Dodaj do ulubionych

Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestrodze!

20.09.17, 15:56
Dziś gonię dwupasmową estakadą z ograniczeniem do 70. Jadę ok. 90-100 lewym pasem, wychodzę zza zakrętu a tu na moim pasie stoi rozkraczony Scenic na awaryjnych z otwartym bagażnikiem i kobietą wyciągającą z niego trójkąt. Po prawej TIR, 0 szans na zmianę pasa, pedał hamulca w podłogę, wyhamowałem kilka m od kobiety. Gul, ciary, zimny pot i serce wali jak młotem. Wystarczyło jakieś 110-120 i byłby dramat (no chyba, że dzięki tej szybszej prędkości byłbym już przed tirem i mógłbym zmienić pas, ale przed nim mógłby być drugi tir...). Od dziś nie przekraczam prędkości o więcej niż 10-20 km/h, chyba że na przestrzennej ekspresówce czy autostradzie. Ku przestrodze...
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
                • kolpik124 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 21:03
                  z przyjemnością dzwonię na policję, gdy spotykam na trasie takich gnoi jak ty, z przyjemnością stwierdzam fakt, że już 3 razy po moim telefonie komiwojażera zhaltowano, a i zapewne kierownik rejonu poleciał mu po premii za spóźnienie i niewyrobienie dziennego limitu sklepów do odwiedzenia :D


                  schweppes1 napisał:

                  > Zależy od trasy. Ja Gdańsk-Warszawa (A1>A2) robię swoim tempem w 2h. Państw
                  > owym tempem prawie 3. Mi to robi dużą różnicę, jak mam spotkanie w Warszawie na
                  > 10. Mój zegar biologiczny skrajnie hejtuje wstawanie przed 7:30.




                  --
                  " Na jarmarki przychodzą rodziny z dziećmi, to bezpieczne miejsca. Jedne czego może się obawiać, to kieszonkowcy."...snakelilith, listopad 2016
                    • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 10:55
                      Jak widzisz, że ktoś kradnie, to też nie zawiadamiasz, boś nie konfident?
                      A gdyby ktoś latał z gnatem po ulicy, też zignorujesz, bo donoszą tylko kapusie?
                      Z taką mentalnością Polacken, którzy praworządność nazywają donosicielstwem, a zwolenników jej przestrzegania - konfidentami, nigdy w Potato Republic of Bolanda dobrze nie będzie.
                      • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:00
                        Mam swoje wlasne kryteria oceny problematyki kapusiostwa, konfidento, kolaborantow i iinych s...now.

                        To ciekawe spostrzezenia w relacji do Generalnej Guberni i innych terenow w latach 1939-1945,
                        a potem komuny 1945-1956 (glownie).
                        Konfidenci mieli i maja do dzisiaj slabe PR, przynajmniej u mnie.
                        Za okupacji niemieckiej donosili na Zydow, a za okupacji komuszej, donosili na inaczej myslacych.

                        PS
                        Uzywajac tego "Polacken" obrazasz sam siebie.
                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:05
                          > To ciekawe spostrzezenia w relacji do Generalnej Guberni i innych terenow
                          > w latach 1939-1945, a potem komuny 1945-1956 (glownie).

                          I widzisz, wszystko się zgadza. Dopóki obywatele Potato Republic of Bolanda będą traktowali swoje państwo jako okupanta, a nie dobro wspólne, dopóty Kartoflana Rzeczpospolita będzie państwem wyłącznie teoretycznym.

                          > Uzywajac tego "Polacken" obrazasz sam siebie.

                          Ale wiesz, po mnie to spływa. Takie coś nie jest w stanie mnie obrazić. To tak jak Murzyni mówiący do siebie per "nigger". Natomiast uwielbiam, jak Polacken każdorazowo się o to zapieniają.
                          • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:16
                            Czyli nie masz nawet sladu sklonnosci donosicielskich?
                            Jestes idealnym obywatelem czy nie jestes?
                            Jestes lojalny wobec ... no wlasnie wobec kogo i czego...

                            Ja o tobie nie pisze - "Polaken".
                            O nikim tak nie pisze - nigdy tego nie robilem.


                            PS
                            Problem polega na tym, ze komuchy traktowaly i dalej traktuja Polske jak scierke.
                            I dlatego powinno sie ich wyslac na wschod, do "domu rodzinnego".
                            A jesli po tobie to splywa, to lej dalej pod wiatr.

                            • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:31
                              > Czyli nie masz nawet sladu sklonnosci donosicielskich?

                              Zależy oczywiście od sytuacji. Jeśli widzę kogoś, kto robi coś niebezpiecznego, czym zagraża mnie lub innym osobom postronnym, to oczywiście to zgłoszę. Tak samo jak widzę np. pożar przy drodze, który może zagrozić zabudowaniom - też zadzwonię na straż pożarną. Ciekawostka: kiedyś coś takiego mi się zdarzyło. Na pytanie, czy ktoś wcześniej zgłaszał już ten pożar, usłyszałem, że jestem pierwszy. A paliło się fest. Cóż, nie wypada być "donosicielem" w Bolandzie i najlepiej mieć na wszystko wyebane.

                              > Ja o tobie nie pisze - "Polaken".

                              Przykro mi to pisać, ale akurat ty o wiele bardziej obrażasz moją inteligencję - głupotami, które masowo produkujesz. Ale nie przejmuj się, ja

                              > Problem polega na tym, ze komuchy traktowaly i dalej traktuja Polske jak scierke.

                              Lekarstwem na to z pewnością nie jest traktowanie, którego chcieliby Prawdziwi Prawicowi Polscy Patrioci[TM].
                              • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:48
                                Po jak cholere wiec czepiasz sie czegos, co jest tak wieloznaczne?
                                Po jak cholere uzywasz "Polaken" w swoich debilnych i nudnych argumentacjach?
                                Gdy zas chodzi o propagowanie betonowej powolnosci, nie masz sobie rownych.

                                Nie wiem, kto to sa "Prawdziwi Prawicowi Polscy Patrioci".
                                Lata mi to obojetnie i oni mi tez lataja.
                                Mozesz sobie ich wspominac na swoj wlasny uzytek.

                                Kapusiostwo jest dla mnie obrzydliwym zjawiskiem.
                                Swiat przemalowanych komuchow jest rownie cuchnacy jak ich ideologia.

                                Koniec tekstu.












                                • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:00
                                  Bardziej cuchnące od przebrzmiałych komuchów jest odwracanie wzroku gdy dzieje się źle.
                                  Nazywanie kapusiami osoby reagujące na przestępstwa i zagrożenie życia i zdrowie jest sku...syństwem.
                                  Jak sąsiad będzie naperdalał żonę i dzieci to nie zadzwonisz bo to kapusiostwo?
                                  To jest dopiero komusze. Dlatego w tym kraju nie będzie normalnie.
                                  • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:13
                                    Najgorsze jest takie male, przydomowe, upierdliwe kapusiostwo, wyrozumkowane na wlasny uzytek, uzyte na wlasna korzysc, uzyte, by komus zaszkodzic, kogos zdyskredytowac,
                                    oczernic, ..., setki innych powodow.

                                    Cuchnace jest szukanie sobie uzasadnien na takie kapusiostwo.
                                    Cuchnace jest stawianie komus zarzutow za wyimaginowane rzekome przewinienia.

                                    W sytuacji krytycznej wiem co mam robic i nie musisz mi sugerowac przykladow.

                                    Najbardziej CUCHNACA jest wlasnie cecha kapusiostwa jako cechy wrodzonej.
                                    Na odleglosc wyczuwa sie takich, ktorzy maja to w sobie.
                                    Na spora odleglosc.














                                      • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 15:01
                                        To, co wlasnie napisales stosuje sie w calej rozciaglosci do ciebie.
                                        A to, co napisalem poprzednio o kapusiostwie tez sie do ciebie stosuje,
                                        bo dales temu kiedys zywy dowod.

                                        Powolywanie sie "na Niemcow" jest tylko ordynarnym insynuacyjnym zabiegiem, ktorego
                                        nature opisalem ci poprzednieo, a ktorego uzyles celowo, falszywy i otumaniony dupku.
                                        Zalosny z ciebie jest klocek, to wszystko.



                                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 15:09
                                          > bo dales temu kiedys zywy dowod.

                                          Mógłbyś podkręcić jasność wypowiedzi?

                                          > Powolywanie sie "na Niemcow" jest tylko ordynarnym insynuacyjnym zabiegiem,

                                          Na nikogo się nie powołuję. Mówię tylko, że cywilizowane społeczeństwa, takie jak niemieckie, mają w głębokiej pogardzie takie łajzy jak ty, które właściwą postawę obywatelską nazywają "donosicielstwem". Z każdym twoim komentarzem widać coraz bardziej, że moje użycie tego obraźliwego niemieckiego słowa na określenie podobnych tobie kreatur było niezwykle adekwatne.
                                      • tbernard Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:22
                                        Mi to się wydawało, że Polacken to po niemiecku oznacza po prostu Polacy. Nie widzę w tym nic obraźliwego. Tak jak nic złego nie widzę w słowie kapuś. Kapuś dobrze robi gdy zgłasza przestępstwo, które zagraża innym ludziom i niedorzecznością jest tu porównywanie do wydawania Niemcom Żydów podczas okupacji. W zasadzie jedyne negatywne skojarzenia z kapusiem, to własnie sytuacje, gdy wrogowi ktoś donosi, czy to podczas okupacji niemieckiej, czy sowieckiej i dotyczy to spraw nie związanych z pospolitym bandytyzmem. Ale w obecnych czasach to nawet gdy ktoś na podatkach oszukuje i ktoś podkabluje, to nie uważam tego za naganne. Bo taki oszust zaburza konkurencję, równe szanse. To tak jakby na zawodach bokserskich przymknąć oko, że oszust wali kastetem w przeciwnika osiągając przewagę wbrew regułom. Tak samo z repami ścigającymi się na drogach publicznych. Jeśli konkurencja wygrywa tylko dlatego, że łamie i to ostro przepisy, to jest to zwyczajne oszustwo a nie konkurencja wobec kogoś, kto stara się reguł przestrzegać.
                                        • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 07:24
                                          > Ale w obecnych czasach to nawet gdy ktoś na podatkach oszukuje i ktoś podkabluje, to nie uważam tego za naganne.

                                          A ja tak. Bo wszyscy podatnicy maja (mamy) wspolnego wroga. I jesli temu wrogowi uda sie rozbic nasza solidarnosc, to walka przegrana i idziemy razem w niewole.

                                          --
                                          "The best argument against democracy is a five-minute conversation with the average voter." Winston Churchill
                                          • tbernard Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:09
                                            do.ki napisał:

                                            > > Ale w obecnych czasach to nawet gdy ktoś na podatkach oszukuje i ktoś pod
                                            > kabluje, to nie uważam tego za naganne.
                                            >
                                            > A ja tak. Bo wszyscy podatnicy maja (mamy) wspolnego wroga. I jesli temu wrogow
                                            > i uda sie rozbic nasza solidarnosc, to walka przegrana i idziemy razem w niewole.
                                            >

                                            Z tego co pamiętam ze szkoły, to własnie takie myślenie, że własne państwo to trzeba rolować ile wlezie, a prywata najważniejsza, doprowadziło do wymazania Polski z map na 123 lata. Jak widać nauka za krótko trwała i nadal nie chcemy grać drużynowo. No chyba, że w obcej drużynie.
                                            • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:27
                                              Nie chodzi o rolowanie państwa, tylko o to ile jest państwa w życiu. W demokracji państwo to my-obywatele. I to my, obywatele, z czystego lenistwa i gnuśności oraz z zawiści pozwoliliśmy, żeby to państwo zarosło nas jak rak.

                                              --
                                              "Everyone appreciates your honesty, until you're honest with them. Then you're an asshole." - George Carlin
                                • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:40
                                  > Po jak cholere uzywasz "Polaken" w swoich debilnych i nudnych argumentacjach?

                                  Lubię, jak ci gul skacze.

                                  > Nie wiem, kto to sa "Prawdziwi Prawicowi Polscy Patrioci".

                                  To przeważnie ci, którzy używają argumentów o przemalowanych komuchach.

                                  > Kapusiostwo jest dla mnie obrzydliwym zjawiskiem.

                                  Moment. Nie zdefiniowałeś, czym jest "kapusiostwo". Zgłoszenie na policję kogoś stwarzającego niebezpieczeństwo na drodze w moim przekonaniu z całą pewnością nie jest "kapusiostwem", tylko właściwą postawą obywatelską. Przymykanie oczu na łamanie prawa, w szczególności w sposób zagrażający innym (bo, dajmy na to, palących blanta zignoruję i ja) i jeszcze dorabianie do tego ideolo o własnej wyższości moralnej - to jest dopiero obrzydliwe.


                    • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 22:35
                      schweppes1 napisał:

                      > Niestety, ale używam yanosika, więc twoje ormowskie zboczenie nic nie dadzą, ko
                      > nfidenciku.

                      Do Qrwy nędzy, albo jesteś fantastą, albo pier_olonym poyebem.
                      Z Gdańska do Warszawy przez A1 i A2 jest ponad 400 km, żeby przejechać tyle w dwie godziny musisz mieć średnią (podkreślę raz jeszcze ŚREDNIĄ) ponad 200 km/h. W takim wypadku "przelotowa" (coś co ustawiasz sobie na tempomacie, żeby wracać do tej prędkości musi wynosić pomiędzy 230 a 240 km/h).
                      Sporo osób tutaj nie wie, jak się jedzie ponad 200km/h, bo nigdy nie miało okazji... ja miałem.

                      Mam jedynie nadzieję, że jesteś niespełnionym fantastą.
                      W przeciwnym wypadku mam nadzieję, że trafisz w razie czego na dużo większego od siebie i nikomu poza sobą krzywdy nie zrobisz.
                      --
                      "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                      - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                      - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                      No niech pan siada."
                      • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 22:57
                        Na A1 tempomat ustawiam na 220 i rzadko muszę hamować, na A2 ustawiam już 180, bo często są tasujące się tiry i jakoś ogólnie tam tłoczniej, ale powiedzmy w te 2:15 zawsze się wyrobię. Ograniczenia prędkości na autostradach są akurat mało sensowne (spytajcie Niemców). Niestety niedługo wymieniam samochód, w którym tempomat sięga do 160 czy 180, więc będzie smuteczek i chyba umrę z nudów. Może jakąś książkę poczytam?
                        • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 23:22
                          Czyli opcja nr 2, jesteś... *bany.
                          I jeszcze konfidentem nazywasz kogoś, kto myśli na tyle przytomnie, by takie zachowania zgłaszać.

                          Nie zabij tylko nikogo "przy okazji" wysypiania się zgodnie ze swoim zegarem biologicznym... bo tym, że już raz prawo jazdy straciłeś, to zdaje się już się chwaliłeś.

                          --
                          "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                          - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                          - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                          No niech pan siada."
                            • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 23:29
                              Każdego mam ochotę zgłosić, jak ma ochotę popełnić rozszerzone samobójstwo... niezależnie od narodowości, wieku, płci czy obecności napletka na prąciu... kryterium jest tutaj bowiem nie żadne z powyższych, ale albo wyraźny deficyt istoty szarej, albo wyraźna socjopatia.

                              --
                              "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                              - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                              - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                              No niech pan siada."
                                • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 00:25
                                  Sęk w tym, że mentalność jest zdecydowanie pszenno-buraczana w tym kraju.
                                  Dwa pasy ruchu to za mało by bezpiecznie manewrować.
                                  Z miesiąc temu bym się w busa pasażerskiego wpierdzielił ślicznie u siebie na obwodnicy... jechałem może 145 licznikowe (więc pewnie trochę ponad 130)... on wyjechał spomiędzy dwóch TIR-ów. Wyhamowałem. Gdybym jechał 220, to bym nawet hamulca dobrze nie dotknął.
                                  200 a 130 to 2,3 razy taka energia... czas reakcji ten sam, tylko drogi pokonujesz 1,5 raza tyle, zanim zareagujesz.

                                  "Nadludzie" z lewego pasa spotykają się więc z powolniakami z prawego. W związku z powyższym (oraz faktem, że ekspresówek i autostrad o 3 pasach ruchu w każdym kierunku mamy jak na lekarstwo) po prostu Qrwa nie widzę żadnego konfliktu "państwowego z prywatnym". Widzę psychopatów i socjopatów, kretynów i debili... i całą resztę (nierzadko wkurzająco nieporadnych) użytkowników dróg.

                                  --
                                  "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
                                  - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
                                  - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
                                  No niech pan siada."
                                  • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 01:06
                                    Daruj sobie te tanie populizmy. W Niemczech brak ograniczenia prędkości występuje również na dwupasmówkach, a oni też nie są idealni i również zdarzają im się takie manewry, choć rzadziej. Małe dziecko może ci wyskoczyć zza samochodu zaparkowanego przy drodze bezpośrednio pod Twoje koła tak blisko, że nie wyhamujesz ani przy 50, ani nawet przy 30. Mimo to nie wprowadzono zakazu jazdy samochodami w mieście. Idąc twoim tokiem rozumowania w ogóle powinno się zabronić produkcji samochodów, bo tylko wypadki powodują.
                                    • poohdell Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:07
                                      Jeżeli w Niemczech pojedziesz 200 km/h i będzie wypadek, to sąd bierze pod uwagę, że jechaleś 200, nawet jeżeli to teoretycznie z nie twojej winy. Taka jest wykladnia - możesz, ale bierzesz za to odpowiedzialność. Takie trudne dla Polaka - mam prawo, ale wiąże się to z odpowiedzialnością. Polak slyszy tylko, ze Niemczech to można ile sie da.
                                • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:31
                                  Nigdy ani nie mrugam długimi, ani kierunkowskazem, ani nawet nie podjeżdżam, ani się nie wku...am, tylko akceptuję sytuację. W Niemczech za wszystkie 3 czynności są bardzo soczyste mandaty, nawet jak na niemieckie pensje. Kiedyś się wku...ałem na wyprzedzające się TIRy, teraz nawet to po prostu toleruję. Co zmienia faktu, że jak manewr zakończą, to klikam RESTORE na tempomacie i znowu 220.
                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:07
                          > Na A1 tempomat ustawiam na 220 i rzadko muszę hamować,

                          A już wydawało się, że mądrzejesz. No nic, poczekajmy, aż będziesz miał sytuację analogiczną do tego Scenica. Jakaś ciężarówka, którą zarzuci, bo pęknie jej opona, albo coś w tym stylu. Życzę ci, żebyś ponownie wyszedł z tego bez szwanku, choć nadziei wielkich nie mam...
                            • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:45
                              Sugeruję, że w Niemczech obowiązują pewne zasady ruchu na autostradach i są one dość ściśle przestrzegane - np. praktyczny zakaz wyprzedzania dla TIR-ów, mruganie, zachowanie odstępu, lokalne ograniczenia prędkości(!) - a w razie złamania egzekwowane przez policję. Inna też jest kultura jazdy. W Polsce ani na jedno, ani na drugie specjalnie liczyć nie można. Dlatego w Niemczech można jechać autostradą bezpiecznie z większą prędkością. A i tak doprawdy niezwykle rzadko zdarza się, by ktoś grzał ponad 2 paki na zwykłej dwupasmówce.

                              Oczywiście, też może ci się zdarzyć ciężarówka z pękającą oponą (choć pewnie prędzej polska niż niemiecka). Ale w PL może zdarzyć się jeszcze pińcet innych rzeczy, które w DE są zjawiskami niespotykanymi.
                • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:22
                  schweppes1 napisał:

                  > Zależy od trasy. Ja Gdańsk-Warszawa (A1>A2) robię swoim tempem w 2h.

                  Średnia 200 - ciekawe ...
                  Ja na A-2, żeby się rozpędzić powyżej 120, to musiałbym na pobocze zjechać - taki jest ruch. A z tego co piszesz, to raczej po nocach się nie tułasz.




                  --
                  www.sprawdzpodatki.pl
    • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 22:30
      Ale o co chodzi? Baba zasługiwała na zatłuczenie za samą jazdę Scenikiem po publicznej drodze, a co dopiero za zostawianie takiego g...na na lewym pasie.

      Nie widzę powodu do zmiany stylu jazdy ze względu na takie zdarzenie. Shit happens.

      --
      "One should as a rule respect public opinion in so far as is necessary to avoid starvation and to keep out of prison, but anything that goes beyond this is voluntary submission to an unnecessary tyranny, and is likely to interfere with happiness in all kinds of ways." Bertrand Russell