Dodaj do ulubionych

Volvo V50-opinie?

10.09.13, 18:43
Zrezygnowałem z zakupu Subarki i teraz mam prośbę o opinię użytkowników Volvo V50 rocznik 2006-2008 z silnikiem 1.8, która wpadła mi w oko, może macie inne propozycje kombiaków?
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: Volvo V50-opinie? 10.09.13, 18:57
      jeździłem służbowo V50 w latach 2003-2005
      miałem 2 litrowego diesla 136 KM
      to ten sam co w fordach tdci i hdi w peugotach

      Auto fajne, choć zaskakująco ciasne. Ciężki silnik powodował konieczność wymiany klocków co 40 tys, tarcz co 60. Auto nurkowało w hamowaniu i zacieśniało zakręt po puszczeniu gazu.
      Tył potrafił łupnąć.
      Bardzo bardzo wygodne fotele. Fajny pojazd na autostrady - silnik był cichy, miał zapas momentu, zawsze odpalał..
      Nie ja płaciłem, ale przeglądy i części były dość drogie.
      Potem kilka razy miałem okazję jeździć focusami - uważam że miały lepiej zestrojone zawieszenie.
      Ty się pytasz o nieco młodszy model - chyba był restyling w międzyczasie, no i o benzynę..
      To bardzo fajne auta, ale...... to nie premium - choć aspirują :-)
      Pozdrawiam najmocniej
      jeep

      --
      YCDSOYA
      • przemekthor Re: Volvo V50-opinie? 11.09.13, 11:18
        Częstość wymiany tarcz i klocków zależy głównie od stylu jazdy, u mnie jakoś tarcze wytrzymały grubo ponad tysięcy km. Efekty przy hamowaniu, o których piszesz, występują, owszem, ale przy hamowaniu awaryjnym (gwałtowne hamowanie z pełną siłą).
        Serwis nie jest specjalnie drogi, przegląd 3-letniego 2.0d z materiałami to 1.100 złotych (to mniej, niż płaciłem za przegląd punto II 1.2), 4-letnie auto i starsze mają rosnące rabaty. Wymiana rozrządu kosztuje nieco ponasd tysiaka (raz na 250.000 km). No chyba, że mowa o legendarnym ASO we Wrocławiu - tam rachunki wprawiłyby w osłupienie nawet właściciela Range Rovera.
        • jeepwdyzlu Re: Volvo V50-opinie? 11.09.13, 11:45
          moje (a właściwie mojego pracodawcy) auto było serwisowane we Wrocławiu :-)
          Lata temu - więc mam wrażenia przeterminowane nieco, co zastrzegłem..
          Ale auto wspominam bardzo dobrze.
          Kawał samochodu.
          jeep

          --
          YCDSOYA
      • yac-on Re: Volvo V50-opinie? 11.10.14, 15:06
        Moje v-50 z 2010 trzyma formę , niewiele było/jest przy nim roboty, chociaż tapicerka na fotelu kierowcy lubi pękać (ale da sie to załatawić u wprawnego tapicera), chłodnica klimatyzacji jest narażona na strzał z kamyków samochodów jadących przed tobą, raz skopało sie łożysko w tylnej osi i amortyzatro w przedniej.
        To jednak były raczej kwestie na słuch a nie faktyczną wadę (mam nadwrażliwość na wszelkie dźwięki z auta)
        Polecam bez wahania parom lubiących dłuższe wakacje w samochodzie i małym rodzinom z (1) dzieckiem -
    • przemekthor Re: Volvo V50-opinie? 11.09.13, 11:02
      Mogę co nieco powiedzieć w temacie, bo od 2005 roku mam S40 1.8, a od 2009 V50 2.0d (HDI). Oba kupione nowe, oba sporo przejechały.
      1.8 125 KM jest za słabe do tego samochodu. Jest też głośne. Jeśli koniecznie chcesz silnik benzynowy, poszukaj 2.0 145 KM albo 2.4 140...170 KM. Ostatni jest paliwożerny (miałem krótko tę wersję), ale jeździ znakomicie.
      V50-ką z dieslem przejechałem przez 4 lata 240.000 km. Nie mam większych zastrzeżeń. Tarcze z przodu wymieniałem raz, po 120 tysiącach, przy 200 tysiącach wymieniłem amortyzatory i część wahaczy (bardziej dla świętego spokoju niż z powodu ich złego stanu). Reszta to były jakieś pierdoły - wymieniłem np. tapicerkę siedzisk foteli z przodu, bo popękała skóra ekologiczna, dwukrotnie wymieniano lampki oświetlenia tablicy rejestracyjnej (są nieszczelne i rdza zżera kontakty), przepaliła się też grzałka lusterka. Poza tym gra gitara, od przeglądu do przeglądu. CR, DPF, EGR, dwumas, turbosprężarka - wszystkie te typowe elementy dla turbodiesla - są w dobrym stanie i sprawiają kłopotów. Planowałem wymienić to volvo po 3 latach, ale ponieważ w ogóle się nie psuje, postanowiłem zatrzymać je na dłużej.
        • przemekthor Re: Volvo V50-opinie? 12.10.14, 20:56
          No po prostu zamówiłem szmaty siedzisk w ASO i tam mi je wymienili bodajże za 700 zeta za dwa przednie fotele.
          P.S. Nowe siedziska mam bez tej głupiej skóry ekologicznej - auto ma teraz 290.000 km a fotele wyglądają świeżo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka