Dodaj do ulubionych

Ceny warte zachodu?

IP: 62.233.236.* 26.08.04, 15:41
Importerzy samochodów musieli dostrzec że rynak samochodów nowych skurczy się
znacznie. Powód - import starych samochodów z Unii. Dlatego porównywanie cen
między np. Belgią a Polską nie ma sensu. Belg zarabie 4,5 razy więcej od
Polaka
Prognoza jest prosta - o ile nowe samochody będą nadal drożeć to spadek
sprzedaży nowych aut w kraju jest pewny.
Obserwuj wątek
      • Gość: RacerX Re: Ceny warte zachodu? IP: *.gazeta.pl 29.08.04, 20:56
        Gość portalu: wit napisał(a):

        > Przy cenach samochodów gazeta powinna podać średnie zarobki w tych krajach.
        Ale po co? Jak rozumiem sens artykulu jest taki: CZY POLAKOWI OPLACA SIE
        KUPOWAC NOWE AUTO ZA GRANICA. A nie w jakim kraju auta sa
        relatywnie tansze badz drozsze dla ich mieskancow.
        Jednak to prawda, ze tylko 7 proc. rozumie co czyta.
        RX
        • Gość: REALISTA Re: Ceny warte zachodu? IP: 212.160.172.* 30.08.04, 13:21
          Jak czytam to co piszesz to sie w tym utwierdzam. Otoz z artykulu wynika, ze
          Polakowi w ogole nie oplaca sie kupowac nowego samochodu. Lepiej popracowac za
          granica i kupic nowke w lepszym standardzie za polowe lub za jedna trzecia
          wzglednej ceny. To taka komunistyczna propaganda "Wszystko po wejsciu do
          socjalistycznej UE wzroslo ale samochody macie najtansze ;-)". Buty Adidasa i
          Nike w Chinach sa pewnie "najtansze" (bo np. bez kosztow transportu) ale malo
          kto w nich tam chodzi. I co Chinczykowi z tego. Cieszyc sie nalezy, ze
          przynajmniej ma jakas robote.
      • Gość: nikt Re: tylko idiota kupuje nowy samochod IP: *.attu.pl / *.attu.pl 30.08.04, 03:03
        Gość portalu: polskie glupki napisał(a):

        > kupuje sie samochod uzywany, z udokumentowanymi przgladami. ludzie, robiac
        > regularne przeglady samochodem smialo mozna jezdzic 20 lat. ta mentalnosc i
        > glupota polakow ze tylko nowy samochod jest dobry a kilkuletni to zlom, swiadcz
        > y
        > ze polacy to glupi narod, podatny na propagande.

        Co prawda, to prawda...
        Ale z drugiej strony na zachodzie używane samochody są faktycznie w dobrym
        stanie, z fabrycznymi przeglądami itd... u nas nie zawsze
        • Gość: stanley Re: tylko idiota kupuje nowy samochod IP: *.jaszkowo.sdi.tpnet.pl 30.08.04, 09:59
          NIKT nie sprzedaje dobrego i sprawnego samochodu, bo gdyby taki był, jeżdziłby
          nim dalej. Jeśli masz czas na późniejsze naprawy i wumianę kolejno wszystkich
          sypiacych się rzeczy - kupuj stare auta. Ja kupuję nowe, jeżdżę 5 lat dolewając
          tylko ojej i paliwo + wymiana niezbędnych rzeczy (paski, śwece, itp) a potem
          sprzedaję idiocie, który zajmie sie wymiana poważniejszych części :))
          • Gość: mm Re: tylko idiota kupuje nowy samochod IP: *.atnetz.at / *.austriatabak.com 30.08.04, 13:14
            Zaraz, zaraz. Po pieciu latach tez sprzedajesz samochod - mimo ze dalej jest
            dobry. Tak robi duzo ludzi, no i jeszcze mlodsze schodza z leasingu. Prosty
            rachunek wykazuje ze dobry jakosciowo samochod 5 letni mozna kupic za 40-50%
            ceny nowego. Nawet po naprawach nigdy mnie to jeszcze nie wynioslo w sumie
            wiecej niz utrata na wartosci nowego samochodu, w szczegolnosci w ciagu
            pierwszych trzech lat. W nowoczesnych samochodach wiekszosc elementow njie
            sypie sie bardzo dlugo.
            • argta Re: tylko idiota kupuje nowy samochod 30.08.04, 14:22
              widziałeś kiedyś dobry samochód po leasingu??? najczęściej są to
              samochody "zajechane" przez przedstawicieli handlowych a dodatkowo z dużymi
              przebiegami .Wszystkiego najlepszego życzę właścicielom samochodów
              poleasingowych

