Dodaj do ulubionych

10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane.

25.02.15, 20:09
Bardzo fajne auto, jeździ się lepiej niż Octavią. Ma więcej miejsca, jest większe, wygodniejsze. Dzieciaki bardzo sobie chwalą jazdę z tyłu ( płaska podłoga ). Jak na razie nie było większej awarii (popsuł się zamek w klapie, ale to samo miałem w skodzie i też po takim samym przebiegu, widocznie nie umiem dobrze otwierać klapy bagażnika ). Spalanie ok. 0,5 l większe niż w skodzie, ale jest o 250 kg cięższe ale przyśpieszenie ma lepsze. Autko lepiej wyciszone, lepiej wyposażone. Jestem z tego auta zadowolony i jeżeli nic się nie będzie działo ( nigdy nic nie wiadomo przy używanych ) to dosyć długo sobie nim pojeżdżę.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • misiaczek1281 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 25.02.15, 20:34
      oktavian-33 napisał:

      > Bardzo fajne auto, jeździ się lepiej niż Octavią. Ma więcej miejsca, jest więks
      > ze, wygodniejsze. Dzieciaki bardzo sobie chwalą jazdę z tyłu ( płaska podłoga )
      > . Jak na razie nie było większej awarii (popsuł się zamek w klapie, ale to samo
      > miałem w skodzie i też po takim samym przebiegu, widocznie nie umiem dobrze ot
      > wierać klapy bagażnika ). Spalanie ok. 0,5 l większe niż w skodzie, ale jest o
      > 250 kg cięższe ale przyśpieszenie ma lepsze. Autko lepiej wyciszone, lepiej wyp
      > osażone. Jestem z tego auta zadowolony i jeżeli nic się nie będzie działo ( nig
      > dy nic nie wiadomo przy używanych ) to dosyć długo sobie nim pojeżdżę.
      > Pozdrawiam

      Octavia się popsuła i sprzedałeś? Przecież 1.9 TDI jest nie do zdarcia :)
      Ps. Cieszymy się Twoim szczęściem:) tylko nicka zapomniałeś zmienić na Cromavian-33 :)

      --
      Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
          • oktavian-33 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 26.02.15, 09:38
            500-800 funtów? Czyli mówisz o złomie z Anglii. Angielskich używek nikt normalny do Polski nie sprowadza. Trzeba jeszcze zmienić całą deskę rozdzielczą.
            Ty na pewno kupiłeś za dwie tygodniówki, bo dłużej z głodu nie wytrzymałeś polsko-angielski biedaku. I na pewno wieśwagena kupiłeś.
            • sterlecki Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 26.02.15, 12:02
              oktavian-33 napisał:

              > 500-800 funtów? Czyli mówisz o złomie z Anglii. Angielskich używek nikt normaln
              > y do Polski nie sprowadza. Trzeba jeszcze zmienić całą deskę rozdzielczą.
              > Ty na pewno kupiłeś za dwie tygodniówki, bo dłużej z głodu nie wytrzymałeś pols
              > ko-angielski biedaku. I na pewno wieśwagena kupiłeś.
              Ta Croma to z jakim silnikiem, z którego roku, bo przebieg w używanym jest niewiadomą. Pamiętam jak bodaj w 1994 czy 1995 roku z kolegą pojechaliśmy jego Cromą na przysięgę.
              Przez całą drogę mu zazdrościłem tego fiaciora. Ja miałem wtedy poldka, a wcześniej dużego Fiata, ale to był inny poziom.
          • gzesiolek Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 26.02.15, 14:36
            Biorac auta 5-6lat od pierwszego wlasciciela w dobrym stanie jest zwykle troszke tansza od Octavii II...

            Oczywiscie wybor jest znacznie mniejszy...
            Aha i nie uwazam, ze Croma jest tania (bo francuziki czy nawet Mondeo idzie znalezc taniej) , ale ze Octavia zbyt droga... (nawet Superb mozna prawie w tych samych pieniadzach kupic...)
          • misiaczek1281 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 10:40
            lazy.eye napisał:

            > Chyba nie. Croma wcale o dziwo nie jest tania.

            pewnie że nie jest tania....za 30 k to mam Passata ...albo Audi A3 albo BMW 3 :)
            Dwie klasy wyżej :)

            --
            Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
              • misiaczek1281 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 11:05
                gzesiolek napisał:

                > W podobnym roczniku? Chyba wyklepane z przystanku...

                rok ,dwa starsze ale liczy sie stan a nie wiek...a jakośc plastików wyższa ...no i ludzie patrzą że to BMW , Audi albo chociaż Volkswagena nie Fiat :) Fiaty kojarzą się z PRL-em ...wtedy marzeniem każdego Polaka był Fiacik :)
                --
                Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
                • gzesiolek Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 11:15
                  Ok znajdz mi BMW 3 lub Audi A4 w dobrym stanie w cenie Cromy w dobrym stanie, a tylko 1-2 lata starsze...
                  Bo, ze sa pojedyncze oferty za E90 to racja, ale ze zwykle w tych przypadkach nie sa warte nawet tych 30tys to juz inna sprawa kaloszy...

                  No i wiesz ze Croma to konstrukcyjnie/technicznie siostra Opla Vectry?
                • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 11:35
                  misiaczek,
                  niech w końcu do ciebie dotrze, że przy normalnej, typowej eksploatacji wiek auta najczęściej też określa jego stan. Oczywiście są auta 10-letnie z przebiegiem 30 tys, km i 2-letnie co mają naśmigane 200 tys. albo i lepiej. Ważne jest też serwisowanie. Ale większość samochodów z biegiem czasu jest coraz bardziej wyeksploatowana.
                  A ty uparcie gaworzysz, że nie ważne czy samochód ma 4 lata czy 14 lat, bo jedno i drugie ma koła. Otóż dla normalnych ludzi to ma znaczenie bo większość 4 latków będzie w lepszym stanie niż przytłaczająca liczba 14 latków. O awaryjności i konieczności napraw już nie wspomnę.
        • klemens1 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 26.02.15, 14:47
          gzesiolek napisał:

          > Tylko, że za Mondeo z tego samego rocznika nie płaci się mnie niż za Focusa...
          > A paroletnia Croma jest jednak zwykle tańsza od Octavii w tym samym roczniku...

          A to już nie moja wina.
          Swego czasu miałem bmw 525 oraz safrane - ten drugi nawet młodszy rocznikowo (faktycznie tylko 2 miesiące). Lepiej jeździło się safranem, a bmw był droższy.
        • oktavian-33 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 26.02.15, 15:22
          Ja zapłaciłem 24000 zł. Za oktavię z tego rocznika i z podobnym przebiegiem zapłaciłbym ok 30000 zł. Mówię o cenach komisowych przy dużych salonach samochodowych. Bo jeżeli by sprzedali mi przekręcone samochody to zawsze można ich podać do sądu, bo tak szybko nie zbankrutują. Raz tak już wygrałem z salonem i dlatego wolę zapłacić więcej i czuć się bezpieczniej.
      • misiaczek1281 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 10:37
        klemens1 napisał:

        > Croma to jednak auto klasy wyżej niż octavia, więc to tak, jakbyś pisał, że mon
        > deo jeździ się lepiej niż focusem.

        wyższej? w jakim sensie? wyżej położona linia dachu czy pozycja za kierownicą?:)
        klasa wyższa to BMW 3 albo Audi A4:)

        --
        Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
          • misiaczek1281 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 11:10
            gzesiolek napisał:

            > Prawdziwy segment D a nie powiekszony kompakt...
            > Od E46 ktora masz w podobnej cenie (jesli chodzi o BMW) jest tez znacznie pojem
            > niejsza (i pare lat mlodsza...)
            >
            U BMW, Audi czas płynie wolniej:) a u Fiacika szybciej:) Jakość wyższa więc trwałość większa:)
            > Czyzby misiaczek planowal wymienic Polo na cos wiekszego... ?
            Owszem...rozglądam się , ale nie jestem w gorącej wodzie kąpany...na wiosnę jest więcej ofert ....może coś ciekawego się pojawi....A3 albo nowsze Polo na ropkę bo ten benzynowy smok pali w zimie 9-10:)


            --
            Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
        • misiaczek1281 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 26.02.15, 17:57
          A jakie Ty tam masz wyposażenie? są jakieś wodotryski typu ESP,czujnik deszczu? :)

          --
          Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
        • toreon Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 11:10
          Dla kogoś kto choć w minimalnym stopniu jest fanem motoryzacji to naturalne podejście. Jeśli natomiast dla kogoś auto to tylko i wyłącznie narzędzie do przemieszczania się to nie dziwi mnie jego zdziwienie a tym bardziej nie dziwi mnie zakup przez niego pojazdu marki skoda.
              • klemens1 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 14:39
                gzesiolek napisał:

                > A to kazdy fan musi miec takie same kryteria?
                >
                > Dla jednego wazniejsze jest depniecie, dla drugiego uklad kierowniczy, dla trze
                > ciego komfort, dla czwartego trzymajace w zakretach zawieszenie...

                Zauważ, że wszystkie wymienione przez ciebie kryteria mieszczą się w kategorii "co pojazd potrafi". I to jest OK - nawet jeżeli jeden lubi komfort a inny prowadzenie w zakrętach.
                Ja przeciwstawiam takie właśnie podejście przeciw pedałkowatemu "wyróżnianiu się" czy awersji do "oklepania".

                • gzesiolek Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 14:48
                  Widzisz... dla mnie to jako drugie kryterium jest ok...

                  Jak wybieralem miedzy Lancerem i Focusem (w 2009), gdzie zawieszenie (prowadzenie i komfort) bylo podobne, dynamika silnika tez, roznice funkcjonalne byly minimalne (mniejsze spalanie i wieksza przestrzen Lancera kontra lepsze nieco plastiki i wyciszenie Focusa) to zgadij co koniec koncow wybralem i dlaczego...
                  Jakos wolalem miec samochod ktorego nie spotykam codzien na drodze...
                  • klemens1 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 15:18
                    Jeżeli w pozostałych parametrach jest remis, to jeszcze takie podejście jest OK.

                    Ale większość tzw. "fanów motoryzacji" o nabywanym aucie wie tylko tyle, że mu się podoba wizualnie, gdy stoi na parkingu. Zalet podczas jazdy nie biorą pod uwagę.
                    O znaczkofobach nawet nie piszę, bo to jest temat dla psychologa.
                    • gzesiolek Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 15:39
                      A znaczkofobia to prostu nasze stereotypowe podejscia...
                      A to "na F...", a to "z kura...", a to "koreanczyk za miske ryzu montowal", a to "Rumun na kacu...", a to "Turek na kacu...", a to odwieczna wojna niemiecko-japonska... Generalnie stereotypami leczymy swoje wlasne kompleksy i wmawiamy sobie, ze to my mamy to jedyne najlepsze... a ci inni to zupelnie sie nie znaja...
                      Wiec nie przejmuj sie... ciesz sie swoim autem i pozwol innym cieszyc sie ich wyborem... Mam nadzieje, ze takie podejscie wczesniej czy pozniej zdominuje polskie myslenie...
                  • klemens1 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 16:30
                    toreon napisał:

                    > Pedałkowate to są niegramotne klemensy w swoich wypasionych, leasingowanych/słu
                    > żbowych skodach siejące chaos na szosie wbrew wpojonemu przekonaniu, że "ich po
                    > jazd dużo potrafi"

                    Moja skoda nie jest ani wypasiona, ani służbowa, ani leasingowana. Niegramotni to są zakompleksieńcy, którzy muszą podbudowywać swoje ego znaczkiem.
                    I na czym miałoby niby polegać to sianie chaosu?
                    Ciekawe czy odpowiesz coś konkretnego, czy tylko pyskować potrafisz.
                      • klemens1 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 27.02.15, 16:46
                        Taki "fan motoryzacji", który zachwyca się wyglądem, a nie parametrami auta, jest pedałkowaty - to jest fakt, a nie pyskowanie. Pyskowanie jest wtedy, gdy się nie ma argumentów i stara się jak gó...arz komuś zrobić na złość.

                        Wracają do tematu - na czym miałoby polegać sianie chaosu przeze mnie?
                        Poruszyłeś temat, to go kontynuuj. Chyba że jednak z jakiegoś powodu słusznie poczułeś, że pedałkowatość odnosi się również do ciebie i zamierzasz to wprost udowodnić.
                        • toreon Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 02.03.15, 16:30
                          > Taki "fan motoryzacji", który zachwyca się wyglądem, a nie parametrami auta, je
                          > st pedałkowaty - to jest fakt, a nie pyskowanie.
                          Niczym się nie zachwycam i nigdzie nie napisałem że nie kieruję się innymi parametrami, po prostu mając do wyboru dwa auta o tych samych parametrach wybrałbym to mniej oklepane i tyle. Trzeba być nieźle zdeformowanym na umyśle aby dorabiać do tego jakąś pedałkowatą ideologię.

                          >>> Wracają do tematu - na czym miałoby polegać sianie chaosu przeze mnie? <<
                          Na skakaniu z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.

                          >>Chyba że jednak z jakiegoś powodu słusznie p
                          > oczułeś, że pedałkowatość odnosi się również do ciebie i zamierzasz to wprost u
                          > dowodnić.<<
                          Jeśli komuś wszystko kojarzy się z pedałkowatością musi mieć jakiś kompleks na tym tle. Ale to już nie wnikam. EOT
                          • klemens1 Re: 10000 km, 4 miesiące - Fiat Croma używane. 02.03.15, 16:52
                            toreon napisał:

                            > Niczym się nie zachwycam i nigdzie nie napisałem że nie kieruję się innymi para
                            > metrami, po prostu mając do wyboru dwa auta o tych samych parametrach wybrałbym
                            > to mniej oklepane i tyle. Trzeba być nieźle zdeformowanym na umyśle aby dorabi
                            > ać do tego jakąś pedałkowatą ideologię.

                            O parametrach nic nie pisałeś, fanie kształtu powyginania blach - jedynie o "oklepaniu". Czyli pedałkowatość pospolita.

                            > > Wracają do tematu - na czym miałoby polegać sianie chaosu przeze mnie?
                            >
                            > Na skakaniu z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.

                            I cóż takiego wówczas "na szosie" by się wydarzyło? Bo wyraźnie o sianiu chaosu na szosie napisałeś.
                            Potrafisz wybrnąć i odpowiedzieć merytorycznie, czy jednak jesteś tylko zwykłym pedałkowatym pyskaczem?
            • samspade Dla fana motoryzacji. 27.02.15, 20:09
              Biorac pod uwage ze onecne samochody sa do siebie podobne wyglad/estetyka jest jednym z wyroznikow. Choc i to ostatnio mniej.
              A zwracanie uwagi na parametry i temu podobme jest najnormalniej w swiecie nudne. Ja na przyklad nie zwracam przesadnej uwagi na dane techniczne. Delikatinie mowiac wali mnie ile sekund do setki ma moj samochod i czy inny samochod przyspieszy w 0,2 sek szybciej. .
              A pedalkowate? Zenujace.
              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Dla fana motoryzacji. 27.02.15, 22:53
                Wygląd samochodu z zewnątrz i w wewnątrz ma znacznie dla większości kierowców. Dość oczywiste, że wolę jeździć stylistycznie ładnym pojazdem, z dobrze wykończonym, nie skrzypiącym wnętrzem, niż kaszaniastą gablotą z plastikami po czwartym recyclingu, choćby miała pod maską nie wiem jaki silnik i osiągała setkę w 4 sekundy. Zwyczajnie nie potrzebuję takich osiągów, lubię natomiast cieszyć oko miła estetyką karoserii i kabiny.
              • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 28.02.15, 13:46
                samspade napisał:

                > A zwracanie uwagi na parametry i temu podobme jest najnormalniej w swiecie nudn
                > e. Ja na przyklad nie zwracam przesadnej uwagi na dane techniczne.

                Samochód służy ci do jeżdżenia i użytkowania, czy jest to dodatek do twojego "image"?

                > A pedalkowate? Zenujace.

                Nie inaczej.

                  • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 28.02.15, 14:53
                    samspade napisał:

                    > Samochod sluzy mi do jazdy. Nie ma to zwiazku z tym ze wole jezdzic tym co mi s
                    > ie podoba. Bez wczytywania sie w to ile sek do 100 czy ile litrow wody moge wla
                    > c do bagaznika.

                    A nie zauważyłeś takiej prawidłowości, że jakość jazdy zależy właśnie od parametrów?
                    Poza tym, gdy jedziesz, nie widzisz jak twój samochód wygląda. To po cholerę ci ten wygląd?
                        • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Dla fana motoryzacji. 28.02.15, 18:36
                          Nie chodzi o wstyd tylko zwrócenie twojemu adwersarzowi uwagi, że dla większości ludzi liczy się jednak wygląd zewnętrzny i wewnętrzny auta, a nie tylko prędkość maksymalna czy spalanie na 100 km (choć to też ma znaczenie).

                          Nawet trabant miał swój urok i grono entuzjastów
                          • samspade Re: Dla fana motoryzacji. 28.02.15, 21:25
                            Ludzie podejmuka decuzje o kupnie samochodu z roznych przyczyn. Jeden kupi cos vag bo wygralo porownanie w autoszmacie. Inny kupi amerykanca z duzym silnikiem i jego droga do pracy przebiegac bedzie przez 3 stacje paliw. Inny misiaczek kupi polo od dziadka abdula. Ktos kupi cos z epoki prl bo lubi ogladac program z patrycja na tvn turbo i lubi jezdzic z czesciami zamiennymi. Inny wybierze samochod A bo mu sie po prostu podoba bez wnikania w parametry.
                            A ze zostanie nazwanu pedalkowatym meteoseksualiata? W sumie sam chyba taki jestem bo sie myje, chodze w nieprzepoconych koszulkach i nie uzywam wody brutal.
                      • loyezoo Re: Dla fana motoryzacji. 28.02.15, 20:37
                        Trochę chyba strzał w stopę.Akurat ja uważam,że jazda trabantem obecnie,to bardziej lans niż obciach.Miałem 2 lata temu i nie było ludzi,którzy by się za nim nie oglądali i nie sądzę,że to było obciachowe.

                        --
                        Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

                        Life is too short to drive boring cars
                      • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 01.03.15, 00:12
                        wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

                        > Czyli, gdyby do starego trabanta włożyć współczesny silnik np. TSI albo Ecoboos
                        > ta i wymienić zawieszenie na obecnie stosowane, dołożyć nową skrzynię biegów, t
                        > o nie czułbyś obciachu jeżdżąc tym na co dzień?

                        Trabantem teraz się jeździ właśnie po to, żeby się wyróżnić. I z tego powodu czułbym obciach.
                        Ale, gdyby pominąć powyższe, to nie - absolutnie nie czułbym obciachu. Bo niby dlaczego?
                    • samspade Re: Dla fana motoryzacji. 28.02.15, 16:03
                      Nie zauważyłem. Szczególnie kiedy mowa jest o parametrach nie istotnych. Przyspieszenie 0-100 pojemność bagażnika V maks. Samochody mają te parametry zbliżone i to ze któryś przyspiesza do 100 o sekundę szybciej czy ma v max o 10 km wyższa nie jest ma dla mnie znaczenia. Podobnie rzecz się ma z pojemnością bagażnika. Do bagażnika mojego obecnego samochodu wejdzie 40 litrów wody mniej niż do poprzedniego. Tak przynajmniej wynika z danych. A wózek łatwiej wkładało mi się do obecnego niż starego. Bardziej " ładowny" chyba jest.
                      A wygląd? owszem z zewnątrz nie widzę, ale wewnątrz juz tak.
                      • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 01.03.15, 00:20
                        samspade napisał:

                        > Nie zauważyłem. Szczególnie kiedy mowa jest o parametrach nie istotnych. Przy
                        > spieszenie 0-100 pojemność bagażnika V maks.

                        Przyspieszenie przydaje się do wyprzedzania, pojemność bagażnika do możliwości przewożenia bagaży a vmax do komfortu na autostradzie (im większy vmax tym zazwyczaj ciszej przy 140).
                        Od siebie dodałbym przestrzeń w środku, wyciszenie, komfort jazdy i ekonomię.
                        Jakie parametry wg ciebie są istotne, jeżeli powyższe nie?

                        > A wygląd? owszem z zewnątrz nie widzę, ale wewnątrz juz tak.

                        Czyli wygląd zewnętrzny dla ciebie się jednak nie liczy?
                        btw. dla mnie wewnętrzny nie ma znaczenia, jednak ergonomia - już tak.
                        • samspade Re: Dla fana motoryzacji. 02.03.15, 14:51
                          Przyspieszenie od 0 nie do końca jest miarodajne przy wyprzedzaniu tira jadącego 70. W bagażniku woze konkretne rzeczy np wózek a nie wlewam tam wodę(pisałem już o 40 litrach mniej).
                          A komfort przestrzeń itp oceniam organoleptycznie.
                          I wygląd zew tez się liczy, a ergonomia? o ile radio nie ma pokręteł pod siedzeniem kierowcy a sterowanie klimy nie jest schowane w schowku to jest ok.
                          • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 02.03.15, 16:59
                            samspade napisał:

                            > Przyspieszenie od 0 nie do końca jest miarodajne przy wyprzedzaniu tira jadąceg
                            > o 70.

                            Znajdź przypadek auta, które lepiej przyspiesza 0-100 niż 70-100.

                            > W bagażniku woze konkretne rzeczy np wózek a nie wlewam tam wodę(pisałem
                            > już o 40 litrach mniej).
                            > A komfort przestrzeń itp oceniam organoleptycznie.

                            To są parametry. Tym bardziej, że dla komfortu chyba liczb się póki co nie podaje.

                            > I wygląd zew tez się liczy

                            A to nie jest parametr. Do czego jest ci potrzebny wygląd zewnętrzny?

                            > a ergonomia?

                            Liczba schowków jest znacząca, tudzież np. pokrętła zamiast przycisków lub wręcz sam sposób obsługi radia.
                            No i np. automat z autoholdem ma wpływ na ergonomię.



                            • samspade Re: Dla fana motoryzacji. 02.03.15, 18:29
                              Nie twierdze ze sa samochody lepiej przyspieszajace do 100 od 70 niz od 0. Twierdze tylko ze wartosc przyspieszenia 0-100 nie do konca pokazuje jak bedzie sie wyprzedzac. I rzecz druga nawet jezeli samochod A bedzie przyspieszal od samochodu B o sekunde wolniej nie ma to dla mnie znaczenia.
                              Parametr ilosci wlewanej wody do bagaznika tezz ma srednie znaczenie. Bagaznik ma byc wyastarczajaco duzy. I latwy w pakowaniu.
                              Co do ergonomii juz napisalem. O ile schowek jest klimatyzowany i nie ma w nim sterowania radiem czy klima jest ok.
                              • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 02.03.15, 23:06
                                samspade napisał:

                                > Nie twierdze ze sa samochody lepiej przyspieszajace do 100 od 70 niz od 0. Twie
                                > rdze tylko ze wartosc przyspieszenia 0-100 nie do konca pokazuje jak bedzie sie
                                > wyprzedzac.

                                Skoro A ma 0-100 10s, a B - 14s, to od 70 B raczej rakietą w porównaniu do A nie będzie. Czy jednak masz inną teorię na ten temat?

                                > Parametr ilosci wlewanej wody do bagaznika tezz ma srednie znaczenie. Bagaznik
                                > ma byc wyastarczajaco duzy. I latwy w pakowaniu.

                                Przecież o tym napisałem - że to też parametr. Ta łatwość pakowania.

                                • samspade Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 07:56
                                  Nie twierdze ze bedzie rakieta. Szczegolnie ze mowimy o samochodach o roznych mocach, pojemnosciach. Pisze ze fakt ze samochod A jest na papierze do setki szybszy o sekunde od B o wyprzedzaniu tira moze niewiele mowic.
                                  A ta latwosc pakowania jest takim samym parametrem jak wyglada. Oba niezmierzalne, oba moga byc wazne badz nieostotne. Zalezy od nabywcy.
                                  • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 13:10
                                    samspade napisał:

                                    > Nie twierdze ze bedzie rakieta. Szczegolnie ze mowimy o samochodach o roznych m
                                    > ocach, pojemnosciach. Pisze ze fakt ze samochod A jest na papierze do setki szy
                                    > bszy o sekunde od B o wyprzedzaniu tira moze niewiele mowic.

                                    Coś mówić można. Wiadomo, że jak różnica jest 0.1s, to od 70 dużo lepiej nie będzie. Ale parametr 0-100 wskazuje, czy TIRa się łatwiej wyprzedzi, czy nie.

                                    > A ta latwosc pakowania jest takim samym parametrem jak wyglada. Oba niezmierzal
                                    > ne,

                                    Tyle że jeden jest przydatny w praktyce (i de facto jest mierzalny), a drugi służy do .... podbudowania ego? pokazania jakim się jest cool? zwykłego pedałkowatego zachwycania się?

                                    • samspade Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 15:14
                                      Samochody roznych marek sa do siebie podobne pod wzgledem "parametrow". Decyduja czesto niuanse, niemierzalne rzeczy jak sie komu siedzi i jedzie danym samochodem. Da niektorych czynnikiem przechylajacym szale najedna ze stron bedzie wyglad. I nie bedzie mialo znaczenia ze jakis samochod przyspiesza od 0 szybciej o sekunde. Bo to nieistotne bo nikt tak nie przyspiesza.
                                      I ci ktorzy zdecyduja sie na wybor samochodu A bo bardziej im sie podoba maja gdzies twoje glupkowate teorie o pedalkowatosci.
                                      • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 16:18
                                        samspade napisał:

                                        > Samochody roznych marek sa do siebie podobne pod wzgledem "parametrow". Decyduj
                                        > a czesto niuanse, niemierzalne rzeczy jak sie komu siedzi i jedzie danym samoch
                                        > odem.

                                        To fakt, subiektywne odczucie jak się jedzie jest decydujące. Np. c5 z hydro i bez - praktycznie żadnej różnicy.
                                        Ale zauważ, że jest to nadal parametr UŻYTKOWY. Nieważne, że niemierzalny w sensie podania liczby.

                                        > Da niektorych czynnikiem przechylajacym szale najedna ze stron bedzie wyglad.

                                        Parametr zdecydowanie nieużytkowy. Chyba że w pozostałych - użytkowych - jest remis.

                                        > A bo bardziej im sie podoba maja gdzies twoje glupkowate teorie o pedalkowatosci.

                                        Jeżeli ktoś przedkłada walory auta w czasie postoju (5s zachwytu przy wsiadaniu) nad walorami auta w czasie jazdy (co najmniej minuty zachwytu, poza tym auto jest stworzone do JAZDY, a nie do stania w miejscu), to ma skłonności metroseksualne - delikatnie rzecz ujmując.

                                        To trochę tak, jakby kupić porcelanowy młotek - ładniejszy od metalowego, to fakt. Ale kto by to kupił?

                                        • samspade Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 16:28
                                          Następna mądrość skłonności metroseksualne. Niech będzie. To ze taki ktoś się myje zamiast wzorem prawdziwego faceta używać brutalna nie jest dla mnie niczym złym.
                                          A biorąc pod uwagę ze samochody są do siebie bardzo podobne normalne jest to ze ktoś kupuje samochód który bardziej mu się podoba. Jedną płyta dla różnych samochodów, jeden silnik dla różnych samochodów.
                                          • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 17:35
                                            samspade napisał:

                                            > Następna mądrość skłonności metroseksualne. Niech będzie. To ze taki ktoś się m
                                            > yje zamiast wzorem prawdziwego faceta używać brutalna nie jest dla mnie niczym
                                            > złym.

                                            Powtarzasz się. A ja ci już na to odpowiadałem.
                                            btw. samochód też myję, zwłaszcza zimą. Myję też podwozie po zimie, mimo że samochód od tego nie jest piękniejszy. Podejrzewam, że z tego powodu większość "fanów" skupia się na karoserii.

                                            > A biorąc pod uwagę ze samochody są do siebie bardzo podobne normalne jest to ze
                                            > ktoś kupuje samochód który bardziej mu się podoba.

                                            Nie są podobne - różnią się komfortem jazdy, osiągami (również w zakresie tej samej marki i modelu), ekonomią, kosztem zakupu, wyposażeniem, bagażnikiem (np. kombi vs. sedan).
                                            Jeden z moich znajomych np. kupił sedana z małym bagażnikiem i teraz kwili, że na wakacje musi boxa zakładać na dach. Ale jak kupował, to tylko o wyglądzie trajkotał.


                                            • samspade Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 18:27
                                              Samochody sa podobne. Plyty podlogowe dla kilku modeli, silniko podobne do siebie a czasem takie same przy roznych markach. Gigantycznych roznic w komforcie tez nie ma.
                                              Ogolnie ludzie maja rozne kryteria wyboru samochodu. Ktos bedzie zwracal uwage czy jego wybranek przyspiesza szybciej o 0,2 sek. Ktos bedzie patrzyl ile wody wleke do bagaznika. Ktos wybierze ladniejszy samochod spelniajacy minimalne kryteria.
                                              Chcesz sie bawic w klasyfikowanie ludzi to sie baw. Glupie to jest ale wolno ci. Uzywanie glupich i bezsensownych okreslen typu pedalkowatosc czy metroseksualizm rowniez pod to podlega. Wolni ci ale to jest glupie. Nie miej tylko potem pretensjo jak ktos wyjedzie ci zr skodziarzem. To ten sam poziom.
                                              Milego dnia zycze i wiecej luzu. Porzuc czasem poze prawdziwego faceta co to uzywa sciernego zamiast toaletowego, takiego co jada gwozdzie i sika drutem kolczastym. Chill out.
                                              • jeepwdyzlu Croma jeździ na płycie alfy i saaba, prawda? 04.03.15, 12:25
                                                Sabba 9-3 i alfy 159
                                                więc jak fiacik ma 1,9 CDTI
                                                całkiem chwalony motor
                                                to jest to zupełnie niezły samochód.
                                                Jak w dodatku zadbany - da więcej frajdy z jazdy niż 3/4 kompaktów...

                                                Gratuluję odwagi - trzeba miec jaja, żeby kupić cromę - ale życie wynagradza ludzi z charakterem.
                                                Całkiem sensowny wybór!
                                                jeep
                                                --
                                                YCDSOYA
                                              • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 04.03.15, 12:53
                                                samspade napisał:

                                                > Samochody sa podobne. Plyty podlogowe dla kilku modeli, silniko podobne do sieb
                                                > ie a czasem takie same przy roznych markach. Gigantycznych roznic w komforcie t
                                                > ez nie ma.

                                                Są różnice w komforcie - i to w tej samej klasie.
                                                A silniki różnią się diametralnie w obrębie tego samego modelu, więc o jakim podobieństwie piszesz?

                                                > Chcesz sie bawic w klasyfikowanie ludzi to sie baw. Glupie to jest ale wolno ci
                                                > . Uzywanie glupich i bezsensownych okreslen typu pedalkowatosc czy metroseksual
                                                > izm rowniez pod to podlega. Wolni ci ale to jest glupie. Nie miej tylko potem p
                                                > retensjo jak ktos wyjedzie ci zr skodziarzem. To ten sam poziom.

                                                Nie mam o to pretensji - o ile jest w stanie się nie zaplątać we własne słowa (czego przykład mamy w tym wątku).

                                                Co do pedałkowatości - jeżeli ktoś kupuje narzędzie do jazdy, którego parametry są istotne właśnie w celu jazdy, a zwraca PRZEDE WSZYSTKIM uwagę na wygląd, który od jazdy się nie przydaje, to jest takim samym metroseksualistą jak kupujący porcelanowy młotek. To po prostu wniosek.

                                                > Milego dnia zycze i wiecej luzu. Porzuc czasem poze prawdziwego faceta co to uz
                                                > ywa sciernego zamiast toaletowego, takiego co jada gwozdzie i sika drutem kolcz
                                                > astym. Chill out.

                                                Prawdziwego faceta nie zgrywam, co już podkreślałem przy okazji "brutala" i "niemycia się". Większość tych, co zgrywa, zazwyczaj coś ukrywa.

                                                Po prostu smutne jest, że dobry samochód jest oceniany nie na podstawie tego co potrafi, jak jeździ, tylko na podstawie jakichś mitów, kształtu blach czy chęci zaspokajania swojego ego.
                          • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 13:12
                            toreon napisał:

                            > Ergonomia to istotne kryterium niedorozwiniętych lub mocno niegramotnych ruchow
                            > o

                            Ty już naprawdę, człowieczku, nie wiesz co odpyskować.
                            Co z tym "sianiem chaosu na szosie"? Wydukasz coś, ratlerku?
                            • toreon Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 14:07
                              Po raz kolejny nie zrozumiałes przesłania więc wytłuszczę - z każdej preferencji można wysnuć każdy, nawet najbardziej idiotyczny, wniosek. Inni powyżej z godną lepszej sprawy cierpliwością tłumaczą bezsens tezy o pedalkowatności a ten dalej brnie w ten idiotyzm, dla wygody dodając sobie kilka twierdzeń których nikt nie wygłosił (np. jakieś pie...ty o dostosowaniu do torebki)
                              Skodziarze słyną głównie z siania chaosu, niegramotności i nieprzewidywalności na drodze. Nie bardzo rozumiem po cholerę zagłębiać się w tę niesympatyczną dla skodziarzy kwestię...
                              A tutaj jeszcze zaśmiecają wątek swoimi [w]uja wartymi przemyśleniami.
                              • klemens1 Re: Dla fana motoryzacji. 03.03.15, 16:20
                                toreon napisał:

                                > Skodziarze słyną głównie z siania chaosu, niegramotności i nieprzewidywalności
                                > na drodze.

                                A więc konkretnie - co takiego JA na drodze robię? Na czym to "sianie chaosu" ma polegać?

    • oktavian-33 Misiaczek ja wiem czym jeżdżę i się tego nie 27.02.15, 13:11
      wstydzę. Mam to na co mnie stać i nie udaję, że jeżdżę jakimś cudem. Dla mnie jest to fajne autko, z dobrym silnikiem, z dużą przestrzenią w środku i tyle w temacie. A napisałem o tym bo gdy zadałem pytanie o Cromę, poproszono mnie abym po kilku miesiącach napisał o swoich wrażeniach. Ja nie opisuję jakie to cudo, ale moje wrażenia o tym samochodzie.
      Pozdrawiam
      • sterlecki Re: Misiaczek ja wiem czym jeżdżę i się tego nie 27.02.15, 16:12
        oktavian-33 napisał:

        > wstydzę. Mam to na co mnie stać i nie udaję, że jeżdżę jakimś cudem. Dla mnie j
        > est to fajne autko, z dobrym silnikiem, z dużą przestrzenią w środku i tyle w t
        > emacie. A napisałem o tym bo gdy zadałem pytanie o Cromę, poproszono mnie abym
        > po kilku miesiącach napisał o swoich wrażeniach. Ja nie opisuję jakie to cudo,
        > ale moje wrażenia o tym samochodzie.
        > Pozdrawiam
        Jak autko wygodne i nie sprawia kłopotów jest ok, a misiaczkiem się nie przejmuj.
      • alfik7 Re: Misiaczek ja wiem czym jeżdżę i się tego nie 02.03.15, 19:07
        Ale Croma to naprawdę fajne autko. FIAT był tak pewny tego auta, że dawał 5 lat gwarancji i zwracał pieniądze, jeśli kupujący się rozmyśli i zechce auto oddać z powrotem do salonu. Do dzisiaj żałuję, że się kiedyś nie zdecydowałem na wersję 1.9 16V Multijet Emotion, bo to jest po prostu autko na lata.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się