Dodaj do ulubionych

Zakup grupowy auta

19.03.17, 20:34
Moim zdaniem ceny nowych aut znacznie przekraczają zdolności finansowe Polaków.
Świadczy o tym bardzo niski udział prywatnych klientów w zakupie nowych samochodów (ok. 20 %). Dlatego zupełnie nie rozumiem dlaczego jeszcze nie powstały internetowe platformy umożliwiające wymianę informacji pomiędzy osobami zainteresowanymi dokonania zakupów zbiorowych. Z doświadczenia wiem, że rabaty przy takich zakupach mogą przekraczać nawet 20%, co przy obecnych cenach nie jest bez znaczenia. Korzystając zatem z okazji szukam ewentualnych zainteresowanych zbiorowym zakupem samochodu FORD (np. MONDEO i inne z tej półki). Tylko poważnych zainteresowanych proszę o kontakt: garaz.wincentego@gmail.com
Edytor zaawansowany
  • 19.03.17, 21:54
    To bardzo ciekawy pomysł. Ale obawiam się, że nawet jakby się znalazła grupa, to takich rabatów nie wywalczą jak firma. Powód jest taki, że auta firmowe znacznie większe przebiegi robią i przez to są częściej wymieniane, co skutkuje większymi rabatami. Prywatni właściciele trochę rzadziej zmieniają auta przy założeniu, że tylko nowe kupują.
  • 20.03.17, 18:09
    Dziękuję za docenienie mojego pomysłu.
    Dodam, że zawsze kupuję nowe samochody z dużymi rabatami.
    Oto niektóre moje zakupy nowych aut:
    Audi A6 2.0 benzyna - cena 116.000 zł (!),
    Ford Mondeo 1.8 diesel wersja GOLD - cena 72.000 zł.
    Wystarczy tylko trochę się wysilić ...
  • 20.03.17, 20:49
    slawek_501 napisał(a):

    > Ford Mondeo 1.8 diesel wersja GOLD - cena 72.000 zł.

    Nie lepiej bylo Mokke kupic za 72k? :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 20.03.17, 21:39
    Te samochody dzieli przepaść. O tym jakiej klasy jest samochód decyduje rozstaw osi, a nie wizualne zabiegi disigner'ów:
    Ford Mondeo - 285 cm (segment D - premium)
    Opel Mokka - 255 cm (segment B - samochody małe - mini SUV), co oznacza, że dla 4-osobowej rodziny jadącej np. do południowej Chorwacji (1500 km) to mordęga.
    Natomiast w Mondeo podróż na tylnej kanapie to bajka (jest dużo wygodniej niż z przodu - nogi wyprostowane).
    pozdrawiam Cię

    Sławek
  • 20.03.17, 22:32
    Przepaść to jak się wsiądzie do odysseya rocznik 2012. Audi A6 czy mondeo to są bardzo skromne budżetowe autka ,hasło o przepaści łyknie najwyżej ktoś kto miał wcześniej stare clio...albo polo..w tzw gazie
  • 21.03.17, 09:09
    To wyzej to "inside joke"

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 19.03.17, 21:56
    Zakupy takowe sa - Groupon to robi od dawna..
  • 19.03.17, 22:00
    W przypadku Groupona nie do końca wiadomo czy więcej jest zadowolonych, czy wyrolowanych.
  • 19.03.17, 23:13
    No bo to mniej wiecej na tym polega aby polowa (tzn kupujacy) czula sie zadowolona druga (sprzedajacy) wyrolowana :)

    No i w czym by ta nowa proponowana idea miala byc inna czy lepsza od Groupona?

    Ja tam swoje 3 ostatnie zakupy od dilerow zrobilem ok 22:00 i to musze przyznac najlpeiej pracuje...
    Przychodze ok 20:00 z zona i mowie ze jestem gotow kupic dzisiaj i caly prces zajmuje co najmniej 2 godziny i wtedy oni juz swoje prowizje pooddawali i obnizyli cene do min aby tylko cala zaloga mogla pojsc do domu bo oficjalnie pracuja do 21:00 ale jak klient jest w polowie tranazakcji to przeciez nie wypedza go a wiec sprzedajacy, jego boss (bo ten musi kazda tranzakcje zatwierdzic) , pani od finansowania, ten od mycia i tankowania i jeszcze pare osob musi siedziec :).. Mogli by wygonic ale jak sie przeciga to i tak musza wszytkim zaplacic nadgodziny to lepiej jak firma nie zarobi ale i nie straci wiec placza i sie wsciekaja ale nie maja wyjscia.. :)
  • 19.03.17, 23:27
    to tam u was dilerzy otwarci do 21?
    biedni ludzie...

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • 20.03.17, 02:00
    Wiekszosc punktow sprzedazy/sklepow jest otwarta do 21... Ludzie wychodza z pracy ok 18-19 (przychodza do pracy o 9 a nawet 10) wiec reszta sie dopasowuje...
  • 20.03.17, 07:14
    U nas niektóre ASO tez.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 20.03.17, 07:15
    Tak... na pewno placa nadgodziny. Tak sie usprawiedliwiaj...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 19.03.17, 22:29
    z tego co się orientuje to jeśli ktoś tu ma nowy samochód to służbowy reszta (z nielicznymi wyjątkami) kupuje używki. nie to forum.

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • 20.03.17, 06:37
    Lepszym pomysłem jest dogadanie się z sąsiadami (np. na osiedlu) i kupienie wspólnie kilku samochodów, a potem wspólne z nich korzystanie, czyli car-sharing.

    --
    "The best argument against democracy is a five-minute conversation with the average voter." Winston Churchill
  • 20.03.17, 07:38
    " dogadanie się z sąsiadami (np. na osiedlu) "
    - "widze ciemnosc".

    Mentalnosc nie na tym etapie.
    Lepszy i latwiejszy - dobry transport publiczny.
  • 20.03.17, 08:36
    To taki zarcik na poniedzialek rano ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 20.03.17, 08:52
    Sąsiedzi nie są w stanie dogadać się odnośnie sprzątania kup po swoich psach i wielu innych spraw związanych z pojęciem "wspólne".
  • 20.03.17, 17:38
    Rzecz w tym ze dilerzy (przynajmniej w Stanach) nie zarabiaja az ta duzo na sprzedazy nowych samochodow - moze na tych egzotycznych albo bardzo drogich troche wiecej ale na "popularnych to tylko ok 2 -6 % (Brutto - i ok 30% tego brutto im zostaje po odliczeniu kosztow a wiec zwykle mniej niz 2%) . Zarobek maja na finansowaniu, na samochodach klient oddaje kupujac nowy, serwisach i sprzedazy uzywanych wiec nie ma szans na utargowanie 20%..
    W sumie chyba wszedzie jest podobnie i mozna sie latwo dowiedziec ile diler placi producentowi a wiec mozna wydedukowac ile chce zarobic.. Producenci w swojej cenie dla dilerow maja pare procent doliczonych extra ktory im daja(zwracja) po sprzedazy auta (chodzi o to aby auta sprzedawali a takze aby mogli obnizyc cene zamiast trzymac na placu) a wiec nawet jak diler sprzeda po cenie ktora widnieje na jego fakturze to tez nie straci....

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.