Dodaj do ulubionych

zakup nowego rodzinnego samochodu

16.07.13, 22:30
Witam.
Planuję kupić nowy samochód dla mojej rodziny (w tej chwili 2+1 z opcją rozszerzenia do 2+2 niebawem). Czy mógłbym prosić o Wasze opinie na temat wyboru auta?
Przebiegi w okolicach 20 tyś rocznie, więc raczej skłaniam się ku benzynie.

Mam na to budżet ok 90 tyś zł.
W tej chwili biorę pod uwagę 2 samochody:
1. Skoda Octavia 3 (Liftback) Elegance 1.4 TSI 140KM. Z bardzo dobrym doposażeniem (skórzane elektrycznie sterowane fotele, szyberdach, system automatycznego parkowania, biksenony, etc). Niestety wizualnie samochód pasuje mi raczej średnio, na jeździe próbnej bez większych emocji. Na plus miejsce w środku plus duży bagażnik i dosyć niskie koszty eksploatacji.
2. Ford C-MAX 1.6 Ecoboost 150KM Titanium. Tutaj wyposażenie na poziomie podobnym jak Octavia, na plus bardzo przyjemna pozycja za kierownicą, bardzo dobre prowadzenie, no i samochód dużo bardziej mi się podoba :). Niestety niezbyt duży bagażnik, przy prędkościach autostradowych ;) dosyć głośny.
3.... ????

Będę wdzięczny za wszelkie konstruktywne odpowiedzi :)

Pozdrawiam
M


Obserwuj wątek
    • motylanoga71 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 16.07.13, 23:20
      biorac pod uwage ze bedziewsz wozic foteliki, a jesli dbasz o swoje dzieci to beda to foteliko do jazdy tylem (do 25 kg np.) to w tej cenie - nowe mondeo, byc moze superb, ogolnie im wiecej miejsca w srodku (na dlugosc) tym bardziej to docenisz gdy drugie dziecko przesiadzie sie z fotelika 0-13.
    • des4 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 07:31
      przy tym budżecie, dla podróży rodzinnych, skoro myślisz o C-Maxie, to zastanów się nad nową Verso

      mimo, ze miałem Fordy, to nowy C-MAX mnie rozczarował, właśnie jeśli chodzi o ilość miejsca w środku i bagażnika

      za 90 k możesz dostać Verso w wersji premium comfort, a za parę k więcej premium executive z niewysilonym silnikiem 1,8 147KM

      samochód jest naprawdę spory, sam jestem duży, moja rodzina też duża, a mieścimy się bez problemu, bagażnik też niezły


      --
      Idealna kobieta jest w kuchni kucharką, na salonach damą, a w łóżku k...wą. Gorzej gdy się coś pomyli.
      Jest dla innych mężczyzn świętą dziewicą, a dla swego męża ostatnią dz...ką. Gorzej gdy na odwrót.
      • lapufkasz Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 08:49
        Verso to staroc, mimo ze iles krotnie reanimowana to na tle konkurencji wciaz badziew jakich malo .
        I to wykonanie rodem z Dacii , silnik tez jakby mial ledwie 100KM, zaladowana nie jedzie.
        W tym segmencie to Zafira ewentualnie Scenic lub C4 Picasso.
        Natomaist C-max o ile wyglada fajnie to na kiepskich drogach tlucze , jest zbyt twardo nastawiony jak na rodzinny samochod

        ----------------------------------------------------
        oko za oko, ząb za ząb - to czemu dupa za pieniądze?
          • lapufkasz Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 09:55
            des4 napisał:

            > verso nie jest badziewiem, jedzie bardzo żwawo, a wykonanie i wygląd ma przyzwo
            > ite

            To Ty chyba nie widziales przyzwoicie wykonanego samochodu .Wnetrze nowego Verso jest analogiczne z podstawowa Skoda Rapid kosztujaca polowe mniej .Na drzwiach grama tapicerki nie ma , sam twardy plastik. Ten model ma juz prawie 10 lat , na tle konkurencji to staroc
            A jezdzilem znacznie lzejszym Avensisem z silnikiem 1.8 i tam juz bylo slabo. To wyobrazam sobie jaka bieda musi byc w Verso

            --
            oko za oko, ząb za ząb - to czemu dupa za pieniądze?
              • lapufkasz Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 14:01
                des4 napisał:

                > rozumiem, że nie jechałeś najnowszą verso?

                Dobrze rozumiesz, jechalem a nawet jakis czas uzytkowalem, tyle ze 2 litrowym dieslem premium . I dlatego podtrzymuje to co napisalem, to kiepskie auto obrzydliwie ch..o wykonane. Do silnika i przestronnosci przyczepic sie nie moge , reszta jest albo slaba albo bardzo slaba. I to co irytuje to zawieszenie tylne - halasuje na byle nierownosci i nie jest to przypadlosc tego konkretnego egzemplarza.
                Przy takiej Zafirze Verso jest lata swietlne do tylu, mimo ze Opel powariowal z cena

                --
                oko za oko, ząb za ząb - to czemu dupa za pieniądze?
                • des4 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 14:13
                  a ja uważam, że zafira jest mocno do tyłu jeśli chodzi o jakość wykonania i stylistykę
                  --
                  Idealna kobieta jest w kuchni kucharką, na salonach damą, a w łóżku k...wą. Gorzej gdy się coś pomyli.
                  Jest dla innych mężczyzn świętą dziewicą, a dla swego męża ostatnią dz...ką. Gorzej gdy na odwrót.
                  • lapufkasz Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 14:27
                    O stylistyce sie nie wypowiadam , to sprawa subiektywna dla kazdego z osobna .Natomiast jesli uwazasz ze Verso jest wykonane lepiej od Zafiry t oczym predzej udaj sie do okulisty.To nawet nie klasa roznicy, a 2-3 a trudno o Zafirze napisac ze jest wysokich lotow
                    Wsrod znanych mi modeli z tego segmentu Verso jest zdecydowanie najbardziej tandetne razem z Altea .
                    --
                    oko za oko, ząb za ząb - to czemu dupa za pieniądze?
        • miszasty Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 10:45
          lapufkasz napisał:

          > Verso to staroc, mimo ze iles krotnie reanimowana to na tle konkurencji wcia
          > z badziew jakich malo .
          > I to wykonanie rodem z Dacii , silnik tez jakby mial ledwie 100KM, zalad
          > owana nie jedzie.
          > W tym segmencie to Zafira ewentualnie Scenic lub C4 Picasso.

          Mam C4 Picasso, mam Verso (i parę innych aut): Picasso sprawia estetycznie o wiele lepsze wrażenie niż japoniec (rodem z Turcji).
          Problem jednak nie w tym, że francuzowi "głowę urywa" spadająca z siłą huraganu wartość (spadek REALNIE potężny i błyskawiczny), ile to że Verso serwisu nie widzi i po 30.000 km nie była w serwisie nawet 10% z tego co Picasso. Poza tym serwis Toyoty nie robi ze mnie debila, co jest na porządku dziennym u Citroena, takie przykłady: nie umie Pan jeździć (permanentne stuki z przodu), nie umie hamować (permanentnie krzywiące się tarcze), nie umie siadać na fotel (pękająca gąbka foteli i to wersji full wypas!), wozi doniczkę na konsoli środkowej (plama POD szkłem lcd navi), nie umie patrzeć przez szybę (rozwarstwiająca się przednia szyba) - jak ktoś chce poznać kierownika, co to nie powinien być nawet sprzątaczem w swojej firmie, to do Auto-Gazdy zapraszam!
          To tylko kilka z przykładów. Gwoli ścisłości: auta kupowane jako nówki, sprawdzone (bo nigdy nic nie wiadomo) itd.
          Aha! Picasso dla odmiany przebieg - 12.000 km. Co będzie dalej aż strach myśleć...
          Krótko mówiąc - chcesz mieć problem, to weź Citroena.
          To już lepiej np. Forda: nie jest tak dobrze (serwis i awaryjność) jak u Toyoty, ale o niebo lepiej niż u Citroena.
    • marusmk Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 10:01
      A ja potargował bym się o takie coś:
      tinyurl.com/pht2r75
      Bo to jest rodzinne autko:
      postimg.org/gallery/2ysat7z2/
      W razie potrzeby chodzisz sobie do dzieciaków środkiem jak w samolocie pomiędzy siedzeniami.
      Wystawisz trzeci rząd siedzeń to pół domu załadujesz :)

      postimg.org/gallery/2ysat7z2/
      • marusmk Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 10:06
        Przednie siedzenia obracane, pozostałe przestawne dowolnie i indywidualnie.
        Od słupka/panela do tylnej klapy 2,6m- więc narty załadujesz.
        I jak widzisz- jak masz smykałkę lub kasiorę to i u tapicera salonkę żonie zrobisz z barkiem :)
    • roney03 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 10:06
      micholuss napisał:
      1. Skoda Octavia 3 (Liftback) Elegance 1.4 TSI 140KM. Z bardzo dobrym doposażen
      > iem (skórzane elektrycznie sterowane fotele, szyberdach, system automatycznego
      > parkowania, biksenony, etc). Niestety wizualnie samochód pasuje mi raczej średn
      > io, na jeździe próbnej bez większych emocji. Na plus miejsce w środku plus duży
      > bagażnik i dosyć niskie koszty eksploatacji.

      Jeśli już Octavia i tyle chcesz na to wydać to zdecydowanie 1.8 lub 2.0TDI. W tych wersjach tylne zawieszenie jest wielowahaczowe , zupełnie inna jazda .
      Ale tam dobrze ktoś radził , lepiej kupić Golfa kombi .Znacznie lepiej wykończony, wygłuszony, zawieszenie wielowahaczowe montowane do słabszych silników przy porównywalnej cenie .I dobrze ktoś też radził nowego Superba - gdzie Octavii do niego , nawet jeśli będzie trochę gorzej wyposażony .Przejedz sie Superbem i sam oceń czy nie mam racji. Superba kupisz taniej o jakieś 10-15 tys niż w cenniku .

    • gzesiolek Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 10:20
      Dla rodziny 2+2 najlepszy wybór to będzie średnia klasa w kombi...
      Mondeo, SuperB, Passat, i40, C5, 508 ew. Accord/Avensis/6, ale japońce są nieco mniejsze (ale i tak większe od kompaktów, no może poza nową Octavią)...

      Kupowanie dla rodziny kompakta gdy się ma 90tys na wydanie to tylko w wypadku gdy się ma ciasny garaż/miejsce parkingowe ;)

      Ja osobiście dla modelu takiego jak Ty, tzn 2+1 i w planach 2+2, mam zamiar w przyszłości zakupić Mazdę 6 sedan... ale ja kombi nie potrzebuje... jestesmy w tej mniejszosci gdy na wyjazd 1-2tyg. dla nas 2+1 pakujemy sie w 1 taka dosc duza walizke (20-30kg)... a na dach laduja rowery itp.
      Ale rozumiem, ze sa tacy ktorzy na weekend zabieraja wiecej ubran niz my...
      • miszasty Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 10:46
        gzesiolek napisał:

        > Dla rodziny 2+2 najlepszy wybór to będzie średnia klasa w kombi...

        Bardziej pakowny, wygodniejszy w jeździ, a przede wszystkim duuuużo wygodniejszy w jeździe miejskiej i parkowaniu będzie minivan, jak przedmówcy pisali.
        Choć szpanu nie będzie, to fakt...
          • miszasty Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 14:37
            vogon.jeltz napisał:

            > Minivan bardziej pakowny i wygodniejszy w jeździe od dużego kombiaka? Nie rozśm
            > ieszaj mnie, minivany to porażka...

            Wiesz co, odnoszę wrażenie, że tylko teoretyzujesz. Ja jeżdżę na zmianę Verso i Avensisem, owszem na dziurach, prowadzenie na zakrętach (wielowahacz i niżej) lepiej w Avenie. Ale kręgosłup cierpi od zbyt częstego podnoszenia się "z ziemi" (nisko) jak ktoś często wysiada, ponadto zaparkować tą "krową" w mieście, w szczególności przy blokach to męczarnia.
            Co z tego, że mają niby podobne bagażniki, a nawet Aven kombi większy, skoro po rozłożeniu siedzeń czy pakowaniu pod dach, Aven odpada w przedbiegach?
            Za to Verso blisko dużo krótsze, mniej miejsca na parkingu, wygodnie się jedzie na długich również trasach, parkowanie wygodne, bo auto krótsze i widoczność "z góry" dużo lepsza.
            Za to ludzie jeżdżą nawet SUVami, które są bardziej PRAKTYCZNE od kombiaka, ale mniej od minivana - z tym że minivany są kojarzone z "tatusiami" i dlatego nie każdy kupi (kompleksy jakieś).
            Generalnie w samej tylko jeździe auto klasy średniej jest wygodniejsze.
            Pod warunkiem, że za często nie wysiadasz lub masz extra młody kręgosłup oraz że nie parkujesz w centrum czy pod blokami.
            I dlatego właśnie - plus pakowność - lepszy jest minivan.
            A najlepiej mieć tak z 5 aut i jakie potrzebujesz, to używasz.... ;)))
            • dark13 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 14:50
              @miszasty
              No popatrz.
              Że też te wszystkie marki premium typu BMW, Audi ,Lexusy czy Mercedesy nie wpadły na to żeby te ich piatki, A-szóstki i inne lymuzyny nie produkować w wersji van
              Katują tych biednych prezesów i inne ważne szychy zmuszając ich do podnoszenia sie z ziemi

              Podsumowując - pie...sz jak potłuczony
                • des4 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 20:17
                  dlaczego "pompowanym", trzeba przyjąć do wiadomości, że minivany są takimi samymi samochodami jak jedynie do tej pory słuszne sedany czy kombi

                  siedzi się wyżej, wygodniej zwłaszcza dla wysokich, lepsza widoczność, krótszy samochód zwrotniejszy i ustawniejszy przy parkowaniu
                  --
                  "Wcześniej Rokicina, a teraz ta Grodzka. Co się dzieje z kobietami w tym kraju? Mam taką tezę, że to wszystko skutki Czarnobyla"
                  • gzesiolek Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 18.07.13, 13:00
                    Sasiad ma Cmaxa i poza przestrzenia nad glowa nie ma nic wiecej niz ja w kompakcie... nawet moj kompakt na parkingu zwrotniejszy (Mitsu Lancer)
                    no i za cene tego cmaxa mozna kupic Mondeo ktore ma 2x wiecej miejsca...
                    no chyba ze ktos rzeczywiscie nie ma miejsca parkingowego lub ma maly garaz... wtedy minivan jest jak znalazl...
              • miszasty Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 20:27
                dark13 napisał:

                > @miszasty
                > No popatrz.
                > Że też te wszystkie marki premium typu BMW, Audi ,Lexusy czy Mercede
                > sy nie wpadły na to żeby te ich piatki, A-szóstki i inne lymuzyny nie
                > produkować w wersji van
                > Katują tych biednych prezesów i inne ważne szychy zmuszając ich do podnos
                > zenia sie z ziemi
                >
                > Podsumowując - pie...sz jak potłuczony

                Oczywiście, proszę pana.
                ;)))))))))))))))))))))))
            • vogon.jeltz Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 21.07.13, 19:49
              > Wiesz co, odnoszę wrażenie, że tylko teoretyzujesz.

              Nie odpowiadam za twoje wrażenia. Moja opinia powstała na podstawie dwóch aut, którymi mam okazję jeździć: Xantii Break i Xsary Picasso.

              > Za to ludzie jeżdżą nawet SUVami, które są bardziej PRAKTYCZNE od kombiaka

              SUVy nie są praktyczne w ogóle. To szpan i moda.
    • micholuss Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 14:10
      Dziękuje wszystkim za odpowiedzi!
      Generalnie poruszam się samochodem po Warszawie (moja żona często dojeżdża do pracy), raz w miesiącu wypad poza miasto.
      Dlatego nie do końca jestem przekonany czy potrzebuję samochód pokroju Skoda Superb.
      Trochę ciężko tym się porusza po mieście.
      Chociaż dzisiaj oglądałem Peugeota 508 SW i muszę przyznać że bardzo mi się podobał, jazda próbna też była bardzo przyjemna :)
      --
      M
      • qqbek Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 17.07.13, 14:30
        micholuss napisał:

        > Dziękuje wszystkim za odpowiedzi!
        > Generalnie poruszam się samochodem po Warszawie (moja żona często dojeżdża do p
        > racy), raz w miesiącu wypad poza miasto.

        Po słoiki wygodniej dużym.

        > Dlatego nie do końca jestem przekonany czy potrzebuję samochód pokroju Skoda Su
        > perb.

        Z całą pewnością potrzebujesz Słownika (to podkreślone "a" to końcówka odmiany rzeczownika "słownik" przez przypadek zwany dopełniaczem) Poprawnej Polszczyzny.

        > Trochę ciężko tym się porusza po mieście.

        Do wszystkiego da się przyzwyczaić.
        Nie dramatyzowałbym.

        > Chociaż dzisiaj oglądałem Peugeota 508 SW i muszę przyznać że bardzo mi się pod
        > obał, jazda próbna też była bardzo przyjemna :)

        Ciekawa alternatywa.
        Obejrzałbym jeszcze Opla Zafirę poprzedniej generacji (sprzedawany teraz jako Zafira Family) i Astrę Classic - to tak z powodu mojego wątpliwego sentymentu do marki Opel (i w związku z jeszcze bardziej wątpliwym sentymentem do marki z zieloną kurą na masce).
        --
        Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 17.07.13, 16:24
            jeepwdyzlu napisał:

            > Mokka to corsa napompowana. Auto bez sensu i za drogie o 25 tys.

            Każde nowe auto za 90 tys.zł można zastąpić 4 latkiem i będzie taniej o 25 tys. ;-)
            Ale jeśli już koniecznie musi być nowe to co powiecie na Nissana Qashqai? w promocji już od 64500zł...
            • micholuss Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 17.07.13, 16:35
              To fakt, 4 letniego superba można kupić za 60--70 tyś zł.
              Ale to się opłaca tylko jeżeli kupujesz za gotówkę i masz duże zniżki na ubezpieczenie.
              W moim przypadku (głównie kredyt, brak zniżek) to wychodzi na to samo :)
              --
              M
              • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 17.07.13, 16:41
                micholuss napisał:

                > To fakt, 4 letniego superba można kupić za 60--70 tyś zł.
                > Ale to się opłaca tylko jeżeli kupujesz za gotówkę i masz duże zniżki na ubezpi
                > eczenie.
                > W moim przypadku (głównie kredyt, brak zniżek) to wychodzi na to samo :)

                Zniżka na ubezpieczenie to pryszcz (2000zł) w porównaniu do zniżki pod tytułem: UTRATA WARTOŚCI (30 000 zł w 4 lata:)
                • micholuss Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 17.07.13, 16:51
                  A ile straci na wartości 4 letni Superb?
                  Może inaczej, 5 letnią skodę której będę pierwszym właścicielem sprzedam za 5 lat za 30-40 tyś zł.
                  Za ile sprzedam 9 letniego superba? Pewnie podobne pieniądze, dodatkowo na ubezpieczeniu dołożę ok 6 tyś w ciągu 5 lat, kredyt będe miał droższy no i eksploatacja też droższa.
                  Generalnie zysk będzie, ale niewielki i to zakładając że się nic poważnie nie popsuje (chociaż to dotyczy także nowej Octavii) :)