              AR GTA
              Sedno Automobilizmu
              • Gość: mm Re: tylko idiota kupuje nowy samochod IP: *.atnetz.at / *.austriatabak.com 30.08.04, 16:45
                To zalezy jak jezdza przedstawiciele handlowi, w Polsce jak wariaci nawiedzeni
                oczywiscie. Gdzie indziej leasing ludzie uzywaja prywatnie jako alternatywe do
                kupienia, a wtedy sa ograniczenia co do przebiegu albo doplata za za duzy
                przebieg. Natomiast jak ktos lubi jezdzic nowym (i za to placic w formie
                straty na wartosci) to dlaczego z tego nie korzystac ? Od 20 lat w Europie
                Zachodniej i USA jezdze uzyawanymi przewaznie 4-6 letnimi i nie narzekam,
                naparawy jezeli w ogole kosztuja frakcje spadku na cenie nowego, z tym ze
                nalezy niektorych marek unikac (wloskich nie polecam, a niemieckie tez juz nie
                takie jak kiedys).
      • Gość: ann Re: tylko idiota kupuje nowy samochod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 10:29
        Ciekawe czy idiotami nazwalbyś tych którzy kupują np nowe ciuchy. To Ty ulegasz
        propagandzie, skoro twierdzisz, że kupowanie wylącznie używanych samochodów ma
        sens i są one zawsze równie dobre jak te z salonu. Nie wiem czy zdajesz sobie z
        tego sprawę, ale 80% samochodów sporwadzanych z "zachodu" to samochody
        powypadkowe i wierz mi, gdybyś wiedzial jak wiele z nich wyglądalo przed
        naprawą nigdy byś do nich nie wsiadl. Nie twierdzę, że jest tak ze wszystkimi,
        ale Twoje skrajne twierdzenie sprawia, że trudno nie stosować skrajnych
        kontrargumentów.
        • Gość: Trąba Re: tylko idiota kupuje nowy samochod IP: 62.181.161.* 30.08.04, 12:12
          80% samochodów sporwadzanych z "zachodu" to samochody > powypadkowe i wierz mi,
          gdybyś wiedzial jak wiele z nich wyglądalo przed
          > naprawą nigdy byś do nich nie wsiadl.


          MNOSTWO nieobjetych akcyza ani innymi haraczami samochodow z polskich komisow
          to samochody powypadkowe. Reaanimowane trupy sa sprzedawane, przy pelnym
          blogoslawienstwie firm ubezpieczeniowych, na wtornym rynku, a uczciwi nabywcy
          sa naciagani!

          Co znaczy "powypadkowy"? Jezeli znajmy moich rodzicow kupil, kiedy jeszcze byla
          otwarta granica (1996), polroczny samochod VW Polo z dobrym wyposazeniem, w
          ktorym do wymiany byl 1 (tylko!) blotnik, na operacji zarobil 6 tys. zl. w
          stosunku do ceny salonowej, a pojazdem tym jezdzi do dzis i nie przydarzyla mu
          sie najmniejsza nawet awaria, to czy taki samochod rowniej mozna nazwac
          powypadkowym?

          Nie wylewajmy dziecka z kapiela. Robocizna w bogatej UE jest na tyle wysoka, ze
          samochody nawet do drobnych napraw blacharskich sa odsprzedawane po bardzo
          korzystnych cenach. Ale uwzgledniajac roznice w cenie, samochod z Zachodu
          ponizej 3-4 lat MUSI byc po jakiejs tam blacharce, inaczej nikomu tam nie
          oplacaloby sie go sprzedawac.
    • Gość: podobnidoludzi macie mentalnosc biedakow IP: *.client.comcast.net 30.08.04, 12:40
      argument ze dobrego uzywanego samochodu sie nie sprzedaje jest nieprawda,
      sprzedaje sie uzywane samochody w doskonalym stanie. dlaczego? a dlatego ze ta
      osobe sprzedajaca stac na nowy i inny. np. analogia butow, facet kupuje nowe
      buty, wychodzi na miasto widzi inne ktore mu sie bardziej podobaja wiec wyrzuca
      te uzywane, ktore nadal sa w doskonalym stani i nosi nowe. myslenie ze mozna cos
      dobrego sprzedac albo po prostu wyzucic nie miescie sie w glowach polakom. ale
      to wlasnie myslenie biednych ludzi. na za chodzie ludzie sprzedaja uzywane
      samochody w idealnym stanie i kupuja sobie nowy. a gadka ze samochod sie "sypie"
      po paru latach jest tez mysleniem ludzi ktorzy kupuja tanie gowno i oczekuja
      zlota. macie mentalnosc biedakow, szkoda mi was. swiat nie jest taki jak polska,
      polska to skansen komunistycznej mentalnosci chlopa panszczyznianego, kuriozum w
      skali swiatowej.
      • Gość: Junkier Re: macie mentalnosc biedakow IP: 62.181.161.* 30.08.04, 12:57
        >>>argument ze dobrego uzywanego samochodu sie nie sprzedaje jest nieprawda,
        > sprzedaje sie uzywane samochody w doskonalym stanie. dlaczego? a dlatego ze ta
        > osobe sprzedajaca stac na nowy

        Poza tym sa sytuacje zyciowe, zadluzenie, rozwod, itp. Generalnie, im wyzszy
        poziom zamoznosci, tym wieksza akceptacja spadku wartosci. U nas
        najsmieszniejsi sa kolesie pojawiajacy sie glownie na gieldach, ale tez w
        ogloszeniach, z samochodzikami o goownianej renomie (np. Seicento, Lanos,
        Punto, Uno, Siena, itp.), wystawiajacy nieproporcjonalne ceny wywolawcze i
        wyklocajacy sie z kolesiami, ktorzy rozpoczynaja dyskusje, liczac ze
        sprzedajacy zejdzie z ceny do poziomu rynkowego. A tu, blokada! Panie, ja tyle
        to a tyle dalem, "samochod prawiec jak nowy i z czego ja mam schodzic"? Kretyni
        nie przyjmuja do wiadomosci faktu spadku wartosci polaczonego z goodwillem i
        oglaszaja sie w nieskonczonosc, w ostatecznosci spuszczajac z ceny i mamroczac
        jak to skrzywdzeni zostali i jak to nabywca ma samochod za pol darmo. Rekordy
        absurdu.

        Teza o komunistycznej mentalnosci jest sluszna, ale dotyczy to w duzej mierze
        rzadzacych tym krajem bandytow. Gdyby nie bylo tych qrewskich
        akcyz, "zaswiadczen o VAT", procedur rejestracyjnych i innych ch___jostw,
        ludzie mogliby sprowadzac samochody nowsze i sprawniejsze, poznajac rzeczywista
        specyfike rynku zachodniego uzywanych samochodow, na ktory wielu patrzy przez
        pryzmat cwaniaczkow sprowadzajacych powypadkowe rzechy z niesmiertelne "golf,
        panie lekko tylko bity".
        • Gość: obcokrajowiec Re: macie mentalnosc biedakow IP: *.fh-westkueste.de 30.08.04, 15:24
          <<swiat nie jest taki jak polska,
          polska to skansen komunistycznej mentalnosci chlopa panszczyznianego, kuriozum w
          skali swiatowej.<<
          Mieszkam od parudziesieciu lat w niemczech. W tym roku bylem w polsce na urlopie
          i odwiedzic starych znajomych. Stwierdzilem, ze w Polsce wiecej kapitalizmu
          jest niz w niemczech (Sklepy otwarte dlugo i w niedzele) . Pomimo tego sa
          jeszcze male socjalne resztki (znizki dla dzieci). Samochody sa u was jak u nas.
          Przedewszystkim w duzych miastach nie widze roznic! Jak u nas od przerdzewialych
          do najdrozszych wszystkie widac. Ja jezdze 10- letinim oplem. Tutaj w niemczech
          jest to normalne. W Polsce mojego auta prawie nie widzalem- za stary! Moj
          znajomy kupuje co roku nowy samachod. Ma gwarancje, i przyjemnosc z najnowszej
          techniki.
          <Ceny samochodow porownywac z zarobkami>!
          Jasne, dla polaka, ktory pomaga tutaj przy zbiorach i nie ma faktycznie zadnych
          wydatkow sa nasze zarobki bardzo wysokie, prawie 4 krotne(Zloty = Euro). Ale
          sprobuj tutaj tak zyc jak inni. Za mieszkanie wydaje sie co najmniej polowe
          zarobku albo 3/4!. Samochod musi isc od czasu do czasu do warsztatu!. A to tutaj
          kosztuje! Jedzenie jest przecietnie tez drozsze (Zloty = Euro). Bezyna ....
          Kozystajcie z tego co jeszcze macie! Po paru latach bedzie sie duzo dorownalo do
          zachodu -> nie tylko na lebsze. A jezeli wasze zarobki jeszcze bardziej wzrosna
          (czego wam serdecznie zycze) bedze produkcja w Polsce bezinteresowna dla zachodu
          i swiata.Wasze zarobki i wydatiki wzrosna proporcionalnie. My jestesmy w czasie
          swiatowej globalizacji.
          Nie robcie takich bledow jak NRD. Niemcy wschodni tak duzo przejeli od niemcow
          zachodnich, za stracili na idetyfikacji. A co dobrego mieli tez stracili w toku
          przejscia ze socjalizmu do kapitalizmu !!!!
          Jak smakuje wam wasze jedzenie - coraz gorzej ? W najblizszym czasie bedze takie
          jak u nas - > bez smaku (pomidory!!) Z samochodami bedze podobnie

      • Gość: sycophant Re: macie mentalnosc biedakow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 16:02
        macie mentalnosc biedakow... said a Polish immigrant who after a hard day's
        work [flipping burgers at the local junk-food bar for 3.5/hour] suddenly came
        to the realization that members of his former tribe should be despised for
        their curious outlook on matters of personal wealth and all the worldly ritches
        that suddenly appeared to be at his feet...


        Masz zdecydowana racje. Moze niekoniecznie MY ale na pewno Polacy nie rozumieja
        faktu, ze sa miejsca na swiecie gdzie sprzedaje sie cos z powodu nadmiaru, a
        nie po to zeby pozbyc sie jakiegos grata czy tez kogos oszukac. Przy okazji
        prosba - fajnie ze masz zdrowy poglad na rzeczywistosc. Nie mysl jednak, ze
        tylko TY rozumiesz niezdrowy stosunek Polakow do STANU POSIADANIA. Na pewno
        jestes w stanie - przebywajac w US - wygenerowac pare trafnych uwag na temat
        Polakow ALE Twoja ironia i pieprzony krytycyzm zwrocony przeciwko calemu
        spoleczenstwu to przykry dowod na to, ze rowniez jestes Polakiem, a raczej
        Polaczkiem...
    • Gość: Nabywca Co warte takie pisanie? IP: 212.186.71.* 30.08.04, 16:41
      Jak już jeden mój przedmówca zauważył, statystycznie 7% osób rozumie to co
      czyta. Większość z tych 93-ciu byłbym skłonny w tym przypadku rozgrzeszyó,
      gdyż - mam takie wrażenie - autor tego artykułu nie rozumie o czym pisze.
      Ponieważ przechodzę właśnie gehennę wyeksportowania nowego auta z Polski do
      jednego z państw Unii, to szczególnie irytuje mnie dyletanctwo i wodolejstwo
      panoszące się w tym artykule:
      1. Porównywanie kosztów "pozyskania" aut w Uni Europejskiej ma sens tylko w
      przypadku cen netto i to z uwzględnieniem ewentualnych rabatów w danym
      państwie. Tak więc proste zestawienie cen brutto i to w oparciu o cenniki w
      internecie to niekoniecznie precyzyjna metoda.
      • Gość: Junkier Re: Co warte takie pisanie? IP: 62.181.161.* 30.08.04, 16:52
        W tym kontekscie warto powiedziec sobie : ZLODZIEJSKIE PANSTWO POLSKIE FUDUJE
        SWOIM NIEZAMOZNYM OBYWATELOM PODWYZKI CEN SAMOCHODOW. Jezeli w Polsce samochod
        kosztuje BRUTTO np 15 proc. mniej niz w Niemczech, to netto roznica jest
        jeszcze wieksza, bo w niemczech nie ma zlodziejskiej akcyzy (2,1% lub 13,6% w
        zaleznosci od pojemnosci silnika), a i VAT jest znacznie nizszy (16% Niemcy,
        22% Polska). Jesli wiec konsumenci niemieccy czy francuscy zaczna masowo
        kupowac pojazdy w Polsce ze wzgledu na atrakcyjna cene NETTO (w Polsce), to
        dystrybutorzy beda ja podnosic, a dla Polakow w konsekwencji jeszcze bardziej
        urosnie cena BRUTTO. Skandal.
      • Gość: Pablo Re: Co warte takie pisanie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 19:18
        Ale mnie zastanawia inna zecz, czemu autor poruszyl temat najpopularniejszych
        samochodow? Po 1 nikt do niemiec nie jedzie po cienkola!! Czemu nie wezmiemy
        jakiegos mecedesa, To dopiero jest przebitka... I zauwazmy, ze czym samochod
        drozszy tym w niemczech tanszy... Porownajmy nowego SLK Sorry ta kasa musi komus
        isc w kieszen wiec nie ktorzy importerzy dozucaja swoje.... i to za duzo... I
        wymiguja sie clem, akcyzami i innymi duperelami...
    • Gość: Nabywca Co warte takie pisanie? IP: 212.186.71.* 30.08.04, 17:02
      Jak już jeden mój przedmówca zauważył, statystycznie 7% osób rozumie to co
      czyta. Większość z tych 93-ciu byłbym skłonny w tym przypadku rozgrzeszyó,
      gdyż - mam takie wrażenie - autor tego artykułu nie rozumie o czym pisze.
      Ponieważ przechodzę właśnie gehennę wyeksportowania nowego auta z Polski do
      jednego z państw Unii, to szczególnie irytuje mnie dyletanctwo i wodolejstwo
      panoszące się w tym artykule:
      1. Porównywanie kosztów "pozyskania" aut w Uni Europejskiej ma sens tylko w
      przypadku cen netto i to z uwzględnieniem ewentualnych rabatów w danym
      państwie. Tak więc proste zestawienie cen brutto i to w oparciu o cenniki w
      internecie to niekoniecznie precyzyjna metoda.
      2. Jak już odwalimy ten kawał roboty, to pierwsza dobra wiadomość: w klasie aut
      małych i średnich Polska jest zdecydowanie najtańsza. W moim przypadku (Ford
      Focus), jest to oszczędność rzędu 30-35% z realnej (a nie tzw sugerowanej) ceny
      u mojego lokalnego dealera (Austria), w konkretnym przypadku nawet 5000 €.
      3. Jest jeszcze kilka złych wiadomości, mianowicie mnóstwo papierkowej roboty
      (biegła znajomość języka pożądana - chciałbym to widzieć jak obcokrajowiec
      dogaduje się w naszych salonach i urzędach),przeróżne opłaty rejestracyjne w
      obu krajach, stracony czas i ciężkie do przewidzenia kłopoty z gwarancją
      (szczególnie tzw Euroservice), nie wspominąc o parodniowej fatydze.
      4. Reasumując, już samo myślenie w kategoriach ekonomicznych o nabyciu przez
      Polaka nowego samochodu w innym kraju Unii Europejskiej traktuję wyłącznie w
      kategoriach humorystycznych i chętnie bym poznał przypadek w którym się to
      komuś naprawdę opłaciło (podkreślam, nie dotyczy niektórych modeli samochodów z
      wyższej półki i tzw egzotycznych). Z pespektywy kogoś, kto się w to wpakował
      oceniam, że to ma sens dopiero w przypadku oszczędności rzędu 15-20%, chyba że
      ktoś mam mnóstwo czasu i stalowe nerwy do wałkowania zupełnie nowych i
      nieprzewidywalnych problemów jakie ma dla nas w nadmiarze biurokracja
      tzw "Unii",

      pozdrawiam
      Nabywca
    • kamark1 Re: Ceny warte zachodu? 05.09.04, 20:42
      Piękny artykuł godne uwagi porównanie.
      Z technicznego punktu widzenia wszystko jest w porządku.
      ,Autorzy artykułu wykazali, że najniższe ceny aut nowych są w Polsce. Jednakże
      pozostaje jedno, ale dość istotne pytanie.Jaka jest relacja cenowa w stosunku
      do zarobków mieszkańców wszystkich tych krajów?.Chociaż z artykułu wynika, że
      ceny samochodów w Polsce są najniższe to jednak dla przeciętnego mieszkańca
      naszego kraju są zbyt wysokie
      Należy zadać sobie pytanie za ile pensji np. przeciętny Niemiec może kupić
      skodę fabię lub fiata punto i ile pensji potrzebne jest na ten cel przeciętnemu
      Polakowi.
      Serdecznie Pozdrawiam





Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się