Dodaj do ulubionych

Optima vs Talisman

06.10.17, 10:48
To chyba ta sama klasa i bezposredni konkurenci.
Jak uwazacie, co jest lepszym wyborem?

--
Pozdrawiam,
galtom

"Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
Edytor zaawansowany
  • 06.10.17, 10:52
    talisman mozę kii buty czyscic.

    w przypadku diesla z automatem jedyna przewaga renault to nieco lepsze prowadzenie na krętych drogach.


    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 06.10.17, 11:20
    A co, planujesz pobujać się 220 na tempomacie?
  • 06.10.17, 11:23
    Pytam przez ciekawosc. Jakbym mial kupowac to bardziej sie sklaniam ku Kii pomimo okropnego znaczka...
    Ale moze sie myle. W kazdym razie oba wydaja sie bardzo podobne...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 06.10.17, 11:59
    galtomone napisał:

    > Jakbym mial kupowac to bardziej sie sklaniam ku Kii pomi
    > mo okropnego znaczka...

    Znaczek to podstawa - resztę olej.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 06.10.17, 12:09
    kia 1.7 crdi automat 143 KM vs talisman 1.6 dci automat 160 KM
    - komfort w środku podobny
    - funkcjonalnosc w srodku (w tym przejrzystosc i łatowsc komunikacji z mediami) kia 10p, talisman 2p
    - prowadzenie sie na bocznych drogach kia 5, talisman 10
    - prowadzenie na autostradzie kia 10, talisman 7
    - 220 na tempomacie kia 10 talisman 5 (talisman uparcie mimo ze ma 17 KM wiecej nie przekracza 208-209, kia dochodziła do 225 (licznikowo)
    - komfort podczas szybkiej jazdy kia 10, talisman 3 (jest w cholere głosniejszy i przy danej predkosci ma duzo wyzsze obroty)
    - zasieg kia 10, talisman 1 (kia paliła mniej i miała wielki zbiornik)
    - wspolpraca z telefonem, spotify, ipad itd kia 10 talisman 3 (oba wspolpracuja ale w talismanie po 4 msc dalej jest to zagwozdka i trudno mi sie podłączyc podczas jazdy)
    - skrzynia biegów kia 10, talisman 7 (czesto głupieje przy ostrym starcie i przetrzymuje na biegu)
    to tak z pamięci

    PS w talismanie nie można wyłączy opcji automatycznych swiateł długich, to jest strasznie wkurzajace.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 06.10.17, 14:16
    > - 220 na tempomacie kia 10 talisman 5

    Widzę, że się nam tu mem rodzi...
  • 06.10.17, 16:08
    trypel napisał:

    > - komfort podczas szybkiej jazdy kia 10, talisman 3 (jest w cholere głosniejszy
    > i przy danej predkosci ma duzo wyzsze obroty)

    Czyli ile przy np. 150?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 06.10.17, 16:19
    talisman ma 3000 przy 155. Kia przy 180-190
    ponad 3000 w dieslu to koniec komfortowej jazdy

    --
    Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
  • 09.10.17, 14:27
    trypel napisał:

    > talisman ma 3000 przy 155. Kia przy 180-190

    No to przyzwoicie w Kii. W Renault bez sensu - takie obroty miałem w starym Safrane i było to męczące.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 09.10.17, 15:34
    Dokładnie tak. Dlatego optima mimo słabego silnika to najlepszy pożeracz autostrad jakim jeździłem.

    --
    Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
  • 10.10.17, 08:17
    Ciekawe na ile takie niskie obr. przywyzszych predkosciach i trasach autostradowych przekladaja sie na wynik przy dystrybutorze?

    Jesli Kia przy 180 3krpm

    No to przy predkosciach "normalniejszych" 140-150 powinna byc bardzo ekonomiczna.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 10.10.17, 10:59
    Kia przy tych 180 ( jak ruszałem o 4.30 rano do Warszawy to do Łodzi nie było ruchu i jechałem na tempomacie) spalała 7.5 max. I robiła 900 km od tankowania do tankowania. Oszczędna jazda zgodnie z przepisami wydłużała zasięg do 1200 km.
    Renault przy tej samej prędkości bierze 9-10. I 400 km do tankowania.
    Pewnie dodge wziąłby 18/100 ale on nie jest stworzony na autostrady :)

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 10.10.17, 12:56
    No to spora roznica.
    7,5 przy 180 - wow!
    Jedyne czego moglby sobie zatem czlowiek zyczyc to jednak tych 30-40KM wiecej nawet za cene 1-1,5l w gore.. choc przy jezdzie autosradowej ze stala predkoscia to nie powinno miec wplywu...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 10.10.17, 13:20
    > Jedyne czego moglby sobie zatem czlowiek zyczyc to jednak tych 30-40KM wiecej
    > nawet za cene 1-1,5l w gore..

    I 220 zamiast 180 na tempomacie.
  • 10.10.17, 13:57
    vogon.jeltz napisał:

    > > Jedyne czego moglby sobie zatem czlowiek zyczyc to jednak tych 30-40KM wi
    > ecej
    > > nawet za cene 1-1,5l w gore..
    >
    > I 220 zamiast 180 na tempomacie.

    Thunk BIG! ;-)

    Ale na powaznie, to mnie nie chodzio o to czy 220 czy 250... choc czasem fanie wiedziec ze mozna, i jak jednak czlowiek do tych DE wpadnie przejazdem to why not???

    Mnie jednak bardzioj chodzi o dyamike i by auto w roznych przedzialach predkosci pozwala na szybkie dojscie do predkosci docelowej.

    Nie ukrywma, ze teraz majac pod butem 223KM i +/- 8-9 s -100 wyprzedzam bezpieczniej niz w starej Ave o Previi nie wspomne.




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 10.10.17, 14:01
    > Nie ukrywma, ze teraz majac pod butem 223KM i +/- 8-9 s -100 wyprzedzam bezpieczniej

    Ja tam zawsze wyprzedzam bezpiecznie.

    > niz w starej Ave o Previi nie wspomne.

    Previą - jakkolwiek to fajne i kultowe wręcz auto - chyba ogólnie xujowo się wyprzedza?
  • 11.10.17, 08:11
    vogon.jeltz napisał:

    > > Nie ukrywma, ze teraz majac pod butem 223KM i +/- 8-9 s -100 wyprzedzam b
    > ezpieczniej
    >
    > Ja tam zawsze wyprzedzam bezpiecznie.

    Ze slowa "bezpieczniej" nie wynika, ze wczensiej bylo NIE BEZPIECZNIE. Nie wyciagaj wnioskow z tzw. dupy - please.

    > > niz w starej Ave o Previi nie wspomne.
    >
    > Previą - jakkolwiek to fajne i kultowe wręcz auto - chyba ogólnie xujowo się wy
    > przedza?

    To zalezy. Wyprzedza sie tak samo jak sie jedzie, tylko margines bezpieczenstwa musi byc znaaaaacznie wiekszy, bo auto wazy 1,8t a dysponowalo (w wersjach EU) zabojcza moca 132KM. W USA Toyota w odp. na nazekania klientow na brak mocy oraz fakt, ze u konurencji Grand Voyagery, itd. byly jednostki benzynowe 3.0 wprowadzila wersje S/C (supercharger) - 160KM i to (podobno, nie mailem okazji sprawdzic, ale w PL byly kilka szt.) jedzilo juz calkiem fajnie.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 11.10.17, 11:37
    > Ze slowa "bezpieczniej" nie wynika, ze wczensiej bylo NIE BEZPIECZNIE.

    Ale jak już wyprzedzam bezpiecznie, to po co mi jeszcze bezpieczniej?

    > auto wazy 1,8t a dysponowalo (w wersjach EU) zabojcza moca 132KM.

    Poza tym jest wielką krową jednak. Jak jest wąska droga, to się robi chyba mało przyjemnie.
  • 11.10.17, 11:42
    vogon.jeltz napisał:

    > > Ze slowa "bezpieczniej" nie wynika, ze wczensiej bylo NIE BEZPIECZNIE.
    >
    > Ale jak już wyprzedzam bezpiecznie, to po co mi jeszcze bezpieczniej?

    Też nie rozumiem czemu ktoś nie napisze że lubi jechać szybciej, lepiej przyśpieszać itp.
    Swoją drogą niedawno była dyskusja z 220 na tempomacie i prezentował on dziwaczne sposób wyprzedzania.
  • 11.10.17, 11:53
    Fakt, ze przedzial czasowy ma wplyw na wynik rachunku prawdopodobenstwa moim zdaniem wynika z fizyki (i logiki).

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 11.10.17, 11:50
    vogon.jeltz napisał:

    > > Ze slowa "bezpieczniej" nie wynika, ze wczensiej bylo NIE BEZPIECZNIE.
    >
    > Ale jak już wyprzedzam bezpiecznie, to po co mi jeszcze bezpieczniej?

    Bo nigdy nie masz 100% pewnosci ze manewr zakonczy sie sukcesem. Zatem wszystko co go skraca jest porzadane.

    > > auto wazy 1,8t a dysponowalo (w wersjach EU) zabojcza moca 132KM.
    >
    > Poza tym jest wielką krową jednak.

    Chyba jednak mowimy o dwoch roznych autach.

    Octavia I - 4511 mm / 1731 mm
    Octavia II - 4569 mm / 1769 mm
    Previa I - 4750 mm / 1800 mm
    Grand V - 5070 mm / 1920 mm
    Sharan - 4617 mm / 1810 mm
    Pasek B8 - 4767 mm / 1832 mm
    Touareg - 4754 mm / 1925 mm
    Caravelle T4 - 5107 mm / 1840 mm


    Wiec gdzie tu rozmiar "wielkiej krowy"?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 11.10.17, 12:08
    > Bo nigdy nie masz 100% pewnosci ze manewr zakonczy sie sukcesem.

    Zasadniczo nigdy nie masz 100% pewności niczego. To są duperelne ułamki sekund. A równie dobrze może się okazać z rozmaitych przyczyn, że lepiej byłoby, gdybyś wykonując manewr jechał jednak wolniej.

    > Wiec gdzie tu rozmiar "wielkiej krowy"?

    Kurde, jak w takiej siedziałem, to wydawała mi się większa. To pewnie przez wysokość i ilość miejsca w środku.
  • 11.10.17, 13:34
    vogon.jeltz napisał:

    > > Bo nigdy nie masz 100% pewnosci ze manewr zakonczy sie sukcesem.
    >
    > Zasadniczo nigdy nie masz 100% pewności niczego. To są duperelne ułamki sekund.
    > A równie dobrze może się okazać z rozmaitych przyczyn, że lepiej byłoby, gdyby
    > ś wykonując manewr jechał jednak wolniej.

    Tak, ale na drodze, w przypadku akurat tego manewru w wiekszosci wypadkow jednak lepiej gdy trwa krocej niz dluzej.
    To raz... a dwa... ze majac wiecej mocy masz wiekszy wybor.
    Jak KM nie masz i nie uciekniesz do przodu to tych mozwliosci jednak masz mniej.

    Ale ja oczywiscie nie wmawiam... ja wole miec wiec niz mniej i nie lubie miec niedoboru mocy.
    Juz pare razy w zyciu wyprzedzalem polonezem TIRa i nie bylo to fajne doswiadczenie...

    Szczegolnie gdy ciezarowka, ktora jechala z przeciwka byla najpier taka tycia.... taka malutka a po chwili... gdy ty jestes na wysokosci kabiny wyprzedzanego TIRa (ktory perfidnie ciut przyspieszyl bo bylo z gorki) mozesz odcztac napis na masce nadjezdzajacego pojazdy KAMAZ.

    Jakby... od przybytku glowa nie boli... nie?


    > > Wiec gdzie tu rozmiar "wielkiej krowy"?
    >
    > Kurde, jak w takiej siedziałem, to wydawała mi się większa. To pewnie przez wys
    > okość i ilość miejsca w środku.

    Owszem. Jako ciekawostke powiem ci ze przy tych wym zew. majac 3 rzedy siedzen (po srodkumialem kapitany wiec wypas w podrozy) bagaznik nadal mial 500l!!! pojemnosci.
    A nie jak wiekszosci takich wynalazkow - za trzecim rzedem siedzen miejsce na trobe podreczna...

    Ale cos za cos. Dostep do silnika byl utrudniony.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 10.10.17, 16:27
    > Nie ukrywma, ze teraz majac pod butem 223KM i +/- 8-9 s -100 wyprzedzam bezpieczniej niz w starej Ave o Previi nie wspomne.

    A to nie jest tak, że dany kierowca wyprzedza tak samo bezpiecznie niezależnie od mocy? Czyli mając 300 koni wyprzedzasz tam, gdzie nie wyprzedzałbyś mając ich 75, niemniej jakiś minimalny margines bezpieczeństwa pozostawiasz w obu przypadkach ten sam.

    Pzdr.
  • 11.10.17, 08:12
    Moze tak... albo razej tez.

    Ale za to tam gdzie i tak bym wyprzedzal, tera caly manerw trwa krocej, ergo - jest bezpieczniejszy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 11.10.17, 09:44
    galtomone napisał:

    > Ale za to tam gdzie i tak bym wyprzedzal, tera caly manerw trwa krocej, ergo -
    > jest bezpieczniejszy.

    Manewr trwa krócej a nie jest bezpieczniejszy.
  • 11.10.17, 09:47
    Kierowca może zachować max ostrożności, ale cymes w tym, że nie wszystkiego na drodze da się przewidzieć. I dodatkowa moc pozwala czasem uniknąć zagrożenia poprzez skrócenie manewru :)
  • 11.10.17, 09:52
    Grunt to dobra wymówka.
  • 11.10.17, 10:40
    @samspade
    Przykład z autopsji - wyprzedzałem TIR-a. Jak już byłem na wysokości kabiny, jego kierowca zagapił się albo nie zauważył i zaczął zjeżdżać na mój pas. Gdybym zamiast 150 miał 75KM pewnie zepchnąłby mnie z drogi a w najlepszym razie poziom stresu przekroczyłby dopuszczalny poziom.
  • 11.10.17, 10:46
    Drugi przykład z autopsji. Rozpocząłem wyprzedzanie tira. Gdy byłem na wysokości końca jego naczepy kierowca tira zaczął wjeżdżać na pas którym jechałem. Hamowałem i uciekałem na pobocze. Skończyło się na lekkich uszkodzeniach mojego samochody dokonanych końcem naczepy. Gdybym miał słabszy samochód dałbym radę wyhamować. Gdybym miał mocniejszy byłbym dalej i byłbym zepchnięty do rowu.
  • 11.10.17, 11:21
    Koloryzujesz. Jeśli uważasz, że moc silnika jest wprost proporcjonalna do drogi hamowania i skuteczności układu, to proponuję uzupełnić wiedzę.

    www.wyborkierowcow.pl/wiadomosci/droga-hamowania-ze-100-kmh-ranking/
  • 11.10.17, 11:27
    ari napisał:

    > Koloryzujesz.

    Nic podobnego.

    > Jeśli uważasz, że moc silnika jest wprost proporcjonalna do drogi hamowania

    Nie uważam.
  • 11.10.17, 11:56
    To nie wymowka, to fakt.
    Kieroca ktorego wyprzedasz tez moze zrobic cos nieprzewidzianego...
    Im krocej bedziesz obok niego i na przeciwleglym pasie tym bezpieczniej.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 11.10.17, 12:00
    galtomone napisał:

    > To nie wymowka, to fakt.

    Medialny

    > Kieroca ktorego wyprzedasz tez moze zrobic cos nieprzewidzianego...

    To jest fakt.

  • 11.10.17, 13:35
    Dlatego wole obo niego byc krocej niz dluzej, tudzież w razie "W" miec wybor - gaz czy hamulec a nie tylko hamulec.

    Ale co kto lubi.... W kazdym razie fizyki nie oszukasz. Im dluzszy przedzial czasowy tym wiecej sie moze zdarzyc.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 11.10.17, 13:39
    galtomone napisał:

    > Dlatego wole obo niego byc krocej niz dluzej,

    Twoje prawo.

    > tudzież w razie "W" miec wybor - gaz czy hamulec a nie tylko hamulec.

    Wszystkim życzę żeby w razie "W" mieli wybór. Niestety nie zależy to od mocy silnika ale od szczęścia.

    > Ale co kto lubi.... W kazdym razie fizyki nie oszukasz.

    To prawda. Im wyższa prędkość tym większe skutki ewentualnego "W". Dłuższa droga hamowania/
  • 11.10.17, 13:43
    samspade napisał:

    > Wszystkim życzę żeby w razie "W" mieli wybór. Niestety nie zależy to od mocy si
    > lnika ale od szczęścia.

    A cooo? Dynamicznie zwieksza ilosc dostepnej mocy w silinku jak masz fuksa? O tym nie slyszalem.

    > To prawda. Im wyższa prędkość tym większe skutki ewentualnego "W". Dłuższa drog
    > a hamowania/

    Twoj beldny wniosek zaklada wieksza predkosc. Dlatego nie rozumiesz.
    A to nie prawda.

    Majac wiecej KM mozesz sie szybciej (na mniejszej przestrzeni) rozpedzic do predkosci wyprzedzania i w ten sposob skorcic manewr - wcale nie musisz wyprzedzac jadac szybciej.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 11.10.17, 13:54
    galtomone napisał:

    > A cooo? Dynamicznie zwieksza ilosc dostepnej mocy w silinku jak masz fuksa? O t
    > ym nie slyszalem.

    Vogon pisał ci żebys nie pisał po pijaku.


    > Twoj beldny wniosek zaklada wieksza predkosc. Dlatego nie rozumiesz.
    > A to nie prawda.
    > Majac wiecej KM mozesz sie szybciej (na mniejszej przestrzeni) rozpedzic do pre
    > dkosci wyprzedzania i w ten sposob skorcic manewr - wcale nie musisz wyprzedza
    > c jadac szybciej.

    Czyli mój wniosek nie był błędny. Znów o większej mocy i bezpieczniejszym manewrze pisze osoba, która nie potrafi wyprzedzać i rozpędzanie na pasie uznaje za patent.
    I tu jest źródło problemu. Ja na pas służący do jazdy w kierunku przeciwnym wjeżdżam rozpędzony lub rozpędzając się a nie rozpoczynam na nim rozpędzanie.
  • 11.10.17, 18:15
    samspade napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > A cooo? Dynamicznie zwieksza ilosc dostepnej mocy w silinku jak masz fuks
    > a? O t
    > > ym nie slyszalem.
    >
    > Vogon pisał ci żebys nie pisał po pijaku.

    Czego nie zrozumiales?

    >
    > > Twoj beldny wniosek zaklada wieksza predkosc.

    > Czyli mój wniosek nie był błędny.

    Byl, bo zakladasz, ze majc 200KM auto bedzie wyprzedzac tira z predkoscia 200km/h a jakby mialo 100 to tylko 110 km/h.

    TO NIE PRAWDA!

    > Znów o większej mocy i bezpieczniejszym manew
    > rze pisze osoba, która nie potrafi wyprzedzać i rozpędzanie na pasie uznaje za
    > patent.

    Patent?

    A ty sie nie rozpedzasz po pasie?
    W powietrzu lecisz?

    > I tu jest źródło problemu. Ja na pas służący do jazdy w kierunku przeciwnym wje
    > żdżam rozpędzony

    Zaraz.... to gdzie sie rozpedzasz wczesniej, skoro juz rozpedzony na niego wjezdzasz???

    BTW - powdzenia z wyprzedzaniem np traktora ta metoda... dziwie sie, ze jeszcze w zaden sie nie wbiles.

    > lub rozpędzając się a nie rozpoczynam na nim rozpędzanie.

    No jednak nie rozumiales....

    Albo twoja technika jest dziwna albo nigdy nie jechales autem, ktore nie wymaga tego od kierowcy.

    Wkazdym razie chyba jednak nadal rozmawiamy o czyms innym.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 12.10.17, 08:35
    galtomone napisał:

    > Czego nie zrozumiales?

    Twojego bełkotu.

    > Byl, bo zakladasz, ze majc 200KM auto bedzie wyprzedzac tira z predkoscia 200km
    > /h a jakby mialo 100 to tylko 110 km/h.

    Skąd wyssałeś tę bzdurę?


    > Zaraz.... to gdzie sie rozpedzasz wczesniej, skoro juz rozpedzony na niego wjez
    > dzasz???

    Na poboczu misiaczku.

    > BTW - powdzenia z wyprzedzaniem np traktora

    Już wiemy po co mocniejszy samochód żeby wyprzedzić traktor

    > Albo twoja technika jest dziwna albo nigdy nie jechales autem, ktore nie wymaga
    > tego od kierowcy.

    Do tej pory uważałem że zachowanie odstępu żeby móc obserwować sytuację na pasie lewym przyśpieszanie przed wjazdem na lewy pas jest normalne a nie dziwne. Możesz tak uważać.

    > Wkazdym razie chyba jednak nadal rozmawiamy o czyms innym.

    To prawda. Ja piszę o wyprzedzaniu bezpiecznym a ty o bezpieczniejszym.
  • 12.10.17, 09:03
    samspade napisał:

    > Skąd wyssałeś tę bzdurę?

    Z Twojego bełkotu.

    > > Zaraz.... to gdzie sie rozpedzasz wczesniej, skoro juz rozpedzony na nieg
    > o wjez
    > > dzasz???
    >
    > Na poboczu misiaczku.

    No... i ty będziesz nas uczyc o prawidłowym wyprzedzaniu? Gdy nie wiesz, że po poboczu sie nie jezdzi?

    > Już wiemy po co mocniejszy samochód żeby wyprzedzić traktor

    Owszem. Ty sobie kup słabszy i za traktorem jedz a najlepiej traktor.

    > Do tej pory uważałem że zachowanie odstępu żeby móc obserwować sytuację na pasi
    > e lewym przyśpieszanie przed wjazdem na lewy pas jest normalne a nie dziwne.

    Jedno drugiego nie wyklucza. Nie wiem dlaczego od razu zakladasz scenariusz, ze majac pare KM wiecej ktos bedzie sie do wyprzedzania przygotowywac 5 cm od zderzaka tego kogo chce wyprzedzic.

    Dlatego dyskusja z toba nie ma sensu.

    > Możesz tak uważać.

    Dziekuje za pozwolenia ale tak nie uwazam. Sugeruje za to poćwiczyć wyobraźnie, bo najwyrazniej masz ją mocno ograniczoną.

    > To prawda. Ja piszę o wyprzedzaniu bezpiecznym a ty o bezpieczniejszym.

    Owszem. Najwyrazniej ja w przeciwienstwie do ciebie nie uwazam sie za absolutnego perfekcjoniste i zdaje sobie sprawe, ze im krocej bede obk wyprzedzanego auta i na pasie pod prad tym dla wszystkich lepiej.

    Ty zas od samego poczatku wmawiasz mi w brzuch ze:
    - czas manewru nie ma wplywu na bezpieczenstwo
    - skoro manewr trwa krocej tzn. ze musze jechac szybciej

    Zatem uwazaj tak sobie nadal. Probowalem, nie dotarlo - trudno.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 12.10.17, 09:09
    Oraz robisz z siebie głąba ale to już inna sprawa

    > Owszem. Najwyrazniej ja w przeciwienstwie do ciebie nie uwazam sie za absolutne
    > go perfekcjoniste i zdaje sobie sprawe, ze im krocej bede obk wyprzedzanego aut
    > a i na pasie pod prad tym dla wszystkich lepiej.

    A tutaj robisz z siebie głąba. W jaki sposób chcesz być krócej obok pojazdu wyprzedzanego jeżeli jedziesz z tą samą prędkością.
    Już wiem. To kolejne potwierdzenie że rozpędzasz się na lewym pasie.
    Kolejne potwierdzenie że bezpieczniej nie oznacza bezpiecznie.
    A twoje wstawki o tym co ja najwyraźniej są żenujące.

    > Ty zas od samego poczatku wmawiasz mi w brzuch ze:
    > - skoro manewr trwa krocej tzn. ze musze jechac szybciej

    To jest kłamstwo
  • 12.10.17, 09:55
    > A tutaj robisz z siebie głąba. W jaki sposób chcesz być krócej
    > obok pojazdu wyprzedzanego jeżeli jedziesz z tą samą prędkością.

    Jak rozumiem, on chce po prostu w krótszym czasie rozpędzić się do zadanej prędkości. Tyle że w takim przypadku tj. wyprzedzania ze względnie bezpieczną prędkością różnice w czasie wykonywania manewru będą epsilonowe (bo jak przyspieszasz z 80 do 120, to więcej da redukcja do właściwego biegu niż nominalna moc silnika) albo wręcz żadne (jeśli rozpocznie rozpędzanie jak nakazuje technika jazdy dobrego kierowcy, a nie "patenty szwepsa") i kompletnie bez wpływu na bezpieczeństwo.
  • 12.10.17, 10:22
    vogon.jeltz napisał:


    > albo wręcz żadne (jeśli rozpocznie rozpędzanie jak nakazuje technika jazdy
    > dobrego kierowcy, a nie "patenty szwepsa") i kompletnie bez wpływu na bezpiecz
    > eństwo.

    Obawiam się że jemu chodzi o takie "patenty". Nie zauważa że prawidłowo planując i wykonując manewr skróci jego czas bardziej niż dysponując nawet 300 KM.
  • 12.10.17, 10:57
    Jedno nie wyklucza drugiego.
    Znow popadasz w skrajnosc zakladajac ze ktos chce wyobraznie(ktorej jak widac brakuje tobie, nie mnie) zastapic KM.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 12.10.17, 10:23
    Jak masz 40KM to redukcja redukcja... ale ta sama czynnosc w aucie o mocy 120KM da jednak inny efekt.

    Proste porownanie tego mam miedzy Previa i obecnym autem.

    Waga praktycznie ta sama. oba automaty z 4 biegami, w obu identycznie dzialajacy kick down.
    Tyle, ze dzieli je prawie 100KM - wierz mi, podejscie do wyprzedania obecnym daje o wiele wiecej mozliwosci.

    Nie musze komus siedziec na zderzaku ale niewatpliwie moge decyzje o rozpoczeciu manewru podjac znacznie pozniej.

    Te predkosc ktora w Previi msuailem uzyskac na prawym pasie i juz jakos rozpedzony zjecha cna lewy teraz moge bez proplbelu uzyskac zjezdzajac na pas obok.

    A zatem calosc manewru odbywa sie na znacznie krotszym odcinku.

    Dla mnie to oznacza ze calosc jest torche (nie wiem ile) bezpieczniejsza, bo caly manewr trwa krocej. Nie liczac tego, ze nie zblizam sie do pojazdu wyprzedzanego juz rozpedzony albo nie az tak.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 12.10.17, 10:12
    samspade napisał:

    > Oraz robisz z siebie głąba ale to już inna sprawa

    Odnosze dokladnie identyczne wrazenie na Twoj temat.

    X postow i prostych tlumaczen i jak grochem o sciane - albo jedna skrajnosc albo druga.

    > > Owszem. Najwyrazniej ja w przeciwienstwie do ciebie nie uwazam sie za abs
    > olutne
    > > go perfekcjoniste i zdaje sobie sprawe, ze im krocej bede obk wyprzedzane
    > go aut
    > > a i na pasie pod prad tym dla wszystkich lepiej.
    >
    > A tutaj robisz z siebie głąba. W jaki sposób chcesz być krócej obok pojazdu wyp
    > rzedzanego jeżeli jedziesz z tą samą prędkością.

    To bylo generalnie stwierdzenie dot. calosci - nie rob z siebie głąba.

    > Już wiem. To kolejne potwierdzenie że rozpędzasz się na lewym pasie.

    Owszem, czasem sie zdarza. I gwarantuje ci, ze ty tez w niektorych sytuacjach.

    > Kolejne potwierdzenie że bezpieczniej nie oznacza bezpiecznie.

    Znow potwierdzasz jedynie swoja ograniczona wyobraznie i najwyrazniej slaba pamiec.

    > A twoje wstawki o tym co ja najwyraźniej są żenujące.

    Wiesz.... Twoje tez. Szczegolnie, ze udaje ci sie jedynie popadac w skrajnosci.

    > > Ty zas od samego poczatku wmawiasz mi w brzuch ze:
    > > - skoro manewr trwa krocej tzn. ze musze jechac szybciej
    >
    > To jest kłamstwo

    Acha... no tozle cie zrozumialem, i w takim razie ciesze sie ze przyznajesz mi racje i sie ze mna zgadzasz.

    Po temacie.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 11.10.17, 12:11
    > Kieroca ktorego wyprzedasz tez moze zrobic cos nieprzewidzianego...

    Ojajebie, a jak będziesz wyprzedzał ze zbyt dużą prędkością jadąc przez las i wyskoczy ci jeleń to nie wyhamujesz. I w najlepszym razie będziesz miał dziczyznę. Spokojnie można wykoncypować pińcet sytuacji, w których zasada "z im większą prędkością wykonujesz manewr, tym bezpieczniej" nie zadziała.
  • 11.10.17, 12:24
    > Spokojnie można wykoncypować pińcet sytuacji, w których zasada "z im większą prędkością wykonujesz manewr, tym bezpieczniej" nie zadziała.

    Są też sytuacje drogowe w których lepiej nie mieć zapiętych pasów bezpieczeństwa. A co do zasady niemal wszyscy zgadzają się, że pasy ratują zdrowie i życie. Tu jest analogicznie.
  • 11.10.17, 12:30
    > Tu jest analogicznie.

    Ale masz na to jakieś kwity?
  • 11.10.17, 13:44
    vogon.jeltz napisał:

    ari:

    Są też sytuacje drogowe w których lepiej nie mieć zapiętych pasów bezpieczeństwa. A co do zasady niemal wszyscy zgadzają się, że pasy ratują zdrowie i życie. Tu jest analogicznie.

    >
    > Ale masz na to jakieś kwity?

    Ty, bo pomysle, ze Bimota albo Schweppes ukradli ci konto...

    Napisz, ze to pytanie to zart.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 11.10.17, 12:32
    ari napisał:

    > Są też sytuacje drogowe w których lepiej nie mieć zapiętych pasów bezpieczeństw
    > a. A co do zasady niemal wszyscy zgadzają się, że pasy ratują zdrowie i życie.
    > Tu jest analogicznie.

    Większa prędkość oznacza wyższą energię kinetyczną. Dłuższa droga hamowania.
    Mając mocniejszy samochód możesz wyprzedzić szybciej.
    Główny punkt polega na tym żeby wyprzedzać bezpiecznie a nie bezpieczniej.
  • 11.10.17, 12:51
    > Większa prędkość oznacza wyższą energię kinetyczną. Dłuższa droga hamowania.

    No tak. Czyli najlepiej wyprzedzać się niczym dwa TIR-y na A2. Niższa energia kinetyczna, a i spalanie w ryzach. Ale Twoje kolejne zdanie jest kluczowe ("Mając mocniejszy samochód możesz wyprzedzić szybciej"). Jak napisał Galtomone - krótszy czas manewru zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia okoliczności niepożądanych. A rezerwa mocy pozwala właśnie ten czas skrócić.
  • 11.10.17, 12:56
    ari napisał:

    > Czyli najlepiej wyprzedzać się niczym dwa TIR-y na A2.

    Po raz kolejny coś wyssałeś z ( w sumie nie wiem z czego i nie chcę wiedzieć)

    >Jak napisał Galtomone

    Jego prawo tak pisać. Owszem możesz wiązać szczęście z mocą silnika ale to trąci troche szamanizmem.


  • 11.10.17, 13:24
    samspade napisał:

    > ari napisał:
    >
    > > Czyli najlepiej wyprzedzać się niczym dwa TIR-y na A2.
    >
    > Po raz kolejny coś wyssałeś z ( w sumie nie wiem z czego i nie chcę wiedzieć)
    >

    Twój plan klasycznego głupka (sprowadzenie do swojego poziomu i pokonanie doświadczeniem) się nie uda. Bez odbioru.
  • 11.10.17, 13:26
    Zdenerwowałeś się że strawmann fallacy nie zadziałało? Nic dziwnego ze uciekasz.
    Z przyjemnością bez odbioru.
  • 11.10.17, 13:51
    Akurat zadal ci dosc proste i obrazowe pytanie...

    Czy wyprzedzanie na autosradzie jest bezpiecziejsze jak trwa 5 min czy 30 s?

    BTW: zebys jeszcze zrozumiel ze wiecej mocy nie = szybciej.

    Jak jade na zwyklej drodze 90 i widze TIRa, to chcac go minac w rozsadny sposob, musze sie zaczac rozpedzac (by jechac troche szybciej) tym wczesniej im mam mniej KM.
    Dla mnie to juz jest poczatek manewru wyprzedzania - bowiem w pewnym momencie masz juz na tyle duza przewage predkosci, ze nawet nadal bedac na tym samym pasie minales juz p. bez powrotu. Jestes zbyt blosko by wyhamowac i nie wjechac w to co chcesz wyprzedzic.

    Majac wiecej mocy mozez dluzej poczekac, szybciej uzyskac te sama predkosc co w przykladzie powyzej i susma summarum wyprzedac krocej i bezpieczniej.

    NIE SZYBCIEJ w sensie samych km/h

    To naprawde tak trudno pojac?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 11.10.17, 14:00
    galtomone napisał:

    > Akurat zadal ci dosc proste i obrazowe pytanie...

    Nie.

    > Czy wyprzedzanie na autosradzie jest bezpiecziejsze jak trwa 5 min czy 30 s?

    Zależy od szczęścia. Jeśli opona wybuchnie koło niej jedziesz to .... A żeby wyprzedzać 5 min to trzeba mieć różnice prędkości na poziomie dziesiątych części km


    > Jak jade na zwyklej drodze 90 i widze TIRa, to chcac go minac w rozsadny sposob
    > , musze sie zaczac rozpedzac (by jechac troche szybciej) tym wczesniej im mam m
    > niej KM.

    Bzdura. Nie wiem po co się rozpędzać gdy chcesz się wyminąć.

    > Majac wiecej mocy mozez dluzej poczekac, szybciej uzyskac te sama predkosc co w
    > przykladzie powyzej i susma summarum wyprzedac krocej i bezpieczniej.

    > To naprawde tak trudno pojac?

    Ależ pojmuje to. Moc rekompensuje brak umiejętności.

  • 11.10.17, 18:55
    samspade napisał:

    > > Jak jade na zwyklej drodze 90 i widze TIRa, to chcac go minac w rozsadny
    > sposob
    > > , musze sie zaczac rozpedzac (by jechac troche szybciej) tym wczesniej im
    > mam m
    > > niej KM.
    >
    > Bzdura. Nie wiem po co się rozpędzać gdy chcesz się wyminąć.

    Naprawde nie rozumiesz jaki manewr mam na mysli? To apropo tytulu postu... bo nie wiem czy jestes tylko zlosliwe upierliwy w tym momencie czy faktycznie masz problem z rozumieniem kontekstowym.

    Zaczyna to przypominac klemensa ktoremu auto w ktorymnie siedzial nie moze sie podobac (i piszac siedzial mam na mysli jechal - dla jasnosci).

    > > Majac wiecej mocy mozez dluzej poczekac, szybciej uzyskac te sama predkos
    > c co w
    > > przykladzie powyzej i susma summarum wyprzedac krocej i bezpieczniej.
    >
    > > To naprawde tak trudno pojac?
    >
    > Ależ pojmuje to. Moc rekompensuje brak umiejętności.

    W ktorym momencie? I jakich umiejetnosci?

    Jesli w aucie X potrzebujesz 300 m by osiagnac odpowiednia roznice predkosci z obiektem wyprzedaznym a w aucie B 20... to autem B tez rozpedzasz sie do tej prekosci 300 m wczesniej?

    Przyznnaj, ze zaweziles kwestie mocy i scenariusza tylko do sytuacji gdy nie tylko wyprzedzasz krocej ale i szybciej niz wyprzezalbys bez KM.
    A to przeciez nie jest rownoznaczne i juz... bo ta dyskusja zaczyna byc

    A) - nudna
    B) smutna - ze ten dosc prosty zwiazek drogi i czasu do ciebie nie dociera.

    C). nie sadze byc kupowal auta wg zasady "im slabsze tym lepsze i bezpieczniejsze do wyprzedzania"
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 12.10.17, 08:30
    galtomone napisał:


    > Naprawde nie rozumiesz jaki manewr mam na mysli?

    Sam mylisz podstawowe pojęcia więc się odpieprz

    > W ktorym momencie? I jakich umiejetnosci?

    Umiejętności wyprzedzania w momencie wyprzedzania.

    > Przyznnaj, ze zaweziles kwestie mocy i scenariusza tylko do sytuacji gdy nie ty
    > lko wyprzedzasz krocej ale i szybciej niz wyprzezalbys bez KM.

    Zawęziłem sytuację wyprzedzania do jak najkrótszego przebywania na pasie lewym. Bez zwiększania prędkości nie da się tego osiągnąć.
    Tyle że ja nie jadę na glonojada i nie rozpędzam się dopiero na prawym.
    I ja staram się wyprzedzać bezpiecznie a nie bezpieczniej.

    > B) smutna - ze ten dosc prosty zwiazek drogi i czasu do ciebie nie dociera.

    Nie ośmieszaj się. Napisz sobie wzór na drogę w zależności od czasu i pokaż mi w jaki sposób jadąc z tą samą prędkością dany odcinek można przejechać szybciej.
  • 12.10.17, 09:12
    Znaczy nadal nie wiemy czy robisz z siebie idiote - to bylo tylko pytanie a nie stwierdzenie faktu.
    Za to na pewno wiemy, ze nie musisz z siebie robic chama.

    Gratulacje!!!

    samspade napisał:

    > Sam mylisz podstawowe pojęcia więc się odpieprz

    Ha... mozesz sobie Kochanienki pomarzyc. By tego dokonac najpierw musialbym sie do cie PRZYpieprzyc a wierz mi, ze na az tak bliski kontakt z Toba nie mam ochoty.


    > > W ktorym momencie? I jakich umiejetnosci?
    >
    > Umiejętności wyprzedzania w momencie wyprzedzania.

    Acha... no to z tym nie mam problemu, za to sugeruje popracowac nad wyobraznia. Bardzo sie kierowcom przydaje. Niestety u ciebie sa w tym zakresie spore niedomagania.

    > Zawęziłem sytuację wyprzedzania do jak najkrótszego przebywania na pasie lewym.
    > Bez zwiększania prędkości nie da się tego osiągnąć.

    Tyle, ze samo przebywanie na pasie lewym to tylko czesc manerwu wyprzedzania.

    Co tez juz pisalem - oczywiscie mozesz etapu rozpedzania sie przed do manewru nie zaliczac, twoje prawo. Ja zaliczam i dlatego calosc od momentu powziecia decyzji, rozpedzania, FAKTYCZNEGO WYPRZEDZENIA i z jazdu trwa krocej. Tym samym calosc jest bezpieczniejsza.

    A ty sobie jezdzij jak chcesz.

    > Tyle że ja nie jadę na glonojada i nie rozpędzam się dopiero na prawym.

    No widzisz...mowilem ze popadasz w skarnosci... skad zalozenie, ze koniecznie trzba jechac tuz za.

    Naprawde nie wiesz, ze auta roznie sie rozpedzaja? Nie jestes sobie wstanie roznych syt. wymyslic, ktore nie koniecznie zakladaja opce ekstremalne? Bo ja jestem.

    > I ja staram się wyprzedzać bezpiecznie a nie bezpieczniej.

    Jedno nie wyklucza drugiego... a zapomnialem ty jestes absolutnie perfekcyjne w kazdym calu.

    Zapewne jak pojedziesz autem ktore jest o polowe ciezsze niz twoje obecne i bedziemiec polowe mocy, to wyprzedzac bedziesz dokladnie tak samo. Wcale nie bedziesz potrzebowac wiecej miejsca i czasu... No skad!

    > > B) smutna - ze ten dosc prosty zwiazek drogi i czasu do ciebie nie docier
    > a.
    >
    > Nie ośmieszaj się. Napisz sobie wzór na drogę w zależności od czasu i pokaż mi
    > w jaki sposób jadąc z tą samą prędkością dany odcinek można przejechać szybciej
    > .

    Patrz wyzej... ja do manewru zaliczam tez czas od podjecia decyzji gdy zaczynasz sie rozpedzac. Ale rozumiem, ze ty sie nie rozpedzasz tylko przskaujesz z predkosci na predkosc w czasie 0.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 12.10.17, 09:18
    galtomone napisał:


    > Tyle, ze samo przebywanie na pasie lewym to tylko czesc manerwu wyprzedzania.

    Najważniejsza i najbardziej niebezpieczna.
    Dlatego twój "patent" na wyprzedzanie nie powoduje że manewr jest bezpieczniejszy.


    > FAKTYCZNEGO WYPRZEDZENIA

    Musisz wymyślać nowe definicje. Brawo.


  • 12.10.17, 10:17
    samspade napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    >
    > > Tyle, ze samo przebywanie na pasie lewym to tylko czesc manerwu wyprzedza
    > nia.
    >
    > Najważniejsza i najbardziej niebezpieczna.

    Nigdzie nie napisalem ze inna!!! ALE TO NIE JEST CALOSC MANEWRU A JEGO CZESC.
    Zatem albo oczeniamy tylko kawale calosci - i wtedy faktyczne nie ma zadnej roznicy, albo calosc i wtedy nie masz racji.

    Ale najwazniejsze, ze juz to wyjasniles wyzej, i jednak sie ze mna zgadzasz a a tylko ja cie zle zrozumialem i stad pisalesz klamie w zakresie tego co uwazasz.

    > Dlatego twój "patent" na wyprzedzanie nie powoduje że manewr jest bezpieczniejs
    > zy.

    Owszem powoduje. Gdybys pisal o fragmencie i samym mijaniu, mialbys racje, w odniesieniu do calego manewru racji juz nie masz.

    > > FAKTYCZNEGO WYPRZEDZENIA
    >
    > Musisz wymyślać nowe definicje. Brawo.

    Nie musze bo i nie o definicje tu chodzi tylko o to co sie faktycznie na drodze dzieje.

    Ja juz widzialem auta co na swoim pasie sie rozpedzaly - b ten z naprzeciwka byl pusty i niestety wbijaly sie w auto, ktore chcialy wyprzedac bo cos jednak przed nim jechalo.

    Gdyby mogly rozpoczac caly manerwr pozniej i zblizyc sie do wyprzedanego auta z mniejsza predkoscia poczatkowo do wypadku by PRAWDOPODOBNIE nie doszlo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 12.10.17, 09:13
    Errata.
    Rozpędzam się dopiero na lewym.
  • 12.10.17, 10:19
    samspade napisał:

    > Errata.
    > Rozpędzam się dopiero na lewym.

    Czy mi sie zdawalo, czy wczesniej pisales, ze jednak na prawym lub na poboczu?

    Bo zaczynam sie gubic w twoich twierdzeniach.




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 11.10.17, 13:46
    samspade napisał:

    > Większa prędkość oznacza wyższą energię kinetyczną. Dłuższa droga hamowania.
    > Mając mocniejszy samochód możesz wyprzedzić szybciej.
    > Główny punkt polega na tym żeby wyprzedzać bezpiecznie a nie bezpieczniej.

    Wychodzisz z mylnego bledu , ze wiecej KM i ktortszy czas wyprzedzania oznaczaja wyzsza predkosc niz gdyby bylo ich mniej.

    A to bzdura.

    Poza tym posiadanie wiecej KM nie jest= z nakazem zapie...nia ile sie da zawsze, wszedzie i w kazdych warunkach... Czy mi sie zdaje?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 11.10.17, 13:40
    vogon.jeltz napisał:

    > Ojajebie,

    Byle za obopulna zgoda!

    > a jak będziesz wyprzedzał ze zbyt dużą prędkością jadąc przez las i w
    > yskoczy ci jeleń to nie wyhamujesz.

    Acha.. a autem ktory ma malo KM i dlugo sie rozpedza tego nie moge zrobic???

    Stary... ustalmy jedno.
    Czy majac wiecej KM masz w roznych systacjach wiecej opcji na mozliwe wyjscie z klopotow czy mniej?

    > ę. Spokojnie można wykoncypować pińcet sytuacji, w których zasada "z im większą
    > prędkością wykonujesz manewr, tym bezpieczniej" nie zadziała.

    I kolejne 500 gdy zadziala. A do tego jeszcze kolejnych 1500 gdy wykonujesz manerw z normalna szybkoscia a dodatkowe KM pozwalaja ci uciec w razie W.

    Ale przeca ja nie namawiam. Ja wole auto ktore sie rozpedza lepiej i syzbciej. Jak ty wolisz sie rozpedzac gorzej , szczegolnie im szybciej jedziesz - to co mnie do tego.

    BTW: nawet jadac spokojnie autostada - majac wiecej KM latwiej sie wbic na lewy pas i wyprzedzic co trzeba nie zmuszajac innych do hamowania.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 11.10.17, 11:28
    Parafrazujac klasyka, dodatkowa moc pozwala czasem na rozwiązywanie problemów stworzonych przez ową dodatkową moc ;-)

    Pzdr.
  • 11.10.17, 11:39
    > Parafrazujac klasyka

    Tak to jest ze wszystkim. Może z wyjątkiem kapitalizmu i tzw. "wolnego rynku". Ten nawet nie udaje, że próbuje rozwiązywać problemy, które sam stwarza.
  • 11.10.17, 11:51
    Jest bo jest mniej czasu na to by wystapila niebezpieczna nieprzewidziana sytuacja.
    Moim zdaniem dlugosc przedzialu czasowego ma wplyw na wielkosc prawdopodobniensta wystapienia "eventu".

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 11.10.17, 11:53
    galtomone napisał:

    > Moim zdaniem

    No właśnie.
  • 11.10.17, 12:01
    A co.. Twoje zdanie bardziej sie liczy?
    OK... nie wiedzialem - sorry!

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 11.10.17, 12:06
    galtomone napisał:

    > A co.. Twoje zdanie bardziej sie liczy?

    Nie.
    Ale w sumie tyle się tutaj naczytałem o tym bezpieczniejszym wyprzedzaniu że z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć że ci tak piszący nie potrafią prawidłowo wyprzedzać.
    Niedawno ktoś napisał że zachowanie odstępu i rozpędzanie się na swoim pasie to patent".
    Nie pamiętam kto ale kiedyś padło stwierdzenie że przy większej mocy nie ma potrzeby rozpędzania się na swoim pasie.
    Tak więc zakładam że ci piszący o bezpieczniejszym wyprzedzaniu nie wyprzedzają bezpiecznie.

  • 11.10.17, 13:58
    samspade napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > A co.. Twoje zdanie bardziej sie liczy?
    >
    > Nie.

    No bo skoro pytasz to tak zrozumialem. Ze twoje zdanie i tezy sa bardziej prawdziwe.

    > Ale w sumie tyle się tutaj naczytałem o tym bezpieczniejszym wyprzedzaniu że z
    > dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć że ci tak piszący nie potrafią prawi
    > dłowo wyprzedzać.

    Ale ty nie rozumiejac mojego przekazu i zakladajac ze manewr wyprzadzania trwajacy krocej MUSI sie odbywac szybciej. Co jeste wierutna bzdura - bo wystarczy skrocic droge dla tej samej predkosci. Oczywiscie potrafisz i dlatego twoje zdanie jest prawdziwe a moje nie.

    > Niedawno ktoś napisał że zachowanie odstępu i rozpędzanie się na swoim pasie to
    > patent".

    Nie rozumiem o co chodzi. Ale faktem jest, ze majac wiecej KM latwiej sie na swoim pasie nie rozpedzac. Mozna sie wysunac spokojnie na pas obok i mjac lepsza widocznosc wyprzedzic.
    Majac mniej KM musisz sie rozpedzic wczesniej.

    > Nie pamiętam kto ale kiedyś padło stwierdzenie że przy większej mocy nie ma pot
    > rzeby rozpędzania się na swoim pasie.

    Wszystko zalezy od ilosci KM, widocznosci i czasu dojscia do sensownej roznicy predkosci.

    Dla niektorych sytuacji to po prostu racja.

    Widzac traktor przed soba od razu sie rozpedzasz zeby wyprzedzic, czy wiesz, ze masz na tyle KM ze decyzje o wyprzedzanu moze podjac dopiero jak do traktora dojedziesz, nawet gdybys musial zwolnic?

    To dokladnie to samo.

    Ne musisz rozpoczynac manerwu 100 m wczesniej liczac ze sytuacja ktora tam zastales sie nie zmieni. Moesz te droge potrzebna do wykonania manerwtu i czas skrocic.

    Dla mnie to bezpieczeniejsze.

    > Tak więc zakładam że ci piszący o bezpieczniejszym wyprzedzaniu nie wyprzedzają
    > bezpiecznie.

    Ja nie zakladam, ja wiem ze ci co pisza iz lepiej wyprzedac dluzej tym bardziej nie wyprzedzaja bezpiecznie.

    Pamietaj, ze jak moze nie bezposrednio ale twoje dzialanie na drodze ma tez wplyw na innych.
    Jak bedziesz na tej A2 (co udawales, ze nie rozumiesz) wyprzedzal tira jak tir... to przez to moze dojsc do niebezpiecznych sytuacji za toba.

    JA nie rozgrzeszam tych z tylu.... tylko stwierdzam fakt, ze ma to co robisz generalnie wplyw na wieksza calosc... czasem.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 11.10.17, 14:06
    galtomone napisał:

    > Co jeste wierutna bzdura - bo wystarczy skrocic droge dla tej samej predkosci.

    Czyli teleportacja.

    > Ale faktem jest, ze majac wiecej KM latwiej sie na sw oim pasie nie rozpedzac. Mozna sie wysunac spokojnie na pas obok i mjac lepsza widocznosc wyprzedzic.

    Jak pisałem już wielokrotnie.
    Brak umiejętności a nie niedobór mocy.
  • 11.10.17, 19:00
    samspade napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > Co jeste wierutna bzdura - bo wystarczy skrocic droge dla tej samej predk
    > osci.
    >
    > Czyli teleportacja.

    Nie fizyka i przyspieszenie.

    > > Ale faktem jest, ze majac wiecej KM latwiej sie na sw oim pasie nie rozpe
    > dzac. Mozna sie wysunac spokojnie na pas obok i mjac lepsza widocznosc wyprzed
    > zic.
    >
    > Jak pisałem już wielokrotnie.
    > Brak umiejętności a nie niedobór mocy.

    Nie prawda - MOZLIWOSC - wszystko zalezy od sytuacji.

    Mozesz sie tez i rozpedzac na swoim pacie ale nie 300 m wczesniej ale 50, bo tyle potrebuje sz by osiagnac zalozana predkosc. Ktos w aucie slabszym do tej same predkosci dochodzi dluzej, wiec zaczac musi znacznie wcesniej.

    Inymi slowy pokonuje w czasie calego manerwu znacznie dluzszy odcinek drogi.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 12.10.17, 08:19
    Mocniejszy samochód to bezpieczniejsze wyprzedzanie. Szkoda że nie jest ono bezpieczne.
    Dla mnie przy wyprzedzaniu powinniśmy być jak najkrócej na pasie lewym. Dlatego też na pas lewy wjeżdżam rozpędzony a nie wyjeżdżam powoli żeby zobaczyć czy droga pusta i dopiero się rozpędzać.
    Znów utwierdzasz mnie w przekonaniu że ci którzy piszą o bezpieczniejszym wyprzedzaniu nie wyprzedzają bezpiecznie.
  • 12.10.17, 09:19
    samspade napisał:

    > Mocniejszy samochód to bezpieczniejsze wyprzedzanie.

    Nie, to wieksza mozliwosc na bezpieczne wyprzedznie w roznych sytuacjach.

    To mniej wiecej tak jak zapytac ile drogi potrzbujesz w swoim aucie by z 70 przyspieszyc do 90 i wyprzedziec TIRA i ile drogi potrzebuje inny TIR by z 70 przyspieszyc do 90 i wykonac ten sam manewr. Jesli w twoim swiecie obie te drogi sa = sobie to ja sie poddaje.

    > Dla mnie przy wyprzedzaniu powinniśmy być jak najkrócej na pasie lewym.

    WOW! Jestem z ciebie dumny.

    To kocej bedziesz na lewym mogac sie szybciej rozpedzac czy gdy zajmuje to wiecej czasu. Oczywiscie zaczynasz sie rozpedzac na prawym.

    > Dlatego
    > też na pas lewy wjeżdżam rozpędzony

    Owszem,jesli masz auto z niedoborem mocy i na tyle duzo miejsca na prawym by sie rozpedzic. Jesli nie to albo nie wyprzedasz albo manerw ten staje sie coraz mniej bezpieczny.

    > a nie wyjeżdżam powoli żeby zobaczyć czy d
    > roga pusta i dopiero się rozpędzać.

    A ja czasem wysowam sie powoli aby miec 100% pewnosci co jest przedemna i autem ktore widocznosc zaslania. I nie znaczy to, ze jestem przyklejony do jego zderzaka - co lubisz sugerowac.

    > Znów utwierdzasz mnie w przekonaniu że ci którzy piszą o bezpieczniejszym wyprz
    > edzaniu nie wyprzedzają bezpiecznie.

    Mnie przekonujesz o swojej ograniczonej wyobrazni. Raz za razem.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 12.10.17, 09:28
    Nie wiem czy troll ale ty aspirujesz do miana debila. Bardzo się o to starasz.

    > Nie, to wieksza mozliwosc na bezpieczne wyprzedznie w roznych sytuacjach.

    Teraz wskaż mi miejsce gdzie temu przeczę.

    > To kocej bedziesz na lewym mogac sie szybciej rozpedzac czy gdy zajmuje to wiec
    > ej czasu. Oczywiscie zaczynasz sie rozpedzac na prawym.

    Będę na lewym krócej im szybciej będę jechał. Fizyka.

    > Owszem,jesli masz auto z niedoborem mocy i na tyle duzo miejsca na prawym by si
    > e rozpedzic. Jesli nie to albo nie wyprzedasz albo manerw ten staje sie coraz m
    > niej bezpieczny

    Ale to ja decyduję o ilości miejsca na prawym pasie. Nie chce mi się bawić w nabijanie postów.
    Jesteś albo trollem albo głąbem.
    Tak czy siak rozmawiaj z zimnym. I obym jak najmniej spotykał ludzi jeżdżących tak jak ty piszesz. A niestety spotykam.
  • 12.10.17, 10:27
    samspade napisał:

    > Nie wiem czy troll ale ty aspirujesz do miana debila. Bardzo się o to starasz.

    Obawiam sie ze jestes w mylnym bledzie... Bo pomimo uslinch prob, prosty przkaz ni cholery do ciebie nie dociera.
    >
    > > Nie, to wieksza mozliwosc na bezpieczne wyprzedznie w roznych sytuacjach.
    >
    > Teraz wskaż mi miejsce gdzie temu przeczę.

    Sprawdz co piszesz od samego poczwtku, ze czego jasno wynika, ze twirdzisz iz manerw odbywa sie przy wyzszej predkosci, itd...

    A jesli nie i zle cie zrozumialem - co zdawalomi sie juz przyznalem - zgadzasz sie ze mna.

    Naprawde nie wiem czego jeszcze chcesz?

    > Ale to ja decyduję o ilości miejsca na prawym pasie.

    A ja mysalem , ze natezenie ruchu... coz.. fajnie jest miec magiczne moce.

    W kazdym razie, jak mnie sie zdawlao, ze moge sobie najpier zrobic miejsce by miec sie gdzie rozpedzic (bo do tego pijesz mowic ze "decydujesz") to zwykle ktos mnie wyprzedzal i to miejsce znikalo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 10.10.17, 15:57
    Uwierz ze na autostradzie nie miało to znaczenia. A poza nią te 10-11 s do 100 tez dawało radę. Cała reszta była tak przyjazna i dobrze dobrana ze człowiek bardzo szybko zapominał o małym silniku. A swoją droga to główny powód dlaczego to auto nie przebiło się do flot. Jakby zmieścili tam 2 l diesla za 184 KM to bójcie się passaty i superby

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 10.10.17, 16:58
    trypel napisał:

    > Jakby zmieścili tam 2 l diesla za 184 KM to bójcie się passaty i superby

    Najdziwniejsze jest to, że kompaktowy cruze miał 2.0 diesla 163 KM - ale już hyundai czy kia nie mają.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 10.10.17, 17:04
    W serwisie powiedzieli ze chodzi o 3 cm. Silnik 2 l jest o tyle wyższy i się nie mieści .

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 11.10.17, 08:13
    Nie ma t jak miec elastyczna platforme dla swoich modeli... :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 11.10.17, 09:46
    A co ma Cruze do Kia/Hyundaia?
    Ale w Sportage poprzednim też chyba była dostępna dwulitrówka diesla...
  • 11.10.17, 11:03
    gzesiolek napisał:

    > A co ma Cruze do Kia/Hyundaia?

    Koreaniec - i chyba niektóre silniki mieli wspólne.




    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 11.10.17, 11:44
    Nie mieli. Chevrolet po pierwsze jest spuścizną po Daewoo, po drugie należał do GM. Cruze zastąpił Nubirę. I co z tego, że też Koreaniec? Myślisz, że silnik w12 z A8 zmieści się do Golfa? Obydwa niemieckie, ba, nawet z jednego koncernu.
  • 11.10.17, 12:04
    mykonid napisał(a):

    > Myślisz, że silnik w
    > 12 z A8 zmieści się do Golfa? Obydwa niemieckie, ba, nawet z jednego koncernu.

    Mysle, ze tak ;-)
    www.autoevolution.com/news/the-most-extreme-engine-swaps-53323.html
    Choc nie wiem po co...
    www.youtube.com/watch?v=BECsDDYV3PQ



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 11.10.17, 12:15
    > Mysle, ze tak ;-)

    Myślisz, że takim bezpieczniej się wyprzedza? W końcu zapas mocy ma...
  • 11.10.17, 14:00
    Jesli ktos umie tym jezdzic to pewnie tak.

    Ile mb drogi potrzebuje Seicento by z predkosci 90 km/h rozpedzic sie do 110 i minac tira... i w zwiazku z ta droga jaki to zajmnie czas.
    Ile mb potrzebuje taki golf na identyczny manewr z identyczna predkoscia?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 11.10.17, 13:08
    mykonid napisał(a):

    > Nie mieli. Chevrolet po pierwsze jest spuścizną po Daewoo, po drugie należał do
    > GM. Cruze zastąpił Nubirę. I co z tego, że też Koreaniec?

    Zmylił mnie diesel 1.7 - myślałem, że to ten sam silnik.

    > Myślisz, że silnik w
    > 12 z A8 zmieści się do Golfa? Obydwa niemieckie, ba, nawet z jednego koncernu.

    Analogia o tyle z dupy, że cruze jest mniejszy od optimy czy i40.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 07.10.17, 09:41
    Trudno dyskutować z tak dobrym porównaniem, jakie ma trypel :)
    Na obronę Renault mogę tylko wskazać, że od tego roku Renault poprawiło multimedia - np. nowe R-Link mają już opcję Android Auto itp.
    W przypadku sedana Renault wypada też wyraźnie lepiej pod kątem bagażnika (Kia ma wyraźnie mniejszy i do tego nieeleganckie widoczne zawiasy).
    Nie wiem jak poziom rabatowania, ale Kia katalogowo wypada IMO korzystniej pod kątem ceny. I daje w standardzie dłuższą gwarancję.
  • 07.10.17, 11:52
    wystarczy otwarzyc w renualt bagażnik i spojrzec do niego głęboko -----wiemy już wszystko na temat samochodu.
  • 10.10.17, 14:09
    Jeżeli Talisman, to 200-konny Initiale Paris, jeżeli budżet nie pozwala - Optima.
  • 10.10.17, 15:53
    Czy ten 200 konny ma inna deskę i jest bardziej user friendly? Czy ma większy bak czy wciąż te śmieszne 43 l? Jeśli nie to wciąż jest do dupy niezależnie od ilości koni.

    --
    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
  • 11.10.17, 09:30
    Tylko 43 l? Nawet kompakty mają więcej :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.