Dodaj do ulubionych

chyba kupuję samochód

03.07.17, 12:49
Proszę o porady, zwłaszcza że nie bardzo wiem czego chcę..
Koniecznie benzynowy, powyżej 120KM. Rodzinny (czyli możliwie pojemny) 5d hatchback lub minivav/SUV, crossover, czy jak się te nowe segmenty nazywają.
Nowy lub używany ale z możliwie pewnego źródła, choć wiem że sieci dealerskie też nie są pewne.
Z używanych to głównie Auris. Turbiny dopuszczam tylko w nowym lub prawie nowym.
Urzekł mnie silnik 1,2 PSA, ale testowany był w lżejszym C3 picasso.
C4 Picasso wygląda świetnie. Peugeot 308 wygląda dość obszernie jak na swój segment.
Forda nie chcę, Dacii też. Opla astrę dziś zobaczymy. Mitsubishi ASX?
Captur? Ten 0.9 jakoś mnie odstrasza.. Ceed?
Poradźcie proszę coś mądrego.
Acha, ten trzyletni Auris starczyłby nam na kilka lat, do momentu, gdy dzieci za bardzo urosną.
Nowe auto musiałoby być na dłużej, czyli jakiś tani większy od hatchbacka.
--
Liberté Égalité Fraternité
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • galtomone Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 13:18
      1. Co ty i w jakim zakresie chesz tym autem robic, ile osob wozic, itd...
      2. Auris - osobiscie nie bralbym pod uwage, przplaca sie glownie za marke Toyoty. Anie to proste w budowie, ani premium, ani bezawaryjne... desig co najmniej dyskusyjny.
      3. Do tego bierzesz pod uwage Captura... a to przeciez mala, miejska terenowka na badzie Clio - takze wielkosciowo klasa nizej niz Auris...
      4. Piszesz dzieci... wiec foteliki, graty wakacje, miejsce na nogi... Czyli ma byc i na trase i do miasta i jeszcze kawaalek bagaznika miec..

      Jesli tak to ja bym patrzyl na kompakty kombi i bazujace na nich MPV. SUV/Crossover bedzie fajniej wygladal, wiecej kosztowal (bo jest teraz w modzie) i raczej na tym zalety sie koncza jak dlugo nie kupisz 4x4. Bez 4x4 to troche bezsenoswny zakup moim skromym zdaniem bo nie mam juz zandej przewag nad Grand Secnicami i podobnymi...

      5. Planujesz LPG czy nie? Jak masz tym pare lat pojezdzic, to osobiscie te opcje bym rozwazyl - bo po co w rodzinnym aucie za przejazd 100km placic wiecej niz trzeba. Nowe instalacje sa teraz naprawde OK i jazda na LPG nie ma wielu minusow (a i te czesto da sie na etapie montazu zlikwidowac).
      Jesli tak, to:
      raczej zapomnij o Toyotach, bo po co ci klopot z regulacja zaworow?
      warto wtedy patrzec na auto takze pod katem montazu np. butli - miejsca, itd...

      To tyle... najpierw okresl budzet, preferencje co do budy a potem mozna gadac dalej, bo na razie opcji jest zbyt duzo.

      Np. chcesz manuala czy automat, ma byc konieczna wentylacja (nawiew) na tyl czy nie... i wiele takich innych duperel, ktore troche ogranicza liczbe potencjalnych aut...

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
      • wujaszek_joe Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 13:45
        1. głównie krótkie (3-8km) odcinki po niezatłoczonym mieście. Wakacje tylko raz w roku. Bardzo rzadko dłuższa trasa.
        dzieci 9 i 6, także etap wózków itd. już za nami.
        2. Zasmuciłeś mnie twoją oceną Aurisa :) Choć myślę, że toyota będzie miała niższy spadek wartości.
        3. w capturze siedzieliśmy i okazał się dość duży jak na swoją małość. Zresztą zrobiłem sobie tabelkę z wymiarami aut i nie odbiega zbytnio od klasy golfa. W ogóle wrażenie zrobiła na mnie obszerność c3 picasso mojej mamy (niestety nienachalny z urody)
        4.no właśnie, bagażnik po mondeo to każdy będzie mały. Ale świadomie to odpuszczam, może być hatchbackowy 360litrów.
        5. nie planuję LPG.
        na pewno manual.
        Jeszcze jedna ważna rzecz, do wyższego auta wygodniej mi się wsiada (kolana popsute), choć na razie wzbraniam się przed jakimś dziadkowozem i z Aurisem czy 308 sobie poradzę.
        Może skierujemy się w stronę małych vanów.
        Na placu boju zostaje chyba c4 picasso. w peugeocie była teraz zmiana modelu, sprawdzimy czy nie uchował się gdzieś poprzedni 3008 (demonstracyjny czy coś). Opli nie lubię. Renault nie budzi mojego zaufania.
        Budżet myślę do 50tyś za używany, do 70 za nowy. Auto może być dość ubogie.
        Cały czas się zastanawiam czy czegoś nie pomijam.

        --
        Liberté Égalité Fraternité
        • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 13:53
          > 3. w capturze siedzieliśmy i okazał się dość duży jak na swoją małość.
          > Renault nie budzi mojego zaufania.

          No to Captur chyba odpada?

          > Na placu boju zostaje chyba c4 picasso. w peugeocie była teraz zmiana modelu,
          > sprawdzimy czy nie uchował się gdzieś poprzedni 3008

          Ford ma C-Maxa i mniejszego B-Maxa.
        • galtomone Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 14:08
          No to wolnossaca benzyna jaknajbardziej - choć nadal uwazam, ze warto rozwazyc automat.
          Odpadnie problem wymiany sprzegla/docisku i latwiej bedzie sprzedac.

          > dzieci 9 i 6, także etap wózków itd. już za nami.

          Sprawdzacie miejsce na tylnej kanapie.

          Rozwazylbym francuskie vany - choc mysle, ze te bazujac na kompaktach - scenic, grand senic, c4 picasso sa dla 4 osobowej rodziny rozsadniejsze. jednak wiecej miejsca i wygodniej a na codzien przeciez nie pala duza wiecej, nie potrzebuja wiecej miejsca, itd....

          > 2. Zasmuciłeś mnie twoją oceną Aurisa :) Choć myślę, że toyota będzie miała niż
          > szy spadek wartości.

          Ale czesci drozsze, wcale nie bedzie sie mniej psul, i patrzac po tym jak zuzwyal sie srodek Avensis III znajomych to potem srodek wyglada na bardziej wysiedziany niz km by wskazywaly.

          Nie widze, zadnej wartosci dodanej w nowych Toyotach. Poza tym zwykle bywa tak, ze im auto bardziej poudziwniane stylistycznie, tym szybciej optycznie sie starzeje.

          Za pare lat bedziesz musial np. fotel czy reflektor wymienic, i do toyoty bedzie trudniej.

          > 3. w capturze siedzieliśmy i okazał się dość duży jak na swoją małość. Zresztą
          > zrobiłem sobie tabelkę z wymiarami aut i nie odbiega zbytnio od klasy golfa.

          A jak z tylna kanapa i bagaznikiem?
          Poza tym VAN wydaje sie bardziej uniwersalny - po co wysokie auto ktore nie jest vanem?

          > 5. nie planuję LPG.
          Moze warto?

          > na pewno manual.
          Uwazam to dla takiego auta i takich jazd za pomylke, ale to juz twoj wybor ;-)

          > Jeszcze jedna ważna rzecz, do wyższego auta wygodniej mi się wsiada (kolana pop
          > sute), choć na razie wzbraniam się przed jakimś dziadkowozem i z Aurisem czy 30
          > 8 sobie poradzę.

          Ponawiam opcje - Zafira (moze Meriva, ktos tu zachwalal, ze te nowe sa wieksze?), C4 Picasso, Scenic, C-Max, Touran, moze Roomster?

          > Renault nie budzi mojego zaufania.

          A czym to sie od Puga czy Cytryny rozni poza znaczkiem. Jesli nie skreslasz (nipotrzebnie) fransuckich, to nie skreslaj Renault.
          Kupa tego jezdzi, ludzie raczej chwala...

          > Budżet myślę do 50tyś za używany, do 70 za nowy. Auto może być dość ubogie.
          > Cały czas się zastanawiam czy czegoś nie pomijam.

          Automatyczna skrzynie? :-)

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
      • eustachy.pompka Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 14:00
        Jeżeli chcesz zwykle jeździć 3-5 kilometrów dziennie, to nie ma sensu kupować nowego samochodu. Będzie tylko tracił na wartości. Jeżeli boisz się że się zepsuje w tej jedynej trasie w roku, to bardziej opłaca się wziąć raz w roku auto z wypożyczalni niż kupować nowy samochód by jeździć nim 5000 km rocznie.
        Polecam Zafirę, Picasso albo Scenika z roczników 2006-2009, jakieś 1.6-1.8 bezyna i tyle. Nawet jak trochę wydasz na naprawy, to będzie Cię to kosztowało dużo, dużo mniej niż utrata wartości auta które dużo więcej stoi niż jeździ.

        Ja kupuję nowy samochód tylko dlatego że jeżdżę 50-70 tys. rocznie w trasach zagranicznych, więc u mnie i tak się mu w 6 lat skończy resurs. Jakbym jeździl poniżej 10 000 km rocznie, nie brałbym auta młodszego niż 10 lat.
        • wujaszek_joe Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 14:58
          to jest raczej sześć tras dziennie po pięć kilometrów plus czasem 100km autostradą czy jakiś inny wyjazd.
          składa się to na 20-25tys km rocznie.
          Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, muszę je sobie teraz poukładać.

          --
          Liberté Égalité Fraternité
    • bimota Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 15:17
      1. PRZEJECHAC SIE, SPRAWDZIC, KTORY LEPIEJ CIAGNIE, JAKA JEST WIDOCZNOSC.
      2. CZY MA LISTWY BOCZNE, WYTRZYMALE ZDERZAKI, WYSOKI PROFIL OPONY I PODWOZIA, FELGI NAJLEPIEJ STALOWE
      3. LATWOSC I KOSZTY NAPRAW, PRZEGLADOW. JAK NAJMNIEJ ELEKTRONIKI, ZWYKLY KLUCZYK, NIE JAKIS PILOT, JAK NAJWIECEJ STANDARDOWYCH ROZWIAZAN...

      --
      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
    • ari Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 17:59
      Nie wiesz, że mama ma zawsze rację? :)
      C3 Picasso to obecnie bardzo fajna oferta w sensie pakowności i relacji cena/jakość. ZA 55 tys dostaniesz naprawdę świetnie wyposażony egzemplarz 1.2 110KM. C3 Picasso zaraz wychodzi z oferty i zastąpi go C3 Aircross, który jest kolejnym (tfu!) crossoverem.
      Jeśli perspektywicznie C3 Picasso jest za małe, to C4 (Grand) Picasso, ale to już na skraju budżetu i to przy raczej biednej wersji.
      Captura miałem przez jedne dzień zastępczego. Do jazdy po mieście bez dużego obciązenia spoko, ale jako autko rodzinne nie bardzo sobie wyobrażam, zwłaszcza z 0.9TCe. Z Renault za podobne pieniądze kupisz nieźle wyposażone Megane kombi, które świetnie wygląda. I ma sprawdzone silniki które były już w poprzedniej wersji: wolnossący 1.6 114KM albo turbo 1.2 TCe 130KM (ale ten drugi może już być ciut za drogi)
    • wujaszek_joe Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 21:32
      Dziś byliśmy w kilku salonach.
      Pozytywnie zaskoczyła mnie KIA Venga. To jest pojemny samochód i na codzień w zupełności by nam wystarczył.
      Tak jak ktoś pisał o C3 Picasso. Tylko chcemy czegoś większego.
      CEED, Astra, 308, Auris to miłe, nieduże hatchbacki. Kiedyś one były chyba większe, mój focus II po prostu był duży, a w tych z tyłu zawsze miałem blisko sufit.
      W citroenie pusto, ani C4 Picasso, ani zwykłego C4.
      W Toyocie pan olał naszą prośbę o otwarcie Verso. Także temat małych vanów pozostał niezbadanych.
      Zdecydowaliśmy się na wcześniej pomijaną octavię. Trochę toporny samochód ale wydaje się być spory w środku i ma potężny bagażnik. Przejechaliśmy się taką, silnik 1.4 150km harmonijnie przyśpiesza. Testowany egzemplarz miał adaptacyjne zawieszenie. Wersję Sport mógłbym pokochać! Pani nam wyceniła taką trochę biedniejszą na niecałe 80tys i raczej to nie koniec negocjacji.
      Wracając do domu skręciliśmy do Nissana. Mają tam najlepszego hatchbacka na rynku. Nissan Pulsar. Trochę nijaki ale bardzo nam się spodobał. Wyraźnie większy od poprzednich hatchbacków. Z tyłu ogrom miejsca. 1.2 turbo, mocno wyposażony (navi, częściowo skóra), 69tys na początek negocjacji.
      Problem z nim jest taki, że Nissan z uwagi na minimalne zainteresowanie wycofuje go z polskiej oferty.
      Jest ich jeszcze trochę do posprzątania po salonach, po cenach dużo niższych niż katalogowe. Porządny kawał samochodu.
      na odchodnym żona patrzy na qashqaia, ale to przecież nie ta półka cenowa. A sprzedawca, że damy radę, bo zaraz wchodzi lifting i skalkulował nam go całkiem dobrze.
      I chyba go kupimy. To taki podniesiony kompakt imitujący samochód terenowy ale wizualnie przypadł nam do gustu, w środku jak i na zewnątrz. Skoda zeszła na drugi plan. trochę ten Pulsar daje mi do myślenia, zwłaszcza, że jest przestronniejszy niż ten nadmuchany qashqai.

      --
      Liberté Égalité Fraternité
      • qqbek Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 22:57
        Kaszanka!

        A tak bardziej serio - wyższa pozycja za kierownicą warta każdych pieniędzy. Ale - jak już ma być większe, to czemu nie poczekać na dostawę i Kodiaq-a nie kupić? To kawał auta bez kawału kupy ekstra (sam ostatnio oglądałem - ma z grubsza wymiary mojej X5).

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
          • qqbek Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 23:34
            W cennikach Kodiaq się od 90 zaczyna. Za 140 to już full-wypas, autor pytał o 120+ KM i skrzynię manualną (vel "brandzlator") - to u Skodziastych można mieć za 90 już.

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • galtomone Zamiast Kodiaka 05.07.17, 08:34
              Kaszkaj moze i OK.. ale
              Czy przypadkiem Renault Koleos, ktory jest tym samym nie bedzie tanszy?

              A skoro miejsce nie jest super wane, to moze warto rzucic okiem na resztki Yeti w salonach Skody... Za chwile wejdzie do sprzedazy Karok (czy jaos tak - mnie sie oba nowe suvy skody podobaja), wiec moze mozna fajny deal ustrzelic?


              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
              • ari Re: Zamiast Kodiaka 05.07.17, 11:18
                Wg mnie Koleos będzie tańszy tylko w wyższych edycjach.
                Wynika to m.in. z tego że z sobie znanych powodów Renault póki co w Europie oferuje Koleosa tylko z silnikami Diesla. Twierdzą, że taki jest rynek większych SUV, ale dla mnie to dziwna decyzja. Tym bardziej, że np. w Australii oferują benzynę...
          • qqbek Re: chyba kupuję samochód 03.07.17, 23:37
            Hmm - szkoda, bo wygląda fajnie (tak wewnątrz jak i na zewnątrz IMHO)... a kwestia rozmiaru jest umowna. Ja też pierwsze tygodnie parkowałem X5 z duszą na ramieniu... a teraz "na grubość lakieru" się wcisnę.
            Do tego w Śkodę napakowali całą masę kompozytów i lekkich stopów, tak więc nie waży już tyle co moja kolubryna (2,2t netto) a tyle co sedan segmentu D (1,5t z hakiem).

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
              • qqbek Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 22:45
                Eee - jak ja się zapakowałem na wakacje do E36 to z 1400 kg na luzie było na te 105 koni i jakoś dawało toto radę.
                Nawet stąd do tam da się pewnie pojechać z tą słabizną.
                Ja dekadę temu do Warszawy, niesławną "17" co tydzień 60-konną Astrą pomykałem i dawałem radę.
                Nie twierdzę, że to komfortowe rozwiązanie było (bo nie było), ale ja tą Astrą do Niemiec od siebie ze wsi ze dwa razy dojechałem... więc dawało radę.

                --
                Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
          • galtomone Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 08:36
            Kodiak to kompakt :-) Tylko jak to u Skody - ciut nadmuchany, zeby pasowac (jak kazda Skoda) ponad klase do ktorej przynalezy...
            Ja tam wole dostac wiecej miejsca niz mniej - zawsze sie przydaje a w niczym nie przeszkadza.

            Ale tak czy siak, skoro miejsce nie jestsuper wazne, to ja bym rozwazyl jeszcze opcje Yeti... przed wejsciem nastepcy powinni chetnie sie pozbywac tego co jeszcze stoi...

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
            • qqbek Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 22:29
              Kodiaq to kompakt i dlatego jest na płycie podłogowej od Passata... tu się puknij...
              Sprawdź sobie rozstaw osi i rozstawy kół Passerati B8 i Kodiaq-a, gdybyś miał jeszcze jakieś wątpliwości.

              --
              Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
              • galtomone Oj Qqbek... 06.07.17, 08:41
                Kodiak bazuje na plycie MQB czy MBQ wiec pisanie, ze jest na plycie od Passata jesttak samo sensowne, ze jest na plycie od Srolo.
                Rywalizuje z SUVami na bazie aut kompaktowych i smiem twierdziec, ze jest taka Octavia w swojej klasie.

                Ale nie bede sie z toba kłócił. Dla mnie to nie jest duzy SUV.

                Dla przykładu popatrzmy na konkurecne (choc doprawdy nie sadze by rozstaw osi byl jedynym decydujacym paramtrem o przynaleznosci auta do klasy):

                Karoq - Rozstaw osi 2638 mm
                Kodiak - Rozstaw osi 2791 mm
                Q5 - Rozstaw osi 2819 mm
                Q7 - Rozstaw osi 2994 mm
                X3 - Rozstaw osi 2810 mm - a BMW klasy 3 to segement (wielkosciowo D czy kompakt)
                X5 - Rozstaw osi 2933 mm
                GLC - Rozstaw osi 2867 mm
                ML - Rozstaw osi 2915 mm
                GLK - Rozstaw osi 2755 mm
                GL - Rozstaw osi 3075 mm
                GLS - Rozstaw osi 3075 mm
                CX3 - Rozstaw osi 2570 mm
                CX5 - Rozstaw osi 2700 mm
                CX7 - Rozstaw osi 2750 mm
                CX9 - Rozstaw osi 2875 mm
                CRV - Rozstaw osi 2630 mm
                Rav4 - Rozstaw osi 2660 mm - a Rav4 to nie byl/jest samochod bazujacy na Corolli?
                LandCruiser - Rozstaw osi 2450 mm - jesli rozstaw osi decyduje, to to musi byc miejskie auto....
                Tiguan - Rozstaw osi 2681 mm - klasa kompakt, a R/O wiekszy niz u Kodiaka...
                Touareg - Rozstaw osi 2893 mm

                Moim zdaniem jasno widać, że Skoda usiluje cenic i konkurowac Kodiakiem w klasie kompaktowych SUVow, a to ze robi podobny numer jak z Octavia, czy raczej usiluje, bo wszystkie ata w tej klasie urosly... to inna sprawa.
                W kazdym razie na pewno Kodiak to nie jest konkuret Tuarega czy Q7 a wlasnie Rav4 czy Tiguana.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                • qqbek Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 08:49
                  A Passat B8 to na jakiej platformie bazuje jak nie na MQB?
                  MQB to właściwie określenie rozwiązań przedniej osi (wszystkie samochody z MQB od Trolo po Atlasa mają ten sam przód), rozmiar i dokładny typ płyty definiuje rozstaw osi.
                  Można powiedzieć, że Polo i Kodiaq to ta sama platforma, ale to rozstaw osi definiuje konkretny typ płyty w ramach tej samej platformy. A rozstawy osi w Pasku B8 i Kodiaq-u są identyczne.
                  c.b.d.u.

                  --
                  Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                  • galtomone Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 08:59
                    qqbek napisał:

                    > A Passat B8 to na jakiej platformie bazuje jak nie na MQB?

                    A nowe Srolo?

                    > MQB to właściwie określenie rozwiązań

                    > Można powiedzieć, że Polo i Kodiaq to ta sama platforma, ale to rozstaw osi def
                    > iniuje konkretny typ płyty w ramach tej samej platformy. A rozstawy osi w Pasku
                    > B8 i Kodiaq-u są identyczne.

                    I co z tego?
                    Liste aut i rozsrtawow osi masz wyzej.
                    Kodiak jest SUVem kopaktowym i tyle. Ale jesli masz ochote kupowac go jako alternatywe dla Q7 czy X5 - bo ma rozstaw osi Passata, BE MY GUEST.

                    BTW: jesli faktycznie tylko to, ze Passat tez ma taki rozstaw osi jest istotne, to ponawiam teze - LandCrusiser to konkurent Mokki!

                    LC (3d) - Rozstaw osi 2450 mm
                    Mokka - Rozstaw osi 2555 mm
                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
                    • qqbek Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 20:12
                      Mam jedno pytanie - siedziałeś w Kodiaq-u?

                      --
                      Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                      • galtomone Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 21:50
                        Ale co to ma do rzeczy?
                        Siedziales w Octavii albo Superbie?
                        Widziales rozstaw osi Tiguana?

                        Piszesz jakby to byl pierwszy model Skody, ktory jest wiekszo od swojej klasy...
                        Zreszta popatrz na rozmiar Rav4... a chyba na Camry nie bazuje?

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                  • kanna13 Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 12:06
                    Rozstaw osi oczywiście ma znaczenie ale chyba powoli ten parametr zaczyna tracić najważniejsze znaczenia jako wyróżnik jednoznacznego zakwalifikowania do konkretnej klasy szczególnie przy porównywaniu samochodów różnej budowy - sedan v. suv
                    Chyba po prostu należy patrzeć zupełnie oddzielnie na te dwie konstrukcje nadwozia w kontekście rozstawu osi i osobno przyporządkowywać je do jakiś tam klas.
                    I wtedy Passat mający 2791 będzie klasą D w sedanach a Kodiak mający też 2791 klasą C w suvach.

                    • qqbek Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 20:17
                      Nie kupuję.
                      Kodiaq jest większy w środku niż Passerati, przynajmniej z przodu.

                      --
                      Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                      • galtomone Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 21:51
                        A przpraszam, cyferki mi sie przmieszaly...

                        BTW: Octavia nie byla wieksza od Golfa?
                        Przeciez to ten sam patent.

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                • ari Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 13:27
                  W moim odczuciu punkt dla Galtomone :)

                  Skoda - trzeba przyznać, że umiejętnie - wpycha swoje samochody szczebelek wyżej. Np. przez długi czas OCtavia w prasie motoryzacyjnej pojawiała sie w zestawieniach segmentu D.
                  Faktem jest, że akurat takich SUV jak KOdiaq, o rozmiarze ok 4,7m i opcji 7 miejsc wśród marek popularnych jest mało - zazwyczaj są albo wyraźnie krótsze (Qashqai, Tiguan, SPortage) albo wyraźnie droższe (Santa Fe czy marki premium). W zasadzie do tej pory były tylko X-Trail i Outlander, teraz doszusował Koleos (ale jest tylko z silnikami Diesla)
                  • galtomone Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 14:12
                    Popatrz na posty czy dwa wyzej. Co ciekawe Tiguan (i nie tylko) ma wiekszy rozstaw osi niz Kodiak.. :-)

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
                    • qqbek Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 20:20
                      Co szanowny kolega bredzi?
                      Odkąd to 2681 mm Tiguana II jest większe od 2791 mm Kodiaq-a?
                      Już nie wspomnę o 2604 poprzedniej generacji Tiguana, bo to przecież pewnie więcej niż w kolejnej, o całe 77 mm!
                      W domu wszyscy zdrowi, czy też podobnie?

                      --
                      Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                      • galtomone Re: Oj Qqbek... 06.07.17, 21:52
                        Wyzej mi sie na to odpowiedzialo.

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
          • qqbek Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 20:00
            Serio Misiu?
            To ile ma Polo 9N na Nodrschleife?
            Moim "kiepsko trzymającym się drogi" E53 (po wrzuceniu tam V12) wykręcono 7 minut 50 sekund (na krótszej, 20800m pętli)... 5 sekund mniej niż Tommi Mäkinen zmodyfikowanym fabrycznie Subaru Impreza WRX STi... na tym samym dystansie.

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
      • ari Re: chyba kupuję samochód 04.07.17, 03:13
        Jeśli mówimy o nowych, to za te piniondze Qashqai będzie z silnikiem 1.2 115KM. IMO za małym do samochodu o takiej sylwetce i masie. Jeśli Qashqai Ci się podoba, to oblukaj jeszcze Renault Kadjar, które jest technologicznym bratem Nissana i ma w bazowym silniku 15KM więcej (niewiele, ale zawsze coś :))
    • thorpe Re: chyba kupuję samochód 04.07.17, 11:27
      No a nie lepiej Vitarę w takim razie? Akurat pasuje do pierwotnych założeń - 120 km, wolnossąca benzyna (to już rzadkość), wysokie wsiadanie, niewielka cena w stosunku do konkurencji. Szkoda, że S-Cross już nie ma silnika wolnossącego, bo rozmiarowo większy, akurat taki jak QQ. Venga to też bardzo mądre auto.
      • wujaszek_joe Re: chyba kupuję samochód 04.07.17, 23:17
        vitara trochę biedna w środku. W zasadzie nic jej nie brakuje, podobnie Venga by nam właściwie starczyła.
        ale jest qashqai, w dodatku z dużymi upustami, bo tuż przed liftem. Z całkiem niezłym wyposażeniem jest niewiele droższy od vengi. A nam się spodobał i przyzwoicie jeździ.
        Męczy mnie ten Pulsar. Zgrabny spory hatchback, lepszy od aurisa czy 308.
        Gdyby nie sytuacja z qashqaiem to byłby mój.

        --
        Liberté Égalité Fraternité
        • galtomone Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 08:39
          A Vitara nadal ma rame?
          Jesli tak to bez sensu.
          Po co wozic ze soba tyle dodatkowych kg i tracic na komforcie jazdy....?

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
          • thorpe Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 09:29
            Vitara nie ma ramy, to już teraz zwykły kompaktowy suv czy tam crossover. Podstawową zaletą jest cena i najtańsze na rynku przyzwoite 4WD . No i sprawdzony silnik wolnossący, który ma zniknąć w połowie 2018. Rozmiar podobny do Mokki.
        • ari Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 11:39
          @wujaszek_joe
          Jeśli Qashqai to wersja 115KM, to naprawdę zrób solidną jazdę testową. Nie zniechęcam Cię. Zrobiłem Qashqai'em 40 tys km i to fajny samochód. Ale miałem silnik 2.0 140KM i wg mnie taka moc to rozsądne minimum dla crossovera o masie 1,3t.
          • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 13:26
            > Ale miałem silnik 2.0 140KM i wg mnie taka moc to rozsądne minimum dla crossovera o masie 1,3t.

            Mam 136KM w vanie o masie półtorej tony. Z automatem i LPG, co dodatkowo pogarsza osiągi przecież. I jest to moim zdaniem moc optymalna, a nie "rozsądne minimum". Rozsądne minimum to będzie właśnie gdzieś w granicach 115-120 KM.
            • galtomone Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 13:57
              Coz... dla mnie to co masz to tez malo.
              U mnie 1.8t, automat, LPG i 223KM i szalu nie ma, uwazam to za rozsadne minimum do komfortowej jazdy, ale gdybym mogl dostac kolejne Nm i KM to natychmiast bym sie zgodzil.
              350-400 Nm i odpowiedneia do tego ilosc KM to wazna sprawa.
              Albo dynamika na poziomie 6-7 s do setki

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
              • qqbek Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 22:13
                A tu się zgodzę - 2.17t tutaj, LPG i 286 KM/ 440 Nm... i gdybym miał się na poliftowego 4.8is przesiąść (360 KM, 500 Nm) to bym to bez wahania zrobił... albo od razu X5M kolejnej generacji (555 KM i 680 Nm) - to ostatnie po tym, jak mnie spod świateł zwykły Grand Cherokee złoił straszliwie.

                --
                Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                • eustachy.pompka Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 22:57
                  Mnie nie chodzi nawet już o to gdzie wieje jak chłodzi. Bardziej o to że nic nie wieje jak już schłodzi. albo wtedy gdy ja nawet nie chcę żeby chłodził, bo jest noc i 17 stopni na zewnątrz. A ja chcę żeby coś trochę wiało, a niekoniecznie chce otwierać okno (ze względu na hałas)
                  • qqbek Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 23:08
                    Mam takie dziwne wrażenie, że kolega pomylił był wątek na który odpowiada.
                    My tu pitu-pitu o zaletach posiadania około 100 kW mocy i 200 Nm momentu obrotowego na tonę masy, a kolega nam się między wódkę i zakąskę wtrynia z umieszczonym poniżej podwątkiem dotyczącym klimy automatycznej.
                    Ale skoro już do tego doszło:
                    Zawsze przecież można wyłączyć automat częściowo i nakazać mu wentylowanie - w czym problem... naciskasz przycisk "+" przy ustawieniach wentylacji (albo wybierasz odpowiedni ekran opcji w nowszym aucie), z wyświetlacza znika "Auto" ale nie znika "AC" (albo symbol "śnieżynki", jak u mnie) i już możesz mieć nawiew mimo ustawionej temperatury wnętrza - w czym problem?

                    --
                    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                    • eustachy.pompka Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 10:53
                      A wątek poniższy, na który chciałem odpowiedzieć nie był o tym, że klima automatyczna jest zła, tylko o tym, że nie jest dla mnie w samochodzie punktem obowiązkowym, bo owszem mam automatyczną, ale i tak coś sobie zawsze przestawię trochę inaczej, tak jak mówisz, więc z manualną też mógłbym żyć. I przy ograniczonym budżecie wolałbym mocniejszy silnik i manualną niż automatyczna i słabszy silnik, bo od tego tam wyszliśmy. :)
                  • galtomone Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 08:17
                    No ale jakiz to problem.... w takich specyficznych, newralgicznych sytuacjach po prostu krece pokretlem sily nawiwewu i juz dmucha ciut mocniej (jesli za slabo) ewentualnie naciskamo "Mode" i wtedy sila nadmuchu/temp nadal jest regulowana automatycznie ale juz nie ktoredy dmucha.

                    Az klimatyzaca manualna co chwile musialem cos ruszac... a to za zimno, a to za cieplo... a to 2 dmucha za glosno a to jedyna za slabo... Tak mialem w Eskorcie i nie wspominam tego dobrze.
                    Klima wielo strefowa (w Ave mialem 2 stefowa) to jakby dla mnie pomylka i sztuka dla sztuki... ale automatyczna klima musi byc.



                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
            • ari Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 14:33
              Z opinią jest jak z d**ą, każdy z nas ma własną :)
              Dlatego napisałem, że nie zniechęcam, ale solidny test - czyli nie miejska rundka wokół salonu, ale taki który obejmie dynamiczne przyspieszenie 80-130km/h z minimum dwoma osobami na pokładzie - to mus.
    • kanna13 Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 09:59
      Zobacz Golfa VII w wersji Sportsvan z silnikiem 1,4 turbo 125 KM (to już wersja silnika gruntownie zmodernizowana).
      Ilość miejsca z tyłu oraz przestrzeń nad głową przewyższa to co oferują inne samochody tej wielkości.
      Z tym silnikiem jeździ bardzo sprawnie i spala do 8 l na setkę.
      Za jakieś 85-90 tys. da się już coś w miarę przyzwoicie wyposażonego kupić (automatyczna klimatyzacja, biksenowy, przyzwoity zestaw radiowy z nawigacją)
        • galtomone Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 14:00
          Ja bym jednak chcial i wiecej KM a raczej nie KM co Nm - bo ilez sie jezdzi z predkoscia maks? A z klimy (temperatury/nawiewu) regulowanego automatycznie korzystam caly rok i to duzo fajniejsza sprawa niz reczne strowanie.
          Polecalbym ci tez pojezdzenie troche automatem - to bardzo relaksuje.

          Manual bardzo lubie ale nie do rodzinego auta do spokojnej jazdy, gdzie nie daje zadnej radosci.

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
        • kanna13 Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 14:58
          To zależy co rozumiemy jako przyjemność z jazdy.
          Nie wyobrażam sobie posiadania samochodu bez tych powyższych dodatków (kręcić klimatyzacją? jak można ją po wyjeździe z salonu włączyć ją na auto i zapomnieć o jej istnieniu) i jeszcze paru innych np. czujników martwego pola, automatycznych świateł, tempomatu, przyzwoitej tapicerce foteli z regulacją, o poduszce kolanowej czy bocznych tylnych siedzeń nie wspomnę.
          Być może jakbyśmy odrzucili warunek cenowy to wtedy oczywiście można myśleć jednocześnie o większej ilości koni mechanicznych czy niutonometrów. Ale jeśli niestety cena pozostaje jakimś ograniczeniem to przyjemność definiuje właśnie ten sposób.
          • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 08:44
            Mialem w poprzednim aucie poduksze kolanowa. Teraz nie mam.
            Nie widze roznicy w wygodzie z korzystania auta na codzien :-)
            Nie wiem zatem jak poduszka kolanowa moze generowac przyjemnosc z jazdy... ;-)

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
          • eustachy.pompka Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 15:37
            Ja jeszcze nie spotkałem automatycznej klimatyzacji, która działałaby zgodnie z moimi preferencjami (wliczając w to auta typu Jaguar XF czy BMW 7 którymi miałem okazję jeździć). Zawsze się to kończy i tak przejściem w tryb manualny.
            • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 16:28
              A swoja droga to ciekawy jest na czym polega Twoj probem z automatyczna klima...
              Ustawiam temperature... i juz, ewentualnie lekko koryguje gora/dol...

              Co tu ma zle dzialac o ile czujnk tej temp. nie jest zepsuty...?

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 18:17
                  Nie wiem jak kazdy, ale u mnie bylo/jest tak, ze:
                  Ave I - regulacje temp./predkosci nawiewu miala automatyczna, tylko regulacje ktoredy nawiew ma sie odbywac byla reczna.
                  Ave II i obecne (pelen automat):

                  jak schladza to glownymi wlotami i jak juz schlodzi to jedynie zmniejsza sile nawiewu.
                  jak grzeje to wlasnie na nogi, jak juz jest blisko docelowej to nogi i gowny nawiew (z tego gornego leci chlodniejsze - nie wiem czemu), potem dmucha juz tylko gora... chyba, ze uznam ze jest za chlodno i zwieksze temp. to znow tylko nogi.

                  Zaklada, ze (cieple powietrze samo sie unosci w gore/ziemniejsze samo spada w dol) tak to powinno - logiczne -dzialac w kazdym aucie jakby dodatkowo wymuszajac obieg powietrza w kabinie.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                  • qqbek Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 20:00
                    Też naście lat jeżdżę już z automatyczną klimą i właśnie na szybę i górne nawiewy zostają aktywne, a te przy nogach się wyłączają po schłodzeniu. Tylko w Oplu dmuchało prawie non-stop z dolnych... tylnych (tych pod fotelami kierowcy i pasażera wychodzących na tylną kanapę)... ja tam z tyłu nie jeździłem, ale pies uwielbiał złazić na dół i kłaść się za siedzeniem pasażera jak gorąco na dworze było.

                    --
                    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
      • jestklawo Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 14:43
        kanna13 napisał:

        > Zobacz Golfa VII w wersji Sportsvan z silnikiem 1,4 turbo 125 KM (to już wersja
        > silnika gruntownie zmodernizowana)

        silnik nie do zajechania, chciałem pojechać spod bloku do marketu i nie zajechałem
        • kanna13 Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 15:06
          Przerobiłem już parę samochodów w tym na f i francuskie i jakoś zawsze dojechałem.
          Może dlatego, że miałem szczęście, a może dlatego, że nabywałem je jako nowe, dbałem i serwisowałem dokładnie tak jak zalecał producent często cały czas w ASO (wiem, wiem przepłacałem).
          Co prawda nie zrobiłem żadnym z nich więcej niż 150-170 tys. km więc oczywiście trudno o obiektywna ocenę :-)
          • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 08:48
            Tyle, to kaze auto teraz robi (zawsze jeste jakis maly % tych co na gwarancji sie naprawia).
            Potem ulegaja biodegradacji :-)
            Zatem obecnie jesli ma sie zamiar jezdzic te wlansie +/- 150kkm i auto sprzedac tuz przed koncem rozszerzonej gwarnacji (ktora uwazam nalezy kupic o ile nie ma wylaczen na wszystko) to marka nie ma znaczenia.

            Czy to BMW czy Skoda czy Citroen czy Toyota szanse na awarie sa dokladnie takie same.
            Rozni je cena i to jak jezdza i jakie majaj gadzety. A potem posoc sie beda tak samo.

            A jesli ktos chcejezdzic dluzej.... to niech raczej zmieni opcje, ze jednak krocej.

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
            • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 12:14
              > Czy to BMW czy Skoda czy Citroen czy Toyota szanse na awarie sa dokladnie takie same.

              Ach, więc to jest ta "akcja na torze" - taki chłopski "zdrowy rozsądek" z cyklu "przecież wszyscy wiedzą jak jest", w opozycji do zbieranych przez różne instytucje statystyk, które mówią jednak co innego.
              • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 12:21
                Pytasz? Stwierdzasz? Chcesz byc uszczypliwy? A wogole gdzie Rzym gdzie Krym.... Co ma statystyka startów/wyników GP w F1 do statystyk awaryjnosci nowych aut?

                Oj.... chyba strasznie Ci mocno EGO ukluem, ze az w osobnym watku wtraczasz te smiesznosci.
                Sadzilem, ze juz moja odpowiedzia, ze nie znam takich statystyk (pominales, fakt, ze nie majaj wiekszego znaczenia niz jako "ciekawostka") wystarczajaco swoje EGO odbudowales w zakresie bycia eskpertem z opinia na temat...

                A jednak nie - wez sie w garsc bo juz czwartek i jak tak dalej bedziesz rozpamietywac to caly weekend bedziesz miec popsuty :-)

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 15:32
                  Nic mi nie ukłułeś. Po prostu nie lubię, jak ktoś gada bzdety z cyklu: "wszystkie auta psują się tak samo często, furda tam statystki", albo "Kubica najlepszym kierowcą jest i basta, furda tam statystyki". Statystyki, mój drogi, to jest fundament, na którym opiera się cały współczesny świat. Czy to w sporcie, czy w gospodarce, czy nawet w fizyce. Ignorowanie ich i poleganie na "zdroworozsądkowych" twierdzeniach typu "wiadomo, że" to nic innego, jak przejaw głupoty. Takie argumenty nadają się co najwyżej dla korwinoidów.
                  • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 16:29
                    Ewidentnie masz zły dzien... albo kilka dni.
                    Sugerowałby Xanax (ponoć działa).

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
      • wujaszek_joe Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 14:46
        nie rozważałem tego samochodu, a widzę że to jest błąd.
        muszę się do niego przymierzyć.
        Podobnie ktoś wcześniej wspomniał o kadjar. wycenia się właśnie. Przemawia za nim 4 lata gwarancji/100 000km (bo marce jakoś słabo ufam, choć to już w dużej mierze stereotypy)
        Niby człowiek ma jakieś pojęcie o motoryzacji ale tych możliwości jest jednak bardzo dużo. Dziękuję wam za te pomysły.
        generalnie dalej jesteśmy nastawieni na qashqkaia ale zbadamy jeszcze vw i renault.
        te 125koni w sportsvanie nie wygląda źle. 9,9s. do 100km/h. qashqai ma 11,3. Wczoraj nim jechałem. tak jak wszyscy piszą, jedzie dobrze, choć szału nie ma. I wydaje się on być jednak bardziej autem dla kierowcy.
        ja chcę mieć manuala i przynajmniej teoretyczną możliwość zabawy za kierownicą. A do tego lepszy powinien być mały sztywny van niż "suv".

        --
        Liberté Égalité Fraternité
        • kanna13 Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 15:16
          Zobacz jeszcze fordowskiego c-maxa. Był rozważany ale odpadł przez jakość materiałów no i mniejszą ilością miejsca z tyłu. Ale relatywnie jest a przynajmniej był tani w sensie - 10 tys. przy początku negocjacji.
          Co do qashkaja to odpadł już u mnie dwa razy :-) W lipcu 2009 i lipcu 2016 :-) A naprawdę chciałem coś z SUVów i po prawdzie to nie znajduję żadnego, poza modą, powodu do zakupu SUV'a. Ani to praktyczne - podwyższony kompakt często ciaśniejszy od protoplasty, ani ładne - to oczywiście kwestia gustu.
          • qqbek Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 16:04
            Mylisz chyba dwa pojęcia - SUV i Crossover.
            SUV-em to jest Hultaj Santa Fe, Kaszankaj to kompaktowy crossover (a ta rozdeptana żaba, Juke - crossover na płycie podłogowej segmentu B).

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 09:02
              Dorabiasz sobie teorie...
              Czym sie niby RX, X5, X3 rozni do Kaszkaja?

              Kategoria crossover powstala po to by Ci co maja kompektowe (i wieksze SUVy) poczuli sie toche lepiej gdwy weszly "podobne" auta bazujace na segmencie B z napedem na jeda os.

              SUV to dalej gowno a nie terenowka - i bogu dzieki, bo da sie tym jechac gdzies dalej.

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
              • tbernard Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 23:26
                > SUV to dalej gowno a nie terenowka - i bogu dzieki, bo da sie tym jechac gdzies
                > dalej.

                SUV to terenówka ale miejska. Nadaje się też na trasę. Zaś w teren będzie w stanie dojechać w miejsca, gdzie już zwykła osobówka już nie da rady. Chyba nikt więcej terenowości nie oczekuje od SUVA aby pchać się nim w kompletne bezdroża.
              • qqbek Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 23:48
                galtomone napisał:

                > Dorabiasz sobie teorie...
                > Czym sie niby RX, X5, X3 rozni do Kaszkaja?
                >
                > Kategoria crossover powstala po to by Ci co maja kompektowe (i wieksze SUVy) po
                > czuli sie toche lepiej gdwy weszly "podobne" auta bazujace na segmencie B z nap
                > edem na jeda os.
                >
                > SUV to dalej gowno a nie terenowka - i bogu dzieki, bo da sie tym jechac gdzies
                > dalej.
                >


                A tego wcześniej nie zauważyłem, przepraszam.
                Moja X5 różni się od X3, a zwłaszcza od Kaszanki stałym napędem na obie osie.
                Tylko tyle i aż tyle.

                Co do dzielności terenowej Tbernard już odpowiedział, ale śmiem twierdzić, że w lekkim terenie nawet tak delikatne auto (nadwozie samonośne!) jak X5 da sobie radę. Pod warunkiem, że jest to stały AWD sprzed liftu, a nie poliftowe xDrive bez centralnego mechanizmu różnicowego.

                --
                Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                • galtomone Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 08:22
                  Eeee, tez mam staly naped na obie osie, ale zeby to mial byc wyroznik dla SUV/crossover to bym sie nie upieral...
                  Zatem jesli mi powiesz ze mam suva - ok.
                  Jakmi powiesz, ze to corssover - tez (bo wsume to takie cors miedzy autem terenowym a kombi...)

                  Ale jak mi powiesz, ze mam miejska terenowke to sie wkurze - miejskie = male a ja nie lubie malych aut.
                  Malymi autami w miescie jezdza ci dla ktorych parkowanie tylem to sztuka magiczna a krecenie "kierownicom" poldega na szybkimprzkladaniu z raczki, do raczki, z raczki, do raczki.... ;-)

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                  • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 10:18
                    > Malymi autami w miescie jezdza ci dla ktorych parkowanie tylem to sztuka magiczna

                    Krowiastymi SUV-ami w mieście jeżdżą ci, dla których elementarny szacunek dla innych i dla wspólnej przestrzeni to sztuka magiczna. Co się zresztą najczęściej objawia przy parkowaniu właśnie. Jak jeden samochód zajmuje 2 miejsca parkingowe - to w 80% przypadków jest to SUV.
                    • galtomone Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 10:29
                      Czy ja wiem czy brak szacunku, moze maja taka potrzebe z innych wzgledow?
                      Ale ty oczywiscie wiesz, ze kazdy posiadacz Q7 czy X5 to pijak i zlodziej...

                      A co tymi posrodku? Nie wszyscy przeciez jezdza krowiastymi suvami, ba - smiem twierdziec, ze jestich znaczaca mniejszasc bo w wiekszosci to wlasnie kaszkaje, rav4, vitary, mokki, kugi, koleosy, sportage, itd...

                      To tez ludzie bez krzty szacunku da innych?

                      Uwielbiam twoje uogolnienia i brak szarosci... zawsze jest albo ekstremum w jedna albo w druga strone - suvy sa tylko krowiasta i kazdy wlasciiel to swinia. Nie ma to jak tolerancja i liberalne poglady :-)

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
                      • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 10:46
                        > Malymi autami w miescie jezdza ci dla ktorych parkowanie tylem to sztuka magiczna
                        > a krecenie "kierownicom" poldega na szybkimprzkladaniu z raczki, do raczki, z raczki, do raczki"
                        > [...]
                        > Uwielbiam twoje uogolnienia i brak szarosci... zawsze jest albo ekstremum w jedna albo w druga strone - ...

                        ... małe auta są dla tych, co jeździć i parkować nie umiom, a każdy kierowca to nieudacznik. C'nie?

                        > Ale ty oczywiscie wiesz, ze kazdy posiadacz Q7 czy X5 to pijak i zlodziej

                        Oho, znowu dyskutujesz z własnymi urojeniami na temat tego, co powiedział twój rozmówca.
                        Dobranoc.
                      • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 10:49
                        > Pensję też masz malutką?

                        A co to ma do rzeczy? Znaczy, jeśli pijesz do tego, że wśród zarabiających górne stawki, których stać na Q7, jest nadreprezentacja psychopatów - to owszem, są badania to potwierdzające.
                    • eustachy.pompka Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 10:45
                      SUVem bardzo dobrze jeździ się w trasie i przeciętnie w mieście.
                      Popierdółką jeździ się dobrze w mieście ale bardzo, bardzo katastrofalnie w trasie.
                      Które auto jest bardziej uniwersalne? Sugerujesz żeby mieć dwa osobne auta, jedno w trasę, a drugie na miasto?
                      • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 10:56
                        > Popierdółką jeździ się dobrze w mieście ale bardzo, bardzo katastrofalnie w trasie.

                        Pandą - być może. Ale jeśli nie jeździmy z dużą rodziną i bagażami, to dowolny kompakt w trasie sprawdzi się równie dobrze jak SUV. A już z całą pewnością nie "bardzo bardzo katastrofalnie". To dla tych, którym wystarczy jedno auto...

                        > Sugerujesz żeby mieć dwa osobne auta, jedno w trasę, a drugie na miasto?

                        ... a dla kogoś, kogo stać na Cayenne czy nawet X3, drugie auto na miasto to przecież żaden problem?
                        • eustachy.pompka Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 11:04
                          Ja nie jeżdżę SUVem, bo ich nie lubię, ale kompaktem też nie jeżdżę, bo uważam że w trasie się nie sprawdza. Mimo, że jeżdżę sam, to jeżdżę teraz Laguną, a zaraz zmeniam ją na Mondeo albo Mazdę 6. Bo nie chodzi o pojemność bagażnika (gdyby chodziło tylko o to, najprościej byłoby kupić Berlingo) tylko o poziom komfortu zapewniany dopiero przez auto klasy średniej.
                          Po mieście jeżdżę mało (mieszkam na jednym przedmieściu, a pracuję na drugim, dojeżdżam z pominięciem centrum), więc jak już jadę to Laguną. Jakbym musiał dużo jeździć po miescie to bym sobie kupił skuter, może elektryczny.
                          • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 11:16
                            > Ja nie jeżdżę SUVem, bo ich nie lubię, ale kompaktem też nie jeżdżę,

                            Mnie tak naprawdę jest wszystko jedno, czym jeździsz. Nie lubię tylko januszyzmów z cyklu: "zaśmiecam przestrzeń swoją landarą, bo jestem miszcz i lubię duże, a tych, co jeżdżą małymi, wyszydzam jako beznadziejnych kierowców i nieudaczników".

                            > tylko o poziom komfortu zapewniany dopiero przez auto klasy średniej.

                            Chętnie się dowiem, na czym polega ten mityczny "poziom komfortu" (przy założeniu, że nie jeździmy w 5 osób, ma się rozumieć).

                            > Jakbym musiał dużo jeździć po miescie to bym sobie kupił skuter

                            Słuszne podejście.
                              • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 11:53
                                > Np. dlatego że auto o większym rozstawie osi prowadzi się lepiej. Czysta fizyka, nic więcej.

                                Nie ma takiej reguły. "Lepsze prowadzenie" zależy od rozmaitych czynników: konstrukcji zawieszenia, układu kierowniczego, rozłożenia masy, rozmiaru opon etc. Rozstaw osi większy o 15 cm (D w stosunku do C) ma jakieś tam znaczenie, ale niewielkie.

                                Dalej: ścigasz się tym autem na torze? Pokonujesz zakręty na granicy przyczepności? Jeśli nie, to w jaki sposób to "lepsze prowadzenie" odczuwasz? Bo auto o większym rozstawie lepiej pokonuje progi spowalniające?

                                I wreszcie: "lepsze prowadzenie" to coś innego niż komfort. Najlepiej prowadzą się, według wielu, auta twarde jak taczka. A przypomnę, że wcześniej mówiłeś o komforcie.
                                • eustachy.pompka Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 12:12
                                  Auta segmentu D są pod każdym względem lepiej wykonane niż kompakty. Przecież różnica w cenie nie bierze się z różnicy w rozmiarze, bo to nie metr bieżący blachy kosztuje - dostawczaki są jeszcze większe, a są tanie. :D
                                  Poza tym - co za różnica czy ktoś ma Mitsubishi Pajero czy Fiata Pandę? Nawet w mieście. Jak parkujesz zgodnie z przepisami (a ja tylko tak robię), to masz miejsce parkingowe o unormowanych wymiarach. I tam się mieści jeden samochód, nie mniej, nie więcej. Zarówno Pajero, jak i Panda. Więc oba samochody zajmują dokładnie tyle samo przestrzeni.
                                  Różnice w wymiarach mają znaczenie jak ktoś nie potrafi parkować albo jak chce się zmieścić na jakimś chodniczku, trawniczku itd.
                                • kanna13 Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 12:21
                                  Panowie, dyskusja toczy się o subiektywnych odczuciach a te nie podlegają prawom fizyki. Każdy ma swoje preferencje i upodobania tak jak ja z obowiązkiem posiadania klimy automatycznej :-)
                                  Jak by mnie było stać na porównywalnie wyposażony samochód segmentu D to bym go kupił a tak muszę jeździć nadmuchanym segmentem C.
                                  Bo wszystko i tak sprowadza się do ilości kasy, którą możemy bezstresowo wydać na samochód.
                                  Więc tak czy inaczej będziemy potem do tego dorabiać jakąś tam swoją ideologię :-)
                                    • vogon.jeltz Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 12:40
                                      > Nie do końca, bo kolega zaczął od tezy, że jeżdżenie dużym autem po mieście jest niemoralne.

                                      O przepraszam. To inny kolega zaczął od tezy, że jeżdżenie małym autem po mieście jest domeną marnych kierowców.
                                      • eustachy.pompka Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 12:51
                                        A to tego nie widziałem. Tu się z Tobą zgodzę, że marni kierowcy kupują SUVy bo się czują tam pozornie bezpieczniej. Oczywiście kupowanie dużego samochodu jak ktoś jeździ tylko po mieście jest moim zdaniem bez sensu. Ale jak ktoś ma gdzie parkować duże auto zgodnie z przepisami, ono spełnia co najmniej jakieś euro4 itd. to też nie widze powodu by mu zabronić.
                            • galtomone Uderz w stoł... 07.07.17, 17:03
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Mnie tak naprawdę jest wszystko jedno, czym jeździsz. Nie lubię tylko januszyzm
                              > ów z cyklu: "zaśmiecam przestrzeń swoją landarą, bo jestem miszcz i lubię duże,
                              > a tych, co jeżdżą małymi, wyszydzam jako beznadziejnych kierowców i nieudaczni
                              > ków".

                              ...powiedzialbym, ze brzmi jak ukryty kompleks :-)

                              > Chętnie się dowiem, na czym polega ten mityczny "poziom komfortu" (przy założen
                              > iu, że nie jeździmy w 5 osób, ma się rozumieć).

                              Przejedz sie Panda po autostradzie, albo Octavia - z predkosciami 150-160 a potem wsiadz do auta klasy wyzej i bedziesz wiedziec.

                              Chyba nie ma sensu bym wymienial konkretne sprawy jak wygoda siedzenie, poziom halasu, bujanie, itd... bo i tak bedziesz miec swoje zdanie albo zupelnie nie zrozumiesz o czym pisze skoro wyraasz sie pt. "mityczny poziom komfortu" i wogole pytasz o takie rzeczy.

                              Roznica jestpodobna jak przy przesiadce z takiego Mondeo do Mercedesa a z Mercedesa do Bentleya...

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                      • ari Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 17:07
                        "SUVem bardzo dobrze jeździ się w trasie i przeciętnie w mieście."

                        Co rozumiemy jako SUV? Łapią się w to tzw crossovery? Jako ex-posiadacz VW Tiguan nie zgadzam się z Twoim zdaniem. W mieście spoko - samochód względnie zwrotny, na długość jak kompakt (4,4m) a i widoczność lepsza i pod krawężnik podjedzie. Na trasie przy spokojnej jeździe OK. Ale powyżej 120km/h spalanie bardzo rośnie, osiągi spadają - praw fizyki Pan nie zmienisz. I tu moim zdaniem w zasadzie lepsze są wszystkie samochody segmentu D i sporo kompaktów (kwestia wyciszenia kabiny)
                          • galtomone Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 21:13
                            To tym bardzie ari ma racje.
                            Moze i Q7 ze wzgledu na cene i klase przy 150 nadal cichce - nie wiem, nie testowalem - ale nie ma szans... pcha przed soba tyle powietrza, ze spalanie rosnie dramatycznie.

                            Widze to po swoim... jak jade 100-110 to spalanie mam na poziomie 13l/100 jak jade 140-150 to nie dosc ze powietrze szumi bardzo (jest dua roznica w stosunku do nizszych predkosci - z prawie absolutnej ciszy robi sie faktyczny szum...) to spalanie skacze na 18-19

                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                    • tbernard Re: chyba kupuję samochód 10.07.17, 08:33
                      O ile nie przepadam za krowiastymi SUV-ami w mieście i zgadzam się z tym szacunkiem, to jednak bardziej do ruchu to odnoszę. Zdumiewająca jest pod tym względem obserwacja, że takie auta najczęściej zaparkowane są idealnie w polach parkingowych.
                  • qqbek Re: chyba kupuję samochód 07.07.17, 12:48
                    Przecież masz małe auto ;)
                    Jak się mamy na rozstaw osi mierzyć, to jesteś 20cm w plecy w stosunku do mnie :)
                    Co do parkowania - rzeczywiście w standardowym miejscu tak samo parkuje się Smartem i X5. Inna sprawa, że raczej do śródmieścia (czyt. Pracy) nie jeżdżę samochodem, bo nie od tego jest śródmieście.

                    --
                    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • ari Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 16:20
          To ja wspominałem Kadjara i jako użytkownik Renault bardzo się cieszę, że go rozważasz.
          Poza tym pewnie wiesz że Renault-Nissan to alians ze wspólnymi technologiami. Więc albo ufasz obu markom, albo żadnej :)
            • kanna13 Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 20:46
              Honda hrv faktycznie była z crossoverów (a nie SUVów jak napisałem wcześniej :-) ) najbliżej zakupu.
              Daje sporo miejsca w środku, nawet z tyłu. Porządnie wykonana i w miarę ergonomiczna. Tylko cena wychodziła ponad 95 tys. (optymalna by była za 105) i nic a nic się nie dawało utargować to raz i dwa to silnik mimo katalogowej mocy chyba 130 KM ale niewielkiego momentu obrotowego, bo to jednostka wolnossąca, do jakiejś żwawszej jazdy wymagał mocnego kręcenia pod 4-5 tys. i spalanie wg. komputera pokazywało się wtedy w granicach 10-11 litrów. Typowa wiertarka przez co robiło się też nieprzyjemnie głośno.
              No i jeszcze jeden, choć być może nieistotny i wydumany "problem" to mało serwisów więc i ewentualnie po gwarancji mniej fachowych punktów do serwisowania/naprawy.
              A i jeszcze pamiętam, że był tam wysoki tunel dzielący siedzenia z przodu przez co optycznie i praktycznie jakoś tak mało miejsca na nogi było.
              • jeepwdyzlu Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 21:41
                No i jeszcze jeden, choć być może nieistotny i wydumany "problem" to mało serwisów więc i ewentualnie po gwarancji mniej fachowych punktów do serwisowania/naprawy.
                ----
                Wydumany. Honda to popularne auto, częsci, serwis bez żadnego bólu...

                --
                YCDSOYA
                • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 09:08
                  Po gwarancji, "nowe" auto o kotrym rozmawiamy powinno miec innego wlasciciela i nie bedzie to klopot Wujaszka :-)

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
              • galtomone A czym sie rozni crossover od SUV? 06.07.17, 09:07
                kanna13 napisał:

                > Honda hrv faktycznie była z crossoverów (a nie SUVów jak napisałem wcześniej :-
                > ) ) najbliżej zakupu.

                Obie te kategorie sa stworzone przez marketing i relanie rzecz biorac jest to jedna i ta sma klasa.

                kombi - mamy jasnosc
                coupe, sedna, liftback/hatchback... spoko
                Auto terenowe - rama, reduktory,itd...

                Wszystko co usiluje wygladac jak terenowka ale terenowka nie jest to crossover/suv.
                SUV - sport utility vehicle - co.... Kaszkaj czy CRV nie spelniaja tych zalozen?

                A za chwile dojda jeszcze "uterenowione" (z wygladu) MPV jak Espace i dopiero bedzie problem z kategoriami.
                Zreszta wystarczy popatrzec na game modeli Mercedesa by miec problem z przypisaniem do kategorii...

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
                • kanna13 Re: A czym sie rozni crossover od SUV? 06.07.17, 09:59
                  A tak się tylko droczyłem bo w nazewnictwo nie ma tu większego znaczenia jak wiadomo o jakim samochodzie z racji jego wyglądu mówimy. Dla mnie to marketing może sobie wymyślać dowolne nazewnictwo bo z mojego punktu widzenia patrzę jedynie na pasującą mi lub nie funkcjonalność danego nadwozia i moje osobiste preferencje co do jego wyglądu. Jak mi się spodoba to marketing może go nawet nazwać Kieszonkowym Miejskim Autem Sportowo Terenowym w skrócie KiMiAST ;-)
            • wujaszek_joe Re: chyba kupuję samochód 05.07.17, 23:36
              nadchodzący lifting qashqaia świetnie robi mu na cenę. za 74tys nie kupię podobnie wyposażonego kompakta.
              Hondy nie rozważałem, nie wiedziałem że HR-V ma takiego następcę.
              Wydaje się minimalnie ciaśniejszy, poza tym na niskich obrotach turbinka czyni cuda, a honda tego nie ma.

              --
              Liberté Égalité Fraternité
        • galtomone Re: chyba kupuję samochód 06.07.17, 08:53
          wujaszek_joe napisał:

          > Podobnie ktoś wcześniej wspomniał o kadjar. wycenia się właśnie. Przemawia za n
          > im 4 lata gwarancji/100 000km (bo marce jakoś słabo ufam, choć to już w dużej m
          > ierze stereotypy)

          Dzis to juz nie ma zadnego znaczenia czy kupic Renault czy Toyote.
          Na 100 szt. w kazdej marece iles szt. wyladuje w serwisie.
          Ma ich byc na tyle malo, by producent do calosci nie dolozyl. I tyle.

          Raczej sprawdz jeszcze:
          - koszt gwarncji rozszezonej - zebys miale te 5-7 lat spokoju lub okolice 150 kkm
          - i co faktycznie obejmuje

          I zaluz ze po tym czasie 5 lat/150kkm auta sie pozbywasz, bo psoc sie beda wszystkie (bez wzgledu na marke) a naprawy beda coraz drozsze i coraz bardziej utrudnione.

          > A do tego lepszy powinien być mały sztywny van niż "suv".

          Ja jezdze SUVem i kolejnego chcialbym SUVa, ale... pod warunkiem, ze to bedzie wzglednie duze i bedzie miec 4x4. Bez 4x4 posiadanie SUVa wydaje mi sie zupelna pomylka.
          I nie da sie ukryc, czasem na trasie wolabym by bylo to nizsze kombi zamiast SUVa, z mniejszymi kolami, nizszym profilem opony , mniejszymi lusterkami, ta sama moca i jednak mniejsza o 200-300 kg waga... ;-)
          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson