Dodaj do ulubionych

Moda chorwacka - błagam o litość!

20.07.14, 19:39
Wracałem z rodziną w sobotę z urlopu w Toskanii i zatrzymałem się późnym wieczorem w Mikulovie na stacji Shella z powodu potrzeby "krótkiej przerwy fizjologicznej" małżonki. Stojąc i czekając na moją piękniejszą połowę z nudów zerkałem na otoczenie stacji. Na której - nawiasem mówiąc - panował tłum jak w czasie dowolnej wyprzedaży w Lidlu, czy innym supermarkecie....
Okazało się, że w 99% byli to nasi rodacy wracający z Chorwacji, co bezpośrednio wynikało z rozmów. Zacząłem się im bliżej przyglądać bo mózg uruchomił niekontrolowany przez świadomość proces analizy, oceny i "grupowania". Poniżej wnioski:

1) Młodzież - dziewczyny z Polski są piękne i koniec. O płci męskiej się nie wypowiadam - nie kręci mnie ;)
2) Żony/matki - jak młodzież, tyle że ubrana odważniej ;)
3) Ojcowie rodzin - u tu się zaczyna dramat...... Czy ktoś może mi w skrócie wyjaśnić, dlaczego WSZYSCY ojcowie rodzin ubierają się w:

a) krótkie spodenki w kolorze szaro-buro-gó...anym, wyglądające jak po 10.000 prań?
b) koszulki białe (były takie jakieś 20 lat temu) opinające boskie ciało z nadwagą?
c) do paska przytwierdzone nieśmiertelne coś na dokumenty. To coś wygląda gorzej niż niejeden eksponat z Drugiej Wojny Światowej....
d) oczywiście sandały, oczywiście ze skarpetkami, chociaż jakieś 20% nie miało już skarpet (ufff)

Moje pytanie jest następujące: skoro kobiety potrafią się ubrać i wyglądać jak Europejki, skoro we Włoszech, we Francji czy Hiszpanii faceci (Polacy) też wyglądają na obytych w kwestii mody, to dlaczego Chorwacja oblegana jest przez "egzemplarze" wyglądające jak z lat 80-tych ubiegłego stulecia? Czy w Chorwacji ludzie też tak się ubierają i nasi czują, że w niczym się nie odróżniają? Pytam życzliwie, z czystej ciekawości. Raz w życiu byłem w Chorwacji, w 1986 roku, i niewiele pamiętam.

Jaki to ma związek z motoryzacją? Przypominam, działo się to na stacji Shella :))
Ach, no i oczywiście każda ze stojących tam fur paliła (według słów naszych rodaków) o połowę mniej niż dowolna hybryda wg danych katalogowych :-D


Obserwuj wątek
    • do.ki czepiasz się 20.07.14, 20:10
      Przez dobre parę lat funkcjonowało u nas w domu coś takiego jak "strój do konnej jazdy". To był po prostu komplecik z miękkiej bawełny, szorty i koszulka z krótkim rękawem. Na upartego mogło to robić za piżamę. Dla mnie to było ubranko, które wdziewałem, gdy trzeba było jechać gdzieś daleko (>1000 km) samochodem. Nie w zimie, oczywiście. Ale taki był schemat. I guzik mnie obchodziło co tacy dyktatorzy mody jak Ty mieli na ten temat do powiedzenia. Nie muszę wyglądać. Mam swoje lata i uwaga płci przeciwnej jest mi obojętna, a płci tej samej jest mi przykra. Ma mi być wygodnie i takie ubranko mi to zapewnia.

      Niestety, ubranko się sprało i poszło na szmaty, a drugiego takiego fajnego nie znalazłem. Więc jestem skazany na krótkie spodenki w kolorze, na którym nie widać każdego dotknięcia brudną ręką. Mogą być sprane, bo jutro znów wylądują w praniu. Koszulka: jaka się zdarzy. Coś na dokumenty: na ogół w ogóle nie przeszkadza. Czasem mam, czasem nie. Za granicą zwykle mam. Sandały i owszem, ale to opcjonalnie, bo najchętniej prowadzę boso. A krucjata przeciwko skarpetkom w sandałach to idiotyzm mody, bez ŻADNEGO uzasadnienia. Dlatego że ten czy inny tuman sobie ustalił, że skarpety w sandałach są nieładne, nie wynika jeszcze, że ma rację. Więc olać gościa.

      A z tymi hybrydami, to może być prawda. Nie zapominaj, że hybrydy palą mniej od innych aut tylko w mieście. W trasie pożytek z nich żaden.
      --
      "The greater the ignorance the greater the dogmatism." Sir William Osler
        • gzesiolek Re: w krótkich spodenkach to na plażę można 21.07.14, 10:57
          Jak juz w innym watku pisalem klimy uzywam jak musze, bo mamy z cora takie drogi oddechowe, ze zle tolerujemy...
          W aucie najwygodniej mi w upaly w spodenkach do kolan (dla mnie to tez sa krotkie spodenki)
          i w bawelnianej koszulce polo... i w wygodnych sandalach (bez skarpet i to nie z powodu mody, ale wlasnie upalu...)

          W ubraniu tez stawiam na pierwszym miejscu wygode i samopoczucie a dopiero na drugim wyglad i opinie innych...

          A i tak znacznie bardziej niz przepocone i poplamione ubranie i skarpetki w sandalach razi mnie jak facet slusznej tuszy (jak np. ja) ubiera na basen/plaze szpongi - kapielowki powycinane... i wyglada jak szynka w wedzarni... zreszta kobieta slusznych rozmiarow jak ubierze sznurkowe bikini wyglada tak samo... to mi bardziej przeszkadza, niz to jak to siedzi ubrany w swoim samochodzie...


      • jeepwdyzlu przykro mi, ale nie da się inaczej - musi byćostro 20.07.14, 20:19
        Nie muszę wyglądać. Mam swoje lata i uwaga płci przeciwnej jest mi obojętna, a płci tej samej jest mi przykra. Ma mi być wygodnie i takie ubranko mi to zapewnia.
        -----------
        Masz w dupie opinię innych - Twoja sprawa
        Zapewniam, że można i WYGODNIE
        i elegancko
        Tylko trzeba wydać kilka złotych sknerusie...
        a już pederastka na dokumenty - żenada do kwadratu..
        chcesz, żeby inni myśleli - polaczek albo Białorusin - Twoja sprawa....


        jeep
        --
        YCDSOYA
        • do.ki Re: przykro mi, ale nie da się inaczej - musi być 20.07.14, 21:48
          @jeep:

          "elegancko" to kwestia umowy. Ja się umawiać z byle kim nie chcę. Na co wydaję pieniądze, to moja rzecz. Jesteś tak samo ograniczony jak autor wątku. Guzik mnie obchodzi co ktoś sobie myśli. Chcę być wolny od mody.
          --
          "Anti-intellectualism has been a constant thread winding its way through our political and cultural life, nurtured by the false notion that democracy means that 'my ignorance is just as good as your knowledge'.” Isaac Asimov
      • tisi123 Re: czepiasz się 20.07.14, 21:33
        Sandały w skarpetach są obciachowe. Koniec i kropka. Rzecz nie podlega dyskusji. Tak jak
        zamówienie cappuccino po obiedzie we Włoszech.

        Jasne. 15-20 letnie BMW czy inne Ople po prostu produkuję paliwo, które to nasi zapobiegliwi rodacy zlewają do zbiorników na stacji Shella w Mikulovie bo tam za nie płacą najlepiej :)
        • do.ki Re: czepiasz się 20.07.14, 21:48
          tisi123 napisał:

          > Sandały w skarpetach są obciachowe. Koniec i kropka. Rzecz nie podlega dyskusji
          > . Tak jak
          > zamówienie cappuccino po obiedzie we Włoszech.

          Says who?
          --
          "Beware the fury of a patient man." John Dryden
        • klemens1 Re: czepiasz się 21.07.14, 16:12
          tisi123 napisał:

          > Sandały w skarpetach są obciachowe. Koniec i kropka.

          Tak samo gówniany argument jak cały ten wątek. Problemy dziwnych ludzi, którzy mają czelność twierdzić, co jest obciachowe, a co nie. Może jeszcze do zwykłych butów nie zakładaj skarpet - tylko ściągaj je gdy w pobliżu nie będzie niewinnych osób.

          Jakby jakiś projektant mody stwierdził, że nagle skarpety pasują do sandałów, to takie lemingi jak ty od razu by to załapały i się cieszyły że są "trendy".
          • galtomone Myslisz sie - zastanow sie 21.07.14, 18:30
            klemens1 napisał:

            > tisi123 napisał:
            >
            > > Sandały w skarpetach są obciachowe. Koniec i kropka.
            >
            > Tak samo gówniany argument jak cały ten wątek.

            Watek istotnie wakacyjny... ale co tam. Pisanie nie jest obowiązkowe, prawda?

            > Może jeszcze do z
            > wykłych butów nie zakładaj skarpet - tylko ściągaj je gdy w pobliżu nie będzie
            > niewinnych osób.

            Ale skarpetki w normalnych butach maja logiczne uzasadnienie. Nosisz je po to, by buty cie nie obtarły. Czasem wyższe, czasem nizsze ale generalnie się je nosi. Ale w sandalach raczej tego problemu nie ma bo chodzi o to, by buta na stopie było jak najmniej.

            > Jakby jakiś projektant mody stwierdził, że nagle skarpety pasują do sandałów, t
            > o takie lemingi jak ty od razu by to załapały i się cieszyły że są "trendy".

            Po pierwsze watpie by ktoś na to wapdl . Zreszta nie trzeba bo taki styl np. działa w Japonii, tyle ze tam nosi się te skarpetki do drewnianych "japonek" w domu.

            A poza tym jest jeszcze kwestia wygody.I skarpetki do sandalow dla większości ludzi wygodne nie sa bo jest w nich cieplej a nie chłodniej.


            --
            Pozdrawiam,
            G.

            SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
        • celicaman Re: czepiasz się 22.07.14, 10:42
          > Sandały w skarpetach są obciachowe. Koniec i kropka. Rzecz nie podlega dyskusji
          A gdzie to jest zapisane? W konstytucji? Skarpety do sandałów nosi się od zawsze. Sandały czyli kawałek podeszwy przyczepiony paskami do stopy, to typ obuwia używany odkąd ludzie zapragnęli chronić stopy. W krajach gorących oczywiście nic nie wkładano miedzy nogę a sandał. Ale już legiony rzymskie (dla których sandały były standardowym ubiorem) walcząc w Germanii jak najbardziej zakładali onuce (czy pierwowzór skarpety):
          www.histurion.pl/historia/starozytnosc/rzym/armia_rzymska_po_reformach_mariusza_i_cezara/2.html
          cyt: "Bardzo ważne były buty legionisty, który musiał często maszerować całymi dniami i to w sporym tempie – nieraz przemieszczano się po 25 km dziennie, w pełnym uzbrojeniu i dźwigając resztę ekwipunku. Caligae – sandały, były wykonane ze skóry i miały paski, które zawiązywano po kostkę. W zimie wkładano do nich tkaninę w celu ocieplenia. Trwałość tego obuwia była zadziwiająca, było ono też dosyć wygodne."
          azor.freha.pl/oferta/rzym/udones_2l.jpg
          Podobnie postępowały wszystkie ludy północy.
          Drugi typ sandałów czyli japonki jak najbardziej noszono ze skarpetami (bo w Japonii to raczej tropików nie ma):
          www.animeblog.lv/wp-content/uploads/2006/09/WindowsLiveWriter/Japuaprbs_E4FB/kurotomesode%5B6%5D.jpg
          img.bazarek.pl/10045/2615/3337827/250_74958694fba9dfa018c4.jpg
          Więc kto oficjalnie zabronił noszenia skarpet do sandałów? Projektanci mody? A kogo to obchodzi. Może po prostu podnieca ich widok nagiej męskiej nogi (biorąc pod uwagę, że ci panowie są zwykle orientacji "metroseksualnej")
          • galtomone Re: czepiasz się 22.07.14, 11:36
            celicaman napisał:

            > > Sandały w skarpetach są obciachowe. Koniec i kropka. Rzecz nie podlega dy
            > skusji
            > A gdzie to jest zapisane?

            No jak to gdzie??? Linijke wyzej :-)

            > Sandały czyli kawałek podeszwy przyczepiony paskami do stopy, to typ obuwia
            > używany odkąd ludzie zapragnęli chronić stopy. W krajach gorących oczywiście ni
            > c nie wkładano miedzy nogę a sandał. Ale już legiony rzymskie (dla których sand
            > ały były standardowym ubiorem) walcząc w Germanii jak najbardziej zakładali onu
            > ce (czy pierwowzór skarpety):

            Tyle, ze onbi w tych sandalach bigali caly rok i owijali stopy materialem gdy bylo zimno a nie cieplo. Tymczasem polacy (i nie tylko) sandaly i skarpetki nosza latem a nie zima.
            Nie widze zatem zwiazku przyczynowego dla obu sytuacji....

            > W zimie wkłada
            > no do nich tkaninę w celu ocieplenia.


            Sam to zreszta zacytowales. Jaki to ma zwiazek z zakladaniem skarpetki przez kowalskiego w siepniu, gdy ten nie maszeruje 25km z calym rynsztunkiem tylko wiezie tylek autem do lub z Chorwacji tudziez wysiada na parkingu pod supermarketem...

            > Drugi typ sandałów czyli japonki jak najbardziej noszono ze skarpetami (bo w Ja
            > ponii to raczej tropików nie ma):

            Ale kultura i styl ubioru jest troszke inny. W japonkach i skarpetkach chodzili (glownie po domu) bogaci wlasciciele zmiescy a dluzsze trasy pokonywali w lektykach. Na zwenatrz w takim stroju spedzano nie wiele czasu. Poza tym zdjecie z linku to bardzo tradycyjny stroj (cos jak nasze ludowe) tak sie nie chodzi normalnie, na codzien po ulicy.

            > Więc kto oficjalnie zabronił noszenia skarpet do sandałów?

            A ktos zabronil??? To karalne jest??? Mnie sie poprostu wydaje, ze glupio wyglada - ale dozwolone w 100%.


            A co do podniecania... gola meska stopa mnie nie podnieca, ale taka w skarpetce mnie brzydzi.
            --
            Pozdrawiam,
            G.

            SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
            • celicaman Re: czepiasz się 22.07.14, 12:22
              > Tyle, ze onbi w tych sandalach bigali caly rok i owijali stopy materialem gdy b
              > ylo zimno a nie cieplo. Tymczasem polacy (i nie tylko) sandaly i skarpetki nosz
              > a latem a nie zima.
              Może im zimno w stopy :-) Ludzie różnie odczuwają temperatury. Ja mogę biegać w t-shircie i krótkich gatkach a moja ślubna wkłada kurtkę i narzeka, ze jej zimno.
              Może ktoś ma klimę automatyczną, która uparła się, żeby mu dmuchać zimnem po nogach a jak próbuje to przełączyć, to mu się automatyka wyłącza
              A poważniej, to ja po prostu nie rozumiem czemuż to włożenie skarpet do sandałów budzi takie emocje i protesty. To obuwie historycznie biorąc jak najbardziej jest przystosowane do wkładania na nogę bezpośrednia jak i z tekstylną przekładką. Rozumiem, ze zdziwienie budziłoby włożenie długich kalesonów i krótkich spodenek. Te części ubioru nigdy nie były razem noszone. Ale skarpety i sandały owszem. Jak na dworze jest 20 stC to dla kogoś może być za chłodno na gołą stopę, więc włoży skarpety. A dlaczego mu zabraniać wkładania wtedy sandałów skoro je lubi?
              > Mnie sie poprostu wydaje, ze głupio wygląda - ale dozwolone w 100%.
              No ale niektórzy uważają, że to nieomal świadectwo zdziczenia i chamstwa. I z tym polemizuję. A głupio wyglądającej odzieży jest pełno: spodnie z kroczem w okolicach kolan, spodnie już fabrycznie podarte itp. Dla mnie osobiście głupio wygląda facet w 35 stopniowym upale zasuwający w czarnym garniturze, pełnych butach, krawacie, białej koszuli, gęsto ociekający potem.
              • vogon.jeltz Re: czepiasz się 22.07.14, 12:36
                > Rozumiem, ze zdziwienie budziłoby włożenie długich
                > kalesonów i krótkich spodenek.

                O, ciekawy przykład. Bo tak się składa, że całkiem niemało - uwaga - kobiet nosi się w ten sposób. Tzn. oczywiście nie kalesony - ta część w damskiej garderobie nie występuje - ale ich damski odpowiednik czyli grube rajtuzy (bez stóp) lub legginsy. O, coś w tym stylu:
                raindropsofsapphire.com/wp-content/uploads/2013/02/lorna-burford-denim-shorts-leggings.jpg
                images0.chictopia.com/photos/piglet/5220547258/black-glassons-leggings-blue-jayjays-blouse-red-glassons-shorts-black-over_400.jpg
                Być może jest to obciachowe, być może nie - nie mnie oceniać. Faktem jest, że jest to spotykane - choć to podobno kobiety są bardziej wyczulone na estetykę. No ale w kwestiach mody kobietom po prostu więcej wolno...
              • galtomone Re: czepiasz się 22.07.14, 13:04
                celicaman napisał:

                > A poważniej, to ja po prostu nie rozumiem czemuż to włożenie skarpet do sandałó
                > w budzi takie emocje i protesty.

                Juz tlumaczje jedna z mozliwosci. Jak to jest u mnie.... Czy lubisz ogladac owlosiony, meski brzuch np siedzac w kajpie albo idac po ulicy?

                Od storny higieniczon - estetycznej dla mnie to jest pdobne odczucie. Wydaje mi sie to FUJ i brudne i nic na to nie poradze.

                A od strony czysto stylistycznej to dla mnie jest to w odbiorze identyczne z sytuacja gdy widze
                faceta z le skrojonym fioletowym garniturze z targu, w bialych mokasynach i zielonych skarpetach do kompletu. Albo szarym garniturze, czarnych butach i bialych skarpetakch.

                DLa mnie sandaly ze skarpetkami dzialaja w odbiorze dokladnie tak samo.

                > To obuwie historycznie biorąc jak najbardziej
                > jest przystosowane do wkładania na nogę bezpośrednia jak i z tekstylną przekład
                > ką.

                Przeciez nikt nie twierdzi, ze to nie wykonalne :-)

                > Rozumiem, ze zdziwienie budziłoby włożenie długich kalesonów i krótkich spo
                > denek. Te części ubioru nigdy nie były razem noszone.

                A teraz sa... patrz sportowcy - np. pilkarze grajacy/trenujacy w zimie :-). Moze nie do konca w kalseonach ale w obcislych dlugich spodniach.

                > Ale skarpety i sandały ow
                > szem. Jak na dworze jest 20 stC to dla kogoś może być za chłodno na gołą stopę,
                > więc włoży skarpety. A dlaczego mu zabraniać wkładania wtedy sandałów skoro je
                > lubi?

                Nikt mu nie zabrania!!! Ale jak jest (mnie) chlodno to zakladam buty przejsciowe a nie letnie sandaly :-)

                > > Mnie sie poprostu wydaje, ze głupio wygląda - ale dozwolone w 100%.
                > No ale niektórzy uważają, że to nieomal świadectwo zdziczenia i chamstwa. I z t
                > ym polemizuję. A głupio wyglądającej odzieży jest pełno: spodnie z kroczem w ok
                > olicach kolan, spodnie już fabrycznie podarte itp. Dla mnie osobiście głupio wy
                > gląda facet w 35 stopniowym upale zasuwający w czarnym garniturze, pełnych buta
                > ch, krawacie, białej koszuli, gęsto ociekający potem.

                Zgadzam sie z Twoja opinia. I mnie przekszadza znacznie wiecej rzeczy niz skarpetki i sandaly.
                Duzo bardziej wkurza mnie, ze mlodzi ludzi ubieraja sie jak kolorowa biedota z USA i wydaje im sie, ze sa cool...
                --
                Pozdrawiam,
                G.

                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
              • jamesonwhiskey Re: czepiasz się 22.07.14, 13:12
                Dla mnie osobiście głupio wygląda facet w 35 stopniowym upale zasuwający w czarnym garniturze, pełnych butach, krawacie, białej koszuli, gęsto ociekający potem.


                w welnianym garniutrze i w dobrej koszuli (egipska bawelna)
                dasz se rade , poza tym w takim ubraniui nie biega sie po ulicy czy jezdzi burakowozem tylko wsiada do taxi albo swojego klimatyzowanego samochodu
                • vogon.jeltz Re: czepiasz się 22.07.14, 13:28
                  > w welnianym garniutrze i w dobrej koszuli
                  > (egipska bawelna) dasz se rade , poza tym
                  > w takim ubraniui nie biega sie po ulicy czy
                  > jezdzi burakowozem tylko wsiada do taxi
                  > albo swojego klimatyzowanego samochodu

                  Chyba, że korposzczurek najniższego szczebla na minimalnej krajowej + prowizja. Taki musi odziać się stosownie do obowiązującego w firmie dress code ale raczej nie stać go na wełniany anzug z górnej półki, taksówką jeździ tylko wracając z sobotniej najebki, a samochód - jeśli w ogóle ma - to z klimą "do nabicia" (albo wręcz do samodzielnego montażu).
      • galtomone Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastanowic 21.07.14, 10:33
        Niby masz racje.
        G..o komu do tego jak kto sie ubiera. Ale smutna prawda jest taka, ze poza nielicznymi wyjatkami, ubior jednak swiadczy o czlowieku. To czy jest czysty, zadbany, dobrany, itd...

        Ale oczywiscie mozesz zakladac garnitur i zapinac marynarke na wszystkie guziki, zakladac biale skarpetki do ciemnych butow, itd...

        Tyle, ze widzac taki stroj u kogos w 99% procentach niepomylimy sie zakladajac teze, ze skoro o estetyce i zasadach ubierania sie wie nie wiele, to i na inne tematy bedzie ciezko pogadac. To sa bowiem podstawowe rzeczy, ktorych mozna wymagac od kogos kto uwaza ogarnietego czlowieka.

        do.ki napisał:

        > A krucjata przeciwko skarpetkom w san
        > dałach to idiotyzm mody, bez ŻADNEGO uzasadnienia.

        Niestety po raz kolejny sie mylisz. Ostatnio bzdury napisales tu (forum.gazeta.pl/forum/w,20,152028551,152079765,W_sumie_sam_nie_wiesz_co_piszesz.html?wv.x=2 - ze wypadki sa przez przepisy i znaki) a teraz znow sie popisujesz.

        Dla Twojej wiedzy, uzasadnienie jest. Sandały zakłada się po to by skóra na stopach mogła "oddychc", by stopom było chłodniej. Skarpetka działa dokładnie przeciwnie i tylko dodatkowo zbiera jeszcze większe ilości brudu, w którym twoha stopa zaczyna sie pocic. Abstrachujac od kwestii estetycznej, ktora jest zadna - bo jedno do drugiego po prostu nie pasuje. Zakladanie skaroetek do sandalow (w przeciwienstwie do NIE zakladania) nie ma ŻADNEGO logicznego uzsadanienia.

        > Dlatego że ten czy inny tuman sobie ustalił, że skarpety w sandałach są nieładne, nie wynika > jeszcze, że ma rację. Więc olać gościa.

        Serio... lekarz, ktory o higienie powinien miec podstawowa wiedze pisze takie idiotyzmy?

        Albo inaczej, jakie (poza wslanym widzi mi sie) jest uzasadnienie dla noszenia skarpetek i sandalow?

        --
        Pozdrawiam,
        G.

        SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
        • do.ki Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 11:25
          > Niestety po raz kolejny sie mylisz.

          To tylko Tobie się tak wydaje.

          Nie noszę skarpet do sandałów, ale sprzeciwiam się terrorowi takiego kretyńskiego "zakazu".
          Twoje uzasadnienie w kwestii sandałów i skarpet nie trzyma się kupy. Stopa poci się zawsze. I wtedy gdy jest ubrana w skarpetę, i jeśli nie jest. Jeśli nie jest, to pot spowoduje, że stopa będzie dłużej wilgotna, przez co pot zdąży się rozkładać (czytaj: śmierdzieć), a do powierzchni stopy będzie przywierał kurz i brud. Skarpeta pozwala to ograniczyć, bo wchłonie pot, a stopa wygląda schludniej. Tak więc nie jestem pewien czy z higienicznego punktu widzenia lepiej jest bez skarpety, czy lepiej z. Rzecz jasna, nie mówimy tu o skarpetach z czystej żywej chemii, tylko o włóknach naturalnych.

          Rozumiem też Twój argument o tym, że zdecydowana większość ludzi (i Ty też) gotowa jest budować całe charakterystyki innej osoby na podstawie stroju. Nie tyczy się to tylko tych nieszczęsnych skarpet, ale muzułmańskich chust na przykład. To już Twoja sprawa, jakie kryteria oceniania innych stosujesz i jak je ustawiasz w hierarchii ważności. Mnie nic do tego. Natomiast w chwili gdy idziesz krok dalej i twierdzisz, że na pewno masz słuszność i ma być tak, jak mówisz, to popełniasz dokładnie ten sam "błąd", który i mnie zarzucasz.
          --
          "If we want a wealthy society, we'll have to tolerate wealthy men." Winston Churchill
          • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 13:22
            do.ki napisał:

            > > Niestety po raz kolejny sie mylisz.
            >
            > To tylko Tobie się tak wydaje.

            Na temat przpisow i wypadkow zamilkles, zapewne z powodu tego, ze tej bzdury, ktora napisales nie da sie obronic. Ale niech ci bedzie.

            > Nie noszę skarpet do sandałów, ale sprzeciwiam się terrorowi takiego kretyńskie
            > go "zakazu".

            Po pierwsze nos sobie jak chcesz - mnie tam rybka po drugie to nie zakaz czy nakaz ale rozsadek mowi, ze trzba byc polglowkiem, by tak robic.

            > Twoje uzasadnienie w kwestii sandałów i skarpet nie trzyma się kupy. Stopa poci
            > się zawsze. I wtedy gdy jest ubrana w skarpetę, i jeśli nie jest.

            Zapewne zaraz napiszesz, ze bez skarpetki poci sie bardziej? :-)

            > Jeśli nie jest, to pot spowoduje, że stopa będzie dłużej wilgotna, przez co pot zdąży się r
            > ozkładać (czytaj: śmierdzieć), a do powierzchni stopy będzie przywierał kurz i
            > brud. Skarpeta pozwala to ograniczyć, bo wchłonie pot, a stopa wygląda schludni
            > ej. Tak więc nie jestem pewien czy z higienicznego punktu widzenia lepiej jest
            > bez skarpety, czy lepiej z. Rzecz jasna, nie mówimy tu o skarpetach z czystej ż
            > ywej chemii, tylko o włóknach naturalnych.

            Ja jestm, komfort sandalow i skarpetek tez jest zaden. A juz szczytem zlego smaku jest zakladanie bialych skarpetek, plastikowych klapkow "KUBOTA" i spacerowanie z "epą" (plastikową reklamowką" wsród zabytkow!!!

            > Rozumiem też Twój argument o tym, że zdecydowana większość ludzi (i Ty też) got
            > owa jest budować całe charakterystyki innej osoby na podstawie stroju.

            Nie charakterystki ale daje to pewne pojecie o osobie i z reguly jednka sie potwierdza. Nie rob sie swietlu. Ludzka powierzchownosc jest wazna. Chyba ze zawsze prodywales najbrzydrze dziewczyny... a nie najladniejsze?????

            > Nie tycz
            > y się to tylko tych nieszczęsnych skarpet, ale muzułmańskich chust na przykład.

            Nie widze zwiazku... Religia nakazuje noscic skarpetki??? Czy tez zakladanie, ze jak ktos ma stroj islamski to jest muzulmaninem to blad, bo wcale tak nie musi byc???

            > Natomiast w chwili gdy idziesz kro
            > k dalej i twierdzisz, że na pewno masz słuszność i ma być tak, jak mówisz, to p
            > opełniasz dokładnie ten sam "błąd", który i mnie zarzucasz.

            Racje mam, ale poki nie jestem Naczelikiem/Krolem?cesarzem to byc tak nie musi. Dlatego na pisalem wyzej - nos co chcesz.
            Natomiast nie zaprzeczysz faktom, ze wszyscy (z drobnymi wyjatkami) uzywamy wygladu drugiej osoby do jej oceny.

            Jesli zatem szukasz w knajpie potencjalnych znajomych do pogadania to ja osobiscie raczej niz zaczepiam ludzi w skarpetkach i sandalach, bo zycie potwierdza, ze wspolnych tematow nie mamy i tyle.
            --
            Pozdrawiam,
            G.

            SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
            • jureek Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 13:32
              galtomone napisał:

              > Jesli zatem szukasz w knajpie potencjalnych znajomych do pogadania to ja osobis
              > cie raczej niz zaczepiam ludzi w skarpetkach i sandalach, bo zycie potwierdza,
              > ze wspolnych tematow nie mamy i tyle.

              Jestem ciekaw, w jaki sposób życie potwierdziło, że wspólnych tematów nie macie, skoro ze sobą nie gadaliście.
            • do.ki Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 13:32
              > Na temat przpisow i wypadkow zamilkles, zapewne z powodu tego, ze tej bzdury, k
              > tora napisales nie da sie obronic. Ale niech ci bedzie.

              Zamilkłem, bo ileż można bić pianę na ten sam temat. Po prostu szkoda czasu na takie dyskusje.

              > ale rozsadek mowi, ze trzba byc polglowkiem, by tak robic.

              Masz jakieś dziwne pojęcie o "rozsądku".

              > Nie widze zwiazku... Religia nakazuje noscic skarpetki??? Czy tez zakladanie, z
              > e jak ktos ma stroj islamski to jest muzulmaninem to blad, bo wcale tak nie mus
              > i byc???

              Pozostaje mi tylko westchnąć nad potrzebą tłumaczenia ci każdej najprostszej sprawy. I znowu zamilknąć, bo to przecież nie ma sensu w ten sposób rozmawiać. Co się z Tobą dzieje, galto?
              --
              "The first duties of the physician is to educate the masses not to take medicine." Sir William Osler
              • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 13:47
                do.ki napisał:

                > > Na temat przpisow i wypadkow zamilkles, zapewne z powodu tego, ze tej bzd
                > ury, k
                > > tora napisales nie da sie obronic. Ale niech ci bedzie.
                >
                > Zamilkłem, bo ileż można bić pianę na ten sam temat. Po prostu szkoda czasu na
                > takie dyskusje.

                Dyskusje???? Bic piane??? A gdzie ty tam jeden sensowny argument napisales, ze uregulowanie ruchu i przpisy wplywja niekorzystanie na ilosc wypadkow???

                Ktora statystyka to udowowdnisz???? Z Marsa??? Liczba przpisow drogowych - 0, liczba wypadkow i ofiar - 0 . W zasadzie sie zgadza.

                > > ale rozsadek mowi, ze trzba byc polglowkiem, by tak robic.
                >
                > Masz jakieś dziwne pojęcie o "rozsądku".

                Jak widac ja i reszta cywilizowanego swiata.... trudno.

                > > Nie widze zwiazku... Religia nakazuje noscic skarpetki??? Czy tez zaklada
                > nie, z
                > > e jak ktos ma stroj islamski to jest muzulmaninem to blad, bo wcale tak n
                > ie mus
                > > i byc???
                >
                > Pozostaje mi tylko westchnąć nad potrzebą tłumaczenia ci każdej najprostszej sp
                > rawy. I znowu zamilknąć, bo to przecież nie ma sensu w ten sposób rozmawiać. Co
                > się z Tobą dzieje, galto?

                Goraco? ;-)
                Ale zwiazku skarpetek z muzulmanskim stojem nadal nie widze.

                --
                Pozdrawiam,
                G.

                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                • do.ki Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 13:56
                  > Ale zwiazku skarpetek z muzulmanskim stojem nadal nie widze.

                  No widzisz, a dla mnie wynika on z kontekstu naszej rozmowy. I nawet robiono na ten temat badania: ta sama dziewczyna, raz na zdjęciu bez chustki na głowie, a raz w chustce. Znacząco różnie oceniały ją badane osoby. Tylko dlatego, że miała na głowie oznakę swojej religii. Tak glupio ocenia się po wyglądzie.

                  > Dyskusje???? Bic piane??? A gdzie ty tam jeden sensowny argument napisales, ze
                  > uregulowanie ruchu i przpisy wplywja niekorzystanie na ilosc wypadkow???

                  Nie sądzę, żebym coś podobnego twierdził, gdybyś przeczytał ze zrozumieniem to, co tam napisałem, to wiedziałbyś, że NIEKTÓRE regulacje i przepisy są przeciwskuteczne. I tyle. Jest złą wolą z Twojej strony wciskanie mi czegoś, czego nie twierdziłem, a potem dyskutowanie z takim poglądem. I przy okazji obrażanie, acz, przyznaję, w zawoalowany sposób.

                  > Jak widac ja i reszta cywilizowanego swiata.... trudno.

                  You can't be serious.
                  --
                  "Beware the fury of a patient man." John Dryden
                  • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 14:22
                    do.ki napisał:

                    > No widzisz, a dla mnie wynika on z kontekstu naszej rozmowy. I nawet robiono na
                    > ten temat badania: ta sama dziewczyna, raz na zdjęciu bez chustki na głowie, a
                    > raz w chustce. Znacząco różnie oceniały ją badane osoby. Tylko dlatego, że mia
                    > ła na głowie oznakę swojej religii. Tak glupio ocenia się po wyglądzie.

                    Dlaczego glupio??? CHyba wlasnie bardzo dobrze. Przeciez jak wiesz , ze ktos jest muzulmanienm, to nie zaproponujesz mu np. dania z wieprzowiny i inaczej potraktujesz kobiete.

                    A czy nie jest prostsza informacja w tym wypadku jest stroj?

                    To rownie dobrze przeierz sie z mundur Policjanta i sprawdz czy beda cie inaczej ludzie traktowac albo zacznij sprzedawac polisy ubezpieczeniowe w kapielowkach - sam byc do kogos takiego nic nie kupil (nie powiezyl mu swoich pieniedzy).

                    Kloc sie ile chcesz, wszyscy sie nawzajem oceniamy po wygladzie i z reguly dobrze ze to robimy. Co nie zonacza ze czasem sie w ocenach nie mylimy....

                    Ale jak widzisz kogos w stroju muzlulmanskim i myslisz - O Muzlulmanin - to ile razy sie doatad pomyliles???

                    > Nie sądzę, żebym coś podobnego twierdził, gdybyś przeczytał ze zrozumieniem to,
                    > co tam napisałem, to wiedziałbyś, że NIEKTÓRE regulacje i przepisy są przeciws
                    > kuteczne.

                    No to moze pisz inaczej.... jasniej. Ale zebys sie dalej nie czepial pozwol, ze Cie zacytuje:

                    do.ki napisał:

                    > w tym wątku znalazło się sporo wypowiedzi, które można sprowadzić do tego: gdyb
                    > y wszyscy trzymali się przepisów, to nie byłoby tylu wypadków, i tylu ofiar.


                    Nie zgadzasz sie z ta teza? CHcesz powiedziec, ze wypadkow byloby tyle samo czy wiecej?

                    i dalej...

                    > co za bzdura, faktycznie godna bezmózgowców. Przepisy nie są po to, żeby nie by
                    > ło ofiar, bo tego nie da się osiągnąć.


                    To po co sa przpisy???

                    > I tyle. Jest złą wolą z Twojej strony wciskanie mi czegoś, czego nie
                    > twierdziłem, a potem dyskutowanie z takim poglądem. I przy okazji obrażanie, ac
                    > z, przyznaję, w zawoalowany sposób.

                    Ty nie pisz, ze czegos nie napisales, tylko zobacz sam co napisales, ewentuyalnie przeredaguj, bo moze faktycznie cie zle zrozumialem. Ale to juz nie moja wina.... Ty twierdzisz ze jestem durny, bo nie rozumiem co napisales. Ja twierdze, ze piszesz glupoty albo piszesz niejasno i stad nieporozumeinia.

                    > > Jak widac ja i reszta cywilizowanego swiata.... trudno.
                    >
                    > You can't be serious.

                    In this I am dead serious. I have been asked many times, on many occasions, in different countries - Why are Poles wearing socks with sandals? And quite often this question was followed by a statement... We/I have never, ever seen such thing anywhere.

                    So.. yes, The World (in general) does not wear socks with sandals or flippers.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    G.

                    SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                    • do.ki Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 14:50
                      galtomone napisał:


                      > Dlaczego glupio??? CHyba wlasnie bardzo dobrze. Przeciez jak wiesz , ze ktos je
                      > st muzulmanienm, to nie zaproponujesz mu np. dania z wieprzowiny i inaczej potr
                      > aktujesz kobiete.

                      Dlatego, że pierwszą reakcją jest wrogość. Podobnie jak Ty: "trzeba być półgłówkiem..." i tak dalej.

                      > do.ki napisał:
                      >
                      > > w tym wątku znalazło się sporo wypowiedzi, które można sprowadzić do tego
                      > : gdyb
                      > > y wszyscy trzymali się przepisów, to nie byłoby tylu wypadków, i tylu ofi
                      > ar.

                      >
                      > Nie zgadzasz sie z ta teza? CHcesz powiedziec, ze wypadkow byloby tyle samo czy
                      > wiecej?

                      Nie wiem. Po prostu nie wiem. Nie mam nawet pewności co do tego, że trzymanie się przepisów zawsze zwiększa bezpieczeństwo ruchu. Tylko tyle.

                      > i dalej...
                      >
                      > > co za bzdura, faktycznie godna bezmózgowców. Przepisy nie są po to, że
                      > by nie by
                      > > ło ofiar, bo tego nie da się osiągnąć.

                      >
                      > To po co sa przpisy???

                      Przeczytaj jeszcze raz. Napiszę inaczej: niemożliwe jest skonstruowanie takich przepisów, przy zastosowaniu których będzie zero ofiar. Na pewno ustawodawca to wie, toteż przepisy nie są po to, by było zero ofiar. Przepisy są jakąś tam próbą, mniej lub bardziej udaną, by liczbę ofiar zredukować, a przede wszystkim by sądy wiedziały jak i komu przypisywać odpowiedzialność, jeśli do wypadku dojdzie.

                      > Ty nie pisz, ze czegos nie napisales, tylko zobacz sam co napisales, ewentuyaln
                      > ie przeredaguj, bo moze faktycznie cie zle zrozumialem. Ale to juz nie moja win
                      > a.... Ty twierdzisz ze jestem durny, bo nie rozumiem co napisales. Ja twierdze,
                      > ze piszesz glupoty albo piszesz niejasno i stad nieporozumeinia.

                      Być może piszę niejasno. Forma skrótowa, a my tu ciągle wdajemy się w różne niuanse.
                      Dlatego wyjaśniam ci powyżej, że co i raz pomijasz istotne szczegóły.


                      > In this I am dead serious. I have been asked many times, on many occasions, in
                      > different countries - Why are Poles wearing socks with sandals? And quite often
                      > this question was followed by a statement... We/I have never, ever seen such t
                      > hing anywhere.

                      Masz dziwnych znajomych, którzy chyba nie wychodzą z domu. Już powyżej inni zaświadczyli, że noszenie tych nieszczęsnych skarpet do sandałów jest powszechne, nie tylko w Polsce i na pewno nie tylko Polacy tak się noszą. Wystarczy popatrzeć.

                      > So.. yes, The World (in general) does not wear socks with sandals or flippers.

                      Bullshit.


                      --
                      "Anti-intellectualism has been a constant thread winding its way through our political and cultural life, nurtured by the false notion that democracy means that 'my ignorance is just as good as your knowledge'.” Isaac Asimov
                      • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 15:21
                        do.ki napisał:

                        > galtomone napisał:
                        >
                        >
                        > > Dlaczego glupio??? CHyba wlasnie bardzo dobrze. Przeciez jak wiesz , ze k
                        > tos je
                        > > st muzulmanienm, to nie zaproponujesz mu np. dania z wieprzowiny i inacze
                        > j potr
                        > > aktujesz kobiete.
                        >
                        > Dlatego, że pierwszą reakcją jest wrogość. Podobnie jak Ty: "trzeba być półgłów
                        > kiem..." i tak dalej.

                        Coz... nie moja wina, ze czesc muzulmanow to terrorysci a sma religia generalnie nie nalezy do tych tolerancyjnych, itd... Nawet jesli ktos nie podklada bomb, to jesli jest prawdziwym wyznaca Allaha ma kazde niewiernego za smiecia. A skoro tak, to trudno zebym palal miloscia i chcial sie bratac. Nie nie chce i nie mam takiej potrzeby.

                        A co do skarpetek i sandalow.... Nosze sandaly po to zeby mi bylo chlodniej w stopy, a skoro tak to nie bede zakladal skarpetek, bo mi ja sie to z celem nr 1. Ale skoro ludzie chodza i w sandalach i skarpetach... to widac niektore sprawy sa dla czesci z nich zbyt zlozone.

                        > > do.ki napisał:
                        > >
                        > > > w tym wątku znalazło się sporo wypowiedzi, które można sprowadzić d
                        > o tego
                        > > : gdyb
                        > > > y wszyscy trzymali się przepisów, to nie byłoby tylu wypadków, i ty
                        > lu ofi
                        > > ar.

                        > >
                        > > Nie zgadzasz sie z ta teza? CHcesz powiedziec, ze wypadkow byloby tyle sa
                        > mo czy
                        > > wiecej?
                        >
                        > Nie wiem. Po prostu nie wiem. Nie mam nawet pewności co do tego, że trzymanie s
                        > ię przepisów zawsze zwiększa bezpieczeństwo ruchu. Tylko tyle.

                        No to skoro nie wiesz, to czemu piszesz - w formie, ktoa to podwarza??? Szczegolnie ze nie masz na poparcie tak szalonej tezy nic (a statystyki wypadkow sa przeciwko Tobie) poza wlasnym glebokim przekonaniem.

                        >
                        > > i dalej...
                        > >
                        > > > co za bzdura, faktycznie godna bezmózgowców. Przepisy nie są po
                        > to, że
                        > > by nie by
                        > > > ło ofiar, bo tego nie da się osiągnąć.

                        > >
                        > > To po co sa przpisy???
                        >
                        > Przeczytaj jeszcze raz. Napiszę inaczej: niemożliwe jest skonstruowanie takich
                        > przepisów, przy zastosowaniu których będzie zero ofiar.

                        A ktos , gdzies twierdzi ze sie da????
                        Czy to oznacza ze lepiej zeby przpisow nie bylo????

                        To co napisales jest mniej wiecej tak samo sensowne jak:

                        " co za bzdura, faktycznie godna bezmózgowców. Szpitale i lekarze nie są po to, że
                        by nie było chorych i zgonów, bo tego nie da się osiągnąć" - wniosek - zlikwidujemy szpitale w pizdu.

                        albo

                        " co za bzdura, faktycznie godna bezmózgowców. Przpisy zabraniajace kradziezynie są po to, żeby nie było okradzionych, bo tego nie da się osiągnąć" - wniosek - zlikwidujemy zezwólmy kraść - sytuacja na 100% bedzie lepsza.

                        Po tym co Ty piszesz (moze powieniens jednak koczyc swoje zdania i lepiej formulowac mysli) zgodnie z logika nasuwaja sie bowiem tak absurdalne wnioski.

                        > Na pewno ustawodawca to
                        > wie, toteż przepisy nie są po to, by było zero ofiar. Przepisy są jakąś tam pr
                        > óbą, mniej lub bardziej udaną, by liczbę ofiar zredukować, a przede wszystkim b
                        > y sądy wiedziały jak i komu przypisywać odpowiedzialność, jeśli do wypadku dojd
                        > zie.

                        Ja bym napisal, ze przede wszystkim po to by jak najmniej ludzi ucierpialo. Bo ustalenie sprawcy w oparciu o przpisy jest sprawa wynikowa. I jako, ze jest to oczywiste ze chodzi o ograniczenie ofiar, i ze zawsze jakies beda jaki sens ma pisanie: "Przepisy nie są po to, żeby nie było ofiar, bo tego nie da się osiągnąć" - oczywista oczywistosc, ale w takiej formie brzmi jak - zlikwidujmy przpisy - bedzie lepiej.

                        CO wiecej!!!! W ziwakzu z Twoim pierwszym twierdzeniem ze nie wiesz (nie jestes przkonany) czy gdyby wszyscy trzymali sie prpzisow wypadkow byloby mniej. A ja jestem przekonany. I latwo to udowodnic.

                        Jakis % wypadkow, to te, gdzie jechles zgodnie przpisami ale nastpil wybuch opony, zaslable, cos ci wpadlo do oka, kichnales, itd... rzeczy nie do przewidzenia, nie z twojej winy itd...

                        ALe tez jakis % wypadkow to te gdzie ktos nie uznala znaku STOP, czerwonego swiatla, nie ustapil pierszenstw, nie popatrzyl choc powinien, jechal za szybko w stosunku do znakow i nakazu tego by jechac tak jak pozwala droga i umiejetnosci, wsiad pijany, po narkotykach za kolko, itd... Generalnie zlamal jeden ludb wiecej przpisow (czego teoretycznie daloby sie unikanac). Zatem, gdyby wszyscy tego nie robili (trzymali sie przpisow) to o taki % (ktory stanowia obecnie wypadkie z takich przyczyn) zmniejszylaby sie liczba wypadkow.

                        > Dlatego wyjaśniam ci powyżej, że co i raz pomijasz istotne szczegóły.

                        Ale nadal bez wiekszego sensu... Chyba, ze (twierdzisz) jak wszyscy beda w 100% przestrzegac przpisow to wzrosnie liczba zaslabniec za kieronica na autostradach... ale jakis nie widze jak mozna by jedno z drugim skorelowac. Czyli utrzymac liczbe wypadkow na obecnym poziomi (lub ja zwikszyc) w syt. gdy wszyscy beda przestrzegac przpisow.

                        > Masz dziwnych znajomych, którzy chyba nie wychodzą z domu.

                        Wlasnie dlatego, ze wychodza, to pytaja.... :-)

                        > Już powyżej inni zaś
                        > wiadczyli, że noszenie tych nieszczęsnych skarpet do sandałów jest powszechne,
                        > nie tylko w Polsce i na pewno nie tylko Polacy tak się noszą. Wystarczy popatrz
                        > eć.

                        No wlasnie patrze i nie widze. Ale w siepniu sprawdze na wyspie na morzu srdoziemnym - tubylcy, anglicy, niemcy, francuzi, rosjanie... zobacze czy bedzie tyle samo ludzi w skarpetkach czy mniej/wiecej niz u nas i dam Ci znac.

                        > Bullshit.

                        You wish!

                        --
                        Pozdrawiam,
                        G.

                        SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                        • do.ki Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 16:13
                          > Coz... nie moja wina, ze czesc muzulmanow to terrorysci a sma religia generalni
                          > e nie nalezy do tych tolerancyjnych, itd... Nawet jesli ktos nie podklada bomb,
                          > to jesli jest prawdziwym wyznaca Allaha ma kazde niewiernego za smiecia. A sko
                          > ro tak, to trudno zebym palal miloscia i chcial sie bratac. Nie nie chce i nie
                          > mam takiej potrzeby.

                          To prosty, ksenofobiczny odruch. Gdybyś miał więcej kontaktu z muzułmanami, wiedziałbyś, że są różni i że szufladkowanie jest krzywdzące.

                          > No to skoro nie wiesz, to czemu piszesz - w formie, ktoa to podwarza??? Szczego
                          > lnie ze nie masz na poparcie tak szalonej tezy nic (a statystyki wypadkow sa pr
                          > zeciwko Tobie) poza wlasnym glebokim przekonaniem.

                          Masz za sobą statystyki, które operują prawdopodobieństwem, a wygłaszasz sądy absolutne, czyli takie, które operują terminami "zawsze" i "nigdy". Sprzeciwiam się absolutnej formie tych sądów. Przeciwstawiam im na przykład "być może", "przeważnie, ale nie zawsze". Widzisz zagadnienia biało-czarno tam, gdzie nie ma mowy ani o bieli, ani o czerni.

                          > A ktos , gdzies twierdzi ze sie da????
                          > Czy to oznacza ze lepiej zeby przpisow nie bylo????

                          Nie, to oznacza, że do przepisów trzeba podchodzić z rezerwą, a nie ślepo się ich trzymać.

                          > To co napisales jest mniej wiecej tak samo sensowne jak:
                          >
                          > " co za bzdura, faktycznie godna bezmózgowców. Szpitale i lekarze nie są
                          > po to, że
                          > by nie było chorych i zgonów, bo tego nie da się osiągnąć" - wniosek - z
                          > likwidujemy szpitale w pizdu.

                          Przykład bardzo koślawy i naciągany, ale odpowiem ci w tej samej konwencji: likwidacja szpitali rozwiązałaby poważny problem, jakim są zakażenia szpitalne. :-)

                          > Po tym co Ty piszesz (moze powieniens jednak koczyc swoje zdania i lepiej formu
                          > lowac mysli) zgodnie z logika nasuwaja sie bowiem tak absurdalne wnioski.

                          Z logiką? Czy ty masz jakieś pojęcie o logice? Bo na razie dyskutujesz ze mną z pozycji, gdzie logikę raz po raz odkładasz na bok, w imię praktycznego przybliżenia. To chyba jednak ja trzymam się bardziej zasad logicznego wnioskowania. I nie ma nic złego w tym, że moje wnioski są absurdalne z punktu widzenia praktyki.

                          > " co za bzdura, faktycznie godna bezmózgowców. Przpisy zabraniajace kradziezyni
                          > e są po to, żeby nie było okradzionych, bo tego nie da się osiągnąć" - wniosek
                          > - zlikwidujemy zezwólmy kraść - sytuacja na 100% bedzie lepsza.

                          Jak za każdym razem będziesz przytaczał tylko pół mojej wypowiedzi, to nic dziwnego, że wyjdą ci bzdury. Ale to ty jesteś tego winien. Nie umiesz czytać do końca. I łapiesz za słowka, a nie łapiesz sensu.

                          A co do tych wypadków: trzymając się przepisów wielokrotnie umarłbym za kierownicą z nudów. Zbyt rygorystyczne ograniczenia prędkości prowadzą do znużenia, spadku koncentracji i błędów w kierowaniu. I nie ja jeden tak mam, są na to poważne badania.
                          --
                          "The best argument against democracy is a five-minute conversation with the average voter." - Winston Churchill
                          • galtomone Strach sie bac! 21.07.14, 18:48
                            do.ki napisał:

                            > To prosty, ksenofobiczny odruch. Gdybyś miał więcej kontaktu z muzułmanami, wie
                            > działbyś, że są różni i że szufladkowanie jest krzywdzące.

                            Przypuszczam, ze na przestrzeni lat miałem tego kontaktu znacznie więcej niż Ty. Mieszkajac i pracując w UK raczej o to nie trudno. I powiem Ci tak, poki mieszkałem w Polsce tez mi się wydawalo, ze się wszyscy tych biednych muzulmanow czpiaja, ze to nie tka. Ze sa tacy sami, tylko ich Bog się inaczej nazywa.... GOWNO PRAWDA.

                            Ale nich każdy sobie własne zdanie wyrabia sam. Ja swoje już dokładnie wiem i to z pierwszej reki i wielu rozmow/dyskusji/sytuacji, itd... I dziekuje ale postoje.

                            > Masz za sobą statystyki, które operują prawdopodobieństwem, a wygłaszasz sądy a
                            > bsolutne, czyli takie, które operują terminami "zawsze" i "nigdy".

                            Jakim prawdopodobieństwem??? DOstales w tamtym linku konkretne liczby a nie prawodopodobniensto. Mamy dużo bardziej uregulowane przpisy niż w 1975 roku, znacznie, znacznie więcej aut a jednak mniej wypadkow i mniej ofira śmiertelnych. + przykład Etiopii gdzie jest wolna amerykanaka na wiekoszosci drog.

                            BArdzo ciue proszę - NIE PITOL BEZ SENSU!

                            > Sprzeciwiam
                            > się absolutnej formie tych sądów.

                            A sprzeciwaj sie. Mozesz sie rownie dobrze sprzeciwiać faktowi, ze to nie slonce kroazy w okolo ziemi - tyle, ze rzeczywistosci to nie zmieni.

                            > Przeciwstawiam im na przykład "być może", "p
                            > rzeważnie, ale nie zawsze". Widzisz zagadnienia biało-czarno tam, gdzie nie ma
                            > mowy ani o bieli, ani o czerni.

                            Akurat w tym wypadku jest dokładnie czer i biel - brak zasad na drodze = zwiększenie loiczby wypadkow i ofiar.

                            Wystarczy zresztą porownac liczbe ofiar i wypadkow w kerajach gdzie większość ludzi przstrzega zasad i przpisow na drodze vs kraje gdzie jest z tym gorzej , już nie mowic odwrotnie.

                            Zatem - może się wykazac i udowodnić mi, ze nie mam racji.

                            Ile aut jest w Szwecji i Rosji.
                            Ile w tych krajach jest wypadkow (liczba bezwzgledna i w przliczeniu na liczbe aut).

                            Udowodnij mi, ze się myle i Rosja jest bezpieczniejsza od Szwecji!

                            > > A ktos , gdzies twierdzi ze sie da????
                            > > Czy to oznacza ze lepiej zeby przpisow nie bylo????
                            >
                            > Nie, to oznacza, że do przepisów trzeba podchodzić z rezerwą, a nie ślepo się i
                            > ch trzymać.

                            Zmieniasz temat - nie o tym dyskutujemy.
                            Ale ok... którego przepisu nie należy się trzymać slepo?

                            Ustap pierszenstwa? Stop? Czerwonego swiatla, ograniczen predkosci, zasady ruchu prawa/lewa strona,parkowania????

                            > Przykład bardzo koślawy i naciągany, ale odpowiem ci w tej samej konwencji: lik
                            > widacja szpitali rozwiązałaby poważny problem, jakim są zakażenia szpitalne. :-
                            > )

                            Jasne! Tylko czy więcej osob umiera dziś z powodu tych zakazen, czy umieralby bez szpitala z powodu braku leczenia?

                            > > Po tym co Ty piszesz (moze powieniens jednak koczyc swoje zdania i lepiej
                            > formu
                            > > lowac mysli) zgodnie z logika nasuwaja sie bowiem tak absurdalne wnioski.
                            >
                            > Z logiką? Czy ty masz jakieś pojęcie o logice? Bo na razie dyskutujesz ze mną z
                            > pozycji, gdzie logikę raz po raz odkładasz na bok, w imię praktycznego przybli
                            > żenia.

                            Przyblizenia, w którym konkretnie miejscu? Skoro wszystkie przytoczone przykłady sa akurta czarno biale. Zmiana w jedna lub druga strone powoduje dokładnie odwrotny skutek.

                            Chyba, ze uwazasza, ze obecnie lekarze w szpitalach zabijają wicej ludzi niż zakazenia szpitalne, wiec likwidacja szpitali generalnie pacjentom wyszlaby na zdrowie.

                            > To chyba jednak ja trzymam się bardziej zasad logicznego wnioskowania.

                            Jasne... nie wiem czego się trzymasz, ale na 100% nie logiki i zdrowego rozsądku!
                            I

                            > Jak za każdym razem będziesz przytaczał tylko pół mojej wypowiedzi, to nic dziw
                            > nego, że wyjdą ci bzdury. Ale to ty jesteś tego winien. Nie umiesz czytać do ko
                            > ńca. I łapiesz za słowka, a nie łapiesz sensu.

                            No to proszę o calosc w kwestii tych przpisow, bo czytałem to ze trzy razy i zawsze wychodzi mi ze napisales glupote.
                            Mniej więcej tak sama jak propozycja Korwina M, żeby związki zawodowe zlikwidować. - on tez na tym zakonczyl wypowiedz.

                            > A co do tych wypadków: trzymając się przepisów wielokrotnie umarłbym za kierown
                            > icą z nudów.

                            ACHA!!!!! A przpisy sa po to bys się dobrze bawil czy bezpiecznie dojechal z A do B nie robiąc sobie i innym krzywdy.

                            Nie chcesz się nudzic to sobie pograj albo na tor jedz!

                            > Zbyt rygorystyczne ograniczenia prędkości prowadzą do znużenia, sp
                            > adku koncentracji i błędów w kierowaniu.

                            Widac, nie każdy jest stworzony do kierowania autem... Nie ma w tym nic zlego. Pewnie masz jakas foirma ADHD i na dluzej nie umiesz się skupic.
                            Co ma powiedzieć kierowca TIR, który iles set km jedzie 90k/h- na pewno się nie nudzi!

                            > I nie ja jeden tak mam, są na to poważne badania.

                            Badania może sa i poważne, ale wnioski do których prowadza sa idiotyczne.

                            --
                            Pozdrawiam,
                            G.

                            SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                            • do.ki Re: Strach sie bac! 21.07.14, 19:01
                              Strasznie się podnieciłeś. Dlatego dziękuję za dalszą dyskusję, bo naprawdę nie chcesz zrozumieć co mówię, łapiesz mnie za słówka (z każde wypowiedzi wyrywasz tylko kilka słów). Z tamtego wątku o babie, która wiozła kogoś tam w bagażniku też pojąłeś tylko tyle, że to nieprzepisowe. Nic cię nie obchodzi, że przypisy TRZEBA naginać, bo są nieżyciowe, niewygodne. I możesz pienić się ile chcesz, ale tak jest. A ta pani w swoim bezmózgowiu MUSIAŁA wziąc kogoś do bagażnika ale NIE MUSIAŁA zapierdzielać jak głupia.

                              Widzę co dnia, że większość pijanych kierowców dojeżdża do celu. Co ci to mówi o sensowności przepisów o jeździe po pijaku?
                              --
                              "Journalism is printing what someone else does not want printed; everything else is public relations." George Orwell
                              • galtomone Re: Strach sie bac! 22.07.14, 07:26
                                do.ki napisał:

                                > Strasznie się podnieciłeś. Dlatego dziękuję za dalszą dyskusję, bo naprawdę nie
                                > chcesz zrozumieć co mówię, łapiesz mnie za słówka (z każde wypowiedzi wyrywasz
                                > tylko kilka słów). Z tamtego wątku o babie, która wiozła kogoś tam w bagażniku
                                > też pojąłeś tylko tyle, że to nieprzepisowe.

                                Akurat o to sie nie czepialem. Czepiales sie faktu bycia debilem. Bo jak wiem ze lamie prawo to sie dodatkowo nie podkladam. To powinna byc reszta instynktu samozachowawczego albo dzialajacy mozg.

                                > Nic cię nie obchodzi, że przypisy
                                > TRZEBA naginać, bo są nieżyciowe, niewygodne.

                                Ale czasem tak moge robic, tyle prze przpis zakazujacy wozenia ludzi w bagazniki taki nie jest.

                                > I możesz pienić się ile chcesz,
                                > ale tak jest. A ta pani w swoim bezmózgowiu MUSIAŁA wziąc kogoś do bagażnika al
                                > e NIE MUSIAŁA zapierdzielać jak głupia.

                                Nie musiala wziac do bagaznika bo nie jechala z chorymi dizeczmi z kolonii nale do szpitala. To nie byl wypadek, ze trudno, nie masz wyjscia. Z grilla wracali jesli dobrze pamietam.. A wyjazd na grilla (jesli nie masz czym/wystaczajacej liczby miejsc) obowiazkowy nie jest. A do tego jeszcze sie dodatkowo podlozyla. To juz trzeba byc kretynem do potegi!

                                > Widzę co dnia, że większość pijanych kierowców dojeżdża do celu. Co ci to mówi
                                > o sensowności przepisów o jeździe po pijaku?

                                Ze jest zle egzekwowana, skoro Ty nadal widujesz na dordze pijanych kierowcow.

                                --
                                Pozdrawiam,
                                G.

                                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
            • klemens1 Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 16:19
              galtomone napisał:

              > Zapewne zaraz napiszesz, ze bez skarpetki poci sie bardziej? :-)

              Marsjaninie, tak się składa, że to całkiem możliwe. Otóż inaczej poci się skóra, gdy pomiędzy nią a nieprzewiewną powierzchnią nic nie ma, a inaczej, gdy jest materiał przepuszczający powietrze.
              Proponuję ci taki eksperyment: usiądź w samych majtkach na skórzanej kanapie na kilka minut w ciepły dzień, wstań i zobacz co po sobie zostawiłeś. W spodniach (mimo że jest w nich goręcej) tego efektu nie będzie ani na kanapie, ani wewnątrz nogawek.
              A jak jesteś zatwardzialcem mimo to, to załóż zwykły but bez skarpetki i oceń efekt pocenia.

              • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 18:52
                klemens1 napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > Zapewne zaraz napiszesz, ze bez skarpetki poci sie bardziej? :-)
                >
                > Marsjaninie, tak się składa, że to całkiem możliwe. Otóż inaczej poci się skóra
                > , gdy pomiędzy nią a nieprzewiewną powierzchnią nic nie ma, a inaczej, gdy jest
                > materiał przepuszczający powietrze.

                Acha, czyli jak wiatr dmucha na moja stope to jest gorzej niż jak dmucha w moja skarpetke, która moja stope od tegoz wiartu skutecznie ilozuje? Zatem jak będę chciał żeby było mi w ziemie cieplej to mam się rozebrać?

                > Proponuję ci taki eksperyment: usiądź w samych majtkach na skórzanej kanapie na
                > kilka minut w ciepły dzień, wstań i zobacz co po sobie zostawiłeś. W spodniach
                > (mimo że jest w nich goręcej) tego efektu nie będzie ani na kanapie, ani wewną
                > trz nogawek.

                Akurat mam skorzana sofe (której nie lubie) i faktycznie, wole się do niej kleic przez majtki. Tyle, ze wbrew ty,u co piszesz ni sa one suche. A wchlaniac wilgoc tez mogą do pewnego momentu.
                W kazdymr azie czysta sofa w domu a chodziene w brudnych skarpetach - dwa swiaty. Ale jak ludzisz wygladac tak jak w tym zestawie wygadasz, to co mi do tego. Jak się kiedyś przypadkiem na dyskotece spotkamy, to dla mnie lepiej :-)

                > A jak jesteś zatwardzialcem mimo to, to załóż zwykły but bez skarpetki i oceń e
                > fekt pocenia.

                Zwykly but i sandal to nie to samo. Ja nie lubie chodzic w skarpetkach i sandalach i bez skarpetek i w butach. Sorry - ale ja za normalny jestem.
                >


                --
                Pozdrawiam,
                G.

                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                • jureek Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 18:58
                  galtomone napisał:

                  > Acha, czyli jak wiatr dmucha na moja stope to jest gorzej niż jak dmucha w moja
                  > skarpetke, która moja stope od tegoz wiartu skutecznie ilozuje? Zatem jak będę
                  > chciał żeby było mi w ziemie cieplej to mam się rozebrać?

                  Znasz tylko zimowe, ciepłe skarpetki?

                  > Zwykly but i sandal to nie to samo. Ja nie lubie chodzic w skarpetkach i sandal
                  > ach i bez skarpetek i w butach. Sorry - ale ja za normalny jestem.

                  Ty w ogóle jesteś normą wszelkich norm :)

                  • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 19:31
                    jureek napisał:

                    > Znasz tylko zimowe, ciepłe skarpetki?

                    Tak! Z pomponami i misiem na dużym paluchu :-).

                    > > Zwykly but i sandal to nie to samo. Ja nie lubie chodzic w skarpetkach i
                    > sandal
                    > > ach i bez skarpetek i w butach. Sorry - ale ja za normalny jestem.
                    >
                    > Ty w ogóle jesteś normą wszelkich norm :)

                    No wreszcie!!! Dzieki, bo się prawie zapisalem na smierc!


                    --
                    Pozdrawiam,
                    G.

                    SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                • klemens1 Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 11:08
                  galtomone napisał:

                  > > Marsjaninie, tak się składa, że to całkiem możliwe. Otóż inaczej poci się skóra
                  > > , gdy pomiędzy nią a nieprzewiewną powierzchnią nic nie ma, a inaczej, gdy jest
                  > > materiał przepuszczający powietrze.
                  >
                  > Acha, czyli jak wiatr dmucha na moja stope to jest gorzej niż jak dmucha w moja
                  > skarpetke

                  Ty i twoje bystre wnioskowanie .... tak się odzwyczaiłem od niego, że teraz znowu muszę przejść okres adaptacji.

                  Jeżeli chodzisz i stopa nie przylega non-stop do sandała, to jest ok. Ale jak siedzisz/stoisz, to stopa poci się bardziej niż w skarpetce. Na wypadek gdybyś nie zauważył - mowa o spodzie stopy, a nie górnej części, gdzie wiatr faktycznie cały czas dmucha.

                  > Akurat mam skorzana sofe (której nie lubie) i faktycznie, wole się do niej klei
                  > c przez majtki. Tyle, ze wbrew ty,u co piszesz ni sa one suche.

                  Nie napisałem że będą suche, tylko że nie będzie takiego efektu. Dokładniej ujmując: AŻ takiego efektu.

                  > W kazdymr azie czysta sofa w domu a chodziene w brudnych skarpetach - dwa swiat
                  > y. Ale jak ludzisz wygladac tak jak w tym zestawie wygadasz, to co mi do tego.
                  > Jak się kiedyś przypadkiem na dyskotece spotkamy, to dla mnie lepiej :-)

                  Tobie bardziej będą stopy śmierdzieć. Ciekawy sposób imponowania. Pomijam fakt chodzenia na dyskotekę w sandałach.

                  • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 12:03
                    klemens1 napisał:

                    > Jeżeli chodzisz i stopa nie przylega non-stop do sandała, to jest ok. Ale jak s
                    > iedzisz/stoisz, to stopa poci się bardziej niż w skarpetce. Na wypadek gdybyś n
                    > ie zauważył - mowa o spodzie stopy, a nie górnej części, gdzie wiatr faktycznie
                    > cały czas dmucha.

                    Masz troche racji, bo faktycznie tak jest a marnych sandalach. I to nie marnych w sensie marki tylko z kiesko zaprojektowana podeszwa. Jak trafisz bobre to nawet siedzac nie ma takiego problemu.

                    Tyle, ze wikszosc mezczyzn w skarpetkach i sandalach widze jak chodza stoja, ruszaja sie - a nie siedza....
                    WIdze ich nie w biurach ale na ulicach... a zgodnie z tym co napisales wyzej Jeżeli chodzisz i stopa nie przylega non-stop do sandała, to jest ok

                    > > Akurat mam skorzana sofe (której nie lubie) i faktycznie, wole się do nie
                    > j klei
                    > > c przez majtki. Tyle, ze wbrew ty,u co piszesz ni sa one suche.
                    >
                    > Nie napisałem że będą suche, tylko że nie będzie takiego efektu. Dokładniej ujm
                    > ując: AŻ takiego efektu.

                    Ok... nie chce kontynupowac bo temat spoconych majtek jest jeszcz emneij atrakcyjny od skarpetek. Ale osobiscie wole w takiej sytuacji ludznie spodnie i brak majtek, bo mozna na chwile wstac, zmienc pozycja a nic sie do tylka (stopy) nie przykleja...

                    > Tobie bardziej będą stopy śmierdzieć.


                    Suche stopy nie powinny smierdziec.

                    > Ciekawy sposób imponowania. Pomijam fakt chodzenia na dyskotekę w sandałach.

                    Albo co gorsza w skarpetkach i sandalach :-)
                    --
                    Pozdrawiam,
                    G.

                    SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                    • klemens1 Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 13:49
                      galtomone napisał:

                      > Masz troche racji, bo faktycznie tak jest a marnych sandalach. I to nie marnych
                      > w sensie marki tylko z kiesko zaprojektowana podeszwa. Jak trafisz bobre to na
                      > wet siedzac nie ma takiego problemu.

                      Więc jeszcze nie trafiłem na dobre. Podaj jakiegoś linka, to sobie kupię.

                      > > Ciekawy sposób imponowania. Pomijam fakt chodzenia na dyskotekę w sandałach.
                      >
                      > Albo co gorsza w skarpetkach i sandalach :-)

                      Jeżeli pomijam fakt chodzenia w sandałach, to - na logikę - w skarpetkach i sandałach również.
                      • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 14:03
                        klemens1 napisał:

                        > Więc jeszcze nie trafiłem na dobre. Podaj jakiegoś linka, to sobie kupię.

                        Wypróbuj Merrelle - mnie bardzo pasuja. Linka nie podam bo zaraz bedzie, ze reklama.

                        > > > Ciekawy sposób imponowania. Pomijam fakt chodzenia na dyskotekę w s
                        > andałach.
                        > >
                        > > Albo co gorsza w skarpetkach i sandalach :-)
                        >
                        > Jeżeli pomijam fakt chodzenia w sandałach, to - na logikę - w skarpetkach i san
                        > dałach również.

                        Ujme to tak.... Jelsi obaj rano wyszlibysmy z domu nie planujc wizyty na imprezie to mimo wszystko po przez taki przypadek wakacyjny, wolabym wyladowac na tejze imprezie w samych sandalach niz w sandalach i skarpetach :-)


                        --
                        Pozdrawiam,
                        G.

                        SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                        • klemens1 Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 16:28
                          galtomone napisał:

                          > Ujme to tak.... Jelsi obaj rano wyszlibysmy z domu nie planujc wizyty na imprez
                          > ie to mimo wszystko po przez taki przypadek wakacyjny, wolabym wyladowac na tej
                          > ze imprezie w samych sandalach niz w sandalach i skarpetach :-)

                          Zdejmujesz skarpety i imponujesz nieśmierdzącymi stopami.
                          • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 17:56
                            klemens1 napisał:

                            > Zdejmujesz skarpety i imponujesz nieśmierdzącymi stopami.

                            A swad skarpet wydobywa się z....? I nie daj boze podac komus chusteczke - oooops.... pomyliłem się - nie ta kieszen! :-)


                            --
                            Pozdrawiam,
                            G.

                            SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                            • klemens1 Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 23.07.14, 13:28
                              galtomone napisał:

                              > klemens1 napisał:
                              >
                              > > Zdejmujesz skarpety i imponujesz nieśmierdzącymi stopami.
                              >
                              > A swad skarpet wydobywa się z....? I nie daj boze podac komus chusteczke - oooo
                              > ps.... pomyliłem się - nie ta kieszen! :-)

                              Ja bym proponował zostawić je gdzieś z boku, ale nie będę ci przecież zabraniał nosić ich w kieszeni.
                              • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 23.07.14, 14:30
                                klemens1 napisał:

                                > Ja bym proponował zostawić je gdzieś z boku, ale nie będę ci przecież zabraniał
                                > nosić ich w kieszeni.

                                Mnie nie musisz zabraniac ani pozwalac, ja takiego problemu nie mam. Ale jakos przyszlo mi do glowy, ze czlowiek "tradycyjny", moze byc przywiazany do swoich skarpetek i obcym ich nie zostawi ;-)

                                --
                                Pozdrawiam,
                                G.

                                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
        • to.niemozliwe Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 12:52
          Noszenie skarpetek do sandalow moze miec takie uzasadnienie, ze sandaly czasem obcieraja gola stope i lepiej miec warstwe pomiedzy skora stopy a ruchomym elementem sandala, np. w postaci skarpety z hydrofobowego, szbkoschnacego materialu. Powodem noszenia skarpet do sandalow moze tez byc nieestetyczna stopa, typu egzema, rany, grzybice, itp...
          --
          Mow do ludzi tak, aby twoje slowa ich wzbogacaly,
          sluchaj tak, by odnalezli w tobie zrozumienie.
          • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 13:26
            Nie sadze, ajk mnie obcieraja buty to je wywalam.
            A co do reszty.... jak masz cos nie halo ze stopami i nie chcesz ich pokazywac, to raczej nie zakladasz sandalow... nawet ze skarpetka. ALe od biedy moge sie zgodzic na takie wyjasnienie.... tyle, ze dla bardzo malej liczby ludzi. Wierkszosc nosi tak - bo lubi albo uwaza, ze tak jest cool, bo mama 30 - 50 lat temu tez ich tak ubierala.

            A ubierano sie tak na wsi, zeby pokazac status - stac mnie na skarpetki. Na boso to bi9edota chodzila i czesci (mniej obytaj z nas) nadal taki poglada zostal (gdzies w podswiadomosci zaszyty).
            --
            Pozdrawiam,
            G.

            SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
            • vogon.jeltz Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 16:57
              Tym razem bronisz absolutnie przegranej sprawy. A do tego używasz bezsensownych argumentów, które każdy słusznie ma w dupie:
              - to nieeleganckie (i co z tego, jestem na wakacjach)
              - to obciach (i co z tego, jestem na wakacjach)
              - kulturalny człowiek wie, jak się ubrać (i co z tego, jestem na wakacjach)
              - są zasady ubierania się (i co z tego, jestem na wakacjach)
              - to bez sensu bo sandały odsłaniają, a skarpety zasłaniają (i co z tego, tak mi jest wygodnie)
              - to wieśniackie (znalazł się miastowy arbiter elegancji)

              Im donośniejsze będą głosy potępienia noszenia skarpet do sandałów, tym bardziej sandałoskarpetyści będą mieli na to wyjebane. A przepisu delegalizującego skarpetosandałóstwo nie ustanowisz, gdyż czyn ten, jakkolwiek w twym mniemaniu ohydny i odrażający, nie narusza żadnego ważnego interesu ani wolności innych osób, ani też zakaz nie chroniłby żadnego ważnego społecznie dobra.
              • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 18:56
                Z takim argumentem czy postawa generalnie nie ma co dyskutować i żadne , dowolne argumenty nie zadzialaja.

                Bo "i co z tego jestem na wakacjach" to taki sam argument i jak "I ch*j ale ja tak chce i co mi Pan zrobisz" i nie ważne czy tyczy się to parkowania, przestrzegania przpisow, czy generlanie czegokolwiek innego.

                Pros, blagaj, tłumacz ale jajko wie lepiej!
                --
                Pozdrawiam,
                G.

                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                  • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 19:04
                    Ale ja się zgadzam w Twoim IIgim akapitem... co mam więcej napisac?

                    Tyle ze argument - leje na to bo jestem na wakacjach jest generlanie w dowolnej dskusji taki sam, leje na to bo tak i co mi zrobisz.

                    W takiej systuacji dyskusja nie ma sensu ale np., Jureek na razie takich arumentow nie używa. Wiec kto wie może mnie przkona i znacze nosic skarpetki do sandalow ? :-)
                    --
                    Pozdrawiam,
                    G.

                    SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                    • vogon.jeltz Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 21.07.14, 19:10
                      > Tyle ze argument - leje na to bo jestem na wakacjach
                      > jest generlanie w dowolnej dskusji taki sam, leje na to
                      > bo tak i co mi zrobisz.

                      Tyle, że w kwestii wakacyjnej mody - w odróżnieniu od innych spraw podanych przez ciebie - jest to jedyny sensowny, "mierzalny" i "obiektywny" argument. Tutaj nie znajdziesz żadnych wykresów i tabel, z których wynika, że opłakane skutki skarpetosandalizmu obejmują susze na wielkich obszarach europy, krach na giełdach, zmniejszenie mleczności krów i gwałtowny wzrost liczby samobójstw.
                      • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 07:33
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Tyle, że w kwestii wakacyjnej mody - w odróżnieniu od innych spraw podanych prz
                        > ez ciebie - jest to jedyny sensowny, "mierzalny" i "obiektywny" argument.

                        Zgadza sie, ale jak sie okazuje chodzenie w sandalach I skarpetkach nie ma wiele z wkacjami wspolnego. Zadna z osob, ktore tak sie ubieraja (moze poza do.ki na poczatku) nie napisala , ze TO TYLKO NA WAKACJE, itp. A Jurek wrecz napisal, ze tak sie ubiera do kosciola. Zatem w moim odczuciu ten argument nie jest trafiony. Oni sie tak ubieraja nie z powodu wakacji, tylko dlatego, ze tak jest dobrze/lepiej, itd...
                        --
                        Pozdrawiam,
                        G.

                        SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                        • jureek Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 08:27
                          galtomone napisał:

                          > A Jurek wrecz napisal,
                          > ze tak sie ubiera do kosciola. Zatem w moim odczuciu ten argument nie jest traf
                          > iony. Oni sie tak ubieraja nie z powodu wakacji, tylko dlatego, ze tak jest dob
                          > rze/lepiej, itd...

                          Rzucanie moim przykładem mija się z sensem, bo ja o ile do kościoła skarpetki założę, to właśnie na wakacjach na ogół nie zakładam. Nie nadaję się więc do tego, żebyś na moim przykładzie snuł powyższe teorie o motywach kierujących ludźmi. Poza tym wcale nie uważam, że tak jest lepiej czy dobrze, gdybym tak uważał, to zawsze zakładałbym skarpetki. Przepraszam, że wywołuję u Ciebie dysonans poznawczy, ale świat jest bardziej skomplikowany niż Ci się wydaje.
                          • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 11:20
                            Alez nie, jest calkiem prosty :-)
                            W kazdym razie Twoj przyklad nadal sie swietnie bo dyskusja (z moje p. widzenia) nie dotyczy tylko sandalow i skarpetek na wakacjach ale tego zjwiska generalnie.

                            To czy robisz to do koszila czy na wakacje dla mnie jest mniej istotne niz to po co/dlaczego. A to juz mamy obgadane.
                            --
                            Pozdrawiam,
                            G.

                            SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                            • jureek Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 11:46
                              galtomone napisał:

                              > To czy robisz to do koszila czy na wakacje dla mnie jest mniej istotne niz to p
                              > o co/dlaczego. A to juz mamy obgadane.

                              Masz to obgadane (chociaż raczej dość powierzchownie ze mną), ale nie znaczy to, że wyniki tego obgadania możesz przenosić na innych noszących skarpetki do sandałów. Popełniasz błąd ekstrapolacji.
                              • galtomone Re: Znow piszesz glupotw a wystarczylo sie zastan 22.07.14, 12:18
                                Trudno zebym pytal wszyskich otulonych skarpetkami - o co tu kaman.
                                Dla potrzeb tej bezsenownej i wkacyjnej dyskusji o wyzszosci skarpet na swietami mysle, ze spoko moge ekstrapolowac. W ogolnym rozrachunku to czy mam racje czy nie i tak nie ma znaczenia...

                                --
                                Pozdrawiam,
                                G.

                                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
    • jeepwdyzlu kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 20:14
      a) krótkie spodenki w kolorze szaro-buro-gó...anym, wyglądające jak po 10.000 prań?
      b) koszulki białe (były takie jakieś 20 lat temu) opinające boskie ciało z nadwagą?
      c) do paska przytwierdzone nieśmiertelne coś na dokumenty. To coś wygląda gorzej niż niejeden eksponat z Drugiej Wojny Światowej....
      d) oczywiście sandały, oczywiście ze skarpetkami, chociaż jakieś 20% nie miało już skarpet (ufff)
      -----------------
      Jesteś i tak miły
      dodam
      - 99% Polaków jest ŁYSYCH lub ogolonych na jeża
      -99% Polaków ma NADWAGĘ
      -50% nosi podróby crocsów

      I masz rację, że Polki wyglądają lepiej - może ciągle ZA MOCNO się malują

      Wszędzie rozpoznaję rodaków, bywa - wcale nie rzadko - że mi wstyd.
      jeep

      --
      YCDSOYA
      • qqbek Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 20:50
        jeepwdyzlu napisał:

        > a) krótkie spodenki w kolorze szaro-buro-gó...anym, wyglądające jak po 10.000 p
        > rań?
        > b) koszulki białe (były takie jakieś 20 lat temu) opinające boskie ciało z nadw
        > agą?
        > c) do paska przytwierdzone nieśmiertelne coś na dokumenty. To coś wygląda gorze
        > j niż niejeden eksponat z Drugiej Wojny Światowej....
        > d) oczywiście sandały, oczywiście ze skarpetkami, chociaż jakieś 20% nie miało
        > już skarpet (ufff)
        > -----------------
        > Jesteś i tak miły
        > dodam
        > - 99% Polaków jest ŁYSYCH lub ogolonych na jeża
        > -99% Polaków ma NADWAGĘ
        > -50% nosi podróby crocsów
        >
        > I masz rację, że Polki wyglądają lepiej - może ciągle ZA MOCNO się malują
        >
        > Wszędzie rozpoznaję rodaków, bywa - wcale nie rzadko - że mi wstyd.
        > jeep
        >

        Heh... obrywam.
        Też mam nadwagę, odkąd rzuciłem palenie (choć już się wziąłem za siebie i już "w dół" a nie "w górę" waga idzie... to fakt, że rzuciłem w zimie walnie przyczynił się do tego, że nadal jest co zrzucić).
        Też wolę jechać na "wygodnie" - bojówki (bo dużo kieszeni i drobne na kibel w kilku walutach można w różne kieszenie wrzucić, żeby się nie mieszały) albo inne wygodne portki (raczej sztruksy niż jeansy - jak się coś z żarcia wywali, to nie będzie tak strasznie widać), wygodne buty (ale koniecznie zakryte - tenisówki lub buty trekkingowe na miększej podeszwie) i koszulka - t-shirt do bojówek, polo do lepszych portek.

        Wiem, że nie wygląda to najlepiej, ale jest przynajmniej praktyczne jak cholera :)
        --
        Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
        • tisi123 Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 21:30
          Fakt, zapomniałem napisać - 95% panów było "mocno ogolonych". I nie mówię tu o typowych dresach. Nie wiem, na szamponie oszczędzają czy co? Po cholerę golić łby na łyso skoro widać i tak po jednym dniu że to włosy wciąż rosną na co najmniej 3/4 powierzchni?

          > Też wolę jechać na "wygodnie" - bojówki (bo dużo kieszeni i drobne na kibel w k
          > ilku walutach można w różne kieszenie wrzucić, żeby się nie mieszały) albo inne
          > wygodne portki (raczej sztruksy niż jeansy - jak się coś z żarcia wywali, to n
          > ie będzie tak strasznie widać), wygodne buty (ale koniecznie zakryte - tenisówk
          > i lub buty trekkingowe na miększej podeszwie) i koszulka - t-shirt do bojówek,
          > polo do lepszych portek.

          Moja główna uwaga dotyczyła faktu, że ubrania panów były niemiłosiernie zmordowane. Ja wiem, że każdy ma swoją ukochaną bluzę/bluzkę i spodnie ale czy musi pokazywać się w tym czymś publicznie od 20 lat? Żal dupę ściska jak się na nich patrzy bo wyglądają po prostu koszmarnie.
          • jamesonwhiskey Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 21:52
            każdy ma swoją ukochaną bluzę/bluzkę i spodnie ale czy musi po
            > kazywać się w tym czymś publicznie od 20 la


            zyj i daj zyc innym, widze jakis dziwny scisk dupy
            ty jedz kiedys na prawdziwy zachod to zobaczysz jak ludzie maja wyjebane na to w czym sie pokazuja na ulicy
            • piotr33k2 Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 22:31
              jamesonwhiskey napisał:

              >
              > ty jedz kiedys na prawdziwy zachod to zobaczysz jak ludzie maja wyjebane na to
              > w czym sie pokazuja na ulicy
              dokladnie ,chociaż tych przysłowiowych sandałów i skarpet nie popieram, bo że to nie niechigieniczno-praktyczne to jeszcze normalnie idiotyczno-komiczne jest , he he.
            • tisi123 Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 22:59
              nie muszę jechać bo żyłem tam w sumie jakieś 9 lat :).
              Ale do rzeczy - ja się nie czepiam że w spodenkach i w bluzce. Ja się czepiam że to wszystko jest sprzed 20 lat I TAK WYGLĄDA!
              Na twoim ukochanym Zachodzie ludzie "mają wyjebane" na to w czym chodzisz, ale cholernie są uczuleni na to, od ilu lat w tym samym. Rozumiesz różnicę?
              • jeepwdyzlu Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 23:08
                ty jedz kiedys na prawdziwy zachod to zobaczysz jak ludzie maja wyjebane na to w czym sie pokazuja na ulicy
                --------
                może w stanach
                ale w Europie już nie
                poza tym - można być ubranym wygodnie i swobodnie ale nie mieć designu Białorusina

                własnie po tym was poznaję łyse pały
                oczywiście - noście sobie swoje pederastki
                i skarpety do podróbek crocsów

                tylko pohuj kupujecie fajne samochody???
                z alusami, klimatronicami, lakierami metalic
                skoro później się z nich wytaczacie w ubraniach których żaden lumpex nie przyjmie nawet za darmo????
                Tak - wasza sprawa na co wydajecie kasę - ale wiedzcie że wyglądacie jak ćwoki
                nie przeszkadza to wam?
                cudownie - ten wątek jest o MODZIE
                nahuj tu zajrzeliście?????

                jeep

                --
                YCDSOYA
                  • jeepwdyzlu Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 23:17
                    A o co chodzi z tymi kroksami? Czy jak to h...ostwo sie pisze? To jakis symbol przynaleznosci do jakiejs organizacji?
                    --------
                    owszem
                    organizacji wieśniaków siłą odciągniętych od pługa
                    poza tym chodzi w nich całą alkaida, 3 miliardy Azjatów i miliard Afrykanów

                    też mam kroksy
                    są świetne na ogród

                    j.
                    --
                    YCDSOYA
                    • vogon.jeltz Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 21.07.14, 17:03
                      A, bo dla was crocsy to tylko te chodakopodobne klapki z pianki. Tymczasem to jest cała gama najrozmaitszych butów, których cechą wspólną jest to, że mają podeszwę z tego ichniego "magicznego" tworzywa. Mam takie, wyglądają jak normalne zamszowe buty za kostkę, takie na jesień/wiosnę. Ale w odróżnieniu od innych mają dwie zajebiste cechy: doskonale amortyzują stopę i niezależnie jak długo bym ich nie nosił, noga w nich po prostu nie śmierdzi.
                  • to.niemozliwe Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 21.07.14, 05:15
                    Teraz wszystko ma drugie znaczenie: tecza z kwiatow, skarpeta w sandale, stary-rozciagniety Tshirt. Zyjemy w swiecie w ktorym banal urasta do rangi symbolu. ;-)
                    --
                    Mow do ludzi tak, aby twoje slowa ich wzbogacaly,
                    sluchaj tak, by odnalezli w tobie zrozumienie.
              • jamesonwhiskey Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 23:17
                Tyle lat na zachodzie a pierdzielisz jak bys zyl w trojkacie bermudzkim robota lidl chata I tak w kolko. Poza tym teraz chciaz w polsce moda na lumpexy to jak to ma wygladac. Poza tym skad ty wiesz w czym chodza na co dzien przypadkowo spotkani ludzie na stacji benzynowej. Ja biore na wyjazdy najgorsze ciuchy bo nie musze swirowac koszulkami po 50 e sztuka a jak by cos sie z bagazem stalo to bym sie pewnie zaplakal
              • jamesonwhiskey Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 23:57
                - ja się nie czepiam że w spodenkach i w bluzce. Ja się czepiam ż
                > e to wszystko jest sprzed 20 lat I TAK WYGLĄDA!


                zapomnialem
                raz wszedlem do sklepu all saints sie nazywa i to co sprzedawali dokladnie tak wygladalo a i sporo ubran mialo dziure czy jakies rozerwanie a ceny typu 100e za koszule czy 200 za podarta dzinsowa katane , wiec moze oni byli super modni tylko ty nie zlapales poprostu
              • kontik_71 Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 21.07.14, 09:36
                > Na twoim ukochanym Zachodzie ludzie "mają wyjebane" na to w czym chodzisz, ale
                > cholernie są uczuleni na to, od ilu lat w tym samym. Rozumiesz różnicę?

                To chyba zylismy na roznych "zachodach"... Opowiadasz piramidalne bzdury. Na tym tzw "zachodzie" maja w glebokim powazaniu co nosza inni i ile to cos ma lat... A "styl "mam wszysko gdzies bo kocham moja stara koszulke" przyszedl do Polski wlasnie z Zachodu.
              • jureek Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 21.07.14, 09:51
                tisi123 napisał:

                > Na twoim ukochanym Zachodzie ludzie "mają wyjebane" na to w czym chodzisz, ale
                > cholernie są uczuleni na to, od ilu lat w tym samym. Rozumiesz różnicę?

                Czy Ty może z branży tekstylnej jesteś?
      • rraaddeekk Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 22:27
        Polki tez się wyróżniają charakterystyczną fryzura.
        Większość z upodobaniem od lat nosi balejaż ewentualnie nienaturalny odcien farbowanego blond.
        No i typowy dla Polek bieliźniany biustonosz, którego ramiączka wystają spod bluzek typu top.
        • misiaczek1281 Re: kur.wa Wiesiek ho no tu! 20.07.14, 22:30
          i jeszcze jedna przywara Polaków:
          Patrzą na innych tych z niższej klasy społecznej z góry i wszystko im w nich przeszkadza;) Czy to jakiś obóz czy wolna Europa? Tak...jestem z wsi - noszę sprane spodenki ,paąlę fajki i jestem z tego dumny! ...
          Ja sam decyduję jakie spodenki noszę, jaką koszulkę, jaki schowek na kasę (u paska czy portfel), sikam w trasie gdzie chcę - kibel,pole, las i w tym sensie jestem wolny ! Freedom ;) ...sprane spodenki świadczą o niedbalstwie, ale to ma swój urok... kultura wiejska to też urok naszej polskiej społeczności... taki polski zaścianek...ci bardziej wysublimowani i bogatsi wsiadają w samolot i po 4 godzinach są w Chorwacji zamiast tłuc się tam jakimś TDI-kiem 18 godzin i stawać po 20 razy w celu oddania moczu - ale są inni i pozwólmy im się cieszyć ich szczęściem;) bo dla tych wiejskich Mietków wyjazd swoim Paskiem a TD-iku to "przygoda życia"...ma taki później co opowiadać w pracy kolegom: "wiesz stary gdy wracałem z tej Chorwacji zatrzymałem się na stacji Shella, zapaliłem fajkę,poznałem super kolegów i laski z pobliskiej wsi":)
    • rraaddeekk Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 20.07.14, 22:34
      Pamiętaj,że Chorwacja to była Jugosławia.
      Komuna tez swoje piętno i tam zostawiła.
      Facet w podkoszulce w restauracji tam nie szokuje.
      To nie Toscania, gdzie typowy Włoch zawsze do lokalu przychodzi w koszuli z długim rękawem. Najwyżej rękawy podwinie, ale musi być koszula z długim i mokasyny.
      Młodsi noszą szorty, ale koszula z długim rękawem obowiązkowo.
    • to.niemozliwe Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 05:30
      Nie tak latwo awansowac do pierwszej ligi estetycznej. To, ze ktos ma w domu pralke automatyczna, TV i lodowke, i pod domem zaparkowane nienajtansze auto nie oznacza, ze bedzie kupowal nienajtansze ciuchy i chodzi do fryzjera wybieranego nie po taniosci. Generacja standardowo zadbanych panow wymiera (czysta koszula, dlugie spodnie, dobrze dobrana marynarka),
      inni brak stylu deklaruja jako manifest wlasnej wolnosci.
      Zauwaz, ze stylu, dbania o siebie pod katem estetycznym nigdzie sie nie uczy.
      Tu link do dobrego bloga mrvintage.pl/
      Niekoniecznie trzeba od razu wszystko brac do siebie, ale warto sobie zdac sprawe, ze sa w stylu ubioru pewne niezmienne, dobrze sprawdzone zasady, jak .... nieodbiegajac od tematyki forum, ksztalt nadwozia, geometria zawieszenia, czy rozmieszczenie srodka ciezkosci pojazdu. I nie ma co wymyslac wlasnych "cudow", tylko uszanowac powszechnie sprawdzajace sie zasady. :-)
      --
      Mow do ludzi tak, aby twoje slowa ich wzbogacaly,
      sluchaj tak, by odnalezli w tobie zrozumienie.
      • rraaddeekk Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 08:45
        Wcale nie taki Vintage styl, jak wynika nazwy bloga.
        Chociaż może w obliczu propozycji noszenia przez facetów rurek bądź kiltów ten blok faktycznie jest vintage.

        Co do niewidzialnych skarpet do mokasynów, to w Polsce dostępne są od zaledwie chyba 2 sezonów.
    • trypel Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 09:17
      odpowiadam na poszczególne punkty:
      a. - kolor gó...any zapewnia bezpieczeństwo jak spotkamy światowca wracajacego z Toskanii, z reguły wtedy puszczają nam zwieracze (zazdrość, stres że mnie tam nie wpuszczają) a na zewnątrz wcale tego nie widać własnie z uwagi na kolor. A krótkie spodenki sprzyjają wentylacji "PO"
      b. - kwestia aerodynamiki - powietrze z wentylacji (bo na klime nas nie stać, a nawet jak ją mamy to wyłączamy z uwagi na paliwo) wywołuje mniej szumów w aucie opływając ciało ubrane w obcisłą koszulkę, a biel nie nagrzewa sie tak w słońcu.
      c. - mówisz o pedałówce? trzymamy tam paralizator (żeby był pod ręką), jak kilku naszych dorwie w zacisznym miejscu kogos kto wraca z jakiegoś "bardziej" miejsca (jak Toskania) to wtedy za pomocą paralizatorów i pałek teleskopowych robimy mu z d*py jesień średniowiecza. Co najlepsze oni nigdy potem tego nie zgłaszają jako napad.
      d. - sandały są chyba normalne jak sie nie ma klimy i jedzie sie z południa Europy. Skarpetki chronią przed katarem w przypadku gwałtownej zmiany temperatury. Np klima na stacji shella. Te 20% potem kicha i kaszle. Żal mi ich.


      w 86 roku Chorwacji nie było, niepodległość została proklamowana w 1991. Tak przy okazji.


      --
      Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
    • kontik_71 No i Sikorski mial racje. 21.07.14, 09:23
      Z Twojego wpisu wynika przede wszystkim wynika, masz jakies wyjatkowe kompleksy na punkcie swojej narodowosci (pewnie nalezysz do tych, ktorzy szepcza aby nikt nie slyszal, ze jestes Polakiem). Jest jedna rzecz, ktora nas odroznia od innych narodowosci.. inni maja gleboko w doopie jak ktos inny sie ubiera i tak samo gleboko maja to co inni pomysla o ich wygladzie. Cala reszta jest dokladnie taka sama

      1. bojowki i koszulki sa "moda" w kazdym kraju
      2. sandaly sa "moda" w kazdym kraju
      3. w kazdym kraju sa faceci noszacy skarpety do sandalow
      4. w kazdym kraju sa ludzie z nadawaga a im bardziej na zachod tym wiecej
      5. najwieksze firmy produkuja i sprzedaja wszelkiem masci saszetki mocowane w pasie a sluzace do przechowywania dokumentow i pieniedzy. I nie produkuja ich tylko na polski rynek.

      Zycze Ci wiecej poczucia wlasnej wartosci i mniejszej porcji murzynskosci.

      PS: Wyjazd na Toskanie nie jest niczym specjalnym i nie plasuje Cie w innej grupie niz tych jadacych do Chorwacji...


      • do.ki co tam skarpety! 21.07.14, 11:14
        kontik_71 napisał:

        > PS: Wyjazd na Toskanie

        Kontik, no weź. Posadzić taki błąd to gorzej niż skarpety w sandałach. To już słoma!
        --
        "Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere." Albert Einstein
    • kontik_71 A tak swoja droga.. 21.07.14, 09:34
      Przetlumacz sobie ten tekst a szczegolnie to:

      Generationen von Männern haben den modischen Ruf der Deutschen im Ausland mit ihren Fußoutfits ruiniert. Hartnäckig trugen sie in ihre praktischen Sandalen Socken.

      Moze to pomoze Ci w pozbyciu sie kompleksow lub choc ich malej czesci :)
    • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 10:07
      W Barcelonie rzuciło mi się na oczy, że jeśli zobaczę na ulicy, w metrze, czy w restauracji faceta w krótki spodniach, to na 95% nie jest to tubylec, lecz turysta z Niemiec, Anglii, Holandii czy Polski. Jakoś ci z południa Europy mają lepsze poczucie estetyki, bo przecież męska noga to nic pięknego.
        • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 10:48
          kontik_71 napisał:

          > Ci z poludnia nie sa na wakacjach wiec pewnie ida do lub z pracy lub cos podobn
          > ego.. dodatkowo oni sa przyzwyczajeni do panujacych tam temperatur, w przeciwie
          > nstwie do nas...

          Ale w Niemczech to nawet do pracy faceci w krótkich spodniach przychodzą. Gdy tak jadę kolejką, to okropnie to wygląda. Co do wysokich temperatur, to oni po prostu lepiej od nas wiedzą, że lepiej przed słońcem chroni zasłanianie ciała niż jego odsłanianie. Ja sam w upały lepiej się czuję w luźnych, lekkich (np. lnianych) długich spodniach niż wtedy, gdy nogi nie są niczym chronione przed żarem słońca.

          • kontik_71 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 10:55
            Faktem jest, ze lekkie, np lniane ubranie swietnie sie spisuje przy takiej pogodzie.
            A tak swoja droga to bede musial powiedziec znajomemu Niemcowi, ze jest Polakiem :) Do pracy przychodzi w rozciagniejetej koszulce, starych bojowkach no i oczywiscie w sandalach i skarpetkach :) Niech pogrzebie w swojej przeszlosci i sprawdzi czy aby napewno jest Berlinczykiem ;D
      • klemens1 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 16:23
        jureek napisał:

        > W Barcelonie rzuciło mi się na oczy, że jeśli zobaczę na ulicy, w metrze, czy w
        > restauracji faceta w krótki spodniach, to na 95% nie jest to tubylec, lecz tur
        > ysta z Niemiec, Anglii, Holandii czy Polski. Jakoś ci z południa Europy mają le
        > psze poczucie estetyki, bo przecież męska noga to nic pięknego.

        Być może ich motywacją był fakt, że było gorąco, a nie nieokiełznana chęć bycia podziwianym za figurę i owłosienie.
        • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 16:42
          klemens1 napisał:

          > Być może ich motywacją był fakt, że było gorąco, a nie nieokiełznana chęć bycia
          > podziwianym za figurę i owłosienie.

          Tak przypuszczam, jednak tubylcom też pewnie było gorąco, a potrafili sobie z tym poradzić bez zgrzytów estetycznych.
          • klemens1 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 17:12
            jureek napisał:

            > klemens1 napisał:
            >
            > > Być może ich motywacją był fakt, że było gorąco, a nie nieokiełznana chęć bycia
            > > podziwianym za figurę i owłosienie.
            >
            > Tak przypuszczam, jednak tubylcom też pewnie było gorąco, a potrafili sobie z t
            > ym poradzić bez zgrzytów estetycznych.

            A ja przypuszczam, że nie było im aż tak gorąco. I nawet potrafię to wyjaśnić, o ile taka potrzeba zajdzie.

            • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 17:45
              klemens1 napisał:

              > A ja przypuszczam, że nie było im aż tak gorąco. I nawet potrafię to wyjaśnić,
              > o ile taka potrzeba zajdzie.

              Nie musisz wcale wyjaśniać, bo sam osobiście to przećwiczyłem. Gdy założę długie, lekkie spodnie, to też nie jest mi tak gorąco jak wtedy, gdy mam nogi nieosłonięte i wystawione na słońce.
              • galtomone Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 19:01
                jureek napisał:

                > klemens1 napisał:
                >
                > > A ja przypuszczam, że nie było im aż tak gorąco. I nawet potrafię to wyja
                > śnić,
                > > o ile taka potrzeba zajdzie.
                >
                > Nie musisz wcale wyjaśniać, bo sam osobiście to przećwiczyłem. Gdy założę długi
                > e, lekkie spodnie, to też nie jest mi tak gorąco jak wtedy, gdy mam nogi nieosł
                > onięte i wystawione na słońce.

                Wszystko się zgadza. Tyle ze jest mala roznica miedzy tubylcami a turystami.

                Po pierwsze z reguly turysta nie ma nic przeciwko temu, żeby się trochę opalić.
                Po drugie turysta nie jedzie rano do pracy, a tubylec z reguly tak. I do wiekszopsci prac raczej się w krotich spodniach ni chodzi.

                Wiec nawet gdyby chciał to i tak ich nie zalozy.
                --
                Pozdrawiam,
                G.

                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                • do.ki Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 19:05
                  > Po pierwsze z reguly turysta nie ma nic przeciwko temu, żeby się trochę opalić.
                  > Po drugie turysta nie jedzie rano do pracy, a tubylec z reguly tak. I do wieksz
                  > opsci prac raczej się w krotich spodniach ni chodzi.

                  Nawet ja, do mojej szacownej pracy, chodzę w krótkich spodniach. Ba, nawet jadę rowerem w krótkich spodniach. Bo jest ciepło.
                  Na miejscu przebieram się w szpitalne wdzianka.
                  --
                  "If we want a wealthy society, we'll have to tolerate wealthy men." Winston Churchill
                  • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 19:22
                    do.ki napisał:

                    > Nawet ja, do mojej szacownej pracy, chodzę w krótkich spodniach. Ba, nawet jadę
                    > rowerem w krótkich spodniach. Bo jest ciepło.

                    Ja mam drogę wzdłuż rzeki. A tam jak jest ciepło, to i komarów od groma. Dlatego wolę na rower długie spodnie. I nie obcisłe.
                  • galtomone Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 07:28
                    do.ki napisał:

                    > > Po pierwsze z reguly turysta nie ma nic przeciwko temu, żeby się trochę o
                    > palić.
                    > > Po drugie turysta nie jedzie rano do pracy, a tubylec z reguly tak. I do
                    > wieksz
                    > > opsci prac raczej się w krotich spodniach ni chodzi.
                    >
                    > Nawet ja,

                    "Nawet ja" nie jest zadnym argumentem. Po pirewsze masz specyficzna prace (I tak sie musisz przebrac) po drugie jedziesz rowerem I masz gdzie sie umyc, itd... Pani pracujaca w biurze, wbanku jadace w metrze (jak opisywany wczesniej przyklad) niekoniecznie musi taka mozliwosc miec. Ba! Wiekszosc z nas jej nie ma.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    G.

                    SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 21.07.14, 19:25
                  galtomone napisał:

                  > Wszystko się zgadza. Tyle ze jest mala roznica miedzy tubylcami a turystami.
                  >
                  > Po pierwsze z reguly turysta nie ma nic przeciwko temu, żeby się trochę opalić.

                  A tubylec powinien w przeciwieństwie do turysty mieć coś przeciwko?

                  > Po drugie turysta nie jedzie rano do pracy, a tubylec z reguly tak. I do wieksz
                  > opsci prac raczej się w krotich spodniach ni chodzi.

                  No sorry, ale porównywałem metro w Barcelonie i np. we Frankfurcie.
                  Barcelończycy w krótkich spodniach nie jeżdżą, a frankfurtczycy owszem, także do pracy.

                  > Wiec nawet gdyby chciał to i tak ich nie zalozy.
                  • galtomone Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 07:36
                    jureek napisał:

                    > > Po pierwsze z reguly turysta nie ma nic przeciwko temu, żeby się trochę o
                    > palić.
                    >
                    > A tubylec powinien w przeciwieństwie do turysty mieć coś przeciwko?

                    Roznie bywa. W kazdym opalanie sie (jadac do pracy) nie jest priorytetem, ktory bierzesz pod uwage ubierajac sie.... A turysta moze olac kilka innych rzewczy (typu formalnosc stroju) I zalozyc krotkie spodnie.

                    > > Po drugie turysta nie jedzie rano do pracy, a tubylec z reguly tak. I do
                    > wieksz
                    > > opsci prac raczej się w krotich spodniach ni chodzi.
                    >
                    > No sorry, ale porównywałem metro w Barcelonie i np. we Frankfurcie.
                    > Barcelończycy w krótkich spodniach nie jeżdżą, a frankfurtczycy owszem, także d
                    > o pracy.

                    A w Londynie jest pol na pol - zalezy, kto , gdzie, w jakiej dzielnicy, do jakiej pracy...
                    Zasada jest jednak taka, ze im wiecej kasy zarabiasz tym formalniej sie ubierasz (jesli w pracy nie mozesz sie przebrac/umyc).


                    --
                    Pozdrawiam,
                    G.

                    SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                    • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 12:53
                      galtomone napisał:


                      > Roznie bywa. W kazdym opalanie sie (jadac do pracy) nie jest priorytetem, ktory
                      > bierzesz pod uwage ubierajac sie....

                      Nie jest ono też dla mnie priorytetem podczas zwiedzania miasta. Powiem więcej, opalanie się w ogóle nie jest dla mnie żadnym priorytetem.

                      > A w Londynie jest pol na pol - zalezy, kto , gdzie, w jakiej dzielnicy, do jaki
                      > ej pracy...

                      We Frankfurcie też nie wszyscy faceci w metrze gołe nogi pokazują.

                      > Zasada jest jednak taka, ze im wiecej kasy zarabiasz tym formalniej sie ubieras
                      > z (jesli w pracy nie mozesz sie przebrac/umyc).

                      U nas trochę inaczej to wygląda. Większy rygor ubraniowy mają pracownicy mający kontakt z klientem, niekoniecznie zarabiają oni więcej.
                      Sam mam absolutną swobodę ubioru, nie przychodzę jednak do pracy w krótkich spodniach (za to w skarpetkach do sandałów jak najbardziej).
                      • galtomone Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 13:29
                        jureek napisał:

                        > U nas trochę inaczej to wygląda. Większy rygor ubraniowy mają pracownicy mający
                        > kontakt z klientem, niekoniecznie zarabiają oni więcej.
                        > Sam mam absolutną swobodę ubioru, nie przychodzę jednak do pracy w krótkich spo
                        > dniach (za to w skarpetkach do sandałów jak najbardziej).

                        Naprawde, popytaj kobiet co sadza o twoim pomysle. Zakladam, ze chcesz sie kobietom podobac....


                        --
                        Pozdrawiam,
                        G.

                        SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                  • klemens1 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 10:53
                    > No sorry, ale porównywałem metro w Barcelonie i np. we Frankfurcie.
                    > Barcelończycy w krótkich spodniach nie jeżdżą, a frankfurtczycy owszem, także d
                    > o pracy.

                    A właśnie - południowcy mają na punkcie długich spodni jakieś skrzywienie. Normalnie, prywatnie, łażą w krótkich i w koszulkach bez rękawów, wystawiając owłosioną klatę i bebech. Ale w pracy czy na imprezie - obowiązkowo ubiór nieturystyczny, w tym długie spodnie.
                    Stąd twoje obserwacje ich ubioru i błędny wniosek że nie jest im gorąco.
                      • klemens1 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 11:11
                        jureek napisał:

                        > klemens1 napisał:
                        >
                        > > A właśnie - południowcy mają na punkcie długich spodni jakieś skrzywienie.
                        >
                        > Dla Ciebie to skrzywienie, dla mnie zaś poczucie estetyki.

                        Mnie jakoś widok męskich goleni nie przeszkadza - po prostu im się nie przyglądam. Jest człowiekowi gorąco, więc się obnaża w normach przyjętych przez społeczeństwo.
                        W czym problem?
                        • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 11:34
                          klemens1 napisał:

                          > Mnie jakoś widok męskich goleni nie przeszkadza - po prostu im się nie przygląd
                          > am.

                          Nie trzeba się przyglądać, żeby zobaczyć.

                          > Jest człowiekowi gorąco, więc się obnaża w normach przyjętych przez społecz
                          > eństwo.
                          > W czym problem?

                          O to chodzi, że te normy są różne w różnych społeczeństwach i trzeba sporej dozy arogancji, żeby coś nazywać skrzywieniem tylko dlatego, że odbiega to od norm przyjętych w krajach anglosaskich.
                          • galtomone Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 12:12
                            jureek napisał:

                            > O to chodzi, że te normy są różne w różnych społeczeństwach i trzeba sporej doz
                            > y arogancji, żeby coś nazywać skrzywieniem tylko dlatego, że odbiega to od norm
                            > przyjętych w krajach anglosaskich.

                            Twierdzisz, ze u nas sandaly + skarpetki to norma?
                            --
                            Pozdrawiam,
                            G.

                            SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                            • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 12:15
                              galtomone napisał:

                              > jureek napisał:
                              >
                              > > O to chodzi, że te normy są różne w różnych społeczeństwach i trzeba spor
                              > ej doz
                              > > y arogancji, żeby coś nazywać skrzywieniem tylko dlatego, że odbiega to o
                              > d norm
                              > > przyjętych w krajach anglosaskich.
                              >
                              > Twierdzisz, ze u nas sandaly + skarpetki to norma?

                              Aż tak bardzo Ci słonko przygrzało, że nie zrozumiałeś, o czym w tej części wątku z Klemensem rozmawiamy?
                              Żeby jednak nie było, że nie odpowiadam na pytania, to napiszę, że nie twierdzę, że u nas sandały + skarpetki to norma.
                              • galtomone Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 12:50
                                Zrozumialem, ale nie widze gdzie w Europie chodzienie w lecie w krotkich spodniach nie jest norma...
                                Zas jesli masz na mysli normy na swiecie generlanie to oczywisciee 100% racji ale dla celow skarpetek w sandalach toche sie mija z celem odwolywwanie do calkiemninnych klutor niz europa. A ta dla mnie tworzy niej wiecej spojna calosc...
                                --
                                Pozdrawiam,
                                G.

                                SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
                                • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 12:59
                                  galtomone napisał:

                                  > Zrozumialem, ale nie widze gdzie w Europie chodzienie w lecie w krotkich spodni
                                  > ach nie jest norma...

                                  Myślałem, że zgodziliśmy się już co do tego, że np. w Barcelonie miejscowi nie wychodzą raczej z domu w krótkich spodniach. Klemens nawet nazwał to skrzywieniem.

                                  > Zas jesli masz na mysli normy na swiecie generlanie to oczywisciee 100% racji a
                                  > le dla celow skarpetek w sandalach toche sie mija z celem odwolywwanie do calki
                                  > emninnych klutor niz europa. A ta dla mnie tworzy niej wiecej spojna calosc...

                                  Wcale nie. Anglicy, Holendrzy, Niemcy i w ogóle północ Europy ubiera się zdecydowanie mniej elegancko niż biedne tej Europy południe.
                          • klemens1 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 13:03
                            jureek napisał:

                            > > Mnie jakoś widok męskich goleni nie przeszkadza - po prostu im się nie przygląd
                            > > am.
                            >
                            > Nie trzeba się przyglądać, żeby zobaczyć.

                            Może jesteś jednym z tych, co dostrzegają każdy szczegół i go pamiętają? Ja wiele rzeczy widzę i ich nie rejestruję, bo to szum informacyjny. Zaliczają się do nich męskie nogi.

                            > > Jest człowiekowi gorąco, więc się obnaża w normach przyjętych przez społecz
                            > > eństwo.
                            > > W czym problem?
                            >
                            > O to chodzi, że te normy są różne w różnych społeczeństwach i trzeba sporej doz
                            > y arogancji, żeby coś nazywać skrzywieniem tylko dlatego, że odbiega to od norm
                            > przyjętych w krajach anglosaskich.

                            Spodnie w klubie w Grecji w lipcu to jest skrzywienie.
                            A tubylcy (przynajmniej we Włoszech) też łażą po mieście w spodenkach i jakoś nikomu to nie przeszkadza - oprócz tych, którzy sami sobie stwarzają problem ("nie przyglądam się ale widzę").

                            Nawet w katedrze tubylec pilnujący obyczajności nie miał obiekcji do moich spodenek. A ty masz.



              • klemens1 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 10:50
                jureek napisał:

                > > A ja przypuszczam, że nie było im aż tak gorąco. I nawet potrafię to wyjaśnić,
                > > o ile taka potrzeba zajdzie.
                >
                > Nie musisz wcale wyjaśniać, bo sam osobiście to przećwiczyłem. Gdy założę długi
                > e, lekkie spodnie, to też nie jest mi tak gorąco jak wtedy, gdy mam nogi nieosł
                > onięte i wystawione na słońce.

                To jesteś jakimś mutantem. Spróbuj w takich spodniach trochę pochodzić - wentylacja jest ważniejsza od ochrony przed słońcem.

                Raz we Włoszech pojechałem zwiedzać w długich spodniach, bo było raczej deszczowo. Gdy się na moment rozpogodziło, zacząłem żałować że nie założyłem jednak krótkich. Na szczęście rozpogodzenie było krótkotrwałe.
                Spodnie były z tych lekkich właśnie.
                • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 11:00
                  klemens1 napisał:

                  > > Nie musisz wcale wyjaśniać, bo sam osobiście to przećwiczyłem. Gdy założę
                  > długi
                  > > e, lekkie spodnie, to też nie jest mi tak gorąco jak wtedy, gdy mam nogi
                  > nieosł
                  > > onięte i wystawione na słońce.
                  >
                  > To jesteś jakimś mutantem. Spróbuj w takich spodniach trochę pochodzić - wentyl
                  > acja jest ważniejsza od ochrony przed słońcem.

                  Nie zakładam latem obcisłych spodni, tylko lekkie i luźne. Takie zapewniają dobrą wentylację i dodatkowo cień. No i dodatkowa zaleta jest taka, że nie narażam innych na widok moich owłosionych nóg.
                  • klemens1 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 11:13
                    jureek napisał:

                    > Nie zakładam latem obcisłych spodni, tylko lekkie i luźne. Takie zapewniają dob
                    > rą wentylację i dodatkowo cień.

                    Żadne spodnie nie zapewnią tak dobrej wentylacji jak brak spodni. Jak dodatkowo jest duża wilgotność i brak wiatru, to w długich spodniach się spocisz jak świnia. To ci dopiero estetyka.
                    Zresztą - dużo jeździsz rowerem. Widzisz różnicę w poceniu przy długich, przewiewnych i luźnych spodniach oraz krótkich? Nawet w słońcu?

                    > No i dodatkowa zaleta jest taka, że nie narażam
                    > innych na widok moich owłosionych nóg.

                    Wątpię czy komukolwiek to przeszkadza.
                    • jureek Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 11:30
                      klemens1 napisał:

                      > Żadne spodnie nie zapewnią tak dobrej wentylacji jak brak spodni.

                      A co z koszulą? Też zdejmujesz dla lepszej wentylacji?

                      > Jak dodatkowo
                      > jest duża wilgotność i brak wiatru, to w długich spodniach się spocisz jak świ
                      > nia. To ci dopiero estetyka.

                      Och, jak ja lubię takie zdalne diagnozy. Jakoś nie pocę się bardziej w lnianych, przewiewnych spodniach, niż w samych szortach. Ale żeby to stwierdzić, to trzeba spróbować.

                      > Zresztą - dużo jeździsz rowerem. Widzisz różnicę w poceniu przy długich, przew
                      > iewnych i luźnych spodniach oraz krótkich? Nawet w słońcu?

                      Na rowerze też jeżdżę w długich spodniach. Zapewniają nie tylko ochronę przed słońcem, ale także przed owadami, pokrzywami itp. Nie pocę się wcale bardziej na nogach niż np. na odsłoniętych ramionach.
                      • klemens1 Re: Moda chorwacka - błagam o litość! 22.07.14, 13:06
                        jureek napisał:

                        > > Żadne spodnie nie zapewnią tak dobrej wentylacji jak brak spodni.
                        >
                        > A co z koszulą? Też zdejmujesz dla lepszej wentylacji?

                        Zależy gdzie. I ta wentylacja jest zawsze lepsza, pomimo palącego słońca.

                        > Jakoś nie pocę się bardziej w lnianych
                        > , przewiewnych spodniach, niż w samych szortach. Ale żeby to stwierdzić, to trz
                        > eba spróbować.
                        > Na rowerze (...) Nie pocę się wcale bardziej na
                        > nogach niż np. na odsłoniętych ramionach.

                        No to pat. Ja się pocę bardziej w długich.
    • trypel Panowie bądźcie bardziej gender :) 21.07.14, 10:34
      pójscie przed wakacjami na pedicure nie boli, kosztuje 50-70 pln a wtedy można spokojnie zdjąć te skarpety :)

      To wniosek jaki mi się nasunął pod koniec czytania :)
      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
      • rraaddeekk Re: Capt Kirk byl Polakiem? :) 21.07.14, 12:57
        Nie wiem skąd wracał, ale wygląda na totalne bezguście i brak stylu.

        PS
        Też wracałem około roku 1999 z Chorwacji w 1 skarpecie w sandale.
        Dlaczego w 1? Bo 1 stopa uległa poparzeniu i musiałem ją zakryć, a nie chciałem zakładać pełnych butów na obie nogi.
        Więc jak najbardziej nie można generalizować, bo zdarza się siła wyższa, która wygrywa ze stylem i dobrymi manierami.
        Jednak nie wierzę, że wszyscy nosiciele skarpet do sandałów mają poparzone stopy.
    • galtomone A tak w podsumowaniu calego watku. 21.07.14, 10:40
      Autor ma sporo racji. Polscy faceci nie potrafia sie ubrac i wynika to z tego, ze im nie zalezy. Tyle, ze ten tumiwisizm przeklada sie tez na inne dzidziny zycia.

      Wolicie ogladac wasze Zony/Dzieczyny ubrane w znoszone i byle jakie rzeczy czy jednak gdy wszystko razem twozy KLASE i UROK?
      I co... uwazacie, ze druga strone to nie dziala? Ze mozna miec gruby, owlosiony brzuch, brudnego wasa, brudne skarpetki z sandalami (chyba, zeby ukryc nie obcicnane paznokcie), bylejakie (ale wygodne) ciuchy i na sam Wasz widok, przez kolejne 25 lat Waszym wybrankokm od razu sie bedzie "mokro"? Macie racje, bedzie - tylko z rozpaczy!!!!

      Osobiscie lubie byc ubrany i ladnie, tak by podobalo sie i mnie i mojej Zonie i wygodnie. I dlatego z reguly oznacza to kopawanie dobry jakosciowo, markowych ciuchow a nie bylejakich podrobke, ktore niby sa identyczne.
      --
      Pozdrawiam,
      G.

      SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
      • kontik_71 Re: A tak w podsumowaniu calego watku. 21.07.14, 10:47
        Mylisz sprawy. Czym innym jest ogolna dbalosc o wyglad i higiene a czym innym kretynskie przypisywanie braku tej dbalosci do jakiejs nacji i jednoczesne wynoszenie pod niebiopsa innych spoleczenstw czyli tzw "murzynskosc"

        Jeden jest fleja a drugi jest metroseksualny i do tego cala gama zachowan pomiedzy tymi skrajnosciami. Proste i zwyczajne w kazdym kraju i kazdej spolecznosci.

        • jureek Re: A tak w podsumowaniu calego watku. 21.07.14, 10:52
          kontik_71 napisał:

          > Mylisz sprawy. Czym innym jest ogolna dbalosc o wyglad i higiene a czym innym k
          > retynskie przypisywanie braku tej dbalosci do jakiejs nacji

          Otóż to. Jeśli chodzi o estetykę ubioru, to Niemcy, Anglicy czy Holendrzy wcale nie są od nas lepsi.
        • galtomone Re: A tak w podsumowaniu calego watku. 21.07.14, 13:29
          kontik_71 napisał:

          > Mylisz sprawy. Czym innym jest ogolna dbalosc o wyglad i higiene a czym innym k
          > retynskie przypisywanie braku tej dbalosci do jakiejs nacji i jednoczesne wynos
          > zenie pod niebiopsa innych spoleczenstw czyli tzw "murzynskosc"

          A gdzie ja cos jakies nacji przypisuje?

          > Jeden jest fleja a drugi jest metroseksualny i do tego cala gama zachowan pomie
          > dzy tymi skrajnosciami. Proste i zwyczajne w kazdym kraju i kazdej spolecznosci
          > .

          Ale zapinanie marynarki garnituru na wszystkjie guziki jest wsiowe wszedzie. Podobnie jak noszenie skarpetek do sanadlow, zeby nie wyjsc na biednego.

          --
          Pozdrawiam,
          G.

          SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
          • jureek Re: A tak w podsumowaniu calego watku. 21.07.14, 13:39
            galtomone napisał:

            > Podobnie jak noszenie skarpetek do sanadlow, zeby nie wyjsc na biednego.

            O kurcze, ale odjazd. Akurat jestem z tych, którzy zakładają czasem skarpetki do sandałów, ale taka motywacja, że robię tak, żeby nie wyjść na takiego, którego nie stać na skarpetki, nawet do głowy by mi nie przyszła. Skąd Ty to chłopie wytrzasnąłeś?
            • galtomone Re: A tak w podsumowaniu calego watku. 21.07.14, 13:50
              jureek napisał:

              > galtomone napisał:
              >
              > > Podobnie jak noszenie skarpetek do sanadlow, zeby nie wyjsc na biednego.
              >
              > O kurcze, ale odjazd. Akurat jestem z tych, którzy zakładają czasem skarpetki d
              > o sandałów, ale taka motywacja, że robię tak, żeby nie wyjść na takiego, któreg
              > o nie stać na skarpetki, nawet do głowy by mi nie przyszła. Skąd Ty to chłopie
              > wytrzasnąłeś?

              Nie mowie ze robisz to dlatego a przedwewszytki nie mopwi, ze robisz to swiadomie. Ale postudjiuj nasza historie to bedziesz wiedziec, ze nie zawsze i nie kazdy nosil skarpetki.

              To raz. A dw, moge sie zalozyc o wszystko, ze jak byles maly i chodziles w sandalkach, to ci Mam skarpetki zakladala - prawda? Tak ma sporo Polskich dzieci i potem dorosli Polacy tez nosza skarpetki do sandalow...

              Tak jak w USA jedzenie w czapce, przy stole juz coraz zadziej budzi u lidzi zdziwienie, zreszta u nas tez... Wystarczy do dowolnego Maca w centrum handlowym zagladnac.
              --
              Pozdrawiam,
              G.

              SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
              • jureek Re: A tak w podsumowaniu calego watku. 21.07.14, 14:51
                galtomone napisał:

                > To raz. A dw, moge sie zalozyc o wszystko, ze jak byles maly i chodziles w sand
                > alkach, to ci Mam skarpetki zakladala - prawda? Tak ma sporo Polskich dzieci i
                > potem dorosli Polacy tez nosza skarpetki do sandalow...

                > Tak jak w USA jedzenie w czapce, przy stole juz coraz zadziej budzi u lidzi zd
                > ziwienie, zreszta u nas tez... Wystarczy do dowolnego Maca w centrum handlowym
                > zagladnac.

                Porównanie z jedzeniem w czapce jest nomen omen "od czapy".
                • galtomone Re: A tak w podsumowaniu calego watku. 21.07.14, 15:24
                  jureek napisał:

                  > Porównanie z jedzeniem w czapce jest nomen omen "od czapy".

                  Gdyż???? Wydaje mi sie, ze ktos kto uwaza sie za kulturalnego i obytego czlowieka nie robi ani jednego , ani drugiego...


                  --
                  Pozdrawiam,
                  G.

                  SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)