Dodaj do ulubionych

Maleństwo z automatem - co wybrać

21.05.12, 10:45
Chcę kupić mały samochód. Podstawowe i NIEODWOŁALNE kryterium to automatyczna skrzynia biegów. Wyposażenie chciałbym pełne, więc klima automatyczna i alufelgi być muszą. Najlepiej diesel, ale to nie jest wymóg krytyczny. Cena do 35 tyś. zł.
Widziałem następujące:
Citroen C2
Peugeot 1007
Toyota yaris
Honda jazz
Renault modus
Citroen C3 (ale to już trochę większy samochód, więc musi być diesel).
Co proponujecie?
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Maleństwo z automatem - co wybrać 21.05.12, 17:22
      szalonymotocyklista napisał:

      > Chcę kupić mały samochód. Podstawowe i NIEODWOŁALNE kryterium to automatyczn
      > a skrzynia biegów
      .

      a po co ci ten automat? czyżbyś był niezgułą nie umiejącym obsługiwać skrzyni biegów? za 35 tys możesz wyjąć nowe auto z manualem bez automatycznej klimy, ale i bez problemów




      --
      Nie zniosę tego dłużej
        • pejotpe4 Re: Maleństwo z automatem - co wybrać 21.05.12, 20:18
          To Citroeny powinien sobie odpuścić, bo najczęściej ładują do nich zautomatyzowane skrzynie, które w przypadku takiego C4 potrafią skutecznie zamulić całkiem fajny, skądinąd, silniczek 1.6 THP (naciśnięcie dźwigienki, rozłączenie napędu, przeeeeeeerwa, łup!)... Nie wiem, co siedzi w mniejszych cytrynach.
      • grodek75 Re: Maleństwo z automatem - co wybrać 25.05.12, 20:03
        wicehrabia.julian napisał:
        a po co ci ten automat? czyżbyś był niezgułą nie umiejącym obsługiwać skrzyni biegów? za 35 tys możesz wyjąć nowe auto z manualem bez automatycznej klimy, ale i bez problemów


        Oho, widzę że mamy przyjemność gościć tu wszystkowiedzącego posiadacza Renault Thalia, względnie Dacii Logan w wersji podstawowej, który co prawda automatyczną skrzynię (a w zasadzie drążek zmiany biegów) oglądał w aucie sąsiada na parkingu, ale już na tej podstawie wyrobił sobie opinię, że automatami jeżdżą niezguły.
        Otóż wyprowadzę cię z błędu - automatami na ogół jeżdżą:
        - ci których stać na ich zakup;
        - których stać na auta z przyzwoitymi silnikami i wynikające z tego zużycie paliwa;
        - którzy cenią sobie komfort;
        - którzy zjeździli już kilka aut z manualem (szczególnie w korkach) i którzy doszli do wniosku, że nie będą się męczyć za własne pieniądze.

        I już na zupełnym marginesie - za 35 tys. to możesz sobie Dacię Logan, a nie samochód kupić.


        --
        --------------------------------------------------------------
        www.panoramio.com/user/2266955
        my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
        • pejotpe4 Re: Maleństwo z automatem - co wybrać 25.05.12, 22:48
          Za 35kPLN kupisz sporo aut do miasta segmentu A z klimatyzacją (palących sporo mniej niż Logan), ale raczej bez automatu.
          Automat ma swoje "zady i walety" (też go rozważałem):
          - w Europie kosztuje 5-10kPLN więcej niż manual (inaczej niż w Stanach, gdzie to podstawa, bo manual jest uważany za sportową fanaberię),
          - auto z automatem zwykle pali ok. 10% więcej paliwa (oczywiście są wyjątki, ale to kosztowne wyjątki),
          - automat ma zwykle mniej biegów niż manual (też są wyjątki, już mniej kosztowne),
          - naprawa automatu jest znacznie bardziej kosztowna niż skrzyni manualnej (kilkukrotnie).
          + wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda...

          Po jednej stronie mamy koszty i osiągi (choć te ostatnie nie zawsze, bo dobre skrzynie automatyczne są lepsze niż manualne pod względem osiągów), po drugiej stronie: komfort. Teraz zależy, co kto woli - na trasie nie macha się za dużo dźwignią zmiany biegów, ale w mieście jest odwrotnie...
          • grodek75 Re: Maleństwo z automatem - co wybrać 26.05.12, 09:09
            Oczywiście mam świadomość, że kupi się kilka aut segmnentu A za te pieniądze całkiem nieźle wyposażonych i z automatem (ja autorowi polecam pochylić się nad Suzuki Splash).
            Chodziło mi o odpowiedź na głupi wtręt gościa, który w automacie nigdy nie siedział ale wie najlepiej że jest do d...
            Co do napraw niestety muszę się zgodzić - ostatnio moja CVT odmówiła posłuszeństwa :(
            Koszt naprawy (na szczęście gwarancyjnej, ale dowiedziałem się) to było ok. 6 tys. zł + olej, filtry, etc.
            Ale gdy auto wróciło "do zywych" przyjemność z jazdy była znowu niesamowita :)
            --------------------------------------------------------------
            www.panoramio.com/user/2266955
            my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
    • galtomone W temacie tego auta - dlaczego na nie 22.05.12, 09:31
      Ok, reasumujac, chcesz:
      - uzywane auto
      - z automatem
      - z sielnikiem diesla
      - wielkosc miejska do jezdzenia tras

      Cos pominalem???

      Wg mnie nic sie w Twoich zalozeniach nie tryzma kupy.

      Jak masz robic duze przebiego to rozumiem, ze nie dla przyjemnosci tylko zarobkowo. Tym bardziej nalezy rozwazyc leasing (na ten przyklad) czegos typu Octavia z z LPG. Jesli kasa nie jest problematyczna to przy takich przebiegach:

      "szalonymotocyklista:
      Diesel jest sporo oszczędniejszy. Będę jeździł do innych miast Polski, 200 - 300 km a po mieście tylko jak będę musiał.
      "

      Raczej oplaca sie zakupic nowego diesla bo za wszelkie naprawy (a spodziewac sie ich nalezy bo sama rope mamy nedzna) zaplaci producent.

      Kolejna kwestia zwiazana z wysokimi przebiegami to to, ze diesla (nawet w malym aucie) nie kupisz z malym przebiegiem. Takie auto ktos bedzie sprzedawal bo ma juz dosc napraw, wytlukl szybko duzy przebieg (mniej prawdopodobne), akurat ma super auto w dobrym styanie ale zmusza go do sprzedania syt. zyciowa (najmniejprawdopodobne). Innymi slowy alby kupic male auto, ktore ktos sprzedaje bo musi (okazja) to dlugie miesiace szukania przed toba. Dobrego, malego i taniego w utrzymaniu ayta nikt bez powodu sie nie pozbedzie (skoro dopiero co kupil).

      Kolejna sprawa - duze trasy - w malym aucie... porazka. Jechalem niedawno wspomnianym 206 (malo bo tylko 150 km) oraz 400 km w Fordzie Fusion.... gdybym mial sie tym wozic w trase na codzien to bym sie zaplakal. Te auto sie nie nadaja do spedzania w nich tylu godzin, w halasie.

      Kup auto starsze dwa lata (od tego co wymysliles) ale min w klasie kompakt.
      Kup auto starsze dwa lata (od tego co wymysliles) ale z prostym silnikiem Pb i doluz instalacje LPG (to juz dzis wychodzi i w ekonomice spalania i kosztach napraw taniej niz diesel).

      A na dodatek chcesz automa... to akurat rozumiem, bo sam juz dwa auta z automatem mialem i obecne tez mialo byc. Tyle ze u nas takich aut jak na lekarstwo :-(. Ja sie poddalem, w koncu kupilem Avensis 1.8 z instalacja LPI.

      9 poduszek, srednia wielkosc ale juz na trase OK, dwustrefowa klima automatyczna, ABS, TCS, automatyczne wycieraczki, samosciemaniajace lusterko i jeszcze jakies inne pierdoly. spalanie 8 - 9 l/LPG (srednie - 50% miasto 50% "niby trasa) - to daje ok 4,5 l ropy na 100 km.

      W zyciu do jazdy 200 - 300 km nie wpadlbym na pomysl kupowania Yarisa czy Fabii czy innych wymienionbych (malych, wysokich o malym rozstawie osi aut).

