Dodaj do ulubionych

Suzuki Ignis (2000-2007)

IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.12.11, 16:54
"Dzisiaj Suzuki nie ma takiego modelu jak Ignis. " Jak to nie ma? A SX4 z napędem 4x4?
Obserwuj wątek
    • xaliemorph Re: Suzuki Ignis (2000-2007) 03.12.11, 13:06
      A czy przypadkiem w Cross Polo jedynym terenowym dodatkiem s plastiki? A gdzie podwyższony prześwit? Co jak co ale jest pewna grupa konsumentów dla których to się liczy. Co jak ktoś codziennie jeździ po asfalcie etc. ale ten kilometr dzienni musi pokonać po wertepach i błocie? Niski samochód tam po prostu szura podwoziem po wybojach. A kupować drogi terenowy do wyboistej drogi gruntowej to przecież zbytek.

      Dacia modelem Duster skutecznie udowodniła iż rynek na tanie, podwyższone, niekoniecznie mocno terenowe pojazdy jak najbardziej istnieje. I taki Ford czy Opel zrozumiały nagle konstruując mikro SUV'y właśnie na bazie Fiesty czy Corsy które są w fazie projektowania i testowania.
    • chaladia Re: Suzuki Ignis (2000-2007) 03.12.11, 20:41
      Witam!

      Małżonka moja jeździ już drugim Ignisem. Pierwszego (a szkoda) zdegradowała do kupy złomu w kolizji, w której Citroen wbił jej się w prawy bok samochodu. Ten wypadek pokazał jeszcze jedną zaletę Ignisa - czyli bardzo mocną klatkę nadwozia. Żonie nic się nie stało, choć samochód był wygięty jak banan. Drzwi się otworzyły pomimo znacznego odkształcenia dachu i płyty podłogowej. Oczywiście, gdyby ktoś siedział po pawej stronie, to byłby ranny, ale Ignis to nie samochód opancerzony.

      Porównywanie Ignisa do SX-4 dowodzi braku znajomości obu pojazdów. Ignis ma - pomimo znacznego prześwitu, zwłaszcza w werski 2x4 - koła "normalnego" rozmiaru. SX-4 to już "terenówka" na dużych kołach, o 30 cm dłuższa. A wielkość kół to koszty, od ceny ogumienia, poprzez opory toczenia i mniej miejsca w bagażniku. Te 30 cm długości to też problem, gdyż często właśnie 30 cm brakuje, żeby gdzieś zaparkować. Skoro Ignis ma być samochodem miejskim, z reguły drugim w rodzinie, to możliwość włożenia do bagażnika trzech "klap-boxów"" obok siebie nie jest bez znaczenia. Do bagażnika dużo większego wchodziły tylko2 "klap-boxy" (oczywiście nad nimi zostawało więcej miejsca, ale - co z tego?

      Generalnie uważam rezygnację z produkcji Ignisa za spory błąd Suzuki. Na rynku nie ma uterenowionego małego samochodu miejskiego. Może nowa Panda III kiedyś będzie miała wersję 4x4, ale jakość samochodu wytwarzanego na południu Włoch może być porównywalna z Tatą lub wyrobami z PRC.
    • Gość: karmi Re: Suzuki Ignis (2000-2007) IP: *.welnowiec.net 03.12.11, 21:50
      miałem przez 3 lata ignisa, fajne autko, niezawodne, dzielnie znoszące moje dośc brutalne traktowanie. jako mieszczuch majacy raz na jakiś czas wyskoczyć za miasto sprawdzał się idealne. ale miał też wady, dużo palił przy prędkościach autostradowych i nie wiem gdzie mieszkały te 93konie mechaniczne, u mnie kilka chyba zdechło. po załadowaniu 4 osobami i sporym bagażem prowadził się co najwyżej poprawnie.
    • Gość: ździcho Re: Suzuki Ignis (2000-2007) IP: 109.95.200.* 04.12.11, 09:24
      Wrażenia z eksploatacji:
      1. Za duzo opla w tym wyprodukowanym na węgrzech samochodzie - wieje tandetą w środku - zwłaszcza włącznik świateł, kierunkowskazów/wycieraczek.
      2. Beznadziejne zawieszenie - drążek panharda z tyłu - prowadzi sie jak furmanka.
      3. Zamiast normalnych łożysk w kolumnach mcphersona jakiś"ersatz" w postaci plastikowych krążków i koszyczka z kulkami - i to ma niby wytrzymać nasze drogi.
      4. Pedał gazu jest tak umieszczony że po 20 km jazdy cierpnie noga.
      5. Bezsensowne czerwone podświetlenie zegarów męczy wzrok w nocy
      6. Na plus - silnik, skrzynia biegów
      Generalnie produkt samochodopodobny próbujący udawać porządne japońskie auto.
    • Gość: olo Re: Suzuki Ignis (2000-2007) IP: *.uwm.edu.pl 05.12.11, 13:16
      Na pewno to nie jest samochód dla każdego. Ale jest to samochód dla mnie: dom pod miastem - praca w mieście co oznacza, że trzeba codziennie pokonać: 1 km polnej drogi, 0,5 km kocich łbów, 6 km wąskiej, krętej gminnej drogi, 5 km miejskich korków i parkować w miejscach nie przeznaczonych do parkowania. To jest tani samochód, dałem za niego ok. 40 tys. Teraz ma już 5 lat, więc wypadałoby go zmienić, ale nie bardzo jest na co.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.