Dodaj do ulubionych

Nissan Qashqai a może coś innego?

31.12.13, 12:11
Szukamy auta (ale w odległym horyzoncie czasowym, nie na już):
- 2 osoby, więc nie musi to być gigantyczny SUV czy kombi, bagażnik byłby powiększany przez złożenie tylnych foteli, bo w więcej niż 2 osoby i tak nie jeździmy daleko
- jazda po mieście plus letnie i zimowe wycieczki >1000 km, autostrady (więc musi jako tako po tych autostradach jeździć, obecna Grand Vitara jest jednak ciut mułowata i po paru wyjazdach zaczęło to nam przeszkadzać, stąd rozpoczęcie poszukiwań innego auta)
- 4WD + prześwit w okolicach 19 cm (przyzwyczailiśmy się do tej opcji i nie chcemy z niej zrezygnować)

Ze wstępnego porównywania różnych samochodów wydaje się, że najwięcej wymagań spełnia Qashqai. I taki 2-3 letni można kupić za jakieś 60-70 k i to byłby nasz budżet. Nie chcielibyśmy kupować też auta starszego niż te 3 lata.
W podobnej cenie można też kupić nowego Dustera, ale wydaje mi się, że on będzie mniej autostradowy, bardziej terenowy (no, powiedzmy ;) ).

Czy może ktoś z Was miał podobne rozterki i może pomóc? Podsunąć pomysł, jakie modele jeszcze oglądać?
Obserwuj wątek
      • yaga7 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 31.12.13, 14:21
        Od paru lat mamy 4x4 w mieście i żadne z nas nie wyobraża sobie nie mieć - samochód jednak inaczej się trzyma drogi, zimą jeździ się lepiej, na narty też jeździmy autem i 4x4 pomaga.

        Ale oczywiście INNI mogą mieć INNE preferencje, my mamy takie ;)
        • chris62 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 31.12.13, 16:03
          Kia Sportage lub hyunday ix35 mają lepszy stosunek jakości parametrów do ceny, ale aby komfortowo zasuwać po autostradzie trzeba się szarpnąć na diesla CRDi 184 KM dostępnego w obu wersjach. Paradoksalnie ten najmocniejszy diesel mniej pali niż słabsze jednostki w tych autach
          Ja mam 150 KM i przyjemnie jeździ cichutko i szybciutko.

          Duster cóż mniejszy i wolniejszy pozornie tani ale nic dziwnego auito klasę niżej powinno być tańsze a Duster wewnątrz to takie Clio.
          Wartym uwagi jest też model Kia Sorento no ale jednak numer większy od Sportka i to mnie powstrzymało bo by mi do garażu nie wszedł (mam zawalony garaż szafkami).

          Można też obejrzeć VW Tiguana lub Kugę w wersji 2,0 TDCi. Ford na pewno jeździ przyjemnie.
          • yaga7 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 31.12.13, 16:29
            Większe od Sportage już raczej nie wchodzi w grę, też by pewnie nie weszło do naszego zawalonego garażu ;) Nie mówiąc już o problemach z parkowaniem.

            Wydaje mi się, że Tiguan cenowo wyjdzie droższy albo starszy, jeżeli w tej samej cenie, i nie wiem, czy warto, czy nie lepiej postawić na nowszego Sportka albo QQ.
            • chris62 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 02.01.14, 09:52
              yaga7 napisała:

              > Większe od Sportage już raczej nie wchodzi w grę, też by pewnie nie weszło do n
              > aszego zawalonego garażu ;) Nie mówiąc już o problemach z parkowaniem.
              >
              > Wydaje mi się, że Tiguan cenowo wyjdzie droższy albo starszy, jeżeli w tej same
              > j cenie, i nie wiem, czy warto, czy nie lepiej postawić na nowszego Sportka alb
              > o QQ.
              -----------------

              Tiguan jest liderem segmentu w Niemczech więc to jakaś rekomendacja no ale czy warto dopłacać to już kwestia indywidualnego podejścia.
              Na pewno unikałbym takich aut z silnikami wolnossącymi bo takowe"nie jadą" i problem komfortu będzie istniał zwłaszcza w trakcie szybkiej jazdy autostradowej kiedy silnik zostanie zmuszony do ciągłej pracy na wyższych obrotach.
              Kwestia budżetu - gdyby np nie liczyć się zbytnio z kasą to w segmencie małych SUVów interesowałbym się Mercedesem GLK zgrabny i świetnie jeżdżący nie tak nadmuchany jak np. ML.
              Kupujesz używkę więc nie koncentruj się na konkretnej marce a na stanie technicznym, małym przebiegu, pewnej historii auta.
              Czy to będzie Mercedes czy Nissan czy Hyundai nie ma znaczenia ważne aby auto miało wyposażenie jakiego wymagasz i spełniało ww kryteria.
              Mi się trafił Sportage ten starszy podobny do Jeepa i jestem bardzo zadowolony to mój pierwszy SUV i co mnie mile zaskakuje to bardzo dobra trakcja, osiągi i komfort przy dużych prędkościach (tu ważne też są opony). Myślę że jak dorwiesz np Nissana "Kaszkaja" z silnikiem 2,0 dCi lub Kugę 2,0 dCi ew. IX35/Sportage (to jest to samo tylko stylistyk ainna) CRDi, Koleosa, Jeepa Compasa, Chevroleta to każdy będzie dobry.
              Ja szukałem 4WD diesla minimum 140 KM skórzanej tapicerki, zestaw audio klimatronic w określonym gabarycie i cenie no i znalazłem.
              Co do pytania "warto" uważam że lepsza niewyjeżdżona młodsza Kia niż przechodzony VW bo stare to jest dobre wino lub skrzypce.
              A no i jeszcze jedno kupując 4 letnią Kię od prywatnego właściciela będziesz mieć jeszcze 3 lata gwarancji na część samochodu - trzeba poczytać na co dokładnie.
              Moje auto było kupione na firmę i podlegało "zaledwie" 5 letniej gwarancji.
              • yaga7 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 02.01.14, 10:02
                Ech, gdyby nie liczyć się z kasą, kupiłabym Range Rovera Evoque ;) Spełnia wszystkie wymagania i do tego jest ładny (aczkolwiek wiem, że o gustach się nie dyskutuje).

                O IX35/Sportage już sobie doczytałam, że mają 2 cm mniej prześwitu niż Kaszkaj - co dla niektórych może nie być problemem, ale jak ktoś się przyzwyczaił do 20 cm prześwitu, każdy centymetr robi różnicę.

                Koleos czy Chevrolet Captiva już są za duże, o Compassie muszę poczytać, bo z Jeepów do tej pory najbardziej interesował mnie Wrangler ;)

                Dzięki za wszelkie informacje!
                • chris62 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 07.01.14, 11:30
                  yaga7 napisała:

                  > Ech, gdyby nie liczyć się z kasą, kupiłabym Range Rovera Evoque ;) Spełnia wszy
                  > stkie wymagania i do tego jest ładny (aczkolwiek wiem, że o gustach się nie dys
                  > kutuje).
                  >
                  > O IX35/Sportage już sobie doczytałam, że mają 2 cm mniej prześwitu niż Kaszkaj
                  > - co dla niektórych może nie być problemem, ale jak ktoś się przyzwyczaił do 20
                  > cm prześwitu, każdy centymetr robi różnicę.

                  Różnicę 2 cm? No nie przesadzajmy - wymiana opon na mniejszy większy rozmiar potrafi tą różnicę zniwelować.
                  Nie wiem ile mam mój Sportage chyba tez ok 20 cm (mam poprzedni model a'la jeep) ale zimówki założyłem węższe i z tym samym samym procentem wysokości profilu co spowodowało obniżenie prześwitu o 1-2 cm specjalnie nie da się tego zauważyć w tak wysokim aucie.
                  Obniżenie zawieszenie z kolei sprzyja lepszej trakcji na łukach trzeba więc wybrać kompromis.
                  Jestem przekonany, że za określoną kwotę więcej dostaniesz od Kia/Hyunday niż od konkurencji bo to przerabiałem niedawno.
                  Podobał mi się Fordzik Kuga ale ceny używek śmiesznie wysokie.
                  BMW X3 podobnie,

                  Range Rover to co innego raczej można go uznać z a w pełni terenowy pojazd.

                  Ja do SUVa zaliczam normalne szosowe autko o podniesionym prześwicie i dołączanym 4x4.

                  Cóż pozostaje bez jazd próbnych i tak będziesz gdybać latami i nic nie wybierzesz.
                  JA sobie pojeździłem tym i tamtym zanim kupiłem.
                  Z wyboru jestem zadowolony bo na autostradzie jest OK, w mieście jest OK w trudnym terenie off road nie jeżdżę pokonuję jedynie gruntowe drogi do posesji.
                  4x4 sprzyja ruszaniu po oblodzonej zabłoconej nawierzchni - awaryjnie przy utracie przyczepności przednich kół też sie może przydać, diesel 320 Nm radzi sobie z taką masą odpowiednio dobrze i to on daje komfort jazdy na dużych prędkościach jakiego ni eda silnik benzynowy.
                  Szukałbym Sportage'a 184 KM o prześwit się nie martw ma koła 18"....

      • yaga7 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 02.01.14, 14:46
        Duży jest :) Długość ponad 4,5 metra, nie ukrywam, że preferowałabym coś krótszego, Kaszkaj ma 4,3. Stąd odpadł też X-trail, ma 4,6.
        Wiem, że wszyscy szukają jak największego auta za jak najmniejszą kasę, ale nam gigant nie jest i nie będzie po prostu potrzebny, stąd poszukiwania czegoś krótszego.

        Ale niewykluczone, że wymagania zostaną jeszcze zmodyfikowane, pewnie wszystko będzie zależeć też od tego, kiedy będziemy kupować i co będzie dostępne.
        • pietrzj1 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 02.01.14, 15:12
          Ciężko będzie znaleźć coś co ma spory prześwit, i było dość krótkie, ale jednocześnie dobrze się tym jeździło po autostradzie. Z takimi parametrami są już właśnie dłuższe auta.
          Jeepem Wranglerem raczej się nie pojedzie za komfortowo na autostradzie, a taki Compas też już ma z 4,5m.

          A Qashqai mi się osobiście nie podoba - ale to już w pełni subiektywne odczucie :)
          • yaga7 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 02.01.14, 15:19
            No wiem, że ciężko, bo dobra autostradowość, prześwit i krótki samochód raczej się wykluczają ;) Dlatego czytamy, patrzymy, porównujemy.
            Compass ma niecałe 4,5, jeszcze by uszedł. Ale z kolei Compass mi się nie podoba, Qashqai już bardziej.
            Zastanawiam się też nad Freelanderem II, ale nie wiem, czy on już nie będzie zbyt terenowy na nasze potrzeby (bo starą GVitarę i tak zostawiamy w celu krótkich terenowych przejażdżek). Z trzeciej strony chodzi też o samochód, którym zimą można spokojnie pojechać na narty i wjechać w rózne miejsca bez obawy o poślizgi.
            • naaser Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 02.01.14, 17:43
              Toyota Rav4 III

              Podstawowy diesel 2.2 136 KM 10 s do setki czyli o 2,5 sek lepiej niż GV.

              A propo podziel się swoją opinią o GV, tzn. jaki silnik, awaryjność, prowadzenie, spalanie, jak sprawowała się na asfalcie w mieście, a jak na trasie? :-)
              • yaga7 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 02.01.14, 18:26
                W rawce kiedyś jeździłam jako pasażer, fatalna była, ale nie wiem, która to mogła być generacja. W każdym razie pamiętam, że była ciasna i niewygodna.

                > A propo podziel się swoją opinią o GV, tzn. jaki silnik, awaryjność, prowadzeni
                > e, spalanie, jak sprawowała się na asfalcie w mieście, a jak na trasie? :-)

                Spalanie, silnik tu: www.motostat.pl/vehicle-stats/44472
                To nasz pierwszy samochód, kupowany używany, niestety wcisnęli nam trochę nie do końca to, co było umówione, bo prawdopodobnie jest to auto powypadkowe. No ale cóż, człowiek się uczy na błędach.
                Awaryjność moim zdaniem jest duża, na dzień dobry był do wymiany alternator (który regenerowaliśmy), akumulator, coś z rozrządu też poszło, tarcze, bębny hamulcowe, amory, do tego mieliśmy przygodę z włamaniem, poszła szyba, wiązka przewodow do panelu przedniego, aha, klima do naprawy.
                Teraz poszedł napęd 4x4, jeszcze nie wiemy, co poszło, w trakcie diagnostyki :)

                Ale generalnie autko jest fajnie, w mieście spoko się prowadzi, wszędzie wjedzie, problemów z parkowaniem żadnych, krawężniki niestraszne. Do tego w wersji ze złożonymi fotelami tylnymi spory bagażnik, na 2 osoby wystarczający, a siedzenia nam niepotrzebne.
                Tak do 90 km nawet przyspiesza, a ze świateł rusza super. Natomiast powyżej 100 to już jest delikatnie mówiąc muł i wyprzedzanie powyżej tej prędkości musi być odpowiednio wymierzone, trzeba mieć czas, miejsce itp. Do tego w opcji z nartami na dachu i na autostradzie ma niezłe boczne opory powietrza.
                Była zagazowana, ale gaz usunęliśmy, bo z gazem to był jeszcze większy muł ;)
                Offroadowo dla nas w porządku, jeździliśmy po takich bardziej turystycznych trasach, daje radę. Jeżeli by się udało, byłaby przerabiana w dalszym kierunku offroadowym, dlatego też konieczny się staje zakup drugiego auta dla celów bardziej normalnych ;)
      • darek.kos13 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 03.01.14, 09:54
        a zastanawiałeś się na Mitsubishi ASX, skoro Outlander jest za duży to ASX powinien być w sam raz. Z silnikiem 1.8 diesel i napędem 4x4 to na prawdę fajne autko. Tylko nie wiem czy 17cm prześwit będzie Cię satysfakcjonował.
        Też chce kupić autko typu suv, moim pierwszym typem był właśnie kaszkiet, nawet nim jeździłem i było dosyć przyjemnie (1.6dCi, napęd na przód), ale biorąc pod uwagę kiepskie zawieszenie (szczególnie tylne) odpuściłem ten model.
        W tym momencie moim nr 1 jest właśnie ASX, ale biorę pod uwagę jeszcze ix35 (znajomi kupili i są bardzo zadowoleni) oraz tiguana.
        Chciałbym kupić diesla, ale biorąc pod uwagę że auto będzie jeździć głównie po mieście nie wiem czy to rozsądny wybór (zapychający się filtr cząstek stałych). Chociaż obecnie mam mondeo mk3 2.0TDCI i jestem z niego baaaaaardzo zadowolony.
        • mariusz-ef Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 04.01.14, 07:18
          siedziałeś na tylnej kanapie w ASX? już samo wejście tam to przygoda, która zamienia się w koszmar (cos jak w filmach typu slasher) gdy trzeba tam usiąść i piekło, gdy trzeba przejechać choćby kawałek na tych miejscach (krótkie siedzisko, oparcia pod jakimś kompletnie nie ergonomicznym kątem)....
          --
          ......kiedyś coś tu napiszę.......
          • darek.kos13 Re: Nissan Qashqai a może coś innego? 04.01.14, 15:07
            tak siedziałem i zgadzam się z Tobą w 100%, dodam również że wnętrze jest kiepsko wyciszone.
            W modelu na 2014 r. te wady już zostały wyeliminowane, a więc brawo dla Mitsu. Biorąc pod uwagę, że właśnie skończył się rok przy budżecie ok. 70k można sobie pozwolić na takie autko (z 2013 roku model oczywiście na 2014 r. ) przy dobrym targowaniu z dealerem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się