Dodaj do ulubionych

O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1)

05.07.17, 09:59
www.facebook.com/cezarygutowskiofficial/posts/1414051112017150:0
Niestety artykuł w orginale wymaga abonamentu, wiec musze korzystac z tlumaczenia... ale Cezary choc wielki fan (i chyba kolega) Roberta raczej nie zaklamywalby org. tekstu.

""Ferrari powinno z pełnym zaangażowaniem zabiegać o podpis Kubicy na kontrakcie"
Zapewnie niejedna osoba pamięta, że na wątpliwości w stylu "nie będzie już miejsca dla Kubicy w F1", "w tym sporcie szybko zapominają o kierowcach", "będzie miał za długą przerwę" zawsze reagowałem jednym argumentem. Tak. Formuła 1 jest właśnie taka i szybko zapomina nawet o byłych mistrzach świata, ale w tej jednej historii jest pewien ważny wyjątek. Tu chodzi o Roberta Kubicę.
Jednego z najlepszych (moim zdaniem najlepszego) kierowców świata. Faceta, którego Formuła 1 pokochała - zarówno ludzie ze środowiska, szczególnie inżynierowie, lecz także dziennikarze, jak i fani z całego świata. I to, co dzieje się teraz, ponownie tego dowodzi.
Minęło ponad sześć lat od tamtego wypadku, Robert wrócił za kierownicę bolidu F1 i znów strzelił swój popisowy numer. Sprawił, że wszystkim obecnym na torze opadły szczęki. Bo nie można się spodziewać po żadnym człowieku, że po sześciu latach wbije do garażu na pełnej bombie i na nieznanych sobie oponach będzie jeździł tak, jakby nigdy go nie zabrakło. A tak się właśnie stało.
Nie dziwi więc fakt, że najbardziej opiniotwórcze na świecie media wciąż nie odpuszczają tematu. Pisały na pierwszych stronach, gdy miał wrócić do ścigania na torach WEC. Pisały, gdy testował bolid GP3. Pisały po Walencji, a teraz piszą jeszcze więcej. Na przykład ową pyszną analizę na "Autosporcie", zatytułowaną: "Czemu Ferrari powinno zakontraktować Kubicę".
To jest tylko konsekwencja tego wszystkiego, co pisałem od lat kilkunastu. Że w tym facecie z Krakowa los podarował nam najlepszego z możliwych ambasadorów Polski i przede wszystkim fantastyczny talent na miarę Formuły 1. I nawet wtedy się myliłem, bo takie określenie RK to zdecydowane niedomówienie.
Oczywiście poniższy, cytowany tekst nie ma mocy sprawczej, bo żaden dziennikarz nie wstawi Roberta do Ferrari. Pokazuje jednak, jak po tych sześciu latach z okładem wciąż w świadomości i wyobraźni ekspertów, ludzi, którzy żyją i oddychają wyścigami, wciąż żyje legenda kierowcy. Kierowcy, który wygrał "tylko" jeden wyścig, a wciąż jest pamiętany, jako materiał na mistrza świata i - przede wszystkim - jeden z najlepszych (zdaniem niektórych - najlepszy) kierowca wyścigowy świata.
Analizę napisał Damien Smith - redaktor naczelny "Autospotu" na Europę:
Renault zapewnia, że pomoc Robertowi Kubicy w powrocie do samochodu Formuły 1 była przysługą dla kochanego kierowcy. Kryje się za tym jednak coś więcej i Ferrari powinno z tego skorzystać.
Czy będąc szefem zespołu Renault F1 dolewałbyś oliwy do ognia spekulacji, że niegdyś poważnie poszkodowany w wypadku Robert Kubica może dokonać sensacyjnego powrotu do Grand Prix, co wydawało się najmniej prawdopodobne? Oczywiście, że byś tego nie robił.
I właśnie dlatego Cyril Abiteboul ostrożnie tłumił te spekulacje kocem pożarowym w Baku, sugerując, że należy je traktować z pewną dozą sceptycyzmu. Na pewno nie powie nam, że Kubica jest całkowicie gotowy do ścigania na najwyższym poziomie i że - co niewiarygodne - jest równie szybki, co kiedykolwiek wcześniej - nawet, jeśli tak jest naprawdę.
A jest, skoro o tym mowa, tak było. Przynajmniej zdaniem tych, którzy byli świadkami jego pierwszego testu na początku czerwca w modelu E20 z 2012 roku.
Jeśli jest jakakolwiek szansa, że Renault zatrudni Kubicę na sezon 2018 - a powinna być - Abiteboul nie byłby na tyle stuknięty, aby sygnalizować to teraz.
Nie tylko wywołałoby to niepotrzebną burzę medialną w środku ciężkiego sezonu, podczas którego team po cichu stara się budzić śpiącego giganta. Równocześnie zaalarmowałoby rywali o niewiarygodnym zagrożeniu - nie tylko jeśli chodzi o PR, lecz, co ważniejsze, w kwestii czystego potencjału, jeśli chodzi o osiągi - jakie Renault może zaraz stworzyć.
A pośród tych rywali szefem, który powinien szczególnie uważać, jest szef Ferrari. Jeśli uszy wierzgającego konia jeszcze nie drżą na myśl o możliwościach związanych z Kubicą, potrzebuje on mocnego ukłucia (ostrogą) w zad.
Teraz i tu, Ferrari powinno z pełnym zaangażowaniem zabiegać o podpis Kubicy na kontrakcie tak, jak robiło to dawno temu, gdy Polak był zestawiany w składzie z Fernando Alonso na sezon 2012.
Czemu? Ponieważ Kubica, czyli kierowca, którego Alonso stawiał ponad wszystkich swoich (wyścigowych) ziomków, jest wyjątkowy. I proszę zwrócić uwagę - nie "był" wyjątkowy. Czas teraźniejszy jest tu całkowicie zamierzony.
Jeśli przejazdy 6 czerwca na torze Ricardo Tormo w Walencji były czystym aktem dobroci względem uwielbianej i bardzo szanowanej postaci - jak emocjonalne okrążenia Alexa Zanardiego na Lausitzring, ledwie dwa lata po tym, jak stracił nogi na niemieckim owalu - nikt nie żałowałby zespołowi Renault obfitej ekspozycji medialnej, jakiej by w tym upatrywali.
Jednak nie to zrobił zespół. Zamiast aktu dobroczynnego dla kierowcy, który niemal stracił prawą rękę w tym przerażającym wypadku w rajdzie Ronde di Andora w 2011 roku, przeprowadzili test z prawdziwego zdarzenia! Renault sprawdzało możliwości Kubicy tak, jak robiłoby to z każdym innym potencjalnym talentem czy wschodzącą gwiazdą.
Czy zostało to zrobione tylko w interesie Roberta, aby mógł udowodnić przede wszystkim samemu sobie, że wciąż może zapanować nad samochodem F1? Zadaj inne pytanie. Choć zespół wyraźnie wciąż ma silne uczucia względem swojego byłego kierowcy F1, ekipy nie angażują się w aż takim zakresie, aby nie zyskać nic więcej, niż dobre samopoczucie.
Długie i krótkie przejazdy, symulacje kwalifikacji, próby z niskim i wysokim poziomem paliwa, do tego na imponującym dystansie 115 okrążeń w ciągu jednego dnia, podczas którego (Robert) poprawił czas ustanowiony przez trzeciego i rezerwowego kierowcę Siergieja Sirotkina...
Nie dziwi, że mój kolega Anthony Rowlinson - jedyny pracujący (tego dnia) dziennikarz, który miał przywilej obserwować (ten test) i którego historię o tym dniu możecie przeczytać w sierpniowym numerze F1 Racing - wrócił (do redakcji) i zachwycał się tym, co właśnie zobaczył.
Z pewnością był to wyjątkowy dzień w życiu Roberta Kubicy. Co ważniejsze, mógł to być monumentalny dzień w historii wyścigów Grand Prix.
Historia Anthony'ego zdradza nam, że Alan Permane, czyli dyrektor sportowy Renault od wielu lat, który za nic nie przegapiłby tego testu, opuścił Walencję przekonany, że Kubica wrócił w najbardziej kompletnym wydaniu. Prawy nadgarstek może mieć swoje ograniczenia w ruchu, ale ze specjalnie zaadaptowaną kierownicą, która pozwala na zmianę biegów lewą tylko ręką, Robert działał wyraźnie w trybie "Gwiazda Śmierci": Mówiąc inaczej był w pełni uzbrojony i funkcjonalny.
Wyobraźcie sobie, co to może znaczyć dla Formuły 1. Kierowca tego kalibru, z potencjałem mistrza świata, wrócił na rynek kierowców niespodziewanie i w momencie, gdy może być tam najbardziej potrzebny.
Ranault miało serce i, co ważniejsze, dobre wyczucie, dając mu szansę w Walencji, więc powinno mieć pierwszeństwo dostępu do jego talentów. Jak się o tym pomyśli, jeśli Abiteboul jest tak bystry, jak lubi się pokazywać, to już ma parafkę Kubicy na czymś przypominającym wstępny kontrakt.
Jeśli jednak Renault się zawaha, jeśli jest jakakolwiek szansa, że Kubica jest dostępny, Ferrari powinno wejść do akcji.
Czemy? Zastanówcie się nad tym:
Oprócz przypadkowego zbiegu okoliczności, że Kubica prawie na pewno zostałby kierowcą Ferrari, gdyby nie uderzył w krawędź stalowej bariery pod koniec lutego 2012, Scuderia z pewnością desperacko szuka nowego topowego kierowcy, aby zamieszać przed kolejnym sezonem. Nawet, jeśli zaczniemy z założeniem, że Sebastian Vettel nie przeskoczy zaraz do Mercedesa - teraz,
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 09:59
      Czesc 2

      "Kimi Raikkonen, tak bardzo jak zdaje się nieprzekonywający, mógłby zostać na piąty sezon w swojej drugiej, pozbawionej zwycięstw karierze z zespołem. I przegrywa już 6:2 w kwalifikacjach, w porównaniu z kolegą z ekipy, tracąc 80 punktów tylko po ośmiu wyścigach. Wciąż jest szybki. Czasami. Nie jest to jednak wielkie pocieszenie.
      Jeśli nie zacznie dorównywać Valtteriemu Bottasowi w walce o punkty, mistrz z 2007 roku może potencjalnie kosztować Ferrari utratę tytułu konstruktorów.
      Problem w tym, że wśród opcji na jego miejsce nie ma bandy uzbrojonych i pewnych zwycięzców i poważnych (kierowców) koszących punkty.
      Ponoć w hierarchii Ferrari atrakcyjny staje się głos młodości. Mówi się, że czołowy człowiek Sergio Marchionne faworyzuje debiutanta Saubera z początku sezonu Antonio Giovinazziego, podczas gdy szef ekipy Maurizio Arrivabene skłania się w kierunku lidera mistrzostw Formuły 2 Charlesa Leclerca. Na tym etapie swoich karier jednak, obaj z pewnością byliby słabszym punktem w teamie Ferrari, który wrócił do zwycięskiej formy.
      Co ze sprawdzonymi zwycięzcami wyścigów? Max Verstappen i Daniel Ricciardo bez wątpienia byliby trudni do odebrania Red Bullowi, choć obaj byliby łakomym kąskiem (i wielką historią). Alonso? W naszych snach. Wrócił do McLarena, ale z pewnością nie ma drogi powrotnej do Ferrari.
      Carlos Sainz junior to bardziej realistyczna propozycja i wydaje się, że ma czego potrzeba, aby zrobić kolejny krok. Ale to samo mówiliśmy przez lata o Nico Hulkenbergu i Romainie Grosjeanie, a Ferrari wciąż jeszcze nie jest przekonane. Ten statek mógł już odpłynąć dla tej dwójki...
      Więc w tym kontekście ściągamy Kubicę. Co wy na to?
      Co zrozumiałe, Ferrari potrzebowałoby solidnych dowodów, że wciąż jest tym samym kierowcą, którego pragnęli.
      I to powinni dostać. Zakładając, że Abiteboul jeszcze nie związał go podpisem, Kubica powinien zostać zaproszony do Fiorano na przejazd Corsa Cliente tak szybko, jak się da - potem inżynierowie Ferrari mogliby zobaczyć to, czego Permane i spółka już doświadczyli.
      Może trudno w to uwierzyć, ale ten dzień w Walencji wskazuje, że to coś znacznie więcej, niż myślenie życzeniowe.
      Robert Kubica, sześć lat po wielkim bólu i dewastacji, wciąż może odmienić obraz gry w F1. Zawsze było mu to pisane.
      ---
      PS od CeG
      Nie traktujcie tego jak obietnicy powrotu. Tego nikt nie wie ale chodzi o te nastroje. O to zapotrzebowanie. To wielka siła! Oby zrobiła swoje!"

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
      • szymi_mispanda Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 10:27
        zycze chlopu wszystkiego dobrego bo jak ja to mowie "jest spoko bo sie nie sadzi"

        ale nie chce zeby znowu byl kubica w F1, znowu zzza kazdego krzaka wyskocza "polscy spece od F1", zaczna sie transmisje, wszyscy calymi rodzinami od prababci do ojca rodziny bede w weekendy ogladac F1

        i ogolnie polacy sie znowu "podepna" na gotowe. tymczasem panu kubicy powinni co najwyzej pocalowac reke i podziekowac ze startuje pod polska flaga a nie wloska, chociaz cale przygotowoanie od dziecka robil zagramanica

        i tak wszyscy beda sie sadzic i podniecac F1 w polszy a tymczasem

        - kto bedzie ugniatal gicami kiszona kapuste?
        - kto bedzie pilnowal fermentacji jaboli i bimbru?
        - kto bedzie montowal swiatla ledowe do jazdy w dzien w jakis rupieciach jak do cyganskiego zaprzegu?

        i mnostwo innych polskich specjalnosci ucierpi jak wszyscy beda przed telewizorem

        takze nie i jeszcze raz nie
        • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 11:38
          szymi_mispanda napisał(a):

          > ale nie chce zeby znowu byl kubica w F1, znowu zzza kazdego krzaka wyskocza "po
          > lscy spece od F1", zaczna sie transmisje, wszyscy calymi rodzinami od prababci
          > do ojca rodziny bede w weekendy ogladac F1

          1. Ja stanowczo chce, bo fajniej jest kibicowac komus z kim jakies emocje sa zwiazane.
          F1 ogladam (i interesuje sie tematem) od lat. Ale choc obecnie kubicuje Sebowi (i jak zawsze Alonso), to w sumie jest mi rybka kto wygra jak dlugo nie Hamilton.

          Jednak poziom emocji gdy byl tam "nasz" jest inny. Wiem to irracjonalne, ale na swoj sposob rozumiem fanow pilki noznej.

          2. Nie czytac glupot i nie ogladac. Nigdy z tym nie mialem problemu.
          Do dzis zresza (choc transmisja z Eleven jest lepsza niz Polsatu o niebo) poziom nasych dziennikarzy - Cezary to wyjatek na tym tle - jest tragiczny.
          Ale coz... jaki nasz motorsport tacy i dziennikarze.

          > i ogolnie polacy sie znowu "podepna" na gotowe.

          Tzn? Nie wiem kogo konkretnie masz na mysli?

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
            • vogon.jeltz Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 11:27
              Ale co to znaczy "się zna"? Wszyscy znamy dotychczasowe osiągnięcia Kubicy. Niczego mu nie ujmując, jest tego "trochę" mało i określanie go "najlepszym kierowcą" to jak nazywanie Pisi Radwańskiej "pierwszą rakietą świata".
              • szymi_mispanda Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 11:36
                no bo Galtom napisal ze C.Gutkowski, ktory spiewa w Budce Suflera powiedzial ze Kubica jest najlepszy na swiecie.

                I sie zastanawiam czy to nie powinno byc tak ze C.Gutkowski niech sie wypowiada o piosenkazach a o kierowcach inni kierowcy.

                Jakies reguly musza byc.
              • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 11:50
                Tyle, ze Kubice tak okreslaja na zachodzie, a nie nasi eksperci od pompowania balonika.
                Co do pompowania, to wystarczy sluchac tego co mowi sam Kubica. Trudno to nazwac pompowaniem balonika - chyba, ze ktos faktycznie czyta cos o Kubicy raz na 2 lata.

                Wlasnie dlatego ci co sie znaja wiedza, ze "tylko 1 zwyciestwo" Kubicy to bardzo duzo a biorac pod uwage pozostale wyniki - w jakiej systuacji byly zdobyte, jak, w jakich autach, w jakim stylu mowi reszte.
                Przez ostatnie 10 czy 15 lat nie wielu bylo kierowcow, ktorych eksperci typowaliby na potencjalnych mistrzow swiata. Ale by wygrywac trzeba o wiele wiecej niz tylko talent.

                Gdyby na postawie suchych wynikow oeniac czy Alonso przez statnie 3 ata wart bylby jako kierowca choc dolara?

                Ale wystarczy zobaczyc jak np. broni sie przed wyprzedzaniem by wiedziec, ze bolid jest prowadzony przez rewelacyjnego kierowce a nie przecietniaka ktory kupil miejsce.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                • vogon.jeltz Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 12:15
                  > Wlasnie dlatego ci co sie znaja wiedza, ze "tylko 1 zwyciestwo" Kubicy to bardzo
                  > duzo a biorac pod uwage pozostale wyniki - w jakiej systuacji byly zdobyte, jak,
                  > w jakich autach, w jakim stylu mowi reszte.

                  Ehe. Tylko jeden finał szlema w wykonaniu Pisi Radwańskiej to bardzo dużo, biorąc pod uwagę warunki fizyczne Sereny Williams i Marii Szarapowej.
                  • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 12:22
                    Porownujesz nie porownywalne.
                    Nie wiem czy trollujesz czy naprawde masz tak mala widze o motorsporcie, ze wydaj ci sie iz to trafna analogia.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
                    • tbernard Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 14:21
                      Bo tu nie ma co kombinować jak koń pod górkę. Najlepszy to jest ktoś od kogo nie ma lepszego. Konkretne wyniki o tym wskazują, a nie opinie tych co to się uważają za znawców. Znawcy mogą sobie pisać, że to Adamek sprawił Kliczce łomot, co nie zmieni faktu, że w rzeczywistości było na odwrót.
                      • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 16:50
                        Nadal porownywanie wynikow bokus i sportu motorowego jest nieporownywalne.

                        Jesli wsadzisz przecietnego kierowce wyscigowego do auta, ktore w danym sezonie ma przewage (bez wysilku) 0,3-0,5 s. na okrazenie, nie ma problemu z dogrzewaniem lub przegrzewaniem opon, to o ile nie uderzy w scianie bedzie wygrywac na wiekszosci torow - tak samo jak najlepszy.

                        Tyle, ze najlepszy kierowca pojedzie podobnie autem ktore moze miec wiele roznych przypadlosci - a przecietny bedzie tracic nie 0,5 na okrazenie a ponad 1 s.

                        Zas porwnywanie wynikow motorsportu do dyscyplin gdzie wszystko zalezy wylacznie od samego zawodnika jest smieszne.

                        To juz skoki sa blizsze F1.
                        Pamietasz czasy gdy Malysz (z powodu ograniczen sprzetu miedzy innymi) byl wolniejszy na porku o ok 1-1,5 km a mimo to byl wstanie wyciagnac te kilka m wiecej niz inni albo nadal stawac na podium (awet jesli nie wygrywal) pomimo przewagi innych?

                        Na tym polega roznica.

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                        • vogon.jeltz Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 16:54
                          > Pamietasz czasy gdy Malysz (z powodu ograniczen sprzetu miedzy innymi)
                          > byl wolniejszy na porku o ok 1-1,5 km a mimo to byl wstanie wyciagnac
                          > te kilka m wiecej niz inni

                          I właśnie dlatego Małysz był najlepszy, a Kubica nie był i nie jest.
                          • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 17:20
                            Ech...
                            Dobra.

                            To jeszcze daj znac, kto wygra najblizsze GP i caly cykl mstrzostw - oraz dlaczego tak uwazasz.
                            Warto sie uczyc od madrzejszych od siebie.
                            Np. czy charakterysytka toru na najblizszym GP bardziej pasuje kosntrukcji Mercedesa czy Ferrari - i dlaczego?

                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                              • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 09:11
                                Mam pewne przypuszczenia zwiazane z odp. na pozostale pytani, ktore ci zadalem...

                                Zatem ktorej kosntrukcji dlaczego bardziej pasuje tor w Austrii? Przeciez sie znasz...

                                --
                                Pozdrawiam,
                                galtom

                                "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                                • vogon.jeltz Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 10:45
                                  > Przeciez sie znasz...

                                  Masz cholernie irytujący zwyczaj dyskutowania z tezami, które sam oponentowi przypisujesz, choć nic takiego nie powiedział. Najpierw "Kubica marnym kierowcą", teraz to. To jest ostatnie ostrzeżenie, później po prostu przestanę w ogóle rozmawiać, gdy coś takiego się pojawi.

                                  Nigdzie nie twierdziłem, że jestem specjalistą od F1. Jeszcze raz: technikalia takie jak profil toru czy konstrukcja dyfuzora to faktycznie domena ekspertów. Chcesz, to popisuj się swoją wiedzą, miszczu. Tak samo, jak w piłce nożnej mogą się spierać, czy lepszą technikę dryblingu ma Ronaldo, a "przegląd pola" Messi, czy odwrotnie, i analizować fizykę podkręconych dośrodkowań Beckhama oraz mechanizm neurofizjologiczny, który umożliwia mu wykonywanie ich z taką precyzją. Natomiast na koniec dnia w sporcie liczą się WYNIKI. I dlatego wiadomo, że obecnie najlepszym piłkarzem jest bezdyskusyjnie Ronaldo, ponieważ wygrał wszystko, co miał do wygrania.

                                  Powiedzmy, że można się spierać, czy ogólnie lepszym kierowcą jest zwycięzca poprzedniego cyklu GP Rosberg, czy wicemistrz Hamilton, który był ledwie kilka punktów za nim, ale wcześniej wygrał mistrzostwo trzykrotnie, w barwach dwóch różnych stajni. Ale Kubica do żadnego z tych osiągnięć nigdy się nawet nie zbliżył.

                                  • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 11:01
                                    Mylisz dwie rzeczy, zmieniasz spiewke, znudzilo mi sie, cokolwiek nie napiszesz - masz racje.

                                    > To jest ostatnie ostrzeżenie,

                                    Chyba nie bede spal :-)

                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "Nigdy nie uległem złudzeniu, że katolicyzm jest reformowalny" - OvB
                                    • vogon.jeltz Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 11:10
                                      > zmieniasz spiewke,

                                      Bzdura. Cały czas piszę dokładnie to samo.

                                      > znudzilo mi sie, cokolwiek nie napiszesz - masz racje.

                                      Oczywiście. Co widać również po tym, że przyznają mi ją inni. Ty zaś ze swą tezą "Kubica - najlepszym kierowcą świata" jesteś osamotniony jak, nie przymierzając, nazimno w innych wątkach.
                                      • galtomone Jestem malutkim klamczuszkiem 06.07.17, 12:50
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > Oczywiście. Co widać również po tym, że przyznają mi ją inni.

                                        No.... to chyba troche rozne posty czytamy, ale niech Ci bedzie...

                                        > Ty zaś ze swą tez
                                        > ą "Kubica - najlepszym kierowcą świata"

                                        To teraz prosze o cytat... a jak nie to grzecznie przepros.
                                        Zobaczymy czy potrafisz zrobic kroczek do tylu, co wypominales nie tak dawno inemu forumowiczowi...

                                        BTW:
                                        Moja (i nie tylko) tez jest taka, ze jest to jeden z najlepszych kierowcow wycigowych - tylko tyle i az tyle.
                                        Dodam tylko, ze skoro wypowiadaja sie w ten sposob nazwiska ludzi ktorzy na temat F1 i sportow motorowych zdrzyli wiecej zapomnic niz ty bedziesz wiedziec przez caly zycie - to jest to dla mnie jednak bardziej wartosciowa opinia niz twoja.

                                        --
                                        Pozdrawiam,
                                        galtom

                                        "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                                        • vogon.jeltz Re: Jestem malutkim klamczuszkiem 06.07.17, 13:42
                                          > No.... to chyba troche rozne posty czytamy, ale niech Ci bedzie...
                                          > To teraz prosze o cytat... a jak nie to grzecznie przepros.

                                          W zasadzie to ja powinienem poprosić w pierwszej kolejności o jeden post, w którym ktoś inny poparł bzdurną tezę o Kubicy jako najlepszym kierowcy, której z takim zacietrzewieniem bronisz. Albo cytat, w którym określam Kubicę mianem "marnego kierowcy". Albo chociaż wpis, w którym kwestionowałem jego talent czy umiejętności. No ale dobra.

                                          Bezpośredniego cytatu zasadniczo nie będzie. Ale to, jak się spieniłeś rzucając się na mnie, gdy odważyłem się zakwestionować pojawiające się w artykule sformułowanie "Kubica najlepszym kierowcą świata" (zdaniem pana "eksperta") w zupełności wystarczy. Sprawa jest bardzo prosta: jeśli zgadzasz się ze mną, że Kubica jest kierowcą dobrym, ale do najlepszego mu sporo brakuje (przede wszystkim wyników), to cała to miotanie się w twoim wykonaniu, udowadnianie mi, że gów.no wiem (no owszem, gów.no wiem, i?) jest zupełnie niepotrzebne. Jeśli zaś popierasz opinię zawartą w artykule - to niby za co miałbym cię przepraszać?
                                          • galtomone Re: Jestem malutkim klamczuszkiem 06.07.17, 14:07
                                            Piszac o autorze per "ekspert" i uzywajac cudzyslowia... (w sensie kwestinowania wiedzy - a dam se reke obciac, ze nie masz bladego pojecia kto to jest i jaka ma wiedze) najlepiej swiadczy o tobie.

                                            A co do meritum tej czesci dyskusji - nie masz moralnego prawa wypoinac nazimno zacietrzewienia i zapatrzenia we wlasne racje.

                                            Tyle.

                                            --
                                            Pozdrawiam,
                                            galtom

                                            I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                            • vogon.jeltz Re: Jestem malutkim klamczuszkiem 06.07.17, 14:17
                                              > Piszac o autorze per "ekspert" i uzywajac cudzyslowia.

                                              Facet, który pisze o Kubicy per "najlepszy kierowca świata" istotnie jest "ekspertem" a nie ekspertem. Przynajmniej w tej kwestii.

                                              A co do meritum - to która z przedstawionych opcji jest prawdziwa? Bo wciąż zastanawiam się, za co miałbym cię przepraszać.
                                              • galtomone Re: Jestem malutkim klamczuszkiem 06.07.17, 16:54
                                                vogon.jeltz napisał:

                                                > > Piszac o autorze per "ekspert" i uzywajac cudzyslowia.
                                                >
                                                > Facet, który pisze o Kubicy per "najlepszy kierowca świata" istotnie jest "eksp
                                                > ertem" a nie ekspertem. Przynajmniej w tej kwestii.

                                                Gdyz albowiem:
                                                1. Ty sie znasz lepiej.
                                                2. Ty mozesz miec zdanie i opienie - i to oczywsiscie sluszna, dobra i prawdziwa, ale ktos kogo czytaja tysiace ludzi i od lat siedzi w tym sporcie juz nie.

                                                W zasadzie nie a co dalej tego ciagnac.

                                                > A co do meritum - to która z przedstawionych opcji jest prawdziwa? Bo wciąż zas
                                                > tanawiam się, za co miałbym cię przepraszać.

                                                Ty bardziej mi sie odechciewa... jakos nie sadze bys mial lat 5 i podstawowe rzeczy nalezaloby ci tlumaczyc bo jeszcze nie wiesz.

                                                A jak faktycznie nie wiesz to ani to moj obowizek cie edukowac w tym zakresie ani nie mam na to ochoty.
                                                --
                                                Pozdrawiam,
                                                galtom

                                                "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                                                • vogon.jeltz Re: Jestem malutkim klamczuszkiem 06.07.17, 19:08
                                                  > Gdyz albowiem:

                                                  Gdyż albowiem tzw. argument z autorytetu na mnie nie działa. Zasada jest prosta - nie liczy się, kim gość jest lub za kogo się podaje, liczy się, czy to co mówi jest mądre. W przeciwnym razie byłbym wiernym pieprzonego Kościoła Katolickiego. Któż ma bowiem większy autorytet, bardziej siedzi w temacie i kogo słucha więcej ludzi, jak nie papieża?

                                                  No więc zdanie "Kubica jest najlepszym kierowcą na świecie" mądre nie jest, bo nic go nie potwierdza, poza subiektywnym poczuciem eksperta. Wartym tyle samo, co jego poczucie, że jego żona jest najpiękniejsza na świecie.

                                                  > A jak faktycznie nie wiesz

                                                  Mnie to wygląda, że się po prostu wykręcasz od odpowiedzi. I nic dziwnego, bo każda oznacza twoją porażkę.

                                                  Albo przyznajesz mi rację, że Kubica jest dobry, ale nie najlepszy - w takim wypadku okazuje się, że biłeś pianę bez sensu przez kilkadziesiąt postów, a autor artykułu bredzi.

                                                  Albo przyznajesz rację autorowi artykułu, że Kubica jest najlepszy na świecie - ale przecież przed chwilą twierdziłeś, że to nie twoja teza, kazałeś mi szukać cytatów i odszczekiwać.

                                                  Widzisz, tak jak mówiłem wcześniej, są rzeczy naprawdę proste. Jedną z nich jest odpowiedź na pytanie: jest czy nie jest wg ciebie Kubica najlepszym kierowcą świata?
                                  • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 12:45
                                    Nie hazadruje sie.
                                    W zaszym sezonie obstawialem Hamiltona.
                                    W tym roku chcialbym by wygral Seb (i poczatek sezonu na to wskazywal) ale to dlatego, ze nie lubie Lewisa.
                                    Inna sprawa, ze chyba Sebowi puszczaja troche nerwy...

                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
                                    • vogon.jeltz Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 12:53
                                      > Nie hazadruje sie.

                                      Noalejakto? Przecież mając taką rozległą ekspercką wiedzę na charakterystyk spojlerów, torów, dyfuzorów oraz umiejętności kierowców ryzyko przegranej ograniczasz do minimum. Więc gdzie tu hazard?
                                      • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 13:05
                                        Zatanow sie nad sensem swojego pytania... nie wiem jak na nie grzecznie odpowiedziec nie obrazajac twojego pozimou intelektualnego.

                                        --
                                        Pozdrawiam,
                                        galtom

                                        "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
                                          • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 14:09
                                            Coz... "Nie obrażę się." - nie swidczy to o tobie dobrze.... bo albo uznasz, ze deszcz pada albo nawet nie zauwazysz ze jestes obrazany.

                                            Ja wiem, ty teraz napiszesz... ze jestem takimim nikim co cie nie da rady obrazic... ale skoro juz sie pare razy spieniles a forma twoje wypowiedzi zaczela zalatywac rynsztokiem....to obaj wiemy jak jest.

                                            Zatem powiem pass.

                                            --
                                            Pozdrawiam,
                                            galtom

                                            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                            • vogon.jeltz Re: Pompowanie balonika a la GW 06.07.17, 14:26
                                              > Ja wiem, ty teraz napiszesz... ze jestem takimim nikim co cie nie da rady obrazic.

                                              No nie wiem. Spróbuj. Inaczej wypadnie mi uznać, że zwyczajnie rejterujesz z podwiniętym ogonem, pomimo, że oferuję ci doskonałe warunki i całkowitą swobodę wypowiedzi, do pojechania po mojej starej włącznie.

                                              > skoro juz sie pare razy spieniles

                                              Przeciwnie, ja jestem cały czas spokojny jak puls umarlaka i cały czas tylko trzymam się jednej, dobrze udokumentowanej tezy (a właściwie tylko kwestionuję tezę przeciwną, kompletnie nieudokumentowaną).

                                              > forma twoje wypowiedzi zaczela zalatywac rynsztokiem

                                              Bo użyłem pod twoim adresem słowa "pieprzysz" (w zupełnie innym wątku zresztą)? Bicz pliz, ja ogólnie nie jestem znany z niechęci do wulgaryzmów (por. "gów.no się znam" o sobie samym), ale przepraszam, jeśli uraziłem twoje jakże delikatne ego.
                                              • galtomone Masz racje 06.07.17, 16:57
                                                vogon.jeltz napisał:

                                                > > Ja wiem, ty teraz napiszesz... ze jestem takimim nikim co cie nie da rady
                                                > obrazic.
                                                >
                                                > No nie wiem. Spróbuj. Inaczej wypadnie mi uznać, że zwyczajnie rejterujesz z po
                                                > dwiniętym ogonem,

                                                No... bo jak cie zwyzywam na forum i (w dyskusji z nazimno niezle ci szlo) to bede mial + 5 do respektu na forum....

                                                Wybacz, ale nie znirze sie do twojego poziomu - czytajac tamta dyskuje i tak wiem, ze pokonasz mnie uporem i doswiadczeniem wiec podwijam ogon.

                                                --
                                                Pozdrawiam,
                                                galtom

                                                "Nigdy nie uległem złudzeniu, że katolicyzm jest reformowalny" - OvB
                                                • vogon.jeltz Re: Masz racje 06.07.17, 19:15
                                                  Tym razem nie potrafię rozstrzygnąć: kłamiesz czy bredzisz. Chętnie przeczytam zatem, co też ci się wydaje, w jakiż to sposób zwyzywałem biednego nazimno (poza tym, że raz gdzieś nazwałem go idiotą).
            • galtomone Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 11:43
              Cytuje tlumaczenie, a artykul jest sznowanym pismie pisane przez D. Smitha - tu masz troche info "kto to jest" www.motorsport.com/general/news/renowned-motorsports-editor-damien-smith-joins-motorsport-network-in-new-european-role-868030/ - wiec ja bym uznal, ze facet wie o czym pisze...

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
              • szymi_mispanda Re: Pompowanie balonika a la GW 05.07.17, 11:51
                Smitha?

                Przeciez on pisal o liberalizmie. Ku.......juz nic nie rozumiem.

                Solista z Budki Suflera tlumaczy pismo napisane przez XIX wiecznego ekonomiste w ktorym tamten pisze ze Kubica jest najlepszy na swiecie.

                Skad on to wiedzial wtedy jak Kubicy jeszcze na swiecie nie bylo?

                I jeszcze ten Alojzy co mu nic nie mozna powiedziec bo od razu bije.
      • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 11:39
        Nie osmiszaj sie, prosze. Naprawde, takimi zdaniami jasno pokazujesz ze nie masz bladego pojecia o tym sporcie.
        BTW: nie zapomnij Alonso o tym powiedziec jakim jest cieniasem!

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
        • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 12:12
          > Nie osmiszaj sie, prosze. Naprawde, takimi zdaniami jasno pokazujesz
          > ze nie masz bladego pojecia o tym sporcie.

          Zależność jest prosta w KAŻDYM sporcie. Najlepszy - wygrywa.
          Jeżeli zwycięstwo uzależnione jest od drużyny, w której się startuje (i jest możliwość wyboru czyli np. nie drużyna narodowa), to najlepsi startują w barwach najsilniejszych teamów. I wygrywają.

          > BTW: nie zapomnij Alonso o tym powiedziec jakim jest cieniasem!

          Alonso WYGRAŁ mistrzostwo. Dwukrotnie.
          Albo Vettel, który zaczynał jako zastępca Kubicy, mistrzostwo zdobył cztery razy.
          Ale gdzie im tam do "najlepszego".
          • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 12:36
            vogon.jeltz napisał:

            > Zależność jest prosta w KAŻDYM sporcie. Najlepszy - wygrywa.

            Acha... Nie ma to jak byc ekspertem.
            No wiec Panie kolego nie jest tak w KAZDYM sporcie. Jednym ze sportow, gdzie tak jest jest F1 czy WRC albo generalnie sporty motorowe.

            Gdybysmial racje Alosno juz od paru sezonow bylby poza F1....

            > Jeżeli zwycięstwo uzależnione jest od drużyny, w której się startuje (i jest mo
            > żliwość wyboru czyli np. nie drużyna narodowa), to najlepsi startują w barwach
            > najsilniejszych teamów. I wygrywają.

            Ech.... naprawde - wolabym zebys trollowal, bo przykro czytac jak ktos kogo mialem z wmiare kupatego wypowiada sie w taki sposob o sporcie na ktorego temat (jak widac) wie bardzo malo.

            Jak trollujesz to ci sie udalo, jak nie trollujesz to moja ocena twojej osoby niestety zmienia sie in minus.

            > > BTW: nie zapomnij Alonso o tym powiedziec jakim jest cieniasem!
            >
            > Alonso WYGRAŁ mistrzostwo. Dwukrotnie.

            No i co... potem sie skonczyl?

            > Albo Vettel, który zaczynał jako zastępca Kubicy, mistrzostwo zdobył cztery raz
            > y.

            A potem sie skonczyl?

            > Ale gdzie im tam do "najlepszego".

            Btw: przypomnij mi, kto dostawal nowe czesci w BMW Sauber gdy RK prowadzil w Mistrzostwach Swiata F1?
            Jakie byly strategie przyjmowane przez team?
            Na jakim poziomie bylo Renault gdy dolaczyl do nich Kubiaca (w zasadzie jeszcze do Lotusa) i jak zostalo przgotowane dzieki takze pracy Roberta auto do kolejnego sezonu?

            No i skoro jest takim marnymkierowca, jak cala reszta to zapewne dlatego Ferrari w zasdziemialo juz nim wszystko dogadane.
            I stad czlowiek ktory motorsportem zjamuje sie od lat - ma chyba bardziej bezposredni kontakt z temami, mechanikami, itd... czyli jakby wiedze z wewnatrz (i roznych dyscyplin) wieksza niz ty, ja i cale to forum,nie bez powodu wskazuje na Ferrari....
            Wiesz jak duzo sie dzieje jak to mowia - behind the scenes?

            Zdobycie Mistrozstwa Swiata w F1 to wiecej niz tylko talent i szybka jazda.
            Najlepszym dowodem na to jest zwyciestwo przecietnego Rosberga.
            Ba, wrecz widac na jakim poziomie jestVettel gdy auto jestszybkie ale nie najszybsze i z przewaga jak za czasow Red Bulla.

            Juz wtedy (miedzy innymi C.G. Smithich i wiele innych osob) studzilo emoce na temat Seb'a (a kibicuje mu obecnie) bo choc byl bardzo szybki, i bardzo dobrze jezdzil brakowalu tej iskierki, tego malego czegos co ze swietnego kierowcy tworzy mistrza (nawet bez tytulu).
            To cos ma Hamilton (ktorego nie lubie a u kotergo widac - takze po zeszym sezonie, ze sam geniusz to jednak za malo), to cos ma Verstappen, ma Alonso i ma Kubica.

            I nie jest to moja opinia (choc oczywiscie sie zgadzam) a ludzi, ktorzy w f1 siedza od wielu, wielu lat.

            Twierdzisz, ze wiesz lepiej niz oni?

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
            • szymi_mispanda Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 12:52
              galtomone napisał:


              > Btw: przypomnij mi, kto dostawal nowe czesci w BMW Sauber gdy RK prowadzil w Mi
              > strzostwach Swiata F1?
              > Jakie byly strategie przyjmowane przez team?


              tu masz racje.

              podobno Robert raz dostal uzywany gaznik ale jeszcze w dobrym stanie bo team wiedzial ze w jego W124 prywatnym ten szwankuje.

              Innym razem dostal cale boczki do przednich drzwi.

              A Vettel podobno musial wszystko wynosic na lewo do swojej 190.
            • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 13:04
              > Acha... Nie ma to jak byc ekspertem.

              To nie jest "bycie ekspertem". To jest, że tak powiem, podstawowa idea sportu. Tylko o kimś, kto coś wygrał, można powiedzieć, że jest najlepszy.

              > Gdybysmial racje Alosno juz od paru sezonow bylby poza F1....

              Byłby, gdyby regułą było, że startować może wyłącznie najlepszy.

              > No i co... potem sie skonczyl?

              Każdy zawodnik z czołówki ma okresy, gdy jest na topie - wtedy mówimy, że jest najlepszy - i te gorsze. W odróżnieniu od Alonso i Vettela, Kubica na topie nigdy nie był.

              > No i skoro jest takim marnymkierowca

              Bijesz chochoła, którego sam sobie stworzyłeś. Nigdzie nie napisałem, że jest marny. Jest dobrym kierowcą, tyle, że daleko mu do miana najlepszego.

              > czegos co ze swietnego kierowcy tworzy mistrza (nawet bez tytulu).

              Nie istnieje w sporcie coś takiego jak mistrz bez tytułu.

              > Twierdzisz, ze wiesz lepiej niz oni?

              Twierdzę, że to jest dorabianie ideolo. Sytuacja podobna jak z tymi wszystkimi Mourinho, Guardiolami i innymi gwiazdami trenerki w piłce nożnej oraz ich "filozofią futbolu". "Filozofia" jest prosta - mają najlepszych zawodników, to i wygrywają. Zaryzykuję twierdzenie, że Cristiano Ronaldo z Realem w obecnej formie wygraliby Ligę Mistrzów nawet jeśli graliby na boisku Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, a drużynę prowadziłby Waldek Fornalik.
              • samspade Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 13:31
                Być może jest to dorabianie ideolo. W przypadku F1 trudno jest powiedzieć który kierowca jest najlepszy. Czynnik sprzętowy ma zbyt duże znaczenie. A że ktoś pisze że jego zdaniem kierowca x jest najlepszy to jego zdanie.
                Szczególnie w sporcie gdzie o tytule może decydować jedna decyzja zespołu (pierwszy tytuł vettela a właściwie przegrana alonso). A co by było gdyby na ławce realu siedział Waldek zamiast Zinedina? Kto wie.
                  • szymi_mispanda Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 13:40
                    sluchajcie, a w sumie w tym waszym F1 to nie jest tak ze najlepszy jest ten co startuje z pierwszej pozycji?

                    Bo przeciez w tym sporcie pelnym wrazen i atrakcji to z uwagi na bezpieczenstwo oni juz pozniej sie nie wyprzedzaja wogle. No chyba ze w serwisie tam ktoremus za dlugo kolko przykrecaja ale to przypadkiem.
                    • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 13:45
                      > sluchajcie, a w sumie w tym waszym F1 to nie jest tak ze najlepszy jest ten co startuje z pierwszej pozycji?

                      Startujący z pole position wygrywa wyścig statystycznie w połowie przypadków. Z pozostałej połowy - nie wiem, ilu jest wyprzedzonych, ile wpadek serwisowych, a ile przypadków, że komuś maszyna nawali.
                      • galtomone Tak to wlasnie jest... 05.07.17, 17:14
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > sluchajcie, a w sumie w tym waszym F1 to nie jest tak ze najlepszy jest t
                        > en co startuje z pierwszej pozycji?
                        >
                        > Startujący z pole position wygrywa wyścig statystycznie w połowie przypadków. Z
                        > pozostałej połowy - nie wiem, ilu jest wyprzedzonych, ile wpadek serwisowych,
                        > a ile przypadków, że komuś maszyna nawali.

                        "Nie wiem, nie ogladam, nie znam sie - ale sie wypowiem" - jakby narodowy standard - kazdy jest we wszystkim ekspertem.

                        A sprawdzic te dnae mozna prosto - f1.com

                        np ostatni wyscig - Azerbejdzan: wygral Ricciardo - startowal z poz. 10

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                          • galtomone Re: Tak to wlasnie jest... 06.07.17, 09:15
                            Nie licze statystyk bo nie mam takiej potrzeby - podalem ci zrodlo.
                            f1.com

                            masz tam odp na swoje pytanie - kolejne sezony, wyscigi, lpozysje startowe, najszybsze okrazenia...

                            Tego o co pytasz nikt nie liczyl bo odp. na to pytanie jest bez znaczenia dla teamow, zawodnikow i kibicow.

                            Bywaly bowiem wyscigi gdy wygrywal startujacy z ostatniego miejsca.
                            Statyskytka zatem (moze i ciekawea) jest zupelnie bez znaczenia.
                            Liczy sie tor, team, kierowca, pogoda a potem przebieg wyscigu, bo wszystkiego nie da sie przewidziec i miedzy innymi dlatego sie scigaja.

                            Pytanie ztaem w odniesienu do wyscigow nie ma wiekszego sensu. To nie Lotto.

                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
                            • vogon.jeltz Re: Tak to wlasnie jest... 06.07.17, 10:20
                              > Nie licze statystyk bo nie mam takiej potrzeby -

                              Czyli nie wiesz, ilu przegrało wyścig startując z pole position, bo zostało wyprzedzonych, ilu z powodu wpadek serwisowych, a ilu przez awarię bolidu.

                              Jak to było? "Nie wiem, nie ogladam, nie znam sie - ale sie wypowiem" - jakby narodowy standard

                              > Statyskytka zatem (moze i ciekawea) jest zupelnie bez znaczenia.

                              Powiedz gościom, którzy zbierają statystyki we wszystkich innych dyscyplinach, że przegrali życie.
                              Statystyka ma znaczenie właśnie dlatego, że jest ciekawa. W przeciwieństwie do circa połowy wyścigów.
                              • galtomone Re: Tak to wlasnie jest... 06.07.17, 11:06
                                vogon.jeltz napisał:

                                > Czyli nie wiesz, ilu przegrało wyścig startując z pole position, bo zostało wyp
                                > rzedzonych, ilu z powodu wpadek serwisowych, a ilu przez awarię bolidu.

                                Oczywiscie, ze nie pamietam bo ta wiedze nie jest mi do niczego potzrbna. Jak bede mial potrzebe to latwo to sprawdzic.
                                Wiem to co mnie interesuje o kierowcach ktorzy mnie interesuja, temaach, nie mam potrzeby (i mozliwosci) wiedzenia wszystkiego o wszystkich.

                                Coz za pytanie... niby jakiej odp. sie spodziewales?

                                > Jak to było? "Nie wiem, nie ogladam, nie znam sie - ale sie wypowiem" - jakby n
                                > arodowy standard

                                Albo jestes glupi , albo zlosliwy - albo jedno i drugie.
                                Bowiem ta odp. w stosunku do twojego pytania jest nie trafiona. Z tego prostego powodu, ze twoje pytanie jest bez znaczenia dla faktycznej wiedzy.

                                Ale manipuluj sobie slowkami - moze ptaszek urosnie, kto wie?

                                > Powiedz gościom, którzy zbierają statystyki we wszystkich innych dyscyplinach,
                                > że przegrali życie.

                                Rozmawiamy juz o wszystkich innych dyscyplinach?

                                To chyba cos ominalem...

                                > Statystyka ma znaczenie właśnie dlatego, że jest ciekawa. W przeciwieństwie do
                                > circa połowy wyścigów.

                                LOL! OK... to ty sobie sledz statystyki, ja wole akce na torze i dokolola niego.

                                --
                                Pozdrawiam,
                                galtom

                                "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                • vogon.jeltz Re: Tak to wlasnie jest... 06.07.17, 11:22
                                  > Coz za pytanie... niby jakiej odp. sie spodziewales?

                                  Spodziewałem się niezarzucania mi (jeszcze w nieuprzejmy sposób) niewiedzy, jeśli sam też nie znasz odpowiedzi na postawione pytanie. Tego wymaga minimum kultury w dyskusji.

                                  > Albo jestes glupi , albo zlosliwy - albo jedno i drugie.

                                  Złośliwy, oczywiście.

                                  > Z tego prostego powodu, ze twoje pytanie jest bez znaczenia dla faktycznej wiedzy.

                                  Pozwól, że to ja jako pytający zdecyduję, jaką wiedzę chce faktycznie zdobyć i jaka faktycznie jest dla mnie istotna.

                                  > Rozmawiamy juz o wszystkich innych dyscyplinach?

                                  Na poziomie zbierania statystyk dyscypliny sportowe naprawdę nie różnią się od siebie w jakiś szczególny sposób.

                                  > ja wole akce na torze

                                  Pod warunkiem, że w ogóle jakaś się zdarzy, i że te 5 sekund cię akurat nie ominie z powodu wizyty w toalecie.
                                  • galtomone Oj Jasiu, Jasiu... 06.07.17, 13:04
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > Coz za pytanie... niby jakiej odp. sie spodziewales?
                                    >
                                    > Spodziewałem się niezarzucania mi (jeszcze w nieuprzejmy sposób) niewiedzy,

                                    Nadal zarzucam Ci w temacie F1 kompletna niewiedze.

                                    Roznica polega na tm, ze ja wiem czego nie wiem (nie tylko o F1) i nie mam problemu by o tym mowic albo nie w kazdym temacie sie wypowiadac.
                                    Ty zas robisz z siebie niejkiego nazimno, czego zdajesz sie nie zauwazac.

                                    I tak, nie znam odpowiedzi na twoje pytanie i na wiele innych dotyczacych F1 tez nie.
                                    Z tym ze twoje akturat pytanie w odniesieniu do tej dyscypliny sportu mozna wylacznie trktowac jako ciekawostke i nic wiecej.
                                    Ta wiedza (lub jej brak) nie wplywa na lepsza lub gorsza ocene mozliwosci teamu a juz na pewno nie JAKOSCI KIEROWCY.

                                    > Tego wymaga minimum kult
                                    > ury w dyskusji.

                                    Powiedzial pan, ktory swoje wypowiedzie rozpoczyna od "przetan pieprzyc" - czego jeszcze bedziesz mnie uczyl???

                                    > > Albo jestes glupi , albo zlosliwy - albo jedno i drugie.
                                    >
                                    > Złośliwy, oczywiście.

                                    Dam ci w tym zakresie :kredyt zaufania" ale bez przekonania patrzac na meytoryczna jakosc twych wczesniejszych wypowiedzi - np. o Alonso.

                                    > Pozwól, że to ja jako pytający zdecyduję, jaką wiedzę chce faktycznie zdobyć i
                                    > jaka faktycznie jest dla mnie istotna.

                                    Niby racja... pozwol zatem ze dam ci przyklad jakosci twojego pytanie:
                                    to mniej wiecej jak sprawdzac korelacje miedzy kolorem bolidu a wynikami teamu/kierowcy.

                                    Na pewno jakas odpowiedz uzyskasz, tylko na cholere ta wiedza.

                                    Zas co do twojego pytania - oczywistym jest, ze lepiej zaczynac z prozdu niz z tylu stawki, jednak sam fakt statyu z PP jescze niczego nie przesadza.

                                    Jeszcze gdybys zapytal o te statystki w odniesieniu do KONKRETNEGO TORU!!! O... to juz mialoby jakis sens, bo charakteystyka np. Monako i SPA czy Mozny mocno determinuje to gdzie sie mozesz znalezc na koncu wyscigu startujac z pola innego niz nr 1 - ale tez nie jest decydujaca.

                                    Natmoat pytanie to-- w oderwaniu od tego jest po prostu bez sensu i raczej kompromituje pytajacego (choc nie w jego oczach... a to z powodu wlasnie braku wiedzy na temat o ktory pyta).

                                    > > Rozmawiamy juz o wszystkich innych dyscyplinach?
                                    >
                                    > Na poziomie zbierania statystyk dyscypliny sportowe naprawdę nie różnią się od
                                    > siebie w jakiś szczególny sposób.

                                    Na pozimo zbierania czywiscie nie. Na poziomie ich przydatnosci (patrz swoje pytanie bez brania pod uwage toru ktorego dotyczy) jak najbardziej.

                                    >
                                    > > ja wole akce na torze
                                    >
                                    > Pod warunkiem, że w ogóle jakaś się zdarzy, i że te 5 sekund cię akurat nie omi
                                    > nie z powodu wizyty w toalecie.

                                    Znow.... wyszlo z ciebie 150% dyletanctwa.
                                    tylko ktos kto nie oglada F1 - chocby obecnego sezonu - moze napisac taka BZDURE.

                                    Juz sam ostatni wyscig jest kompletnym zaprzeczeniem twojej tezy jak to jezdza w kolko i nic wiecej sie nie dzieje.

                                    Naprawde, wyjatkowo mnie rozczarowujesz... rozwazylbym zmiene loginu na "nachlodno".
                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
                  • samspade Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 13:42
                    Ale czemu nie może podlegać subiektywnej ocenie? Nie mówimy o sporcie indywidualnym gdzie jest to w miarę proste. W sportach motorowych zbyt dużą rolę odgrywa sprzęt żeby można było tak powiedzieć.
                    Kto jest mistrzem świata tutaj nie ma oczywiście żadnych dyskusji. Ale kto jet najlepszy czemu nie. Inną sprawą jest jaki sens ma taka dyskusja.
                    • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 14:33
                      > Ale czemu nie może podlegać subiektywnej ocenie?

                      Znaczy, oczywiście może. Tylko taka ocena, bez w miarę obiektywnych kryteriów, przypomina, jak słusznie zauważyłeś, rozważania o liczbie diabłów mieszczących się na główce od szpilki.

                      > W sportach motorowych zbyt dużą rolę odgrywa sprzęt żeby można było tak powiedzieć.

                      W dzisiejszym sporcie szeroko rozumiany sprzęt odgrywa ogromną rolę w większości dyscyplin. W biegach narciarskich niezwykle istotne jest np. odpowiednie nasmarowanie nart. Ale jednak większość zawodniczek nie pobiegnie szybciej od Marit Bjoergen, nawet gdyby ta miała narty z kolcami. Michael Phelps wygrywa zawody w dyscyplinie, gdzie decydują ułamki sekund, niezależnie od tego, czy pływa w "łusce rekina" czy w zwykłych slipkach. I tak dalej... Nawet w sportach, gdzie wydawałoby się wynik zależy wyłącznie od przygotowania samego zawodnika, decyduje w dużym stopniu technika mająca wpływ na to przygotowanie.
                      • samspade Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 14:53
                        Oczywiście że to są dywagacje bo nie ma obiektywnych kryteriów. Osobiście uważam że rozważania kto jest lepszy są bezsensowne. Mowa o motosporcie. Bo Hamilton nie zapomniał na przełomie lat 2008/2009 jak się jeździ i przypomniał sobie po 5 letnim letargu. Z Alonso jest podobnie. Trudno jest uwierzyć że po przejściu do mclarena nagle jego umiejętności spadły i jest gorszym kierowcą od Kviata czy Strolla.
                          • samspade Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 15:32
                            To prawda. Jednak wydaje mi się że w jego przypadku przyczyna nie był podwójny dyfuzor i tego typu kwiatki.
                            Doskonale widać wpływ sprzętu na przykładzie Alonso. Jeżeli nie dojeżdża się do mety bo honda zrobiła paździerz trudno mówić o spadku formy kierowcy.
                            A z drugiej strony patrząc na Vettela odnoszę wrażenie że jeździ jak nigdy do tej pory. Nawet jeżeli nie zdobędzie mistrzostwa.
                      • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 17:17
                        No wiec te kryteria sa - tyle, ze dla ciebie obce bo nie jestes ani ekspertem od f1, ani kierowca, ani fanem, ani czlonkiem teamu.

                        Na podstawie tych krytierow miedzy innymi zespoly F1 (tez - nie tylko oczywiscie) decyduja kogo zatrudnic a kogo nie.

                        Stad pomimo braku wynikow Alonso od wielu sezonow, wiekszosc temow z czolowki sie o niego bila.
                        I stad ktos kto wie o czym pisze doradza Frerrari by powrocilo do pierwotnego pomyslu zatrudnienia Kubicy.

                        Jesli uwazasz, ze wiesz na ten temat wiecej niz autor tekstu - to gratuluje zadufania we wlasnej osobie.

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
              • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 14:03
                Dalsza dyskusja nie ma sensu. Bo najpier musielobysmy przanalizowac wiele wyscigow, kierowcow, sytuacje finansowa temamow, zmiany w przpisach, protesty czesci zespolow, zaleznosci, itd... bys mial jasny i pelny obraz.

                Swoja opinia - kompletnie nie sluszna - slizgasz sie po powierzchni i tyle. To takie wiadomosci laika, co to od czasu do czasu cos tam przeczyta. Sorry, ale nie bylaby to ciekawa dyskusja, z ktorej moglbym sie czegos nauczyc.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
                • tbernard Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 14:41
                  Oczywiście, że nie ma sensu, bo vogon.jeltz ma rację.
                  Ale Ty za wszelką cenę chcesz mieć rację najmojszą, bo oponent to laik i się nie zna. Więc aby nie przedłużać najlepiej uznać, że Kubica jest najlepszy na świecie i jeszcze nikt z nim nie wygrał. Adamek też rozniósł Kliczkę. Nasi górą.
                • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 14:42
                  > najpier musielobysmy przanalizowac wiele wyscigow, kierowcow, sytuacje finansowa
                  > temamow, zmiany w przpisach, protesty czesci zespolow, zaleznosci, itd... bys mial
                  > jasny i pelny obraz.

                  Nie. To są wyścigi w których o zwycięstwie i byciu najlepszym decyduje, kto przyjdzie pierwszy na metę i uzbiera najwięcej punktów w sezonie, a nie średnia ważona z wziętych od czapy parametrów.

                  > Sorry, ale nie bylaby to ciekawa dyskusja, z ktorej moglbym sie czegos nauczyc.

                  Wystarczy, że przyswoisz jedną regułę - niektóre rzeczy są niezwykle proste, pomimo, że tzw. eksperci chcieliby je skomplikować swoimi opiniami. Jedną z takich rzeczy jest ustalenie, kto jest najlepszy w danej dyscyplinie sportu.
                    • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 05.07.17, 18:00
                      Widzisz, znów bijesz strawmana. Nic nie mówiłem o talencie. Ale skoro o tym mowa - być może Kubica jest najbardziej utalentowanym kierowcą w galaktyce i faktycznie nie mam narzędzi, żeby to ocenić. Ale najbardziej utalentowany nie równa się najlepszy. Wiele genialnych talentów zostało z różnych przyczyn zaprzepaszczonych przed osiągnięciem sukcesu.
                      • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 06.07.17, 09:17
                        Najlepszy nie rozna sie najszybszy czy wygrywajacy.

                        Jesli komus kto ma np. 40 s przewagi nad drugim autem w stawce na dwa okrazenia przed koncem wyscigu wybucha silnik... to czy sprawia to, ze jest najgorszy? Czy ze mial pecha (wynik) natomiast nadal mozna ocenic umiejetnosci kierowcy...?

                        Zakladam, ze leczysz sie sam, przed sadem reprezentujesz sie sam i do tego jestes ekspertem od siatkowki, pilki noznej, skokow narciarskich i kolarstwa? :-)

                        Z czym jeszcze mozna sie do ciebie zglosic?

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                        • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 06.07.17, 10:53
                          > Jesli komus kto ma np. 40 s przewagi nad drugim autem w stawce
                          > na dwa okrazenia przed koncem wyscigu wybucha silnik...

                          Dlatego właśnie w większości dyscyplin wyłonienie najlepszego zawodnika odbywa się nie w pojedynczych zawodach, tylko w całym ich cyklu, by wyeliminować wpływ przypadkowego pecha. Ewentualnie w rozgrywkach typu pucharowego, gdzie trzeba po prostu wygrać wszystkie mecze (albo przynajmniej nie przegrać żadnego). Jest to zresztą jeden z powodów (aczkolwiek pomniejszy) dla których uważam, że zawody typu Igrzyska Olimpijskie są bez sensu.

                          > i do tego jestes ekspertem od...

                          ... wykrywania nawalania słomianych chochołów i wciskania bulszitu przez dyskutantów.

                          • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 06.07.17, 11:09
                            I znow w F1 nie zawsze sie to sprawdza a poprzedni sezon jest tego najlepszym dowodem.

                            Ale jak pisalem znudzilo mi sie. Twoja wiedze na temat F1 jest tak zenujaco malo, ze szkoda tej wymiany zdan, tym bardziej zie nie dyskutujesz by sie czegos ciekawego dowiedziec ale udowodnic sobie "ze tez sie znasz", no to sie znaj a w zakresie dyskusji o f1 znajdz sobie rownego sobie eksperta i sie nawzajem poklepujcie po pleckach, powodzenia.

                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                            • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 06.07.17, 11:16
                              > I znow w F1 nie zawsze sie to sprawdza a poprzedni sezon jest tego najlepszym dowodem.

                              W ŻADNEJ dyscyplinie nie sprawdza się to w 100%, chłopie. To jest sport, nie da się wyeliminować całkowicie roli przypadku. Dlatego ważne są również wyśmiewane przez ciebie statystyki, które pozwalają oceniać w bardziej długoterminowej perspektywie (tj. dlaczego Hamilton jest lepszym kierowcą od Rosberga, choć przegrał z nim ostatni sezon, a Małysz lepszym skoczkiem od Ammanna, choć to ten drugi ma 4 złota olimpijskie).

                              > Twoja wiedze na temat F1 jest tak zenujaco malo

                              Całkowicie wystarczy, żeby sfalsyfikować tezę o Kubicy jako najlepszym kierowcy świata.
                              • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 06.07.17, 13:08
                                Ocena Hamiltona bs Roserg nie opera sie o statystki. Wogole w F1 malo kto sie na nich opiera bo w zakresie mozliwosci kierowcy nic nie daja suche informacje pt. start/miejsce po wyscigu.

                                >> Twoja wiedze na temat F1 jest tak zenujaco malo

                                > Całkowicie wystarczy, żeby sfalsyfikować tezę o Kubicy jako najlepszym kierowcy świata.

                                To twoje chore wypaczenie tego co pojawilo sie w artykule. Moze warto przeczytac zanim sie zacznie dyskutowac i obalac tezy ktorych nikt nie postawil???

                                --
                                Pozdrawiam,
                                galtom

                                I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 06.07.17, 13:26
                                  > Ocena Hamiltona bs Roserg nie opera sie o statystki.

                                  Subiektywna ocena tzw. ekspertów - owszem. Ale nie rozmawiamy tu o wyborach mistera torów wyścigowych.

                                  A co do Rosberga, to przeciętni kierowcy nie zdobywają tytułów mistrzowskich. Upieranie się, że Rosberg to przeciętniak, przy jednoczesnym nazywaniu Kubicy, który nigdy nic istotnego nie wygrał, "najlepszym", to jakaś aberracja.

                                  > w zakresie mozliwosci kierowcy nic nie daja suche informacje pt. start/miejsce po wyscigu

                                  To jest jedyna informacja, która ma jakiś sens. Zawodnik może być nie wiadomo jak genialny i utalentowany, może pokonywać okrążenie średnio o sekundę szybciej niż inni, do tego w słabszym bolidzie, ale jeśli jednocześnie przez przesadną skłonność do ryzyka czy zwykłego pecha nie będzie kończył połowy wyścigów, to nigdy nie będzie najlepszym kierowcą.

                                  > To twoje chore wypaczenie tego co pojawilo sie w artykule.

                                  Aha, bo sformułowanie "moim zdaniem najlepszego kierowcy świata" to moje urojenie?
                                  • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 06.07.17, 14:11
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > Subiektywna ocena tzw. ekspertów - owszem.

                                    Podeprzesz to czyms konkretnym, ze tak faktycznie jest?
                                    Zacytuj jakiegos eksperta,ktory ocenia obu kierowcow na podstawie statystyk...
                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                    • vogon.jeltz Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 06.07.17, 14:32
                                      > Zacytuj jakiegos eksperta,ktory ocenia obu kierowcow na podstawie statystyk...

                                      Poproś kogoś, żeby wytłumaczył ci, użycie słowa "owszem" oznacza zgodę, a nie zaprzeczenie. Specjalnie dla ciebie pełna wersja: subiektywna ocena Hamiltona i Rosberga wg ekspertów, owszem, zgodnie z tym co twierdzisz, nie opiera się o statystyki. Tylko ile taka ocena jest warta w kontekście osiąganych przez nich wyników - które przedstawione są w statystykach.
                                          • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 07.07.17, 11:20
                                            To sa wazne i sensowne statystyki:
                                            "Po teście w Walencji Kubica spędził jakiś czas w wybranym przez Renault ośrodku treningowym, gdzie w szerokim zakresie testowano jego fizyczne i mentalne możliwości, aby móc porównać z danymi obecnych kierowców."

                                            --
                                            Pozdrawiam,
                                            galtom

                                            I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                                              • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 07.07.17, 17:09
                                                Wiesz... kojarzy mi sie na twoje temat teraz takie zdanie o upierliwosci i klopotach jelitowych.
                                                Zes sie hlopie jednego zdania w calym jebutnym tekscie przyczepil.

                                                I tak... Jest ciagle jednym z najlepszych kierowcow na swiecie o olbrzymim potencjale.

                                                Najlepszym dowodem jest to ze po 6 latach przerwy, z niesprawna reka i noga nadal F1 go nie skresla a z wiekszoscia innch kierowcow nikt niemialby o czym gadac.

                                                --
                                                Pozdrawiam,
                                                galtom

                                                "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"
                                                  • galtomone Re: O Kubicy - Autosport tłm. C. Gutowski (1) 08.07.17, 09:33
                                                    Nie pisalem ze na niczym tylko ze na F1.
                                                    I zamiast odpisac, ze moze faktycznie, bo tyle co czasem przeczytasz skoro nawet wyscigow nie gladasz, to udowadniasz, ze sie znasz.... no to sie znaj.

                                                    Ciekawe czy leczybys sie u lekarza z taka wiedza o medycynie jaka ty masz o F1 - btw: ja bym sie u siebie nie leczyl... pewnie dlatego, ze im wiecej wiesz tym rownoczesnie wiesz jak jeszcze malo wiesz.

                                                    Jedynie ignorantom wydaje sie, ze wiedz wszystko.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
        • chandlarz.zlomem Sranie w banie 05.07.17, 15:46

          Upieranie się przy nieoczywistym fakcie, że Kubica jest najlepszy na świecie na podstawie opinii kogoś kto się "zna" to tak jak przyjąć powtarzaną opinię Fibaka, że Radwa ma potencjał i ewentualnie wygra Wielkiego Szlema. Podobny zachwyt był nad Janowiczem. To taki gazeciany (GW) argument.
        • who_cares Re: Ci w Renault to jacys durnie... 06.07.17, 23:28
          Gdyby to były testy dla samych testów samochodu to byłaby głupota . Bolidy z 2012 a 2017 to przepaść pod względem aero o silnikach czy kers nie wspominając..... te testy są po to by dać ostateczną odpowiedź przed zatrudnieniem RK ... otwarte pozostaje pytanie czy od 2018 czy jeszcze w 2017 ... znając Roberta gdyby nie był gotowy na 100% to by do nich nie przystąpił....
          • galtomone Re: Ci w Renault to jacys durnie... 07.07.17, 08:50
            No wlasnie nie przpasc.
            Bolidy z obu rocznikow maja praktycznie identyczne osiagi zarowno na prostych jak i na zakretach.
            To auta z poprzednich sezonow byly "wolniejsze".

            Z jednej strony degradacja opon z drugiej konstukcja areo sprawialy, ze na prostych, tam gdzie w sezonie 2011/12 auto F1 jechalo ok. 305 km/h to one jechaly 345 km/h ale juz w zakretach (czyli tam gdzie to liczy sie jednak bardziej) znacznie wolnej.
            Efektem byly (pomimo przewagi na prostych) gorsze czasy okrazenia niz wlasnie w bolidach z V8.

            Teraz sie to wyrownalo... stad wlasnie na torze sporo sie dzieje, bo to zakrety (predkosc w ) i dohamowania decyduja o ewentualnym wyprzedzaniu.
            Juz nawet DRS bardzo niewiele daje (inaczej niz w ubieglych sezonach) a jednak sie wyprzedzaja.

            Zmienily sie tez mocno mieszanki opon.

            Poprzednie lata to byla jazda na oszczedzanie - tak syzbko ulegaly degradacji.
            Teraz sa twardsze, znacznie. Stad np. klopoty Mercedesa na czesci torow (jako jeden z nielicznych teamow ma bolid o dosc sporym rozstawie osi w porownaniu do konkurencyjnych konstrukcji) z dogrzewaniem gum. A opony zimne nie pozwalaja na taka sama jazde jak te ktore maja odpowiednia temperature pracy. Auto sie slizga.
            Ale wyglada na to, ze zaczynaja sobie z tym radzic.

            Jak bedzie dalej - zobaczymy.

            Przed nami Austria, ktorki tor ale moze byc chlodniej i czasem pogoda daje popalic.
            Osobiscie obstawiam na najblizsze GP, ze Ferrari znow sie odbije w gore... Przydaloby sie.

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
            • who_cares Re: Ci w Renault to jacys durnie... 07.07.17, 10:26
              Pisałem o testach w kontekście testów samochodu E20 które Renault nic nie dają jeśli chodzi o rozwój Renault R.S.17 czy Renault R.S.18 - tu chodzi tylko o sprawdzenie formy Roberta czego nikt by nie robił gdyby poważnie nie myślał o posadzeniu go w kokpicie.
              • galtomone Re: Ci w Renault to jacys durnie... 07.07.17, 11:17
                1. Renault nie testuje auta tylko kierowce. Chodzilo o aut, ktore jest najblizej temu co po torze jezdzi dzis.
                2. Auta z obecnego i nadchodzacego sezonu testowac im od tak nie wolno - sa oficjalne testy i tylko wtedy te auta moga jezdzic (nie liczac sesji FP i GP).
                Najbliższe mamy na Wegrzech po GP. Jesli wtedy za kierownica hybrydy pojawi sie Kubica to bardzo mozliwe, ze zastpi Palmera jeszcze w tym sezonie.

                Zbyt duzo opcji i mozliwosci sie tu sciera by ktokowiek na tym etapie jasno sie zdeklarowal.
                Nawet z p. widzenia RK to nie jest prosta decyzja.

                Jasne, ze chce wrocic i Renault daje na to szanse.... ale jasne jest tez ze chce wrocic i miec auto do walki o podium a na tym etapie Renault nie jest.
                Czy bedzie za rok? Kto wie...

                Przebakuje sie coraz powazniej o wyjsciu Mercedesa z F1 jako temau po 2018 roku... to oznacza, ze odpadna dwa mijsca w topowym zespole (nie wiadomo kto kupi team - sam silnik GP nie wygra.... nawet jesli Mercedes dla tej nowej druzyny zstanie dostawca)

                A jest opcja miejsca w Ferrari... McLaren zapewne pozegna sie z Honda...
                Zatem pytanie - na jak dlugo wiazac sie z Renault nie jest proste - niby nie mozna wybrzydzac ale utkac w teamie ktory moze walczyc o miejsca 10-5 tez nie ma sensu...

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Nawet król nie ma prawa podporządkowywać interesów stanu swoim osobistym sympatiom i antypatiom." - OvB
    • galtomone Kolejne wiadomosci w sprawie... 07.07.17, 11:18
      "Każdy news o RK wywołuje w środowisku F1 tylko rosnącą euforię. Dla balansu mamy wypowiedzi Abiteboula, że jeszcze są przeszkody do pokonania oraz słowa samego Roberta, który mówi wprost, że nie jest napalonym 18-latkiem, do sprawy podchodzi metodycznie, krok po kroku i że odmówiłby występu już w najbliższym wyścigu, ale...
      Ten pociąg już ruszył, a spekulacje w stylu "Kubicę powinno zatrudnić Ferrari" w tak poważnym medium, jak "Autosport" to takie dopalacze, które dają mu dodatkowego kopa (jak w "Powrocie do Przyszłości 3" ;) ). Pozostaje trzymać kciuki, że piec wytrzyma i pociąg nie odbije na boczny tor. No i że osiągnie 88 mil na godzinę, zanim skończy się tor ;)
      To jeszcze nie stacja końcowa, jest jeszcze trasa do pokonania. Nie do końca wiadomo, jak długa, a po drodze są też zwrotnice - ryzykowne skróty i dłuższe objazdy - Póki co jednak lokomotywa napędza się się optymalnym torem i miejmy nadzieję, że dojedzie do celu :)
      A o kolejnej stacji napisał Mark Hughes:
      "Renault Sport właśnie potwierdziło, że Robert Kubica znów będzie z nimi testował, na torze Paul Ricard, w tym samym Lotusie E20, w którym zrobił tak wielkie wrażenie kilka tygodni temu w Walencji. W połączeniu z jego komentarzami w Goodwood, że swoje szanse powrotu ocenia na 80-90 % (cały świat anglosaski zrozumiał to w ten sposób :) - przyp. CeG), ta wiadomość od Renault jeszcze zaognia spekulacje, że możemy go zobaczyć w Grand Prix sześć lat od jego ostatniego startu"
      Nie wiem, czy Mark źle policzył, czy ma na myśli jeszcze ten sezon...
      Trzeci akapit - bardzo ważny!
      "Nic nie jest jeszcze postanowione, ale widać wyraźną potrzebę w zespole, aby oszacować, na ile jego comeback byłby możliwy do zrealizowania. Po teście w Walencji Kubica spędził jakiś czas w wybranym przez Renault ośrodku treningowym, gdzie w szerokim zakresie testowano jego fizyczne i mentalne możliwości, aby móc porównać z danymi obecnych kierowców. Ponieważ z tego, co się mówi raport mocno przemawiał (za kierowcą), zorganizowano drugi test - zaplanowany na środę w przyszłym tygodniu. Jeśli pójdzie dobrze, pierwszą okazją sprawdzenia go w obecnym samochodzie F1, Renault R17 hybrid, byłby test w Budapeszcie po Grand Prix Węgier."
      Sytuacja rozwija się dynamicznie ;) To oczywiście na razie spekulacje, ale jeśli dojdzie do tych jazd jestem dziwnie spokojny, że Robert nie tyle poradzi sobie z obecnym samochodem, co jeszcze pokaże zespołowi, jakie są jego (tego bolidu) prawdziwe możliwości.
      "Przeszkody, do jakich trzeba się odnieść zawierają kwestię jego zdolności przejścia testu ewakuacji z kokpitu w ciągu wyznaczonych regulaminowo pięciu sekund, biorąc pod uwagę słabość i brak rotacji w prawym ramieniu. Obserwatorzy na teście w Walencji raportowali, że nie przejawiał jakichkolwiek szczególnych trudności w opuszczaniu kokpitu, lecz - dopóki nie zmierzy tego stoper - to wciąż aktualny znak zapytania.
      Nie ma jeszcze potwierdzenia z żadnej ze stron, ale cel, nad którym pracują, zdaje się jasny."
      Jak słońce! :D" - Ce. G.

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
    • galtomone Robi sie goraco... 08.07.17, 21:57
      www.sport.pl/F1/7,96296,22070360,anthony-rowlinson-robert-kubica-moze-wrocic-do-f1-juz-na-gp.html#Czolka3Img
      powrotroberta.blogspot.com/2017/07/rowlinson-kubice-mozemy-zobaczyc-juz-od.html

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Nigdy nie uległem złudzeniu, że katolicyzm jest reformowalny" - OvB
    • galtomone W oczekiwaniu na wyniki dzisiejszych testow... 12.07.17, 14:14
      ...taki krotki tekst Gutowskiego z FB:

      "Magia

      Kolejny ważny krok. Kolejny "Dzień Próby". Kolejna stacja na trasie ekspresu, pędzącego w drodze powrotnej do Formuły 1. Zapewne wszyscy myślami jesteśmy teraz na południu Francji, z Robertem i ekipą Renault, czekając na kolejne rozstrzygnięcia. W nadziei.
      Choć tym razem i ja stoję przed zamkniętymi drzwiami, jestem całkowicie przekonany, że nie mamy powodów do niepokoju. Pokutuje przekonanie, że w Walencji to było takie "przetarcie", a teraz to dopiero będzie się działo! Raczej błędne.

      Działo to się w Walencji! Tamten test był kluczowy, tam Robert znów rozwalił system i pokazał, dosłownie po kilku kółkach, że wciąż jest kierowcą Formuły 1. Tam po raz drugi zrobił to "pierwsze wrażenie" - absolutnie atomowym uderzeniem.

      Dziś chodzi już raczej o detale i odpowiedzi na coraz to bardziej szczegółowe kwestie. Kolejny bezcenny dzień - przede wszystkim dla Roberta, który wciąż bada granice. Wciąż poznaje siebie...

      Sam wierzę, że będzie to znów bardzo udany dzień, a zapewne i tempo wzrośnie. W Walencji RK wypadł doskonale. Był bezbłędny, regularny i bardzo szybki, choć... wcale szczególnie nie napierał. Zapewniał, że trzyma zapas, aby mieć pewność, że samochód zostanie w jednym kawałku, a on w pełni wykorzysta czas na torze. Być może ostatni (a jednak nie!).
      W Walencji Robert poznawał np. specyfikę nieznanych sobie opon, więc mając po jednym nowym komplecie nie był w stanie przejechać optymalnej symulacji kwalifikacji. Jak wiadomo, gumy najlepiej działają na samym początku, więc zanim kierowca - i tak w zadziwiającym, superekspresowym tempie - był w stanie zrozumieć, "czym to się je" i pojechać szybciej, opony już nie działały optymalnie. Mimo to na każdym komplecie, w każdych warunkach był szybszy od testującego dzień wcześniej juniora, który w takim samochodzie i na tej gumie natrzaskał parę tysięcy kilometrów...

      Teraz, jak przypuszczam, na ultranowoczesnym, uniwersalnym, świetnie przygotowanym do testów Paul Ricard, w jednym, wielkim laboratorium, Robert może się skupić na detalach. Poznawaniu siebie i auta np. na jeszcze ciaśniejszej konfiguracji trasy, lub na średnich i szybkich łukach. No i - mam nadzieję - pokazaniu swojej prawdziwej prędkości. Bo choć już w Walencji był bardzo szybki - to jeszcze nie było to. Prędkości to ten facet ma w sobie jeszcze więcej!

      Ale to tylko bonus. Co zabawne, w tej historii nie prędkość będzie jego największym atutem. Cenniejsza staje się ta niezwykła regularność i niezawodność, jakie miał w Formule 1. Świadomość, że już one wydatnie zwiększają szanse zespołu na regularne zdobywanie punktów. Cel nadrzędny w ekipie, która ma wielkie ambicje i porywa się na najlepsze obecnie teamy z nieco niższym budżetem.

      Dlatego tam nie można nic zostawić przypadkowi. Trzeba zdobyć jak najwięcej punktów i jak najwyżej zakończyć sezon, aby zgarnąć jak najwyższą premię za pozycję w mistrzostwach konstruktorów. No i każde miejsce w zespole obsadzić najlepszą z możliwych osób. A Robert Kubica jest właśnie taką osobą. Wybitnym i równocześnie dostępnym kierowcą, który byłby tak naprawdę skarbem dla Ranault. I jeśli ktoś po Walencji jeszcze tego nie dostrzegł, to po dzisiejszym dniu nie będzie miał wątpliwości.

      Najważniejsza z punktu widzenia aspirującej ekipy jest - znów - nie ta niesamowita prędkość, lecz fenomenalne wyczucie samochodu. Mając w kokpicie kierowcę tego formatu, o takich umiejętnościach masz absolutną pewność, że jeśli coś idzie nie tak, jeśli stoper nie pokazuje tego, co sugerowały symulacje, to problem tkwi w maszynie, a nie człowieku. A on po powrocie do garażu jeszcze zidentyfikuje problematyczny obszar i poda potencjalne sposoby na rozwiązanie tej kwestii. Skarb.

      Dlatego wierzę, że losy tego powrotu nie leżą już tak bardzo w rękach Roberta. Nie zrozumcie mnie źle. To wciąż nic pewnego. Wciąż są pytania, czekające na odpowiedzi, wciąż mogą się pojawić kwestie, których nie przewidzi żadna symulacja. Są jeszcze rzeczy do sprawdzenia. No i najważniejsze, decydujące kwestie polityczne.

      Jestem przekonany, że po Walencji każdy inżynier, który był na miejscu lub przeglądał dane, a jeszcze pamięta, jak to wszystko działało w 2010 roku, marzy, aby w jednym z samochodów znów mieć Roberta. Ale to nie inżynierowie podejmują decyzje personalne. Dlatego tonujmy nastroje i nie otwierajmy szampanów, dopóki w obiegu nie pojawi się ten niepozorny kawałek papieru, z logo ekipy F1 i lakonicznym oświadczeniem, że kierowcą teamu X zostaje...

      Stój!

      Krok za daleko! Rozmarzyłem się :) To jeszcze nie ta chwila. To jeszcze nic pewnego, ale nie martwmy się na zapas. Nie wybiegajmy za bardzo w przyszłość. Najważniejsze jest to, co tu i teraz, a dziś Robert znów jeździ bolidem Formuły 1 i znów stawia ważny krok w drodze do powrotu. Nam pozostaje trzymać kciuki z całych sił i wierzyć, że będzie dobrze.

      Ja wierzę.

      Niech znów zadziała niezawodna magia Kubicy :)"

      Pozostaje trzymac kciuki.

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sku....ynem"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się