Dodaj do ulubionych

Tunel na Wisłostradzie (W-wa)

IP: *.pkobp.pl 31.08.04, 12:49
Witam wszystkich
Chciałem się podzielić refleksją. To jak się zdaje rok mija od kiedy go
otwarto. Przez ten czas o ile mi wiadomo nie było tam żadnego wypadku, a poza
momentami kiedy stoi tam policja wszyscy jeżdżą tam 90-100 km/h. Czy to nie
powód żeby uznać, że jest to prędkość bezpieczna i znieść obowiązujące tam
debilne ograniczenie prędkości do 50? Bo chyba jedynym jego celem jest
nabijanie kasy stojącym z radarem policjantom. Co o tym sądzicie?
Dodam jeszcze że w Chorwacji w wakacje widziałem wiele węższych i dłuższych
tuneli gdzie można było jechać 100. Czemu tam jest bezpiecznie a u nas nie??
Czy wszystko musi być tu chore?

pozdrawiam forumowiczów
Zavi
Obserwuj wątek
    • niknejm Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) 31.08.04, 13:09
      Dlaczego chcesz zamknąć 'misiom' bufet z 'dojnymi krowami'?
      Misie też muszą zarobić! ;-)

      A poważniej - cała sprawa rozbija się ponoć o przystanki autobusowe w tunelu...
      z których nikt nie korzysta, bo są bezsensownie umiejscowione. Gdyby je
      skasować, mogłoby spokojnie być 80. Tyle, że wybudowano je (przystanki
      znaczy) 'perspektywicznie', w oczekiwaniu na linię metra wschód-zachód -
      przystanki te będą służyć kiedyś (pewnie za 30 lat) do przesiadek metro-
      autobus. Tyle, że tępym urzędasom do łba nie wpadło, ze ZANIM wybuduje się tą
      linię metra, przystanki można po prostu skasować i podnieść dopuszczalną
      prędkość. To znaczy, może i wpadło to komuś do głowy, ale podnoszenie
      dopuszczalnej prędkości jest ostatnio mało 'trendy' i świadczy o braku dbałości
      o bezpieczeństwo. Z tego też powodu każdy boi się podjąć decyzje o zwiększeniu
      dopuszczalnej prędkości na Trasie Łazienkowskiej, gdzie obowiązuje kuriozalne
      50, a wszyscy i tak jeżdżą 80-100.

      Pzdr
      Niknejm
        • niki27 Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) 31.08.04, 14:47
          oka5 napisała:

          Tak naprawdę, to zgadzam się z pierwszym postem całkowicie. Ale widzę jeszcze
          jedno wytłumaczenie (być może bezsensowne): otóż samochody wyjeżdżające z
          tunelu z dopuszczalną prędkością 100 km/h, z jednej strony wpadałaby na dość
          ostry zakręt (jadąc w stronę Pd), a z drugiej strony - na skrzyżowanie ze
          światłami (w stronę Pn). BYĆ MOŻE, ZDM umysłił sobie, że wówczas tam byłyby
          wypadki.
          Mam inne pytanie do Warszawiaków: jakie ograniczenie prędkości obowiązuje na
          T.Łazienkowskiej? Bo ostatnio jak nią jechałem (od skrzyżowana z
          Marsa/Płowiecką), to sunąłem specjalnie środkowym pasem i wypatrywałem znaków
          ograniczenia. I NIE ZOBACZYŁEM ŻADNEGO, aż do zjazdu na ul. Niepodległości.
          Co oznacza, że albo: 1) jestem ślepy i nie powinienem jeździć; 2) na TŁ
          obowiązuje 50. 3) Jakiś żartowniś rąbnął znaki.
          pozdr.
          --
          Dla Francuzów, samochód to Ona
          • Gość: aqqaqq Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) IP: *.gazeta.pl 31.08.04, 14:59
            Włodarze naszego miasta dbają o nasze bezpieczeństwo i uczą nas szacunku dla
            prawa:
            - 50 km/h obowiązuje na Trasie Łazienkowskiej i Wisłostradzie
            - Na Trasie Toruńskiej nad torami jest ograniczenie do 40km/h
            - Na Siekierkowskiej można pędzić aż 70km/h
            - Z zawrotną prędkością 80 km/h pojedziesz na żoliborskim odcinku Wisłostrady i
            Trasie AK/Toruńskiej.


            Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego głupcy na zachodzie w tunelach stawiają
            100km/h, a drogi klasy Siekierkowskiej są autostradami z ograniczeniem do
            130km/h.
            PS. W Chorwacji w tunelu sw. Roka (6km długości, po jednym pasie w każdą
            stronę) co kilkaset metrów migają napisy "keep 80km/h, keep distance". Ani
            wolniej, ani szybciej - jechać równo 80km/h.
            • klemens1 Gdzie jest Mejson? 31.08.04, 15:16
              Mejson odpowiedziałby wam, że gdyby coś wyskoczyło, to droga hamowania byłaby o
              ileś tam dłuższa i przywalilibyście w to co wyskoczyło z prędkością x.
              A poza tym - jak wiadomo - ograniczenia w Polsce ustanawiane są wyłącznie przez
              wysokiej klasy fachowców. Ich klasa jest tak wysoka, że zwykły człowiek nie
              jest w stanie dostrzec powodów dla których ograniczenia są takie a nie inne
              (fachowcy z innych krajów też by nie dostrzegli - nieuki albo nie zależy im na
              bezpieczeństwie).
              W kwestii drogi hamowania Mejson ma rację, ale to co z tego, jeżeli tam NIE MA
              PRZEDSZKOLA?
              W kwestii fachowców ... wg mnie nie odbiegają od średniego poziomu fachowców
              zatrudnionych na państwowych posadach, a tam kryteria są bardzej towarzysko-
              rodzinne niż merytoryczne.

              --
              www.prawojazdy.com.pl/display.php?site=79#d1
              • niknejm Re: Gdzie jest Mejson? 31.08.04, 15:26
                klemens1 napisał:

                > W kwestii drogi hamowania Mejson ma rację, ale to co z tego, jeżeli tam NIE
                > MA PRZEDSZKOLA?

                Ale na wiadukcie Trasy Toruńskiej (tam, gdzie jest 40), przedszkolak mógłby Ci
                się wdrapać po filarze podporowym wiaduktu, a potem rzucić się pod koła. Prawda?
                Tak samo mógłby 'zaatakować' Trasę Łazienkowską. ;-)

                Jestem złośliwy... Na Toruńskiej chodziło o to, że stan wiaduktu jest agonalny.
                Tylko, że w takim razie powinno się tam zakazać ruchu dużych ciężarówek, a nie
                stawiać debilne ograniczenie do 40. A przede wszystkim - wyremontować ten p...y
                wiadukt.

                Co do Łazienkowskiej - w ogóle nie mam koncepcji o co mogło chodzić. Debilizm
                do potęgi.

                > W kwestii fachowców ... wg mnie nie odbiegają od średniego poziomu fachowców
                > zatrudnionych na państwowych posadach, a tam kryteria są bardzej towarzysko-
                > rodzinne niż merytoryczne.

                No co Ty... Nasi 'fahofcy' są debeściak... To tylko wredne społeczeństwo ich
                nie rozumie... :-(

                Pzdr
                Niknejm
              • mejson.e5 Jest Mejson! 04.09.04, 20:53
                klemens1 napisał:

                "Mejson odpowiedziałby wam, że gdyby coś wyskoczyło, to droga hamowania byłaby o
                ileś tam dłuższa i przywalilibyście w to co wyskoczyło z prędkością x."

                Zakładanie podczas jazdy drogą klasy Trasy Łazienkowskiej, Siekierkowskiej czy
                Toruńskiej, że może nam wylecieć przed maskę dziecko, krowa czy dyszel od
                kopaczki, ma w sobie tyle rozsądku, co obserwacja dachów nowych domów, czy nie
                spadnie nam na łeb cegła czy otwieranie parasola w słoneczny dzień, bo może
                zacząć przecież padać...

                Granice ostrożności nie mogą sięgać paranoi!

                "zwykły człowiek nie jest w stanie dostrzec powodów dla których ograniczenia są
                takie a nie inne (fachowcy z innych krajów też by nie dostrzegli - nieuki albo
                nie zależy im na bezpieczeństwie)."

                Zwykły człowiek na Zachodzie stosuje się do znaków.
                Zwykły człowiek w Polsce leje na ograniczenia więc nie rozumie powodów ich
                postawienia.

                "W kwestii drogi hamowania Mejson ma rację, ale to co z tego, jeżeli tam NIE MA
                PRZEDSZKOLA?"

                Jedziesz sobie prościutko swoim pasem z prędkością taką samą jak poprzednik i
                jak inni na sąsiednich pasach.

                Nieważne, czy jedziecie 80, 100 czy 130km/godz.
                Po cholerę liczyć drogę hamowania, skoro tam NIE MA POTRZEBY HAMOWANIA?

