Dodaj do ulubionych

Mercedes A140 zablokowane kolo.

10.07.14, 23:17
Witam i prosze o porade.
Wychodze dzis z pracy i myk do auta, ktore stalo na I biegu, bez hamulca recznego. Cofam, jest ok, wrzucam jedynke, a tu kola zablokowane (jak sie okazalo, lewe tylne). Dzwigni hamulca ani podniesc, ani nic, samochod nie rusza w zadna strone.
Meskiej czesci widowni mojego nieszczescia udalo sie metoda bujania w przod i w tyl odblokowac auto. Samochod zostal na parkingu pod praca, balam sie nim wracac, mam spory kawal autostrada, gdyby sie zblokowal w czasie jazdy, to...

I pytanie: co to moglo byc? czy trzeba naprawiac? czy mozna jezdzic spokojnie (albo chociaz dojechac do mechanika jadac 20km/h), czy znowu moze sie to przydarzyc w najmniej oczekiwanym momencie? Przyznam, ze nigdy sie nie spotkalam z takim czyms, ani nie slyczalam.
--
W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki Murakami) [URL=http://smayliki.ru/smilie-483655719.html][IMG]http://s5.rimg.info/7e7e5992e3ea64cb50b5cae6217b83ba.gif[/IMG][/URL]
Obserwuj wątek
    • galtomone Boże... widzisz a nie grzmisz... 11.07.14, 07:33
      bebe.lapin napisała:

      > Cofam, jest ok, wrzucam jedynke, a tu kola zablokowane [...] Samochod zostal na parkingu pod praca, balam sie nim wracac,

      > I pytanie: co to moglo byc? czy trzeba naprawiac? czy mozna jezdzic spokojnie (albo chociaz dojechac do mechanika jadac 20km/h),

      Odp na pyt 1 - alez skąd!!! Po co?
      Odp na pyt 2 - pewnie, przeciez hamulce to nie istotna sprawa!

      A teraz bardziej na serio...
      Skoro auto stalo na jedyce a nie na recznym tzn. ze problem blokowania kla ma zwiazek z hamulcem (noznym nazwujmy go) a nie recznym. Nie wiem jakie dokladnie rozwiazanie jest w Twojej A -klasie (nie napislas nic o roczniku) ale przypuszczam, ze bedzie to jakis rodzaj szczeki. Naprawdopodobniej cos sie zapieklo I szczeka (przy puszczeniu hamulca) nie otwiera sie.

      Na Twoim miejscu pojechalbym wolno (tzn. tak by hamulcow nie uzywac - mozna hamowac silnikiem) do najblizszego warsztatu. Na pewno nie pchalbym sie na autostrade niesprawnym autem!!!!!! Owszem, klo moze sie znow zablokowac. Samo z siebie nie. ale naciszniesz hamulec I albo je znow zablokujesz, albo szczeka nie otworzy sie do konca I zniszczysz klocek I tarcze - bo choc kolo bedzie sie kreciec, to caly czas klocek bedzie tarl o tarcze. Jazda 20km w takiej sytuacji jest kiepskim pomyslem.

      Albo najblizszy warsztat, albo auto do gory, zdjac kolo I zobaczyc co sie dzieje z hamulcem, gdy go uzywasz. Osobiscie doradzam warsztat, bo to nie powinna byc droga w usunieciu (ani trudna awaria).

      --
      Pozdrawiam,
      G.

      SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
      • bebe.lapin Re: Boże... widzisz a nie grzmisz... 11.07.14, 19:56
        No nie no, oczywiscie, ze nie jechalabym, ale czasem jesli czlowiek sie nie zna, to naje sie strachu, a okazuje sie, ze to tylko jakies nic nie znaczace cos. :) Choc akurat w tym przypadku nie. Coz, samochod juz odjechal na lawecie do warsztatu i czekam na wiesci, mialam sama tam dojechac (ok 1 km), ale znowu sie zblokowal.
        --
        W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki Murakami) [URL=http://smayliki.ru/smilie-483655719.html][IMG]http://s5.rimg.info/7e7e5992e3ea64cb50b5cae6217b83ba.gif[/IMG][/URL]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się