Dodaj do ulubionych

Litwa - drogi, kultura, mentalność, kuchnia itp.

13.04.17, 21:51
Witajcie,

Jestem handlowcem, sprzedaję maszyny przemysłowe w Polsce północnej (wszystko powyżej autostrady A2 bez Warszawy). Dostałem od pracodawcy propozycję rozszerzenia mojego terenu działania o całą Litwę. Podwyżka wynagrodzenia na początek 40%. Jeżeli ogarnę temat należycie, to kolejna, ale mam poważne obawy, żeby w ogóle w to wejść, bo mają ponad 10x mniejsze PKB od Polski. Obecnie mój teren to ok. 1/3 PKB Polski, więc teoretycznie potencjał Litwy jest 3-4x mniejszy niż mój obecny teren, a do tego bariery narodowe/kulturowe/mentalnościowe/językowe mogą go znacznie pomniejszyć i może się skończyć na tym, że sprzedam tam mniej niż w samym woj. pomorskim, więc koszty jeżdżenia, wyżywienia i zakwaterowania tam mogą uczynić temat mało rentownym.

Mam więc kilka pytań:
1. Wszystko co wiecie ciekawego nt. ich dróg.
2. Jaką oni mają o nas opinię, czy nas lubią?
3. Jak ze znajomością angielskiego? Chodzi o kadrę kierowniczą w przemyśle.
3. Kuchnia podobna do Polskiej? Smaczna?
4. Wszelkie dodatkowe uwagi mile widziane :)
Edytor zaawansowany
  • 13.04.17, 22:37
    Ponieważ byłem tam wiele razy ,mogę coś napisać.
    1.Drogi mają bardzo dobre jakościowo (mało dziur etc) ale tych dróg jest bardzo mało i często to,co wygląda blisko na mapie,jest daleko,bo biegnie tam 1 droga:))
    2.Ogólnie bardzo przyjazny i otwarty naród (ja odniosłem takie wrażenia) więc myślę,że lubią
    3.Niestety nie wiem,nie robiłem w przemyśle,dogadywałem się po rosyjsku,a często polsko-rosyjsku
    4.Kuchnia jest super,nie do końca podobna do polskiej ale rzekłbym,że w wielu aspektach lepsza
    5.Warto zobaczyć ale czy robić tam interesy,to nie podpowiem:))

    --
    Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

    Life is too short to drive boring cars
  • 14.04.17, 08:14
    ja bym, zgadzajac sie z Twoimi odpowiedziami, troche je sprecyzował
    1. poza super drogami głównymi mają siec fantastycznych szutrów, tam dopiero jest zabawa. Uwaga na drogach głównych ilość nieoznakowanych ale zakamerowanych aut jest sporo wieksza niz u nas i ogólnie jak nie masz oczu z tyłu głowy to nastaw sie na jazdę zgodnie z przepisami, max +5 bo za +10 już zatrzymują
    2. tak ale nie wszedzie, w Kownie ile razy byłem to odnosiłem mieszane uczucia, czesc ludzi patrzy bardzo wrogo jak zaczynasz rozmawiać po polsku (nawet przez telefon), Wilno to rzecz inna.
    3. po polsku, praktycznie każdy rozumie, jak powazniejsze rozmowy z osobami +40 to angielski jest problemem, ja musiałem jezdzic z gosciem z rosyjskim bo sam jest słaby w gadaniu
    4. kuchnia jest super!!! produkty 5x lepsze niż u nas (ale droższe), mięsa, sery - zawsze woziłóem zapasy na swieta.
    5. w poprzedniej branży robilismy tam interesy ale oni od polskiego producenta oczekiwali przede wszystkim ceny. Lepiej było sprzedawać w Rosji gdzie polskie było już prawie jak zachodnioeuropejskie ale nieco taniej.

    --
    Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
  • 14.04.17, 10:43
    Moje wrażenia z wypadów na Litwę:
    - kuchnia zarąbista (zbliżona do polskiej)
    - młodzi nas lubią lub są obojętni, starsi nie wiem
    - młodzi mówią po ang, starsi nie
    - korupcja w drogówce porównywalna z Polską lat 90-tych

    Mentalnie wydają się być nieco za Polską ale może to złudzenie.

    A PKB chyba mają zbliżone lub nieco wyższe.
  • 14.04.17, 15:58
    PKB zbliżone to mają na głowę mieszkańca - mają podobny poziom życia. Ja mówię o całkowitym PKB kraju - ich gospodarka jest ponad 10x mniejsza.
  • 14.04.17, 12:08
    drogi główne dobre, lokalne różnie bywa, miejscowi lubią pokozaczyć, policji sporo



    - specjalnego lubienia Polaków nie zauważyłem ale niechęci także



    - w korporacjach łatwo dogadać się po angielsku, młodzież także, starsi rosyjski, prawie wszyscy znają/rozumieją polski ale wolą po rosyjsku



    - kuchnia dobra w stylu naszej kresowej, dużo wpływów wschodnich typu soljanka, jakość pożywki w sklepach podobna do naszej, ale mniejszy wybór bo rynek malutki i od wprowadzenia euro drożej niż u nas, pełno Litwinów jeździ na zakupy spożywcze do naszych marketów w Suwałkach czy nawet do Białegostoku, co dziwne na bazarkach bardzo slaby asortyment, gó...e typu „działkowego”

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • 14.04.17, 13:01
    Nie wiem co sprzedajesz ale tam jest tak biednie, że nie wiem czy to realne? Wystarczy popatrzec na samochody przewaznie niemieckie i o 10 lat starsze niż w Polsce. Polonia nas kocha oczywiście a pozostali widzą dawnego kolonizatora. Dla nich Jagiełło był zdrajcą a Witold bohaterem. Jakbyś oferował pracę to całowaliby Cię po rękach
  • 14.04.17, 16:04
    Pod względem siły nabywczej średniej pensji są na poziomie Rumunii i Bułgarii, więc już tylko trochę słabiej niż Polska. Są już u progu zamożności pozwalającej na zakup różnych zachodnich zabawek w przemyśle i koncerny zaczynają już traktować ten rynek poważnie.
  • 17.04.17, 16:44
    Na pewno znasz branżę, więc info nt perspektywiczności rynku lepiej uzyskać od znajomych lub na forach tematycznych :)
    A czemu Twoje szefostwo nie chce zatrudnić jakiegoś lokalesa? Takiemu zawsze łatwiej wg mnie wejść w relację i sprzedać, nie ma bariery językowej i kulturowej.
  • 18.04.17, 09:18
    Bo tamtejsi doświadczeni managerowie wołają 2500 EUR brutto na start, a moja podwyżka ma wynieść 2500 PLN ;)
  • 18.04.17, 09:26
    Jesteś szefem sprzedawania jakiś tam maszyn na pol polski i zarabiasz na miesiąc cocą 5000 żyli a jak będziesz szefem na litwie to po powyzce będziesz miał 7500 żyli za miesiąc?

    Nono rynek pracownika w pomrocznej. Paranoja.
  • 18.04.17, 09:35
    Po pierwsze nie jestem żadnym szefem, tylko szeregowym handlowcem na północ Polski.

    Po drugie zarabiam 6300 zł brutto samej podstawy, z premiami i prowizjami 8000-9000 zł brutto.

    Po podwyżce ma być 8800 brutto podstawy i przypuszczalnie jakieś 12.000-13.000 brutto razem w zależności jak pójdzie na tej Litwie.
  • 18.04.17, 09:51
    Przepraszam że wyszło na twoim przykładzie. W polskim Internecie co chwila artykuł ze ludzi do roboty nie ma a tu chłop objeździć musi pol kraju za 9 kafli brutto. Myślałem ze jest już troszkę lepiej ale widzę że to w polskich mediach propaganda jak przed wojną i sen o potędze hehe.
    Pzdr
  • 18.04.17, 10:19
    W USA śmigają na moim stanowisku za $70k przy $50k średniej krajowej:

    www.payscale.com/research/US/Job=Sales_Engineer/Salary

    Ja gonię za 8-9k przy 4k średniej krajowej, więc jest przyzwoicie. W naszej skali oczywiście.
  • 18.04.17, 21:41
    W Polsce będąc pracownikiem najemnym, czyli pracując na kogoś albo dla kogoś, nie masz szans na jakieś wysokie zarobki 10 tys brutto to już dobra stawka. A jeśli chodzi o ludzi do roboty, to rzeczywiście ich nie ma. Może i jest dużo chętnych ale z ich poziomem wiedzy i umiejętnościami to jest jak z Kiepskim - brak pracy z takim wykształceniem.
  • 18.04.17, 21:58
    Potwierdzam, faktycznie nie kojarzę kogokolwiek kto by miał najmniejszy choć problem ze znalezieniem pracy, ale jednak zarobki wzrosły tylko dla specjalistów. Pozostali zarabiają tyle samo, tylko o wiele łatwiej znajdują zatrudnienie.

    Pod koniec ubiegłego roku bezrobocie w Poznaniu wynosiło 2%, co biorąc pod uwagę bezrobocie strukturalne 5% (wynikające z fluktuacji na rynku) oznacza, że wynosiło realnie -3%, czyli wiele firm ma braki kadrowe i reszta załogi jest przeciążona, a nowa fabryka która potrzebuje nagle kilkaset pracowników jest w czarnej d*pie.

    Kiedyś na linkedin dostawałem 2-3 oferty na kwartał, teraz tyle dostaję na miesiąc.
  • 18.04.17, 09:37
    Jeśli chodzi o język to przede wszystkim rosyjski. Po rosyjsku tam zawsze i wszędzie się dogadasz. Co z tego, ze wielu Litwinów rozumie polski, jak w tym języku nie mówią, a często nie chcą mówić. Litewski nie jest podobny do niczego, więc nie licz na to, że cokolwiek intuicyjnie zrozumiesz. Masło po litewsku to svenias, chleb - duona, mleko - pienas, więc nie są to słowa przypominające polski, rosyjski czy niemiecki, nie ma szans.
    Oczywiście pamiętać należy, że chyba 10% populacji to Polacy, więc całkiem możliwe, że nie będziesz mieć problemu językowego, bo w swojej pracy trafisz na Polaka lub dziecko Polaka. Ale trudno na to liczyć, choćby ze względów statystycznych. Młodzi mówią po angielsku, ale poziom jest mniej więcej taki jak w Polsce.
    Generalnie Litwa to kraj postsowiecki więc widać to na każdym kroku. Nie istnieje coś takiego jak utrzymanie części wspólnej we wspólnocie mieszkaniowej, więc możesz przeżyć szok na korytarzach budynków mieszkalnych i mijając podwórka nawet w samym centrum/śródmieściu Wilna, bo nie były remontowane chyba od czasów wojny. Z tego też powodu kraj robi wrażenie biednego. Bardzo dużo młodych wyjechało do pracy za granicę i to też bardzo widać. Właściwie w każdej rodzinie ktoś jest za granicą i jego zdjęcie tkwi za szybą w kredensie.
  • 18.04.17, 21:29
    z tymi nieremontowanymi podworkami i kamienicami i postsowieckim stylem to tak samo jak w Polsce. Przejdz sie po centrum Warszawy, Lodzi, Katowic i zobaczysz rowniez bide z nedza w centrum duzych miast. niedoinwestowany jest caly wschodni blok.
  • 18.04.17, 22:05
    Aktualnie jestem w Białymstoku. Prawie cała sieć arterii fabrycznie nowa bez milimetra dziury, nierówności czy łaty. Obwodnica wypas totalny. Porządek i czystość prawie jak w Zurychu. Zaskakująco dużo samochodów premium 200k+. Tramwaje, autobusy - brand new.

    Nie wiem o co chodzi z tym miastem. Wg statystyk bieda totalna, a widzę miasto w ścisłej czołówce najbardziej zadbanych w Polsce.
  • 18.04.17, 22:40
    zjedz z tych glownych arterii. nie mowie ze wszedzie jest bieda, ale czasami wystarczy zajechac pare ulic dalej i juz to nie wyglada tak pieknie. czesto fronty domow sa jakos tam odmalowane, ale podworko to juz inny swiat. a co do bialego stoku - wez pod uwage ile kasy do tego regionu pcha unia. a i tak za malo.
    ja aktualnie jestem drugi tydzien w okolicach koszalina, konkretnie w mielnie. sporo sie najezdzilem po okolicy (turystycznie). niektore drogi super, niktore takie sobie. a wioski - no coz, mozna zobaczyc to i owo. a w miastach rowniez.
  • 18.04.17, 18:37
    1. Wszystko co wiecie ciekawego nt. ich dróg.
    - takie jak u nas
    2. Jaką oni mają o nas opinię, czy nas lubią?
    - nie lubią nas
    3. Jak ze znajomością angielskiego? Chodzi o kadrę kierowniczą w przemyśle.
    -bez zarzutu, rosyjski niepotrzebny
    3. Kuchnia podobna do Polskiej? Smaczna?
    -podobna, smaczna
    4. Wszelkie dodatkowe uwagi mile widziane :)
    -wszystko tańsze niz u nas. Piękne, chętne dziewczyny...

    Ergo: daj sobie szansę :-)

    --
    YCDSOYA
  • 18.04.17, 18:49
    tjaaa....tańsze przy euro i rynku 10x mniejszym niż u nas....

    tylko skąd te tłumy Litwinów w marketach i galeriach w Suwałkach, Olszytnie i Białymstoku?
  • 18.04.17, 21:18
    bzdury

    www.numbeo.com/cost-of-living/compare_cities.jsp?country1=Poland&country2=Lithuania&city1=Warsaw&city2=Vilnius

    jeepwdyzlu napisał:

    >
    > -wszystko tańsze niz u nas.


    --
    " Na jarmarki przychodzą rodziny z dziećmi, to bezpieczne miejsca. Jedne czego może się obawiać, to kieszonkowcy."...snakelilith, listopad 2016
  • 19.04.17, 09:30
    Akurat dziewczyny na Litwie trudno nazwać pięknymi, chyba, że ktoś lubi taki specyficzny, bałtycki typ urody. Bardzo blada cera, z jasnorudymi albo kruczoczarnymi włosami, dużymi policzkami i małymi oczami. Nie ma żadnego porównania do cudownych Słowianek - Polek czy Ukrainek. Litwinki bardziej przypominają Holenderki.
  • 19.04.17, 15:10
    Dziewczyny cud miód upieram się :-)


    --
    YCDSOYA
  • 19.04.17, 18:40
    Do dziewczyn sie nie upieram bo kwestia gustu. I tak w Belgradzie najładniejsze. Ale moze wiesz z jakiej wypożyczalni aut skorzystać na Sardynii bo to Twoje klimaty? :)

    --
    Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
  • 19.04.17, 21:33
    Rezerwowałem przez Easycar
    Bo ceny super, a na miejscu okazalo się ze auto jest z avisu :-)
    Koniecznie wyguglaj i zobacz Cala Goloritze i Capo Caccia. I restauracja Nautilus w Alhgero.... Małe ośmiorniczki z grilla, a potem stek.. i te wina. Po prostu bajka!!!


    --
    YCDSOYA
  • 19.04.17, 21:36
    Alghero :-)

    --
    YCDSOYA
  • 20.04.17, 06:01
    3,5 h.
    Ale moze dam radę :)
    Będę 2 tyg po drugiej stronie w Costa Rei.
    Dzieki za namiary. Wiedziałem że co do Włoch mogę na Ciebie liczyć.

    --
    Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
  • 24.04.17, 14:21
    Chętne? :)
  • 24.04.17, 15:33
    bywalec.hoteli napisał:

    > Chętne? :)
    ----
    Zwariowałeś?
    Kasa misiu, kasa
    J.


    --
    YCDSOYA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.