Dodaj do ulubionych

Dla odmiany - wieczne "prawiczki"

30.08.17, 10:02
Skoro już się policja bierze za "lewaków" to może w końcu mogliby się też wziąć za wiecznych "prawiczków"... i nie, nie chodzi mi o naszą forumową maskotkę, ujeżdżającą 75-konne Polo.
Jeszcze tych, którzy zjeżdżają ćwierć kilometra wcześniej na prawy, bo "jest zwężenie" jakoś rozumiem (choć zdecydowanie nie pochwalam). Ale tych, którzy nie korzystają z lewego, jak ktoś przed nimi ewidentnie się grzebie już nie.

Przykład
Dojeżdżam wczoraj tu:
Klik (BTW - ciekawostka dla piwoszy - po lewej Browar Perła).
Na prawym pasie 7 czy 8 aut (ostatni autobus), środkowy wolny - ale nie mam się jak wbić na niego, bo autobus blokuje rozjazd.
Zapaliło się zielone.

Wszystko ruszyło bardzo ślamazarnie, ja ledwo mogłem, wjechałem na lewy, but w podłogę i jeszcze przed przystankiem MPK miałem już wszystkich daleko za sobą.
Spojrzałem w lusterko... poza mną z lewego skorzystał jeszcze jakiś VW transporter. Cała reszta wlokła się prawym za dziadkiem w Seicento, z okularami grubszymi niż denka butelki od pryty. Czerwone światło (pierwszeństwo ma skręt z Dywizjonu 303 w Kunickiego, zielone dla ruchu na wprost jest dużo krótsze). Przejechało jakieś 12 aut (z czego 10 prawym pasem, dwa lewym).
Uprzedzam pytania leniwców, którym nie zechce się przeklikać w mapach kilkuset metrów:
1. lewy pas rzeczywiście zanika - tyle, że przed skrzyżowaniem z Mickiewicza dopiero (staje się wtedy pasem do skrętu w lewo)... 3/4 kilometra dalej.
2. problem nie jest "z dupy wyssany" - jechałem po 17 co prawda, kiedy jest luźniej, godzinę wcześniej korek na Kunickiego sięgał pewnie wiaduktu kolejowego (znów dla "leniwców" - cały kilometr wcześniej).

I jak tu żyć Pani Premier?
--
Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 10:12
        Art. 90 KW
        "Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, podlega karze grzywny albo karze nagany."

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • samspade Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 10:18
          Ale w jaki sposób tamują? Jadąc prawym pasem i nie wyprzedzając? Mocno naciągane. Owszem takie zachowania mogą wkurzać. Ale nie ma nakazu wyprzedzania. Wyprzedziłeś ich bez łamania przepisów więc również trudno było by powiedzieć że utrudniali ruch.
          • qqbek Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 10:21
            Zapraszam tam po 15-ej w dzień powszedni.
            Zobaczysz, jaką różnicę robi akurat tam 12 a 25 samochodów na jednej zmianie świateł, to zmienisz zdanie.

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • samspade Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 10:29
              Zmienię zdanie na jaki temat? że karanie z tego paragrafu jest mocno naciągane? Wątpię.
              Czy zmienię zdanie że nasi kierowcy nie wykorzystują asfaltu? Również wątpię.
              Że przez taką jazdęosują dziwną metodę kolejkowości? wątpię. Kolejki w sznurku dobra są na poczcie czy w sklepie.
              I przypomniała mi się jedna rzecz. Kiedyś na forum obok pokazywano zwężenie z 3 do 2 pasów za skrzyżowaniem jako przykład zachęcania kierowców do ścigania się. Niestety Kuba tak już u nas jest że trzeba wjechać przed kogoś jednocześnie uniemożliwiając innym wjazd przed nas. Współpracy brak. Z tego biorą się kolejki szeryfowie wypowiedzi o cfaniakowaniu itp.
              • qqbek Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 10:33
                Może i racja.
                Nie dorośliśmy jeszcze do motoryzacji najwyraźniej.
                Kawałek wcześniej z włączonym kierunkowskazem stał ten autobus, który mi potem zablokował wjazd na lewy pas, czterech przejechało przede mną w tempie żółwia po Prozac-u, autobus wpuściłem dopiero ja.

                --
                Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
      • qqbek Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 10:20
        To, że dziadek z Seicento ewidentnie ma już najlepsze lata za sobą, to jest oczywiste.
        Mnie jednak interesuje ten owczy pęd do prawego pasa.
        Bo jedna sprawa to dziadek i Seicento, druga sprawa, że są tam dwa pasy ruchu z których nikt nie korzysta. Fakt, często są tam korki i już przed CPN-em potrafi prawy pas w szczycie stanąć (i stać aż po Mickiewicza), ale to jeszcze nie powód by zostawiać lewy pas wolny (prawie) po horyzont. Zwłaszcza gdy się taka safanduła trafi na prawym.

        Tam od 15 do 17 często korek ciągnie się od Zemborzyckiej aż za wiadukt kolejowy... ale z lewego nikt prawie nie korzysta... bo "cwaniaki", "nie wpuści nikt potem"... a nawet jak prawy jest luźny przed takim dziadkiem w Seicento, to nikt go nie wyprzedzi. Owczy pęd, tępy upór, niezrozumiała wprost głupota.

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • nazimno Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 11:04
          SJP zawiera takie oto slowa:

          ciamajda
          ciapa
          fajtłapa
          fujara
          gamoń
          kapcan
          lebiega
          neptek
          niedojda
          niedołęga
          niezdara
          niezguła
          noga
          oferma
          ofiara losu
          ciapa
          dupa wołowa
          fajtłapa
          łach
          łachudra
          łamaga
          niedołęga
          niemota
          oferma
          ofiara losu
          pierdoła
          safanduła
          śpiąca królewna
          trąba
          zero
          grzebała
          guzdrała
          lelum polelum
          maruder
          ślamazara
          gapa
          fafuła
          niezgrabiasz
          safanduła
          nieudacznik
          popapraniec

          Takie bogactwo slow wyjasnia, dlaczego ludzie jezdza jak np. dupy wolowe.
          • qqbek Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 12:01
            ciekawy zbiór synonimów, ale jednak są pewne różnice
            guzdrały, ślamazary i pierdoły to ci wolno ruszający spod świateł,
            gapa albo śpiąca królewna to ktoś kto nie widzi, że już zielone,
            zero to nasz minister sprawiedliwości,
            niemota to nasz kolega forumowy,

            do tych ciągnących się prawym za innym wolnym pojazdem chyba najbardziej pasuje maruder, pierdoła, safanduła, dupa wołowa i ciamajda ;)

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • nazimno Re: Tez bym chcial takie lustro 30.08.17, 13:07
              Waga170, ty powaznie masz nie tylko przywidzenia, ale tez i omamy sluchowe.
              Poniewaz jako powolniak mozesz nie wiedziec, o co biega, mala podpowiedz:

              www.psychiatra-mikula.pl/art_5.html

              PS
              Gdyby to bylo mozliwe, to "twoje lustro" (wszak chcialbys takie miec, co napisales)
              powtarzaloby tylko w kolko: "dupa wolowa" tak dlugo, az by peklo.


      • qqbek Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 30.08.17, 11:30
        Widzisz - nie mam nic do dziadka.
        Starsi ludzie też muszą się jakoś z A do B przemieszczać.
        Akurat trasa, którą obrał, pozwalała szybko, łatwo i bezpiecznie go wyprzedzić.
        Problemem było tych 5-6 za nim (kierowca autobusu był usprawiedliwiony, bo zaraz za skrzyżowaniem miał przystanek), którzy nie potrafią wykorzystać drogi w sposób elastyczny.

        To samo widać często poza zabudowanym na drogach jednojezdniowych. Widoczność 300-500 metrów, "lider" jadący w porywach 65-70km/h (ostatnio mi się trafił VW Fox jadący jeszcze z 10 km/h wolniej) i cały sznurek aut za nim. Pół biedy, jak trafisz na takiego "lidera" jako pierwszy lub będziesz góra czwarty czy piąty w "ogonku" - wtedy bez trudu wyprzedzisz nawet, gdyby inni nie mieli na to ochoty. Ale załap się na dwudziestą pozycję... i pozamiatane.

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • galtomone Nie nerwowo... 30.08.17, 11:39
          qqbek napisał:

          > [...] Ale załap się na dwudziestą pozycję... i pozamiatane.

          1.
          www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwj-4L7D1P7VAhUjG5oKHdtcBWMQyCkIKjAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DnNr5nj_NjjQ&usg=AFQjCNEDYIzjz3J74CCFJGd9T1zSHxS2nw

          2. Wlaczas sobie muzyke czy ciekawa audycje i jedziesz spobie spokojnie dalej cieszac sie zyciem, pogoda, samochodem.... Co za znaczenie ma dojazd do celu 10 czy 15 min pozniej?

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
          • qqbek Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 11:53
            A jak akurat śpieszysz się na lotnisko / pogrzeb babci / egzamin?
            Nadal 15 minut będzie bez znaczenia?

            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
            • galtomone Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 12:36
              Hmmm... biorc pod uwage, ze na lotisnku masz byc 2-3h przed odlotem - these days - to te 15 min chyba nie robi roznicy...?

              Na pogrzeb babci... 15 min? A co... nie zaczeka? spieszy sie gdzies? bedzie bardziej nie zywa? Umarla babacia majac przed soba wiecznosc chyba pogodzi sie z poczekaniem 15 min?

              No... egzamin na styk? Brawurowo... tu faktycznie 15 min robi roznice.
              Choc jesli ktos taki madry, ze planue dojazd na egzamin tak iz 15 robi roznice... to chyba i tak nie ma po co jechac...

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
                • qqbek Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 16:02
                  Pewnie, że nie - zawsze patrzy na jaśniejszą stronę życia i zwisa mu dodatkowe wynagrodzenie - odciąża tym samym swojego pracodawcę ;)
                  Ja tutaj o poważnym problemie ograniczania przepustowości dróg przez durne trzymanie się prawego pasa, a galtom jak zwykle off-topic ładuje ;)

                  Zawsze się znajdzie jakaś dupa wołowa, która jeździć nie potrafi i ruch przyblokuje.
                  Ale już niewyprzedzanie takiej wołowej dupy przy nadarzającej się okazji może kosztować cenny czas i pieniądze... jak nie ciebie czy mnie, to tego kierowcę z TIR-a za wami, który znów przez matołka, jednego czy drugiego, spać będzie z towarem na parkingu, a nie z żoną w domu.

                  --
                  Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                  • carnivore69 Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 16:15
                    Swoją drogą - "queuing culture" w UK (czyli zawsze i wszędzie ustawiamy się karnie w jednej kolejce, niczym do okienka na poczcie) często prowadzi do opisanej przez Ciebie sytuacji na drogach. Nieważne, że zwężenie na drodze jest 200 m za skrzyżowaniem - zjechać na niekończący sie pas należy tu i teraz.

                    Pzdr.
                  • galtomone Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 16:20
                    Marudzisz.
                    Nadgodziny musialbym sobie sam placic a i wczesniej zawsze jakos plan pracy byl nienormowany.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                    • qqbek Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 16:35
                      To tak jak ja.
                      Ale nie lubię, gdy ktoś mój czas mi kradnie.
                      A takie małpy drogowe to czynią.

                      Pal licho z moim czasem.
                      Ale kradną też czas, paliwo i terminowość naszej gospodarce.

                      --
                      Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                      • galtomone Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 20:05
                        Przesadzasz. Jak juz czasem jade do klienta to km do pokonania mam takie, ze 15 min nie robi zadnej roznicy bo i tak musze sobie wziac znacznie wiekszy nawias/zapas.

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                        • qqbek Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 20:27
                          Ale niektórzy jeżdżą najczęściej "wkoło trzepaka" tak jak ja.

                          A tak O/T - dzisiaj mój ulubiony portal sensacyjny zamieścił list oburzonego czytelnika, który 9 minut czekał na zmianę świateł na skrzyżowaniu.
                          Z wyjaśnienia Nierządu Dróg i Mostów u mnie we wsi wynika mniej-więcej tyle:
                          Sęk w tym, że stał sam (boczna uliczka) i "przegapił" pętlę indukcyjną ciągnącą się ledwie 10m za linię zatrzymania.

                          Teraz wyobraź sobie, że każdy stanie 10m od linii zatrzymania (albo poprzedzającego go pojazdu). Gdzie sięgnie mój "ulubiony korek powrotny" o typowej długości niespełna 2km, gdy odstępy pomiędzy wszystkimi samochodami w korku wydłużysz z 1-1,5 do 10m? Na mój gust wydłuży się prawie dwukrotnie.

                          --
                          Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                          • galtomone Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 22:34
                            Kochany... ja to znam. Na roerzystow petle indykcyne nie zwracja uwagi.
                            mozna stac.... i stac....i stac.... i stać...i stać..... i stac....i stac.... i stać...i stać.... i stac....i stac.... i stać...i stać....... i stac....i stac.... i stać...i stać....... i stac....i stac.... i stać...i stać....... i stac....i stac.... i stać...i stać....... i stac....i stac.... i stać...i stać....... i stac....i stac.... i stać...i stać....... i stac....i stac.... i stać...i stać....... i stac....i stac.... i stać...i stać....... i stac....i stac.... i stać...i stać

                            No.

                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                • galtomone Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 16:19
                  Nie

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                • galtomone Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 16:21
                  Staram sie nie spieszyc, bo to bez sensu. Czlowiek sie robi nerwowy i ma wrzody.

                  Wole zapier....alac dla przyjemnosci a nie z przymusu czasu :-)


                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                  • misiaczek1281 Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 20:57
                    "Jeszcze tych, którzy zjeżdżają ćwierć kilometra wcześniej na prawy, bo "jest zwężenie" jakoś rozumiem (choć zdecydowanie nie pochwalam). Ale tych, którzy nie korzystają z lewego, jak ktoś przed nimi ewidentnie się grzebie już nie."

                    a ja nie rozumiem tych którzy pędzą lewym pasem wyprzedzając wszystkich i później wpychają się na siłę zderzak w zderzak na prawy na końcu (zwężenie) lewego pasa zamiast grzecznie jechać prawym jak wszyscy...To wszelakiej maści cwaniaczki w BMW którym sie wydaje że jazda Polo prawym pasem świadczy o tym że są prawiczkami....to tak jakby mieli jakieś kompleksy i chcieli je leczyć aroganckim stylem jazdy , lepszym autem i egoistycznym myśleniem na drodze pokazując że są lepsi...jakby byli Panami szos a inni to plebs....ludzie bez kompleksów jeżdżą takimi autami jakie im się podobają i w sposób grzeczny , skromny prawym pasem - bo prawym się jeździ a lewym wyprzedza ... ale nie na zasadzie: "ja pan szos muszę wyprzedzić wszystkich dookoła żeby im pokazać że jestem szybszy i lepszy"...cóż....nie każdemu się spieszy, nie każdy ma ochotę wyprzedzać ....nie każdy ma presję na wydłużanie ptaszka agresywnym stylem jazdy ... spokojna jazda rekreacyjna jest po to by się zrelaksować ...w wakacje ludziom się nie spieszy gdy jadą wypocząć na wakacje - mają wakacje - nie mają presji, stresu, jadą spokojnie, delikatnie, na luzie:)- dlatego się wleką - nie pomyślałeś o tym? :)
                    • qqbek Re: Nie nerwowo... 30.08.17, 23:19
                      misiaczek1281 napisała:

                      > "Jeszcze tych, którzy zjeżdżają ćwierć kilometra wcześniej na prawy, bo "jest z
                      > wężenie" jakoś rozumiem (choć zdecydowanie nie pochwalam). Ale tych, którzy nie
                      > korzystają z lewego, jak ktoś przed nimi ewidentnie się grzebie już nie."
                      >
                      > a ja nie rozumiem tych którzy pędzą lewym pasem wyprzedzając wszystkich i późni
                      > ej wpychają się na siłę zderzak w zderzak na prawy na końcu (zwężenie) lewego p
                      > asa zamiast grzecznie jechać prawym jak wszyscy...

                      Zobacz sobie mapki z przykładu.
                      Do zwężenia jest 750 metrów.
                      Nikt nie używa lewego pasa, bo chamscy "szeryfowie" nie wpuszczają "cwaniaczków".
                      W szczycie korek sięga wiaduktu (kilometr wcześniej)... a mógłby mieć ledwie 250m, gdyby korzystano z obydwu pasów.

                      > To wszelakiej maści cwaniaczk
                      > i w BMW którym sie wydaje że jazda Polo prawym pasem świadczy o tym że są prawi
                      > czkami...
                      Oj przepraszam, na odcisk koledze nacisnąłem. Nie chciałem ;)

                      > to tak jakby mieli jakieś kompleksy i chcieli je leczyć aroganckim st
                      > ylem jazdy , lepszym autem i egoistycznym myśleniem na drodze pokazując że są l
                      > epsi...

                      Nie - przytomnym wykorzystaniem niewielkiej dostępnej przestrzeni, tym, że nie korkuję ulic niepotrzebnie w imię bajek o żelaznym wilku.

                      > jakby byli Panami szos a inni to plebs....
                      Nie - to ty jesteś zawalidrogą, niepotrzebnie korkującą to, co nie musi być zakorkowane... i jeszcze dorabiającą sobie ideologię do tego!

                      > ludzie bez kompleksów jeżdżą t
                      > akimi autami jakie im się podobają i w sposób grzeczny
                      Jeżdżę grzecznie, puszczam autobusy, zostawiam miejsce rowerzystom.
                      Nie toleruję głupoty.
                      Jeżdżę tym, co lubię.

                      > skromny prawym pasem -
                      > bo prawym się jeździ a lewym wyprzedza ...
                      Nie, jak wszystko stoi.
                      Prawym korkujesz, lewym odblokowujesz.
                      O tym jest ten wątek.

                      > ale nie na zasadzie: "ja pan szos m
                      > uszę wyprzedzić wszystkich dookoła żeby im pokazać że jestem szybszy i lepszy".
                      Wystarczyłoby "mądrzejszy".
                      Wyprzedziwszy całą kolumnę miałem ponad sto metrów wolnego prawego pasa, by wjechać przed dziadka z Seicento... komu to przeszkadzało? Jemu? Nie sądzę.

                      > ..cóż....nie każdemu się spieszy, nie każdy ma ochotę wyprzedzać ....nie każdy
                      > ma presję na wydłużanie ptaszka agresywnym stylem jazdy ...
                      Wydłużaj sobie... 160km/h na autostradach.
                      Mi nic do tego.

                      > spokojna jazda rekr
                      > eacyjna jest po to by się zrelaksować ...w wakacje ludziom się nie spieszy gdy
                      > jadą wypocząć na wakacje - mają wakacje - nie mają presji, stresu, jadą spokojn
                      > ie, delikatnie, na luzie:)- dlatego się wleką - nie pomyślałeś o tym? :)
                      Niech sobie jadą spokojnie.
                      Ale niech wykorzystują do tego całość dostępnej infrastruktury... a nie połowę, korkując przy tym doskonale całą resztę.
                      Nie mam wścieklizny drogowej (choć rzeczywiście, jak jest "jak i gdzie" to i mam "czym")... za mną tę samą kolumnę na spokojnie wyprzedził stary VW transporter... też lewym.


                      --
                      Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
                      • tbernard Re: Nie nerwowo... 31.08.17, 09:34
                        Ale akurat wskazane miejsce to nie przykład zwężenia, tylko po jakimś czasie jest zmiana przeznaczenia pasa lewego na lewoskręt. A to w przeciwieństwie do zwężenia i kończenia się jednego z pasów ruchu nie jest sytuacją w której stosuje się zamek błyskawiczny, tylko jest mieszanką uprzejmości czy to dobrowolnej, czy wymuszonej bezczelnością cwaniaka. Oczywiście czasem ktoś może być nietutejszy i dowiedzieć się o tej zmianie przeznaczenia pasa lewego gdy już na prawym nie ma miejsca. Jedni się wtedy rozpychają, inni staną i migają blokując przejazd tym chcącym skręcić w lewo. Można oczywiście skręcić aby nie blokować i przy nadarzającej okazji skorygować trasę, ale u nas mało popularne jest myślenie "nie utrudniać innym", tylko "mi się należy ułatwienie".
                        • bimota Re: Nie nerwowo... 31.08.17, 11:51
                          ZAMEK BLYSKAWICZNY STOSUJE SIE W KAZDYM MIEJSCU GDZIE JEST ZATOR I KONIECZNOSC ZMIANY PASA.

                          u nas mało popularne jest myślenie "nie utrudniać innym", tylko "mi się należy ułatwienie".

                          MAM ROZUMIEC, ZE JAK CIEBIE SPOTKA TAKA SYTUACJA, TO NIE CHCESZ BY CIE WPUSZCZONO, TYLKO WOLISZ OBJEZDZAC POL MIASTA... ?

                          --
                          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                          • tbernard Re: Nie nerwowo... 31.08.17, 12:15
                            bimota napisał:

                            > ZAMEK BLYSKAWICZNY STOSUJE SIE W KAZDYM MIEJSCU GDZIE JEST ZATOR I KONIECZNOSC ZMIANY PASA.

                            Ale nie ma żadnej konieczności zmiany pasa na pasie do lewoskrętu, bo jest możliwość pojechania w lewo.

                            > MAM ROZUMIEC, ZE JAK CIEBIE SPOTKA TAKA SYTUACJA, TO NIE CHCESZ BY CIE WPUSZCZO NO, TYLKO WOLISZ OBJEZDZAC POL MIASTA... ?

                            Najczęściej nadkłada się nie więcej niż 300 metrów, czasem nieco mniej, czasem nieco więcej. Musiało by więc to być niezbyt wielkie miasto o którym piszesz.
                      • misiaczek1281 Re: Nie nerwowo... 31.08.17, 13:21
                        qqbek napisał:

                        > Zobacz sobie mapki z przykładu.
                        > Do zwężenia jest 750 metrów.
                        > Nikt nie używa lewego pasa, bo chamscy "szeryfowie" nie wpuszczają "cwaniaczków
                        > ".
                        > W szczycie korek sięga wiaduktu (kilometr wcześniej)... a mógłby mieć ledwie 25
                        > 0m, gdyby korzystano z obydwu pasów.

                        od wpuszczania na prawy z lewego korek by się nie zmniejszył bo ilość samochodów jadących tą drogą by się nie zmniejszyła....10-0=10 a nie 6:) tylko takie cwaniaki z lewego pasa by szybciej pojechały kosztem tych biedaków w Polówkach stojących na prawym...ja uważam że oni by wpuszczali...sam jechałem przez Kraków i mnie wpuszczali...przez Lesko,Sanok w (Bieszczady) i też wpuszczali...wiadomo że jeden wpuszcza a drugi nie...tak pół na pół...aaa....i zarządca drogi też powinien ułatwić sporawę....zamontować sygnalizację świetlną...albo jest inna metoda: jadąc w Bieszczady(nie pamiętam gdzie...Sanok, Lesko) zauważyłem fajną tablicę informującą o zwężeniu: rysunek zwężenia drogi, ruch naprzemienny i pod spodem napis "Dziękujemy" ...jak miło ! Ktoś mi dziękuję :) ....Gdyby taka tablica stała na opisanym przez Ciebie Qubuś zwężeniu to jestem przekonany że stojący na prawym pasie chętniej by wpuszczali tych z lewego...bo ludzie gdy widzą że cwaniak jedzie do końca i dopiero na końcu lewego pasa włącza kierunkowskaz i próbuje się wciskać to mu nie chcą ustąpić....dy ktoś włącza kierunkowskaz już 500 metrów przed końcem lewego pasa , macha ręką, wykonuje skinienie głową w kierunku znajdujących się na prawym pasie to jest kulturalny kierowca i takiego kierowcę bym chętniej wpuścił a jeśli jedzie jakiś bufon w BMW , nie włącza kierunkowskazu, nie prosi o wpuszczenie, nie dziękuje awaryjnymi to niech sobie taki cwaniak stoi na lewym pół godziny albo niech zasuwa prawym jak wszyscy....dlaczego on ma być lepszy? cwańszy? bo jeździ lepszym autem?:)
                        > > To wszelakiej maści cwaniaczk
                        > > i w BMW którym sie wydaje że jazda Polo prawym pasem świadczy o tym że są
                        > prawi
                        > > czkami...
                        > Oj przepraszam, na odcisk koledze nacisnąłem. Nie chciałem ;)
                        nie gniewam się:) jeżdzę też lewym pasem....nie jestem ani prawiczkiem ani lewakiem :)
                        Jestem prawicowy w poglądach politycznych i na drodze też w 70%....zgoda że jeżdżą muły lewym pasem i blokują....problem w tym że im się wydaje że wyprzedzają....i dobrze im się wydaje....tylko że z punktu widzenia kogoś szybszego oni blokują a oni wyprzedzają tylko powoli bo mają mało koników pod maską....ja szanuję ich wyprzedzanie - nawet jeśli powolne....spróbuj wsiąść do Seicento Qubusiu i wyprzedzaj:) To nie jego wina że w fabryce dali mu tylko 30 koni mechanicznych pod maską - mnie 75KM ....dlatego na jednojezdniowej nie wyprzedzam bo boję sie że z naprzeciwka coś wyskoczy i będzie czołówka....więc wyprzedzam na autostradzie....przynajmniej czołówki nie zrobię bo jest dwupasmówka:) a że powoli? że ktoś jedzie z tyłu 190? to zwolni do 140:) i mruczy że zawalidroga Polo:) a ja nie jestem zawalidrogą...
    • klemens1 Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 31.08.17, 10:08
      Muszę przyznać, że W-wie pod tym względem jest dużo lepiej - jeżeli jeden pas zanika, to kolejka jest na obu.
      Z wpuszczaniem nie ma problemu - najczęściej jest 1:1, czasami jakiś wieśniak nie wpuści (zazwyczaj 3-literowa rejestracja).
      No i nauczyli się faktycznie jednego, chociaż tu jest jeszcze trochę do poprawy:
      zanikającym pasem jedzie się DO KOŃCA. Dzięki temu ci obok nie czekają tak długo.



      --
      www.sprawdzpodatki.pl
      • galtomone Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 31.08.17, 11:48
        Ciekawe kiedy ta "kultura i zasady" rozleje sie po reszcie kraju...
        Swoja droga, az dziwne ze na Slasku - przy tak bliskich kontaktach z Niemcami tez nie jest to standard.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
    • bimota Re: Dla odmiany - wieczne "prawiczki" 31.08.17, 11:43
      NIE JEST TO ZADEN PROBLEM PRAWICZKOW, BO DURNIE ZE ZNANYCH LUB NIEZNANYCH POWODOW USTAWIAJA SIE ALBO NA PRAWYM, ALBO NA LEWYM PASIE. CZASEM TO DAJE KORZYSC, BO LATWO ICH OMINAC.

      POWTARZAM, ZE 95% LUDU TO IDIOCI, NIE INACZEJ NA DROGACH... NP COFAM NA 2-PASMOWCE I ZAMIAST MNIE SPOKOJNIE OMINAC DRUGIM PASEM ZATRZYMUJA SIE ZA MNA I TRABIA... PODOBNIE GDY KTOS PARKUJE LUB Z INNEGO POWODU TAMUJE JEDEN PAS... PRZYKLADY DURNOCTWA MOZNA WYMIENIAC PRZEZ TYDZIEN...

      --
      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • galtomone Mowisz... 31.08.17, 11:50
        bimota napisał:

        > POWTARZAM, ZE 95% LUDU TO IDIOCI, [...]NP COFAM NA 2-PASMOWCE I ZAMIAST MNIE > SPOKOJNIE OMINAC DRUGIM PASEM ZATRZYMUJA SIE ZA MNA I TRABIA

        Lol!!! Dobre... to calkiem zabawne jak jeden z tych 95% sam na siebie narzeka :-)
        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka