Dodaj do ulubionych

Nowoszesne klosze lamp to fajans...

07.03.12, 16:09
...ostatnio mialem taka sytuacje ze bylem w gorach (no jakis czas temu), i sie zrobilo cholernie zimno - zalany plyn do spryskiwaczy do -20 stopni

rano jade gdzies tam - zamarzl, spoko, na stacje i byl plyn do -40, tamtego nie bylo wlane do eplna wiec tego nowego weszlo sporo i po jakims tam czasie sie odkorkowalo

ale na parkingu patrze ze jeden spryskiwacz do reflektora sie nie chowa - pewnie dalo by sie go zrobic ale wracajac jadac szybko polalem szybke no i zajezdzam patrz i oczywiscie ten kawalek rameczki od reflektora chromowanej co sie otwierala razem ze spryskiwaczem "is-gołn" - wiadomo odpadł jak lałem płynem na trasie a spryskiwacz się nie zamykał

katalog części - "nie występuje" oczywiście
pojeździłem tak z brzydkim reflektorem z miesiąc i ostatnio myślę w drugim brak zaślepki od wew. to co tam się rzuciłem i kupiłem dwa nowe (już nie będę pisał ile kosztuje reflektor)

i szok po wymianie - żarówki te same, a świeci do przodu ze dwa razy lepiej, w nocy światło prawie jakby dzień był przed samochodem

patrzę na "stare" (2007) klosze - i dopiero teraz widzę że całe są zmatowiałe - ale to dopiero widać w porównaniu z nowymi

oczywiście klosze są z plastiku - co za samuraj wymyślił żeby nie były szklane to nie wiem

ale tak jak teraz robią samochody to ręce opadają - klosze matowieją po 4 latach
ja nie wiem, nie można ich ze szkła odlać? muszą być z jakiegoś pleksi z japońskiego bazaru?

takie różne popierdułki ze światłami to zauważyłem już nie raz (tylko nie usiebie hehe) - np. ja jeżdżą w miarę nowe samochody takie co mają tylne światła okrągłe takie z 3 części (jakby pizze na 3 pokroić) to w co drugim któryś kawałek "pizzy" z prawej albo lewej się nie pali, a nie żadko na skrzyżowaniu widać że w którymś "kawałku pizzy" wode wozi

tera to na wszystkim oszczędzają - nie wszystkie te sprzęty to rozbitki na używanych częściach w tym kloszach, dużo jeździ tych flotowych z przedstawicielami co tak mają

coraz gorzej pani, coraz gorzej
  • nazimno 07.03.12, 16:33
    Tandete robia najbardziej "renomowane" marki. I konca nie widac.

    O prawdziwym szkle zapomnij.




  • regent206 07.03.12, 17:02
    Kilka dni chciałem o tym samym napisać - moja mama właśnie pozbywa się Toyoty Yaris rok 2008 i dała mi ją na kilka godzin, by ją porządnie umyć i wysprzątać, ponieważ miałem akurat kilka dni całkowicie wolnych.
    Przyjrzałem się dokładnie temu samochodowi i zdziwiło mnie właśnie zmatowienie odbłyśników (coś jak utlenianie się aluminium w początkowej fazie) wewnątrz reflektora i pożółknięcie poliwęglanu(to jest teraz zamiast szkła) - wygląda jak w starych VW przytarganych z Rzeszy z przebiegiem kilkaset tysięcy km i w wieku conajmniej szkolnym...
    Dziwne mam samochód z tego samego rocznika, podbnie użytkowany "niżej pozycjonowanej marki - tak to się chyba teraz określa), ale reflektory są w o wiele lepszym stanie. Jedyna oznaka zużycia to drobne dziurki od uderzeń piasku spod kół...
    Może te Toyoty mają takie jakieś słabe lampy...
  • misiaczek1281 07.03.12, 17:42
    szymizalogowany napisał:
    takie różne popierdułki ze światłami to zauważyłem już nie raz (tylko nie usieb
    > ie hehe) - np. ja jeżdżą w miarę nowe samochody takie co mają tylne światła okr
    > ągłe takie z 3 części (jakby pizze na 3 pokroić) to w co drugim któryś kawałek

    > coraz gorzej pani, coraz gorzej

    Trza było kupić 8 letnie Polo zamiast nówki ;-) ach te nowe papierowe autka ;-)
  • jot-23 07.03.12, 22:11
    to ciekawe, widze to niemal we wszystkich X5...ale zadko kiedy w jakichkolwiek innych nowych (powiedzmy ponizej 5 lat) samochodach
    --
    "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
  • wsk175 07.03.12, 22:28
    "nowoczesne" samochody to fajans
  • loyezoo 07.03.12, 23:22
    wsk175 napisał:

    > "nowoczesne" samochody to fajans

    I tu akurat się zgadzam w 100%.Jeżeli do serwisu z powodu usterek fabrycznych wzywają nawet MB s-ki i Porsche (wszystko inne poniżej pomijam,bo są notorycznymi bublami) to co kupić mając załóżmy nieograniczony budżet? No,może powiedzmy 200-300tys,:))

    P/S Mój Fordzik Transit (niby bus ale chodzi o silnik) przebieg 47tys. km.Właśnie "skończył" żywot zawór EGR (nie nadaje się do czyszczenia)Wymiana+czyszczenie przepływomierza i parę dupereli 1500zł.Toć kerwasz twasz nawet polonez tak się nie sypał.
  • wujaszek_joe 07.03.12, 23:19
    auto szybciej brzydnie i trzeba kupić nowe.
    marketing stał sie królową nauk
    --
    nima
  • fuiio 08.03.12, 01:00
    produkcja bubli jest tak powszechna i opłacalna ponieważ klienci chcą właśnie pieknie pomalowanych błyszczących bubli. Ważne żeby był prestyż na klatce i rocznik ,jakość nie ma znaczenia..i tak to teraz działa!!!
    --
    Główny przedstawiciel Volvo na forum 沃爾沃的首席代表在論壇
  • jot-23 08.03.12, 03:59
    Nie wiem jak tam u was w bulbie, ate tutaj, 5 lat pelnej gwarancjimto zaczyna byc standard , hehe just chyba tylko VW oferuje 3 lata... Kij / humdaj 5 lat / 10 na powertrain czyli wszystko to najdrozsze do naprawy... Chyba doplacajom do interesu, bo sie tak wszystko sypie zaraz po wyjezdzie z salonu

    --
    "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
  • des4 08.03.12, 07:25
    a co to jest bulba? coś od żarówki?
    --
    Idealna kobieta jest w kuchni kucharką, na salonach damą, a w łóżku k...wą. Gorzej gdy się coś pomyli.
    Jest dla innych mężczyzn świętą dziewicą, a dla swego męża ostatnią dz...ką. Gorzej gdy na odwrót.
  • bbmkp 08.03.12, 09:15
    Po prostu wypalają się odbłyśniki po jakimś czasie i tyle
    --
    BBMKP.pl Fiat Brava Forum
  • grzek 08.03.12, 12:06
    Tak może być gdy samochód nie był przeznaczony na rynek, gdzie jeździ się na światłach non-stop. Wystarczy, że na reflektorze zaoszczędzą 1 euro, to przy masowej produkcji wychodzi duża kwota. Ze szklanymi to nie taka prosta sprawa. Trudno zrobić tanio takie dziwne kształty jakie są teraz.
    Generalnie wszystko idzie w kierunku obniżania kosztów teraz klient jest beat-testerem a dla fabryki liczy się sprzedaż. Można dojść do wniosku, że nie opłaca się produkować dobrych samochodów. Mają wytrzymać 4 lata czy 200 tys km a więcej jak się uda to wartość dodana dla klienta. Niezawodne samochody to gwóźdź do trumny producentów. Zresztą widać jak padają i się łączą..
  • misiek4111 08.03.12, 19:00
    Przyczyną matowienia są najczęsciej mocniejsze żarówki (+50% itp), oraz ciągła jazda na nich - brak świateł dziennych. Jeśli zakładamy różne "silverstary" to pamiętajmy że są one droższe, częsiej się przepalają i niszczą odbłyśniki i poliwęglanowe szyby reflektorów.
    Należy też pamiętać, że różnorakie środki chemiczne obojętne dla szkła powodują matowienie nowoczesnych (bo dużo lżejszych) "szkieł" poliwęglanowych. No i jeszcze jedno: czyszczenie na sucho czy z niedostateczną ilością wody rysuje je dużo bardziej niż stare szklane.
    Szybki poliwęglanowe Szymi wcale nie są nowością, już w latach 90 były w każdym Neonie, jednym z najtańszych aut w Stanach.
  • szymizalogowany 09.03.12, 09:49
    swiatla dzienne sa, zadnych +50% tez nie bylo wkladane - moze od mycia, nie wiem
    na sucho piaskiem go nie mylem
  • uny 08.03.12, 20:55
    fajans nie fajans coś z tym zrobić trzeba.
    poliwęglan, poddany działaniu kurzu, piachu, robali i togo co tam może jeszcze wpaść na samochód, rysuje się albo matowieje jak kto woli. najlepiej oddać do polerowania.
    tylko ten co będzie polerował to musi być spokojny kolo. bo jak się jakaś "gorączka" dorwie to nie dość, że matowe będą to i się stopią.
    --
    [img]http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif[/img]
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • marcinblonie 09.03.12, 11:53
    wg moich obserwacji matowienie kloszy to wynik mycia auta na stacjach samoobsługowych /karcher/. Roztwór używany do mycia składa się z mikroproszku, który powoduje matowienie. Nie wiem czy to "naukowo" potwierdzone, ale ja już się wyleczyłem z tych myjni. Najpierw załatwiłem sobie klosze w BMW, a teraz zaczyna się to robić w Toyocie żony.
  • nazimno 09.03.12, 12:21
    Poliweglany prawdopodobnie moga reagowac z niektorymi skladnikami autowoskow
    i autoshamponow. Tak mi zakomunikowal pewien chemik. Teza nie jest udowodniona,
    ale prawdopodobna. Stad delikatne matowienie.

    Niezaleznie od czynnikow chemicznych istnieja jeszcze te mechaniczne ( pyl, bloto, piach,...)

    Pewien optyk uprzedzal mnie, abym do moich okularow nie uzywal tzw. zwilzonych chusteczek
    do szkiel okularowych. I mial w tym swoj cel.
    Soczewki tez sa wykonywane z poliweglanow.
    A cholera wie, co jest w tych chusteczkach.


  • szymizalogowany 09.03.12, 12:32
    ..ze tak

    na myjni automatycznej myc nie mozna bo szczotki moga porysowac
    ma myjni recznej bezdotykowej myc nie mozna bo wchodzi w reakcje z szamponem
    trzeba uwazac na mycie szamponami i woskami do mycia samochodow
    raczej nie jezdzic tam gdzie jest piach
    raczej nie jezdzic tam gdzie jest zwir
    nie jezdzic za szybko bo robaki + dwa punkty powyzej jeszcze mocniej rysuja
    nie swiecic za duzo, najlepiej wogle bo sie wypala

    zupelnie jak z rakiem hehe

    zeby nie dostac to nalezy:
    nie jesc
    nie pic
    nie palic
    nie uderzac sie
    nie przemeczac
    nie wychodzic
    nie ruszac sie

    najlepiej nie zyc

    hehe
  • nazimno 09.03.12, 12:34
    2.Samochod to tylko przyszly zlom.
    3. W zwiazku z tym nie nalezy go traktowac emocjonalnie.
  • szymizalogowany 09.03.12, 12:45
    ...jak samochody robione kiedys

    a tu same wynalazki - bylo szklo czy to w samochodzie czy w twoich okularach, przyszedl postep i teraz w samochodzie nie wolno swiecic, jezdzic szybko, myc itp., okularow przetrzec chusteczka do okularow

    wot tiechnika
    no sam postep

    szal cial bedzie gdzies za 5-10 lat jak sie masowo zaczna sypac silniki obecnie produkowane na fali marketingu zwanej "dałn-sajzing"

    te wszystkie 1.2, 1.4, 1.6 tsi, tfsi, hpt, htp, ale tez i bmw 4.4 turbo - wszystko to sie zacznie z chukiem sypać, helmuty beda oddawac za poł darmo a nasi płakać tak jak niedawno na fali popularności dyzli
    "że mu turbyna padła, i on nie wie czy ją reanimować za 2 kafle czy nowom kupić za 5 kafli" hehe
  • nazimno 09.03.12, 12:51
    Ludzie kupujac "IPhona<n>" wiedza, ze za chwile bedzie "IPhone<n+1>".

    To zupelnie jak z Windowsami, Harrym Potterem oraz 1234 odcinkeim jakiegos serialu.



  • grzek 09.03.12, 13:19
    Firmy samochodowe wychodzą z założenia, że interes się lepiej kręci, gdy sprzeda się samochód za 100 tys i potem klient dopłaca, po gwarancji, co rok np po 5 tys, niż od razu zaproponować mu mniej awaryjny za 120 tys. Ktoś kto kupuje prywatnie nowy samochód, zazwyczaj po 5-7 latach rozgląda się za nowym. Przejeżdża średnio 100-120 tys km. Problemy mają potem ci co kupują używane. Z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaca się produkować za dobrych samochodów.
  • nazimno 09.03.12, 13:35
    Trudno to udowodnic, ale sa pewne ogolne symptomy.
  • marcinblonie 09.03.12, 13:15
    Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale kiedyś czyli 20 lat temu myło się samochód szczotką do zamiatania z wiadrem wody, płynem do naczyń albo szamponem do włosów. Potem płukało się niezliczoną ilością nanoszonych w pocie czoła wiader wody, z zazdrością patrząc na kogoś kto ma szlauch z bieżącą wodą. Wiem, że zaraz się zacznie że inne lakiery były, że świat idzie do przodu i tak dalej. Nie używało się tych " super środków" do pielęgnacji, a samochód nawet kilkuletni wyglądał po myciu jak nowy. Aspekt przebywania na świeżym powietrzu i "relaksu" pozostawiam bezdyskusyjny.
  • pan99 09.03.12, 13:38
    w moim szrocie z ksenonami (dodam że fabryczne samopoziomujące ze spryskiwaczami, a nie z allegro montowane przez villager tjuningowca) klosze po ok. 120 000km wyglądają jakby miały "przejechane" z mln. km - nie dość że matowe to jeszcze jakieś takie jakby powypalane na górze w kolorach tęczy - jak się stapia plastik to tak właśnie jest.

    w szrocie kolegi - ta sama marka, przebieg ok. 200 kkm, ale ze zwykłymi żarówkami h7 klosze może nie są jak nowe, ale wyglądają o wiele lepiej.

    mój wniosek - wszystkiemu winne są ksenony! producent chciał sprzedać auto z nowoczesnymi lampkami i sprzedał. zapomniał tylko wstawić lepszy plastik do wyższej temperatury świecenia żarników. jednym słowem dziadostwo.

    myślałem, że to dotyczy tylko bieda marek, ale widzę że szymi też ma ten problem w furze droższej od mojej o jakieś kilkaset procent.

  • nazimno 09.03.12, 14:55
    Chodzi o zawartosc w widmie zrodla swiatla czesci nalezacej do UV.
    Poliweglany tez od tego matowieja.
    Ludzie z wielu zaleznosci ZUPELNIE nie zdaja sobie sprawy.
    A potem sie dziwia.




  • pan99 09.03.12, 15:46
    > Chodzi o zawartosc w widmie zrodla swiatla czesci nalezacej do UV.
    > Poliweglany tez od tego matowieja.
    > Ludzie z wielu zaleznosci ZUPELNIE nie zdaja sobie sprawy.
    > A potem sie dziwia


    tak, masz rację, gdybym wcześniej ZUPEŁNIE zdawał sobie sprawę, że w moim aucie jest "zawartosc w widmie zrodla swiatla czesci nalezacej do UV" to byłbym ZUPEŁNIE mniej wku..wiony, że po kilkudziesięciu tys. lampy wyglądają jak wyglądają.
    no i bym się teraz nie dziwił.

    pozdro
  • misiek4111 09.03.12, 22:24
    Jeszcze o jednym zapomniałem: nigdy nie odmrażajcie poliwęglanów odmrażaczami w spraju itp, może to spowodować natychmiastowe zmatowienie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.