07.02.16, 19:31
Ostatnio pare razy bylem w Europie tej zachodniej, bogatej niby.

I powiem tak - ja raczej skonczonym psymista nie jestem, ale bedzie kurde wojna.
I to nie przez uchodzcow, nie.

Nie pisze pamietanikow tylko jak jade to mam przemyslenia wiec to jest 1 tysieczna tego co w czasie ostatnich podrozy mi przeszlo przez glowe.

1. Zwezone ulice specjalnie
2. wszedzie strefy 30 a nawet strefy 20, o tym ze wszedzie jest max 50 nie wpominam.
3. Wszedzie pojebani rowerzysci (a w kilku miastach bylem) majacy swoja insfrastrukture np. swoje swiatla ale totalnie je olewajcy i jezdzacy jak chca - a z tego mi moj przewodnicy mowili to uwaga bo przepisy sa takie i tak i tak wina jest zasze samochodu.
4. Ilosc papierow w porownaniu do UAE i papierologii zeby wyporzyczyc samochod - to jest cos niesamowitego. Dla kogos z normalnego swiata ilosc europejskiej biurokracji jest czyms abstrakcyjnym.
5. Ceny nieruchomosci - w tych krajach gdzie bylem to jest tak ze 90 procent nieruchomosci ma 1 procentowa populacja rentierow z jakis kilkusetletnich rodzin.

Styl zycia przecietnego europejczyka finansowo zostal dawno przyklepany - tzn. jest tzw wynajem dlugoterminowy, i ludzie po 40 lat z dziecmi, bogaci co maja np nowe audi a6 nie maja zadnej nieruchomosci.

Wszechobecna inwigilacja - juz nie ma co pisac o tym ze wszedzie na budynkach, wewnatrz sklepow, czy po kilkanascie sztuk w kazdym autobusie sa takie male pol-sferz z ciemnego plastuki pod ktoryymi sa kamerki.

Sa juz czytniki ile osob wchodzi do autobusu!

Widzieliscie film z Tomem Crusiem "Minority Report"?

Europa zachodnia to juz teraz jest taka mieszanka Minority Report z SaAngelees z innego filmu "Demolition Man".


Ja sie zaloze ze problem uchodzcow sie skonczy za rok czy dwa. Natomiast bedzie ku... wojna.

Zawsze jakis lewak moze powiedziec - nie podoba ci sie to sobie jedz z europy - no i jezdzimy, ale to nie jest tak wcale latwo psychologicznie dla kazdego wyjechac.

A zycie pod taka niesamowita kontrola panstwa i narzucaniu rozwiazan we wszystkich dziedzinach zycia predzej czy pozniej doprowadzi psychicznie ludzi do wybuchu i w europie bedzie prawdziwa wojna.

W ciagu max 10 lat.
Edytor zaawansowany
  • do.ki 08.02.16, 06:46
    Etam. Jest przeważnie tak, jak mówisz, ale mieszkańcy Europy biją brawo, mówią, że tak jest dobrze i proszą o więcej. Więc wojnę mogą wywołać tylko ci, którym postępowy liberalizm i inne lewactwo mózgów nie wypłukało. Czyli imigranci.

    --
    "The first duties of the physician is to educate the masses not to take medicine." Sir William Osler
  • galtomone 08.02.16, 07:07
    do.ki napisał:

    > Etam. Jest przeważnie tak, jak mówisz, ale mieszkańcy Europy biją brawo, mówią,
    > że tak jest dobrze i proszą o więcej.

    No jasne, bo w USA to zupełnie tak nie mowia. Po 11 września inwigilacja narodu się nie zaostrzyla, tylko wręcz przeciwnie.

    A co do ilości kamer na ulicach... wszystko ma plusy i minusy.
    Swego czasu Oxford Street była rajem kieszonkowcow.
    Tlumy localsow, tlumy turystow - idealne miejsce na okradanie ludzi.

    Od czasu gdy Oxford Strret jest pod okiem kamer - podobno jest ich tyle na zew. i w sklepach), ze nie ma fizycznie miejscja by być nie widocznym i jakas nas nie obejmowala - kradzieże i podobne uliczne przestępstwa spadly praktycznie do 0.

    Czy mnie przeszkadz, ze kamera sledzi mnie jak wchodzę do sklepu z jeansami czy drogerii? I tak i nie.
    Wolabym zyc w takim kraju/spoleczenstwwie w którym nikt nie kradnie czy z powodow własnych wierzeń w cos tam nie podkłada bomb by zabic mnie i udowodnić swoja racje - ale niestety nie zyje w takim swiecie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Polskie VOD za granica (+ Netflix, Hulu, Amazon Prime) = Smart DNS
  • nazimno 08.02.16, 07:13
    Sarkastycznie sie mylisz, do.ki.

    Wojny wywoluja schizofreniczni politycy, ktorym chore mechanizmy roznych masci "demokracji"
    otworzyly tylne drzwi do osiagniecia wladzy przeksztalconej przez nich we wladze absolutna
    oparta najpierw na wewnetrznym terrorze politycznym, potem na terrorze fizycznym, a na koncu na
    pseudonarodowej euforii zidiocialych populacji, ktore to akceptuja.

    Idiotow i stworzonych przez nich patologicznych ideologii nigdy i nigdzie nie zabraknie.

    Nasza Europa i jej historia dostarczaja niepodwazalnych dowodow takiej tezy.
    Inne kontynenty tez.

    To tylko kwestia czasu.




  • galtomone 08.02.16, 07:02
    szymi_mispanda napisał(a):

    > Zawsze jakis lewak moze powiedziec - nie podoba ci sie to sobie jedz z Europy

    1. Co ma do tego lewak?
    2. Prawak, katol, żyd, rowerzysta, heteroseksualista, itd... tak nie może powiedzieć?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Polskie VOD za granica (+ Netflix, Hulu, Amazon Prime) = Smart DNS
  • crannmer 08.02.16, 12:47
    galtomone napisał:
    > 1. Co ma do tego lewak?
    > 2. Prawak, katol, żyd, rowerzysta, heteroseksualista, itd... tak nie może powie
    > dzieć?

    Widzisz, jak czasem przez pomylke czytam posty tego degenerata psychicznego i moralnego, to az mi wstyd, ze naleze razem z nim nie tylko do bialych heteroseksualistow, ale w ogole do gatunku homo sapiens.


    --
    MfG
    C.
    Zachowawca, aby uniknąć postępu, nie pociągnął za sznurek wychodząc z ustępu.
  • bimota 09.02.16, 17:42
    MOZE... ALE CZLOWIEK PRAWY TAKICH GLUPOT NIE KLEPIE.
  • trypel 08.02.16, 08:02
    Nie wiem Szymi gdzie akurat byłeś ale wrzucanie całej starej i bogatej UE do jednego worka to błąd. Zwłaszcza co do nieruchomosci.
    W UK ponad 60% ludzi mieszka na włąsnym
    We Włoszech ponad 70%
    A w Niemczech tylko 50%
    (w Polsce ponad 80%)
    wiec nie bardzo wiem jak ten 1% może mieć 90% nieruchomosci :)
    co do reszty uwag sie zgadzam aczkolwiek nie w tak dramatyczny sposob - kończy sie pewna epoka, epoka cywilizacyjnej dominacji Europy. Kwestia jak sobie z tym poradzimy (mentalnie i ekonomicznie) to inna rzecz. Ale wygodnictwo społeczeństwa jest na tyle duże że ludzie pogodzą sie ze wszystkimi sankcjami zeby tylko utrzymać komfort. Zaraz następne kraje pójdą śladem Finlandii (gwarantowane 800 euro na osobe) i historia kołem sie potoczy (Rzym i chleb dla potrzebujących jako pierwszy gwóźdź do trumny).
    Jakas działeczka w Ameryce Południowej by sie przydała.

    --
    Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
  • misiaczek1281 08.02.16, 10:04
    Szymi ja problemu nie widzę....nam zalew emigrantów nie grozi....jedyny zalew jaki mieliśmy to sprowadzanych samochodów z Niemiec ale to było pozytywne zjawisko bo klient ma wybór:)

    --
    Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
  • toreon 08.02.16, 11:38
    A co tam zachód. My mamy swój model rozwoju i rozważny rzad, który nas za rękę powiedzie przez te mętne europejskie wody we właściwym kierunku.
    Swoją drogą coraz bardziej przybywa argumentów, że to Polska i w ogóle nasz region staje się tą prawdziwą Europą a zachód jest coraz bardziej zgniły. Pewności nabierzemy gdy zaczną się do nas masowe emigracje, najlepiej inne niż emeryckie. Ewentualnie gdy zaczną od nas sprowadzać używane samochody. Idzie ku lepszemu, panie.
  • nazimno 08.02.16, 11:46
    Ciekawe, dlaczego Szwajcaria nie pcha sie do UE.
    /takie naiwne pytanie/
  • marekggg 08.02.16, 12:22
    pkt. 3. - tak - zgadza sie. Czasami glownie az strach jechac samochodem zeby jakiegos nieoswetlonego debila nie rozwalic.
    pkt. 4 - co sie dziwisz - dokad chcesz przez ta pustynie dojechac? w Europie mozna komus zapieprzyc samochod i go sprzedac komus na wschodzie w ciagu paru godzin
    pkt. 5 - jezeli mowisz o Niemcach - to fakt. Ale w innych czesciach Europy to wcale nie prawda. A to ze developperzy maja kase - no OK a co z tego. Tak jest wszedzie.
  • jureek 08.02.16, 13:24
    szymi_mispanda napisał(a):

    > 4. Ilosc papierow w porownaniu do UAE i papierologii zeby wyporzyczyc samochod
    > - to jest cos niesamowitego. Dla kogos z normalnego swiata ilosc europejskiej b
    > iurokracji jest czyms abstrakcyjnym.

    Ponieważ nie mam własnego auta, to stosunkowo często korzystam z wypożyczalni. Różnych wypożyczalni. W każdej do tej pory wystarczało prawo jazdy i karta kredytowa. Potem podpis i mogłem brać auto.
    Czego od Ciebie dodatkowo żądali?
  • tbernard 11.02.19, 19:32
    jureek napisał:

    > szymi_mispanda napisał(a):
    >
    > > 4. Ilosc papierow w porownaniu do UAE i papierologii zeby wyporzyczyc sam
    > ochod
    > > - to jest cos niesamowitego. Dla kogos z normalnego swiata ilosc europejs
    > kiej b
    > > iurokracji jest czyms abstrakcyjnym.
    >
    > Ponieważ nie mam własnego auta, to stosunkowo często korzystam z wypożyczalni.
    > Różnych wypożyczalni. W każdej do tej pory wystarczało prawo jazdy i karta kred
    > ytowa. Potem podpis i mogłem brać auto.
    > Czego od Ciebie dodatkowo żądali?

    Szymek dopiero niemieckiego się uczy, to sam dokładnie nie wie o co im chodziło. Ale z gadki brzmiało to groźnie jak na filmach i może stąd to skojarzenie z wojną ;)
  • engine8 08.02.16, 22:56
    Z punktu widzenia kogs kto mieszka ponad polowe zycia poza europa ale ja odwiedza.

    1. Zwezone ulice specjalnie

    - Nie rozumiem? Miast europejskie powstawaly i rozwijaly sie inaczej niz te w USA czy na pustyni a ulice byly najpierw dl apieszych i koni a dopiero pozniej zaczely jezdzic nimi samochody. zgadzam sie ze ulice sa ciasne ale europa robi najlepiej jak potrafi. Czsami trudno sie poruszac ale to ma swoj urok i nie przeszkadza mi.

    2. wszedzie strefy 30 a nawet strefy 20, o tym ze wszedzie jest max 50 nie wpominam.

    Z tym ma problem. Z tym ze za kazda tablica z nazw miejscowosci natychmiast obowiazuje 50km/h... nie ma dla mnie sensu. Podejrzewam rowniez ze wszelkie zakazy i nakazy sa ustalne wg widzimisie kogos w urzedzie a nie na podstawie badan ruchu wypadkow itp. .
    No i te radary/kamery na kazdym kroku oraz mandaty za przekrocznei predkosci o mniej niz 10%?
    Tu moze nie wojna ale jakas powazniesza rewolucja by sie przydala..

    3. Wszedzie pojebani rowerzysci (a w kilku miastach bylem) majacy swoja insfrastrukture np. swoje swiatla ale totalnie je olewajcy i jezdzacy jak chca - a z tego mi moj przewodnicy mowili to uwaga bo przepisy sa takie i tak i tak wina jest zasze samochodu.

    Nie mam nic przeciwko rowerzystom jesli przestrzegaj przepisy ale tego zaden rowerzysta w zadnym kraju nie robi wiec trzeba ich zaakceptowac i pozwolic jezdzizc. Trzeba na nich uwazac ale wojny przez to nie widze.

    4. Ilosc papierow w porownaniu do UAE i papierologii zeby wyporzyczyc samochod - to jest cos niesamowitego. Dla kogos z normalnego swiata ilosc europejskiej biurokracji jest czyms abstrakcyjnym.

    Troche wiecej papierow niz w USA np przy wypozyczaniu ale ciagle w granicach wytrzymalosci psychicznej. W US jak jestes zarejestrowany w danej firmie (i sprawdzony) to nie ma zadnych paierow - dostajesz tekst na ktorym stanowisku jest Twoje auto - wsiadasz, na bramce sprawdzaja prawo jazdy i salutuja a po powrocie gosc na parkingu sprawdza przebieg i drukuje rachunek - max 3-5 minut.. nikt nie robi "obchodu" ani sie nie przyczepia do drobnych rys ...
    Zdaje sobie sprawe ze jak ktos wyciaga zwitek dolarow czy euro i chce wynajac auto nie posoadjac karty albo ma wyglad czy zachowanie sugerujace problemy ...mam nadzieje ze Ciebie to nie dotyczy/


    5. Ceny nieruchomosci - w tych krajach gdzie bylem to jest tak ze 90 procent nieruchomosci ma 1 procentowa populacja rentierow z jakis kilkusetletnich rodzin.

    Nie wiem co to ma do rzeczy i dlaczego wywolywac wojne przez to?
    Generalnie ludzie decyduja czy wynajmowac czy kupowac jako ze i jedo i drugi ema swoje racje w zaleznosci od kraju.

    Ogolnie zgadzam sie ze europejczycy poddaj sie i toleruja kontrole i mandaty lepiej niz inni nawet jesli chodzi o przestrzeganie przepisow ktore sa glupie i nielogiczne. Ludzie nie szanuja siebie nawzajem - i na kazdym kroku utrudniaj sobie zamiast ulatwic zycie nawzajem no i nie szanuje wlasnego zycia robiac ryzykowne manewry na kazdym kroku wiec czego oczekiwc w stosunku do iinych?
    Kiedys ktos zapytal czy mam zamiar wracac do PL na stale...
    Pomimo ze ekonomicznie milaoby to sporo sensu to oczywiscie ze nie a glowne powody to wlasnie stosunki miedzyludzkie, biurokracja i stresy zwiazane z podrozowaniem samochodem glownie na terenie Polski.
    Ale na urlop mozna pojechac - czemu nie....wcale nie jest tak zle w Europie.
  • galtomone 09.02.16, 08:54
    engine8 napisał(a):

    > 2. wszedzie strefy 30 a nawet strefy 20, o tym ze wszedzie jest max 50 nie wpom
    > inam.
    >
    > Z tym ma problem. Z tym ze za kazda tablica z nazw miejscowosci natychmiast obo
    > wiazuje 50km/h... nie ma dla mnie sensu. Podejrzewam rowniez ze wszelkie zakazy
    > i nakazy sa ustalne wg widzimisie kogos w urzedzie a nie na podstawie badan ru
    > chu wypadkow itp. .

    Widzisz... moze I nie widzisz sensu... ale wystarczy sprawdzic ile bylo wypadkow i ofiar w krajach ktore te strefy i kamery powprowadzaly przed i po.
    A takze - wtedy pojmiesz sens stref - jakie sa skutki tych wypadkow.

    > No i te radary/kamery na kazdym kroku oraz mandaty za przekrocznei predkosci o
    > mniej niz 10%?
    > Tu moze nie wojna ale jakas powazniesza rewolucja by sie przydala..

    Bo? Czy wazniejsza jest twoja przyjemnosc z jazdy czy fakt, ze mniej osob wyladuje w szpitalu/ na cmentarzu?

    Nie da sie zrezygnowac z indywidualnego trasportu samochodowego a ten niesie ze soba ryzyko. Gdyby ludzie byli odpowiedzialni to pewnie tylu kamer nie trzeba by stawiac. Tyle, ze niestety nie sa.

    > 3. Wszedzie pojebani rowerzysci (a w kilku miastach bylem) majacy swoja insfras
    > trukture np. swoje swiatla ale totalnie je olewajcy i jezdzacy jak chca - a z t
    > ego mi moj przewodnicy mowili to uwaga bo przepisy sa takie i tak i tak wina je
    > st zasze samochodu.
    >
    > Nie mam nic przeciwko rowerzystom jesli przestrzegaj przepisy ale tego zaden ro
    > werzysta w zadnym kraju nie robi wiec trzeba ich zaakceptowac

    Moge sie zalozyc, ze spora czesc tych rowerzystow to tez kierowcy. Jak juz nie moga robic glupot w autach - a nie moga bo?
    To palma odbija im na rowerach.

    Kierowca auta po prostu latwiej ukarac to raz a dwa, ze rowerzysta jednak nie narobi takich szkod.

    Ale nie podciagalbym tego (jak stara sie to miedzy zdaniami robic Szymek) - ze to z powodu lewackiej propagandy rowerzysci (I inne cioty) sa pojebani i jak swiete krowy. Bo zadna akacja dotyczaca zachecania ludzi do jazdy rowerem nie mowila tez ROBTA CO CHCETA.

    A to, ze ci sami debile przez ktorych mamy fotoradary i kamery na drogach jezdza tez na rowerach... coz... Nie wiele mozna z tym zrobic.

    > 4. Ilosc papierow w porownaniu do UAE i papierologii zeby wyporzyczyc samochod
    > - to jest cos niesamowitego. Dla kogos z normalnego swiata ilosc europejskiej b
    > iurokracji jest czyms abstrakcyjnym.

    Ostatnio auto pozyczalem w UK I trwalo to jakies 10 min. Dowod osobisty, karta kredytowa, podpisy na dokumncie wypozyczenia I ubezpieczeniu. Do widzenia.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Polskie VOD za granica (+ Netflix, Hulu, Amazon Prime) = Smart DNS
  • engine8 09.02.16, 18:08
    Widzisz, mozna poprawic cos zakazami nakazami ale jak sie posuniemy daleko i zabronimy jazdy szybszej niz 30 km/godz to pomimo ze beda tacy co pojada szybciej ilosc wypadkow sie zminiejszy ale czy to ma sens?
    W stanach kiedys ograniczono predkosc na autostradach do 50km/g (80km/h) i ilosc wypadkow zmalala a uszczednosci na paliwie jakie byly. Ale ludzie tego nie chca i wszytko wrocilo do bardzije rosadnych poziomow.
    Dla mnie niestety najwazniejsze jest aby szybko, bezpiecznie i bez stresow przedostac sie z punktu A do B.

    Mnie sie takie zaltwieni sprawy nie podoba ale Szymi uwaza ze bedzie wojna a ja uwazam ze nie bedzie poniewaz Wy tam mieszkjacy pokornie sie z tym zgadzacie - i macie do tego prawo..
    U nas jak jest znak ograniczeni an ulicy to ja dostane mandat za przkroczenie to moge zarzdac od miasta dokumentu ktory pokaze ze takie ogranieczenie nie zostalo wprowadzone ot tak sobie ale zrobiona dokladne analizy ruchu i bezpieczenstwa oraze ze to jest okresowo weryfikowane. Dlatego np na naszym osiedlu min predkosci jest 64k/h a na drogach lokalnych przez miejscowosc 80km/h dlatego ze drogi maj po dw apsu w jedym kierunku plus pas dla rowerzystow i przy tych drogach nie ma ani szkol ani bezposrednio domow wiec nie ma pwodow ograniczenia predkosc..
    Na temat wypozeczenia aut sie zgadzam - z jednym wyajtkiem ze oprocz dokumentow niezbedne sa ogledziny pojazdu i to czasami (a nawet czestiec niz czasami) bywa bardzo skomplikowane i czsochlonne poniewaz auto wypozycza sie w biurze i szuka sie go na parkingu a tam ciemno i zwykle nikogo nie ma wiec trzeba tym autem podjechac pod biuro, poczekac az ktos ma czas wyjsc i obejrzec oraz podpisac.. mozna tego nie robic i ryzykowac ale to drogo kosztuje. Przy oddawaniu podobnie...a wszytko to przez to ze najmniejsze skrobniecie moze bardzo drogo kosztowac.. U nas to traktuje sie to o wiele prosciej.. albo sie nikt nie przejmuje drobnymi ryskami albo na parkingach wypozyczalni sa ludzie ktorzy to szybko robia..
  • galtomone 09.02.16, 18:26
    engine8 napisał(a):

    > Widzisz, mozna poprawic cos zakazami nakazami ale jak sie posuniemy daleko i za
    > bronimy jazdy szybszej niz 30 km/godz to pomimo ze beda tacy co pojada szybciej
    > ilosc wypadkow sie zminiejszy ale czy to ma sens?

    Ty tak na powaznie czy kpisz ze mnie?

    Czy jesli zabronimy (w centrach miast - bo o tym chyba rozawiamy?) jazdy szybszej niz 30 km/h I bedziemniej wypadkow a co wazniejsze ofiar - czy to ma sens? No a jak moze nie miec?

    > W stanach kiedys ograniczono predkosc na autostradach do 50km/g (80km/h) i ilos
    > c wypadkow zmalala a uszczednosci na paliwie jakie byly. Ale ludzie tego nie c
    > hca i wszytko wrocilo do bardzije rosadnych poziomow.

    Ale czy widzisz by ktos w Europie ograniczal predkosc na autostradach czy stawial na nich fotoradary?

    Bo chyba miesza ci sie o czym dyskutujemy.

    To w tej durnej, ograniczonej zakazami PL wolno po autostradzie jechac 140km.h (realnie 150) - czyli 87 lub 93 mph - a w USA, tej ostoi wolnosci ile?

    > Dla mnie niestety najwazniejsze jest aby szybko, bezpiecznie i bez stresow prze
    > dostac sie z punktu A do B.

    No I? Masz z tym na autostradach problem?

    > Mnie sie takie zaltwieni sprawy nie podoba ale Szymi uwaza ze bedzie wojna a ja
    > uwazam ze nie bedzie poniewaz Wy tam mieszkjacy pokornie sie z tym zgadzacie -
    > i macie do tego prawo..

    Ale z czym???? Bo 30 km/h w centrum miasta to chyba nie opoznia cie jakos strasznie w przejezdzie, tym bardiej ze centra miast to I bez ograniczen tak wolna jazda.
    Chodzi raczej o czas poza godzinami szczytu wieczorem, w nocy - sa knajpy, restauracje... Chyba przez centrum missta da sie przejechac wolniej?

    > U nas jak jest znak ograniczeni an ulicy to ja dostane mandat za przkroczenie t
    > o moge zarzdac od miasta dokumentu ktory pokaze ze takie ogranieczenie nie zos
    > talo wprowadzone ot tak sobie ale zrobiona dokladne analizy ruchu i bezpieczens
    > twa oraze ze to jest okresowo weryfikowane.

    Gwarantuje ci ze u nas tez takie dokumenty dostaniesz.
    Co wiecej nie wierze, by I w usa absurdalne ograniczenia (mimo wspomnianych papierow) sie nie zdazaly.

    > Dlatego np na naszym osiedlu min
    > predkosci jest 64k/h a na drogach lokalnych przez miejscowosc 80km/h dlatego ze
    > drogi maj po dw apsu w jedym kierunku plus pas dla rowerzystow i przy tych dro
    > gach nie ma ani szkol ani bezposrednio domow wiec nie ma pwodow ograniczenia pr
    > edkosc..

    No I skoro wam to pasuje to git. Wiekszosc ograniczen lokalnych jest robionych na wniosek mieszkancow.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Polskie VOD za granica (+ Netflix, Hulu, Amazon Prime) = Smart DNS
  • engine8 10.02.16, 00:22
    galtomone napisał:

    > Ty tak na powaznie czy kpisz ze mnie?

    > Czy jesli zabronimy (w centrach miast - bo o tym chyba rozawiamy?) jazdy szybsz
    > ej niz 30 km/h I bedziemniej wypadkow a co wazniejsze ofiar - czy to ma sens? N
    > o a jak moze nie miec?

    No wlasnie. ja bylem powazny i zakladam ze Ty rowniez wiec sie zgadzamy. Uwazacie ze zakazy sa dobre i nawet bardzo dobre...

    > Ale czy widzisz by ktos w Europie ograniczal predkosc na autostradach czy stawi
    > al na nich fotoradary?
    >
    > Bo chyba miesza ci sie o czym dyskutujemy.

    Mialem na mysli to ze mozna sie zapedzac w zakazach ktore nie maja sensu. Nie w europie nie mam problemu z autostradami - chyba ze postwai na nich tzn pomiar predkosci odcinkowej.
    No i ma problem z tym ze mi wyslali mandat za jazde na autostradzie - w tunelu, 87km/h gdzie bylo ograniczenie do 80km/h... Glupota i takie ograniczenie i mandat za mniej niz 10% ponad.

    > To w tej durnej, ograniczonej zakazami PL wolno po autostradzie jechac 140km.h
    > (realnie 150) - czyli 87 lub 93 mph - a w USA, tej ostoi wolnosci ile?

    U nas gdzie sa ograniczenia do 65mph na autorstr w granicach miast nikt nie lapie ponizej 80mph . A poza miastami jest 70/75/80 - zalezy gdzie i zwykle dopiero ponad 90 sie czepiaja No ale nam wolno miec Radar Detectors wiec jestesmy w miare bezpieczni..
    Nie choidzi mi o autostrady - chodzi o to ze po kazdym znaku miejscowosci masz bezsensowne ograniczenie czy jest ku temu realny powod czy tez nie...

    > Ale z czym???? Bo 30 km/h w centrum miasta to chyba nie opoznia cie jakos stras
    > znie w przejezdzie, tym bardiej ze centra miast to I bez ograniczen tak wolna j
    > azda.
    > Chodzi raczej o czas poza godzinami szczytu wieczorem, w nocy - sa knajpy, rest
    > auracje... Chyba przez centrum missta da sie przejechac wolniej?
    >

    Znowu sie nie zgadzam - tu sa miasta i ograniczenia centrach nigdy mniejsze niz 35mph (50km/g) a reszta ma takie jakie ma sens. Odjedzies od cenrtum masz 40 czy 50 mph..
    A jakpisalem fotoradary na kazdym kroku? PRzesada

    > Gwarantuje ci ze u nas tez takie dokumenty dostaniesz.
    > Co wiecej nie wierze, by I w usa absurdalne ograniczenia (mimo wspomnianych pap
    > ierow) sie nie zdazaly.

    Zdarzja sie oczywiscie ale to odstepstwo od reguly - odwrotnie do Was.
    A tak przy okazji probowales kiedy sprawdzic uzasdnienie ograniczenia ? Dajesz gwranacje wiec podejrzewam ze tak?
    >

    > No I skoro wam to pasuje to git. Wiekszosc ograniczen lokalnych jest robionych
    > na wniosek mieszkancow.

    W Polsce rowniez?
    Ciekawe czy inni w Polsce tak mysla bo nigdy wczesniej nie slyszalem niczgo podbnego - wszyscy narzekaja ze jakis idiota te znaki stawia i nie ma sily aby to zmienic.
    A jak mowile ze u nas kiedy udowodnisze ze ograniczenie jest niezasadne to zniweluja mandat to slysze ze to w PL niemozliwe bo nawet jakby sie udalo cos takiego to najpierw musieliby zmienic znak a mandatu i tak by nie zmienili bo to co bylo i tak obowiazuje czy to mialo sens czy nie..?

    Albo takie sytuacje. JAde droga - ni ma ograniczen wiec zakladam ze jest 90km/g i naraz jest znak 50km/g a 30 m dalej odwolanie - bo tam bylo kilka domow i skrzyzowanie. Ale poniewaz oganiczenie widac mniej wiecej w tym samym czasie co odwolanie wiec nikt nie zwalnia.. No ale stoi czesto policja i daje mandaty..
    Kiedys jechalem droga gdzie co 50 m bylo odraniczenie odwolanie na zmiane - nie mialoby sensu dac ograniczenie na dluzszym odcinklu zamiast skokow?

    U nas to by sie kwalifikowalo na tzw "pulapke mandatowa" a pulapki sa z defnicji nielegalne.


    Nie wazne... Szkoda czasu na takie dyskusje ...
    Wazne ze Wam to nie przeszkadza - umiecie w tym zyc i czujecie sie dobrze majac mase ograniczen.
  • galtomone 10.02.16, 07:36
    engine8 napisał(a):

    > Mialem na mysli to ze mozna sie zapedzac w zakazach ktore nie maja sensu.

    Na razie na tym polu nic nam nie grozi, ale dzięki za troske :-)

    > Nie
    > w europie nie mam problemu z autostradami - chyba ze postwai na nich tzn pomia
    > r predkosci odcinkowej.

    Dodaj, ze te zawsze znajduja się tam, gdzie nie ma powodu do tego by je postawić - remont, objazdy, zwężenia, obwodnice dużych miast...
    Prawda.
    Stawia się je w szczerym polu z zerowa tolerancja, żeby lupic głupich europejskich kierowcow.

    > No i ma problem z tym ze mi wyslali mandat za jazde na autostradzie - w tunelu
    > , 87km/h gdzie bylo ograniczenie do 80km/h... Glupota i takie ograniczenie i
    > mandat za mniej niz 10% ponad.

    Acha.... no tak. W zasadzie nie mam o czym dalej dyskutować, skoro dla ciebie ograniczenie predkosci w tunelu jest bez sensu. Ale troche swiadczy o braku wyobraźni.... co u kierowcy lekko przeraza.

    www.wprost.pl/ar/310933/10-najtragiczniejszych-wypadkow-w-tunelach/
    Jasne - lepiej żeby podnieśli limit do 140 albo wogole zdjęli - przecież ty dasz rade, nie?

    > > To w tej durnej, ograniczonej zakazami PL wolno po autostradzie jechac 14
    > 0km.h
    > > (realnie 150) - czyli 87 lub 93 mph - a w USA, tej ostoi wolnosci ile?
    >
    > U nas gdzie sa ograniczenia do 65mph na autorstr w granicach miast nikt nie lap
    > ie ponizej 80mph .

    Nich zycje poszanowanie prawa. Uwazajcie, żeby i własności tak umownie nie zaczeli traktować.

    Ale generalnie - 65 mph i 80 to jednak nie to samo co 87. Nie wspominając Niemiec gdzie można jezcze szybciej.

    > A poza miastami jest 70/75/80 - zalezy gdzie i zwykle dopie
    > ro ponad 90 sie czepiaja No ale nam wolno miec Radar Detectors wiec jestesmy w
    > miare bezpieczni..

    Nam w czesci krajów tez, powiedziałbym, ze w większości.

    > Nie choidzi mi o autostrady - chodzi o to ze po kazdym znaku miejscowosci masz
    > bezsensowne ograniczenie czy jest ku temu realny powod czy tez nie...

    Ale ja uważam, ze jest sensowne. To, ze cos uważasz za bezsens jeszcze tego bezsensem nie czyni.

    > Znowu sie nie zgadzam - tu sa miasta i ograniczenia centrach nigdy mniejsze ni
    > z 35mph (50km/g) a reszta ma takie jakie ma sens. Odjedzies od cenrtum masz 40
    > czy 50 mph..

    RANY! Ale sam zauwazyles, ze ulice w naszych miastach sa troche inne - nie???

    > A jakpisalem fotoradary na kazdym kroku? PRzesada

    Nie wszędzie sa na każdym kroku - zależy od tego jacy sa kierowcy.

    > Zdarzja sie oczywiscie ale to odstepstwo od reguly - odwrotnie do Was.

    Tak ci się tylko zdaje.

    > A tak przy okazji probowales kiedy sprawdzic uzasdnienie ograniczenia ? Dajesz
    > gwranacje wiec podejrzewam ze tak?

    Nie specjalnie, bo mam troche inne, ciekawsze rzeczy do robienia.

    > > No I skoro wam to pasuje to git. Wiekszosc ograniczen lokalnych jest robi
    > onych
    > > na wniosek mieszkancow.
    >
    > W Polsce rowniez?

    A co - w Polsce urzędnicy czytac nie potrafią?

    Oczyiwscie, ze tez. Co nie znaczy ze zawsze i wszędzie. Sporo zależy tez od tego jak sa w zycie publiczne zaangażowaniu ludzie.

    > Ciekawe czy inni w Polsce tak mysla bo nigdy wczesniej nie slyszalem niczgo pod
    > bnego - wszyscy narzekaja ze jakis idiota te znaki stawia i nie ma sily aby to
    > zmienic.

    No i... Jak się ma znajomych bez wyobraźni, co chcą braku ograniczen np. w tunelu to co się dziwic.

    > A jak mowile ze u nas kiedy udowodnisze ze ograniczenie jest niezasadne to zniw
    > eluja mandat to slysze ze to w PL niemozliwe bo nawet jakby sie udalo cos takie
    > go to najpierw musieliby zmienic znak a mandatu i tak by nie zmienili bo to co
    > bylo i tak obowiazuje czy to mialo sens czy nie..?

    No... i zapwne wszyscy cmokają i NIKOMU SIE NIE CHCE WZIAC ZA UDOWADNIANIE - prościej nazekac i twierdzic , ze się nam należy. Zauwz, ze Polacy torche inni sa pod tym względem.

    > Albo takie sytuacje. JAde droga - ni ma ograniczen wiec zakladam ze jest 90km/
    > g i naraz jest znak 50km/g a 30 m dalej odwolanie - bo tam bylo kilka domow i
    > skrzyzowanie. Ale poniewaz oganiczenie widac mniej wiecej w tym samym czasie c
    > o odwolanie wiec nikt nie zwalnia.. No ale stoi czesto policja i daje mandaty..

    No i? Znaczy, żeby ludzie bardziej szanowali prawo to trzeba odwołanie postwic tak żeby go nie było widać i kazac ludziom jechać 50 bez sensu przez kolejny km? :-)

    > Kiedys jechalem droga gdzie co 50 m bylo odraniczenie odwolanie na zmiane - ni
    > e mialoby sensu dac ograniczenie na dluzszym odcinklu zamiast skokow?

    A to temat na osobna dysusje - ale sytuacja ze znakami w PL jest specyficzna a dyskutowaliśmy o EU generalnie.

    > Wazne ze Wam to nie przeszkadza - umiecie w tym zyc i czujecie sie dobrze majac
    > mase ograniczen.

    Ale za to w innych sferach zycia mamy lepiej. Cos za cos...
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Nie pokazuj swojej historii przeglądania. Włącz VPN - www.hideipvpn.pl - ukryj siebie i swój adres IP!
  • engine8 10.02.16, 20:26
    >Ale za to w innych sferach zycia mamy lepiej. Cos za cos..

    Tzn tu ma zagwozdke....zgodze sie ze polepszylo sie w wielu dziedzinach ale ze lepiej od Zachodu i Stanow ?
    Tzn co i czy jest lepiej jest pewnie ocena bardzo osobista..i na pewno sa takie dziedziny - pytanie tylko jakie?
    A teraz powaznie. Czy moge prosic o liste abym sobie mogl to uswiadomic poniewaz mnie nic na mysl nie przychodzi a naprawde i szczerze chcialbym to wiedziec, zrozumiec i wbic sobie do glowy. Nie chodzi mi o pyskowke ze tu murzynow bija i ze ludzie bezdomni i ze sie strzelaja poniewaz to margines i takich mozna sie doszukac wszedzie.
    Kiedys nad tym myslem zastanwiajac sie czy moglbym wrocic na stale i jakis mi bylo trudno znalezs chociaz kilka wazniejszych przyczyn - takich ktore by ogolnie wplywaly na "jakosc zycia".
    Mowi sie ze zycie jest tansze? Przyjrzalem sie i wydaje mi sie niekoniecznie ( a jesli juz to balbym sie to generalizowac poniewaz wile rzeczy jest drozszych i neguje te tansze) poniewaz jesli chcialbym zyc na takim samym poziomie to albo to niemozliwe poniewaz wielu rzeczy nie ma albo kosztuje podobnie.

    Rowniez pozdrawiam
  • galtomone 10.02.16, 20:34
    engine8 napisał(a):

    > >Ale za to w innych sferach zycia mamy lepiej. Cos za cos..
    >
    > Tzn tu ma zagwozdke....zgodze sie ze polepszylo sie w wielu dziedzinach ale ze
    > lepiej od Zachodu i Stanow ?

    Mowie o Europie vs USA a nie PL vs USA. Dyskusja wyzej dotyczyla europy a nie jedngo kraju.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Nie pokazuj swojej historii przeglądania. Włącz VPN - www.hideipvpn.pl - ukryj siebie i swój adres IP!
  • engine8 10.02.16, 23:55
    OK poprosze o liste europejska w takim razie poniewaz i opcja mieszkania w dowolnym miescu Europy byla rozpatrywana i ciagle nie wyszlo na ogolny plus.
  • trypel 11.02.16, 02:29
    Dostęp do edukacji, opieki zdrowotnej i opieki socjalnej. W sumie nic więcej na listę nie musi trafić żeby wybrać Europę.


    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • szymi_mispanda 11.02.16, 10:03
    w Polsce nie masz takiego dostepu do opieki zdrowotnej jak w krajach zachodu.

    nie chodzi o warunki w szpitalach itp. ale PO wprowadila ustawe wraz z wprowadzeniem EWUSia ze masz byc ubezpieczony.

    tutaj kazdy pewnie pracuje wiec mysli ze go nie dotyczy bo jest ubezpieczony.

    Ale sytuacja niczym sie nie rozni od USA - tam tez sie mozesz ubezpieczyc w tym panstwowo, tak jak w polsce tylko taniej bo NFZ to chce miecznie rownowartosc okolo 200 usd jak ktos np. pracuje za granica i chce byc na wszelki wypadek ubezpieczony w Polsce bo przyjezdza tam i moze np. zlamac noge i bez ubezpieczenia nie pracujac w polsce dostanie fakture z nfz na 10tys
  • trypel 11.02.16, 10:17
    sytuacja w Polsce w ogóle niczym sie nie różni od sytuacji w USA. Tak jak w dowcipie z rozdawaniem wołg na Placu Czerwonym. Nie wołgi tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.

    Syn kolegi majac dobre ubezpieczenie w USA przyleciał na usuniecie przepukliny do Polski - bo tam sam zabieg był z ubezpieczenia ale jak mu wycenili dodatkowo hospitalizację i badania dodatkowe to bilet do Warszawy kosztował g0 1/5 tego.
    Jego koledzy ze studiów opowiadają ze wszyscy jak sie tylko coś poważnego zdarzy a nie są milionerami to szukają kontaktów w Europie żeby sie tylko ubezpieczyć i tam pochorować.
    Znajomy po 30 latach pracy w USA (obywatelstwo + własna firma) jak ciężko zachorował (po 50tce sie zdarza) to po pół roku zdecydował sie chorować tutaj bo zdążył sie pozbyć polowy majątku, tu założył działalność, zapłacił składkę i sie spokojnie leczy.




    --
    Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
  • nazimno 11.02.16, 10:19
    Moj kolega w USA, wymiana zastawek serca, 88 000$.
  • engine8 11.02.16, 18:15
    Z wlasnej kieszeni? Podejrzewam ze nie. Nawet jak to mniej wiecej jedna roczna pensja...
  • nazimno 11.02.16, 10:23
    Koszt wykonania bypassu w USA:

    health.costhelper.com/bypass.html
  • trypel 11.02.16, 10:55
    strzelam bo czytałem to miesiac temu - w latach 80 przyczyną 20% bankructw indywidualnych w US były koszty leczenia. W zeszłym roku były przyczyną ponad 70% bankructw :)
    i wcale sie nie dziwię.
    Nie ma idealnego rozwiązania ale tam jest to przegięcie w drugą stronę. Jak masz pecha i przewlekłą chorobę a nie zdążyłeś sie dorobić, dobrze ubezpieczyć to zdychaj.


    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • nazimno 11.02.16, 11:05
    Pod tym wzgledem Kanada jest rajem dla wielu chorych osob.
  • nazimno 11.02.16, 11:12
    Czesto slysze w roznych polskich dyskusjach brednie a amerykanskim systemie opieki zdrowotnej i sa one wypowiadane przez medyczne lemingi nie majace zupelnie pojecia o amerykanskich realiach ubezpieczeniowych, relacjach kosztow, pulapkach
    umow ubezpieczeniowych, wyrachowanych/cwanych prawnikach ubezpieczen medycznych.

    Nawet, gdy jestes dobrze ubezpieczony - alternatywa "zdychaj bo na tobie nie zarobimy" jest wysoce prawdopodobna.

    I to jest ta socjalna amerykanska dzicz mentalnosciowa biznesu medycznego, o ktorej sie glosno nie mowi, bo poprawnosc polityczna "nie pozwala".
  • engine8 11.02.16, 18:26

    Ja ma pojecie - mieszkam tu od poand 30 lat i zgadzam sie ze leczenie tutaj jest drogie. Prawda jest ze jak masz majtek a nie masz ubezpieczenia to masz szanse ten majetek stracic albo bankructwo..
    Tylko pamietaj ze jak oglaszasz bankructwo to wcale nie znaczy ze cie wyrzuca na ulice - to znaczy jedynie to ze przez 7 lat nikt Ci nie da pozyczki .
    Pomoz mi to zrozumiec poniewaz nic nie wskazuje ze pomimo tak fatalnej sluzby zdrowia amerykanie zyja ciagle dluzej w porownaniu z wieloma krajami Europy i Swiata gdzie jest ogolnie dostepna sluzba zdrowia.
    Czyzby spoleczna sluzba zdrowia nic nie wnosila poza tym ze ludzie czesciej chdz do lekarzy a ci im z jedej storny pmagaja a z drugiej truja lekami?
  • who_cares 07.02.19, 21:03
    "amerykanie zyja ciagle dluzej w porownaniu z wieloma krajami Europy" - chyba żartujesz - spaslaki padają jak muchy na choroby układu krążenia - 80% populacji ma nadwagę wśród mężczyzn ponad 90%
  • engine8 11.02.16, 18:19
    No i statystyki mowia ze amerykanie nagminnie umieraja z powodu system ubezpieczen kiedy Euopejczycy zyja o wiele dluzej poniewaz maj dostep do sluzby zdrowia?
    A skoro amerykanie wcale nie zyja krocej (jak odliczysz te zgony z wypadkow i odstrzelen to zyja nadluzej na swiecie) to jak to wytlumaczyc??
  • vogon.jeltz 11.02.19, 16:30
    > A skoro amerykanie wcale nie zyja krocej (jak odliczysz
    > te zgony z wypadkow i odstrzelen to zyja nadluzej na swiecie)

    Ale przecież to jest bzdura (nawet jak odliczysz te zgony z wypadkow i odstrzelen - choć niby dlaczego?)
  • bwv1080 11.02.19, 18:50
    engine8 napisał(a):
    > A skoro amerykanie wcale nie zyja krocej (jak odliczysz te zgony z wypadkow i o
    > dstrzelen to zyja nadluzej na swiecie) to jak to wytlumaczyc??

    Fake news i alternatywne fakty.

    W tej chwili już jak porównać lata życia w zdrowiu, to Chińczycy żyją bez chorób dłużej, niż Amerykanie. Poza tym wszystkie wskaźniki Chin idą rok w rok w gore, a amerykańskie stagnują od wielu lat.

    Por. zestawienia różnych danych i miejsca zajmowane przez USA (ze szczególnością w zestawieniu danych CIA):
    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_life_expectancy
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 21:09
    Hmmm, Polska za Stanami...

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • bwv1080 11.02.19, 21:51
    bywalec.hoteli napisał:
    > Hmmm, Polska za Stanami...

    Prawdziwi Polacy (TM) średnią *) nadwagę wspierają wysokoprocentowym alkoholem i nikotyną.

    ____
    *) W porównaniu do USA.
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 22:04
    A Ty od razu o Qqbku i Szymim...

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! :)
  • engine8 11.02.16, 18:16
    Jak jestes zupelnie biedny to masz za darmo. JAk jestes w miare zasobny to masz ubezpieczenie. Najgorzej to maja Ci co niby maja ale ciagle za malo aby z tego zyc...
  • engine8 11.02.16, 18:13
    Wszytko to prawda - Dla nas lecxenie Polsce jest tanie i dobre dlatego ze stac nas na placenie 100% prywatnie jako ze zarabiamy wiecej a lekarze w Piolsce sa bardzo biedni w porownaniu z naszymi wiece ceny nizsze. Rzecz w tym ze przecietnego obywatel Kraju niekoniecznie moze sobie pozwolic na leczenie prywatne a sopleczne to niestety nie lepsze od naszego ubezpieczenie dla najubozszych.
    A ubezpieczen w Stanch jest cale spektrum - od tych symbolicznych do wspanialych.
  • nazimno 11.02.16, 19:40
    Lekarze w Polsce wcale nie sa bidni.
    Moj znajomy lekarz rodzinny (w sumie z roznymi dodatkowymi zajeciami) "wyciaga" ponad 30 kPLN/mies.
  • bimota 11.02.16, 22:38
    DYSKUSJE LEWAKOW...

    sytuacja w Polsce w ogóle niczym sie nie różni od sytuacji w USA

    A DLACZEGO ? BO TAM TEZ PANSTWO SIE ZA TO WZIELO...

    WSZYSTKO CO PANSTWOWE JEST GORSZE OD PRYWATNEGO. "SLUZBA ZDROWIA" ROWNIEZ... TYLKO IDIOCI MOGA NAD TYM DEBATOWAC...
  • trypel 11.02.16, 02:29
    Dostęp do edukacji, opieki zdrowotnej i opieki socjalnej. W sumie nic więcej na listę nie musi trafić żeby wybrać Europę.


    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • engine8 11.02.16, 06:48
    No jesli masz 100% racji - dlaczego nikt sie nie pcha do Europy?
    No i czy naprawde europa ma te rzeczy lepsze czy moze to jest percepcja?

    Ale po kolei:
    Dostep do edukacji ? Hm zgodze sie ze poziom i dbalosc o edukacje ale dostepu tu nie brakuje - kazdy kto chce moze skonczyc studia prawie za darmo - problem w tym ze wielu nie ma na to ochoty poniewaz nie chca pracowac. Problem tu jest w tym ze malo sie wymaga na pozimie podstawowym a potem jest tak luka ze dlej sie nie da - chyba ze sie chce. A wiec to nie takie oczywiste czy europa jest lepsza pod tym wzgledem?
    Bo w sumie po czym to widac ze Europa bardziej wyedukowana?

    Z opieka zdrowotna masz racje - W europie (nie w Polsce be ten system jest gorszy niz nasz) jest lepiej z dosterpnoscia - u nas jest kilka systemow i kazdy oferuje jakosc opieki w zaleznosci ile to kosztuje kiedy w kraja europy jest jeden system.
    No wiec jak mamy 3 system i ten prywatny najdrozszy oferuje najepszy dostep i opieke to biedni tez chcileiby go miec ale placic jak za najtanszy.
    Ale to nie takie proste - dostepnosc to jedno No ale w czym sie to wyraza? Ludzie sa zdrowsi? Zyja dluzej?
    www.forbes.com/sites/theapothecary/2011/11/23/the-myth-of-americans-poor-life-expectancy/#21e4362a3b35

    Dostep do opieki socjalnej ? Tzn do brania pieniedzy i nic nie robienia? Wyjasnij to poniewaz tu nie bardzo rozumiem. Tu nikt glodny nie chodzi ale i niechetnie placom tym co nie chca pracowac to prawda.

    W moim przypadku - edukacja dawno za mna, ubezpieczenie mam za ktore sobie place a opieki socjalnej nie potrzebuje wiec zaden z tych argumentow mnie nie przekonuje.
  • galtomone 11.02.16, 09:10
    engine8 napisał(a):

    > No jesli masz 100% racji - dlaczego nikt sie nie pcha do Europy?

    A Ty wiadomosci nie ogladasz?
    Doprecyzuj nikt, bo trundo mi jakos napisac, ze "nikt" wywolal kryzys imigracyjny w Europie.

    > No i czy naprawde europa ma te rzeczy lepsze czy moze to jest percepcja?
    >
    > Ale po kolei:
    > Dostep do edukacji ? Hm zgodze sie ze poziom i dbalosc o edukacje ale dostepu
    > tu nie brakuje - kazdy kto chce moze skonczyc studia prawie za darmo - problem
    > w tym ze wielu nie ma na to ochoty poniewaz nie chca pracowac.

    Ale mowimy o dostepie do edukacji czy tym czy sie ludziom chce pracowac - bo to nie jest rownoznaczne. To jakby zupelnie dwie odrebne dyskusje.

    > Bo w sumie po czym to widac ze Europa bardziej wyedukowana?

    Nie mnie porownywac poziom edukacji w EU I USA - nie jestem wstanie na to odpowiedziec.


    > Z opieka zdrowotna masz racje - W europie (nie w Polsce be ten system jest gors
    > zy niz nasz) jest lepiej z dosterpnoscia - u nas jest kilka systemow i kazdy o
    > feruje jakosc opieki w zaleznosci ile to kosztuje kiedy w kraja europy jest jed
    > en system.

    > No wiec jak mamy 3 system i ten prywatny najdrozszy oferuje najepszy dostep i o
    > pieke to biedni tez chcileiby go miec ale placic jak za najtanszy.
    > Ale to nie takie proste - dostepnosc to jedno No ale w czym sie to wyraza? Ludz
    > ie sa zdrowsi? Zyja dluzej?

    Hmmm.... tego nie wiem, ale to jakos USA jednak chca wprowadzic powszechny dostep do opieki medycznej dla wszystkich a nie Europa z niego zrezygnowac.
    Poza tym wydaje sie, ze XXI wieku, jesli jestesmy rozwinietymi spoleczenstwami to pewne rzeczy powinnismy byc wstanie zagwarantowac wszystkim.

    > Dostep do opieki socjalnej ? Tzn do brania pieniedzy i nic nie robienia?


    Hmmm... nie wiem jak w reszcie Europy, ale mnie na razie jeszcze nikt za nic nie robienie nigdy nie zaplacicl.

    > W moim przypadku - edukacja dawno za mna, ubezpieczenie mam za ktore sobie plac
    > e a opieki socjalnej nie potrzebuje wiec zaden z tych argumentow mnie nie prze
    > konuje.

    I nie musi. Skoro tam Ci dobrze to super. Ale jak juz krytykujesz Europe to nie mieszaj kwestii - tak jak o tych fotoradarach i autostradach.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Nie pokazuj swojej historii przeglądania. Włącz VPN - www.hideipvpn.pl - ukryj siebie i swój adres IP!
  • engine8 11.02.16, 18:02
    Wiadomosci ogladam i nie widze aby amerykanie lecieli do europy - pcha sie tam biedota z Afryki i Bliskiego wschodu glownie dlatego ze europa oferuje darmowe zarcie i mieszkanie i pracowac na to nie trzeba
    Alez ja nie krytykuje Europy a jedynie porownuje czy narawde w Europie komfort zycia jest lepszy. Wyglada ze dla biednych tak a dla reszta niekoniecznie. No i ta opieka socjalna dla wszytkich zaciska europie petle na szyi?
  • galtomone 11.02.16, 21:23
    engine8 napisał(a):

    > Wiadomosci ogladam i nie widze aby amerykanie lecieli do europy

    Ale nie napisales, ze amerykanie sie nie pchaja tylko ze NIKT sie nie pcha.

    BTW: nie widze tez tlumow europejczykow emigrujacych do usa...

    - pcha sie tam
    > biedota z Afryki i Bliskiego wschodu glownie dlatego ze europa oferuje darmowe
    > zarcie i mieszkanie i pracowac na to nie trzeba

    A do usa biedota z meksyku I kuby sie nie pcha?

    > Alez ja nie krytykuje Europy a jedynie porownuje czy narawde w Europie komfort
    > zycia jest lepszy. Wyglada ze dla biednych tak a dla reszta niekoniecznie. No
    > i ta opieka socjalna dla wszytkich zaciska europie petle na szyi?

    Na pewno ten system ma wady i jest daleki od idealu, niemniej jednak wole takie podejscie niz amerykanskie.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Nie pokazuj swojej historii przeglądania. Włącz VPN - www.hideipvpn.pl - ukryj siebie i swój adres IP!
  • engine8 11.02.16, 22:43
    OK,,
    Czas zamknac ta dyskusje propnuje to ponizej - wparawdzie ni ewiem czy mozna to uznac za 100% miarodajne ale nic lepszego nie znalazlem

    triviumquadrivium.wordpress.com/2010/03/11/why-america-is-better-than-europe-and-vice-versa/
  • trypel 11.02.16, 09:15
    Każdy widzi to co chce widzieć.
    Imigranci akurat sie pchają do Europy a nie do USA :)
    a poza tym kto sie tak pcha do USA? poza Meksykiem?
    To już nie te czasy.

    Od paru ładnych lat w czołówce miast najlepszych do życia mamy Australię i Kanadę okupującą chyba 5-6 pierwszych pozycji a potem Wiedeń, Zurich... w pierwszej 10tce brak miast z US, z Polski też to prawda :)

    5-7 lat temu miałem podobne zdanie jak Ty ale potem akurat wśród najbliższych kolegów zdarzyły się ciekawe rzeczy które zmieniły mój punkt widzenia.

    A co do opieki socjalnej - upraszczasz temat - opieka socjalna to też zajmowanie sie ludźmi którzy stracili możliwość pracy (wypadek, choroba). I tutaj niestety US nie ma sie czym popisać. Stany są fajne - jak jestes młody, zdrowy i zakładasz że taki bedziesz przez nastepne 20 lat :)
    Potem fajniej bedzie gdzie indziej

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • nazimno 11.02.16, 10:27
    No to niech taki Syryjczyk/Afganczyk/Albanczyk/...inni/ stanie przed urzednikiem imigracyjnym na lotnikou w USA i pokaze mu ten paszport kupiony w Libanie, albo niech powie urzednikowi imigracyjnemu, ze nie ma dokumentow i chcialby poprosic o azyl.

  • trypel 11.02.16, 10:31
    to taka ironia losu
    to przecież kraj który zbudowali imigranci ekonomiczni


    --
    Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
  • nazimno 11.02.16, 10:38
    Ale takie sa fakty.

    W Europie kontrola tozsamosci padla zupelnie na ryj.
    Przy granicy wegiersko/austriackiej w krzakach leza tysiace lewych paszportow,
    ktore zostaly wyrzucone. Pokazanie bowiem lewego paszportu jest przestepstwem
    Powiedzenie, ze dokumenty zostaly skradzione albo zgubione ratuje tylek.
    Wedrowcy doskonale wiedza o tym.
  • trypel 11.02.16, 10:51
    ja też o tym wiem dlatego wiem że w razie kontroli mówię że nie ma dokumentów samochodu bo pokazywanie ksero to proszenie sie o kłopoty a tak tylko 50 pln bez punktów :)


    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • engine8 11.02.16, 18:31
    No bo ameryka wykiwala europe - zrobila balagan ktory europa musi niestety sprzatnac..
  • engine8 11.02.16, 18:06
    To co statystyka okresla najlepszymi miastami do zycia to co ludzie mysla niekoniecznie jest to samo..
    No i prawda ze punkt widzenia bardzo zalezy od miejsca siedzenia.
    Ja jestem nie taki mlody ale w miare zdrowy i ma nadzieje ze tak bedzie przez nastepne 30 lat. Oczekuje ze moje zycie na emeryturze bedzie na takim albo lepszym poziomie niz kiedy pracuje..
  • kolpik124 11.02.16, 20:59
    nadzieję zawsze możesz mieć...tak jak moi znajomi, jeden współwłaściciel firmy drugi wysoko w korpo, obaj ok. 40 zdrowy tryb życia, siłownia, rowery, żagle chuda wołowina etc...

    nagle jednemu odkryto nieoperowalnego tętniaka w mózgu, a drugi ma od dwóch lat okresowe ablacje serca i tego nie przeskoczą, czy to w PL czy w USA, a w USA na takie sprawy trzeba mieć horrendalnie drogą estra polisę, bo standard tego nie obejmeju

    a jak się już trafi dziecku wpn (congenital adrenal hyperplasia) to i polis całej rodziny nie starcza
  • mapo0 11.02.16, 10:38
    > U nas gdzie sa ograniczenia do 65mph na autorstr w granicach miast
    czyli 104 km/h na autostradzie w mieście
    > A poza miastami jest 70/75/80
    a poza miastem od 112 do 128 km/h.
    W Polsce na autostradzie można jechać 140 km/h, faktycznie 150.

    To jak Wy możecie podróżować po tych stanach tak wolno jak to taki ogromny kraj? Przykładowo jedziesz odwiedzić rodzinkę 2 stany dalej 2000 km, to będziesz 4 dni jechać ? :)
    I nie mów, że wszędzie dolecisz samolotem, przede wszystkim do samolotu nie weźmiesz tych wszystkich rzeczy, które rodzinki, w szczególności amerykańskie, koniecznie muszą wziąć ze sobą :)))) A u nas autostrad i dróg ekspresowych coraz więcej, jeździ się coraz szybciej i bezpieczniej.
    Widzę, że w kwestii dróg to macie dziadostwo w tych USA - w porównaniu do Niemiec i Polski.
  • engine8 11.02.16, 17:58
    Chyba szybciej niz 4 dni. Sasiad boi sie latac i jezdzi kilka razy w roku przez cale Stany - zajmuje mu to 3 dni (po 12 godzin)
    W porowniu z Polskimi i Niemieckim autostradami to wyglada tak - jakosc w Europie lepsza (w Polsce wszystkie nowe) ale w Stanach o wiele wiecej , szersze i w wiekszosci darmowe..
  • jureek 10.02.16, 12:34
    engine8 napisał(a):

    > mozna tego nie robic i ryzykowac ale to drogo kosztuje. Przy oddawaniu podobni
    > e...a wszytko to przez to ze najmniejsze skrobniecie moze bardzo drogo kosztow
    > ac.. U nas to traktuje sie to o wiele prosciej.. albo sie nikt nie przejmuje d
    > robnymi ryskami albo na parkingach wypozyczalni sa ludzie ktorzy to szybko robi
    > a..

    Gdy oddaję w nocy, to po prostu odstawiam samochód na parking i wrzucam papiery i kluczyki do nocnego schowka. Gdy zaś oddaję w dzień, to papiery zostawiam w aucie, a kluczyki oddaję tzw. "placowemu", który kręci się po parkingu i w ogóle do biura fatygować się nie muszę. Tak jest w Niemczech, a to chyba kraj europejski. Nigdy nie miałem problemów z powodu jakichś drobnych skrobnięć, a nie mając własnego samochodu wypożyczam dość często.
  • engine8 10.02.16, 20:30
    Ja podbnie poniewaz zawsze wylatuje wczesnie rano i zostwiam auto na parkingu o 5 rano wiec nikogo nie ma ale kiedys dostalem rachunek na ok 800 Euro z lotniska w Berlinie za zaskrobany zderzak - ja tego nie widzialem (podobno pokazalo sie jak umyli auto - poniewaz to byla zima i auto oddalem naprawde brudne) ale poniewaz mam pelne ubezpieczenie z Amex ktory wszytko placi wiec oni zaplacili bez pytania i sie nie targowalem..
  • misiaczek1281 07.02.19, 21:39
    engine8 napisał(a):
    > - Nie rozumiem? Miast europejskie powstawaly i rozwijaly sie inaczej niz te w
    > USA czy na pustyni a ulice byly najpierw dl apieszych i koni a dopiero pozniej
    > zaczely jezdzic nimi samochody. zgadzam sie ze ulice sa ciasne ale europa robi
    > najlepiej jak potrafi. Czsami trudno sie poruszac ale to ma swoj urok i nie prz
    > eszkadza mi.
    W USA masz drogi z 4 a nawet więcej pasami ruchu:) w PL tylko 2 pasy w każdą stronę i to jest nazywane dumnie "autostradą" i to płatną :)
    >
    > Pomimo ze ekonomicznie milaoby to sporo sensu to oczywiscie ze nie a glowne pow
    > ody to wlasnie stosunki miedzyludzkie, biurokracja i stresy zwiazane z podrozo
    > waniem samochodem glownie na terenie Polski.

    W USA są większe "stresy" związane z podróżowaniem samochodem niż w PL...począwszy od kontroli drogowej w której kierowca musi trzymać ręce na kierownicy i nie wolno mu wysiadać bo inaczej policjant amerykański się nie patyczkuje i po prostu strzela - a u nas policjant nic nie może nam zrobić póki to my go pierwsi nie zaatakujemy - wysiadam z auta ,nie trzymam rąk na kierownicy, ba nawet gdy przekrocze prędkość to nic mi nie może zrobić najwyżej 200-500zł wypisze czyli 50-100 dolarów to jakieś śmieszne grosze ....spróbuj w Ameryce szaleć na drodze to kilka tysięcy dolców grzywny a już nie daj Boże w USA pyskować do policjanta lub nie stosować się do jego poleceń , lub go obrazić to natychmiast gleba,kajdanki i do aresztu oni się nie cackają jak u nas że mogę powiedzieć mu że nie ma pan racji, i że ja wiem lepiej haha:) kolejne stresy to są takie że tam 90% ma broń...w większości kierowcy wożą broń w aucie w schowku...w teksasie to już wszyscy , więc lepiej nie zadzierać na drodze, nie wyprzedzać, nie trąbić , nie zajeżdżać drogi bo w Ameryce prawdopodobieństwo że trafimy na naćpanego(narkotyki są wszędzie - to kolejny problem którego nie ma w PL...świrów też więcej) świra za kierownicą z klamką w schowku jest dużo dużo większe niż w PL więc ja bym miał większy stres w Ameryce niż w PL
  • bimota 09.02.16, 13:11
    3. DLACZEGO POJEBANI ? JAKIES UZASADNIENIE... ?
  • trypel 09.02.16, 13:50
    przecież było uzasadnienie dlaczego - "totalnie je olewajcy i jezdzacy jak chca"

    tu sie akurat zgadzam - w Holandii najniebezpieczniejszym pojazdem dla pieszego jest rower.
    On jedzie i na zielonym i na czerwonym i drze sie na pieszych że mu pod koła włażą.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • bimota 09.02.16, 14:54
    ALE TO UZASADNIENIE Z D...

    NAPISAL, ZE ROWERZYSCI MAJA ZAWSZE PIERWSZENSTWO. WIEC O JAKIM LAMANIU MOWA ?

    A INNI JEZDZA JAK NIE CHCA ? :)

    OD KIEDY KORZYSTANIE ZE SWOICH PRAW OZNACZA POJEBANIE ?
  • gzesiolek 09.02.16, 16:24
    Bo tam Ci wszyscy co u nas sa krolami szos w swoich blachosmrodach, tam sa krolami szos w swoich pedalochodach... poziom kultury podobny, ale przynajmniej mniej srodowisko zatruwaja...
  • kolpik124 10.02.16, 07:21
    ten "normalny świat" wg autora wątku?
  • trypel 10.02.16, 10:23
    emiraty czy inny Dubaj :D

    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • kolpik124 10.02.16, 12:44
    trypel napisał:

    > emiraty czy inny Dubaj :D
    >

    czyli getto zagranicznych kontraktowych roboli, brandzlujących się do przemycanych pornoli, grzecznie całujących szejka w łapkę, byle nie wykopał z roboty i kraju :D

    "normalność", hehe...
  • 4slash 10.02.16, 12:49
    Szymi krytykuje Europę a sam w arabowni:
    - zajada z niesmakiem kuskus i marzy o schabowym/żeberkach
    - popija wodą a marzy o browarze/winie/czymś mocniejszym
    - onanizuje się w WC aby nikt nie widział
    - krzyżyk z łańcuszkiem zostawił w Europie
    - nie pali bo to niedozwolone (na pewno zdrowej)
    - nie patrzy na kobiety bo to naganne, opuszcza wzrok
    - myśli, że jest ważny a jest mięsem armatnim
    - jest przyjacielem Rosjan bo to jego zwierzchnicy: ostentacyjne i głośno krytykuje Ukrainę, USA, Europę

    Szukanie wad w Europie i Polsce podbudowuje go. Stał się obywatelem innego świata.

  • nazimno 10.02.16, 13:21
    Noooooo....- to "ci z dworca w Koloni" odreagowali sobie te "niedogodnosci" po przybyciu do wolnego swiata.

  • bimota 10.02.16, 13:24
    TO JAKIS KONKURS NA GADANIE OD RZECZY... ?
  • engine8 11.02.16, 18:21
    Ha, dlatego m in ze w Europie nie mozna oglaszac bankructwa no i czesto nie ma sensu poniewaz ludzie i tak nic nie maja.
  • trypel 11.02.16, 19:30
    Można
    W Polsce tez

    --
    Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
  • galtomone 11.02.16, 21:19
    engine8 napisał(a):

    > Ha, dlatego m in ze w Europie nie mozna oglaszac bankructwa no i czesto nie ma
    > sensu poniewaz ludzie i tak nic nie maja.

    pl.wikipedia.org/wiki/Upad%C5%82o%C5%9B%C4%87_konsumencka
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    Nie pokazuj swojej historii przeglądania. Włącz VPN - www.hideipvpn.pl - ukryj siebie i swój adres IP!
  • engine8 11.02.19, 18:25
    3 lata minelo, czasy sie zmienily LOL
  • mapo0 28.01.19, 22:16
    I co z tą Europą ?
  • engine8 28.01.19, 22:30
    Ciagle istnieje.... i wojny nie bylo.
    Chyba czas na uaktualnienie prognoz....
    Szymi - dawaj ..... "3 lata pozniej"
  • mapo0 07.02.19, 19:10
    ?
  • engine8 07.02.19, 19:55
    No przeciez nawet Polscy experci od polityki miedzynarodowej mowi ze wojna jest nieunikniona i to pomiedzy Stanami i Chinami. Trudno powiedziec czy bedzie to konflikt militarny ale cokolwiek to bedzie to nie bedzie ona jednak na Pacyfiku ale gdzies na trasie szlaku jedwabnego - najprawdopodobniej gdzies w polowiue drogi pomiedzy Pekinem i Waszyngtonem.... a tam prawie po srodku lezy nie inne miasto jak Warszawa.

    Jak sie Wam bedzie nudzic to posluchajcie tego wykladu.... Mysle ze Jacek Bartosiak to nieglupi czlowiek.
    Jak nie macie czasu to obejrzyjcie fragmenty 15 minuta, 1:00 godzina, 1:12:00 .....
  • engine8 07.02.19, 19:55
    www.youtube.com/watch?v=XtoqBDdxvsM
  • misiaczek1281 07.02.19, 21:49
    głupio gadacie...wojna w sensie militarnym może zaistnieć tylko w prymitywnym pełnym biedy zakątku świata...europa jest ucywilizowana na tyle że jedyna wojna jaka jej grozi to ta handlowa lub medialna i wizerunkowa albo wojenka światopoglądowa: zepsute zachodnie lewaki kontra katolicy narodowcy i tradycjonaliści...europie grozi też śmierć demograficzna - nie trzeba wojny - za 50 lat się sama wyludni
  • engine8 07.02.19, 22:17
    Oj Misiu, misiu... Mamy nadzieje ze takowej nie bedzie.. Ale w obecnym swiecie to raczej trzeb sie bardzo starac aby nie bylo konfliktu militarnego niz aby taki byl... Mocarstwa maja za duzo broni.
    Oczywiscie licza wszyscy ze bron nuklearna nie bedzie uzyta i w to jestem w stanie wierzyc ale konwencjonalna to czemu nie?
    Ale jak nastapi konflikt to podejrzewam ze Amerykanie odpala splonki poza swoim terenem.... no i gdzie jest ku temu dobry poligon i gracze dookola?
    A np po co Polsce takie ogromne lotnisko - w bezpiecznej odleglosci od granicy wschodniej, gdzie pasy maja byc na 4km a wiec najwieksze Amerykanskie transportowce moga tam ladowac...? .
    Posluchaj sobie tego Bartosiaka.... Moze nie jest perfekt ale na pewno wie wiecej na ten temat niz my tu wszyscy razem wzieci..
  • bimota 12.02.19, 09:42
    "Nie podoba sie, to wyjedz"... Takie "argumenty" czesto padaja...

    Wyglada wiec na to, ze nie wystarczy wyjechac z Polski, trzeba opuscic Europe... moze na Marsa...

    Jesli ktos sie jednak zdecyduja na Europe, to to tez nie wystarczy, by uwolnic sie od macek mafii warszawskiej, bo trzeba pokryc roznice podatkowa Polska-kraj docelowy, wiec cala ta papierologie i tak trzeba odwalac i haracz placic. Chocaz moze sa jakies oddzielne umowy z niektorymi krajami zwalniajace z tego... W kazdym razie trzeba siedziec z nosem w kodeksach, bo nigdy nie wiadomo co znow wysmażą, albo zrzec sie obywatelstwa...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.