Dodaj do ulubionych

Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego

IP: *.bchsia.telus.net 26.07.04, 05:18
Sa to dwa rodzaje ludzi.
1.Ci co naogladali sie za duzo filmow hollywood i nie chca przyjac do
wiadomosci,ze amerykanska technologia jest co najmniej 5 lat do tylu za
japonczykami i Europa.
2.Ludzie mieszkajacy w USA lub Kanadzie ktorych nie stac na auto japonskie
lub europejski (dla tych co nie wiedza, uzywane auta japonski lub europejskie
sa okolo 30-40% drozsze niz tej samej klasy samochod z Detroit )
Obserwuj wątek
      • Gość: Radek Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.tu.ok.cox.net 26.07.04, 08:48
        Amerykanskie auta maja cos czego brakuje wiekszosci japonskim, CHARAKTER.
        Mialem Mustanga V6 3.8l z 2000r i jezdzilo mi sie nim swietnie. Co tego ze
        drazek od skrzyni biegow wibrowal podobnie jak pedal sprzegla, ktory dzialal
        jakby byl zywcem wyjety z traktora. Hamulce byly takie sobie, zawieszenie
        miekkie, a nadwozie malo sztywne. Do tego kultura pracy silnika pozostawiala
        wiele do zyczenia a wykonczenie wnetrza raczej tandetne. Generalnie auto
        toporne, proste i malo wyrafinowane. A jednak prowadzenie tego auta sprawialo
        niewytlumaczalna frajde jakiej nie mialem jezdzac autami made in japan.
        Przy tym samochod byl przez 1.5 roku i 70kkm 100% bezawaryjny a kupilem go juz
        z przebiegiem 35kkm. Jeszcze kiedys sobie takiego kupie, tylko V8, i napewno
        powodow takiej decyzji nie zrozumie ktos kto nigdy nie jezdzil niczym innym jak
        econoboxem z czterocylindrowcem o malej pojemnosci.
        • Gość: mis Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.bchsia.telus.net 26.07.04, 17:37
          Gość portalu: Radek napisał(a):

          > Amerykanskie auta maja cos czego brakuje wiekszosci japonskim, CHARAKTER.
          > Mialem Mustanga V6 3.8l z 2000r i jezdzilo mi sie nim swietnie. Co tego ze
          > drazek od skrzyni biegow wibrowal podobnie jak pedal sprzegla, ktory dzialal
          > jakby byl zywcem wyjety z traktora. Hamulce byly takie sobie, zawieszenie
          > miekkie, a nadwozie malo sztywne. Do tego kultura pracy silnika pozostawiala
          > wiele do zyczenia a wykonczenie wnetrza raczej tandetne. Generalnie auto
          > toporne, proste i malo wyrafinowane. A jednak prowadzenie tego auta sprawialo
          > niewytlumaczalna frajde jakiej nie mialem jezdzac autami made in japan.
          > Przy tym samochod byl przez 1.5 roku i 70kkm 100% bezawaryjny a kupilem go
          juz
          > z przebiegiem 35kkm. Jeszcze kiedys sobie takiego kupie, tylko V8, i napewno
          > powodow takiej decyzji nie zrozumie ktos kto nigdy nie jezdzil niczym innym
          jak
          >
          > econoboxem z czterocylindrowcem o malej pojemnosci.
          -----------------------------
          Amerykanskie samochody maja CHARAKTER ?????????????????????
          O jakim charakterze mowisz ?
          Pewnie masz na mysli te male zuzycie paliwa.
          Ten twoj mustang z silnikiem 3.8 Litra ma mniej koni niz honda z silnikime
          2.0 !!!!!!
          Kiedys tez mialem mustanga,ale nieco starszego -1992 GT,z 5.0L silnikiem.
          Wydar mial zajebisty.Ale na tym sie konczylo.Samochod kupilem w 1996 z 50 000K
          na liczniku.5 biegowa skrz.biegow - tragedia.Sprzeglo - HORROR - (po 45
          minutach w powolnym korku - wylem z bolu nogi ).Hamulce - wymiana co 3-4
          miesiace.Zuzycie paliwa - 23 litry na 100km - PRZYSIEGAM !!!!!!!!!!!!!!!!


          Kupilem mustanga bo nie stac mnie bylo na prelude ani celice z tego samego
          rocznika.Ty niestety ale nie masz odwagi do tego sie przyznac
            • Gość: mis Jeszcze raz do Radka IP: *.bchsia.telus.net 27.07.04, 00:09
              Gość portalu: Radek napisał(a):

              > > Amerykanskie samochody maja CHARAKTER ?????????????????????
              > > O jakim charakterze mowisz ?
              >
              > Nie zrozumiesz tego. Honda to auto w sam raz dla ciebie.

              ----------------------
              Przypomniala mi sie wlasnie historia z przed paru lat.
              Poznalem kiedys dziewczyne z kanadyjskiej preri (Manitoba)
              Byla na wczasach w Vancouver ( Vancouver - jest najcieplejszym miastem w
              Kanadzie,nawet w zime zadko kiedy spada snieg - a temp. nigdy nie spada ponizej
              zera)

              Po paro-minutowej rozmowie,turystka z Manitoby stwierdzila,ze kanadyjczycy z
              zachodniego wybrzeza (tam gdzie lezy Vancouver) nie maja charakterow bo nie
              wiedza co to znaczy zyc w zimnym klimacie.
              Gdy ja poprosilem zeby wyjasnila co ma na mysli mowiac 'charakter' -
              Odpowiedziala tak jak ty "nigdy nie zrozumiesz"
          • devote Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego 27.07.04, 00:39
            Gość portalu: mis napisał(a):


            > Ten twoj mustang z silnikiem 3.8 Litra ma mniej koni niz honda z silnikime
            > 2.0 !!!!!!



            i czemu do ma dowodzic?
            wedlug twojego rozumowania to wiecej koni=lepiej ?


            ps: a mustang ma taki moment obrotowy jak 3 hondy razem wziete :)
        • Gość: rbzol1998@aol.com Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.proxy.aol.com 30.07.04, 18:54
          Przyznaje Ci racje, japonczyki to nie to samo co amerykanskie bryki.Zycze Ci
          aby nastepnym Twoim Fordem Mustangiem byla "Cobra" z 5.7 L. silnik i
          automatyczna szkrzynia - szybki woz, 0-100 km/h ponizej 6 sek.
          Ja jezdze nowym 2004 Pontiac Grand Prix GTP (competition), brakuje w nim chyba
          tylko wodotrysku bo wszystko inne ma. Nie narzekam, wielkie, wygodne, ciche i
          troche sportowe bo do 100 ide nim w 6.8 sek. Zona jezdzi tez Pontiac tyle
          tylko, ze mniejszym niz ja, Grand Am GT, rownie dobry.
          Teraz troche we mnie zwatpisz bo jednak w domu mam tez japonczyka - Hoda Civic -
          6 letnia i dalej jezdzi wiec jej nie zlomuje, sluzy moim coreczka.
          Pozdrowienia.
          Milosnik US. made autos
          • Gość: mis Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.bchsia.telus.net 31.07.04, 01:16
            Gość portalu: rbzol1998@aol.com napisał(a):

            > Przyznaje Ci racje, japonczyki to nie to samo co amerykanskie bryki.Zycze Ci
            > aby nastepnym Twoim Fordem Mustangiem byla "Cobra" z 5.7 L. silnik i
            > automatyczna szkrzynia - szybki woz, 0-100 km/h ponizej 6 sek.
            > Ja jezdze nowym 2004 Pontiac Grand Prix GTP (competition), brakuje w nim
            chyba
            > tylko wodotrysku bo wszystko inne ma. Nie narzekam, wielkie, wygodne, ciche i
            > troche sportowe bo do 100 ide nim w 6.8 sek. Zona jezdzi tez Pontiac tyle
            > tylko, ze mniejszym niz ja, Grand Am GT, rownie dobry.
            > Teraz troche we mnie zwatpisz bo jednak w domu mam tez japonczyka - Hoda
            Civic
            > -
            > 6 letnia i dalej jezdzi wiec jej nie zlomuje, sluzy moim coreczka.
            > Pozdrowienia.
            > Milosnik US. made autos
            ------------------------
            I pozwol,ze zgadne........
            'Milosnik US President G.W.Bush' ???
        • Gość: maciekk Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.chicago-10rh16rt-11rh15rt.il.dial-access.att.net 25.08.04, 00:53
          To jest wlasnie sedno sprawy: ci co jezdza econoboxami z silni\kiem 4cyl nigdy
          nie zrozumieja jak nawet to smiesznie wyglada, wsiadzcie koledzy do
          amerykanskiego auta za $30 000 , z silnikiem 8cyl 5 litrow - za te pieniadze
          mozna w stanach miec najwyzej smieszna beemke seri 3 z 4cyl pyrkawka i tylko
          kobietki i szpanerzy z europy tym tu jezdza bo normalny amerykanin jest
          praktyczny, jego wali jakosc wykonczenia, grewno, szmery bajery skoro auto jest
          smiesznie male (jak bmw 3) i nie praktyczne. Poza tym jak nie wiecie jak sie w
          stanach jezdzi to glupio nie dyskutujcie, w europie drogi sa ciasne i jest ich
          malo wiec mozna poruszac sie na skuterach, w stanach odleglosci sa ogromne, z
          florydy do kalifornii jade ponad 60 godzin non stop 120km/h i nie pieprzcie ze
          bmw 3 albo inne smieszne auto sie nadaje bo sie nie nadaje- na tej trasie
          spotyka sie bmw ale motocykle- obok harleyow sa one popularne wsrod turystow, a
          male auta 4 cylindrowe kupuje sie tu dla kobiet zeby mialy zabawke po zakupy-
          nie badzcie smieszni.
      • Gość: mis Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.bchsia.telus.net 26.07.04, 17:11
        Gość portalu: seba5700 napisał(a):

        > Co do technologi masz w znakomitej wiekszosci przypadkow racje, do tego, poza
        > najnowszym modelami, sa naprawde awaryjne, jezdza slabo, i sa kompletnie
        > niekonomiczne. Mieszkam w Polsce, a sporo amerykancow poprostu mi sie podoba.
        > Szufladkowanie ludzi horyzontow raczej nie poszerza :-)
        ------------------------
        samochody amerykanskie podobaja ci sie tylko dlatego,ze ich nie jezdzi za duzo
        w Europie.Pamietam jak w latach 1990`s pojechalem po 5-6 letnie przerwie do
        Europy i w Niemczech zobaczylem opla Caliber i jakiegos malego 2 drzwiowego
        sportowego fiata.Bylem zauroczony - pomimo,ze te samochody jezdzily juz w
        Europie od paru dobrych lat

        (w usa i kanadzie nie ma ani Opli ani samochodow z Itali i Francji)
        • Gość: seba5700 Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.net.iton.pl 26.07.04, 19:08
          samochody amerykanskie podobaja ci sie tylko dlatego,ze ich nie jezdzi za duzo
          > w Europie.

          Samochody amerykanskie podobaja mi sie , poniewaz lubie duze auta, miekkie
          zawieszenia, grube opony, automatyczne skrzynie i gulgoczace prymitywne
          silniki. Absolutnie nie interesuje mnie jak auto zachowuje sie przy duzej
          predkosci w zakrecie czy i w ile czasu jest w stanei powtorzyc hamowanie ze
          sporej predkosci. Pozatym chcialbym dostac to + ciekawa karoserie w sensownej
          cenie. Przez 2 lata mialem Trans Ama '97, lecz po ostatnich podwyzkach paliw,
          bylem zmuszony sprzedac auto, ze wzgledu na uciazliwosc eksploatacji. Gdyby nie
          to , pomimo niewatpliwego szeregu wad, nie zmienil bym go na zadna Honde, nawet
          NSX.
          • Gość: mis Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.bchsia.telus.net 26.07.04, 21:48
            Gość portalu: seba5700 napisał(a):
            Samochody amerykanskie podobaja mi sie , poniewaz lubie duze auta, miekkie
            > zawieszenia, grube opony, automatyczne skrzynie i gulgoczace prymitywne
            > silniki. Absolutnie nie interesuje mnie jak auto zachowuje sie przy duzej
            > predkosci w zakrecie czy i w ile czasu jest w stanei powtorzyc hamowanie ze
            > sporej predkosci. Pozatym chcialbym dostac to + ciekawa karoserie w sensownej
            > cenie. Przez 2 lata mialem Trans Ama '97, lecz po ostatnich podwyzkach paliw,
            > bylem zmuszony sprzedac auto, ze wzgledu na uciazliwosc eksploatacji. Gdyby
            nie
            >
            > to , pomimo niewatpliwego szeregu wad, nie zmienil bym go na zadna Honde,
            nawet
            >
            > NSX.
            -----------------------------
            Ludzie tacy jak ty nazywani sa przez Amerykanow 'rednecks'.
              • Gość: mis Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.bchsia.telus.net 27.07.04, 00:52
                devote napisał:

                > Gość portalu: mis napisał(a):
                >
                > > Ludzie tacy jak ty nazywani sa przez Amerykanow 'rednecks'.
                >
                >
                >
                > a kto tutaj jest "rice" ?
                ----------------------------
                Czlowieku o czym ty gadasz ?
                Jaki 'rice'
                Przeciez ten twoj przedmowca jest zupelnie polamany.
                Nie zamienilby swojego transama nawet na acure nsx (w Europie,Honda NSX) ?
                Nie chce nikogo obrazac ale takie cos moze powiedziec tylko zwykly laik.
                (ewentualnie - debil)

                Acura NSX to jeden z najlepszych samochodow sportowych swiata.
                Tylko raz w zyciu widzialem scigajaca sie NSX u mnie w miescie
                (z Integra Type R )
                Dlugo,dlugo jeszcze nie zapomne tego wspanialego ryku
                • Gość: seba5700 Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.net.iton.pl 27.07.04, 03:06
                  Czlowieku o czym ty gadasz ?
                  > Jaki 'rice'
                  > Przeciez ten twoj przedmowca jest zupelnie polamany.
                  > Nie zamienilby swojego transama nawet na acure nsx (w Europie,Honda NSX) ?
                  > Nie chce nikogo obrazac ale takie cos moze powiedziec tylko zwykly laik.
                  > (ewentualnie - debil)
                  >
                  > Acura NSX to jeden z najlepszych samochodow sportowych swiata.
                  > Tylko raz w zyciu widzialem scigajaca sie NSX u mnie w miescie
                  > (z Integra Type R )
                  > Dlugo,dlugo jeszcze nie zapomne tego wspanialego ryku

                  Widzisz, doskonale zdaje sobie sprawe, zarowno z tego jak niedoskonalym
                  dupowozem jest TA, jak i z tego jak blisko Hondzie NSX do kwintesensji sportu
                  samochodowego. Tylko na jaka cholere mi sportowy bolid, skoro ja potrzebuje
                  auta do pocruzowania z otwartym dachem ?? Wiec skoro juz siedzisz i trolujesz
                  na tym forum, wydajac takie sady, to moze ja tym razem postawie diagnoze
                  twojego stanu psychicznego. Jak narazie, probujac w komiczny sposob forsowac
                  swoje, w twoim przekonaniu, jedynie sluszne, swierzo objawione poglady,
                  zachowujesz sie jak niedopieszczony malolat, ktory sportowym autkiem probuje
                  sobie cokolwiek przedluzac, poniewaz byl maly pryszczaty, koledzy go lali, a
                  kolezanki nei chcialy sie z nim bawic w jednej piaskownicy. Masz racje,
                  wybieraj to co szybsze, twardsze, bardziej ryczy i pokazuja na sportowym kanale
                  w TV, moze dluga maska przedluzysz sobie to czego ci brakowalo, albo na
                  nastepnym skrzyzowaniu objedziesz Jasia ktory tak dla ci kiedys popalic. Zenada
                  czlowieku.
                  • Gość: MIS seba5700 IP: *.bchsia.telus.net 27.07.04, 03:34
                    "Samochody amerykanskie podobaja mi sie , poniewaz lubie duze auta, miekkie
                    zawieszenia, grube opony, automatyczne skrzynie i gulgoczace prymitywne
                    silniki. Absolutnie nie interesuje mnie jak auto zachowuje sie przy duzej
                    predkosci w zakrecie czy i w ile czasu jest w stanei powtorzyc hamowanie ze
                    sporej predkosci"

                    REDNECK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    (Jak nie wiesz co znaczy,sprawdz w sloniku)
                • devote Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego 27.07.04, 03:30
                  Gość portalu: mis napisał(a):

                  > > Acura NSX to jeden z najlepszych samochodow sportowych swiata.
                  > Tylko raz w zyciu widzialem scigajaca sie NSX u mnie w miescie
                  > (z Integra Type R )
                  > Dlugo,dlugo jeszcze nie zapomne tego wspanialego ryku


                  no i co?
                  sa lepsze sportowe wozy i to nie japonskie

                  wogole nie wiem o co ci chodzi z tym przykladem NSX
          • Gość: Rafal Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.urscorp.com 02.08.04, 15:20
            Dzieki takim jak Ty Detroit jeszcze w ogole istnieje i chwala Wam za to,
            milosnicy amerykanskich aut. Kilku zwiazkowych bossow ma dzieki Wam jeszcze
            prace.

            Wlasnie dzieki takiemu podejsciu GM, Ford, czy Chrysler moga sprzedawac ten sam
            zlom przez pietnascie-dwadziescia lat. Wystarcza male liftingi nadwozia co trzy-
            piec lat, zadnych wiekszych zmian w komorze silnika i zawieszeniach, siedzenia
            te same plaskie kanapy bez poprzecznego podparcia, zupelnie jak w latach 70-
            tych, kompletnie nieprzemyslana ergonomia (np. schowki i kieszonki za male by
            pomiescic cokolwiek), do tego tandetno-plastikowa (nawet Koreanczycy robia tu
            wyrazne postepy). No i duze rabaty konsumenckie, bo przeciez inaczej nikt
            nawet by nie spojrzal na nie. A tak: za powiedzmy 20 tysiecy juz z podatkami i
            oplatami albo 4-cylindrowa Camry z podstawowymi (jak na Ameryke) wygodami (AT,
            AC, power), albo 6-cylindrowe Malibu ze skora. Czyli niby lepsze ale jak
            spojrzy sie na detale to dopiero widac czemu Toyota juz jest numer 2, a bedzie
            numer 1 juz niedlugo, jesli trendy sie utrzymaja.

            Podobno poprawila sie jakosc, rozumiana jako liczba usterek. I owszem, po
            pietnastu latach niemal niezmienionej produkcji Buicka Century, czy Pontiaca
            Grand Prix w koncu mozna sie nauczyc jak produkowac bez usterek...



            Gość portalu: seba5700 napisał(a):

            > samochody amerykanskie podobaja ci sie tylko dlatego,ze ich nie jezdzi za duzo
            >
            > > w Europie.
            >
            > Samochody amerykanskie podobaja mi sie , poniewaz lubie duze auta, miekkie
            > zawieszenia, grube opony, automatyczne skrzynie i gulgoczace prymitywne
            > silniki. Absolutnie nie interesuje mnie jak auto zachowuje sie przy duzej
            > predkosci w zakrecie czy i w ile czasu jest w stanei powtorzyc hamowanie ze
            > sporej predkosci. Pozatym chcialbym dostac to + ciekawa karoserie w sensownej
            > cenie. Przez 2 lata mialem Trans Ama '97, lecz po ostatnich podwyzkach paliw,
            > bylem zmuszony sprzedac auto, ze wzgledu na uciazliwosc eksploatacji. Gdyby
            nie
            >
            > to , pomimo niewatpliwego szeregu wad, nie zmienil bym go na zadna Honde,
            nawet
            >
            > NSX.
    • edek40 Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego 26.07.04, 10:05
      A czy Ty tlumaczysz sie np. z tego, ze wolisz partnerki niskie i brunetki lub wysokie i duze blondyny? Taka mala brunetka zakupow Ci nie przyniesie, ale swietnie gotuje. Blondyna przyniesie zakupy razem z Toba i do tego ubostwia sprzatac mieszkanie (tylko jak ciebie nie ma w domu oczywiscie). Ot, sa gusta i gusciki...
    • Gość: Molson Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 18:08
      Nie wiem gdzie mis mieszka ale cos mi sie wydaje ze w Wolce Goreckiej.W
      technologi samochodowej przez ostatnie 20 lat nie wiele sie zmienilo ,poza
      napchaniem kupe cudow do srodka .Ja oceniam samochody ktore mi sie podobaja i
      te ktore mi sie nie podobaja .Co do spalania benzynu to mozna to porownac ,sa
      dostepne tabele i nie ma duzych roznic miedzy japonczykami ,europejskimi czy
      amerykanskimi autami ,oczywiscie trzeba wziasc pod uwage kilka czynnikow takie
      jak waga pojazdu ,moc .Temu koledze ktoremu Ford Mustang palil 23 litry to
      musze powiedziec ze albo nie wie jak sie zuzycie paliwa mierzy ,albo samochow
      byl uszkodzony.
    • Gość: mis Ok,Radek,porowajmy ceny aut uzywanych IP: *.bchsia.telus.net 26.07.04, 18:39
      Wezmy mojego Intrepida dla przykladu.

      w roku 1999,nowy Chrysler Intrepid z podstawowym silnikime 2.7L , w pelni
      wyposazony kosztowal z Vat okolo $23 000 CDN

      Honda Accord z silnikiem 4 cylind.w pelni wyposazona kosztowala tyle samo.

      W roku 2004,gdybym chcial teraz sprzedac moj samochod u mnie w miescie
      dostalbym pomiedzy 5000-7000 $

      Wlasciciel Hondy z roku 1999 - na luzie moze sprzedac swoja accord za $12 000

      (dla wyjasnienia, nigdy nie kupilbym nowego auta prod.amerykanskiej - moj
      Intrepid kosztowal mnie w roku 2003 - $8500 CDN)
        • Gość: mis Re: Ok,Radek,porowajmy ceny aut uzywanych IP: *.bchsia.telus.net 26.07.04, 22:08
          Gość portalu: Radek napisał(a):

          > Celica GT nowa 18k usd
          > Ford Mustang V6 nowy 18.7k usd, plus 0% albo 2500usd rabatu czyli ok 16k usd
          >
          > Celica z 2000 roku od 7900$
          > Najtanszy Mustang jakiego znalazlem z 2000roku 6900$
          >
          > Nie widze roznicy.
          ------------------------
          Oszukujesz sam siebie.
          Przebieg musi byc podobny w dwoch samochodach.A ja GWARANTUJE ci,ze 'ta celica
          ktora PODOBNO znalazles' ma ok. 100 000 miles + .

          Sprawdzilem u mnie jakie sa ceny (Vancouver) - rocznik 20OO.
          zrodlo: www.buysell.com

          2000 FORD Mustang, 46000 kms red. $9998. Stk# BMU7632A. Coastal Ford Sales,
          5750 Lougheed Hwy, Burnaby, B.C. DL#8573 Tel: 604-294-6525

          A wiec ten sam ktorego masz ty.tzn.3.8L

          A teraz zobaczmy Celica i Honda Prelude (najtansze)

          2000 HONDA PRELUDE 2D CPUPE, 2 dr, 4 cyl, auto, 64000 kms white ,pdl ,pw ,
          allarm ,am fm cd , sunroof , ally wheel , spoler ,. $17600.00. (Extended
          warranty available) Trades welcome. Financing available. Cash paid for your
          car. K.O.S. Auto Sales 5775 Byrne Rd., Bby. B.C. Tel: 604-439-1234

          2000 TOYOTA Celica GT, 2 dr, 4 cyl, auto, fully loaded, a/c, alarm, alloy whls,
          silver in clr, 71,000 kms $14,900. Tel: 604-716-0952
          ----------------
          ceny w dolarach kanadyjskich


    • cracovian Pojebalo cie??? 26.07.04, 18:54
      No i co ze tego, ze technologia jest do tylu w samochodach tej samej klasy?
      Przeciez sam mowisz, ze mniej kosztuja niz japonskie albo niemieckie
      odpowiedniki, wiec w czym problem oszolomie?
    • Gość: Grzegorz Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.phil.east.verizon.net 26.07.04, 19:34
      Sa ludzie mieszkajacy w Stanach (polacy) ktorzy nigdy nie naucza sie ze to kto
      co robi , czym jezdzi jaka ma zone itp to nie jest in sprawa i ze nieladnie jest
      wciskac nos w czyjes sprawy.
      Mysle ze nie masz racji do konca w tych zacofanych technologiach w autach z USA.
      Owszem te sredniaki to nie jest najwyzsza klasa , ale popatrz na te auta z
      wyzszej polki i porownaj wtedy ich parametry i bardzo przydatne bajery.
      Ja mam dwa auta jedno Japonskie drugie tutejsze.Obydwa sredniaki i jezeli chodzi
      o awaryjnosc rzeczywiscie japonczyk bije na glowe amerykanca.
      Ale jezeli chodzi o konfort jazdy nie ma wygodniejszych aut jak made in usa .
      Kiedys jezdzilem Mercury Coguar v8 i to bylo auto i jezxeli chodzi o palenie to
      spalal nie wiele wiecej jak Polonez w Polsce.(okolo 7.5-8.0 gal/100mil a na
      trasie okolo 4.5).
      A pytanie do Ciebie w jakiej Ty jestes kategorii ?
    • edytkus Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego 01.08.04, 09:19
      Gość portalu: mis napisał(a):

      > Sa to dwa rodzaje ludzi.
      > 1.Ci co naogladali sie za duzo filmow hollywood i nie chca przyjac do
      > wiadomosci,ze amerykanska technologia jest co najmniej 5 lat do tylu za
      > japonczykami i Europa.
      > 2.Ludzie mieszkajacy w USA lub Kanadzie ktorych nie stac na auto japonskie
      > lub europejski (dla tych co nie wiedza, uzywane auta japonski lub europejskie
      > sa okolo 30-40% drozsze niz tej samej klasy samochod z Detroit )

      Na upartego mozna okreslic jeszcze jedna kategorie:
      3. Amerykanscy patrioci.


      Mnie tam wsio rawno, byle auto ladnie wygladalo (a to juz kwestia indywidualnych gustow).

      --
      -----------\\- -//-------
      ---------( @ @ )-------
      --o00o-- (_)--o00o---
      homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
      • Gość: mis Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.bchsia.telus.net 01.08.04, 09:31
        edytkus napisała:

        > Gość portalu: mis napisał(a):
        >
        > > Sa to dwa rodzaje ludzi.
        > > 1.Ci co naogladali sie za duzo filmow hollywood i nie chca przyjac do
        > > wiadomosci,ze amerykanska technologia jest co najmniej 5 lat do tylu za
        > > japonczykami i Europa.
        > > 2.Ludzie mieszkajacy w USA lub Kanadzie ktorych nie stac na auto japonski
        > e
        > > lub europejski (dla tych co nie wiedza, uzywane auta japonski lub europej
        > skie
        > > sa okolo 30-40% drozsze niz tej samej klasy samochod z Detroit )
        >


        > Na upartego mozna okreslic jeszcze jedna kategorie:
        > 3. Amerykanscy patrioci.
        ---------------
        Nie wiem co to jest za patriota ktory kupuje samochod wyprodukowany w Kanadzie
        i ktory pali 20 litrow paliwa na 100km - paliwa ktore trzeba kupic w krajach
        arabskich i tym samym jeszcze bardziej uzaleznic gospodarke amerykanska od
        swiatowych wachan w cenie ropy
          • Gość: bezbez Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.250.177.25.Dial1.Weehawken1.Level3.net 04.08.04, 13:50
            Z usa to jest mniej wiecej tak.

            Kobiety amerykanskie sa zadbane i wygladaja okazale na pierwszy rzut oka. Mocny
            makijaz, strojne ciuszki itd. Po dluzszym uzywaniu okazuja sie dosyc kaprysne i
            drogie w eksploatacji, przybywaja na wadze, dalsza eksploatacja jest
            nieoplacalna.

            Podobnie z hamburgerem, najlepiej smakuje jak sie go oglada na obrazku. Jest
            tani, po zjedzeniu okazuje sie ze trzeba zjesc nastepnego. Jak sie juz
            nasycisz, zaczyna bolec glowa. Trzeba kupic aspiryne. Po aspirynie robia sie
            wrzody. Trzeba isc do lekarza.

            Amerykanskie samochody nie sa juz tym, czym byly w przeszlosci. Presja
            technologiczna zmusila Detroit do ograniczenia "wypasu". Nie byli jednak w
            stanie zrobic tego tak, zeby moglo konkurowac z Japonia czy Europa. To skutek
            slabego wyksztalcenia inzynierow i kadry kierowniczej a takze krotkoterminowego
            myslenia w biznesie. Teraz konkuruja juz tylko cenowo.

            Pomimo powyzszego, inwestorzy w USA i tak zarabiaja wiecej. To dzieki wysokiej
            wydajnosci pracy. I nie pomoze najnowsza technologia Japoni czy Niemiec. W USA
            i tak wiecej osob moze sobie pozwolic na nowy samochod.

            Z powyzszego wodolejstwa oraz innych tekstow wynika tylko jedno: kazdy wybor
            (samochod, kobieta, kolacja) jest subiektywny i da sie jakos uzasadnic.

            Nie wiem, po co to napisalem. Prosze o komentarz.
    • Gość: Paul Nie jestem milosnikiem, jestem zachowawczy. IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 16:51
      Mieszkam w US od 13tego roku zycia, w tym roku bede mial lat 30. Nigdy nie
      mialem europejskiego samochodu. Tak jak nie mial bym w Europie samochodu made
      in US. Wasze porownania sa zenujace. Pamietam jak kiedys jeszcze za
      ZSRR "zachod" glowil sie nad zdefiniowaniem zachowan "czlowieka radzeckiego",
      radzieckich produktow i technologii. Roznic bylo tak wiele ze po upadku
      komunizmu okazalo ze mylil sie kazdy, a ci najbardziej zaangazowani w
      zwalczanie komunizmu dziwili sie ze upadl i dowiedzieli sie o tym z TV.
      Podobnie rzecz tyczy sie USA w oczach Europejczykow i vice versa. Bedac w
      Paryzu myslalem ze taksowkarz chce mnie zabic, a wszyscy specjalnie poluja na
      mojego taksowkarza w jego biednym samochodziku. O wrazeniach z jazdy
      samochodami roznych europejskich marek w Polsce nawet nie chce wspominac, bo do
      dzisiaj ciarki mnie przechodza. Co nie znaczy ze w tym szalenstwie nie ma
      metody. Nie wyobrazam sobie jazdy w Polsce fordem pick-upe'm f-150 XLT,
      Camarro, czy Lincolnem Continental, oczywiscie nawet nie mysle o wersjach z
      manualna transmisja dla biedakow. Mialem okazje jezdzic w US i mercedesem i
      lexuxem i BMW i VW i jakos specjalnie zachwycony nie bylem. "Za malo samochodu
      za ta cene" - tak to sie mowi. Jesli ktos chce zaznaczac swoj status to
      kupuje "europejska limuzyne", albo auto wybitnie sportowe. To dla tych co luba
      jezdzic sami i dawac swojemu szoferowi w limuzynie "time off". Ja do tych
      bogaczy nie naleze i zadawalam sie obecnie, biedny, fordem thunderbirdem V8,
      tak jak w czasie pobytu w Polsce zadawalalem sie jakims oplem (nie pamietam
      nazwy). I w ostatecznym rozrachunku i tu mi dobrze bylo i tu mi dobrze jest z
      takimi samochodami jakie sa. Tyle. Uszanowanie,
      Paul
      PS A w US to jeszcze ludzie sa tacy glupi ze domy zamiast z cegiel i betonu to
      buduja z desek, gipsu i papieru;-}.
      • Gość: bubulewicz Re: Nie jestem milosnikiem, jestem zachowawczy. IP: *.nyc.rr.com 04.08.04, 17:30
        Brawo Paul.
        Od siebie dodam tylko ze moj 8 cylidrowy pozeracz benzyny z 4 osobami i pelnym
        bagaznikiem idzie pod ostro gore i na dodatek przspiesza i oczywiscie wyprzedza
        bez problemu zaksztuszone hondy i toyoty.
        Samochod to rzecz gustu a paliwo w USA jest w dalszym ciagu w przystepnych cenach.
        My tu w USA nie martwimy sie zbytnio czy samochod robi 23 czy tez 30 mil z galona.
        No i nie przerabiamy samochodow na gaz.
        • Gość: Paul Re: Nie jestem milosnikiem, jestem zachowawczy. IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 17:44
          Gość portalu: bubulewicz napisał(a):

          > Brawo Paul.
          Dzieki, ale nie o brawa tu chodzi.
          > Od siebie dodam tylko ze moj 8 cylidrowy pozeracz benzyny z 4 osobami i pelnym
          > bagaznikiem idzie pod ostro gore i na dodatek przspiesza i oczywiscie
          wyprzedza
          > bez problemu zaksztuszone hondy i toyoty.
          Coz kazdy z nas mial kiedys 18-20 lat i prubowal roznych rzeczy. Czasami dalej
          sie prubuje ale z wieksza wyobraznia;-}. Zaraz po high school w swoim camaro
          przy 60 "kilku" milach okrecilo mnie na autostradzie i przodem odbilem sie od
          bandy. Byla 3AM, wracalem z imprezy, nie sam, bylem "rozkojarzony" przez
          kobiete z ktora wracalem (:-}), jeszcze za tamtych czasow nie bylo tak durzo
          policji. Silnik zgasl. Co ja zrobilem? Przekrecilem jeszcze raz kluczyk
          i.....odjechalem do domu;-}. Musialem wymienic chlodnice i fender. Kiedys nie
          zmienialem w tym samochodzie oleju przez 2 lata. Jak zmienilem to z silnika
          wylalo sie cos takiego czarnego, jak ropa po wydobyciu. Samochod jezdzil caly
          czas;-}. Nie piszmy moze wiecej o takich wybrykach, bo mlodzierz czyta;-}.
          > Samochod to rzecz gustu a paliwo w USA jest w dalszym ciagu w przystepnych
          cena
          > ch.
          > My tu w USA nie martwimy sie zbytnio czy samochod robi 23 czy tez 30 mil z
          galo
          > na.
          > No i nie przerabiamy samochodow na gaz.
          Tez prawda. Ale jak napisalem wszystko ma swoj sens, swoje uwarunkowanie.
          Glupota jest pisac ze samochody amerykanskie sa "technologicznie zacofane", ale
          glupota jest tez wysmiewac sie z trendow i konstrukcji europejskich.
          Uszanowanie,
          Paul
    • Gość: Paul PS "The Fast and the Furious";-}}} IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 17:20
      Z filmem tym przyszla moda na takie male, szybkie japonskie samochodziki,
      najlepiej z tlumikami od traktora i kosmicznymi swiatlami posd samochodem.
      Tym jezdza dzieci i sie bawia, pala gume i rozbijaja sie w tych zabawkach.
      Z przerazeniem zauwazylem ostatnio wiele krzyzy przy drogach, zupelnie jak w
      Polsce. To wlasnie ci "szybcy i wsciekli" w swoich wspanialych maczynach z
      turbosprezarkami od kosiarek. A wygodnie i bezpiecznie w tych samochodzikach
      chyba jak w "moim" polskim oplu z mojej wizyty w kraju. Oczywiscie kazdy taki
      spec od samochodowej techniki musi miec manualna skrzynie biegow, bo do tego
      jest kierowca rajdowym;-}. Gdybym mial o 10 lat mniej i swoje camaro GT V8 to
      chetnie stana bym z takim dzieckiem na swiatlach...... az lza sie w oku
      kreci;-}}}.
      Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: Paul Re: Kto jest milosnikiem aut amerykanskich ?... IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 17:52
        Gość portalu: Siwy napisał(a):

        > .., bardzo wielu z Nas ,niewielu z nas stac jest by taki krazownik posiadac-
        > niestety , gdy sie nie ma co sie lubi - lubi sie Skode . Pzdr.
        I widzisz znowu nieporozumienie. Ja swojedo t-birda nie uwazam
        za "krazownika", to taki amerykanski opel. Moj ojciec ma "krazownik", kupil
        Lincolna continentala w limitowanej wersji. Jechalem tym samochodem, ponad to
        moja byla zona kiedys miala lincolna ale V6. Kupilismy ten samochod zeby bylo
        jej wygodnie i bezpiecznie (sam wiesz, kobiety sie maluja w czasie jazdy,
        etc.). Tak czy inaczej, samochod ojca w porownaniu z "personalnymi limuzynami"
        europejskimi to dokladnie to samo, moze lepiej i TANIEJ. On jest tak zbudowany
        zeby "sam jechac", a nie scigac sie na drozkach z traktorami. Uszanowanie,
        Paul
      • Gość: Paul Niestety.......... IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 19:27
        Gość portalu: Gosc napisał(a):

        > Paul , widze , ze znasz sie na autach . Moze Ty a moze ktos inny
        > podpowiedzialby mi , czy kupic lexusa GX 470 ? Zastanawiam sie . Wiesz cos o
        > nim szczegolowiej ?
        Nie znam sie na autach. Kiedys "bawilem sie" w mechanika i sam grzebalem pod
        maska i pod swoimi samochodami, ale od dawna nawet na zmiane oleju jezdze do
        mechanika. "Znam sie" na tyle co kazdy, ktory od kiedy mogl miec tylko prawo
        jazdy jezdzil roznymi samochodami, to wszystko. Piszesz z Polski (chyba) wiec
        radz sie prawdziwych polskich specjalistow. Na marginesie, jesli w Europie, to
        czy nie lepiej kupic mercedesa/BMW/volvo podobnej klasy? Naprawde nie wiem.
        Powodzenia i uszanowanie,
        Paul
    • ada68 Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego 04.08.04, 21:10
      wiecie co oznacza nazwa FORD?
      Found On the Road Dead albo Fix Or Repair Daily :-) w kazdym razie tak mi to
      wytlumaczyl moj maz, rodowity amerykanin zreszta. poczym stanowczo odmowil
      zakupienia Forda Fokusa, ktory mi sie podoba...co prawda wolalabym Alfe Romeo,
      ale kto tu widzial Alfe...? ;-) nie wspominajac o cenie i benzynie :-)
      a powaznie - ford nie ma tu dobrych notowan...probowalam znalezc kogos, kto
      mial by dobre zdanie o tych samochodach i niestety...
      • Gość: mis Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.bchsia.telus.net 04.08.04, 22:04
        ada68 napisała:

        > wiecie co oznacza nazwa FORD?
        > Found On the Road Dead albo Fix Or Repair Daily :-) w kazdym razie tak mi to
        > wytlumaczyl moj maz, rodowity amerykanin zreszta. poczym stanowczo odmowil
        > zakupienia Forda Fokusa, ktory mi sie podoba...co prawda wolalabym Alfe
        Romeo,
        > ale kto tu widzial Alfe...? ;-) nie wspominajac o cenie i benzynie :-)
        > a powaznie - ford nie ma tu dobrych notowan...probowalam znalezc kogos, kto
        > mial by dobre zdanie o tych samochodach i niestety...
        ---------------
        Ford to jest najwiekszy piece of shit jaki swiat widzial (razem z fiatem)
        Gosciu co jezdzi t-birdem - jezdzi nim bo na inny go nie stac.
        thunderbirdow z v8 przestali robic w polowie lat 90`s - wiec ten jego samochod
        ma min.10 lat.

        Bardzo dobrze,ze twoj maz zabronil ci kupic tego focusa.Focus traci wartosc w
        tempie dwa razy szybszym niz np.civic lub corrola - a klasa ta sama.

        U mnie w kanadzie mozna kupic focusa z 2000 roku z przebiegiem mniejszym niz
        100KM za ok.5000-6000 cdn $ .Samochod ktory kosztowal nowy 16 000 -18 000.

        Civic lub Corolla z 2000 ciagle kosztuje $10 000.
        • Gość: Paul Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 22:32
          > Ford to jest najwiekszy piece of shit jaki swiat widzial (razem z fiatem)
          > Gosciu co jezdzi t-birdem - jezdzi nim bo na inny go nie stac.
          > thunderbirdow z v8 przestali robic w polowie lat 90`s - wiec ten jego
          samochod
          > ma min.10 lat.
          Cos sie nie zgadza. Samochod forda, minimum 10 lat i jezdzi i to jeszcze jak
          jezdzi;-}. Ja rozumiem ze to polskojezyczne forum, ale niech pan nie robi
          Polakom w Polsce wody z mozgu i przestanie robic z siebie balwana zza oceanu.
          W US nie jest "zastaw sie a postaw sie", moze i jest ale u "boat people". Ja
          nie musze miec nowego samochodu co 2 lata. Tak sie zlozylo ze musialem
          wyjechac do Polski na ponad rok i swojego forda(;-})f150xlt musialem sprzedac.
          Jezdze samochodem ktorego nie bardzo nawet lubie, ktory zostal mi dany i bede
          jezdzil do kiedy nie bede pewiem ze zycie/sprawy nie zmusza mnie znowy do
          jakiegos wyjazdu, albo samochod ten nie rozpadnie sie na czesci. Na moje
          nieszczescie rozpasc sie nie chce:-}. Czy pan pojmuje? Pan pewnie i tak nie
          pojmuje, bo pan tu pisze zeby strugac wariata i pochwalic sie jaki to pan
          madry, piekny i bogaty. That's OK, jesli to pana cieszy. Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: Paul Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 22:43
            Gość portalu: Molson napisał(a):

            > Czy znawca samochodowy "mis" nigdy nie slyszal o Ford Thunderbird 2002 z V8
            3.9
            >
            > l silnik ,280 hp ,ktory kosztuje 60 tys.dolarow kanadyjskich ?
            OK, gosc jest "do tylu". Nie wie ze t-birdy zaczeli znowu robic i ze v8 nie
            musi oznaczac 5 litrow. Ale poco go uswiadaniac, niech sobie taki redneck
            dalej mysli co sonie tylko uwaza za stosowne. Ja mam v8, 5 litrow, nawet nie
            wiem z ktorego roku i jezdzi, wszystkie systemy elektryczne dzialaja, a jest
            ich "troche";-}.
            Uszanowanie,
            Paul
            • Gość: Paul Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 23:38
              Gość portalu: mis napisał(a):

              > Gość portalu: Molson napisał(a):
              >
              > > Czy znawca samochodowy "mis" nigdy nie slyszal o Ford Thunderbird 2002 z
              > V8
              > 3.9
              > >
              > > l silnik ,280 hp ,ktory kosztuje 60 tys.dolarow kanadyjskich ?
              > ------------------
              > a ty myslisz,ze ten Polak z usa ma wlasnie takiego ???????????????????????/
              Ja napisalem "jakiego mam", ale pani nie pokaze bo nie chce pani przestraszyc,
              a pani "amerykanskiego meza" wprawic w depresje;-}. Co to ma do rzeczy droga
              pani jakiego ja mam, w kontexcie o ktorym tu mowa? Jest srebrny, ma otwierany
              dach, dawno w nim nie sprzatalem. Jezdzi, ma nazwe ford t-bird,
              wszystko "power" i nie jest hokus-fokus. Jak komus pisalem mysle o tym
              samochodzie jak o jakims polskim oplu. Nic nadzwyczajnego. Pani chyba musi
              byc bardzo ladna, bo w zyciu by pani sobie nie poradzila. Pozdrowienia dla
              amerykanskiego meza, zycze mu durzo wytrwalosci i cierpliwosci dla zony.
              Uszanowanie,
              Paul
              PS moja pierwsza zona tez polka byla, ale nie jest. Polki maja to do siebie,
              ze z chwila "zejscia na lad" w US dostaja narastajacych atakow glupoty.
        • Gość: Jarek Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: 67.131.131.* 05.08.04, 19:23
          Jezdze nim, bo znam te auto, wczesniej tez jezdzilem T-birdem tyle ze szostka i
          tutaj musze przyznac ze szostki byly robione za kare. Auto masywne a silnik ze
          nie dosc ze za slaby do masy i wielkosci auta to jeszcze z wadami fabrycznymi,
          ale wszystko inne dzialalo w nim tak jak trzeba i nigdy nie mialem problemow.
          Auto bezpieczne, przestronne, funkcjonalne. Moglem kupic inne auto, ale nie
          chcialem, zamienilem szostke na osemke i jestem naprawde zadowolony. Teraz mam
          auto bezawaryjne, z wieksza moca. Nawet cienka szostka nigdy mnie nie zawiodla.
          No raz na poczatku ale to z powodu starej baterii, nie moglem go odpalic :) Moj
          brat jezdzi Mazda Milenia i co z tego ze ma lepsze wyposazenie, w koncu jego
          auto jest nowsze (rocznik 99) i inna klasa samochodu, ale nie zamienilbym sie
          na jego Milenie, bo jezeli chodzi o siedzenia to rownie dobrze mogliby wlozyc
          drewniane lawki z oparciami, nadrabia dobrym zawieszeniem. Moj ma miekkie
          zawieszenie, ale inaczej reaguje na nierownosci czy wyboje. Za to na
          autostradzie to moim sie plynie i wiem ze dopoki mi nie padnie to bede go mial.
          Predzej kupie jeszcze jedno auto niz pozbede sie tego. To tyle co moge
          powiedziec narazie na ten temat...
      • Gość: Paul Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.04, 22:21
        > wiecie co oznacza nazwa FORD?
        > Found On the Road Dead albo Fix Or Repair Daily :-) w kazdym razie tak mi to
        > wytlumaczyl moj maz, rodowity amerykanin zreszta. poczym stanowczo odmowil
        > zakupienia Forda Fokusa, ktory mi sie podoba...co prawda wolalabym Alfe
        Romeo,
        > ale kto tu widzial Alfe...? ;-) nie wspominajac o cenie i benzynie :-)
        > a powaznie - ford nie ma tu dobrych notowan...probowalam znalezc kogos, kto
        > mial by dobre zdanie o tych samochodach i niestety...
        To prawda. Sedany forda i minivany, za wyjatkiem policyjnych crown victoria to
        moga byc smiecie. Z tym skrotem to bardzo stare szanowna pani. Ludzie dziela
        sie na wyznawcow chevy i forda, tak jak busha i kerry'ego;-}. Jestem
        wlascicielem forda t-birda, bylem wlascicielem chevy camaro z28, pick-up'a f150
        xlt i paru innych. Roznicy nie widze. Moze mam szczescie. Ale kto pani kaze
        na Boga kupowac forda fokusa? To jest samochod na rynek europejski, taki
        zastepca eskorta. Moze pani lubi "compact cars"? Jesli pani mysli ze jesli
        compact car oznacza compact problem, to sie pani myli. Jesli pani obraca aie w
        kolach w ktorych np. mowi sie ze lepiej wziac lease, niz kupic i koniecznie cos
        malego bo jest "trendy" to rzeczywiscie dobre zdanie moze pani znalesc tylko o
        alfa romeo, albo bmw. M&M pewnie tez takie ma;-}. Uszanowanie,
        Paul
    • Gość: Jarek Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: 67.131.131.* 05.08.04, 16:00
      Musze cie misiu rozczarowac, niestety malo wiesz na ten temat. Amerykanskie
      auta sa wysoko rozwiniete technologicznie i w pewnych sprawach napewno
      przewyzszaja technologicznie auta japonskie czy niemieckie. Oczywiscie
      Amerykanie produkuja samochody tanie, ktore niczym praktycznie nie moga
      zaimponowac, bo w koncu one sa robione na ilosc a nie na jakosc i nie sluza one
      do tego zeby w nie wkladac drogie nowinki technologiczne, ale tak samo jest
      przeciez z Niemcami czy Japonczykami. Inna sprawa to pomimo ze auta
      amerykanskie nie sa oszczedne w paliwo, to nie znaczy moze ze amerykanskie
      silniki sa bardziej zacofane technologicznie (mowie o tym na wszelki wypadek
      gdyby ci to przyszlo do glowy). Takie Cadillacki napewno nie sa gorsze od
      Mercedesow, BMW, Lexusow, czy innych Acur. Wersje podstawowe sa napewno lepiej
      wyposazone jak werje podstawowe aut Japonskich czy Niemieckich. Sam jezdze
      amerykanskim autem. Nie jest nowe, jest to 94 rok Ford Thunderbird, V8,
      samochod na ktorego dlugo polowalem bo w stanie w ktorym mieszkam ciezko jest
      zdobyc te roczniki T-birdow z silnikami V8, poniewaz osemki byly wtedy
      monotowane jako opcja i jestem przekonany ze te auto jest lepiej wyposazone jak
      nie jedno niemieckie czy japonskie auto z tego rocznika. A ze pali jak smok? no
      coz, mozna sie przyzwyczaic, paliwo na szczescie nie jest tu jeszcze tak
      cholernie drogie i nie wydaje majatku na jego tankowanie... za to komfort jazdy
      tym samochodem jest nieporownywalnie lepszy nawet porownujac do nowych
      japonskich czy niemieckich aut. Jak ja to nazywam "amerykanska kanapa" z
      zacieciem sportowym, funkcjonalny. Ludzie ktorzy posiadaja te auto niechetnie
      sie z nimi rozstaja, zwykle powodem jest kupno rownie duzego auta, ale
      czterodrzwiowego.
      • Gość: mak Re: do Jarka IP: *.proxy.aol.com 05.08.04, 16:47
        w swojej wypowiedzi naginasz sie wielokrotnie to w jedna to w druga
        strone,najpierw piszesz ze samochody amerykanskie sa na wskros nowoczesne
        technologicznie ,za chwile ze to masowka .Dla mnie amerykanskie auto to kawal
        zelaza z kanapa Searsa w srodku ,wlaczajaac w to twojego T-birda z V-8,gdzie
        konewka leje sie paliwo,taka jest na temat tych aut moja opinia.
        • Gość: Jarek Re: do Jarka IP: 67.131.131.* 05.08.04, 20:02
          Raczej mnie zle zrozumiales. O tych masowkach mialem na mysli auta nizszej
          klasy, ktore zarowno jak japonskie, niemieckie, francuzkie czy wloskie nic
          specjalnego soba nie reprezentuja, poprostu maja sluzyc do przemieszczania sie
          z miejca na miejsce, byle tylko dojechac do pracy, zrobic zakupy. Wieksza
          przyjemnosc z jazdy daja auta z wyzszej polki, choc nie wszystkie musza byc
          niewiadomo jak drogie. Lubie "amerykanskie kanapy", sa wygodne, wnetrza
          przestronne ale rownoczesnie przytulne, jest o co lokec oprzec, wszystko masz w
          zasiegu reki i nie musisz zbyt daleko siegac, bo wszystko masz na miejscu. U
          dealerow te starsze roczniki T-birdow dlugo nie stoja, bo szybko znajduja
          chetnych. A ze duzo pali, to juz mowilem, mozna sie przyzwyczaic. Zreszta co ty
          sie spodziewales od auta ktore wazy prawie dwie tony (jest najciezsze w swojej
          klasie) kolubrynie wielkiej jak stodola ( jak na auto kompaktowe), ze bedzie ci
          palic tyle co na lekarstwo? Zauwazylem ze Amerykanie bardziej stawiaja na
          komfort jak na sprawy ekonomiczne (zuzycie paliwa). Ktokolwiek wsiadl do mojego
          auta to nie mogl sie nadziwic jak wygodne ono jest, bo jezdza twardymi
          japoncami czy niemcami. Akurat te roczniki t-birda Fordowi wyszly najlepiej,
          jedynie co zjebali to nie ma normalnych cap holders, reszta jest doskonale
          dopracowana (no wylaczajac te felerne szostki) dlatego jak kupic to najlepiej
          osemke, ktora wcale wiecej paliwa nie pali jak szostka (kiedys mnie straszyli
          ze jak kupie osemke to nie wyrobie na paliwo :)) tak jak juz wczesniej tez
          mowilem ze prawdopodobnie bede jezdzil tym autem tak dlugo dopoki mi nie
          padnie. Jak juz to kupie jeszcze jedno i bedzie nim mysle Cadillac Seville STS.
          I tak jak wspomnial tutaj nawet Paul, mieszkam w USA to kupuje auto
          amerykanskie. W Europie pewnie bym jezdzil autem mozliwie jak
          najoszczedniejszym w spalanie. Tutaj nie musze sie szczypac pod tym wzgledem,
          moge jezdzic chocby "autobusem" typu Lincoln Navigator, tylko inne koszty sa
          znacznie wyzsze...
    • Gość: ja Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 15:44
      Autor jest wyjątkowym kretynem. Lubię auta amerykańskie bo:
      mają ładną linię - moja ocena
      są lepiej wyposażone - porównaj z europejskim odpowiednikiem cenowym
      są bezpieczniejsze - mają większą masę, więcej blachy i solidne profile w
      konstrukcji
      KOMFORT!!!!!!
      A najważniejsze - trzeba być debilem do kwadratu, żeby wprowadzać podział ludzi
      ze względu na preferowane marki - jak koleś chce to niech jeździ czymkolwiek
      byle dopuszczonym do ruchu drogowego i innym nie przeszkadza a będzie ok.
    • x-darekk-x Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego 09.08.04, 16:15
      mieszkam w polsce, ale troche pojezdzilem sobie i po krainie przepychu za
      wielka woda. tam spedzilem troche czasu za kolkiem w roznych autach
      popelnionych przez wielka trojke. cos tam chyba moge powiedziec...

