Dodaj do ulubionych

Toyota auto niezawodne

IP: *.arkonskie.v.pl 03.06.04, 01:02
Wszyscy mowia ze Toyota to auto nie psujace sie, ze wewnatrz zawsze wszystko
jest ok, ze nic sie z tymi autami nie dzieje!

Wysokie Obroty:
Podczas gdy w Avensise po przebiegu nieco ponad 20 tysięcy kilometrów słychać
było poskrzypywania dochodzące z bagażnika i miejsca zetknięcia się oparcia
przedniego fotela z podłokietnikiem!

Od takich nieprzyjemnych drobnostek sie zaczyna!
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 17:11
      Moj kolega ma 5-cio letnia Toyote Sienna. Mechanicznie ten samochod jest super -
      nie mial jeszcze zadnych problemow. Ale za to wszelkie plastiki sie krusza i
      lamia, wszystko przerazliwie skrzypi i trzeszczy. Samochod ma jakies 160 tys.
      km. dopiero...
      • wojtek_blankietowy Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 18:14
        marekatlanta71 napisał:
        > Moj kolega ma 5-co letnia Toyote Sienna. Mechanicznie ten samochod jest super
        > nie mial jeszcze zadnych problemow. Ale za to wszelkie plastiki sie krusza i
        > lamia, wszystko przerazliwie skrzypi i trzeszczy. Samochod ma jakies 160 tys.
        > km. dopiero...

        Lepiej ze plastiki skrzypią niż np. zawieszenie miałoby sie psuć. W Golfie IV
        masz i jedno i drugie - plastiki skrzypią a samochód się psuje.
          • niknejm Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 18:28
            Gość portalu: kuzyn napisał(a):

            > ......Tak?..........a dokladnie?

            A dokładnie to np. zacierały się silniki w wersjach 1.4 75KM ze względu na wadę
            kostrukcyjna odmy skrzyni korbowej.

            Pzdr
            Niknejm
            • habudzik Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 18:54
              niknejm napisał:


              > A dokładnie to np. zacierały się silniki w wersjach 1.4 75KM ze względu na
              wadę
              >
              > kostrukcyjna odmy skrzyni korbowej.

              One sie nie zacierały tylko "szły" do poprawki. Trzeba być nielada kretynem
              żeby zatrzeć silnik.
              • lolo271 Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 18:56
                habudzik napisał:

                > niknejm napisał:
                >
                >
                > > A dokładnie to np. zacierały się silniki w wersjach 1.4 75KM ze względu na
                >
                > wadę
                > >
                > > kostrukcyjna odmy skrzyni korbowej.
                >
                > One sie nie zacierały tylko "szły" do poprawki. Trzeba być nielada kretynem
                > żeby zatrzeć silnik.
                ____________
                ...Ale jak kogos niestac na vw to pisze zatrzec..........

                --
                ...I kto to powiedzial ze demokracja jest nudna.....
                (lolo271,tato,kuzyn)........
              • niknejm Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 20:12
                habudzik napisał:

                > One sie nie zacierały tylko "szły" do poprawki. Trzeba być nielada kretynem
                > żeby zatrzeć silnik.

                Były i przypadki zatarcia. Czy kierowcy byli kretynami? Byc może. Ale i tak
                świadczy to o wcale nie najwyższej jakości VW. I PRZEDE WSZYSTKIM o zlewaniu
                klientów, bo zamiast zrobić od razu recall VW udawał, że deszcz pada i
                spuszczał nieszczęśników na Berdyczów.

                Kiedyś rozważałem kupno Golfa, ale odrzuciło mnie kilka rzeczy:
                - samochód testowy z małym przebiegiem dziwnie burczał i warczał (sprzedawca
                stwierdził, że obluzował się kolektor - w niemal nowym aucie? - a poza tym,
                mają widać klienta w d... skoro nawet egzemplarz testowy był uszkodzony). Można
                to złożyć na karb, że ten dealer był kiepski, ale lećmy dalej
                - samochód z silnikiem 1.6 ciągnął nie lepiej niz Civic 1.4 z tamtych lat, a
                prowadził się też nienadzwyczajnie
                - ciasnota z tyłu (Golf IV)

                W efekcie kupiłem Civica. I (odpukać) nie żałuję.

                Pzdr
                Niknejm
                • lolo271 Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 20:19
                  niknejm napisał:

                  > habudzik napisał:
                  >
                  > > One sie nie zacierały tylko "szły" do poprawki. Trzeba być nielada kretyne
                  > m
                  > > żeby zatrzeć silnik.
                  >
                  > Były i przypadki zatarcia. Czy kierowcy byli kretynami? Byc może. Ale i tak
                  > świadczy to o wcale nie najwyższej jakości VW. I PRZEDE WSZYSTKIM o zlewaniu
                  > klientów, bo zamiast zrobić od razu recall VW udawał, że deszcz pada i
                  > spuszczał nieszczęśników na Berdyczów.
                  >
                  > Kiedyś rozważałem kupno Golfa, ale odrzuciło mnie kilka rzeczy:
                  > - samochód testowy z małym przebiegiem dziwnie burczał i warczał (sprzedawca
                  > stwierdził, że obluzował się kolektor - w niemal nowym aucie? - a poza tym,
                  > mają widać klienta w d... skoro nawet egzemplarz testowy był uszkodzony).
                  Można
                  >
                  > to złożyć na karb, że ten dealer był kiepski, ale lećmy dalej
                  > - samochód z silnikiem 1.6 ciągnął nie lepiej niz Civic 1.4 z tamtych lat, a
                  > prowadził się też nienadzwyczajnie
                  > - ciasnota z tyłu (Golf IV)
                  >
                  > W efekcie kupiłem Civica. I (odpukać) nie żałuję.
                  >
                  > Pzdr
                  > Niknejm

                  ______________
                  ...A jak tam z Honda?........sprawdz czy fabryka nie wzywa twojej.Czytalem ze
                  silniki Honda to trzeba byc bardzo religijnym by wszystko bylo ok......
                  --
                  ...I kto to powiedzial ze demokracja jest nudna.....
                  (lolo271,tato,kuzyn)........
                  • niknejm Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 20:27
                    lolo271 napisał:

                    > ...A jak tam z Honda?........sprawdz czy fabryka nie wzywa twojej.Czytalem ze
                    > silniki Honda to trzeba byc bardzo religijnym by wszystko bylo ok......

                    Nie wzywa :-)
                    A gdzie czytałeś takie wspaniałe rewelacje, hę?

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • lolo271 Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 20:30
                      niknejm napisał:

                      > lolo271 napisał:
                      >
                      > > ...A jak tam z Honda?........sprawdz czy fabryka nie wzywa twojej.Czytalem
                      > ze
                      > > silniki Honda to trzeba byc bardzo religijnym by wszystko bylo ok......
                      >
                      > Nie wzywa :-)
                      > A gdzie czytałeś takie wspaniałe rewelacje, hę?
                      >
                      > Pzdr
                      > Niknejm

                      ___________
                      ...A np.o wielkiej kampani naprawy silnikow Accord np......zreszta nie sadze by
                      taki szpec jak ty o niej nie slyszal.Mysle ze walisz glupa a szkoda bo mialem o
                      tobie wysokie mniemanie ;)))
                      --
                      ...I kto to powiedzial ze demokracja jest nudna.....
                      (lolo271,tato,kuzyn)........
                      • niknejm Re: Toyota Sienna kolegi 04.06.04, 13:54
                        lolo271 napisał:

                        > ...A np.o wielkiej kampani naprawy silnikow Accord np......zreszta nie sadze
                        > taki szpec jak ty o niej nie slyszal.Mysle ze walisz glupa a szkoda bo mialem
                        > o tobie wysokie mniemanie ;)))

                        Oj Loluś... Coś tam, kiedyś, słyszałeś. A chodziło o to, że zsuwał się z króćca
                        wężyk odprowadzający opary oleju do kolektora dolotowego. Nie powodowało to
                        żadnych szkód w silniku, wręcz przeciwnie, o około 0.00002KM zwiększało moc :-)
                        Natomiast powowdowało ciutek zwiększone wydzielanie substancji szkodliwych dla
                        środowiska.