      Wiekszosc z aut ktore wymieniles beda sie na naszych drogach fatalenie prowadzic (koleiny, wiatr, podmuchy ciezarowek) przy predkosciach 100 km/h i wiecej. To sa auta do miasta na codzien a nie do miasta sporadycznie.

      --
      Pozdrawiam,
      G.
      • frequentflyer Re: W temacie tego auta - dlaczego na nie 22.05.12, 12:48
        galtomone napisał:

        > Kolejna kwestia zwiazana z wysokimi przebiegami to to, ze diesla (nawet w malym
        > aucie) nie kupisz z malym przebiegiem. Takie auto ktos bedzie sprzedawal bo ma
        > juz dosc napraw, wytlukl szybko duzy przebieg (mniej prawdopodobne), akurat ma
        > super auto w dobrym styanie ale zmusza go do sprzedania syt. zyciowa (najmniej
        > prawdopodobne). Innymi slowy alby kupic male auto, ktore ktos sprzedaje bo musi
        > (okazja) to dlugie miesiace szukania przed toba. Dobrego, malego i taniego w u
        > trzymaniu ayta nikt bez powodu sie nie pozbedzie (skoro dopiero co kupil).
        >

        No to wracam do wypożyczalni - kiedy na Sardynii wydano mi Fiestę (poprzednią, bo to było ok 2006) z dieslem 1.4, zdziwiłem się, zapytałem po cholerę dopłacają przy kupnie do diesla skoro za paliwo i tak płaci ten co je nim jeżdził. Pan wypożyczacz natychmiast odpowiedział pytaniem na pytanie: a jak po roku będziemy wymieniać flotę, kto ode mnie kupi te wszystkie benzyniaki? w tym czasie we włoszech na diesle przypadało blisko 60% wszystkich nowych rejestracji.
        W tejże fieścinie na tej osłonie przeciwsłonecznej nad głową kierowcy nakleili naklejkę treści plus/minus "Podobał Ci się ten samochód? Możemy Ci go sprzedać po atrakcyjnej cenie, Zadzwoń...xxx xxxxxx."
        Miał pól roku i 14500 na liczniku, i nic mu nie było, akurat nie potrzebowałem żadnego więc nie sprawdziłem. ale kupić diesla a małym wiarygodnym przebiegiem można było, taka naklejka była w każdym samochodzie tamtej floty (Avis? - nie pamiętam)

        sam dojrzewam do pozbycia się i30 z 2007 r z 115-konnym dieslem i 37041 na liczniku, po prostu mi się już znudził trochę. na ile muszę dać podkręcić licznik żeby przebieg był wiarygodny, bo w ten nikt nie uwierzy?
        • galtomone Re: W temacie tego auta - dlaczego na nie 22.05.12, 13:55
          Nie boj sie - ty to auto sprzedasz na pniu w salonie w kotym bedziesz kupowac kolejne. Taki aut ja Twojhe w ogloszeniach prawie nie ma.
          Na tego Avisa tez bym specjalnie nieliczyl... przy tej ilosci Turkow, Rosjan, Polakow, Bulgarow, Rumunow, itd... itd... (+ kryzys) to na zrodlo prawie nowych aut bedzie wielu chetnych.

          Poza tym... to ze tam pisalo, ze do sprzedania, itd.. to nie znaczy ze ktos kupowal - cena jakas byla?

          Bedziesz sprzedaewac swoje to sam zobaczyc co to znaczy "konkurencja zlomow" z zachodu.

          Ja np. teraz wiem, ze obecne auto bede sprzedawal dluuugo (w przeciwienstwie do Previi) :-). Bo Avensis na rynku sporo... Previi I w dobrym stanie bylo ZERO szt.
          --
          Pozdrawiam,
          G.
    • szalonymotocyklista Re: Maleństwo z automatem - reasumując 23.05.12, 09:32
      Krótkie podsumowanie
      1. Jeździłem 3 lata seicento, również w trasy po 500 km i żyję, więc takich odległości w samochodach formatu peugeota 206 czy citroena C2 się nie obawiam. Nowe konstrukcje są bardziej komfortowe. Siedziałem w peugeocie 1007, jest bardzo wygodny.
      2. Diesel to tylko jeżeli trafię na okazję. Potrafię ocenić stan silnika a i tak wezmę na kontrolę w jakimś lepiej wyposażonym warsztacie.
      3. Gaz - raczej nie.
      4. Kia - nie, bo mi się nie podoba zupełnie.
      Na placu boju zostają C2, C3, 207, 1007, jazz, może jeszcze note...
      • galtomone Re: Maleństwo z automatem - reasumując 23.05.12, 11:39
        szalonymotocyklista napisał:

        > 2. Diesel to tylko jeżeli trafię na okazję. Potrafię ocenić stan silnika a i ta
        > k wezmę na kontrolę w jakimś lepiej wyposażonym warsztacie.

        Ooooo... to bardzo interesujace co piszesz (i troszke zabawne).
        CO dokladnier zrobisz (i ile zainwestujesz) w ocene stanu silnika? No chyba, że masz RTG w oczach :-) - to wtedy pełen szacun.

        --
        Pozdrawiam,
        G.
      • frequentflyer Re: Maleństwo z automatem - reasumując 30.05.12, 17:36
        szalonymotocyklista napisał:
        > Na placu boju zostają C2, C3, 207, 1007, jazz, może jeszcze note

        mitsubishi colt ma sześciobiegową skrzynię mechaniczną zautomatyzowaną, jakoś spowinowaconą z grupą DaimlerBenz, wcześniej ta sama skrzynia występowała w smart forfour (z którym Colt ma 60 % części wspólnych). forfoura ujeżdża moja lepsza połowa, ja też od czasu do czasu, i daje radę. Nie nadaje się tylko do napadów na bank itp - żeby zapalić, musisz nacisnąć hamulec, wrzucić na luz i chwilę odczekać aż ten luz wejdzie, jak zapali, wrzucasz "D" i znowu sekunda-dwie zwłoki, ale potem już idzie. naciskasz gaz mocniej - zmienia przy wyższych obrotach, naciskasz ledwo-ledwo - dwójka już przy 2300 rpm (diesel). przy takiej skrzyni nie ma żadnego wzrostu spalania jak przy "prawdziwych" automatach czy CVT.
        nowy colt z taką zmieniarką biegów jest za 44500, ale używanych na otomoto jak na lekarstwo.
    • jeepwdyzlu nic z tego co napisałeś 23.05.12, 16:23
      jak trasy - to skrzynia niepotrzebna
      jak miasto - przyda się

      małę auta - mają gó...ane automaty
      celuj w kompakty premium i klasę średnią - i tak nieliczne oferty w Polsce będą z automatami
      a więc:
      A4, DB serii C, BMW serii 1 i 3
      Może A3, może VW z DSG
      Mazda, Honda, Toyota z automatem? W Polsce ich na lekarstwo..
      Ergo - kupuj auto większe niż planowałeś.
      Pzdr
      jeep
    • dziala_nawalony Re: Maleństwo z automatem - co wybrać 26.05.12, 09:28
      szalonymotocyklista napisał:

      > Chcę kupić mały samochód. Podstawowe i NIEODWOŁALNE kryterium to automatyczn
      > a skrzynia biegów
      . Wyposażenie chciałbym pełne, więc klima automatyczna i a
      > lufelgi być muszą. Najlepiej diesel, ale to nie jest wymóg krytyczny. Cena do 3
      > 5 tyś. zł.

      > Co proponujecie?

      no wiec tak, jesli podajesz taka kwote twoich mozliwosci finansowych, to moze przyjzyj sie
      chevroletowi lacetti.Masz do wyboru wersje krotka i kombi /kombi bardzo fajny wyglad inny od wersji krotkiej z klapa/ obie wersje sa z automatem 4stopniowym. Spalanie w miescie na krotkich odcinkach jest od 11.5 do ok. 13 litrow, trasa nie wiem bo jeszcze takich nie zrobilismy.Jazda w miescie to sama przyjemnosc, zeby nie lekkie drgniecie obrotomierza to zmiany biegow praktycznie nie zauwaza sie.Fajnie ma zaprogramowana zmiane biegow,bo przy spokojnym ruszaniu dwa pierwsze biegi wchodza przy ok. 1800-2000 obrotach natomiast jesli chcesz ostro 'pociagnac' to moment zmiany przypada przy 2800.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka