Dodaj do ulubionych

Jakie auto za 5 tyś ? Niemieckie? Francuskie? ??

27.06.14, 15:58
Tak jak w temacie jakie kupić auto za kwotę do 5 może 6 tysięcy? Raczej ekonomiczne... I jaką markę wybrać czym się kierować przy wyborze? Na co zwrócić uwagę i gdzie kupować? Fajnie by było gdyby auto miało przynajmniej elektryczne szyby, może klimatyzację?
Obserwuj wątek
    • qqbek Sprawne. 27.06.14, 16:13
      Sprawne technicznie i niepożarte przez rdzę.
      Tylko tyle i aż tyle wymagać należy od auta w tym przedziale cenowym.
      --
      Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
      • surwiww Re: Sprawne. 27.06.14, 16:55
        Ale czego szukać? fiata, citroena, vw, audi, mazda, tego jest tyle, że już nie wiadomo... na co zwrócić uwagę? ktoś szukał czegoś w tym stylu? Dla mnie jak przeglądam ogłoszenia to i citroenów i fiatów i vw jest sporo powiedzmy ze fajnych a teraz tak sprzedawcy oszukują, że samemu strach kupować... :(
        • trypel Re: Sprawne. 27.06.14, 17:12
          masz dobrą odpowiedź od qqbka.
          Ma byc sprawne
          za taką kasę nie patrz na markę bo nie ma znaczenia.
          Co sie miało zepsuć zepsulo sie juz 3 x i zostało naprawione.

          Jedyne na co patrz to stan aktualny i koszty codziennej eksploatacji.

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • qqbek Re: Sprawne. 27.06.14, 18:32
          Auto ma być sprawne.
          Jak potrzebujesz auta najmniejszego, to spokojnie kupisz za te pieniądze Chevroleta/FSO Matiza/Sparka czy Fiata Seicento.
          Z segmentu B warta uwagi będzie Corsa C, Clio II FL, Ibiza czy Fiesta.
          Z kompaktów Renault Megane (I FL), Opel Astra (G), Citroen Xsara.
          Z aut normalnej wielkości - Renault Laguna, BMW E36 (choć za 6 to trudno będzie o naprawdę ładny egzemplarz), Opel Vectra B

          Jak jesteś oryginalny i nie boisz się majsterkować, to możesz poszukać Miecia 190 (W201) do lekkich poprawek, czy nawet legendarnego W124.

          Jeżeli chodzi o W124 to jestem przekonany, że to ostatnie lata w których można go kupić jeszcze tak tanio.

          Nic przekombinowanego, nic podejrzanie taniego, reszta jest kwestią stanu technicznego i Twoich pozostałych potrzeb.

          Raczej benzyna niż turbodiesel.
          --
          Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • trypel Re: Sprawne. 27.06.14, 18:59
            cuś takiego:
            krac.otomoto.pl/renault-clio-02-1-4-16v-klimatyzacja-5drzwi-C31520047.html
            jakbym szukał za "tanio" to estetyka byłaby na 2 miejscu. Fajny wygodny i dynamiczny samochód.
            --
            Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
          • surwiww Re: Sprawne. 27.06.14, 21:16
            ooo to już coś więcej dla mnie! dzięki qqbek! poszukuje takich podpowiedzi bo niestety dla mnie na autach się nie znam za bardzo poza tym, że znam +- podstawy takie jak przeciętny kowalski i tyle co w gazetach piszą. Z tym ostatnim z kolei jest o tyle problem, że ile aut opisują tyle aut w gruncie rzeczy twierdzą, że są super... a to tylko powoduje, że pojawia się coraz większy dylemat...
            • qqbek Celowo podałem typy... 27.06.14, 21:51
              ...z krajów, które sobie życzyłeś (Francja/Niemcy) - za wyjątkiem segmentu "A" - tutaj produkcja krajowa/koreańska.
              Gdybyś dodał jeszcze Japonię to też bym kilka dołożył :)
              --
              Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
    • loyezoo Re: Jakie auto za 5 tyś ? Niemieckie? Francuskie? 27.06.14, 18:10
      Wbrew pozorom za te pieniądze jest spory wybór.Jeżeli nie zależy ci na marce,możesz kupić np.Daewoo Nubirę z ostatnich lat produkcji, z klimatyzacją, od 1 właściciela i z LPG i jeszcze reszta ci zostanie:)).Za te pieniądze można tez już kupić Focusa,Primerę P12,Astrę,Mazdę 323 z ostatniego wypustu.No chyba,że wystarczy jakaś mała popierdułka wtedy Clio,Corsa C,Ibiza.

      Nie podaję przykładów,żeby nie było że spamuję:))
      --
      Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

      Life is too short to drive boring cars
      • misiaczek1281 Re: Jakie auto za 5 tyś ? Niemieckie? Francuskie? 27.06.14, 21:59
        loyezoo napisał:

        > Wbrew pozorom za te pieniądze jest spory wybór.Jeżeli nie zależy ci na marce,mo
        > żesz kupić np.Daewoo Nubirę z ostatnich lat produkcji, z klimatyzacją, od 1 wła
        > ściciela i z LPG i jeszcze reszta ci zostanie:)).Za te pieniądze można tez już
        > kupić Focusa,Primerę P12,Astrę,Mazdę 323 z ostatniego wypustu.No chyba,że wysta
        > rczy jakaś mała popierdułka wtedy Clio,Corsa C,Ibiza.

        Astrę za 5 tys.zł? 5 tysięcy to się wydaje na utrzymanie auta rocznie a nie kupuje auto:)...jest taka zasada że samochód kupuje się za wysokość 6 miesięcznych dochodów żeby było go stać utrzymać:)
        • qqbek Ktoś naftaliny do szafy nawkładał... 27.06.14, 22:08
          to dyżurny troll misiaczek1281 wyleciał z szafy i napisał:

          > Astrę za 5 tys.zł?
          Bez najmniejszego problemu znajdziesz za tą kwotę Astrę II (G) z początku produkcji (1998-2000) z benzynowym silnikiem 1,4 lub 1,6. Do tego ze sprawną klimatyzacją i (zapewne) kompletem zimówek.

          > 5 tysięcy to się wydaje na utrzymanie auta rocznie a nie
          > kupuje auto:)

          10.000 - 12.000 to ja wydaje rocznie na samą benzynę... jak nie więcej.

          > ...jest taka zasada że samochód kupuje się za wysokość 6 miesięczn
          > ych dochodów żeby było go stać utrzymać:) [/b]

          Serio?
          A ja słyszałem, że albo się kupuje nowe (za góra roczne zarobki), albo używane do góra 3-ch miesięcznych wynagrodzeń.

          Poza tym na naukę jazdy żonie kupiłem samochód za niecałe miesięczne dochody... posłużył 3 lata bez większej awarii (aż do wypadku w którym go skasowałem).
          --
          Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • misiaczek1281 Re: Ktoś naftaliny do szafy nawkładał... 28.06.14, 11:24
            qqbek napisał:

            > to dyżurny troll misiaczek1281 wyleciał z szafy i napisał:
            łatki przylepiamy? nie ładnie:)
            >
            > > Astrę za 5 tys.zł?
            > Bez najmniejszego problemu znajdziesz za tą kwotę Astrę II (G) z początku produ
            > kcji (1998-2000) z benzynowym silnikiem 1,4 lub 1,6. Do tego ze sprawną klimaty
            > zacją i (zapewne) kompletem zimówek.
            Ale ta Astra rdzewieje !!!:) Sam sobie zgniłkami jeździj znawco:)
            >
            > > 5 tysięcy to się wydaje na utrzymanie auta rocznie a nie
            > > kupuje auto:)
            >
            > 10.000 - 12.000 to ja wydaje rocznie na samą benzynę... jak nie więcej.
            Miałem na myśli prywatnych użytkowników a nie auto służbowe w którym siedzisz 8 godzin dziennie:)
            >
            > > ...jest taka zasada że samochód kupuje się za wysokość 6 miesięczn
            > > ych dochodów żeby było go stać utrzymać:) [/b]
            >
            > Poza tym na naukę jazdy żonie kupiłem samochód za niecałe miesięczne dochody...
            > posłużył 3 lata bez większej awarii (aż do wypadku w którym go skasowałem).
            zależy jakie kto ma dochody:) Kupowanie auta za 5 tysięcy oznacza że to auto jest już zajeżdżone i wiekowe:)
            • qqbek Re: Ktoś naftaliny do szafy nawkładał... 28.06.14, 11:46
              trolololo1281 napisał:

              Na łatkę trolla pracujesz wytrwale i konsekwentnie, od bardzo dawna.

              > Ale ta Astra rdzewieje !!!:) Sam sobie zgniłkami jeździj znawco:)

              Tak się składa, że od 4-ch lat Astrą G jeździ moja żona. Ja też czasami nią się poruszam. Śladów rdzy nie zauważyłem.

              > > 10.000 - 12.000 to ja wydaje rocznie na samą benzynę... jak nie więcej.
              > Miałem na myśli prywatnych użytkowników a nie auto służbowe w którym siedzis
              > z 8 godzin dziennie:)

              Ależ ja mówię o moich prywatnych autach.
              BMW robi jakieś 15.000km rocznie, Astra 10.000 - co oznacza co najmniej 1.900 litrów benzyny (zakładam, że ponad 2000).

              > zależy jakie kto ma dochody:) Kupowanie auta za 5 tysięcy oznacza że to auto
              > jest już zajeżdżone i wiekowe:)

              Niekoniecznie. Można w tej cenie znaleźć auto, które jeszcze kilka lat posłuży. Tamta poprzednia Astra (ta którą skasowano mi w wypadku) kosztowała mnie właśnie coś koło 6000 (tyle, że wtedy za takie pieniądze można było dostać Astrę F a nie G).
              Jak nie wstajesz codzień rano, tylko po to, by brandzlować się w swoim samochodzie, lecz traktujesz go w kategoriach czysto użytkowych, to nie będzie Tobie przeszkadzało, że masz 16-letnie BMW... tak długo, jak eksploatacja tego samochodu będzie bezproblemowa (a od ponad 8 lat, odkąd mam ten samochód taką jest).
              --
              Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
              • misiaczek1281 Re: Ktoś naftaliny do szafy nawkładał... 28.06.14, 13:11
                qqbek napisał:

                > trolololo1281 napisał:
                >
                > Na łatkę trolla pracujesz wytrwale i konsekwentnie, od bardzo dawna.
                Nie...po prostu piszę co myślę bez kompleksów...sam byś tak chciał zaistnieć ale nie potrafisz więc z zazdrości przyklejasz łatkę...działa tu zasada negacji: odrzucasz to czego nie rozumiesz ...działasz prostymi schematami ;)
                > > Ale ta Astra rdzewieje !!!:) Sam sobie zgniłkami jeździj znawco:)
                >
                > Tak się składa, że od 4-ch lat Astrą G jeździ moja żona. Ja też czasami nią się
                > poruszam. Śladów rdzy nie zauważyłem.
                Nie mówię o twojej Astrze! Mówię o Astrze F - o takiej do 5 tys.zł bo tyle ma autor wątku:)
                >
                > > > 10.000 - 12.000 to ja wydaje rocznie na samą benzynę... jak nie wię
                > cej.
                > > Miałem na myśli prywatnych użytkowników a nie auto służbowe w którym sied
                > zis> > z 8 godzin dziennie:)
                >
                > Ależ ja mówię o moich prywatnych autach.
                > BMW robi jakieś 15.000km rocznie, Astra 10.000 - co oznacza co najmniej 1.900 l
                > itrów benzyny (zakładam, że ponad 2000).
                Tak, ale to zabawne gdy stać gościa tylko na auto do 5 tys.zł a benzyny spali za drugie 5 tysięcy rocznie:) Koszty utrzymania przekroczą wartość auta w ciągu kilku lat kilkukrotnie:) Takie 15 letnie auto to może być studnia bez dna:):)...na kosztach zakupu wydatki się dopiero rozpoczynają a nie kończą :):)
                • qqbek Re: Ktoś naftaliny do szafy nawkładał... 28.06.14, 13:36
                  misiaczek1281 napisał:
                  > Nie mówię o twojej Astrze! Mówię o Astrze F - o takiej do 5 tys.zł bo tyle m
                  > a autor wątku:)

                  Ale ja wytrwale piszę, choć do Ciebie nie dociera, że budżetem do 6000 autor wątku spokojnie kupi Astrę G a nie F.

                  > Tak, ale to zabawne gdy stać gościa tylko na auto do 5 tys.zł a benzyny spal
                  > i za drugie 5 tysięcy rocznie:)

                  Dlaczego?
                  Moja siostra wujeczna ma firmę. Jej pracownicy (z racji charakteru pracy) jeżdżą służbowymi autami po całej Polsce. Obecnie eksploatują benzynowe Śkody Octavie. Koszt zakupu takiej Octavii to ciut ponad 60.000 złotych (z rabatami flotowymi można za to mieć nienajgorzej wyposażone auto). Wyobraź sobie, że w półtorej roku, góra dwa lata samochody te kosztują drożej w eksploatacji (benzyna, przeglądy) niż wynosi ich cena zakupu (a właściwie to leasingu)

                  I nic w tym niezwykłego.

                  Po dwóch latach leasingu samochód jest odkupowany za złotówkę i idzie do Mirka za śmieszne pieniądze. Mirek "koryguje" licznik i sprzedaje jakiemuś dziadkowi. Pięć lat później od dziadka kupi misiaczek.
                  --
                  Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                  • misiaczek1281 Re: Ktoś naftaliny do szafy nawkładał... 28.06.14, 14:29
                    qqbek napisał:

                    > misiaczek1281 napisał:
                    > > Nie mówię o twojej Astrze! Mówię o Astrze F -
                    > Ale ja wytrwale piszę, choć do Ciebie nie dociera, że budżetem do 6000 autor wą
                    > tku spokojnie kupi Astrę G a nie F.
                    Starą,z początku produkcji z pół-milionowym przebiegiem ale zgoda,kupi.
                    > > > Tak, ale to zabawne gdy stać gościa tylko na auto do 5 tys.zł a benzyny s
                    > pal> > i za drugie 5 tysięcy rocznie:)
                    > > Dlaczego?
                    > Moja siostra wujeczna ma firmę. Jej pracownicy (z racji charakteru pracy) jeżdż
                    > ą służbowymi autami po całej Polsce. Wyobraź sobie, że w półtorej
                    > roku, góra dwa lata samochody te kosztują drożej w eksploatacji (benzyna, prze
                    > glądy) niż wynosi ich cena zakupu (a właściwie to leasingu)
                    Ale co ty porównujesz bogatą firmę z jakimś chłopcem który sobie uskładał 5 tysięcy i mu się auta zachciało:)...firmę stać na flotę nowych samochodów a tu kolega szuka byle taniej za piątkę:) Pytanie tylko co dalej... jak dla mnie to żeby kupić auto za piątkę trzeba mieć drugie 5 w rezerwie na naprawy, paliwo, ubezpieczenie...:) A dla takiej firmy 5 tysięcy na paliwo to jak drobne na waciki:)
                    > > Po dwóch latach leasingu samochód jest odkupowany za złotówkę i idzie do Mirka
                    > za śmieszne pieniądze. Mirek "koryguje" licznik i sprzedaje jakiemuś dziadkowi.
                    > Pięć lat później od dziadka kupi misiaczek.
                    Misiaczek nie kupi....misiaczek jest za cwany i nie kupuje poflotowych wyeksploatowanych:)
                    Kupiłem od dziadka z Niemiec...serio, w papierach mam: jakiś Ulrich 59 lat - data paska rozrządu 2008 więc 6 lat temu wymieniał przy przebiegu 90 tys.km(co tyle się wymienia) a teraz ma 185 000 i niedawno wymieniłem drugi raz...przebieg wydaje się prawdziwy a nie jakiś półmilionowy poflotowy:)
    • misiaczek1281 Re: Jakie auto za 5 tyś ? Niemieckie? Francuskie? 27.06.14, 21:37
      surwiww napisał(a):

      > Tak jak w temacie jakie kupić auto za kwotę do 5 może 6 tysięcy? Raczej ekonomi
      > czne... I jaką markę wybrać czym się kierować przy wyborze? Na co zwrócić uwagę
      > i gdzie kupować? Fajnie by było gdyby auto miało przynajmniej elektryczne szyb
      > y, może klimatyzację?

      Jest taki pojazd który warto kupić w cenie 5 tys.zł. To pojazd marki Rover.....tfu przepraszam literówka: chodzi o ROWER :)
        • piotr33k2 Re: Jakie auto za 5 tyś ? Niemieckie? Francuskie? 27.06.14, 23:56
          tylko japonskie benzynowe ,bo tylko w takim masz jeszcze jakąs gwarancje że cie przynajmniej silnik nie zawiedzie ,a reszta elementów to wiadomo zalezy już od konkretnego samochodu ,w takim wieku za takie pieniądze napewno bedziesz musiał coś wymieniac i robić .napewno nie pakuj sie jakięś diesle, nawet jak bys trafił na jeszcze wolnossace bo to bedzie naprawde juz wyjechany klekot z koncówka żywota .
        • misiaczek1281 Re: Jakie auto za 5 tyś ? Niemieckie? Francuskie? 28.06.14, 11:28
          thea19 napisała:

          > a co? zazroscisz mu? on kupi uzywane auto a nie woz drabiniasty i zaoszczedzi a
          > z 95%, nie to co ty. poza tym ostatnio opisywales swoje wydatki i rocznie to na
          > wet 3tys nie wydajesz wiec z czym do ludzi
          > ps za twoje polo mozna kupic najwyzej opony do roweru wiec sie tak nie wymadrza
          > j
          Bo to głupota kupować stare zajeżdżone auto za 5 tys.zł :) Ktoś chce się pozbyć starego dziada bo mu się sypie ;) Opony do roweru za 13 tys.zł?:) dorośnij Jasiu lat 6 :)
                • misiaczek1281 Re: chcę prosić o radę:Honda ,Hunday 29.06.14, 20:28
                  basiulek5 napisała:

                  > Czy Honda Civic z 97 jest wg.Was sensownym wydatkiem/potrzebuję czegoś taniego
                  > a ona nie ma rdzy i ma gaz/.
                  > Co myslcie o Hundaju Coupe,bo podoba mi się/też lata 90-te/.
                  > Gdyby ktoś coś podpowiedział,będę wdzięczna.

                  auto z 97 nie ma rdzy i ma gaz? ;)
                  1. większość aut do 2000 roku nie miała ocynkowanych blach więc auto z 1997 r na 99% jeszcze nie ma rdzy ale ona za chwilę się pojawi albo juz jest tylko jej jeszcze nie widać haha:)
                  2. myślisz że ktoś zakładał gaz żeby jeździć tylko w niedzielę to kościoła? prędzej zosta:)
                  • misiaczek1281 Re: chcę prosić o radę:Honda ,Hunday 29.06.14, 20:29
                    misiaczek1281 napisał:

                    > basiulek5 napisała:
                    >
                    > > Czy Honda Civic z 97 jest wg.Was sensownym wydatkiem/potrzebuję czegoś ta
                    > niego
                    > > a ona nie ma rdzy i ma gaz/.
                    > > Co myslcie o Hundaju Coupe,bo podoba mi się/też lata 90-te/.
                    > > Gdyby ktoś coś podpowiedział,będę wdzięczna.
                    >
                    > auto z 97 nie ma rdzy i ma gaz? ;)
                    > 1. większość aut do 2000 roku nie miała ocynkowanych blach więc auto z 1997 r n
                    > a 99% jeszcze nie ma rdzy ale ona za chwilę się pojawi albo juz jest tylko jej
                    > jeszcze nie widać haha:)
                    2. myślisz że ktoś zakładał gaz żeby jeździć tylko w niedzielę to kościoła? prędzej zostanę mikołajem a mój pies reniferem:)

                    • qqbek Re: chcę prosić o radę:Honda ,Hunday 29.06.14, 20:39
                      misiaczek1281 napisał:

                      > 2. myślisz że ktoś zakładał gaz żeby jeździć tylko w niedzielę to kościoła? prę
                      > dzej zostanę mikołajem a mój pies reniferem:)[/b]

                      Witaj Mikołaju! (sam piszesz, że zamierzasz założyć gaz do swojego Polo)
                      Zdaje się, że twój pies Rudolf ma czerwony nos, bo zapija kryzys osobowości związany z osobą jego pana. Zajmij się tym.
                      --
                      Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                      • misiaczek1281 Re: chcę prosić o radę:Honda ,Hunday 29.06.14, 23:07
                        qqbek napisał:

                        > misiaczek1281 napisał:
                        >
                        > > 2. myślisz że ktoś zakładał gaz żeby jeździć tylko w niedzielę to kościoł
                        > a? prę
                        > > dzej zostanę mikołajem a mój pies reniferem:)[/b]
                        >
                        > Witaj Mikołaju! - To nie do mnie więc wnie odpowiadam:)
                        (sam piszesz, że zamierzasz założyć gaz do swojego Polo)
                        pisać a zakłądać a kupić auto z gazem to 3 różne bajki:) 90% aut z gazem ma większe przebiegi niż te na benzynę:)
                        > Zdaje się, że twój pies Rudolf ma czerwony nos, bo zapija kryzys osobowości zwi
                        > ązany z osobą jego pana. Zajmij się tym.
                        mój pies ma na imię Maks i ma czarny nos jak węgiel a nie czerwony...nie pij więcej bo nie rozróżniasz psa od renifera:)
                  • qqbek Bredzisz misiu. 29.06.14, 20:38
                    misiaczek1281 napisał:

                    > basiulek5 napisała:
                    >
                    > > Czy Honda Civic z 97 jest wg.Was sensownym wydatkiem/potrzebuję czegoś ta
                    > niego
                    > > a ona nie ma rdzy i ma gaz/.
                    > > Co myslcie o Hundaju Coupe,bo podoba mi się/też lata 90-te/.
                    > > Gdyby ktoś coś podpowiedział,będę wdzięczna.



                    > auto z 97 nie ma rdzy i ma gaz? ;)

                    Zobaczyłbyś Mietka 124 mojego sąsiada - 28 lat, gaz, grama rdzy i 680 tysięcy przebiegu.

                    > 1. większość aut do 2000 roku nie miała ocynkowanych blach więc auto z 1997 r n
                    > a 99% jeszcze nie ma rdzy ale ona za chwilę się pojawi albo juz jest tylko jej
                    > jeszcze nie widać haha:)

                    Haha - szybciej zeżre Twoje trollo-polo niż niebitego Civica VI (wyjątek - egzemplarze wyprodukowane w Anglii - warto patrzeć, czy ma "J" na przedzie VIN samochód, a nie "S").

                    > 2. myślisz że ktoś zakładał gaz żeby jeździć tylko w niedzielę to kościoła? prę
                    > dzej zosta:)


                    No przecież ty tutaj już drugi tydzień pierdzielisz, że gaz zakładasz... przy przebiegach rzędu 300km miesięcznie.
                    --
                    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                    • misiaczek1281 Re: Bredzisz misiu. 29.06.14, 23:15
                      qqbek napisał:
                      > misiaczek1281 napisał:
                      > >> asiulek5 napisała:
                      > > > > > Czy Honda Civic z 97 jest wg.Was sensownym wydatkiem/potrzebuję cze
                      > > auto z 97 nie ma rdzy i ma gaz? ;)
                      > > Zobaczyłbyś Mietka 124 mojego sąsiada - 28 lat, gaz, grama rdzy i 680 tysięcy p
                      > rzebiegu.bi.gazeta.pl/i/16/forum/wyslijBtn.gif
                      a te wszystkie Fiaty i Ople z lat 90-tych? Dziurawe jak szwajcarski ser :)
                      >
                      > > 1. większość aut do 2000 roku nie miała ocynkowanych blach więc auto z 19
                      > 97 r n> > a 99% jeszcze nie ma rdzy ale ona za chwilę się pojawi albo juz jest tylk
                      > o jej > > jeszcze nie widać haha:)
                      > > Haha - szybciej zeżre Twoje trollo-polo niż niebitego Civica VI
                      Polo 9N ma ocynk więc nic go nie zeżre:)
                      >
                      > > 2. myślisz że ktoś zakładał gaz żeby jeździć tylko w niedzielę to kościoł
                      > a? prę> > dzej zosta:)

                      >
                      > No przecież ty tutaj już drugi tydzień pierdzielisz, że gaz zakładasz... przy p
                      > rzebiegach rzędu 300km miesięcznie.
                      to tylko gadanie...planowałem bo miałem zamiar jeździć więcej....ale kupowanie auta z gazem a zakładanie to co innego...lepiej kupic auto z 150 000 km bez gazu i sobie damemu założyć niż skupić auto z gazem co przejechało na gazie 300 000 km i jest zajeżdżone:)
                      • basiulek5 Re: Bredzisz misiu. 30.06.14, 08:22
                        ależ ja dopiero co sprzedałam swoją Hondę z....gazem/typ VI/.Miała 223 000 km.Widzę jednak na ulicach lepiej utrzymane a znam ją od podszewki i nie muszę mieć droższego,stąd pytam.Mój przedmówca jest złośliwym trollem.
                        Znalazłam parę egzemplarzy i dalej prosze o wskazówki normalnych ludzi.
                        • gzesiolek Re: Bredzisz misiu. 30.06.14, 09:18
                          No jak masz zdrowu blacharsko egzemplarz to Civic VI jest super wyborem...
                          Ale trzeba sprawdzic dokladniutko...

                          Bo u mnie w angliku 5D po 15latach zaczela ruda jesc powoli tylne nadkola, ale wszystko to co najwazniejsze bylo zdrowe...

                          Kumpel kupil japonczyka 3D z 99 i niby wszystko w porzadku, blacha karoserii znacznie zdrowsza (zero ognisk)... podwozie zabezpieczone... jakie bylo jego zdziwko jak mu sie pod siedzeniem pasazera w 12latku zaczela sie dziura w podlodze robic...
                          jako, ze mechanike miala perfekt zrobil ja na igielke i jezdzi nia do dzis i bardzo sobie chwali... no ale trzeba uwazac...
                        • misiaczek1281 Re: Bredzisz misiu. 30.06.14, 15:45
                          basiulek5 napisała:

                          > ależ ja dopiero co sprzedałam swoją Hondę z....gazem/typ VI/.Miała 223 000 km.W
                          > idzę jednak na ulicach lepiej utrzymane a znam ją od podszewki i nie muszę mieć
                          > droższego,stąd pytam.Mój przedmówca jest złośliwym trollem.
                          > Znalazłam parę egzemplarzy i dalej prosze o wskazówki normalnych ludzi.

                          sama jestes złośliwa skoro wytykasz palcami i oskarżasz:)
                          Dałem ci wskazówki ale szkoda gadać... starego Civica nie polecam bo to zazwyczaj zajeżdżone rdzewiejące padło ... w ogóle auta za 5 tys.zł są w 90% wyeksploatowane :) Lepiej dołożyć drugie 5 tysięcy i kupić ocynkowane kilka lat młodsze auto:)

                          • qqbek Debil. 30.06.14, 15:50

                            debil
                            1. pogard. «o człowieku ograniczonym, głupim»
                            2. daw. «osoba upośledzona umysłowo»

                            Wybierz sobie.
                            --
                            Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                            • misiaczek1281 Re: Debil. 30.06.14, 16:46
                              qqbek napisał:

                              >
                              > debil
                              > 1. pogard. «o człowieku ograniczonym, głupim»
                              > 2. daw. «osoba upośledzona umysłowo»
                              >
                              > Wybierz sobie.

                              Wzywanie od debili jest takie proste...Nie stać cię na coś bardziej wykwintnego?:)
                              Nie jesteś w stanie mnie urazić....do tego trzeba mieć klasę :)

                              • qqbek Re: Debil. 30.06.14, 17:19
                                Wiesz, nawet mi się nie chce bawić w wyszukane formy, których nie zrozumiesz. Cieszę się, że moje słowa odniósł misio do siebie -oszczędza to nam kolejnych aktów w tej bzdurnej dyskusji.
                                --
                                Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                                • misiaczek1281 Re: Debil. 30.06.14, 21:09
                                  qqbek napisał:

                                  > Wiesz, nawet mi się nie chce bawić w wyszukane formy, których nie zrozumiesz. C
                                  > ieszę się, że moje słowa odniósł misio do siebie -oszczędza to nam kolejnych ak
                                  > tów w tej bzdurnej dyskusji.

                                  a ty rozumiesz że wyzywanie ludzi od debili nie świadczy dobrze o człowieku który to robi? ja tu nigdy nie nazwałem nikogo debilem bo mam kulturę;)
                                  • qqbek Re: Debil. 30.06.14, 21:25
                                    misiaczek1281 napisał:

                                    > a ty rozumiesz że wyzywanie ludzi od debili nie świadczy dobrze o człowieku
                                    > który to robi? ja tu nigdy nie nazwałem nikogo debilem bo mam kulturę;)[/b]

                                    1. Zdanie zaczynamy od dużej litery.
                                    2. Bold nie jest koniecznym elementem wypowiedzi.
                                    3. Jeżeli uparcie, przez 3 kolejne moje odpowiedzi w tym wątku trollujesz i nie chcesz nawet sprawdzić ceny Astry G (ni doczytać mojego postu ze zrozumieniem przed odpowiedzią nań), to uważam, że mam prawo mieć o tobie jak najgorsze zdanie i uważać Ciebie za osobnika lekko ociężałego intelektualnie, z ograniczoną zdolnością do myślenia abstrakcyjnego i ograniczonymi zdolnościami poznawczymi (czyli wypisz wymaluj [wg obecnej terminologii] "upośledzonego umysłowo w stopniu lekkim" czy też [wobec terminologii obowiązującej jeszcze kilkanaście lat temu] "debila").
                                    Nie nazywam Ciebie "kretynem" czyli śliniącą się kreaturą niezdolną do samodzielnej egzystencji.
                                    Twierdzę jedynie, że jesteś delikatnie opóźniony i masz problemy z myśleniem abstrakcyjnym. Nie czynię tego, by Tobie ubliżać, lecz by nazwać rzeczy po imieniu.

                                    Zrozum - osobiście nie mam do Ciebie nic. Ale czasami wypada się zamknąć, przyznać do błędu i przeprosić, miast prowokować takie diagnozy jak moja. Bo nadal twierdzę, że Twoje zachowanie na tym forum usprawiedliwia taką a nie inną diagnozę.
                                    --
                                    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                                    • misiaczek1281 Re: Debil. 01.07.14, 15:25
                                      qqbek napisał:

                                      > misiaczek1281 napisał:
                                      >
                                      > > a ty rozumiesz że wyzywanie ludzi od debili nie świadczy dobrze o człowie
                                      > ku
                                      > > który to robi? ja tu nigdy nie nazwałem nikogo debilem bo mam kulturę;)[/
                                      > b]
                                      > > 1. Zdanie zaczynamy od dużej litery. -my? To moje zdanie i ja decyduję jak je zaczynać;) Ja Ci nie mówię jak masz pisać:) Poza tym to nie oficjalne podanie do urzędu tylko luźna wypowiedź na forum ;)
                                      > 2. Bold nie jest koniecznym elementem wypowiedzi.
                                      dla ciebie pisze boldem w nadziei że lepiej zrozumiesz;).
                                      > 3. Jeżeli uparcie, przez 3 kolejne moje odpowiedzi w tym wątku trollujesz i nie
                                      > chcesz nawet sprawdzić ceny Astry G (ni doczytać mojego postu ze zrozumieniem
                                      > przed odpowiedzią nań), to uważam, że mam prawo mieć o tobie jak najgorsze zdan
                                      > ie i uważać Ciebie za osobnika lekko ociężałego intelektualnie,
                                      Z TĄ ASTRĄ G TO MASZ RACJĘ ŻE MOŻNA JĄ KUPIĆ OD 6 TYS.ZŁ ALE LEPIEJ DOŁOŻYĆ 4 TYSIĄCE I KUPIĆ NOWSZĄ W LEPSZYM STANIE NIŻ TĄ Z POCZĄTKU PRODUKCJI A PÓXNIEJ NAPRAWIAĆ NIE?;). Przyznałem ci tą rację już wcześniej ale ty tego nie zauważyłeś;) A nawet jeśli czasem nie mam racji to nie oznacza to od razu mojej głupoty...po prostu mam taki styl i kontrowersyjny język że nie przyznaję innym racji ale też nigdy nie wyzywam ludzi od debili tylko dlatego że mają inne zdanie bo mam trochę kultury osobistej której życzę także Tobie kolego;)
                                      • qqbek Re: Debil. 01.07.14, 17:16
                                        Nie masz za grosz kultury osobistej.
                                        Wolę postawienie sprawy wprost i powiedzenie szczerze, żeś debil niż twoje ubrane w ładne słowa olewanie interlokutorow i zdrowego rozsądku.
                                        Alternatywa bowiem dla tego żeś dobił jest taka żeś skończone chamidło, innych mające głęboko w dupie.
                                        --
                                        Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                                        • qqbek Re: Debil. 01.07.14, 17:18
                                          Autokorekta mi z debila dobił zrobiła, za co niniejszym przepraszam.
                                          --
                                          Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                                          • misiaczek1281 Re: Debil. 01.07.14, 22:32
                                            qqbek napisał:

                                            > Autokorekta mi z debila dobił zrobiła, za co niniejszym przepraszam.

                                            nie musisz mnie przepraszać...nie udało ci się mnie obrazić ani sprowokować bym Cie nazwał niekulturalnie;)
                                            • qqbek No debil. 01.07.14, 23:50
                                              misiaczek1281 napisał:

                                              > nie musisz mnie przepraszać...nie udało ci się mnie obrazić ani sprowokować
                                              > bym Cie nazwał niekulturalnie;)

                                              Ależ ja właśnie Ciebie przepraszałem za to, że nie mogłem, zupełnie w swoim stylu, nazwać Ciebie (na całe szczęście po raz drugi w tej wypowiedzi) debilem.
                                              Alternatywą dla nazwania Ciebie debilem jest bowiem nazwanie Ciebie skończenie egotycznym chamem, któremu żal pięciu sekund na zapoznanie się z wypowiedzią poprzednika, przed publikacją "wytrysku swej mądrości".

                                              Z resztą dyskusję na temat tego, czyś debil, czy jednak egotyczny cham podjąć powinienem byłem z tobą najpóźniej w momencie, w którym poradziłeś komuś (już nie pamiętam komu dokładnie) gaszenie silnika przy zjeździe z długich wzniesień, celem oszczędzenia paliwa.

                                              Już tamta wypowiedź powiedziała dość o Tobie i twoich "radach".
                                              --
                                              Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                                              • misiaczek1281 Re: No debil. 02.07.14, 12:46
                                                qqbek napisał:

                                                > misiaczek1281 napisał:
                                                > > > nie musisz mnie przepraszać...nie udało ci się mnie obrazić ani sprowokow
                                                > ać> > bym Cie nazwał niekulturalnie;)
                                                >
                                                >> Z resztą dyskusję na temat tego, czyś debil, czy jednak egotyczny cham podjąć p
                                                > owinienem byłem z tobą najpóźniej w momencie, w którym poradziłeś komuś (już ni
                                                > e pamiętam komu dokładnie) gaszenie silnika przy zjeździe z długich wzniesień,
                                                > celem oszczędzenia paliwa.
                                                >
                                                > Już tamta wypowiedź powiedziała dość o Tobie i twoich "radach".
                                                Ty sam nie rozumiesz moich wypowiedzi ;) Nie polecałem gaszenia silnika podczas jazdy...pisałem nawet żartem : "nie róbcie tego sami" i "to metoda dla tylko dla znawców i takich mistrzów kierownicy jak ja":)
                                                Podałem tylko taki teoretyczny autorski pomysł (skuteczny) jako ciekawostkę i sposób na obniżenie spalania - ale go nie polecałem w codziennej jeździe bo to niebezpieczne - brak wspomagania kierownicy i hamulców ... jak zwykle jesteś nastawiony anty misiaczkowo i rozumiesz wszystko co piszę po swojemu;)

                                                • qqbek No debil, na dodatek mnie ma za sobie podobnego. 02.07.14, 14:06
                                                  misiaczek1281 napisał:
                                                  > Ty sam nie rozumiesz moich wypowiedzi ;) Nie polecałem gaszenia silnika podc
                                                  > zas jazdy...pisałem nawet żartem : "nie róbcie tego sami" i "to metoda dla tylk
                                                  > o dla znawców i takich mistrzów kierownicy jak ja":)
                                                  > Podałem tylko taki teoretyczny autorski pomysł (skuteczny) jako ciekawostkę i s
                                                  > posób na obniżenie spalania - ale go nie polecałem w codziennej jeździe bo to n
                                                  > iebezpieczne - brak wspomagania kierownicy i hamulców ... jak zwykle jesteś nas
                                                  > tawiony anty misiaczkowo i rozumiesz wszystko co piszę po swojemu;)

                                                  Tutaj piszesz o praktyce.
                                                  Tutaj potwierdzasz to raz jeszcze.
                                                  I bredzisz tak na prawie 100 postów.
                                                  Poza debilizmem skleroza Tobie doskwiera?

                                                  Kilku użytkowników z resztą (poza mną) trafnie postawiło Tobie diagnozę już w tamtym wątku.

                                                  --
                                                  Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                                                  • misiaczek1281 Re: No debil, na dodatek mnie ma za sobie podobne 02.07.14, 19:52
                                                    qqbek napisał:

                                                    > misiaczek1281 napisał:
                                                    > > Ty sam nie rozumiesz moich wypowiedzi ;) Nie polecałem gaszenia silnika p
                                                    > odc
                                                    > > zas jazdy...pisałem nawet żartem : "nie róbcie tego sami" i "to metoda dl
                                                    > a tylk
                                                    > > o dla znawców i takich mistrzów kierownicy jak ja":)
                                                    > > rozpędu z góry i wtedy auto paliwa nie spala? czy fakt że przy pierwszym hamowaniu po wyłączeniu silnika wspomaganie hamulcow jeszcze działa?
                                                    Wiem że to głupie i niebezpieczne jeżdżenie dlatego napisałem o tym TU żeby tego nie robić i że nikomu tego nie polecam a rozważania moje są teoretyczne ale ty tego pewnie nie doczytałeś :) Potrafisz tylko chamsko obrażać...ja w przeciwieństwie do ciebie nie obrażam ! Tym się różnimy! :)[/b]
                            • misiaczek1281 Re: Bredzisz misiu. 01.07.14, 15:30
                              only_the_godfather napisał:

                              > To że tobie się wydaje że auta za 5 tys. są zajeżdżone to twoja sprawa. Za 5 ty
                              > s. można mieć np Renault Clio 10 letnie czyli auto takie jak twoje srolo, tylko
                              > taniej.

                              Clio? To z silnikiem dci w którym się panewki obracają i silnik do wymiany? ;)
                              Powodzenia znawco;)

                              • qqbek Lepiej 3x droższe Polo... 01.07.14, 16:25
                                ...z "bezawaryjnym" 1.4 TDI?
                                Ryzyko takie samo... a 10 tysięcy w kieszeni na ewentualne naprawy zostaje (typowa dla ciebie argumentacja).

                                Z resztą Renault ma całą masę ciekawych silników benzynowych w ofercie (nie to co Wieśwagen z przełomu wieków, z przedpotopowymi [choć niezniszczalnymi] konstrukcjami w stylu 2,0 8v).
                                1.2 jest za słaby.
                                Ale 1.4 16v (już tu przez kogoś proponowany) jest wystarczający.
                                A K4M (1.6, 16v, 110KM) w miarę żwawo ciągnie Lagunę a nie tylko Clio.
                                A już 2.0 16v to genialny wprost silnik to Clio II FL (a wiem co mówię, bo mój mechanik, a raczej jego żona takie Clio ma i dane mi było się przejechać po części na drugi koniec miasta [było 'wie pan co - pan by pojechał po części, ja w tym czasie rozbiorę, to wtedy jeszcze na dziś bym zrobił?' to co, miałem sobie odmówić takiej przyjemności?).
                                --
                                Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                  • loyezoo Re: chcę prosić o radę:Honda ,Hunday 30.06.14, 10:02
                    Nie widuję Astr G pordzewiałych,a w cenie do 6tys. to można w kolorach wybierać.
                    Pierwsza z brzegu sprowadzona i druga zarejestrowana (jest tego z 10 stron więc nawet się nie wczytywałem)
                    allegro.pl/opel-astra-sport-1-8i-1999r-skora-tc-komp-klima-i4374506146.html
                    otomoto.pl/opel-astra-1-6-benz-zarejestrowanastan-bd-polecam-C33658977.html
                    To po 1.Po 2 np.Audi 100,Audi 80 coupe miały ocynk w ...1983 roku więc bredzisz (jak zwykle zresztą)
                    Po 3. Nowe Fordy od dawna mają ocynk i popatrz kutfa rudy wpierdziela i Focusy i Mondeo,ciekawe nie? Mercedesy też chrupie.Kilka innych marek też,więc co ..."zepsuty ocynk"?

                    Podpowiem ci.Koszty.Ten ocynk co masz na srolo ma się nijak do ocynku kładzionego 30 lat temu na Audi.Tyle w temacie.

                    Co do meritum,w Hondach (chyba wszystkich) chrupie tylne nadkola i jest to zdecydowanie do ogarnięcia.Kolega w Accordzie wstawił reperaturki i kolejnych kilka lat sobie jeździł dalej.Nic nie wyszło.
                    --
                    Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

                    Life is too short to drive boring cars
    • fuiio tylko japonskie i sprawdzone na wszystkie sposoby 30.06.14, 11:38
      Majac niezbyt wiele hajsu warto kupic sprawdzone technicznie w idealnym stanie pod kazdym wzgledem najbardziej niezawodne bezposrednio od pedantycznego wlasciciela (i nie dziada kalwaryjskiego) jezdzone tylko po dobrych nawierzchniach na porzadnym paliwie. Na przyklad 100 tys km + swiezy przeglad TÜV to pewniak
      1. www.ebay.de/itm/Toyota-Corolla-1995-TUV-neu-/171359346129?pt=Automobile&hash=item27e5d01dd1
      2. po powaznym dzwonie ale za to troche taniej i wyposazenie lepsze
      www.ebay.de/itm/Toyota-Corolla-leichter-Unfallschaden-vorne-links-/111375870072?pt=Automobile&hash=item19ee84e878
      3. lub nowinka techniczna z paroma niedociagnieciami..za to w cenie przystepnej i smiesznym przebiegiem
      www.ebay.de/itm/Auto-Toyota-Corolla-/281364886462?pt=Automobile&hash=item4182a773be
      --
      Główny przedstawiciel Volvo na forum 沃爾沃的首席代表在論壇
      • gzesiolek Re: Francuskie? 02.07.14, 14:14
        Co ma piernik do wiatraka...
        nazimno ktory sie chlubi zdrowo rozsadkowym podejsciem i zrozumieniem dla ignorowania bezsensownej pisaniny redaktorkow tu wrzuca wyniki testow wg aktualnych wymogow NCAP gdzie 80% aut sprzed 10lat nie mialo by w nich nawet 3gwiazdek... a sadze, ze i z 2ma bylby problem...

        Zasady sie zmienily w NCAP po raz kolejny to i auta nie dostosowane pod nowe testy wynik slabszy osiagaja... nie boj nic kolejny rocznik modelowy francuzy zrobia juz tak ze bedzie 5 gwiazdek... zrobi sie na potrzeby NCAP wersje 301 z wszystkimi duperelami i systemami bezpieczenstwa...
        • nazimno Re: Francuskie? 02.07.14, 20:52
          Niech zrobia nawet 6 gwiaaaaaaaazdek.

          Dalej beda to samochody dla kobitek.

          A do tego sukcesu dojda chinskie ideogramy,
          bo ja tak dalej pojdzie, to socjalisci
          opchna te cuda Chinczykom.


              • samspade Re: Lepszy niemiecki. 02.07.14, 23:06
                Niemcy sa uczciwi. Jak odpowiednio zaplacisz bedziesz odpowiednio wysoko w rankingu. Trzeba im to przyznac.
                A wracajac do pytania autora watku. To za 5 tys moze kupi rozbitego francuza z tego testu. Do jazdy nie bedzie sie nadawac ale i tak bedzie lepiej wygladal niz niebity helmut.
              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Lepszy niemiecki. 05.07.14, 16:15
                nazimno napisał:

                > Daj przyklad chinskich osiagniec, to pogadamy.

                Hallo nazimno !!!

                Zgadzam sie z toba , ze niemiecki jest lepszy , ale musze tez przyznac ze bardzo dziwny z ciebie facet .
                Jeszcze niedawno jak ja napisalem, ze jako auto sluzbowe dostaja niemieckiego Golfa 7 , to
                sie tak o mnie martwiles ze to jest zlom , ze mi sie zepsuje , ze bede mial problemy z nim .

                A tu znowu chwalisz niemieckie samochody !!!
                Golf tez jest wasz , niemiecki !!!!!
                Chyba ze nie lubisz vw ???
                To jakie lubisz ???
                Bo opla i audi krytykowales , z BMW sie nasmiewales , to tylko benz ?????

              • piotr33k2 Re: Francuskie? 02.07.14, 23:24
                a co tam jakies testy dla nowych samochodów ,w takich "wiekowych " a nawet duzo łodszych francuzach blotniki czy niektóre elementy zawieszenia same już odpadaja poprzypinane na jakies g..... spinki , he he

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się