                        Poza tym Honda NATYCHMIAST ogłosiła recall na to. A nie próbowała rżnąć głupa
                        jak VW i spuszczać właścicieli aut na Berdyczów. Dla odróżnienia - dopiero jak
                        zrobiła się w prasie potężna ofera, VW zareagował. Żałosne.

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • Gość: tohk Re: w nieco innej sprawie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.04, 22:47
                          Ja do kolegi niknejma bo wygląda na rozsądnego i trochę się zna. Od miesiąca
                          szukam samochodu, nowego. Obecnie jeżdzę Corollą 98 i pora na cos nowego,
                          mocniejszego i wygodniejszego. I pech chciał, że sprzedawca Forda namówił mnie
                          na jazdę C-maxem 2.0 t.dieslem.
                          Na początku się skrzywiłem a po 15 minutach wyskoczyłem z samochodu, żeby
                          posłuchac jak ten silnik pracuje na zewnatrz bo w środku to... bomba.
                          A piszę "niestety" bo samochód niby jest porządny, mocny jak diabli, cichy,
                          nieźle wyposażony, solidnie poskładany no i radio Sony ładnie gra. Tylko,
                          że ... to Ford! Nigdy Fordem nie jezdziłem, ale opinie gdzieś, jakieś... że
                          g... wort itd. A o co pytam? O wiarygodną opinię. Jeśli niknejm takową posiada -
                          z góry dziękuję. Ewentualnie - co innego z podobnym silnikiem za 90.000 ?
                          Aha, Accord raczej nie :) ze względu na moje wymiary.
                          • niknejm Re: w nieco innej sprawie 07.06.04, 10:22
                            Gość portalu: tohk napisał(a):

                            > Obecnie jeżdzę Corollą 98 i pora na cos nowego,
                            > mocniejszego i wygodniejszego. I pech chciał, że sprzedawca Forda namówił
                            > mnie
                            > na jazdę C-maxem 2.0 t.dieslem.
                            > Na początku się skrzywiłem a po 15 minutach wyskoczyłem z samochodu, żeby
                            > posłuchac jak ten silnik pracuje na zewnatrz bo w środku to... bomba.
                            > A piszę "niestety" bo samochód niby jest porządny, mocny jak diabli, cichy,
                            > nieźle wyposażony, solidnie poskładany no i radio Sony ładnie gra. Tylko,
                            > że ... to Ford! Nigdy Fordem nie jezdziłem, ale opinie gdzieś, jakieś... że
                            > g... wort itd. A o co pytam? O wiarygodną opinię. Jeśli niknejm takową
                            > posiada z góry dziękuję.

                            Rozumiem, że chodzi o Focusa Cmaxa. Focus to w ogóle najlepsze auto Forda,
                            jeśli o niezawodność chodzi. Kiedyś był na czele klasyfikacji TUV, ostatnio
                            spadł jednak o 30 pozycji (być może Ford obniżył jakość, ale nadal nie jest
                            źle). Do tego Cmax ma niezłe wyniki NCAP, czyli samochód bezpieczny.

                            Co do jazdy - niestety nie wiem, nie jeździłem. Natomiast jeździłem 'zwykłym'
                            Focusem - ma b. dobre zawieszenie.

                            A tak w ogóle - sprawdź, czy opłaca Ci się zakup diesla. Zakup benzyniaka o
                            podobnych osiagach może okazać sie tańszy, nawet w perspektywie kilku lat
                            eksploatacji.

                            Ewentualnie - co innego z podobnym silnikiem za 90.000 ?

                            > Aha, Accord raczej nie :) ze względu na moje wymiary.

                            W Accordzie jest bardzo duży zakres regulacji fotela i kierownicy (także
                            regulacji poziomej kierownicy). Wiem, bo sprawdzałem. Nie sądzę, żebyś w
                            Focusie Cmaxie (van, ale na bazie kompakta) miał więcej miejsca na nogi.
                            Spróbuj, porównaj. Tym bardziej, że Accord jest Made in Japan i jest naprawdę
                            porządnie wykonany.

                            Pzdr
                            Niknejm
                            • Gość: jurek Re: w nieco innej sprawie IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 07.06.04, 11:42
                              Tym bardziej, że Accord jest Made in Japan i jest naprawdę
                              porządnie wykonany.
                              co to znaczy porządnie wykonany. passat też jest dobrze wykonany. bmw , audi
                              wykonane jest super.pytanie co z autem dzieje sie po np.60 tys km. ile kosztuje
                              serwis i ile kosztuja częsci i ich dostępność. niestety ale na zachodzie
                              japonskie auta to "wynalazki" i tak tam je traktują. w usa sukces zawdzieczaja
                              cenie.
                              • niknejm Re: w nieco innej sprawie 07.06.04, 18:00
                                Gość portalu: jurek napisał(a):

                                > Tym bardziej, że Accord jest Made in Japan i jest naprawdę
                                > porządnie wykonany.
                                > co to znaczy porządnie wykonany. passat też jest dobrze wykonany. bmw , audi
                                > wykonane jest super.pytanie co z autem dzieje sie po np.60 tys km.

                                Dobrze się dzieje. Akurat Accord jest znacznie niezawodniejszy od np. BMW3
                                (tak! zerknij na statystyki TUV, jeśli nie wierzysz - tam BMW3 jest za... Kia
                                Sephia). Jest tez niezawodniejszy np. od Passata.
                                Pisząc 'wykonany' mówiłem o wykończeniu - także wnętrza. Jest bardzo dobre,
                                porównywalne z najlepszymi w tej klasie (a cena jednak sporo niższa niż np. za
                                BMW).

                                > ile
                                > kosztuje
                                > serwis i ile kosztuja częsci i ich dostępność.

                                Podejrzewam, że nie drożej niż serwis BMW, tym bardziej, że statystycznie z
                                Accordem trzeba jeździć z usterkami do serwisu ponad dwa razy rzadziej niż z
                                BMW3 :-)

                                > niestety ale na zachodzie
                                > japonskie auta to "wynalazki" i tak tam je traktują.

                                Na tzw. Zachodzie panuje bardzo silny national procurement. Nie zastanowiło
                                Cie, dlaczego we Francji jeżdżą głównie auta francuskie, a w Niemczech -
                                niemieckie?

                                Generalnie wiadomości masz dobre, ale... sprzed 20 lat. Uaktualnić należałoby.

                                Pzdr
                                Niknejm
                              • proceaupe Re: w nieco innej sprawie 16.06.04, 22:14
                                Gość portalu: jurek napisał(a):

                                > Tym bardziej, że Accord jest Made in Japan i jest naprawdę
                                > porządnie wykonany.
                                > co to znaczy porządnie wykonany. passat też jest dobrze wykonany. bmw , audi
                                > wykonane jest super.pytanie co z autem dzieje sie po np.60 tys km. ile
                                kosztuje>
                                > serwis i ile kosztuja częsci i ich dostępność. niestety ale na zachodzie
                                > japonskie auta to "wynalazki" i tak tam je traktują. w usa sukces
                                zawdzieczaja
                                > cenie.

                                www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=5129
                                oto odpowiedz na twoje "wynalazki"

                                A co do USA, to spedzilem tam troszke czasu i dla tamtych ludzi cena jest tylko
                                jednym z czynnikow powodujacych popularnosc tych aut. Sorry, ale dowiedz sie
                                pewnych faktow i dopiero dyskutuj.
                                --
                                I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!
                            • Gość: tohk Re: w nieco innej sprawie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 11:05
                              Dzięki za opinię. We wspomnianym dieslu to nawet nie o oszczędność chodzi, choc
                              nie będę udawał, że nie jest istotna. Raczej o fakt, że jak mi na "gazie" noga
                              ledwie zadrży to silnik rwie do przodu. W benzynie to trzeba poczekać aż zawyje
                              na 4 - 5 tys. więc C-maxa z benzyną nie biorę pod uwagę skoro jest taaaki
                              diesel. Inne ułatwienie - wsiadanie. W Accordzie owszem, jest wygodnie, ale
                              wsiadając trzeba się "złożyć". Nisko. I wąsko.
                              Słowem - C-max wygodniejszy i bardziej dynamiczny a Accord - ładniejszy i
                              optycznie "młodszy". Choć podobno bardziej niezawodny i technicznie
                              zaawansowany. Ale statystykom to ja nie wierzę - z Corollą kilka razy byłem w
                              serwisie z różnymi "przypadkami" a śladu w książce nie ma. Rozmawiam z
                              kierowcami w serwisie Forda - same opinie typu "olej i opony" więc pewnie życie
                              pokaże...
                              A na marginesie - widziałem gdzieś pod Opolem następujący widok. Stara,
                              kanciasta, czerwona Łada ciągnęła przez skrzyżowanie, na taśmie, srebnego
                              Accorda kombi, na 17 calowych felgach, 2,4 silnik (dwie rury?). Nie chodzi o
                              to, że Honda, bo każdemu może coś wysiąść lub po prostu zabraknąc paliwa ale
                              widok był przekomiczny :)
                              Pozdrawiam
                              • niknejm Re: w nieco innej sprawie 11.06.04, 14:14
                                Gość portalu: tohk napisał(a):

                                > Słowem - C-max wygodniejszy i bardziej dynamiczny a Accord - ładniejszy i
                                > optycznie "młodszy".

                                Cmax NIE JEST dynamiczniejszy. Ma po prostu naturę turbodiesla - dobry 'dół',
                                brak 'góry'. Natomiast dystans np. kilometra przejechałbyś Accordem szybciej,
                                co oczywiście wymaga wkręcania silnika na obroty.

                                > Choć podobno bardziej niezawodny i technicznie
                                > zaawansowany. Ale statystykom to ja nie wierzę - z Corollą kilka razy byłem w
                                > serwisie z różnymi "przypadkami" a śladu w książce nie ma.

                                ADAC, TUV, Dekra nie robią statystyk na podstawie wpisów do ksiązki.
                                Np. ADAC liczy wyjazdy pomocy drogowej, a np. TUV - wyniki obowiązkowych
                                przeglądów 'rejestracyjnych'.

                                > Rozmawiam z
                                > kierowcami w serwisie Forda - same opinie typu "olej i opony" więc pewnie
                                > życie pokaże...

                                Pokaże. Możesz trafić różnie. Choć w Hondzie masz raczej mniejsze szanse na
                                usterki.

                                > A na marginesie - widziałem gdzieś pod Opolem następujący widok. Stara,
                                > kanciasta, czerwona Łada ciągnęła przez skrzyżowanie, na taśmie, srebnego
                                > Accorda kombi, na 17 calowych felgach, 2,4 silnik (dwie rury?). Nie chodzi o
                                > to, że Honda, bo każdemu może coś wysiąść lub po prostu zabraknąc paliwa ale
                                > widok był przekomiczny :)

                                :-)

                                Pzdr
                                Niknejm
                                • Gość: AdM Re: w nieco innej sprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:18
                                  niknejm napisał:
                                  > Cmax NIE JEST dynamiczniejszy. Ma po prostu naturę turbodiesla - dobry 'dół',
                                  > brak 'góry'. Natomiast dystans np. kilometra przejechałbyś Accordem szybciej,
                                  > co oczywiście wymaga wkręcania silnika na obroty.

                                  Oczywiście C-Max 2.0TDCI jest szybszy od Accorda 2.0. I oczywiście wolniejszy
                                  od 2.4. Co innego temat subiektywnego pojęcia "dynamiki"...
                                  • niknejm Re: w nieco innej sprawie 11.06.04, 17:25
                                    Gość portalu: AdM napisał(a):

                                    > Oczywiście C-Max 2.0TDCI jest szybszy od Accorda 2.0. I oczywiście wolniejszy
                                    > od 2.4. Co innego temat subiektywnego pojęcia "dynamiki"...

                                    C-max 2.0 TD ma gorsze zarówno przyspieszenie do 100, jak i Vmax od Accorda 2.0.
                                    Zerknij na dane techniczne.

                                    Pzdr
                                    Niknejm
                                          • Gość: tohk Re: w nieco innej sprawie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.04, 15:05
                                            Nic nie usprawiedliwia - nie dowiedziałes się dokładnie a udajesz, że wiesz.
                                            A tak w ogóle - kłócicie się, panowie, o słówka. Honda jest szybsza w sprincie
                                            do 100 km/h a C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza. W dodatku nie wyje a silnik
                                            jest wyciszony bodaj lepiej od tego w Mondeo. Gruba, skórzana kierownica, gruba
                                            dźwignia biegów - w Accordzie to jakieś delikatne... słowem - jestem w trakcie
                                            negocjacji warunków ze sprzedawcą Forda. Perspektywy są niezłe :)
                                            A i w Hondzie popytam. Dzięki.
                                            • niknejm Re: w nieco innej sprawie 16.06.04, 10:08
                                              Gość portalu: tohk napisał(a):

                                              > Honda jest szybsza w sprincie
                                              > do 100 km/h a C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza.

                                              C-max szybciej wyprzedza tylko jeśli nie zredukujesz biegu w Hondzie na
                                              optymalny (dający najlepsze przyspieszenie dla danego zakresu prędkości).
                                              Czasami oznacza to zejście np. do II przy 80km/h.

                                              Pzdr
                                              Niknejm
                                              • Gość: jurek Re: w nieco innej sprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 10:35
                                                Gość portalu: tohk napisał(a):

                                                > Honda jest szybsza w sprincie
                                                > do 100 km/h a C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza.

                                                C-max szybciej wyprzedza tylko jeśli nie zredukujesz biegu w Hondzie na
                                                optymalny (dający najlepsze przyspieszenie dla danego zakresu prędkości).
                                                Czasami oznacza to zejście np. do II przy 80km/h.

                                                Pzdr
                                                Niknejm

                                                to jest jak poemat Fibicha. trudno o głupsze dywagacje.
                                                • niknejm Re: w nieco innej sprawie 16.06.04, 13:35
                                                  Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                  > to jest jak poemat Fibicha. trudno o głupsze dywagacje.

                                                  Napisał 'fahofiec'. A jakieś konkretne uwagi Czcigodny ma, czy też jego wiedza
                                                  wystarczy tylko na 'miszczofskie' teksty w stylu 'jesteś gópi bo tak'*? ;-)

                                                  Pzdr
                                                  Niknejm

                                                  *) pisownia zamierzona.
                                                  • proceaupe Re: w nieco innej sprawie 16.06.04, 13:44
                                                    niknejm, gdzis sie podziewal tak dlugi czas?:) brakowalo mi tu merytorycznego
                                                    wsparcia w kwestiach aut made in japan, ze szczegolnym uwzglednieniem hond:)
                                                    --
                                                    I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!
                                                  • niknejm Re: w nieco innej sprawie 16.06.04, 13:50
                                                    proceaupe napisał:

                                                    > niknejm, gdzis sie podziewal tak dlugi czas?:) brakowalo mi tu merytorycznego
                                                    > wsparcia w kwestiach aut made in japan, ze szczegolnym uwzglednieniem hond:)

                                                    Wpadłem tylko na chwilkę i znowu odłączam się na kilka dni. ;-) Trzeba trochę
                                                    odpocząć od komputera.

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • Gość: jurek Re: w nieco innej sprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 13:49
                                                    Gość portalu: tohk napisał(a):

                                                    > Honda jest szybsza w sprincie
                                                    > do 100 km/h a C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza.

                                                    C-max szybciej wyprzedza tylko jeśli nie zredukujesz biegu w Hondzie na
                                                    optymalny (dający najlepsze przyspieszenie dla danego zakresu prędkości).
                                                    Czasami oznacza to zejście np. do II przy 80km/h.

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                    powtórzę jeszcze raz bo chyba sam nawet nie czytasz swoich wypocin.
                                                    no cóż fachowiec od hond.
                                                  • niknejm Re: w nieco innej sprawie 16.06.04, 13:52
                                                    Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                    > powtórzę jeszcze raz bo chyba sam nawet nie czytasz swoich wypocin.
                                                    > no cóż fachowiec od hond.

                                                    Nie ma sensu dyskutować. Rozmowa z kimś, kto nie umie formułować argumentów,
                                                    mnie nie interesuje. Pa.

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • Gość: jurek Re: w nieco innej sprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 14:03
                                                    Gość portalu: tohk napisał(a):

                                                    > Honda jest szybsza w sprincie
                                                    > do 100 km/h a C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza.

                                                    C-max szybciej wyprzedza tylko jeśli nie zredukujesz biegu w Hondzie na
                                                    optymalny (dający najlepsze przyspieszenie dla danego zakresu prędkości).
                                                    Czasami oznacza to zejście np. do II przy 80km/h.

                                                    dla mnie powyższy tekst to nie argumenty, to idiotyzmy w dyskusji w której
                                                    celujesz. twoj tekst to po prostu bezsens.
                                                  • proceaupe Re: w nieco innej sprawie 16.06.04, 21:44
                                                    Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                    > Gość portalu: tohk napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Honda jest szybsza w sprincie
                                                    > > do 100 km/h a C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza.
                                                    >
                                                    > C-max szybciej wyprzedza tylko jeśli nie zredukujesz biegu w Hondzie na
                                                    > optymalny (dający najlepsze przyspieszenie dla danego zakresu prędkości).
                                                    > Czasami oznacza to zejście np. do II przy 80km/h.
                                                    >
                                                    > dla mnie powyższy tekst to nie argumenty, to idiotyzmy w dyskusji w której
                                                    > celujesz. twoj tekst to po prostu bezsens.

                                                    misiu, ale ni zzymaj sie tak straszliwie. To co pisze niknejm jest prawda.
                                                    Honda 2.0 lepiej przyspieszysz/ wyprzedzisz przy 5/6 k obrotow, niz C-maxem 2.0
                                                    D na dowolnej predkosci obrotowej (nie wiem, jakie tam obroty sa optymalne - 3,
                                                    4 k?)
                                                    to nie jest bezsens, takie sa fakty.


                                                    --
                                                    I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!
                                                  • Gość: jurek Re: w nieco innej sprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 12:40
                                                    ford z tym silnikiem ma czas do setki 9,8 s a accord 9,1s. praktycznie nie ma
                                                    róznicy.by autorytatywnie sprawdzic ktory lepiej przyspiesz nalezaloby to
                                                    sprawdzić samemu na tych autach . inaczej to jest akademicka dyskusja, ktora do
                                                    niczego prowadzi.
                                                    masz rację niknejm to fachura , potrafi nawet ocenić że silnik stracił(i tu
                                                    jego zapis)
                                                    żadnych szkód w silniku, wręcz przeciwnie, o około 0.00002KM zwiększało moc :-)
                                                    wg. ciebie to fachowiec i to jaki dokladny bo wg mnie to błazen.
                                                  • Gość: tohk Re: w nieco innej sprawie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.04, 21:05
                                                    :))) Chłopaki chłopaki.... aaale dyskusja!
                                                    A ja powiem, że wczoraj tą Hondą się przejechałem. Jako nie-fachowiec i laik.
                                                    Ja sądziłem, że jak samochód ma 2.0 litrowy silnik i 155 kM to będzie asfalt
                                                    zrywał. Guzik. Pokuszę się o tezę, że golf IV mojej znajomej z silnikiem 1,6
                                                    rozpędza się bardziej dynamicznie. Ale to nie dziwi skoro jego moment obrotowy
                                                    przypada w okolicy 3,2 tys. obrotów. A hondy - 4,5 tys. Niemiłe wrażenie
                                                    powstaje przy ruszaniu. Jeśli nie wciśnie się mocno gazu - silnik szarpie. To
                                                    ma być kultura pracy? A na wspomnianych wysokich obrotach dźwięk jest niezbyt
                                                    miły. Zachrypnięty jakby kto piasku nasypał. Słowem, jak za 90.000 - zawiodłem
                                                    się. Dużo plusów za wygląd, wygodny gaz i sprzęgło. Skrzynia... duże opory ale
                                                    pewnie się z czasem wyrabia. A najlepsze, że samochód za taką kwotę nie pokaże
                                                    nam ile pali! Ale podobno kogo stać... Tak mnie to rozeźliło, że poszedłem do
                                                    sąsiedniego Rebnault. Scenic. Bardzo ładny. Chyba najbardziej estetyczny
                                                    samochód - w środku. Pół-skórzana tapicerka, miękkie okładziny. Diesel za cenę
                                                    hondy. I spalanie pokazuje :) tylko, że to Renault właśnie... moja siostra ma
                                                    Clio, cholera... ale to już inny temat. Ciao!
                                                  • proceaupe Re: w nieco innej sprawie 17.06.04, 21:56
                                                    Gość portalu: tohk napisał(a):

                                                    > :))) Chłopaki chłopaki.... aaale dyskusja!
                                                    > A ja powiem, że wczoraj tą Hondą się przejechałem. Jako nie-fachowiec i laik.
                                                    > Ja sądziłem, że jak samochód ma 2.0 litrowy silnik i 155 kM to będzie asfalt
                                                    > zrywał. Guzik. Pokuszę się o tezę, że golf IV mojej znajomej z silnikiem 1,6
                                                    > rozpędza się bardziej dynamicznie. Ale to nie dziwi skoro jego moment
                                                    obrotowy
                                                    > przypada w okolicy 3,2 tys. obrotów. A hondy - 4,5 tys. Niemiłe wrażenie
                                                    > powstaje przy ruszaniu. Jeśli nie wciśnie się mocno gazu - silnik szarpie. To
                                                    > ma być kultura pracy? A na wspomnianych wysokich obrotach dźwięk jest niezbyt
                                                    > miły. Zachrypnięty jakby kto piasku nasypał. Słowem, jak za 90.000 -
                                                    zawiodłem
                                                    > się. Dużo plusów za wygląd, wygodny gaz i sprzęgło. Skrzynia... duże opory
                                                    ale
                                                    > pewnie się z czasem wyrabia. A najlepsze, że samochód za taką kwotę nie
                                                    pokaże
                                                    > nam ile pali! Ale podobno kogo stać... Tak mnie to rozeźliło, że poszedłem do
                                                    > sąsiedniego Rebnault. Scenic. Bardzo ładny. Chyba najbardziej estetyczny
                                                    > samochód - w środku. Pół-skórzana tapicerka, miękkie okładziny. Diesel za
                                                    cenę
                                                    >
                                                    > hondy. I spalanie pokazuje :) tylko, że to Renault właśnie... moja siostra ma
                                                    > Clio, cholera... ale to już inny temat. Ciao

                                                    Chcac jezdzic honda dynamicznie, trzeba sobie wyrobic nawyk nieschodzenia
                                                    ponizej 4 k na obrotomierzu (a najlepiej oscylowac wokol 5k). Nie dziwne, ze
                                                    nie powalil Cie osiagami, skoro oczekiwales zrywu przy 3,5 k.

                                                    Natomiast co do kultury pracy... Coz, hondowskie 4-cylindrowce nigdy nia nie
                                                    grzeszyly w nadmiarze;)


                                                    --
                                                    I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!
                                                • etom dlaczego 16.06.04, 14:33
                                                  Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                  > to jest jak poemat Fibicha. trudno o głupsze dywagacje.

                                                  Dlaczego ?
                                                  Kol. Niknejm odniosl sie do stwierdzenia thok`a ze :
                                                  " ...C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza."
                                                  Nie ma tu warunku,ze na tym samym biegu,czyli (Niknejm):
                                                  "C-max szybciej wyprzedza tylko jeśli nie zredukujesz biegu w Hondzie na
                                                  optymalny (dający najlepsze przyspieszenie dla danego zakresu prędkości).

                                                  Co w tej wypowiedzi jest takiego glupiego ???

                                                  --
                                                  eTom
                                                  • Gość: jurek Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 14:57
                                                    bo to sa czyste teoretyczne dywagacje , uwazam ze nie maja sensu.porównanie
                                                    byloby miarodajne w wypadku testu tych dwoch samochodow przez zainteresowanego
                                                    i to jeden po drugim aby mozna bylo sprawdzić wlasne odczucia , a nie gazetowe
                                                    (czasem gazetowa rożnica 1 sekundy nic nie znaczy).mialem na mysli też
                                                    wczesniejsze stwierdzenia np:
                                                    Oj Loluś... Coś tam, kiedyś, słyszałeś. A chodziło o to, że zsuwał się z króćca
                                                    wężyk odprowadzający opary oleju do kolektora dolotowego. Nie powodowało to
                                                    żadnych szkód w silniku, wręcz przeciwnie, o około 0.00002KM zwiększało moc :-)
                                                    Natomiast powowdowało ciutek zwiększone wydzielanie substancji szkodliwych dla
                                                    środowiska.

                                                    roznica w mocy 0.00002km itd.
                                                  • niknejm Re: dlaczego 21.06.04, 14:51
                                                    Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                    > bo to sa czyste teoretyczne dywagacje , uwazam ze nie maja sensu.porównanie
                                                    > byloby miarodajne w wypadku testu tych dwoch samochodow przez
                                                    > zainteresowanego

                                                    Zdecyduj sie, czy piszę niezrozumiale (co ciekawe - niezrozumiale tylko dla
                                                    Ciebie, jak widać z komentarzy innych dyskutantów), czy brakuje Ci
                                                    bezposredniego porównania.
                                                    Na razie się motasz w zeznaniach.
                                                    A w 95% przypadków wolnossące benzynowce mają przyspieszenia w poszczególnych
                                                    zakresach prędkości lepsze niż turbodoładowane diesle o podobnej pojemności
                                                    skokowej silnika i masie pojazdu. NIE OZNACZA to porównań typu 60-100 na IV,
                                                    ale np. 60-100 na dowolnym biegu - dającym najlepsze przyspieszenie w zadanym
                                                    przedziale prędkości. Tym razem zrozumiałeś, czy tłumaczyć prościej? ;-)

                                                    > i to jeden po drugim aby mozna bylo sprawdzić wlasne odczucia , a nie gazetowe
                                                    > (czasem gazetowa rożnica 1 sekundy nic nie znaczy).mialem na mysli też
                                                    > wczesniejsze stwierdzenia np:
                                                    > Oj Loluś... Coś tam, kiedyś, słyszałeś. A chodziło o to, że zsuwał się z
                                                    > króćca
                                                    > wężyk odprowadzający opary oleju do kolektora dolotowego. Nie powodowało to
                                                    > żadnych szkód w silniku,wręcz przeciwnie, o około 0.00002KM zwiększało moc :-)

                                                    Wyjaśnię zatem łopatologicznie, tylko dla Ciebie - to był żart, jeśli się nie
                                                    zorientowałeś po znaczku ":-)".
                                                    A śmieję się z tego na tle poczynań domorosłych 'tjóninkofcuf', którzy potrafią
                                                    tą rureczkę zdjąć specjalnie - nie przeszkadza im wzrost emisji szkodliwych
                                                    substancji, za to są zachwyceni swoją pomysłowością - w końcu zwiększyli moc
                                                    auta za darmo, bez wzrostu spalania i spadku trwałości. Co z tego, że wzrost
                                                    wyniósł wspomniane żartobliwie 0.00002KM, a ucierpiało na tym środowisko.

                                                    Coś mi się zdaje, że szukasz dziury w całym, kolego sympatyczny. :-)

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • Gość: jurek Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 19:45
                                                    -Na razie się motasz w zeznaniach.

                                                    jak ja sie motam to ty nie wiesz co piszesz bo piszesz za dużo i niestety
                                                    podpierasz sie teoriami gazetowymi.a moze pracujesz w instytucie samochodowym.
                                                    90% komentarzy na tym forum to dyskusje o niczym, albo w stylu co było pierwsze
                                                    jajko czy kura.
                                                  • niknejm Re: dlaczego 21.06.04, 20:03
                                                    Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                    > -Na razie się motasz w zeznaniach.
                                                    > jak ja sie motam to ty nie wiesz co piszesz bo piszesz za dużo i niestety
                                                    > podpierasz sie teoriami gazetowymi.

                                                    No to poprosze przykłady na poparcie tezy, że nie wiem co piszę. Z
                                                    uzasadnieniem i kontrargumentacją. Ciekawym. Choć boję się, że się nie
                                                    doczekam :-)

                                                    Zauważyłem, że zdecydowałeś się jednak nie forsować dalej tezy, iż piszę
                                                    niezrozumiale. Nie dziwię się, zważywszy, że inni zrozumieli o co chodzi. :-)

                                                    > a moze pracujesz w instytucie samochodowym.

                                                    To mi nawet pochlebia :-)

                                                    > 90% komentarzy na tym forum to dyskusje o niczym, albo w stylu co było
                                                    > pierwsze jajko czy kura.

                                                    To uwaga bardziej w moim kierunku, czy o charakterze generalnym? Zdaje się, że
                                                    dyskusja między nami dotyczyła różnic w charakterystykach silników turbodiesla
                                                    i wolnossących benzynowców. Może zatem coś na temat? Na razie w dyskusjach na
                                                    tematy stricte motoryzacyjne jakoś nie błysnąłeś.

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • niknejm Re: dlaczego 21.06.04, 20:30
                                                    Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                    > od błyskania to ty jesteś , ja po prostu jezdżę samochodami.śmieszysz mnie.

                                                    I właśnie takiej, rzeczowej i popartej argumentami wypowiedzi oczekiwałem.
                                                    Czemu dałem wyraz uprzednio. ;-)
                                                    A teraz zastanów się, z kogo śmieją się ludzie czytający Twoje posty.

                                                    Jak będziesz miał coś ciekawego do powiedzenia na tematy motoryzacyjne,
                                                    podyskutujemy. Na razie nie widzę celu, bo nic nowego do żadnej dyskusji nie
                                                    wnosisz. Nawiasem mówiąc, przypominasz mi kogoś - był już jeden taki 'nieuczony
                                                    praktyk' w świecie polityki, o inicjałach LW. Obecnie w niebycie politycznym :-)

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • Gość: jurek Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 07:59
                                                    -Gość portalu: tohk napisał(a):

                                                    > Honda jest szybsza w sprincie
                                                    > do 100 km/h a C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza.

                                                    C-max szybciej wyprzedza tylko jeśli nie zredukujesz biegu w Hondzie na
                                                    optymalny (dający najlepsze przyspieszenie dla danego zakresu prędkości).
                                                    Czasami oznacza to zejście np. do II przy 80km/h.

                                                    posluchaj pajacu z twoimi glupimi przemyśleniami szkoda polemizować , ale
                                                    zrobie wyjatek.
                                                    1.różnica czasu do setki miedzy tymi autami byla mniejsza od sekundy, wiec o
                                                    czym mowa.
                                                    2.tdci uzyskuje max moment obrotowy niz benzyna więc szybciej musi startować.
                                                    3.honda accord w wersji 2,0 155KM nie ma esp , więc nacisnięcie max na gaz i
                                                    zwiększenie do max obrotow spowoduje tylko jej buksowanie w miejscu.
                                                    Dla mnie jestes jednym z tych tepych pajaców wymadrzajacych się na tym forum i
                                                    nic wiecej, naprawde na blaznow szkoda zdrowia dyskutujacych o niczym i
                                                    starajacych się udowodnić że honda accord jest najlepsza.już o tym pisalem że w
                                                    poprzednim modelu accorda wkrety w drzwiach wystawaly w widocznych miejscach co
                                                    już dla mnie (1998rok) nie mieścilo sie w glowie. sam mam w tej chwili japońca
                                                    i niestety uważam że japonskie auta w wykonaniu to badziewie np. w porownaniu
                                                    do wykonania audi np.A4. nigdy wiecej takich wynalazków nie kupie mimo że
                                                    statystycznie niby sie mniej psują (mam przejechane 15 km i tego na dzisiaj nie
                                                    potwierdzam)
                                                  • niknejm Re: dlaczego 22.06.04, 10:56
                                                    Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                    > posluchaj pajacu z twoimi glupimi przemyśleniami szkoda polemizować , ale
                                                    > zrobie wyjatek.

                                                    Czuję się wręcz zaszczycony ;-)

                                                    > 1.różnica czasu do setki miedzy tymi autami byla mniejsza od sekundy, wiec o
                                                    > czym mowa.

                                                    No tak, sekunda w sprincie do setki to niemal nic... Nie kompromituj się.

                                                    > 2.tdci uzyskuje max moment obrotowy niz benzyna więc szybciej musi startować.

                                                    Więc dlaczego ma słabszy sprint do 100, skoro 'lepiej startuje'? ROTFL.
                                                    Kolega widać niedouczony. 2 szybkie pytania:
                                                    - jaki jest zakres, w którym moment obrotowy silnika diesla jest bliski
                                                    maksymalnemu? Podpowiedź - wąski. Liczy się nie tylko max moment, ale również
                                                    jego przebieg, 'miszczu'.
                                                    - dlaczego moment obrotowy w turbodieslach jest duży na silniku, a na kołach
                                                    nie jest już taki imponujący? Podpowiedź - bardzo długie przełożenia skrzyni
                                                    zmniejszają moment obrotowy na kołach. A to kołami jeździ sie po asfalcie, nie
                                                    silnikiem.

                                                    Zastanów się jeszcze, dlaczego w wyścigach na 400m turbodiesle wypadają gorzej
                                                    w porównaniu z benzyniakami - na ogół nawet wolnossącymi. Mają za to inne
                                                    zalety - ustępując benzynowcom w dziedzinie osiągów, palą dużo mniej.

                                                    > 3.honda accord w wersji 2,0 155KM nie ma esp , więc nacisnięcie max na gaz i
                                                    > zwiększenie do max obrotow spowoduje tylko jej buksowanie w miejscu.

                                                    Znowu ZONK. Najbardziej efektywną techniką ruszania z miejsca przy sprincie na
                                                    400m jest start ze stosunkowo wysokich obrotów (różnych dla różnych aut) i
                                                    płynne (choć niezbyt szybkie) puszczanie sprzęgła tak, by opony co najwyżej
                                                    lekko pisnęły przy ruszaniu. Oczywiście technika ta bardzo szybko wykańcza
                                                    sprzęgło, ale to inna sprawa
                                                    TCS w gorszych (starszych) wersjach często wręcz przeszkadza, bo jego reakcje
                                                    bywają zbyt silne, osłabiając dynamikę startu.

                                                    > Dla mnie jestes jednym z tych tepych pajaców wymadrzajacych się na tym forum

                                                    Mądry się znalazł. Nie wiesz podstawowych rzeczy, a zarzucasz innym niewiedzę.
                                                    Żałosne.

                                                    > już o tym pisalem że w
                                                    > poprzednim modelu accorda wkrety w drzwiach wystawaly w widocznych miejscach

                                                    Pewnie wkety do drewna. W końcu każdy wie, że drzwi Accorda są ze sklejki. ;-)
                                                    ROTFL.

                                                    > sam mam w tej chwili japońca
                                                    > i niestety uważam że japonskie auta w wykonaniu to badziewie np. w porownaniu
                                                    > do wykonania audi np.A4

                                                    No tak, Suzuki za 30000 rzeczywiście ustępuje A4 za ponad 100000. LOL.

                                                    > nigdy wiecej takich wynalazków nie kupie mimo że
                                                    > statystycznie niby sie mniej psują (mam przejechane 15 km i tego na dzisiaj
                                                    > nie potwierdzam)

                                                    No tak, na odcinku 15 km rzeczywiście można zebrać bogate doświadczenia ;-)

                                                    Nawiasem mówiąc, teraz juz wiem, dlaczego bałeś się podjąć merytoryczną
                                                    dyskusję :-)


                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • Gość: jurek Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 11:29
                                                    i co tym bełkotem wyjaśnileś, nic czytam to na okragło.porównywanie wykonania
                                                    suzuki za 30tys do audii to imbecylizm. wiadomo ze chodzilo o wykonanie accorda
                                                    za 10ty zł i audi a4. jezeli nie widziales wykonania drzwi w porzednim
                                                    accordzie to sie dziwie specjalito od hond.TANDETA. 15000km tyle mam
                                                    przejechane mazdą 6 ale to juz szczegol.
                                                  • niknejm Re: dlaczego 22.06.04, 11:45
                                                    Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                    > i co tym bełkotem wyjaśnileś, nic czytam to na okragło.

                                                    I jak widać, słabo Ci to czytanie idzie, skoro nadal nic nie rozumiesz i
                                                    piszesz bzdury, że diesel 'lepiej startuje' mimo słabszego (zmierzonego)
                                                    przyspieszenia.

                                                    > porównywanie wykonania
                                                    > suzuki za 30tys do audii to imbecylizm. wiadomo ze chodzilo o wykonanie
                                                    > accorda
                                                    > za 10ty zł i audi a4.

                                                    To porównaj obecny model Accorda z A4. Ja to zrobiłem.

                                                    > jezeli nie widziales wykonania drzwi w porzednim
                                                    > accordzie to sie dziwie specjalito od hond.TANDETA.

                                                    Widziałem. Wkrętów tam nie było. Stąd moja nieufność.

                                                    > 15000km tyle mam
                                                    > przejechane mazdą 6 ale to juz szczegol.

                                                    No i co tak się strasznie psuło?

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • proceaupe Re: dlaczego 22.06.04, 11:53
                                                    Gość portalu: jurek napisał(a):

                                                    > -Gość portalu: tohk napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Honda jest szybsza w sprincie
                                                    > > do 100 km/h a C-max z 2.o tdci szybciej wyprzedza.
                                                    >
                                                    > C-max szybciej wyprzedza tylko jeśli nie zredukujesz biegu w Hondzie na
                                                    > optymalny (dający najlepsze przyspieszenie dla danego zakresu prędkości).
                                                    > Czasami oznacza to zejście np. do II przy 80km/h.
                                                    >
                                                    > posluchaj pajacu z twoimi glupimi przemyśleniami szkoda polemizować , ale
                                                    > zrobie wyjatek.
                                                    > 1.różnica czasu do setki miedzy tymi autami byla mniejsza od sekundy, wiec o
                                                    > czym mowa.
                                                    > 2.tdci uzyskuje max moment obrotowy niz benzyna więc szybciej musi startować.
                                                    > 3.honda accord w wersji 2,0 155KM nie ma esp , więc nacisnięcie max na gaz i
                                                    > zwiększenie do max obrotow spowoduje tylko jej buksowanie w miejscu.

                                                    BUAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!! Stary, rozwaliles nas wszystkich tymi swoimi trzema
                                                    punktami!! Brawo!!! Jeszcze takich bzdur w zyciu nie slyszalem!!
                                                    1.sekunda roznicy to nie jest malo, misiu
                                                    2.ROTF!!!! skoro ma wyzszy mom. to musi szybciej startowac?!! Co za baran! To
                                                    moze Subaru Impreza WRX (mom.obr.300) gorzej staruje od Fabii RS
                                                    (mom.obr.310)???
                                                    3.NIE MOGE! BUAHAHA!! Od razu widac, jaki z ciebie praktyk, jak normalnie spod
                                                    swiatel ruszyc nie potrafisz autem z mocniejszym motorem:)

                                                    Naprawde, szkoda gadac... Ale zabawa przednia!:))))
                                                    >
                                                    --
                                                    I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!
                                                  • proceaupe Re: dlaczego 22.06.04, 12:04
                                                    A tak poza tym, to punktem wyjscia dyskusji jurek/niknejm bylo porownanie
                                                    przyspieszen, nie? W momencie, gdy jureczek zostal juz porzadnie spunktowany
                                                    wyjasnieniami i wykresami, ktore nawet dziecko by zrozumialo, sprytnie zmienil
                                                    front i teraz atakuje poziom wykonczenia Japoncow. Brawo! Szkola taktyki by GB:)
                                                    --
                                                    I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!
                                                  • proceaupe Re: dlaczego 22.06.04, 12:22
                                                    Przepraszam, moze za duzo mnie tu, ale nie moge sie powstrzymac, jak sobie
                                                    pomysle o smialej tezie jurka, ze brak ESP w Accordzie rzutuje na jej osiagi:)))
                                                    Toz to rewolucja! Szybko to opatentuj, bo ktos ci to odkrycie wykradnie! Auta
                                                    bez ESP wolniej startuja i wyprzedzaja od tych z ESP! Nieprawdopodobne... Coz,
                                                    praktyka:)
                                                    --
                                                    I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!
                                                  • proceaupe Re: dlaczego 22.06.04, 12:38
                                                    "3.honda accord w wersji 2,0 155KM nie ma esp , więc nacisnięcie max na gaz i
                                                    zwiększenie do max obrotow spowoduje tylko jej buksowanie w miejscu."

                                                    To sa twoje slowa, ktorych uzyles jako argument, majacy przekonac niknejma, ze
                                                    Accord ma slabsze przyspieszenie (czy elastycznosc- whatever):)
                                                    Hehehe:) Moze jestem glupszy od niknejma, moze nie. Ale chyba to ty jestes w
                                                    tej dyskusji najglupszy;)

                                                    have a nice day.

                                                    --
                                                    I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!
                              • Gość: zgryzliwy Re: w nieco innej sprawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:18
                                Gość portalu: tohk napisał(a):
                                > A na marginesie - widziałem gdzieś pod Opolem następujący widok. Stara,
                                > kanciasta, czerwona Łada ciągnęła przez skrzyżowanie, na taśmie, srebnego
                                > Accorda kombi, na 17 calowych felgach, 2,4 silnik (dwie rury?). Nie chodzi o
                                > to, że Honda, bo każdemu może coś wysiąść lub po prostu zabraknąc paliwa ale
                                > widok był przekomiczny :)

                                To sie zastanow , czy gdyby bylo odwrotnie to zwrocilbys na to uwage i dlaczego.
                            • Gość: tohk Re: w nieco innej sprawie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 11:12
                              I jeszcze jedna ważna rzecz, w związku z tą obserwowaną sytuacją. Zdaje się, że
                              Honda, nawet podczas gawarancji, nie ma Assistance. Następna kwestia - trochę
                              odrębna struktura Honda Motor Poland i serwisów.... mam niejasne przeczucie, że
                              system jest mało zintegrowany i w razie poważnych problemów utknę gdzieś
                              pomiędzy. CHoć pewnie petentów wszędzie traktują podobnie..
                • blackmessiah Re: Toyota Sienna kolegi 12.06.04, 20:50
                  Na temat Hondy Civic z początku lat 90 to słyszałem taką opinię, że na polskich
                  drogach odrywało się od niego ze względu na niskie zawieszenie wszystko, co
                  było umieszczone na poziomie podwozia. Jako, że nie jestem fachowcem, mogę się
                  mylić.
                  Niknejm, z jakiego rocznika masz tę Hondę. Ta, o której myślę jest dość
                  urokliwa (tzw. classic), zaś następne modele to już dość zwykła, powiedziałbym
                  bez wyrazu kompakt-produkcja.

                  Wracając do Toyoty: mialem kiedyś Liftbacka XLi z 1993 roku i uważam, że tył
                  tego samochodu należał w swoim czasie do najbardziej zajebistych w swojej
                  klasie (czarne plexi w stylu amerykańskim). Zero rdzy, duża pojemność w środku
                  i przyjemne wykończenie wnętrza (nie tak jak ohydne plastiki we współczesnych
                  Skodach czy VW Beetle) - to były atuty tego samochodu.

                  Ale chyba jestem zaliczony automatycznie do "dresow", bo lubię Golfy:)
                  A co ma wspólnego golf z dresem, przecież to dwa niepasujące do siebie typy
                  ubioru.
          • wojtek_blankietowy Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 18:32
            Gość portalu: kuzyn napisał(a):
            > ......Tak?..........a dokladnie?

            luzy w zawieszeniu po 30 tys km (lacznik stabilizatora, sworzen), po ok 50 tys
            km uszczelka pod glowica zaczela puszczac, potem jeszcze przepływomierz. No i
            do tego trzesczenie deski.
                • lolo271 Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 18:52
                  wojtek_blankietowy napisał:

                  > Gość portalu: kuzyn napisał(a):
                  > > ....A tak serio to jakimi autami jezdzicie bo napewno nie VW.......hehehe
                  >
                  > pewnie ze nie nie jestem debilem by kupowac ten szmelc ktory co chwile sie
                  psuj
                  > e
                  >
                  > pisalem o aucie mojego brata
                  ____________________
                  ....Jestes golcem..........a brat lizal szybe vw sasiada...........

                  --
                  ...I kto to powiedzial ze demokracja jest nudna.....
                  (lolo271,tato,kuzyn)........
                    • lolo271 Re: Toyota Sienna kolegi 03.06.04, 18:59
                      wojtek_blankietowy napisał:

                      > lolo271 napisał:
                      > > ....Jestes golcem..........a brat lizal szybe vw sasiada...........
                      >
                      > lepiej byc golcem niz kretynem ja ty
                      > a lizesz chyba ty panom za kase we wloszech

                      ___________
                      ...Ja jestem Wlochem w swietle prawa........hehehe
                      --
                      ...I kto to powiedzial ze demokracja jest nudna.....
                      (lolo271,tato,kuzyn)........
    • Gość: zwiadowca Re: Toyota auto niezawodne IP: *.marwit.gliwice.pl 04.06.04, 23:42
      Tak sie sklada, ze mam Toyote Carine II 2.0 Diesel, rocznik 1988, 180 kkm na
      blacie. Kupilem niedawno, mam przejechane nieco ponad 3000 km i jestem
      zadowolony poki co. Nie skrzypi ZADEN plastik, na niskich obrotach lekko
      brzeczy sprezynka popielniczki (nic specjalnego). Blacha zdrowa, mechanika
      niezniszczalna, silnik jak nowy, poki co praktycznie caly serwis to czesci
      eksploatacyjne. Zobaczymy jak bedzie po kolejnych kilometrach. Wrazenie jakie
      ten samochod robi jest naprawde niezle. Pewnie dzisiaj robia nie mniej solidne
      wozy :-)
      • blackmessiah Re: Toyota auto niezawodne 12.06.04, 21:15
        I tu się sprawdza moja teza, że dobre używane auto warte jest swojej ceny, w
        odróżnieniu od nowych plastikowych bubli produkowanych na masę i obliczonych na
        rozpadanie się po upłynięciu okresu gwarancji lub przejechaniu określonej
        ilości kilometrów. Nie oszukujmy się, chodzi o to, żeby cały czas kupować nowe
        auta - proszę o tym nie zapominać.
        Inna teza: gość, którego stać na kupno nowego auta i wydanie 50000-100000 zł
        nie będzie jeździł nim do tzw. usranej śmierci (jego czy tego auta). Pojeździ 5
        lat i sprzeda. I to jest oczywiście zdrowa sytuacja w zdrowym kraju. Ludzi,
        których stać na kupno nowego auta (niekoniecznie Seicento czy Matiza) jest w PL
        nikły promil. Dlatego opinie użytkowników o jakości auta użytkowanego przez 5
        lat są dla mnie niemiarodajne. Miarodajna jest np. wypowiedź (jak wyżej)
        gościa, który jeździ 10-letnim autem, które już trochę w dupę dostało i dalej
        sprawuje się świetnie.

        W Niemczech sprzedaż nowych aut systematycznie maleje. Wniosek: ludzie nie mają
        kasy a cywilizacja upada.
      • wrona52 Re: Toyota auto zawodne! 11.06.04, 17:07
        Tak się składa że jeździłem Toyotą Cariną W oraz Hondą Accord i postanowiłem
        więcej to tych marek nie wracać. W Toyocie nikt nie potrafił naprawić śwecącej
        kjontrolki silnika. Wamiana katalizatora, sterownika aż trafiłem nba
        elektronikja który naprawił wadę fabryczną, na którą akcję ogłosili rok
        później. Akcja była tajna, wzywano do serwisów. Przez blisko 18 miesięcy
        walczono z przepałem i ustawieniem zawieszenia przedniego. Na koniec dano nowe
        opony, przetoczono tarcze hamulca i życzono szerokiej drogi! Zaraz po tym
        podziękowałem marce za tzw. "wysoka jakość w standardzie. W Acordzie zmieniano
        dwa razy uszczelke pod głowicą, za drugim razem z głowicą. Dodam że oba
        samochody sprzedałem dalej niesprawne, z usterkami, do innego miasta!!!
        Nigdy w życiu nie kupię Toyoty a tym bardziej badziewia Hondy!!!! To są
        samochody dla motomaniaków jeżdżących max. 10 tyś km na rok! Statystyki
        awaryjności w niemczech są tak dobre, ponieważ takimi autami jeżdżą gospodynie
        domowe z rocznym przebiegiem 5 tyś. km. Po trzech latach na TUV na 15kkm więc
        wypada bardzo dorze jak na trzylatka! Taka jest proporcja przebiegu w
        Niemczech, do statystyki awaryjności. W Polsce możecie sobie tym wyrzeć
        d.,..Moge na pocieszenie dodać że nie były to najgorsze samochody jakie miałem
        w zyciu. Najgorszym był C5 ale o tym innym razem. Teraz mam 29 samochód.
        • niknejm Re: Toyota auto zawodne! 11.06.04, 17:11
          wrona52 napisał:

          > Moge na pocieszenie dodać że nie były to najgorsze samochody jakie miałem
          > w zyciu. Najgorszym był C5 ale o tym innym razem. Teraz mam 29 samochód.

          A ile to masz latek, że udało Ci się mieć 29 samochodów?

          Pzdr
          Niknejm
          • wrona52 Re: Toyota auto zawodne! 11.06.04, 17:37
            Po pierwsze napisałem błędnie Carina W, powinno byc oczywiście E! Dzięki że nie
            obrzuciliście mnie błotem. Niknejm, jak przeczytasz jeszcze raz mój nick to
            będziesz wiedział. Oczywiście zaczynałem bardzo młodo, też miałem 5 (!)
            maluchów, dwa PN, itd. Pierwszym był kupiony przy pomocy rodziców VW Variant
            1500 (w 1970r), a poźniej prawie wszystkie marki europejskie. Jeśli nie macie
            odwagi zapytać czym jeżdżę, to sam powiem. Jest to Ford Mondeo ST220! Dlaczego?
            Zrozumiecie to z pewnościa po zmianie kilku marek i modeli! Jest to najlepszy
            samochód za normalne pieniądze. Aktualnie w domu mamy trzy samochody i
            zmieniamy zawsze po max. trzech latach. Wszystkie są ostatnio marki Ford!
            • niknejm Re: Toyota auto zawodne! 11.06.04, 17:47
              wrona52 napisał:

              > Po pierwsze napisałem błędnie Carina W, powinno byc oczywiście E! Dzięki że
              > nie
              > obrzuciliście mnie błotem. Niknejm, jak przeczytasz jeszcze raz mój nick to
              > będziesz wiedział. Oczywiście zaczynałem bardzo młodo, też miałem 5 (!)
              > maluchów, dwa PN, itd. Pierwszym był kupiony przy pomocy rodziców VW Variant
              > 1500 (w 1970r), a poźniej prawie wszystkie marki europejskie. Jeśli nie macie
              > odwagi zapytać czym jeżdżę, to sam powiem. Jest to Ford Mondeo ST220!
              > Dlaczego?
              > Zrozumiecie to z pewnościa po zmianie kilku marek i modeli! Jest to najlepszy
              > samochód za normalne pieniądze.

              Co to znaczy "najlepszy"? Ludzie maja różne potrzeby. I jeszcze powiedz, co to
              znaczy "normalne pieniądze", bo dla niektórych kwota powyżej 100kPLN nie
              podpada pod "normalne pieniądze" :-)
              Ale zgodzę się, że stosunek cena/jakość tego Forda jest bardzo dobra. I gdybym
              miał wybierać auto służbowe spomiędzy Avensisa 2.4, Accorda 2.4 i Mondeo ST220,
              wybrałbym Mondeo. Ze względu na dynamikę.

              Pzdr
              Niknejm

              Aktualnie w domu mamy trzy samochody i
              > zmieniamy zawsze po max. trzech latach. Wszystkie są ostatnio marki Ford!
        • Gość: wredny Re: Toyota auto zawodne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:24
          wrona52 napisał:
          > Statystyki
          > awaryjności w niemczech są tak dobre, ponieważ takimi autami jeżdżą
          > gospodynie domowe z rocznym przebiegiem 5 tyś. km.
          >
          > Teraz mam 29 samochód.

          Twoje opinie sa tak samo dobre jak te statystyki niemiecki - przy 29
          samochodzie masz przebiegi na poziomie tych "gospodyn domowych".
          • wrona52 Re: Toyota auto zawodne! 11.06.04, 17:59
            wredny, masz trafny nick. Przejechałem pond 1mln. km. Jak czemus nie wierzysz
            to twoja sprawa. Aktualnie sam służbowo przejeżdzam ponad 20 kkm.rocznie. Jesli
            dodam kilometry prywatne to jest ponad 30 tyś. Moja żona robi kolego 10 tyś km.
        • Gość: zgryzliwy Re: Toyota auto zawodne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 14:48
          wrona52 napisał:

          > W Toyocie nikt nie potrafił naprawić śwecącej
          > kjontrolki silnika. Wamiana katalizatora, sterownika aż trafiłem nba
          > elektronikja który naprawił wadę fabryczną, na którą akcję ogłosili rok
          > później. Akcja była tajna, wzywano do serwisów. Przez blisko 18 miesięcy
          > walczono z przepałem i ustawieniem zawieszenia przedniego. Na koniec dano
          nowe
          > opony, przetoczono tarcze hamulca i życzono szerokiej drogi! Zaraz po tym
          > podziękowałem marce za tzw. "wysoka jakość w standardzie. W Acordzie
          zmieniano
          > dwa razy uszczelke pod głowicą, za drugim razem z głowicą. Dodam że oba
          > samochody sprzedałem dalej niesprawne, z usterkami, do innego miasta!!!
          > Nigdy w życiu nie kupię Toyoty a tym bardziej badziewia Hondy!!!!

          Na Twoim miejscu winilbym siebie za takiego pecha.
          Musiales cos zdrowo przeskrobac :-)) ze trafiles az na dwa z kilku % psujacuch
          sie japonczykow.
    • Gość: Szymi Toyota byla niezawodna 10 lat temu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:06
      mi sie wydaje ze niezawodnosc wszystkich marek sie wyrownuje pomalu - niektorzy
      ciagna troszke w gore (np Alfa) inni traca w dol (Toyota)

      kiedys Toyoty byly naprawde niezawodne a teraz slysze ze w corollach to
      normalne ze amory ciekna po 60tys ze avensisach cos tam trzeszczy po 20 tys

      ogolnie japonskie samochody ktore sa jeszcze znacznie powyzej przecietnej pod
      tym wzgledem to te zlozone w japonii

      juz jakosc Cariny E drastycznie spadla po przeniesienu produkcji do anglii
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka