Dodaj do ulubionych

Volvo S80 (1998-2006)

    • alexzar Re: Volvo S80 (1998-2006) 15.02.12, 10:31
      zamknięty
      Trzeba było nie wspominać o Jaguarze ;) teraz sfrustrowani zaczną wylewać żółć również na tą markę. Coś czuje że większośc plujących jeździ albo autobusem albo 15 letnimi golfami i z Volvo nie miało do czynienia.
    • Gość: rr1 Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: *.toya.net.pl 15.02.12, 12:42
      zamknięty
      chcecie cudów kupując volvo 15 letnie ktore ktos długo eksploatował, o ktore dbał i był z niego zadowolony, dał za nie 200 tys, i było go stac na jego kaprysy. A wy myslicie ze teraz kupujac je za 20 tys bedziecie wymieniac tylko opony i elementy zawieszenia. padnie turbo i trza dac 4 tysiace ale z czego jak to 1/5 wartosci. lepiej kupcie se skode i nie narzekajcie bo tu chodzi o to ze was na to auto nie stać
    • Gość: marek Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: 79.162.247.* 15.02.12, 12:59
      zamknięty
      @gość 15.02.12, 09:20
      Prawdziwe premium to VW? Nawet za dopłatą był nie chciał.

      Trochę rzeczowego komentarza do tematu:
      Volvo S80 to godny następca 960/S90, jeszcze nieprzesadnie naszpikowany elektroniką. Koncept powstał za starych dobrych czasów szwedzkiej stali, przed epoką miłościwie nam panującego Forda, czy też wspomnianych wyżej Chińczyków.

      S80 jest udaną konstrukcją, ale pod warunkiem dobrego i pewnego zakupu. Mówi się, że każde używane Volvo kosztuje tyle, ile się zapłaci + 10 tysięcy PLN. Lepiej więc tą "dychę" dołożyć do samochodu od pierwszego właściciela, serwisowanego (choć niekoniecznie w ASO, są dobre warsztaty nieautoryzowane z kompetentnymi i dużo tańszymi mechanikami) niż losować minę spośród sprowadzonych.
      Dodatkowo, system SIPS powoduje, że Volvo nie może być nigdy bite, bo po wypadku gniotą się wszystkie istotne dla bezpieczeństwa blachy i tylko polski fachura potrafi to naprawić.

      Bolączki S80 są podobne do wszystkich innych Volvo z tamtego okresu: silniki benzynowe ciągną nieograniczone ilości paliwa. I to w zasadzie jedyny mankament, bo zadbane i pewne Volvo (z czasów szwedzkich) odpłaci nam się bezawaryjnością, w miarę solidnym wnętrzem, a także komfortem, jakiego nie znajdziemy nawet w BMW. Kocham te fotele.

      Szybkie omówienie silników (nie tylko w S80):

      2.5 20V 170KM - brać!
      2.0 wolnossące w dowolnej konfiguracji (10V lub 20V) - za słabe, ma zużycie paliwa na poziomie 2.5 170KM, a jest dość mułłowate.
      2.5 163KM D5 - poza głośnością jest bardzo rozsądny
      T-5/R - wszystko powyżej 240KM jest boskie... z wirem w baku
      T-6 - najbardziej awaryjny silnik w Volvo. Nadal dobra jednostka, porównując z innymi markami.

      Ergo: jeśli nie boisz się spalania 14-20l/100km w mieście i 7 w trasie tylko wtedy, jak nogawką muskasz pedał gazu, to Volvo jest rozsądnym wyborem. I nie jest wcale trudno znaleźć egzemplarz od 1. właściciela za rozsądne pieniądze, bo nie jest to bardzo poszukiwane auto (i dzięki temu też niechętnie kradzione, co jest niepodważalną zaletą).
    • Gość: TheWegmic Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: *.ip.netia.com.pl 15.02.12, 14:19
      zamknięty
      Volvo S80 i XC90 to dinozaury ale dzięki tak długiej produkcji wyeliminowano wiele wad (a nie to co auta produkowane przez 5 lat i w ostatnim roku produkcji zjeżdżają z taśmy z wieloma wadami fabrycznymi, które trzeba potem poprawiać, a głupi Polak myśli, że tak musi być skoro kupił nowe auto to przecież nic nie mogło się popsuć). Warto teraz kupić S80 albo XC 90
    • Gość: pr Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.02.12, 14:28
      zamknięty
      "Cały problem w tym, że Volvo za czasów bycia w posiadaniu Forda praktycznie nie miało ich silników. "

      Prawda ,tylko dychawiczne 4-cylindrowe benzynki 1.6, 1.8 i 2.0 montowane w s40/v50 to były fordowskie silniki. Miałem nawet przez 3 lata taki wynalazek, auto ledwo ruszało z miejsca.
    • Gość: SPOKO Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: 72.15.233.* 16.02.12, 20:26
      zamknięty
      Śmieszą mnie wielbiciele szrotu zza Odry i Nysy, że to rzekomo niemieckie. A wiecie czemu się tak sypią silniki, itd, bo to jest chińskie, jedynie producenci zapomnieli o tym poinformaować. Mowa o VAG. Volvo ma Chińskiego właściciela któy zainwestował w prestiżową markę i do produkcji nie dokłada swoich części, bo doskonale wie co produkuje, a zależy im na jak najlepszej opinii. Ale jak zwykle najlepsza i najpopularniejsza jest wiedza gminna. Oni wiedzą wszystko najlepiej. Niemcy mnie wyleczyli skutecznie z miłości do swoich pojazdów. Najlepsze jakie wspominam, to była Ścierka i Mondeo B. VAG zawsze był szmelc, przeszacowany, przepłacony. Teraz mam Volvo S80, i za co lubię najbardziej, jedno to komfort, drugie żadnych problemów, trzecie podejście w serwisie o jakim mogłem jedynie pomarzyć w przypadku niemieckich.
    • Gość: facio Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: *.tktelekom.pl 27.02.12, 19:21
      zamknięty
      Jesteście niektórzy durniejsi niz ustawa przewiduje.A Ci co wogóle nie siedzieli w Volvie najwięcej maja do gadania. Jeździłem merolami więcej jak 20 lat -teraz od czterech mieisecy mam S80 z 2006 roku -zero napraw "burza" jest po prostuwspaniały i pierdołów nie piszcie ,żadnej awarii , żadnych luzów -ECHCH kLAWUŚNIKI !!!!!
    • Gość: 123 Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.12, 21:34
      zamknięty
      W lutym 2012, na moście we Wyszogrodzie doszło do czołowego wypadku pomiędzy Laguną I (2,5 NCAP) i S80 I (4 NCAP). Kierująca Laguną zginęła na miejscu, pasażerkę musieli reanimować, kierowca i pasażer Volvo nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
      www.policjaplock.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2865
      www.policjaplock.pl/foto1/moswy1.jpg
      (gdyby linki nie działały, wpiszcie we wyszukiwarkę: wyszogród czołowe zderzenie.
    • Gość: Zagłoba Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: *.sta.asta-net.com.pl 04.03.12, 13:50
      zamknięty
      Ciekawią i za razem śmieszą mnie opinie osób, które uważają, że niemieckie auta są najlepsze! Owszem, są dobre auta mercedesa, bmw, audi, ale neleży pamiętać, że są to pojedyncze modele z całych gam produkcji. Wpadki się zdarzały, dzisiejsza niemiecka technologia jest na bardzo niskim poziomie (i to nie zależy od potencjału inżynierii tylko z czystych spraw finansowych - auta awaryjne=pieniądze dla koncernu, naprawy w aso, sprzedaż części, ...ect). Jako iż przez wiele lat bycia kierowcą miałem sporo aut tych "zza Odry", jak i również m.in. tytułowego S80. Początkowo bałem się zakupu osiemdziesiątki z powodu wysokich cen ASO. Auto sprowadziłem z Belgii w 2006r z przebiegiem 340 tyś. Pragnę wspomnieć, że w tamtych czasach na licznikach królowały przebiegi max 150 tyś (śmiech), auto jest z końcówki produkcji 2001r. silnik D5, manualna skrzynia, pełne dodatkowe wyposażenie wyposażenie. Pomimo dużego przebiegu auto było w świetnej kondycji. Jedyny znaczny wydatek na samym początku do była wymiana kompletnego sprzęgła. Później wymieniłem jeszcze intercooler oraz napinacz paska osprzętu i jeden wtrysk. Poza tym brak jakichkolwiek problemów.Obecny przebieg to ok 570tyś km. Wiem, że przebieg mam orginalny, kupiłem zadbany egzemplarz a i sam o niego dbam. Mogę powiedzieć, że jest to bardzo solidnie wykonane auto, z dobrych materiałów, bezawaryjna konstrukcja zbudowana jeszcze w starej dobrej szwedzkiej technologii. Dobrą opinię o volvo psują kosztowne remonty świeżo sprowadzonych aut z przebiegami 180tyś, prawda jest taka, że ci ludzie zostali oszukani przez handlarzy, auta mają ogromne przebiegi co nie zawsze widać po zużyciu wnętrza auta. S80 polecam jak najbardziej, to wygodne, solidne i bezpieczne auto. Dobrych ofert jest jak na lekarstwo, auto nie jest popularne w Polsce- co się również przekłada na liczbę kradzieży (bardzo niski wskaźnik). Dobre egzemplarze posłużą bezawaryjnie jeszcze dobrych kilka lat i wiele tyś przejechanych km.
    • Gość: pr Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.12, 15:44
      zamknięty
      No właśnie. Bezpieczeństwo bierne. Wiadomo, że auta służą do jeżdżenia, a nie rozbijania, ale jak przychodzi co do czego, to nie jest śmiesznie. Tutaj volvo ma czym się popisać, bo ich wizerunek bezpiecznego auta z dupy się nie wziął, tylko jest podparty faktami. Te szwedzkie żelastwa są jak lokomotywy - miałem kiedyś s40 w nowej budzie, pomijając duperele w postaci sipsów i innych gadżetów, to niewielkie, kompaktowe auto ważyło 1400 kg - 300 kg więcej, niż znacznie większa vectra B! Ponoć w ASO we Wrocławiu trzymali na placu volvo po totalnym dzwonie, które bardziej odpornym klientom prezentowali jako przykład, gdzie użytkownicy, pomimo upiornego wypadku, wyszli bez szwanku.
      Oczywiście, aspekt ten nie dotyczy przeszczepów królujących po komisach.
    • Gość: "" Re: Volvo S80 (1998-2006) IP: *.sta.asta-net.com.pl 04.03.12, 16:35
      zamknięty
      Jest jedna ciekawa rzecz jeśli mowa o bezpieczeństwie w volvo. Konstruktorzy opierają się na autentycznych wypadkach drogowych i pod tym kątem dopracowywują konstrukcje. NCAP i te gwiazdi to raczej rzecz marketingowa. Wiele aut z pięcioma gwiazdkami kiepsko wypada w realnych "czołówkach" przy większej przędkości niż te 50-60km/h.
      • bratnig Re: Volvo S80 (1998-2006) 20.03.12, 14:59
        zamknięty
        S80 cały czas można kupić w wyprzedaży rocznika 2011 z silnikiem D5,T5,T6 i 3,2 w wersji wyposażenia Momentum, Summum lub Executive wraz z dowolnym wyborem nieodpłatnych opcji o wartości 20 000 PLN
    • Gość: Robi Volvo S80 (1998-2006) - opinie Moto.pl IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 09.06.13, 20:45
      zamknięty
      Jezdzę S80 od 5 lat i nie mam powodów do narzekania. Przejechałem 70 tys km po polskich dziurawych drogach i nic ,auto ma ponad 200000 tys na liczniku. A ci co opluwają to albo nie jezdzili volvo albo kupili kupę złomu po okazyjnej cenie, bo chcieli poczuć odrobine luksusu , a że nie wyszło to im żal. Nastepne tez będzie s 80 . pozdrawiam wszystkich zadowolonych .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się