                  --
                  M
                  • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 17.07.13, 17:03
                    micholuss napisał:

                    > A ile straci na wartości 4 letni Superb?
                    > Może inaczej, 5 letnią skodę której będę pierwszym właścicielem sprzedam za 5 l
                    > at za 30-40 tyś zł.
                    > Za ile sprzedam 9 letniego superba? Pewnie podobne pieniądze, dodatkowo na ubez
                    > pieczeniu dołożę ok 6 tyś w ciągu 5 lat, kredyt będe miał droższy no i eksploat
                    > acja też droższa.
                    > Generalnie zysk będzie, ale niewielki i to zakładając że się nic poważnie nie p
                    > opsuje (chociaż to dotyczy także nowej Octavii) :)
                    >

                    4 letnia Skoda straci na wartości mniej niż nowa bo największą utratę wartości będzie miała już za sobą ;-) Jeśli 30 000 zł to niewielki zysk to ci zazdroszczę...też chciałbym być milionerem :)
                    • mosfet29 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 17.07.13, 21:31
                      misiaczek1281 napisał:
                      4 letnia Skoda straci na wartości mniej niż nowa bo największą utratę wartoś
                      > ci będzie miała już za sobą ;-) Jeśli 30 000 zł to niewielki zysk to ci zazdros
                      > zczę...też chciałbym być milionerem :)


                      Już ci to wielokrotnie tlumaczyli a ty dalej rzniesz glupa

                      4 letni Superb 2.0TDI kto wydatek okolo 50tys zl .Mozemy sie spodziewac przebiegu 150-200tys
                      Nowy to okolo 80-85 tys
                      Czyli zaoszczedziles 35 tys

                      Ty kupujesz 4 latka myslac ze zyskales 30tys ale za nastepne 4 lata dostaniesz za niego okolo 20tys .
                      O okazuje sie ze jestes frajerem ktory kupujac uzywke stracil tyle samo co inni na nowym
                      I w jaki sposob zyskales 30tys ?
                      Wszystkie ceny, to nie jak to ty praktykujesz skroty myslowe ,tylko realne wartosci na podstawie ogloszen z aukcji


                      --
                      "Nie rob z siebie ofiary losu ,juz on to zrobi za ciebie"
                      • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 18.07.13, 15:31
                        mosfet29 napisał:

                        > misiaczek1281 napisał:
                        > [b]4 letnia Skoda straci na wartości mniej niż nowa
                        > 4 letni Superb 2.0TDI kto wydatek okolo 50tys zl .Mozemy sie spodziewac p
                        > rzebiegu 150-200tys > Nowy to okolo 80-85 tys > Czyli zaoszczedziles 35 tys
                        >
                        > Ty kupujesz 4 latka myslac ze zyskales 30tys ale za nastepne 4 lata dosta
                        > niesz za niego okolo 20tys . > O okazuje sie ze jestes frajerem ktory kupujac uzywke stracil tyle samo co > inni na nowym
                        Nie kłam że na używanym stracę tyle samo co na nowym! Nowy przez 4 lata stracił 30 tys.zł a ja przez następne 4 lata stracę 10 tys.zł czyli o około 20 tys.zł mniej bo nowe przez pierwsze 3 lata traci więcej niż 3 latek przez kolejne 3 lata! ;-) Te kwoty są zbliżone żeby pokazać proporcje...
                        > I w jaki sposob zyskales 30tys ?
                        > Wszystkie ceny, to nie jak to ty praktykujesz skroty myslowe ,tylko realn
                        > e wartosci na podstawie ogloszen z aukcji
                        Sam sobie poszukaj ogłoszeń...To nie skróty myślowe...to realna utrata wartości nowego auta która w zaleności od modelu i stanu wynosi około 40-50% w 4 lata...to dużo w porównaniu do zużycia (15%)
                        >
                        >
                        • mosfet29 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 19.07.13, 11:49
                          Ja klamie ?
                          To prsze fakty , i zacznij z nimi dyskutowac
                          znajdz mi taka cala Skode z 2008 roku ponizej 48-50tys
                          otomoto.pl/skoda-superb-2-0-tdi-140-km-salon-pl-C27089607.html
                          Tu masz cennik , Superb 2.0TDI cena minimalna 85 tys
                          www.samar.pl/skoda/superb-ii/cennik
                          u dealera dostaniesz od tej ceny jeszcze min 5%
                          dowod nr 2

                          otomoto.pl/skoda-superb-2-0-tdi-140km-active-C29934186.html
                          Wiec po 4 latach stracisz 30tys

                          A tu masz oferty Superba z 2004 , najdrozsza jaka znalazlem to 24 tys , srednio 20tys
                          otomoto.pl/osobowe/skoda/superb/2004//olej-napedowy/?p=3&price[to]=81000

                          Czyli kupujac za 50tys 4 letnia po 4 latach tez straciles 30 tys .
                          I nie rob z siebie idioty bo sam klamiesz
                          Ja to co napisalem udowodnilem .A ty?


                          --
                          "Nie rob z siebie ofiary losu ,juz on to zrobi za ciebie"
                          • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 19.07.13, 12:40
                            mosfet29 napisał:

                            > Ja klamie ?
                            > To prsze fakty , i zacznij z nimi dyskutowac

                            Dobrze już dobrze...Dla poprawy twojego humoru przyjmę założenie że przez 4 lata nowe auto traci tyle samo na wartości co 4 latek przez kolejne 4 lata (co jest nieprawdą bo przez pierwsze 4 lata nówka traci najwięcej).........
                            To przecież 4 letnie auto jest bardzo młode i pojeździ kolejne 4 lata bez problemu a 30 tys.zł można oszczędzić!...no niech ci będzie że 20 tys.zł zostaje w kieszeni ;-)
                            Może dla ciebie 20 tysięcy to nic ale uwierz mi : są ludzie dla których to dużo ;-) rok pracy:)


                            • des4 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 19.07.13, 13:00
                              misiaczek1281 napisał:


                              > Może dla ciebie 20 tysięcy to nic ale uwierz mi : są ludzie dla których to dużo
                              > ;-) rok pracy:)[/b]


                              i tego się trzymajmy pajacyku, bo są też ludzie, których na to stać :)))



                              --
                              "Wcześniej Rokicina, a teraz ta Grodzka. Co się dzieje z kobietami w tym kraju? Mam taką tezę, że to wszystko skutki Czarnobyla"
                            • mosfet29 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 19.07.13, 13:14

                              misiaczek1281 napisał:
                              Dobrze już dobrze...Dla poprawy twojego humoru przyjmę założenie że przez 4
                              > lata nowe auto traci tyle samo na wartości co 4 latek przez kolejne 4 lata (co
                              > jest nieprawdą bo przez pierwsze 4 lata nówka traci najwięcej).........
                              > To przecież 4 letnie auto jest bardzo młode i pojeździ kolejne 4 lata bez probl
                              > emu a 30 tys.zł można oszczędzić!...no niech ci będzie że 20 tys.zł zostaje w k
                              > ieszeni ;-)
                              > Może dla ciebie 20 tysięcy to nic ale uwierz mi : są ludzie dla których to dużo
                              > ;-) rok pracy:)[/b]

                              Ty jednak rzeczywiscie jestes pelnym debilem
                              Jakie ci k.. zostaje 20 tys jak ci udowodnilem gamoniu, ze w obu przypadkach tracisz po ok 30 tys ? Wszystko co muszisz zrobic to tylko sobie samemu sprawdzic na podstawie ofert SPRZEDAZY.
                              Ale ciebie fakty nie interesuja, zwlaszcza takie ktore obalaja ten twoj monotematyczny belkot.
                              Oczywiscie ze w wielu przypadkach , byc moze nawet w wiekszosci kupujac uzywany stracimy mniej, zwlaszcza w przypadku samochodow bardzo drogich . Ale jak widzisz czesto sa od tego wyjatki .Sa modele i marki ktore nie traca tak na wartosci jak tu wszystkim na kazdym kroku glosisz


                              --
                              "Nie rob z siebie ofiary losu ,juz on to zrobi za ciebie"
                              • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 21.07.13, 19:08
                                mosfet29 napisał:

                                > > Może dla ciebie 20 tysięcy to nic ale uwierz mi : są ludzie dla których t
                                > o dużo
                                > > ;-) rok pracy:)[/b]
                                >
                                Sa modele i marki ktore nie tra
                                > ca tak na wartosci jak tu wszystkim na kazdym kroku glosisz
                                >
                                > Tak. Jedne modele tracą więcej a inne mniej...ale średnia to 40-50% w 3-4 lata....utrata wartości 25-30 tys.zł w 4 letnim aucie to sporo bo zadbany 4 latek jest prawie jak nowy ;-)
                          • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 19.07.13, 12:47
                            mosfet29 napisał:

                            > Ja klamie ?
                            > To prsze fakty , i zacznij z nimi dyskutowac

                            poza tym tu nie chodzi tylko o pieniądze i utratę wartości...kupując 6 letnie zadbane auto znasz awaryjność modelu (patrz testy NCAP i opinie użytkowników), a kupując nowy model w salonie nie wiesz o nim nic....nie znasz awaryjności,kosztów części i serwisu bo jeszcze nikt tym samochodem nie jeździł...nowy model to jak randka w ciemno ! Człowiek jest królikiem doświadczalnym który testuje nowy model ;-) a jak się coś zepsuje to szok bo w serwisie powiedzą że koszty naprawy idą w tysiące zł "bo trzeba sprowadzić jakiś moduł z Francji za tysiąc euro) haha ;-)
                            • des4 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 19.07.13, 12:59
                              a co pajacyku jak ktoś kupuje nowy samochód który już jest na rynku np. 2-3 lata?
                              --
                              "Wcześniej Rokicina, a teraz ta Grodzka. Co się dzieje z kobietami w tym kraju? Mam taką tezę, że to wszystko skutki Czarnobyla"
                              • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 21.07.13, 18:59
                                kolopko napisał:

                                > Jeżeli awaryjność sprawdzasz testami NCAP to ja gratuluje...

                                sory...chodziło o ADAC i TUV....co nie zmienia faktu że nowych modeli nikt nie badał bo są nowe :) Jazda nowym modelem to jak randka w ciemno z obcą dziewczyną....nie wiadomo czy ona ma HIV-a czy innego syfa...to się okazuje dopiero po 2-3 latach hehe :)
                                • misiaczek1281 Re: Zobacz: Opel, mod. "Mokka". 21.07.13, 19:04
                                  misiaczek1281 napisał:

                                  > kolopko napisał:
                                  >
                                  > > Jeżeli awaryjność sprawdzasz testami NCAP to ja gratuluje...
                                  >
                                  > sory...chodziło o ADAC i TUV....co nie zmienia faktu że nowych modeli nikt n
                                  > ie badał bo są nowe :) Jazda nowym modelem to jak randka w ciemno z obcą dziewc
                                  > zyną....nie wiadomo czy ona ma HIV-a czy innego syfa...to się okazuje dopiero p
                                  > o 2-3 latach hehe :)


                                  Ps. badania prowadzone są co roku ;-)

          • misiaczek1281 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 18.07.13, 15:36
            only_the_godfather napisał:

            > Odwracając twoja retorykę- z każdym używanym mogą być problemy bo nie wiemy jak
            > dbał poprzedni właściciel.

            Owszem...z każdym samochodem mogą być problemy...nawet nowe się psuły (TSI).
            Przed zakupem trzeba sprawdzić dokładnie stać techniczny a nie kupować w ciemno...
            Ja kupiłem 9 latka i jedyne "problemy" przez rok jazdy jakie miałem to: wymiana tłumika (140 zł), oleju (100 z) i filtrów (80 zł)...razem 280 zł...a ile zaoszczędziłem nie kupując nówki? 30 tys.zł? 35 tys.zł? warto? warto!

    • marusmk Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 18.07.13, 08:37
      micholuss napisał:
      > Chociaż dzisiaj oglądałem Peugeota 508 SW i muszę przyznać że bardzo mi się pod
      > obał, jazda próbna też była bardzo przyjemna :)

      Cytaty:
      Dotyczy silnika 1.6 THP
      ....................................................................................................
      To są silniki bmw, a nie żadna wspólna konstrukcja z psa. Przecież takie same siedzą w Mini.
      Możliwe, że poszedł Ci napinacz łańcucha, bardzo częsty przypadek. Psują się napinacze, fazatory rozrządu, ostatnio nawet rozleciały się ślizgi w drobny mak. Łańcuch potrafi przeskoczyć o kilka ząbków. 3 ząbki jeszcze nie spowodowały kolizji - naszczęście dla kieszeni klienta. A niby rozrząd bezobsługowy. Czujniki wałków rozrządu padają. Kilka kalkulatorów też poszło już do śmieci. Na dodatek biorą olej. Wg mnie totalna kicha, Peugeot bardzo sobie opinię psuje tymi silnikami.
      Niech Francja pozostanie francją... a nie niemcami.
      ..........................................................................................................................
      W styczniu miałem wymieniany łańcuch rozrządu w mojej 508 niby było w porządku ale po pewnym czasie pojawiło się terkotanie silnika w zakresie obrotów 1200-1300 .
      Zgłaszałem to w serwisie ale fachowcy twierdzili,że to od metalowej osłony katalizatora.Usterek trochę się uzbierało i zdecydowałem się oddać auto do serwisu.
      Po prawie 3 tygodniach dzisiaj odebrałem auto i okazało się że to jednak rozrząd.Po konsultacjach z centralą wymieniono mi oprócz wcześniejszego łańcucha,dodatkowo prowadnice łańcucha rozrządu,pompę próżniową,sworznie i uszczelki.
      ..............................................................................................................
      Moim zdaniem główny problem to usterkowość mojego samochodu.
      1- Jeżeli chodzi o ten nieszczęsny rozrząd to w ASO pokazywano mi korespondencję z PP , w centrali chcą problem usunąć najtaniej niekoniecznie od razu i do końca (może klient się uspokoi i nie wróci z tym problemem powtórnie) - z rozrządem byłem dwa razy.
      2- Moduł zasilania - czas wymiany to dwa tygodnie bo tyle czekali na ten moduł z Francji a i tak przyszedł uszkodzony i powtórnie musieli go wymieniać
      Inne poważniejsze, drobne i prozaiczne usterki z powodu których odwiedzałem ASO
      3- Wymiana łączników stabilizatorów tylnego zawieszenia
      4- Przyklejana ponownie krótka uszczelka klapy bagażnika.Uszczelnia ona szczelinę pomiędzy dachem a spojlerem klapy bagażnika(wisiała jak farfocel)
      5- Wymieniony podłokietnik z konsoli środkowej
      6- Prowadnice szyby i uszczelka drzwi przednich,dodatkowo jakieś gąbki uszczelniające przy przednich słupkach od strony komory silnika - z powodu nadmiernego hałasu podczas jazdy
      7- Naprawa radia - miesiąc bez mediów,nawigacji,radarów
      8- Wymiana głośników
      9- Wymieniono na nowy moduł odpowiadający za dotykowe otwieranie drzwi
      10- Wymiana spryskiwaczy
      11- Dodano maty zabezpieczające przed brudem komorę silnika
      12- Smarowanie elementów przedniego zawieszenia, raz w listopadzie i ostatnio dwa tygodnie temu bo stuki powróciły
      ................................................................................................
      No i ja też się doczekałem....
      Mocy brak i zapaliła się kontrolka o usterce silnika.
      Jutro jadę do serwisu. Silnik może nie klekocze jak diesel ale chodzi głośniej i z oporami wkręca się na obroty.
      Przebieg niecałe 20000.
      .....................................................................................................
      Witam od kilku dni mam problem w sumie chyba jeszcze nie mam, a mianowicie po rannym odpaleniu prpzez kilka kilkanaście sekund auto klekocze jak stary diesel, zastanawiam się czy jechać z tym do serwisu, czy na razie tak jeździć, prebieg nie całe 20 000
      • miszasty Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 18.07.13, 09:51
        To prawda z tymi silnikami 1.6 THP.
        Dopowiem, że są montowane nie tylko w Peugeotach, ale też we wspomnianym... C4 Picasso.
        O nowym czynniku chłodzącym do klimy nie wspominając (w Picasso)...
        Masz dużo kasy (nie, nie na zakup - na później!) i żelazne nerwy? Chcesz się nabawić nerwicy i wydać kupę kasy, mieć kupę problemów?
        Bierz Picasso.
      • qqbek Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 18.07.13, 12:00
        micholuss napisał:

        > A co sądzicie o Fodzie Mondeo?
        > W przyszłym roku wchodzi nowy model, i w tej chwili na MK4 można dostać nawet 1
        > 5 tyś zł rabatu.
        > Czyli wersja Titanium 5d z silinikiem 1.6 Ecoboost 160 KM i doposażeniem zmieśc
        > i się w moim budżecie :)

        A podobno nie chcesz dużego auta :)
        Mondeo (zwłaszcza zaś kombi) to fajne autko. Jeździłem wszystkimi modelami (Mk I/Mk II, Mk III i Mk IV) i zawsze mi się to auto bardzo podobało. Duże autko (masa miejsca w środku, olbrzymi bagażnik w kombi), dobrze dobrane zawieszenie (jak na nasze, polskie warunki doskonały kompromis pomiędzy wygodą a właściwościami jezdnymi) i znośna dynamika.

        Co do silnika 1,6 ecoboost się nie wypowiadam, bo nie znam :)
        Na pewno tanie OC bym miał za taki mały motorek (za Astrę 1,6 płacę teraz 350 czy 360 zeta).
        --
        Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
      • lukka74 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 19.07.13, 11:15
        Mondeo jest na tyle duże, że, O ile nie miałbym psa, to brałbym liftbacka.

        Ale 4 lata temu kiedy wybierałem auto służbowe to poraziło mnie wysokie spalanie benzyniaków Forda. Zwróć na to uwagę choć teraz pewnie są nowe silniki.
    • marusmk Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 18.07.13, 12:07
      Napisałem źle o Peugeocie to nie znaczy że są złe.
      Zwróć uwagę że to silnik niemiecki- oni mają również wiele wpadek z niektórymi modelami aut.
      Więc przed kupnem dobrze obczytaj fora o danym modelu.

      Ja mam dwa Peugeoty (jeden benzyna od nowego ósmy rok, i drugiego diesla HDI pięciolatka)
      i nie mam powodów do narzekania większego niż znajomi posiadający inne marki :)
      • mosfet29 Re: zakup nowego rodzinnego samochodu 19.07.13, 12:10
        Zauwazylem taka czesto spotykana ciekawostke. Jak sie dobrze pisze o silniku 1.6THP to podkresla sie ze to silnik francuski zrobiony z pomoca BMW .A jak zle to ze to silnik niemiecki
        Tymczasem jest to silnik ktory powstal na zasadzie wspolpracy z wieksza aktywnoscia jednak po stronie PSA
        --
        "Nie rob z siebie ofiary losu ,juz on to zrobi za ciebie"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się