Ecodriving praktycznie - filmy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                  • jamesonwhiskey napisał:

                    > wyprzedzi, bo wg geniusza ja spowalniam korek. Tocząc się. Bo przecież gdybym s
                    > trzelił ze sprzęgła i poszła marchewa po to by zaraz hamować do 0
                    >
                    >
                    > marchewe to masz w glowie

                    Nie wiesz czym jest marchewa. Co nie przeszkadza błysnąć.

                    i tak takie cwoki nie waham sie u zyc tego slowa blok
                    > uja ruch

                    W ten sposób, że są w ruchu? Czyli zatrzymujący się nie blokują ruchu. Udowadniasz właśnie, że prędkość 0 jest wyższa niż 10 km/h. Brawo geniuszu.

                    > wyobraz sobie toczaca sie kupo ze ty sie toczysz jaka ta niemota przed toba 100
                    > m wolnej drogi

                    Widzisz jełopie, że nie masz pojęcia o czym piszesz? Piszę o korku znad morza, gdzie jest nieprzerwany sznur samochodów przez wiele kilometrów. Naucz się najpierw czytać, a potem może zacznij się udzielać.

                    > i wobraz sobie skrzyzowanie ze swiatlami
                    > ktos chce wjechac na ta droge na ktorej ty sie toczysz
                    > ale nie moze bo wolna droga nie jest przed nim tylko przed toba bo ty sie toczy
                    > sz

                    Przecież ty jełopie nawet nie rozumiesz tego na co odpowiadasz. Przecież napisałem jak wygląda wpuszczanie na drogę. Tak ograniczonego leminga jak ty.
                    Mówisz, że nie może wjechać, bo przede mną jest wolna droga. A dlaczego skoro przede mną jest wolna droga, a on jest na mojej wypadkowej, która jest wolna, to jego wolna droga przed nim nie jest wolna?

                    > normalnie bym lal po pysku takie cielaki

                    Możemy się ustawić na jakąś pojeżdżawkę. Gdziekolwiek chcesz i czymkolwiek chcesz.
                    Będziesz mógł się wykazać i zlać mnie. :)
                  • jamesonwhiskey napisał:

                    > marchewe to masz w glowie i tak takie cwoki nie waham sie u zyc tego slowa blok
                    > uja ruch
                    > wyobraz sobie toczaca sie kupo ze ty sie toczysz jaka ta niemota przed toba 100
                    > m wolnej drogi
                    odległość w której należy zaczynać zwalnianie jest funkcją wielu czynników
                    Wskaż przykład w którym rozpocząłem je za wcześnie/za daleko

                    > i wobraz sobie skrzyzowanie ze swiatlami
                    > ktos chce wjechac na ta droge na ktorej ty sie toczysz
                    > ale nie moze bo wolna droga nie jest przed nim tylko przed toba bo ty sie toczysz
                    (abstrachując od tego że tu rozpatrujemy jazdę pozamiejską a nie miejską gdzie krzyżówki powinny być regulowane)
                    wolniej poruszająca się kolumna daje lepsza możliwość na włączenie zboczku z zachowaniem plynności i bezpieczeństwa

                    > normalnie bym lal po pysku takie cielaki
                    no, no !! Póki co , to Wy-wściekli na pewno przeszkadzacie łamiąc paragrafy o niezakłócaniu ruchu i nieszkodzeniu środowiskowemu i jedynie przez niedołęstwo i nieświadomość organów jesteście (jeszcze !! ) bezkarni

                    --
                    Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
                    • na marginesie wiesz co sobie mysle
                      zmontowales tu fejka z tymi 5 razami gdy ci sie udalo trafic w zielen bez zatrzymywania
                      i wycioles te 40 razy gdy ci sie nie udalo a kierowcy z innych samochodow chcieli cie rozjechac
                      • jamesonwhiskey napisał:

                        > na marginesie wiesz co sobie mysle
                        > zmontowales tu fejka z tymi 5 razami gdy ci sie udalo trafic w zielen bez zatrz
                        > ymywania
                        nie "udało trafić" ! To był efekt celowej taktyki jak widać na obrazku

                        > i wycioles te 40 razy gdy ci sie nie udalo a kierowcy z innych samochodow chcie
                        > li cie rozjechac
                        na 2pasmówce nikt nie miał problemu coby wyminąć
                        ..z obiektywnego punktu widzenia , bo to że kogoś denerwuje ze inny obok jedzie wolniej to mnie zwisa

                        --
                        Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
                        • rysiekk111 napisał:

                          > na 2pasmówce nikt nie miał problemu coby wyminąć
                          > ..z obiektywnego punktu widzenia , bo to że kogoś denerwuje ze inny obok jedzie
                          > wolniej to mnie zwisa

                          Jak jedzie ci lewym pasem majac prawy wolny tez????


                          --
                          Pozdrawiam,
                          G.
                          hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                        • rysiekk111 napisał:


                          > na 2pasmówce nikt nie miał problemu coby wyminąć

                          To prawda tyle ze nie na 2pasmowce ale 2jezdniowce bo samochody ktore cie wymijaly jechaly druga jezdnia.
                • agios_pneumatos napisał:

                  > Bełkoczesz jak potłuczony. Masz akt notarialny lewego pasa, że tak cię ściska w
                  > dołku?

                  ????? Ponawiam pytanie - dobrze się czujesz???? Znasz choć ogolnie przepisy o ruchu drogowym??? Bo pisząc tak TOTALNE BZDURY oraz nie rozumiejąc najwyraźniej kwestii dotyczących poruszania się w ruchu prawostronnym smiem watpic...

                  > Mi np. wielce się nie podoba jazda w korku w wykonaniu lemingów.
                  Przesiadz się do pociągu!!! Mnie się tez nie podoba... ale lemingi (kto kolwiek to jest) nigdzie na forach nie pisza (ucząc innych), ze jazda non stop lewym pasem i przekraczając predkosc jest dobra i zgodna z przepisami.
                  Rysio zas usiluje to robic... i tak jak zgadzam się z idea i w większości sam tak jezdze to realizacja jest zla - lewego pasa bez powodu (czyli przeszkoday na prawym) się nie blokuje. Kropka. Jeśli z tym chcesz dyuskutowac to po pierwsze nie mamy o czym rozmawiać, po drugie zapisz się na kurs prawa jazdy bo najwyraźniej podstawoej wiedzu Ci brakuje...


                  > Do tego
                  > znajdzie się niejeden taki co na mnie zatrąbi, albo wyprzedzi, bo wg geniusza
                  > ja spowalniam korek.

                  Jeśli się toczysz wolno lewym pasem, majac puste miejsce przed maska, pomimo iż prawy pas porusza się wyraźnie więcej to wcale się nie dziwie., Ja widzac takie zachowanie od razu dzwonie na policje bo to blokowanie (perfidne) drogi jest i uzurpowanie sobie prawa do sterowania ruchem. Mandaty wystawiane przez policje w takich sytuacjach to potwierdzają.

                  > Tak samo z wpuszczaniem z bocznej uliczki podczas powrotu znad morza. Toczę się
                  > , mrugam, żeby jechał, ale nie. Leming nie wierzy, że go puszczam? Dlaczego? Bo
                  > on sam skoro się toczy, top przecież jedzie.

                  Kto wie, może ktoś mu kiedyś mrugnal a potem przywalil mu w bok swoim zardzwialym rzechem żeby dostać odszkodowanie. W takiej sytuacji o ile nie masz bezstronnych swiadkow masz przekichane.... A sam świadkiem takiej syt . już byłem.

                  > wypie...ć z drogi. Czyli coś takiego co ty prezentujesz. Dla leminga trzeba si
                  > ę zatrzymać, żeby mógł wjechać.

                  ????? Nie wiem jakie leki bierzesz ale chyba nie dzialaja....

                  --
                  Pozdrawiam,
                  G.
                  hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                  • galtomone napisał:

                    > agios_pneumatos napisał:
                    >
                    > > Bełkoczesz jak potłuczony. Masz akt notarialny lewego pasa, że tak cię śc
                    > iska w
                    > > dołku?
                    >
                    > ????? Ponawiam pytanie - dobrze się czujesz???? Znasz choć ogolnie przepisy o r
                    > uchu drogowym??? Bo pisząc tak TOTALNE BZDURY oraz nie rozumiejąc najwyraźniej
                    > kwestii dotyczących poruszania się w ruchu prawostronnym smiem watpic...
                    >

                    ?

                    > > Mi np. wielce się nie podoba jazda w korku w wykonaniu lemingów.
                    > Przesiadz się do pociągu!!!

                    A żebyś wiedział. Z północy do Krakowa gdy tylko mogę jadę pociągiem. Gdy sobie pomyślę ilu mondrych i szybkich, ale bezpiecznych spotkam na swojej drodze.

                    Dwie uwagi:

                    - nie wszędzie w Polsce pociąg może równać się z samochodem,
                    - za granicą jakoś jedzie mi się samochodem przyjemniej. :)

                    Mnie się tez nie podoba... ale lemingi (kto kolwiek
                    > to jest)

                    Leming to bezmyślne stworzenie. Coś jak kierowcy z filmiku, którym wydaje się, że szybciej stając na czerwonym szybciej przejadą skrzyżowanie. Niż ten, której na nie wkracza z prędkością xx km/h.

                    nigdzie na forach nie pisza (ucząc innych), ze jazda non stop lewym p
                    > asem i przekraczając predkosc jest dobra i zgodna z przepisami.
                    > Rysio zas usiluje to robic... i tak jak zgadzam się z idea i w większości sam t
                    > ak jezdze to realizacja jest zla - lewego pasa bez powodu (czyli przeszkoday na
                    > prawym) się nie blokuje. Kropka. Jeśli z tym chcesz dyuskutowac to po pierwsze
                    > nie mamy o czym rozmawiać, po drugie zapisz się na kurs prawa jazdy bo najwyra
                    > źniej podstawoej wiedzu Ci brakuje...
                    >
                    >

                    To pewnie dlatego, że ja oceniam sam film, a nie coś czego nie ma. Znaczy na filmie widzę jak sprawnie przejeżdża skrzyżowania. Nie widzę tam komentarzy 'edukacyjnych'.

                    > > Do tego
                    > > znajdzie się niejeden taki co na mnie zatrąbi, albo wyprzedzi, bo wg gen
                    > iusza
                    > > ja spowalniam korek.
                    >
                    > Jeśli się toczysz wolno lewym pasem, majac puste miejsce przed maska, pomimo iż
                    > prawy pas porusza się wyraźnie więcej to wcale się nie dziwie., Ja widzac taki
                    > e zachowanie od razu dzwonie na policje bo to blokowanie (perfidne) drogi jest
                    > i uzurpowanie sobie prawa do sterowania ruchem. Mandaty wystawiane przez policj
                    > e w takich sytuacjach to potwierdzają.
                    >

                    A powyżej jakiego dystansu przed maską dzwonisz na policję? 5m? 10m? 15m?
                    Drugie pytanie: jak można zablokować zablokowaną drogę?
                    Trzecie: widziałes sytuację na drodze 2x2 by jeden pas poruszał się wyraźnie szybciej?
                    Czwarte: Czy ja tez mogę zadzwonić na policję gdy widzę, że w dali auta się toczą, a przede mną dwa lemingi podjeżdżają, hamują i ruszają z opóźnieniem przez co ja muszę się zatrzymywać, zamiast toczyć się jednym tempem wraz z samochodami w oddali, co byłoby możliwe bez tych lemingów? Wszak zablokowali ruch. Który wcześniej się toczył. Ile wynosi mandat za to? Ino takich lemingów jest większość.

                    > > Tak samo z wpuszczaniem z bocznej uliczki podczas powrotu znad morza. Toc
                    > zę się
                    > > , mrugam, żeby jechał, ale nie. Leming nie wierzy, że go puszczam? Dlacze
                    > go? Bo
                    > > on sam skoro się toczy, top przecież jedzie.
                    >
                    > Kto wie, może ktoś mu kiedyś mrugnal a potem przywalil mu w bok swoim zardzwial
                    > ym rzechem żeby dostać odszkodowanie. W takiej sytuacji o ile nie masz bezstron
                    > nych swiadkow masz przekichane.... A sam świadkiem takiej syt . już byłem.
                    >

                    Czyli piszemy o tym samym. Że ten z podporządkowanej nie może uwierzyć. Bo sam zapewne tak by zrobił. To w psychologii nazywa się projekcją.


                  • galtomone napisał:

                    >
                    > Jeśli się toczysz wolno lewym pasem, majac puste miejsce przed maska, pomimo iż
                    > prawy pas porusza się wyraźnie więcej to wcale się nie dziwie
                    takiej sytuacji nie ma. Zawsze zjazd na lewy wynikał z zablokowanego prawego

                    > e zachowanie od razu dzwonie na policje bo to blokowanie (perfidne) drogi jest
                    > i uzurpowanie sobie prawa do sterowania ruchem
                    póki mogą mnie wyprzedzać, nie ma żadnego"sterowania"

                    --
                    Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
              • > > To zajechanie drogi (oczywiście w granicach rozsądku) jest tylko dla dobra "szy
                > > bkich". Gdyby jechali za Rysiem, to tylko by na tym zyskali.
                >
                > Ale bardzo Cie prosze... o tym co jest dla mnie dobre a co nie wole sam decydow
                > ac...

                A co wg "szybkich" było dobre? Bo zakładam, że szybsze dojechanie do celu - jak najbardziej. O to by osiągnęli jadąc za nim, zamiast go wyprzedzać.

                > Jest nakaz jazdy prawym pasem i nim mamy jedzic...

                Jechał lewym, bo na prawym była większa kolejka. Ma prawo. I robił to w taki sposób, żeby przejechać odcinek jak najszybciej. Ale cały odcinek, a nie jego fragment.

                > Widziales moj post (nize) gdzie na prosbe rysia odnosze sie do konkretnych przy
                > kladow? W kazdym z nich manewr zjazdu na lewy pas byl kompletnie bezsensowny i
                > nic nie dal, poza faktem, ze ktos z anim musial zwolnic bardziej niz chcial.

                Zazwyczaj zwalniali dzięki swojej bezmyślności do zera. Więc pewnie bardziej niż chcieli, ale to już nie rysiowa wina.


                --
                hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                • klemens1 napisał:

                  > > > To zajechanie drogi (oczywiście w granicach rozsądku) jest tylko dl
                  > a dobra "szy
                  > > > bkich". Gdyby jechali za Rysiem, to tylko by na tym zyskali.
                  > >
                  > > Ale bardzo Cie prosze... o tym co jest dla mnie dobre a co nie wole sam d
                  > ecydow
                  > > ac...
                  >
                  > A co wg "szybkich" było dobre? Bo zakładam, że szybsze dojechanie do celu - jak
                  > najbardziej.

                  To nie zakładaj - proste. Nie należy nazucac siebie innym jak cie nie prosza. Kiedys się mowilo, ze się nie należy wpier..lac miedzy wodke a zakaske. Ja nie usiluje zgadywać dlaczego ktoś jedzie szybciej.
                  Ja chce jedzic zgodnie z przepisami i nie przeszkadzać innym. Od uczenia jezdzenia sa instruktorzy a od egzekwowania przpisow policja - nie ja!

                  Rysi niestety na prezentowanym filmie przepisy lamie - KROPKA.
                  A cel nie usiweca srodkow...

                  > > Jest nakaz jazdy prawym pasem i nim mamy jedzic...
                  >
                  > Jechał lewym, bo na prawym była większa kolejka.

                  W przykładach z jego filmu, które wskazałem tak nie było...

                  > > Widziales moj post (nize) gdzie na prosbe rysia odnosze sie do konkretnyc
                  > h przy
                  > > kladow? W kazdym z nich manewr zjazdu na lewy pas byl kompletnie bezsenso
                  > wny i
                  > > nic nie dal, poza faktem, ze ktos z anim musial zwolnic bardziej niz chci
                  > al.
                  >
                  > Zazwyczaj zwalniali dzięki swojej bezmyślności do zera. Więc pewnie bardziej ni
                  > ż chcieli, ale to już nie rysiowa wina.

                  Ale nie odnoscisz się do lamania przpisow rysia tylko znow oceniasz innych.
                  Nie uszczesliwiaj ludzi na sile!
                  --
                  Pozdrawiam,
                  G.
                  hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                  • > > A co wg "szybkich" było dobre? Bo zakładam, że szybsze dojechanie do celu - jak
                    > > najbardziej.
                    >
                    > To nie zakładaj - proste.

                    Czyli co, jeżeli nie szybsze dojechanie do celu? Wolniejsze dojechanie do celu?

                    > Nie należy nazucac siebie innym jak cie nie prosza. K
                    > iedys się mowilo, ze się nie należy wpier..lac miedzy wodke a zakaske.

                    Ależ ci "szybcy" właśnie to robią - rysiekk chce jechać jak najszybciej, a oni mu się wpie...ją i go hamują.

                    > Ale nie odnoscisz się do lamania przpisow rysia tylko znow oceniasz innych.

                    Nie zauważyłem ani jednego przypadku jazdy lewym pasem, gdy na prawym nie było kolejki lub większego pojazdu, który - jak wiadomo - rozpędza się wolniej.

                    > Nie uszczesliwiaj ludzi na sile!

                    Nikt ich nie uszczęśliwia - piszę, co by było, gdyby jechali za mądrzejszym i - de facto - za najszybszym. Wolą się ślamazarzyć - ich wybór. Szkoda tylko, że przy okazji hamują tych, którzy wiedzą, że wartość kierowcy ocenia się nie tylko po umiejętności wciskania gazu.

                    --
                    hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                    • klemens1 napisał:


                      > > Nie należy nazucac siebie innym jak cie nie prosza. K
                      > > iedys się mowilo, ze się nie należy wpier..lac miedzy wodke a zakaske.
                      >
                      > Ależ ci "szybcy" właśnie to robią - rysiekk chce jechać jak najszybciej, a oni
                      > mu się wpie...ją i go hamują.

                      Jakos nie zauwazylem, zeby rysiowy ktos wezdzal przed nos i hamowalk. Za to zauwazylem dokladnie odwrotna sytuacje. Znajac bowiem dokladnie ta droge, wiem, ze pusty lewy pas to tam sie zdarza o 3:00 rano w swieta...

                      > > Ale nie odnoscisz się do lamania przpisow rysia tylko znow oceniasz innyc
                      > h.
                      >
                      > Nie zauważyłem ani jednego przypadku jazdy lewym pasem, gdy na prawym nie było
                      > kolejki lub większego pojazdu, który - jak wiadomo - rozpędza się wolniej.

                      To chyba rozne filmy ogladalismy. Poszukaj postu, w ktorym wskazuje rysiowi konkretne przyklady - 5 pod rzad prawie. Prawy pas byl (przynajmniej w 4rech - bo jeden przyklad to ten z autobusem) pusty a rys pomimo to hamowal na lewym.

                      > > Nie uszczesliwiaj ludzi na sile!
                      >
                      > Nikt ich nie uszczęśliwia - piszę, co by było, gdyby jechali za mądrzejszym i -
                      > de facto - za najszybszym. Wolą się ślamazarzyć - ich wybór. Szkoda tylko, że
                      > przy okazji hamują tych, którzy wiedzą, że wartość kierowcy ocenia się nie tylk
                      > o po umiejętności wciskania gazu.

                      No.. wartosc kierowcy ocenia sie tez po stosowaniu sie do przpisow o ruchu drogowym, co w moje ocenie jest wartoscia podstawowa. Jelsi tego nie czynisz, to cala reszta jest kompletnie bez znaczenia, bo nie powinno byc cie na drodze.... chyba ze jest chodnik a ty poruszasz sie butowozem.

                      --
                      Pozdrawiam,
                      G.
                      hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                      • galtomone napisał:

                        > Jakos nie zauwazylem, zeby rysiowy ktos wezdzal przed nos i hamowalk.

                        a to dobre ! nie zauważył !
                        a 3 chamów na samem poczatku ? a czarny passat kombi ? a dwu srebnych w centrum miasta ? a dwu na wylocie z WWy ktorych nawet opisalem coby każden zrozumiał ?
                        no i wreszcie najgorsze buractwo od 6.17 gdy cały rząd zapycha lewy pas

                        To właśnie ich rzecznikiem żeś jes. pogratulować !

                        --
                        Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
                        • rysiekk111 napisał:

                          > galtomone napisał:
                          >
                          > > Jakos nie zauwazylem, zeby rysiowy ktos wezdzal przed nos i hamowalk.
                          >
                          > a to dobre ! nie zauważył !

                          Pytales w jednym z postow o konkretne przyklady gdzie robisz zle. Podalem je. Na post juz nie opdowiedziales i do wskazanych fragmentow sie nie odniosles.
                          Napisalem Ci tez wyraznie, ze po tych fragmentach stracilem ochhote na dalsze ogladanie bo bzdury pokazujesz i opisujesz... patrz: wyscigowy autobus :-)

                          > To właśnie ich rzecznikiem żeś jes. pogratulować !

                          Dziekuje w imieniu zwyklych, nie namaszczonych przez Boga kierowcow.
                          Chdorn nas Panie od ludzi "z misja" uzdrawiania swiata!!!!
                          --
                          Pozdrawiam,
                          G.
                          hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                          • galtomone napisał:

                            > rysiekk111 napisał:
                            >
                            > > galtomone napisał:
                            > >
                            > > > Jakos nie zauwazylem, zeby rysiowy ktos wezdzal przed nos i hamowal
                            > k.
                            > >
                            > > a to dobre ! nie zauważył !
                            >
                            > Pytales w jednym z postow o konkretne przyklady gdzie robisz zle. Podalem je. N
                            > a post juz nie opdowiedziales i do wskazanych fragmentow sie nie odniosles.

                            póki co to Ty nie odnosisz się do podanych zachowań wściekłych
                            ja juz odpowiadałem nieraz

                            --
                            Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
          • galtomone napisał:

            > Ale wykonanie kotre widze na filmie - czyli zjazd na lewy pas (majac oba wolne)
            > po to by zwolinic i wymuszac na innych wlasny p. widzenia jest dla mnie nie do
            > przyjecia....

            Zwróć uwagę że na tym filmie oprócz dziwnych jest wiele dobrych zachowań.
            0:20 zmiana pasa po przejechaniu skody. to zachowanie ciężarówki która go wyprzedziłą było bezmyślne. Jedyne co osiągnął to że szybciej zatrzymał się na światłach.
            0:58 być może trochę za szybko zjechał na lewy pas ale passat wyprzedzający go prawym osiągnął tyle że zamiast w miarę płynnego przejazdu musiał hamować.
            3:30 rozsądne wykorzystanie lewego pasa.
            5:00 wyprzedził przyspawanych do lewego pasa jadąc spokojnie pasem prawym
            5:40 wpuścił na prawy pas tego z lewego. droga w przebudowie może się tamten zagubił
            Może z tym wiele trochę przesadziłem

            Ale o czym tu rozmawiamy. Mamy filmik z jady z prędkością załadowanej ciężarówki. W porywach. Może i spalił te 4 litry ale co z czasem przejazdu.
            Gdyby nauczyciel pokazał ekodrajwing z prędkością samochodu osobowego może było o czym rozmawiać.
            • samspade napisał:

              0:58 być może trochę za szybko zjechał na lewy pas ale passat wyprzedzający go prawym osiągnął tyle że zamiast w miarę płynnego przejazdu musiał hamować.
              bo widziałem, ze nawet na lewym jest tak długa kolejka, że na pewno nawet gdyby już ruszyli to i tak ich dogonię, więc na pewno nikogo z tyłu nie "zablokuję" i ci za mną na peawno dojadą szybciej niż gdyby pognali ( co przekroczyło mały rozumek tego w passacie )


              >5:40 wpuścił na prawy pas tego z lewego. droga w przebudowie może się tamten zagubił
              >Może z tym wiele trochę przesadziłem
              Nie pamiętam dokładnie, ale chyba po prostu wcześniej zaobserwowałem jego wściekłość i mu ulżyłem, bo mie to prawie nic nie kosztowalo.
              Wbrew temu co niektorzy mnie imputują to "zmuszenie" innych do określonego zachowania nigdy nie jest głównym celem mych zachowań ,a jedynie korzystnem efektem ubocznym

              >Ale o czym tu rozmawiamy. Mamy filmik z jady z prędkością załadowanej ciężarówki. W porywach. Może i spalił te 4 litry ale co z czasem przejazdu.
              >Gdyby nauczyciel pokazał ekodrajwing z prędkością samochodu osobowego może było o czym rozmawiać.
              Jak mam pewność, że przede mną niezakłócony odcinek to gnam 80 a bywa że i 100
              --
              Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
              • rysiekk111 napisał:

                > Wbrew temu co niektorzy mnie imputują to "zmuszenie" innych do określonego zach
                > owania nigdy nie jest głównym celem mych zachowań ,a jedynie korzystnem efektem
                > ubocznym

                Wiesz co... w tylek sobie wsadz taki efekty i zachowanie. Twój brak tolerancji zrozumienia, ze nie każdy musi myslec tak jak ty, jest rowny misiaczkowej fiksacji na temat zakupu samochodow.
                --
                Pozdrawiam,
                G.
                hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
    • Wszędzie będzie wkrótce odcinkowy pomiar prędkości, który nikomu nie pozwoli dojechać do celu szybciej niż waaadza to umyśliła i po ptokach. Cywilizacja musi przejść przez fazę zdebilenia zanim upadnie. I w tej fazie zdebilenia to Rysio będzie zwyciezcą.

      Rysiu, przyszłość się do ciebie uśmiecha.

      EOT ode mnie.
      --
      "Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere." Albert Einstein
      • wymuszanie przestrzeganie limitu nie jest tu tematem
        (choć ograniczenia lokalne przed dojazdami do skrzyżowań jako rozwiązanie pomocnicze pozwalające skrócić międzyczasy świateł byłyby znakomitem uzupełnieniem olicznikowania )
        to "recesja", "bieda" i "problem" CO2 wymusi zwiększenie efektywności..ale proces dochodzenia do tego zrozumienia będzie,jak widać, trudny i bolesny

        --
        Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
    • Zauwazylem, ze za kazdym razem szybkosc laczysz z negatywnym slowem wscieklosc....
      Dlaczego?

      Poza tym moge Ci zrobic identyczny filmic, ktory sie nie sprawdzi. Zauwaz, ze nie pokazujesz sekwencji swiatel w ciaglasci trasy, tylko wyrwane z kontekstu. te ktore Ci pasuja.

      Sam bardzo czesto jezdze Katowice - Bielsko -Katowice. Ot... dwupasmowka jakich duzo. Co chwile 70km/h bo pasy dla pieszych lub swiatla.

      Tam gdzie nie ma ograniczenia jade 100 - 105km/h (rzadko zdarza mi się tam jechać dużo szybciej niż wolno i to pomimo, że wiem gdzie "stoja").
      Dojezdzajac do swiatel, jeśli widze, ze sa puste (tzn. zielone pali się już jakiś czas) wtedy zwalniam do 68-70km/h i jestem gotowy do mocniejszego hamowania w każdym momecie.
      Z reguly zresztą hamowaniem się konczy.
      Zaby przejechać Twoim sposobem przez takie swiatla, musiałbym albo jakies 500 m przed ograniczeniem (o ile widać je z daleka) zwolnic do 70km/h i się toczyc... tylko wtedy zawsze jest szansa, ze i tak czerwone mnie zlapie (będę musial jeszcze bardziej zwolnic) a być może jednak nie zwlanajac tak wcześnie na zielone bym się zalapal.

      Jeśli swiatel z daleka nie widać to zamiast zwalniac do 70 musiałbym zwolnic do 30.... biorac pod uwagę ilość aut za sobą i na pasie obok) takie zmniejszenie predkosci - 100 - 20 - bez wyraźnego powodu (do swiatel od znaku z reguly jest jeszcze spory kawalek) mogloby się skonczyc sporym zamieszaniem na takiej drodze.

      Mnie bardziej zastanawia co innego (widać na Twoim firlmie), bo sam z tego często korzystam jadac spokojnie.

      Dojezdzam do swiatel.
      Na lewmym pasie spora kolejka, prawy prawie pusty lub z jedna ciezarowka.
      Zjezdzam oczywiście na prawy... auta zaczynają ruszac.
      Na prawym wolno ale tylko jedno lub dwa wiec male opóźniania w rekacji na zielolone swiatlo, na lewnym znacznie więcej.
      Efekt jest taki, ze tu za skrzyżowaniem znow jestm na lewym pasie, tylko wlasnie wyprzedziłem z 10 aut.... o co kaman?
      Czemu prawy jest często pusty???

      I ruszanie na swiatlach... tak jak Ty dojezdzam do swiatel, które zmieniają się na zielone....
      Już chce wrzucić 3 i jechać dalej ale nie mogę... bo co prawda zielone się swieci ale nikt nie rusza...
      A nawet jak rusza i przejada skrzyżowanie to i tak mało kto patrzy w lusterko żeby pouscic auto, które nie stało na skrzyżowaniu, tylko nadjezdza od tylu dużo szybciej...
      --
      Pozdrawiam,
      G.
      hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
      • Szkoda, że adresujesz post personalnie do Ryśka bo masz fajne uwagi. ;)

        galtomone napisał:

        > Zauwazylem, ze za kazdym razem szybkosc laczysz z negatywnym slowem wscieklosc.
        > ...
        > Dlaczego?

        Ja ich nazywam szybkimi, ale bezpiecznymi. Znaczy są to lemingi cechujące się sraczką na drodze. Wszędzie im się spieszy, są najlepsi. Dla nich, jak widać po tym wątku do przejazdu liczy się prędkość chwilowa. Nic to, że potem spotykam ich w mieście docelowym na światłach. Robią oczy, bo przecież mnie mijali parę razy, ale refleksji żadnej.

        >
        > Poza tym moge Ci zrobic identyczny filmic, ktory sie nie sprawdzi. Zauwaz, ze n
        > ie pokazujesz sekwencji swiatel w ciaglasci trasy, tylko wyrwane z kontekstu. t
        > e ktore Ci pasuja.

        Pokazuje sam moment przejazdu przez skrzyżowanie.


        > Dojezdzam do swiatel.
        > Na lewmym pasie spora kolejka, prawy prawie pusty lub z jedna ciezarowka.
        > Zjezdzam oczywiście na prawy... auta zaczynają ruszac.
        > Na prawym wolno ale tylko jedno lub dwa wiec male opóźniania w rekacji na zielo
        > lone swiatlo, na lewnym znacznie więcej.
        > Efekt jest taki, ze tu za skrzyżowaniem znow jestm na lewym pasie, tylko wlasni
        > e wyprzedziłem z 10 aut.... o co kaman?
        > Czemu prawy jest często pusty???

        Nie słyszałeś określenia, że 'lewy pas jest szybszy'? Tak centralnie mówił świadek (który swoją drogą nic nie widział) na rozprawie w sądzie. A przecież każdy chce być szybszy.
        Generalnie w tym kraju pokutuje przekonanie, że 'prawy jest dla frajerów'. Widziałeś kiedyś służbowy gnojowóz jadący prawym pasem?

        >
        > I ruszanie na swiatlach... tak jak Ty dojezdzam do swiatel, które zmieniają się
        > na zielone....
        > Już chce wrzucić 3 i jechać dalej ale nie mogę... bo co prawda zielone się swie
        > ci ale nikt nie rusza...

        No proszę. A wg pewnych forumowiczów tutaj oni cię nie blokują. To ty ich blokowałeś wcześniej starając się upłynnić ruch. Może to zemsta?

        > A nawet jak rusza i przejada skrzyżowanie to i tak mało kto patrzy w lusterko
        > żeby pouscic auto, które nie stało na skrzyżowaniu, tylko nadjezdza od tylu duż
        > o szybciej...

        Bo to auto nie ma prawa tak jechać. Przecież mówimy o 'frajerze', który 'blokował' ich przed skrzyżowaniem.
        Zapamiętaj raz jeszcze: twojego samochodu nie ma za nimi i nie masz prawa przejechać skrzyżowania szybciej niż oni miszczowie i królowie naszych dróg.

        Howgh!

        ;)
        • agios_pneumatos napisał:

          > > Zauwazylem, ze za kazdym razem szybkosc laczysz z negatywnym slowem wscie
          > klosc.
          > > ...
          > > Dlaczego?
          >
          > Ja ich nazywam szybkimi, ale bezpiecznymi. Znaczy są to lemingi cechujące się s
          > raczką na drodze. Wszędzie im się spieszy, są najlepsi. Dla nich, jak widać po
          > tym wątku do przejazdu liczy się prędkość chwilowa. Nic to, że potem spotykam i
          > ch w mieście docelowym na światłach. Robią oczy, bo przecież mnie mijali parę r
          > azy, ale refleksji żadnej.

          No dobrze... ale co w tym zlego???
          Rozumiem, ze mozna narzekać na fakt przekraczania predkosci... ale mnie czasem (jak sie nie spiesze) zdarza sie spokojnie jechac prawym pasem ponizej limitu predkosci. I faktycznie czasem (nie zawsze) na swiatlach spotykam sie z tymi, ktorzy wyprzedzili mnie wczesniej.

          Ale takze czaseto jade calkiem inaczej. Nie interesuje mnie wtwdy ekonomia tylko czas przejazdu. Wtedy zawsze jade z maksymalna dopuszczalna predkoscia (czasem wg GPS pare km szybciej) i pewnie czasem taki jadac spokojnie na swiatlach mnie dogoni (ale nie zawsze).

          Powtarzam pytanie... co w tym zlego???

          > > Poza tym moge Ci zrobic identyczny filmic, ktory sie nie sprawdzi. Zauwaz
          > , ze n
          > > ie pokazujesz sekwencji swiatel w ciaglasci trasy, tylko wyrwane z kontek
          > stu. t
          > > e ktore Ci pasuja.
          >
          > Pokazuje sam moment przejazdu przez skrzyżowanie.

          OK... ale nie ma ciaglosci... to, ze na jednych swiatalach udaje sie nie stanac nie oznacza, ze na drugich tez tak bedzie. Co wiecej. Jestem przekonany, ze gdyby ciaglasc zachowac to by sie okazalo, ze czasem jadac szybciej na zielnonym by zdarzyla a tak musi stanac bo sie nie udalo.
          Ekodriving i dopasowanie sie do cyklu swiatel fajnie dziala gdy jedziemy pod rodze, ktora dobrze znamy. Wiemy jak dluga sie pali zielone, jak dlugo potem jeszcze czerwone, itd.

          Ale jadac po calkiem nie znanej drodze ciazko sie dopasowac. poza tym, tak jak pisalem nie wszyscy musza jechac na spacer....

          > Generalnie w tym kraju pokutuje przekonanie, że 'prawy jest dla frajerów'. Widz
          > iałeś kiedyś służbowy gnojowóz jadący prawym pasem?

          Owszem, swoj wlasny i to czesto i gesto na trzypasmowce. :-)

          > > I ruszanie na swiatlach... tak jak Ty dojezdzam do swiatel, które zmienia
          > ją się
          > > na zielone....
          > > Już chce wrzucić 3 i jechać dalej ale nie mogę... bo co prawda zielone si
          > ę swie
          > > ci ale nikt nie rusza...
          >
          > No proszę. A wg pewnych forumowiczów tutaj oni cię nie blokują. To ty ich bloko
          > wałeś wcześniej starając się upłynnić ruch. Może to zemsta?

          Wiesz, ale ja nigdy widzac swiatal nie zjedzam na lewy pas, po to zeby zwolnic - a to widzialem na filmie. Jesli chce zwolnic i sie dotoczyc do swiatel zeby nie stac to albo zjezdzam na prwy albo go nie zmieniam... Zjazd na lewy i zwolnienie powoduje, ze wymuszam na tych za mna (na lewym pasie) takie samo zachowanie jak moje.... A niby dlaczego??? Co ja mam za prawo wymuszac na innych takie lub inne zachowania? Chcesz jechac szybciej i stac bo masz taka potrzebe... jedz!

          Takie zachowania doprowadza mnie do szalu. Dlaczego ktos smusza mnie do omiajania go prawym pasem??? Co innego, jak ma kierunkowskaz w lewo (znaczy dalej skreca). Wtedy przedewszystkim wolno mi takie auto minac prawym pasem... ale to co widze na filmie...
          Zjazd na lewy pas, zwolnienie i to tak mocne, ze ciezaroki, ktore jechaly prawym prawie go wyprzedzaja. Nie wierze, ze droga byla pusta.
          A to znaczy, ze skutecznie przytrzymal "X" samochodow na lewym pasie, ktore na prwy nie mialy jak zjechac bo ciezarowki.
          Takie zachowanie jest niedopuszczalne!

          --
          Pozdrawiam,
          G.
          hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
          • galtomone napisał:
            > Wiesz, ale ja nigdy widzac swiatal nie zjedzam na lewy pas, po to zeby zwolnic
            > - a to widzialem na filmie. Jesli chce zwolnic i sie dotoczyc do swiatel zeby n
            > ie stac to albo zjezdzam na prwy albo go nie zmieniam...
            Bym tak uczynił gdyby zaburzacze płynności go nie zablokwali

            Zjazd na lewy i zwolni
            > enie powoduje, ze wymuszam na tych za mna (na lewym pasie) takie samo zachowani
            > e jak moje.... A niby dlaczego???

            > Takie zachowania doprowadza mnie do szalu. Dlaczego ktos smusza mnie do omiajan
            > ia go prawym pasem???

            Dlatego że "trud" mnie ominięcia prawym jest nieporównywalnie mniejszą uciążliwością niż zmuszenie kogoś (mnie ) do hamowania. Rozchodzi się zarówno o skutki materialne jak i stopień ingerencji w zachowania innych. Ja nic nie wymuszam a ci co stanęli i blokują - owszem.
            Jeżeli ci z tyłu zaniechają mnie wyprzedzenia i naśladują ma to kapitalnie pozytywne skutki dla całości sytuacji na drodze.

            > Zjazd na lewy pas, zwolnienie i to tak mocne, ze ciezaroki, ktore jechaly prawy
            > m prawie go wyprzedzaja. Nie wierze, ze droga byla pusta.
            w ktorym momencie "mocno zwalniam na lewym" ? Oni mnie wyprzedzają bo nierozumnie prują cały czas wprzód mimo widzenia świateł

            > A to znaczy, ze skutecznie przytrzymal "X" samochodow na lewym pasie, ktore na
            > prwy nie mialy jak zjechac bo ciezarowki.
            zwów zakladasz sytuacje za mna.
            Na lewy wjeżdżam w sytuacjach gdy wiem że już za kilka sekund bedę mógł rozpocząć przyspieszanie.
            Wskaż na filmie konkretny fragment gdy kogoś potencjalnie na lewym "zablokowałem"

            --
            Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
            • Abstrahujac od faktu, ze jak cos ma w nazwie eko to juz mnie wku..ia - bo albo oznacza kretynskie pomysly, albo idiotyczna realizacje idei (co niestety widac ponizej) albo ,ze ktos sprzedaje mi cos calkiem normnalnego i zwyklego (co ludzie znaja i uzywaja od 100 lat) tylko dla mojego lepszego (psychocznie) samopoczucia dwa razy drozej.

              Eko to nie to nie jest lepsze - eko = normalne. To, ze teraz jedzenie produkuje sie w fabrykach jest chore. Nie nie normalne produkty powinny miec dopisek EKO, tylko wlasnie te wyrpodukowanie a nie wyrosniete powinny miec dopisek "NIE EKOLOGICZNE".

              Cala idea stoi na glowie... ale wracajac do kwestii drog...

              rysiekk111 napisał:
              > galtomone napisał:
              > > Wiesz, ale ja nigdy widzac swiatal nie zjedzam na lewy pas, po to zeby zw
              > olnic
              > > - a to widzialem na filmie. Jesli chce zwolnic i sie dotoczyc do swiatel
              > zeby n
              > > ie stac to albo zjezdzam na prwy albo go nie zmieniam...
              > Bym tak uczynił gdyby zaburzacze płynności go nie zablokwali

              Tradycyjnie - lepiej i prosciej jest zwalic na innych. Czyli jak dojezdzasz do swiatel i chcesz robic to spokojnie, to przez NICH musisz to robic na pasie lewym. OK - mocno logiczne....

              > Zjazd na lewy i zwolni
              > > enie powoduje, ze wymuszam na tych za mna (na lewym pasie) takie samo zac
              > howani
              > > e jak moje.... A niby dlaczego???
              [...]
              > > Takie zachowania doprowadza mnie do szalu. Dlaczego ktos smusza mnie do o
              > miajan
              > > ia go prawym pasem???

              > Dlatego że "trud" mnie ominięcia prawym jest nieporównywalnie mniejszą uciążliw
              > ością niż zmuszenie kogoś (mnie ) do hamowania. Rozchodzi się zarówno o skutki
              > materialne jak i stopień ingerencji w zachowania innych. Ja nic nie wymuszam a
              > ci co stanęli i blokują - owszem.

              > Jeżeli ci z tyłu zaniechają mnie wyprzedzenia i naśladują ma to kapitalnie poz
              > ytywne skutki dla całości sytuacji na drodze.


              Po pierwsze wyprzedzanie lewym pasem to lamanie przepisów ruchu drogowego.
              Po drugie swoim zachowaniem na drodze wrecz zmuszasz innych do tego by te przepisy lamali. Kto bowiem jadac szybciej niz Ty i widzac wolny prawy pas sie nie wkur...i i Cie nie ominie?
              Po trzecie - w Polsce obowiazuje ruch prawostronny i jak dlugo prawy pas jest wolny, to masz psi obowiazek sie nim poruszac a po dowolnym manerwszr na niego zjechac. Zatem dojhezdzajac do swiatel albo na niego zjezdzasz albo na nim zostajesz. Nie zas zjezdzasz na lewy i blokujesz pas.

              Twoje zachowanie jest takie samo jak tych debili, ktorzy blokuja konczacy sie sie gdzis tam pas, maja przed maska 2 km pustej drogi, zeby korek za nimi poruszal sie rowno. Nie wazne, ze jest 10 razy dluzszy niz musi, Onie (tak jak TY) wiedza lepiej od innych co jest dobre dla wszystkich!

              Zebysmy sie dobrze zrozumieli. Chcesz sobie jezdzic plynnie, wolno, szybko... jak badz. Nie mam nic do tego. Jedziesz wolno prawym pasem bo masz taka fantazje - trudno, zwolnie, omine cie.. nie ma sprawy. Ale jak zjezdzasz na lewy, nie skrecasz w lewo i robisz wlasnie to to trafia mnie jasny szlag.

              Jakim prawem stawiasz sie w pozycji "nauczyciela"???

              > w ktorym momencie "mocno zwalniam na lewym" ? Oni mnie wyprzedzają bo nierozumn
              > ie prują cały czas wprzód mimo widzenia świateł


              1. Poczatek filmu. Oddalaja sie od Ciebie prawym pasem 2 ciezarowki, a Ty sobie suniesz srodkowym pasem. Obowioazkiem kierujacego jest jazda prawym pasem!

              2. Na tych samych swiatlach, wjezdzasz na lewy pas, zwalniasz. Po czym widac ewidentnie, ze nawet tego auotbusu nie wyprzedzasz.... tym samym te wszystkie auta, ktore jechaly lewym pasem najpierw hamuja majac Ciebie przed soba a potem musza czekac, az ty zamiast autobus wyprzedziec (bo po to sie chyba wjezdza na lewy pas???) chowasz sie za niego.

              Trzeba bylo od razu zjechac na prawy, za te ciezarowki - efekt bylby taki sam a nikogo bys nie zablokowal.

              3. OK. 0,27 s - dojezdzasz do swiatel, zjezdzasz na lewy i zwalniasz. TIR, ktory byl za toba nie jest zmuszony do hamowania i zaczyna Cie mijac. Ja znam ta droge wiec wiem, ze w tym samuym czasie przynajmniej kilka innych aut zostalo przez ciebie przyblokowanych na lewym pasie. A nie mogles zwolnic na prawym majac taki sam kawal pustej drogi przed soba????

              4. Ok 1,00 - jedziesz lewym pasem majac prawy tak samo pusty. Zmuszasz goscia w Passacie by omijal Cie prawy albo jechal za toba twoim tempem - bo tak.

              5. 1.33 - znow - masz pusty prawy pas... ale zjezdzasz na lewy...a potem znow na prawy... kto tu jest niecieroliwy i skacze po pasach?

              6. 1.48 kawal drogi do swiatel. Mija Cie auto z przyczepa kempingowa, kolejne z przyczepka, ciezarowka. Zatem twoja predkosc to sporo ponizej 90km/h..... i co robisz? Oczywiscie blokujesz lewy pas....


              Dalej nie chce mi sie ogladac....

              > zwów zakladasz sytuacje za mna.

              Nie zakladam. Stwierdzam fakt. droge Katowice - Warszawa znam dobrze i tam jest zawsze duzy ruch. Na tyle duzy, ze Twoje manewry wplywaja na to co robia ludzie na pasie lewym.
              Dowod: - patrz p. 4.

              > Na lewy wjeżdżam w sytuacjach gdy wiem że już za kilka sekund bedę mógł rozpocz
              > ąć przyspieszanie.


              No... na filmie to nie wyglada jak kilka sekund + patrz p. 2 - przyspieszyles az sie asfalt zwinal....

              > Wskaż na filmie konkretny fragment gdy kogoś potencjalnie na lewym "zablokowałe
              > m"


              Zadowolony?

              Ps. to ja wyboldowalem wypowiedzi kolegi, zeby bylo jasniej - kto co...
              --
              Pozdrawiam,
              G.
              hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
              • galtomone napisał:


                > Po pierwsze wyprzedzanie lewym pasem to lamanie przepisów ruchu drogowego.

                Miałeś na myśli chyba prawy pas. Ale to jest w tym przypadku dozwolone.

                > Po drugie swoim zachowaniem na drodze wrecz zmuszasz innych do tego by te przep
                > isy lamali. Kto bowiem jadac szybciej niz Ty i widzac wolny prawy pas sie nie w
                > kur...i i Cie nie ominie?

                Nie złamią przepisów. I chyba pomyliło Ci się wyprzedzanie z omijaniem.
                • Oczywiscie mialem na mysli prawy.
                  Ktos wrzucil ten link: eko-jazda.info/244/video-plynniej-szybciej/
                  Tu widac dokladnie o co chodzi.
                  Na lewy zjezdzamy nie po to by hamowac tylko po to by przyspieszyc...
                  --
                  Pozdrawiam,
                  G.
                  hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                  • > Na lewy zjezdzamy nie po to by hamowac tylko po to by przyspieszyc...

                    Ryśkowe hamowania i zmiany pasów są zdarzeniami niezależnymi.


                    --
                    hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                    • klemens1 napisał:

                      > > Na lewy zjezdzamy nie po to by hamowac tylko po to by przyspieszyc...
                      >
                      > Ryśkowe hamowania i zmiany pasów są zdarzeniami niezależnymi.

                      Hmmm... jednym słowem twierdzisz, ze u niego to odruch, nad którym nie panuje????

                      Czy tez, ze nie ma związku przyczynowo skutkowego miedzy zjazdem na lewy pas i zmniejszeniem predkosci na nim? (wtedy dalsza dyzkusja nie ma sensu bo skoro logika nie działa....)
                      --
                      Pozdrawiam,
                      G.
                      hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                      • > > > Na lewy zjezdzamy nie po to by hamowac tylko po to by przyspieszyc.
                        > ..
                        > >
                        > > Ryśkowe hamowania i zmiany pasów są zdarzeniami niezależnymi.
                        >
                        > Hmmm... jednym słowem twierdzisz, ze u niego to odruch, nad którym nie panuje??
                        > ??
                        >
                        > Czy tez, ze nie ma związku przyczynowo skutkowego miedzy zjazdem na lewy pas i
                        > zmniejszeniem predkosci na nim? (wtedy dalsza dyzkusja nie ma sensu bo skoro lo
                        > gika nie działa....)

                        To drugie. Zdarza mu się też hamować na prawym. To, którym pasem jedzie, nie ma więc nic wspólnego z hamowaniem. I jest to jak najbardziej logiczne - nie wiem co tu u ciebie "nie działa" ....

                        --
                        hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                        • klemens1 napisał:

                          > > Czy tez, ze nie ma związku przyczynowo skutkowego miedzy zjazdem na lewy
                          > pas i
                          > > zmniejszeniem predkosci na nim? (wtedy dalsza dyzkusja nie ma sensu bo sk
                          > oro lo
                          > > gika nie działa....)
                          >
                          > To drugie. Zdarza mu się też hamować na prawym.

                          Twierdzisz, ze robi postepy i kiedys nadejdzie czas, ze nie bedzie bez powodu hamowal na lewym??? Super.... moze do tego czasu niech jezdzi rowerem, az te trudna sztuke opanuje...

                          > To, którym pasem jedzie, nie ma
                          > więc nic wspólnego z hamowaniem. I jest to jak najbardziej logiczne - nie wiem
                          > co tu u ciebie "nie działa" ....

                          Acha.... hamowanie nie ma zwiazku z pasem po ktrorym sie jedzie... wiesz... dalsza dyskusja nie ma sensu.

                          Zatem kolejna rada - obaj trzymajcie sie tylko lewego non stop - im mniej skrecania kierownica tym mniej opony sie scieraja... a przeciez skoro hamowanie nie ma znaczenia to jazda tym bardziej....
                          --
                          Pozdrawiam,
                          G.
                          hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
              • 1. Poczatek filmu. Oddalaja sie od Ciebie prawym pasem 2 ciezarowki, a Ty sobie suniesz srodkowym pasem. Obowioazkiem kierujacego jest jazda prawym pasem!

                Widcznie były przedtem jakieś ważne powody zmuszajace mnie do jazdy środkowym a nie prawym, ktorego bez powodu nie opuszczam
                -------------------
                >2. Na tych samych swiatlach, wjezdzasz na lewy pas, zwalniasz. Po czym widac ewidentnie, ze nawet tego auotbusu nie wyprzedzasz.... tym samym te wszystkie auta, ktore jechaly lewym pasem najpierw hamuja majac Ciebie przed soba

                Jezeli ktorys hamował to tylko dlatego że nawet widząc daleko czerwone (i mnie ) dalej gnał bezrozumnie . Nigdy nie wjeżdżam wprost komuś przed maske.

                Ja: Na lewy wjeżdżam w sytuacjach gdy wiem że już za kilka sekund bedę mógł rozpocząć przyspieszanie.
                >No... na filmie to nie wyglada jak kilka sekund + patrz p. 2 - przyspieszyles az sie asfalt zwinal....
                Po zaobserwowaniu tempa przyspieszania przez autobus podjąłem słuszną decyzje o zaniechaniu go wyprzedzania dajac tym samym szybciej wolny lewy. Elastyczność

                >a potem musza czekac, az ty zamiast autobus wyprzedziec (bo po to sie chyba wjezdza na lewy pas???) chowasz sie za niego.
                wielka by im się krzywda nie stała zważywszy niezwłoczność mego schowania

                >Trzeba bylo od razu zjechac na prawy, za te ciezarowki - efekt bylby taki sam a nikogo bys nie zablokowal.
                nie zjechalem za ciężarówki wiedząc ze będą się wlekły z miejsca, kilkukroć wolniej niż osobówki na lewym a nie będę dawał się wyhamowywać .
                -------------------------------
                >3. OK. 0,27 s - dojezdzasz do swiatel, zjezdzasz na lewy i zwalniasz. TIR, ktory byl za toba nie jest zmuszony do hamowania i zaczyna Cie mijac. Ja znam ta droge wiec wiem, ze w tym samuym czasie przynajmniej kilka innych aut zostalo przez ciebie przyblokowanych na lewym pasie. A nie mogles zwolnic na prawym majac taki sam kawal pustej drogi przed soba????

                analogicznie: przyhamowałbym się tirem bezsensu.
                Nikt nie zostal "przyblokowany" bo zgodnie z tym co przewidziałem przejechałem prawie płynnie lewym. Gdyby sciganci (zakładając że jacyś z tylu byli ) jechali dalej, to ruszaliby od zera

                4. Ok 1,00 - jedziesz lewym pasem majac prawy tak samo pusty. Zmuszasz goscia w Passacie by omijal Cie prawy albo jechal za toba twoim tempem - bo tak.
                jak widać nikogo nie zmusilem ,a prawy nie był "tak samo pusty", bo zablokowany

                5. 1.33 - znow - masz pusty prawy pas... ale zjezdzasz na lewy...a potem znow na prawy... kto tu jest niecieroliwy i skacze po pasach?
                To właśnie bylo elastyczne dostosowanie do sytuacji ! : na lewy wjechałem widząc wlekące sie cieżarówki. wrócić musiałem gdy terenówka zaczęła(chyba za wczesnie i za mocno ) hamować .

                6. 1.48 kawal drogi do swiatel. Mija Cie auto z przyczepa kempingowa, kolejne z przyczepka, ciezarowka. Zatem twoja predkosc to sporo ponizej 90km/h..... i co robisz? Oczywiscie blokujesz lewy pas....
                Wszyscy ktorzy chcieli mnie przeskoczyć (az 1 ) zrobili to. Pozostanie na prawym skutkowałoby staniem za ciężarówką
                --
                Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
      • Tematu głębszej psychoanalizy ścigantów, z troski o grzeczność przynajmniej tego watku, nie pogłębię..choć palce przy klawiaturze mnie świerzbią

        >Poza tym moge Ci zrobic identyczny filmic, ktory sie nie sprawdzi. Zauwaz, ze nie pokazujesz sekwencji swiatel w ciaglasci trasy, tylko wyrwane z kontekstu. te ktore Ci pasuja.

        oczywiscie, bo to miał być film pokazujący sytuacje modelowe, do czego należy zmierzać w patologiczym otoczeniu. W innych sytuacjach po prostu dotoczyłem sie do końca kolejki bo na niektórych światłach były b. długie czerwone, tylko że to rozwlekłoby film

        >Sam bardzo czesto jezdze Katowice - Bielsko -Katowice. Ot... dwupasmowka jakich duzo. Co chwile 70km/h bo pasy dla pieszych lub swiatla.
        Też tam jeżdżę i z uwagi na wieksza czestość świateł niż na trasie warszawskiej tym bardziej defenzywny styl jest tam wskazany. Film niebawem

        >Tam gdzie nie ma ograniczenia jade 100 - 105km/h (rzadko zdarza mi się tam jechać dużo szybciej niż wolno i to pomimo, że wiem gdzie "stoja").
        >Dojezdzajac do swiatel, jeśli widze, ze sa puste (tzn. zielone pali się już jakiś czas) wtedy zwalniam do 68-70km/h i jestem gotowy do mocniejszego hamowania w każdym momecie.
        >Z reguly zresztą hamowaniem się konczy.
        no właśnie

        >Zaby przejechać Twoim sposobem przez takie swiatla, musiałbym albo jakies 500 m przed ograniczeniem (o ile widać je z daleka) zwolnic do 70km/h i się toczyc... tylko wtedy zawsze jest szansa, ze i tak czerwone mnie zlapie (będę musial jeszcze bardziej zwolnic) a być może jednak nie zwlanajac tak wcześnie na zielone bym się zalapal.

        No właśnie "być może". film jest dla tych którzy chcą wogóle probować zachować płynność

        >Jeśli swiatel z daleka nie widać to zamiast zwalniac do 70 musiałbym zwolnic do 30....
        niekoniecznie, na ogol wystarcza do 40-50 . Poza tym Człowiek Rozumny nie widząc sytuacji za zakrętem i tak zwalnia

        >biorac pod uwagę ilość aut za sobą i na pasie obok) takie zmniejszenie predkosci - 100 - 20 - bez wyraźnego powodu (do swiatel od znaku z reguly jest jeszcze spory kawalek) mogloby się skonczyc sporym zamieszaniem na takiej drodze.

        Jezeli jest łagodne zwolnienie (luz albo zmniejszeniie siły ) to nie ma zamieszania w sensie ze ktoś musi hamować..a że szybkowściekłym coś nie pasi - trudno

        >Mnie bardziej zastanawia co innego (widać na Twoim firlmie), bo sam z tego często korzystam jadac spokojnie.

        >Dojezdzam do swiatel.
        >Na lewmym pasie spora kolejka, prawy prawie pusty lub z jedna ciezarowka.
        >Zjezdzam oczywiście na prawy... auta zaczynają ruszac.
        >Na prawym wolno ale tylko jedno lub dwa wiec male opóźniania w rekacji na zielolone swiatlo, na lewnym znacznie więcej.

        tak i dlatego właśnie omijam kolejkę

        >Efekt jest taki, ze tu za skrzyżowaniem znow jestm na lewym pasie, tylko wlasnie wyprzedziłem z 10 aut.... o co kaman?
        Nie ma chyba na filmie sceny gdzie po światłach wjeżdżałbym na lewy

        >Czemu prawy jest często pusty???
        Bo ścigantom z lewego wydaje się że będąc na lewym wyprzedzą tych z prawego (bo z góry zakładają ze tamci wolniejsi ) i nic im nie przeszkadza ze wyprzedzania tego będą musieli dokonać ze startu zatrzymanego. I rzecywiście czasem udaje im się, ale jest to zachowanie karygodne
        --
        Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
        • rysiekk111 napisał:

          > Tematu głębszej psychoanalizy ścigantów, z troski o grzeczność przynajmniej teg
          > o watku, nie pogłębię..choć palce przy klawiaturze mnie świerzbią

          Alez prosze.. nie krepuj sie.....
          Dopisz jeszcze, ze jak ktos jezdzi szybko to na pewno zlodziej i pijak, bo kazdy pijak to zlodziej... ta sama logika!

          > oczywiscie, bo to miał być film pokazujący sytuacje modelowe, do czego należy z
          > mierzać w patologiczym otoczeniu.

          Ty to biedny jestes... wszedzie patologia... ale faktu, ze sam zmuszasz innych do lamania prawa i narzucasz innym (i to na dordze) swoja filozofie to juz nie zauwazasz (patrz post wyzej gdzie pytales o konkretne przyklady).

          > W innych sytuacjach po prostu dotoczyłem sie
          > do końca kolejki bo na niektórych światłach były b. długie czerwone, tylko że
          > to rozwlekłoby film

          Tez na lewym pasie, po to by potem zjechac na prawy?


          > >Sam bardzo czesto jezdze Katowice - Bielsko -Katowice. Ot... dwupasmowka j
          > akich duzo. Co chwile 70km/h bo pasy dla pieszych lub swiatla.
          > Też tam jeżdżę i z uwagi na wieksza czestość świateł niż na trasie warszawskiej
          > tym bardziej defenzywny styl jest tam wskazany. Film niebawem

          Juz sie nie moge doczekac!

          > >Tam gdzie nie ma ograniczenia jade 100 - 105km/h (rzadko zdarza mi się tam
          > jechać dużo szybciej niż wolno i to pomimo, że wiem gdzie "stoja").
          > >Dojezdzajac do swiatel, jeśli widze, ze sa puste (tzn. zielone pali się ju
          > ż jakiś czas) wtedy zwalniam do 68-70km/h i jestem gotowy do mocniejszego hamow
          > ania w każdym momecie.
          > >Z reguly zresztą hamowaniem się konczy.

          > no właśnie

          Nic no wlasnie... inne mozliwosci sa nastepoujace.

          Zjachac komus pod maske na lewym pasie i hamowac (moze we mnie nie trafi), hamowac mocno wczesniej a potem sie toczyc na prawym pasie (liczac, ze TIR mnie nie trafi).
          W efekcie i tak stanac na swiatlach bo z reguly sa dlugie....

          > No właśnie "być może". film jest dla tych którzy chcą wogóle probować zachować
          > płynność

          Film raczej jest dla tych, ktorzy chca wiedziec jak nie jezdzic. Plynnosc a blokowanie pasow ruchu i wymuszanie zachowan to nie to samo....

          Plynnosc, to jazda ze stala predkoscia i ewentualnie przyspieszanie gdy jestes przy swiatlach i chcesz przeskoczy - wtedy (caly czas 50km/h - 70km/h) jestes eko. A nie jak co chwile zwalniasz i przyspieszasz, do tego blokujac innych. Przypsieszanie z 70 do 100 jest tak samo szkodiliwe.... jezdz caly czas 50 - 70 to bedzie prawdziwy ekodriving... tylko odwal sie sie od lewego pasa...

          > Jezeli jest łagodne zwolnienie (luz albo zmniejszeniie siły ) to nie ma zamiesz
          > ania w sensie ze ktoś musi hamować..a że szybkowściekłym coś nie pasi - trudno

          Na luzie sie nie jezdzi - same swietne rady....

          > tak i dlatego właśnie omijam kolejkę

          Tylko Ty raczej zjezdzasz na pas lewy a nie prawy.... i hamujesz a nie przyspieszasz. Na tym polega roznica...

          > Nie ma chyba na filmie sceny gdzie po światłach wjeżdżałbym na lewy

          No wlasnie - to skoro po swiatlach nie wiezdzasz na lewy to przed swiatlami tym bardziej sie od niego odstosunkuj.... patrz p 2 w mailu wyzej... Ci co jechali za toba, kiedy ty prawie wyprzedziles autobus na pewno byli zadowoleni i pelni zachwytu na eko-jazda....

          > >Czemu prawy jest często pusty???
          > Bo ścigantom z lewego wydaje się że będąc na lewym wyprzedzą tych z prawego (bo
          > z góry zakładają ze tamci wolniejsi ) i nic im nie przeszkadza ze wyprzedzania
          > tego będą musieli dokonać ze startu zatrzymanego. I rzecywiście czasem udaje i
          > m się, ale jest to zachowanie karygodne

          Karygodne to jest to co widzialem na fimie... moim zdaniem wynika to z faktu, ze ludzie tak jak ty (punt pierwszy i pozostale) maja innych gdzies.

          Ja jade i kropka. ty srdokowym (p1) albo hamujesz na lewym pasie (pozostale punkty) inni nie zmieniaja pasow - jestescie siebie warci.
          Dodatkowo pewnie spory % kierowcow nadal jest zestresowanych pomyslem o dowolnym manewrze na drodze, wiec jak juz jakims pasem zaczna jechac to jada nim do konca....

          --
          Pozdrawiam,
          G.
          hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
          • galtomone napisał:

            > Dopisz jeszcze, ze jak ktos jezdzi szybko to na pewno zlodziej i pijak, bo kazd
            > y pijak to zlodziej... ta sama logika!
            Gdy jedzie szybko w sytuacji gdy wiadomo ze bez sensu to na pewno szkodnik

            > > W innych sytuacjach po prostu dotoczyłem sie
            > > do końca kolejki bo na niektórych światłach były b. długie czerwone, tyl
            > ko że
            > > to rozwlekłoby film
            >
            > Tez na lewym pasie, po to by potem zjechac na prawy?

            oczywiscie że nie . Widać wyraźnie ze wjazd na lewy następuje tylko wtedy gdy wiadomo, że doprowadzi do płynnego przejazdu i jest warunkiem koniecznym tej płynności

            > Nic no wlasnie... inne mozliwosci sa nastepoujace.
            >
            > Zjachac komus pod maske na lewym pasie i hamowac (moze we mnie nie trafi), hamo
            > wac mocno wczesniej a potem sie toczyc na prawym pasie (liczac, ze TIR mnie nie
            > trafi).
            nie trzeba hamować mocno lecz łagodnie zwalniać. Natomaist faktem jest ze gdy już widać że czerwone to lepiej hamowac wczesniej i sie dotaczać bo wtedy jest szansa na przejazd z predkoscią > zera

            > Plynnosc, to jazda ze stala predkoscia i ewentualnie przyspieszanie gdy jestes
            > przy swiatlach i chcesz przeskoczy - wtedy (caly czas 50km/h - 70km/h) jestes
            > eko. A nie jak co chwile zwalniasz i przyspieszasz, do tego blokujac innych.
            Wiekosć moich zwolnień i przespieszeń była mniejsza niż u tych innych

            >Przypsieszanie z 70 do 100 jest tak samo szkodiliwe....
            o szkodliwosci decyduje wielkość sił i to czy uzyskana energia nie będzie zmarnowana na hamowanie

            > jezdz caly czas 50 - 70 t
            > o bedzie prawdziwy ekodriving... tylko odwal sie sie od lewego pasa...
            Owszem , do czasu póki mi go nie zablokują


            > Tylko Ty raczej zjezdzasz na pas lewy a nie prawy.... i hamujesz a nie przyspie
            > szasz. Na tym polega roznica...
            hamuję gdy jest to konieczne by w chwili t0 mieć wiekszą predkość, co przekracza rozumki wściekłych

            > No wlasnie - to skoro po swiatlach nie wiezdzasz na lewy to przed swiatlami tym
            > bardziej sie od niego odstosunkuj.... patrz p 2 w mailu wyzej... Ci co jechali
            > za toba, kiedy ty prawie wyprzedziles autobus na pewno byli zadowoleni i pelni
            > zachwytu na eko-jazda....
            Obiektywnie nie ponieśli szkody. Przejechali płynnie zamiast ruszać z miejsca za golfem.
            Frustracje wynikają z ich podejścia, które se powinni zmienić
            --
            Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
    • Inny przykład (z łopatologicznym wytłumaczeniem), dla tych którzy jeszcze nie załapali:

      eko-jazda.info/244/video-plynniej-szybciej/
    • 1. Zdaniem Rysia:
      - należy zmienić pas przed skrzyżowaniem na lewy, nawet jeśli jeszcze 500m prawego pozostaje wolne, niezależnie od rozwijanej właśnie prędkości i tego, czy ktoś lewym nie jedzie szybciej.
      - do skrzyżowania najlepiej dojechać na luzie, a nie hamować silnikiem, redukując kolejno biegi (wbrew pozorom, przy odpowiednio dobranych przełożeniach można zwolnić na dystansie około 200m - 250m z niecałych 80km/h do "ledwo się toczę", nie używając przy tym ani hamulca, ani nie spalając benzyny)
      - każdy kto szybszy od Rysia to szkodnik, a szkodniki na swej drodze Rysio tępi, choćby jechały ciężarówką z kagańcem albo osobówką z przyczepą kempingową.

      2. VIP z Balic i Klemens bronią Rysia.

      3. Galtom woła o rozsądek.

      4. Ja, do.ki i swan_ganz mamy na temat Rysia zdanie nawet gorsze, niż na temat tych "szybkowściekłych"
      --
      Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
      • Zdrowie jest wazniejsze.
        • Widzisz. Zdrowie zdrowiem, ale jak ci taki Rysiu kiedys wyjedzie,to caly spokoj wewnetrzny szlag trafi.
          PS brakuje znakow diakrytycznych,za co przepraszam.
          --
          Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • > Widzisz. Zdrowie zdrowiem, ale jak ci taki Rysiu kiedys wyjedzie,to caly spokoj
            > wewnetrzny szlag trafi.

            To wtedy go szybko wyprzedź z prawej i zatrzymaj się na światłach, które za sekundę zmienią się na zielone i będziesz mógł przyspieszać od zera - od razu poczujesz się lepiej. Już starożytni mistrzowie zen polecali zatrzymywanie się i rozpędzanie jako niezwykle skuteczną walkę ze stresem.

            --
            hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
            • klemens1 napisał:

              > To wtedy go szybko wyprzedź z prawej i zatrzymaj się na światłach, które za sek
              > undę zmienią się na zielone i będziesz mógł przyspieszać od zera - od razu pocz
              > ujesz się lepiej.

              Ostatni zestaw klocków w BMW założyłem 70 tysięcy km temu.
              Jeszcze bardziej "są" niż ich już "nie ma".
              To chyba mówi, jak jeżdżę.

              > Już starożytni mistrzowie zen polecali zatrzymywanie się i ro
              > zpędzanie jako niezwykle skuteczną walkę ze stresem.

              Wrzucać na luz (a gość kiedyś pytał się tu o zasadność wyłączania silnika!) i toczyć się na lewy pas też nie jest zbyt rozsądnym wyjściem... zwłaszcza, gdy tym lewym jadą szybsi od nas.
              Ja wolę jechać "swoje" a po zauważeniu przeszkody z dużej odległości hamować silnikiem.


              --
              Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
              • > Wrzucać na luz (a gość kiedyś pytał się tu o zasadność wyłączania silnika!) i t
                > oczyć się na lewy pas też nie jest zbyt rozsądnym wyjściem... zwłaszcza, gdy ty
                > m lewym jadą szybsi od nas.

                Cały problem w tym, że tak naprawdę oni wcale nie są szybsi - ale trzeba na to spojrzeć z perspektywy dłuższej niż 3 sekundy.
                Bo zauważ, że rysiowa jazda jest traktowana tak, jakby na pustej po horyzont 2-pasmówce wjechał na lewy pas i zwalniał, mimo że inni jadą za nim.

                --
                hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                • klemens1 napisał:

                  > Cały problem w tym, że tak naprawdę oni wcale nie są szybsi - ale trzeba na to
                  > spojrzeć z perspektywy dłuższej niż 3 sekundy.
                  > Bo zauważ, że rysiowa jazda jest traktowana tak, jakby na pustej po horyzont 2-
                  > pasmówce wjechał na lewy pas i zwalniał, mimo że inni jadą za nim.

                  1. Jak ktos ma na liczniku 90km/h a rysio 40km/h to faktycznie jedzie wolniej! Super.
                  2. Rysiowa jazda (pusta droga po horyzont i zjazd na lewy pas) niestety miejscami taka jest czego ani Ty a ni on nie chcecie przyjac do wiadomosci, pomimo faktu, ze zwraca wam na tro uwage wiekszosc.


                  --
                  Pozdrawiam,
                  G.
                  hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
          • Mnie nie chce sie filmowac tego, co czasem widuje.
            Odpuszczam po prostu.
            Wlaczam muzyke i jade sobie spokojnie.

            Nich sie "porabani" sami ze soba mecza.
          • Przeciez normalnie... jak na pustej drodze ze swiatlami, ktoś by mi się wpierdzielil na lewy pas, whamowal mnie a potem zaczal mi wmawiać, ze to dla mojego dobra to chyba normalnie bym się bardzo zdenerwowal i mogl niekontrolowane ruchy rekami wykonywać.

            Rysio - proszę, nie krec filmu na tracie K-ce - Bielsko. Bo może się spotkamy i po co nam to?
            --
            Pozdrawiam,
            G.
            hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
            • galtomone napisał:

              > Przeciez normalnie... jak na pustej drodze ze swiatlami, ktoś by mi się wpierdz
              > ielil na lewy pas, whamowal mnie a potem zaczal mi wmawiać, ze to dla mojego do
              > bra to chyba normalnie bym się bardzo zdenerwowal i mogl niekontrolowane ruchy
              > rekami wykonywać.
              >
              > Rysio - proszę, nie krec filmu na tracie K-ce - Bielsko. Bo może się spotkamy i
              > po co nam to?

              Właściwie to nie zauważyłem, czy też nie odniosłeś się wprost to faktu, że sposobem Ryśka skrzyżowanie przejeżdża się szybciej niż robią to lemingi?
            • galtomone napisał:

              > Przeciez normalnie... jak na pustej drodze ze swiatlami, ktoś by mi się wpierdz
              > ielil na lewy pas, whamowal mnie a potem zaczal mi wmawiać, ze to dla mojego do
              > bra to chyba normalnie bym się bardzo zdenerwowal i mogl niekontrolowane ruchy
              > rekami wykonywać.

              Nawet, jeżeli to faktycznie byłoby dla twojego dobra? W tym przypadku - dla szybszego pokonania trasy?
              Ty nawet nie przyjmujesz scenariusza, że mógłbyś zrozumieć to, co ci "wmawia".

              --
              hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
              • klemens1 napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > Przeciez normalnie... jak na pustej drodze ze swiatlami, ktoś by mi się w
                > pierdz
                > > ielil na lewy pas, whamowal mnie a potem zaczal mi wmawiać, ze to dla moj
                > ego do
                > > bra to chyba normalnie bym się bardzo zdenerwowal i mogl niekontrolowane
                > ruchy
                > > rekami wykonywać.
                >
                > Nawet, jeżeli to faktycznie byłoby dla twojego dobra? W tym przypadku - dla szy
                > bszego pokonania trasy?

                Moze zaczne Ci zabierac 90% dochodow... dla twojego dobra!!! Bedziesz miec dostatnia emeryture. OK?

                > Ty nawet nie przyjmujesz scenariusza, że mógłbyś zrozumieć to, co ci "wmawia".
                Rozumiesz moj scenariusz... teraz bedziesz zyl bardziej ubogo (wolniej jechal bo ja tak uwazam, ze tak dla ciebie jest lepiej), ale w ogolonym rozrachunku srednia wyjdzie Ci na plus, bedzie ci sie zylo dostatnio (szybciej dojedziesz).

                Moze daj ludziom decydowac co jest dla nich dobre i wazne w danym momencie... czy tez slyszysz glosy, ktore Ci mowia ze jestes wybrany????
                --
                Pozdrawiam,
                G.
                hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                • > Moze zaczne Ci zabierac 90% dochodow... dla twojego dobra!!! Bedziesz miec dost
                  > atnia emeryture. OK?

                  Analogia do dupy.
                  1. Przejazd kilkusetkilometrowym odcinkiem to nie całe życie.
                  2. Jeżeli zabierzesz mi 90% dochodów, to nie będę ich miał teraz. Jeżeli zwolnię wcześniej przed światłami, to co konkretnie tracę?

                  > Ergo - ze sklepu z towarem pewnie tez bys wyszedl tylem, do tak do domu dojdzie
                  > sz szybciej, niz przechodzac przez kasy...

                  Jeszcze raz:
                  Co straciłby hamujący za Ryśkiem?
                  Co straciłby sklep?

                  Nie wymyślaj już więcej analogii - to też trzeba umieć robić.

                  > Moze daj ludziom decydowac co jest dla nich dobre i wazne w danym momencie

                  OK - co jest dobre dla tych, którzy się bez sensu zatrzymują na czerwonym, w wyniku czego wolniej przejeżdżają skrzyżowanie i blokują szybszych? Podaj jedną rzecz, którą zyskują czyniąc to co czynią.

                  Dlaczego szybszy ma prawo być blokowany, a wolniejszy już nie?
                  Dlaczego szybszemu nie wolno jechać lewym pasem, a wolniejszemu - jak najbardziej?
                  Bo wg co poniektórych szybszym jest ten, co bez sensu się zatrzymuje i startuje od zera, a nie ten, który cały ten odcinek przejeżdża szybciej?

                  > > Cały problem w tym, że tak naprawdę oni wcale nie są szybsi - ale trzeba na to
                  > > spojrzeć z perspektywy dłuższej niż 3 sekundy.

                  > 1. Jak ktos ma na liczniku 90km/h a rysio 40km/h to faktycznie jedzie wolniej! Super.

                  Doczytaj wyróżniony fragment.

                  > 2. Rysiowa jazda (pusta droga po horyzont i zjazd na lewy pas) niestety miejscami taka jest
                  > czego ani Ty a ni on nie chcecie przyjac do wiadomosci, pomimo faktu, ze zwraca wam na
                  > tro uwage wiekszosc.

                  Horyzont jest dalej niż 400m.

                  > > To drugie. Zdarza mu się też hamować na prawym.
                  >
                  > Twierdzisz, ze robi postepy i kiedys nadejdzie czas, ze nie bedzie bez powodu h
                  > amowal na lewym???

                  Po pierwsze - ma powód żeby hamować, po drugie - ten powód nie wynika z tego, że jedzie lewym, po trzecie - mowa była o rzekomej korelacji położenia pasa ruchu i rysiowego hamowania.

                  > Zatem kolejna rada - obaj trzymajcie sie tylko lewego non stop - im mniej skrecania kierownica tym mniej
                  > opony sie scieraja... a przeciez skoro hamowanie nie ma znaczenia to jazda tym bardziej....

                  Twoje myślenie jest wyjątkowo płytkie. Nie jest istotne, czy ktoś hamuje, czy przyspiesza, czy robi kupę. Jeżeli przejeżdża dany odcinek w możliwie najszybszy sposób, to ma prawo korzystać z lewego pasa.

                  > > W sytuacjach na filmie zjechanie na lewy pas i zwolnienie w rysiowym wykonaniu
                  > > to najszybszy sposób przejechania danego odcinka.
                  >
                  > I to ma byc tlumaczenie dla lamania przpisow???

                  Rysiekk nie złamał żadnego przepisu - jechał lewym pasem najszybciej, jak się dało i zawsze wtedy, gdy na prawym była większa kolejka lub wolno rozpędzający się pojazd.

                  --
                  hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                  • Ty naprawde uwazasz, ze masz prawo decydowac za innych co jest dla nich lepsze???????

                    klemens1 napisał:

                    > > Moze zaczne Ci zabierac 90% dochodow... dla twojego dobra!!! Bedziesz mie
                    > c dost
                    > > atnia emeryture. OK?
                    >
                    > Analogia do dupy.
                    > 1. Przejazd kilkusetkilometrowym odcinkiem to nie całe życie.
                    > 2. Jeżeli zabierzesz mi 90% dochodów, to nie będę ich miał teraz. Jeżeli zwolni
                    > ę wcześniej przed światłami, to co konkretnie tracę?

                    Tu nie ma znaczenia analogia (mialem nadzieje, ze zrozumiesz sam mechanizm - widac nie dotarlo). Tak jak ja nie mam zadnego prawa decydowac o tym co jest dla Ciebie dobre lub zle, tak ty nie mozesz a priori zakladac, ze wiesz co jest lepsze dla innych i narzucac im na drodze swojej woli.

                    Zgadzasz sie z tym czy nie???

                    > > Ergo - ze sklepu z towarem pewnie tez bys wyszedl tylem, do tak do domu d
                    > ojdzie
                    > > sz szybciej, niz przechodzac przez kasy...
                    >
                    > Jeszcze raz:
                    > Co straciłby hamujący za Ryśkiem?
                    > Co straciłby sklep?

                    To czy i jaka strtare ponisi zmuszony do hamowania nie ma znaczenia!!!!! Chodzi o fakt!
                    Jesli chcesz kogos czegos uczyc to najpier naucz sie sam!

                    Identycznie tlumaczenia moga byc ze strony blokowaczy pasow w przypadku korka i dyskusji o jezdzie na suwak. Nie masz zadnego prawa w ten sposob tresowac innych i koniec. Jesli to do ciebie nie dociera to sie poddaje.

                    > > Moze daj ludziom decydowac co jest dla nich dobre i wazne w danym momenci
                    > e
                    >
                    > OK - co jest dobre dla tych, którzy się bez sensu zatrzymują na czerwonym, w wy
                    > niku czego wolniej przejeżdżają skrzyżowanie i blokują szybszych?

                    Moga sie bezpiecznie w jajka podrapac - zadowolony z odpowiedzi????
                    Co cie to obchodzi??? Moze maja potrzebe stania na swiatlach, moze lubia... co ty jestes - jury jakies do oceny zachowan na drodze?

                    Jak cie to gnebi to stan na swiatlach ktoregos dnia, z krzeselkiem i puytaj kazdego co sie zatrzyma...

                    > Dlaczego szybszy ma prawo być blokowany, a wolniejszy już nie?

                    Bo ktos wymyslil swiatla na skrzyzowaniach, to one sa powodem tego ze auta stoja... jesli Wam z rysiem to nie odpowiada to albo nie jezdzijcie autami albo jedzijcie tam gdzie swiatel nie ma.

                    > Dlaczego szybszemu nie wolno jechać lewym pasem, a wolniejszemu - jak najbardzi
                    > ej?

                    ???????????? Wlasnie o to chodzi ze rysio nie jedzie szybciej tylko wolniej a pas blokuje.... to co jest km dalej nie ma tu zandego zwiazku z ta syytuacja. Bop dokladnie tak samo mozna by napisac, ze z Warszawy jade lewym pasem bo w Krakowie skrecam w lewo....

                    Nie zjezdza sie na lewy pas tak wczesnie jak rys, tylko po to by zaczac hamowac... skoro mozna hamowac na prawym pasie... a to czy na lewym ktos go mnieczy nie... czy bedzie potem stal czy nie jest zupelnie bez zwiazku.

                    > Bo wg co poniektórych szybszym jest ten, co bez sensu się zatrzymuje i startuje
                    > od zera, a nie ten, który cały ten odcinek przejeżdża szybciej?

                    Wg mnie szybszym jest ten, ktory ma na predkosciomierzu wyzsza predkosc chwilowa.
                    Tu nie ma nad czym dyskutowac....

                    > > > Cały problem w tym, że tak naprawdę oni wcale nie są szybsi - ale t
                    > rzeba na to
                    > > > spojrzeć z perspektywy dłuższej niż 3 sekundy.

                    Tego nie wiesz... jak rys ma srednia 40km/h i sobie plynnie jedzie (skutecznie utrudniajac innym zycie) tak 100km to zeby sie skichal, nie bedzie miec sredniej goscia ktory jedzie odcinek 5 km z predkoscia 100km i lapia go jedne swiatla.

                    A ty i on nie wiesz skad i dokad jada te auta (inne), po co, po co staja (odp. patrz wyzej) wiec wysnowanie takich wniskow, ze im pomagacie jest troche za dalekie.

                    Poza tym wracamy do kwesti podstawowych, ktore caly czas omijasz.
                    Jest w PL ruch prawostronny i obowiazek jazdy prawym pasem czy nie?
                    Mozna innym narzucac wlasna filozofie jazdy na drodze czy nie???

                    > > 2. Rysiowa jazda (pusta droga po horyzont i zjazd na lewy pas) niestety m
                    > iejscami taka jest
                    > > czego ani Ty a ni on nie chcecie przyjac do wiadomosci, pomimo faktu, ze
                    > zwraca wam na
                    > > tro uwage wiekszosc.
                    >
                    > Horyzont jest dalej niż 400m.

                    Rozum najwyrazniej tez... i jak horyzon pozostaje dla niektorych nieosiagalny....

                    > > > To drugie. Zdarza mu się też hamować na prawym.
                    > >
                    > > Twierdzisz, ze robi postepy i kiedys nadejdzie czas, ze nie bedzie bez po
                    > wodu h
                    > > amowal na lewym???
                    >
                    > Po pierwsze - ma powód żeby hamować,

                    No wlasnie z tego co widzialem nie ma - i tu jest pies pogrzebany.
                    W moje ocenie, ze takie manewry powinien zarobic mandat.

                    > > Zatem kolejna rada - obaj trzymajcie sie tylko lewego non stop - im mniej
                    > skrecania kierownica tym mniej
                    > > opony sie scieraja... a przeciez skoro hamowanie nie ma znaczenia to jazd
                    > a tym bardziej....

                    > Twoje myślenie jest wyjątkowo płytkie. Nie jest istotne, czy ktoś hamuje, czy p
                    > rzyspiesza, czy robi kupę. Jeżeli przejeżdża dany odcinek w możliwie najszybszy
                    > sposób, to ma prawo korzystać z lewego pasa.

                    To co napisales nie ma znaczenia. Zapominasz ciagle o kwestii podstawoej - PRAWIE O RUCHU DROGOWYM, ktore rys lamie . W tym swietle cala reszta nie ma najmniejszego znaczenia.
                    Mozna by mu to wybaczyc, bo nikt nie jest idealny, gdyby nie jeden drobny szczegol - usiluje wmaiwac innym, ze to co pokazuje na filmach jest dobre. Nie jest.

                    > > > W sytuacjach na filmie zjechanie na lewy pas i zwolnienie w rysiowy
                    > m wykonaniu
                    > > > to najszybszy sposób przejechania danego odcinka.
                    > >
                    > > I to ma byc tlumaczenie dla lamania przpisow???
                    >
                    > Rysiekk nie złamał żadnego przepisu

                    ZObacz sobie ten film jeszcze kilka razy bo glupoty piszesz....
                    Dwa puste pasy a Rys wali na lewy i zwalnia.

                    - jechał lewym pasem najszybciej, jak się dało i zawsze wtedy, gdy na prawym była większa kolejka lub wolno rozpędzający się pojazd.

                    No wlasnie nie zawsze...

                    Na prawym pewnie tez pedzil tak szybko jak sie dalo i dlatego wszyscy go wyprzedzali....

                    BZDURY, BZDURY, BZDURY!!!!

                    Mnie juz temat znudzil bo pisze ci juz setny raz jak chlopu w rowie a ty ciagle swoje o szybciej przejeachanym odcinku... a to nie ma znaczenia.

                    EOT

                    --
                    Pozdrawiam,
                    G.
                    hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                    • > Ty naprawde uwazasz, ze masz prawo decydowac za innych co jest dla nich lepsze?
                      > ??????

                      A inni mają prawo decydować co jest dla mnie lepsze? Zwłaszcza gdy
                      sami jeżdżą bezradnie i sobie szkodzą?
                      Bo co niby zyskują na zatrzymywaniu się na czerwonym i rozpędzaniu?
                      Konkretnie - co?

                      > Identycznie tlumaczenia moga byc ze strony blokowaczy pasow w przypadku korka i
                      > dyskusji o jezdzie na suwak. Nie masz zadnego prawa w ten sposob tresowac inny
                      > ch i koniec.

                      W tym przypadku "tresowani" faktycznie tracą, więc to znowu błędna
                      analogia. BTW. ja jeżdżę na suwak.

                      > > Dlaczego szybszy ma prawo być blokowany, a wolniejszy już nie?
                      >
                      > Bo ktos wymyslil swiatla na skrzyzowaniach, to one sa powodem tego ze auta stoj
                      > a...

                      I dlatego szybsi mają być blokowani przez wolniejszych?

                      > > Dlaczego szybszemu nie wolno jechać lewym pasem, a wolniejszemu - jak najbardzi
                      > > ej?
                      >
                      > ???????????? Wlasnie o to chodzi ze rysio nie jedzie szybciej tylko wolniej

                      Skup się na jednym oczywistym fakcie: rysio
                      jedzie szybciej w perspektywie dłuższej niż 3 sekundy.
                      Po przejechaniu świateł jest szybszy - a liczy się efekt końcowy, a
                      nie chwilowy. Nie tylko w jeździe samochodem.

                      > Wg mnie szybszym jest ten, ktory ma na predkosciomierzu wyzsza predkosc chwilow
                      > a.
                      > Tu nie ma nad czym dyskutowac....

                      Żeś przywalił - tekst miesiąca.
                      Musisz się jeszcze dużo nauczyć o jeździe samochodem.
                      Obserwując twoje naiwne podejście choćby do tej kwestii, zaczynam
                      rozumieć, dlaczego uważasz za takiego samego pirata tego jadącego i 70
                      i 140 na ograniczeniu do 50.

                      > Poza tym wracamy do kwesti podstawowych, ktore caly czas omijasz.
                      > Jest w PL ruch prawostronny i obowiazek jazdy prawym pasem czy nie?
                      > Mozna innym narzucac wlasna filozofie jazdy na drodze czy nie???

                      To nie jest filozofia, tylko fakt - rysiekk był najszybszy. Chwilowo
                      szybsze głupki było de facto wolniejsze.

                      > > Horyzont jest dalej niż 400m.
                      >
                      > Rozum najwyrazniej tez... i jak horyzon pozostaje dla niektorych nieosiagalny..

                      Dotyczy to zwłaszcza tych, co pędzą do tych oddalonych o 400m świateł,
                      bo pewnie szybciej dojadą. Tak im podpowiada światły rozum.

                      > > Po pierwsze - ma powód żeby hamować,
                      >
                      > No wlasnie z tego co widzialem nie ma

                      Czyli powinien zapie...ć do świateł i się na nich zatrzymać, jak
                      pozostałe głupki?

                      > ZObacz sobie ten film jeszcze kilka razy bo glupoty piszesz....
                      > Dwa puste pasy a Rys wali na lewy i zwalnia.

                      Podaj czas na filmie.

                      > Mnie juz temat znudzil bo pisze ci juz setny raz jak chlopu w rowie a ty ciagle
                      > swoje o szybciej przejeachanym odcinku... a to nie ma znaczenia.

                      A co wg ciebie ma znaczenie? Zatrzymywanie się bez sensu czy jak
                      najszybsze osiągnięcie celu?

                      > EOT

                      Może to i lepiej, bo jesteś wyjątkowo oporny. Hit miesiąca to
                      stwierdzenie, że liczy się tylko chwilowa prędkość. Chwilowe spalanie
                      pewnie też.

                      --
                      hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                      • klemens1 napisał:

                        > A inni mają prawo decydować co jest dla mnie lepsze? Zwłaszcza gdy
                        > sami jeżdżą bezradnie i sobie szkodzą?
                        > Bo co niby zyskują na zatrzymywaniu się na czerwonym i rozpędzaniu?
                        > Konkretnie - co?

                        To nie ma nic do rzeczy. Tlumaczenie, ze ja robie zle bo inni robia zle to w przedszkolu jest OK.
                        Co wiecej, ci inni stojac na swiatlach nie lamia przepisow. Czujesz roznice?

                        > Skup się na jednym oczywistym fakcie: rysio
                        > jedzie szybciej w perspektywie dłuższej niż 3 sekundy.

                        Dla faktu lamania przpisow jest to bez znaczenia.

                        > > Wg mnie szybszym jest ten, ktory ma na predkosciomierzu wyzsza predkosc c
                        > hwilow
                        > > a.
                        > > Tu nie ma nad czym dyskutowac....

                        > Żeś przywalił - tekst miesiąca.

                        Ok, rozumiem ze w Twoim swiecie jak linik pokazuje 40km/h to sie jedzie szybciej niz jak pokazuje 100. Z taka logika trudno dyskutowac (podobie jak z faktami wyzej, ktorych ciagle nie przyjmujesz do wiadomosci).

                        > Musisz się jeszcze dużo nauczyć o jeździe samochodem.
                        > Obserwując twoje naiwne podejście choćby do tej kwestii, zaczynam
                        > rozumieć, dlaczego uważasz za takiego samego pirata tego jadącego i 70
                        > i 140 na ograniczeniu do 50.

                        Skala wystepku jest rozna... ale nie zmienia to faktu, ze obaj dostana mandate bo na niego zasluzyli. Ja bym wolal, zeby ludzie wszyscy - jezdzili zgodnie z przepisami a nie, zebym czesci musial sie troche mniej bac.

                        >
                        > > Poza tym wracamy do kwesti podstawowych, ktore caly czas omijasz.
                        > > Jest w PL ruch prawostronny i obowiazek jazdy prawym pasem czy nie?
                        > > Mozna innym narzucac wlasna filozofie jazdy na drodze czy nie???
                        >
                        > To nie jest filozofia, tylko fakt - rysiekk był najszybszy. Chwilowo
                        > szybsze głupki było de facto wolniejsze.

                        Nie odpowiedzials, jak zwykle...

                        > > > Po pierwsze - ma powód żeby hamować,
                        > >
                        > > No wlasnie z tego co widzialem nie ma
                        >
                        > Czyli powinien zapie...ć do świateł i się na nich zatrzymać, jak
                        > pozostałe głupki?

                        Powinien nie zjezdzac na LEWY PAS MAJAC PRAWY PUSTY - tak trudno zrozumiec slowo pisane???

                        >
                        > > ZObacz sobie ten film jeszcze kilka razy bo glupoty piszesz....
                        > > Dwa puste pasy a Rys wali na lewy i zwalnia.
                        >
                        > Podaj czas na filmie.

                        Juz podawalem - 5 konkretnych przykladow a w kolejnych postach jeszcze podawalem ci link do tego postu.. udales ze nie widzisz. Teraz sam sobie szukaj, mnie sie juz nie chce.
                        I tak nie odpowiesz jak na pytanie wyzej... a oczekiwalem prostego TAK/NIE.

                        > A co wg ciebie ma znaczenie?

                        Lamanie przpisow lub nie.

                        > Może to i lepiej, bo jesteś wyjątkowo oporny. Hit miesiąca to
                        > stwierdzenie, że liczy się tylko chwilowa prędkość. Chwilowe spalanie
                        > pewnie też.

                        A jak gdzies sie wyrazilem w ten sposob??????? Dopowiadasz sobie (jak zwykle).
                        Stwierdzilem fakt bezwzgledny (to ty usilujesz dyskutowac z fizyka) - ze majac na liczniku 100 jedzie sie szybciej niz majac 40. I nic ponad to... to dorobiles do tego jakas chora odpowiedz...

                        Teraz juz na serio EOT bo nie ma o czym dalej pisac.
                        --
                        Pozdrawiam,
                        G.
                        hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                        • > > Bo co niby zyskują na zatrzymywaniu się na czerwonym i rozpędzaniu?
                          > > Konkretnie - co?
                          >
                          > To nie ma nic do rzeczy. Tlumaczenie, ze ja robie zle bo inni robia zle to w pr
                          > zedszkolu jest OK.

                          Pytam konkretnie, co zyskują na zatrzymaniu się na czerwonym i rozpędzaniu.

                          > Co wiecej, ci inni stojac na swiatlach nie lamia przepisow. Czujesz roznice?

                          Rysiekk też nie łamie przepisów. Jedzie najszybciej, jak to jest
                          możliwe w takich warunkach.

                          > Ok, rozumiem ze w Twoim swiecie jak linik pokazuje 40km/h to sie jedzie szybcie
                          > j niz jak pokazuje 100.

                          W moim świecie, jeżeli jadę 40, po czym za kilkadziesiąt metrów na
                          zielonym rozpędzam się do 100, to jadę szybciej niż ktoś hamujący na
                          50m ze 100 do 0, po czym rozpędzający się od 0 do 100.

                          > > > Poza tym wracamy do kwesti podstawowych, ktore caly czas omijasz.
                          > > > Jest w PL ruch prawostronny i obowiazek jazdy prawym pasem czy nie?
                          > > > Mozna innym narzucac wlasna filozofie jazdy na drodze czy nie???
                          > >
                          > > To nie jest filozofia, tylko fakt - rysiekk był najszybszy. Chwilowo
                          > > szybsze głupki było de facto wolniejsze.
                          >
                          > Nie odpowiedzials, jak zwykle...

                          Odpowiedziałem - to nie jest filozofia.
                          Co do pasa - tak, jest taki obowiązek. Dziwne jednak, żeby dotyczył on
                          kogoś, kto jest najszybszy na skrzyżowaniu.

                          > > > > Po pierwsze - ma powód żeby hamować,
                          > > >
                          > > > No wlasnie z tego co widzialem nie ma
                          > >
                          > > Czyli powinien zapie...ć do świateł i się na nich zatrzymać, jak
                          > > pozostałe głupki?
                          >
                          > Powinien nie zjezdzac na LEWY PAS MAJAC PRAWY PUSTY - tak trudno zrozumiec slow
                          > o pisane???

                          NIE MIAŁ PUSTEGO PRAWEGO PASA - dalej coś na nim stało. Najszybsze
                          przejechanie tego odcinka polegało tylko na jeździe lewym i
                          wcześniejszym zwolnieniu.
                          I wracając do tematu: MIAŁ POWÓD żeby hamować.

                          > I tak nie odpowiesz jak na pytanie wyzej... a oczekiwalem prostego TAK/NIE.

                          Jak zobaczę na filmie, że tak było, to odpowiem.

                          > > A co wg ciebie ma znaczenie?
                          >
                          > Lamanie przpisow lub nie.

                          Nie jest łamaniem przepisów jak najszybsza jazda lewym pasem.

                          > > Może to i lepiej, bo jesteś wyjątkowo oporny. Hit miesiąca to
                          > > stwierdzenie, że liczy się tylko chwilowa prędkość. Chwilowe spalanie
                          > > pewnie też.
                          >
                          > A jak gdzies sie wyrazilem w ten sposob??????? Dopowiadasz sobie (jak zwykle).

                          Tak, wyraziłeś się w ten sposób - że liczy się prędkość chwilowa. I
                          cały czas to potwierdzasz, nawet zaraz po pytaniu "A jak gdzies sie wyrazilem w ten sposob??????? ":

                          > Stwierdzilem fakt bezwzgledny (to ty usilujesz dyskutowac z fizyka) - ze majac
                          > na liczniku 100 jedzie sie szybciej niz majac 40.

                          To ty próbujesz dyskutować z matematyką, że średnia 50 km/h jest
                          wyższa od 60 km/h. Bo przecież ślamazary osiągające średnią 50 jadą
                          chwilami szybciej od tych osiągających średnią 60 - więc muszą być szybsi.

                          > Teraz juz na serio EOT bo nie ma o czym dalej pisac.

                          Jeszcze ci się pochwalę, że moje auto pali 0.0l / 100 km. Jest to co
                          prawda spalanie chwilowe gdy puszczę nogę z gazu, ale kto by się
                          przejmował spalaniem średnim?

                          --
                          hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                      • > Skup się na jednym oczywistym fakcie: rysio
                        > jedzie szybciej w perspektywie dłuższej niż 3 sekundy.
                        > Po przejechaniu świateł jest szybszy - a liczy się efekt końcowy, a
                        > nie chwilowy. Nie tylko w jeździe samochodem.

                        sie uczepiles tego jedzie szybciej tyle ze raczej nie jedzie
                        bo
                        przeskoczyl te swiatla niech ci bedzie ze zrobil to rewelacyjnie
                        potem znowu zostanie wyprzedzony prze autobusy tiry , dorozke ciagnieta przez kulawego konia
                        taki jeden slamazarny rysio i tyle haosu przez niego stworzonego


                        odpowiedz mi najedno pytanie
                        po co sie ku... pcha na lewy wymija wszytkich zeby pedzic potem nawet 80
                        i zostac wyprzedzonym przez wszytkich ktorych ominol/
                        • > sie uczepiles tego jedzie szybciej tyle ze raczej nie jedzie
                          > bo
                          > przeskoczyl te swiatla niech ci bedzie ze zrobil to rewelacyjnie

                          I o tym odcinku właśnie piszę - zrobił to w najszybszy możliwy sposób.

                          > po co sie ku... pcha na lewy wymija wszytkich zeby pedzic potem nawet 80
                          > i zostac wyprzedzonym przez wszytkich ktorych ominol/

                          Żeby szybciej dojechać do celu. Skoro inni - "szybsi" - bez sensu hamują, to nie jest to powód żeby brać przykład z ich głupoty.
                          Równie dobrze możesz zapytać, po co omijać ferrari, które akurat tankuje na stacji, skoro i tak za niedługo będzie się przez niego wyprzedzonym.

                          Lepsze jest pytanie, po co głupie lemingi wyprzedzają rysia. Co w związku z tym zyskują? Nadal odpowiedzi brak, nawet od zaciekłego dyskutanta, przeprowadzającego kilkuetapowy eot.

                          --
                          hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                          • Po pierwsze, to co zacytowales wyzej nie zostalo napisane przeze mnie.
                            Po drugie juz Ci kilka razy napisalem co zyskuja - mozliwosc bezpiecznego podrapania sie poj jajkach, stojac na swiatlach.

                            Jesli Ty robisz wygibasy za kieronica w czasie jazdy (bo cie swedza plecy na ten przyklad) to jestes chyba jednak bardziej niebezpieczny niz ktos kto w tym celu dojezdza do swiatel, staje i dopiero sie drapie.

                            Przyklad oczywiscie rownie dobry jak kazdy inny. Kazdy z nas jest inny ma inne, cele, potrzeby i priorytety... niestety do Was to najwyrazniej nie dociera...

                            --
                            Pozdrawiam,
                            G.
                            hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                            • > Po pierwsze, to co zacytowales wyzej nie zostalo napisane przeze mnie.

                              Nie twierdzę, że było. Nawet z kontekstu tego co napisałem, wynika
                              wręcz, że nie było.

                              > Po drugie juz Ci kilka razy napisalem co zyskuja - mozliwosc bezpiecznego podra
                              > pania sie poj jajkach, stojac na swiatlach.

                              Jesteś pewien, że przypadkowo pytani kierowcy
                              stwierdziliby, że "dobrze że czasami można się zatrzymać na czerwonym,
                              przydałyby się takie 'always red' co kilka kilometrów, bo przynajmniej
                              po jajcach można by się było porządnie wytachać"?

                              > Przyklad oczywiscie rownie dobry jak kazdy inny. Kazdy z nas jest inny ma inne,
                              > cele, potrzeby i priorytety... niestety do Was to najwyrazniej nie dociera...

                              Nie - nie dociera do mnie, co tak fajnego jest w głupim, bezsensownym
                              zatrzymaniu się na światłach, gdy alternatywą jest niezatrzymywanie
                              się na tychże światłach i w rezultacie szybsze pokonanie
                              kilkusetmetrowego odcinka.

                              > Do ciebie ciagle nie dociera. Kwestia czasu przejachania odcinka jest nieistotn
                              > a w przypadku, gdy rys lamie przepis o ruchu prawostronnym.

                              Jak może łamać przepis ktoś, kto się ustawia do wyprzedzenia/ominięcia
                              pojazdów na prawym pasie? Właśnie to, czy robi to w najszybszy możliwy
                              sposób, jest tu istotne - w kwestii łamania przepisów.

                              > Po drugie jaki odcinek???? Nie jestes wstanie skad i dokad jedzie auto, ktore w
                              > yporzedza rysia, staje na swiatlach i jedzie dalej - zatem caly ten wywod i pow
                              > ornanie juz u samego poczatku sa kompletnie bez sensu.

                              Tobie naprawdę trzeba jak dziecku. Odcinek od "sprzed świateł" do "za
                              światłami". Jeżeli jesteś na takim etapie rozumienia o czym jest
                              dyskusja, to faktycznie - lepiej eotuj już teraz.

                              > A to czy ktos oszczedza paliwo czy nie jest chyba (poki co) jego prywatna spraw
                              > a?

                              Znowu nie wiesz o czym piszemy. Nie dyskutujemy tu o oszczędzaniu paliwa jako o celu, tylko o jak najszybszym przejechaniu trasy.
                              Oszczędność paliwa to dodatkowy bonus, ale nie cel główny. Nie chce mi
                              się juz liczyć, ile razy to powtórzyłem.

                              > > > Ergo - widzisz coś na lewym w lusterku, to się odstosunkuj od
                              > > > lewego... zwłaszc za gdy jedziesz 40-50km/h.
                              > >
                              > > Bo inaczej leming przejedzie płynnie, zamiast blokować ruch stojąc na czerwonym świetle.
                              >
                              > Bo wymusisz pierszenstwo - kto Ci dla prawo jazdy???

                              Wymuszenie pierwszeństwa jest wg ciebie zawsze, gdy wjadę przed kogoś,
                              kto jedzie szybciej lewym pasem?
                              I jeżeli zahamuję przed samym czerwonym, to jest OK, ale jeżeli
                              odpowiednio wcześniej, to już jest wymuszenie?

                              > 1. Od 0:00 - do 0:17 - Rys mogl non stop jechac prawym pasem - jechal srodkowym
                              > i lewym...
                              > 2. 0:57 - 1:09 - znow zjazd na lewy pas o wiele, wiele za wczesnie...
                              > 4. 1:47 - 2:00 - dokladnie jak w p. 2 co przed ograniczeniem predkosci omijal/w
                              > yprzedzal rys?
                              > 5. Od 4:22 - zanim dojedzie do swiatel... - prawy pas faktycznie zapchany po br
                              > zegi!!!
                              > 7. 6:03 - 6:08 - sporo innych aut wyprzedzonych zanim do ciezarowki dojechal

                              I tak od tego momentu wszyscy szybciej jadący przejeżdżali (lub przejeżdżaliby) z
                              prędkością mniejszą na danym odcinku.
                              Byłoby za wcześnie na zjazd na lewy, gdyby się dużo wcześniej zapaliło zielone i
                              rozpędzone lemingi by przejechały prawie bez zwalniania (nawet jeden taki
                              przypadek jest nagrany, ale rysiekk jedzie wtedy prawym pasem).
                              Z przodu miał zawsze powolne ciężarówki na prawym albo większa kolejkę.
                              Przejechałbyś szybciej niż on?

                              > 3. 1:30 - 1:36 - co wyprzedzał/omijal Rys????

                              Spodziewał się, że TIR nie zdąży się rozpędzić. Gdy zauważył, że jest
                              OK, od razu zjechał na prawy, nie to co leming obok.

                              > Za to zmusil BMW do lamania przpisow albo do wleczenia sie za ni
                              > m.

                              Jakich konkretnie przepisów, znawco tychże?

                              > 6. 4:39 - 4:45 - co omijal rysio???

                              Patrz p.3.

                              > 8. 6:11 - 6:24 - najlepszy chyba przyklad z calego filmu.
                              > Pusty prawy pas, rys wjedza na lewy, kilka samochodow wyprzedza go po prawej st
                              > ronie, po cym jeszcze przed swiatlami!!!!! NIE ZA!!! - rys wraca na prawy. To w
                              > ytlumacz mi prosze po co byl na lewym????

                              Bo nie przewidział, że spotka taki peleton lemingów, który zablokuje
                              bezmyślnie lewy pas. Jak zauważył, ze prędkości i kolejki na obu się
                              wyrównały - wrócił na prawy. Bardzo nieczęste zachowanie (z tym powrotem na prawy).

                              W sumie cała kwestia sprowadza się do tego, czy można "blokować"
                              chwilowo szybciej jadących, ponieważ jedzie się z prędkością wyższą na
                              danym odcinku i ci "szybsi" są de facto zawalidrogami (którym już
                              blokować wolno w majestecie prawa i własnej głupoty), i którzy
                              przejechaliby szybciej, gdyby nie wyprzedzali chwilowo wolniejszego rysia.

                              --
                              hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
                              • klemens1 napisał:

                                > > Po pierwsze, to co zacytowales wyzej nie zostalo napisane przeze mnie.
                                >
                                > Nie twierdzę, że było. Nawet z kontekstu tego co napisałem, wynika
                                > wręcz, że nie było.

                                Ok, wydawalo mi sie ze wkladasz to w moje usta/palce...

                                > Jesteś pewien, że przypadkowo pytani kierowcy
                                > stwierdziliby, że "dobrze że czasami można się zatrzymać na czerwonym,
                                > przydałyby się takie 'always red' co kilka kilometrów, bo przynajmniej
                                > po jajcach można by się było porządnie wytachać"?

                                Nie wiem, nie specjalnie mnie to interesuje. Jak nie musze to sam staram sie na nich nie stawac. Ale zdarzylo sie pare razy, ze czekalem na to az sie czerwone pojawi by cos zrobic, i aby nie musiec stwac na poboczu "ekstra" tracac czas dodatkowo.

                                POWTARZAM!!!! SETNY RAZ!!!

                                Mnie chodzi o jeden, drobny fakt.
                                Nie powinien pouczac ktos, ktos sam jedzi nie najlepiej. Innymi slowy niech pierwszy rzuci kamien kto bez grzechu. Jak Rys pojechalby na tym filmie w 100% ksiazkowo, to sam bilbym mu brawo.
                                Ale nie pojechal a ma sie za mesjasza, ktory wie wszystko.
                                Na drzewo zatem!

                                > Nie - nie dociera do mnie, co tak fajnego jest w głupim, bezsensownym
                                > zatrzymaniu się na światłach, gdy alternatywą jest niezatrzymywanie
                                > się na tychże światłach i w rezultacie szybsze pokonanie
                                > kilkusetmetrowego odcinka.

                                Do mnie nie docierwa wiele rzeczy, ktore ludzi robia (czasem "dla przyjemnosci") ale jednak je robia. WIdac maja powodlub potrzebe. Kim ja jestem by oceniac? Jak dlugo ktos nie lamie prawa nic mi do tego.

                                > Jak może łamać przepis ktoś, kto się ustawia do wyprzedzenia/ominięcia
                                > pojazdów na prawym pasie? Właśnie to, czy robi to w najszybszy możliwy
                                > sposób, jest tu istotne - w kwestii łamania przepisów.

                                Zalezy jak dlugo sie wczesniej sie ustawia. Jak robi to tak jak na czesci przykladow Rysio to niestety robi to zle...
                                A na 150% zle to demonstruje - stad krytyka.

                                > Wymuszenie pierwszeństwa jest wg ciebie zawsze, gdy wjadę przed kogoś,
                                > kto jedzie szybciej lewym pasem?
                                > I jeżeli zahamuję przed samym czerwonym, to jest OK, ale jeżeli
                                > odpowiednio wcześniej, to już jest wymuszenie?

                                Jesli zmusisz tego kogos do hamowania to z reguly tak jest.
                                Jest roznica gdy wyprzedzasz auto a ktos nadjezdza od tylu w czasie tego manewru i musi poczekac vs. ktos nadjedza szybciej niz ty z tylu ale i tak mu sie wpierdzielasz na pas, bo ty musisz wyprzedzic pierwszy...

                                Gdyby daj Boze jeszcze rys cos na wskazanych przykladach wyprzedzil, to pol bidy - ale on nawet tego nie zrobil...

                                > I tak od tego momentu wszyscy szybciej jadący przejeżdżali (lub przejeżdżaliby)
                                > z
                                > prędkością mniejszą na danym odcinku.
                                > Byłoby za wcześnie na zjazd na lewy, gdyby się dużo wcześniej zapaliło zielone
                                > i
                                > rozpędzone lemingi by przejechały prawie bez zwalniania (nawet jeden taki
                                > przypadek jest nagrany, ale rysiekk jedzie wtedy prawym pasem).
                                > Z przodu miał zawsze powolne ciężarówki na prawym albo większa kolejkę.
                                > Przejechałbyś szybciej niż on?

                                Nie bardzo wiem do ktorego p. to odnosisz, ale odp. na twoje pytanie w towim stylu.
                                Nie wiem czy przejechalbym szyciej czy wolniej, ale na 100% nie zjezdzalbym na lewy pas majac prawy wolny. BO po co????

                                > > 3. 1:30 - 1:36 - co wyprzedzał/omijal Rys????
                                >
                                > Spodziewał się, że TIR nie zdąży się rozpędzić. Gdy zauważył, że jest
                                > OK, od razu zjechał na prawy, nie to co leming obok.

                                Tu sie nie ma co spodziewac, reaguje sie na to co sie na dordze dzieje.
                                Caly ten manewr jest ewidentnie bez sensu a ty go bronisz....

                                > > Za to zmusil BMW do lamania przpisow albo do wleczenia sie za ni
                                > > m.
                                >
                                > Jakich konkretnie przepisów, znawco tychże?

                                Mea culpa - rozpedzilem sie. Niemniej jednak jazda dwupasmowka tak by trzeba cie bylo wyprzedzac prawy pasem jest jada do dupy.

                                > > 6. 4:39 - 4:45 - co omijal rysio???
                                >
                                > Patrz p.3.

                                ????? - w tym punkcie wlasnie pytam co omijal lub wyprzedzal.... nie zauwazylem odp.

                                Ale jesli znow wmawiasz mi, ze tak wczesnie musial zmienic pas to ja nie kumam - albo ma slabe hamulce... albo oczekiwal ze TIR styanie w miejscu. Dla kazdego normalnego kierowcy oczywistym jest, ze zmiana pasa byla zupelnie na wyrost.

                                > > 8. 6:11 - 6:24 - najlepszy chyba przyklad z calego filmu.
                                > > Pusty prawy pas, rys wjedza na lewy, kilka samochodow wyprzedza go po pra
                                > wej st
                                > > ronie, po cym jeszcze przed swiatlami!!!!! NIE ZA!!! - rys wraca na prawy
                                > . To w
                                > > ytlumacz mi prosze po co byl na lewym????
                                >
                                > Bo nie przewidział, że spotka taki peleton lemingów, który zablokuje
                                > bezmyślnie lewy pas. Jak zauważył, ze prędkości i kolejki na obu się
                                > wyrównały - wrócił na prawy.

                                Po pierwsze - WHAT??? :-)
                                Po drugie - skoro Rysiowi zdarza sie zle przewidziec, to moze jednak czasem sie myli i dokonuje manewrow bez sensu i na wyrost. A skoro tak, to obaj moglibyscie to przyjac do wiadomosci, ze nie jest nie omylny (co zreszta sam pare linijek wyzej napisales).

                                > W sumie cała kwestia sprowadza się do tego, czy można "blokować"
                                > chwilowo szybciej jadących, ponieważ jedzie się z prędkością wyższą na
                                > danym odcinku i ci "szybsi" są de facto zawalidrogami (którym już
                                > blokować wolno w majestecie prawa i własnej głupoty), i którzy
                                > przejechaliby szybciej, gdyby nie wyprzedzali chwilowo wolniejszego rysia.

                                W sumie tak, i odp. brzmi - NIE, NIE WOLNO!
                                --
                                Pozdrawiam,
                                G.
                                hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
                                • > Ale zdarzylo sie pare razy, ze czekalem na to az sie czerwone
                                  > pojawi by cos zrobic, i aby nie musiec stwac na poboczu "ekstra" tracac czas d
                                  > odatkowo.

                                  I nagle na rysiowych filmach mamy same tego typu przypadki?

                                  > POWTARZAM!!!! SETNY RAZ!!!
                                  >
                                  > Mnie chodzi o jeden, drobny fakt.
                                  > Nie powinien pouczac ktos, ktos sam jedzi nie najlepiej. Innymi slowy niech pie
                                  > rwszy rzuci kamien kto bez grzechu. Jak Rys pojechalby na tym filmie w 100% ksi
                                  > azkowo, to sam bilbym mu brawo.

                                  Spójrzmy na to z twojego punktu widzenia. "Dobrej jazdy" czyli.
                                  Jedziesz 100 km/h.
                                  Widzisz, że 150m dalej pali się czerwone światło.
                                  Na lewym pasie stoi osobówka, na prawym TIR, ty jedziesz lewym.
                                  Zaczynasz hamować, bo jest czerwone; hamowanie nie jest jakieś ostre, ale już dosyć mocne.
                                  Za tobą zbliża się szybsza osobówka. Co robisz?
                                  - wyhamowujesz i za kilka sekund stoisz na czerwonym
                                  - zjeżdżasz na prawy, "szybki" cię wyprzedza i od razu hamuje jak popie...ny, bo przecież ma czerwone

                                  > Gdyby daj Boze jeszcze rys cos na wskazanych przykladach wyprzedzil, to pol bid
                                  > y - ale on nawet tego nie zrobil...

                                  Wyprzedził, wyprzedził .... Nawet tych, co wcześniej byli szybsi - przypatrz się dokładnie niektórym sytuacjom. Ale nie ich początkom, gdzie są pędzące lemingi które "mają prawo", tylko kilka sekund później.

                                  > Nie wiem czy przejechalbym szyciej czy wolniej, ale na 100% nie zjezdzalbym na
                                  > lewy pas majac prawy wolny. BO po co????

                                  Po to, żeby przejechać szybciej ten odcinek, bo na prawym jest dłuższa kolejka do świateł lub coś ciężkiego/powolnego. Wiem, że ta odpowiedź będzie jeszcze długo zaskakiwać.

                                  > > > 3. 1:30 - 1:36 - co wyprzedzał/omijal Rys????
                                  > >
                                  > > Spodziewał się, że TIR nie zdąży się rozpędzić. Gdy zauważył, że jest
                                  > > OK, od razu zjechał na prawy, nie to co leming obok.
                                  >
                                  > Tu sie nie ma co spodziewac, reaguje sie na to co sie na dordze dzieje.
                                  > Caly ten manewr jest ewidentnie bez sensu a ty go bronisz....

                                  No i zareagował - gdy tylko okazało się, że jednak źle przewidział, od razu skorygował swoje zachowanie. Tylko on jeden w tej sytuacji.
                                  Z sensem było zarówno wjechanie na lewy (na podstawie bieżącej sytuacji), jak i zjechanie na prawy gdy okazało się, że sytuacja jest jednak nieco inna niż myślał.

                                  > > Patrz p.3.
                                  >
                                  > ????? - w tym punkcie wlasnie pytam co omijal lub wyprzedzal.... nie zauwazylem
                                  > odp.

                                  Spodziewał się, że TIR nie zdąży się rozpędzić. To chyba normalny manewr, czy też pas należy zmieniać 10m za TIRem?

                                  > Ale jesli znow wmawiasz mi, ze tak wczesnie musial zmienic pas to ja nie kumam
                                  > - albo ma slabe hamulce... albo oczekiwal ze TIR styanie w miejscu.

                                  Nie że stanie w miejscu, tylko że nie zdąży się rozpędzić.

                                  > Po drugie - skoro Rysiowi zdarza sie zle przewidziec, to moze jednak czasem sie
                                  > myli i dokonuje manewrow bez sensu i na wyrost.

                                  Pewnie że się zdarza, zwłaszcza gdy nie przewidzi się skali głupoty innych. A tacy potrafią spowodować, że dobry manewr staje się bezsensownym. Mnie się zdarza coś takiego w odbiciu lustrzanym: jadę prawym, na lewym jest mała kolejka, dojeżdżam tak, żeby zdążyć na zielone bez hamowania, a przed kolejką wciska się tabun "szybkich". Zjeżdżam więc na lewy i ich wyprzedzam, co prawda nieco wolniej, bo wszyscy się rozpędzają, ale zawsze.
                                  I co? Źle przewidziałem i powinienem od razu jechać lewym?

                                  > > W sumie cała kwestia sprowadza się do tego, czy można "blokować"
                                  > > chwilowo szybciej jadących, ponieważ jedzie się z prędkością wyższą na
                                  > > danym odcinku i ci "szybsi" są de facto zawalidrogami (którym już
                                  > > blokować wolno w majestecie prawa i własnej głupoty), i którzy
                                  > > przejechaliby szybciej, gdyby nie wyprzedzali chwilowo wolniejszego rysia
                                  > .
                                  >
                                  > W sumie tak, i odp. brzmi - NIE, NIE WOLNO!

                                  Na początku zadałem ci pytanie, co byś zrobił w danej sytuacji. Zobaczymy jak zastosujesz swoje poglądy.

                                  --
                                  hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
      • Podsumowanie masz na poziomie podobnym jak rozpoznanie sprawy. Po wydaniu wyroku, rzecz jasna.
        • agios_pneumatos napisał:

          > Podsumowanie masz na poziomie podobnym jak rozpoznanie sprawy. Po wydaniu wyrok
          > u, rzecz jasna.

          Owszem - ten film wystarczył mi do wydania wyroku.
          Jeżdżę od prawie 10 lat bez mandatu, nie wjeżdżam za zakazy ruchu, nie parkuję po chodnikach... możesz to samo powiedzieć o sobie.

          A Twój komentarz do mojego komentarza - na poziomie kogoś, kto oburzony jest na reakcję funkcjonariusza po zaparkowaniu na dojeździe do lotniska wojskowego.

          Czyli na twoim, VIP-ie, poziomie.
          --
          Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • qqbek napisał:


            > A Twój komentarz do mojego komentarza - na poziomie kogoś, kto oburzony jest na
            > reakcję funkcjonariusza po zaparkowaniu na dojeździe do lotniska wojskowego.

            O takim właśnie rozpoznaniu piszę - nie widzisz różnicy pomiędzy funkcjonariuszem, a osobą cywilną. :)
      • Niestety wydaje się ze masz racje... a kolejne argumenty w obronie blokowania lewego pasa które czytam (dla tępych: w przypadku gdy prawy TEZ JEST WOLNY!!!) sprawiają, ze rece opadają mi coraz nizej.

        Jak trzeba być zadufanym w sobie by starac się uczyc innych i nie przyjmować zadnej krytyki na temat popełnianych bledow????
        --
        Pozdrawiam,
        G.
        hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
      • qqqbek napisał:

        > 1. Zdaniem Rysia:
        > - należy zmienić pas przed skrzyżowaniem na lewy, nawet jeśli jeszcze 500m praw
        > ego pozostaje wolne, niezależnie od rozwijanej właśnie prędkości i tego, czy kt
        > oś lewym nie jedzie szybciej.
        Własnie że zależnie od rozwijanej prędkości, od tego, po którym pasie jest szansa przejechać płynnie ją utrzymując, uwzględniając jak długo będą blokowane poszczególne pasy na podstawie obserwacji długości kolejek i rodzaju pojazdów

        > - do skrzyżowania najlepiej dojechać na luzie, a nie hamować silnikiem, redukuj
        > ąc kolejno biegi
        Następny co nie rozumi pojęcia całkowitej energochłonności. To, że hamuję silnikiem (nawet mię się zdarza ) oznacza ze przedtem motór wyprodukował nadmiar energji i ta strata może być większa niż ta wynikła z pracy na luzie
        oczywiście dla ecodrivera to drugorzędna kwestia, gdyż na ogół w sytuacjach wątpliwych po prostu odpowiednio wcześnie zmniejsza siłę napędową, a luz wrzuca tylko wtedy gdy "nagle" (za zakretem lub górką ) sytuacja się wyjaśniła ze nie ma sensu dalej dostarczać energię do kół

        na marginesie: ostatnio po wymianie poduszek silnika chcąc je oszczędzić zaniechuję hamowania silnikiem na biegach 1-2 . Niestety żaden geniusz we fabryce nie pomyślał że poduszki powinny ino amortyzować drgania a nie przenosić większość momentu napędowego.

        ------------
        Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
        • rysiekk111 napisał:

          > Własnie że zależnie od rozwijanej prędkości, od tego, po którym pasie jest szan
          > sa przejechać płynnie ją utrzymując, uwzględniając jak długo będą blokowane pos
          > zczególne pasy na podstawie obserwacji długości kolejek i rodzaju pojazdów

          Jeżeli 500m+ prawego pasa jest wolne, a Ty nie wyprzedzasz właśnie kogoś, to obowiązuje ciebie ruch prawostronny i korzystanie z prawego pasa.
          A nie jakieś "obserwacje".
          Koniec, kropka.

          > Następny co nie rozumi pojęcia całkowitej energochłonności. To, że hamuję silni
          > kiem (nawet mię się zdarza ) oznacza ze przedtem motór wyprodukował nadmiar en
          > ergji i ta strata może być większa niż ta wynikła z pracy na luzie
          > oczywiście dla ecodrivera to drugorzędna kwestia, gdyż na ogół w sytuacjach wąt
          > pliwych po prostu odpowiednio wcześnie zmniejsza siłę napędową, a luz wrzuca ty
          > lko wtedy gdy "nagle" (za zakretem lub górką ) sytuacja się wyjaśniła ze nie ma
          > sensu dalej dostarczać energię do kół

          Ustosunkuj się do sytuacji z tym Clio, o której piszę w jednym z pierwszych postów... albo się odstosunkuj - proszę.

          > na marginesie: ostatnio po wymianie poduszek silnika chcąc je oszczędzić zaniec
          > h...ę hamowania silnikiem na biegach 1-2 . Niestety żaden geniusz we fabryce nie
          > pomyślał że poduszki powinny ino amortyzować drgania a nie przenosić większość
          > momentu napędowego.

          Nie wiem - samochód mam stary, jeżdżę nim już grubo ponad 7 lat... a poduszek pod silnikiem nie wymieniałem. Są te same, od samego początku. Może to Włosi zaoszczędzili w wypadku jegnolitrowego motorka w Punto I? Bo Bawarczycy wszystko (zdaje się) obliczyli prawidłowo.
          Do "jedynki" nie redukuję z przyzwyczajenia z kursu najwyraźniej (kurs na Maluchu robiłem, a ten miał "jedynkę" niesynchronizowaną), ale do "dwójki" owszem... "dwójka" pozwala majestatycznie toczyć się 10km/h bez gazu.


          --
          Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • qqbek napisał:

            > Ustosunkuj się do sytuacji z tym Clio, o której piszę w jednym z pierwszych pos
            > tów... albo się odstosunkuj - proszę.

            w chwili włączenia fazy czerw+żółte był lekko za mną i to rozpędzony, co biorąc pod uwagę odległość kilkudziesięciu metrów od świateł oznacza że z pełną świadomością
            (choć w wypadku wściekłych to słowo raczej nieodpowiednie. lepiej należałoby użyć prawniczego określenia: zamiar ewentualny popełnienia wykroczenia )
            ryzyka hamowania gnał wprost w czerwone. uniknięcie go było tylko kwestią przypadku i to w dwu aspektach : po primo ze czerwone mogło się dłużej palić, a po wtóre mogło się palić krócej i wtedy ja bym wcześniej przyspieszył blokując mu drogę do wyprzedzenia
            i właśnie na takich jest potrzebna radykalna reedukacja
            wszystkimi możliwymi kanałami
            --
            Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
            • rysiekk111 napisał:

              > oznacza że z pełną świadomością (choć w wypadku wściekłych to słowo raczej nieodpowiednie. [...]
              > ryzyka hamowania gnał wprost w czerwone.

              Z tego co piszesz to sciekły samobojca :-) - co za pech... zrobiło sie zielone i znow sie nie zabil, pewnie dlatego wsciekly.

              Tak, BTW to nadal sie nie dowiedziałem, dlaczego fakt, ze ktos jedzie szybciej niz ty, moze i mniej ekonomincznie (ale tak jak nie wszyscy musza chciec kupowac uzywki [Halo Misiu] tak nie wszyscy i nie zawsze musza chciec oszczedzac paliwo) musi byc wsciekly?????

              Powiem wiecej, choc tylko z dbalosci o wlasny portfel z reguly staram sie jezdzic plynnie to czesto wrecz chce stanac na swiatlach, bo mozna sie spokojniej napic wody, ugryzc kanapke czy podrapac w tylek.

              I jeszcze dwie sprawy.
              Jesli chcesz uczyc innych to sam musisz byc bez skazy. Na zalaczonym filmie nie jestes i pomimo tego, ze wielokrotnie napisalem, ze zgadzam sie z tym iz plynny ruch jest lepszy, jazda mniej strsujaca, tansza, itd... to NIE MOZNA TEGO NA SILE NA WSZYSKICH WYMUSZAC!!! - co ty swoimi manerwami kilka razy uczyniles.

              Gdybys mial "JAJA" to bys powiedzial, sorry, macie racje - nie zjezdza sie na lewy pas (majac prawy wolny!!!!!) po to by hamowac i spowalniac innych. Nie jest Twoja rola i zadaniem edukowac innych kierowcow i mam nadzieje, ze predzej czy pozniej albo ktos ci (majac swiadkow, ze wykonales takim myk - inni tez jezdza z kamerami!) zrobi z tylka garaz, albo przyuwazy Cie policja i dostaniesz mandat.

              Po drugie Toj ekodriving (jak zobaczylem wymijajace cie auto z przyczepa kempingowa to ogladac dalej mi sie odechialo) to jest pic na wode, fotomonotaz.

              Mozna jechac szybko, zgodnie z przepisami i plynnie. Gdybys tak robil, to wyprzedzilbys ten nieszczesny autobus, skoro juz na lewy pas zjechales , rozpedzil do 95km/h (znam ten fragment dorig... tam przez kolejnych kilka km nie ma swiatel) i jechal.

              Jechac 40km/h plynnie na dwupasmowce to kazdy bedzie potrafil, tylko nie kazdy jest na tyle dziwny, by tak robic.... bo po co???
              Zawroki Ci nie halasuja jak jedziesz na 5-tym biegu z takimi predkosciami?
              --
              Pozdrawiam,
              G.
              hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
              • galtomone napisał:

                > Z tego co piszesz to sciekły samobojca :-) - co za pech... zrobiło sie zielone
                > i znow sie nie zabil, pewnie dlatego wsciekly.

                Nie ! dlatego że tą prędkość bezmyślnie utrzymywał w sposób powodujący z dużym prawdopodobieństwem konieczność hamowania a tym samym niecelowość tak szybkiego jechania
                i obserwacje pod kazdymi światłami statystycznie dowodzą że w ok połowie wypadków tak jest.
                ze szkodą dla wszystkich

                > Mozna jechac szybko, zgodnie z przepisami i plynnie. Gdybys tak robil, to wyprz
                > edzilbys ten nieszczesny autobus, skoro juz na lewy pas zjechales , rozpedzil d
                > o 95km/h (znam ten fragment dorig... tam przez kolejnych kilka km nie ma swiate
                > l) i jechal.

                Gdyby autobus nie rozpoczął wyścigu to pewnie bym tak zrobił
                optymalniej i dla mnie i dla ewentualnego z tyłu co mnie potencjalnie chciał wyprzedzić było wcześniejsze się schowanie w prawo
                Elastyczność

                > Zawroki Ci nie halasuja jak jedziesz na 5-tym biegu z takimi predkosciami?
                a co mnie jeszcze zaimputujesz ?

                --
                Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
                • rysiekk111 napisał:

                  > Gdyby autobus nie rozpoczął wyścigu to pewnie bym tak zrobił

                  ROTFL :)
                  LMAO (tak gwoli uściślenia) :)


                  --
                  Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                • rysiekk111 napisał:

                  > Nie ! dlatego że tą prędkość bezmyślnie utrzymywał w sposób powodujący z dużym
                  > prawdopodobieństwem konieczność hamowania a tym samym niecelowość tak szybkiego
                  > jechania

                  Tego nie wiesz.... moze chcial stanac na swiatlach, zeby cos poprawic (podrapac sie po jajkach). Wtedy dojachanie do swiatel, zeby stanac jest celowe.
                  Nie wiem na jakiej podstawie zakladasz, ze wiesz, kto jakie ma potrzeby...

                  > > Mozna jechac szybko, zgodnie z przepisami i plynnie. Gdybys tak robil, to
                  > wyprz
                  > > edzilbys ten nieszczesny autobus, skoro juz na lewy pas zjechales , rozpe
                  > dzil d
                  > > o 95km/h (znam ten fragment dorig... tam przez kolejnych kilka km nie ma
                  > swiate
                  > > l) i jechal.
                  >
                  > Gdyby autobus nie rozpoczął wyścigu to pewnie bym tak zrobił

                  Prawie spadłem z krzesła ze smiachu... ta dyskusja w swietle tego co wlasnie napisales stala sie kompletnie bezsensowna.

                  Generalnie to chyba bedzie na forum zdanie roku!!!!
                  --
                  Pozdrawiam,
                  G.
                  hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
              • galtomone napisał:

                > rysiekk111 napisał:

                > Tak, BTW (ale tak jak nie wszyscy musza chciec kupowa
                > c uzywki [Halo Misiu] tak nie wszyscy i nie zawsze musza chciec oszczedzac pali
                > wo) musi byc wsciekly?????
                Oszczędność to wielka cnota:) Może wściekły to przesadne określenie, ale jeśli ktoś lubi zbytnio depnąć w gaz to pomylił drogę publiczną z torem wyścigowym:)
                >
                > Powiem wiecej, choc tylko z dbalosci o wlasny portfel z reguly staram sie jezdz
                > ic plynnie to czesto wrecz chce stanac na swiatlach, bo mozna sie spokojniej na
                > pic wody, ugryzc kanapke czy podrapac w tylek.
                Droga publiczna to nie miejsce na jedzenie kanapek i drapanie się po tyłku...to zagraża bezpieczeńtwu tak samo jak rozmowa przez komórkę...;-)
                >
                > Po drugie Toj ekodriving to jest pic na wode, fotomonotaz.
                > > Mozna jechac szybko, zgodnie z przepisami i plynnie. Gdybys rozpedzil d
                > o 95km/h (znam ten fragment dorig... tam przez kolejnych kilka km nie ma swiate
                > l) i jechal.
                To dlaczego te wszystkie rekordy spalania 3,2 litra/100km w konkursach jazdy o kropelce pobijane są przy prędkości 50-55 km/h a nie 95 km/h? Bo Jak pędzisz setką to auto więcej pali :)
                • Jako, że wyjatkowo nie piszesz o aucie nowym uzywanm (choc dalej bzdury) to Ci odpowiem.

                  misiaczek1281 napisał:

                  > Oszczędność to wielka cnota:) Może wściekły to przesadne określenie, ale jeś
                  > li ktoś lubi zbytnio depnąć w gaz to pomylił drogę publiczną z torem wyścigowym
                  > :)


                  Nie mowimy o zbytnim, tylko zgodnym z przpisami. Rys jedzie sporo ponizej dopuszczalnej predkosci. Ale skoro juz podajesze przyklad toru, to badz konsekwentny...

                  > To dlaczego te wszystkie rekordy spalania 3,2 litra/100km w konkursach jazdy
                  > o kropelce pobijane są przy prędkości 50-55 km/h a nie 95 km/h? Bo Jak pędzisz
                  > setką to auto więcej pali :)


                  Jak sam napisales - do bicia rekordow jest tor, a nie droga publiczna...
                  --
                  Pozdrawiam,
                  G.
                  hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
    • rysiu tak patrze
      jedziesz prawym wyprzedzila cie kupa samochodow ,i wrocili grzecznie na prawy pas , bryczka tez by cie pewnie wyminela, tak pedzisz, prawie jak polska gospodarka ,
      a potem jak ten ham wiesniak ostatni ladujesz sie na lewy , z 500 mandatu powinienes dostac za takie manewry to bys si emoze nauczyl
    • ....nie jest wart funta klakow.

      Abstrahujac od faktu, ze po przez pomysl jazdy eko lamie przpisy jazdy po prawej stronie to z p. widzenia czasu i ekonomiki to sie tez nie oplaca.

      Nie wiem czy sie myle - Rysi jakos chyba sie oficjalnie nie przyznal - ale z tresci watku zrozumialem, ze jedzi Punto 1.0.
      W jednym z postow, napisal, ze jego Puntodzieki temu fantastycznemu stylowi jazdy pali 4l/100km w jezdzie poza miejskiej.

      No to ja eko nie jezdze ale wychodzi mi, ze Avensis 1.8 jezdzaca na LPG w cyklu mieszanym (Katowice + trasa), ktora jezdzi tez Zona, pali w przeliczeniu na Pb 5.17l (Pb)/100km.

      Z tym, ze mnie sie jazda 40km/h i wymuszanie predkosci na innych nie zdarza.
      --
      Pozdrawiam,
      G.
      hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
      • galtomone napisał:

        > Nie wiem czy sie myle - Rysi jakos chyba sie oficjalnie nie przyznal - ale z tr
        > esci watku zrozumialem, ze jedzi Punto 1.0.
        > W jednym z postow, napisal, ze jego Puntodzieki temu fantastycznemu stylowi jaz
        > dy pali 4l/100km w jezdzie poza miejskiej.
        >
        > No to ja eko nie jezdze ale wychodzi mi, ze Avensis 1.8 jezdzaca na LPG w cyklu
        > mieszanym (Katowice + trasa), ktora jezdzi tez Zona, pali w przeliczeniu na Pb
        > 5.17l (Pb)/100km.

        Zapewne innej klasy silniki
        chcesz dokonac rzetelnego porównania to musiałbyś tym samym pojazdem pokonać dwa dłuższe odcinki w dwu różnych stylach.
        Światła wraz z odcinkami mającymi wpływ na ewent postępowanie (załóżmy po 1km - maksymalnie ) stanowią na niektórych trasach jak n.p. przykładowej warszawskiej kilka. moze kilknaście % długości więc nic dziwnego że osiągasz taki wynik nawet stosując skrajnie niekorzystną taktykę

        i najważniejsze o czym nauczam od dawna : poprawy spalania przy obecnych blachosmrodach to tylko cześć możliwych potencjalnych korzyści. oprócz spalania jest problem zużycia pojazdu,
        a pełnia efektu : po optymalizacji pojazdów (możliwej po uspokojeniu ruchu )
        --
        Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
        • rysiekk111 napisał:

          > galtomone napisał:
          >
          > > Nie wiem czy sie myle - Rysi jakos chyba sie oficjalnie nie przyznal - al
          > e z tr
          > > esci watku zrozumialem, ze jedzi Punto 1.0.
          > > W jednym z postow, napisal, ze jego Puntodzieki temu fantastycznemu stylo
          > wi jaz
          > > dy pali 4l/100km w jezdzie poza miejskiej.
          > >
          > > No to ja eko nie jezdze ale wychodzi mi, ze Avensis 1.8 jezdzaca na LPG w
          > cyklu
          > > mieszanym (Katowice + trasa), ktora jezdzi tez Zona, pali w przeliczeniu
          > na Pb
          > > 5.17l (Pb)/100km.
          >
          > Zapewne innej klasy silniki

          Zapewne. Moj w Avensis jest na pewno o wiele bardziej paliwozerny niz Twoj... co oznacza, ze Twoj rewelacyjny wynik jest nic nie wart. Oszczednosc na paliwie skromna a strata czasu na trasie olbrzymia!
          Co jasno pokazuje, wynik osiagniety nie w cylku pozamiejskim tylko srednim wiekszym, ciezszym i mocniejszym autem....

          Zapewne jakbys zaczal jezdzic normalnie to Twoje auto spaliloby 0,5l paliwa wiecej a ty spedzalbys znaczaco mniej zycie denerwujac sie na innych na drodze (i nie przeszkadzajac innym).
          --
          Pozdrawiam,
          G.
          hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
          • wróc do tematu dopiero gdy poprawnie przeprowadzisz porównanie

            galtomone napisał:

            > . Moj w Avensis jest na pewno o wiele bardziej paliwozerny niz Twoj

            zalezy w jakich sytuacjach. przy predkości ustalonej wcale nie musi i stąd wyniki

            > Zapewne jakbys zaczal jezdzic normalnie to Twoje auto spaliloby 0,5l paliwa wie
            > cej a ty spedzalbys znaczaco mniej zycie denerwujac sie na innych na drodze (i
            > nie przeszkadzajac innym).

            na fiatowskim forum niektórzy misze mający takie punto jak ja raportowali wyniki rzędu 8 a niekiedy 10 w jedzie miejskiej

            --
            Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
            • rysiekk111 napisał:

              > wróc do tematu dopiero gdy poprawnie przeprowadzisz porównanie
              >
              > galtomone napisał:
              >
              > > . Moj w Avensis jest na pewno o wiele bardziej paliwozerny niz Twoj
              >
              > zalezy w jakich sytuacjach. przy predkości ustalonej wcale nie musi i stąd wyni
              > ki

              No... niesamowicie chcialbym uslyszec Twoja teorie na ten temat. Jak to mozliwie, ze "szybko wsciekly" kierowca. W aucie z wiekszym silnikiem, o wiekszej mocy i masie, ma prawie identyczne spaleanie w cyklu mieszanym (sluze linkiem do zapisow w motostat - o Twoj dowod 4l/100km dotad sie nie doprosilem!!!) jak Ty w malym ekologicznym aucie, stosujac ekodrajwing....

              Czekam... :-)

              --
              Pozdrawiam,
              G.
              hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
              • to Ci się wiele porozjaśnia . Na razie wróć do tych postów gdzie wyjaśniałem nieliniowość spalania i energochłonności w kontekście zadużości większości obecnych silników

                galtomone napisał:

                > No... niesamowicie chcialbym uslyszec Twoja teorie na ten temat. Jak to mozliwi
                > e, ze "szybko wsciekly" kierowca. W aucie z wiekszym silnikiem, o wiekszej mocy
                > i masie, ma prawie identyczne spaleanie w cyklu mieszanym (sluze linkiem do za
                > pisow w motostat
                najprościej tak, że chwilowo osiągał wyższe sprawności silnika

                - o Twoj dowod 4l/100km dotad sie nie doprosilem!!!) ja
                > k Ty w malym ekologicznym aucie, stosujac ekodrajwing....
                dowód ? niemożliwe bo byś musiał sam odczytywać me wskazania licznika i ilość wlanego paliwa

                Chcesz mieć dokładniejsza wyjaśnienie to pokaz film z całej jazdy a w zasadzie wykres czas- predkość, i znajdź dane pojazdu łącznie z mapą BSFC silnika i wykresem oporów ruchu

                --
                Akademya Ośwjecenia Pvblicznego


    • Zdumiewający jest tupet z którym wściekli sami łamiący prawo
      (nadmierne szkodzenie i utrudnianie ruchu )
      próbują mnie ustrzelić z paragrafa, ale jak już chcą sie wgłębiać to podsumowując od strony prawnej:

      z formalnego punktu widzenia wyprzedzałem

      każdy mój zjazd na lewy pas spełniał kryteria rozpoczęcia wyprzedzania i większości wypadków tak to się kończyło:

      NIE ma zakazu rezygnacji z wyprzedzania
      (zwłaszcza gdy nastąpi zmiana okoliczności )

      NIE ma nakazu ustąpienia temu co chce "wyprzedzać bardziej", zwłaszcza gdy to się okaże po moim rozpoczęciu wyprzedzania
      Jest jedynie nakaz upewnienia się czy na zajmowanym pasie ktoś już wyprzedza
      (przypominam, że oceniając to mogę zakładać że on jedzie przepisowo ! )

      "utrudnianie ruchu" nie jest zdefiniowane, zwłaszcza nie jest wprost określone że "ruch" jest tożsamy z bezwzględnym "prawem " do utrzymania prędkości jaką się komuś podoba.

      a jakby się znalazł, co bardzo możliwe , jakiś zdemoralizowany i sam szybkowściekły "prawnik" coby próbował wywodzić inaczej i nadinterpretowywać zapisy pord (tworzone w czasach najgorszego rozkwitu motopatologji i przez tej patologji protektorów ), to przypominam, że nad wszystkim jest konstytuta, co każe dbać o środowisko a nawet o rozwój zrównoważony. Dodatkowo stosuje się zasadę prawną każącą chronić wartości wyższe i tu nie chodzi o moje upodobanie do ekojazdy ino o całośc kosztów zewnętrznych transportu dla wszystkich.

      ..ale jakby się jednak szykował jakiś publiczny głośny procesik to ja bardzo chętnie
      --
      Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
      • NIE ma nakazu ustąpienia temu co chce "wyprzedzać bardziej", zwłaszcza gdy to się okaże po moim rozpoczęciu wyprzedzania

        no i widzisz rysiu to jest jedna z wielu rzeczy ktorych nie rozumiesz
        na lewym sie wyprzedza nie ekodrajwinguje
        to se mozesz uprawiac na prawym a najlepiej jak bys to robil na malo uczeszcaanej wiejskiej drodze co by innych nie denerwowac

      • rysiekk111 napisał:

        > Zdumiewający jest tupet z którym wściekli sami łamiący prawo
        > (nadmierne szkodzenie i utrudnianie ruchu )
        > próbują mnie ustrzelić z paragrafa, ale jak już chcą sie wgłębiać to podsumowuj
        > ąc od strony prawnej:

        Zdumiewa mnie twoja paranoja.

        > z formalnego punktu widzenia wyprzedzałem

        Nie, ciebie wyprzedzano, prawym.

        > każdy mój zjazd na lewy pas spełniał kryteria rozpoczęcia wyprzedzania i większ
        > ości wypadków tak to się kończyło:

        Dopiero po dojechaniu do krzyżówki.
        Poza tym nie "wyprzedzałeś" a "omijałeś" a ci, którzy zmuszeni byli Ciebie wyprzedzać z prawej zapewne wyrobili sobie odpowiednią opinię.

        > NIE ma zakazu rezygnacji z wyprzedzania
        > (zwłaszcza gdy nastąpi zmiana okoliczności )

        Wleczesz się jak ciota po lewym, choć wolny jest prawy. Jest nakaz jazdy prawą stroną jezdni. To jeden z podstawowych przepisów naszego prawa o ruchu drogowym.

        > NIE ma nakazu ustąpienia temu co chce "wyprzedzać bardziej", zwłaszcza gdy to s
        > ię okaże po moim rozpoczęciu wyprzedzania

        Ty nawet w zamiarze ewentualnym nie chcesz wyprzedzać, ty omijasz.
        Mógłbyś to samo zrobić tuż przed skrzyżowaniem, a nie pół kilometra przed nim się do tego zabierając.

        > Jest jedynie nakaz upewnienia się czy na zajmowanym pasie ktoś już wyprzedza
        > (przypominam, że oceniając to mogę zakładać że on jedzie przepisowo ! )

        Nie wolno tobie zakładać.
        Masz się upewnić, że jadący za tobą nie rozpoczął manewru wyprzedzania.
        Ergo - widzisz coś na lewym w lusterku, to się odstosunkuj od lewego... zwłaszcza gdy jedziesz 40-50km/h.

        > "utrudnianie ruchu" nie jest zdefiniowane, zwłaszcza nie jest wprost określone
        > że "ruch" jest tożsamy z bezwzględnym "prawem " do utrzymania prędkości jaką si
        > ę komuś podoba.

        Myślę, że definicję mamy piękną... twój film ją stanowi.

        > a jakby się znalazł, co bardzo możliwe , jakiś zdemoralizowany i sam szybkowśc
        > iekły "prawnik" coby próbował wywodzić inaczej i nadinterpretowywać zapisy pord
        > (tworzone w czasach najgorszego rozkwitu motopatologji i przez tej patologj
        > i protektorów
        ), to przypominam, że nad wszystkim jest konstytuta, co każ
        > e dbać o środowisko a nawet o rozwój zrównoważony. Dodatkowo stosuje się zasadę
        > prawną każącą chronić wartości wyższe i tu nie chodzi o moje upodobanie do eko
        > jazdy ino o całośc kosztów zewnętrznych transportu dla wszystkich.

        A nad wszystkim jest pani bozia... goń się leszczu :)
        Wymuszenie pierwszeństwa to sytuacja w której jadący z pierwszeństwem musi chociażby zdjąć nogę z gazu, by umożliwić jadącemu z pierwszeństwem przejazdu dalszą jazdę. Nawet, gdyby ten za 500m miał gwałtownie hamować.
        Serio!

        > ..ale jakby się jednak szykował jakiś publiczny głośny procesik to ja bardzo ch
        > ętnie

        Chyba też sobie kamerkę sprawię.
        I publicznie będę takich jak Rysio chłostał na YT (choć pewnie więcej będzie na tych nagraniach wymuszeń i "szybkowściekłych" jadących na trzeciego/czwartego, to na pewno jakieś "Rysie" się znajdą).
        --
        Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
        • qqbek napisał:

          > Poza tym nie "wyprzedzałeś" a "omijałeś" a ci, którzy zmuszeni byli Ciebie wypr
          > zedzać z prawej zapewne wyrobili sobie odpowiednią opinię.

          I omijał i wyprzedzał.
          A co do opinii lemingów zwanych NKE to też by mi nie dawała spać. :D Zwłaszcza wiedząc dobrze co naprawdę potrafią i jakie mają rzeczywiste umiejętności. Poza naciskaniem gazu, czego można i małpę nauczyć. :D


          > Wleczesz się jak ciota po lewym, choć wolny jest prawy. Jest nakaz jazdy prawą
          > stroną jezdni. To jeden z podstawowych przepisów naszego prawa o ruchu drogowym
          > .
          >

          Który to lemingów nie obowiązuje.


          > > Jest jedynie nakaz upewnienia się czy na zajmowanym pasie ktoś już wyprze
          > dza
          > > (przypominam, że oceniając to mogę zakładać że on jedzie przepisowo ! )
          >
          > Nie wolno tobie zakładać.
          > Masz się upewnić, że jadący za tobą nie rozpoczął manewru wyprzedzania.
          > Ergo - widzisz coś na lewym w lusterku, to się odstosunkuj od lewego... zwłaszc
          > za gdy jedziesz 40-50km/h.
          >

          Nie tylko nie-niewolno, ale i ma pełne prawo zakładać, że użytkownicy drogi jadą przepisowo. Tj, nie jadą 120 km/h na ograniczeniu do 70 i zachowują ostrożność w obrębie skrzyżowania. Jadą prawym pasem, a jego zmianę sygnalizują. Co jest niemal niespotykane w wykonaniu lemingów.

          Poza tym Rysiu wyraźnie pisze jakie ma obowiązki przy wyprzedzaniu, a ty powtarzasz to samo, ino w mniej kulturny sposób.

          Skoro ochrzciłeś mnie tak jak ochrzciłeś, mając do tego niby prawo, ale pokazując brak rozpoznania faktów, rzeczywistości i ich prawdziwości co do chrztu, to ja chyba muszę się odwdzięczyć ci tym samym, zwłaszcza w kontekście twej nieumiejętności czytania, którą po raz kolejny pokazujesz. :)

          > A nad wszystkim jest pani bozia... goń się leszczu :)

          Znamienne. :)

          > Wymuszenie pierwszeństwa to sytuacja w której jadący z pierwszeństwem musi choc
          > iażby zdjąć nogę z gazu, by umożliwić jadącemu z pierwszeństwem przejazdu dalsz
          > ą jazdę.

          Możesz to narysować? Bo nic z tego nie zrozumiałem. Znaczy mamy dwa pierwszeństwa na drodze?


          > Chyba też sobie kamerkę sprawię.
          > I publicznie będę takich jak Rysio chłostał na YT (choć pewnie więcej będzie na
          > tych nagraniach wymuszeń i "szybkowściekłych" jadących na trzeciego/czwartego,
          > to na pewno jakieś "Rysie" się znajdą).

          Tylko potem dobrze obejrzyj przed opublikowaniem. Podczas mojej sprawy śmieliśmy się z sędzią, że jeden geniusz sam na siebie skręcił bat dostarczonym filmikiem. Był podobnie przekonany o swej wyjątkowości i prawości jak ty. :)
          • agios_pneumatos napisał:

            > I omijał i wyprzedzał.

            Serio?
            Jak z tym autobusem, który ominął a który potem go wyprzedził?

            > A co do opinii lemingów zwanych NKE to też by mi nie dawała spać. :D Zwłaszcza
            > wiedząc dobrze co naprawdę potrafią i jakie mają rzeczywiste umiejętności. Poza
            > naciskaniem gazu, czego można i małpę nauczyć. :D

            Starasz się jedną patologię (Rysio) przeciwstawiać innej patologii (lemingi-zapie...cze). Postrzegasz cały ruch drogowy w kategoriach 0-1. Ja twierdzę, że większość kierowców jeździ normalnie, a patologia (czy to taka, czy owaka) to uciążliwy margines.

            > Który to lemingów nie obowiązuje.

            Który to obowiązuje bezwzględnie.

            > Nie tylko nie-niewolno, ale i ma pełne prawo zakładać, że użytkownicy drogi jad
            > ą przepisowo.

            O zasadzie ograniczonego zaufania słyszał?
            Poza tym - co ma jazda zgodnie z ograniczeniami do chamskiego wymuszania pierwszeństwa i łamania nakazu poruszania się przy prawej krawędzi jezdni?

            > Jadą prawym pasem, a jego zmianę sygnalizują. Co jest
            > niemal niespotykane w wykonaniu lemingów.

            Czy jesteś kolejnym, który twierdzi, że włączenie kierunkowskazu automatycznie uprawnia Ciebie do zmiany pasa ruchu? Takie jełopy (a to dość powszechne, że nad truchłem motocyklisty sprawca tłumaczy się "panie władzo, przecież sygnalizowałem skręt w lewo/zmianę pasa") powodują w tym kraju sporą ilość wypadków.

            > Poza tym Rysiu wyraźnie pisze jakie ma obowiązki przy wyprzedzaniu, a ty powtar
            > zasz to samo, ino w mniej kulturny sposób.

            Obowiązkiem przy wyprzedzaniu jest też sprawne przeprowadzenie manewru.
            Artykuł 24, punkt 1, ustęp 1 "biblii" "Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
            ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;".
            O czym ty do mnie więc bredzisz?

            > Możesz to narysować? Bo nic z tego nie zrozumiałem. Znaczy mamy dwa pierwszeńst
            > wa na drodze?

            Nie - mamy do czynienia z wymuszaniem pierwszeństwa i zajeżdżaniem drogi.

            > Tylko potem dobrze obejrzyj przed opublikowaniem. Podczas mojej sprawy śmieliśm
            > y się z sędzią, że jeden geniusz sam na siebie skręcił bat dostarczonym filmiki
            > em. Był podobnie przekonany o swej wyjątkowości i prawości jak ty. :)

            Ojoj - VIP się z wysokim sądem śmiał.
            Śmieszna sprawa - ja w życiu sprawy sądowej nie miałem. Nawet mandatu za ostatnie 10 lat nie mam żadnego. Możesz to samo powiedzieć o sobie?
            --
            Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
            • qqbek napisał:


              >
              > Serio?
              > Jak z tym autobusem, który ominął a który potem go wyprzedził?
              >

              To mam wyliczać ile wyprzedził samochodów i czy było to więcej niż wyprzedzających Rysia? Przedszkole uprawiamy?


              >
              > Starasz się jedną patologię (Rysio) przeciwstawiać innej patologii (lemingi-zap
              > ie...cze). Postrzegasz cały ruch drogowy w kategoriach 0-1. Ja twierdzę, że wię
              > kszość kierowców jeździ normalnie, a patologia (czy to taka, czy owaka) to ucią
              > żliwy margines.
              >

              Nie wiem na czym polega patologiczne zachowanie Rysia. Wyścig lemingów do świateł (po tym fragmencie ok 6:20 widać jaka jest motywacja: trzeba jak najszybciej się zatrzymać, żeby móc jak najszybciej ruszyć; dzięki temu będę szybszy :D) nie nazwę zachowaniem patologicznym, lecz głupotą.

              > > Który to lemingów nie obowiązuje.
              >
              > Który to obowiązuje bezwzględnie.
              >

              To czemu piętnujesz Rysia, a nie odnosisz się do takich samych zachowań lemingów?

              > > Nie tylko nie-niewolno, ale i ma pełne prawo zakładać, że użytkownicy dro
              > gi jad
              > > ą przepisowo.
              >
              > O zasadzie ograniczonego zaufania słyszał?

              1. Zaraz może przeczytamy, że zasada ta obowiązuje tylko Rysia? Lemingów już nie.
              2. W jaki sposób zasada ograniczonego zaufania zakłada prawo do przyjęcia pewnych założeń. Nie napisałem 'powinien zakładać', znamionując, że jest to prawidłowe podejście, lecz napisałem, że ma prawo. Czy z tego prawa skorzysta - jego sprawa. Obowiązku nie ma.
              Zobaczmy jak u ciebie z logiką i rozumieniem treści pisanej. :)

              > Poza tym - co ma jazda zgodnie z ograniczeniami do chamskiego wymuszania pierws
              > zeństwa i łamania nakazu poruszania się przy prawej krawędzi jezdni?
              >

              Skoro jedzie 70 na ograniczeniu do 70 to jaki musi być spełniony warunek dla wymuszenia pierwszeństwa?
              Pamiętasz może jak brzmi w 'piśmie' zapis o jeździe prawą stroną?
              I raz jeszcze zapytam: skoro Rysiek łamie przepis nakazujący jazdę możliwie blisko krawędzi prawej, to dlaczego nie obowiązuje on lemingów, skoro jadą lewym, na którym to dochodzi wszak do wymuszenia? Mentalność Kalego widzę.

              > > Jadą prawym pasem, a jego zmianę sygnalizują. Co jest
              > > niemal niespotykane w wykonaniu lemingów.
              >
              > Czy jesteś kolejnym, który twierdzi, że włączenie kierunkowskazu automatycznie
              > uprawnia Ciebie do zmiany pasa ruchu?

              Nie. Nie wiem gdzie to mogłeś wyczytać. Piszę, że w zwyczaju lemingów nie jest sygnalizowanie zmiany pasa, co jest nakazane prawem. Nie było nigdzie żadnego słowa, które mogło sugerować to co piszesz. Masz ewidentne problemy z rozumieniem słowa pisanego.

              Takie jełopy (a to dość powszechne, że na
              > d truchłem motocyklisty sprawca tłumaczy się "panie władzo, przecież sygnalizow
              > ałem skręt w lewo/zmianę pasa") powodują w tym kraju sporą ilość wypadków.
              >

              Tutaj pełna zgoda. Większość wypadków powodują swoimi zachowaniami bezmyślne lemingi.

              [to trochę przekora. wiem, że chciałeś oskarżyć o jełopostwo mnie, ale na marnych podstawach, tj twierdzeniach, które nie padły które próbujesz komuś przypisać nic nie zbudujesz. co najwyżej wyjdziesz na nierozumiejącego komentowaną treść tak jak ma to miejsce tutaj. piszę instrukcję, żebyś nie miał powodu do błędnego odbioru treści, którą chcę ci przekazać. bo to może zrodzić nowe konfabulacje]

              > > Poza tym Rysiu wyraźnie pisze jakie ma obowiązki przy wyprzedzaniu, a ty
              > powtar
              > > zasz to samo, ino w mniej kulturny sposób.
              >
              > Obowiązkiem przy wyprzedzaniu jest też sprawne przeprowadzenie manewru.
              > Artykuł 24, punkt 1, ustęp 1 "biblii" "Kierujący pojazdem jest obowiązany przed
              > wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
              > ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnie
              > nia komukolwiek ruchu
              ;".
              > O czym ty do mnie więc bredzisz?

              Czyli to jest to samo co pisze Rysiu. Oto jego sformułowanie:

              > > Jest (...) nakaz upewnienia się czy na zajmowanym pasie ktoś już wyprze
              > dza


              A może na podstawie tego co napisał wysnujesz wniosek, że sygnalizacja zmiany daje mu bezwzględne prawo do zmiany pasa?

              Bo widząc twoją umiejętność rozumienia czytanej treści mogę się spodziewać wszystkiego.

              Ale w sumie dobrze, że tak dajesz czadu tutaj. Teraz dopiero mamy pełny obraz gdzie, jak i przez kogo wytworzony mógłby być termin 'VIP z Balic'. :)

              >
              > > Możesz to narysować? Bo nic z tego nie zrozumiałem. Znaczy mamy dwa pierw
              > szeńst
              > > wa na drodze?
              >
              > Nie - mamy do czynienia z wymuszaniem pierwszeństwa i zajeżdżaniem drogi.
              >

              Jak to jest możliwe w sytuacji gdy obaj uczestnicy ruchu mają względem siebie pierwszeństwo?

              > > Tylko potem dobrze obejrzyj przed opublikowaniem. Podczas mojej sprawy śm
              > ieliśm
              > > y się z sędzią, że jeden geniusz sam na siebie skręcił bat dostarczonym f
              > ilmiki
              > > em. Był podobnie przekonany o swej wyjątkowości i prawości jak ty. :)
              >
              > Ojoj - VIP się z wysokim sądem śmiał.
              > Śmieszna sprawa - ja w życiu sprawy sądowej nie miałem. Nawet mandatu za ostatn
              > ie 10 lat nie mam żadnego. Możesz to samo powiedzieć o sobie?

              Ty aby znasz sprawę, którą teraz próbujesz komentować? Śmiem wątpić. Chociaż może być jeszcze możliwość, że nie zrozumiałeś tego co przeczytałeś. Która wersja jest bardziej prawdopodobna - nie wiem. Natomiast obie stawiają ciebie w nieciekawym świetle.
              Generalnie masz tu szach mat, jak to się mówi...
        • qqbek napisał:

          > rysiekk111 napisał:
          >
          > > Zdumiewający jest tupet z którym wściekli sami łamiący prawo
          > > (nadmierne szkodzenie i utrudnianie ruchu )
          > > próbują mnie ustrzelić z paragrafa, ale jak już chcą sie wgłębiać to pods
          > umowuj
          > > ąc od strony prawnej:
          >
          > Zdumiewa mnie twoja paranoja.
          Nie tylko Ciebie ; -)
          Ale jak widzisz, Rys ma misje od Boga... a z fanatyzmem religijnym nie da sie dyskutowac.

          > Wleczesz się jak ciota po lewym, choć wolny jest prawy. Jest nakaz jazdy prawą
          > stroną jezdni. To jeden z podstawowych przepisów naszego prawa o ruchu drogowym

          Ani do Rysia ani do Klemensa to niestety nie dociera...

          > Chyba też sobie kamerkę sprawię.

          Przydalby sie watek na ten temat bo sam to rozwazam... zakladam zie nie ma sensu kupowac najtanszej i najdrozszej, ale warto by wiedziec co w praktyce uzywania na codzien jest wazne i warto miec, a co jest haslem marketingowym i nie ma znaczenia...
          --
          Pozdrawiam,
          G.
          hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
          • > > Wleczesz się jak ciota po lewym, choć wolny jest prawy. Jest nakaz jazdy prawą
            > > stroną jezdni. To jeden z podstawowych przepisów naszego prawa o ruchu drogowym
            >
            > Ani do Rysia ani do Klemensa to niestety nie dociera...

            Lemingi hamują na czerwonym jak cioty, blokując lewy i w efekcie przejeżdżają dany odcinek wolniej. Czy do kogoś to dociera?

            --
            hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
            • klemens1 napisał:

              > Lemingi hamują na czerwonym jak cioty, blokując lewy i w efekcie przejeżdżają d
              > any odcinek wolniej. Czy do kogoś to dociera?

              Do ciebie ciagle nie dociera. Kwestia czasu przejachania odcinka jest nieistotna w przypadku, gdy rys lamie przepis o ruchu prawostronnym. Cytujac cie: Czy do Ciebie to dociera???

              Po drugie jaki odcinek???? Nie jestes wstanie skad i dokad jedzie auto, ktore wyporzedza rysia, staje na swiatlach i jedzie dalej - zatem caly ten wywod i powornanie juz u samego poczatku sa kompletnie bez sensu.
              Przeciez te wszystkir auta nie jada z tego samego miejsca co rys i do tego samego miejsca co rys, a tylko wtedy mozna by stosowac wasze porownanie. Ale to do Was nie dociera.

              Juz Ci podawalem przyklad - ale albo nie zauwazyles, albo nie zrozumiales, albo jako przeczacy waszym bzdurnym zlozenim zignorowales.

              Rys jedzie z p. A do p. B - powiedzmy jak na filmie Katowice - Warszawa.
              Ale aut, ktore go miajaja i stoja na jednych czy dwoch swiatlach nie koniecznie musza jechac 300km. Moga jechac krotki odcinek...
              Wyjechaly, dogonily Rysia, stanely na swiatlach, rys dojechal, znow go wyprzedzily i 3 min pozniej byly u celu - a rys dalej jedzie....

              A to czy ktos oszczedza paliwo czy nie jest chyba (poki co) jego prywatna sprawa?
              --
              Pozdrawiam,
              G.
              hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
            • klemens1 napisał:

              > Lemingi hamują na czerwonym jak cioty, blokując lewy i w efekcie przejeżdżają d
              > any odcinek wolniej. Czy do kogoś to dociera?

              Dlatego też konieczne jest zjeżdżanie na lewy pas, gdy wolne jest jeszcze ładne kilkaset metrów prawego.
              Nieodzownym elementem "ekodrajwingu" jest też "ściganie się" na lewym pasie z "szybkim i wściekłym" z autobusu. Ten leming z autobusu był niespełna rozumu, bo wyścig wygrał, wyprzedzając "ekodrajwera" prawym.
              Pierniczyć wyścigi samochodowe i motocyklowe, od jutra koczuje pod zajezdnią MPK przy Grygowej u mnie na wsi i oglądam tych "wściekłych" kierowców MPK, palących gumę na zakrętach (a gdyby mi się znudziła "druga liga" przeniosę się na stadion "ekstraklasy", czyli dworzec PKS).

              Czy wy siebie samych czasami jeszcze czytacie z dystansem?


              --
              Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
              • > > Lemingi hamują na czerwonym jak cioty, blokując lewy i w efekcie przejeżdżają d
                > > any odcinek wolniej. Czy do kogoś to dociera?
                >
                > Dlatego też konieczne jest zjeżdżanie na lewy pas, gdy wolne jest jeszcze ładne
                > kilkaset metrów prawego.

                Dokładnie, ale nie zawsze to pomaga, bo głupki wyprzedzają i
                szczęśliwi stoją na czerwonym świetle, blokując swoim ślamazarnym
                rozpędzaniem się drogę kierowcom z przynajmniej odrobiną wyobraźni.

                --
                hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
        • > Ergo - widzisz coś na lewym w lusterku, to się odstosunkuj od lewego... zwłaszc
          > za gdy jedziesz 40-50km/h.

          Bo inaczej leming przejedzie płynnie, zamiast blokować ruch stojąc na czerwonym świetle.

          --
          hannl napisał (08-11-2013): "Ja zawsze udzielam odpowiedzi"
          • klemens1 napisał:

            > > Ergo - widzisz coś na lewym w lusterku, to się odstosunkuj od lewego... z
            > właszc
            > > za gdy jedziesz 40-50km/h.
            >
            > Bo inaczej leming przejedzie płynnie, zamiast blokować ruch stojąc na czerwonym
            > świetle.

            Bo wymusisz pierszenstwo - kto Ci dla prawo jazdy???


            --
            Pozdrawiam,
            G.
            hideipvpn.pl - 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań - Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-241
(201-241)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.