Dodaj do ulubionych

Jak naprawdę jest z gazem w autach?

11.03.15, 15:31
jakie zużycie w stosunku do pojemności i jak z żywotnością silnika (stworzony na benzynę nie na gaz).
Zamierzam kupić-pierwszy raz auto z gazem i po opinii dawnego 'znajomego' że wypala zawory dotąd unikałem ale...koszty:).Dzięki za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • liczbynieklamia Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 11.03.15, 17:48
      Litr LPG ma ok. 23 megadżuli w litrze, benzyna ok. 32 megadżuli w litrze (trudno podać dokładnie dane, bo zarówno LPG, jak i benzyna to mieszanina różnych węglowodorów o różnej wartości opałowej), więc objętościowe zużycie LPG musi być wyższe o 35-40% od benzyny dla uzyskania tej samej energii. W praktyce różnica wydaje się być mniejsza (rzędu dwudziestu-dwudziestu kilku procent), a jest to związane z tym, że samochód zużywa też trochę benzyny.

      Wszelkie uszkodzenia silników w silnikach na LPG związane są z nieprawidłowym doborem, montażem, regulacją lub eksploatacją instalacji LPG, przede wszystkim zbyt ubogą mieszanką. Współczesne instalacja są sterowane praktycznie w całości przez komputer sterujący silnika, w pętli zamkniętej z pomiarem składu stechiometrycznego mieszanki przy pomocy sond lambda. Jeżeli nikt nie idzie na skróty, reduktor zapewnia odpowiednie ciśnienie, wtryski dawkują precyzyjnie, to mieszanka nie jest ani zbyt uboga, ani zbyt bogata, a silnik pracuje w optymalnych warunkach.

      Kupowanie samochodu z zamontowaną instalacją LPG to spore ryzyko. Poprzedni właściciel mógł zainstalować kiepską instalacje (za słaby reduktor i wtryski), źle ją wyregulować (zwykle na ubogą mieszankę) i nieprawidłowo eksploatować (najtańszy gaz podłej jakości, brak wymian filtrów, jeżdżenie wyłącznie na gazie, z pustym bakiem), przez co silnik może być w agonalnym stanie już w momencie zakupu.
      • a_weasley Numbers don't win the battle 12.03.15, 11:19
        Liczbynieklamia napisał:

        > Litr LPG ma ok. 23 megadżuli w litrze, benzyna ok. 32 megadżuli w litrze [...] więc objętościowe zużycie LPG musi być wyższe o 35-40% od benzyny dla uzyskania
        > tej samej energii.

        ...cieplnej. A nas interesuje energia mechaniczna uzyskana z przetworzenia energii cieplnej.

        > W praktyce różnica wydaje się być mniejsza (rzędu dwudziestu-dwudziestu kilku
        > procent), a jest to z wiązane z tym, że samochód zużywa też trochę benzyny.

        Różnica nie wydaje się, tylko jest jeszcze mniejsza i to nawet jak się w ogóle nie jeździ na benzynie. Po prostu dlatego, że wartość opałowa, a nawet liczba oktanowa (tę LPG ma wyższą) to nie wszystko, gaz daje lepsze napełnienie i w efekcie mamy wyższą sprawność energetyczną tego samego silnika.

        --
        Taka ona obywatelska, jak tamta była robotnicza.
        • crannmer Ze zlych zalozen zle wnioski 12.03.15, 12:14
          a_weasley napisał:
          > Różnica nie wydaje się, tylko jest jeszcze mniejsza i to nawet jak się w ogóle
          > nie jeździ na benzynie. Po prostu dlatego, że wartość opałowa, a nawet liczba o
          > ktanowa (tę LPG ma wyższą) to nie wszystko, gaz daje lepsze napełnienie i w efe
          > kcie mamy wyższą sprawność energetyczną tego samego silnika.

          Primo zasilanie LPG w fazie gazowej daje napelnienie gorsze w porownaniu do zasilania wtryskiem benzyny. Stad spadek mocy przy zasilaniu gazowym LPG w porownaniu do benzyny. Przy zasilaniu LPG w fazie cieklej napelnienie jest takie same, jak przy benzynie.

          Secundo zwiazek napelnienia i sprawnosci energetycznej nie jest bezposredni.
          --
          MfG
          C.
          Pater Brown erbebte in freudiger Erregung, als dunkle Cellos den Raum betraten.
          • a_weasley Jak nie napełnienie, to coś innego 17.03.15, 12:23
            Jeśli ten sam silnik pracując tak samo pochłania mniej energii (a pochłania, skoro różnica zużycia paliwa jest znacząco mniejsza niż by wynikało z porównania ciepła spalania), to musi mieć wyższą sprawność.
            Nie upieram się przy napelnieniu, stwierdzam tylko, że różnica nie jest taka jak sugeruje Liczbyniekłamią.

            --
            Po co komu latarnia morska na kółkach?
        • liczbynieklamia Re: Numbers don't win the battle 12.03.15, 18:06
          > ...cieplnej. A nas interesuje energia mechaniczna uzyskana z przetworzenia energii cieplnej.
          A co to zmienia? Energia mechaniczna bierze się wprost z energii cieplnej, sposób jej dostarczenia jest nieistotny.

          > gaz daje lepsze napełnienie
          Bzdura na kółkach. Benzyna trafia do kolektora dolotowego w stanie ciekłym, żeby odparować musi odebrać energię, więc ochładza powietrze. Powietrze zimniejsze ma większą gęstość, więc benzyna daje nawet minimalnie lepsze napełnianie cylindra niż przy zasilaniu LPG (mówimy tu o wtrysku pośrednim i zasilaniu gazem w fazie lotnej).

          > w efekcie mamy wyższą sprawność energetyczną tego samego silnika.
          Skoro tak twierdzisz, to sprawa jest banalna do wykazania. Bierzesz wzór na sprawność termodynamiczną cyklu Otta (eta = 1 - r^(-gamma+1)) i palcem wskazujesz, w którym miejscu pojawia się różnica pomiędzy zasilaniem gazem i benzyną. Potem szacujesz różnicę. Zapraszam do tablicy.
          • crannmer Re: Numbers don't win the battle 12.03.15, 19:06
            liczbynieklamia napisał:
            > A co to zmienia? Energia mechaniczna bierze się wprost z energii cieplnej, spos
            > ób jej dostarczenia jest nieistotny.

            Owszem, jest. Np. wartosc opalowa benzyny jest w dosc szerokim zakresie niezalezna od liczby oktanowej. Jednakze z benzyny o wyzszej LO da sie z tej samej energii cieplnej wiecej energii mechanicznej wydobyc - przez wyzszy stopien sprezania, wieksze wyprzedzenie zaplonu itp.

            > Bzdura na kółkach. Benzyna trafia do kolektora dolotowego w stanie ciekłym, żeb
            > y odparować musi odebrać energię, więc ochładza powietrze. Powietrze zimniejsze
            > ma większą gęstość, więc benzyna daje nawet minimalnie lepsze napełnianie cyli
            > ndra niż przy zasilaniu LPG (mówimy tu o wtrysku pośrednim i zasilaniu gazem w
            > fazie lotnej).

            Gdybys przeczytal moj post powyzej, wiedzialbys, ze wtrysk benzyny pozwala na znacznie wyzsze napelnienie, niz zasilanie LPG w fazie gazowej. Albowiem rozpylona, ale nie odparowana benzyna ma znacznie mniejsza objetosc, niz rownowazna dawka gazu. I o ta objetosc dawki gazu napelnienie przy zasilaniu LPG w fazie gazowej jest nizsze od napelnienia przy zasilaniu benzynowym.

            Gdybys nie wiedzial - napelnienie to stosunek masy __powietrza__ dostarczonego do cylindra podczas suwu dolotu do masy powietrza zawartej przy cisnieniu zewnetrzny w objetosci komory spalania i skokowej tego samego cylindra.

            Zasysanie mieszanki powietrzno-gazowej zmniejsza ilosc powietrza w cylindrze, a wiec i napelnienie.

            > Skoro tak twierdzisz, to sprawa jest banalna do wykazania. Bierzesz wzór na spr
            > awność termodynamiczną cyklu Otta (eta = 1 - r^(-gamma+1)) i palcem wskazujesz,
            > w którym miejscu pojawia się różnica pomiędzy zasilaniem gazem i benzyną. Pote
            > m szacujesz różnicę. Zapraszam do tablicy.

            Nie tak szybko. Gdyby to bylo wszystko, to roznice sprawnosci miedzy silnikami benzynowymi nie mialyby miejsca. A maja. Podany wzor to zaslona dymna.

            --
            MfG
            C.
            So you want to write a fugue?
            You've got the urge to write a fugue
            • liczbynieklamia Re: Numbers don't win the battle 12.03.15, 21:39
              > Np. wartosc opalowa benzyny jest w dosc szerokim zakresie niezalezna od liczby oktanowej.
              No i co z tego wynika? Mamy silnik sterowany elektronicznie i konkretne zapotrzebowanie na moc przy danej prędkości obrotowej. Sterownik tak dobiera położenie przepustnicy (ilość powietrza) i czasy wtrysku (ilość paliwa), by uzyskać odpowiednią moc, przy zachowaniu stechiometrycznej mieszanki. Jeśli paliwo będzie miało niższą wartość opałową, to sterownik zwiększy czasy wtrysku. Oczywiście są sytuacje graniczne, czyli praca przy pełnej mocy, ale w normalnej jeździe występują one przez mniej niż promil czasu i są kompletnie pomijalne dla zużycia paliwa.

              > wiedzialbys, ze wtrysk benzyny pozwala na znacznie wyzsze napelnienie, niz zasilanie LPG w fazie gazowej
              Pozwala na wyższe napełnienie ze względów podanych przeze mnie powyżej - spadek temperatury powoduje wzrost gęstości mieszanki i poprawia współczynnik napełnienia. Gdyby wtrysk benzyny dawał "znacznie wyższe napełnienie", to dawałby też znacznie wyższą moc. Tak było tylko przy instalacja LPG 1 i 2 generacji, ale związane to było z dodatkową zwężką na dolocie. Przy prawidłowo zamontowanych instalacjach 4 generacji (silnik z wtryskiem pośrednim) różnica jest pomijalna.

              > albowiem rozpylona, ale nie odparowana benzyna ma znacznie mniejsza objetosc, niz rownowazna dawka gazu
              Tylko że benzyna odparowuje w normalnych warunkach jeszcze w kolektorze dolotowym. Nawet jeżeli tak by nie było (np. bardzo zimny silnik), to odparuje wpadając do cylindra jeszcze w trakcie suwu ssania, powodując zwiększenie ciśnienia w cylindrze i spowolnienie napływu mieszanki. Po to właśnie zaczęto stosować wtrysk pośredni - umożliwił poprawę napełnienia, obniżenie temperatury dolnego źródła (zwiększenie sprawności) plus dodatkowo uwarstwienie mieszanki (ale z tego już chyba wszyscy się wycofali, ze względu na emisję tlenków azotu).

              > Gdybys nie wiedzial - napelnienie to stosunek masy __powietrza__ dostarczonego do cylindra...
              Gdybyś nie wiedział, to nie nazywa się napełnieniem, tylko współczynnikiem napełnienia.

              > Gdyby to bylo wszystko, to roznice sprawnosci miedzy silnikami benzynowymi nie mialyby miejsca.
              Różnice w sprawności łatwo wytłumaczyć - są straty mechaniczne, itp. Jeżeli ktoś potrafi wykazać, że np. alternator obraca się ciężej przy zasilaniu benzyną, to proszę uprzejmie.
    • fuiio Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 11.03.15, 21:35
      Najnowszy wtrysk vialle w fazie cieklej jak wyczytalem ktoregos razu na cpn-ie w autoswiecie wciaga 35% wiecej lpg niz benzyny..pisali okolo wiec niewykluczone ,ze blizej 40..Natomiast jesli zamontujesz sekwencyjne lpg do sprawdzonego motoru np. starego redbloka w volvo to niewykluczone, ze nachustasz i 500 tys km bez remontu..Kupowanie samochodu z zamontowana instalacja lpg moze byc wiekszym ryzykiem od samodzielnego zlecenia montazu poniewaz swiadczy o tym, ze poprzedni wlasciciel byl bardziej sklonny do szukania oszczednosci od kogos kto jezdzi do aso i leje benzynke na cpn-ie

      --
      Główny przedstawiciel Volvo na forum 沃爾沃的首席代表在論壇
        • liczbynieklamia Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 18:18
          Większość instalacji tzw. fabrycznych to instalacje dilerskie. Mają parę zalet, tzn. bezproblemową gwarancję (nie ma boksowania się, kto powinien to naprawiać, jak się coś zepsuje) i zwykle bardzo porządny montaż (przygotowane i przemyślane wiązki, przewody gazowe, mocowania, etc.). Z drugiej strony różnie bywa z jakością i dopasowaniem tego, co się montuje. Jedni montują Prinza albo Landi Renzo (co do niektórych samochodów jest wręcz przesadą), inni (np. niechlubnie wyróżnia się tu Skoda) do silników z bezpośrednim wtryskiem benzyny montują STAG-a z pośrednim wtryskiem gazu i dotryskami benzyny (kompletny nonsens). Panda z tego co pamiętam ma prawdziwie fabryczną instalację Landi Renzo i przeróbki samego silnika (głowica i zawory) - rewelacja.
      • koza_oddam Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 02:24
        Ryzyko jest przede wszystkim takie, że kupisz auto z gazem i po roku okazuje się, że w zasadzie masz nową instalację bo musiałeś wymienić wtryski, reduktor wymagał regeneracji, butla wyszła i komputer to wynalazek którego żaden gazownik z okolicy ustawić nie potrafi - znam z autopsji, niestety. Chociaż z drugiej strony można dobrze trafić, ale zwykle jak ktoś gazuje to jeździ, więc instalacja się zużywa a wieczna przecież nie jest. Co do problemów z silnikami, to są silniki które się do gazu nie nadają z definicji i montaż instalacji to pewna śmierć, a są takie którym gaz nie przeszkadza i można jeździć ile wlezie. Problemy z zaworami, uszczelkami głowicy itd bywały na instalacjach I generacji, regulowanych ręcznie śrubą, w zasadzie od II generacji steruje nią już komputer i taka sekwencja to już w zasadzie ograniczenie obsługi instalacji do minimum.
    • galtomone Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 06:51
      Mam już trzecie auto z LPG.
      W pierwszym sam montowałem - i to rozwiązanie polecam!
      W drugim instalacja już była - LPi wiec generalnie problemów nie było, ale ze mało kto się takimi instalacjami u nas zajmuje to nie polecam - szkoda kasy.
      W obecnym montowal poprzedni wlasciciel - ale ze znajomy to wiem co mam (choć listwe wtryskowa i tak wymieniłem na lepsza) i takie rozwiązanie tez polecam (także dotyczące auta).

      --
      Pozdrawiam,
      galtom
    • fredoo Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 08:12
      Tylko głupi nie jeżdzi na LPG. Ja mam drugie auto z gazem. Pierwsza była Nubira, po 170 tys. km ukradli ją.
      Paliła 10-12 l/100 km. Teraz mam Cromę 2,2 l , mam przejechane 200 tys. km Pali 8-12 l/100km.
      Jeśli chodzi o serwis to wymieniłem jeden wtryskiwacz i uszczelki w parowniku. Praktycznie tankuję za 70 zł i przejezdżam 400 km.
      • koza_oddam Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 09:18
        To jest to - nie ma tańszego paliwa niż gaz. Żaden gruźlik nie jest oszczędniejszy. Różnica jest też taka, że powiedzmy po 5 latach intensywnej eksploatacji auta z LPG wymieniasz listwę wtryskową i regenerujesz parownik, co zamyka się kwotą 300-600zł zależnie od gratów. Nawet jeśli jakimś cudem poleci uszczelka głowicy w ciągu tych 5 lat, to wymiana łącznie z robocizną i częściami zwykle zamyka się w tysiącu, więc załóżmy czarny scenariusz i wydatek 2tys zł raz na 5 lat - żadnego gruźlika za tyle nie zreanimujesz. A uszczelki głowicy lecą z dwóch powodów - wada fabryczna i w zasadzie wiadomo z góry że dane auto może mieć z tym problem, po czym robisz to raz a dobrze i zapominasz, drugi powód - ktoś już to zrobił, ale po kosztach i niestety, musi się znowu posypać - no ale była tania naprawa. Ja zrobiłem w jednym aucie po takim druciarzu naprawę na dobrych gratach i obecnie silnik jest już w innym aucie, zrobił od tego czasu lekko 200tys i nawet się nie poci między głowicą a blokiem
        • galtomone Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 09:58
          U mnie w Previi poszla glowica.
          Ale wymiana silnika (razem z silnikiem prosto z Japanowa) zamknela sie tez kwotoa 2k
          Za to tes swoja previa na gazie jakies 300-350k juz zrobil (auto ma ponad 500) I nic... ze 3 razy wtryski gazu wymienial.
          --
          Pozdrawiam,
          galtom
        • marcin70marcin Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 16.03.15, 14:46
          Mój kolega niedawno wymieniał w civicu uszczelkę pod głowicą a nigdy nie jeździł na gazie. To zależy od budowy silnika i innych spraw. Uszczelki pod głowicą wymieniało się zawsze a na LPG jeździ się zaledwie od parunastu lat. Do miejskich samochodów też można zakładać lpg, pojemność silnika nie ma tu takiego znaczenia. Jak się trochę jeździ to się opłaca i już. Tylko samochód musi być sprawny, a jak jest zajeżdżony to i bez gazu padnie.

          Ja od pół roku śmigam moją hondą na instalacji zenit pro i jestem zadowolony. Gazownik mówił że tą wersję sterownika doskonale się kalibruje. Instalacja zwróci mi się po przejechaniu 13 tys. km. Wcześniej innym samochodem zrobiłem 50 tys., teraz jeździ nim matka.
    • chris62 Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 09:50
      Tak to jest że obecnie 100km przejeżdżasz za jakieś 15 PLN a ja za jazdę dieslem płacę 50 PLN.
      Miałem Scenica 2,0 16V 140 KM instalację BRC SQ24 i śmigał identycznie jak na benzynie tylko taniej.
      W zależności od relacji cen paliw zysk wynosi między 40 a 70%.w stosunku do jazdy na benzynie.
      Niemniej w takim przypadku nie należy oszczędzać na oleju tylko syntetyk i na paliwie raczej lać coś w ctylu Shell V-Power z dodatkami smarnymi no i nie jeździć na gazie za wszelka cenę co jakiś czas w trasie przejechać trochę na benzynie np tak ze 20-30 km po wyczerpaniu butli potem zatankować gaz i dalej wio.
      Po mieście przepalnii na benzynie jest z automatu po rozruch do nagrzania silnika na 30C.
      Chodzi o przesmarowanie głowicy.
      Niektóre silniki (z ceramicznymi gniazdami zaworów) wymagają lubryfikatora - urządzenia do smarowania prowadnic zaworów.
      Najkorzystniej wychodzi instalacja 4tej generacji jest tania i dobra ale nie do wszystkich silników niektóre wymagają wyższych droższych generacji.
      Instalacja 2 giej generacji zużywa więcej gazu i silnik gorzej na niej pracuje ma mniej precyzyjne dawkowanie a to jest istotne dla jego trwałości więc 2 się nie opłaca na dłuższą metę.
      • koza_oddam Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 10:23
        Nie wiem co masz na myśli pisząc o jeździe na PB celem przesmarowania głowicy. Moje auto widzi benzynę na rozruchu i do 30C, potem gaz gaz gaz. Leję normalną 95-tkę, olej mam półsyntetyczny tyle że żaden Lotos/Orlen/Mobil1 i nie mam żadnych problemów z głowicami, zaworami itd. Oczywiście, kluczowe jest czy dany silnik dobrze znosi gaz czy nie, mój jak najbardziej - ale też takie było założenie przy kupnie auta. Opla z silnikiem 1.6 16v bym już nie kupił, teraz mam 1.6 8v 101KM na wielopunkcie z założoną sekwencją i w zasadzie po doprowadzeniu instalacji do porządku po druciarzach ograniczam się do wymiany filtrów i listwy wtryskowej jak zaczyna niedomagać.
        • chris62 Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 15:03
          Gaz jest paliwem suchym - nie zaszkodzi co jakiś czas przepalić garnki benzyną.
          Zwykła benznyna jak to zwykła - V Power ma dodatki smarne które jakiś czas smarują zaworki obniżają opory własne. Jeżdżąc na lpg zużywa się bardzo mało benzyny więc jaki jest powód do oszczędzania na jakości tejże?
          Poza tym co do oleju to nie widzę sensu w oszczędzaniu 50 PLN na rok kiedy olej syntetyczny lepiej chroni silnik a w przypadku mojego Scenica który miał hydrauliczną regulację zaworów ryzyko np zamarznięcia oleju nie wchodzi w grę więc na oleju nie miałem zamiaru oszczędzać.
          Jeździłem na lpg ponad 5 lat - bezawaryjnie więc chyba moje podejście było prawidłowe.
          jedyny serwis to były wymiany filtrów i okresowa kontrola parametrów wtrysku
          BRC instalują tylko autoryzowane serwis Czakram - pracownicy byli dobrze przeszkoleni potrafili tak to zestroić że autko śmigało.
          Natomiast co Ty czy ktoś zrobi ze swoim bolidem to już nie moja sprawa.
          Wydaje mi się że ludzie którzy mieli problemy z lpg przesadnie oszczędzali i wpadali w tarapaty.
          Potem narzekania, że lpg niszczy silnik itp.
          • koza_oddam Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 18:04
            Co do oleju, to poprzednie auto miało zwykły 15w40, popychacze hydro i nigdy nic nie zamarzło, bez przesady. Jak ktoś wymienia co kilka lat to może, ja zawsze regularnie - raz w roku lub co 10tys, w aktualnym aucie też - ważne lać olej dobry, nie tani. BRC jest niezłe, ale kłopotliwe i niewielu potrafi je zestroić, ja uważam to za wadę. Obecnie śmigam na elektronice LPG-Tech, zwykłej listwie Fast Reg niebieskiej i parowniku Alaska AT-09 i u mnie sprawdza się to idealnie. Stroję sam, generalnie wszystko robię przy tym sam łącznie z montażem Techa zamiast starego kompa i nic się nie dzieje z wozem. I zgodzę się - jak ktoś uciera tyłek szkłem, to nie dziwne że na gazie niszczy silnik - na własne życzenie
            • misiaczek1281 Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 12.03.15, 19:55
              Dla mnie zakładanie LPG do małego miejskiego silniczka 1.2-1.4 to profanacja...
              LPG przyspiesza zużycie silnika i wymaga częstszych regulacji i wymian świec,filtrów , oleju...
              LPG warto zakładać jedynie w przypadku dużych paliwożernych silników i dużych przebiegów...
              Kiedyś zaczepiłem na parkingu kierowcę Polo 1.2 z LPG : "jak się Panu sprawuje autko?" On: jeździ dobrze....przez 4 lata wymieniałem uszczelkę,wtryski - razem jakieś 2 000 zł....pomyślałem sobie: uff dobrze że nie zakładałem LPG... w 4 lata wydałbym 2k na instalacje + 2k na naprawy a oszczędziłbym 4 k(1k rocznie) czyli zero oszczędności a same kłopoty haha :)

              --
              Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
              • chris62 Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 13.03.15, 10:27
                misiaczek1281 napisał:

                > Dla mnie zakładanie LPG do małego miejskiego silniczka 1.2-1.4 to profanacja...
                > LPG przyspiesza zużycie silnika i wymaga częstszych regulacji i wymian świec,fi
                > ltrów , oleju...

                ---------------------------------

                Niczego więcej nie robiłem ponad to co przy jeżdżeniu na benzynie.
                Dodatkowe czynności to przegląd okresowy instalacji - wymiana filtrów gazu i kontrola map wtrysków - ważne jest właśnie jest z punktu żywotności silnika żeby dawkowanie gazu było precyzyjne a dodatkowo olej syntetyczny zapewnia lepsze smarowanie i chroni silnik.
                Dodatkowo przegląd techniczny do dowodu rejestracyjnego jest droższy o 60 PLN.

                Faktem jest że jazda na gazie wymaga od konstrukcji auta dobrego układu zapłonowego.
                Jakakolwiek słabsza iskra i na gazie nie pojedzie.
                Akurat Scenic którego miałem pod tym względem był super - na każdym garnku cewka ze świecą bez żadnych kabli straty iskry minimalne.
                Zdarzyło się, że mi jakieś zwierzątko nasikało do głowicy a te cewki i świece są wciśnięte pomiędzy wałki rozrządu w takichj studniach więc tam ciecz sie gromadzi po zalaniu silnika.
                W efekcie cewki są zanurzone w cieczy a prąd ma przebicie iskra kiepska.
                Wtedy silnik szarpał na gazie było to znacznie bardziej odczuwalnie.
                Miałem wymieniać cewkę no ale po wykręceniu mechanior patrzy cewka mokra więc wysuszył wkręcił i autko zagadało równiutko.
                Generalnie większość tych opowiastek to mity - często jest to kwestia konstrukcji silnika zapłonu układu zasilania i materiałów. Przy lpg nadmierna oszczędność wychodzi drożej.
                Jak instalacja jest dobra tzn homologowana np w Niemczech, prawidłowo zamontowana i ustawiona do tego serwisowana należycie to nie ma żadnych problemów.

                Gdyby nie to że moje obecne auto sporo waży i bez turbo by nie jechało przy pojemności 2 litrów to wolałbym gaz pod względem ekonomii.
                No ale przy takim klocku jak mój turbo diesel ma swoje zalety w postaci komfortu i osiągów na dużych prędkościach których wolnossącej benzynie brakuje.


                ============================
                > LPG warto zakładać jedynie w przypadku dużych paliwożernych silników i dużych p
                > rzebiegów..
                -------------------------------------------

                Kwestia kalkulacji przy obecnych różnicach cen koszt instalacji szybko się rekompensuje.
                Kiedyś jak montowałem różnica LPG do benzyny to było 2 razy taniej za lpg a potem 3x taniej.
                W efekcie po 10 tys km zwróciła mi się inwestycja w instalację za 2800 PLN.
                Przez kolejne lata odcinałem kupony.
            • chris62 Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 13.03.15, 10:07
              koza_oddam napisał:

              > Co do oleju, to poprzednie auto miało zwykły 15w40, popychacze hydro i nigdy ni
              > c nie zamarzło, bez przesady.
              ----------------------
              Żeby olej zamarzł to musi być odpowiednio niska temperatura.
              Widocznie nie doświadczyłeś mrozu.
              Kiedyś mi w Bieszczadach zamarzł olej 15W40 w maluszku i to w misce olejowej.
              Po odpaleniu było słychać łomot wału uderzającego w taflę mazi olejowej auto aż podskakiwało
              Przy małych przekrojach magistrali olejowej prawdopodobieństwo zamarznięcia oleju w tak cieńkim przekroju jest bardzo duże.
              Wtedy po odpaleni silnik pracuje na sucho olej nie płynie zawory nie maja regulacji.
              No ale fajne 15W40 jest tani to zrekompensuje remont silnika he he.
              Naprawdę nie rozumiem takiego podejścia.
            • chris62 Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 13.03.15, 10:10
              koza_oddam napisał:
              i. BRC jest niezłe, ale kłopotliwe i niewielu potrafi je zestroić,
              > ja uważam to za wadę
              ----------
              A ja uważam za zaletę.
              Jeżeli instalacja wymaga strojenia to znaczy że komponenty są do dupy z dużym rozrzutem technologicznym.
              Założyli ustawili a ja nic nie grzebałem po prostu jeździłem i cieszyłem się niskim kosztem eksploatacji.
              • koza_oddam Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 13.03.15, 11:08
                BRC też wymaga, nie ma włóż i jedź. Tylko BRC niewielu potrafi zestroić, dla mnie to jest wadą. Ogólnie instalacje BRC są dobre, ale trzeba umieć je montować. Na Techu nie mam takich problemów. Wracając do oleju - auto miało 15w40, max mrozy jakie widziało to -25 i nie było problemu z olejem, silnik się nie zatarł i jeździ do dziś, w innym aucie. Inna sprawa że zacząłem robić przebiegi rzędu 60tys rocznie i przy wymianie co 10tys miałem co dwa miesiące nowy olej, więc nigdy nie był stary, nie było w nim wody czy paliwa które lubi się odkładać przy krótkich przebiegach. Nigdy też nie zamarzła mi odma, silnik VW 1.3. Potem przeszedłem na 10w40 i na takim śmiga do dziś, nie rozszczelnił się - ale to właśnie ze względu na przebiegi, silnik w środku nie był brudny, silnik pracował dużo na roboczej temperaturze - generalnie gość od silników powiedział że przy tym trybie użytkowania auta nic mu nie będzie po zmianie oleju i tak też było. Wszystko jednak sprowadza się do nie wlewania byle czego do silnika, nawet 10w40 powinien być odpowiedni jakościowo, nigdy nie lałem gówna z beczki ani z marketu.
                • galtomone Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 17.03.15, 11:14
                  koza_oddam napisał:

                  > BRC też wymaga, nie ma włóż i jedź.

                  A co z nowszymi sekwencjami (ze o LPi nie wspomne) a wlasciwie samochodami?

                  U siebie mam Staga Premium wpietego w elektronike auta I nie ma zadnego strojenia czy regulacji. Owszem, jest kontrola czy cos sie w oprogramowaniu czy mapach nie posypalo. Ale recznego ustawiania map nie ma bo mieszanka (z tego co wiem) I mapa sa sprawdzane na biezaco miedzy innymi biorac pod uwage computer sterujacy wtryskiem bezyny.

                  Zas w AVENSIS w ktorej mialem LPi nawet sprawdzania map nie bylo.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom
                  • koza_oddam Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 18.03.15, 09:53
                    Troszkę nie bardzo z tym wpięciem w układ sterujący silnikiem, bo sekwencja po OBDII póki co w powijakach jest i nie jest to bynajmniej masowe rozwiązanie, a na pewno nie w Stagu Premium. Ustawili to raz i teraz tylko kontrolują, ręcznie się i tak nie ustawia - po założeniu robisz zbieranie map na tej samej trasie na PB i LPG i potem co najwyżej się sprawdza czy się nie rozjechały, poprawnie zamontowana instalacja się nie rozjedzie ale generalnie cokolwiek wystroić trzeba, choćby i skalibrować wtryski, tak więc nie ma wyjmij z pudełka podłącz zasilanie i zapomnij ;)
                    • galtomone Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 18.03.15, 10:27
                      Nie pisałem wyjmij z podelka i zapomnij, ale kalibracje wtryskow robisz przy montażu instalacji albo ich wymianie. A co do samego sterownika i map:

                      www.ac.com.pl/pl/produkt/296/stag-300-premium



                      Wtrysk gazu w przypadku instalacji ze sterownikiem STAG-300 premium jest zawsze precyzyjnie dobierany do wskazań komputera benzynowego oraz warunków pracy i obciążenia silnika. Wpływ na skład mieszanki ma nie tylko informacja o czasie wtrysku benzyny (jak w innych sterownikach gazowych), ale jest on ściśle dostosowany do bieżących korekcji sterownika benzynowego. Dzięki temu silnik zasilany gazem pracuje dokładnie tak jak w trakcie spalania benzyny.
                      [...]
                      Ponieważ STAG-300 premium dostosowuje wtrysk gazu do bieżących korekcji sterownika benzynowego, zmniejsza w ten sposób ryzyko powstania usterek związanych z niedokładną ręczną kalibracją systemu.
                      [...]
                      Z dostępnych na rynku sterowników tylko STAG-300 premium dzięki Inteligentnemu Systemowi Autoadaptacji ISA jest w stanie w pełni zsynchronizować się ze wskazaniami komputera benzynowego. W ten sposób idealnie dopasowuje on parametry wtrysku gazu do zmiennych warunków pracy i obciążenia silnika.
                      [...]
                      Specyfikacja techniczna:
                      STAG-300 premium, to sterownik nowej generacji, wyposażony w Inteligentny System Autoadaptacji ISA. System
                      ten pracuje na podstawie monitorowanych na bieżąco korekcji krótko i długoterminowych STFT i LTFT.
                      STAG-300 premium za pomocą STAG-OBD ADAPTER-a komunikuje się z każdym samochodowym systemem OBD II i EOBD (nie tylko CAN), co poza standardowymi parametrami umożliwia również odczytywanie korekcji ECU silnika.
                      [...]
                      Po dokonaniu pierwszej kalibracji podczas montażu, STAG-300 premium dostosowuje się samodzielnie, w czasie rzeczywistym, podczas normalnego użytkowania pojazdu. Daje to gwarancję, że zasilany gazem LPG/CNG silnik pracuje zawsze w zakresie swoich optymalnych, ustawionych fabrycznie parametrów, analogicznie, jak w przypadku zasilania benzyną.



                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom
                      • chris62 Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 19.03.15, 10:55
                        No i tak powinna pracować instalacja - włóż elementy, które są dokładnie wykonane, skonfiguruj i okresowo kontroluj a nie "włóż dziadostwo z rozrzutem ruskiego czołgu i co chwilę reguluj bo masz duży margines ustawień w sofcie":)

                        Dobra instalacja to sama przyjemność z jazdy i dla kieszeni.
                        Powinno to być robione fabrycznie przynajmniej na ubogie rynki narodów wykorzystywanych jako 5x tańsza siła robocza.
          • lwleszek Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 18.03.15, 08:56
            Ja mam założony też lubryfikator(płyn-olej)smaruje gniazda zaworowe,rozmawiałem z gazownikiem i zapewniał że to dobry pomysł,ale i są tacy że jak pytalem to albo nie wiedzieli o czym mówię albo ''coś''słyszeli,a montaż nie jest drogi no i płynu mało idzie.
    • piotr_500 Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 27.08.15, 09:19
      bez przesady. ja mam auto na gaz i nie narzekam. wręcz przeciwnie bo mam niższe koszty użytkowania. krążą jakieś mity na temat lpg. to nie gaz psuje samochód tylko nieogarnięci mechanicy którzy potrafią źle zamontować taką instalację. mi montowali w auto gaz śląsk i jechałem tam po to z Gdyni bo usłyszałem od znajomego że są sprawdzeni i nie robią fuszerki. fakt.
        • qqbek Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 27.08.15, 09:47
          mgr8 napisała:

          > Na twoim miejscu, bardzo mocno zastanowiłbym się nad wysłaniem kolejnej wiadomo
          > ści z pod innego nicka. Zwłaszcza, gdyby była to wiadomość z reklamą warsztatu
          > ...

          Tym bardziej, że fajna bajka - zrobił gaz na Ślunsku, choć jest z wybrzeża.
          Albo głupi, albo o drogę pyta, albo spamować zamierza (co na tym forum sprowadza się do tego pierwszego:)
          --
          Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
    • simon_r Re: Jak naprawdę jest z gazem w autach? 27.08.15, 12:01
      Nie wiem jak jest naprawdę gdyż w każdym aucie prawda może być inna.. ja mam zagazowanego od nowości Chevy Cruze z motorem 1.8 (140KM) i po przejechaniu 74kkm nie mam absolutnie żadnych problemów.
      Spalanie średnie 9,8l/100km... ale na autostradzie przy prędkości 150/h wciąga około 14l.
      --
      ------------
      Grecja Turcja i inne relacje z podróży

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się