                Jedziesz sobie 120 po rasie Toruńskiej i co chwila spotykasz takich, co jadą
                wolniej - 100 czy 80/godz. Aby utrzymać swoją "bezpieczną" prędkość zapewniającą
                Ci "dynamiczną" jazdę, musisz przeskakiwać z pasa na pas, wyrąbując sobie
                kolejne metry by gnać do przodu. Ostatecznie jedziesz zygzakiem, nie mając czasu
                nawet włączyć migacza, a nawet nie chcąc go włączyć, by ten przed Tobą nie
                zablokował Ci złośliwie drogi. Można tak jechac, jeśli pozostali to pachołki -
                elementy krajobrazu poruszajace się ruchem jednostajnym bez przyspieszeń i hamowań.
                Przypomina to trochę określanie położenia w odniesieniu do wieży kościelnej i
                pasącej się na łące krowy.

                To jaką będziesz miał droge hamowania, jak któryś z pachółków przyspieszy albo
                zmieni pas bez migacza?

                "W kwestii fachowców ... wg mnie nie odbiegają od średniego poziomu fachowców
                zatrudnionych na państwowych posadach, a tam kryteria są bardzej
                towarzysko-rodzinne niż merytoryczne."

                Jestem z innej rodziny i nie znam tych fachowców, wiec nie będę się o nich
                wypowiadał. Każdy ma swoją robotę i powinien wykonywać ją dobrze.
                A próba określenia dokładnie bezpiecznej prędkosci przy uwzględnianiu wszystkich
                czynników, dynamiki zygzaków, procentu zmieniających kierunki ruchu bez
                kierunkowkazów, stopnia irytacji kierujących w zależności od pory dnia i
                miesiąca, przypomina prostotą próbę włożenia rozgotowanego spagetti w dupę
                szalejącego tygrysa...

                Zachodni fachowcy też tu nie poradzą...

                Mejson
                --
                "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
                (Leonardo Da Vinci)
            • mejson.e5 Nielogiczna logika 04.09.04, 20:08
              Gość portalu: aqqaqq napisał(a):

              "50 km/h obowiązuje na Trasie Łazienkowskiej i Wisłostradzie"

              Możliwa przyczyna? - 60-ka była prawie dobra a po zmianie przepisów brakuje kasy
              na nowe znaki (prawdopodobnie 70/h)

              "Na Trasie Toruńskiej nad torami jest ograniczenie do 40km/h"

              Tu przyczynę już podano - rozpada się od ponad roku wiadukt.
              rada? - Wyeliminować ciężarówki pow. 3.5 t, zwęzić do jednego pasa i zacząć
              naprawiać.
              Koszmarne korki ograniczą prędkość do 20km/h, większosć kierowców przerzuci się
              na Gdański albo ponton, wiadukt się wyremontuje. Chyba że Rada Mędrców uzna, że
              przy jednym pasie i 20/h wiadukt postoi do czasu zbudowania Mostu Północnego...

              "Na Siekierkowskiej można pędzić aż 70km/h"

              Gdyby wszyscy grzecznie pędzili 70, to szybko ktoś ważny by się porzygał i
              szybko podniesiono by ją conajmniej do 80.
              A przy skoczkach wariujacych z pasa na pas po to, by się spotkać przy zjeździe
              na trzech stojących pasach, to wolę tam jechać 70.

              "Z zawrotną prędkością 80 km/h pojedziesz na żoliborskim odcinku Wisłostrady i
              Trasie AK/Toruńskiej."

              Całkiem przyjemna prędkość, jak na miasto.
              Dla mnie może być.

              "Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego głupcy na zachodzie w tunelach stawiają
              100km/h, a drogi klasy Siekierkowskiej są autostradami z ograniczeniem do 130km/h."

              Bo głupcy na zachodzie stosuja się do znaków i jadą równo i przewidywalnie.
              Wtedy można jechać w kolumnie bezpiecznie powyżej setki.
              A przy polskich Nieśmiertelnych zaskakujacych innych atakami od strony słońca,
              bez swiateł (nawet w tunelach) ani kierunkowskazów, 80-ka wydaje się za szybka...

              "W Chorwacji w tunelu sw. Roka (6km długości, po jednym pasie w każdą stronę) co
              kilkaset metrów migają napisy "keep 80km/h, keep distance". Ani wolniej, ani
              szybciej - jechać równo 80km/h."

              A który Polak posłuchałby takiej rady w Polsce?

              Jeśli chcemy mieć jak na zachodzie, to sami jeździjmy jak ci na zachodzie.

              Ostatecznie jesteśmy na zachód od Ukrainy i Białorusi...


              Mejson
              --
              "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
              (Leonardo Da Vinci)
          • niknejm Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) 31.08.04, 15:39
            niki27 napisał:

            > Tak naprawdę, to zgadzam się z pierwszym postem całkowicie. Ale widzę jeszcze
            > jedno wytłumaczenie (być może bezsensowne): otóż samochody wyjeżdżające z
            > tunelu z dopuszczalną prędkością 100 km/h, z jednej strony wpadałaby na dość
            > ostry zakręt (jadąc w stronę Pd), a z drugiej strony - na skrzyżowanie ze
            > światłami (w stronę Pn). BYĆ MOŻE, ZDM umysłił sobie, że wówczas tam byłyby
            > wypadki.

            Tja... Światła są w odległości chyba z 300m od wyjazdu z tunelu. Ktoś musiałby
            jechać 300km/h, żeby nie zdążyć wyhamować. Albo hamować butem wystawionym przez
            otwarte drzwi. ;-)

            Poza tym nikt nie mówi o 100. Wystarczyłoby 80.

            Co do zakrętu - 80 da się go spokojnie pokonać, nawet na mokrym. Chyba, że jest
            gołoledź... ale wtedy i 50 to za dużo. Więc lepiej postawić ograniczenie do
            10km/h ;-)

            > Mam inne pytanie do Warszawiaków: jakie ograniczenie prędkości obowiązuje na
            > T.Łazienkowskiej? Bo ostatnio jak nią jechałem (od skrzyżowana z
            > Marsa/Płowiecką), to sunąłem specjalnie środkowym pasem i wypatrywałem znaków
            > ograniczenia. I NIE ZOBACZYŁEM ŻADNEGO, aż do zjazdu na ul. Niepodległości.
            > Co oznacza, że albo: 1) jestem ślepy i nie powinienem jeździć; 2) na TŁ
            > obowiązuje 50. 3) Jakiś żartowniś rąbnął znaki.

            Obowiązuje 50. Wiem, że to spowodowało zawalenie się Twojej wiary w ludzki
            intelekt, ale tak jest ;-)

            Pzdr
            Niknejm
      • klemens1 Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) 31.08.04, 15:22
        Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

        > Jakby ograniczenie bylo 80, to co niektorzy jechali by 120, a wtedy wypadki
        na
        > pewno by byly.

        A jak można jechać 90 a jest 50 to nikt nie patrzy na ograniczenia. Ponieważ co
        niektóre mają sens, dochodzi do wypadków.
        Dlatego kierowcy sobie dodają do ograniczenia (o ile w ogóle na nie patrzą) bo
        z reguły jest debilne. Gdyby było normalne, to większość jechałaby tyle ile na
        ograniczeniu, bo wiedzieliby, że przekroczenie tej prędkości jest NAPRAWDĘ
        niebezpieczne.

        --
        www.prawojazdy.com.pl/display.php?site=79#d1
        • niknejm Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) 31.08.04, 15:29
          klemens1 napisał:

          > Gdyby było normalne, to większość jechałaby tyle ile na
          > ograniczeniu, bo wiedzieliby, że przekroczenie tej prędkości jest NAPRAWDĘ
          > niebezpieczne.

          Niestety rozumujesz logicznie, jak normalny człowiek, nie jak 'fahofiec'.

          Pzdr
          Niknejm
          • klemens1 Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) 31.08.04, 16:24
            niknejm napisał:

            > klemens1 napisał:
            >
            > > Gdyby było normalne, to większość jechałaby tyle ile na
            > > ograniczeniu, bo wiedzieliby, że przekroczenie tej prędkości jest NAPRAWD
            > Ę
            > > niebezpieczne.
            >
            > Niestety rozumujesz logicznie, jak normalny człowiek, nie jak 'fahofiec'.

            Dlatego nie dołaczę do ich grona, gdyż odrzuciliby mnie na pierwszych rozmowach
            kwalifikacyjnych. Stwierdziliby: "bezpieczną prędkość dzieli się przez 2, a nie
            przez 1 i dopiero ustawia się ograniczenie, zaznaczyłeś złą odpowiedź - nie
            nadajesz się do tej pracy".

            --
            www.prawojazdy.com.pl/display.php?site=79#d1
    • Gość: aqqaqq Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) - oznakowanie IP: *.gazeta.pl 31.08.04, 21:05
      Niedawno przed tunelem postawiono elektroniczne znaki ograniczenia predkości.
      Drogie jest to, ale przydatne bo w normalnych krajach pokazuje dopuszczalną
      prędkość w zależności od warunków jazdy i podobno w odległej przyszłości w
      Warszawie tez ma tak to działać.

      Teraz zagadka dla forumowiczów: gdzie zgodnie z kodeksem drogowym następuje
      odwołanie prędkości wyświetlanej na tych znakach?
    • proceaupe Re: Tunel na Wisłostradzie (W-wa) 04.09.04, 17:41
      Tak troche z innej beczki, choc niezupelnie:)
      Nie wiem jak Wy, ale ja jadac tym tunelem mam wrazenie jakbym jechal na
      komputerowym symulatorze:) Byla kiedys taka gierka Lotus...
      --
      I, na Boga, strzeżcie się hiszpańskiej inkwizycji!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się