Chcialem umyc fure ale z myciem podwozia. Wiadomo bufeciara raczy nas niespotykanym w cywilizacji ujebaniem wszystkich ulic jebana sola ze nawet drzewa usychajom a psy maja poranione lapy od przechodzenia przez jezdnie.
Wiec jezdze na myjnie normalnie raz na dwa dni i biore full opcje zeby smyc bufet-sol zeby rzech mi nie zardzewial.
Jade na jedno BP w stolcu - nieczynna podobno myjnia automatyczna z powodu temperatury.
Dobra jade na Shell - nieczynne bo czekaja na nowa myjnie cala, stara podobno do wymiany, jade na Shell przy Sadyba Best Mall - ku..., zamkniete z powodow technicznych, jade na trzeci Shell - zamkniete z powodow technicznych.
Jade na myjnie specjalizowana tam na przedluzeniu trasy siekierkowskiej w strone Ursynowa (taka zielona) - bezdotykowa dziala ale jak umyje podwozie? Automat oczywiscie zamkniety z powodow technologicznych.
Jeszcze zwiedzilem ze 3 myjnie wszedzie to samo ku....
Dopiero na Orlenie kolo telewizji byla czynna.
Kurwa temperatura byla -10. Tydzien wczesniej w Popradzie przy -25-35 stopni wszystkie myjnie otwarte i bez problemu mylem sprzeta codziennie chociaz Slowacy nie sypia jebana sola tylko takim zwirem posypuja drogi.
Co to ku... jest? Jakas zmowa bufetu, stacji, i importerow czesci blacharskich nad kierowcami?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.