      zaczne od konca - gdybym w tej samej cenie mial do wyboru podobne auto
      japonskie, amerykanskie i np. niemieckie, to amerykanskie wybralbym jako
      ostatnie. podstawowa przewaga auta amerykanskiego jest taka, ze za ta sama cene
      co dalekowschodnia lub europejska konkurencja otrzymuje sie samochod wiekszy
      gabarytami i z wiekszym silnikiem. i tyle. jedyna przewaga samochodow
      amerykanskich nad innymi odpowiednikami to nizsza cena. dzieki temu mozna w
      cenie dobrze wyposazonej zupelnie nijakiej camry mozna sie rozkoszowac piekna
      muzyka v8-ki w chryslerze 300c.
      ale cos za cos - amerykanie produkuja samochody, ktorych jakosc wykonczenia
      jest o kilka klas nizej niz ich wielkosc mierzona centymetrem. pomiedzy takim
      np. pontiakiem sunfire a corolla jest po prostu przepasc.
      co do wyposazenia - to rowniez niescislosc. europejskie samochody (od jakiegos
      czasu japonskie rowniez) zazwyczaj oferuja znacznie bogatsze mozliwosci
      doposazenia pojazdu, ale - again - kaza sobie za to slono zaplacic. stad mozna
      odniesc wrazenie, ze amerykanskie sa lepiej wyposazone, a tak na prawde
      porownuje sie tanszy lepiej doposazony woz z gola wersja drozszego i tyle.

      jest jednak cos co mnie bardzo kreci w amerykanskiej motoryzacji - muscle cars.
      do dzis czuje ten dreszczyk, ktory pojawial sie zawsze u mnie przed czwartkowym
      spotkaniem muscle cars fanow na lougheed hwy w coquitlam w vancouver. uslyszec
      przegazowanego challengera r/t, oldsa 442 lub shelby 350... hemi krecace sie w
      nieboglosy, dudniace small-blocki... ech, ja po prostu kocham te samochody.
      wiem, ze kiedys w moim garazu bedzie stal chevrolet chevelle ss 454 ls6 posi-
      traction. nie wiem jak to zrobie, ale kiedys go kupie. i bede chodzil go
      sluchac zamiast radia. :)



      --
      darekk
      • wowo5 Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego 15.08.04, 02:17
        Odnosze wrazenie, ze wiekszosc rozmowcow w tym watku zna auta amerykanskie z
        obrazka, badz wyrobila sobie opinie na ich temat lata temu. Faktem jest, ze
        auta szczegolnie z nizszej polki nie zachwycaja - np. Dodge Neon, Chevy
        Cavalier. Ale na przyklad Ford Focus jest ten sam co w Europie(nowa generacja
        Focusa nie bedzie dostepna w USA). Focus zreszta to najtanszy Ford dostepny w
        USA. W klasie sredniej Chevy Malibu to bliski krewniak Vectry, a Malibu Maxx to
        Signum (plyta podlogowa wspolna z Saabem 9-3). Co do zurzycia paliwa to
        wspomniany Malibu z V6 pali mniej paliwa (o nizszej liczbie oktanowej zreszta)
        niz Toyota Camry (V6), Mazda6 (V6), Passat (1.8T i V6), Hyundai Sonata (V6) i
        Honda Accord (V6). Nowa Corvette pali mniej paliwa niz Passat 1.8T (oczywiscie
        pod warunkiem jazdy spokojnej, czego w przypadku Corvetty nie da sie
        zagwarantowac). Auta amerykanskie z wyzszej polki, jak Cadillac CTS, CTS-V,
        Ford GT, Cadillac XLR, Lincoln LS (dzieli plyte podlogowa i silniki z Jaguarem
        S-type), Chrysler 300C czy nowy Cadillac STS sa calkiem przyzwoite, szczegolnie
        za te pieniadze. Wracajac do wyposazenia to w przeszlosci auta amerykanskie
        byly znacznie lepiej wyposazone niz europejskie ale od paru lat to sie
        wyrownalo, a nawet czasem auta europejskie maja przewage, np w ilosci poduszek.
        Jezeli chodzi o technike, to firmy amerykanskie nie ustepuja wielu firmom
        europejskim i japonskim. W firmach amerykanskich wieksza wladze maja ksiegowi i
        oni decyduja o tym, czy na przyklad Cadillac Sixteen ujrzy swiatlo dzienne. VW
        w miedzy czasie wladowal setki milionow w Phaetona, auto skad inad interesujace
        ale totalna kleska marketingowa.
        • x-darekk-x Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego 16.08.04, 16:36
          > Odnosze wrazenie, ze wiekszosc rozmowcow w tym watku zna auta amerykanskie z
          > obrazka, badz wyrobila sobie opinie na ich temat lata temu.

          w moim wypadku do 2000 roku. od tego czasu nie bylo mnie za wielka woda.

          > Faktem jest, ze
          > auta szczegolnie z nizszej polki nie zachwycaja - np. Dodge Neon, Chevy
          > Cavalier.

          neonem nie jezdzilem. ale to co widzialem juz z zewnatrz wygladalo kiepsko.
          szpary jak w zuku. :)
          jezdzilem za to blizniakiem cavaliera - sunfire bodajze z '99 roku. top-owa
          wersja z silnikiem 16v i 4-biegowym automatem (std to 3 biegi!). owszem, silnik
          jakos tam przyspieszal (no w porownaniu z europejskimi 1,6 itp), ale co przy
          tym halasowal! wiem, ze pozniej zastapili je ecotecami z opli, ale ten to byl
          rozpacz. no i jakosc wykonczenia na poziomie poloneza atu. sorry...


          > Ale na przyklad Ford Focus jest ten sam co w Europie(nowa generacja
          > Focusa nie bedzie dostepna w USA). Focus zreszta to najtanszy Ford dostepny w
          > USA. W klasie sredniej Chevy Malibu to bliski krewniak Vectry, a Malibu Maxx
          to
          >
          > Signum (plyta podlogowa wspolna z Saabem 9-3).

          dokladnie, od kiedy wielka trojka zaczela siegac po modele wczesniej opracowane
          w europejskich filiach, sprawa sie zapewne poprawila. ale i tak modele
          produkowane w usa sa gorzej wykonczone niz ich blizniaki na rynku amerykanskim.
          mialem porownanie chocby w golfach - jeden wersja euro (z niemiec) i
          drugi "amerykan" (z puebla w meksyku) --> duzy rozdzwiek. ba, nawet chrysler
          voyager produkowany w grazu w austrii wydawal mi sie lepiej zrobiony od tego,
          ktorym jezdzilem w usa.

          > (...)
          > Nowa Corvette pali mniej paliwa niz Passat 1.8T (oczywiscie
          > pod warunkiem jazdy spokojnej, czego w przypadku Corvetty nie da sie
          > zagwarantowac).

          przegiales. no chyba, ze mowisz o sytuacji gdzie vette jedzie 50mph ze stala
          predkoscia, a vw przyspiesza do 120mph i hamuje do 0 i tak w kolko.

          > Auta amerykanskie z wyzszej polki, jak Cadillac CTS, CTS-V,
          > Ford GT, Cadillac XLR, Lincoln LS (dzieli plyte podlogowa i silniki z
          Jaguarem
          > S-type), Chrysler 300C czy nowy Cadillac STS sa calkiem przyzwoite,
          szczegolnie
          >
          > za te pieniadze.

          trafiles w sedno. "za te pieniadze". sa tylko tansze. widziales choc jeden
          test, w ktorym by powiedzieli, ze sts jest lepiej zmontowany od ls430? albo ze
          xlr jest lepiej dopracowany od slr? watpie. zawsze konczy sie tak "okay, mb /
          bmw / lex is a better piece than caddy, but at a price". i tyle.

          > Wracajac do wyposazenia to w przeszlosci auta amerykanskie
          > byly znacznie lepiej wyposazone niz europejskie ale od paru lat to sie
          > wyrownalo, a nawet czasem auta europejskie maja przewage, np w ilosci
          poduszek.

          i nie tylko poduszek. maja znacznie bogatsza liste wyposazenia dodatkowego lub
          standardowego.


          pozdrawiam,

          --
          darekk

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22755
          Forum miasta i gminy Tluszcz
          • Gość: Radek Re: Kto jest milosnikiem auto amerykanskiego IP: *.2015.com 16.08.04, 23:41
            > trafiles w sedno. "za te pieniadze". sa tylko tansze. widziales choc jeden
            > test, w ktorym by powiedzieli, ze sts jest lepiej zmontowany od ls430? albo
            ze
            > xlr jest lepiej dopracowany od slr? watpie. zawsze konczy sie tak "okay, mb /
            > bmw / lex is a better piece than caddy, but at a price". i tyle.

            Jedyna marka jaka jest nad caddilacem jest Lexus, MB i BMW dostaje od Caddy w
            dupe tak pod wzgledem initial quality jak i reliability. MB to wogole zszedl na
            psy strasznie.
            • wowo5 Re: V6 kontra 1.8T 25.08.04, 04:29
              >> Odnosze wrazenie, ze wiekszosc rozmowcow w tym watku zna auta amerykanskie z
              >> obrazka, badz wyrobila sobie opinie na ich temat lata temu.

              w moim wypadku do 2000 roku. od tego czasu nie bylo mnie za wielka woda.

              Od tego czasu sporo sie zmienilo. Cadillac wypuscil CTS, XLR, STS, itp.
              > Faktem jest, ze
              > auta szczegolnie z nizszej polki nie zachwycaja - np. Dodge Neon, Chevy
              > Cavalier.

              neonem nie jezdzilem. ale to co widzialem juz z zewnatrz wygladalo kiepsko.
              szpary jak w zuku. :)
              jezdzilem za to blizniakiem cavaliera - sunfire bodajze z '99 roku. top-owa
              wersja z silnikiem 16v i 4-biegowym automatem (std to 3 biegi!). owszem, silnik
              jakos tam przyspieszal (no w porownaniu z europejskimi 1,6 itp), ale co przy
              tym halasowal! wiem, ze pozniej zastapili je ecotecami z opli, ale ten to byl
              rozpacz. no i jakosc wykonczenia na poziomie poloneza atu. sorry...

              Zgoda. Ale to najtanszy model w stajni GM i juz zreszta nie produkowany.
              > Ale na przyklad Ford Focus jest ten sam co w Europie(nowa generacja
              > Focusa nie bedzie dostepna w USA). Focus zreszta to najtanszy Ford dostepny w
              > USA. W klasie sredniej Chevy Malibu to bliski krewniak Vectry, a Malibu Maxx
              to
              >
              > Signum (plyta podlogowa wspolna z Saabem 9-3).

              dokladnie, od kiedy wielka trojka zaczela siegac po modele wczesniej opracowane
              w europejskich filiach, sprawa sie zapewne poprawila. ale i tak modele
              produkowane w usa sa gorzej wykonczone niz ich blizniaki na rynku amerykanskim.
              mialem porownanie chocby w golfach - jeden wersja euro (z niemiec) i
              drugi "amerykan" (z puebla w meksyku) --> duzy rozdzwiek. ba, nawet chrysler
              voyager produkowany w grazu w austrii wydawal mi sie lepiej zrobiony od tego,
              ktorym jezdzilem w usa.

              Nie zauwazylem zadnej roznicy w Chryslerze. Ten z Grazu wcale nie wydal mi sie
              lepiej zrobiony. Co do Golfa nie wiem - nie mam doswiadczen z wersja
              meksykanska.
              > (...)
              > Nowa Corvette pali mniej paliwa niz Passat 1.8T (oczywiscie
              > pod warunkiem jazdy spokojnej, czego w przypadku Corvetty nie da sie
              > zagwarantowac).

              przegiales. no chyba, ze mowisz o sytuacji gdzie vette jedzie 50mph ze stala
              predkoscia, a vw przyspiesza do 120mph i hamuje do 0 i tak w kolko.

              Pomylka. Mniej niz Passat V6.
              > Auta amerykanskie z wyzszej polki, jak Cadillac CTS, CTS-V,
              > Ford GT, Cadillac XLR, Lincoln LS (dzieli plyte podlogowa i silniki z
              Jaguarem
              > S-type), Chrysler 300C czy nowy Cadillac STS sa calkiem przyzwoite,
              szczegolnie
              >
              > za te pieniadze.

              trafiles w sedno. "za te pieniadze". sa tylko tansze. widziales choc jeden
              test, w ktorym by powiedzieli, ze sts jest lepiej zmontowany od ls430? albo ze
              xlr jest lepiej dopracowany od slr? watpie. zawsze konczy sie tak "okay, mb /
              bmw / lex is a better piece than caddy, but at a price". i tyle.

              XLR nie jest tani - kosztuje $75k - wiecej niz Jaguar XJK czy Lexus SC430.
              Lepszy od SLR to nie jest ale jest lepszy od Jaga i od Lexusa. I nie ustepuje
              im wyposazeniem.
              > Wracajac do wyposazenia to w przeszlosci auta amerykanskie
              > byly znacznie lepiej wyposazone niz europejskie ale od paru lat to sie
              > wyrownalo, a nawet czasem auta europejskie maja przewage, np w ilosci
              poduszek.

              i nie tylko poduszek. maja znacznie bogatsza liste wyposazenia dodatkowego lub
              standardowego.

              W klasie kompaktow i sredniej nizszej zgoda. Powyzej wyposazenie jest takie
              samo.

              pozdrawiam,

              --
              darekk

              Ja rowniez.

              wowo
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się