Dodaj do ulubionych

O/T - koszt kapitalisty

03.09.14, 09:47
Kilka dni temu kilku Marsjan próbowało przekonywać, że kapitalistów należy cisnąć, bo jak się nie ciśnie, to cały zysk i tak przeznaczą sobie.

Wczoraj - przy okazji zaniesienia faktur księgowej - wyszedł przypadkowo temat zatrudniania na "umowach śmieciowych", a konkretnie - kto na tym zyskuje.
Księgowa obsługuje kilka dużych firm i wie jak to wygląda.

Konkretnie: pracownik zarabia brutto X, pracodawca do tego dokłada swoje koszty pracy (tak, tak, brutto na PIT-cie to nie jest prawdziwe brutto). Przy przejściu na firmę obowiązuje reguła, że pracodawca płaci brutto (to mniejsze, z PIT-u) + VAT, ale najczęściej dopłaca jeszcze minimalny wymagany ZUS.

W efekcie pracownik z brutto PIT-owego odprowadza 18 lub 19% podatku - na etacie zarabia mniej o 29% z brutto. Więc pracownik zyskuje. Pracodawca również - nawet po doliczeniu opłat zusowskich, przy brutto 5000 (etat netto 3550), pracodawca wychodzi prawie na 0, przy wyższych zarobkach zaczyna zyskiwać.

Takie są fakty. Ale ideologia "po co zmniejszać obciążenia, pracownik i tak nie zyska" faktami się nie przejmuje.

Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 10:28
      zyskuje w tej chwili
      ale traci
      bo nie kumuluje środków na emeryturę
      nie buduje historii kredytowej
      bo nie ma komfort zatrudnienia

      Żeby tylko chodziło o wysokość wynagrodzenia..
      Chodzi o cały kodeks - czyli terminy wypowiedzenia, urlopy, zwolnienia lekarskie...
      Sam zatrudniam ludzi na śmieciówki
      ale wiem że to h...oza jest, robie tak tylko na początek póki człeka nie znam albo jak na chwilę potrzebuję kilka osób więcej, albo to student....
      Bez jaj - śmieciówka to syf -nie oszukuj się

      jeep
      --
      YCDSOYA
      • kontik_71 Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 10:52
        Smieciowka jest syfem gdy jest sposobem na zaoszczedzenie dla pracownika. Jesli pracownik rozumie, ze kiedys bedzie w wieku emerytalnym to z tego co zarobi odklada na przyszlosc i smieciowka przestaje byc taka zla.
      • bimota Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 11:00
        JAKA EMERYTURE ? BO NIE SWOJA... POZA TYM CHYBA NIE MA ZAKAZU SAMODZIELNEGO UBEZPIECZENIA.
        HISTORIE KREDYTOWA MA

        RESZTY NIE BEDE KOMENTOWAL, BO TO TAKIE SAME BAJANIE...

        NO DOBRA... KTO ZABRANIA WPISANIA W UMOWIE TEGO WSZYSTKIEGO ? SAM PISZESZ, ZE CHETNIE NA TAKICH WARUNKACH ZATRUDNISZ...
      • klemens1 Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 11:10
        jeepwdyzlu napisał:

        > zyskuje w tej chwili
        > ale traci
        > bo nie kumuluje środków na emeryturę

        G... prawda.
        Policz sobie, ile ZUS ci kradnie, a ile odda - O ILE dożyjesz wieku emerytalnego i O ILE będziesz miał lata płacenia składek. Ktoś policzył, że lepiej za składki kupować piwo, a butelki sprzedać w wieku 65 lat. Za butelki pożyjesz tyle, ile wynosi średnia. Piwo masz gratis.


        > nie buduje historii kredytowej

        G... prawda.
        Będąc na DG buduje się historię kredytową. Sam mam kredyt, kartę i co miesiąc bank dzwoni, czy aby nie chcę pożyczki.

        > bo nie ma komfort zatrudnienia

        Na etacie tak samo nie znasz dnia ani godziny. TAK SAMO.

        > Chodzi o cały kodeks - czyli terminy wypowiedzenia, urlopy, zwolnienia lekarski
        > e...

        Są urlopy i zwolnienia lekarskie. TAK SAMO jak na etacie.

        > Sam zatrudniam ludzi na śmieciówki
        > ale wiem że to h...oza jest

        A ja znam wielu, którzy z własnej woli na śmieciówki przeszli. To samo mówi księgowa - oni CHCĄ przejść na śmieciówki. Bo na emeryturę i tak nie liczą, a kilka tys. miesięcznie mają więcej.


        • jeepwdyzlu klemens po co zakładasz wątek? 03.09.14, 16:41
          G... prawda.

          G... prawda.

          G...prawda

          Lubisz lizanie się po fiutach?
          Nie przyjmujesz do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie?
          Nie po to GRZECZNIE zabieram głos w komentarzach - żebyś mnie bez sensu obrażał...
          Mały 3 centymetrowy wacek nie daje ci spokoju, prawda?
          Współczuję...
          eot
          jeep
          --
          YCDSOYA
          • klemens1 Re: klemens po co zakładasz wątek? 04.09.14, 14:20
            jeepwdyzlu napisał:

            > G... prawda.
            >
            > G... prawda.
            >
            > G...prawda
            >
            > Lubisz lizanie się po fiutach?

            G...prawda

            > Nie przyjmujesz do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie?

            "Człowiek na działalności nie ma historii kredytowej" - czy ty w ogóle sobie uświadamiasz, co ty pierdzielisz?
            Nawet nie odróżniasz gadania głupot o rzeczywistości od posiadania własnego zdania.

            > Mały 3 centymetrowy wacek nie daje ci spokoju, prawda?
            > Współczuję...

            Nie mierz wszystkich swoją miarą. Solidarności w swoich problemach szukaj na innym forum. Tam możesz dawać i odbierać współczucie.
      • do.ki Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 11:28
        Jezeli smieciowka to syf, to jak nazwac ten panstwowy socjal, ktory jest drogi, a jakby go wcale nie bylo? Syf do szescianu?

        Jeep, bzdurzysz. Ale moze ja jestem nieobiektywny, bo nigdy nie pracowalem na "prawdziwym etacie". I uwazam, ze tak wlasnie jest dobrze. Czlowiek uczy sie odpowiedzialnosci, albo ginie.
        --
        "Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere." Albert Einstein
        • jamesonwhiskey Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 12:33
          > prawdziwym etacie". I uwazam, ze tak wlasnie jest dobrze. Czlowiek uczy sie odp
          > owiedzialnosci, albo ginie.


          pie...sz jak zawsze
          na zachodzie smieciowka czyli kontrakt to mniej wiecej 200-500 euro na dzien
          bez wnikania w szczegoly za co komu tak to wyglada
          z tego przezyjesz pojedziesz na majorke jak i na emeryture tez sobie dolozysz
          czesto to co odkladasz jest wolne od podatku wiec wrecz glupi by nie odkladal
          w wypadku polskim te 3- 5 tysioaczkow na miesiac netto
          czyli 700-1200 euro ale MIESIECNZIE nie wyglada juz tak fajnie
          wiesz dobrze grzac dupe na zachodzie i brac 50 euro od lebka i sie madrzyc jaki to ja jestem ku... fajny i albo jestes taki fajny jak ja albo giniesz
          • only_the_godfather Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 12:41
            Chciałbym zauważyć że w Polsce wielu ludzi na śmiecówkach zwyczajnie robi to samo co na etacie z taką sama kasę albo jeszcze mniejszą. Klemens tutaj chyba myli np. samo zatrudnienie czyli prowadzę DG i i pracę dla jakiejś firmy (u mnie w branży tak się zdarzało że kierowcy zakładali DG i brali w ajencję od firmy autobus/ciężarówkę i konkretne trasy)z powszechnie stosowanymi umowami zlecenie o dzieło itd.
          • kontik_71 Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 12:43
            Ty piszesz o "smieciowkach" tzw freelancerow czyli specjalistow w swojej dziedzinie, tak my potrafimy zarabiac kilkaset Euro dziennie. Np dzien prowadzenia szkolen IT to ok 700 -1000 Euro dziennie.Tyle, ze to nie sa zadne smieciowki to nie jest cos co ma zastapic umowe o prace. Freenalcer w Polsce taz potrafi zarobic duze pieniadze o ile jest oczywiscie specjalista przez duze S
            Smieciowki na zachodze sa taka samo marne jak w Polsce (biorac pod uwage rozniece w kosztach zycia) i tez maja za zadanie potanienie zatrudnienia tanich pracownikow lub takich, ktorzy dopiero wchodza na rynek i maja zerowe doswiadczenie.
            • jamesonwhiskey Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 12:56

              > Ty piszesz o "smieciowkach" tzw freelancerow czyli specjalistow

              pisze o kntraktach , nie jednodniowym wybryku , tylko kilkumiesiecznym zatrudnieniu w jednym miejscu czasem sie to w lata przeciaga
              placa dniowke za robote i tyle

              > Smieciowki na zachodze sa taka samo marne jak w Polsce

              faktycznie zapomnialem o pracownikach agencyjnych
              ale walenia w rogi zaloz dzialanosc bedziesz robil nadal to samo to sie raczej nie zdaza
              • kontik_71 Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 13:12
                Ale piszesz o zarobkach wolnych strzelcow, ktorzy sa na tyle unikalni na rynku, ze oplaca im sie placic duzo wieksze pieniadze nawet jesli kontrakt tra latami. To nie sa smiecowki a to dlatego, ze taki freelancer zwyczajnie sie nie zgodzi na stale zatrudnienie.
                Ja tak pracuje od ok 5 lat.. najpierw jako freelancer, potem wlasna dzialanosc i dodatkowi klienci, dodatkowe osoby, pracujace pod moim szyldem..

                Problem ze smieciowkami jest taki, ze znakomita wiekszosc to nie sa specjalisci a tani pracownicy, ktorzy maja byc jeszcze tansi..

                Jak to sie nie zdaza, ze na zachodzie pracownik odchodzi na samozatrudnienie? Zdaza sie i to czesciej niz myslisz. Od dobrych 10-15 lat jest to calkiem spora czesc rynku i smieciowki oraz samozatrudnienie nie sa polskim wynalazkiem, to przyszlo z zachodu.
                • jureek Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 18:43
                  kontik_71 napisał:

                  > Jak to sie nie zdaza, ze na zachodzie pracownik odchodzi na samozatrudnienie? Z
                  > daza sie i to czesciej niz myslisz. Od dobrych 10-15 lat jest to calkiem spora
                  > czesc rynku i smieciowki oraz samozatrudnienie nie sa polskim wynalazkiem, to p
                  > rzyszlo z zachodu.

                  W Niemczech tzw. pozorna działalność gospodarcza (Scheinselbstständigkeit) jest ostro ścigana przez państwo. Niedawno na forum dziwił się jeden taki, co przyjechał z Polski i myślał, że zadziała to tak samo jak w Polsce, czyli zamiast zatrudniać się na etat, założy działalność i będzie robił to samo, co na etacie, ale na zasadzie samodzielnego przedsiębiorcy. Przy pierwszej kontroli wyszło, że jego samodzielność jest pozorna, bo ma tylko jednego zleceniodawcę.

                  • kontik_71 Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 19:13
                    W to uwierze natychmiast. W NIemczech nadal jest bardzo wiele przepisow ochronnych dla wszelkich grup zawodowych, itp.. Ale to juz jest raczej wyjatek w skali swiatowej a nei regula i predzej czy pozniej Niemcy beda musieli poluzowac przepisy.
                    • jureek Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 19:29
                      kontik_71 napisał:

                      > W to uwierze natychmiast. W NIemczech nadal jest bardzo wiele przepisow ochronn
                      > ych dla wszelkich grup zawodowych, itp..

                      Tu akurat nie chodzi o ochronę jakiejś grupy, tylko o zwyczajny, zdrowy rozsądek. Jeżeli ktoś wykonuje taką samą pracę, jak inni pracownicy jakiejś firmy, przychodzi do niej w takich samych godzinach, to jest po prostu pracownikiem, a nie żadnym samodzielnym przedsiębiorcą. Kasjerka w supermarkecie ma niby być samodzielnym przedsiębiorcą - przecież to zwykłe granie w ch..ja, w celu obejścia przepisów prawa pracy. Są państwa, które pozwalają cwaniakom grać sobie na nosie, ale są też państwa, które się szanują i na takie cwaniactwo nie pozwalają.
                • tomek854 Re: O/T - koszt kapitalisty 05.09.14, 22:12
                  > Jak to sie nie zdaza, ze na zachodzie pracownik odchodzi na samozatrudnienie? Z
                  > daza sie i to czesciej niz myslisz. Od dobrych 10-15 lat jest to calkiem spora
                  > czesc rynku i smieciowki oraz samozatrudnienie nie sa polskim wynalazkiem, to p
                  > rzyszlo z zachodu.

                  Oczywiscie. Mieszkam 8 lat w Szkocji i obserwuję sobie jak przez te lata przewaliła się fala likwidacji etatu i zmuszania ludzi do przejścia na śmieciówki.

                  Niedawno przeszła na taki system konkurencja firmy w ktorej pracuję. Nawet mi proponowali przejście do nich kusząc wyższymi zarobkami. Ale dziękuję, postoję, wolę sobie być u siebie jako pracownik. A to dlatego, że (branża transportowa) to wcale nie chodzi o zarobki tylko o przerzucenie ryzyka biznesowego z firmy na pracownika.

                  Nasz kierowca na przykład ma za zadanie przewieźć towar z punktu a do punktu b i w miarę możliwości zrobić to na czas. Jeśli jest korek, kierowca stoi i zarabia - bo to nie jego wina, że jest korek, za to to on musi dłużej czasu spędzić w pracy.

                  Przedsiębiorca podejmuje się przewiezienia z punktu A do punktu B i zleceniodawcy nie obchodzi, że jest korek. Czyli w najlepszym wypadku samozatrudniony stoi w korku za darmo, w najgorszym będzie jeszcze płacił karę za niewykonanie usługi na czas.

                  Dla firmy - czysty zysk. Tak by musiała brać odpowiedzialnosć za spóźnienia i jeszcze kontrolować, czy to jej kierowca nie robi ją w człona jeżdżąc na dziwki w godzinach pracy. Tak zleca samozatrudnionemu i ma z głowy.

                  Kolejny przykład: osoba samozatrudniona nie ma żadnego parasola ochronnego: jeśli jest chora to ona musi zadbać o zapewnienie zastępstwa. Pracownik dzwoni, że jest chory i dostarcza potem zwolnienie a to problem firmy żeby obskoczyć wszystkie zlecenia - czy to wynajmując czasowego pracownika z agencji czy też dzieląc pracę chorego pomiędzy innych pracowników.

                  To jest prawdziwa plaga np. w branży kurierów dostarczających paczki do domu. Mają oni płacone jakieś grosze od paczki dostarczonej. Za niedostarczoną paczkę płacą umowę tej kwoty albo wcale. W tej sytuacji jeśli np. klienta nie ma w domu to samozatrudniony kurier nie dość że jechał tam za darmo, to jeszcze zużył na to paliwo - za które płaci, jako "niezależny" przedsiębiorca z własnej kieszeni.

                  Był nawet o tym niedawno duży materiał w którymś z większych dzienników w UK - okazało się, że znaczny procent samozatrudnionych kurierów zarabia znacznie poniżej tego, co zarabialiby pracując za minimalną dopuszczoną prawem stawkę jako przedsiębiorcy.

                  Samozatrudnienie to jest dobra forma dla mnie np. jeśli jestem tłumaczem - mam sobie swoją firmę, jak się klient pojawi to biorę zlecenie albo nie, sam umawiam się na stawkę i tak dalej. Ale w takiej formie to jest zwyczajny wyzysk i przerzucanie ryzyka biznesowego na samozatrudnionego podwykonawcę w zamian za ochłapy z tego, co firma zaoszczędza na tym, że nie musi brać ludzi na etat.

                  --
                  Z drugiej jednak strony...
                  ==========================
                  ZOSTAŁO JESZCZE 78% KOMENTARZA. LUBISZ DOBRE KOMENTATORSTWO? WYKUP ABONAMENT, TERAZ W OKAZYJNYCH CENACH!!!
        • kontik_71 Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 12:50
          Do.ki, ciekawe czy tak latwo by Ci przyszlo wolanie "gin" gdyby to chgodzilo o Ciebie lub Twoich bliskich ? Pewnie mi odpowiesz, ze oczywiscie, ale wiekszosc z nas na tym forum ma juz swoje lata i wie, ze to tylko takie bzdurne prezenie miesni, ktore ma sie nijak do rzeczywistosci i gdy nagle przychodzi "ginac" to zaczyna sie placz i zgrzytanie zebami.
          • do.ki Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 12:57
            Kontik, niewykluczone, ze jestem starszy od Ciebie. To raz. Po drugie, jak nawet pracowalem na poczatku na prawdziwej smieciowce, za niespelna €1000 miesiecznie brutto. Wiec mnie nie ucz (to do @jamesonwhiskey).
            Ale dobrze, krytykanci, jakie w takim razie widzicie rozwiazanie dla plagi emerytow, ktora dotyka spoleczenstwa zachodnie juz teraz? Bo to jest plaga. Czlowiek od zarania gatunku zwalczal naturalnych wrogow, od bakterii po lwy. I zostal sam ze soba. I jest sam sobie wrogiem.
            W Holandii debatuje sie nad cena roku ludzkiego zycia. Tej debaty i w Polsce sie nie uniknie.

            --
            "Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere." Albert Einstein
              • do.ki Re: O/T - koszt kapitalisty 05.09.14, 07:20
                jamesonwhiskey napisał:

                > prawdziwej smieciowce, za niespelna €1000 miesiecznie brutto.
                >
                > bo sie zaraz poplacze
                > widzisz dla ciebie to co bylo smieciowka na start w polsce jest trudno dostepny
                > m celem

                Jak nie wiesz, to nie gadaj. €1000 miesięcznie BRUTTO w kraju, gdzie nawed od takiego dochodu musisz oddać 1/3 na socjal i podatek dochodowy, a przy tym skromny dach nad głową kosztuje €300, to z czystym sumieniem mogę nazwać śmieciowym wynagrodzeniem.
                Co i raz ktoś w Polsce używa niesłusznego argumentu, że pensje niskie, a ceny jak na zachodzie. No to pomyśl o sytuacji odwrotnej: że musisz naprawdę płacić te ceny.
                Aha, i nie mówimy o robocie 9-5, tylko 100 godzin tygodniowo i więcej.

                Na szczęście resztkę kasy włożyłem w adwokata. :-) I adwokat wygrał. :-)
                --
                "Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere." Albert Einstein
            • tbernard Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 13:10
              Czyżby były tu jakieś sugestie rozważenia kosztów eksploatacyjnych ewentualnych komór gazowych i porównania do kosztów jakie generują ci co śmieli dożyć wieku emerytalnego, w celu wybrania wariantu minimalizującego owe koszty?
              W przypadku Holandii sprawa wydaje się do rozwiązania metodami bardziej humanitarnymi. Oni lubią rowery. To posadzić takiego emeryta na rower z generatorem i niech generuje tyle prądu aby po bieżących stawkach zwróciły się koszty jego życia. Jak za mało wyprodukuje, to rzecz jasna racje żywnościowe (lub emeryturę) obniżyć leniowi.
            • kontik_71 Re: O/T - koszt kapitalisty 03.09.14, 13:20
              @do.ki

              Trzy lata w naszym wieku nie robia wiekszej roznicy. :)

              A co do tego jak bedzie wygladala przyszlosc.. z cala pewnoscia inaczej niz teraz i bedzie potrzeba wielu zmian. Jednak znich jest przesuniecie wieku emerytalnego, druga bedzie dopuszczenie jeszcze wiekszej ilosci emigrantow na rynek pracy, itd, itp.. To wszystko nie znaczy jednak, ze mamy wprawdzac w Europie dziki kapitalizm, taki czarno - bialy - zyj na wysokim poziomie lub zryj smieci. Na to nigdy nie bedzie przyzwolenia i gdyby chciano to wprowadzic to bedzie to tylko pozywka dla wszelkiej masci populistow, ktorzy tylko wszystkim zaszkodza i bedzie jeszcze wiekszy bajzel. NIe kazdy czlowiek ma na tyle rozumu i inteligencji aby o siebie zadbac w okresie kilkudziesieciu lat. Niektorych trzeba zmuszac do dbania o przyszlosc a innym trzeb niestety dac dosc bo inaczej umra z glodu.

              Problem w Polsce to spora ilosc emerytow z PRLu, ktorych trzeba finansowac z dzisiejszych dochodow oraz wlasnie skutki populizmu, czyli jakies chore wyjatki od zasady i zwiazane z tym rozdawnictwo.
            • bunkum Re: O/T - koszt kapitalisty 06.09.14, 00:18
              > Ale dobrze, krytykanci, jakie w takim razie widzicie rozwiazanie dla plagi emer
              > ytow, ktora dotyka spoleczenstwa zachodnie juz teraz? Bo to jest plaga.

              Zajeeeebac wszystkich skoorwysynow emerytow!
              Doki nie pobiera jeszcze, ale coraz mniej doklada netto, wiec nie ma co czekac i do wapna z takim gownem jak doki. Wlasciwie to najlepiej rznie sie z pieniedzy tych do 38-ego roku zycia*, wiec nalezy tych wszyskich od 39 w gore tez do wapna.

              *) Statystyka mowi, ze ci do 38 roku zycia nawet nie wiedza, ze sa rznieci.
    • samspade Na umowach śmieciowych zyskuje pracodawca. 03.09.14, 14:00
      Po to są śmieciówki. Nie po to żeby zyskiwał pracownik. Bo on nie zyskuje. Zobacz kto jest zatrudniony na śmieciówkach. Oprócz dorabiających sobie studentów są to wyłącznie osoby, zmuszone od tego sytuacją gospodarczą. Bardzo często zatrudnione przez agencje pracy. Tak naprawdę często są zatrudniane w sposób nie do końca legalny a właściwie niezgodnie z prawem. Ale nasze państwo nie potrafi sobie z tym poradzić.
          • klemens1 Re: Na umowach śmieciowych zyskuje pracodawca. 03.09.14, 15:11
            jamesonwhiskey napisał:

            > > ęgowa zna, pracownik na śmieciówce zyskuje. Co więcej, sam chce na nią pr
            > zejść.
            >
            > ano taki widzisz turbo kapitalizm
            > chociaz u mnie gdzie akurat teraz pracuje
            > jest zupelnie cos inego
            > wszyscy kontraktowacy po zaproponowaniu przechodza na umowe o prace
            > i mniej zarabiaja
            > gupki nie ?

            Nie znam szczegółów, więc nie odpowiem. Znam przypadki, gdzie po kontroli ludzie masowe poprzechodzili na etat i zaczęli zarabiać mniej. Gupki?
            • samspade Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 03.09.14, 15:22
              I wykonują tą samą pracę, którą często wykonywali w tym samym miejscu. Za nie większe pieniądze. Tyle że przez agencję pracy.
              Dobrze wiem o jakich osobach piszę. Bo tylko tych osób dotyczą umowy śmieciowe.
              Wszyscy doskonale wiedzą jak to działa. Osoby na śmieciówkach nie maja opłacanego zus. Nie są chronione prawem pracy. I często nie są traktowani jak ludzie.
              • klemens1 Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 03.09.14, 15:45
                samspade napisał:

                > I wykonują tą samą pracę, którą często wykonywali w tym samym miejscu. Za nie w
                > iększe pieniądze. Tyle że przez agencję pracy.

                A nie zastanowiło cię, dlaczego pracodawca używa jako pośrednika agencji? Przecież mógłby płacić tyle samo pracownikowi co agencja i oszczędzić na jej pośrednictwie. A to koszt większy niż koszt etatu.
                      • klemens1 Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 04.09.14, 10:05
                        samspade napisał:

                        > Czyli zgadzamy sie co do obchodzenia prawa wyzysku ludzi i braku reakcji panstw
                        > a.

                        Generalnie tak, ale w szczegółach chyba jednak się różnimy.
                        Dla mnie to państwo wyzyskuje ludzi a ludzie to obchodzą.
                        Państwo wmusza nierealne przepisy kodeksu pracy, więc pracodawcy też to obchodzą.
                        Podobnie z przerośniętymi przepisami BHP czy oznakowaniem dróg. Tam, gdzie państwo za bardzo stara się coś wysterować, w najlepszym przypadku jest zlewane, w najgorszym - rodzą się patologie.
                          • klemens1 Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 04.09.14, 14:27
                            samspade napisał:

                            > Jezeli chodzi o smieciowki uwazam ze to nie panstwo wyzyskuje.

                            40% kosztów wynagrodzenia to nie wyzysk? Przy niskiej pensji oczywiście - przy wyższej (czyli lekko ponad połowę średniego wynagrodzenia niemieckiego) - koszty są już wyższe.

                            Rozbuchane przywileje, pozwalające pracownikowi chorować na koszt pracodawcy to co to jest?

                            A najlepiej wyszło z okresem przedemerytalnym - takich ludzi w wyniku ich przywilejów po prostu się wywala zanim zdążą je nabyć.

                            > Co do nadmiernego, nieczytelnego prawa opodatkowania i rodzacych sie w zwiazku
                            > z tym patologiami raczej mamy podobne zdanie.

                            Nadmiernego? Pod jakim względem? Objętości zapisów czy procentach haraczu?

                              • klemens1 Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 04.09.14, 15:50
                                samspade napisał:

                                > W przypadku śmieciówek to nie państwo wyzyskuje.

                                W przypadku śmieciówek państwo NIE wyzyskuje.
                                Generalnie - jakim prawem twierdzisz, że każda śmieciówka to wyzysk? Bo w rzeczywistości niektórzy sobie za śmieciówki domy kupują.

                                > I rzeczywiście choroba jest rozbuchanym przywilejem, urlop pewnie też.

                                Choroba na koszt pracodawcy - tak. Po to się płaci składki chorobowe, żeby od pierwszego dnia choroby z nich korzystać.
                                O urlopie nic nie pisałem, więc nie wciskaj nie idiotyzmów.

                                > Zresztą to i tak nieważne. Bo kasjerka
                                > sprzątaczka czy ochroniarz nie musi sobie tym zaprzątać głowy. Podobnie jak pr
                                > zyszłą emeryturą.

                                Za to płacący emerytalne będą mieli sobie czym zaprzątać głowę - to pewne.
                                  • klemens1 Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 05.09.14, 14:01
                                    samspade napisał:

                                    > klemens1 napisał:
                                    >
                                    > > Generalnie - jakim prawem twierdzisz, że każda śmieciówka to wyzysk?
                                    >
                                    > Bo tak jest.

                                    Łżesz.

                                    > > Bo w rzeczywistości niektórzy sobie za śmieciówki domy kupują.
                                    >
                                    > Ale nie ci pracujący na tych śmieciówkach.

                                    Właśnie ci pracujący. Kupują też samochody, wyjeżdżają za granicę na wakacje i żyją na dosyć wysokim poziomie.

                                    Twój problem polega na tym, że masz jeden bit (problem dosyć powszechny).
                                    Widzisz tylko dwie możliwości - albo wszyscy są na śmieciówkach wyzyskiwani, albo nikt.
                                    • samspade Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 05.09.14, 14:57
                                      klemens1 napisał:

                                      > > klemens1 napisał:
                                      > Łżesz.

                                      Jako że sprowadzasz dyskusję do swojego poziomu, będzie to ostatni wpis w tym wątku.
                                      Kto pracujący przez agencje i zarabiający 1200-1500 kupuje te domy samochody czy wyjeżdża na zagraniczne wakacje? A takie są zarobki przytłaczającej większości osób na śmieciówkach. Praca bez ochrony kodeksu pracy bez składek na emeryturę itp.
                                      • klemens1 Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 05.09.14, 15:35
                                        > Kto pracujący przez agencje i zarabiający 1200-1500 kupuje te domy samochody cz
                                        > y wyjeżdża na zagraniczne wakacje?

                                        Nie - ktoś pracujący na umowę o dzieło.
                                        Wg ciebie żadna śmieciówka na to nie pozwala, co jest - delikatnie mówiąc - mijaniem się z prawdą, a mniej delikatnie - łgarstwem i to bezczelnym.
                            • galtomone Pracownik zawsze bedzie chorowac na koszt pracodaw 05.09.14, 09:52
                              klemens1 napisał:

                              > Rozbuchane przywileje, pozwalające pracownikowi chorować na koszt pracodawcy to
                              > co to jest?

                              A jak sobie to inaczej wyobrazasz?

                              Co za roznica kto za to placi?

                              Teoretycznie!!!!!
                              Albo pracodawca daaje pracownikowi mniej kasy i oplaca ubezpieczania, itd... tak by pracownik mogl sie za darmo leczyc i placi mu w czasie chorobowego...

                              Albo...

                              Daje mu na tyle wysoka pensje, by pracownik mogl sobie wszystko oplacic sam i miec na tyle oszczednosci, by w razie choroby moc sie utrzymac.

                              Tak czy siak musi za to zaplacic pracodawca.

                              W naszych warukach wiekoszosci marzy sie by sprzatczce czy kasjerce placic grosze, zatrudnic ja oficjalnie na 1/4 czy 1/2 etatu, kazac pracowac caly wymiar godzin a nwet wiecej.
                              Nie placic tego wszytkiego a jak jest chora to nie plaic tym bardziej.

                              Przyklad z mojego podworka.
                              Wspolnota mieszkaniowa zatrudnia ochrone. Tzn. zatrudnia firme (jednego Pana), ktory zatrudnia ludzi.
                              Ludzie zarabiaja ok. 3,5 zl/h, pracuja w kiepskich warunkach, wnbrw pozorom maja sporo obowiazkow. Pomimo iz umowa miedzy Panem Pracodawca i wspolnota jest na kilka lat on tych samych pracownikow zatrudnia (od 2 lat) na umowy/zlecenia trwajace 1 miesiac.

                              I to jest OK? I jak ma pracownik ktory zarabia 42 zl dziennie chorowac na wlasny koszt?
                              I co... uwazasz, ze ten sympatyczny Pan, jak teraz (zgodnie z tym co twierdziles w innym watku) nie bedzie musial placic nic od tych pracownikow da im wszystkim podwyzki?

                              Niby dlaczego podwyzek ma im dac skoro nie chce podpisac umowy na dluzej niz miesiac, pomiomo, ze te same Panie pracuja juz jakies 2 lata... dzien w dzien...

                              --
                              Pozdrawiam,
                              G.
                              SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                              • klemens1 Re: Pracownik zawsze bedzie chorowac na koszt pra 05.09.14, 14:05
                                galtomone napisał:

                                > klemens1 napisał:
                                >
                                > > Rozbuchane przywileje, pozwalające pracownikowi chorować na koszt pracoda wcy to
                                > > co to jest?
                                >
                                > A jak sobie to inaczej wyobrazasz?

                                Płacić ma ubezpieczyciel.
                                Jak pracownik rozwali samochód, to AC wypłaca mu pracodawca?

                                Dlatego pracodawcy nie chcą przyjmować na etat - bo wtedy pracownik może łatwo kombinować, a za wszystko płaci właśnie pracodawca. Stąd agencje, czasowe zatrudnienia i niepewność. A wystarczyłoby usunąć patologie etatu.

                                • galtomone Re: Pracownik zawsze bedzie chorowac na koszt pra 05.09.14, 14:38
                                  klemens1 napisał:

                                  > galtomone napisał:
                                  >
                                  > > klemens1 napisał:
                                  > >
                                  > > > Rozbuchane przywileje, pozwalające pracownikowi chorować na koszt p
                                  > racoda wcy to
                                  > > > co to jest?
                                  > >
                                  > > A jak sobie to inaczej wyobrazasz?
                                  >
                                  > Płacić ma ubezpieczyciel.

                                  A za ubezpieczyciela placi?

                                  Poza tym uknnelo ci najwazniejsze.
                                  Nie ma znaczenia czy placi ubezpieczyciel czy ZUS. To temat na inna dyskusje. Skladke za pracownika (czy do uebzpieczalni czy ZUS) i tak placi pracodawca.
                                  Wrecz (jak pisalem) lepiej zeby mial taki obowiazek, bo to nie jest kasa na przejedzenie.

                                  > Jak pracownik rozwali samochód, to AC wypłaca mu pracodawca?

                                  ?????
                                  A co do ma do rzeczy. Skladne na to AC placi pracodawca. A jak nie to i tak musi zaplacic wiecej pracownikowi (przynajmniej powieien) by na ta skladke starczylo.

                                  Nie zrozumiales co napisalem. I stad bredzisz o AC.

                                  > Dlatego pracodawcy nie chcą przyjmować na etat - bo wtedy pracownik może łatwo
                                  > kombinować, a za wszystko płaci właśnie pracodawca. Stąd agencje, czasowe zatru
                                  > dnienia i niepewność. A wystarczyłoby usunąć patologie etatu.

                                  ???? Tzn jaka patologie ????

                                  Chcesz powiedziec ze jak jestem chory to pracodawca nie musi placic... OK... a ja jak na chwile znajde lepsza fuche to nie musze przychodzic do roboty - w koncu placisz tylko dniowki - powiem ze bylem chory i spadaj - sie za wlasna kase leczylem to co cie to obchodzi!!!! A przez kilka dni sam sobie mozesz zamiatac hale czy robic to co robil praconik.

                                  To dziala w obie strony.
                                  --
                                  Pozdrawiam,
                                  G.
                                  SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                  • klemens1 Re: Pracownik zawsze bedzie chorowac na koszt pra 05.09.14, 15:30
                                    galtomone napisał:

                                    > > > > Rozbuchane przywileje, pozwalające pracownikowi chorować na koszt pracodawcy to
                                    > > > > co to jest?
                                    > > >
                                    > > > A jak sobie to inaczej wyobrazasz?
                                    > >
                                    > > Płacić ma ubezpieczyciel.
                                    >
                                    > A za ubezpieczyciela placi?

                                    Ten co teraz, Marsjaninie - pracodawca. Tylko że mimo opłaconej składki, to pracodawca płaci pracownikowi za to, że choruje.
                                    Dlatego nie pojąłeś analogii z AC.
                                    Żebyś twoja bystrość choć w połowie dorównywała twojemu mniemaniu o sobie ...

                                    > Chcesz powiedziec ze jak jestem chory to pracodawca nie musi placic... OK... a
                                    > ja jak na chwile znajde lepsza fuche to nie musze przychodzic do roboty - w kon
                                    > cu placisz tylko dniowki - powiem ze bylem chory i spadaj - sie za wlasna kase
                                    > leczylem to co cie to obchodzi!!!! A przez kilka dni sam sobie mozesz zamiatac
                                    > hale czy robic to co robil praconik.

                                    Przecież teraz jest tak samo, tylko że pracodawca musi płacić składki.
                                    Kiedy ty na ziemię zejdziesz?

                                    • galtomone Re: Pracownik zawsze bedzie chorowac na koszt pra 05.09.14, 16:53
                                      klemens1 napisał:

                                      > > Chcesz powiedziec ze jak jestem chory to pracodawca nie musi placic... OK
                                      > ... a
                                      > > ja jak na chwile znajde lepsza fuche to nie musze przychodzic do roboty -
                                      > w kon
                                      > > cu placisz tylko dniowki - powiem ze bylem chory i spadaj - sie za wlasna
                                      > kase
                                      > > leczylem to co cie to obchodzi!!!! A przez kilka dni sam sobie mozesz zam
                                      > iatac
                                      > > hale czy robic to co robil praconik.
                                      >
                                      > Przecież teraz jest tak samo, tylko że pracodawca musi płacić składki.
                                      > Kiedy ty na ziemię zejdziesz?

                                      Jasne, I dlatego ja choruje srednio 4 dni w tygodniu (sarkazm!), za to Pani ktora pracuje przy ochronie mojego budynku tak bardzo lubi swoja prace za 3,5h, ze majac 40 st goraczki I zapalenie ucha tez dyzurowala. Bo wiesz co by sie stalo gdyby nie przyszla...? - pytanie retoryczne.


                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      G.
                                      SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                      • klemens1 Re: Pracownik zawsze bedzie chorowac na koszt pra 05.09.14, 17:22
                                        galtomone napisał:

                                        > > Przecież teraz jest tak samo, tylko że pracodawca musi płacić składki.
                                        > > Kiedy ty na ziemię zejdziesz?
                                        >
                                        > Jasne, I dlatego ja choruje srednio 4 dni w tygodniu (sarkazm!), za to Pani kto
                                        > ra pracuje przy ochronie mojego budynku tak bardzo lubi swoja prace za 3,5h, ze
                                        > majac 40 st goraczki I zapalenie ucha tez dyzurowala. Bo wiesz co by sie stalo
                                        > gdyby nie przyszla...? - pytanie retoryczne.

                                        A co mnie obchodzi co ty robisz?
                                        Jak ktoś chce, to może robić lewiznę udając chorobę i płaci za to pracodawca (i składki i pensję 30-go dnia choroby chyba).
                                        Więc po co wyskakujesz z argumentami, że idziesz na lewiznę i niech ci nie płaci dniówki? Pytanie retoryczne - po prostu nie masz pojęcia o czym piszesz.


              • kontik_71 Re: Pisał coś o DG-owcach 03.09.14, 15:31
                Dokladnie.. w wiekszosci takich dyskusji miesza sie rozne pojecia i rozne formy prawne.

                Ja uwazam, ze smieciowka jest jednak lepszym wyjsciem niz bezrobocie. Ze smieciowki mozna wyjsc przy odrobinie checi i elastycznosci, z bezrobocia, tym bardziej dlugotrwalego, wyjsc jest trudno.
                • samspade Re: Pisał coś o DG-owcach 03.09.14, 15:40
                  A ile z tych osób było by na bezrobotnym? Wydaje mi się że bardzo wielu przedsiębiorców wykorzystuje sytuację i zatrudnia tych ludzi przez w taki sposób. Odpada im wiele kłopotów.
                  Gdyby nie mieli takiej łatwej drogi musieli by zatrudniać na umowę o pracę.
                  Część osób była by na bezrobotnym. Pytanie tylko jak duża część.
                  • kontik_71 Re: Pisał coś o DG-owcach 03.09.14, 15:54
                    I tu jest blad w mysleniu.. przedsiebiorcy wcale nie musieliby ich zatrudnic. Duze firmy moga spokojnie zwinac manatki i sie wyprowadzic tam gdzie bedzie taniej i latwiej a male firemki "zatrudnia" na czarno lub przykreca srube tym, ktorzy tam pracuja lub zwyczajnie zbankrutuja..
                    • samspade Re: Pisał coś o DG-owcach 03.09.14, 18:09
                      a gdzie jest to miejsce gdzie jest łatwiej i taniej?
                      I skoro jest tak tanio i łatwo czemu od razu nie zbudowano tam fabryki biur sklepów?
                      duże dzieci importowaly by pracowników z miejsce gdzie jest łatwiej i taniej?
          • klemens1 Re: A ile księgowa obsługuje agencji pracy? 03.09.14, 15:44
            samspade napisał:

            > Tam ludzie poszli z własnej woli? Sami odeszli z firmy i teraz pracują na rzecz
            > tego samego pracodawcy przez Agencję?

            Nie znam osobiście takich przypadków oprócz jednego - fizyczny pracownik na budowie zmienił umowę-zlecenie na umowę o dzieło. Zaczął zarabiać więcej do ręki przy tym samym brutto.
              • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 03.09.14, 16:37
                samspade napisał:

                > Jak już napisałem w innym miejscu pisałeś najprawdopodobniej o samozatrudnieniu
                > .
                > To jednak nie to samo.

                Jak zwał tak zwał. Na umowie o dzieło też dużo ludzi swego czasu pracowało - i to z własnego wyboru.
                Firma miała 2 osobowości - w jednej byli zatrudnieni na etat za minimum, w drugiej o dzieło za dużo większe pieniądze (do ręki). Oczywiście - jeżeli ktoś chciał - mógł być na całość na etat, ale te kilka tysięcy ładowane w ZUS nie każdemu się uśmiechało.

                      • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 04.09.14, 15:08
                        samspade napisał:

                        > Oprocz wysokosci dochodu, zatrudnienia przez agencje, braku skladek zus w sumie
                        > niewiele.

                        Jaka jest więc różnica w dochodzie na śmieciówce i na DG?

                        Dlaczego niby nie można być zatrudnionym przez pośrednika prowadząc DG? (pytanie retoryczne, bo sam tak kiedyś byłem zatrudniony)

                        Czy aby na pewno od śmieciówek nie płaci się ZUS-u?

                        • samspade Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 04.09.14, 15:23
                          W naszych realiach na śmieciówkach pracuje się wyłącznie za niskie pieniądze. Wyłącznie przez ludzi do tego zmuszanych. Wiadomo kto jest zatrudniony na tych umowach. Ile zarabiają? To zależy 1200 - 1500. Jak wygląda zatrudnienie przez agencję też wiadomo. Wiadomo też jak naginane są przepisy.
                          A jakie opłaca się składki od umowy o dzieło? I nie mówimy o przypadku kiedy wykonuje się pracę na rzecz pracodawcy własnego pracodawcy.
                          • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 04.09.14, 15:46
                            samspade napisał:

                            > W naszych realiach na śmieciówkach pracuje się wyłącznie za niskie pieniądze.

                            A na DG nie?

                            > Wyłącznie przez ludzi do tego zmuszanych.

                            W przypadku DG nie?

                            > A jakie opłaca się składki od umowy o dzieło? I nie mówimy o przypadku kiedy wy
                            > konuje się pracę na rzecz pracodawcy własnego pracodawcy.

                            Nie wiem - zawsze jak odprowadzałem, to byłem gdzieś na etacie, więc całość szła dla mnie (-10%).
                            Jak już pisałem, znam przypadek gdzie robol zmienił formę jednej śmieciówki na inną i dostawał do ręki więcej (to samo brutto).
                              • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 14:01
                                samspade napisał:

                                > > > W naszych realiach na śmieciówkach pracuje się wyłącznie za niskie
                                > pienią
                                > > dze.
                                > >
                                > > A na DG nie?
                                >
                                > W przypadku samozatrudnienia płaci się niewiele mniej na składki niż ci na śmie
                                > ciówkach zarabiają.

                                I zawsze zostaje w kieszeni więcej niż śmieciówkowcom?
                                            • samspade Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 16:03
                                              Nie wiem o jakiej branży mówisz, nie wiem czy tynkujesz malujesz siedzisz na kasie, pilnujesz żeby złodziej nie wyniósł nic ze sklepu czy może składasz płyty opakowania. I ie interesuje mnie to.
                                              Już napisałem ci co uważam ze śmieciówki. Możesz się z tym nie zgadzać trudno. Jakoś to przeżyję.
                                              • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 17:24
                                                samspade napisał:

                                                > Nie wiem o jakiej branży mówisz, nie wiem czy tynkujesz malujesz siedzisz na ka
                                                > sie, pilnujesz żeby złodziej nie wyniósł nic ze sklepu czy może składasz płyty
                                                > opakowania. I ie interesuje mnie to.
                                                > Już napisałem ci co uważam ze śmieciówki. Możesz się z tym nie zgadzać trudno.
                                                > Jakoś to przeżyję.

                                                A ja ci napisałem, że dzięki takiej śmieciówce stać mnie było na zakup mieszkania. Możesz się z tym nie zgadzać, ale mieszkania mi przez to na pewno nikt nie zabierze.
                                            • galtomone Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 16:58
                                              klemens1 napisał:

                                              > samspade napisał:
                                              >
                                              > > To na 99 % tych śmieciówek.
                                              >
                                              > Tak, tylko że w mojej branży w firmie było swego czasu właśnie 99% śmieciówek -
                                              > ale chyba nie "tych". Teraz jest dg - od śmieciówki różni się wyłącznie tym, ż
                                              > e mam wyższe koszty i mniej zarabiam. Wow.

                                              To swietnie cie wyruchali zamieniajac jedna patologie na druga I tworzac prawna fikcje.
                                              --
                                              Pozdrawiam,
                                              G.
                                              SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                              • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 17:28
                                                galtomone napisał:

                                                > > Tak, tylko że w mojej branży w firmie było swego czasu właśnie 99% śmieciówek -
                                                > > ale chyba nie "tych". Teraz jest dg - od śmieciówki różni się wyłącznie tym, ż
                                                > > e mam wyższe koszty i mniej zarabiam. Wow.
                                                >
                                                > To swietnie cie wyruchali zamieniajac jedna patologie na druga I tworzac prawna
                                                > fikcje.

                                                To nie oni mnie wyruchali, tylko państwo. Wcześniej nie było tylu kontroli, a uwzięli się zwłaszcza na "umowęodziełowców". Na początku miałem zaproponowany etat, który od razu odrzuciłem.
                                                W poprzedniej firmie podobnie: etat albo - po moich długich namowach - "no dobra, niech już będzie" dg. O umowie o dzieło nie chcieli słyszeć.

                                                I drobna uwaga - nie uważam żeby miały miejsce jakieś patologie, bo z etatem nie miało to za wiele wspólnego. A prawna fikcja to właśnie etat - i to państwo stworzyło, nie oni.
                                                • galtomone Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 21:35
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > > To swietnie cie wyruchali zamieniajac jedna patologie na druga I tworzac
                                                  > prawna
                                                  > > fikcje.
                                                  >
                                                  > To nie oni mnie wyruchali, tylko państwo.

                                                  Jasne, a bo to panstwo Cie zatrudnia. A twoj biuedny pracodawca ostatnia swoja zlotkowe na twoja wyplate sobie zgardla wydzierw. Wez nie bajdurz.
                                                  Sa tacy co zatrudniaja na etat ze wszystkimi tego konsekwencjami I tacy co wymyslaja DG pracownikom, bo dzieki temu pracownik dostanie 500 zl wiecej. Swietny biznes.

                                                  Dla uciciwego pracodawcy DG pracownika to praktycznie zaden interes, bo gotowki z kieszeni powinien wyciagnac dokladnie tyle samo, zebym ja mogl oplacic dokladnie takie same stawki, w tej same wysokosci (moze nie do ZUS ale to osbna bajka).

                                                  > I drobna uwaga - nie uważam żeby miały miejsce jakieś patologie, bo z etatem ni
                                                  > e miało to za wiele wspólnego. A prawna fikcja to właśnie etat - i to państwo s
                                                  > tworzyło, nie oni.

                                                  Siur. Szkoda gadac..ale to my jestesmy niwolnikami...

                                                  Anyhow - skoro ci tka dobrze, mnie nic do tego. Panstu tez. Wolisz pracowac na umowe o dzielo czy dg twoja sprawa. Chodzi o to by to byl twoj wybor a nie jedyna opcja.

                                                  --
                                                  Pozdrawiam,
                                                  G.
                                                  SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                                  • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 07.09.14, 15:01
                                                    galtomone napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > > To swietnie cie wyruchali zamieniajac jedna patologie na druga I tworzac
                                                    > > prawna
                                                    > > > fikcje.
                                                    > >
                                                    > > To nie oni mnie wyruchali, tylko państwo.
                                                    >
                                                    > Jasne, a bo to panstwo Cie zatrudnia. A twoj biuedny pracodawca ostatnia swoja
                                                    > zlotkowe na twoja wyplate sobie zgardla wydzierw. Wez nie bajdurz.

                                                    Dlaczego znowu dyskutujesz sam ze sobą? Piszesz jakieś idiotyzmy i apelujesz "weź nie bajdurz".
                                                    Po co uzewnętrzniasz głupoty, które sam produkujesz?

                                                    Napisałem, że to państwo rucha etatowców - i tak właśnie jest. Dlatego wielu pracowników (nie tylko ci, których znam) z własnej woli przechodzi na śmieciówki żeby więcej zarabiać.
                                                    Ani domniemana bieda pracodawcy nie ma z tym nic wspólnego, ani jakieś zatrudnianie przez państwo.

                                                    > Dla uciciwego pracodawcy DG pracownika to praktycznie zaden interes, bo gotowki
                                                    > z kieszeni powinien wyciagnac dokladnie tyle samo, zebym ja mogl oplacic dokla
                                                    > dnie takie same stawki, w tej same wysokosci (moze nie do ZUS ale to osbna bajk
                                                    > a).

                                                    A etat to dla pracodawcy interes?
                                                  • galtomone Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 07.09.14, 21:09
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > > To swietnie cie wyruchali zamieniajac jedna patologie na drug
                                                    > a I tworzac
                                                    > > > prawna
                                                    > > > > fikcje.
                                                    > > >
                                                    > > > To nie oni mnie wyruchali, tylko państwo.
                                                    > >
                                                    > > Jasne, a bo to panstwo Cie zatrudnia. A twoj biuedny pracodawca ostatnia
                                                    > swoja
                                                    > > zlotkowe na twoja wyplate sobie zgardla wydzierw. Wez nie bajdurz.
                                                    >
                                                    > Dlaczego znowu dyskutujesz sam ze sobą? Piszesz jakieś idiotyzmy i apelujesz "w
                                                    > eź nie bajdurz".
                                                    > Po co uzewnętrzniasz głupoty, które sam produkujesz?
                                                    >
                                                    > Napisałem, że to państwo rucha etatowców - i tak właśnie jest.

                                                    Ja sie ru...y nie czuje. Ty o tym za duzo wiedziec nie mozesz, a przeczytaj co sam napisales pare postow wczesniej o swojej sytuacji. Jednoznacznie z tego wynika ze cie dymaja I jeszcze sie cieszysz!

                                                    > > Dla uciciwego pracodawcy DG pracownika to praktycznie zaden interes, bo g
                                                    > otowki
                                                    > > z kieszeni powinien wyciagnac dokladnie tyle samo, zebym ja mogl oplacic
                                                    > dokla
                                                    > > dnie takie same stawki, w tej same wysokosci (moze nie do ZUS ale to osbn
                                                    > a bajk
                                                    > > a).
                                                    >
                                                    > A etat to dla pracodawcy interes?

                                                    WIkeszy dla pracownika bo jest pracownikiem. A dla pracowawcy kazdy koszt jest zly.tyle, ze calkiem z pracownikow zrezgnowac sie nie da.
                                                    Niewatpliwie DG jest lepsza bo za urlop ci nie zaplaci, ale teoretycznie powieniec co miesiac o tyle wiecej zarabiac (na reke) aby na to wszystko co musisz oplacic sam +urlop bylo cie stac. Wiec nie liczac kwestii kosztowo podatkowch z kieszeni trzeba wysuplac tyle samo kasy.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    G.
                                                    SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                                  • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 08.09.14, 10:42
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > Napisałem, że to państwo rucha etatowców - i tak właśnie jest.
                                                    >
                                                    > Ja sie ru...y nie czuje. Ty o tym za duzo wiedziec nie mozesz

                                                    A to niby dlaczego? Wiele lat pracowałem na etacie.

                                                    > a przeczytaj co sam napisales pare postow wczesniej o swojej sytuacji. Jednoznacznie z tego wyn
                                                    > ika ze cie dymaja I jeszcze sie cieszysz!

                                                    Moja sytuacja jest taka, że dzięki DG zarabiam kilka tys. więcej. To faktycznie mnie dymają - nic, tylko płakać.

                                                    > > A etat to dla pracodawcy interes?
                                                    >
                                                    > WIkeszy dla pracownika bo jest pracownikiem.

                                                    DG-owcy też są pracownikami.

                                                    > Niewatpliwie DG jest lepsza bo za urlop ci nie zaplaci

                                                    A to niby dlaczego? Mam pełne 26 dni urlopu i do tego 100% chorobowego, a w tamtym roku chorowałem chyba z 5 tygodni.

                                                    W innej firmie urlop był bezpłatny, ale w pensji policzyli tyle, że gdybym chorował 5 dni w roku i poszedł na 26 dni urlopu, to dostałbym tyle ile początkowo wynegocjowaliśmy.


                                                  • galtomone Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 08.09.14, 11:18
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Moja sytuacja jest taka, że dzięki DG zarabiam kilka tys. więcej. To faktycznie
                                                    > mnie dymają - nic, tylko płakać.

                                                    Ale to nie to samo co smieciowka (co juz ustalilismy) i bledem jest zakladac, ze tak ma wiekszosc (jak ty). Nie kochany. Na smeicowka wiekszosc pracuje za psie pieniadze bez zadnych praw i ochrony.

                                                    > DG-owcy też są pracownikami.

                                                    W rozumieniu kodesku pracy nie sa, wiec nie opowiadaj glupot. Co wiecej zalozenie DG jest takie, ze pracujesz jako jednosobowa firma nie koniecznie dla jednego klienta, itd... Nie porownoj DG ze smieciowka.
                                                    Dodatkowo DG dla czlwieka, ktory tak naprawde pracuje swoje 8h dla jednej firmy to fikcja prawna, ktora ma na celu tylko obejscie kwerstii ksiegowo/podatkowo/ubezpieczniowych.

                                                    Jak obie strony sa zadowolone - super. Ale ci, ktorzy pracuja na umowy-zlecenie za 3,50h raczej zadowoleniu nie sa.

                                                    > A to niby dlaczego? Mam pełne 26 dni urlopu i do tego 100% chorobowego, a w tam
                                                    > tym roku chorowałem chyba z 5 tygodni.

                                                    I to jest norma dla kazdej DG i kontraktu czy indywidualnie negocjowane warunki?
                                                    Bo dla umowy o prace czesc rzecyz jest wpisana w kodesk i nie trzeba ich negocjowac.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    G.
                                                    SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                                  • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 08.09.14, 11:48
                                                    galtomone napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Moja sytuacja jest taka, że dzięki DG zarabiam kilka tys. więcej. To fakt
                                                    > ycznie
                                                    > > mnie dymają - nic, tylko płakać.
                                                    >
                                                    > Ale to nie to samo co smieciowka (co juz ustalilismy)

                                                    Ustaliliśmy, że to JEST śmieciówka. Ale mniejsza z tym.
                                                    Napisałeś, że mnie dymają i ja jeszcze się z tego cieszę. Ty pewnie byś się zamartwiał, że masz miesięcznie kilka tys. więcej?

                                                    > > DG-owcy też są pracownikami.
                                                    >
                                                    > W rozumieniu kodesku pracy nie sa, wiec nie opowiadaj glupot.

                                                    Kodeks pracy to teoria, liczy się (uwaga ...) rzeczywistość. Wielu dg-owców ma lepiej niż etatowcy, którzy - mimo że teoretycznie lepiej chronieni - nie znają dnia ani godziny.

                                                    > > A to niby dlaczego? Mam pełne 26 dni urlopu i do tego 100% chorobowego, a
                                                    > w tam
                                                    > > tym roku chorowałem chyba z 5 tygodni.
                                                    >
                                                    > I to jest norma dla kazdej DG i kontraktu czy indywidualnie negocjowane warunki?

                                                    To jest dowód na to, że kłamiesz twierdząc, że na DG ludziom nie płaci się za urlopy.
                                                    Z tymi urlopami to mi sami zaproponowali - w 2 firmach. W jednej miałem po prostu wyższą pensję, w drugiej mam płatny urlop.
                                                    Niczego nie negocjowałem.




                                                  • galtomone Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 09.09.14, 07:38
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Moja sytuacja jest taka, że dzięki DG zarabiam kilka tys. więcej. T
                                                    > o fakt
                                                    > > ycznie
                                                    > > > mnie dymają - nic, tylko płakać.
                                                    > >
                                                    > > Ale to nie to samo co smieciowka (co juz ustalilismy)
                                                    >
                                                    > Ustaliliśmy, że to JEST śmieciówka. Ale mniejsza z tym.

                                                    Nie jest - DG top DG a smieciowka, to smieciowka. Zupelnie co innago w naszym systemie prawnym.

                                                    Czy na smieciowce tak jak na DG wystawia sie faktury???

                                                    > Napisałeś, że mnie dymają i ja jeszcze się z tego cieszę. Ty pewnie byś się zam
                                                    > artwiał, że masz miesięcznie kilka tys. więcej?
                                                    >
                                                    > > > DG-owcy też są pracownikami.
                                                    > >
                                                    > > W rozumieniu kodesku pracy nie sa, wiec nie opowiadaj glupot.
                                                    >
                                                    > Kodeks pracy to teoria, liczy się (uwaga ...) rzeczywistość. Wielu dg-owców ma
                                                    > lepiej niż etatowcy, którzy - mimo że teoretycznie lepiej chronieni - nie znają
                                                    > dnia ani godziny.

                                                    Co nie zmienia faktu ze wobec prawa (HALO RZECZYWSITOSC PUKA!!!) pracownikiem nie jesteś. A jak nie wierzysz to idz do RECZYWISTEGO sadu pracy i zapytaj. Ciakwe jaka RZECZYWISCIE odp. dostaniesz :-)

                                                    > > > A to niby dlaczego? Mam pełne 26 dni urlopu i do tego 100% chorobow
                                                    > ego, a
                                                    > > w tam
                                                    > > > tym roku chorowałem chyba z 5 tygodni.
                                                    > >
                                                    > > I to jest norma dla kazdej DG i kontraktu czy indywidualnie negocjowane w
                                                    > arunki?
                                                    >
                                                    > To jest dowód na to, że kłamiesz twierdząc, że na DG ludziom nie płaci się za u
                                                    > rlopy.

                                                    Nie odpowiedziales na pytanie - jak zwykle!!!! Nie zrozumiales czy celowo się wykręcasz?

                                                    > Z tymi urlopami to mi sami zaproponowali - w 2 firmach. W jednej miałem po pros
                                                    > tu wyższą pensję, w drugiej mam płatny urlop.
                                                    > Niczego nie negocjowałem.

                                                    To nadal nie ejst odp. na pytanie. Etat GWARANTUJE platny urlop - tak czy nie? Czy DG i smieciowka tez?

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    G.
                                                    SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                        • galtomone Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 16:56
                                          klemens1 napisał:

                                          > samspade napisał:
                                          >
                                          > > Bo na śmieciówkach ludzie zarabiają 1200-1500. Nie płacą składek emerytal
                                          > nych.
                                          >
                                          > Jednobitowcu, nie na wszystkich śmieciówkach, jak to usiłujesz wciskać.

                                          I co0 z tego???????????????
                                          Czepiasz sie slowa bez znaczenia I piszesz o promilu ludzi. Nie o tym jest dyskusja! Moze postaraj sie zrozumiec cos co sie nazywa szerszy kontekst wypowiedzi.
                                          >


                                          --
                                          Pozdrawiam,
                                          G.
                                          SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                          • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 17:30
                                            galtomone napisał:

                                            > > Jednobitowcu, nie na wszystkich śmieciówkach, jak to usiłujesz wciskać.
                                            >
                                            > I co0 z tego???????????????
                                            > Czepiasz sie slowa bez znaczenia I piszesz o promilu ludzi. Nie o tym jest dysk
                                            > usja! Moze postaraj sie zrozumiec cos co sie nazywa szerszy kontekst wypowiedzi
                                            > .

                                            Szerszy kontekst jest taki, że wszyscy, których znam, są ze śmieciówek zadowoleni.
                                            Księgowa zna więcej firm niż ja i więcej przypadków i też ci, którzy zamienili etat na śmieciówkę, są zadowoleni.
                                            No same promile, żesz ku... mać !!!
                                            • galtomone Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 21:37
                                              klemens1 napisał:

                                              > Szerszy kontekst jest taki, że wszyscy, których znam, są ze śmieciówek zadowole
                                              > ni.

                                              A u mnie jest o 180 stopni odwrotnie I nikt nawet nie mysli o takiej umowie. Wystarczajacym problemem byly umowy o prace na czas okreslony, bo na rok wczesniej wziecie dowolnej pozyczki z banku graniczylo z cudem. CHoc przeciez dlugosc umowy nie powinna miec znaczenia.

                                              > Księgowa zna więcej firm niż ja i więcej przypadków i też ci, którzy zamienili
                                              > etat na śmieciówkę, są zadowoleni.
                                              > No same promile, żesz ku... mać !!!

                                              Kto wie jaki mieli wybor. Szczegolnie, ze ci co maja prawdziwe smieciowki zwykle nie pojawiaja sie u ksiegowych bo raz, ze nie potrzebuja a dwa, ze ich na taki luksus nie stac.

                                              --
                                              Pozdrawiam,
                                              G.
                                              SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                              • klemens1 Re: off topic w off topicu 05.09.14, 14:02
                                jureek napisał:

                                > > Jak już pisałem, znam przypadek gdzie robol ...
                                >
                                > Gdybyś napisał robotnik zamiast robol, to byłbyś za mało cool?

                                Nie wiem - nie interesuje mnie czy jestem cool czy nie, zwłaszcza dla forumowego towarzystwa.
                                • jureek Re: off topic w off topicu 05.09.14, 15:02
                                  klemens1 napisał:

                                  > > Gdybyś napisał robotnik zamiast robol, to byłbyś za mało cool?
                                  >
                                  > Nie wiem - nie interesuje mnie czy jestem cool czy nie, zwłaszcza dla forumoweg
                                  > o towarzystwa.

                                  W takim razie byłbym ciekawy, jakie inne powody sprawiają, że używasz określeń nacechowanych pogardą, a nie neutralnych.
                                  • klemens1 Re: off topic w off topicu 05.09.14, 15:40
                                    jureek napisał:

                                    > W takim razie byłbym ciekawy, jakie inne powody sprawiają, że używasz określeń
                                    > nacechowanych pogardą, a nie neutralnych.

                                    Dla mnie to określenie jest potoczne, a nie nacechowane pogardą. Sam też jestem robolem.
                                    • jureek Re: off topic w off topicu 05.09.14, 20:52
                                      klemens1 napisał:

                                      > Dla mnie to określenie jest potoczne, a nie nacechowane pogardą.

                                      Piszesz jednak nie dla siebie, lecz dla innych. A powszechny odbiór tego słowa jest inny niż Twój osobisty, co potwierdza też słownik PWN:

                                      sjp.pwn.pl/slownik/2515447/robol
                                      • klemens1 Re: off topic w off topicu 07.09.14, 17:01
                                        jureek napisał:

                                        > klemens1 napisał:
                                        >
                                        > > Dla mnie to określenie jest potoczne, a nie nacechowane pogardą.
                                        >
                                        > Piszesz jednak nie dla siebie, lecz dla innych. A powszechny odbiór tego słowa
                                        > jest inny niż Twój osobisty, co potwierdza też słownik PWN:
                                        >
                                        > sjp.pwn.pl/slownik/2515447/robol
                                        >

                                        Więc chyba jasno wyraziłem, co zamierzałem wyrazić. Jak już wspomniałem, sam siebie też uważam za robola.
                                        • galtomone Re: off topic w off topicu 07.09.14, 21:11
                                          klemens1 napisał:

                                          > jureek napisał:
                                          >
                                          > > klemens1 napisał:
                                          > >
                                          > > > Dla mnie to określenie jest potoczne, a nie nacechowane pogardą.
                                          > >
                                          > > Piszesz jednak nie dla siebie, lecz dla innych. A powszechny odbiór tego
                                          > słowa
                                          > > jest inny niż Twój osobisty, co potwierdza też słownik PWN:
                                          > >
                                          > > sjp.pwn.pl/slownik/2515447/robol
                                          > >
                                          >
                                          > Więc chyba jasno wyraziłem, co zamierzałem wyrazić. Jak już wspomniałem, sam si
                                          > ebie też uważam za robola.

                                          To dopiero wyszlo w praniu. W poscie w ktorymtego uzyles (pogradliwie) nie ma to tym ani slowa.
                                          Ale jakies to polaskie -najwazniejsze jest JA!

                                          --
                                          Pozdrawiam,
                                          G.
                                          SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                          • klemens1 Re: off topic w off topicu 08.09.14, 10:44
                                            galtomone napisał:

                                            > > Więc chyba jasno wyraziłem, co zamierzałem wyrazić. Jak już wspomniałem, sam si
                                            > > ebie też uważam za robola.
                                            >
                                            > To dopiero wyszlo w praniu. W poscie w ktorymtego uzyles (pogradliwie) nie ma t
                                            > o tym ani slowa.

                                            A co to ma za znaczenie? Ktoś to zauważył, zapytał, więc wyjaśniłem.

                                            > Ale jakies to polaskie -najwazniejsze jest JA!

                                            Ja - robol. Napisałem wyraźnie.
                                            Ty naprawdę masz utrudniony kontakt z rzeczywistością.
                                            • galtomone Re: off topic w off topicu 08.09.14, 11:20
                                              klemens1 napisał:

                                              > A co to ma za znaczenie? Ktoś to zauważył, zapytał, więc wyjaśniłem.

                                              Trudno cie teraz uczyc kultury i tolernacji, skoro jak sam piuszesz nie rozumiesz problemu.

                                              Trudno.

                                              > Ja - robol. Napisałem wyraźnie.

                                              Nie napisales - uzupelniles po zwroceniu ci uwagi. To nie to samo!

                                              > Ty naprawdę masz utrudniony kontakt z rzeczywistością.

                                              Ja? Za to ty oczywiscie nie (srakazm) ale za to kultury osobistej i szacunku dla innych z domu nie wyniosles. Coz... trudno (jak juz wspomnialem).

                                              --
                                              Pozdrawiam,
                                              G.
                                              SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                              • klemens1 Re: off topic w off topicu 08.09.14, 11:52
                                                galtomone napisał:

                                                > > A co to ma za znaczenie? Ktoś to zauważył, zapytał, więc wyjaśniłem.
                                                >
                                                > Trudno cie teraz uczyc kultury i tolernacji, skoro jak sam piuszesz nie rozumie
                                                > sz problemu.

                                                Jeżeli sam siebie tak nazywam, to wg ciebie siebie samego nie toleruję?

                                                > > Ja - robol. Napisałem wyraźnie.
                                                >
                                                > Nie napisales - uzupelniles po zwroceniu ci uwagi. To nie to samo!

                                                A jaka jest różnica? I wcześniej i później myślałem tak samo. Oczekujesz, że będę zawczasu uprzedzał wszelkie sfochowane komentarze?

                                                > > Ty naprawdę masz utrudniony kontakt z rzeczywistością.
                                                >
                                                > Ja?

                                                Ty - bo skoro sam siebie nazywam robolem, to skąd wytrzasnąłeś brak tolerancji i kultury?

                                                > Za to ty oczywiscie nie (srakazm) ale za to kultury osobistej i szacunku dl
                                                > a innych z domu nie wyniosles. Coz... trudno (jak juz wspomnialem).

                                                Za to ja - gdy coś komuś zarzucam - jestem w stanie to udowodnić i obronić. Ty tylko pyskujesz.


                                                • jureek Re: off topic w off topicu 08.09.14, 12:43
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Oczekujesz, że bę
                                                  > dę zawczasu uprzedzał wszelkie sfochowane komentarze?

                                                  Rozumienie Twoich słów tak, jak są powszechnie rozumiane i tak, jak ich znaczenie jest ujęte w słownikach, to są Twoim zdaniem jakieś fochy?
                                                  Nie trzeba uprzedzać sfochowanych komentarzy, wystarczy używać słów zgodnie z ich znaczeniem, a jeśli już używasz znaczenia tylko własnego, odbiegającego od powszechnie przyjętego, to warto to po prostu zaznaczyć i nie będzie nieporozumień.
                                                  Gdyby mi się zdarzyło, że przez użycie słowa w innym znaczeniu spowodowałbym nieporozumienie u odbiorcy, to po prostu podziękowałbym za zwrócenie uwagi i tyle.
                                                  • klemens1 Re: off topic w off topicu 08.09.14, 13:08
                                                    jureek napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Oczekujesz, że bę
                                                    > > dę zawczasu uprzedzał wszelkie sfochowane komentarze?
                                                    >
                                                    > Rozumienie Twoich słów tak, jak są powszechnie rozumiane i tak, jak ich znaczen
                                                    > ie jest ujęte w słownikach, to są Twoim zdaniem jakieś fochy?

                                                    Fochem jest w ogóle zwracanie na coś takiego uwagi, podczas gdy łatwo się domyśleć, że nie o pogardę czy obrażanie kogokolwiek tu chodzi.
                                                    "Robol" służy do wzmocnienia wypowiedzi "nawet robotnik fizyczny korzysta z pozytywnych cech umowy śmieciowej".

                                                    Generalnie żenujące jest, że czepiliście się czegoś, co znaczenia nie ma. Bo że nie zrozumieliście intencji - do tego się przyzwyczaiłem.
                                                  • jureek Re: off topic w off topicu 08.09.14, 14:41
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Fochem jest w ogóle zwracanie na coś takiego uwagi, podczas gdy łatwo się domyś
                                                    > leć, że nie o pogardę czy obrażanie kogokolwiek tu chodzi.

                                                    Przepraszam bardzo szanownego pana, że nie domyśliłem się, że szanowny pan co innego pisze, a co innego ma na myśli. Słownikowe znaczenie słowa "robol" podałem, naprawdę nie domyśliłem się, że ta sama osoba, która zarzuca innym używanie słów niezgodnie ze znaczeniem i przywołuje tych słów definicje (wskazywałeś przecież innemu forumowiczowi, że używa pojęcia "umowy śmieciowe" niezgodnie z definicją), sam używa słów niezgodnie z ich słownikowym znaczeniem.

                                                    > Generalnie żenujące jest, że czepiliście się czegoś, co znaczenia nie ma. Bo że
                                                    > nie zrozumieliście intencji - do tego się przyzwyczaiłem.

                                                    Gdyby notorycznie tak było, że nie byłyby rozumiane moje intencje, to zastanowiłbym się, czy wystarczająco jasno je wyrażam. Czyli najpierw poszukałbym problemu u mnie, zanim zacząłbym wskazywać na innych.
                                                  • klemens1 Re: off topic w off topicu 08.09.14, 14:54
                                                    jureek napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Fochem jest w ogóle zwracanie na coś takiego uwagi, podczas gdy łatwo się
                                                    > domyś
                                                    > > leć, że nie o pogardę czy obrażanie kogokolwiek tu chodzi.
                                                    >
                                                    > Przepraszam bardzo szanownego pana, że nie domyśliłem się, że szanowny pan co i
                                                    > nnego pisze, a co innego ma na myśli.

                                                    Piszę to, co mam na myśli. Wprost ci to wyjaśniłem wcześniej. Jest pewna różnica pomiędzy
                                                    "nawet pracownik fizyczny korzysta na umowie śmieciowej"
                                                    od
                                                    "nawet zwykły robol korzysta na umowie śmieciowej"

                                                    Nie trzeba być geniuszem, żeby się domyśleć, iż nie chodzi tu o obrażanie robotnika, tylko wskazanie, że dosłownie każdy może na umowie skorzystać.

                                                    > Słownikowe znaczenie słowa "robol" podałe
                                                    > m, naprawdę nie domyśliłem się, że ta sama osoba, która zarzuca innym używanie
                                                    > słów niezgodnie ze znaczeniem

                                                    Gdybyś do tego dodał jeszcze kontekst i potoczne znaczenie, to już byłoby nieźle.
                                                    Przypominasz mi pewnego osobnika, który - z braku lepszych argumentów - wnika w przecinki w definicji słownikowej.

                                                    > Gdyby notorycznie tak było, że nie byłyby rozumiane moje intencje, to zastanowi
                                                    > łbym się, czy wystarczająco jasno je wyrażam. Czyli najpierw poszukałbym proble
                                                    > mu u mnie, zanim zacząłbym wskazywać na innych.

                                                    Gdyby notorycznie tak było, że faktycznie wyrażałbym się niejasno i nie potrafiłbym się z tego wyrażania wytłumaczyć, to poszukałbym problemów u siebie. I często swoje wypowiedzi doprecyzowuję - nie ukrywam. Ale w tym przypadku jednak problem jest u ciebie.
                                                  • jureek Re: off topic w off topicu 08.09.14, 15:33
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Piszę to, co mam na myśli. Wprost ci to wyjaśniłem wcześniej. Jest pewna różnic
                                                    > a pomiędzy
                                                    > "nawet pracownik fizyczny korzysta na umowie śmieciowej"
                                                    > od
                                                    > "nawet zwykły robol korzysta na umowie śmieciowej"

                                                    A dlaczego nie "nawet zwykły robotnik korzysta na umowie śmieciowej"?

                                                    > Nie trzeba być geniuszem, żeby się domyśleć, iż nie chodzi tu o obrażanie robot
                                                    > nika, tylko wskazanie, że dosłownie każdy może na umowie skorzystać.

                                                    Gdybyś napisał jak powyżej , to też byś tę samą myśl wyraził, a nie użyłbyś słowa, które ma znaczenie pogardliwe, jak podaje oficjalny słownik.

                                                    > Przypominasz mi pewnego osobnika, który - z braku lepszych argumentów - wnika w
                                                    > przecinki w definicji słownikowej.

                                                    No i kto tu strzela fochy? Zamiast po prostu przyjąć do wiadomości, że słowo robol może być odebrane jako wyraz pogardy (i tak definiuje to słownik), obrażasz się, że ktoś śmiał Ci zwrócić uwagę.

                                                    > Gdyby notorycznie tak było, że faktycznie wyrażałbym się niejasno i nie potrafi
                                                    > łbym się z tego wyrażania wytłumaczyć, to poszukałbym problemów u siebie. I czę
                                                    > sto swoje wypowiedzi doprecyzowuję - nie ukrywam. Ale w tym przypadku jednak pr
                                                    > oblem jest u ciebie.

                                                    Jaki problem? Że ośmieliłem się zwrócić uwagę? Jak najbardziej przyjmuję do wiadomości, że nie było Twoją intencją obrażanie kogokolwiek, nie zgadzam się tylko z takim postawieniem sprawy, że każdy powinien był to wiedzieć od razu, zanim jeszcze swoją wypowiedź doprecyzowałeś.
                                                  • klemens1 Re: off topic w off topicu 08.09.14, 15:58
                                                    jureek napisał:

                                                    > > Piszę to, co mam na myśli. Wprost ci to wyjaśniłem wcześniej. Jest pewna różnic
                                                    > > a pomiędzy
                                                    > > "nawet pracownik fizyczny korzysta na umowie śmieciowej"
                                                    > > od
                                                    > > "nawet zwykły robol korzysta na umowie śmieciowej"
                                                    >
                                                    > A dlaczego nie "nawet zwykły robotnik korzysta na umowie śmieciowej"?

                                                    Ekspresja wyrazu - już tłumaczyłem. Jest jeszcze bardziej ekspresywna wersja.

                                                    > Jak najbardziej przyjmuję do wia
                                                    > domości, że nie było Twoją intencją obrażanie kogokolwiek, nie zgadzam się tylk
                                                    > o z takim postawieniem sprawy, że każdy powinien był to wiedzieć od razu, zanim
                                                    > jeszcze swoją wypowiedź doprecyzowałeś.

                                                    I tu się nie zgadzamy. Wg mnie oczywiste jest, że użycie "robola" w takim a nie innym kontekście obraźliwe nie jest.
                                                    Przykład:
                                                    "Nawet zawszony kundel nie połasiłby się na tę kość".
                                                    Tu absolutnie nie chodzi o obrażanie kundli.

                                                  • jureek Re: off topic w off topicu 08.09.14, 18:15
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > I tu się nie zgadzamy. Wg mnie oczywiste jest, że użycie "robola" w takim a nie
                                                    > innym kontekście obraźliwe nie jest.

                                                    Może i nie jest obraźliwe (zresztą obrażania Ci nie zarzucałem), ale na pewno ma wydźwięk pogardliwy.

                                                    > Przykład:
                                                    > "Nawet zawszony kundel nie połasiłby się na tę kość".
                                                    > Tu absolutnie nie chodzi o obrażanie kundli.

                                                    Zgadza się. Trudno, żeby jakiś kundel się obraził, skoro nawet czytać nie umie. W przeciwieństwie do robotnika, który czytać potrafi.
                                                  • klemens1 Re: off topic w off topicu 09.09.14, 11:34
                                                    jureek napisał:

                                                    > > I tu się nie zgadzamy. Wg mnie oczywiste jest, że użycie "robola" w takim a nie
                                                    > > innym kontekście obraźliwe nie jest.
                                                    >
                                                    > Może i nie jest obraźliwe (zresztą obrażania Ci nie zarzucałem), ale na pewno m
                                                    > a wydźwięk pogardliwy.

                                                    Też nie - różnicę starałem ci się pokazać na przykładzie, do którego się nie odniosłeś.

                                                    > > Przykład:
                                                    > > "Nawet zawszony kundel nie połasiłby się na tę kość".
                                                    > > Tu absolutnie nie chodzi o obrażanie kundli.
                                                    >
                                                    > Zgadza się. Trudno, żeby jakiś kundel się obraził, skoro nawet czytać nie umie.

                                                    Nie zrozumiałeś zdania. Nie chodzi o to, czy kundel się obrazi, tylko o to, czy to jest obraźliwe lub pogardliwe wyrażanie się o kundlach. Niezależnie od tego, czy owe potrafią czytać, czy też nie.

                                                • galtomone Re: off topic w off topicu 09.09.14, 07:41
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > galtomone napisał:
                                                  >
                                                  > > > A co to ma za znaczenie? Ktoś to zauważył, zapytał, więc wyjaśniłem
                                                  > .
                                                  > >
                                                  > > Trudno cie teraz uczyc kultury i tolernacji, skoro jak sam piuszesz nie r
                                                  > ozumie
                                                  > > sz problemu.
                                                  >
                                                  > Jeżeli sam siebie tak nazywam, to wg ciebie siebie samego nie toleruję?
                                                  >
                                                  > > > Ja - robol. Napisałem wyraźnie.
                                                  > >
                                                  > > Nie napisales - uzupelniles po zwroceniu ci uwagi. To nie to samo!
                                                  >
                                                  > A jaka jest różnica? I wcześniej i później myślałem tak samo. Oczekujesz, że bę
                                                  > dę zawczasu uprzedzał wszelkie sfochowane komentarze?

                                                  Dla mnie zasadnicza. Z pierwszego postu nie wynikało co myślisz o sobie - zresztą sibie sam nazywaj jak chcesz, twoja sprawa. Nie daje ci to zadnego prawa do nazywania innych w ten sposób, szczególnie, ze dla większości z nas jest to określenie negatywne i krzywdzące.

                                                  > > > Ty naprawdę masz utrudniony kontakt z rzeczywistością.
                                                  > >
                                                  > > Ja?
                                                  >
                                                  > Ty - bo skoro sam siebie nazywam robolem, to skąd wytrzasnąłeś brak tolerancji
                                                  > i kultury?

                                                  Patrz wyżej - 1. post w którym tak napisales nie był o tobie. 2. Fakt ze tak o sobie myślisz nie daje ci prawa do obrazania innych.

                                                  > > Za to ty oczywiscie nie (srakazm) ale za to kultury osobistej i szacunku
                                                  > dl
                                                  > > a innych z domu nie wyniosles. Coz... trudno (jak juz wspomnialem).
                                                  >
                                                  > Za to ja - gdy coś komuś zarzucam - jestem w stanie to udowodnić i obronić. Ty
                                                  > tylko pyskujesz.

                                                  Nie, ty nie rozumiesz krótkich zdan i prostych slow, co kolejny raz wlasnie uwodniles, twierdzac ze biale jest czarne.

                                                  --
                                                  Pozdrawiam,
                                                  G.
                                                  SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                                  • klemens1 Re: off topic w off topicu 09.09.14, 11:32
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Dla mnie zasadnicza. Z pierwszego postu nie wynikało co myślisz o sobie - zresz
                                                    > tą sibie sam nazywaj jak chcesz, twoja sprawa. Nie daje ci to zadnego prawa do
                                                    > nazywania innych w ten sposób, szczególnie, ze dla większości z nas jest to okr
                                                    > eślenie negatywne i krzywdzące.

                                                    Jurkowi już to tłumaczyłem, wysil się i przeczytaj.

                                                    > > Za to ja - gdy coś komuś zarzucam - jestem w stanie to udowodnić i obroni
                                                    > ć. Ty
                                                    > > tylko pyskujesz.
                                                    >
                                                    > Nie, ty nie rozumiesz krótkich zdan i prostych slow, co kolejny raz wlasnie uwo
                                                    > dniles, twierdzac ze biale jest czarne.

                                                    "Rozumienie" w twoim wykonaniu najlepiej widać na przykładzie "robola".

                                                  • galtomone Re: off topic w off topicu 09.09.14, 12:03
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Dla mnie zasadnicza. Z pierwszego postu nie wynikało co myślisz o sobie -
                                                    > zresz
                                                    > > tą sibie sam nazywaj jak chcesz, twoja sprawa. Nie daje ci to zadnego pra
                                                    > wa do
                                                    > > nazywania innych w ten sposób, szczególnie, ze dla większości z nas jest
                                                    > to okr
                                                    > > eślenie negatywne i krzywdzące.
                                                    >
                                                    > Jurkowi już to tłumaczyłem, wysil się i przeczytaj.

                                                    Widzialem. Sytuacji to nie zmienia. Nazywaj siebie jak chcesz innych ci nie wypada, chyba ze tak cie wychowano.

                                                    > "Rozumienie" w twoim wykonaniu najlepiej widać na przykładzie "robola".

                                                    Ja tam pierwszy twoj post i uzycie slowa zrozumialem tak jak chciales, gdybys nie chciel uzyc pejoratywnego okreslenia to bys go nie uzyl. Wiec wiem jakim szacunkiem dazysz innych. Potem to juz bylo tylko wykrecanie kota ogonem w twoim wykonaniu.

                                                    Chyba, ze twierdziusz im masz tak ograniczona wiedze iz nie wiedziales, ze okreslenie robol ma negatywne konotacje? A not to sorry, myslalem ze podstawowa wiedza dysponujesz.

                                                    Trzeciej mozliwosci nie widze.


                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    G.
                                                    SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                                  • klemens1 Re: off topic w off topicu 09.09.14, 15:06
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > "Rozumienie" w twoim wykonaniu najlepiej widać na przykładzie "robola".
                                                    >
                                                    > Ja tam pierwszy twoj post i uzycie slowa zrozumialem tak jak chciales,

                                                    Nie - nie zrozumiałeś tak jak chciałem.

                                                    > gdybys nie chciel uzyc pejoratywnego okreslenia to bys go nie uzyl.

                                                    Jak najbardziej chciałem użyć pejoratywnego określenia. Miałem ochotę użyć nawet jeszcze "pejoratywniejszego".

                                                    > Wiec wiem jakim szacunkiem dazysz innych.

                                                    Nic nie wiesz - i tak wypowiedź wskazuje najlepiej ile zrozumiałeś z tego co napisałem.

                                                    > Potem to juz bylo tylko wykrecanie kota ogonem w twoim wykonaniu.

                                                    Potem to już było tylko tłumaczenie oczywistości tym, którzy mało co rozumieją a nie mają się czego czepić.

                                                    > Chyba, ze twierdziusz im masz tak ograniczona wiedze iz nie wiedziales, ze okre
                                                    > slenie robol ma negatywne konotacje? A not to sorry, myslalem ze podstawowa wie
                                                    > dza dysponujesz.
                                                    >
                                                    > Trzeciej mozliwosci nie widze.

                                                    I na tym polegają twoje braki.
                                                  • galtomone Re: off topic w off topicu 09.09.14, 15:24
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > > "Rozumienie" w twoim wykonaniu najlepiej widać na przykładzie "robo
                                                    > la".
                                                    > >
                                                    > > Ja tam pierwszy twoj post i uzycie slowa zrozumialem tak jak chciales,
                                                    >
                                                    > Nie - nie zrozumiałeś tak jak chciałem.

                                                    Nie - zrozumialem dokladnie tak jak chciales.


                                                    > > gdybys nie chciel uzyc pejoratywnego okreslenia to bys go nie uzyl.
                                                    >
                                                    > Jak najbardziej chciałem użyć pejoratywnego określenia. Miałem ochotę użyć nawe
                                                    > t jeszcze "pejoratywniejszego".

                                                    Gdybym byl mniej kulturalny i bardziej zlosliwy, zasugerowalbym Ci cos z repertuaru domowego ogniska - na szczescie nie jestem i nie zasugeruje.

                                                    > > Wiec wiem jakim szacunkiem dazysz innych.
                                                    >
                                                    > Nic nie wiesz - i tak wypowiedź wskazuje najlepiej ile zrozumiałeś z tego co na
                                                    > pisałem.

                                                    Owszem, wiem. Zrozumielm dokladnie to co chciels przkazac... No chyba, ze jednak nie umiesz napisac tego co chcesz przkazac.
                                                    Ale patrzac na fakt, ze nie ja jeden zwrocilem na to co napisales uage i nie ja jeden sugeruje, ze masz klopot z pisemym wyrazaniem tego co faktycznie chcesz (i to nie pierwszy raz) to jednag (uwaga trudne slowo bedzie) sugeruję odrobine (uwaga drugie) refleksji nad samym sobą.

                                                    > > Potem to juz bylo tylko wykrecanie kota ogonem w twoim wykonaniu.
                                                    >
                                                    > Potem to już było tylko tłumaczenie oczywistości tym, którzy mało co rozumieją
                                                    > a nie mają się czego czepić.

                                                    Jasne.... oczywiscie jak zwykle masz racje. Juz dobrze, juz sie nie denerwuj bo sie spienisz.
                                                    Nastpenym razem po prostu przeczytaj ze dwa trzy raz (czy aby na pewno to co napisales to to co faktycznie chcesz powiedziec) zanim klikniesz "Wyslij". Przciez nie chcesz nikogo obrazac i wyjsc na chama....

                                                    >
                                                    > > Chyba, ze twierdziusz im masz tak ograniczona wiedze iz nie wiedziales, z
                                                    > e okre
                                                    > > slenie robol ma negatywne konotacje? A not to sorry, myslalem ze podstawo
                                                    > wa wie
                                                    > > dza dysponujesz.
                                                    > >
                                                    > > Trzeciej mozliwosci nie widze.
                                                    >
                                                    > I na tym polegają twoje braki.

                                                    Gdybys podal trzecia mozliwosc to twoje stwierdzernie nawet mialoby sen. A tak to takie puste slowa... ot - wiatrek wieje....

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    G.
                                                    SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                                                  • klemens1 Re: off topic w off topicu 09.09.14, 16:29
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > Nie - nie zrozumiałeś tak jak chciałem.
                                                    >
                                                    > Nie - zrozumialem dokladnie tak jak chciales.

                                                    Czyli zrozumiałeś, że "robol" był ekspresją wyrazu, a nie ocenianiem kogoś, kto pracuje fizycznie?

                                                    > Owszem, wiem. Zrozumielm dokladnie to co chciels przkazac... No chyba, ze jedna
                                                    > k nie umiesz napisac tego co chcesz przkazac.

                                                    Ty, któremu trzeba jak dziecku tłumaczyć oczywiste kwestie, zakładasz że nieporozumienia w przekazie są nie po twojej stronie?
                                                    Twoje ego przerasta Himalaje.

                                                    > Ale patrzac na fakt, ze nie ja jeden zwrocilem na to co napisales uage i nie ja
                                                    > jeden sugeruje, ze masz klopot z pisemym wyrazaniem tego co faktycznie chcesz
                                                    > (i to nie pierwszy raz) to jednag (uwaga trudne slowo bedzie) sugeruję odrobine
                                                    > (uwaga drugie) refleksji nad samym sobą.

                                                    I jeszcze wieśniackie "sugerowanie refleksji" w kontekście "trudnych słów" ....
                                                    Normalny odbiorca nie miałby problemu ze zrozumieniem o co z "robolem" chodzi. Mniej ogarnięty - po pierwszym wyjaśnieniu by zamilkł i się nie pogrążał. Ale nie ty ....

                                                    > Nastpenym razem po prostu przeczytaj ze dwa trzy raz (czy aby na pewno to co na
                                                    > pisales to to co faktycznie chcesz powiedziec) zanim klikniesz "Wyslij". Przcie
                                                    > z nie chcesz nikogo obrazac i wyjsc na chama....

                                                    Czytam i wszystko jest OK - tak samo bym wysłał jak zrobiłem to wcześniej. Nie zakładam że ludzie są idiotami - może to mój błąd.

                                                    > > > Trzeciej mozliwosci nie widze.
                                                    > >
                                                    > > I na tym polegają twoje braki.
                                                    >
                                                    > Gdybys podal trzecia mozliwosc to twoje stwierdzernie nawet mialoby sen. A tak
                                                    > to takie puste slowa... ot - wiatrek wieje....

                                                    Na początku tego postu jest.
                                                    Dziwię się tobie, że po tylu twoich wpadkach jeszcze śmiesz twierdzić że jakiegoś konkretu nie jestem w stanie podać.

                            • galtomone Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 09:55
                              klemens1 napisał:

                              > samspade napisał:
                              >
                              > > W naszych realiach na śmieciówkach pracuje się wyłącznie za niskie pienią
                              > dze.
                              >
                              > A na DG nie?
                              >
                              > > Wyłącznie przez ludzi do tego zmuszanych.
                              >
                              > W przypadku DG nie?

                              W przypadku DG jednak masz wieksze zroznicowanie.
                              Na smieciowkach w PL przypuszczam nie ma ani jednej osoby, ktora zbliza sie zarobkami do sredniej krajowej. Na DG pracuja jednak architekci, informatyczy, prawnicy... czesto ludzie ktorzy prowadza rzeczywista DG, dal roznych podmiotow (firm, osob fizycznych) i zarabiaja normalne pieniadze.

                              --
                              Pozdrawiam,
                              G.
                              SmartDNS VPN PL <- Google - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN, vod.pl, player.pl) oraz Netflix, Hulu, Carckle, BBC iPLayer
                              • klemens1 Re: Czyli jednak nie piszesz o śmieciówkach. 05.09.14, 14:18
                                > klemens1 napisał:
                                >
                                > > samspade napisał:
                                > >
                                > > > W naszych realiach na śmieciówkach pracuje się wyłącznie za niskie
                                > pienią
                                > > dze.
                                > >
                                > > A na DG nie?
                                > >
                                > > > Wyłącznie przez ludzi do tego zmuszanych.
                                > >
                                > > W przypadku DG nie?
                                >
                                > W przypadku DG jednak masz wieksze zroznicowanie.

                                Żeby nie przeciągać - nie ma reguły.
                                Na DG można 1500 grosze, a na śmieciówce dziesiątki tysięcy.
                                Dyskutuję po prostu z jednobitowcami, którzy nadużywają kwantyfikatorów ogólnych.