Dodaj do ulubionych

kawał & #35; $%& syna

24.07.04, 22:57
Sytuacja miała miejsce dziś ok. 19stej. Jadę żużlówką, prowadzącą od posesji
do drogi asfaltowej. Za zakrętem, na środku, leży drewniana paleta. Myślałem
że wypadła z którejś z ciężarówek dowożących materiały do pobliskich budów.
Zatrzymałem się żeby wrzucić badziewie do rowu. Jak tylko wyszedłem z auta i
podniosłem paletę usłyszałem „zostaw to”.
Głos pochodził od grubego gościa którego hurtownia stoi przy drodze. Koleś w
typie podmiejskiego cfaniaczka który po podwórku chodzi w gaciach ale ze
złotym łańcuchem na szyi i kajdanami na łapach.
Trochę mnie taka reakcja zdziwiła, no ale skoro przedmiot jest jego to niech
go zabiera w cholerę i nie tarasuje drogi. Okazało się jednak ze paleta nie
znalazła się na jezdni przypadkowo. Koleś stwierdził że samochody tu zpier...
i kurzy mu się na podwórko, a jak ktoś jedzie wolno to może ominąć przeszkodę
ROWEM.
Fakt, jest to droga pożarowa, niedawno odnowiona, wzmocniona tłuczniem, i
sporo ludzi ma gdzieś ograniczenie do 40/h.
Facet nieźle to sobie wykombinował, pewnie miłośnik samoobrony, tylko
zapomniał o dzieciakach jeżdżących tamtędy na motorynkch , wsk-ch i innym
sprzęcie w którym po hamulcach czy oświetleniu niema śladu. Olałem gościa i
wywaliłem paletę do lasu.
Zrobiła się większa awantura. Zasugerowałem debilowi żeby zadzwonił na
policję. Mogą ustawić się na jego wjeździe z radarem ;)
Niestety odjeżdżając widziałem w lusterku że przeszkoda wraca na miejsce.
Jutro wrzucę paletę do bagażnika i wywiozę na śmietnik.
Mam nadzieję że wcześniej ten pajac sam wpierdzieli się w swoją pułapkę i
poduszka wypali mu w ryj, bo raczej jeździ bez pasów.

Pozdro Indio

Obserwuj wątek
      • Gość: el.indio Re: kawał & & & #35; 35; 35; $%& syna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.07.04, 23:51
        Z Twojej wypowiedzi wnioskuję że najlepiej by było gdyby koleś ściął drzewo i
        położył pień w poprzek drogi. Od robienia porządku jest policja. Gdyby każdy
        mógł regulować ruch według własnego uznania to wszystkie drogi asfaltowe i
        szynowe byłyby nieprzejezdne.
        Mi nie chodziło o poprawienie warunków do szybkiej jazdy, tylko zlikwidowanie
        kolejnego zagrożenia.
        Myślę że trzeba być tępym debilem żeby narażać innych na ryzyko, zarówno
        poprzez jazdę z prędkością przelotową po polnej drodze jak i umyślne jej
        zaśmiecanie.
        • Gość: TO JA Re: kawał & & & & #35; 35; 35; 35; $% IP: *.lax1-4.28.143.27.lax.dsl-verizon.net 25.07.04, 00:58
          Ciezarowka gubi palete- normalne. Wszyscy zapierdalaja po zuzlowce-pozarowce az
          tylko zostaje tuman kurzu- normalne. Dzieci zasuwaja na motocyklach bez
          hamulcow i swiatel- normalne. Paleta lezy na drodze- o Boze, ratunku, zamach na
          moje zycie. Dlatego pomyslalem ze moze lepiej zostaw ta palete i przywiez
          jeszcze ze dwie swoje i poloz na zakretach to moze naprawde uratujesz komus
          zycie bo bedzie jechal wolniej nie wiedzac czy za nastepnum zakretem nie ma
          przypadkiem nastepnej palety. Zawsze intrygowalo mnie dlaczego w Polsce ludzie
          potrafili czekac 20 lat na mieszkanie i 10 lat na samochod ale nie moga zniesc
          jak dojazd do drogi glownej zabierze im dodatkowe 15 sekund wiecej. Pozdrowienia
    • Gość: Kompressor Re: kawał & & #35; 35; $%& syna IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.07.04, 02:08
      bez urazy ale chyba troche straciles zdrowy rozsadek, mysle ze caly konflikt ma
      juz wyraz osobistym a nie o "sluszna" sprawe...nie jest tak ? ;)
      prawdopodobnie gdyby ten grubas zwrocil sie do ciebie w sposob kulturalny
      (europejski ? ;)) i wyjasnil celowosc tej palety to pewnie przyznalbys mu
      racje, albo razem uradzilibyscie jakis bezpieczniejszy i efektywniejszy sposob
      na przychamowanie kierwocow (moze jakies progi zwlaniajace ?) a tak...wyszlo
      jak wyszlo, czyli po staropolskiemu, hehe Polaki za lby sie wziely zamiast
      rozwiazac problem...

      U mnie jest podobna sytuacja, przy dzialce gdzie z ojcem budujemy dom, i
      neidlugo beda mieszkac moi rodzice biegnie tez taka dluga (okolo 1,5 km)
      szlakowa, utwardzona acz bardzo nierowna droga, ma mase muld i malych dziur a
      ze przez dobre kilkaset metrow biegnie obok pustych dzialek i łąk, to kierowcy
      zgodnie z "prawidlowa technika jazdy przez nierowna nawierzchnie" grzeja ile
      fabryka dala zeby ulzyc amortyzatorom ... i kurwa niewazne ze na ostatnim
      odcinku drogi, co kilkadziesiat metrow, bezposrednio przy szlakówce sa
      gospodarstwa domowe, do tego ogrodzenia maja wysokie zywoploty i z drogi
      praktycznie nie ma widocznosci czy ktos zaraz nei wyjdzie z za bramy, ale nic,
      te poje$%y grzeja min 60km/h wznosząc za soba chmury kurzu ( o ile zwieksza sie
      droga hamowania na takim szutrze ? o 50% ?) bo lepiej uchronic zywotnosc
      zawieszenia niz zycie jakiegos dzieciaka ktory nagle wyjdzie z podworka...
      I jesli wladze miasta nie pomoga, to chyba wkrotce sami bedziemy rzucac palety
      na droge...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się