty nor safety" Ben Franklin.
      • adrian_ktostam Re: Tylko automat 19.10.11, 16:25
        Do Milos75. Narzekasz na CVT? Czy możesz mi dokładniej to opisać? Nie mam doświadczenia z tego typu skrzyniami biegów, ale znajomi chwalili, więc zastanawiałem się nad taką transmisją w następnym samochodzie. Piszesz, że nie warto?
        • xystos Re: Tylko automat 19.10.11, 16:34
          Raz automat-zawsze automat,uwierz mi to prawda
          gdy czlek mlody byl i portfel cieki miau to o automatach
          podobne historyjki snol: automat-tylko dla staruchow
          i tych z CP 8porazeniem mozgowym)
          teraz za zadne skarby manuala-wolalbym golasa ale z automatem.
          • milos75 Re: Tylko automat 19.10.11, 16:45
            Nie jest to 100% prawda bo ja jednak wróciłem do manuala po kilku latach z automatem. Inna sprawa, że teraz chętnie wróciłbym jednak do automatu. Ale wciąż wolę skrzynię manualną nawet przecietnie precyzyjną od złego automatu - zły automat to najgorsza rzecz, jaka może być w aucie. Manualu nie da się aż tak spieprzyć i zawsze jakoś tam się jedzie.

            A automat można spieprzyć na wiele sposobów: ospałe, odbierające dynamikę jazdy skrzynie w amerykańskich autach często o archaicznej konstrukcji (nie mówię, że wszystkie amerykany tak mają), sztucznie działające skrzynie typu CVT czy skrzynie zautomatyzowane często używane w autach miejskich czy choćby w Corolli Verso - to typowe przykłady złych automatów, które potrafią skutecznie odebrać całą przyjemność z jazdy.

            --
            Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
        • milos75 Re: Tylko automat 19.10.11, 16:51
          Co do skrzyni CVT to jako że bardzo lubię automaty, to kupując Verso miałem ochotę na tę wersję, jednak po jeździe próbnej nową Avensis 1.8 CVT nie byłem zachwycony. Może mój błąd polegał na tym, że *próbowałem* jechać dynamicznie a silnik odpowiadał mi nieznośnym jednostajnym wyciem. Ale pewnie do miasta dla emeryta jest OK ;)

          Jezdzi sie troche jak melexem (kto mial okazje ten wie), silnik fixuje sie na maksymalnym momencie, samochod przyspiesza zmieniajac plynnie przelozenie. Nie twierdze ze to kicha bo na 100% tak nie jest ale ja jednak wole klasyczne automaty (z mokrym sprzeglem), gdzie mozna posluchac gangu silnika przy wkrecaniu sie na obroty.

          Rzecz, której najbardziej mi brakowało na tej jeździe to kick down znany z tradycyjnych automatów, gdzie skrzynia zrzuca po kopnięciu w pedał gazu jeden albo dwa biegi i silnik pięknie zaczyna swoją jazdę po obrotomierzu. Tu zamiast kick down mamy jednostajne wycie silnika na tych samych obrotach. Raczej bym się do tego nie przyzwyczaił, bo po kilku latach jeżdżenia z tradycyjnym automatem byłoby to dla mnie nie do przejścia. No, mamy jeszcze tryb ręczny, ale nie po to się kupuje automat, żeby samemu biegi zmieniać.

          W Verso tradycyjny automat mamy tylko z silnikiem 2.2 D-CAT 150KM. Więc wybrałem manual, który jest bardzo dobry. A ja wychodzę z założenia, że skrzynia przede wszystkim powinna być dobra (dla mnie) niezależnie od jej typu i zawsze wybiorę manual ponad zły automat a dobry automat ponad manual.

          --
          Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
          • miszasty CVT i inne... automaty 19.10.11, 22:53
            Akurat CVT jest super automatem.
            Oczywiście poza dyskusją jest, że automat jest lepszy niż manual - nawet "automat dorobiony" w sensie wynalazki typu "manual z automatycznym sprzęgłem": w sensie wygody dużo lepiej niż manual. Choć to akurat - powiedzmy sobie szczerze - najgorszy "automat".
            DSG jest super z jednym (w sumie z dwoma) wyjątkami: w korku głupieje 1-2-1-2-1... nie może się zdecydować (trudno się dziwić: taka skrzynia, taki soft). Szarpie. Poza tym ok.
            Tradycyjny automat hydro-kinetyczny bodajże - to chyba najtrwalsze automaty na świecie.
            Natomiast pod względem ekonomii i płynności jazdy ideałem jest CVT.
            Jeśli ktoś narzeka, że "skrzynia wyje" to w ogóle nie rozumie istoty tej skrzyni: ona MA WYĆ! Bo jak się "depnie do dechy" to MA WYĆ, bo dla auta jest to sygnał, że musimy się z całą dostępną mocą rozpędzać! I się rozpędza i jest to EFEKTYWNIEJSZE niż 1....-4-5-6 itd. Bo za każdą zmianą biegów "spadamy" z mocą, potem na chwilę mamy ją maksymalną, potem znowu spadamy... itd.
            A że komuś BRAKUJE SZARPANIA, to jest to problem psychicznego odbioru danego kierowcy, a nie skrzyni, że "jest dla dziadków" i że "nie przyśpiesza" i takie tam...!
            Płynność jazdy jest nieporównywalna z żadną inną skrzynią.
            A jest jeszcze inna zaleta, większa.
            Skrzynią CVT można w pewnym sensie z każdą prędkością km/h jechać z każdą prędkością obrotową silnika! Bo wszystko zależy od... stopnia wciśnięcia pedału gazu: minimalnie to mamy niewiele ponad 1000 obr. A maksymalnie - to dawaj rura np. 6500 obr./min. NIEWAŻNE z jaką prędkością jedziemy - biegów jest nieskończenie wiele (czy jak kto woli - jeden).

            • milos75 Re: CVT i inne... automaty 20.10.11, 14:14
              Chyba mnie nie zrozumiałeś. Napisałem o swoich doświadczeniach ze skrzynią CVT i pokrótce opisałem dlaczego nie byłem nią zachwycony, a Ty wykładasz mi, że się nie znam i podajesz powody, dla których powinienem być zachwycony, a brak mojego zachwytu wynika wyłącznie z ignorancji i bezrefleksyjnej jazdy, podczas której zwyczajnie nie rozumiałem przyczyn słyszanego wycia i odczuwanej sztuczności jazdy. Chciałoby się napisać: No jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca?

              Świadoma jazda nic tu nie zmienia, zwłaszcza że mniej więcej znam zasady działania skrzyni bezstopniowej. Zwyczajnie mi taka jazda nie pasuje i nie przekonam się do wycia i w moim odczuciu sztucznego zachowania układu napędowego w samochodzie wyposażonym w CVT tylko dlatego, że "wyje bo musi" bo TTTM i zwyczajnie wybiorę innego typa. Nawiasem mówiąc to silnik wyje, a nie skrzynia jak piszesz.

              Może już jestem taki niereformowalny dinozaur po latach jeżdżenia z tradycyjnym automatem, ale chyba nie jestem jedyny, sądząc po tym, że obecnie standardowo programuje się elektronikę sterującą skrzyniami CVT wyposażając ją w zaprogramowane presety mające emulować realne biegi w tradycyjnych skrzyniach i tym samym zniwelować dojmujące poczucie sztuczności jazdy takim wynalazkiem. Po co producenci mieliby to robić, jeśli skrzynie CVT same w sobie działają podobno doskonale? Przecież takie presety niszczą jak piszesz "idealną płynność" jazdy autem wyposażonym w skrzynię CVT i nieudolnie próbują udawać "zwykłą" skrzynię.

              Następna sprawa - piszesz, że z CVT można jechać z dowolną prędkością przy dowolnych obrotach silnika. I pewnie właśnie dlatego moje doznania jazdy z taką skrzynią były aż tak "sztuczne", nie umiem tego inaczej nazwać. Na zasadzie ja sobie, układ napędowy sobie. Ma się zwyczajnie wrażenie, że auto nie robi tego, czego się od niego spodziewa kierowca i co powinno robić po dodaniu gazu, czyli wkręcać się na obroty. Cały czas ma się wrażenie, że o jeździe decyduje elektronika a nie kierowca, tak jak to jest przy każdej innej skrzyni manualnej i automatycznej.

              Nie wiem też, skąd teza, że brak mi "szarpania", bo dobry automat "hydro-kinetyczny" w ogóle nie szarpie i daje prawie idealną płynność jazdy - patrz na skrzynie stosowane w Lexusie czy Mercedesie. Te firmy stosują tradycyjne automaty, a nie wynalazki typu CVT czy DSG i dobrze na tym wychodzą. W tej klasie aut nieco większe spalanie zwyczajnie nie gra roli, liczy się cisza, płynność i przyjemność jazdy, a tu wciąż nic nie jest w stanie dorównać tradycyjnym automatom.

              Z efektywnością CVT też nie jest tak idealnie jak piszesz, bo sądząc na przykładzie Verso i Avensis - wbrew zapewnieniom Toyoty, auta wyposażone w skrzynię CVT mają wyższe spalanie i gorsze osiągi od aut wyposażonych w taki sam silnik i skrzynię manualną. Spalanie i osiągi w tym wypadku niestety znacznie odbiegają od danych producenta. Na tej podstawie wnoszę, że wcale nie jest tak różowo jak piszesz i skrzynia typu CVT ma wyraźne straty transmisji napędu.

              Trzeba też pamiętać o tym, że do niedawna skrzynie CVT słynęły z awaryjności i horendalnych kosztów napraw (np. w Nissanie Primera), które często sprawiały, że naprawa się nie opłacała. Z tego co syszałem, z (bez)awaryjnością jest obecnie lepiej ale z kosztami napraw niestety nie a nie są to skrzynie wieczne.

              Poza tym teza, że KAŻDY automat jest lepszy od KAŻDEJ skrzyni manualnej nie da się obronić. Zwłaszcza posiłkując się przykładem skrzyni zautomatyzowanej, czyli manuala "obudowanego" dodatkową elektroniką i cięgnami. Nie wiem czy jechałeś kiedyś autem wyposażonym w taki wynalazek, ale jest to prawdziwa tragedia i osobiście wolałabym nawet najgorszego manuala od tego czegoś. Piszę na podstawie doświadczeń z kilkoma autami miejskimi, a także Corollą Verso gdzie każda zmiana biegu powodowała sekundową pauzę, podczas której elektronika kombinowała jaki bieg wrzucić, cięgna się napinały, a kierowca i pasażerowie kiwali się zgodnie do przodu napinając mięśnie, żeby nie walnąć czołami w kierownicę/przednią szybę/fotel. Osobiście dziękuję za takie atrakcje, których każdy normalny kierowca w aucie ze skrzynią manualną jest w stanie uniknąć.

              --
              Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
              • miszasty Re: CVT i inne... automaty 20.10.11, 21:08
                Nie, nie piszę, że "masz być zachwycony" - piszę dla innych, co mogą czytając Twoją opinię skłaniać się ku interpretacji, że "skrzynia wyje a auto nie jedzie".
                Nie rozumiesz przyczyn wycia - to pytaj. Otóż wycie bierze się z faktu, że najefektywniejsze przyśpieszanie wypada w górnym zakresie obrotów, a że skrzynia CVT - jako jedyna na świecie - ma taką możliwość, żeby z tych obrotów "nie spadać", to tak się zachowuje. I jest to ZALETA a nie wada.
                Sztuczność natomiast bierze się z braku szarpnięć, o czym pisałem wcześniej.
                Nadto - nigdzie nie napisałem, że "skrzynia wyje" celowo i bez przenośni, a to jedynie wynikało właśnie z Twojego postu :)
                Manual w CVT - rzeczywiście anuluje z urzędu i wszystkie zalety CVT. Ale warto go mieć - nigdy nic nie wiadomo :) I wygodniej się hamuje w górach silnikiem i w razie potrzeby można "zblokować bieg". Ale faktycznie w 99% jazdy to bez sensu. Na te jednak 1% wolę mieć taką możliwość :))
                Auto z CVT zrobi co chcesz - musisz tylko zrozumieć, że obroty zależą od stopnia wciśnięcia pedału gazu. Co pewnie wiesz, lecz celowo ignorujesz ;)
                Lexus i Mercedes stosują głównie zwykłe automaty, bo... CVT ma ograniczenia: raczej nie stosuje się tej skrzyni do mocy ponad 160-170 KM (a zwykle do ok. 150 KM). Łańcuch działa inaczej niż trybiki w skrzyni.
                Przyjemność i płynność jazdy - idealne są właśnie w CVT. Tradycyjny automat jest na DRUGIM miejscu :) Czy się to nam podoba czy nie :))
                A w ogóle to nie czytasz dokładnie moich postów - pisałem o wszystkich skrzyniach, automatach, to i przecież wiem jak się jeździ, bo... jeździłem. Taki wniosek prosty, nieprawdaż? :))
                I na marginesie - "bujania" w automatach (pseudo-automatach) z automatycznym sprzęgłem da się uniknąć, lekko ujmując gazu w momencie, gdy zmieniany jest bieg. Ogólnie taka skrzynia to jeździ się nie za dobrze.
                Ale w korku to jednak automat... dziwny, niepełnowartościowy, ale jednak automat.
                :))
                    • to.niemozliwe Re: CVT i inne... automaty 22.10.11, 20:54
                      Domyslam sie, ze chodzi o zakres prędkosci obrotowej silnika w jakim następuje zmiana przelozenia skrzyni. Ale nadal nie rozumiem dlaczego piszesz, ze CVT to jedyna na swiecie skrzynia, która nie "spada z obrotów"? Dlatego sie dopytywują, czy to chodzi o to, ze przy stalej prędkości np. na autostradzie skrzynia automatyczna sama dobierze nizszeprzełozenie, bo jest tak zaprogramowana? Nie jestem specjalista od automatów, tak, jak Ty, ale widziałem skrzynie automatyczne z przełozeniem S (Sport, Speed?), która działa tak, że biegi są automatycznie zmieniane, ale w zakresie wyższych prędkości obrotowych silnika (zarówno włączanie wyższego biegu, jak i redukcja). No i wydaje mi się to dość czesto stosowane, więc nie mam pewności, czy to o to Ci chodziło? Nie, nie czepiam się słowek, tylko usiłuje zrozumieć tę wyjatkowość skrzyni CVT.
                      --
                      Prawda ma wartosc tylko dla tych, ktorzy sa w stanie ja pojac.
                      • miszasty Re: CVT i inne... automaty 23.10.11, 11:00
                        Najlepiej by było zaznajomić się Tobie z budową i zasadą działania takiej skrzyni, bo jest ona zupełnie inna niż jakiejkolwiek innej skrzyni (no, może poza planetarną, która jest pewną odmianą cvt jednocześnie, dostępną głównie w hybrydach).
                        Ona NIE dobiera "przełożeń", bo ich generalnie nie ma. Albo jest ich nieskończenie wiele, jak kto woli: to - w uproszczeniu - dwa stożki połączone łańcuchem i w zależności od warunków łańcuch się przemieszcza po obydwu (w górę i w dół).
                        W praktyce, jeśli do dechy dasz gaz, to silnik "wejdzie na obroty" - i jedziesz, załóżmy z prędkością 160 km/h przy 6200 obr./min. (bo masz "do dechy"). ALE... jak puścisz gaz powiedzmy o np. 70% (czyli średnio lekko wciśnięty), to obroty spadną do np. 3000 obr./min., ALE prędkość się NIE ZMIENI.
                        I na tym polega m.in. wyjątkowość (i zaleta) tej skrzyni.
                • milos75 Re: CVT i inne... automaty 21.10.11, 10:01
                  Nie czytasz dokładnie. Ja rozumiem przyczyny wycia, co wynikało już z mojego pierwszego posta gdzie napisałem cyt. "silnik fixuje sie na
                  maksymalnym momencie". Problem w tym, że od tego zrozumienia CVT nie chce wyć ani o ton ciszej :-)

                  No i kolejna sprawa. Pisząc o presetach nie chodziło mi o tryb ręczny, który tak jak piszesz jest przydatny w szczególnych warunkach, tylko o presety wbudowane na stałe w oprogramowanie skrzyń CVT w trybie automatycznym jak choćby w wymienionych Toyotach. Nie da się tych presetów wyłączyć i jechać w trybie "pure" bezstopniowym. Jeśli dobrze rozumiem Twojego posta, to anuluje to wszelkie pożytki ze stosowania CVT, zwłaszcza że takie presety tzw. wirtualne biegi stosuje dziś chyba większość producentów aut z CVT. Mają one emulować realne biegi. Czyżby kierowcy przyzwyczajeni do zmian biegów czy też jak piszesz "szarpania" nie dorośli do idealnej płynności zapewnianej przez CVT?

                  --
                  Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
                  • miszasty Re: CVT i inne... automaty 21.10.11, 17:12
                    Może nie dorośli... - myślę, że głównie chodzi o niezrozumienie samej idei i zasady działania tym samym. Że to dla ich dobra tak wyje... ;)
                    A poza tym każdy z nas i chyba 99,9% kierowców jest wychowanych na biegach "obroty w górę, zmiana biegu, obroty znowu z dołu do góry...", więc wszystko inne jest... dziwne.
          • adrian_ktostam Re: Tylko automat 22.10.11, 00:24
            Ja też jestem zwolennikiem manualnej skrzyni biegów. Daje ona przyjemność z jazdy, pełniejszą kontrolę nad samochodem, gdy chcesz szybko wyprzedzić, redukujesz bieg i śmigasz jak rakieta. Jeździłem sporo automatem, ale to był taki stary 4-biegowy, wołowaty, bez możliwości manualnej zmiany biegu przy kierownicy. Jedyną jego zaletą było dobre ruszanie na śliskiej nawierzchni, bo o jeździe w korkach to wiadomo. Na gaz reagował z opóźnieniem, więc wyprzedzanie było trochę stresujące.

            Czasy jednak się zmieniają. Korki coraz większe, wiele koncernów wstawia manuala tylko do gorzej wyposażonych wersji. Kiedyś przyjdzie wybrać między klasycznym automatem a CVT. Nie wyobrażam jednak sobie automatycznej skrzyni bez możliwości manualnej zmiany przy kierownicy.

            Twoje wrażenia niestety mało mi pomogły, bo i jak miały pomóc, skoro takich rzeczy nie da się opisać. Trochę pochopnie zadałem pytanie, bo skąd możesz wiedzieć co mi bardziej będzie pasowało. Prawdopodobnie też skrzynia wielostopniowa, ale trzeba wsiąść za kierownice i samemu spróbować czy mnie też bardziej odpowiada mi nowoczesna skrzynia wielostopniowa czy CVT. A może pozostanę przy manualu? Na szczęście tak bardzo mi się nie spieszy.
            • milos75 Re: Tylko automat 22.10.11, 09:11
              Z tym, że je nie jestem w sumie zwolennikiem manualnej skrzyni biegów, tyle tylko, że akurat z taką skrzynią teraz jeżdżę i nie mam z tym problemu, zwłaszcza że akurat ta konkretna skrzynia 6-biegowa jest bardzo dobra i precyzyjna. Natomiast gdybym miał ustawić kolejno typy skrzyń, z którymi mi się najlepiej jeździ, to byłyby to:

              1. Tradycyjny automat hydro-kinetyczny
              2. DSG
              3. Manual
              4. CVT
              5. Skrzynie zautomatyzowane

              Z tym, że CVT jest skrzynią najbardziej kontrowersyjna i nietypowa i z pewnością w przyszłości będę jeszcze chciał zweryfikować moje wrażenia, bo teoretycznie - ta skrzynia ma faktycznie wiele zalet. Niestety ma też znaczące wady. Tak sobie myślę, że mogłaby się doskonale sprawować w autach z dużymi, cichymi silnikami 6- czy 8-cylindrowymi, gdzie po prostu nie byłoby słychać wycia na wysokich obrotach. Tyle, że jak pisze Miszasty, akurat do tego typu silników się ona nie nadaje...

              Gdybym chciał opisać w prostych słowach zachowanie CVT to jest tak, że silnik nie wchodzi na obroty stopniowo jak jesteśmy przyzwyczajeni szybciej lub wolniej ale stopniowo) tylko po naciśnięciu gazu momentalnie "znajduje się" na wysokich, optymalnych z punktu widzenia momentu, obrotach i na tych obrotach zostaje dopóki trzymamy nogę na gazie - obroty nie rosną ani nie spadają, w kabinie słychać wycie. Coś jakbyśmy w manualnej skrzyni np. na 4 biegu piłowali silnik cały czas na 4-4.500 obrotów, z tym że przy manualnej skrzyni poruszalibyśmy się wtedy z jednostajną prędkością, a tu przyspieszamy!

              --
              Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
              • grodek75 do milos75 25.10.11, 19:56
                milos75 napisał:
                ...
                Gdybym chciał opisać w prostych słowach zachowanie CVT to jest tak, że silnik nie wchodzi na obroty stopniowo jak jesteśmy przyzwyczajeni szybciej lub wolniej ale stopniowo) tylko po naciśnięciu gazu momentalnie "znajduje się" na wysokich, optymalnych z punktu widzenia momentu, obrotach i na tych obrotach zostaje dopóki trzymamy nogę na gazie - obroty nie rosną ani nie spadają, w kabinie słychać wycie. Coś jakbyśmy w manualnej skrzyni np. na 4 biegu piłowali silnik cały czas na 4-4.500 obrotów, z tym że przy manualnej skrzyni poruszalibyśmy się wtedy z jednostajną prędkością, a tu przyspieszamy!


                Jeżeli masz takie wrażenia to albo nigdy nie jechałeś autem ze skrzynią CVT, albo miałeś bardzo kiepskie.
                Generalnie tylko w jednym się z tobą zgodzę - że silnik szybko wchodzi na obroty i je utrzymuje do pewnego momentu (bo nawet w CVT w końcu następuje moment kiedy zakres przełożeń się kończy i silnik po prostu zaczyna zwiększać obroty. U mnie dzieje się tak przy 110 - 120km/h). Ale wracając do tematu - cala reszta tego co napisałeś to bzdury. Również w CVT masz możliwość regulowania obrotów. Jeżeli podczas ruszania wciśniesz gaz delikatnie to obroty silnika zatrzymują się np. na 1800-2000rpm i tak pozostają. Jeżeli wdepniesz gaz gwałtownie i mocno to istotnie silnik wchodzi na wysokie obroty i je utrzymuje do momentu gdy odpuścisz gaz. Ale to wszystko można sobie regulować. Tyle tylko, że trzeba wiedzieć jak, a nie cisnąć gaz jak kretyn i trzymać silnik na wysokich obrotach.
                Generalnie skrzynia CVT ma niemal same zalety. Kultura pracy jest niesamowita, przyspieszenie bardzo dobre, a wygoda kierowcy i komfort jazdy bardzo wysokie.
                Ma tylko trzy wady - niestety potrafi być awaryjna, naprawy są bardzo drogie (nawet jak na automat) i mało kto potrafi je w PL wykonać.
                No i mało kto potrafi te skrzynie eksploatować tak by ich nie zarżnąć. Ale to dotyczy nie tylko CVT, a ogólnie automatów.

                --
                --------------------------------------------------------------
                www.panoramio.com/user/2266955
                my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
                • miszasty Re: do milos75 25.10.11, 20:16
                  ...dopowiedziałbym, że nawet przy obrotach zbliżonych do 1000 obr./min. można przyśpieszać, przyciskając gaz nogą jak... piórkiem :) A że wtedy przyśpiesza całą wieczność, to inna sprawa, ale... przyśpiesza i jest cichutko! :)
                  Generalnie się zgadzam z Kolegą :)
                  A o jakie konkretnie "zarżnięcie" chodzi w odniesieniu do automatów, w szczególności CVT? Czego NIE należy robić?
                  • grodek75 Re: do milos75 25.10.11, 21:11
                    Skrzynia CVT jest dużo bardziej wrażliwa na złą eksploatację niż klasyczny automat.
                    Zmianę biegu lewarkiem nalezy wykonywać nie tylko po całkowitym zatrzymaniu samochodu (to jest oczywiste), ale lepiej jest jeszcze moment odczekać. Podobnie po "zapięciu" biegu powinno się zaczekać aż "poczujemy", że skrzynia zadziałała.
                    Oprócz tego w CVT kategorycznie zabronione jest "bujanie" autem w przypadku zakopania się (czyli szybkie zmiany z R na D i odwrotnie). Również podczas zakopania się nie należy próbować wyjeżdżać na siłę "piłując" silnikiem na wysokich obrotach (poprzedni właściciel mojego auta tak zrobił i skończyło się wymianą sprzęgła hydrokinetycznego i sterownika. Koszt circa 6 tys. zł). Lepiej od razu kogoś poprosić o wypchnięcie. Te wszystkie zalecenia są w sumie oczywiste. Ale to co ujdzie na sucho w zwykłym automacie momentalnie może zakończyć się usterką w CVT. Generalnie "pośpiech nie jest wskazany" w wypadku tej skrzyni.
                    Oczywiście chodzi mi o pośpiech przy manewrach. Bo podczas jazdy sprawuje się ona bardzo miło i powoduje, że auto potrafi być szybkie jak sam zauważyłeś :)

                    --------------------------------------------------------------
                    www.panoramio.com/user/2266955
                    my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
                    • crannmer Re: do milos75 25.10.11, 21:25
                      grodek75 napisał:
                      > (poprzedni właściciel mojego auta tak zrobił i skończyło się wymianą spr
                      > zęgła hydrokinetycznego i sterownika. Koszt circa 6 tys. zł).

                      Czy sprzeglo hydrokinetyczne w zespole z CVT rozni sie znaczaco od sprzegla hydrokinetycznego w zespole z przekladnia planetarna?

                      > Lepiej od razu ko
                      > goś poprosić o wypchnięcie. Te wszystkie zalecenia są w sumie oczywiste.

                      Dlaczego oczywiste?

                      > Ale to
                      > co ujdzie na sucho w zwykłym automacie momentalnie może zakończyć się usterką
                      > w CVT. Generalnie "pośpiech nie jest wskazany" w wypadku tej skrzyni.

                      Uzasadnienie?

                      --
                      MfG
                      C.
                      It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
                      • grodek75 Re: do milos75 25.10.11, 21:36
                        Czy sprzeglo hydrokinetyczne w zespole z CVT rozni sie znaczaco od sprzegla hydrokinetycznego w zespole z przekladnia planetarna?

                        Może nie zauważyłeś, ale w aucie z przekładnią CVT masz niemal w każdej chwili dostępny maksymalny moment obrotowy silnika. Czyli sprzęgło hydrokinetyczne jest bardziej obciążone w CVT niż w planetarce.

                        Dlaczego oczywiste?

                        Ano dlatego, że machanie wajchą z R na D w momencie gdy samochód się rusza nie służy żadnemu automatowi. A CVT działającemu na pasku lub łańcuchu i bieżniach w szczególności.
                        Po prostu wymienione elementy się niszczą w szybkim tempie.
                        Pobaw się tak na dłuższą metę to się dowiesz (ostrzegam - kosztowne).

                        Uzasadnienie?

                        Bo jej rekacje na polecenia są wolniejsze.
                        I może się zdarzyć, że "wydajesz jej polecenie" przeciwne do poprzedniego, które nie zostało jeszcze wykonane do końca. To tak obrazowo.


                        --
                        --------------------------------------------------------------
                        www.panoramio.com/user/2266955
                        my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
                        • miszasty Re: do milos75 26.10.11, 09:44
                          A tak na marginesie jeszcze - co jest lepsze dla trwałości CVT, jeśli stajemy na światłach (i wiem, że dłuższą chwilę postoimy): klasycznie jak instrukcja każe trzymamy D i nogę na hamulcu, czy może wrzucamy luz N i zaciągamy ręczny? Jeszcze możemy P ewentualnie...
                          Generalnie znam jeden przypadek (w sensie tylko jeden), żeby CVT Toyoty padło na gwarancji. Owszem, wymienili skrzynię (ponoć coś ok. 30.000 zł), ale skrzynia pojechała do fabryki i nijak nikt nie wie (a właściciel albo nie wie albo udaje, że nie wie) jakie były przyczyny... Poza tym, że ponoć właściciel lubił "szybszą jazdę".
                          No generalnie ja też nie ukrywam, jakoś po dziadkowemu nie jeżdżę, zdarza się wykorzystywać "max" silnika i skrzyni. W końcu (niby?) po to to jest!
                          Także wolę wiedzieć więcej niż mniej, w razie czego... ;)
                        • crannmer Re: do milos75 26.10.11, 10:19
                          grodek75 napisał:
                          > w aucie z przekładnią CVT masz niemal w każdej chwili
                          > dostępny maksymalny moment obrotowy silnika. Czyli sprzęgło hydrokinetyczne jes
                          > t bardziej obciążone w CVT niż w planetarce.

                          Z blednych przeslanek ("masz niemal w każdej chwili
                          dostępny maksymalny moment obrotowy silnika
                          ") bledne wnioski ("sprzęgło hydrokinetyczne jest bardziej obciążone w CVT niż w planetarce").

                          > Ano dlatego, że machanie wajchą z R na D w momencie gdy samochód się rusza nie
                          > służy żadnemu automatowi. A CVT działającemu na pasku lub łańcuchu i bieżniach
                          > w szczególności.
                          > Po prostu wymienione elementy się niszczą w szybkim tempie.

                          Podczas wahania wajcha z R na D i z powrotem obciazone sa przede wszystkim sprzegla jazdy do przodu i do tylu. A tym jest wszystko jedno, jaki mechanizm sie za nimi znajduje.

                          > Bo jej rekacje na polecenia są wolniejsze.
                          > I może się zdarzyć, że "wydajesz jej polecenie" przeciwne do poprzedniego, któr
                          > e nie zostało jeszcze wykonane do końca. To tak obrazowo.

                          Wolniejsze od skrzyni planetarnej? Uzasadnienie?
                          --
                          MfG
                          C.
                          It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
                    • miszasty Re: do milos75 26.10.11, 09:36
                      No a bujanie się w śniegu w sensie, że np. mam cały czas zapięty D (albo 1 bieg manetkami), rozumiem, że też oczywiście źle? W sumie to nawet nie wiem czy się auto cofnie, ale stawiam, że cofanie auta na biegu do przodu, to też pewnie bardzo źle...
                • milos75 Re: do milos75 26.10.11, 10:53
                  Cóż mogę napisać - masz na pewno większe doświadczenie ze skrzyniami CVT jako posiadacz auta wyposażonego w ten wynalazek, co niekoniecznie daje ci prawo do określania moich własnych odczuć z jazdy jako bzdury. Opisałem com odczuł i nie jest to ani mniejsza ani większa bzdura niż odczucia twoje. Podzieliłem się doświadczeniem. Napisałem też jakim samochodem jechałem, z jakim silnikiem i w jakich okolicznościach, więc kwestionowanie tego, że w ogóle jechałem sprawia, że cała dyskusja staje się bezsensowna. Warto czasem spojrzeć trochę dalej niż koniec własnego nosa...

                  Życzę mało awarii i dużo zadowolenia z eksploatacji auta z CVT!

                  --
                  Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
      • jbl25 Re: Tylko automat 19.10.11, 15:52
        Jak się ma tryb manual +/- to się da.
        A jeśli masz wątpliwości co do swojej seksualności, to fakt, trzymaj się gałki zmiany biegów w manualny, hehe ;)

        Tu taki gejowski automat: static.blogo.it/autoblog/mercedes-slr-mclaren-roadster/mercedes_benz_slr_mclaren_roadster_01.jpg

        --
        "They who can give up essential liberty to obtain a little temporary safety, deserve neither liberty nor safety" Ben Franklin.
        • milos75 Re: Tylko automat 19.10.11, 16:38
          Niekoniecznie +/-, w tradycyjnych automatach bez trybu ręcznego też można hamować silnikiem przełączając wajchę na 3, 2 czy 1 i tym samym blokując wyższe biegi.

          --
          Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
        • derwisz911 Re: Tylko automat 19.10.11, 17:40
          Hamujesz wybierajac nizszy zakres (3, 2, 1/L zaleznie od modelu).
          Oczywiscie skutecznosc hamowania silnikiem w automacie bedzie zawsze nieco mniejsza, ale na zjazdy wystarcza w zupelnosci.
          --
          Derwisz
      • scag Re: Tylko automat 21.10.11, 02:07
        panbagien napisał:

        > A jak hamować silnikiem, jeśli nie można niższego biegu wrzucić?

        Mechanikiem nie jestem i ci nie wytlumacze szczegolow, ale dawno temu mialem Mitsubishi Galanta 2.4 litra automat, ktory po zdjeciu nogi z gazu przy jezdzie z gorki sam redukowal biegi i hamowal silnikiem. Bardzo efektywnie zreszta.
        Taka jakas japonska sztuczka.
      • adellante12 Re: Tylko automat 25.10.11, 08:47
        panbagien napisał:

        > A jak hamować silnikiem, jeśli nie można niższego biegu wrzucić?
        > Poza tym automaty są dość gejowskie.



        Kazdy automat przy zdjeciu nogi z gazu redukuje bieg na niższy wraz ze spadkiem prędkości.. Jedynym wyjatkiem o jakim słyszałem ale nie sprawdziłem jest ponoć stary automat w Carnivalu.
        A "gejowskie" jest ograniczenie umyslowe i wypowiadanie się w temacie w którym nie ma się nic do powiedzenia i nie ma się o nim bladego pojecia...

    • jasiek-23 Różnie bywa.. 19.10.11, 18:56
      Nie zawsze automat jest lepszy. Jeśli dobrze działa i nie jest powodem awarii to fajnie. W starych mercedesach w124 wzmocniony automat od np 300d turbo chodził w nieskończoność a w słynnym "pęczaku" s klasie w220 zwłaszcza z mocnym dieslem rozpada się po 100 tys km a koszt naprawy to kilkanaście tysięcy. Podobnie gó...ane skrzynie są w volvach po 2000 roku i w wielu innych autach..
      • adellante12 Re: Różnie bywa.. 19.10.11, 20:40
        W w220 automat rozpada się tylko w jednym przypadku. S400CDI a to z bardzo prostej przyczyny. Do 400CDI magicy włozyli dokładnie tą samą skrzynie która jest w 320cdi i 400 ją po prostu ukreca. W 124 300TD którego miałem miał pierwsza naprawe skrzyni biegów przy przebiegu 1.250.000 km.... Kosztowała 1500 zł.
          • jasiek-23 Re: Różnie bywa.. 20.10.11, 10:26
            Bo w 124 to jeszcze był mercedes a w220 to porażka dziejowa o jakości idyjskiego tata. Pęczakowóz -dokładnie egzemplarz znany z afery widziałem osobiście w serwisie w piasecznie. Silnik poszedł do remontu po 80 tys km. na skutek zerwania się łańcucha rozrządu ( na który producent daje 500tys km gwarancji - i co z tego??) Była to wersja s500 4matic (600tki z 4matic-iem nie produkowali) ,jak pewnie większość wie, brakowało w nim tylko słynnych firanek za 15k..
            Wcześniej w tym egzemplarzu padały hamulce ,zawieszenie i elektronika.. ale takich bubli jak w220 było przecież o wiele więcej..
    • volkenban Re: Tylko automat 25.10.11, 01:15
      Faktycznie automat to doskonałe udogodnienie na zakorkowanych jezdniach, też jeżdżę na manualnej skrzyni biegów i myślę o automacie podczas najbliższej zmiany auta.

      Przedstawiciel Volvo na Forum.
      • moto-fun Re: Tylko automat 25.10.11, 11:51
        a ja miałem autko w automacie sprowadzane a USA i było ok ale nie ma dobrych serwisów więc przerzuciłem się na Volvo i przynajmniej chłopacy w Karliku wiedza co mają robić,a wygoda jest na pewno
        • milos75 Re: Tylko automat 25.10.11, 12:51
          Spadajcie stąd nachalni spamerzy Volvo. To jest wątek merytoryczny dotyczący automatycznych skrzyń biegów. Akwizytorom wstęp wzbroniony.

          --
          Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka