Dodaj do ulubionych

Audi A4 (1994-2004)

    • marko.s Re: Audi A4 (1994-2004) 30.01.12, 18:17
      Witam wszystkich szczęśliwych posiadaczy owego "cuda".
      Kiedyś ze znajomym naprawialiśmy klimatyzację w takim okazyjnie zakupionym od starego niemca TDI-ku i z nudów popatrzyliśmy sobie na tapicerkę w świetle UV. Także szczęśliwemu posiadaczowi owego cuda zaprezentowaliśmy widok. Widok - bezcenny.
      Później już nie był taki szczęśliwy. Poczuł się wyebany tak jak jego TDI. Do domu wracał w każdym razie na reklamówce z pobliskiego TESCO. Później inny znajomy właściciel myjni powiedział nam jak dobrze zarabia na praniu tapicerki w takim TDI.
      Pozdrawiam wszystkich web...
    • Gość: Alan Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.zary.vectranet.pl 30.01.12, 18:50
      Ale co Wy sie tak uparliście na te REMIZY, WIEŚ?Mieszkam w Katowicach,jeżdże po kraju i widze wiele Audi na drodze.Wszystkie są ze wsi???? Nawet te na rejestracji warszawskiej,poznańskiejnwroclawsliej itd?Wszystkie te miasta to wsie z remizami?Bo wg niektórych Audi trafia wylacznie na wieś i jezdzi tylko pod remize
    • Gość: prawda/gosC Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.adsl.szeptel.net.pl 30.01.12, 19:10
      Witam .w swojej 10 letniej karierze mialem 3 samochody pastta b5 1.9tdi115km,fiata stilo1.6,105km i teraz renault laguna 1,9dci120km i powiem jedynie tyle ze juz wiecej nie kupie zadnego niemca typu audi wv i inego kqrestwa z tdi(trzesie drazni irytuje) grupa vw i audi byly tylko dobre do 2000 r dalej to juz dno i wodorosty sam sie przekonalem jakie te auta to sa badziewia i jesli ktos pisze Ze woli 8letnie czy 11 letnie niemieckie gowno od nowego to sie musi zaczac na glowe leczyc i przebadac sie psychicznie .wcale sie nie dziwie ze mowi sie ze w polsce jest chore spoloczenstwo skoro jezdza niemieckimi samochodami dla prezesa czy menagera ktore maja takie przebiegi i wady ze chooo ale wstyd sie przyznac do bledu i do zakupu.zgodze sie ten samochod na swoje czasy byl bardzo dobry samochodem ale czasy audi i vw minely 2.0 tdi 2.5 tdi dsg strasznie wyzylowane silniki wiecej problemow i kosztow i nie kazdy mechanik sobie jeszcze poradzi a serwisy qrewsko drogie i malo trwale .jesli mialbym wybierac miedzy nowym audi za ponad 150 tys to napewno bym nic niemieckiego nie wybral wolalbym volvo,cos japonskiego, albo wloskiego lub francuskiego i tak samo jesli chodzi uzywane samochody ile mozna zyc w imaginowanej prawdzie o niemieckich samochodach i silnikach tdi precz z ACTA i silnikami tdi .pozdro
    • Gość: dezel Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.ip.netia.com.pl 30.01.12, 20:20
      Audi i VW to nie szpan - to ekonomiczna konieczność. Bo niestety, ale niemieckie auto jest zrobione w sposób trwały i prosty do naprawy. Weźmy przykład - zamek do schowka. Urywamy go przeciętnie co 3 lata. W golfie to 4 śruby, drut, sprężyna i plastikowa dźwignia - nawet pokleić się da. Spróbujcie tego np w Toyocie - tylko wymiana klapy schowka, bo zamek to kupa plastikowych zębatek (zazwyczaj już bezzębnych). W klapach tylnych Audi leci mechanizm zatrzaskujący klapę - nic trudnego - nowa sprężyna i gra. A w Toyocie czy Nissanie wymiana zamka. Ergo - nowy samochód może być dowolnej marki - starsze trzeba dotować, a przypadku Audi i VW jest to najtańsze, bo Niemcy nie oszczędzali przy ich produkcji, jak to robią inni.
    • gostek_gostek Re: Audi A4 (1994-2004) 30.01.12, 20:57
      Auto ma swój urok, niezłą technikę itd. Ale niestety psuje się i jest drogie w utrzymaniu. Właściciele b3/b4 łapią się za głowy i czasem żałują decyzji zamiany na nowsze. Zresztą im dalej tym gorzej
    • Gość: m Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.centertel.pl 30.01.12, 21:09
      prawda/gosC

      Ja wolę zadbane 8 letniego Volkswagena niż nówke z salonu i w kieszeni zostaje mi 25 tys.zł ... i wcale nie muszę się leczyć psychicznie....to raczej ktoś kto zarabia 1200 zł , je suchy chleb i bierze nówke z salonu na kredyt powinien się zastanowić
      nad tym co robi bo nówka z salonu straci 50% wartości w 3 lata i zostanie do spłaty kredyt oprocentowany 20% w skali roku a przez 3 lata to 60% odsetek ! SZOK ;-)
    • michal2oo3 Re: Audi A4 (1994-2004) 30.01.12, 21:57
      świetne te komentarze, artykuł tylko przeskanowałem ale komentarze poczytałem

      co ciekawe podobne dyskusje są pod artykułami o nowych modelach, KIAch itp. - zawsze to samo - wyzywanie od wiochy i remizy strażackiej, sporo zadowolonych i mniej zadowolonych (żeby nie powiedzieć naciętych) użytkowników - takie polskie piekiełko tyle ze motoryzacyjne...

      a wracając do autka - wiele trafnych uwag - popieram że auto jest jak sprzęt AGD, to konsumpcja w czystej postaci i jeszcze jedno - stare to są dobre ale skrzypce a nie auto znaczy audii - a jak stare to polecam malowanie felg

      :-)
    • Gość: prawda/gosC Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.adsl.szeptel.net.pl 30.01.12, 22:29
      do goscia m.
      wiesz kwestia wyboru ale podam ci przyklad ktory bedzie zralizowany w najblizszych miesiacu lub nastepnym.ostanio bylem w salonie fiata i jest wyprzedaz rocznika 2011 i za 32900zł masz samochodzik z silnikiem 1.4 blutoch,stop&go komputer i inne takie tam, szmery bajery zakladajac ze malo jezdzisz instalacja gazowa nie wchodzi w gre robisz serwis i masz z glowy wiem ze przez 6lat nic bym dio tego samochodu nie dolozyl jedyniewymiana oleju lub moze przepalona zarowka a teraz mamy audi lub vw 8letnie gdzie kupno z polskiego salonu igra z cudem wiec kupujesz od naszego sasiada zachodu oczywiscie od dziadka 1wł niepalone serwisowane funkiel nowka bez zadapan rys i oczywiscie z malym przebiegiem:)) i etc ale rzeczywistosc jest inna i zawsze jest na odwrot.samochody maja wieksze przebiegi i sa w innym stanie(wiekszosci komisow prowadza turcy albo inni black ) w ciagu pierwszego 1roku od zakupu wymieniasz zawieszenie rozrzad oleje nie daj boze jakioes ukryte wady,jesli samochod ma ok 200tys to znaczy ze ze 150 tys ma ukrecone wiec musisz sie liczyc z wymiana turbosprezarki i pozniej sprzegla kola dwumasu,czyszczeniem lub wycinka katalizatora .za takie ego vw trzeba jeszcze qw diedslu2004 zaplacic okolo 30 tys w bezynie 25 tys +++ koszty napraw (w ciagu 3 lat ok 6tys +opony w sumie ok 8tys)i czesci zawieszenie i inne turba i etc,i niewiedza jak dlugo sie jeszzcze pojezdzi wiec gdzie jest logika?dla mnie wybor jest prosty i nie trzeba glodowaxc i zarabiac po 1200 tylko sobie wyliczyc co bardziej sie oplaca i wole nowke niz jezdzic dziadem .pozdro
    • mxx01 Re: Audi A4 (1994-2004) 30.01.12, 22:34
      Ludzie, którzy wychwalają 10 letnie niemieckie samochody nie rozumieją, że przez te 10 lat auto jeździło po posolonych drogach, stało na 10-20 stopniowym mrozie, stało na słońcu przy temp +30C, jeździło po dziurach itp itd. A składa się z elementów plastykowych, gumowych, metalowych... to tyle w temacie. Co inteligentniejsi pojmą o co mi chodzi.
    • Gość: Gość Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.12, 22:49
      Co by uciąć dyskusje - fanem Audi nie jestem. Jednak jak na auto z połowy lat 90tych to całkiem ciekawa, warta rozważenia konstrukcja. Klasyczny wygląd, udane i nieźle wyciszone wnętrze (eleganckie szczególnie w jasnych kolorach). Ktoś pisał o FWD - dla większości ludzi nie ma to znaczenia - "zajawkowicze" kupią sobie RWD. Silniki są raczej bezproblemowe, szczególnie 1.9 i 1.8T - podatne na modyfikacje, co dla niektórych może mieć jakieś znaczenie. Generalnie jak ktoś nie boi się wydatków związanych z kilkunastoletnim samochodem to nie ma się czego obawiać, co prawda ci chwalący grupę VAG rzadko wspominają o tym, że części zawieszenia przedniego w A4 z przodu jest tyle, że ledwo wchodzą do bagażnika;) Jednak rekompensatą za przód jest prosta belka w tyle. Wielowahacz z przodu nie jest aż taką wadą, jednak jeśli się sporo jeździ to trzeba się liczyć z kupnem części raczej wiodących producentów - TRW czy Lemforder.
      Dobrą sprawą jest też to, o ile kupimy A4 z jednym ze wspomnianych silników i w manualu, że takie auto jest nam w stanie naprawić każdy warsztat, a i o nietypowe części zamienne nie ma się co martwić (złomy, allegro czy nówki w sklepie).

      Obecnie jednak auta z grupy VAG bym nie kupił, jednak nie ze względu, że uważam je za "złomy", raczej z kaprysu - nie są w moim guście;) Chociaż czasami boli to, że w swoim samochodzie zamiast wymienić sworzeń za ok. 30-50zł to muszę kupić wahacz za 300, podobnie jest z innymi częściami. W VAG-u możesz auto rozebrać co do śrubki i kupić to co ci się konkretnie zepsuje (poza przednim zawiasem w tej audicy ;)
    • Gość: m maniak Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.12, 00:13
      poczytałem sobie trochę i stwierdzam iż nie ma ratunku dla Tego kraju-jacy ludzie taka Polska,brak szacunku dla ziomka,chamstwo,obłuda i zazdrość.Jak kogoś nie stać i kupuje 10\15 letnie auto w markowym opakowaniu to jest burak z wiochy?A Ci co kupują toyki ,fordy,cytryny,peugi itp to kto ?A no goście których nie stać było na prestiż,hipokryci sami siebie oszukują i obrażają innych!!!Oczywiście słyszałem już kiedyś ż e toyką powozi ynteligencia,bmw bandytka ,merem dorobkiewicze itd itd.Marki niemieckie działają na wyobrażnie i ciężko jest się z tego wyleczyć-zwlaszcza wschodnie landy.Jeżeli chodzi o mechanikę to już nie ta,ale niektóre patenty są nie do podrobienia.Podsumowując ;są fani motoryzacji i fani odkurzaczy .Każdy kupuje to co chce i na ile go stać.Marka nie istotna.Zaaaccczzznijcie w ko ncu szanować zdanie innych!!!!!
    • Gość: tommi Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.64k.pl 31.01.12, 00:56
      A co mnie obchodzi czym ktoś jeździ? mam znajomego który ma 2 firmy a jeździ jakimś starym hyundaiem i kumpla który wziął kredyt na 5 lat aby kupić stare BMW. A co mnie to obchodzi, czym się kierowali, czy się śmieją że mam alfe za kase za którą mogłem kupić 4 letniego mercedesa c klasy. CO MNIE TO...to ich wybory,ich kasa nie moje, szanuje je wyluzujcie! pozdrawiam wszystkich!
    • Gość: 1mississauga Re: Audi A4 (1994-2004) IP: *.hsnet.ca 31.01.12, 05:39
      @JCV;Dzieki za stworzenie nowej statystyki klasyfikacji aut .VW PREMIUM ,przesadzasz .Powiem Ci prawde , tylko Audi A8 i VW Phaeton z stajni VAG sa autami premium, reszta Audi sa zwyklymi autami jak VW czy Skoda tylko z lepszym wnetrzem i to wszystko.Mozesz sie nie zgadzac z moja opinia .Obecnie marki premium odchodza od tego okreslenia. Czy Mercedes klasy A czy B jest premium ,nie jest ,nazwa marki tylko symbolizuje klasyfikacje (Premium ) .Sa to normalne jezdzidelka , awaryjne i borykajace sie z rdza . Te zastrzezenia mozna miec tez do innch firm. Redaktorzy z M Moto powini podjac temat na forum np.Jakie sa dla was kryteria , zeby nazwac dana marke PREMIUM. Zapewne bylby ciekawy temat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się