Dodaj do ulubionych

Ubezpieczenie OC za 500 - kto ma mniej?

31.07.17, 15:26
Ubezpieczenie OC za 500 - kto ma mniej? Chodzi o czystą stawkę OC bez żadnych AC, NNW, Assistance itp. Podajcie Wasze najtańsze ubezpieczeniowo autka.
Edytor zaawansowany
  • nazimno 31.07.17, 15:32
    500 czego?
  • bywalec.hoteli 31.07.17, 15:37
    ja mam 500 PLZŁ rocznie za OC mojgo starego grata. 2 lata wcześniej miałem chyba niecałe 300 :(
  • nazimno 31.07.17, 15:47
    A ja mam za mojego "grata" samego OC 648,00 € rocznie.



  • mykonid 31.07.17, 15:48
    680 :/ Ale to i tak mniej niż w zeszłym roku.
  • thea19 31.07.17, 20:36
    mi za dostawczaka (ciezarowego) wlasnie przyszedl kwit na 900 z hakiem. w zeszlym roku bylo 600 cos. mam pelne znizki.
  • jesiotr99 31.07.17, 22:16
    Nissan Leaf, 415 zł za rok.
  • nazimno 31.07.17, 23:10
    Eldorado z PZU, a placza jak ciotki...
  • jpy1 01.08.17, 08:34
    960 PLN. Miasto Zielona Góra. Pełne zniżki. Niżej nie znalazłem.

    --
    Ma­leń­kie dziec­ko, gdy jest mal­tre­to­wa­ne, wy­pra­co­wu­je me­cha­nizm obron­ny - chce być nie­wi­dzial­ne. Nie pła­cze, nawet jak jest głod­ne i ma mokro. Nie na­wią­zu­je kon­tak­tu wzro­ko­we­go. Pa­nicz­nie boi się do­ty­ku, któ­re­go roz­pacz­li­wie po­trze­bu­je. Chce znik­nąć opie­ku­nom z pola wi­dze­nia. Ina­czej bro­nić się nie po­tra­fi.
  • 4slash 01.08.17, 09:10
    Ja mam 625 PLN za 3 letniego Golfa 7 1,2 TSI a zniżki tylko 20% i ubezpieczyciel wie, że przejeżdżam 40-50 000 km rocznie. Dodam, ze mieszkam we Wrocławiu gdzie są najwyższe stawki ale auto ubezpieczałem ASO VW w Lesznie.
  • 4slash 01.08.17, 09:14
    Córka ma za motorower OC 72 PLN i po dwóch latach 65% zniżki w PZU - zniżka na zachętę dla młodych kierowców.
  • trypel 01.08.17, 09:27
    no to ja za skuter 50ccm place ok 100 a za skuter 200 ccm 180.
    Auto (tez Wroclaw) to 950. Rok temu bylo 720. Tyle ze 16 letnie subaru.


    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • korolog 01.08.17, 11:25
    Fiat Punto. Małe miasto w woj. podlaskim - 431 zł
  • derff 03.08.17, 13:41
    Mój Kadett C z 78 r jest ubezpieczony w PZU za 200 zł(nie jest zabytkiem)
  • misiaczek1281 03.08.17, 18:09
    derff napisał:

    > Mój Kadett C z 78 r jest ubezpieczony w PZU za 200 zł(nie jest zabytkiem)
    Tak ...zapomniałeś dodać że to 200 zł to jedna z trzech rat :)
    Moje Polo ma OC za 499zł. Tanio:)
  • qqbek 03.08.17, 22:19
    536 złotych.
    16-letnie BMW X5 4.4i (z LPG).
    Miasto wojewódzkie.

    (po zniżkach żony, która pracuje w TU, za to mały Assistance wliczony).

    WYGRAŁEM!
    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • tdf-888 05.08.17, 17:29
    To aż taki staroc? Gdyby przyszło do odpsprzedazy to chyba za więcej niż 13k to nie ma szans pójść?

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • qqbek 05.08.17, 17:42
    Odwrotnie cyfry w liczbie się tobie zapisały :) 30-35 jest wart

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • misiaczek1281 05.08.17, 17:54
    qqbek napisał:

    > 536 złotych.
    > 16-letnie BMW X5 4.4i (z LPG).
    > Miasto wojewódzkie.
    >
    > (po zniżkach żony, która pracuje w TU, za to mały Assistance wliczony).
    >
    > WYGRAŁEM!

    ja mam 499zł więc to ja mam taniej i ja wygrałem:)
    Ps. Lublin to miasto wojewódzkie? hmmm....ściana wschodnia....Polska B :) Jeden z najmniej rozwiniętych gospodarczo rejonów kraju...pewnie niewiele aut w przeliczeniu na mieszkańca...mały ruch w porównaniu do Krakowa,Warszawy...tam nie ma się z czym zderzyć:) stąd niskie ryzyko i tanie OC:)
  • qqbek 05.08.17, 21:07
    Misiu, my tu o silnikach, a ty o swojej kosiarce :)
    Co do Lublina, to rzeczywiście było to bardzo długo straszne zadupie, gdzie wrony zawracały i psy dupami szczekały.
    Na całe szczęście po 8 latach AWS-iaka a potem PiS-iora Pruszkowskiego, który usiłował zrobić z Lublina drugi Radom, od 10 lat rządzi tutaj PO i zdecydowanie się "ruszyło".
    Mamy lotnisko, wielki stadion dla 4-ligowego klubu (tego nie ma żadne miasto i trochę się nabijam w tym punkcie - ale, żeby było śmieszniej, ten stadion na siebie zarabia - głównie koncertami znanych wykonawców - w ubiegłym roku byli na przykład The Cranberries, Bob Geldof, Katie Melua i Biohazard), masę imprez kulturalnych, nowe nawierzchnie ulic i niemalże w całości odnowiony tabor komunikacji miejskiej (Ikarusa tu nie spotkasz, za szczyt egzotyki i "muzeum" uchodzą kursujące jeszcze czasem na podmiejskich liniach niskopodłogowe Jelcze 121 z połowy ubiegłej dekady).

    Co do liczby aut na mieszkańca - może to nie Warszawa czy Poznań, ale bez jaj.
    Co do ryzyka - ech, wolałbym w Warszawie mieszkać. Tam się inaczej jeździ. Płynniej, dynamiczniej, sprawniej. Mieszkańcy Warszawy jako pierwsi utknęli w korkach i jako pierwsi doszli do tego, że tylko sprawną i dynamiczną jazdą, ale i też odrobiną uprzejmości gdziekolwiek "zajadą".

    A co do przytyków co do "wojewódzkości" Lublina - Lublin jest miastem przynajmniej 400 lat starszym niż stolica Pyrlandii przy której dalekich opłotkach (z tego co pamiętem) mieszkasz.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • bywalec.hoteli 07.08.17, 15:27
    A czemu na obwodnicy Lublina wszyscy jeżdżą środkowym pasem? Koło Poznania obwodnica ma tylko 2 pasy, to takiego problemu nie ma? :)
  • qqbek 07.08.17, 16:43
    Nie wiem.
    Jak zobaczysz srebrne E53 zapierdzielające prawym równo z limitem, to będę to ja ;)
    Prawy to dyshonor najwyraźniej... tak dla większości moich "L-ekko U-pośledzonych" krajan, jak i całego okolicznego folkloru (LUB, LSW, LLB, LLE, LKS, LZA, LCH, LTM - itd.). Z resztą 3 pasy ma tylko 1/3 obwodnicy, S19 i część S12/17 od węzła Rudnik (DK19) ma już tylko 2. Czyli 3 pasy są tylko tam, gdzie obwodnicą biegną formalnie aż trzy "S" (S12, S17, S19).

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • allegropajew 08.08.17, 14:32
    Patrz, a pod Łodzią i pod Poznaniem tylko 2 pasy. Na szczęście na podjeździe do Warszawy od zachodu 3 (wprawdzie powinny być 3 aż do Grodziska, ale to i tak cud).

    Pod Łodzią na A2 też 3 pasy są tylko na odcinku Stryków -- Łódź Północ. A powinno być od Emilii (tam ma dojść planowana S14) aż do Skierniewic.

    Gościula
  • misiaczek1281 08.08.17, 15:18
    ja jak zapierniczam Polo 150km/h to też jadę lewym pasem....co w tym dziwnego? bezpieczniej lewym bo prawym nagle możesz się nadziać na jakiegoś kubusia jadącego starą Astrą 100km/h :)
  • qqbek 08.08.17, 21:41
    Misiu - moja poprzednia Astra (G) miała prędkość maksymalną bliżej 200km/h to, że nie rozpędzałem się nią ponad 140 km/h wynikało raczej z tego, że słuch mam delikatny a jakość wygłuszeń w tym kompakcie była przeciętna.
    Zakładam, że jak "zapiernczasz" Polo te 150km/h to radio musisz podkręcać, żeby nadal coś słychać.
    W obydwu BMW (starej E36 i obecnej E53) można jechać ponad 160km/h bez sięgania po regulator głośności.

    Poza tym - ja po ekspresówkach raczej 150 km/h nie jeżdżę - korzyść czasowa żadna, "poprawiaczy bezpieczeństwa" w nieoznakowanych sporo, paliwa mój obecny smok chce mniej przy 130 niż przy 150... ustawiam tempomat na "budzikową" 130-140 (w rzeczywistości 123-132) noga z gazu i się "turlam" na luzie. Po damski wuj mi 150 jechać? Przy 125 ryzyko, że jakiemuś znudzonemu "miśkowi z Insignii" się zechce mnie złapać jest mniej niż zerowe. Przy 150 zaś zaczyna ono być realne (tj. jak już naprawdę się nudzą, to zatrzymają, bo zazwyczaj polują na "grubszego zwierza").

    Do tego 150 w twoim Trolo to prawie 90% prędkości maksymalnej, więc "silnik rzęzi ostatkiem sił" (jak to śpiewał Cugowski).
    125 w E53 to ledwie 54% prędkości maksymalnej... coś jak 90km/h w twoim Trolo - więc o czym my tu dyskutujemy?

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • vogon.jeltz 09.08.17, 10:36
    > ja jak zapierniczam Polo 150km/h

    Złoty pińdziesiont to nie jest zapierniczanie, tylko górna granica zen driving. Mając tyle na budziku w rzeczywistości nie przekraczasz nawet (lub bardzo nieznacznie) autostradowego limitu prędkości obowiązującego w PL. Zapierniczanie zaczyna się powyżej 180.
  • nazimno 09.08.17, 21:16
    Powyzej 238 jest zap...
    Czyli do 250.

    Powyzej 250 konkurencja jest niewielka i zaczyna sie swirowanie.
    Bo nie bardzo jest gdzie .
  • toreon 04.08.17, 11:38
    Skąd wy kurka macie takie składki?
    Mnie dla jednego dyliżansu podnieśli o równe 30%, dla drugiego o 25% (odpowiednio 1305 i 832)
    A gdzieś tu w internetach pisali że podwyżki już się skończyły. Hmmm
  • qqbek 04.08.17, 12:03
    Ja mam żonę w TU i mam zniżkę pracowniczą.
    Ale i tak, rok do roku, składka wzrosła mi o 35% (było poniżej 400).

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • mykonid 05.08.17, 01:05
    Za prawie 5 litrowy silnik w sebixowym wozidle?
  • qqbek 05.08.17, 11:54
    E tam od razu "prawie 5".
    "Trochę ponad 4" raczej.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • loyezoo 05.08.17, 16:46
    W większości firm (może i we wszystkich) poj. powyżej 2.0 nie ma znaczenia,ta sama stawka.

    --
    Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

    Life is too short to drive boring cars
  • qqbek 05.08.17, 17:44
    W większości firm jest jeszcze przedział 2,0-2,4l, ale potem rzeczywiście - czy 2500 czy 7300 żadnej różnicy nie ma.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • mykonid 08.08.17, 00:49
    W sumie to nigdy nie sprawdzałem. Tak czy inaczej zazdroszczę stawki:))
  • qqbek 08.08.17, 23:23
    Byłoby ponad 750 bez zniżki pracowniczej żony, więc za bardzo nie ma co gratulować :)
    No, ale jak za Polo 1.4 misiaczek płaci pięć stów, to ja czułbym się wygrany nawet płacąc nawet 1200, a co dopiero niespełna 40 złotych więcej :)
    A co do "sebixowego" wozidła - może i przeciętnego Sebix-a stać by było na kupno takiego auta (bo drogie nie są - trzylitrowe diesle i benzyniaki od 25-27 można wyjąć, V8 od około 30) to na pewno nie na jego utrzymanie - to już inna liga.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • tdf-888 09.08.17, 00:09
    Musi Twoja stara dobrze ssie skoro takie potężne zniżki się wystarala...

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • mykonid 09.08.17, 10:44
    Dlatego później pełno zajeżdżonych. Na moim osiedlu też młody "napływowy" kupił E46. Aż żal patrzeć jak zniszczone i zajeżdżone:/ Ale aluski 20 calowe są. Szkoda tylko, że też poobijane i obdarte. Ponad 700 to mi w zeszłym roku za 1.1 policzyli ;) A zniżki mam maksymalne od lat :/
  • qqbek 09.08.17, 11:31
    E46 to pod względem kosztów utrzymania normalny samochód (właściwie to z "wad wrodzonych" ma rdzewiejące klapy bagażnika w kombi - z resztą tak samo, jak w E39, oraz odpadające mosty z tyłu) tak więc "napływowy" z twojego osiedla zaniedbałby i Puga 308, gdyby miast E46 sobie takiego kupił.
    Części do E46 nie różnią się ceną od części do Passata B5 czy B6 (a nawet bywają tańsze).

    Gorzej, że BMW ogólnie, jako marka, przyciąga całą rzeszę gołodupców z ambicjami wyścigowymi/rajdowymi. Ja z marki nie zrezygnuję, bo te samochody prowadzą się jak bajka. A i na to, żeby nie jeździć egzemplarzem składanym na powertape i sznurek do snopowiązałki też mnie stać.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • allegropajew 07.08.17, 19:20
    560 w dwoch ratach. W jednej byłoby jakieś 515.

    Gościula
  • nazimno 08.08.17, 22:56
    Czyli masz 500+.
  • vogon.jeltz 09.08.17, 10:37
    > 560 w dwoch ratach. W jednej byłoby jakieś 515.

    Jaki jest sens płacić taką kwotę w dwóch ratach?
  • qqbek 09.08.17, 11:36
    Tu jest Polska.
    Ostatnio w telewizorni widziałem reklamę kredytu bankowego.
    Specjalnie na zakup... markowego fotelika dla dziecka.
    To sprowadza na ziemię i uzmysławia realia finansowe oblężonego pożyczkami Lemingradu.
    Markowy fotelik to 500-1500 złotych (córa obecnie (15-36 kg) jeździ w Recaro za niecały 1000, wcześniej (9-18) miała Chicco za trochę ponad 600 - grunt, że obydwa bardzo dobrze wypadły w testach).

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 09.08.17, 16:04
    dobry fotel (w kat 9-25 tylko rwf ofkors) kosztuje duuuzo. spojrz sobie na ceny takaty i besafe. ja ostatnio kupowalam w promocji (baza byla niby za 1zl przy zakupie lupiny i nastepnego rwf) i ze znizka dla stalego klienta za jedyne 2250zl, bez promocji - 3tys. przy kosztach calej wyprawki to nie w kij dmuchal. ten kredyt ponoc jest calkowicie zero % i kosztow obslugi. fotelik 9-25, ktory mial starszy kosztowal swego czasu 1620zl a teraz jedyne 2000zl. teraz idz i kup dwa bo masz blizniaki.
    ps chicco nie ma i nie mial dobrych foteli. oni zabawki maja tylko niezle.
  • qqbek 09.08.17, 22:39
    Już kiedyś o tym dyskutowaliśmy.
    Mieliśmy Xpace Isofix... nie tylko dlatego, że dobrze wyszedł w testach zderzeniowych, ale jeszcze do tego dobrze pasował do auta.

    Gdybym miał bliźniaki, to bym poszedł i kupił dwa.
    Dla mnie nie problem, ale kolega (vogon.jeltz, przedstawiciel rasy bezdusznych Vogonów, zamieszkujących ostatnio słoneczną Italię, lecz wcześniej zaangażowanych w działania na rzecz wyburzenia Ziemi pod autostradę intergalaktyczną - nie przejmij się za bardzo zdaniem, które zaczęło się od początku nawiasu - zrozumie je ~0,5% populacji krajów tzw. "zachodu" to, że się w tym gremium nie mieścisz nie jest problemem) dziwił się rozkładaniu 500-złotowej składki na dwie raty.

    Przykład kredytu na fotelik podałem mu jako przykład tego, jak biedni są nadal Polacy i jak wiele brakuje im nadal do "normalności". To, czy fotelik będzie kosztował 1500 czy 2000 złotych to już kwestia wtórna. Dla mnie porażające jest to, że jesteśmy tak biedni, że zarabiające na nas banki wydają grube pieniądze na reklamę kredytu na towary pierwszej potrzeby. Bo słodowej whisky sobie odmówię, odmówię sobie szynki parmeńskiej, serów dojrzewających, dobrego wina, czy markowego ciucha, ale minimum kultury (kino, książka) czy podstawowych artykułów związanych z bezpieczeństwem (rzeczony fotelik) nie mogę sobie, jako cywilizowany człowiek odmówić. Reklama banku utwierdza mnie w przekonaniu, że niektórzy zmuszeni są do takich kroków i jest to zjawisko na tyle powszechne, że komuś opłacało się taki produkt bankowy stworzyć, a potem w drogich środkach przekazu go reklamować.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • vogon.jeltz 10.08.17, 11:11
    > Reklama banku utwierdza mnie w przekonaniu, że niektórzy zmuszeni są do takich kroków
    > i jest to zjawisko na tyle powszechne, że komuś opłacało się taki produkt bankowy stworzyć,
    > a potem w drogich środkach przekazu go reklamować.

    Co się dziwisz... Jak ktoś kupuje samochód za cenę trzech porządnych fotelików - a takich są przecież miliony - to nic dziwnego, że na fotelik mu już nie starcza. Znaczy, żeby nie było, ja też kupuję samochody za niewiele większą cenę, ale ja nie wydaję na to dochód rozporządzalny, a nie z trudem uciułane oszczędności.

    Z drugiej strony, wielu rodaków te parę kafli ma, tylko po prostu nie potrafi sobie porządnie priorytetów poustawiać. Na przysłowiową "plazmę" będą mieć, a na fotelik kosztujący 1/4 owej "plazmy" już będą żydzić. Paradoksalnie może taka reklama może mieć pozytywny skutek społeczny - uświadomić januszom, że fotelik to jest produkt, który trzeba zakupić.
  • vogon.jeltz 10.08.17, 11:02
    > (w kat 9-25 tylko rwf ofkors)

    Paranoja związana z "bezpieczeństwem" zatacza coraz szersze kręgi. Biedne dzieci, nawet nie mogą brać udziału w normalnym życiu społecznym, bo są trzymane w ekstremalnym kokonie, gdzie nawet nie mogą zobaczyć twarzy mamy i taty - "dla bezpieczeństwa" oczywiście. Weź może dzieciaka w całości otocz taką pianką specjalną - nie będzie mógł się ruszyć, ale za to będzie doskonale chroniony z każdej strony.

    > ze znizka dla stalego klienta za jedyne 2250zl, bez promocji - 3tys.

    Ile?! Bożesztymój, jakbym musiał tyle wydać na fotelik, to bym w ogóle rezygnację z samochodu rozważył.
  • thea19 10.08.17, 12:12
    wiecej kosztuje mnie pakiet oc/ac za rok przy pelnych znizkach. nie robie dramatu. jesli nie chcesz wydawac tyle na porzadny fotelik to nie miej dzieci. taniej wyjdzie.
    no i o jakim kokonie mowimy? fotelik kupic i tak trzeba jesli chce sie progeniture fura wozic. jest tyle debili na drogach, ze trzeba jakos minimalizowac skutki ich poczynan. ja dla jednego tylko dziecia utylizowalam 3 fotele.
    teraz powiedz mi jak blondynce: jak dziecko moze zobaczyc twarz mamy i taty siedzac w fotelu fwf. mi sie wydawalo, ze wtedy widzi najwyzej ich tyl glowy. do rwf jest sobie lusterko montowane na zaglowku. ps dzieci najczesciej maja w doopie mame i tate, wola podziwiac widoki za oknem, gdzie w rwf wiecej widac.
  • vogon.jeltz 10.08.17, 12:35
    > wiecej kosztuje mnie pakiet oc/ac za rok przy pelnych znizkach

    No cóż, AC z zasady nie kupuję, nie stać mnie na sponsorowanie wałków firm ubezpieczeniowych. Zakładam przy tym, że koszt AC to lwia część owego "pakietu", bo jeśli znaczącą pozycję stanowi OC, to nie dziwię się, że potrzebujesz kosmicznych fotelików.

    > ja dla jednego tylko dziecia utylizowalam 3 fotele.

    W sensie - że rozwaliłaś w wypadkach? Czy że zmieniałaś fotelik na odpowiedni w miarę jak dzieciak rósł? Bo w ten drugi sposób to ja też "utylizuję" 3 foteliki na dziecko, ale też i każdy z tych fotelików zalicza zdecydowanie więcej niż jednego pasażera w całym cyklu życia.

    > teraz powiedz mi jak blondynce: jak dziecko moze zobaczyc twarz mamy i taty siedzac w fotelu fwf

    Normalnie, wystarczy się do niego odwrócić stojąc na światłach. A z fotela pasażera to i w trakcie jazdy można. A, i takie dodatkowe lustereczko pod wstecznym mam, żebym ja widział młode, a one - jak się do nich uśmiecham.

    > ps dzieci najczesciej maja w doopie mame i tate

    Może twoje są jakieś autystyczne? Moje generalnie lubią interakcję z innymi pasażerami.

    > gdzie w rwf wiecej widac.

    Córkę siedzącą w normalnym foteliku mogę uczyć znaków drogowych. Mogę też pokazać jej (ja lub pasażerka) coś, co sami zauważyliśmy, a czego siedząc tyłem nie zobaczy.

  • qqbek 10.08.17, 13:47
    Argument o autyzmie mnie dobił.
    A co do AC - chciałem kupić nawet, ale jak mi skalkulowali niecałe 2 składki (już w innym TU, TU w którym pracuje żona nie ubezpiecza tak starych gratów) to jeszcze byłem w stanie to przeżyć, poprosiłem o dokładną ofertę mailem.
    A tam samochód mi na 16,900 wycenili bez oglądania... za tyle to można X5 rzeczywiście kupić... uszkodzone i z kierownicą po prawej stronie :)

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • vogon.jeltz 10.08.17, 14:46
    > Argument o autyzmie mnie dobił.

    W jakim sensie? Nie wiem, czemu się wszyscy tak oburzają o ten autyzm. Przecież to nawet nie jest choroba, a tym bardziej nie obelga.

    > A co do AC - chciałem kupić nawet, ale jak mi skalkulowali niecałe 2 składki

    Bo AC to jest w większości przypadków jeden wielki wał. Szczególnie w przypadku używanych starszych samochodów, bo dla nowych to może jeszcze ma ono jakiś sens. O ile OC jest regulowane ustawowo, o tyle AC to tzw. "wolny rynek" czyli firma wyceni jak najniżej, pobierze jak największą składkę, a w razie czego zrobi wszystko, żeby uniknąć wypłaty lub maksymalnie ją zmniejszyć.
  • qqbek 10.08.17, 15:13
    Nie, po prostu jestem gapa i kilka dni temu bomem przy zwrocie po żebrach oberwałem i śmiać się nie mogę, bo jeszcze bolą... w takim sensie mnie dobił ten argument... zupełnie fizycznie :)

    Co do AC:
    Właśnie dlatego podziękowałem PZU i ich "uczciwej ofercie" (pół wartości odtworzeniowej auta za 2 tysiące złotych z udziałem własnym). Jak już się coś nieprzewidzianego stanie, to stać mnie, żeby sobie kolejny taki samochód bez większego bólu dupy kupić, nawet jak by się ten do cna zjarał (odpukać) i tylko wrak "na papiery" byłby skłonny ktoś ode mnie kupić.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • samspade 11.08.17, 17:20
    AC jest dla osób które nie maja pieniędzy na kupno samochodu bez bólu 4 liter.
    Potem jest płacz i dyskusje co to siła wyższa i któremu związkowi wyznaniowemu wystawić rachunek. Lub płacz ze rowerzyści powinni mieć obowiązkowe oc
  • thea19 10.08.17, 13:56
    umiesz czytac? mam pelne znizki czyli jezdze bezszkodowo, to inni utrudniaja mi zycie. sam jestes autystyk. eot
  • vogon.jeltz 10.08.17, 14:37
    > umiesz czytac? mam pelne znizki czyli jezdze bezszkodowo

    I płacisz ponad 3k za pakiet? Ty jesteś soccer mum co wozi dzieciaki Chevym Suburbanem, bo tak "bezpieczniej"?

    > to inni utrudniaja mi zycie

    O, znam takich, co to im wszyscy utrudniają życie.

    > sam jestes autystyk

    Obraziłaś się? Niesłusznie. Zamiast reagować w ten sposób, warto sprawdzić, dlaczego dzieciaki nad interakcję z innymi przedkładają tępe gapienie się za okno. Choć zakładam, że to jednak nie autyzm, a wyłącznie kwestia tresury - skoro od najmłodszych (ale już świadomych) lat sadzano je w sposób izolujący od reszty pasażerów...

  • thea19 10.08.17, 14:56
    ac zawiera pakiet kradziezowy. mam w miare nowe auto, jak zaje****a to przynajmniej kase odzyskam. moje dziecie absolutnie nigdy nie czulo sie izolowane, na dluzsze wycieczki obok zawsze jechal tata by go zajmowac, grali w szachy, czytali ksiazki i robili inne tworcze rzeczy. od urodzenia duzo spal w samochodzie (na szczescie bo jak byl wiekszy i nie spal i sie nudzil to czynil dosc kosztowne szkody), do tej pory zdarzaja mu sie drzemki w fotelu a to stary chlop, co do szkoly chodzi.
    nie rozumiem czemu na kazde slowo odpowiedzia jest atak albo wyolbrzymianie. ja rzucam twierdzenie, dostaje odpowiedzi w formie przesmiewczej albo durnowatych pytan. zaden z Was nie mial nigdy rwf, nikt nawet sie nie zastanowil dlaczego kazdy fotelik, nawet najgorszy chinski chlam 0-13 jest tylko tylem a atakujecie jakimis bzdurami, obrazacie, wyzywacie od soccer mum??? jezdze zwyklym kombiakiem z dobrymi testami zderzeniowymi. ostatnio tesc mi tez powiedzial, ze w ciazy pasow nie musze zapinac. oczywiscie, na grobie mi napisza, ze nie musialam. za duzo spotkalam na drodze idiotow i mialam przepraw z ubezpieczycielami by oszczedzac na bezpieczenstwie. przynajmniej mam pewnosc, ze ja zrobilam wszystko co moglam.


  • carnivore69 10.08.17, 15:08
    Spoko, spoko. Zgadzamy się, że podczas zderzenia przodem fotelik RF jest bezpieczniejszy. Prosimy o jakieś dowody (albo przyznanie, że nie istnieją, a teoria wskazuje na coś przeciwnego), że fotelik RF jest co najmniej tak bezpieczny jak FF podczas bycia uderzonym w tył.

    (Dodatkowo Vogon jest ciekawy co 5 razy bezpieczniejszy oznacza w kategoriach bezwzględnych.)

    Pzdr.
  • vogon.jeltz 10.08.17, 15:14
    > ac zawiera pakiet kradziezowy. mam w miare nowe auto, jak zaje****a to przynajmniej kase odzyskam.

    Sru. Dlatego piszę, że w przypadku nowych się sprawdza. W przypadku kilkuletnich używanych - już nie, bo przy dzisiejszym nasileniu kradzieży aut prędzej sam odłożę ze składek na zakup podobnego niż mi moje ukradną.

    > na dluzsze wycieczki obok zawsze jechal tata by go zajmowac

    Ja tam lubię, jak my razem z przodu, dzieciaki z tyłu, a książkę i tak można poczytać. Ale ja tam się na bezpieczeństwie nie znam...

    > nie rozumiem czemu na kazde slowo odpowiedzia jest atak albo wyolbrzymianie

    Od wczoraj jesteś w internecie?

    > nikt nawet sie nie zastanowil dlaczego kazdy fotelik, nawet najgorszy chinski chlam 0-13 jest tylko tylem

    Ale przecież wiadomo dlaczego. Masz rację, że foteliki dupą-do-przodu są bezpieczniejsze. Tylko że ryzyko jest na tyle małe, że nie warto za ciężkie kilozety zawracać se nim, nomen omen, dupy. Takie moje zdanie.

    > wyzywacie od soccer mum??

    Ty naprawdę jesteś mocno przewrażliwiona, dziewczyno. Soccer mum to "middle-class, suburban mother of school-age children, regarded as being, typically, child-centered". Gdzie ty tu widzisz jakieś wyzwiska?

    > za duzo spotkalam na drodze idiotow i mialam przepraw z ubezpieczycielami

    Cóż, albo przyciągasz pecha, albo go prowokujesz. Jeżdżę 15 lat z czego 10 po całej Europie i raz mi się zdarzyło, że ktoś we mnie wjechał, na skrzyżowaniu i przy niedużej prędkości.
  • mykonid 13.08.17, 13:51
    A może ona jeździ jak blondynka w tym sucharze:
    Blondynka jedzie samochodem i słyszy w radiu dla kierowców:
    " ... Uwaga! Jakiś wariat na autostradzie nr 12345 jedzie pod prąd! ...."
    Słysząc to, odzywa się:
    - Jeden wariat? Są tu ich tysiące..: :D
  • mykonid 11.08.17, 15:18
    A co w tym dziwnego? Pakiet to zwykle jakiś procent wartości pojazdu. Jak ma nowy samochód to tak wychodzi, ja niestety też za nowego płacę koło 3000. Ubezpieczenia w ciągu ostatnich 2 lat poszły mocno w górę w ogóle.
  • carnivore69 10.08.17, 11:50
    A tak zakładając, że przytomny kierowca większe szanse uniknięcia wjechania w coś niż bycia najechanym z tyłu (tu pole manewru jest bardziej ograniczone), fotelik RF lepszym rozwiązaniem wcale być nie musi.

    Pzdr.
  • thea19 10.08.17, 12:07
    a bzdury gadasz az uszy wiedna. podstawowe prawa fizyki sie klaniaja. idz na blog osiemgwiazdek.
  • qqbek 10.08.17, 12:21
    To ty, z uporem godnym lepszej sprawy i od dłuższego już czasu lansujesz tutaj jeden jedyny model fotelika.
    Maść na ból dupy zaaplikuj i zrozum, że świetnie wypadający w testach fotelik może uszkodzić ci dziecko w wypadku najechania na tył (które nie jest elementem testów zderzeniowych). 21 lat jeżdżę, wypadek miałem jeden... głupia i brzydka jak noc listopadowa panienka zaparkowała mi ze sporym impetem w bagażniku, bo czerwonego światła i stojących przed nią aut nie widziała. Najbardziej poszkodowani byli w samochodzie, w który ja uderzyłem po tym jak ona we mnie uderzyła. Dlaczego? Bo na sekundę przed "bum" wiedziałem, że będzie "bum" i oparłem się na płask o fotel (który złamałem w trakcie zderzenia, ale pochłonął dość energii, żebym ja relatywnie nieuszkodzony wyszedł z całego zdarzenia). Gdyby nie to, że uderzyłem jeszcze (połowa energii pierwotnego zderzenia!) w auto przede mną, to prawdopodobnie wyszedłbym z całego zdarzenia bez draśnięcia.

    Cieszę się niezmiernie, że twoja paranoja kosztowała Ciebie dwa i pół tysiąca złotych, oraz w to, że wierzysz w magię testów przeprowadzanych w warunkach laboratoryjnych.
    Ale proszę - to się robi już nudne.
    Zwłaszcza, gdy po raz kolejny wyjeżdżasz mi z "Chicco nie ma i nie miał dobrych fotelików", ja po raz kolejny powtarzam nazwę udanego modelu, po czym Ty nabierasz wody w usta i po raz kolejny wklejasz te swoje brednie o fotelikach montowanych tyłem do kierunku jazdy.

    Tak, jak zamierzasz pójść na czołówkę, lub zwiedzić rów i zakończyć wycieczkę na betonowym przepuście, to są większe szanse, że twoje dziecko będzie zdrową, wychowaną przez rodzinę zastępczą sierotą (bo rzeczywiści żeby zginął, lub odniósł chociaż poważne obrażenia w czołowym zderzeniu ktoś jadący w tylnym rzędzie tyłem do kierunku jazdy, to trzeba wpierw zrobić mielone z zawartości przednich foteli).
    W scenariuszu stanowiącym moją własną "fobię" (bo przerobionym już na własnej skórze) dziecko jadące tyłem do kierunku jazdy ginie nawet wtedy, gdy ja (tak jak te 7 lat temu) wychodzę z auta prawie bez obrażeń.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • carnivore69 10.08.17, 12:21
    OK, jakie to więc prawa fizyki powodują, że fotel RF jest bezpieczniejszy przy uderzeniu z tyłu (sytuacja analogiczna do uderzenia czołowego przy foteliku FF)?

    Pzdr.
  • thea19 10.08.17, 12:32




    jakies wnioski? biorac pod uwage, ze 90% dzieci nie ma w fwf zapewnionego miejsca z przodu (bo przedni fotel powinien byc odsuniety o min 40cm) to o czym chcesz mnie przekonac? zaden fwf nie ma testu plus a tylko on jest wyznacznikiem minimalizowania obrazen kregoslupa.
    napisz mi jeszcze, ze dziecko nie ma co zrobic z nogami w rwf.
  • qqbek 10.08.17, 12:35
    Dobra - a teraz filmik z uderzenia w tył auta poproszę.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 10.08.17, 12:40
    prosze
  • qqbek 10.08.17, 12:56
    Czy ty, istoto ułomna, rozumiesz po polsku?

    Film z testu proszę (i najlepiej pomiary przyśpieszeń), a nie artykuł z bloga od dawna promującego ten fotelik, dotyczący tego, że wujkowi Johnowi z Alabamy się dwugłowe ciele urodziło.
    Do tego "wiarygodny inaczej". Raz czytelnik jest z Norwegii, chwilę dalej autostrada jest w Ameryce :D Popraw to kobito, bo na wiarygodności tracisz :)

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • samspade 11.08.17, 17:28
    Brakuje tylko stwierdzenia że na bezpieczeństwie dzieci nie będzie się oszczędzać. I kupujemy fotelik za 3 kafle. I może jeszcze nasze royal baby w takim jeździ.
  • carnivore69 10.08.17, 12:44
    Wniosek taki, że nieudzielenie przez Ciebie odpowiedzi na zadane wprost pytanie (RF a konsekwencje uderzenia z tyłu) można interpretować jako de facto przyznanie racji rozmówcom.

    Pzdr.
  • thea19 10.08.17, 12:50
    masz wyzej link
  • qqbek 10.08.17, 13:03
    Gdzie?
    Do testu?
    Nie zauważyłem.
    Ach - co do przestrzeni dla dziecka w FWF to jest ona większa niż przestrzeń dzieląca dziecko w RWF.
    Do tego - fotelik RWF jest potwornie upierdliwy w montażu i regulacji. Większość fotelików FWF wymaga:
    1. zdjęcia osłon Isofix
    2. wysunięcia "żerdzi" Isofix z fotelika
    3. dosunięcia fotelika tak, żeby oparł się o tylną kanapę
    (dodatkowo część fotelików 2. kategorii wagowej i wszystkie 3 kategorii wagowej wymaga zapięcia pasa - w wypadku drugiej kat. pod fotelikiem, w wypadku 3. kat. na dziecku)

    I jeszcze jedno - jak ten fotelik jest do 25 kg, to jak moja 5-latka, która waży 20 kg i mierzy 110 cm wzrostu (wiem chuderlak, ale od urodzenia tak "leci" po siatce centylowej) ma się w niego zmieścić? Bo jakoś tego nie widzę. A z obecnym Recaro (15-36 kg) nie ma najmniejszego problemu.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 10.08.17, 13:22
    teraz 80% rwf jest na isofix. zaden problem z montazem. jak kupujesz na pasy to trudny jest tylko pierwszy raz. poprawnie zrobia to w dobrym sklepie i mozesz sie wybierac na poprawki - zrobia za darmo. przekladalam fotel tyle razy, ze nie jest to zadna filozofia. ten co kupilam ma, oprocz kolorowych znacznikow montazowych, wmontowanego wyjca - nie da sie zle zamontowac. fotele 9-25 sila rzeczy sa tylko na pasy bo iso tylem jest do max 18kg. mialam besafe izi plusa - mlody jezdzil w nim do prawie 120cm i 23kg do 5lat i 7mcy, miejsce na nogi mial (a dlugie konczyny posiada), z przodu tez dalo sie normalnie siedziec. przesiadl sie do 15-36 i ma podstawke pod stopy bo mu nogi zwisaja i dretwieja czego nie bylo w rwf. do 125cm jest jakis axkid.
    wejdz sobie na fejsa, zapisz do grupy "zapytaj osiem gwiazdek" (nie, nie jest sponsorowana, pan osiem gwiazdek prawie sie nie udziela) i zobaczysz odpowiedzi na wszystkie pytania. tylem jest 5x bezpieczniej i nie podlega to negocjacjom.
  • qqbek 10.08.17, 13:43
    Dlaczego jest 5x bezpieczniej?
    Czy fotelik RWF wyłącza działanie drugiej i trzeciej zasady dynamiki Newtona w wypadku uderzenia w tył samochodu (a takiego boję się najbardziej)?
    Bo jeśli tak, to zamiast go reklamować w sieci trzeba od razu do Oslo, do komitetu noblowskiego uderzać!
    Dowód poproszę na to, że fotelik RWF jest przynajmniej tak samo bezpieczny przy uderzeniu w tył auta, jak fotelik FWF.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 10.08.17, 14:01

    5x Bezpieczniej

    Testy zderzeniowe pokazują, że w porównaniu do fotelików montowanych przodem do kierunku jazdy, nacisk wywierany na kark jest 5 razy mniejszy w przypadku fotelików montowanych tyłem do kierunku jazdy.

    Foteliki BeSafe (i kazdy inny rwf) montowane tyłem do kierunku jazdy są 5 razy bezpieczniejsze

    W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku szwedzcy badacze medycyny ruchu drogowego odkryli korzyści z przewożenia małych dzieci tyłem do kierunku jazdy w razie wypadku. W wyniku tego odkrycia na rynku szwedzkim niedostępne są foteliki mocowane przodem do kierunku jazdy dla dzieci poniżej 3 roku życia. Ma to swoje odzwierciedlenie w bardzo pozytywnych wynikach – najniższych w Europie statystykach obrażeń ciała i śmiertelności dzieci w wypadkach drogowych.
    Foteliki montowane przodem do kierunku jazdy – powodujące znaczące urazy głowy i szyi.

    Małe dzieci nie są miniaturami osób dorosłych. Ich głowy są nieproporcjonalnie ciężkie, ich plecy i kręgosłup nie są do końca rozwinięte, nie mają jeszcze odruchów i zdolności przeciwdziałania obciążeniom. Podczas zderzenia samochodu, w którym zamontowano fotelik skierowany przodem do kierunku jazdy, głowa dziecka jest gwałtowanie wyrzucana do przodu, czego skutkiem jest bardzo silne napięcie szyi i głowy. Dziecko może również doznać obrażeń spowodowanych uderzeniem w siedzenia przednie lub obrażeń spowodowanych przez uszkodzone elementy konstrukcji, które mogą dostać się do tej części samochodu, w której siedzą.

    5 razy mniejsze ryzyko w przypadku fotelików zamontowanych tyłem do kierunku jazdy

    Przy zastosowaniu fotelika skierowanego tyłem do kierunku jazdy, skorupa fotelika będzie działać jak tarcza ochronna absorbująca oddziaływanie wszystkich sił. Testy zderzeniowe pokazują, że w porównaniu do fotelików montowanych przodem do kierunku jazdy nacisk, wywierany na szyję, jest 5krotnie mniejszy w przypadku fotelików, montowanych tyłem do kierunku jazdy. Dlatego też wszystkie foteliki dziecięce (grupa 0+) są zaprojektowane wyłącznie do montowania tyłem do kierunku jazdy.
    Stosowanie fotelików montowanych tyłem do kierunku jazdy tak długo, jak to możliwe.

    jak ktos jest odporny na fakty, to mu zaden argument nie pomoze. dla mnie wszyscy moga wozic dzieci w pudelkach po butach, 3latki na styropianowych poddupnikach i naprawde zwisa mi to. gdybys faktycznie byl zainteresowany tematem a nie tylko negowal wszystko, to bys zaglebil sie w internet i dowiedzial calkiem sporo rzeczy. na durnym jutubie jest tyle filmow i programow (nawet po polsku) nt wozenia dzieci w fotelach tylem, ze ja sie nie musze produkowac i kopac z koniem. chcesz mi definiowac zasady fizyki a sam nie ogarniasz razem z innymi jakie sily i na co i w ktora strone dzialaja w zderzeniach, albo rzniecie glupa. eot
  • vogon.jeltz 10.08.17, 14:31
    Pytanie jest inne - czy masz statystykę pokazujące ile dzieci ginie lub odnosi obrażenia w wypadkach drogowych jako pasażerowie samochodów, z rozbiciem na foteliki fwf i rwf. Bo o ile foteliki dupą-do-przodu są rzeczywiście bezpieczniejsze, może i 5x, to jeśli miałbym za kilohajsy redukować ryzyko (prawdopodobieństwo zdarzenia) z 5e-6 na 1e-6 to już lepiej chyba dla bezpieczeństwa w ogóle z domu nie wychodzić...
  • carnivore69 10.08.17, 13:04
    No mam, i co? Analogicznie można by znaleźć gdzieś przyklad czołówki przy "braku hamowania" z 50 km/h i zadrapań dziecka w foteliku FF. (Niedawno nawet ogladałem reportaż o gościu, który spadł prawie z wierzchołka drapacza chmur - zerwała się platforma, z której z bratem mył z zewnątrz okna - i przeżył.)

    A teraz serio - gdzie wg Ciebie nie zachodzi symetria pomiędzy uderzeniem z przodu + fotelikiem FF a uderzeniem z tyłu i siedzeniem RF? (Poki co zalinkowany przez Ciebie materiał podstawowych implikacji niutonowskiej fizyki nie obala. )

    Pzdr.
  • qqbek 10.08.17, 13:10
    Ja myślę, że są dwa możliwe scenariusze:
    1. Ona te foteliki sprzedaje i ma prowizję, a tanie nie są.
    2. Ona sobie dziecko uroiła (bo już 1,5 roku temu pisała, że nadal jeździ, ma ponad 5 lat i 120 cm wzrostu). Kto próbował metrowe dziecko w RWF wsadzić wie, jaki to kłopot. Bo skoro 1,5 roku później nadal wozi 7-latka w RWF, to mu pewnie trepanację czaszki zrobiła i przedni płat przysadki usunęła, żeby przestał rosnąć :)

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 10.08.17, 14:03
    nie mam co robic tylko fotele sprzedawac, biznes roku w tym kraju normalnie. jestes idiota czy czytac nie umiesz? moje dziecko teraz ma prawie 7 lat i jezdzi w fotelu 15-36.
  • qqbek 10.08.17, 15:16
    Porównaj godziny publikacji mojego i twojego postu, zanim kogoś idiotą nazwiesz.
    Może się bowiem okazać, że napisałaś prawie kwadrans po mnie, a teraz rżniesz głupa :)

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • agios_pneumatos 09.08.17, 21:08
    Czyli wszyscy niemal pow. 500. Rok 2016 OC 389 pln. 2017 395pln. Albo na odwrót. Jakoś tak. ha! I kto ma najmniejszego na forumie? Wydatka.
  • nazimno 09.08.17, 21:32
    Chyba za matiza.
  • qqbek 09.08.17, 22:41
    A da się tym parkować na drodze wyjazdowej z lotniska wojskowego?

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • agios_pneumatos 10.08.17, 09:48
    Szymany są cywilne. Do Kiejkut byś pasował. Nie zaczynamy zdania od 'a'.
  • vogon.jeltz 10.08.17, 11:13
    > Nie zaczynamy zdania od 'a'.

    Bzdura.
  • agios_pneumatos 10.08.17, 11:32
    Wszystko jest bzdurą
  • vogon.jeltz 10.08.17, 11:33
    Bzdura.
  • agios_pneumatos 10.08.17, 14:14
    Się fogon nie mądrzy i nie strosz piórek bo to ja mam mniejszego. Wydatka na oce.
  • vogon.jeltz 10.08.17, 14:32
    > bo to ja mam mniejszego

    Bzdura.
  • qqbek 10.08.17, 12:33
    agios_pneumatos napisał:

    > Szymany są cywilne. Do Kiejkut byś pasował.

    A to ty kiedyś swoją złą kobietę tak w Balicach odstawiałeś, że zastawiłeś wyjazd z lotniska wojskowego i jeszcze byłeś bardzo zdziwiony, że ktoś ma o to pretensje, czy ja?

    > Nie zaczynamy zdania od 'a'.
    A tak serio?
    Olimpijczyku ty nasz polonistyczny - powiedzże szczerze.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • agios_pneumatos 10.08.17, 14:10
    1. Błont. Merytoryczny. Zaś im bardziej próbujesz nawiązywać tym to słabsze. Zwłaszcza jeśli to jedyny lite motive.
    2. Za niedługo to i 'wzionzc' zacznie być poprawne. Ja trzymam się tego czego uczyli mnie w polskiej szkole.
  • qqbek 11.08.17, 15:38
    agios_pneumatos napisał:

    > 2. Za niedługo to i 'wzionzc' zacznie być poprawne. Ja trzymam się tego czego u
    > czyli mnie w polskiej szkole.

    To się mówi "wziąść" tak mówi "yntelygencja żuliborska" i żadne krzyki i płacze ich nie przekonają, że czarne jest czarne, a białe jest białe.


    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • agios_pneumatos 10.08.17, 09:46
    Fiesta
  • loyezoo 03.07.18, 18:03
    NIE POLECAM www.ubezpieczamy-auto.pl , zatrudniają idiotów spamerów,widać wyszukiwarka oszukuje i nie mają klientów.

    --
    Life is too short to drive boring cars

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.