Dodaj do ulubionych

BTW pytan o nowe auta i leasing - ile podatkow?

10.08.17, 12:58
Przy jakim pulapie podatkowym oddawanym w ramach np. DG warto zacząć rozważać leasing auta.
Zakladam, ze na fakture za auto trzeba zarobic... pytanie, kiedy jej co miesieczne oplacanie zaczyna miec sens... tzn. by z kasy ktora i tak musimy do US w "zebach zaniesc" cos nam jednak zostalo...

--
Pozdrawiam,
galtom

"Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
Edytor zaawansowany
  • 10.08.17, 14:42
    Zacząłem odpowiadać, ale w sumie doszedłem do wniosku, że nie rozumiem pytania :)

    Jeśli prowadzisz DG, i używasz w tym celu samochodu albo planujesz jego zakup, to w zasadzie pod kątem podatkowym zawsze się opłaca. Przecież leasingować można samochody o bardzo różnej cenie (=wysokości raty), nie tylko nowe ale i używane.
  • 10.08.17, 14:47
    Nie umiem moej mysli w tym zakresie bardziej dopercyzowac - VAT, podatki,itd... to dla mnie czarna magia.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 10.08.17, 15:43
    Opłaca się zawsze bo zawsze możesz odliczać sobie koszty + częściowo VAT. Kosztem jest wpłata własna, kwota wykupu oraz część odsetkowa raty leasingowej
    W Internecie jest mnóstwo symulacji na ten temat. Sam to sprawdzałem ostatnio bo przez całe życie jak ostatni frajer kupowałem auta za gotówkę a tymczasem przy zakupie dyliżansu np. za ok. 90 tys. można oszczędzić na podatkach ładne kilkanaście k.
  • 10.08.17, 16:43
    W takim razie obawiam się, że musisz nam zaufać, że warto. Albo bliżej zaprzyjaźnić się z zasadami dot podatku dochodowego, VAT, terminem "tarcza podatkowa" oraz regulacjami dot rozliczania zakupu i eksploatacji samochodu w firmie :) Wysokość odliczeń zależy np. od tego, czy deklarujesz że samochód wykorzystujesz wyłącznie do celów zw z DG czy również prywatnie...
    Jest sporo info w sieci, pierwszy z brzegu: ksiegowosc.infor.pl/poradniki/1081,Samochod-w-firmie.html

    BTW leasing nie jest jedyną formą finansowania. Faktycznie z różnych względów jest najpopularniejszy, ale kupno auta za gotówkę lub przy pomocy kredytu samochodowego też można uwzględniać od strony księgowo-podatkowej.
  • 10.08.17, 17:03
    wcale nie jest tak jak piszą przedmówcy, że leasing zawsze się opłaca.

    Staram się aby mój przychód roczny był mniejszy niż 200 000zł ;-) , a w związku z tym nie muszę być vatowcem.
    Świadczę usługi hm... nazwijmy to umysłowe, gdzie koszty prowadzenia mojej działalności to mniej niż 2000/m z zusem.
    Robiłem wiele symulacji i wychodziło mi, że bardziej opłaca mi się kupić auto stare za 3-4 moje "pensje" (ok. 40 000zł) niż brać nowe za 130 t. zł (to samo auto ale nowe). I takie też rozwiązanie doradziła mi księgowa.
    Pewno gdybym miał przychodu z 500 t/rok przy takich samych kosztach prowadzenia działalności to wtedy rzeczywiście szukałbym kosztów i nie miałoby dla mnie znaczenia, że spłacając "swoje" auto w leasingu wywalam co miesiąc w powietrze 3-4 t. zł.
  • 10.08.17, 22:58
    OK, niech będzie: opłaca się PRAWIE zawsze.
    Biorąc pod uwagę, że 70% sprzedaży nowych samochodów w Polsce to sprzedaż B2B, i na dodatek są to z reguły droższe modele, musi to mieć jakiś sens ekonomiczny :)
  • 11.08.17, 08:56
    Co to znaczy "bardziej się opłaca"?

    Skoro "to samo auto ale nowe" to jednak nie to samo auto.

    Pzdr.
  • 11.08.17, 10:58
    do carnivores69

    Co to znaczy "bardziej się opłaca"?
    Poważnie tego nie rozumiesz czy tylko chcesz się przy...olić?
    tzn. że po zsumowaniu wszystkich kosztów mam więcej kasy teraz jak i miałbym więcej po hipotetycznym zakończeniu okresu leasingu i wykupu auta. W swoich kalkulacjach uwzględniłem także koszty ubezpieczeń, przeglądów, hipotetycznych napraw starego, odsetek leasingowych, itp. A także utraty wartości obu samochodów i sprzedaży ich za 5-6 lat.


    Skoro "to samo auto ale nowe" to jednak nie to samo auto.
    Oczywiście, ale użyłem skrótu myślowego bo myślałem (naiwnie) że to zrozumiałe że żadne 2 przedmioty, nawet identyczne nie są jednym i tym samym przedmiotem - to wiedza którą człowiek nabywa pewno gdzieś ok. 1. roku życia.
    Ale dla opornych tłumaczę -
    Chodzi dokładnie o tą samą markę, ten sam model, z tym samym silnikiem i z tym samym wyposażeniem, Z tym że jeden stary za 40 000, drugi nowy za 130 000. Oczywiście wiadomo, że nie jest to to samo auto jak i nie są tym samym autem 2 idealnie identyczne stojące koło siebie samochody.

    Też pozdr
  • 11.08.17, 11:37
    Kolego szanowny, o czym Ty piszesz, to o tym, że kupno używki wychodzi taniej (niech będzie, ze nawet w sensie TCO) nawet biorąc pod uwagę korzyści podatkowe płynące z leasingu, a nie że leasing się nie opłaca.
  • 11.08.17, 22:44
    Albo jesteś tłumaczem (jak ja), albo prawnikiem.
    Tylko w takim wypadku masz tak niskie koszty prowadzenia DG (choć ja mam trochę wyższe) i (o ile nie jesteś w ciemię bity) przyzwoite przychody, od których bardziej opłaca się odliczyć w miarę drogą używkę (w 30 miesięcy a nie 60), a nie tanie nowe auto z leasingu.

    I nie ma racji carnivore 69- w naszym wypadku opłaca się kupno używki a nie leasing, bo VAT nie wchodzi w rachubę, liczy się cena zakupu brutto.
    Pozdrawiam.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • 11.08.17, 10:35
    Każdy przypadek jest indywidualny i prowadzący DG musi przewidzieć w perspektywie 3-4 lat czy go będzie stać na leasing czy nie. Auto w firmie to narzędzie do generowania przychodów, które generuje również koszty. Leasingowanie auta to możliwość:
    - odliczenia całości 23% VAT gdy auto jest wykorzystywane wyłącznie do DG i jest prowadzona ewidencja przebiegu lub połowy czyli 11,5% VAT dla użytkowania mieszanego dla DG i prywatnie
    - odliczenia podatku dochodowego 19% przy podatku liniowym lub 18 do 36% przy podatku z progami
    - większego rabatu od dealera niż dla zakupu prywatnego
    - niższego oprocentowania leasingu niż kredytu np. leasing na 3 lata to 1-5% a kredyt ok. 15-20%
    - korzystniejsze i tańsze ubezpieczenie pakietowe auta odliczane od podatku do wartości auta ok. 80 000 zł wartości auta (za auto 160 000 zł można odliczyć połowę ubezpieczenia)
    - odliczanie połowy VAT od paliwa i obsług pojazdu i zakupów: opony itp. oraz podatku dochodowego od tych kosztów
  • 11.08.17, 11:01
    Danke

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 11.08.17, 11:10
    > ubezpieczenie pakietowe auta odliczane od podatku

    Od podatku czy od podstawy (przychodu)?
  • 11.08.17, 12:45
    Oczywiście wszystkie koszty raty, paliwa, ubezpieczenia odliczamy od podstawy opodatkowania: przychód - koszty = dochód i od tego płacimy podatek
  • 11.08.17, 14:51
    a taki dla przykładu szary Kowalski który nie ma firmy jeździ do roboty starym Golfem III, marzy o fajnej furze ale nie stać go na zakup nowej A6-tki i chciałby wziąć ją w leasing tak na pół roku żeby się pokazać się w weekend wśród ziomków ze wsi - odwiedzić rodzinkę i powiedzieć : kupiłem nową furę, to czy istnieje taka opcja bez wykupu żeby sobie pojeździć pół roku takim wózkiem bez kupowania go i podpisywania umów na 5 lat?
  • 11.08.17, 14:57
    Nazywa się to wynajem.
  • 11.08.17, 14:58
    Wyporzyczenie
  • 11.08.17, 15:08
    Wydawało mi się, że masz Polo. Poczytaj o "samochodach w abonamencie" :D
  • 11.08.17, 15:14
    wartość wypożyczenia to stówka dziennie czyli 3 000 zł miesięcznie...a moje Polo jest warte 6 k :) Musiałbym być frajerem żeby wypożyczać długoterminowo ...lepiej kupić ...i mieć małe ciasne ale własne:)
  • 11.08.17, 15:16
    za 2 miesiące pożyczania mam własne auto za 6 tysięcy :) jakaś firma ma się bogacić na mnie? :) Niedoczekanie !
  • 11.08.17, 15:44
    Ales frajer!
    Jakbys sobie w hipermarkecie kupil rower za 800 zl to 5200 zostaloby ci w kieszeni, bylbys zdrowszy i nie wydawal kasy na utrzymanie jakiegos zloma.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 11.08.17, 16:40
    A jakby nic nie kupił to jeszcze więcej by oszczędził ;))) Btw misiaczku tobie się pomyliło wypożyczenie samochodu z leasingiem konsumenckim.
  • 11.08.17, 16:45
    ale ja już mam rower :) chcę mieć auto ale nie dać się skubać płacąc ratę leasingową 2-3 tysiące miesięcznie a auto i tak nie będzie moje :) Po 5 latach płacenia rat leasingowych okaże się że cała impreza kosztowała mnie tyle ile kosztują dwie takie A szóstki :)
  • 11.08.17, 16:57
    Ale dajesz sie skubac na czesciach VW.
    Jakbys sobie kupil Poloneza to czesci na szrocie znajdziesz gratis a i fura tansza!

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 12.08.17, 18:23
    Powiadasz,Polonez tańszy..:))

    www.otomoto.pl/oferta/polonez-1-5-polonez-1500-borewicz-wspomnienie-z-epoki-ID6yXPQd.html?utm_source=refferals&utm_medium=traffic_exchange&utm_campaign=olx#xtor=SEC-8

    Abstrahując od ceny tego egzemplarza,Polonezy będą drożeć, jego Polo nie:) Części będą drożeć i są juz drogie detale do pierwszych modeli.

    --
    Beer will change the world! I don't know how,but it will:)

    Life is too short to drive boring cars
  • 13.08.17, 09:49
    Odrestaurowany slicnzie, ale nadal cena od czapy. Za 20 lat.... moze.
    To auto bedzie kultowe ale dla malej czesci ludzi.
    Z calym szacunkiem dla pomyslu na cene - ale stary Polonez to nie stare BMW :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 11.08.17, 17:13
    Nie kumasz. A wystarczy zrobić proste rachunki. Oczywiście niuansów jest więcej, ale dla ciebie forma skrajnie prymitywna:
    1. Kupujesz auto za 100k za gotówkę. Jeździsz nim 5 lat. Sprzedajesz za 40k. Bilans netto - wydałeś: 100k - 40k = 60k. No i nie masz auta.
    2. Bierzesz auto za 100k w leasing. Przez 5 lat płacisz 1k raty leasingowej. Po 5 latach wydałeś łącznie 60k. No i nie masz auta.
    Na czym niby polega różnica?

    Ach, oczywiście to nie jest opcja dla tych, co kupują Polo za paczkę fajek.
  • 11.08.17, 18:04
    różnica polega na tym że w leasingu jeśli przestaniesz płacić raty (zapomnisz lub stracisz płynność) to zabiorą Ci auto a gdy kupisz auto za gotówkę to nikt niczego Ci nie zabierze i możesz sprzedać je w każdej chwili (przed upływem końca umowy leasingowej) bo jest Twoje - możesz go rozwalić młotkiem i nikomu nie musisz tego zgłaszać a jak puścisz bąka w aucie leasingowym (rysa na lakierze) to musisz im to od razu zgłosić i naprawić z ubezpieczenia:) Leasing to forma niewolnictwa...
  • 11.08.17, 18:16
    Ciebie i tak nie stać na leasing więc nie zaprzataj saobue glowy "problemami" innych
  • 12.08.17, 15:14
    stać mnie ale nie chcę topić kasy w błoto i napychać kieszeni bogatym korporacjom:)
  • 12.08.17, 17:38
    Przecież ty nawet nie wiesz co to jest leasing.
  • 12.08.17, 17:49
    To że napiszesz 1000 razy ze cię stać nie będzie oznaczać ze to prawda. Szczególnie że nie stać cię na benzynę i jezdzisz na lpg. Jal również ktos zauważył nie wiesz co to leasing
  • 12.08.17, 21:35
    Leasing to płacenie za coś co i tak nigdy nie było,nie jest i nie będzie moje :) Taka ułuda...ciągłe dopłacanie do deficytowej imprezy by nie stracić tego co już się zapłaciło :)
  • 12.08.17, 21:54
    Niewiedza nie przeszkadza ci w pisaniu. Ale wszyscy zderzyliśmy się do tego przyzwyczaić.
  • 13.08.17, 09:52
    misiaczek1281 napisała:

    > Leasing to płacenie za coś co i tak nigdy nie było,nie jest i nie będzie moje :

    A teraz zastanów sie, np. dlaczego kazda z firm nie ma wslnego prywatnego (wlasnemi recami wlasciciela budownego) biura i biurowca?
    Dlaczego sporo firm nie ma nawet wlasnych pracownikow czy fabryk choc to "producenci", itd...

    I Napisz do tych wszystich firm do CEO i do glownych ksiegowych ze sa debilami, bo przecez sie nie oplaca i placa za cos, czego nie maja.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.08.17, 14:45
    galtomone napisał:

    > misiaczek1281 napisała:
    >
    > > Leasing to płacenie za coś co i tak nigdy nie było,nie jest i nie będzie
    > moje :
    >
    > A teraz zastanów sie, np. dlaczego kazda z firm nie ma wslnego prywatnego (wlas
    > nemi recami wlasciciela budownego) biura i biurowca?

    Ale ja pisałem wyraźnie "szary Kowalski który nie ma firmy"....czytaj uważnie moje wpisy!!!
    Miałem na myśli leasing konsumencki....coś jak pożyczanie i płacenie a i tak nigdy nie będzie moje:) że to bez sensu...zanim znowu zaczniesz wyzywać od głupich przeczytaj 10 razy uważnie to co napisałem....albo 20 razy dla pewności że zrozumiesz:)
  • 13.08.17, 15:00
    Glupis. Jeśli będzie chciał będzie jego.
  • 13.08.17, 16:42
    Przecież ty nawet nie wiedziałeś o leasingu konsumenckim :D Cennik wypożyczalni sprawdzałeś :D Stówa za dzień:D
  • 13.08.17, 14:03
    Leasing na mojego Golfa skończył się w maju. Wykupiłem go nie na firmę ale na osobę prywatną tj. na siebie za 1% wartości początkowej czyli 750 zł brutto. Jeżeli będę chciał to po pełnych 6 miesiącach mogę go sprzedać bez konieczności zapłacenia jakiegokolwiek podatku.

    Koszt leasingu 104,5% przez 36 miesięcy 3 375 zł brutto
  • 15.08.17, 12:06
    Różnica jest taka, że zamrozisz kupę gotówki kupując samochód, możesz popłynąć z interesem, po czym zabiorą ci ten samochód na poczet długów.
  • 11.08.17, 17:16
    Więc wypożyczaj na weekendy. Może ci się poszczęści?
  • 12.08.17, 22:04
    Dyskusja schodzi na manowce, ale zdecydowana większość zgadza się, że opłaca się uwzględniać samochód w prowadzeniu firmy/DG - w leasingu albo innej formie posiadania/użytkowania.
    @galtomone, odpowiadając na Twoje pytanie: w zasadzie każdy poziom przychodów z DG jest OK, tylko trzeba wybrać samochód na który kupującego stać. Jeśli ktoś ma miesięczny przychód 4 000 to raczej nie weźmie samochodu, za który miesięczna rata to 3 500 :) A leasingować można też auta używane (nie truchła, ale nie ma problemu z samochodami 3-4 letnimi). Oczywiście przy tańszym samochodzie mniej się odzyska w podatkach, ale zawsze...
  • 13.08.17, 09:57
    No wlasnie sie zastanawiam, o ile to co teraz i tak oddaje panstwu w podatkach... bede mogl prznaczyc na auto.
    Nie jest przeciez tak, ze jesli teraz place np. 1000 zl podatku a rata leasingowa to 1000 to nie zaplace podatku tylko bede mial auto.
    Stad (a ciagle sie wzbraniam przed wzieciem do reki karki z dlugopisem i wizyty w paru salonach z pytaniem - ILE TO KOSZTUJE?) takie teoretyczne gdybania moje.

    Jakby wiem ile miesiecznie/rocznie kosztuje mnie obecne -paliwo serwisy/opony itd... Ale nie umiem policzyc czy auto w leasingu kosztowaloby tyle samo/mniej/wiecej.

    Tak sobie mysle, ze jak obecne zacznie sie psuc albo juz mi calkiem zbrzydnie to nie bedzie wyjscia.
    Na razie chyba - nie ma ch...a we wsi - zeby nie wychodzilo taniej dla calego budzetu ktory posiadamy rodzinnie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 15.08.17, 11:50
    Rata leasingu wchodzi w koszty uzyskania przychodu i zmniejsza podstawę opodatkowania a nie podatku.
    Jeżeli tak jak posiałeś masz do zapłacenia 1000 zł podatku to w zaokrągleniu wykazałeś 5000 dochodu od tego np. 2)% podatku czyli 1000 zł. Jeżeli od dochodu odejmiesz ratę leasingu 5000 - 1000 = 4000 zł dochodu i od tego zapłacisz np. 20% podatku czyli 800 zł a nie 1000 zł = odzyskałeś 200 zł podatku z raty 1000 zł.
  • 15.08.17, 12:56
    "Danke" za potwierdzenie tej dosc prostej matematyki ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.08.17, 14:49
    a jeśli leasing to nie nowego lecz 4 letniego który największą utratę wartości 50% ma już za sobą...wtedy owszem to się opłaca...najgorsza głupota to brać kredyt konsumencki w banku na 10% rocznie , płacić raty 5 lat , 50% - koszt kredytu i 50% utrata wartości...razem 100% więcej....po 5 latach płacenia rat za tą kasę miałbym dwa takie samochody :)
  • 13.08.17, 17:08
    Tak tak, a najlepiej to wziąć starego trupa za gotówkę.
  • 14.08.17, 08:36
    Eeeee... najlepiej to mlodego trupa (zeby znajomym powiedziec, ze roczkowo to prawie nowka) za zlotowke (skoro juz musi byc za gotowke).

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 14.08.17, 14:17
    No jak młodego? Przecież młody nie stracił jeszcze na wartości. On go nie kupi. :D
  • 14.08.17, 14:29
    Tyz prowda...
    W koncu 50% to jest kasa... chocby i ze zlotowki to ciagle jednak polowa... Strata w czlonek ;-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.08.17, 11:29
    > Przy jakim pulapie podatkowym oddawanym w ramach np. DG warto zacząć rozważać leasing auta.
    Przy żadnym. To jest podstawowy błąd wielu przedsiębiorców. Ludziom wydaje się, że "wrzucając w koszty" samochód robią przelew do leasingodawcy zamiast urzędu skarbowego. Nic bardziej mylnego! Realnie można zaoszczędzić jakieś 20% wartości samochodu, a resztę i tak trzeba zapłacić z własnej kieszeni.

    Podsumowując - leasing może być formą obniżenia kosztów zakupu. Może się opłacać wyłącznie wtedy, gdy samochód i tak byśmy kupowali - czy to z potrzeby, czy z chęci. Jeżeli takiej potrzeby ani chęci nie ma, to leasing ma podobny sens jak skorzystanie przez wegetarianina z promocji na argentyńską wołowinę. Poza tym nie jest wcale powiedziane, że leasing jest bardziej opłacalny niż zakup za gotówkę.
  • 13.08.17, 12:38
    Co do gotówka vs leasing... Warianty są różne, oczywiście. Tylko tą gotówkę przede wszystkim trzeba mieć ;) Dodatkowo dla przedsiębiorcy zasadne jest pytanie - czy lepiej zamrozić np. 100 tys w postaci samochodu/-ów czy przeznaczyć na inwestycje rokujące wyższy zwrot? I czy nie lepiej wybrać leasing/najem samochodu bez zamiaru jego końcowego wykupu?
  • 14.08.17, 13:50
    Jeżeli masz firmę i dochód to mozesz tego swojego lexa wciągnąć w firmę i go amortyzowac i wszystko z nim związane wrzucac w koszty. Jezeli masz duży, staly dochód to oprócz lexa bierzesz drugi, nowy na firmę i tez wrzucasz w koszty. Po dwóch, trzech latach sprzedajesz, samochód Ci wychodzi praktycznie za darmo i kupujesz nowy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.