Ot, taka zimowo-dieslowa komedyja:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11131088,Zatankowal_najlepsze_paliwo__a_to___zamarzlo.html
A tu link do art'a z info, które do niedawna traktowano jako typową "teorię spiskową":
wyborcza.biz/biznes/1,100896,11124385,Czym_sie_roznia_polska_i_bulgarska_Coca_Cola__Gorsze.html
Dziś "chrzi" się wszystko, dosłownie wszystko. Od artykułów spożywczych, alkoholi, poprzez kosmetyki, chemię domową i paliwa, aż do skomplikowanych maszyn, urządzeń. AGD/RTV, a wedle niektórych również i tak "duży" sprzęt, jak np. samochody.
Kiedyś Dell z Irlandii był innym Dellem niż ten z Meksyku czy Dalekiej Azji. Tożsamo z produktami takich marek jak jap. Sony, Sharp, Panasonic, składanych w Japonii dla Japończyków, a całej reszty klepanej w Chinach, Indiach, Tajlandii, Meksyku czy na Tajwanie dla reszty konsumentów, nabywców. Tych spoza Japonii, hehe. Niektórzy twierdzą, że tak samo jest również z jap. autami. Honda składana w Japonii to nie ta Honda, którą się montuje w Anglii. Podobnie Subaru na Węgrzech i wiele innych marek. Jedyne, co daje jako taką pewność jakości materiałów i montażu, to klasa premium...