Dodaj do ulubionych

Autonomiczny "pirat drogowy":

17.07.15, 09:54

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18378760,czterech-rannych-w-wypadku-autonomicznego-samochodu-google.html?lokale=local#BoxNewsImg
Ciekawe, komu nasi wyslaliby mandat, gdyby to sie u nas stalo...
Obserwuj wątek
    • qqbek Mnie zastanawia co innego 17.07.15, 10:08
      Otóż na 14 zdarzeń drogowych 11 polegało na najechaniu na pojazd Google.
      Czy aby nie jest więc tak, że pojazdy te jeżdżą zbyt ostrożnie i hamują w sposób niespodziewany w sytuacjach nie do końca uzasadniających ostre hamowanie?
      Bo to jest poniekąd zastanawiające.
      --
      Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
      • nazimno I to tez jest dziwne: 17.07.15, 10:42
        Prawo stanu Kalifornia nakazuje, aby za kierownicą autonomicznego samochodu siedział człowiek, aby w sytuacji zagrożenia móc przejąć kontrolę nad pojazdem. Procedury testowe Google'a przewidują także obecność w kabinie pojazdu dwóch do trzech osób, które analizują dane generowane podczas jazdy.

        Czyli tak powaznie patrzac - byl "sprawca" i swiadkowie.

        A u nas?
        Bylyby niezle proceduralne jaja przed naszym niezawislym sadem, gdyby takiemu "autonomicznemu" radar strzelil fotke, a siedzacy w pojezdzie by sie wyparli trzymania
        za jakakolwiek kierownice.
        "Tefalyn" i inne telewizornie mialyby material od rana do wieczora.

        Ciekaw, komu by dop... mandat i inne kary - np. punkty.
      • xvqqvx Re: Mnie zastanawia co innego 17.07.15, 10:55
        > Otóż na 14 zdarzeń drogowych 11 polegało na najechaniu na pojazd Google.
        > Czy aby nie jest więc tak, że pojazdy te jeżdżą zbyt ostrożnie i hamują w sposó
        > b niespodziewany w sytuacjach nie do końca uzasadniających ostre hamowanie?
        > Bo to jest poniekąd zastanawiające.

        I chyba chodziło o zatrzymanie na żółtym świetle.
        Po prostu kierowca człowiek widząc w lusterku kogoś jadącego na zderzaku przejedzie nawet na późnym żółtym, a samochód autonomiczny nie ma takiej funkcjonalności.:-)
        • qqbek Re: Mnie zastanawia co innego 17.07.15, 12:00
          Przecież to naszpikowane jest czujnikami i kamerami dookoła.
          Czyli "winę" za ten stan rzeczy ponosi oprogramowanie, które nie przewidziało czasu reakcji jadącego zbyt blisko kierowcy, a nie "hardware" który jest w stanie takie zagrożenia identyfikować na czas i reagować.
          (Inna sprawa to to, że rzecz jasna winny najechaniu jest w ponad 90% zdarzeń najeżdżający)

          --
          Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
          • xvqqvx Re: Mnie zastanawia co innego 17.07.15, 12:17
            Można jak najbardziej poprawić oprogramowanie, ale wraz z tym, że kamera rejestrowałaby tailgatera i i od razu na policję szedłby obraz. Wtedy jadący na zderzaku może zaczęliby uważać.:-)
            • qqbek O i to jest jakiś pomysł. 17.07.15, 13:14
              xvqqvx napisał:

              > Można jak najbardziej poprawić oprogramowanie, ale wraz z tym, że kamera rejest
              > rowałaby tailgatera i i od razu na policję szedłby obraz. Wtedy jadący na zderz
              > aku może zaczęliby uważać.:-)

              Ano właśnie.
              To byłoby warte implementacji... tym bardziej, że to Stany i tam jest świadomość zagrożenia stwarzanego w ten sposób. A u nas (co widać czasami na nagraniach z wideorejestratorów [a i we wstecznym lusterku czasami się zauważy]) nawet drogówka potrafi tak jechać :-/
              --
              Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • tbernard Re: Mnie zastanawia co innego 20.07.15, 23:58
              xvqqvx napisał:

              > Można jak najbardziej poprawić oprogramowanie, ale wraz z tym, że kamera rejest
              > rowałaby tailgatera i i od razu na policję szedłby obraz. Wtedy jadący na zderz
              > aku może zaczęliby uważać.:-)

              U nas były by zaraz rozważania o legalności nagrania, bo przecież jak jest tablica, to trybunał konstytucyjny uznał by to za zamach na ochronę danych osobowych.
          • liczbynieklamia Re: Mnie zastanawia co innego 17.07.15, 16:09
            Po pierwsze - gdybym zatrzymywał się na światłach i widział wjeżdżający mi w bagażnik samochód, to o ile nie byłaby to ciężarówka, wolałbym oberwać w tył, niż podjechać do przodu i oberwać w bok. Tak jest po prostu bezpieczniej.

            Po drugie - samochody Google mają na dachu dość dziwnie wyglądającą kamerę. Prawdopodobnie w wielu przypadkach zderzeń zainteresowanie nią kierowców mogło być kroplą, która przepełniła czarę i spowodowała, że do zdarzenia doszło.

            Po trzecie - z punktu widzenia samego projektu jakiekolwiek zdarzenie z winy samochodu autonomicznego powoduje ogromne zagrożenie dla projektu. Nic więc dziwnego, że projektanci wolą 100 zdarzeń z winy innych niż 1 z winy samochodu autonomicznego w trakcie próby uniknięcia kolizji.
            • qqbek Re: Mnie zastanawia co innego 18.07.15, 00:19
              liczbynieklamia napisał:

              > Po pierwsze - gdybym zatrzymywał się na światłach i widział wjeżdżający mi w ba
              > gażnik samochód, to o ile nie byłaby to ciężarówka, wolałbym oberwać w tył, niż
              > podjechać do przodu i oberwać w bok. Tak jest po prostu bezpieczniej.

              A ja jednak wolałbym podjechać w przód, o ile nic by akurat nie jechało. Tak się składa, że jedyny wypadek, jaki w życiu miałem, miałem przy prędkości (mojej) w wysokości 0km/h (od jakichś 20 sekund już). Paniusia się zagapiła i staranowała na skrzyżowaniu 4 auta. Niestety byłem "pierwszy do bicia".

              > Po drugie - samochody Google mają na dachu dość dziwnie wyglądającą kamerę. Pra
              > wdopodobnie w wielu przypadkach zderzeń zainteresowanie nią kierowców mogło być
              > kroplą, która przepełniła czarę i spowodowała, że do zdarzenia doszło.

              Nie sądzę - to dość popularny "za kałużą" RX 450h z lekko dziwnym zwieńczeniem dachu. Bardziej by mnie mały FIAT zdziwił w Kalifornii niż Lexus.

              > Po trzecie - z punktu widzenia samego projektu jakiekolwiek zdarzenie z winy sa
              > mochodu autonomicznego powoduje ogromne zagrożenie dla projektu. Nic więc dziwn
              > ego, że projektanci wolą 100 zdarzeń z winy innych niż 1 z winy samochodu auton
              > omicznego w trakcie próby uniknięcia kolizji.

              Też racja.
              Taka "failsafe option" tłumaczy też tak wysoki odsetek najechań.
              --
              Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
              • xvqqvx Re: Mnie zastanawia co innego 20.07.15, 08:59
                > Nie sądzę - to dość popularny "za kałużą" RX 450h z lekko dziwnym zwieńczeniem
                > dachu. Bardziej by mnie mały FIAT zdziwił w Kalifornii niż Lexus.

                Hmm. I to może być przyczyną. Samochody takie mają także logo Google'a, więc niejeden kierowca podjeżdża blisko, aby zobaczyć, co jest w środku etc. - niby zwykły Lexus, ale wiadomo, że taki pojazd z logo Google'a to samochód autonomiczny.
      • niedzielnykierowca Re: Mnie zastanawia co innego 21.07.15, 11:02
        oni nawet pokazują film z tego zdarzenia: www.youtube.com/watch?v=WtLp2f-vM14
        Widać, że samochód z tyłu miał bardzo dużo miejsca do hamowania, ale tego w ogóle nie zrobił.
        No i przed googlowozem inne auta już stały, więc nie było szansy uniknąć tego wypadku.
    • galtomone Re: Autonomiczny "pirat drogowy": 17.07.15, 10:50
      Sprawcy - w tym wypdku auto Google dostalo w tylek.
      A gdyby zawinil computer to auta te w USA 9u nas pewnie tez by tak bylo) jezdza na podtsawie zapewne spcjalych zezwolen I umow formy Google ze stamen, w zwiazku z czym Google na pewno bierze plena I wszelka odpowiedzialnosc za wszelkie straty.

      Biorac pod uwage, ze takie auto na 100% nie popelni wykorczenia typu predkosc, wyprzedzanie w niedozwolnoym miejscu, itd... to wypadki moga byc raczej jedynie losowe.

      Ewentualnie, jesli polskie prawo nie douszcza takich odstepst I np. ministerstwo I policja takiej zgody na testy wydac by nie mogli, to nie byloby kogo karac.
      --
      Pozdrawiam,
      galtom
    • rysiekk111 auta bezkierowcowe to kierunek bez odwrotu 20.07.15, 00:22
      żeby właściwie ustawić te dyzkusyje przypominam o pewnej prawdzie oczywistej : należy dążyć do radykalnej obniżki wszelkich kosztów usług transportowych od smartopodobnych minitaksówek, aż po minibusy..a być może i większe pojazdy, bo to warunkiem radykalnych zmian dominującego sposobu transportu jest !!
      ( na model zbiorkom + taxi dostępny ekonomicznie dla każdego na codzień)
      z tego, wynika oczywisty wniosek o konieczności eliminancji kosztu pracy kierowcy a z tego winosek że dyskusja powinna dotyczyć nie tego czy dopuścić biezkierowcowe, ale tego jak zminimalizować ryzyko.
      Ponieważ raczej nie doczekamy sie idealnego algorytma kierowania więc należy zrobić tak , żeby zminimalizować ewent skutki wypadków do takiego poziomu by nie groziły od razu śmiercią abo ciężkim kalectwem - znaczy dochodzi dodatkowy argument na uspokojenie ruchu i polekszenie pojazdów miejskich , o czym nauczałem byłem już od dawna przy okazyji tematów umożliwiania rozwoju lekkich , krótkich ( czyli delikatnych ) city-carów.
      ..a jeżeli sie rozchodzi o same zmniejszenie ryzyka zaistnienia wypadka to powinno być oczywiste że rozwiazaniem jest objęcie ruchu jaknajpełniejszą regulacyą, żeby nie było sytuacji że ten z przodu ma innego plana sterowania predkością niż ten z tyłu. Znaczy : System ma mieć kompleksowego plana o tym jak mają być poformowane grupy pojazdów i z jaką prędkością się poruszać. Komputerowym kierowcą wyślą ją wprost drogą radiową wskazując wprost miejsce we szeregu ( dosłownie ), a kierowcy ludzkiemu poprzez wskaźniki prędkości zalecanej i czasoliczniki przyświatłowe
      Doprawdy wielce jestem zdziwiony że po tylu latach jeszcze muszę , zwłaszcza na Tym Forum takie proste rzeczy wytłumaczać
      --
      com napisał, tom napisał

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka