Dodaj do ulubionych

Ile masz mocy a ile... zużywasz?

31.08.14, 17:35
Każdy się podnieca dużo mocy lepsza jazda i napina tymi 200,250 czy 300 końmi. Tylko w przeciętnym codziennym użyciu mamy sporo mniej. I tak na przykładzie - benzynka moc maksymalna zdaje się 85 kW. Typowy zakres używanych obrotów to 2000 do 3500 czyli moc 30 do 55 kW, niekiedy korzystam z zakresu do 4500 obrotów czyli jakieś 70 kW. Moment obrotowy to 135 do 145 czasami max jakieś 152 Nm. Silnik benzynowy 1600 w kompakcie. Jazda przeciętnie raczej płaskim terenie. W terenach bardziej górskich faktycznie zaczynam używać górnych zakresów obrotów czyli 3500 do 5000 obrotów czyli 55 do 78kW i moment 145 do 152 Nm. I generalnie to wystarcza. Zastępczym wsppółczesnym silnikiem "od kosiarki" jest 1200 turbobenzyna z parametrami w zakresie 2 do 3,5 tys odpowiednio 39 do 68 kW oraz momencie stałym 190 Nm. Jakby nie kombinował wychodzi na to że nowy silnik jest lepszy. Nasuwa mi się kilka wniosków:
1)No to gdzie jest te moje 113 koni? Znajomy się strasznie podnieca mocą max no ile masz koni no jakies 113 czy coś koło tego. No to spoko. Tyle że ja tych 113 koni nigdy nie użyłem. Nigdy przenigdy bo nawet w górzystym terenie starcza mi do utrzymania się w strumieniu ruchu na środkowym pasie te moje maksymalnie 65 czy 70 kW. Prędkość autostradowa 140km/h to jakieś 4500 obrotów.
2) Przeciętne przyspieszanie miejskiego ruchu można spokojnie ogranąć pojazdem typu fabia 1,9 sdi z mocą 25 do 45 kW i momentem 115 do 130 Nm. Naprawdę jestem w 10 % najszybciej przyspieszających pojazdów spod świateł do prędkosci 50km/h. A pojazd wg danych katalogowych do 100km/h rozpędza sie w jakieś 19 sekund.
3) wyróżniamy obecnie 2 strumienie poruszających się pojazdów - ekonomiczny jadący te 100 do 110 km/h oraz szybcy w służbówkach jadacy te 140km/h. Ekonomiczni używają zakresu mocy podobnie jak podałem, ci szybsi generalnie mieszczą się w 90kW czyli używają 120koni. W bardziej górzystym terenie mieszczą się w tych 150koniach. I to wystarcza.
Nasuwa się też kilka pytań...przemyśleń...
Po co komu auto z mocą powyżej 150koni? Ktoś tego naprawdę używa? Czy to służy jedynie do szpanowania mocą i wyścigów spod świateł? Bo w przęcietnej ekonomicznej jeździe mieścimy się 100 koniach a w szybkiej rozsądnie dozwolonej jeździe 150 koni.
Zdaje się że nie warto nabijać się że ford ecoboost 1 litr 3 cylindry to kosiarka bo się okazuje że to pełnowartosciowy silnik z doskonałymi parametrami którego używania po prostu trzeba się nauczyć. Wydaje się że jest sens w tym całym downsizingu.
Zdaje się mamy do dupy dziennikarzy ( sorry poprawka powinno być "dziennikarzy") motoryzacyjnych bo czy innym jest szalenie testówką z darmowym paliwem a czym innym jest codzienne używanie pojazdu. Dużo i zauważalnie ważniejsze są komfort jazdy, wyciszenie, wykończenie wnętrza, ekonomiczność niż krańcowa moc której prawie nikt nigdy nie użyje.
Kultura na drodze. To jest główny czynnik zwiększajacy bezpieczeństwo i efektywność poruszania się. Bo moc bez kultury nie da rady. Jeździłem ostatnio po europejskich drogach i da się zauważyć że głównym czynnikiem bezpiecznej podróży jest korzystanie z uprzejmości innych. Wzajemne korzystanie.
Zdaje się że na pytanie o moc silnika zacznę odpowiadać że mam 100 koni. Bo realnie z tylu max . korzystam w codziennej jeździe.
Śmierć ślimakom. Jak się włączasz do ruchu to daj pedał w podłogę. Bo nawet jak przez kilka sekund chwilowe spalanie wynosi 30 litrów to można utrzymać średnie spalanie na poziomie poniżej typowych spalań użytkowników danego modelu a i sam na tym skorzystasz bo jadąc w trasie nie musisz hamować a następnie rozpędzać się z powodu jakiegoś "oszczędnego".

No tak zaraz zleci się tu lawina użytkowników v6, v8 czy v10 przekonujących że kultura pracy jest większa w przypadku tych silników. Powiedzmy że v6 jestem w stanie zaakceptować na dalekich europejskich trasach hihihi...
a na codzień kupujmy nieduże turbobenzynki.
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 17:43
      To elementarne. Mocy znamionowej silnika uzywasz, gdy krecisz go do obrotow znamionowych, np. podczas przyspieszania do wyprzedzania.

      Jak za mnie, to jest to przynajmniej kilka razy w miesiacu. Oczywiscie przez 99,9 % czasu jazdy mocy maksymalnej nie uzywam. Ale jak sie chce miec potencjalna mozliwosc, to trzeba ze soba wozic silnik o odpowiedniej mocy znamionowej.
      --
      Nom de Dieu de putain de bordel de merde de saloperies de connards d'enculé de ta mère.
      • tomek854 Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 19:11
        To prawda, ale jemu chyba nie o to do końca chodziło.

        Ja mam 89 koni bodajże i do jeżdzenia codziennego wystarcza. NIe jestem dla nikogo zawalidrogą, wyprzedzam znacznie częściej niż jestem wyprzedzany... Owszem, jakbym miał 300 koni to mógłbym wyprzedzać znacznie szybciej, ale naprawdę nie ma takiej potrzeby - nie muszę się snuć pół dnia za jakimś tirem bo nie mam możliwości wyprzedzenia, bo zawsze prędzej czy później znajdzie się okienko w którym łatwo wyprzedzę tym co mam.

        Więc jak dla mnie posiadanie 300 konnego auta jakoś nie leży w pierwszej dziesiątce "must have" (a jeździłem takimi - żeby nie było).
        --
        www.gazetae.com
        • crannmer Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 19:55
          tomek854 napisał:
          > To prawda, ale jemu chyba nie o to do końca chodziło.

          To niech napisze, o co mu chodzi :->

          > Ja mam 89 koni bodajze i do jeżdzenia codziennego wystarcza.

          Sama moc znamionowa nie jest decydujaca. Decydujacy jest 1. stosunek mocy do masy i 2. dostepnosc tej mocy.

          Inna sprawa: zeby w normalnie stosowanym zakresie obrotow silnika spalinowego miec wystarczajaca i zadowalajaca moc P, otrzymuje sie automatycznie moc znamionowa rzedu 2..3 x P i wiecej (dla malo elastycznych silnikow).

          Gdyby miec silnik elektryczny, to moc znamionowa nie musialaby byc o wiele wieksza od tej dostepnej w codziennym zakresie predkosci i przyspieszen.

          > NIe jestem dla nik
          > ogo zawalidrogą, wyprzedzam znacznie częściej niż jestem wyprzedzany... Owszem,
          > jakbym miał 300 koni to mógłbym wyprzedzać znacznie szybciej, ale naprawdę nie
          > ma takiej potrzeby - nie muszę się snuć pół dnia za jakimś tirem bo nie mam mo
          > żliwości wyprzedzenia, bo zawsze prędzej czy później znajdzie się okienko w któ
          > rym łatwo wyprzedzę tym co mam.

          Tu nie chodzi o ekstrema 300 KM i wiecej, lecz o rozsadny stosunek rzedu przynajmniej 100 KM/tone. Ktory w okreslonych realiach przeklada sie na komfortowa jazde bez nakladania sobie pokuty. A ze auta obrastaja w mase, to i moce kilkanascie lat temu uznawane za wysokie sa obecnie raczej przecietne.

          > Więc jak dla mnie posiadanie 300 konnego auta jakoś nie leży w pierwszej dziesi
          > ątce "must have" (a jeździłem takimi - żeby nie było).

          Dawno temu tez powozilem czasem 300 KM i wiecej. Tylko, ze DMC wynosila 32 tony :-) I przy maksymalnym ladunku bylbym wdzieczny za kazdego konia wiecej, szczegolnie na podjazdach.
          Inne auto mialo 830 KM i DMC 43 tony. I tylko cztery biegi :-)

          --
          C.
          And the fun of it will get you
          And the joy of it will fetch you
          • 1realista Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 21:45
            > To niech napisze, o co mu chodzi :->

            Ile masz mocy a ile... zużywasz?

            100koni na tonę to liczone na masę auta czy na masę maksymalnie obciążonego auta bo jest lekka róznica?
            U mnie to odpowiednio 88 lub 64 konie. Raczej starcza. Na górskie odcinki niemieckich autostrad fakttycznie dwa razy więcej byłoby korzystniej . Tylko że ja tam nie jeżdżę ciągle stąd az tyle mocy mi nie trzeba.
          • tomek854 Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 01.09.14, 02:24
            To w sumie u mnie wypada całkiem nieźle, bo moje auto waży 940 kg :)

            Ale tak naprawdę jak masz zamiast 100 koni na tonę nieco mniej, to to wcale nie jest tragedia. Dużo ważniejsze poza całymi tymi technikaliami o których mówisz są umiejętności.

            Ja się uczyłem jeździć starym dużym fiatem na gazie i dzięki temu nie miałem innego wyboru jak tylko nauczyć się, że wyprzedzanie nie polega na zmianie pasa i naciśnięciu pedału do podłogi :)

            > Inne auto mialo 830 KM i DMC 43 tony. I tylko cztery biegi :-)

            No to ja miałem okazję bujnąć się ponad 500 konną scanią bez naczepy jak tak liczymy :)

            --
            www.gazetae.com
    • do.ki Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 18:12
      Pełnej mocy silnika używam zawsze gdy włączam się do ruchu na autostradzie, czyli przynajmniej 2 razy dziennie.
      Tak poza tym to jak przyjeżdżam do Polski, to każde wyprzedzanie wykonuję z gazem w podłodze, tak na wszelki wypadek. Poza tym kiedyś było w kodeksie, że wyprzedzać należy jak najszybciej?
      I spod świateł też trzeba ruszać szybko.
      --
      "If we want a wealthy society, we'll have to tolerate wealthy men." Winston Churchill
        • trypel Re: dlaczego? 01.09.14, 08:10
          w plurielu mam moc max przy chyba 5500 a czesto odwiedzam okolice 6000.
          Przy wyprzedzaniu na przykład.
          --
          Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
          • adamczyq10 Re: dlaczego? 04.09.14, 09:20
            6 tysięcy obrotów? Ładnie ciśniecie... a spalanie też pewnie skacze od razu w górę :)
            --
            Zapraszam do poczytania raportów spalania RZECZYWISTEGO Volkswagena Passata: tioga.pl/volkswagen-passat-spalanie/
    • liczbynieklamia Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 18:21
      Po co ci airbagi w samochodzie, skoro ich nie używasz?

      Czasem używam 0% mocy, czasem 100%. Zapas mocy jest dobry. Najbardziej przydaje się przy wyprzedzaniu. Nawet jeśli przed ciężarówką jedzie jeszcze jedna zderzak w zderzak (czego z tyłu czasem nie widać), to nie stanowi to problemu, bo tam gdzie ty z ledwością wyprzedziłbyś jedną, ja spokojnie wyprzedzę dwie.

      Oprócz bezpieczeństwa jest jeszcze kwestia komfortu. Już przy 200-250KM da się dynamicznie jeździć po mieście nie przekraczając 1/3 obrotów maksymalnych. Cisza i spokój. Poza tym mocne silniki (przynajmniej te ze starej szkoły Waltera Bentleya) to były zwykle jednostki nie do zdarcia. A bezawaryjność i trwałość to też ważny element komfortu.
      • nfplakto Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 18:47
        > Już przy 200-250KM da się dynamicznie jeździć po mieście nie
        > przekraczając 1/3 obrotów maksymalnych.

        I co te 200-250 KM mowia o jezdzie w warunkach miejskich na maksymalnie 1/3 maksymalnych obrotow? Te 200-250 KM to moc maksymalna. Wezmy takie BMW E60 525i o mocy maksymalne 218 KM (silnik M54B25OL) . Maksymalny moment 250 Nm przy 2750/min. Wezmy tez Golfa 1.4 TSI 140 KM mocy maksymalnej, 250 Nm przy 1500-3500/min. BMW mocniejsze o 78 KM. To BMW jezdzi lepiej na tych maksymalnie 1/3 obrotow?
        • liczbynieklamia Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 01.09.14, 10:57
          Zapominasz o jednym fakcie - przy 1500rpm silnik wolnossący osiągnie swój maksymalny moment obrotowy w ułamku sekundy, a silnik turbodoładowany będzie potrzebował na to sporo czasu. 1.4 TSI 140KM ma wprawdzie kompresor uzupełniający turbosprężarkę, ale nadal zjawisko będzie widoczne.
    • jeepwdyzlu Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 19:30
      Litrowy focus pali w realnej jeździe wcale nie mało...
      Upieram się
      że to silnik zrobiony pod testy
      skomplikowany, drogi
      i wcale nie daje wyższego komfortu niż motory zdecydowanie prostsze w konstrukcji - czytaj - w eksploatacji...
      Ten trend zmniejszania pojemności i uturbiania, downiszingu i zmniejszania liczby cylindrów - który zauważasz - uważam za SZKODLIWY
      wymuszony przez durne lobby proekologiczne
      (durne, bo 3/4 świata w dupie ma nasze coraz bardziej kosztowne samoograniczenia)

      Jeżdzę 2,4 litrowym accordem z200 konnym wolnossącym motorem - 2,5 razy większym niż litrówka ecoboost forda.
      I palę dwa litry więcej...
      A moje auto jest cięższe...
      --
      YCDSOYA
    • loyezoo Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 20:00
      Pomijając,że uwielbiam dźwięk v8,lubię miec pod noga zapas mocy.Jak jeździłem A8 to naprawdę z tych 300KM korzystałem.I to często:) W/g mnie to tak jak z busem.Wolę mieć dużego i częściowo wozić powietrze.Jednak jak potrzeba przestrzeni,to ona jest.To samo z mocą.
      --
      Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

      Life is too short to drive boring cars
    • to.niemozliwe Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 21:31
      Nie wiem, jak ci starcza 60 - 70 KM na utrzymanie sie w strumieniu pojazdow na srodkowym pasie autostrady w gorzystym terenie?
      Akurat jezdzilem w Niemczech w tym roku Peogeotem 106 z silnikiem benzynowym chyba 65KM i nie moglem pod gorki wyprzedzac tirow jadacych na prawym, bo zanim bym rozpedzil z 90 na te 130, to bym zajezdzal droge autom na srodkowym pasie. Akurat tych 40-60 KM brakowalo....
      --
      Mow do ludzi tak, aby twoje slowa ich wzbogacaly,
      sluchaj tak, by odnalezli w tobie zrozumienie.
      • 1realista Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 31.08.14, 21:38
        Przecież nie każdy środkowym pasem pod górkę posuwa te 130. Jadą ciut wolniej czyli 110 do 120 a to pozwala utrzymać się w strumieniu ruchu na piątce. Przy 90 faktycznie trzeba już zapiąć czwórkę i dać w podłogę by się rozpędzić.
    • jeepwdyzlu zapas mocy to nie tylko kwestia jazdy w górach 31.08.14, 21:59
      ale np komfortu akustycznego
      w dobrych mocnych autach przy 160 jest cicho
      można spokojnie rozmawiać czy słuchać muzyki
      oczywiście - to kwestia nie tylko motoru...
      Im mocniejszy motor - tym jazda z szybkością nawet 130 czy 140
      spokojniejsza i przyjemniejsza...

      Nie bez znaczenia jest - już na zwykłych drogach dwupasmowych - szybkość wyprzedzania...
      Zwykły civic 1.8 140 KM daje przyjemność z jazdy - to samo auto z motorem 1,4 100 KM w ogóle nie jeździ i jest dramatycznie mułowate....

      Upieram się, że w autach ważących dziś - nawet kompaktowych 1200-1300 kg
      100 koni to za mało...
      Nie twierdzę, że trzeba mieć GTI, ale benzyna 130 konna wydaje się optymalno - minimalna...
      Diesel - z racji mocy od niższych obrotów - może słabszy (jechałem jako pasażer w A4 2012 z TDI 120 konnym - dawał radę zupełnie nieźle...)
      Ale np kaszkaj benzyna 1,6 - chyba ok 110 koni
      przyjemny w mieście i na autostradzie
      na zwykłej trasie jest za słaby - własnie z powodu wyprzedzania...
      jeep
      --
      YCDSOYA
    • engine8 Rozwazania typu potrzebowac vs chciec 01.09.14, 00:28
      Takie podejscie mozna tez miec do innych rzeczy w zyciu.
      Np potrzebuej w zasadzie 3 razy dziennie kromke chleba i kubek wody aby przezyc - wszytko reszta to zbytek bez ktorego mozna sie swobodnie obejsc.

      Majac 300 koni pod maska praktycznie zawsze mam wystarczajaco i z lekkim zapasem mocy na to aby przyspieszac, wyprzedzac, przycisnac pod gore, itd...
      Od lat nie zwracam uwagi na auta ktore nie maj blisko albo ponad 300 KM i jesli to tylko dlatego ze chce a nie sa mi one potrzebne - to niech tak bedzie - mnie one sa naprawde potrzebnne - dobrze sie z tym czuje i uwazam ze jest mi naprawde bardzo potrzebne do zycia.
      Z pieniedzmi podobnie - bardzo lubie miec ich nadmiar ponad to co potrzebuje...
    • engine8 A kultura jazdy? 01.09.14, 00:50
      To to aby zachowywac sie tak w stosunku do innych jak bysmy chccilei aby inni zachowywali sie w stosunku do nas.
      A jest duza przestrzen pomiedzy smimakami na drodze i wariatami..
      Dynamika i kultura pracujace razem maja najwiekszy wplyw na plynnosc i bezpieczenstwo ruchu.
      Rusznie z piskiem ze skrzyzowania na pewno nie
    • galtomone Zupelnie sie nie zgadzam z tezami... 01.09.14, 07:49
      Skoro uzwasz tylko 100KM to teoretycznie mozesz kupic auto (ekonomiczniejsze) z silnikiem co ma 100KM. Ale w tym aucie ich nie uzyjesz, bo to moc, maks... bedziesz uzywac 60KM (z reguly im mniejszy, slabszy silnik, tym mniejsze, lzejsze auto).
      No to skoro uzywasz tylko 60KM to kupujesz znow ekonomiczniejsze auto o mocy 60KM.
      Ale to moc maks, z ktorej nie korzystasz, bo do poruszania sie wystarcza 40KM....

      Itd... itd... az przesiadasz sie na rower.

      A z osobistych doswiadczen...
      Pug 405 1.9GRDT - 90KM (nie wiem jaki moment ale auto bylo dosc elastyczne)
      vs
      Escort 1.6- 90 KM (tez nie znam momentu)
      vs RX300
      3.0 - 223KM - I w yzyciu bym nie chcial wrocic do jazdy z moca I elastycznoscia tych powyzej. Wcale nie jest tak, ze auta jezdza tak samo, bo korzystam tylko z drobnej czesci mocy.

      Do podtrzymania predkosci - na pewno - w kazdym acuie I silniku. Ale zeby ruszyc z pod swiatel trzeba jednak wiecej niz to czym predkosc podtrzymujesz.
      Jest kolosalna roznica w dynamice I elastycznosci tych aut.

      Pozxa tym w czym klopot. Stare przyslowie mowi - od przybytku glowa nie boli. Zatem ja wole mniec 500KM pod maska, nawet jesli ich na codzien nie uywam, niz 50KM.

      To troche jak z kasa na koncie. Jak masz million czy wiecej oszczednosci... to na codzien z jakiego % tych pieniedzy korzystasz? Ale wolabys miec million niz 5 tys prawda? ;-)
      --
      Pozdrawiam,
      G.
      SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
    • trypel Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 01.09.14, 08:12
      mam 170 (albo 177 - nie pamiętam) i tyle zużywam. Oczywiscie nie całyt czas ale nie ma dnia żebym nie wciskał gazu do dechy a wtedy automat zmienia bieg koło 4000 obr.

      w prywatnym 75KM i wszystkie używane na codzień.
      --
      Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
    • klemens1 Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 01.09.14, 10:37
      No i sam sobie odpowiedziałeś. Moc max. nie jest po to, żeby jej cały czas używać, tylko żeby przy niższych obrotach dostępna moc była rozsądna. Po to się ma 200 KM żeby nie kręcić silnika za każdym razem jak chcesz rozsądnie przyspieszyć.
    • rysiekk111 za przeciążenia silnika odpowiada zarzątca ruhu 01.09.14, 19:33
      czyż nie nauczałem wielokroć ze kluczem do spadku energochłonności jak i zapotrzebowań na moce chwilowe jest właściwa organizancja ruchu ?
      Jak również o tym że oni tego zaniechują by nie naruszyć brudnych interesów śmierdzącego motolobby żyjącego z zaspokajania "potrzeb" szybkowściekłych którzy "muszą" a naprawdę to lubią mieć wielkiego motura.
      ---
      Co do samych "problemow" z konstrukcją silnika to madrej głowie dość po tym oto słowie: downsizing jest pojęciem przede wszystkim termodynamicznym i NIE musi oznaczać wysilenia mechanicznego
      --
      Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
      • wowo5 Re: za przeciążenia silnika odpowiada zarzątca ru 02.09.14, 01:08
        Mam dwa samochody, oba w automacie. Jeden to 1,8 litra R4 120 KM benzyna, a drugi ma 3,2 L V6 258 KM. W jezdzie po miescie prawie nie ma miedzy nimi roznicy. Oba daja sobie swietnie rade. Na autostradzie natomiast roznica jest kolosalna. Tym pierwszym wlaczanie sie do ruchu to niekonczaca sie frustracja. Wyobrazcie sobie krowka 200 m rozbiegowke i duzy ruch z predkoscia 120-140 km/h. Najpierw trzeba odczekac na odpowiednia duza przerwe miedzy samochodami, a potem gaz do dechy, silnik wyje na maksymalnych obrotach, samochod rozpedza sie jak w zwolnionym tempie, a czlowiek odmawia zdrowaski zeby ci ktos w doope nie wjechal. W tym drugim jest to absolutnie czynnosc bezstresowa. Lekie wcisniecie gazu i auto rwie do przodu, jest cicho obroty silnika wzrastaja do 3000 i samochod na koncu rozbiegowki juz ma te 130-140 km/h. Niby wielkiej roznicy nie ma ale jednak.
        --
        "Interior lightening can for sure compete with Christmas tree, and in some cases can even win. The list of electronic gizmos is most impressive. The one and only thing they failed to include is birth control." googanga

        Read more: www.motortrend.com/roadtests/sedans/1312_2014_cadillac_xts_vsport_first_test/#ixzz2ost1ehTp"
        • rysiekk111 włączanie na autostrate to nie potrzeba podstawowa 02.09.14, 09:17
          wowo5 napisał:


          > Tym pierwszym wlaczanie sie do ruchu to niekonczaca sie frustracja. Wyobrazcie
          > sobie krowka 200 m rozbiegowke i duzy ruch z predkoscia 120-140 km/h. Najpierw
          > trzeba odczekac na odpowiednia duza przerwe miedzy samochodami,

          owszem tak jest co nie oznacza że tak być powinno . Władza Oświecona zadbałaby o taką oragnizacje ruchu by można było się włączyć bez nadmiernych przyspieszeń (pasy rozbiegowe, sygnalizacje, ograniczanie prędkości w okolicach głównych węzłów ) . o tym, że to nie ałtostraty powinny tworzyć główną sieć państwową to już żeśmy sobie wyjaśniliśmy.

          Poza tym od chwilowych gwałtownych przyspieszeń to powinny być silniki elektryczne
          --
          Akademya Ośwjecenia Pvblicznego
    • chris62 Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 03.09.14, 16:41
      A tam ile mocy, kogo to?
      Ważne, żeby moment obrotowy byłodpowiedni - moc jest teoretyczna kto normalnie jeździ na maksymalnych obrotach?
      Moment obrotowy decyduje o mocy przy niższych obrotach silnika wg zasady moc=moment x obroty i jest niezbędny do sprawnego przyspieszania.
      Jak moment kiepski to jedynym ratunkiem jest redukcja biegu a to bywa uciążliwe w ruchu miejskim.
      Z kolei w trasie jak mamy duży moment możemy jechać na długim przełożeniu przy niskich obrotach silnika co za tym idzie szybko, cicho i komfortowo.
      Turbo rulez.
      • jeepwdyzlu nie chris, mylisz się 03.09.14, 16:54
        Turbo rulez.
        ---------
        turbo to ersatz
        jak proteza fiuta
        niby bzykasz ale frajdy zero
        POJEMNOŚĆ rules!

        dwulitrówka mazdy 120 KM w trójce
        jest 10 razy fajniejsza od litrowego ecoboosta w focusie
        co zabawne - pali MNIEJ!!!
        Turbo to był żałosny pomysł na wciśnięcie napędu z traktora do budy osobowej...
        Póki 60 koni w taksókarskich mercach starczało - było gites
        Jak 22 sekundy do 100km/h zaczęło przeszkadzać - wymyślili najpierw 5 cylindrów, potem sześć, a jak vw zabrakło miejsca w komorze - to powstał TDI

        ale nie oszukujmy się - to technologia rolnicza. Z traktorów..
        I zza kierownicy 3 TDI w a6 ci to piszę...
        POJEMNOŚĆ - naucz się tego słowa - zwłaszcza że odchodzi do historii....

        jeep

        --
        YCDSOYA
        • chris62 Re: nie jeepwdyzlu nie mylę się 04.09.14, 13:20
          jeepwdyzlu napisał:

          > turbo to ersatz
          > jak proteza fiuta
          > niby bzykasz ale frajdy zero

          Większe ciśnienie w komorze spalania przekłąda sie na większą energię - większą siłę a siła na moment obrotowy bot M=Siła x ramię jej działania.
          Dlatego auta ze słabym momentem jeżdżą na krótszym ramieniu (przełożeniach) co za tym idzie kręcą silniki jak pop...e aż tłoki chcą wyskoczyć żeby ledwie 160 jecjhać.
          Taka Avensis 2,0 D4d zaledwie 90kW 160 km/h jedzie na obrotach 2500.

          > POJEMNOŚĆ rules!

          Pojemność ma wpływ na siłę a więc na moment.
          Niemniej ta sama pojemność + turbo daje sporo większy moment .
          Można dywagować do ajkiego stopnia można zmniejszyć pojemność przy instalacji turbo aby zachować siłę wyjściową.
          >
          > dwulitrówka mazdy 120 KM w trójce
          > jest 10 razy fajniejsza od litrowego ecoboosta w focusie.

          A 2 litrowy ecoboost 250 KM nie byłby fajniejszy ?

          > co zabawne - pali MNIEJ!!!
          > Turbo to był żałosny pomysł na wciśnięcie napędu z traktora do budy osobowej...
          > Póki 60 koni w taksókarskich mercach starczało - było gites
          > Jak 22 sekundy do 100km/h zaczęło przeszkadzać - wymyślili najpierw 5 cylindrów
          > , potem sześć, a jak vw zabrakło miejsca w komorze - to powstał TDI
          >
          > ale nie oszukujmy się - to technologia rolnicza. Z traktorów..
          > I zza kierownicy 3 TDI w a6 ci to piszę...
          > POJEMNOŚĆ - naucz się tego słowa - zwłaszcza że odchodzi do historii....
          >
          > jeep

          Też lubię duże i silne amerykańskie krążowniki czerpiące moment/moc z pojemności ale niestety tu gdzie żyjemy POlityka zmusza nas do oszczędności i musimy jeździć autami mniejszymi i lżejszymi.
          Dla mojego SUVa wolnossący benzyniak nie ma racji bytu a turbo daje radę.

          Jak już robicie jakieś porównania silników to najlepiej na tym samym aucie bo udowadnianie że wolnossący 2,0 w trabancie jest lepszy niż turbo 0,9 w Jelczu jest bez sensu.
      • tiges_wiz nie pisz bzdur 03.09.14, 17:38
        bo to już nawet śmieszne nie jest.
        przyspieszenie = moc (masa*predkosc)

        nie musisz używać maksymalnej mocy żeby przyspieszać
        bedziesz uzywał 40 KM, bedziesz przyspieszal jak każde inne auto z moca 40 KM.
        to moc przeklada sie na sile na silniku:

        sila = moc / predkosc

        a tak to wygląda w samochodzie:

        Mamy jakiś samochód, który na przełożeniu X ma 100 kW, 4000 obr i 100 km/h
        to oznacza, że ma moment obrotowy = (9550*100)/4000 = 238,75 Nm

        Sprawdzę teraz ile wyniesie siła na kołach dla innej pary momentu obrotowego i obrotów, ale dającej taką samą moc. Może 100 kW i 300 Nm? Pamiętając, że moc=moment*obroty obliczymy przy jakich obrotach występuje ten moment:

        obroty=(9550*100)/300= 3183,(3)

        Od razu widać, że jak ten silnik włożymy w miejsce poprzedniego, to te obroty nie dadzą 100 km/h, tylko około 80 km/h. Potrzebujemy innego przełożenia. Jakiego? Trzeba podzielić 3183.(3)/4000 = 0.7958(3).

        Sprawdzę ile po takim zabiegu wyniesie siła na kołach: 300*0.7958(3) = 238,75 Nm

        To więc wartość mocy decyduje o tym jaka jest siła na kołach i tyle.
        Jeszcze raz
        siła = moc/prędkość

        Kluczowa tu jest jeszcze prędkość :>
        Zresztą masz zadanie. Dobierz przełożenia do silnika który na stałą moc w całym zakresie obrotów i drugie zadanie. Stały moment obrotowy :> może to coś nauczy.

        --
        Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
        • waga170 Re: nie pisz bzdur 03.09.14, 20:42
          Wcale nie takie bzdury. On pisal o sytuacji kiedy jestes na relatywnie niskich obrotach i chcesz przyspieszyc bez zmiany biegu. Wtedy przydaje sie stromy wykres mocy czyli wysoki moment i mial 100 % racji.
          • tiges_wiz Re: nie pisz bzdur 03.09.14, 21:38
            ponieważ moc=moment obrotowy * obroty
            to stromy wykres mocy oznacza, ze na dole nie ma za dużo tego momentu obrotowego.
            auta z dużą elastycznością (i nie mowie tu o dynamice od 80 do 120 na jakimś biegu) mają stosunkowo płaski wykres mocy. Po prostu mają więcej mocy na niskich obrotach.


            --
            Chodzenie po bagnach wciąga!
            • waga170 Re: nie pisz bzdur 03.09.14, 21:59
              > ponieważ moc=moment obrotowy * obroty
              > to stromy wykres mocy oznacza, ze na dole nie ma za dużo tego momentu obrotoweg
              > o.

              Pierdum pierdum. Stromy wykres mocy oznacza ze jest duzo momentu wszedzie gdzie ten wykres jest stromy.
              • tiges_wiz Re: nie pisz bzdur 03.09.14, 22:04
                szczególnie przy liniowej wartości parametru obroty.
                jak nie rozumiesz co się dzieje pomiędzy silnikiem a kołami, to już nie mój problem.

                --
                Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
                  • tiges_wiz Re: nie pisz bzdur 03.09.14, 23:44
                    ale wyobraź sobie, że jeden silnik może mieć więcej mocy przy niskich obrotach (np pierwszy 15 kw, a drugi 18 kw przy jakiś tych samych obrotach), mimo że mają przy wyższych taką samą, a nawet ten drugi trochę niższą od tego pierwszego (a nie od swojej mocy przy niższych obrotach) np. pierwszy 85 kw, a drugi 80 :>

                    siła = moc / prędkość

                    przyspieszenie = moc / (masa*predkość)

                    nie prawda?
                    i w tych wzorach nie ma mocy maksymalnej :> może być niższa moc przy niskich obrotach :> nie ma znaczenia. to wartość mocy mówi o sile na kołach.

                    --
                    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
                    • waga170 Re: nie pisz bzdur 03.09.14, 23:51
                      No i gowno prawda. Jak przy tych samych obrotach jeden silnik ma wieksza moc to znaczy ze ma wiekszy moment i dlatego ma wieksza sile na kolach i lepiej przyspiesza.

                      > przyspieszenie = moc / (masa*predkość)
                      Czyli przyspieszenie = Moment * obroty / (masa * predkosc)
                      • tiges_wiz Re: nie pisz bzdur 03.09.14, 23:57
                        jak przez przypadek beda mialy akurat dokladnie takie same obroty to sie tak przelozy, alre wystarczy ze jeden bedzie mial 0.5 obrotu więcej to może mieć mniejszy moment obrotowy, aż o stosunek ich obrotów i będzie lepiej przyspieszał.

                        ok.
                        ze bylo latwo
                        3 silniki:

                        2000 obr i 200 Nm
                        4000 obr i 100 Nm
                        8000 obr i 50 Nm

                        ktory bedzie najszybszy? ktory bedzie mnial najlepsze przyspieszenie? :P

                        --
                        Lepiej mieć owsiki niż żadne życie wewnętrzne!
                        • waga170 Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 00:04
                          A wsadz se gdzies te swoje trzy silniki. Lepiej wytlumacz mi dlaczego moj Garbus mial lepsze przyspieszenie niz Ferrari. (Garbus na jedynce a Ferrari na szostce).
                          • tiges_wiz Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 00:28
                            bo garbus na tej jedynce miał akurat w tej chwili więcej mocy (pewnie jakieś 40 kW maksymalnie?) niż ferrari na szóstym biegu (silnik ferrari w tych warunkach generował mniej).

                            a zadanko było proste.
                            Cep zauważy że mają taką samą moc i każdy wygeneruje taką samą siłę na kołach. np. pan nr1 (200 i 2000) będzie chciał jechać tak szybko jak pan nr 3 i założy przekładnię 1:4 i co? i na kołach będzie miał 8000 obr i 50 Nm. Może jeszcze założyć przekładnie 1:2 i będzie miał 4000 obr i 100 Nm na kołach. Analogicznie przełożenia mogą dobrać panowie nr2 i nr3. A na przykład pan nr 3 może chcieć jechać jeszcze szybciej i założyć sobie kolejną przekładnie 1:2 (16000 i 25 Nm), ale wtedy każdy mu odpowie kolejnym przełożeniem i tak mogą do nieskończoności a więc skrzyni cvt. Wyznaczysz siłę na kołach dla takiego przypadku dla tych silników? Może to cię coś nauczy :> ale mogę ci zdradzić, że wykresy wyjdą takie same.

                            Czyli ta sama moc wygeneruje taką sama siłę na kołach i tyle.
                            zgodnie ze wzorem siła=moc/prędkość

                            i pytanie: dlaczego działa skracanie skrzyni biegów? dlaczego wtedy poprawia się przyspieszenie? dlaczego więc rośnie siła na kołach?

                            --
                            Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
                            • tiges_wiz spróbuj mi udowodnić, że jest inaczej 04.09.14, 00:43
                              dobierz tak parametry, aby silnik który generuje akurat mniej mocy
                              miał lepsze przyspieszenie. muszą mieć w tym czasie taką sama prędkość. dobierz ją dowolnie.
                              jeden silnik może mieć 1 obr i 100 000 Nm a drugi 100 000 obr i 1 Nm :>

                              moc = moment obrotowy * obroty

                              no ja wezmę np: 2000 obr i 200 Nm i 4000 i 150 Nm
                              drugi ma większą moc. mają jechać 50 km/h
                              wkladamy silnik nr 1 dobieramy przelozenia i jedzie 50 km/h.
                              teraz go wyjmujemy i wkladamy drugi, no ale on teraz nie pojedzie 50 km/h, ale 100, więc potrzebujemy jeszcze reduktora 1:2. I ile na kołach? 150 Nm x2 czyli 300 Nm. A to jest więcej niż 200, więc więcej mocy dało większą siłę na kołach. Oczywiście możemy teraz dać 8000 obr i 75 Nm i znowy potrzebujemy reduktora ale tym razem 1:4 i to da 75 Nm * 4 czyli znowu 300 Nm na kołach.

                              excell start. Możesz sobie wymyślać dowolne silniki.

                              --
                              Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
                            • waga170 Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 00:53
                              > bo garbus na tej jedynce miał akurat w tej chwili więcej mocy (pewnie jakieś 40
                              > kW maksymalnie?) niż ferrari na szóstym biegu (silnik ferrari w tych warunkach
                              > generował mniej).

                              O tak? Ucypiles sie mocy i wszystko widzisz przez klapki na oczach a na klapkach pisze moc.
                              A moze Ferrari "generowal" 375 koni i jechal z predkoscia maksymalna? SILA wypadkowa kolego a nie moc. Kup sobie nowe klapki.

                              > a zadanko było proste.
                              Zadanko bylo beznadziejnie glupie. Nie mozesz wnioskowac o zachowaniu silnika miedzy punktem A i B jezeli podales tylko parametry punktu A. A moze to byl punkt B? A moze C ani A ani B?
                              Na tak sformuowane zadanko odpowiedz jest prosta, najlepiej przyspiesza silnik o najwiekszym stosunku wagi do oporu czolowego, upuszczony z odpowiedniej wysokosci.


                              > przekładnię 1:4 i co? i na kołach będzie miał 8000 obr i 50 Nm
                              A trzeci bedzie mial 16000 obrotow na kolach. A te kola to z jakiego materialu?
                              • tiges_wiz Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 01:23
                                nie bo ja mowie cały czas o wartościach chwilowych a ty widzisz maksymalne.

                                > A moze Ferrari "generowal" 375 koni i jechal z predkoscia maksymalna?
                                miał być garbus na 1 biegu (le to pojedzie? 30 km/h) i ferrari na 6 przy takiej samej prędkości

                                > A trzeci bedzie mial 16000 obrotow na kolach. A te kola to z jakiego materialu?
                                z jakiego chcesz :> to było zadanie matematyczne, mające pokazać wartość siły. Może być o 160000 obr i 7.5 Nm (z reduktorem 40:1) i 1 600 000 obr i 0.75 Nm. Wolna wola.

                                > Na tak sformuowane zadanko odpowiedz jest prosta, najlepiej przyspiesza silnik
                                > o najwiekszym stosunku wagi do oporu czolowego, upuszczony z odpowiedniej wysok
                                > osci.

                                i dlatego z definicji mocy wychodzi ze

                                a = P (m*V)

                                a z definicji mocy wiemy, że:
                                P = W/t
                                W = F*s
                                F=m*a

                                czyli
                                P=(m*a*s)/t (mnożymy *t)

                                P*t=m*a*s (dzielimy przez s)
                                (P*t)/s = m*a (i mamy s/t=1/v)

                                czyli P/v = F
                                lub a = P/(m*v)

                                Czyli o przyspieszeniu decyduje stosunek mocy do masy.

                                Oczywiście dochodzą nam opory ruchu więc nie całą moc wykorzystuje się do napędzania, aż w końcu moc wykorzystana na pokonanie oporów będzie się równać mocy silnika, a więc przyspieszenie będzie = 0, ale tu nie o to chodzi. Nie trzeba tego robić aby sprawdzić jak dla danej chwilowej mocy będzie siła na kołach i ze to się sprawdza nawet dla wartości dowolnie dobranych :>

                                no dobrze ..

                                najlepiej przyspiesza silnik
                                > o najwiekszym stosunku wagi do oporu czolowego, upuszczony z odpowiedniej wysok
                                > osci.

                                i wytłumacz mi z tego dlaczego skracanie skrzyni biegów poprawia przyspieszenie?
                                Ja wiem :> skracając skrzynię biegów podnosi się moc średnią w zakresie obrotów użytecznych, a większa moc to większe przyspieszenie. czyli skraca się czas kiedy silnik nie generuje mocy maksymalnej. I idealnym wypadku doszłoby się do silnika z nieskończoną ilością przełożeń pracującym w punkcie mocy maksymalnej (np. ze skrzynią CVT, szkoda, że ich sprawność jest obecnie dość słaba, ale możemy sobie pomarzyć o bezstratnej).

                                a zresztą co mi tam .. narysuj wykres siły na kołach z bezstratną skrzynią cvt dla diesla. Niech pracuje w punkcie maksymalnej mocy i maksymalnego momentu obrotowego. niech stracę :> gdzie będzie wieksza siła na kołach?



                                --
                                Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
                • waga170 Odpowiadam tu zanim i ten post skasujesz 03.09.14, 23:44
                  Napisales:
                  ponieważ moc=moment obrotowy * obroty
                  to stromy wykres mocy oznacza, ze na dole nie ma za dużo tego momentu obrotowego.
                  auta z dużą elastycznością (i nie mowie tu o dynamice od 80 do 120 na jakimś biegu) mają stosunkowo płaski wykres mocy. Po prostu mają więcej mocy na niskich obrotach.

                  "stromy wykres mocy oznacza, ze na dole nie ma za dużo tego momentu obrotowego"
                  Nie, synu, tak by bylo gdyby wykres momentu byl stromy. Poniewaz to wykres mocy jest stromy to mozna to widziec jako moc szybko rosnaca ze wzrostem obrotow albo szybko malejaca ze spadkiem obrotow. Ucypiles sie tej mocy i wierzysz w nia z uporem maniaka.
                  A to tylko czesc calego "picture".
              • hutchence Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 09:03
                Ile trzeba kręcić? Do ilu obr.? Jeździłem 1.8 T, 2.9 i 3.5 wolnossącymi. Jak myślisz, które mocniej kręciłem żeby jechało? A spalanie podobne (biorąc poprawkę na masę i gabaryty aut).
                • klemens1 Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 09:39
                  hutchence napisał:

                  > Ile trzeba kręcić? Do ilu obr.? Jeździłem 1.8 T, 2.9 i 3.5 wolnossącymi. Jak my
                  > ślisz, które mocniej kręciłem żeby jechało? A spalanie podobne (biorąc poprawkę
                  > na masę i gabaryty aut).

                  Szkoda że nie porównujesz 1.0T z 6.3
                • osman71 Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 09:48
                  tyle tutaj jest wersji które silniki i jakie moce są lepsze,że juz sam zgłupiałem. Ja może na przykładzie konkretnego auta napiszę parę słów. Otóż mam hondę jazz z nowoczesnym silnikiem 1.4 i-vtec 100KM. Po 3 latach uzytkowania, moge smiało powiedzieć że te 100KM i max moment obrotowy jest generalnie nieosiągalny,dlaczego?? bo największą moc silnik uzyskuje przy 5800,a moment 4800 obr/min. W mieście takimi obrotami silnika jeździć to przesada, a poza miastem owszem pociągnie, ale jedna max dwie osoby, najlepiej bez włączonej klimy i broń boże nie pod górkę! jest to bardzo fajny w miarę oszczędny silnik do spokojnej jazdy głównie po mieście,ale poza miastem,szc zególnie teren lekko górzysty i więcej osób masakra, bo nie ma szans wkręcić go na tak wysokie obroty, nie wspomnę że przy takich wysokich obrotach spalanie wzrasta błyskawicznie
                  • crannmer Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 10:16
                    osman71 napisał:
                    > 100KM i max moment obrotowy jest generalnie nieosiągalny,d
                    > laczego?? bo największą moc silnik uzyskuje przy 5800,a moment 4800 obr/min.

                    Ze silnik spalinowy swoja moc znamionowa osiaga dopiero przy okreslonych obrotach, lezy w naturze rzeczy i jest powszechne, a nie ograniczone do tego konkretnego typu silnika i pojazdu.

                    Ze w przypadku benzynowych silnikow wolnossacych w samochodach osobowych obroty maksymalnej mocy leza w okolicach 6000 /min., tez jest rzecza normalna, a nie ewenementem tego konkretnego silnika Hondy w tym konkretnym samochodzie.

                    > nie ma szans wkręcić go na tak wysokie obroty,

                    A co, zmiana biegow sie zacina? Jajko pod pedalem gazu?

                    --
                    MfG
                    C.
                    It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
                    • osman71 Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 15:26
                      crannmer napisał
                      >
                      > > nie ma szans wkręcić go na tak wysokie obroty,
                      >
                      > A co, zmiana biegow sie zacina? Jajko pod pedalem gazu?
                      > przejedź się tym autkiem w 4 os z walizką w bagażniku np na zakopiance, a zobaczysz czy masz jajko pod pedałem!! inaczej widać nie uwierzysz....
                      • crannmer Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 16:45
                        osman71 napisał:
                        > > przejedź się tym autkiem w 4 os z walizką w bagażniku np na zakopiance, a
                        > zobaczysz czy masz jajko pod pedałem!! inaczej widać nie uwierzysz....

                        Napisales konkretnie, ze nie da sie osiagnac obrotow mocy maksymalnej, a teraz lawirujesz i zaslaniasz sie zakopianka.
                        Na praktycznie kazdej drodze w Polsce osiagniesz tym samochodem obroty mocy maksymalnej. Na niektorych na biegu trzecim, na niektorych na drugim. A w niektorych miejscach na pierwszym.
                        Pedal gazu musi oczywiscie byc na podlodze.

                        A w chwili, kiedy pedal jest na podlodze, a silnik ma obroty mocy maksymalnej, to jest rozwijana katalogowa moc maksymalna (+/- tolerancje).
                        --
                        The lowing herd winds slowly o'er the lee.
                        • osman71 Re: nie pisz bzdur 05.09.14, 09:00
                          crannmer napisał:

                          > osman71 napisał:
                          > > > przejedź się tym autkiem w 4 os z walizką w bagażniku np na zakopia
                          > nce, a
                          > > zobaczysz czy masz jajko pod pedałem!! inaczej widać nie uwierzysz....
                          >
                          > Napisales konkretnie, ze nie da sie osiagnac obrotow mocy maksymalnej, a teraz
                          > lawirujesz i zaslaniasz sie zakopianka.
                          > Na praktycznie kazdej drodze w Polsce osiagniesz tym samochodem obroty mocy mak
                          > symalnej. Na niektorych na biegu trzecim, na niektorych na drugim. A w niektory
                          > ch miejscach na pierwszym.
                          > Pedal gazu musi oczywiscie byc na podlodze.
                          >
                          > A w chwili, kiedy pedal jest na podlodze, a silnik ma obroty mocy maksymalnej,
                          > to jest rozwijana katalogowa moc maksymalna (+/- tolerancje).

                          wiesz co, brak mi słów. Ja lawiruję czy Ty?? napisałem wyraznie wczesniej że NIE da się uzyskać takich obrotów silnika,aby była pełna moc z wiekszym obciązeniem, a zakopiankę podałem jak przykład bo akurat niedawno tam byłem,ale to może być nawet miasto,ruszanie ze świateł lekko pod górkę. A co to ma znaczyć "katalogowa moc max z tolerancją..."? katalogowa to jest wlasnie te 100KM tak podaje producent i sprzedawca,a tego nie uzyskasz! na koniec cos Ci powiem, ta honda to moj dokładnie 20 samochod! Były różne marki, byłe diesle,był gaz i benzyna,jeździłem kiedyś po 50 tys/rok więc nie pisz mi jak się jeździ!
                          • crannmer W poszukiwaniu utraconych koni mechanicznych 05.09.14, 11:19
                            osman71 napisał:
                            > wiesz co, brak mi słów. Ja lawiruję czy Ty?? napisałem wyraznie wczesniej że N
                            > IE da się uzyskać takich obrotów silnika,aby była pełna moc z wiekszym obciązen
                            > iem, a zakopiankę podałem jak przykład bo akurat niedawno tam byłem,ale to może
                            > być nawet miasto,ruszanie ze świateł lekko pod górkę.

                            A na jakim biegu chcesz w miescie, lekko pod gorke, osiagnac obroty mocy maksymalnej? Na drugim (przy predkosci blisko 100 km/h? Na trzecim (przy predkosci ponad 130 km/h)? Sprobuj na pierwszym (do niecalych 50 km/h).

                            Jesli na Zakopiance, na wystarczajaco dlugim prostym odcinku, nie pociagniesz na drugim biegu do 6000, to sugeruje wizyte u dobrego mechanika w poszukiwaniu utraconych koni mechanicznych.

                            > nie pisz mi jak się jeździ!

                            To nie jest arument. Niektorzy przez cale zycie popelniaja te same bledy.
                            --
                            MfG
                            C.
                            It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
                    • samspade To porównajmy. 04.09.14, 15:36
                      Ostatnio jeździłem kompaktami z silnikami 1.6. Jeden wolnossąca benzyna drugi hdi. Podobne moce. W mieście olbrzymich różnic nie było. Pojawiały się na drogach jednojezdniowych. Przy wyprzedzaniu. Wolnossący trzeba kręcić żeby jechał hdi jedzie z dołu. Może dlatego że hdi przy 2 tys obrotów ma około 70 KM.
                      Jak już napisałem co kto lubi. Osobiście nie lubię wkręcania samochodu w obroty tutaj moment obrotowy robi swoje. A pisząc moment obrotowy mam na myśli jego przebieg.(żeby się puryści nie czepiali)
                      • tiges_wiz Re: To porównajmy. 04.09.14, 15:51
                        scorpio.puslapiai.lt/images/techduom/power8v.jpg
                        wolnossący benzyniak

                        --
                        Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
                        • samspade Re: To porównajmy. 04.09.14, 16:10
                          Chyba odpisałeś nie tam gdzie miałeś. Wyraźnie napisałem o jakich silnikach mówiłem. Zresztą widać że ten mniejszy hdi jest mocniejszy w dole. A moc maksymalna tego 2.0 jest o 10 KM wyższa. Nic wielkiego.
                            • samspade Re: To porównajmy. 04.09.14, 16:26
                              Wiem o tym. Tyle że wtedy trzeba do kompaktu montować silniki 2.0. A to odbija się na kosztach.
                              Jeździłem trochę 2,0 z mocą prawie 160 KM. Fajnie było. Na szczęście nie płaciłem za paliwo i ubezpieczenie.
                        • klemens1 Re: To porównajmy. 05.09.14, 11:33
                          tiges_wiz napisał:

                          > rel="nofollow">scorpio.puslapiai.lt/images/techduom/power8v.jpg
                          > wolnossący benzyniak

                          2 zawory na cylinder to inna bajka - to faktycznie jedzie. Może nie jak turbo, ale nie ma porównania do szlifierek 16v
                          • chris62 Re: To porównajmy. 05.09.14, 15:17
                            klemens1 napisał:

                            > tiges_wiz napisał:
                            >
                            > > rel="nofollow">scorpio.puslapiai.lt/images/techduom/power8v.jpg
                            > > wolnossący benzyniak
                            >
                            > 2 zawory na cylinder to inna bajka - to faktycznie jedzie. Może nie jak turbo,
                            > ale nie ma porównania do szlifierek 16v
                            ----------------------------------------

                            Taaa ....głupszego tekstu w tym wątku nikt nie napisał.

                            Zarówno 8 jak i 16 zaworowe krecą podobnie tyle że 16sto zaworowe oferują lepszy moment i moc i w tym samym auci e8 zaworowy nie ma szans.
                            No ale oczywiście znowu porównujesz trabanta 2,0 do Jelcza 0,9.

                            To tak jakby Pudzianowi dać wóz do ciągniecia a samemu ciągnąć wózek dziecięcy zrobić wyścigi na 1 km pod górę i mówić, że masz więcej siły.
                            Trochę logiki ludzie w tych dywagacjach by się przydało.
                            Zacznijcie od tego samego auta w takich samych warunkach.
                            Kto ma moment obrotowy na niskich obrotach to na tych niskich obrotach ma lepiej.
                            O to właśnie chodzi, żeby nie kręcić silnika do 6 tys. żeby jechać nie każdy jest masochistą!
                            Argumenty o redukcji wsadźcie sobie w d.. jak powiedziałem kto ma mało siły potrzebuje dłuższej dźwigni aby coś ruszyć - w aucie krótszego przełożenia rzecz znana już z roweru i jego przerzutek.
                            Rozumiem, że na rowerze to z przodu najmniejszy trybik z tyłu największy zapi...cie nogami jak wiatrakiem i suniecie jak strzały co? Tak właśnie wygląda jazda silnikiem z niskim momentem - reszta to kwesti obciążenia z góry nie ma znaczenia wszystko wychodzi wtedy jak dochodzi konkretne obciążenie.
                            Dlatego kto chce pociągnąć przyczepę potrzebuje silnego auta a nie dychawicznego wolnossaka.
                            Widzicie na codzień TIRy wolnossące benzynowe?
                            • jamesonwhiskey Re: To porównajmy. 05.09.14, 15:50
                              Widzicie na codzień TIRy wolnossące benzynowe?


                              nie bo klekot jest w tym wypadku lepszy
                              twoja jaranie sie klekotem i momentami w osobowce jest smieszne
                              na szcescie unia bedzie ograniczac ten trujaco dymiacy syf na rzecz benzyny


                                • jamesonwhiskey Re: To porównajmy. 05.09.14, 17:14
                                  to nie jest bezposredie ograniczenie
                                  norma euro 6 po raz kolejny wprowadza mocne ograniczenia dotyczace spalin
                                  co wymusza coraz wieksze komplikacje dotyczace samego silnika
                                  tak , na trasy ciagle bedzie troche lepszy jesli chodzi o spalanie
                                  ale dla normalnych uzytkownikow to juz nie za bardzo bedzie sie oplacac
                                  po za tym moga sie pojawic dodatkowe podatki dla posiadaczy starych dieslow
                                  i nie pisze tu o polsce tylko generalnei o europie
                                  ktora moze isc w strone wlasnie benzyny 0,9 200 koni , ktorana paipeirze ma swietne wyniki
                                  naprawde bedzie palic wiecej ale kogo to w zasadzie obchodzi
                                  • samspade Re: To porównajmy. 05.09.14, 17:54
                                    Euro 6 aż tak wiele nie zmienia. I czym innym są lokalne ograniczenia dla kopciuchów a czym innym odgórnie działania UE.
                                    Zresztą bardzo dużo jeździ diesli spełniających euro 4 czy 5. Im nie za bronisz wjazdu do miasta.
                                    • jamesonwhiskey Re: To porównajmy. 05.09.14, 19:50
                                      Zmienia I to sporo tylko musisz przestac o tym myslec jak janusz z bolandy.im wyzsza norma tym trudniej bedzie ja spelnic na badaniu technicznym, I tak tu cie zaskocse w niektorych krajach sa prawdziwe badana techniczne z pomarem spalin nie przechodzisz to se mozesz praktycznie grata zlomowac albo sprzedac na wschod . Gdyby prawdziwe badania techniczne robiono w polce to te wszystkie 20 letnie paski w tedeiku znalazly by sie na zlomie
                              • chris62 Re: To porównajmy. 08.09.14, 15:06
                                jamesonwhiskey napisał:


                                > nie bo klekot jest w tym wypadku lepszy
                                > twoja jaranie sie klekotem i momentami w osobowce jest smieszne
                                > na szcescie unia bedzie ograniczac ten trujaco dymiacy syf na rzecz benzyny
                                --------------------------------------------------------------------------------------------------

                                Nie jaranie klekotem tylko parametrami silnika takimi aby oferował duży moment juz przy niskich obrotach i może to być też silnik benzynowy o dużej pojemność i lub mniejszej z turbo co kto woli.

                                A co do trucia to jedne i drugie ekologiczne nie są i niektóre państwa być może zaprowadzą politykę na rzecz przejścia na elektryczne pojazdy?
                                Na ten moment to nierealne bo kierowca = dojna krowa dojona z każdego zatankowanego litra paliwa na to jest gotowy system na elektrycznego nie ma wiec na starcie będzie droższy w salonie co by odbić to że paliwa nie spala.
                                Jak będzie droższy w salonie to niewielu go kupi i koło się zamyka.

                                Kolejna rzecz - ograniczenia i widzimisię burmistrzów miast są niezgodne s prawem ograniczają wolność i można je zakwestionować przynajmniej dopóty dopóki nie będzie zastrzeżenia przy kupnie auta, że tym pojazdem nie można się poruszać tu i tam i przez okres x lat.
                                Auto ma homologację jest sprzedawane i każdy kupujący klient ma prawo aby w pełni z niego korzystać dopóki się nie rozpadnie.
                                Prawo nie może działać wstecz.

                                Dziwne że tego eko jobla mamy tylko w Europie.

                                Zauważmy jeszcze jedną rzecz wymogi ekologiczne niosą za sobą zmniejszenie mocy silników - dużo koni potrzebuje dużo wypić.
                                Z kolei kiedy wystąpi taka sytuacja, że auta będą spalać 2-3 l/100 klm po mieście to co się stanie? Tragedia braknie kasy na kurię w mieście!
                                Może być więc tak, że dieslom są nieprzychylni bo mniej palą niż benzynowe i mniej kasy z nich schodzi do budżetu gminy prawda?

                                Nowy Dodge Charger ma 600 KM i co można? Co to ma wspólnego z ekologią?
                            • klemens1 Re: To porównajmy. 07.09.14, 20:27
                              chris62 napisał:

                              > klemens1 napisał:
                              >
                              > > tiges_wiz napisał:
                              > >
                              > > > rel="nofollow">scorpio.puslapiai.lt/images/techduom/power8v.jpg
                              > > > wolnossący benzyniak
                              > >
                              > > 2 zawory na cylinder to inna bajka - to faktycznie jedzie. Może nie jak t
                              > urbo,
                              > > ale nie ma porównania do szlifierek 16v
                              > ----------------------------------------
                              >
                              > Taaa ....głupszego tekstu w tym wątku nikt nie napisał.
                              >
                              > Zarówno 8 jak i 16 zaworowe krecą podobnie tyle że 16sto zaworowe oferują lepsz
                              > y moment i moc i w tym samym auci e8 zaworowy nie ma szans.

                              Piszę o momencie w zakresie niskich i średnich obrotów. Specjalnie napisałem o "szlifierkach", żeby cię naprowadzić na trop.
                              8v w tym względzie są dużo lepsze od 16v, które mają lepszą moc, ale czuje się to dopiero powyżej 4krpm.
                              • chris62 Re: To porównajmy. 08.09.14, 14:43
                                Odpowiadasz na:
                                klemens1 napisał:


                                >
                                > Piszę o momencie w zakresie niskich i średnich obrotów. Specjalnie napisałem o
                                > "szlifierkach", żeby cię naprowadzić na trop.
                                > 8v w tym względzie są dużo lepsze od 16v, które mają lepszą moc, ale czuje się
                                > to dopiero powyżej 4krpm.

                                Moc się czuje nie tylo w oparciu o parametry napędu ale głownie jako skutek konfiguracji napęd+nadwozie + obciążenie.
                                Przykładów 8V vs 16 v znajdziemy mnóstwo w każdej marce i nie ma takiej możliwości aby 8V był lepszy z uwagi na to że 2 zawory dają możliwość zassania większej ilości powietrza i szybszego wydalenia spalin. Większa ilość mieszanka i w tej samej objętości komory spalania owocuje większą energią a więc większym momentem obrotowym co za tym idzie większą mocą przy założonych obrotach..
                                Jedyna taka możliwość kiedy 8V może być efektowniejszy w praktyce owszem może wystąpić w przypadku konstrukcyjnego założenia redukcji spalania paliwa np poprzez sterowanie wtryskiem ale to nie jest parametr do porównań bo do porównania musimy zakładać optymalne dawkowanie mieszanki dla osiągów.
        • chris62 Re: nie pisz bzdur 04.09.14, 13:27
          Ale się zapędziłeś....
          Po co to wszystko? Im bardziej komplikujesz tym bardziej się plączesz.
          Nie lepiej popraktykować?

          Przejazd tej samej trasy Fordem Focusem 1,6 100KM a następnie dla porównania takim samym ale TDCi o zbliżonej wyjaśni Ci te wszystkie niuanse.

          Z moich wrażeń wynika jedno- ten 1,6 pracował jak zarzynana świnia a skody mu odjeżdżały.
          O róznicy w komforcie jazdy szkoda nawet wspominać tu wyjący silnik przy 170 km/h a tu szum wiatru choć prędkość większa 190km/h.

          Mało tego TDCi przejechał trasę bez dotankowania a benzynowy zażądał dodatkowe 10 litrów.
    • pan99 Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 04.09.14, 13:45
      mam obecnie 2 auta (jedno sprzedaję, drugie dopiero co kupiłem) - segment D, oba kombi, oba automat, pb+lpg.
      pierwsze to 115 koni, drugie 170, pojemności podobne z tym że drugie ma turbinę.

      i potwierdzę to co ktoś już napisał - dopóki jeżdżę w mieście i w miarę w zgodzie z przepisami to w zasadzie nie ma dużej różnicy. tym słabszym też można żwawo ruszyć, zmienić pas itp.
      ale w trasie to jest między nimi przepaść na korzyść oczywiście tego o większej mocy.

      kultura pracy tej słabszej jednostki woła o pomstę do nieba - przy 130-140km/h b. głośno wyje, a wyprzedzanie to tragedia. tym 170-cio konnym wszystko po prostu jest łatwiejsze i przyjemniejsze.

      spalanie w obu autach jest na podobnym poziomie, czyli ok. 10-12 l gazu w trasie i 13-16 l w mieście.
      • misiaczek1281 Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 04.09.14, 20:46
        Cinquecento miało 30 KM , 30sekund do setki i mnóstwo ludzi tym jeździło
        a dziś 100 KM to mało? Ludziom się od tego bogactwa w d... powywracało:)


        --
        Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
    • nieznajacy_sie Re: Ile masz mocy a ile... zużywasz? 05.09.14, 13:53
      Jak na razie mam zawsze za mało. Każdy kolejny mój samochód jest mocniejszy i w chwili zakupu wydaje się, że już powinno być ok. A i tak zawsze jest za mało.
      Pewnie, że w normalnej jeździe nie wykorzystuje całej mocy ale przyjemnie jest gdy niezależnie od biegu na jakim się jedzie można żwawo wyrwać do przodu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się