Dodaj do ulubionych

"Fakap" mechanika... co was ostatnio ujęło?

09.09.17, 00:04
Oddałem dziś po południu samochód na wymianę oleju w skrzyni biegów (200 k przebiegu nominalnie zaraz będzie).
Zadzwonił mechanik.
Olej wygląda na wymieniany przynajmniej raz (nie jest "tragicznie spracowany" i na pewno nie ma tylu lat co auto).
Za to filtr oleju skrzyni biegów... jest 4 miesiące młodszy niż auto (a więc najprawdopodobniej jest filtrem założonym fabrycznie).
Kto wymienia olej w automatycznej skrzyni biegów, nie wymieniając przy tym filtra?

Przecież to pod względem kosztów operacja groszowa, zachodu też wielkiego nie wymaga... a mimo tego jakiś "umielec", jeszcze we Włoszech, dał radę.
--
"Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
- I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
- Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
No niech pan siada."
Edytor zaawansowany
  • 09.09.17, 00:06
    4 miesiące starszy rzecz jasna jest filtr... no i wczoraj auto oddałem - nie spojrzałem na zegar przed kliknięciem "opublikuj".

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 09.09.17, 09:11
    Jak chcesz to sie moge dokladnie dowiedziec jak BMW przwiduje - i co ile - wymiane oleju w twojej skrzyni.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 09.09.17, 13:29
    Ja doskonale wiem, co o tej wymianie mówi BMW.
    Według nich jest to "lifetime".

    Wiem też co o tym mówi ZF (czyli producent).
    Producent mówi 50 do 80 tysięcy mil lub 8 lat w wypadku bardziej intensywnej eksploatacji.

    Wiem też, co mówią o wymianie fora użytkowników (5HP to bardzo popularna skrzynia, ładowano ją w dziesiątki różnych typów aut (Audi, BMW, Volkswagen, Porsche a nawet Bentley i Rolls-Royce), a wariant użyty w moim samochodzie (5HP24) produkowany jest po dziś dzień (22 lata od wprowadzenia na rynek - to dłużej niż Ford produkował model T!) - czy zajrzysz na forum BMW (Steptronic), czy zajrzysz na forum Audi/VW (Tiptronic), wszyscy są zgodni:
    albo po każdych 100.000 km wymieniasz olej, albo po następnych 200.000 km skrzynię.

    Za to z regularnie wymienianym olejem skrzynie te bez problemu robią ponad pół miliona przebiegu.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 09.09.17, 15:52
    Dobrze wiedziec.
    Jak sprawdzic jaka skrzynia jest u mnie?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 09.09.17, 16:21
    Po tabliczce znamionowej na skrzyni chyba będzie najłatwiej :D
    No chyba, że masz dekoder VIN.
    Z resztą u Ciebie będzie albo U140F (AWD) albo U140E (FWD) Toyoty.
    Z tego co pamiętam, to masz AWD, więc w środku może być tylko i wyłącznie U140F.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 09.09.17, 22:49
    Zgadza sie, Wiki potwierdza, dzieki.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 09.09.17, 00:36
    Ja miałem taką sytuację jeszcze z 15 lat temu. Belka była trochę trzaśnięta, ale od spodu wyglądała jako tako. Ale kupiłem nową i tą wyjąłem. W sumie samemu w pół godzinki. Lekko łatwo i przyjemnie.
    Okazało się, że jakiś półmózg powycinał otwory i naspawał podkładki jako otwory, co spowodowało, że kątów w sumie nie było.

    photos.app....R6vI808vclp3zq5o1

    --
    Amiga i Commodore 64
  • 09.09.17, 00:46
    Belka1
    Belka2


    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
  • 09.09.17, 16:22
    Śliczne :-)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 10.09.17, 11:52
    Belka3

    Tu widać o ile przesunęli otwór. Stracili mnóstwo czasu na zrobienie nowych otworów i spawanie, zamiast założyć nową belkę (chyba nawet za darmo ją dostałem). Trzeba było ją trochę pociąć co by wahacz wyjąć ;). Dalej tego nie rozumiem.

    Tu widać jaki tam jest fajny dostęp:
    i55.tinypic.com/ienv38.jpg
    Ale później było ciekawiej. Jak założyłem tą belkę, to wahacze były o wiele szerzej. Miałem więc koła mocno do środka przekrzywione i tak pojechałem na stację na ustawienie zbieżności. Dało się jechać z 10 km/h i ciągle mi łapała jedna strona, więc tak sobie jechałem wężykiem. I nikt nie zareagował :D. Gość na stacji trochę pobluzgał, bo drążki było skręcone do maksymalnego położenia, ale ustawił :)


    --
    Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
  • 10.09.17, 13:04
    Eee tam - "nieznacznie" znaczy się ten otwór przenieśli ;)

    Ja się za to dowiedziałem wczoraj wieczorem, dlaczego oryginalna uszczelka filtra oleju skrzyni biegów była korkowa i jakim błędem było jej zamienienie na uszczelką gumową w zestawie naprawczym.
    Wczoraj wieczorem odebrałem samochód, pojeździłem jakieś 30 km... po czym odstawiłem na podjazd... no i znowu podjazd trzeba będzie czyścić z oleju. Dobrze, że "wkoło trzepaka" tylko pojeździłem, bo mógłbym skrzynię zepsuć jeszcze...
    Jutro "na tarczy" (laweta już zamówiona) wraca do poprawki.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 10.09.17, 13:23
    Znaczy nasze "ałta serwisujo cyntryn i gumiak" ;)


    --
    Podobno prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną.
  • 12.09.17, 13:40
    A ile za wymianę oleju?
    Ile litrów wchodzi?
    Ma się rozumieć ze wymiana 'dynamiczna'?

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • 12.09.17, 14:01
    Moze mnie ktos blizej oswiecic czym sie rozni jedna od drugiej i czy ma znaczenia jak wymiany leju dokonujemy?
    Ewentualnie, jelsi producent mowi - nie wymieniaj/wymieniaj rzadko to który rodzaj wymiany ma na mysli?


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 12.09.17, 14:27
    Gość od Amerykanów co mi teraz dodge'a szykuje mówi ze dynamiczna ma sens tylko jak coś się dzieje. Olej przepalony, coś nie tak ze skrzynia itp. Jak jest to po prostu wymiana a skrzynia działa jak powinna to nie ma sensu.


    --
    Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
  • 12.09.17, 14:32
    Statyczna: zlewasz stary olej przez korek i wlewasz tyle samo nowego. Istotne jest to, że całego starego oleju nie da się zlać w ten sposób - niewielka część zostaje.

    Dynamiczna: nowy olej jest przepuszczany pod ciśnieniem przez przekładnię, wypłukując resztki starego. W ten sposób w założeniach cały olej po wymianie masz nowy.
  • 12.09.17, 16:26
    Tak jak ci vogon napisał - cześć starego oleju zostaje po statycznej a z tego co mi mówiono to duża część na tyle duża ze jak juz wymieniać to dynamicznie co implikuje 2x 3x większe koszty.
    W przypadku mojego samochodu na taką wymianę zużywa się 12 l oleju.
    Tak ze Jak ktoś ci powie ze wymieni za mniej niż 1000zl to znaczy ze robi statyczna a taka se możesz zrobić sam na zasadzie jak spuszczasz olej z silnika i przynajmniej dopilnujesz żeby korek dokrecic i ustrzec się przed przygodami jakich doświadczył qqbek

    --
    nawet gdy jest cienko to jest GRUBO
  • 12.09.17, 16:46
    Przy statycznej wymianie zlewa się olej dwa razy, żeby wymienić ponad 2/3 (a nawet 3/4) a nie tylko 1/2 oleju w skrzyni (bo tylko trochę ponad połowę da się zlać jednorazowo).
    Na podnośnik, zlanie połowy, dolanie pod korek, krótka trasa (koniecznie trzeba na każdym z biegów pojechać choć kawałek - przydaje się tryb ręczny, a w razie jego braku program zimowy) i znów na podnośnik, zlanie połowy, dolanie pod korek.
    Dynamiczna wymiana to proszenie się o kłopoty, zwłaszcza w bardziej skomplikowanych skrzyniach... a niech ci w trakcie wymiany gdzieś w których z kanalików powietrze zassie... umarł w butach.

    A ja mam kłopoty bo uszczelkę dają teraz gumową a nie korkową i mi ją po kilku kilometrach po prostu wydmuchało (a zestaw niby polecany przez producenta skrzyni). Jak dojechała korkowa uszczelka (ani w BMW w Lublinie, ani w Audi w Świdniku nie mieli korkowej) z Warszawy, to dziś odbiorę już zrobiony.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 12.09.17, 17:24
    > Przy statycznej wymianie zlewa się olej dwa razy
    Tylko, jeżeli odstęp między jednym a drugim zlewaniem "oleju" to jakieś 100-200 tysięcy kilometrów. Skrzynie są projektowane na pojedynczą wymianę statyczną. Wymiany dynamiczne, podwójne i potrójne to bzdury niedouczonych mechaników. Niech ci geniusze mechaniki zamiast wymyślać swoje teorie lepiej nauczą się sprawdzać poziom płynu w skrzyni, bo większość z nich nawet tego nie potrafi zrobić. Skrzynie bez bagnetu są pod tym względem lepsze, bo nawet nie próbują.
  • 13.09.17, 08:55
    liczbynieklamia napisał:

    >Nie
    > ch ci geniusze mechaniki zamiast wymyślać swoje teorie lepiej nauczą się sprawd
    > zać poziom płynu w skrzyni,

    Ja nie mechanik... bagnet mam - zatem jak powinienem sprawdzac?
    Inna sprawa, ze jak nic nie kapie to chyba nie bardzo gdzie ma ten olej zniknac?




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 13.09.17, 15:12
    Najważniejsze to sprawdzenie temperatury płynu w skrzyni do pomiaru. Przy okazji sprawdzasz całą procedurę. Zwykle ustawiasz zimny samochód na płaskiej, poziomej powierzchni, uruchamiasz samochód, podpinasz komputer i czekasz, aż płyn w skrzyni osiągnie minimalną temperaturę zdatną do pomiaru. Od tego miejsca procedura różni się dla różnych skrzyń. W niektórych na przykład włączasz po kolei na 3 sekundy każdy zakres, potem czekasz 3 minuty na P, weryfikujesz, czy temperatura płynu nie urosła poniżej maksymalnej i dopiero wtedy sprawdzasz poziom. Jak nie ma bagnetu, to wykręcasz korek sprawdzania poziomu i czekasz aż przestanie lecieć. A jak nie leci, to dolewasz, aż zacznie lecieć, a dopiero potem czekasz aż przestanie. W trakcie trwania całej procedury musisz mieścić się w zakresie temperatur pomiaru. Jeżeli będzie za wysoka, wszystko musisz powtórzyć od nowa.
  • 13.09.17, 16:23
    To na cholere mi ten bagnet pod maska?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 13.09.17, 16:32
    Nie wiem, ja nie mam.
    Ta Toyota to strasznie rozrzutna firma.
    A procedura wygląda tak, jak pisze liczbynieklamia - dokładniej sprawdzisz poziom spuszczając nadmiar przez otwór spustowy, niż bagnetem.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.09.17, 20:48
    Otwor przelewowy a nie spustowy.
  • 13.09.17, 20:57
    Faktycznie.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 14.09.17, 13:57
    > To na cholere mi ten bagnet pod maska?
    Bagnet pozwoli ci oszacować poziom płynu i jego stan (obecność opiłków, a także pozostałości sprzęgieł i hamulców wielopłytkowych). Taką przybliżoną kontrolę robisz sam raz na miesiąc czy dwa, a jeśli zauważysz coś niepokojącego lub po prostu co roku - robisz dokładną procedurę u mechanika.
  • 14.09.17, 20:56
    I kontorluje na wylaczonym silniku po noc... czy na wlaczonym? Po jedzie, przed jazda...?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 12.09.17, 21:01
    Skoro producent poleca te cześć a jednak coś się zesralo to chyba łatwo jest wnioskować ze jednak twój mechanik nie poradził sobie z montażem i może lepiej niech zostanie przy naprawie prostszych spraw albo już idzie na te wcześniejsza emeryturę...
    Chociaz... Ja po czymś takim nie dałbym mu ustawić siodełka w moim osiemnastoletnjm rowerze

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • 12.09.17, 22:10
    Każdy może popełnić błąd. Może następnym razem będzie dokładniejszy.
  • 12.09.17, 22:20
    Ale symptomatyczne jest to postępowanie wskazujące na to ze to typowy mechanior:
    najpierw zdyskredytowal działania swoich poprzedników w stylu 'panie kto to panu tak spierrr...' (to jest bylo po to żeby klient poczuł ze w końcu trafił do kogoś kompetentnego) a następnie sam doebal pisdzie uszy.
    Dobrze ze qqbek obchodzi się z tym swoim zlomikiem jak z jajkiem bo jakas inna kobieta to by wsiadla jeździła i zatarla.

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • 12.09.17, 22:26
    Znam człowieka ponad 10 lat, jeszcze Nissana mi robił.
    Układ jest prosty - on nie żeni kitu, ja płacę bez marudzenia.
    Jak coś powie, to święte.

    Jedyny błąd to włożenie nie tej uszczelki, która powinna tam być. Ale taka była w dopuszczonym przez producenta skrzyni zestawie naprawczym (ani BMW ani Audi nie ma w ofercie zestawu do wymiany oleju w tej skrzyni (HP24/24A), jedyną częścią zamienną u nich jest cała skrzynia - serwisy czasami na własną rękę sprowadzają takie zestawy i właśnie taki drogą kupna nabyłem).

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 12.09.17, 22:19
    To rekomendacja dla całego typoszeregu ZF5HP.
    Niestety ja mam tą "drugą najrzadszą" (ZF5HP24, najrzadsza jest ZF5HP30)... zakładam, że przy ZF5HP18 czy 19 (najpopularniejsze ze wszystkich) nie byłoby problemu.

    Samochód odebrany, 50 kilometrów "wkoło trzepaka" zrobiłem, wszystko w porządku.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 12.09.17, 17:14
    Dynamiczna wymiana płynu w skrzyni to rzecz praktycznie nieznana w USA. Ale co oni się tam znają, automatów w prawie każdym samochodzie od ledwie kilkudziesięciu lat, nie to co u nas w Europie...
  • 13.09.17, 08:57
    Avensis, Previa, obecny.
    Ale nie wiem czy moje wymiany miały sens - skrzynie ani przed wymiana ani po nie wskazywały jakichkolwiek problemow w działaniu...


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 09.09.17, 02:04
    Albo:
    Poprzedni mechanik wymienil olej metoda wysysania przez otwor bagnetu
    Poprzedni mechanik mial spory zapas filtrow i zalozyl nowy ale ze stara data produkcji

    Ja kiedys poprosilem mechanika zeby przy okazji jakiejs innej naprawy odlaczyl centralny alarm/zamek, bo jeden pilocik byl zgubiony a przy wymianie akumulatora alarm sie wlaczyl i nijak go bez pilocika nie mozna bylo wylaczyc. Chodzilo mi o "obezwladnienie" na przyklad odlaczajac jakis kabelek. Pan mechanik rozebral deske i wydobyl zza niej cale duze i skomplikowane ustrojstwo ktore trzymajac oburacz mi dumnie pokazal mowiac ze roboty bylo od cholery "ale dalem rade".
  • 09.09.17, 09:10
    Hmmmm... zależy co to za filtr... Jak metalowa siatka to z tego co wiem wystarczy ja wypłukać... i chyba od sposobu wymiany oleju w skrzyni tez sporo zalezy....

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 09.09.17, 14:31
    Denny (płaski), z wkładem.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 12.09.17, 09:22
    Włoch wymieniający płyn w skrzyni automatycznej? Odważne założenie. Prawdopodobnie miałeś oryginalny płyn, może nie być po nim widać objawów zużycia - to nie olej silnikowy, który wypłukuje nagary.
  • 12.09.17, 11:23
    Po każdym oleju po kilkunastu latach widać by było zużycie.
    Zwłaszcza pracującym (co prawda w czystym i zamkniętym układzie) w dość ciężkich warunkach.
    Z resztą mechanik nie pierwszy raz wymieniał olej (choć z tego co przyznał, taki "fakap" z uszczelką filtra to mu się pierwszy raz w życiu zdarzył) i z tego co mówi, albo było bardzo delikatnie (ale to raczej nie u mnie - ja może i się pieszczę, żeby nie wrzucać D czy R jak się jeszcze do tyłu czy do przodu toczy, żeby nie dawać mu "po dupie" na zimno, czy nie zostawiać na pochyłościach na P, ale jak silnik ciepły, to i skrzynia często na "S" a nie w trybie ekonomicznym jeździ ;), albo ten olej przynajmniej raz był już wymieniony.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 12.09.17, 13:57
    Przy okazji
    Kto płaci za lawete po zhebanej wymianie i czy nie boisz się wracać z pacjentem do tego magika co to popelnil?

    Pytanie zasadnicze przyokazji:
    Z tego co mi sie wydaje (po pobieznym przejrzeniu owu) to assistance (nie mówię teraz o qqpku bo nie wiem czy z tego korzysta) działa gdy samochód jest unieruchomiony i nie da się nim jechać...
    czy w takim razie pani na infolinii ma prawo odmawiać lawety gdy czujemy ze ewidentnie coś jest nie tak i jak dalej pojadę to zepsuje silnik (dajmy na to wyciekl płyn chłodniczy) i kazać mi jechać? Albo awaria automatu ale na 1 jedzie?


    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • 12.09.17, 16:49
    Za lawetę płaci warsztat.
    Nie, nie boję się, znam swojego mechanika od lat (i kilku aut). Strach pomyśleć, że jest już bliżej emerytalnego (który dodatkowo obniżono) i zaraz (za 4-5 lat) będzie trzeba kolejnego szukać.
    Gdybym kawałków tej zas...nej uszczelki z podjazdu nie zbierał (razem z olejem), to może bym uwierzył, że coś było nie tak z montażem... ale zbierałem.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.09.17, 21:27
    Fakap mechanika to nic, ja raz mialem fakap producenta. Samochod francuski, bagnet skrzyni biegow sztywny i krotki, w ksztalcie jakby pastoralu, zrobiony z rurki metalowej jak rurka dlugopisu. Zawsze dookola bagnetu bylo mokro od oleju ze skrzyni. Myslalem ze moze olej sie pieni i wylazi przez nieszczelny z natury rzeczy otwor. Az jednego razu przy chodzacym silniku patrze a olej robi kap kap z raczki tego bagnetu z rurki, gdzie wspinal sie wewnatrz bagnetu na skutek "capillary action".
  • 14.09.17, 19:52
    BMW robilo swiatla tylne z kontaktami/szynami z blachy ocynkowanej przez co najmniej 20 lat (ja zauwazylem w polowie lat 80-tych i mam takie w 2004) pomimo ze kontakty zarowek (glownie stopu) systematycznie wypalaly dziury w tych szynach nic nie potrafilo tego zmienic... Ja sobie poradzilem ale wiekszosc uzytkownikow musi wymieniac cale moduly za $$$.
  • 14.09.17, 20:48
    Bo bmw to chłam!! Chłam jakich mało!
    Chłam dla zakompleksionych bidokow chcacych oszukac siebie samych i obserwatorow. Dziadostwo dla wsiowych buraków odzianych w błyszczący dres albo nowobogackich. Ze nie wspomnę o tym ze to jedne z najbrzydszych aut. Jak wszystkie niemieckie - bez polotu i charakteru.
    Nigdy nie kupię niemieckiego szajsu

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • 14.09.17, 22:39
    Czym jeździsz robaczku?
    Że ma "polot", "charakter" i do tego nie jest "chłamem"?

    Ja od nastu lat BMW... i może nie jest toto najtańsze w eksploatacji, ale przynajmniej jeździ fajnie.
    W czym chcę siebie, czy obserwatorów oszukać? Że jeżdżę ponad 15-letnim autem? No brawo ja! Za same pieniądze idące na bieżącą eksploatacje tego samochodu miałbym nową, pachnącą Śkodę Octavię "w dyzlu i kredycie". Tyle, że nie chcę!

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 15.09.17, 06:34
    ja podobnie mysle o McLaren F1.. Chlam na ktory mnie nie stac a wiec chlam jakiego nigdy w zyciu bym nie kupil... no i patrzcie kto i gdzi takim czyms jezdzi.... Fuj... i w sumie ani to wygodne ani do Biedronki po zakupy nie pojedziesz bo sie na nerwonosciach parkingu zawiesi... wiec nieprzydatne ..
    www.businessinsider.com/pebble-beach-mclaren-f1-lm-auction-sothebys-2015-8/#-a-young-elon-musk-who-wrecked-his-car-and--9
  • 15.09.17, 09:11
    engine8 napisał(a):

    > ja podobnie mysle o McLaren F1..

    I masz racje, jak ktos chce kupic plastikowe auto z charakterem to kupuje Trabanta a nie ten angielski badziew :-)
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 15.09.17, 07:02
    > Nigdy nie kupię...
  • 15.09.17, 18:40
    Never say never.
    Jak przyjechalem kiedys tam tutaj - praktycznie bez grosza a wiec najwazniejsze bylo aby kupic auto na bazie logiki to tez mowilem ze trzeba byc porabanym aby placic 2x tyle za niemieckie co ekwiwalent japonski...
    No ale wtedy glownym celem auta bylo transportowanie siebie i rzeczy
    No ale czasy sie zmienily i zakup aut przestal byc inwestycja ale wydatkiem a auto nie tylko transportem ale i przyjemnoscia i wlasnie ten niemiecki "charakter" nabral wartosci. Wartosc niezawodnosci zmalala, wartosc osiagow i przyjemnisci jazdy wzrosla i od prawie 30 lat mamy tylko niemieckie i tylko BMW. Narzakamy oczywiscie na koszty ale pomimo wielokorotnych prob przejscia na inne - nawet niemieckiego, lokalnego chowu czy z Azji, niestety nie powiodlo sie. Moze nastepne?
  • 14.09.17, 21:26
    A ja pamietam (jak przez mgle) ze w e34 zarowki stopu topily plastik kolo oprawki, wypadaly z "modulu" i dyndaly na kablu wewnatrz bagaznika. Tez to jakos sam poprawilem ale juz nie pamietam jak. W obecnym samochodzie cupholder w drzwiach kierowcy uwieral mnie w kolano.
    Po cupholderze jest juz tylko blizna w plastiku. W wiekszosci dwudrzwiowych drzwi sie otwieraja tak szeroko ze jak jestem przypasany to nijak nie moge do nich dosiegnac. Zawsze cos umknie
    projektantowi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.