Dodaj do ulubionych

rodzinne auto

04.06.12, 21:38
Poszukuję samochodu dla mojej rodziny 5 osobowej (3 dzieci - jedno w foteliku, dwójka "dorośli"). Zastanawiam się nad Fordem S-maxem, Mondeo, Citroenem C4 Picasso. Autko z 2007, 2008 roku. Średnia jazda w roku to ok. 25 tys. km. Poradźcie, co wybrać, żeby było wygodnie i ekonomicznie.
Obserwuj wątek
    • carfan Re: rodzinne auto 04.06.12, 21:55
      Na pewno nie widzę zasadności dla diesla, no przynajmniej bezkrytycznej. Spory rozrzut w autach. Van czy sedan? Trochę inna funkcjonalność. Przy takiej rodzinie to raczej któryś z vanów. Pytanie czy mini czy typowy.
    • pejotpe4 Re: rodzinne auto 05.06.12, 08:10
      To nie są ekonomiczne auta, bo stosunkowo ciężkie: benzyna będzie na trasie palić ok. 10l/100km (chyba, że kierowca ma bardzo lekką nogę), diesel ok. 7-8l/100km (ale używane diesle, szczególnie z DPF mogą być kosztowne - przy miernej jakości naszego paliwa być może do wymiany dojdą też wtryski). Wygoda kosztuje.
    • wicehrabia.julian Re: rodzinne auto 05.06.12, 08:42
      agacia997 napisał(a):

      > Poszukuję samochodu dla mojej rodziny 5 osobowej (3 dzieci - jedno w foteliku,
      > dwójka "dorośli"). Zastanawiam się nad Fordem S-maxem, Mondeo, Citroenem C4 Pi
      > casso. Autko z 2007, 2008 roku.

      to są auta z zupełnie różnych segmentów, jeśli cię stać to kup S-maxa z benzynowym silnikiem - to rodzinny samochód pełną gębą,


      --
      Nie zniosę tego dłużej
      • milos75 Re: rodzinne auto 05.06.12, 09:36
        S-Maxy z benzynowymi silnikami stanowią promil oferty, a więc propozycja jest czysto teoretyczna. Poza tym benzynowe silniki Forda są fajne, ale tradycyjnie bardzo dużo palą. Z kolei z dieslami mogą być duże problemy tak samo jak w przypadku Mondeo, o czym można przeczytać w sąsiednim wątku. Do tego w Fordzie dochodzi duże prawdopodobieństwo ataku rudej. Poza tym to fajne auta :-) C4 Picasso też raczej nie polecam. Ile masz do wydania? A może pomyśl o nowym aucie?

        --
        Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
        • agacia997 Re: rodzinne auto 05.06.12, 14:34
          Myślałam o wydatku do 38k, nowy samochód odpada. Z ofert, jakie przeglądałam każdy z samochodów przeze mnie branych pod uwagę jest do zakupu w tej cenie. Znajomi maja s-maxa w dislu i bardzo chwalą, łącznie z niskim spalaniem.... Czy faktycznie po Citroenie można oczekiwać tylko "zła"? Nie znam się na autach:(
          • milos75 Re: rodzinne auto 06.06.12, 20:08
            Oni może mają S-Maxa od nowości, więc są zadowoleni bo to bardzo fajne auto. Ty natomiast kupisz auto mocno przechodzone, jeśli z dieslem to z przebiegiem minimum 200-250 tys. km niezależnie od stanu licznika i będziesz w niego tylko wkładać, wkładać i wkładać. Remonty diesli Forda kosztują kupę kasy. Z Mondeo będzie podobnie. Do tego jak piszę dojdą problemy z rdzą. Ja bym używanego Forda z dieslem na pewno nie kupił ale nie mój cyrk nie moje małpy jak to mówią. Z Peugeotem będzie podobnie, różnica tylko taka, że nie będzie rdzewiał jak Ford, ale zamiast rdzy będzie mnóstwo problemów mniejszych i większych z zawieszeniem, elektroniką, czujnikami itp. Diesel trochę mniej awaryjny niż Forda ale w starym aucie też będą problemy i wydatki nie do uniknięcia - jak to z każdym "nowoczesnym" dieslem. Peugeota używanego bym również nie kupił. To są typowe auta do kupienia jako nowe i sprzedania zaraz po gwarancji, żeby jakiś jeleń (czyt. np. Ty) się dalej męczył.

            Jeśli używany van lub kombi to jeśli chcesz uniknąć ogromnego przebiegu faktycznego i dużych wydatków - to tylko benzyna ewentualnie benzyna + gaz, żadaen diesel. Jeśli nie chcesz montować gazu to musisz kupić auto z w miarę oszczędnym silnikiem benzynowym, bez turbo. Np. Toyotę Previę II generacji 2.4 benzyna, a z mniejszych Mazdę 5 2.0 benzyna. Nic mi specjalnie innego do głowy nie przychodzi co byłoby oszczędne, bezawaryjne i pojemne. Corolla Verso będzie za mała, Kia Carnival awaryjna, auta typu Oddyssey czy Sienna za dużo palą. Jest jeszcze Sharan/Alhambra/Galaxy - również bardzo awaryjne auta. Nie wiem co Ci poradzić. Może jednak kombi, tyle że musiałabyś celować w te największe, a i tak będzie problem z umieszczeniem trzech fotelików/dzieci z tyłu. Nawet w BMW 5, Audi A6, Volvo V70 czy choćby Skodzie Superb nie będzie to prawdopodobnie możliwe nie tylko ze względu na ilość miejsca ale przede wszystkim wyprofilowanie tylnej kanapy - w kombi z tyłu są tradycyjnie dwa wygodne miejsca dla dorosłych a nie trzy mniejsze dla dzieci jak w minivanach. Dziecko na środku w kombi zawsze musi się gnieść na twardym i wąskim podłokietniku.

            --
            Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
            • milos75 Re: rodzinne auto 06.06.12, 20:17
              Jest jeszcze Espace - wygląda pięknie ale to jeden z "królów" awaryjności. Generalnie duże vany są znacznie bardziej awaryjne niż osobówki a ich naprawy kosztują więcej - ze względu na skomlikowanie ale też i to, że te auta są produkowane w dość małych seriach. Są też ciężkie i mają dużą powierzchnię czołową, dlatego naturalnie palą dużo. Optymalnym wyborem w tej sytuacji wydawałby się diesel - ale co z tego, skoro nowe diesle bardzo się psują i są drogie w naprawach. Minivana z dieslem to można kupić ale nowego pod warunkiem że kogoś stać ponieważ są to auta drogie.

              Ja tam bym zaszalał i sobie sprowadził z USA Oddyssey lub Siennę ale ze względu na spalanie wyłącznie z myślą o założeniu instalacji gazowej! A sam też mam 3 dzieci i jeżdżę kompaktowym minivanem z benzynowym silnikiem ale nowym. Jednak wolałem kupić nowe auto trochę mniejsze niż starsze i większe. Co innego jakby mnie było stać tylko na nowego Yarisa to wtedy też szukałbym auta używanego :-)

              --
              Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
          • miszasty Re: rodzinne auto 06.06.12, 20:55
            Agacia - tak jak milos chyba pisał: absolutnie nie polecam C4 Picasso. Znam to auto i to jako nowe(!) i absolutnie nie polecam, jak nie chcesz dostać rozstroju nerwowego.
            Z podobnego względu, nie polecam diesli, bo dzisiejsze diesle to skarbonka bez dna.
            To już lepiej jakaś benzyna, która strawi LPG - ale nie każdy silnik to akceptuje.
            Co do S-maxów i tego typu dużych vanów - jeśli na trasę to zarąbiście. Jeśli będzie po mieście jeździć, to zastanów się jak będziesz się czuć z 5-metrowym kolosem na ciasnych, wąskich i krótkich miejscach parkingowych? O spalaniu nie wspominając...
            No i zastanów się jakie auto chcesz dokładnie, tak na spokojnie - bo dla rodziny wysokie auto jest lepsze i praktyczniejsze niż nawet kombi o sedanie nie wspominając.
          • galtomone Nie wydaj calej kasy! 07.06.12, 08:45
            Pamietaj o jednym. Nie wydaj wszystkiego co masz na zakup auta bo moga Cie spotkac przykre niespodzianki.
            Tu gdzies na forum jest teraz watek o zakupie auta z wada.
            Wielu rzeczy przy zakupie nie da sie sprawdzic i zakup uzywanego auta to zawsze ryzyko i potrzeba szczescia.

            Sam kupowalem niedawno Avensis. Gdybym zaplacil tyle ile chcial wlasciel to bardzo bym sie zdziwil, bo okazalo sie ze silnik wymagal sporego wkladu finansowego.
            Gdybym wydal wszystko co mialem na auto, na auto to tera bym plakal i chodzil na piechote.

            Jesli masz na auto 38k (w tym ubezpieczenie, itd... czy oplaty konieczne liczysz osobno). To zostaw sobie 4- 5k na doprowadzenie auta do dobrego stanu.
            Masz wtedy pewnosc, ze auto bedzie bezpieczne a Ty nie staniesz nagle w lesie z trojka dzieciakow.

            Uda sie wydac na naprawy/wymiany mniej to dobrze... ale bezpieczniej zalozyc, ze kots sprzedaja bo wlasnie tyle musi w auto wsadzic by znow kilka lat pojezdzic - auto (kazde) to skarbonka (tyle, ze nie wyplaca nawet po rozbiciu).
            --
            Pozdrawiam,
            G.
            • milos75 Re: Nie wydaj calej kasy! 07.06.12, 11:00
              Popieram - warto posłuchać tej rady i kupić auto za 30 tys. Znajdziesz spokojnie za tyle Avensis Verso.

              --
              Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
    • fredoo Re: rodzinne auto 05.06.12, 14:42
      otomoto.pl/fiat-croma-active-z-gazem-z-niemiec-2-2-k-C24541109.html
      A może coś takiego. To duży wygodny prawie 5 metrowy samochód na płycie podłogowej Saaba, zresztą niedoceniany.Sprawdż.
      • agacia997 Re: rodzinne auto 06.06.12, 21:24
        i nadal wiem, że nic nie wiem.....
        Dzisiaj oglądałam opla vectrę kombi, ale mój mąż nie chce opla "bo nie". Z tyłu będą siedziały 2 szczupłe osoby + fotelik i to tylko okazjonalnie (około: trasa po jakieś 500 km co 1,5 m-ca i 2x w roku wakacje, a tak to jazda po mieście).
        • milos75 Re: rodzinne auto 06.06.12, 21:44
          To obejrzyj może jednak Corollę Verso - z tym, że są to auta drogie jako używane. Ale płacisz za święty spokój. Powinniście się zmieścić - z tyłu są trzy niezależne fotele akurat dla dzieci. Dodatkowe miejsca w bagażniku bardzo ciasne i tylko awaryjne. I tu dochodzimy do jedynej wady tego auta - niezbyt dużego bagażnika. Poza tym sprawdzi się świetnie w mieście bo jest krótkie i poręczne. Unikaj tylko skrzyni tzw. półautomatycznej oferowanej opcjonalnie z silnikiem 1.8 VVTi. Mały problem może być tylko z silnikami - 1.8 VVTi może brać olej (pierścienie), a diesle 2.2 są ekstremalnie drogie w naprawach a parę rzeczy może w nich paść. Polecałbym benzynę 1.6 VVti lub diesla 2.0 - oba silniki są oszczędne i w miarę bezproblemowe. 1.8 VVTi polecam tylko warunkowo z papierami z ASO Toyoty potwierdzającymi usunięcie usterki związanej ze zwiększonym zużyciem oleju. Po wymianie pierścieni ten silnik nie sprawia już żadnych problemów i w sumie jest wówczas najbardziej godny polecenia.

          --
          Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
        • galtomone Ave Verso - super 07.06.12, 08:56
          Po pierwsze Toyota (ale znalezc trzeba zadbana bo inaczej bakructwo, jelsi poprzedni wlasciciel tylko lal i jezdzil).
          Po drugie LPG - Ave Verso z silnikiem 2.0, w przeciewienstwie do zwyklej Avensis nie ma wtrysku D4, oznacza to, ze spoko mozna zalozyc LPG.
          Jesli auto z LPG juz kupisz, lub bedziesz zaklada to dolicz koszt sprawdzenia i regulacji zaworow. To wazne w silnikach Toyoty bo nie sa regulowane hydraulicznie ale malo kto o tym pamieta.

          Sam kupilem zykla Ave kombi 1.8VVti. Faktycznie po zakupie brala olej co skonczylo sie sporym remontem silnika ale cena zakupu byla bardzo atrakcyjna, mam juz instalacje LPi, i cala reszta auta jest w super stanie - wiec pomimo sporej inwestycji po zakupie i tak jestm na plus.
          Jednak wlasnie z jej powodu wlasciciel sprzedawal Avensis w super stanie.

          Auto wygodne, wczesniej jezdzilem Previa I (na Previe II zarowno z silnikiem Pb jak i diesel [choc mniej fajny bo slaby] tez rzuc okiem - trwale auto i wcale nie duzo drozsze w utrzymaniu). W zasadzie wszystko kosztuje tyle samo, tylko w spalaniu jest roznica.

          Previa palila 15l LPG a Avensis 10l LPG - Ave Verso z silnikiem 2.0 bedzie palic 12/13l LPG - wiec nie ma wielkiej roznicy.

          Bez wzgledu na to co kupisz, tak jak pisalem wyzej - zostaw sobie kase na naprawy i wlozenie w auto bo (chyba , ze kupisz od dobrego znajomego/swojego mechanika, itd) to koniecznosc wydania kasy masz pewna na 150%!
          --
          Pozdrawiam,
          G.
          • milos75 Re: Ave Verso - super 07.06.12, 10:58
            Skoro taki przypadek spotkał Galtoma, który zna się na samochodach, to odpowiedz sobie uczciwie na pytanie jakie szanse masz Ty, skoro sama przyznajesz, że na samochodach się nie znasz? W Twoim przypadku ryzyko, które zawsze jest przy zakupie auta używanego, wzrasta wielokrotnie bo pomijając to, że nigdy wszystkiego i tak nie sprawdzisz, to Ty nawet nie wiesz co sprawdzać. Dlatego powinnaś zakupić auto jak najpewniejsze: unikaj diesli, unikaj Fordów i większości Francuzów, Ople i VW też tylko niektóre modele i warunkowo, silnik 1.8 VVTi Toyoty niezależnie w jakim modelu tylko z papierami z ASO potwierdzającymi naprawę pierścieni, raczej nie kupuj auta z założoną instalacją LPG tylko sama załóż po zakupie auta "dziewiczego", no i unikaj sprzedawców cwaniaków, typowych "Cześków". A i tak w ten sposób jedynie nieco zmniejszysz ryzyko. Ja mam słabe nerwy, dlatego kupiłem auto nowe mimo że mógłbym zamiast tego kupić kilkuletnie z dużo wyższej półki. Ale po co się denerwować niepotrzebnie? W ten sposób będę jeździł spokojnie nawet i 10 lat samochodem, o którym wiem wszystko, a jak będę odczuwał potrzebę zmiany to dodatkowo kupię Mustanga z 1967 do przyjemnościowej jazdy w weekendy i sobie przy nim będę spokojnie grzebał zamiast wymieniać podstawowe auto co trzy lata i tracić kupę kasy :-)

            --
            Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
            • galtomone Re: Ave Verso - super 07.06.12, 14:01
              U mnie auto z zew. miodzio.
              Ave z Polskiej dyrstrybucji, serwisowana przez wiekszosc czasu w ASO, z fabryczna instalacja wtrysku cieklego.
              Zadrapana w dwoch miejscach (sam lakier) i z jednym zaparowanym reflektorem.
              Kosemtyka kosztowala mnie grosze.

              Auto aplilo, jezdzilio, nie dymilo... brac i jezdzic.
              Bogu dzieki ze z ceny 32 tys udalo mi sie zejsc na 25 - a bo sprzeglo niedlugo do wymiany, bo zderzak tylni brzydko wyglada, bo zawory do kontroli i zrobienia - taka standardowa gadka na zbicie ceny. Wiedzialem,ze auto juz troche stoi wiec gotowka na stol i dalem swoja cene - najwyzej kupie inna bo aut duzo.
              Gotowka na stole jednak sporo zmienia, szczegolnie gdy ato sprzedaje sie juz od kilku miesiecy (pierwsze ceny za ta Ave to bylo 36k!!!).

              Ale po zakupie sie okazalo, ze bierze olej, ze walek rozrzadu spawany, ze panewki na wale zniszczone bo ktos juz bardzo byle jak przy aucie grzebal.gdybym zaplacil cene wywalacza lub zblizona to byloby kiepsko (a tkaich rzeczy przy zakupie sie nie sprawdzi, bo kto bedzie demontowal silnik na drobne czesci???).

              Zatem zawsze trzeba miec kase w oczekiwaniu na najgorsze a nie splukac sie pryz zakupie do zera.
              --
              Pozdrawiam,
              G.
              • agacia997 Re: Ave Verso - super 07.06.12, 15:08
                Toyota za pieniądze jakie chcę przeznaczyć to 2004, góra 2005 rocznik:( Dzisiaj znalazłam: otomoto.pl/show?id=C24645669
                Mam znajomego mechanika w okolicy, gdzie auto jest sprzedawane.....
                • milos75 Re: Ave Verso - super 07.06.12, 15:15
                  Czy Ty w ogóle czytasz co się do Ciebie pisze? A potem znów napiszesz po otrzymaniu wielu już rad, że nadal nic nie wiesz...

                  --
                  Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
                  • agacia997 Re: Ave Verso - super 07.06.12, 15:33
                    czytam, czytam.....łudziłam się, że dobra legenda o volkswagenach nadal trwa i auta te wciąż są dobre nawet w dieslu i z silnikiem 2.0. Wnioskuję jednak, że się grubo mylę:(

                    milos75 napisał:

                    > Czy Ty w ogóle czytasz co się do Ciebie pisze? A potem znów napiszesz po otrzym
                    > aniu wielu już rad, że nadal nic nie wiesz...
                    >
                  • miszasty Re: Ave Verso - super 07.06.12, 15:33
                    No niestety. Gadał dziad do obrazu, a obraz ani razu :/
                    Potwierdza to stereotyp, niestety - baba...
                    Nawet jak się jej pomaga, ona i tak zrobi swoje. A potem wszyscy inni będą winni - ona nie! A skąd!
                    • agacia997 Re: Ave Verso - super 07.06.12, 15:42
                      gdybyś był takim laikiem, jak ja - pewnie też byś marudził i kombinował. Jestem bardzo wdzięczna za pomoc. Trawię wszystko co tutaj otrzymuję i dzięki Wam szukam bardziej rozważnie. Dziękuję:)
                      • miszasty Re: Ave Verso - super 07.06.12, 16:09
                        agacia - to nie o to chodzi.
                        Chodzi o to, że swoimi postami pozwalasz innym wysnuwać wniosek, że:
                        - sama nie wiesz czego chcesz,
                        - jak będziesz już do czegoś przekonana np. do vana, a w necie znajdziesz ładne kombi, to zmienisz nagle zdanie.
                        Więc rady są bezcelowe.
                        I tak podejmiesz decyzję pod wpływem chwili i ludzi, z którymi w danej chwili będziesz się znajdować.
                        • agacia997 Re: Ave Verso - super 07.06.12, 16:28
                          masz rację
                          Mój mąż chce koniecznie S-maxa lub C4 Picasso, ja natomiast wolałabym szerokie kombi (marka nie ma znaczenia). Nie chcę "krowy", bo obawiam się, że będzie mi ciężko jeździć wielkim autem, a kombiaki prowadziłam i było dobrze. Zbieram opinie, aby albo zgodzić się z zapatrywaniem męża, który jest bardziej zielony niż ja w sprawie samochodów (mąż się uparł na siedzenia dzielone z tyłu, aby każdy miał swoją miejscówkę i żeby samochód był "ładny"), albo żeby mieć argumenty, aby przekonać męża do kombi, które moim zdaniem byłoby gabarytowo wystarczające. Dotąd mieliśmy auta służbowe i nie przebieraliśmy, teraz sami decydujemy, a z podjęciem decyzji jak widzisz mamy straszny kłopot. Najlepiej byłoby, żeby KTOŚ za nas podjął decyzję, przekazał nam auto:))
                          • miszasty Re: Ave Verso - super 07.06.12, 16:40
                            No więc sama widzisz: nie chcesz krowy. A kombi typu Passat to są właśnie ogromne krowy. Z dwojga krów i złego - lepsza wysoka krowa (van) niż niska (kombi), bo użytkowanie jest łatwiejsze i wygodniejsze i praktyczniejsze. A zaparkować czy Passatem czy S-maxem na długość będzie i tak problem i tak. Tyle że wyższym - lepsza widoczność i będzie ciut łatwiej.
                            A Picasso mąż niech kupuje. Pewnie nasłuchał się - i uwierzył - że "Panie, teraz wszystkie auta są takie same, tylko znaczek marki inny". A świstak siedzi...
                            A więc niestety miałem rację... :/
                            • galtomone Re: Ave Verso - super 08.06.12, 08:01
                              Dokładnie tak jak napisał kolega.
                              Wyzszym vanem, bedzie parkowac znacznie przyjemnij niz kombi.
                              Po przesiadce z co prawda tylko minivana Previi do Avensis kombi, moge to w 100% potwierdzic.

                              2.0 TDI to silnik, ktoreo unikalbym jak ognia. Znajomi, ktorych znam osobiscie a nie z opowiadan!!! juz go w Pasku przeabiali i sam bylem wlacozny w poszukiwania silnika. Biorac pod uwage, ze sporo osob szuka to sa prawie nie do kupienia!

                              Jesli upieracie sie na auto koncernu VW i z dieslem, to szukajcie (dowolnej budy) z przed roku 2000, z silnikiem 1.9 TDi (im slabszy, tym lepszy).
                              To sa auta, ktore da sie rozsadnie naprawiac i utrzymywac przy zyciu (o ile buda nie rdzewiejej, czyli sa faktycznie bezwypadkowe).
                              Blacha ocynk, wiec jesli nie bylo przygod ruda tego nigdy nie ruszy (i daletgo nowe auta juz tak nie maja) a czesci jest kupa i nie sa drogie. Kolega do A4 kombi kupil ostatnio komplet prawie nowych foteli na allegro (jego A4 ma juz ponad 400k km przbiegu, ale tego nie widac!) za 350 zł!!!! TAK, za 350!!!

                              Przy Waszych przbiegach faktycznie taniej i bezpieczniej (jesli nie takie cos z 1.9TDi) bedzie kupic prosta benzyne i ewentualnie dolozyc LPG. Koszt dobrej sekwencji do np. Avensis Verso 2.0 (Corolla za mala dla Was) to (zaleznie od miasta) ok. 2500 - 3000 zl (Stag + Hana + red. Zavoli).
                              Auto ma rozsadny rozmiar i choc jest mniej "Flashy" niz S-Max t ma to swoje plusy.
                              Czesci na allegro do tego pewnie mniej niz do Forda ale tez mala szansa, ze Wam to na czesci jak S-Maxa ukradna.

                              W Ave II Kombi z tylu sporo miejsca na nogi (sam jestem zaskoczony). Mam ok. 188 cm wzrostu i w wiekszosci aut, na siedzeniu za mna dorosli sie mecza, w Avensis nie. Ale za to siedzisko kanapy mogloby byc (dla mnie) dluzsze, Zona nie nazeka.

                              My (majac wczesniej Previe) tez Ave Verso rozwazalismy, ale mnie nie podobal sie srodek. W kazdym razie po chwilowej fascynacji SUbaru Outback (fascynacja pozostala, ale z LPG jest klopot) uznalismy, ze skupiamy sie na Avensis Verso lub kombi.

                              Od tego musicie zaczac. Konkretnie zdecydowac jakiego auta szukacie bo inaczej nie ruszycie z miejsca.
                              I na 100% juz dzis sprawdzcie gdzie i jak bedziecie potwierdzac stan tech, auta - wszystkiego (jak ja) nie sprawdzicie bo sie nie da, ale unikniecia kupienia pewnej ruiny.
                              --
                              Pozdrawiam,
                              G.
                              • agacia997 Re: Ave Verso - super 10.06.12, 13:35
                                Hmmmm, proszę nie skreślajcie mnie.....
                                Otóż po sąsiedzku jest do sprzedaży to auto:
                                otomoto.pl/show?id=C24453325
                                Proszę o ocenę.........
                                Oględziny wypadły dobrze, samochód wydaje się być "naturalny", nie kolorowany. Oczywiście do sprawdzenia na stacji, bo nie wierzę zapewnieniom sprzedawcy.
                                • pejotpe4 Re: Ave Verso - super 10.06.12, 18:08
                                  Uważaj na Tourany - mają opinię wybitnie awaryjnych. Co prawda mam tylko jednego znajomego posiadającego Tourana, ale w porównaniu z jego opowieściami o kolejnych awariach mój były japoniec to niezawodne i tanie w naprawach auto...
                                  • agacia997 Re: Ave Verso - super 24.07.12, 10:22
                                    Trochę wody upłynęło.......kupiony samochód!
                                    Od wczoraj jestem posiadaczką Toyoty Corolli Verso (pierwotnie marka nie brana przez nas pod uwagę) z 2007 roku z przebiegiem 144k - cudne autko z silnikiem 1.8 benzyna. Z polecenia trafiliśmy na samochód sprowadzony z Niemiec - samochód zadbany w środku i na zewnątrz, wyposażenie "na bogato", a w ASO Toyoty pan stwierdził: "nie mam nic do powiedzenia - takiego samochodu dawno nie widziałem, nie mam się do czego przyczepić". Na dłuższe wyjazdy planuję montować bagażnik dachowy. Mam nadzieje, że Toyota się sprawdzi i będziemy zadowoleni - to pokaże przyszłość.
                                    Mocno dziękuję Wam za pomoc, cierpliwość.
                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                    Agata
                                    • milos75 Re: Ave Verso - super 24.07.12, 17:50
                                      Masz papiery z ASO potwierdzające naprawę pierścieni? Jeżeli nie to sprawdzaj często olej czy nie bierze - jeżeli do następnej wymiany (co 15 tys km) oleju nie będzie ubywać to dopiero będziesz mogła odetchnąć z ulgą, czego Ci życzę. Ale na razie jeżeli nie wzięłaś sobie do serca wcześniejszych rad, to przy tym silniku 1.8 VVTi pozostaje Ci tylko modlitwa :-) Sam samochód poza tym jednym defektem silnika jest bardzo udany i na pewno będziecie zadowoleni. Nie chciałem tego wcześniej pisać, ale sam jeżdżę Toyotą Verso (nie Corollą tylko tym nowym modelem) z silnikiem 1.8 Valvematic (następca Twojego silnika) i przy trójce dzieci jesteśmy bardzo zadowoleni. Corolla Verso jest trochę mniejsza ale zmieścicie się bez problemu, tyle tylko że na wakacje z boksem dachowym. Sam tak robię :-)

                                      Gratulacje i powodzenia z tym silnikiem :-)

                                      --
                                      Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.
                                      • agacia997 Re: Ave Verso - super 28.11.12, 23:14
                                        Samochód sprawował się świetnie. Cała rodzina była bardzo zadowolona......aż do dnia, kiedy zniknął z parkingu.... Autem nie nacieszyliśmy się zbyt długo - na szczęście było ubezpieczone. Odszkodowanie oczywiście nie pokryło kosztów zakupu, ale lepsze to, niż nic. Teraz przynajmniej wiemy, jaki samochód chcemy kupić - oczywiście Toyotę Corollę Verso 1.8:)) Mój mąż nadal namawia mnie na S-maxa (ma upatrzonego benzyniaka 2.0), ale raczej nie dam się przekonać.
                                        Znowu szukam samochodu do kupienia....
                                        • mapo0 Re: Ave Verso - super 20.01.13, 20:46
                                          Aż dziwne, że takie mało popularne auto ukradli. Takich samochodów jest bardzo mało, to słaby zbyt na części. Może policja znajdzie? :) Podobno 30% ukradzionych aut odzyskują
                • galtomone Agacia - prosze o odp. 07.06.12, 15:30
                  Agacia, jak kupisz auto za 33k, ile gotowki zostanie Ci w rece na wlozenie w auto (odlicz od tej kwoty to co musisz wydac na ubezpieczenie).

                  Jeszcze raz zeby bylo prosto|: kupujesz auto za 33k, ubezpieczasz (OC + AC, czy tez samo OC) - ile gotowki Ci zostanie z przeznaczeniem na auto, jesli okaze sie, ze trzeba na nie wydac kase (bo zawsze trzeba).
                  --
                  Pozdrawiam,
                  G.
                  • agacia997 Re: Agacia - prosze o odp. 07.06.12, 15:36
                    będę miała w zapasie jakieś 2-3k po zapłaceniu ubezpieczenia

                    galtomone napisał:

                    > Agacia, jak kupisz auto za 33k, ile gotowki zostanie Ci w rece na wlozenie w au
                    > to (odlicz od tej kwoty to co musisz wydac na ubezpieczenie).
                    >
                    > Jeszcze raz zeby bylo prosto|: kupujesz auto za 33k, ubezpieczasz (OC + AC, czy
                    > tez samo OC) - ile gotowki Ci zostanie z przeznaczeniem na auto, jesli okaze s
                    > ie, ze trzeba na nie wydac kase (bo zawsze trzeba).
                    • galtomone Re: Agacia - prosze o odp. 08.06.12, 08:08
                      Malo.
                      Licz tak, ze jak kupisz auto, ubezpieczysz, itd... to musisz miec jeszcze w rece 4-5k.
                      Od 1-1,5k masz pewny wydatek na standardowe rzczy, ktore bedziesz robic od razu (albo tuz po zakupie):
                      - rozrzad (chyba, ze kupisz auto z sinikiem na lancuchu)
                      - opony (moze sie przdazyc, ze trzba bedzie kupic letnie lub zimowe - licz dla takich aut jak planujesz ok. 250 - 300 zl/szt. w miere tania opona) x 4 = 1000 zl
                      - hamulce mopga byc do zrobienia
                      - plyny/filtry - w zaleznosci od miejsca - kilka stow
                      - wydech (chyba, ze przed zakupem ktos zajzy pod auto) - u nas sporo soli w zimie na drogach, uklad wydechowy umiera (szczegolnie w autach benzynowych) szybko
                      - sprzeglo dosc czesto sprzedaje sie auto gdy zaczyna sie konczyc, bo tak to wynika z przebiegow i wieku (namawiam na szukanie auta z automatem!!! - naprawde warto, szczegolnie gdy kupuje sie vana)

                      + wydatki nieprzewidziane - mogea sie zdarzyc, nie musza, ale jesli sie zdarza bedziesz przygotowana.
                      Moi znajomi mechanicy (a mam ich kilku) zawsze zakladaja , ze do kupionego auta trzeba wsadzic +/- 5k zeby miec swiety spokoj i jezdzic kilka lat bez klopotu (uda sie mniej, super ale zaklada sie gorna granice)

                      A potem do ludzi i kolejna osoba musi zainwestowac. Malo kto, najpier wszysto wymienia, naprawia, itd... a potem sprzedaje.
                      --
                      Pozdrawiam,
                      G.
                      • pejotpe4 Re: Agacia - prosze o odp. 08.06.12, 13:47
                        Dobrze liczysz. Moja żona do kupionego 12 letniego matiza na dzień dobry włożyła 600PLN na rozrząd i drobne naprawy (a naprawy Matizów są, w porównaniu do innych aut, za grosze). Do tego dwa komplety opon: 1600PLN (w końcu trudno liczyć iż sprzedawca z dobrego serca wymieni przed sprzedażą opony). Wymiana butli LPG i zaworu: 600PLN i jakieś nieprzewidziane naprawy (może z 500PLN). Także do auta za 5kPLN włożyła w ciągu roku ponad 3kPLN. Teraz jest spokój (do następnego padu), ale w ciągu roku, maksymalnie dwóch liczę, że trzeba będzie kupić żonie jakieś auto z segmentu A lub B...
                        Przy autach 5+ letnich z segmentu D zachowałbym ok. 10kPLN na poważniejsze naprawy (związane z silnikiem lub układem przeniesienia napędu, ewentualnie zawieszeniem, jakby się okazało, że amortyzatory do wymiany)...
                        • ulubiony19 Re: Agacia - prosze o odp. 10.06.12, 18:27
                          Ja to bym polecał Citroena C5 i Renault Espace głównie. Bardzo przyjemnie się nimi długie dystanse pokonuje, są kojące dla duszy. Of koz z automatyczną skrzynią.
                          Rzuciłbym okiem jeszcze na Audi A6 Avant (C6) i Mercedesa E W211.
                          Z aut wymienionych przez Ciebie najbardziej optymalny jest S-Max. Co prawda, mnie ten wóz trochę przeraża, ale miejsca jest w bród, fotele są oddzielne, nie jeździ się tym źle, a diesel 2.0 przynajmniej 136KM jest najbardziej optymalny. Brońciepanieboże 1.8 TDCi - chuwojo się takim jeździ. Jako że auto nie jest ani deczko sportowe, sugerowałbym wybór skrzyni automatycznej. Ręczna w takim warchlaku na cholerę.
    • autopewniak.pl Re: rodzinne auto 27.07.12, 14:39
      Witam serdecznie,

      Proponuję artykuł z auto-świata: Jakie auto jest najlepsze dla rodziny? 10 najciekawszych propozycji.

      www.auto-swiat.pl/1-jakie-auto-jest-najlepsze-dla-rodziny-10-najciekawszych-propozycji-z-rynku-aut-uzywanych
      --
      www.autopewniak.pl - Nie daj sobie wcisnąć odpicowanego złomu!
      Poradnik dla kupujących używany samochód.
    • stanczyk-5 Re: rodzinne auto 27.07.12, 14:58
      agacia997 napisał(a):

      > Poszukuję samochodu dla mojej rodziny 5 osobowej (3 dzieci - jedno w foteliku,
      > dwójka "dorośli"). Zastanawiam się nad Fordem S-maxem, Mondeo, Citroenem C4 Pi
      > casso. Autko z 2007, 2008 roku. Średnia jazda w roku to ok. 25 tys. km. Poradźc
      > ie, co wybrać, żeby było wygodnie i ekonomicznie.


      --
      Jeżeli, co daj Boże, Bóg jest - to chwała Bogu.
      Ale jeżeli, co nie daj Boże, Boga nie ma - to niech nas ręka Boska broni...

      kazdy z wymienionych przez ciebie modeli jest pdpowiedni dla piecioosobowej rodziny
      pod waronkiem ze niebedziecie nim jechac na urlop do hiszpani,dlugie trasy polecam VAN-a.
      • pusz3k Re: rodzinne auto 28.07.12, 15:48
        Wydaje mi się, że Mondeo i Picasso to trochę małe auta jak na taką gromadkę... S-Max to już większa "pakowność", ja bym jeszcze dorzucił Opla Zafirę - autko niedoceniane, a naprawdę baardzo przyzwoite :)

        --
        Skuter do miasta!
    • zdrowzyw Re: rodzinne auto 26.01.13, 15:11
      Zainteresuj się Lacia PHEDRA.
      Najbardziej wypasiony/ekskluzywny EuroVan 2
      Jako że to to wspólna (poza wyposażeniem) konstrukcja Fiata, Peugeota, Lancii i Citroena.
      Nawet w razie co masz kupę serwisów, unifikacja części to tańszy serwis.
      Szukaj, poczytaj i pooglądaj :)
      A jak wsiądziesz i się przejedziesz to...

      Fora o Phedrze:
      tinyurl.com/bkbr5cl
      tinyurl.com/bcubzts
    • chris62 Re: rodzinne auto 30.01.13, 11:11
      Stosunek cena/jparametry/akość wypada dobrze w przypadku Renault Scenic.
      Świetny kompromis a wersja III jest całkiem fajna.
      Osobiście jeżdzę Scenikiem z roku 2000 od nowości!!!!.
      Silnik benzynowy 2,016V 140 KM + lpg BRC Sequent 24 .
      Bezawaryjnie, tani serwis (nie ASO) tanie częci zamienne, dobre osiągi i niskie koszty eksploatacji.
      Samochód bardzo funkcjonalny (manm najbogatszą wersję) - słuzy jako osobowy ale był też traktowany także jako dostawczak na budowe przez 5 lat. To co przewióżł i ile wytrzymał to można by epopeje napisac.

      Na autostradach dzielnie pędził setki kilometów z prędkością 160-200 km/h do dziś nie bierze oleju i ogólnie chodzi jak pszczółka.

      Na jazdę autostradową polecam diesla a na szarpaninę po mieście i krajowe dukty benzynkę.

      To że to udany model świadczy dobra sprzedaż.

      Unikałnbym jakichś niespotykanych wynalazków w razie problemów będziesz czekać na sprowadzenie części i płacić słono.
      Najlepiej kupować auta popularne na rynku bo do nich łatwo kupić cokolwiek i taniej się je serwisuje.

      Można więc rozpatrzyć np Golfa Plus, VW Tourana, Seata Altea,Opla Zafirę a nawet nową Dacię Lodgy - potężne rodzinne autko.

      S-max bardzo mi się podoba świetne auto nieco drogie jednak.
      Podoba nmi się także Mercedes B-klasse i pewnie go kupię jak Scenic dorośnie:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka