Dodaj do ulubionych

Padłem... TVN Turbo...

03.07.16, 23:52
..."Zakup Kontrolowany".
Gość szuka rodzinnego auta w cenie Śkody Citygo... i tekst "benzyna nie wciska tak w fotel jak Diesel". "Uwielbiam jeździć, więc każdym autem się ekscytuję".

Czy mnie tylko to śmieszy?
200 tkm w Lagunie III... wcisnęło go w fotel...


Kto im te teksty pisze?
Za pół ceny zrobię to lepiej :)
--
Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • tdf-888 Re: Padłem... TVN Turbo... 04.07.16, 09:26
      mnie to zawiść zżera jak zajebiście robią te furki w programie 'samochód marzeń...' jakimś przypadkowym czereśniakom :/

      --
      Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
      ‹^›_‹[•_•]›_‹^›
    • nazimno Re: Padłem... TVN Turbo... 04.07.16, 09:59
      Tez Cie takie brednie wq...a, co?
      Mnie tez.
      Mogl jeszcze cos p...c o stadzie koni albo umierajacej wskazowce.


      forum.gazeta.pl/forum/w,20,161857675,161857675,oranyboskie_a_co_to_za_jezykowe_cudenka_.html

      Czy oni tam w tej tv nie czaja, ze robia z siebie ..............................

    • gzesiolek Re: Padłem... TVN Turbo... 04.07.16, 10:09
      Oj czepiasz się... ale przecież prawdę powiedział silnik doładowany zwykle wciska w fotel mocniej niż wolnossak, który rozwija moc bardziej harmonijnie...
      Oczywiście porównujemy auta o podobnej mocy maksymalnej... ja wiem, że V8 potrafi wcisnąć w fotel bardziej niż większość 4cylindrowych diesli, ale już doładowana 6cylindrówka o większym przyroście momentu może dawać chwilowo lepsze wrażenia...
      Poza tym 200KM to dla 99% kierowców w Polsce poziom mocy wciskający w fotel... ba 90% kierowców w Polsce nigdy takim mocnym autem nie jechała... ba sam jechałem raptem ze 3x autem z mocą >200KM... Na codzień mam tylko 192KM...
      A co do tekstów to generalnie starają się być aż nazbyt poprawni politycznie i wobec marek i wobec uczestników... Takie głaskanie się po główkach...
      • qqbek Re: Padłem... TVN Turbo... 04.07.16, 10:38
        Widzisz - pan "redaktor" z całą pewnością jeździł już mocniejszymi autami.
        Nie powinien się ślinić na widok 100 konnej Laguny III DCi z przebiegiem 200tkm (czyli żywych pozostało pewnie jeszcze z 90 kucyków). Bo tak to się robi kabaret a nie program motoryzacyjny.

        "Wciska w fotel"... 13 sekund do setki.

        Co do mojego auta - to jest może i V8, ale też i kawał "budy" do pociągnięcia, tak więc jest dobrze, ale nie rewelacyjnie. Rewelacyjnie to mi się 997 Turbo przyśpieszało.

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • nazimno Re: Padłem... TVN Turbo... 04.07.16, 11:02
          Ja sadze, ze on nie dostrzega wlasnej smiesznosci.
          Moze to jest poza wrodzona.
          Moze tego zada od niego wydawca programu.
          Moze juz wszystko zeszlo na psy, a nasze pojekiwania nie maja wowczas zadnego znaczenia.
        • gzesiolek Re: Padłem... TVN Turbo... 04.07.16, 11:23
          A to sorki, źle zrozumiałem...
          Czyli to była Laguna 1,5 dci?
          No to rzeczywiście naraża się na śmieszność...

          Ale z drugiej strony w porównaniu do takiego Punciaka którego czasem ujeżdżam który też ma 13-14sek do setki (benzyna 1,4 77KM) to taki turboklekot rzeczywiście prawie wciska w fotel ;)
          • qqbek Re: Padłem... TVN Turbo... 04.07.16, 15:51
            ???
            Aż wylogowałem na chwilę, żeby zobaczyć, czy niemocie przypadkiem nie odpowiadasz.

            Ale ani Laguna 1,5 DCi nie była oferowana ze skrzynią CVT... ani tym bardziej BMW E53 z silnikiem 4.4 (to dostępne było jedynie z klasycznymi skrzyniami automatycznymi ZF - jedyne szaleństwo u mnie to opcjonalny Steptronic).

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • tiges_wiz Re: Padłem... TVN Turbo... 05.07.16, 05:49
              Odpowiadałem wyżej na to, że komuś tam coś wciska w fotel, to znaczy że jest szybciej.
              Niestety cvt mają swoje wady, ale główną przyczyną ich braku jest to, że ludzie ich nie lubią, właśnie przez to ciągłe zwalnianie.

              --
              Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
                • tiges_wiz Re: Padłem... TVN Turbo... 07.07.16, 15:40
                  ja wiem, że sobie można jechać i na 1500 i później i 3000 obr i więcej, ale tu mówimy o maksymalnym przyspieszeniu. Wtedy się jedzie na obrotach mocy maksymalnej i auto cały czas ma coraz gorsze przyspieszenie (zgodnie ze wzorem przyspieszenie = moc / (sama*prędkość).
                  Chcesz obalić fizykę? moc taka sama, masa taka sama, prędkość rośnie, przyspieszenie spada.
                  nie ma efektu chwilowego wciskania w fotel.

                  --
                  Lepiej mieć owsiki niż żadne życie wewnętrzne!
                  • waga170 Re: Padłem... TVN Turbo... 07.07.16, 17:13
                    "Niestety cvt mają swoje wady, ale główną przyczyną ich braku jest to, że ludzie ich nie lubią, właśnie przez to ciągłe zwalnianie."

                    Zapewniam Cie ze po dodaniu gzu wciska w fotel jak w startujacym samolocie a wskazowka predkosciomierza idzie do gory. Gdyby bylo "ciagle zwalnianie" to moze wtedy pogadalibysmy o obalaniu fizyki.

                    > nie ma efektu chwilowego wciskania w fotel.

                    Jest. Dodaj gazu i zobacz co sie stanie.

                    Po raz n-ty i ostatni, jezeli podajesz wzor to objasnij co oznaczaja wyrazenia w nim zawarte. Bo wzor na przyspieszenie to raczej jest sila wypadkowa/masa ciala, nie obalaj fizyki.

                    > i auto cały czas ma coraz gorsze przyspieszenie

                    A biegowe i automaty maja przyspieszenie coraz lepsze? Tam gdzie w nich przyspieszenie wzrasta do chwilowego maksimum a potem spada, bo jest tylko kilka biegow, w CVT od razu i przez caly czas jest maksymalne. Obal alpage a potem obalaj fizyke.
                    • tiges_wiz Re: Padłem... TVN Turbo... 11.07.16, 22:23
                      > A biegowe i automaty maja przyspieszenie coraz lepsze? Tam gdzie w nich przyspi
                      > eszenie wzrasta do chwilowego maksimum a potem spada, bo jest tylko kilka biego
                      > w, w CVT od razu i przez caly czas jest maksymalne. Obal alpage a potem obalaj
                      > fizyke.

                      W przypadku skrzyń sekwencyjnych mogą mieć lokalnie wzrost przyspieszenia jak moc rośnie bardziej niż prędkość. Jak tu:
                      Dodge Viper

                      s31.postimg.org/ul603nygr/nakolach2.png
                      Czarna linia to siła na kołach ze skrzynią CVT. Szare pola to straty, które wynikają przez zastosowanie skrzyń sekwencyjnych. Niestety znika wtedy "wciskanie".
                      I ja ciągle piszę o starcie od zera i maksymalnym przyspieszaniu a nie o chwili jak się jedzie jakąś prędkością i nagle przyspiesza. Wtedy ma się na chwile wciskanie nawet z cvt.

                      Ale co ja tam:

                      www.google.pl/search?q=cvt+disadvantages
                      Driving a vehicle with a CVT is a very different experience and many drivers to not like it because you do not feel the engine accelerating; you do not feel any shifts instead you feel the engine racing as it would with a slipping clutch or a failing transmission which is just the CVT adjusting to provide optimal power.

                      The Disadvantages of a CVT Transmission is in fact user acceptance. because a CVT allows the engine to rev at any speeds, the noises coming from under the hood sounds rather unusual compared to an Automatic transmission and/or Manual transmission.

                      CVTs operate smoothly and efficiently, without spending energy to jerk the car during a shift. This can give a perception of low power, because many drivers expect a jerk when they begin to move the vehicle. However, the expected jerk of a non-CVT can be emulated by CVT control software - to jest w ogóle śmiesznie :P , thus eliminating this marketing problem.

                      Może ty jeździłeś takim cvt z wirtualnymi biegami. Ale proponuje jakiś skuter z cvt to się dowiesz o co tu chodzi :>



                      --
                      Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
                      • waga170 Re: Padłem... TVN Turbo... 12.07.16, 00:02
                        Z Twojego wlasnego linku:

                        the driver usually thinks a CVT Transmission is slower but it usually out-accelerates an Automatic transmission.

                        Zapewniam Cie ze CVT na postoju pelza jak automat, predkosc jazdy stalej jest proporcjonalna do polozenia pedalu gazu a przyspieszenie jest proporcjonalne do stopnia dodania gazu. Silnika nie slychac. To jest najlepszy wynalazek jezeli chodzi o skrzynie a to ze jeszcze malo popularny? Nie dlatego ze dzwiek silnika przypomina slizgajace sorzeglo (bo to nieprawda, zreszta kto zna taki dzwiek oprocz moze nas dwoch) tylko ze zwyklej obawy przed nieznanym, gwarancja itp. To jest idealna skrzynia dla przecietnego uzytkownika albo baby.
                        I nie podpieraj sie Dodge Viperem albo starym skuterem zeby kogos przekonac.
                        • gzesiolek Re: Padłem... TVN Turbo... 12.07.16, 10:11
                          Ale właśnie chodzi o to wrażenie... w CVT (przynajmniej tymi którymi miałem okazje jeździć) masz jakby nagłą redukcje, depnięcie i wtedy czujesz, że jest, a później silnik wyje, a samochód się rozpędza ale tak jakby coraz wolniej... z jednej strony jest to kwestia wrażenia, z drugiej przy rosnących siłach oporu, a stałej napędowej przyśpieszenie rzeczywiście będzie malało, czy jednak też obalam alpagę tfu fizykę...
                          Generalnie byłem bliski kupienia Mitsu Outlandera z CVT, 2.0 150KM AWD... generalnie ma on za słaby silnik jak na taką masę i taką skrzynię... no ale w tej cenie nie było wtedy SUVa tej wielkości z automatem i AWD...
                          Jednak koniec końców wybrałem auto z klasycznym automatem (ale z szybką reakcją i kickdownem) i mocniejszym silnikiem... Wrażenia z jazdy nieporównywalne...
                          • waga170 Re: Padłem... TVN Turbo... 12.07.16, 10:48

                            > Jednak koniec końców wybrałem auto z klasycznym automatem (ale z szybką reakcją
                            > i kickdownem) i mocniejszym silnikiem... Wrażenia z jazdy nieporównywalne...

                            No i wyszlo ze wszyscy poownuja wrazenia z jazdy. Mnie sie CVT podobala najbardziej ze wszystkiego czym jezdzilem! Czesto ktos pozyczal ten samochod albo dawalismy sobie zmiane ta trasie, i nikt nigdy nie narzekal, wrecz przeciwnie, kazdy ja lubil i podziwial "plynnosc". A z kolei w automacie z osmiobiegowa skrzynia, zawsze jak tylko przy stalej predkosci lekko dotykam gazu, doslownie muskam pedal :) to jebaniutki sobie redukuje, np z 7 na 6 bo to mozna widziec na wyswietlaczu, i to mnie naprawde wku...a. Jak juz mowa o gustach, to wole 4 biegi w manualu!
                            • gzesiolek Re: Padłem... TVN Turbo... 12.07.16, 12:42
                              A to już kwestia oprogramowania skrzyni... to samo było w CVT w Lancerze... tylko naciskałeś gaz, a on już wyje na wyższych obrotach... w nowym Outlanderze już łatwiej to był opanować i sterować tym jak mocno gaz wciskasz... i po paru km nauki już jechałeś płynnie i cichutko... i tylko jak potrzebowałeś naprawdę depnąć był wcześniej opisany efekt... Żeby nie było nie uważam CVT za złą skrzynie, tylko tłumaczę co ludziom przeszkadza... no i wg mnie nie sprawdza się w zbyt słabej wysokoobrotowej benzynie... wtedy doświadczas największego wycia silnika przy depnięciu...
                              • waga170 Ciekawe jakie by byly zachwyty gdyby... 12.07.16, 13:05
                                Gdyby w latach 30-tych czy 40-tych wymyslono, wyprodukowano i upowszechniono skrzynie CVT a teraz ktos wyskoczylby z rewelacyjnym wynalazkiem, czterobiegowym automatem.
                                Jakie wspaniale falowanie obrotow, jakie wspaniale nierownomierne wciskanie w fotel, jakie wspaniale wrazenie niekonczacej sie mocy, mowilyby internetowe lemingi:)
    • toreon Re: Padłem... TVN Turbo... 05.07.16, 10:34
      Bez przesady. Przesiadka z wolnossącej benzyny o niedużej mocy do jakiegokolwiek doładowanego diesla daje faktycznie podobne odczucia, nawet jeśli na papierze jest inaczej. Miałem tak parę lat temu po krótkotrwałej przesiadce ze 100-konnej benzyny do 90-konnego diesla. Pierwsza myśl: kurde, ale on frunie. A w danych technicznych przyspieszenie gorsze, w teście AŚ: "90-konny diesel nie grzeszy dynamiką". Można to zrozumieć.
      • misiaczek1281 Re: Padłem... TVN Turbo... 05.07.16, 14:16
        ale to prawda....w porównaniu z moim 75 konnym wolnossakiem 100 km LAGUNY wciska w fotel:)

        --
        Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
        • qqbek Re: Padłem... TVN Turbo... 05.07.16, 14:42
          Misiu - na papierze i Laguna kombi i twoje Polo mają po 12 sekund z hakiem do setki, tak więc różnicy specjalnie nie ma. Normalne wozidła, nic tu dupy nie urywa a redaktor mało orgazmu nie dostanie.

          --
          Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
          • misiaczek1281 Re: Padłem... TVN Turbo... 05.07.16, 16:05
            no musi jakoś zachwalać :) to jego robota:) ale generalnie to bardzo fajny program......ludzie nie znają się na samochodach a chcą kupić a oni im pomagają dokonać wyboru...

            --
            Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne...ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają ...To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia wzbudza emocje i ma w sobie coś czego inni nie mają...coś więcej niż tylko "hau hau" :)
    • qqbek Stop, Korekta... Zwracam Honor! 08.07.16, 00:03
      W fotel wciskało 130-konne 2.0 dCi (przebieg się zgadza, szczegóły zachwytów "dziennikarza" również). TVN Turbo wyemitowała właśnie powtórkę odcinka.
      Errata brzmi więc:
      Nie 13 a 11 sekund do setki. Dupę urywa ich zdaniem :D
      --
      Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
      • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 11.07.16, 15:47
        Nagły przyrost momentu do 320Nm w chwili rozkręcenia się turbiny już na wielu osobach może zrobić wrażenie... Więc już się tak nie czepiaj... Ja mam maks jakieś 260Nm i to bez nagłego przyrostu...i pewnie mam mniejsze wrażenie wciskania w fotel, mimo, ze setkę mam w niecałe 8 sekund...
        • qqbek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 11.07.16, 17:32
          No ja też mam setkę poniżej 8 sekund, do tego 440Nm, które miast "pojawiać się" po prostu "jest prawie od zera" (wolnossąca benzyna).
          Zachwyty redaktora, którego widziałem w innych programach w autach 500-konnych (i mocniejszych), są po prostu przerysowane i śmieszne :)

          --
          Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
          • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 10:02
            Ja wiem, że masz V8 i pięknie, harmonijnie rozwijaną moc (choć z tymi 440Nm od zera nieco przesadziłeś, bo w wolnossaku, nawet V8 prawdziwy moment pojawia się gdzieś ok 3k rpm, wcześniej jest po prostu ok i fajnie narasta z obrotami)... ale takie mocne auto jak Ty ma może 1% użytkowników i raczej nie Ci co szukają kombi za 30tys PLN w dieslu...
            A redahtor jak to redahtor, ma prowadzić program dla widza, więc nie może powiedzieć... "no jakoś to jedzie, ale d... nie urywa... nie ma porównania z... (i tutaj wstaw dowolną markę i model z >300KM ), ale dla przeciętnego ojca rodziny bez ambicji, do jazdy na co dzień powinno wystarczyć"...
            Wtedy dopiero była by fala hejtu... a tak to tylko jeden qqbek się naśmiewa... :P
            • qqbek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 10:28
              Co racja, to racja - eksploatacja "Dzika" do tanich przyjemności nie należy i raczej nie jest dla takich, co szukają "kombi w dyzlu".
              Ale co do zachwytów - nadal twierdzę, że akurat w tym programie były one nad wyraz sztuczne i po prostu śmieszne :)
              Opis odcinka brzmi: "27-letni Daniel jest zainteresowany dużym kombi lub SUV-em, który poradzi sobie w każdych warunkach. Wymarzony samochód bohatera powinien mieć przestronne wnętrze i duży bagażnik, ekonomiczny i w miarę dynamiczny silnik, klimatyzację, czujniki parkowania, zmierzchu, deszczu oraz nawigację. Jakie auta spełniające te kryteria da się znaleźć w kwocie 32 tysięcy złotych?" (podkreślenia ode mnie).
              Propozycje TVN:
              2009 Exeo 2.0 TDi (legendarny "rodzyn" z CR - choć chyba już nie z tej najbardziej awaryjnej serii) (najdynamiczniejszy za to - "jedynie" 10,5 sekundy do setki).
              Potem mamy "urywającą dupę" Lagunę 2.0 130KM (11 sekund do setki).
              Potem... Mondeo z dalekim od topowego 115 konnym 1.6 TDCi (12,5 sekundy do setki).

              I na koniec "gwóźdź programu", auto-niespodzianka: 90 konna Dacia Duster (1.5 DCi - pewnie dlatego mi się z Laguną na początku pomyliło) - 13 sekund do setki.

              Obawiam się, że auto rozpędzające się do setki w 11 sekund trudno w obecnych warunkach nazwać nawet "w miarę dynamicznym"... to padaka. 9 lat jeździłem rozpędzającym się w tyle do setki E36 i ostatnie 2-3 lata, zwłaszcza poza zabudowanym, brak mocy czuć było bardzo wyraźnie i bardzo on doskwierał.

              --
              Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
              • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 12:13
                Ale najpierw jest ekonomiczny i dopiero w miarę dynamiczny... czyli priorytety chyba jednak właściwie zidentyfikowane...
                Co do 2.0 TDI CR to on raczej jest już solidny, padaką były 2.0 TDI PD... wiele serii padało jak muchy...
                Co do aut z 11-13sek do setki... Oczywiście wolę mieć auto które w razie czego może się rozpędzić znacznie szybciej, ale też bez przesady... Całe życie jeździłem autami które demonami prędkości nie były, ba nadal po mieście zasuwam Punciakiem co ma 13-14s do setki... I jakoś nie czuję, abym zamulał ruch... Manewr wyprzedzania TIRa w trasie na jednopasmówce jest niczym realizacja planu strategicznego z planowanie 10ruchów w przód, ale po mieście do 70km/h jeździ b. sprawnie...
                Wcześniej jeździłem autami co to miały 11sek do setki i w przeciwieństwie do tych klekotów z programu wymagały radykalnej redukcji (japońskie szlifierki) i też człowiek sobie jakoś radził...
                Oczywiście ciężko je nazwać dynamicznymi, ale wg mnie punkt widzenia zależy tylko i wyłącznie od punktu siedzenia... Jak jeździsz takim potworem jak Ty, to już nawet moje R4 2,5 wydaje Ci się dychawiczne... Za to dla kogoś kto jeździł np. Fabią I Kombi 1.9 SDI (to jest dopiero wół nie do zajechania, ale do setki to się lata rozpędzał) to taka Laguna to będzie rakieta wciskająca w fotel...
                • tiges_wiz Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 12:31
                  Moje ma 9 do setki i na 1 biegu pojedzie 60 km/h a na drugim 90 km/h i w sumie nie ma tam się czym ekscytować. Pewnie się przyzwyczaiłem i pewnie też dlatego, że sporo jeżdzę gokartami u zawsze jak po wyścigu wysiadam do auta to jest wrażenie: ten muł nie jedzie i nie skręca hehe.
                  --
                  Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
                  • tiges_wiz Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 13:02
                    Niech zgadnę, to była dość mocna ale ciężka benzyna. A dobór przełożeń mocno zależy od mocy. Nie należy też przesadzać z 1 biegiem, bo nie przekroczysz 1g bez docisku aero jest więc górny limit siły na kołach. Przekroczenie go to pozlizg i problemy z trakcją.
                    --
                    Najlepszym dowodem na istnienie inteligencji pozaziemskiej jest to, że się z nami nie kontaktują
                      • tiges_wiz Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 16:10
                        A ja już kilka razy pisałem. Ostatni zazwyczaj tak, że obr mocy maksymalnej to jest także prędkość maksymalna. Zresztą to widać na wykresie wyżej gdzie siła oporów, siła na kołach i siła z cvt spotykają się w jednym punkcie. To już masz pierwszy i ostatni a reszta wg uwazania i założeń. Może tych biegów być 3 lub 4. Teraz dają czasem i 5 pomiędzy 1 i ostatnim.
                        --
                        Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
                        • waga170 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 16:31
                          Nie migaj sie.

                          > A ja już kilka razy pisałem. Ostatni zazwyczaj tak, że obr mocy maksymalnej to
                          > jest także prędkość maksymalna

                          Ja nie pytalem o ostatni.

                          > To już masz pierwszy i ostatni ...

                          Ten pierwszy to MAM niby skad?
                          • tiges_wiz Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 16:55
                            przyspieszenie = moc / (masa * prędkość)

                            Moc znasz, masę znasz. Przyspieszenie weź sobie 1g. wyjdzie ci prędkość.
                            Jak masz prędkość, to teraz ustalasz przełożenie, żeby taka wyszła przy mocy maksymalnej.
                            Oczywiście czasem się nie da, bo silnik za słaby i jedynka byłaby za krótka, albo silnik za mocny i trzeba uważać z gazem, ale zasadę mniej więcej już znasz.

                            --
                            Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
                            • waga170 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 17:19
                              W kolo Macieju ze swoim glupim wzorem.

                              > Moc znasz, masę znasz. Przyspieszenie weź sobie 1g. wyjdzie ci prędkość.
                              > Jak masz prędkość, to teraz ustalasz przełożenie, żeby taka wyszła przy mocy ma
                              > ksymalnej.

                              Czyzbys chcial na jedynce jadac z maksymalna moca miec przyspieszenie 1g?

                              Ja kiedys malowalem okno w zawodowce samochodowej i podsluchalem jak studencik to tlumaczyl chlopakom, ale on to tlumaczyl zupelnie inaczej.
                              • tiges_wiz Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 17:55
                                moim zdaniem z tego wzoru wynika coś innego.
                                np, że im mniejsza prędkość tym mniej mocy potrzebuję aby uzyskać 1g.
                                np dla 15 km/h to jest 38 kW, ale dla 40 km/h 106 kW. I tak, chciałbym pojechać to 40 km/h na 1 biegu przy 106kW. Przy 38 kW wolałbym krótszą jedynkę.

                                --
                                Lepiej mieć owsiki niż żadne życie wewnętrzne!
                                • tiges_wiz a praktyka 12.07.16, 18:08
                                  wygląda trochę inaczej.
                                  projektuje się ten pierwszy bieg w jednym modelu skrzyni biegów dla większej gamy silników i daje jakąś wartość średnią.
                                  przekładnią główną ustawia się prędkość maksymalną dla 5 biegu dla różnych silników, a pierwszy wychodzi raz ciut za długi raz ciut za krótki.

                                  Dopiero jak wychodzi mocno za długi i mocno za krótki to trzeba przeprojektować skrzynię (a czasem jak to jest jeden silnik w gamie, to i tego się nie rusza).

                                  --
                                  Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
                                • waga170 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 18:36
                                  Zapomnij o mocach i predkosciach bo to tylko prowadzi do nieporozumien. Ruch prostolinijny samochodu opisuje sila i masa (na potrzeby forum). Sila napedowa to jest moment silnika razy przelozenie calkowite, podzielony przez promien kola, minus opory, ot i cala filozofia.
                                  Co do przelozenia pierwszego biegu: "Jedziesz z przyspieszeniem g" albo zrywasz przyczepnosc na podlozu o wspolczynniku 1. Nie potrzebujesz wiekszego momentu na kolach niz wlasnie taki. Ten najwiekszy potrzebny moment to jest maksymalny MOMENT silnika razy przelozenie calkowite. Znajac przelozenie przekladni glownej znajdujesz przelozenie jedynki, ot i cala filozofia. Zadna predkosc, zadne przyspieszenie ani zadna moc tu nas nie obchodzi.
                                  • tiges_wiz Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 12.07.16, 19:07
                                    > Zapomnij o mocach i predkosciach bo to tylko prowadzi do nieporozumien. Ruch pr
                                    > ostolinijny samochodu opisuje sila i masa (na potrzeby forum).

                                    a siła = moc / prędkość

                                    > jest moment silnika razy przelozenie calkowite, podzielony przez promien kola,
                                    > minus opory, ot i cala filozofia.

                                    tylko, że to właśnie projektujemy u nie wiemy ile wynosi. dopiero trzeba dobrać.

                                    > Znajac przelozenie przekladni glown
                                    > ej znajdujesz przelozenie jedynki, ot i cala filozofia. Zadna predkosc, zadne p
                                    > rzyspieszenie ani zadna moc tu nas nie obchodzi.

                                    tylko, że przekładni głównej jeszcze nie znasz :> no chyba, że jakąś na chybił trafił wymyslisz.
                                    i przełożenia też :) przyspieszenie nas właśnie obchodzi bo tarcie is the limit z jednej strony (a opory ruchu z drugiej). Więc nie można sobie dać fyfset Nm na kołach, bo tarcie tego nie utrzyma (masa*przyspieszenie ziemskie <= masa * przyspieszenie samochodu) i zamiast przyspieszania będziesz miał ładne narzędzie do palenia gumy.

                                    I dlatego moc jest kluczowa i dlatego punkt przecięcia się siły na kołach (a to wynika bezpośrednio z mocy (siła = moc / prędkość, a prędkość przecięcia się krzywych siły na kołach i siły oporów ruchu znasz) i oporów ruchu (głownie aerodynamika) jest kluczowy i dopiero tu możesz wyznaczyć przełożenie przekładni głównej wraz z ostatnim biegiem. I teraz mając przekładnie główną można dobierać resztę biegów w taki sposób, aby na pierwszym mieć trakcję, a więc nie przekraczać 1g.
                                    Łatwo i przyjemnie.

                                    --
                                    Amiga i Commodore 64
                                    • waga170 Kup niedzwiedzia i wejdzcie na wieze 12.07.16, 19:35
                                      Po czym skoczcie. Jezeli niedzwiedz ma taka sama mase jak Ty a moc 3 razy wieksza, to bedzie mial, wedlug super-wzoru, trzy razy wieksze przyspieszenie.
                                      Mam nadzieje ze bedzie sie wam spadalo "latwo i przyjemnie".

                                      > tylko, że przekładni głównej jeszcze nie znasz...
                                      > I teraz mając przekładnie główną można dobierać...

                                      Ble ble ble.


                                      • tiges_wiz Re: Kup niedzwiedzia i wejdzcie na wieze 13.07.16, 11:19
                                        ok, znaczy mam mieć przy spadku swobodnym .. no to co mówi fizyka...
                                        moc = m(g*g)t

                                        podstawiamy do a = moc / (masa * prędkość) pamiętając, ze prędkość przy spadku swobodnym to g*t

                                        czyli a = (m(g*g)*t)/(mgt)
                                        popatrzmy ....
                                        m sie skraca, t się skraca, jedno g się skraca

                                        czyli przy spadku swobodnym a = g
                                        co za niespodzianka.
                                        fizyka dalej działa :>

                                        moim zdaniem szach i mat.

                                        --
                                        Lepiej mieć owsiki niż żadne życie wewnętrzne!
                                          • waga170 Re: Kup niedzwiedzia i wejdzcie na wieze 13.07.16, 13:28
                                            Najlepsza reedukacja jest u Tigesa, za darmo. On tak dobral przelozenie jedynki ze przy maksymalnej mocy silnika nie dosc ze w ogole ma jeszcze przyspieszenie to jest ono rowne 1g.
                                            Dopoki on nie zacznie precyzowac co oznacza "moc" w jego wzorze, doputy ja se bede z niego robil jaja. Nie dosc ze miesza w glowach innym bo mysla ze to chwilowa albo maksymalna moc silnika, to sam tez "wpadl" przy tym przelozeniu jedynki.
                                            Wiecej szacunku dla starszych, ku...!
                                        • waga170 Szach i mat czy strzal w stope? 13.07.16, 13:20

                                          > ok, znaczy mam mieć przy spadku swobodnym .. no to co mówi fizyka...

                                          Ja sie nie pytam co mowi fizyka tylko co mowi twoj wzorek
                                          A on mowi ze przy tej samej masie i predkosci a niedzwiedzia jest 3x a tigesa.
                            • tiges_wiz ciekawy przypadek 12.07.16, 17:19
                              vette
                              s31.postimg.org/dcrnt12rv/vette.gif
                              5 bieg zestrojony tak, że moc maksymalna wypada na przecięciu się z krzywą strat. 6 bieg jest tylko do oszczędzania paliwa i tam nie ma prędkości maksymalnej.
                              Bordowa krzywa to siła na kołach z CVT.

                              --
                              1... 2... 3... próba sygnaturki
                  • samspade Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 12.07.16, 17:38
                    tiges_wiz napisał:

                    > a ty myślisz że jak moje ma 9 do setki to ile zrobi od 80 do 120 na 3 biegu?

                    Nie wiem. Wiem że jeździłem różnymi jeździdełkami i mimo podobnych cyferek 0-100 różnica przy wyprzedzaniu była zauważalna.

                    > moje ma 9s od 160 do 180 km/h.

                    Gratuluję/współczuję *
                    * - niepotrzebne skreślić.
                    • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 12.07.16, 17:50
                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,32427462,32427462,80_120_km_h_16_5_s_doskonala_elastycznosc_RAV4.html
                      buahahahaha super elastyczne samochody :>
                      60-100 km/h (IV bieg) - 10,4 s
                      80-120 km/h (V bieg) - 16,5 s

                      trzeba mieć nerwy :P ja jednak wole swój 3 bieg i 3x lepszy czas :> ciekawe kto szybciej tą twoją ciężarówkę wyprzedzi :>

                      --
                      Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
                        • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 12.07.16, 17:57
                          samspade IP: (3834).dynamic-ra-09.vectranet.pl 12.07.16, 14:26
                          Szczególnie przy wyprzedzaniu ciężarówki.

                          to ci tłumaczę. auto które ma lepsze przyspieszenie od 0-100 ma też i lepsze od 80-120.
                          poważnie i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

                          --
                          1... 2... 3... próba sygnaturki
                          • samspade Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 12.07.16, 18:06
                            tiges_wiz napisał:

                            > to ci tłumaczę. auto które ma lepsze przyspieszenie od 0-100 ma też i lepsze od
                            > 80-120.

                            "Wiem że jeździłem różnymi jeździdełkami i mimo podobnych cyferek 0-100 różnica przy wyprzedzaniu była zauważalna"

                            > poważnie i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

                            Bez związku z tym co napisałem. Ale brandzlujcie się dalej tymi cyferkami.
                                    • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 10:32
                                      lepszy będzie zawsze ten, który będzie miał lepszy stosunek mocy średniej w tych obrotach do masy.
                                      od 80-120 wykorzystuje się zazwyczaj na 3 biegu obroty mocy maksymalnej, więc tu niespodzianki nie będzie.

                                      rav 4
                                      www.youtube.com/watch?v=Ag3Rcald02M
                                      6 sekund 80-120

                                      a na ostatnim biegu silniki doładowane mają na niższych obrotach często wyższą moc średnią (moc = moment obrotowy * obroty). Pytanie czy wystarczy to aby zniwelować moją niższą masę :> sprawdzę specjalnie dla ciebie, ale trzeba być niespełna rozumu, żeby nie skorzystać ze swojej mocy i wyprzedzać na 5 biegu.

                                      --
                                      Najlepszym dowodem na istnienie inteligencji pozaziemskiej jest to, że się z nami nie kontaktują
                                      • tiges_wiz Re: Szkoda że nie odpowiedziałes na pytanie. 13.07.16, 13:31
                                        przecież ci napisałem i do dokładnie dlaczego diesle są niżej stopniowane.
                                        po za tym 3 bieg nie oznacza, ze każde auto będzie miało tam takie samo przełożenie. Zmiana biegów przy 100 km/h w dieslu to też dobrze, bo nie zawsze się przyspiesza od 80 do 120. I niweluje się mniejszy zakres obrotów. Ale akurat mamy sporo danych o przyspieszaniu od 80-120 i można to łatwo porównać.

                                        weźmy tą vette:
                                        s31.postimg.org/dcrnt12rv/vette.gif
                                        ona od 80-120 przyspiesza najlepiej na 2 biegu. tam ma obroty mocy maksymalnej, ale pewnie dupohamownia powie ci, że na trzecim, gdzie siła rośnie, a nie na 2 gdzie od 100 km/h siła spada.
                                        --
                                        Amiga i Commodore 64
                                          • tiges_wiz to się pewnie w drzewku pogubiłem.. 13.07.16, 14:07
                                            za pomocą cartest wziąłem Passata TDI i mu wydłużyłem skrzynię biegów.
                                            Było clutch slip i palił sprzęgło. Chyba to jest jednak głównym powodem, wytrzymałość sprzęgła. W sumie tłumaczy to też skrzynie 6 biegowe. 1 i ostatniego nie ruszamy ale dodajemy 4 biegi zamiast trzech.

                                            A podobno auta elastycznie nie wymagają wielu przełożeń :>

                                            --
                                            Lepiej mieć owsiki niż żadne życie wewnętrzne!
                                          • samspade Re: Szkoda że nie odpowiedziałes na pytanie. 14.07.16, 10:38
                                            crannmer napisał:

                                            > Przeciez wyraznie widac, ze on ani nie jest w stanie, ani nawet nie stara sie p
                                            > ojac, co podajesz.

                                            To prawda nie potrafię pojąć że samochody mają moc maksymalną w tak szerokim zakresie obrotów. Moment obrotowy tak. Ale moc?
                                            A cranmer chciał błysnąć a wyszło jak zawsze.
                                            • crannmer Re: Szkoda że nie odpowiedziałes na pytanie. 14.07.16, 12:42
                                              samspade napisał:
                                              > A cranmer chciał błysnąć a wyszło jak zawsze.

                                              Wez sobie na uspokojenie i czytaj ze zrozumieniem. Do zrozumienia nalezy rowniez sprawdzenie, w jakim podwatku dany wpis stoi.

                                              Ten wpis byl w podwatku z udzialem class III obesity.
                                              --
                                              MfG
                                              C.
                                              For a canon in inversion is a dangerous diversion
                                              • samspade Re: Szkoda że nie odpowiedziałes na pytanie. 14.07.16, 13:27
                                                crannmer napisał:

                                                > samspade napisał:
                                                > > A cranmer chciał błysnąć a wyszło jak zawsze.
                                                >
                                                > Wez sobie na uspokojenie

                                                Chamek z ciebie wychodzi. Jak zawsze.
                                                Na szczęście takie polecenie możesz wydawać swojemu psu. Może dzieciom czy żonie jeśli pozwolą sonie na takie chamstwo.
                                                • crannmer Re: Szkoda że nie odpowiedziałes na pytanie. 14.07.16, 16:24
                                                  samspade napisał:
                                                  > crannmer napisał:
                                                  >
                                                  > > samspade napisał:
                                                  > > > A cranmer chciał błysnąć a wyszło jak zawsze.
                                                  > >
                                                  > > Wez sobie na uspokojenie
                                                  >
                                                  > Chamek z ciebie wychodzi. Jak zawsze.

                                                  Rozumiem. Wpiedzielenie sie w watek bez czytania, kogo tak naprawde wypowiedz dotyczyla i opieprzanie innych to kultura. Przywolanie o uspokojenie to chamstwo i kolejny bezkompromisowy, a brutalny atak. Noz jakbym sluchal kazania z Jasnej Gory, taka sama logika.
                                                  Nikt nam nie wmowi, ze czarne jest czarne, a biale jest biale.

                                                  Obnizyles poziom. Nastepna ofiara dojnej zmiany i panujacego klimatu politycznego i kulturalnego...

                                                  --
                                                  Nom de Dieu de putain de bordel de merde de saloperies de connards d'enculé de ta m?re.
                                            • tiges_wiz Re: Szkoda że nie odpowiedziałes na pytanie. 14.07.16, 13:22
                                              masz zadanie .. podnieść 10 kg w czasie 1s na wysokość 1m.

                                              i masz ziutka. ziutek ma drewniane ręce i może tylko je przesunąć o pół metra, ale działa z siłą 20kG przez 2 sekundy
                                              jest też janusz. ten jest szybki, ma długie ręce (aż 2 metry które rusza przez pół sekundy), ale słaby 5 kG
                                              tadek natomiast jest między nimi. 1m, 1s, 10 kG.

                                              I wszyscy to zadanie wykonają tak samo. Mają taką samą moc. Ziutek dostanie dźwignie 2x krótszą od tadka, a janusz 2x dłuższą od tadka. Wykonają taką samą pracę w tym samym czasie i wygenerują tą samą siłę. Nie interesuje cie więc czy zrobił to silny ale wolny ziutek, czy słaby ale szybki janusz.

                                              siła = moc / prędkość

                                              Możesz chcieć podnieść 10 kg 2x większą siłą. I co wtedy? Może roman, który różny się od ziutka tym, że jest 2x silniejszy? a może ktoś 2x szybszy od janusza? Nie ma znaczenia. Masz poszukać kogoś, kto ma po prostu 2x większą moc.

                                              chcesz lepiej wyprzedzać? większa moc.
                                              nie zawsze jest ona konieczna. może czasem wystarczy ci połowa, bo traktora nie trzeba wyprzedzać pełnym ogniem, bo masz kogoś z chorobą lokomocyjną, bo się poruszasz prędkością patrolową i tak ci się podoba, bo zużycie paliwa jest ważniejsze, ale to wartość mocy na silniku mówi dokładnie jaka jest siła na kołach, bez konieczności wiedzy, czy po drodze jest ziutek, roman, tadek czy janusz.

                                              siła = moc / prędkość
                                              żeby mieć ciągle tą samą siłę wraz ze zwrotem prędkości to moc musi rosnąć (a rośnie zgodnie ze wzorem moc = moment obrotowy * obroty). Czyli z drugiej strony silnik o stałym momencie obrotowym ma arytmetycznie rosnącą moc. Niektórym tyle wystarcza, ale czasem trzeba zwiększyć siłę na kołach, a to robi się zwiększając moc (czyli redukując bieg). W silnikach doładowanych oznacza to zmniejszenie siły na silniku, ale że mamy większą moc, znaczy wtedy korzystamy z większej dźwigni a to daje większą siłę na kołach. Tylko znowu. Znając moc nie musisz wiedzieć jaka jest siła na silniku i jakie ma przełożenia.

                                              To wszystko można sprawdzić w excelu. Można wybrać sobie dowolne silniki i dowolne przełożenia i sprawdzić co jest na kołach. Warunek - ta sama moc i ta sama prędkość.



                                              --
                                              Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
                                              • waga170 Do Romana nie dotarlem 14.07.16, 19:07
                                                > masz zadanie .. podnieść 10 kg w czasie 1s na wysokość 1m.
                                                >
                                                > i masz ziutka. ziutek ma drewniane ręce i może tylko je przesunąć o pół metra,
                                                > ale działa z siłą 20kG przez 2 sekundy
                                                > jest też janusz. ten jest szybki, ma długie ręce (aż 2 metry które rusza przez
                                                > pół sekundy), ale słaby 5 kG
                                                > tadek natomiast jest między nimi. 1m, 1s, 10 kG.
                                                >
                                                > I wszyscy to zadanie wykonają tak samo. Mają taką samą moc. Ziutek dostanie dźw
                                                > ignie 2x krótszą od tadka, a janusz 2x dłuższą od tadka. Wykonają taką samą pra
                                                > cę w tym samym czasie i wygenerują tą samą siłę. Nie interesuje cie więc czy zr
                                                > obił to silny ale wolny ziutek, czy słaby ale szybki janusz.
                                                >
                                                > siła = moc / prędkość

                                                Kazanie Jasnogorskie sie przy tym chowa. Zwlaszcza jezeli chodzi o arytmetyke.
                            • qqbek Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 12.07.16, 22:27
                              samspade napisał:

                              > "Wiem że jeździłem różnymi jeździdełkami i mimo podobnych cyferek 0-100 różnica
                              > przy wyprzedzaniu była zauważalna"

                              Jak się wyprzedza od 80km/h na najwyższym biegu, to rzeczywiście decydować będzie nie moc (odpowiedzialna za przyśpieszenie) a moment obrotowy.

                              > Bez związku z tym co napisałem. Ale brandzlujcie się dalej tymi cyferkami.

                              5,4s (z czasem na redukcję (kickdown)) od 80 do 120 to brandzlowanie się cyferkami?
                              Nie - to bezpieczeństwo czynne... tak często pomijany w ocenach czynnik.
                              Laguna z wyśmiewanego przeze mnie artykułu ma 12 do 17 sekund (dane szacunkowe, na podstawie 11 i ponad 15 sekund 150-konnej wersji).
                              --
                              Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                • qqbek Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 10:22
                                  Najlepszy jest samochód bezpieczny.
                                  130 konną Laguną "w Dyzlu" nie zredukuję przy wyprzedzaniu do "III" jak robiłem to w E36, bo mi tłoki przez maskę uciekną (a raczej po prostu komputer odetnie paliwo przy maksymalnych obrotach) - tak więc nie mam najmniejszych szans na wyprzedzanie choć w 2/3 tak sprawne, jak w 105-konnym E36.

                                  Zgodzisz się ze mną chyba, że wyprzedzanie na jednojezdniowej drodze poza terenem zabudowanym, to jeden z najmniej bezpiecznych manewrów i od tego, jak szybko (na jak krótkim dystansie) uda się go wykonać zależy dużo więcej, niż tylko dobre samopoczucie (i czystość bielizny) kierującego.

                                  --
                                  Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                    • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 12:45
                                      bo w wielu benzyniakach od 80 do 120 na 3 biegu wypada moc maksymalna.
                                      jeżeli mam do wyboru na V - 13 sekund, na IV - 9 sekund, a na III - 5 sekund, to wybór jest oczywisty.

                                      W przypadku wielu diesli III bieg kończy się w okolicach 90-100 km/h.
                                      Wtedy wygodniej jest wyprzedzać na 4, żeby po drodze nie tracić czasu na na zmianę biegów.

                                      --
                                      Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
                                      • samspade Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 12:52
                                        tiges_wiz napisał:

                                        > bo w wielu benzyniakach od 80 do 120 na 3 biegu wypada moc maksymalna.

                                        Moc maksymalna? Chyba zastosowałeś uproszczenie.

                                        > jeżeli mam do wyboru na V - 13 sekund, na IV - 9 sekund, a na III - 5 sekund, t
                                        > o wybór jest oczywisty.

                                        Czemu więc przy silnikach diesla nie zastosować tej samej zasady. Czemu pisać cigle o trzecim biegu.
                                        Wykorzystywać ten bieg gdzie będzie największa "moc maksymalna"
                                        • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 13:03
                                          ależ robi się to .. poważnie
                                          głównie przez zastosowanie skrzyń 6 biegowych i moc maksymalna wychodzi tam wtedy na 4 biegu i nie trzeba po drodze zmieniać.

                                          Natomiast w przypadku skrzyń 5 biegowych, moc na 3 biegu diesla wypada od 70 - 100 km/h
                                          w benzyniaku przy 85 często wypada shift point z 2 na 3. To już od ciebie zależy kiedy wg ciebie lepiej zmienić bieg. Przy 85 z 2 na 3 czy przy 100 km/h z 3 na 4.
                                          ale weź sobie excela i sprawdz jaka jest wtedy siła na kołach.

                                          Jednak moim zdaniem głównym powodem takiego zestopniowania turbodiesla jest brak mocy przed turbodziurą. Możesz wydłużyć biegi tak, żeby 3 kończył się przy 120, ale to oznacza, że wszystkie biegu są dłuższe i pewnie po zmianie biegów częściej trafiałbyś w niskie obroty gdzie turbosprężarka jeszcze nie działa.

                                          --
                                          Najlepszym dowodem na istnienie inteligencji pozaziemskiej jest to, że się z nami nie kontaktują
                                            • qqbek Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 14:16
                                              samspade napisał:

                                              > Wiele zależy od skrzyni, turbiny itd. Czasami turbina dmucha od 1800 czasem od
                                              > 2000. Na 4 biegu zaczyna działać od 80. Daje się gaz i wyprzedza.

                                              No właśnie nie do końca - stąd przecież cała ta dyskusja o 12 sekundach na IV i 17 na V biegu.

                                              > Bez zastanawi
                                              > ania gdzie wypada szit point.

                                              "Bez zastanawiania się"... to chyba wyczerpuje temat tej dyskusji.

                                              > A jak kierowca dupa i nie umie wyprzedzać to nic nie pomoże.

                                              Ja potrafiłem sprawnie wyprzedzić zestaw nawet 60-konną Astrą F, póki ją miałem. No, ale tak po prostu "bez zastanawiania się" wcisnąć i poczekać aż przyśpieszy to się raczej nie da.

                                              --
                                              Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                        • qqbek Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 14:42
                                          samspade napisał:

                                          > Moc maksymalna? Chyba zastosowałeś uproszczenie.

                                          BMW E36, seryjny mechanizm różnicowy 3,45, silnik M43 (moc maksymalna przy 5500 obrotów) - obroty przy kręceniu "do odcinki" - 6200.
                                          Prędkość na "II" przy obrotach maksymalnych (6200) - 85km/h, prędkość na "II" przy obrotach mocy maksymalnej (5500) - 75km/h (czyli ciut poniżej 80km/h wypada to, co nazywasz "szit point").
                                          Teraz wrzucamy bieg "III" (zmiana przełożenia z 2,52 na 1,66) - obroty przy 80km/h - 3850 (prędkość obrotowa maksymalnego momentu obrotowego - 3900).
                                          Prędkość obrotowa przy 120 km/h - niecałe 5800... idealne do zmiany na "IV".
                                          To nie uproszczenie... to 9 lat za kierownicą tego samochodu.
                                          Wyprzedzanie "zza TIR-a/jadącego "80"" przy tak nędznej mocy maksymalnej właściwie rozsądne jest jedynie na biegu trzecim. To nie tylko bieg na którym występuje moc maksymalna (koniec wyprzedzania) ale i (na samym początku) - maksymalny moment obrotowy. Nie ma lepszego, z punktu widzenia sprawnego przyśpieszenia, przedziału prędkości obrotowych silnika niż ten zawarty pomiędzy prędkością obrotową maksymalnego momentu obrotowego a tą samą prędkością mocy maksymalnej. Dlaczego uparcie nie chcesz tego zrozumieć i trzeba to tak "łopatologicznie tłumaczyć".

                                          --
                                          Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                          • klemens1 Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 17:48
                                            qqbek napisał:

                                            > Nie ma lepszego, z punktu widzenia sprawnego przyśpieszenia, p
                                            > rzedziału prędkości obrotowych silnika niż ten zawarty pomiędzy prędkością obro
                                            > tową maksymalnego momentu obrotowego a tą samą prędkością mocy maksymalnej.

                                            W wielu przypadkach - z GRUBSZA - tak.
                                            Ale absolutnie nie jest to regułą. U ciebie się sprawdzało, bo ten zakres miałeś raczej wąski.
                                            U mnie jest szeroki - od 2 krpm do 5,5 krpm. I absolutnie nie należy wyprzedzać (przy założeniu max. przyspieszenia) od 2 krpm. Automat zresztą sam dobiera wtedy obroty znacznie wyższe od obrotów momentu max.

                                            Z punktu widzenia sprawnego przyspieszenia najlepsze są STAŁE obroty mocy max.

                                            --
                                            www.sprawdzpodatki.pl
                                            • waga170 Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 18:25
                                              > Z punktu widzenia sprawnego przyspieszenia najlepsze są STAŁE obroty mocy max.

                                              Rzecz nie do wykonania w manualnej i automatycznej skrzyni. Mozliwe teoretycznie tylko w CVT.
                                              Ale jest tu jeden szachista z postrzelona stopa ktory uwaza ze samochod z CVT na pelnym gazie "zwalnia" i ludzie tego nie lubia.
                                              • klemens1 Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 14.07.16, 11:31
                                                waga170 napisała:

                                                > Rzecz nie do wykonania w manualnej i automatycznej skrzyni. Mozliwe teoretyczni
                                                > e tylko w CVT.

                                                Tak. Jakkolwiek - jeżeli dany zakres ma w przybliżeniu stałą moc a skrzynia ma blisko przełożenia, podobny efekt da się uzyskać skrzynią sekwencyjną.

                                                > Ale jest tu jeden szachista z postrzelona stopa ktory uwaza ze samochod z CVT n
                                                > a pelnym gazie "zwalnia" i ludzie tego nie lubia.

                                                Nie tyle zwalnia, co coraz słabiej przyspiesza. Faktycznie można tego nie lubić, bo typowy kierowca jest przyzwyczajony, że w miarę przyspieszania przyspieszenie rośnie do momentu zmiany biegu - wtedy spada i znowu rośnie, już nieco wolniej.
                                                CVT daje więc złudzenie braku dynamiki, bo zamiast "coraz lepiej" jest "coraz gorzej". Tyle tylko, że to "coraz gorzej" startuje od dużo lepszego punktu, więc całość sumarycznie jest lepsza. Dla takich nierozgarniętych wymyślono właśnie wirtualne biegi. Mają gorsze osiągi, ale wydaje im się, że są lepsze.


                                                --
                                                www.sprawdzpodatki.pl
                                                • waga170 Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 14.07.16, 11:44
                                                  > Dla takich nierozgarniętych wymyślono właśnie wirtualne biegi. Mają gorsze osiągi, ale wydaje im się, że są lepsze.

                                                  A ja mam wrazenie ze ten "pic" z wydawaniem sie, wymyslila Honda z ich VTEC. Mieli ciagly przyrost mocy od punktu A do C ale zrobili dolek w punkcie B a gawiedz mysli ze za punktem B ma drugi przyrost mocy.
                                          • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 14.07.16, 12:01
                                            no właśnie dupohamownia kłamie
                                            to jest 318is. nie mam 316, ale tam będzie podobnie.
                                            s31.postimg.org/g95jpoypn/bmw.png
                                            Z wykresu siły na kołach wychodzi, że tu trzeba ciągnąć do odcinki po za 4 biegiem, ale tam też prawie. Trzeba optymalizować moc, co osobiście sprawdzałem w zawodach na 1/4 z czasami mierzonymi fotokomórką.

                                            passek tdi moc przy 3750
                                            s32.postimg.org/3qthysrbp/pasat_dl.png
                                            i zawsze kręcony wyżej z podobnego powodu

                                            s31.postimg.org/dcrnt12rv/vette.gif
                                            vette też, choć już od 2 biegu można zmieniać trochę szybciej ale i tak daleko za punktem mocy maksymalnej.

                                            Optymalizacja mocy średniej. Dlatego skracanie skrzyni biegów poprawia przyspieszenie. Skracać można aż do punktu gdzie wyjdzie nam CVT.

                                            Oczywiście jest tu jak zwykle kilka ale. CVT ma mniejszą sprawność, więc jeżeli moc średnia w obrotach użytecznych/moc maksymalna > moc maksymalna * sprawność CVT, to CVT się nie opłaca.

                                            www.cartestsoftware.com/cartest2000_demo_applet.html
                                            to jest w javie więc pewnie kilka razy każe się upewnić czy uruchomić i jest kilka samochodów w tym nissan z cvt. Przy maksymalnym przyspieszaniu szybko dochodzi do 6000 obr (moc maksymalna) i je utrzymuje. Szarpanie na początku to transmision slip (niestety) Efekt - ciągłe zmniejszanie się przyspieszenia, choć wykres jest optymalny jeżeli chodzi o przyspieszanie to (zacytuję kolejne źródło):

                                            Jeżeli potrzebne jest pełne przyspieszenie, CVT musi nieustannie utrzymywać wysokie obroty (np. 5500 obr./min) ? do chwili zmniejszenia siły nacisku na pedał gazu. Sytuacja odwraca się, gdy kierowca zaczyna delikatnie operować prawym pedałem lub podróżuje ze stałą prędkością. Wówczas silnik zaczyna pracować na niskich obrotach. Przy 130 km/h obrotomierz Audi z bezstopniową skrzynią Multitronic wskazuje 2450 obr./min. Gdyby samochód posiadał manualną, 5-biegową przekładnię, silnik kręciłby się w tempie 3200 obr./min, spalając większe ilości paliwa i mocniej hałasując.

                                            Brzmi świetnie... Dlaczego skrzynie CVT nie zyskały popularności? Gros kierowców nie potrafi zaakceptować utrzymywania jednostajnych obrotów podczas rozpędzania. W wielu modelach skala zjawiska została ograniczona. W trybie sportowym bądź manualnym skrzynia CVT zaczyna pracować jak klasyczny ?automat?, przełączając elektronicznie zaprogramowane biegi.


                                            O ile więc wciśnięcie gazu od 60 km/h w takiej skrzyni jest efektywne, to częste narażanie jej na poślizg pasków przy gwałtownym ruszaniu od zera też dobrze się nie skończy (wystarczy poszukać co się dzieje z multitroniciem np.). CVT z wirtualnymi biegami są jakimś rozwiązaniem.


                                            --
                                            Podobno prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną.
                              • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 10:36
                                qqbek napisał:

                                > Jak się wyprzedza od 80km/h na najwyższym biegu, to rzeczywiście decydować będz
                                > ie nie moc (odpowiedzialna za przyśpieszenie) a moment obrotowy.

                                w dalszym ciągu moc średnia w tych obrotach. Jeżeli obroty wyjdą ci takie same, to przez to, że moc = moment obrotowy * obroty, możesz powiedzieć, że to przez moment obrotowy. Ale za zwyczaj nie wychodzą.


                                --
                                Podobno prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną.
                          • klemens1 Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 11:31
                            tiges_wiz napisał:

                            > auto które ma lepsze przyspieszenie od 0-100 ma też i lepsze od
                            > 80-120.

                            Niekoniecznie.
                            Będzie tak zawsze, jeżeli w obu wrzucisz cvt, która będzie trzymać obroty mocy max.
                            Przy skrzyni sekwencyjnej już tak być nie musi. Wystarczy, że 120 osiąga się na III biegu, gdzie w "szybszym do 100" będą to obroty wyraźnie poniżej mocy max., a w "wolniejszym" moc (nie max) przy tych obrotach będzie wyższa.

                            --
                            www.sprawdzpodatki.pl
                            • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 11:49
                              no trzeba wtedy sprawdzić moc średnią, ale i tak ona będzie na tyle podobna, że nie powinno być wyraźnych różnic.

                              ale mogę sobie wyobrazić lekkie słabe auto powiedzmy 50 KM i 500 kg i ciężarówkę 600 KM i 6000 kg. Wtedy opór powietrza w ciężarówce będzie taki duży, że obniży czynną moc średnią i przestanie po prostu przyspieszać tak jak powinna.


                              --
                              Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
                              • klemens1 Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 13.07.16, 17:37
                                Cały dowcip polega wyłącznie na tym, że moc średnia w ZAKRESIE obrotów może być niższa dla silnika o większej mocy max.
                                Im węższy zakres, tym mocniejszy silnik będzie wykazywał bardziej swoją przewagę nad słabszym, ale elastyczniejszym - oczywiście przy maksymalnym butowaniu i wykorzystaniu przełożeń. A cvt zawęża zakres prawie do 0.

                                --
                                www.sprawdzpodatki.pl
                                • tiges_wiz Re: Bo przyśpieszenie 0-100 ma takie znaczenie 14.07.16, 12:45
                                  tak, to prawda. Stąd różnice w osiągach (choć zbyt małe, aby je rozpatrywać w kategoriach "o wiele gorsze osiągi", zazwyczaj pół sekundy w te lub we wte), oraz dlatego działa skracanie skrzyni biegów (do czasu aż zysk zostanie zjedzony przez czas przełożeń) - zwiększamy moc średnią.
                                  --
                                  Chodzenie po bagnach wciąga!
              • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 13.07.16, 11:26
                qqbek napisał:

                > Obawiam się, że auto rozpędzające się do setki w 11 sekund trudno w obecnych wa
                > runkach nazwać nawet "w miarę dynamicznym"... to padaka.

                Można jak najbardziej. Jesteś skrzywiony przez beznadziejnie mulaste silniki bmw, które przyspieszenie max. miały dobre, ale bez zarzynania były właśnie padakami.
                Piszę to jako były użytkownik bmw 525i 192 KM. W porównaniu do 115 KM TD to był muł. Oczywiście do pewnych obrotów, ale nie sposób cały czas trzymać 4.5 krpm ...

                --
                www.sprawdzpodatki.pl
                • qqbek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 13.07.16, 12:12
                  Rzędowe "4" i "6" BMW rzeczywiście lubiły wysokie obroty.
                  Z widlastymi ("8" i "12") jest trochę inaczej.
                  Inna sprawa, że dla sporej części kierujących (i to samochodami benzynowymi) obszar na obrotomierzu powyżej 3500 obrotów/min. to terra incognita... dla mnie 3500 to absolutne minimum na początek wyprzedzania E36 czy Astrą było.

                  --
                  Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                  • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 13.07.16, 17:42
                    To oczywiste - bo te auta miały mulaste silniki do pewnych obrotów.
                    "Dynamiczność" to wcale nie jest maksymalne przyspieszenie przy najbardziej optymalnym przełożeniu.
                    Stąd auto mające 11s do setki może być bardziej dynamiczne od tego które ma 8.5 (dane autentyczne). Szybsze w wyścigu nie będzie - ale nie o tym mowa.


                    --
                    www.sprawdzpodatki.pl
                    • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 13.07.16, 17:49
                      Dla mnie dynamiczność to jest zdolność do jak najdynamiczniejszego zwiększenia prędkości w danym zakresie prędkości, niezależnie od przełożenia i obrotów...
                      A to co Ty piszesz to brandzlowanie się niemieckiej prasy nad "elastycznością", czyli możliwością przyśpieszenia na określonym (wysokim) biegu z określonej prędkości... tak jakby nie było redukcji/kickdownu...
                      • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 14.07.16, 11:27
                        Trochę wsiowe podejście reprezentujesz.
                        Czyli jeżeli twoje auto przyspiesza do 100 w 7s, ale poniżej 6 krpm jedzie jak stary ursus, to jest dynamiczne?

                        Ja u siebie kick-downa użyłem przez 3 lata może z 5-6 razy - nie był potrzebny. Bo mam dynamiczny silnik, a nie wiertarkę.

                        --
                        www.sprawdzpodatki.pl
                        • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 14.07.16, 15:01
                          Mógłbyś jednak pohamować ocenę mojego podejścia... Bo takie teksty świadczą bardziej o Tobie niż o mnie...
                          Co do dynamiki... dynamika to jest wtedy gdy masz jak najkrótszy czas zmiany z jazdy z jednostajną spokojną prędkością X do prędkości X+50km/h...
                          Nie wiem jak Ty, ale ja nie potrzebuję przez więcej niż 5% czasu korzystania z mocy, za to jak potrzebuję, to tak, aby nie było chwili zwłoki...
                          Stąd bardzo sobie cenie błyskawiczny kickdown, którego Twoja dynamika nie potrzebuje... Ty wolisz większy przyrost Nm przy dość niskich obrotach, nawet mimo lagu skrzynia+turbina... i delikatne masowanie pleców...
                          Ja wolę jak najszybsze osiągnięcie docelowej prędkości, a obroty czy masowanie pleców są dla mnie rzeczą drugorzędną...
                          Poza tym Mazda 6 2,5 ma jak na wolnossaka fajny przebieg momentu i mocy... moment bliski maksymalnemu (powyżej 250Nm) jest dostępny od 2,9 do 4,7k rpm (maks 256 przy 3250), a moc pow. 175KM od 4,7 do 6,2k rpm (maks 192KM przy 5600)
                          Całkiem sympatyczne liczby jak na japońskiego wolnossaka... Nie sądzisz?
                          • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 14.07.16, 15:34
                            gzesiolek napisał:

                            > Co do dynamiki... dynamika to jest wtedy gdy masz jak najkrótszy czas zmiany z
                            > jazdy z jednostajną spokojną prędkością X do prędkości X+50km/h...

                            Nawet jeżeli to się dzieje tylko powyżej 6 krpm, a poniżej ten czas się kilkukrotnie wydłuża?
                            Takim silnikiem po prostu nie da się jeździć. Ale za to jest .... DYNAMICZNY. Nie dla mnie.

                            > Ja wolę jak najszybsze osiągnięcie docelowej prędkości, a obroty czy masowanie
                            > pleców są dla mnie rzeczą drugorzędną...

                            Niestety, jest to wieśniackie. Nie oceniam ciebie - oceniam twoje postępowanie. Gdyby to napisał kto inny - tak samo bym to podsumował.
                            Osobiście wcale nie przyspieszam mułowato, ale daleko temu do "jak najszybszego osiągnięcia docelowej prędkości".

                            > Poza tym Mazda 6 2,5 ma jak na wolnossaka fajny przebieg momentu i mocy... mome
                            > nt bliski maksymalnemu (powyżej 250Nm) jest dostępny od 2,9 do 4,7k rpm (maks 2
                            > 56 przy 3250), a moc pow. 175KM od 4,7 do 6,2k rpm (maks 192KM przy 5600)
                            > Całkiem sympatyczne liczby jak na japońskiego wolnossaka... Nie sądzisz?

                            Jak najbardziej sądzę. Faktycznie nie jest to wiertarka i nawet z ręczną skrzynią jeździ się na tym na pewno przyjemnie.

                            --
                            www.sprawdzpodatki.pl
                            • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 14.07.16, 16:37
                              > tylko powyżej 6 krpm
                              To chyba tylko motocykle... nawet Hondy zwykle zaczynają jechać od ok 4-4,5k rpm, gdzie przypada ich maksymalny moment...
                              Poza tym takiej dynamiki potrzebujesz przez kilkanaście sekund manewru wyprzedzania... nikt Ci nie każe jechać z wysokimi obrotami non-stop - wtedy rzeczywiście nie dałoby się tak jeździć...
                              >Niestety, jest to wieśniackie.
                              Bo? Dla mnie to praktyczność i bezpieczeństwo. Wykonanie zadania jakim jest wyprzedzenie w jak najkrótszym czasie. Powtórzę po raz trzeci: to czy przez te kilkanaście sekund będę miał obroty 5k rpm czy 3k rpm to dla mnie rzecz wtórna...
                              Tak samo nie zależy mi na wciskaniu w fotel, jeśli bez tego efektu wyprzedzę sprawnie to ok... Zauważ, że ja nie neguję Twojego podejścia tylko piszę, że jest inne, wcale nie gorsze i nadal nie wiem dlaczego "wieśniackie" (zwłaszcza, że na wsi królują tedeiki po Niemcu co płakał gdy audice sprzedawał..., a największa sprzedaż wolnossących benzyniaków zawsze była w największych miastach...).
                              >Jak najbardziej sądzę. Faktycznie nie jest to wiertarka i nawet z ręczną skrzynią jeździ się na tym na pewno przyjemnie.
                              Niestety w Polsce tylko AT. Ale nie powiem, zaskakuje mnie ten silnik z tą skrzynią b. pozytywnie...
                              • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 15.07.16, 12:36
                                gzesiolek napisał:

                                > To chyba tylko motocykle... nawet Hondy zwykle zaczynają jechać od ok 4-4,5k rp
                                > m, gdzie przypada ich maksymalny moment...

                                Niech będzie. To nie jest dynamiczny silnik, jeżeli przy niższych obrotach zdycha.
                                W praktyce najczęściej potrzebuję przyspieszenia słabego lub umiarkowanego. Maksymalnego - raz na kilkadziesiąt kilometrów (a może na kilkaset, bo ostatnio jeżdżę dużo 2-pasmówkami).
                                Jeżeli w celu uzyskania umiarkowanego przyspieszenia muszę redukować do obrotów 4.5 krpm, to dla mnie to jest zdechlak, a nie silnik. Nawet jeżeli od tych 4.5 jest rakietą.
                                A umiarkowanego potrzebuję dosyć często.

                                > Bo? Dla mnie to praktyczność i bezpieczeństwo. Wykonanie zadania jakim jest wyp
                                > rzedzenie w jak najkrótszym czasie.

                                Wyprzedzanie jak najbardziej. Ale ty pisałeś o osiąganiu "docelowej prędkości". Na każdych światłach włącza ci się lampka kontroli trakcji, bo chcesz tę prędkość jak najszybciej osiągnąć?

                                > Ale nie powiem, zaskakuje mnie ten silnik z tą skrzynią b. pozytywnie...

                                Może kiedyś będę miał okazję takim pokierować, to ocenię.
                                Dla mnie dsg to porażka (i pomijam tu awaryjność), a klasyczny hydropneumatyk np. w Chryslerze 300C jeszcze większa. Niedługo będę jechał C-5 z japońskim automatem - może jest podobny jak ten w maździe.


                                --
                                www.sprawdzpodatki.pl
                                • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 18.07.16, 12:32
                                  Ok, każdy pozostanie przy własnym zdaniu... No bo przy spokojnej jeździe i przyśpieszaniu jak dla mnie nie ma znaczenia czy rozpędzenie zajmie mi 10sekund czy 20sekund...Wszystko jest kwestią potrzeby... bo jak potrzebować będę aby ruszyć i rozpędzić się szybciej to i szybciej się rozpędzę... i naprawdę robi Ci to różnice, czy będziesz miał wtedy 2 czy 4k rpm?
                                  Co do dynamiki ruszania, to rzadko daję się sprowokować to startu ze świateł na granicach przyczepności, a i tak zwykle nawet jadąc Punciakiem 77KM ruszam nie odstając od innych, bo tutaj zejdziemy na problem naszej polskiej flegmatyczności ruszania...
                                  Co do innych automatów to jeździłem klasycznymi amerykańskimi (2-4biegi) i tam była flegma... poza komfortem nie nadawały się do niczego... a taki dwytonowy potwór z 4litrową V6 i blisko 200KM rozpędzał się słabiej niż Civic 1,4 90KM MT którym jeździłem wtedy w kraju...
                                  Jeździłem też automatem Hondowskim, w Accordzie VII 2,0 i to też słabo jechało... ale już znacznie lepiej niż w hamerykańcach...
                                  Aha jechałem też odpowiednikiem wspomnianego Chryslera... Bo Lancia Thema 3,6 V6 AWD z 8biegowym automatem i złego słowa nie powiem... Zrobiłem trasę 300km i jechało mi się przyjemnie... może lag był na kickdownie nieco większy niż w Maździe, ale nie było tragicznie... a przy nabieraniu prędkości wolniej zmieniał biegi niż w DSG, ale nadrabiał mocą i momentem (zwłaszcza pow. 4k rpm)... Z tego samochodu zestaw silnik+automat podobał mi się najbardziej... ;) Bo wygląd, praktyczność i kilka innych rzeczy miał do d...
                                  • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 26.07.16, 18:09
                                    gzesiolek napisał:

                                    > i naprawdę robi Ci to
                                    > różnice, czy będziesz miał wtedy 2 czy 4k rpm?

                                    Robi mi różnicę to, że jeżeli chcę ROZSĄDNIE przyspieszyć (nie maksymalnie), to przy 2 krpm w wolnossaku jest to niewykonalne - trzeba redukować.
                                    Z kolei nie mam zamiaru non-stop jeździć przy 4 krpm i wyżej.

                                    Auto powinno przyspieszać rozsądnie z obrotów "przelotowych", a maksymalnie z wyższych. Cała filozofia.

                                    --
                                    www.sprawdzpodatki.pl
                                    • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 26.07.16, 23:48
                                      Czyli całość dyskusji o ew. redukcję o jeden bieg w razie potrzeby... którą to sprawny automat wykona za Ciebie... ok jak chcesz bierz to na sztandary i walcz z tymi wrednymi wolnossakami... ja naprawdę nie widzę większej różnicy...
                                      • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 27.07.16, 16:33
                                        Nie o jeden, lecz o 2 biegi, jeżeli mowa o automacie.
                                        Pomijam fakt, że automaty są beznadziejne i machają biegami w imię ekologii jak głupki.
                                        Z ręczną skrzynią wolnossak nie istnieje, jeżeli nie ma jakiejś wyrąbanej w kosmos pojemności.

                                        --
                                        www.sprawdzpodatki.pl
                                        • qqbek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 27.07.16, 17:00
                                          klemens1 napisał:

                                          > Nie o jeden, lecz o 2 biegi, jeżeli mowa o automacie.
                                          Eee - to zależy jeszcze od automatu i od obrotów (i biegu) z których następuje redukcja.

                                          > Pomijam fakt, że automaty są beznadziejne i machają biegami w imię ekologii jak
                                          > głupki.
                                          Te nowe tak. Ale z punktu widzenia użytkownika to nie jest zauważalne.

                                          > Z ręczną skrzynią wolnossak nie istnieje, jeżeli nie ma jakiejś wyrąbanej w kos
                                          > mos pojemności.
                                          Eee tam od razu "wyrąbana w kosmos" - przejechałem się ostatnio E39 z trzylitrowym R6 - może i "dupy nie urywa" ale też fajnie już jedzie (dynamika porównywalna z moją "kosmiczną pojemnością"). Z resztą - zapominasz o jednym - to, że automat na papierze jest sekundę wolniej rozpędzający się do setki niż samochód z ręczną skrzynią biegów oznacza, że na drodze będzie sekundę-dwie szybciej się rozpędzał.


                                          --
                                          Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                          • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 28.07.16, 17:20
                                            qqbek napisał:

                                            > > Pomijam fakt, że automaty są beznadziejne i machają biegami w imię ekolog
                                            > > ii jak głupki.
                                            > Te nowe tak. Ale z punktu widzenia użytkownika to nie jest zauważalne.

                                            Jest zauważalne, a nawet niebezpieczne. Miałem kilka razy sytuację, gdzie zacząłem się wbijać na pas obok, wcisnąłem gaz, a skrzynia po sekundzie dopiero zredukowała.
                                            Najczęściej jeżdżę na sekwencji, bo oprogramowanie jest najwidoczniej pisane przez jakiegoś eko-zboczeńca, który chciałby żeby najlepiej jeżdzić na obrotach jałowych.

                                            > Eee tam od razu "wyrąbana w kosmos" - przejechałem się ostatnio E39 z trzylitro
                                            > wym R6 - może i "dupy nie urywa" ale też fajnie już jedzie (dynamika porównywal
                                            > na z moją "kosmiczną pojemnością").

                                            To spróbuj przyspieszyć od 2-2.5 krpm.

                                            --
                                            www.sprawdzpodatki.pl
                                            • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 28.07.16, 22:25
                                              Dlatego lubię mój automat, bo pod względem kickdownu, czy sprawności redukcji zwłaszcza w trybie sportowym nie wykazuje objawów anemii czy zwiechy w procesorze... Dlatego przez prawie 20k km sekwencji używałem tylko albo do zabawy, albo do pomocy w zjeździe w górach... Do jazdy w zwykłej trasie gazem i trybem skrzyni można panować nad wszystkim co potrzeba... do tego aktywny tempomat i czego chcieć od życia więcej...

                                              Co do przyśpieszania od 2-2,5k rpm... to do wyprzedzania może się nie nadaje, ale już do zwykłego sprawnego rozpędzania się wystarczy 200Nm, a stawiam, że 3.0 R6 231KM spokoknie miał taki moment w podanym przez Ciebie zakresie, skoro miał 300Nm przy 3,5k rpm... a 200Nm to tyle ile ma maksymalnego momentu przeciętny wolnossący silnik dwulitrowy...
                                              • qqbek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 28.07.16, 22:40
                                                Otóż to.
                                                Klemens najwyraźniej usiłuje nam wmówić, że nic nie przekona go, że "czarne jest czarne a białe jest białe".
                                                Co do E39 - sądziłem, że jedyny słuszny silnik do tego auta to V8... ale po przejażdżce z 231-konnym R6 zmieniłem zdanie - wystarczy. Jest równie dynamiczny co moja "kolubryna", a to już coś, na co w normalnym ruchu drogowym stać mały, bardzo mały odsetek aut.

                                                --
                                                Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                                              • klemens1 Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 29.07.16, 16:57
                                                gzesiolek napisał:

                                                > Co do przyśpieszania od 2-2,5k rpm... to do wyprzedzania może się nie nadaje, a
                                                > le już do zwykłego sprawnego rozpędzania się wystarczy 200Nm, a stawiam, że 3.0
                                                > R6 231KM spokoknie miał taki moment w podanym przez Ciebie zakresie, skoro mia
                                                > ł 300Nm przy 3,5k rpm...

                                                Nie obstawiałbym że ma 2/3 momentu przy prawie 2x niższych obrotach.
                                                Ale dyskutowanie o tym nie ma sensu - trzeba sprawdzić.
                                                Tak czy owak, zwykła octavia przy 2000 ma już 250 Nm, co jest nieosiągalne dla "mercedesa R6".


                                                --
                                                www.sprawdzpodatki.pl
                                                • gzesiolek Re: Stop, Korekta... Zwracam Honor! 29.07.16, 21:36
                                                  1. qqbek napisał o jakim aucie piszę i bynajmniej nie był to mercedes...
                                                  2. U mnie maksa 256Nm mam przy 3200rpm, a 200Nm już przekracza przy 1600rpm... w tej R6 od BMW jest pewnie jak w V6 z którymi miałem do czynienia, czyli bardzo podobnie...
                                                  3. No i... bo przy zwykłej jeździe to kwestia zwykłego sprawnego przyśpieszenia a wtedy 200Nm wg mnie wystarczy... a do potrzeby szybkiego przyśpieszenia mi nie przeszkadza wykorzystanie większych obrotów...