• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Bierze olej Dodaj do ulubionych

  • 21.03.16, 18:08
    Auto młode. Bierze olej w normie,jednak do żadnego z aut nie dolewałem 1l /8 tys km
    Jak myslicie ,czy po zmianie z 5W30 na dobrej marki 5W40 może zmniejszyc apetyt na olej?
    Edytor zaawansowany
    • 21.03.16, 19:17
      Zawsze mnie ciekawią te "normy" w świeżych autach.Naprawdę miałem wiele aut,starych i baardzo starych.W zasadzie,żadne z tych aut nie brało oleju. (nie do zauważenia na miarce)
      Zmiana oleju może pomóc,jednak stosowałbym się do tego,co zaleca producent i po prostu nadal dolewał.
      P.S ostatnio 2 wymiany oleju,leciwe audi A8 i Peugeot Boxer.W żadnym przez 10tys. nie dolałem grama.Audi przebieg grubo ponad 300tys. Boxer coś koło 500:)) W każdym syntetyk.

      --
      Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

      Life is too short to drive boring cars
      • 22.03.16, 02:40
        Podobno w nowych autach ,to normalne zjawisko.
        Ja tez do tej pory nigdy nie dolewałem a miałem kilkanaście aut.
        Nie jest to jakiś wielki problem, ale jesli dałoby się ograniczyć ,to czemu nie.

        Na razie wymieniłem z Elf'a 5W30 na Petro Canada Duron 5W40 - zobaczymy
        • 22.03.16, 03:40

          > Na razie wymieniłem z Elf'a 5W30 na Petro Canada Duron 5W40 - zobaczymy

          Wymien herbatke z rumianku kieleckiego na mazurski. Tez zobaczysz. Ja nie wiem co ale Ty chyba oczekujesz na zobaczenie czegos. Pewnie bedzie w aureoli.
          • 22.03.16, 05:51
            Zdam relację po pewnym czasie. Na razie można sie nabijać :]
      • 22.03.16, 06:31
        Dlaczego to takie ważne, że auto nie bierze ani kropli oleju? Bierze, to bierze. W dodatku niebraniem oleju chwalą się ci, co cały olej z silnika zmieniają o wiele za często.

        --
        Of all the wonders that I yet have heard, it seems to me most strange that men should fear seeing that death, a necessary end, will come when it will come. W. Shakespeare "Julius Caesar"
        • 22.03.16, 07:18
          Silnika ktory w ogole nie zuzywa oleju nie ma. Chyba ze to silnik elektryczny na lozyskach kulkowych smarowanych towotem.
          Ci co nalewaja szesc litrow oleju i po 30-tu tysiacach spuszczaja szesc litrow, tylko mysla ze to co spuszczaja to olej. To w polowie jakas niespalona ropa. Ciekawe ze jeszcze sie nie ujawnil taki co nalewa szesc lirtow a spuszcza siedem.
          • 22.03.16, 07:37
            Taki, co nalewa 6, potem "spuszcza" 7 to po prostu
            maly kretacz na stacji paliw
            sprzedajacy olej opalowy
            "przetworzony" na napedowy
            przy kasie.
            • 22.03.16, 08:29

              Widze ze jestes dobrze zorientowany w temacie.

              • 22.03.16, 08:50
                Jak bedziesz wymieniac wtryski, to tez bedziesz zorientowany.
            • 22.03.16, 08:48
              Krętacz dla urzędu skarbowego to nie to samo co krętacz dla silnika. ON ma ok 5 proc biododatków , jeśli jest do tego przechowywany w starych zbiornikach a kto wie jak często są czyszczone zbiorniki na stacjach?? to bakterie sieją szybką destrukcję w takim paliwie. Dlatego też na opałówce bez biododatków auta po prostu pracują lepiej i zazwyczaj też mniej palą.. Kiedyś starym nissanem na OO znajomy dobił do 850 tys przebiegu i z powodu opadnięcia blach silnik rozpoczął kolejny etap kariery..napędzając sporą łódkę w której działa do dzisiaj..

              --
              Główny przedstawiciel Volvo na forum 沃爾沃的首席代表在論壇
              • 22.03.16, 09:18
                A jak czesto znajomy wymienial olej silnikowy?
              • 24.03.16, 13:50
                To "paliwko" bylo za to "pirsoklasne"...

                www.tvp.info/24569409/35-osob-z-zarzutami-za-gigantyczna-kradziez-paliwa-z-lotniska-wojskowego
    • 22.03.16, 09:34
      Ja mam to samo u siebie w starym Accordzie(wada pierścieni olejowych - kompresja w porządku), tylko że u mnie zużycie dochodziło do 0,7 l/1000km (dodatkowo wpływ na to miało też LPG). Zrobiłem płukankę silnika i zalałem Valvoline VR1 5W50. Zużycie oleju spadło ponad dwukrotnie. Nie polecam natomiast przechodzić z olejów syntetycznych na półsyntetyczne, u siebie po przejściu z 5W40 na 10W40 nie odnotowałem żadnej poprawy.
      • 22.03.16, 19:16
        Zgłębiłem trochę temat i tak naprawdę ,nie ma olejów syntetycznych do aut. To sa oleje robione w technologii syntetyczne a to trochę zmienia. Oczywiście 5 nie zmieniać ale w górę tak 40----> .
      • 29.03.16, 14:19
        Silniki TSI w latach 2007-2011 brały na potęgę olej przez zastosowanie zbyt cienkich pierścieni olejowych - 1,5mm grubości. W 2011 koncern VW wprowadził pierścienie grubsze - 2mm. Ludzie w tych starszych silnikach przerabiają tłoki i montują już te grubsze pierścienie. Firma Cer motor posiada w swojej ofercie m.in. pierścienie do silników TSI i wiele więcej części silnikowych.
        cermotor.com.pl/inkontrahent.php
        • 29.03.16, 16:07
          NIE POLECAM www.cermotor.com.pl/inkontrahent.php zatrudniają idiotów spamerów,bo pewnie te ich pierścienie nadają się najwyżej do tarcia chrzanu,a nie do silnika.

          --
          Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

          Life is too short to drive boring cars
    • 22.03.16, 12:07
      Widać "ten typ tak ma".
      Mój Opel (nie nowy) chłeptał do 200ml na 1000km i w porównaniu z autem znajomego weterynarza (Vectra B z tym podobnym silnikiem) był "czyściochem", właściwie olejowym abstynentem (jego Vectra paliła około pół litra na tysiąc kilometrów (co nadal było w granicach tolerancji przewidzianych przez GM!).

      W nowszym aucie spaliłem/rozchlapałem ponad dwa litry na ostatnie 8000km, ale - większość z tego zgubiłem "znacząc teren", zanim wszystkie wycieki (z którymi auto nabyłem) opanowałem, a po drugie - wchodzi w moje ustrojstwo 8 litrów oleju, stan minimum to chyba 3,5 litra w misce.

      --
      Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
      • 22.03.16, 17:06
        w moim Polo 1.4 16V na wysokich obrotach na autostradzie bierze olej...zmieniłem na 5W50 i bierze mniej.... a przy spokojnej jeździe po mieście nic....

        --
        Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
        • 23.03.16, 11:41
          Te "wysokie obroty" to przy jakiej prędkości masz? 130?

          --
          www.sprawdzpodatki.pl
          • 23.03.16, 12:15
            klemens1 napisał:

            > Te "wysokie obroty" to przy jakiej prędkości masz? 130?
            >

            Panie!
            To jest niemiecka technika rodem z Wehrmachtu i Waffen-SS, to zaprojektowano na bezkresne stepy Kaukazu a nie na autostradę!
            Biedne 75 kucy mało nie padnie z przemęczenia nie przy 130 (miś nie jest rozrzutny, przy 130 to już Polo pali swoje) ale przy 110 ;)
            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • 23.03.16, 13:23
              Ty no ale bez jaj. Moja Mazda Demio 1.3 ma nawet mniej kucyków bo 72, a jak ją ostatnio przegoniłem przez niemieckie, austriackie i włoskie autostrady jadąc przeważnie z prędkością 120 km/h to mimo kanciastej jak szlag, nieopływowej budy, spaliła mi 6-7 litrów benzyny na 100 (zależnie, czy podjeżdżałem pod Alpy, czy z nich zjeżdzałem) i w zasadzie w ogóle oleju (który wymieniłem przed wyjazdem, więc wiem ile miałem). Poważnie te germańskie silniki w Polówkach są takie ciulowe, że przy prędkościach autostradowych żłopią benę i wciągają olej - czy tylko drzesz sobie łacha z miśka?
              • 23.03.16, 13:26
                Ja sobie łacha z misia drę?
                Nie no co ty ;)
                W życiu bym się na supernierdzewiejącepolopodziadkuzwehrmachtudokościołatylkojeżdżonepodkocemchowane od Mirka z komisu kupione nie zamachnął. Na to splunąć szkoda :P

                --
                Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                • 23.03.16, 13:44
                  szkoda to mi splunąć na smoka w gazie którego koszt przejechania 100 km na gazie jest 2 razy wyższy niż mojego Polo na benzynie :)

                  --
                  Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
                  • 23.03.16, 14:59
                    misiaczek1281 napisał:

                    > szkoda to mi splunąć na smoka w gazie którego koszt przejechania 100 km na gazi
                    > e jest 2 razy wyższy niż mojego Polo na benzynie :)

                    Jakie 2 razy więcej?
                    Gaz po 1,50 jest, benzyna po 4,00.
                    Nie powiesz mi, że Twoje Polo pali mniej niż 6,5l/100 w mieście i mniej niż 4,7 w trasie (a takie ostatnio mam spalanie - 18,7 w mieście, 14,0 na trasie) - tylko wtedy TROLO byłyby tańsze niż moje rodzinne kombi.

                    Musiałem miesiąc temu lodówkę (110l pojemności, 330l ogólnej objętości) zawieźć do wynajmowanego mieszkania. Trolo musiałbym dwa kursy zrobić (bo musiałbym siedzenia złożyć, żeby tę lodówkę w Trolo włożyć, a sam nie jechałem). W kombi weszło wszystko bez wyciągania rolety bagażnika :P

                    To jak Trolo jest oszczędniejsze, jak dwa razy tyle trzeba nim czasami jeździć?

                    Poza tym wyobraź sobie taką sytuację - rodzinny wyjazd w góry. Trolo bym chyba musiał przyczepkę na bagaż wypożyczyć. E53 jechałem w sierpniu bez wciskania czegokolwiek do kabiny/na dach (a jechałem z wózkiem i małym 12'' rowerkiem dziecięcym w bagażniku) :P
                    --
                    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                • 23.03.16, 15:04
                  Ale ja się tak trochę bardziej serio pytam. Misiek twierdzi, że mu przy "wysokich obrotach" na autostradzie siorbie olej, a ty piszesz, że przy prędkościach autostradowych Polo będzie mało ekonomiczne (ile wypije? 8? 9?). Dodatkowo VAG-owskie silniki nie mają ostatnimi czasy najlepszej prasy (delikatnie mówiąc) - a to 2.0 TDI PD, a to 1.4 TSI, a to cheaty przy pomiarach spalin. Więc chcę wiedzieć, bo w życiu nie miałem żadnego VAG-a - ok, miałem jeden VAG-owski silnik - w... Trabancie Polo ;) - czy one są faktycznie takie słabe, nieekonomiczne, awaryjne, biorą olej, żłopią benzynę i nie dają nic w zamian?
                  • 23.03.16, 15:18
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Ale ja się tak trochę bardziej serio pytam. Misiek twierdzi, że mu przy "wysoki
                    > ch obrotach" na autostradzie siorbie olej, a ty piszesz, że przy prędkościach a
                    > utostradowych Polo będzie mało ekonomiczne (ile wypije? 8? 9?). Dodatkowo VAG-o
                    > wskie silniki nie mają ostatnimi czasy najlepszej prasy (delikatnie mówiąc) - a
                    > to 2.0 TDI PD, a to 1.4 TSI, a to cheaty przy pomiarach spalin. Więc chcę wied
                    > zieć, bo w życiu nie miałem żadnego VAG-a - ok, miałem jeden VAG-owski silnik -
                    > w... Trabancie Polo ;) - czy one są faktycznie takie słabe, nieekonomiczne, aw
                    > aryjne, biorą olej, żłopią benzynę i nie dają nic w zamian?

                    Żeby VAG pił olej to najczęściej musi być już na "wykończeniu".
                    To nie Duży Fiat czy Opel, gdzie tolerancje były takie, że pod pierścieniami nie tylko olej ale i znaczek pocztowy nierzadko by przeszedł ;)
                    Te silniki o których tu mówimy (75-konny 1,4 - pałowany pewnie przez futrzatego na autostradzie na trójce i to na zimno - innego scenariusza na palenie oleju nie mogę sobie wyobrazić) były ostatnimi jednostkami VW, które były naprawdę niezawodne i trwałe.
                    --
                    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                    • 24.03.16, 00:36
                      akurat ten model 1.4 75KM jest jedną z ostatnich wolnossących benzyn...trwała jest...208 000 km i wytrzyma drugie tyle:) problemów z silnikiem nie mam...branie oleju nie jest duże...bierze tylko na wysokich obrotach bo to jego urok...nie ze starości....ten typ tak ma ....

                      --
                      Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
                  • 24.03.16, 13:34
                    Nie ma to jak nieaktualna mitologia.
                    1.4 tsi miało problemy na początku produkcji, później poprawili. W nowej wersji, 140 i 150 KM nie słyszy się w ogóle o problemach.
                    2.0 - jak zauważyłeś, wersja PD.
                    Reszta jeździ i robi duże przebiegi.
                    Jeszcze była seria 1.8, które brało olej i to całkiem sporo.

                    Ta wiertarka, którą ma onanista, generalnie oleju nie bierze. Jechałem kiedyś czymś takim (w wersji 80 KM, ale technicznie to to samo) i właściciel twierdzi, że dolewek nie robi, a i po autostradzie zdarzy mu się jechać.
                    Trollik kupił po prostu auto z kręconym licznikiem, to i olej mu żłopie.

                    --
                    www.sprawdzpodatki.pl
        • 23.03.16, 18:25
          Mój silnik przy jeździe miejskiej bez względu na porę roku, stanie w korkach itp. ma temperaturę 90-95 stopni, przy jeździe autostradowej 120-140 km/h 100-105 stopni. Najwyższa jaką miałem przy bardzo dużych prędkościach i maksymalnych osiągach 110 stopni. Jest taka zasada, że w mieście jest obciążony układ chłodzenia a na autostradzie układ smarowania. Twój silnik zaczyna wykazywać symptomy zużycia ale to powinno mieć miejsce nie przy 200 000 km lecz 300-350 000 km. Może przekombinowałeś z olejem. Niemiec pewnie jeździł na 10W40 i to do tego auta najlepszy olej.
          • 23.03.16, 18:35
            > Niemiec pewnie jeździł na 10W40 i to do tego auta najlepszy olej.

            Primo: rozmawiasz z misiaczkiem. On wie lepiej.

            > Twój silnik zaczyna wykazywać symptomy zużycia ale to powinno
            > mieć miejsce nie przy 200 000 km lecz 300-350 000 km.

            Secundo: on wierzy, że jego auto to igiełka po niemieckim dziadku, niezużyte, w idealnym stanie, z oryginalnym przebiegiem. Nie burz mu jego wizji świata, bo skończy na lekach.
            • 24.03.16, 00:37
              ja nie wierzę....ja to wiem...zazdrościsz?:)

              --
              Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
              • 24.03.16, 00:57
                Widać nie wiesz,bo ten silnik,nawet jak ma 300tys. nie ma prawa brać oleju.

                --
                Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

                Life is too short to drive boring cars
                • 13.04.16, 15:34
                  W swojej Octavii 1.9TDI którą mam od 125tyś obecnie ma 297 tyś. od samego początku jeździ na jednej marce oleju tj na Shellu 5W40 ani silnik ani turbina nie sprawia problemu, w chwili obecnej "bierze" może 0,3-4 l. na 15tyś km. Pozdrawiam posiadaczy Octavii. Silnik ten sam w sobie jest niezawodny pod warunkiem właściwego podejścia w temacie serwisowania i utrzymania a stosowanie choćby dobrych środków eksploatacyjnych potwierdza się, że stosowany olej jako środek smarujący ma kolosalne znaczenia dla silnika i jego żywotności. Podobnie jest z pozostałymi częściami zamiennymi.
    • 25.03.16, 10:03
      To ile auto pali oleju zależy od egzemplarzu. Mam E12 z silnikiem 4ZZ-FE, który rzekomo ma wadę związaną z pierścieniami.
      I wiecie ile mi pali oleju? około 600ml/8000km (bo po 8kkm sprawdziłem). A w gazecie (motor czy tam inny autoświat) były ostatnio silniki które nie są polecane - i na drugiej stronie moje 1.4vvti. Także jak dbasz, tak masz.

      --
      Kupię białą klapę do Corolli E12 3D Hatchback '03
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.