Dodaj do ulubionych

Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników?

21.06.15, 23:33
Wiem, obraźliwa teza w tytule.
Ale:
Właśnie kupuję nowe (tzn. używane "nowe" auto).
Małżonce (po jeździe próbnej) spodobał się SUV... mojej ulubionej marki (tak więc zapewne kupimy właśnie coś takiego).
No i co czegoś nie obejrzymy, to albo picowany szrot (komisy/handlarze), albo istny kurnik (właściciele prywatni).
Obejrzeliśmy dziś jeden egzemplarz od "rolnika" - wkręty przytwierdzające zaślepkę w miejscu lampki do czytania, brak zaślepek do fotelików (isofix) na tylnej kanapie, brak tylnej półki... a do tego cały samochód wyglądał jak schowek członka Polskiego Związku Niewidomych... tzn. im bliżej drzwi, tym więcej śladów "nietrafionych" prób dostania się do wewnątrz.
Był to kolejny egzemplarz "z tej serii".

Ręce mi zaczynają opadać.
Chyba czas pojechać za Odrę poszukać... problem w tym, że być może tam też jest tak, że SUV-y wyglądają tak samo.
--
Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 09:14
        marekggg napisał:

        > a co sie dziwisz? kazdy by chcial igle i tanio. wiec sie zdecyduj - co chcesz -
        > tanio czy igle?

        Chcę ładny i niezajechany egzemplarz. Cena to czynnik drugorzędny :)
        Problem w tym, że najwięcej zastrzeżeń (póki co) miałem do najdroższego oglądanego egzemplarza (wycenionego na 49.000), który dość ewidentnie wjechał był kiedyś w przystanek tramwajowy i niczym w thrillerze "Mucha" doszło najwyraźniej do fuzji obydwu przedmiotów.
        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 07:01
      Patrzyles u dealerów?
      Co prawda, z mojego doswiadczenia (kupowania uzywanej AVENSIS w Toyocie) wynika, ze komisy dealerow dzialaja w taki sam sposob jak Pan Zenek... ale moze moje doswiadczenie nie jest regula?
      e4c-bea12.bmwgroup.com/e4c/searchResults.jsf


      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 10:31
        lew_ napisał:

        > Za te pieniadze nie kupisz zadnego BMW serii X ,tym bardziej w niemczech,wszys
        > tko po pol miliona na liczniku

        A to ciekawe.
        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 11:31
        lew_ napisał:

        > To jedz do Niemiec i se je obejrzyj,te najtansze sa dokladnie tak samo zajec
        > hane i z cofnietymi licznikami jak u handlarzy w polsce,za dobre x3 trzeba za
        > placic okolo 15 000 €,a i nie zapomnij ile ten X3 z 3 litrowym silinkie
        > m zuzywa,

        Fakt - są tacy, którzy życzą sobie po 13-14 tysięcy Euro. Ja budżet też mogę lekko przekroczyć (nie jest to kwota sztywno ustalona). Tyle, że 10.000 Euro to już 50.000 złotych w tym wypadku (akcyza jest 17% do doliczenia).
        O spalanie się nie martwię - samochód zostanie w Polsce "zagazowany".
        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 11:44
          qqbek napisał:

          > O spalanie się nie martwię - samochód zostanie w Polsce "zagazowany".

          Ciekawe jaka będzie ci wychodzi srednia? ;-)

          BTW: ile to X3 wazy i ile ma KM w takim silniku?
          Skrzynia 5 biegowa? 6?
          I na koniec... klo zapasowe w bagażniku czy pod autem i w jakim rozmiarze?


          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
          • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 12:15
            galtomone napisał:

            > Ciekawe jaka będzie ci wychodzi srednia? ;-)

            Znajomy w X5 ma spalanie rzędu 16-17l w mieście, X3 jest ponad 300kg lżejsze, więc liczę na 15-16.

            > BTW: ile to X3 wazy i ile ma KM w takim silniku?
            1700-1750kg
            231 lub 272 w zależności od wersji.

            > Skrzynia 5 biegowa? 6?
            6

            > I na koniec... klo zapasowe w bagażniku czy pod autem i w jakim rozmiarze?
            Dojazdówka, ale zdaniem gazownika (ja lubię mieć wszystko uporządkowane, więc już pytałem) wchodzi 56l toroidalny bez przeróbek (i raczej wie co mówi, bo sam E83 jeździ), pod warunkiem że uda mi się wersję bez Nivo kupić (w wersji z Nivo przeszkadzałaby pompa tylnego zawieszenia).

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
              • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 12:47
                galtomone napisał:

                > Ja się zastanawiałem nad szukaniem dojazdówki do siebie, ale to i tak kupe miej
                > sca w bagażniku zajmuje. :-(
                > To w zasadzie jedyny minus LPG.
                > Poki co jezdze bez kola zapasowego.

                A kiedy ostatnio złapałeś "gumę"?

                --
                Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 15:49
                  Ja wczoraj, na obrzeżach Konstancina. Na pieprzonej wyrwie w asfalcie. 4 opona w p*zdu podczas 2,5 roku w alltracku. Cholerny profil.
                  Nie wyobrażam sobie nie mieć zapasy albo mieć zestaw naprawczy
                  --
                  Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
                  • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 15:54
                    ja nie mając zapasu (jakoś nigdy się nie zebrałem, by dokupić), miałem full opcję auto-pomoc w pzu bez limitu kilometrów.
                    stwierdziłem, że w razie czego, to każę się wieźć na wulkanizację.
                    --
                    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
                    • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:01
                      Juz widzę jak w ciagu 10 minut (średni czas wymiany opony) w niedziele zjawia sie holownik z PZU i załatwia sprawę. Nie mówiąc o tym jak by to sie działo za granica
                      Bez zapasu nie ma jazdy. Nawet do piekarni obok
                      --
                      Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
                        • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:29
                          w niedziele? w trasie? życze powodzenia :)
                          225/75 to profil za który oddałbym wiele. Taką dziurę jak mnie wczoraj załatwiła przejechałbys bez problemu

                          --
                          Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
                          • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:39
                            trypel napisał:

                            > w niedziele? w trasie? życze powodzenia :)

                            Napisalem Ci, ze w traie mam ze sobą kolo. Ale na wozenie tego na codzien w Katowicach i okolicy to mi szkoda miejsca w bagazniku.

                            > 225/75 to profil za który oddałbym wiele. Taką dziurę jak mnie wczoraj załatwił
                            > a przejechałbys bez problemu

                            Tez dlatego nie mam nerwowości przy takich oponach tym bardziej, ze i tak uważam - z przyzwyczajenia.

                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                      • thorpe Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 18:39
                        Ja w 5 lat złapałem trzy gumy na normalnych oponach. Raz kawał blachy, raz śruba, raz duża zszywka budowlana, na drodze różne rzeczy leżą. A jeszcze raz powietrze zeszło po wjeździe na krawężnik. Nie wyobrażam sobie czekania na assistance w upale z małymi dziećmi gdzieś na poboczu ruchliwej trasy z tak głupiego powodu jak koło, które każdy facet powinien umieć wymienić. Zresztą gdzie assistance zawiezie auto w niedzielę lub święto? Zestaw to żadne rozwiązanie przy uszkodzeniach z boku, a tak w ogóle wulkanizatorzy nie chcą nawet zdejmować opony z zawartością pianki z zestawu - bo to tak cuchnie, że nie da się pracować, trzeba warsztat zamknąć, aż wywietrzeje.
                    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:41
                      tdf-888 napisał:

                      > ja nie mając zapasu (jakoś nigdy się nie zebrałem, by dokupić), miałem full opc
                      > ję auto-pomoc w pzu bez limitu kilometrów.
                      > stwierdziłem, że w razie czego, to każę się wieźć na wulkanizację.

                      Nie mam AC, a to chyba tylko z ac się kupuje.
                      Na dluzsze trasy mam "trumne" i wtedy wezme cale kolo zapasowe.
                      Wydaje mi się, ze w przypadku dojazdówki nie wiele miejsca bym w bagażniku zyskal.


                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                  • galtomone Mialem nosa :-) 22.06.15, 17:20
                    Jak kupiłem swojego to na 16" wydawalo mi się, ze strasznie plywa.
                    Srodek ciezkosci wyżej niż w Ave, zawieszenie bardziej takie "terenowe" + balon opony.
                    Nawet się zastanawiałem, czy jako komplet felg na lato nie kupic 17 albo i 18... ale w końcu kupiłem jeszcze raz identyczne 16 wlasnie z powodu dziur, komfortu, wielkości balonu.
                    Do pływania się przyzwyczaiłem - już tego tak nie czuje. A kola i zawieszenie tak nie cierpia.
                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                    • trypel Re: Mialem nosa :-) 22.06.15, 18:42
                      a ja to wrazenie lubię
                      jak jadę teraz żonowym foresterem na 205/75 ze starym automatem to własnie to uczucie płyniecia po wszystkich dziurach i wybojach sprawia mi frajdę.
                      --
                      Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
                        • trypel Re: Jakich dziurach? 22.06.15, 21:37
                          Widzę ale nie czuje
                          Poza tym ten stary 4 biegowy automat którym jadąc spokojnie jedzie sie lepiej niż dsg :)
                          Bajka. Tez chce Subaru. Tylko outbacka
                          --
                          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                          • galtomone Re: Jakich dziurach? 22.06.15, 22:54
                            Fakt, ze elastyczność tych 4robiegowych skrzyn jest niemozliwa :-)
                            Podobny układ miałem w Previi i Pierwszej Ave.... Nie wiem jak DSG bo nie jechałem z taka skrzynia, ale do normalnej jazdy na codzien mnie to starcza.

                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                    • klemens1 Re: Mialem nosa :-) 23.06.15, 09:25
                      galtomone napisał:

                      > Jak kupiłem swojego to na 16" wydawalo mi się, ze strasznie plywa.
                      > Srodek ciezkosci wyżej niż w Ave, zawieszenie bardziej takie "terenowe" + balon
                      > opony.
                      > Nawet się zastanawiałem, czy jako komplet felg na lato nie kupic 17 albo i 18..
                      > . ale w końcu kupiłem jeszcze raz identyczne 16 wlasnie z powodu dziur, komfort
                      > u, wielkości balonu.
                      > Do pływania się przyzwyczaiłem - już tego tak nie czuje. A kola i zawieszenie t
                      > ak nie cierpia.

                      Dokładnie - nie ma to jak balon. Lepsze pływanie niż trzęsawka. "Ale za to w zakrętach stabilniej" - dziwne że ja przy swoich oponach (najbardziej baloniaste jak się da) w żadnych zakrętach nie mam problemów.

                      --
                      www.sprawdzpodatki.pl
                  • klemens1 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 09:33
                    rypel napisał:

                    > Ja wczoraj, na obrzeżach Konstancina. Na pieprzonej wyrwie w asfalcie. 4 opona
                    > w p*zdu podczas 2,5 roku w alltracku. Cholerny profil.

                    Więc załóż wyższy profil. W zakrętach wcale się nie pogorszy tak jak myślisz - największy problem to ego, które z niezrozumiałych względów uważa niski profil za bardziej prestiżowy.
                    Jak to zwalczysz, będziesz się cieszył bezawaryjnością zawieszenia i normalnym komfortem jazdy.

                    --
                    www.sprawdzpodatki.pl
                    • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 10:46
                      Poczytaj sobie moje wpisy sprzed 2 lat. Producent nie przewiduje wyższego profilu do alltrackiem. Może być niższy. Dlatego w prywatnym mam taki jaki lubię a w służbowym mecze się z niskim i rozważam opony.
                      Nie stosuj projekcji swojego ego na innych.

                      --
                      Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
                      • klemens1 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 11:44
                        trypel napisał:

                        > Poczytaj sobie moje wpisy sprzed 2 lat. Producent nie przewiduje wyższego profi
                        > lu do alltrackiem. Może być niższy. Dlatego w prywatnym mam taki jaki lubię a w
                        > służbowym mecze się z niskim i rozważam opony.

                        Ale nie przewiduje wyższego w porównaniu do którego? Prywatnego czy służbowego?

                        > Nie stosuj projekcji swojego ego na innych.

                        Nie stosuję, bo większość ma inne ego niż ja - czyli próbuje się dowartościować niższym profilem. Ja tego problemu nie mam.

                        --
                        www.sprawdzpodatki.pl
                        • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 11:57
                          225/50 r17 to najwyższy profil w starym alltracku.
                          Nie ma możliwości zmiany choćby na 225/55 o czym myślałem. To jednocześnie jedna z 2 wad tego auta. Auto służbowe.
                          W prywatnym foresterze mam najwyższy możliwy czyli 14,5 cm gumy i to lubie
                          --
                          Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
                          • klemens1 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 12:03
                            trypel napisał:

                            > 225/50 r17 to najwyższy profil w starym alltracku.

                            Ja mam 205/55 r16 i wyższego się nie da, czyli mam całe 1/4 mm wyższą oponę od twojej.
                            Ty dodatkowo masz większą średnicę koła, co powoduje mniejszą wrażliwość na nierówności.
                            Więc trochę przesadzasz z tym niskim profilem - aż tak niski nie jest.

                            --
                            www.sprawdzpodatki.pl
                            • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 17:19
                              dla mnie to za mało
                              i 4 zniszczone opony to potwierdzają.

                              w kazdym razie o ile w prywatnych od wielu lat nie złapałem gumy ( w saabie 195/65 R15, w cytrynie 185/65 R15 a dalej nie pamietam) a w słuzbowym 4 x w ciągu 2,5 roku to coś jest na rzeczy.

                              na szczescie w nowym alltracku producent zmądrzał i wyjsciowe są 225/55 R17 (czyli 12,5 mm wiecej gumy) no i 17,5 cm przeswitu.
                              --
                              Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
        • lew_ Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 11:49
          To wlasnie te po 13-14 Tysiecy to sa porzadne auta z Scheckheftem i bez ciezkich wypadkow,a to co stoi w ruskich,tureckich i polskich Autohandlach, to auta z historia ktrej na wolowej skorze nie spiszesz ,wiec daj se od razu spokoj,wiec co mowie bo handluje tu autami od wielu lat,i wszystko co najtansze ma dlugo liste usterek poczawszy od drobnostek,do uszkodzonych silnikow i skrzyn biegow,myslisz ze oni ci o tym powiedza?? Czesc rzeczy wychodzi dopiero po dluzszej jezdzie,wiec lepiej kup zonie porzadnego Golfa za te kase
        • liczbynieklamia Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 12:54
          > Tyle, że 10.000 Euro to już 50.000 złotych w tym wypadku (akcyza jest 17% do doliczenia).
          18.3% konkretnie, na dodatek cholera wie od jakiej wartości liczona (to już zależy od urzędników). Ładny egzemplarz z Niemiec uczyni cię bliżej 60 niż 50 tysięcy. Jeżeli trafisz taniej, to prędzej w Polsce, niż w Niemczech - tam dobre samochody są częściej spotykane, ale droższe.
            • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 13:32
              Mógłbym kupić za gotówkę w salonie nowe X3. Nie przywykłem jednak wydawać tyle na konsumpcję. Wybór samochodu nie należał zaś wyłącznie do mnie.
              --
              Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
              • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 13:56
                Ale po co sie tlumaczysz, twoj wybor, twoj klopot, towje konsekwencje.
                A takie rzeczy ludzie robia nie tylko w PL, bo w Niemczech tez przeciez uzywane X3,X5 Q7, itd... sie sprzedaja.
                I co? Nie jezdza nimi Zony?

                LPG (przynajmniej na polnocy niemiec) jest praktycznie na kazdej stacji... nikt nie lubi placic wiecej za fakt jazdy autem.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                    • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 15:43
                      otóż to, otóż to...
                      a nie koleś kupuje beemkę 'dla żony' i gazuje...
                      po co żonie takie wielkie auto z takim silnikiem? niech weźmie skodę yeti.
                      ale nie... chce zadać szyku beemką... tylko wiesz.. stać na konia, to niech będzie i na siano.

                      i nikt mnie nie przekona, że można jeździć tak samo na gazie tyle że taniej.
                      ja wychodzę z założenia: drożej jedziesz, lepiej jedziesz :D

                      i to się sprawdza - diesel brzydko brzmi i trzęsie budą
                      a o gazie to już nawet nie ma co gadać.

                      podobna różnica między v8 a v6 czy r6 a v5 itd...
                      brzydko słychać - gorzej jedziesz, mie masz tej satysfakcji, że silnik ładnie brzmi.
                      że o uczuciu zażenowania podczas tankowania gazu do bmw nie wspomnę.

                      --
                      wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
                      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:10
                        Miałem już samochód z LPG kiedyś i jakoś nie mogę sobie przypomnieć bym miał jakieś problemy z jego eksploatacją. Tak jak z każdym autem -jak dbasz tak jeździsz.
                        Yeti nie chcę i już. X3 też za bardzo nie chcę (miało być E90 lub W204 pierwotnie). Pozbywamy się jednak dwóch aut w miejsce których ma zostać jedno,tak więc musi się podobać żonie. Obecna 'trójka' się nie podoba i wcale nią nie jeździ (na 9 lat, bo tyle ten samochód mamy prowadziła go może z 10 razy). X3 się jej podoba. A ja nie chcę klopotliwego silnika N47.

                        A ty jeździsz Ferrari Italia rozumiem?
                        --
                        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                      • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:49
                        tdf-888 napisał:

                        > i nikt mnie nie przekona, że można jeździć tak samo na gazie tyle że taniej.

                        Takie podejście swiadczy o raczej o tobie... Bo zakładasz, ze bez wzgedlu na argumenty i tak nie zmienisz zdania. Dobrze, ze to nie kwestia tego czy ziemia jest plaska.... :-)

                        > ja wychodzę z założenia: drożej jedziesz, lepiej jedziesz :D

                        I na czym ta lepszość polega?


                        > i to się sprawdza - diesel brzydko brzmi i trzęsie budą
                        > a o gazie to już nawet nie ma co gadać.

                        Czego?
                        Gwarantuje Ci, ze nie zorientowalbys się, ze mój chodzi na gazie czy, ze na LPG jezdzila Avensis. No bo niby po czym?

                        > podobna różnica między v8 a v6 czy r6 a v5 itd...
                        > brzydko słychać - gorzej jedziesz, mie masz tej satysfakcji, że silnik ładnie b
                        > rzmi.

                        BTW - jaki masz silnik pod maska?

                        > że o uczuciu zażenowania podczas tankowania gazu do bmw nie wspomnę.

                        Buahahaha - ja rozumiem, ze jakby kradl to mialby powod do wstydu. W ten sposób to tylko w PL podchodzą do sprawy.

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                      • klemens1 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 09:47
                        tdf-888 napisał:

                        > po co żonie takie wielkie auto z takim silnikiem?

                        Wygodniej, bardziej komfortowo, lepsza dynamika jazdy.

                        > i nikt mnie nie przekona, że można jeździć tak samo na gazie tyle że taniej.
                        > ja wychodzę z założenia: drożej jedziesz, lepiej jedziesz :D

                        Gaz jest tańszy nie dlatego że jest gorszy, tylko dlatego że koszty akcyzy w porównaniu z benzyną są nieco inne.
                        Gdyby zmienić politykę akcyzową, to benzyna byłaby tańsza od gazu - i co wtedy byś zrobił ze swoimi założeniami? Nagle gaz stałby się lepszy?

                        > że o uczuciu zażenowania podczas tankowania gazu do bmw nie wspomnę.

                        I to jest właśnie mentalność typowego dziada. Aby tylko postronni nie pomyśleli że "mnie nie stać".

                        --
                        www.sprawdzpodatki.pl
                • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:54
                  Dziadostwo to konsumować na pokaz na kredyt. I to stan portfela - a raczej stan, w którym wydajesz więcej niż masz. Ja wolę wydawać tyle ile uznam za stosowne, a mieć znacznie więcej (ale inwestować a nie tezauryzować na "lokacie 2%" czy topić w nowym samochodzie). Czy to takie rażące?

                  Częściej jadam duszone polędwiczki niż pasztetową, nigdy nie ubierałem się w lumpeksie, nie praktykuje "gó...anych oszczędności".

                  Jak będę zarabiał 20 netto miesięcznie, to kupię sobie X3 z salonu... obiecuję.

                  --
                  Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                  • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:09
                    moim zdaniem, skoro nie zarabiasz 20k/mc i kupujesz żonie x3, po czym go gazujesz, to też w pewnym sensie dziadujesz.
                    przy takich średnich zarobkach powinieneś żonie wyperswadować coś mniej szykownego i mniej paliwożernego. a ty chcesz kupić samochód prezesa - luksusowy, jak nowy... (i do tego żonie...) -
                    kupić starej civika ufo i niech się cieszy, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na paliwo.
                    --
                    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
                    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:52
                      Prezesa??? Chyba lumpaksu? Coz to za szyk w X3, jak to zwykle auto jest...
                      Jakby jej Evoque kupil czy cos to ja rozumiem.
                      Ale Na swiecie X3 jeździ srednia klasa a nie krezusi.

                      A z twoim podejściem to na rower wsiasc to już chyba wogole wies.. bo przecież na rowerach to na swiecie tylko biedota do pracy jezdzi...

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                          • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:48
                            chłopie, ja kupiłem furę za 10k, bo taki był projekt - joungtimer za 10k pln :D - w stanie fabryczne w sensie bez przeróbek i tjuningu.
                            wziąłem pierwszą furę, jaką oglądałem i tylko się modliłem, jadąc do niego, żeby nie okazał się totalnym paździerzem, bym miał już za sobą proces wyboru. bo im więcej fur obejrzysz, tym więcej wątpliwości, wspomnień, a potem konieczność przekonywania się, że dokonałeś dobrego wyboru. pojechałem, a tam wszystko działa. już nawet nie sprawdzałem za bardzo pstryczków elektryczków, bo widziałem kto sprzedaje (że nie cwaniak z radomia)
                            ty założyłeś gaz, masz tam pewnie w środku jakieś pstryczki i inne ustrojstwa i ten samochód już nigdy nie będzie w stanie fabrycznym.
                            każdy niech robi, jak uważa, ale ja mam swoją filozofię i nikt mnie do innej nie przekona.
                            samochód po wypadku, czy z innym niż fabryczne radiem, z jakimiś pilocikami... to nie dla mnie.
                            --
                            wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
                            • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 20:00
                              A co z autami z Holandii gdzie często bak na Pb jest symboliczny?
                              Co z autami, które maja instalacje ("fabrycznie") zakładane przez dealerów za wiedza i zgoda producenta?

                              Moje zresztą w fabrycznym już nigdy nie będzie, bo radio jest z wersji UK (a org. wyrzuciłem) a za chwile zmienie swiatla w klapie i przelaczniki przy kierownicy.

                              A co do doprowadzania do stanu fabryka po LPG - dużo roboty nie ma. Pytanie tylko po co?
                              Autem, którego najbardziej wszyscy (angole i to z kasa) zazdrościli znajomemu był Jag V8 z instalacja LPG.
                              Znizki na ubezpiecznie, brak oplat z wjzd do centrum miasta i zamiast placic za 1.20 za litr Pb placil 0.70 i miał na inne przyjemności.

                              Wiesz.. to trochę jak z kupowaniem ketchupu.
                              Możesz kupic org Devenly za 6-7 zl, albo dokładnie to samo w Biedronce, pod ich brandem, robione w tej samej farbyce z identycznym skladem za 3 zl.

                              Jak instalacje były mieszalnikowe, gazem smierdzialo, auto ledwo jechalo... to ja tez LPG nigdy nie miałem. Ale dziś???
                              Jaki jest sens placic 5 zl za litr plaiwa skoro majac DOKLADNIE TAKI SAM EFEKT mogę wiexc dupe za 1,80!!!! Z mojego p. widzenia trzeba być kretynem, żeby placic więcej za to samo.

                              Jak kupujesz tv, komputer, telefon to tez w najdroższym sklepie czy szukasz gdzie ma najlepsza cene?

                              Oczywiście jest to nie przykład w prost, ale... skoro efekt jest dokładnie ten sam???
                              To trochę jak kupować na Shell to ich V-Power milion oktan super hiper.
                              Roznica?? Żadna.... ale te +5 do respektu na dzielni jak przypadkiem rachunek pokazesz :-)
                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                              • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 20:10
                                A ja ze spożywką się jednak szczypię.
                                Mięso kupuję w mięsnym (w ostateczności w delikatesach) a nie na promocji w markecie.
                                Ketchup kupuję polski (firmy na "K") bo mi bardziej smakuje, niż wynalazki Heinza czy Develey-a.
                                I nie wierzę w plotki na temat produktów z Biedronki "tak samo dobrych jak oryginał" to szeptana reklama Jeronimo M. a nie prawda (ketchup to n-ty produkt o którym słyszę tę samą bzdurę pt. "ta sama linia, te same składniki" - wcześniej słyszałem to o parówkach, a jeszcze wcześniej o Coli "Original").

                                --
                                Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 21:42
                                  qqbek napisał:

                                  > A ja ze spożywką się jednak szczypię.

                                  Bo??? Smakuje inaczej jak jest w innym opakowaniu??? :-)
                                  Są spore ilości produktów, które choć robione przez znanych producentów są troszkę inne dla dyskontów (t bardziej kwestia innego smaku niż jakości).
                                  Ale jest tez duża ilość produktów które są kropka w kropkę identyczne tylko inaczej pakowane.

                                  Poza sosami/ketchupami w Biedronce to np. śledzie w sosie śmietanowym i musztardowym, Co więcej (dawno już nie kupowałem Lisnera) swego czasu było ich tez więcej!!!

                                  > Mięso kupuję w mięsnym (w ostateczności w delikatesach) a nie na promocji w mar
                                  > kecie.

                                  Ale to nie to samo co ketchup z fabryki...

                                  > Ketchup kupuję polski (firmy na "K") bo mi bardziej smakuje, niż wynalazki Hein
                                  > za czy Develey-a.

                                  Ale to znów bez związku... Jak za rok Biedrona/Lidl/Aldi z "K" podpiszą umowę... to co będzie większy sens kupować?

                                  > I nie wierzę w plotki na temat produktów z Biedronki "tak samo dobrych jak oryg
                                  > inał" to szeptana reklama Jeronimo M. a nie prawda


                                  Najprościej wziąć do ręki, przeczytać kto produkuje i porównać skład z oryginałem.

                                  (ketchup to n-ty produkt o k
                                  > tórym słyszę tę samą bzdurę pt. "ta sama linia, te same składniki" - wcześniej
                                  > słyszałem to o parówkach, a jeszcze wcześniej o Coli "Original").

                                  Kup butelkę Hoop Coli i tej z Biedry i zrób na sobie ślepy test - choć akurat w przypadku coli, to Hoop jest tak markowa jak Opel ;-) w porównaniu do BMW.

                                  Ja sprawdzam co kupuje bo wychodzę z założenia, ze pieniądze zaoszczędzone na jedzeniu dziś, jutro wydam na lekarza. Ale nie kupuje ślepo.
                                  --
                                  Pozdrawiam,
                                  galtom

                                  Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                                    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 08:41
                                      tbernard napisał:

                                      > > Ja sprawdzam co kupuje bo wychodzę z założenia, ze pieniądze zaoszczędzon
                                      > e na jedzeniu dziś, jutro wydam na lekarza.
                                      >
                                      > A inni nie chcą oszczędzać na jedzeniu aby nie musieć jutro wydawać na lekarza.

                                      Oj.. logia - trudna sprawa. Zastanow sie, po co mialbym sprawdzac co kupuje gdybym kierowac sie jedynie cena? :-) Ergo - nie oszczedzam na jedzenu, co z reszta z pozostalych postow wynikalo.

                                      Niestety, podniebienie mi do osmiorniczek przywyklo I jedzenie to wiekszosc naszego domowego budzetu. Po prostu byle co nie przechodzi mi przez gardlo :-( Co mnie nie cieszy, bo nigdy nie wiadomo jak bedzie...

                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      galtom

                                      Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                              • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 21:11
                                a niech ci się tam jeździ i nie psuje, twoja sprawa.
                                ale powiedz mi też czy nie miałeś tak kupując używkę z myślą o zagazowaniu, że wolałeś kupić samchód, który 'nie widział gazu' i sam założyć instalację?
                                czy wziąłbyś dajmy na to 10 letni samochód, który od 8 lat ma założoną instalację i tyle czasu jeździł na gazie?
                                miałbyś z tyłu głowy jednak różne obawy, nie zaklinaj rzeczywistości.
                                --
                                Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
                                • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 08:48
                                  Widzisz - bo gaz można "założyć" i "zadrutować" w tym kraju. Ktoś już tu pisał o sensowności ładowania do 6-cylindrowego silnika (nawet "lubiącego się z gazem" jak w wypadku BMW) instalacji za 3 tysiące złotych. Niestety większość instaluje właśnie taki badziew, kierując się ceną a nie wygodą i bezproblemowością przyszłej eksploatacji.
                                  Zakup auta z instalacją nierzadko wymagałby jej całkowitej lub przynajmniej częściowej wymiany - co nie ma czasami sensu i kosztowałoby dokładnie tyle samo, co nowa instalacja.

                                  Z resztą nie wykluczam, że kupię auto z założoną już instalacją. Ale - nie z badziewiem za 2-3 tysiące.

                                  --
                                  Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                              • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 21:19
                                jeszcze co do off topa o produktach z biedronki i spożywce stamtąd
                                to ja nie znam się na technologii produkcji keczupu, ale to jest pewne, że mniejsza cena bierze się z oszczędności na półproduktach. w tym wypadku pewnie na ilości koncentratu w keczupie i jakichś dodatkowych przypraw.
                                oczywiście ja nie neguję zakupów tamże, bo to kwestia smaku, ale nie wmawiaj sobie, że keczup produkowany w fabryce develey to ten sam keczup, co mający duże logo develey.
                                nawet piwo jest ściemnione i warka nie równa się warce.
                                --
                                wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
                                • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 21:49
                                  tdf-888 napisał:

                                  > to ja nie znam się na technologii produkcji keczupu, ale to jest pewne, że mnie
                                  > jsza cena bierze się z oszczędności na półproduktach. w tym wypadku pewnie na i
                                  > lości koncentratu w keczupie i jakichś dodatkowych przypraw.

                                  Najprosciej wziąć do reki oba i przeczytać skład oraz nazwę producenta.
                                  I choć co do smaku możesz mieć racje - ale to kwestia gustu a nie jakości!!! To co do składu (czyli tego co ma dla ciebie znaczenie - chemia) już nie.

                                  Ale!!!! Nie oznacza, że tak jest zawsze i w każdym przypadku!!! Są produkty które sa syfiate z założenia (składają się głównie z glutaminianu sodu) bo maja być tanie, tyle, ze z reguły na nich żadna znana marka się na wszelki wypadek nie ujawni...

                                  A najlepiej jest czytać co się kupuje.

                                  > oczywiście ja nie neguję zakupów tamże, bo to kwestia smaku, ale nie wmawiaj so
                                  > bie, że keczup produkowany w fabryce develey to ten sam keczup, co mający duże
                                  > logo develey.

                                  Nie muszę sobie wmawiać - akurat ketchupy (smakowo) nie porównywałem, wiec nie wiem czy smakuje identycznie. Ważny jest dla mnie SKŁAD (to nie ma się do czego przyczepić - jest taki sam jak u wszystkich producentów ketchupów "premium") i to czy to jest smaczne - jeden lubi Pudliszki, drugi Heinza, trzeci Hellmans... Ale nie rozmawiamy o smaku tylko jakości.

                                  Za to porównywałem musztardę - to jest dokładnie ta sama musztarda! I śledzie (vs org. by Lisner) dokładnie te same śledzie.

                                  > nawet piwo jest ściemnione i warka nie równa się warce.

                                  Ty pijesz Warke i o jakości art. spożywczych chcesz dyskutować? ;-)

                                  BTW: bo tez zupełnie się z tym nie mogę zgodzić, żeby piwo było inne... to jest właśnie "urban legand" jak swego czasu ta o kropkach na puszkach piwa!!!
                                  --
                                  Pozdrawiam,
                                  galtom

                                  Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                                  • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 22:08
                                    no nie, mój ulubiony styl to apa; lubię jankesy, atak chmielu i żywiec apa.
                                    ale nie napinam się, że jak mi ktoś da warkę do grilla, to wzgardzę.
                                    uwierz mi - te piwa z większych puszek gratis, to ten gratis to woda.
                                    z resztą.. ja nie piję piwa z puszki - no chyba, że darmowe :P
                                    ale co do piwa to konkretna warka (nie jako firma) może się sporo różnić smakiem w zależności od daty produkcji.
                                    a śledzie w sosie musztardowym z biedy też kupuję :D z lisnerem nie porównywałem, bo wziąłem na próbę w biedzie i mi podpasowały :)
                                    --
                                    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
                                    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 22:57
                                      tdf-888 napisał:

                                      > ale co do piwa to konkretna warka (nie jako firma) może się sporo różnić smakie
                                      > m w zależności od daty produkcji.

                                      Ale to normalne. W każdej produkcji. kup wykładziny, farby, itd. z dwóch roznych cykli produkcji tez nie będą identyczne.

                                      > a śledzie w sosie musztardowym z biedy też kupuję :D z lisnerem nie porównywałe
                                      > m, bo wziąłem na próbę w biedzie i mi podpasowały :)

                                      Zobacz kto je produkuje i nie będziesz musial porownywac.
                                      Jeśli ci się wydaje, ze takiej fabryce Lisner będzie robil na jednej linii 6 roznych rodzajow sledzia, bo dla Biedronki musi być gorszy to się mylisz.
                                      Zreszta w JM tez nie pracują idioci. Wlasnie na tym polega myk, żeby było to samo/takie samo.
                                      Przypuszczam, ze biedronka już tych sledzi sprzedaje więcej niż Lsner swoich, wiec wszystkim się oplaca.

                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      galtom

                                      Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                                  • qqbek OT. 22.06.15, 22:16
                                    Kupujesz najtańszy koncentrat pomidorowy, czy jednak ten lepszy, z pomidorów pierwszej kategorii albo wręcz przecier/pastę z pomidorów kat. I?
                                    Bo głównym składnikiem keczupu będzie zawsze przecier pomidorowy. Ale już co będzie przetarte na ten przecier nie bierzesz pod uwagę.

                                    Pijam czasami kawę rozpuszczalną. Taką markową z zieloną nakrętką. I choć skład ma ten sam, co kawa z Biedronki (100% liofilizowana kawa z ziaren) to śmiem twierdzić, że pomimo "identycznego" składu na etykiecie badziewia z Biedronki nie wziąłbym do ust.
                                    Acha - co do keczupu - Pudliszki to Heinz właściwie, jeżeli chodzi o firmę. Ja pisałem o Kotlinie jako o polskiej firmie, w życiu nie napisałbym czegoś takiego o Pudliszkach (Heinz) czy Winiary (Nestle).

                                    Piwo to też słód jęczmienny, woda i drożdże piwowarskie - a ja pijam takie od 4 złotych wzwyż za butelkę tylko, choć spokojnie można kupić dwa razy tańsze (no dobra, z tych "dwa razy tańszych" kupię też czasem Perłę - ale jak się mieszka mniej niż kilometr of browaru, to można kupić piwo prosto z linii... a ono smakuje lepiej, niż to u kresu terminu przydatności).

                                    Z jednym się zgodzę - należy czytać, co się kupuje - niestety dziś trzeba to także robić "ze zrozumieniem".

                                    Tłumaczyłem ostatnio specyfikacje techniczne konserw warzywnych... i groszek "premium" od groszku "markowego" i tego "budżetowego" wcale nie różni się zawartością "groszku w groszku", dodatków (może poza solą, ale tu różnica jest też nieznaczna). Groszek "premium" różni się dopuszczalną ilością wadliwych (pękniętych/uszkodzonych mechanicznie czy przez inne procesy, np. chorobowe) ziaren, tolerancją ich rodzajów i rozmiarów w obrębie jednej puszki. Tylko tyle i aż tyle.
                                    --
                                    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                    • galtomone Re: OT. 22.06.15, 23:11
                                      qqbek napisał:

                                      > Kupujesz najtańszy koncentrat pomidorowy, czy jednak ten lepszy, z pomidorów pi
                                      > erwszej kategorii albo wręcz przecier/pastę z pomidorów kat. I?

                                      Ale zaraz... mówimy o jakości, czy o brandzie - bo to nie jest to samo!!!

                                      > Bo głównym składnikiem keczupu będzie zawsze przecier pomidorowy.

                                      Ja zawsze kupuje taki z pomidorow a nie przecieru :-)

                                      > Ale już co bę
                                      > dzie przetarte na ten przecier nie bierzesz pod uwagę.

                                      No a co ma być??? Psy???

                                      > Pijam czasami kawę rozpuszczalną. Taką markową z zieloną nakrętką.

                                      No widzisz, a jak takich rzeczy nie dotykam bo ani to kawa, ani to dobre, ani to zdrowe.
                                      Kupuje tania kawe w Lidlu, ale za to ekspres mieli ja wtedy kiedy ja chce pic kawe a nie pol roku wcześniej, żeby z tego jakiś granulat zrobić.

                                      Zatem wybacz - wole najtansza Lidlowa Arabice za 16 zl niż twoja markowa :-

                                      > I choć skład
                                      > ma ten sam, co kawa z Biedronki (100% liofilizowana kawa z ziaren) to śmiem tw
                                      > ierdzić, że pomimo "identycznego" składu na etykiecie badziewia z Biedronki nie
                                      > wziąłbym do ust.

                                      Ustalmy cos, bo się pogubimy.
                                      1. Nie twierdze, ze wszystko Biedronce jest super!
                                      2. Sam nie kupuje większości produktów nie tylko z Biedronki ale i generalnie duzych sklepow.
                                      3. Ale sprawdzam co kupuje - jeśli produkt A i B maja tego samego producenta i ten sam skład, który mi odpowiada to nie dajmy się zwariować.
                                      Nikt nie będzie (przy tym samym składzie) zmienial całego procesu technologicznego i zatrzymywal linii, żeby wyprodukować ciut gorszy produkt B za pol ceny. Nikomu by się to nie oplacalo! Co więcej, ciężko zmienić cos więcej poza smakiem (ale ilość soli/cukru/tłuszczu/itd. na 100g tez można porownac!!!!!) jeśli skład jest ten sam. A musi być podany dkladnie bo kary sa spore.
                                      4. Z tego ni jak nie wynika, ze wszystkie produkty dla dyskontow robione przez znanych producentow sa takie same.

                                      NALEZY WZIAC DO REKI, PRZECZYTAC, PROOWNAC I KUPIC SWIADOMIE.
                                      Ale wynika z tego, ze część produktów DOKLADNIE TAKA JEST i jedyne czym się różnią to opakowanie.

                                      > Acha - co do keczupu - Pudliszki to Heinz właściwie, jeżeli chodzi o firmę. Ja
                                      > pisałem o Kotlinie jako o polskiej firmie, w życiu nie napisałbym czegoś takieg
                                      > o o Pudliszkach (Heinz) czy Winiary (Nestle).

                                      Ja swego czasu kupowałem pudliszki - ekstra pikantne (czarna nakretka) ale ciężko znaleźć. Ten z Biedronki mniej mi smakuje, bo nie jest wystarczająco ostry. Kupilem na probe. Nie jest nie dobry, ale wole pudliszki. Za to musztarda (akurat miałem w domu orginal) to jest dokładnie to samo!

                                      > Piwo to też słód jęczmienny, woda i drożdże piwowarskie - a ja pijam takie od 4
                                      > złotych wzwyż za butelkę tylko, choć spokojnie można kupić dwa razy tańsze

                                      A ja mam gdzies ile kosztuje piwo o ile jest dobre i nie ma zbyt wiele alkoholu. Generalnie zatem pijam czeskie piwa, z reguly poniżej 3 zl za butelke.
                                      Ale np. ostatnio trafil mi się Tiger (calkiem fajne, lekkie piwo z Tajlandii) za 0.99 zl za puszke.

                                      Dla mnie nie liczy się cena zakupu, tylko jakość i osobiste preferencje. Jeśli produkt A nie ma chemii, której unikam, i mi smakuje.... to mogą go nawet za darmo rozdawac. Nie musze się dowartosciowywac tym, ze za to samo place więcej tylko dlatego, ze jak znajomi przyjdą do mnie z wizyta to zobaczą znane marki w lodowce.

                                      Jezdnie ma być smaczne i zdrowe.

                                      > Z jednym się zgodzę - należy czytać, co się kupuje - niestety dziś trzeba to ta
                                      > kże robić "ze zrozumieniem".

                                      I nie dac się zwariować reklamom i marketingowi.
                                      Przeciez jakos trzeba sprawić, żeby ludzie kupowali ketchup po 6-8 zl... bo na pewno jest lepszy niż ten sam (pod inna marka) za 3,50.

                                      > Tłumaczyłem ostatnio specyfikacje techniczne konserw warzywnych... i groszek "p
                                      > remium" od groszku "markowego" i tego "budżetowego" wcale nie różni się zawarto
                                      > ścią "groszku w groszku", dodatków (może poza solą, ale tu różnica jest też nie
                                      > znaczna). Groszek "premium" różni się dopuszczalną ilością wadliwych (pękniętyc
                                      > h/uszkodzonych mechanicznie czy przez inne procesy, np. chorobowe) ziaren, tole
                                      > rancją ich rodzajów i rozmiarów w obrębie jednej puszki. Tylko tyle i aż tyle.

                                      No tak... ale czy ze zjedzenia ciut mniejszych ziarenek, o innym kolorze (jak to w naturze) cos ci się stanie?
                                      Kto wie czy ten nie wymiarowy nie jest zdrowszy i z tego powodu wlasnie ciut odbiega od wzorca? ;-)


                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      galtom

                                      Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                                      • samspade Re: OT. 23.06.15, 22:08
                                        Co ty mowisz. Nie po to duze komcerny wydaja duze pieniadze zeby przekonac ludzi ze ich drozszy towar jest lepszy. Jest zrobiony ze spokojnie dojrzewajacych owocow/warzyw zrywanych osobiscie przez rolnika, ktory wpierw je wacha a potem wklada do koszyka. Marketing. Jak z tym groszkiem premium. Taki sam w smaku ale drozszy i wieksze ziarenka.
                                        • galtomone Re: OT. 24.06.15, 07:05
                                          No w sumie fakt. Kto by chciał kupic zwykle jabłka, jak sa te na młodych piersiach wieśniaczki polerowane ;-)

                                          --
                                          Pozdrawiam,
                                          galtom

                                          Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                                    • toreon Re: OT. 23.06.15, 10:59
                                      Nie ma co się brzydzić Biedrą, czasem zdarzają się tam "rodzynki". Korona ci z głowy nie spadnie, koledzy nie przestaną cię uważać za klasę średnią czy wyższą, bez obaw.
                                      Zauważyłem zresztą, że np. w Almie dokładnie te same produkty są w tej samej lub nawet nieco niższej cenie niż w Biedronce więc prosty podział na bogaczy kupujących w Almie i biedotę kupującą w Biedrze trochę się już zdezaktualizował.
                                      BTW, byłem w weekend w Lublinie i nie widziałem tam ani jednej Biedry. To jakaś wasza ogólnomiastowa niechęć do JMD?
                                      • qqbek Re: OT. 29.06.15, 12:24
                                        Jak to w Lublinie Biedry nie widziałeś?
                                        Jedna na drugiej stoi czasami ;)
                                        Nawet w śródmieściu (przy Wieniawskiej) jedna jest.

                                        --
                                        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                    • tbernard Re: OT. 29.06.15, 12:09
                                      Z ciekawości spróbowałem niedawno Perłę niepasteryzowaną i jak na tak tanie piwo pozytywne zrobiła wrażenie. Ciekawe, czy długo utrzyma się taka dobra jakość, czy to tylko chwilowy wybryk.
                                      • galtomone Re: OT. 29.06.15, 12:19
                                        Wole Czeskiego Buda z Lidla (czasem tez Argusa - ale tylko Maestic).
                                        + jak sa jakies ciekawe piwa na Lidlowych promocjach to kupuje.
                                        --
                                        Pozdrawiam,
                                        galtom

                                        Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
                    • liczbynieklamia Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:55
                      Dobra instalacja gazowa to nie jest dziadowanie, tylko zwykła kalkulacja, jeżeli ktoś jeździ dużo. Dziadowanie zaczyna się w momencie, kiedy ktoś próbuje założyć instalację za 3 tysiące do szóstki, albo zgłasza się z prośbami o regulację typu "niech się jak najszybciej przełącza na gaz" albo "ustaw pan tak, żeby jak najmniej palił".
                      Natomiast kupno blisko 10-letniego samochodu premium za pół ceny nowego, porównywalnego nie-premium wydaje mi się sporą ekstrawagancją, zwłaszcza że 10-letnie auto premium ma ogromny potencjał na stanie się skarbonką bez dna - no ale jak mówią chcącemu nie dzieje się krzywda.
                      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 19:29
                        1. Nie jeżdżę dużo. Góra 20.000 rocznie. To i tak wystarcza, żeby przy dużej mocy i pojemności skokowej zaoszczędzić sporo na "przesiadce na gaz".
                        2. Ceny instalacji to nie ceny instalacji sprzed 5 lat. Może nie za 3, ale za 4-5 kupisz już przyzwoitą instalację do 6-tki. BMW ma utwardzane gniazda zaworów, tak więc nie wymaga dodatkowego smarowania przy zasianiu bardziej "suchym" LPG.
                        3. Zdaje sobie z tego sprawę. Z drugiej zaś strony jeżdżę już prawie zabytkowym autem marki premium... w którym wymieniam olej i materiały eksploatacyjne... od 9 lat już. Wystarczy dobrze wybrać i ryzyko kupna "skarbonki" drastycznie spada.

                        --
                        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                      • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 20:03
                        liczbynieklamia napisał:

                        > Dobra instalacja gazowa to nie jest dziadowanie, tylko zwykła kalkulacja, jeżel
                        > i ktoś jeździ dużo. Dziadowanie zaczyna się w momencie, kiedy ktoś próbuje zało
                        > żyć instalację za 3 tysiące do szóstki, albo zgłasza się z prośbami o regulację
                        >  typu "niech się jak najszybciej przełącza na gaz" albo "ustaw pan tak, żeby ja
                        > k najmniej palił".

                        Dokladnie.
                        Ja w swojej kupiłem dwie nowe listwy Barracudy, bo do porzednich nie byłem przkonany i jest efekt odczowalny. Teraz jest w 100% tak samo jak na Pb.
                        Regulacji nie robie... bo instalacja się sama reguluje na bieżąco. Pozostaje wymiana firltrow + kontrola. Czeka mnie to w tym tyg. Koszt - 90 zl raz na 10kkm.

                        > Natomiast kupno blisko 10-letniego samochodu premium za pół ceny nowego, porówn
                        > ywalnego nie-premium wydaje mi się sporą ekstrawagancją, zwłaszcza że 10-letnie
                        > auto premium ma ogromny potencjał na stanie się skarbonką bez dna - no ale jak
                        > mówią chcącemu nie dzieje się krzywda.

                        Ale nie kazde i nie zawsze. Co więcej, jak się kupi rozsądne auto, nie super skomplikowany, malopopularny model, to rozncie w cenie części eksploatacyjnych nie sa duże (jak wogole sa).


                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
      • nazimno W Polsce do wszystkiego sie "doklada". 22.06.15, 13:30
        Zawsze tak bylo.
        Do autostrad prywatnym firmom panstwo tez dorzuca "conieco".
        Do tych, co zarli osmiorniczki i popijali winem za poltora patyka tez musi sie dokladac.
        Do roboty za ponizej szesc kola i tak moze pojsc tylko skonczony idiota.
        Widocznie do tych samochodow handlarze dokladaja.

    • dyktator_bolandy Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 23:38
      normalka:) ćwok , potomek rolnika (bo kogóż by innego w kraju chłopskim), kupuje babie suva, haha :) paniska, baba chce takie terenófke, co podobna do takiej co ma pani doktorowa czy mecenasowa. A co! paniska, kurfa! łazi taki apacz-dupy-zawracacz po komisach i gdy sie nie dał naciągnąć na ewidentnie bezczelny przewał komisanta-buraka, to juz uważa się za mundrego i/cwaniaka, nie dał się wrobic w szrota !!! :) Do Niemiec pojedzi jak trzeba bedzie, zonka ma mieć syfa, ni innego hcuja! Zwykłego samochodu (np.kompakta) nie kupio, paniaska, sie nie zniżo.
    • toreon Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 11:06
      Sąsiad - podobnie jak ja też wieśniak - posiada X5 i nie miałbym nic przeciwko temu aby po takim rolniku kupować dyliżans. Wyglansowany, świeci się jak psu jajka, serwisowany w ASO kompletnie bez baczenia na ceny części. Ale to jest tzw. rolnik z żydowskim łbem a takich nie jest chyba wielu.
      Jedyne do czego można się tu przyczepić to fakt częstego wyciągania przez niego innych z zasp, bruzd itp. Ale to chyba też dobrze świadczy o aucie.

      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 12:45
        Zacząłem szukać trochę innymi kanałami i w końcu "coś jest na rzeczy".
        Do tego w końcu się ktoś odezwał w sprawie Astry, więc może (jakimś niewyobrażalnym cudem) sfinalizuję sprawę do końca tygodnia i na podjeździe będą dwie "Bawarki" w sobotę (starą "trójkę" trzymam jeszcze kilka miesięcy dla szwagra, bo póki co jest za granicą).

        Teraz tylko trzymać kciuki, żeby nie trafił się kurnik (2,5 benzyna [mocniejsza-218KM] z sekwencyjnym gazem, jeszcze nigdzie nie ogłaszana).

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
    • andre_234 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 17:22
      Są kierowcy którym samochody potrzebne są do przemieszczania się z punktu "A" do punktu "B" w sposób w miarę wygodny ale przede wszystkim TANIO. Są też tacy którzy lubią zjechać z asfaltu i trochę zaszaleć. Ja zaliczam się do tych drugich i czyniłem to Jeepem KJ. Potem z konieczności przesiadłem się na Audi A4 i bardzo mi się nie podobało. Dupa przy asfalcie, nisko, zła widoczność i strach że ktoś mnie nie zauważy. Pozbyłem się kurdupla i teraz z powodu wieku i kosztów jeżdżę SUVem. Po błotku, śniegu i niewielkich wertepach da się pojeździć. Krawężniki nie straszne a bezpieczeństwo większe. To nietrudno zrozumieć jak się lubi swój samochód i jazdę nim. Jak ktoś nie kuma to jego problem.

      --
      Pozdrawiam - andre

      Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
      Stanisław Lem
      • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 20:43
        to dokładnie odwrotnie niż ja. Jadąc SUV-em, samochodem terenowym czy innym vanem myślę tylko i wyłącznie o tym (jako pasażer i jako kierowca) że na następnym zakręcie wpadnę do rowu. Nie cierpię tych cholernych wysoko uniesionych nadwozi, które powinny służyć wyłącznie starym tetryków z usuniętymi kręgosłupami. Uwielbiam nisko zawieszone samochody, najlepiej z silnikiem V8 lub w ostateczności V6. Quattro jest obowiązkowe :-)
        • engine8 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 22:21
          Jadąc SUV-em, samochodem terenowym czy innym vanem myślę tylko i wyłącznie o tym (jako pasażer i jako kierowca) że na następnym zakręcie wpadnę do rowu.

          Zapewniem cie ze nie ma sie czego bac jesli tylko jezdzi sie SUV-em w sposob wlasciwy dla jego konstrukcji i zastosowania. Jesli ktos probuje jezdzic SUV em tak jak malym sedanem i oczekuje ze nie bedzie roznicy to powinien albo zmienic auto albo swoj sposob myslenia.
          • qqbek Właśnie dlatego przystałem na X3 23.06.15, 22:29
            Bo tym naprawdę jeździ się jak małym sedanem :)
            Mowa o zestrojeniu zawieszenia i jego charakterystyce.
            To jest wilk w ... no nie owczej... raczej "krowiej" skórze :)
            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
          • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 24.06.15, 07:26
            Powiem ci, ze przynajmniej u mnie nie jest tak zle.
            Najpierw miałem VANA, który nie jedzil jak VAN... bardziej jak wyższe kombi... Ale na zakrętach (pod Salmopol) kilka razy sedany nie daly rady.
            Teraz tez... owszem auto się buja, ale nie bez ograniczen. Wbrew pozorom po przyzwyczajeniu do innych opon i budy, zakrety (testowe) mogę przejezdzac praktycznie tak samo szybko - tylko trzeba wiedzieć, ze kabina wychyla się.... ale stanie... ;-)
            Choc oczywiście masz racje... male porsche to nie jest i niegdy nie ebdzie.
            Ale do dynamicznej jazdy, z funem spoko!

            BTW: pamiętam odcinek Top Gear gdzie May pokaal, ze male tanie auto, na badziewnych oponach potrafi tez dac sporo frajdu... Nie trzba jechać po zakrecie 80 żeby je postawić bokie.... wystarczy 40. I tu jest podobnie...

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
        • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 24.06.15, 07:05
          Jako stary tetryk mogę powiedzieć tylko- nie martw się! Z wiekiem pojawi się u Ciebie umiejetność jazdy rożnymi pojazdami bez wpadania do rowów a nawet bez strachu przed wpadaniem :)
          --
          Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
        • chris62 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 25.06.15, 08:48
          to dokładnie odwrotnie niż ja. Jadąc SUV-em, samochodem terenowym czy innym vanem myślę tylko i wyłącznie o tym (jako pasażer i jako kierowca) że na następnym zakręcie wpadnę do rowu.
          ------------------------
          Widocznie jechałeś "miętkim" SUVem.
          Mój SUV jest twardszy od wielu aut niskich.
          Ale nawet jeśli to w naszych realiach drogowych gdzie chcesz wpaść do rowu?
          Jaką to kosmiczną prędkość masz na zakrętach? Miszcz się znalazł co na poza tor wyścigowy nie wyjeżdża he he a zapewne każdy przedstawiciel handlowy obleci go Kangurem 1,2

          Z kolei na wielu drogach wyższe zawieszeni pozwala uniknąć szlifowania rur wydechowych lub podwozia o asfalt.
          W czasie ulewy nie obawiam się tak przytopienia podłogi ,
          W zimie mogę wyjechać bez odśnieżania z domu
          W wielu miejscach wyższe zawieszenie umożliwiło po prostu zaparkowanie
          I tak można długo wymieniać - na pewno użytkowych zalet jest sporo.
          ===============================

          Nie cierpię tych cholernych wysoko uniesionych nadwozi, które powinny służyć wyłącznie starym tetryków z usuniętymi kręgosłupami.
          -------------------------------
          A niskie są dla tych co nogi nie mogą podnieść na 30 cm he he.
          Wysoko uniesione nadwozia mają wywrotki lub inne budowlane machiny SUVy mają tylko NIECO podniesione podwozie tak w sam raz.
          ================================

          Uwielbiam nisko zawieszone samochody, najlepiej z silnikiem V8 lub w ostateczności V6. Quattro jest obowiązkowe :-)
          ------------------------

          Ja uwielbiam Shakirę - śpiewa tańczy gra na gitarze no ale niestety ....nie dla mnie.
          • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 27.06.15, 14:47
            Kolega ma x3. Sam przymierzałem się do X5. W obu przypadkach, po wyjściu z ulgą wsiadałem do sedana. To są raczej twarde SUV-y.
            W naszych realiach drogowych jadą na Mazury mogę wpaść do rowu co kilometr na odcinku Ostrołęka -> Rozogi. Jadąc zgodnie z przepisami.
            Ja też mogę jeździć po zaśnieżonych drogach. Quattro pod tym względem niszczy wszelkie haldexy.
            Wyższe zawieszenie nic Ci nie ułatwiło. Tobie się wydaje że siedzisz wysoko więc i podłogę masz wysoko a prawda jest taka, że jak wjeżdżasz gdzieś to bardziej się liczy przedni czy też tylny zwis niż prześwit.
            • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 27.06.15, 21:48
              tisi123 napisał:

              > Kolega ma x3. Sam przymierzałem się do X5. W obu przypadkach, po wyjściu z ulgą
              >  wsiadałem do sedana. To są raczej twarde SUV-y.
              Wiem. Ale ja mam jeszcze kręgosłup, a nie jego resztki i bawi mnie zachowanie tych aut w zakrętach.

              > W naszych realiach drogowych jadą na Mazury mogę wpaść do rowu co kilometr na o
              > dcinku Ostrołęka -> Rozogi. Jadąc zgodnie z przepisami.
              Przesadzasz.

              > Ja też mogę jeździć po zaśnieżonych drogach. Quattro pod tym względem niszczy w
              > szelkie haldexy.
              Chwila, a Torsen to wad nie ma?

              > Wyższe zawieszenie nic Ci nie ułatwiło. Tobie się wydaje że siedzisz wysoko wię
              > c i podłogę masz wysoko a prawda jest taka, że jak wjeżdżasz gdzieś to bardziej
              > się liczy przedni czy też tylny zwis niż prześwit.

              Ale wiem, że kupię albo X5 jutro (4.4 benzyna) albo X3 we wtorek (3.0i). Jak do SUV-a nie byłem przekonany, tak mnie małżonka przekonała. A teraz kwestia jest tego rodzaju, czy sobie da radę za kierownicą X5 jutro, czy jednak X3 kupimy we wtorek (X3 już jeździła i jej się podobało).

              --
              Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
              • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 29.06.15, 00:55
                Kolega ma x3. Sam przymierzałem się do X5. W obu przypadkach, po wyjściu z ulgą wsiadałem do sedana. To są raczej twarde SUV-y.
                > Wiem. Ale ja mam jeszcze kręgosłup, a nie jego resztki i bawi mnie zachowanie tych aut w zakrętach.

                >>Mnie zdecydowanie bardziej bawi zachowanie w zakrętach 330i lub A6 Quattro ;-)

                W naszych realiach drogowych jadą na Mazury mogę wpaść do rowu co kilometr na odcinku Ostrołęka -> Rozogi. Jadąc zgodnie z przepisami.
                > Przesadzasz.

                >>Nie. Kiedy ostatnio tamtędy jechałeś? Od Ostrołęki zaczyna się cudownie pofalowana, rozwalona i pełna kilkucentymetrowych (bliżej 10 cm) droga..

                Ja też mogę jeździć po zaśnieżonych drogach. Quattro pod tym względem niszczy w szelkie haldexy.
                > Chwila, a Torsen to wad nie ma?

                >>Nie ma wady polegającej na paleniu sprzęgła podczas np. usiłowania wydostania się z zaspy. Lub dołączaniu/odłączaniu napędy na tył wg własnej woli. To jest proszenie się o problemy.

                Wyższe zawieszenie nic Ci nie ułatwiło. Tobie się wydaje że siedzisz wysoko więc i podłogę masz wysoko a prawda jest taka, że jak wjeżdżasz gdzieś to bardziej się liczy przedni czy też tylny zwis niż prześwit.

                > Ale wiem, że kupię albo X5 jutro (4.4 benzyna) albo X3 we wtorek (3.0i). Jak do SUV-a nie byłem przekonany, tak mnie małżonka przekonała. A teraz kwestia jest tego rodzaju, czy sobie da radę za kierownicą X5 jutro, czy jednak X3 kupimy w e wtorek (X3 już jeździła i jej się podobało).

                >> Życzę udanego wyboru i fajnych wrażeń z jazdy. Pozdrawiam
                • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 29.06.15, 17:49
                  tisi123 napisał:

                  > Mnie zdecydowanie bardziej bawi zachowanie w zakrętach 330i lub A6 Qu
                  > attro ;-)

                  Mnie też. Ale małżonki nie.
                  Sam chciałem E60 lub E90.

                  > >>Nie ma wady polegającej na paleniu sprzęgła podczas np. usiłowania wy
                  > dostania się z zaspy. Lub dołączaniu/odłączaniu napędy na tył wg własnej woli.
                  > To jest proszenie się o problemy.

                  A odkąd to z zaspy wyjeżdża się metodą "pi... i liczymy, że ślizgając się wyjedzie"... wiem, że większość tak próbuje, ale ja jestem z tych rozumnych użytkowników, którzy wolą auto rozbujać i po kilka centymetrów rozjechać sobie wyjazd... niż palić sprzęgło.

                  > Wyższe zawieszenie nic Ci nie ułatwiło. Tobie się wydaje że siedzisz wysoko wię
                  > c i podłogę masz wysoko a prawda jest taka, że jak wjeżdżasz gdzieś to bardziej
                  > się liczy przedni czy też tylny zwis niż prześwit.

                  Mówi to ktoś, kto pisał o Octavii?

                  > Życzę udanego wyboru i fajnych wrażeń z jazdy. Pozdrawiam

                  Przejedziemy się jutro jeszcze tą X3... żonie X5 się podobała, ale do sprzedania będzie pod koniec tygodnia. Swoją drogą trzeba było moją żonę zobaczyć w/przy X5 (drobna, niepozorna istota i ta kolubryna :)
                  --
                  Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 25.06.15, 00:20
        Żona+dziecko+pies. To już coś.
        Wiem, że więcej miejsca mam w E91 niż w E83.
        Ale wiem też, że jak małżonce auto się nie podoba, to nim nie jeździ tylko chce kolejnego (nazwij to "Stażem Małżeńskim").
        Gdybym miał większą rodzinę, to szukałbym E61 albo X5.

        A co do żony i jej znajomości aut - zakręty pokonuje 10km/h szybciej zazwyczaj, niźli ja bym to uczynił, jeździ jak szatan i nie boi się prowadzić, o ile "pasuje jej auto". X3 jej zaś wybitnie się spodobało.
        Alternatywą (którą podała) jest Insignia 2.0 Turbo (4WD - też jej "pasuje")... a na to ja nie mam siły. Nie mam siły na kolejnego Opla.

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • galtomone I chyba dobrze czynisz... 25.06.15, 07:07
          qqbek napisał:

          > Alternatywą (którą podała) jest Insignia 2.0 Turbo (4WD - też jej "pasuje")...
          > a na to ja nie mam siły. Nie mam siły na kolejnego Opla.

          Bo zewszad dochodzą mnie glosy znajomych dalszych i bliższych, ze to straszna paść - wręcz, gorsza niż Vectra (co o tyle trudno mi sobie wyobrazić, że Vectre ma mój Ojciec).

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
      • galtomone O - to ciekawa teoria.... 25.06.15, 07:04
        www.autozajawka.pl napisał(a):

        > ale SUVy to w sumie takie żadne samochody.

        Po pierwsze spodziewaj się zablokowania konta na forum Panie "Cwany Gapa Bez Reklamy".
        Po drugie co to znaczy żadne samochody? Tzn. czego im brakuje, żeby być prawdziwymi autami?


        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
        • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 01:16
          SUV-om brakuje męskości. Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo kobieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed siebie. Mieć poczucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci). SUV to synonim fortecy. Zamiast pisać "za górami, za lasami, za niedostępnymi murami", piszesz "wysoko nad ziemią, na dużych kółkach, w nadmuchanym nadwoziu..." siedzi sobie królewna.
          SUV nie jest szybki, SUV nie jest bezpieczny (wywala się spektakularnie po szybkim najechaniu na krawężnik ;-), pali koszmarne ilości paliwa w stosunku do osiągów. Nie jest samochodem miejskim, nie jest rajdówką, nie jest samochodem terenowym. Nie jest połykaczem kilometrów na autostradzie, bo przy 180 km/h będzie wymagał tankowania co 300 km. Ma śmiesznie mało miejsca w środku w stosunku do swoich gabarytów. Ma równie śmieszy bagażnik. Jest kwintesencją udawania i stwarzania pozorów. Jest jak dobry polityk. Każdy kto go słucha (kupi) wierzy, że dokonał właściwego wyboru. Bo bez wątpienia jest młodym, aktywnym człowiekiem, prowadzącym sportowy i ciekawy tryb życia. Podczas gdy prawda jest taka, że SUV jest samochodem dla kobiet dowożących dzieci do przedszkola (bo pisklaki mają być bezpieczne). jego pseudo napęd 4x4 zaczął być wybierany już przez nielicznych, a największą zaletą dla mężczyzn jest łatwość wchodzenia do środka bez konieczności łamania kręgosłupa.
          Przepraszam, czy to są cechy samochodu, którymi zdrowy mężczyzna (ten od rzekomego sportowego i aktywnego trybu życia) ma się chwalić??

          Powtarzam - nie obrażając nikogo. Na rzeczywistość nie ma się co obrażać.

          P.S. Prawdziwi faceci kochający napęd na 4 koła jeżdżą Defenderami, Patrolami, Wranglerami a nie SUV-ami. Jak się jeszcze bawiłem czynnie w off-road to znajomi off-roadowcy nazywali SUV-y dosyć dosadnie. Nie będę pisał jak.
          • jdhhd Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 02:06
            SUV-om brakuje męskości. Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo kobieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed siebie. Mieć poczucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci). SUV to synonim fortecy. Zamiast pisać "za górami, za lasami, za niedostępnymi murami", piszesz "wysoko nad ziemią, na dużych kółkach, w nadmuchanym nadwoziu..." siedzi sobie królewna.


            no i w samo sedno (zeby nie bylo wlasnie czekam na nissana kasztana wiem ze to krosower ale praiwe suf)
            poprostu zonie sie podobal no i kupujemy
            z tym ze nie skreslal bym tej koncepcji mnie sie tez w miare wygodnie jechallo
            nie mam 15tnastu latzeby sie jarac nie wiadomo czym
            chociaz moja koncepcja jest nastepujaca zona i rodzina se jezdzi kasztanem
            a ja oszczedzam kieszonkowe i biore se jakiegos mieta v8 (prawdopodobnie sec ) na weeknedy
            i wszyscy zadowoleni
            • galtomone SUV vs Crosover 29.06.15, 10:15
              Czym się rozni jedo od drugiego?
              Bo może ta cala dyskusja jest nie na temat. Nie o SUVach tylko tych drugich...

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
              • tisi123 Re: SUV vs Crosover 29.06.15, 16:40
                SUV ma nadwozie w kształcie samochodu terenowego a możliwości (terenowe) Seicento z kratką.
                Crossover to skrzyżowanie vana, kombi i nadętych planów sprzedaży.

                W skrócie: im bardziej przednia szyba wysunięta do przodu tym bardziej jest to crossover.

                A ta dyskusja dotyczy SUV-ów.
          • qqbek Wszystko to racja. 29.06.15, 08:44
            Ale co zrobić, skoro się kobieta mi uparła, a ona tym też będzie jeździć?
            Jedyne co mogę w tej sytuacji uczynić to działania z zakresu "damage management".
            Tak więc jak ma być duży, to ma być też i potwornie mocny, żeby się zbierał w te 7 sekund do setki.
            Ma mieć nisko położony środek ciężkości, żeby nie kłaść się w zakrętach (wybrane modele spełniają ten warunek - X3 jest wręcz za twarde jak na SUV-a).
            Bak ma 97 litrów, więc można pojechać 180km/h na autostradzie (choć ja jeżdżę 140, może 160 w Niemczech).
            Miejsca w środku jest więcej niż dość - do tego płaska podłoga pozbawiona tuneli i wszelkich urozmaiceń z tyłu.

            I tak, SUV to zabawka... ale na nic innego z V8 małżonka nie wyraża zgody (Grand Cherokee oglądała, ale jej się nie podoba).
            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • tisi123 Re: Wszystko to racja. 29.06.15, 10:19
              > Ale co zrobić, skoro się kobieta mi uparła, a ona tym też będzie jeździć?

              Kupić, używać i cieszyć się szczęściem (księżniczki) :)))
              Czego serdecznie życzę.
          • galtomone Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 10:12
            tisi123 napisał:

            > SUV-om brakuje męskości.

            To tez bardzo nieokreślone... Na czym polega meskosc samochodu. Mnie nie smieszy facet Grand Cheeroki, ale już jadący Mercedesem SLK (czy czyms podobnym) bardzo.

            > Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo k
            > obieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed siebie. Mieć po
            > czucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci).


            Ja tez lubie siedzieć wysoko - w vanach tez mi się fajnie siedzi. Lubie widzieć więcej niż mniej boim więcej/dalej widze tym latwiej ocenic sytuacje, jest więcej czasu na reakcje, latwiej się dostosować do sytuacji na drodze. Co do poczucia bezpieczeństwa to nie czuje się bezpieczniejszy niż winnych autach...

            > SUV nie jest szybki,

            Żadne - normalne (cywline) auto nie jest szybkie.
            + dookresl szybkie
            Ja tam na brak szybkości/dynamiki nie nazekam.

            > SUV nie jest bezpieczny (wywala się spektakularnie po szyb
            > kim najechaniu na krawężnik ;-)

            ???

            > , pali koszmarne ilości paliwa w stosunku do osi
            > ągów.

            Hmmmm....
            Avensis 1.8 FWD, manual, 129 KM - srednia 10,5 LPG
            RX - 3.0, automat, 4x4, 223KM - srednia 16,5

            Czy to komszarnie wielka roznica?

            > Nie jest samochodem miejskim

            BMW 3,5,7, Voyager, SLK to tez nie auta miejskie, rajdowe czy terenowe.

            , nie jest rajdówką, nie jest samochodem tere
            > nowym. Nie jest połykaczem kilometrów na autostradzie, bo przy 180 km/h będzie
            > wymagał tankowania co 300 km.

            A S-klasa czy A8 z dużym silnkiem beznynowym co ile?
            I jak latwo wjezdza się nimi w lekki teren?

            Wszedzie tam gdzie trochę wyższy prześwit i 4x4 sa porzadane a nie potrzeba typowej ciezarkowki SUV jest super.

            > Ma śmiesznie mało miejsca w środku w stosunku do
            > swoich gabarytów.

            No nie wiem. Sadze, ze moje auto to +/- klasa BMW 5 i smiem twierdzic, ze miejsca jest jednak więcej.

            > Ma równie śmieszy bagażnik.

            srednia w klasie to pewnie ok. 500l - co w tym smiesznego?

            > Jest kwintesencją udawania i stwa
            > rzania pozorów.

            Hmm... to kwintesencja czego jest wspomniany SLK, Boxter, Astra Copupe, Megane Coupe, Celica, seria Peugeotów CC?
            I dlaczego uważasz, ze zakup suva to chec POKAZANIA czego kowliek udawania a nie subiektywny wybor - to mi się podob,a w tym mi wygodne, to mi potrzebne?

            > Podczas gdy prawda jest taka, że SUV
            > jest samochodem dla kobiet dowożących dzieci do przedszkola (bo pisklaki mają b
            > yć bezpieczne). jego pseudo napęd 4x4 zaczął być wybierany już przez nielicznyc
            > h, a największą zaletą dla mężczyzn jest łatwość wchodzenia do środka bez konie
            > czności łamania kręgosłupa.

            Wybor auta typu suv z napedem na jedna osc jest faktycznie dla mnie średnio zrozumialy - chyba, e to tylko kwestia PODOBA mi się.
            Natomiast co do całej reszty - nie zgadzam się.
            Mój syn do przedszkola tym autm nie jedzil ale będzie jezdzil do szkoły.
            Tyle, ze nie z powodow bezpieczeństwa a dlatego, ze innego nie ma.
            Zas zbior kom komplikuje i wydloza prodroz z 11 min z pod domu do szzkoly do około 40 min w jedna strone (a ja jeszcze musze do pracy....).

            > Przepraszam, czy to są cechy samochodu, którymi zdrowy mężczyzna (ten od rzekom
            > ego sportowego i aktywnego trybu życia) ma się chwalić??

            Oczywiście. W tym roku ani razu nie musialm nikogo prosić o pomoc z wyjazu z parking pokrytego lodem w Istebnej. Gdy auta staly w korkach ja jechałem przez Przegibek na Zar - choć droga była biala.
            Jeszcze ani razu nie podrapałem zderzaka jak w Avensis - a tam miałem wybor albo (często) wystawić 1/3 auta z linii aut albo podrapać zderzak o wysoki krawężnik.

            Osobiście image mam gdzies - w końcu w aucie jestem anonimowy... ale to auto jest wszechstronniejze i wygodniejsze niż zwykle kombi, dlatego kolejne (jeśli będzie mnie stać) tez będzie suvem.

            > Powtarzam - nie obrażając nikogo. Na rzeczywistość nie ma się co obrażać.

            Nie obrazasz, patrzysz przez pryzmat własnych potrzeb. Rownie dobrze ojciec rodziny 2+2 moglby pisać o bezsensowności zakupu dwumiejscowych kabrioletów...

            > P.S. Prawdziwi faceci kochający napęd na 4 koła jeżdżą Defenderami, Patrolami,
            > Wranglerami a nie SUV-ami.

            Kochac naped - to kochac inaczej. Kochac inaczej i być prawdziwym facetem??? :-)

            > Jak się jeszcze bawiłem czynnie w off-road to znajom
            > i off-roadowcy nazywali SUV-y dosyć dosadnie. Nie będę pisał jak.

            A co to ma do rzeczy.... to trochę jak się bawic w wyścigi i kupic do nich wpsomniane Megane Coupe :-)

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            Bóg kazał Abrahamowi zabić syna - paradoks...
            • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 16:59
              galtomone napisał:

              > tisi123 napisał:
              >
              > > SUV-om brakuje męskości.
              >
              > To tez bardzo nieokreślone... Na czym polega meskosc samochodu. Mnie nie smiesz
              > y facet Grand Cheeroki, ale już jadący Mercedesem SLK (czy czyms podobnym) bard
              > zo.
              >

              Męski = nieudający. SUV-y udają terenówki.

              > > Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo k
              > > obieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed siebie. M
              > ieć po
              > > czucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci).
              >
              >

              >
              > > SUV nie jest szybki,
              >
              > Żadne - normalne (cywline) auto nie jest szybkie.
              > + dookresl szybkie
              > Ja tam na brak szybkości/dynamiki nie nazekam.
              >

              A mnie X5 V8 benzyna wydawała się krowiasta...

              > > SUV nie jest bezpieczny (wywala się spektakularnie po szyb
              > > kim najechaniu na krawężnik ;-)
              >
              > ???

              ma wyżej niż "płaskie" samochody położony środek ciężkości. Na YT jest naprawdę dużo filmów pokazujących jak lekko podcięte SUV-y walą się na boki...

              >
              > > , pali koszmarne ilości paliwa w stosunku do osi
              > > ągów.
              >
              > Hmmmm....
              > Avensis 1.8 FWD, manual, 129 KM - srednia 10,5 LPG
              > RX - 3.0, automat, 4x4, 223KM - srednia 16,5
              >
              > Czy to komszarnie wielka roznica?
              >

              jak dostaniesz rachunek za ogrzewanie domu większy o 60% to to jest mała różnica czy duża?

              > > Nie jest samochodem miejskim
              >
              > BMW 3,5,7, Voyager, SLK to tez nie auta miejskie, rajdowe czy terenowe.

              ale niczego nie udają

              >
              > , nie jest rajdówką, nie jest samochodem tere
              > > nowym. Nie jest połykaczem kilometrów na autostradzie, bo przy 180 km/h b
              > ędzie
              > > wymagał tankowania co 300 km.
              >
              > A S-klasa czy A8 z dużym silnkiem beznynowym co ile?
              > I jak latwo wjezdza się nimi w lekki teren?
              >

              W lekki teren wjadę każdym samochodem. Ty też, ale tak samo jak ja będziesz się bał że jak w coś walniesz to zapłacisz 10.000 za naprawę. Więc ni