Dodaj do ulubionych

A moj Syn nie chce kopać piłki :-(

12.10.17, 15:14

moto.pl/MotoPL/7,88389,22501164,robert-lewandowski-ma-nowe-auto-potezne-kombi-za-ponad-pol.html#Czolka3Img
RS6 w kombiku... to ja sobie kupie Superba, zrobie chiptuning doloze jakies naklejki - bedzie prawie to samo... :-)

--
Pozdrawiam,
galtom

"Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
Edytor zaawansowany
  • 12.10.17, 15:16
    Swoja droga, jak na doszczetnie spalony, prezentuje sie zacnie - chyba sie zdecyduje... Cena calkiem OK.
    allegro.pl/audi-rs-6-salon-pl-560km-i6988388356.html

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 12.10.17, 15:21
    Mój starszy też nie. Może młodszy. A dla starszego zaplanowałem już karierę a ten odwala numery
  • 12.10.17, 15:26
    Swoją drogą, to chyba wstyd dla monachijczyków i cios zadany prestiżowi konkurencji, żeby Audi było sponsorem sławnego klubu z miasta będącego siedzibą BMW. Choć Ingolstadt to niby też Bawaria...
  • 12.10.17, 15:30
    Jakby to byl wstyd, to byprzbili oferte. Widac az tak sie nie wstydza.

    BTW takich "sponsoringow" i tego co komu i za ile...

    www.przegladsportowy.pl/motosporty/formula-1,robert-kubica-testowal-bolid-williamsa-jakie-ma-szanse-na-powrot-,artykul,820732,1,474.html



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 12.10.17, 15:42
    Pisząc "monachijczyków" miałem na myśli mieszkańców pięknej bawarskiej stolicy kibicującym Bayernowi, a nie sam klub.
  • 12.10.17, 16:28
    EEE... bojkotowali by klub.
    Sadzielm ze masz na mysli monachijczykow z BMW, ze im wstyd iz sa sknery i lokalnego klubiku nie chca wspomoc :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 12.10.17, 18:04
    To też. Zarząd BMW powinien wstydzić się najbardziej.
  • 12.10.17, 17:38
    sport.onet.pl/ofsajd/robert-lewandowski-wybral-nowy-samochod-audi-rs-6-avant/gb3c1rc#slajd-6
  • 12.10.17, 15:45
    A to nie jest jedyny samochod R.L.
  • 12.10.17, 19:11
    vogon.jeltz napisał:

    > Swoją drogą, to chyba wstyd dla monachijczyków i cios zadany prestiżowi konkure
    > ncji, żeby Audi było sponsorem sławnego klubu z miasta będącego siedzibą BMW. C
    > hoć Ingolstadt to niby też Bawaria...

    Wstyd to nie wiedzieć, że BMW (M5) po pierwsze będzie dopiero na jesieni przyszłego roku, po drugie będzie tylko sedan, a Lewandowski musi mieć gdzie wózek zapakować :P

    Jak ktoś chce kombi i ponad 500 koni, to albo może kupić Audi RS6, albo CLS 63 AMG... Audi jest mocniejsze, tańsze i nie ma w Niemczech opinii samochodu dla dziadków.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 12.10.17, 19:29
    > Jak ktoś chce kombi i ponad 500 koni, to albo może kupić Audi RS6, albo CLS 63 AMG...

    Ale przecież nie o to chodzi, że mgr Lewandosky ma wybór między Audi a Mietkiem, tylko że sponsorem klubu - i to jakiego klubu - w mateczniku BMW jest jakiś zafajdany VAG.
  • 12.10.17, 20:13
    Przypomnij mi kto jest sponsorem reprezentacji Polski w piłce nożnej ;)
    Poza rafinerią, kantorem online, bankiem i wodą mineralną :)

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 12.10.17, 20:36
    Szczerze mówiąc, nie mam zielonego pojęcia. Ale też patologie takie jak polska piłka nożna mało mnie interesują.
  • 12.10.17, 22:42
    Biedronka :D
    Serio :D
    To co ty tutaj o sponsoringu w piłce kopanej, jak Audi jest przynajmniej z Bawarii?

    Przy okazji
    mgr to chyba tylko Lewandowska jest
    Lewandowski to chyba "lic." od wczoraj może sobie pisać co najwyżej :)


    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.10.17, 07:50
    qqbek napisał:

    > Biedronka :D
    > Serio :D

    No i???? Gdzie tu problem ? Podobna sprawa???

    > To co ty tutaj o sponsoringu w piłce kopanej, jak Audi jest przynajmniej z Bawa
    > rii?

    Moze rzuć okiem na mape! ;-)


    > Lewandowski to chyba "lic." od wczoraj może sobie pisać co najwyżej :)

    Brzmisz jakbys mial lekki uraz i zazdrość/zawiść w sobie...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 10:12
    Siedziba Audi mieści się w Ingolstadt w Bawarii. Nie popisuj się.
  • 13.10.17, 11:26
    Ok... siedziba VAG w Wolfsburgu... Ale to chyba tam jednak zapadaja decyzje dot. marek koncernu?

    Co do pochdzeia marki Audi oczy wiscie racja. Ale nadal to BMW jest z wlasciwym B na poczatku.


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 11:35
    > Ok... siedziba VAG w Wolfsburgu... Ale to chyba tam jednak zapadaja decyzje dot. marek koncernu?

    Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że w kwestiach takich, jak sponsorowanie klubów sportowych, zarząd Audi AG ma pełną autonomię.
  • 13.10.17, 13:13
    Byc moze, dlatego przyznaje sie do bledu. Jakos pomysalelem o samej gorze koncernu a nie jedej z czesci.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 13.10.17, 11:48
    galtomone napisał:

    > No i???? Gdzie tu problem ? Podobna sprawa???

    No nie wiem - sponsorem polskiej reprezentacji jest portugalski dyskont i francuski market budowlany i Ty problemu nie widzisz.
    Sponsorem drużyny z Monachium jest firma z innej części tego samego Landu i ty problem widzisz, bo przecież w Monachium jest inna duża firma, która mogłaby ich sponsorować.

    Idąc tym tropem BMW sponsoruje Maraton Berliński, choć przecież nie powinna... że już o półmaratonie praskim w Warszawie nie wspomnę, no przecież pogięło ich.

    BMW to BMW, piłki nożnej nie sponsoruje (i chyba nigdy nie sponsorowało), bo najwyraźniej (tak jak i ja) nie widzi nic ciekawego w 22 spoconych facetach latających w tę i z powrotem z piłką. A ty masz z tym problem... bo przecież "Audi sponsoruje a BMW nie".

    > > Lewandowski to chyba "lic." od wczoraj może sobie pisać co najwyżej :)
    >
    > Brzmisz jakbys mial lekki uraz i zazdrość/zawiść w sobie...

    A może po prostu sprostowałem czyjś błąd?


    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.10.17, 11:57
    Nie wiem jak galtom, ale ja problemu nie widzę w żadnym wypadku. Uwagę o Audi vs. BMW rzuciłem bardziej w kategorii żartu.
  • 13.10.17, 12:04
    vogon.jeltz napisał:

    > Nie wiem jak galtom, ale ja problemu nie widzę w żadnym wypadku. Uwagę o Audi v
    > s. BMW rzuciłem bardziej w kategorii żartu.

    A widzisz :)


    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.10.17, 13:16
    qqbek napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > No i???? Gdzie tu problem ? Podobna sprawa???
    >
    > No nie wiem - sponsorem polskiej reprezentacji jest portugalski d
    > yskont i francuski market budowlany i Ty problemu nie widzisz.

    Nie. Bideronka przeciez jest zarejestrwana w PL. To, ze wiesz kto jest wlascicielem udzialow to osobna kwestia.
    Gdyby byl to polski koncern czy osoba.. co by to zmienilo?

    > Sponsorem drużyny z Monachium jest firma z innej części tego samego Landu i ty
    > problem widzisz, bo przecież w Monachium jest inna duża firma, która mogłaby ic
    > h sponsorować.

    Moj blad... jakos Audi mi sie (jak VAG) kojarzylo z Wolfsburgiem.


    > BMW to BMW, piłki nożnej nie sponsoruje (i chyba nigdy nie sponsorowało), bo na
    > jwyraźniej (tak jak i ja) nie widzi nic ciekawego w 22 spoconych facetach lataj
    > ących w tę i z powrotem z piłką.

    Juz nie.

    > > > Lewandowski to chyba "lic." od wczoraj może sobie pisać co najwyżej
    > :)
    > >
    > > Brzmisz jakbys mial lekki uraz i zazdrość/zawiść w sobie...
    >
    > A może po prostu sprostowałem czyjś błąd?

    Ale jakos mi sie wydaje, ze w niefajny sposob. Ale to tylko moje Glebokie Przekonanie [TM], wiec nie masz sie czym przejmowac ;-)



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 11:42
    > Biedronka :D
    > Serio :D

    No nie mówiłem, że patologia? ;)

    > Lewandowski to chyba "lic." od wczoraj może sobie pisać co najwyżej

    Oj tam, w przypadku fikołków obronionych na jakiejś Wyższej Szkole Tego i Owego to i tak żadna różnica przecież.
  • 13.10.17, 12:08
    vogon.jeltz napisał:

    > Oj tam, w przypadku fikołków obronionych na jakiejś Wyższej Szkole Tego i Owego
    > to i tak żadna różnica przecież.

    Ja już złudzeń nie mam.
    Nawet w odniesieniu do uczelni państwowych.
    Totalna pauperyzacja wyższego wykształcenia.
    Dobrze, że nie skończyłem doktoranckich (właściwie to studia zaliczone, rozprawy i obrony nie było i nie będzie), by bym tylko więcej czasu zmarnował... na pewno na uczelni, żeby wykładać tłumokom bym zostawać nie chciał.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.10.17, 13:17
    vogon.jeltz napisał:

    > Oj tam, w przypadku fikołków obronionych na jakiejś Wyższej Szkole Tego i Owego
    > to i tak żadna różnica przecież.

    Kpisz z np. AWF? Nie powinienes.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 13:21
    > Kpisz z np. AWF? Nie powinienes.

    Nie kpię z AWF. Lewandowski nie obronił dyplomu na AWF.
  • 13.10.17, 13:46
    A Lewandowska?

    tomi sie tak skojarzylo "fikołków obronionych na jakiejś Wyższej Szkole Tego i Owego" z mgr od fikołków

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 14:01
    A nie wiem co Lewandowska. To zdaje się jakaś celebrytka jest?
  • 13.10.17, 15:17
    No widzisz....

    Anna Lewandowska, z domu Stachurska (ur. 7 września 1988 w Łodzi[1]) – polska sportsmenka, absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, zawodniczka karate KK Pruszków[2] oraz reprezentantka kraju w karate tradycyjnym. Wielokrotna medalistka Mistrzostw Świata, Europy i Polski. Specjalistka ds. żywienia. Żona piłkarza Roberta Lewandowskiego.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 15:18
    Your point being...?
  • 13.10.17, 15:23
    "A nie wiem co Lewandowska. To zdaje się jakaś celebrytka jest?" - nie splyciles jej przypadkiem?

    Pisanie o kims kto jednak troche w zyciu osiagnal poza byciem zona RL wydaje mi sie troche krzywdzace.

    To co napisales postawilo znak = miedzy medalistka mistrzostw swiata a ludzmi z np. Big Brothera...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 15:33
    Ale może zakumaj kontekst, w jakim się poruszamy, bo na razie znów odlatujesz. Ja stwierdziłem, że się pomyliłem się wprawdzie co do tytułu uzyskanego przez RL, ale w gruncie rzeczy moja pomyłka była nieistotna, bo czy magister czy licencjat zaocznej Wyższej Szkoły Gotowania Na Gazie to jeden xuj. I to wszystko. Ty na to zacząłeś jakieś wrzuty bez sensu o AWF, Lewandowskiej i lekceważeniu. Jaki to ma, xurwa, związek?

    A kariery Lewandoskiej nie śledzę i nie interesuje mnie to. Dla mnie - i podejrzewam dla milionów innych odbiorców mediów - to laska z pierwszych stron Pudelków ucząca jak dbać o formę fizyczną i zachować płaski brzuch po porodzie. Skoro się sama postanowiła lansować w tym kierunku, to naprawdę nie jest moja wina, że jest odbierana jako celebrytka.
  • 13.10.17, 16:53
    vogon.jeltz napisał:

    > Ale może zakumaj kontekst, w jakim się poruszamy, bo na razie znów odlatujesz.
    > Ja stwierdziłem, że się pomyliłem się wprawdzie co do tytułu uzyskanego przez R
    > L, ale w gruncie rzeczy moja pomyłka była nieistotna, bo czy magister czy licen
    > cjat zaocznej Wyższej Szkoły Gotowania Na Gazie to jeden xuj. I to wszystko. Ty
    > na to zacząłeś jakieś wrzuty bez sensu o AWF, Lewandowskiej i lekceważeniu. Ja
    > ki to ma, xurwa, związek?

    Teoretycznie zadnego poza tym, ze oceniasz ludzi ktorych nie znasz i to negatywnie. Na podstawie tzw. stereotypow i wlasnych uprzedzen. Po tobie akurat takiego podejscia sie nie spodziewalem.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 16:54
    > Teoretycznie zadnego poza tym, ze oceniasz ludzi ktorych nie znasz i to negatywnie.

    Nie oceniam ludzi, tylko wartość uzyskanych przez nich tytułów zawodowych.
  • 13.10.17, 18:13
    Nie do konca.. ale nie chce mi sie kłócić o bzdety.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 18:17
    Jak "nie do końca"? Może zacytuj, w którym miejscu oceniałem Lewandowskiego?
  • 14.10.17, 08:37
    Zapis to jedno... przekaz to drugie. Ja twoje wypowedzi odebralem tak jak odebral. Tzn. jako niepochlebne o nim i o niej. Do tego nie koniecznie trzeba napisac ze ktos jest "gupi ch.". Trudno.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 23:08
    A DOPIERO CO SIE ZASLANIAL "EKSPERTAMI" Z DYPLOMAMI...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 13.10.17, 13:30
    galtomone napisał:

    > Kpisz z np. AWF? Nie powinienes.

    Czekaj, czekaj, powiedz mi jaki dorobek naukowy mają absolwenci zaocznego "Wychowania fizycznego w sporcie o specjalizacji trenersko-menadżerskiej" Wyższej Szkoły Edukacji w Sporcie z Wrocławia.
    Bo ja sobie z takich "wykształciuchów" kpię :)


    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.10.17, 13:49
    A nie powinienes.
    Nie kazdy mgr takiej szkoly musi byc światowej slawy naukowcem. Co nie znaczy nie nie moze byc bardzo dobrym i rozwijającym sie nauczycielem.

    Nie wiem wiec dlaczego kpisz... Ty masz wielki dorobek naukowy i zanym w środowisku naukowym specjalista?

    Czy kazdy kto konczy wyzsze studia musi byc "naukowcem" z dorobkiem???


    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 13:57
    galtomone napisał:

    > Nie wiem wiec dlaczego kpisz... Ty masz wielki dorobek naukowy i zanym w środow
    > isku naukowym specjalista?

    Wiesz, śmiesznie się składa, że pytasz.
    Tak, jestem znanym i cenionym specjalistą w lubelskim środowisku naukowym :)
    Nie, nie mam znaczącego dorobku naukowego, za to uchodzę za osobę bardzo kompetentną w swoim fachu.

    > Czy kazdy kto konczy wyzsze studia musi byc "naukowcem" z dorobkiem???
    Nie, każdy kto kończy studia powinien mieć wyższe wykształcenie.
    Tylko tyle, ale aż tyle.
    To co teraz się oferuje na "studiach pierwszego stopnia" i czego się od absolwentów tych studiów wymaga nie jest porównywalne nawet ze starą maturą.

    Ja miałem rachunek różniczkowy w 3. klasie LO (na 4 klasy), teraz jest na pierwszym i drugim roku studiów matematycznych! A nie jest to kierunek, na który waliłyby tłumy.


    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.10.17, 14:05
    Wreszcie zoptymalizowali choć trochę program gdy zrozumieli, że 99% ludzi nigdy w życiu nie użyje rachunku różniczkowego...
  • 13.10.17, 15:21
    qqbek napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > Nie wiem wiec dlaczego kpisz... Ty masz wielki dorobek naukowy i zanym w
    > środow
    > > isku naukowym specjalista?
    >
    > Wiesz, śmiesznie się składa, że pytasz.
    > Tak, jestem znanym i cenionym specjalistą w lubelskim środowisku naukowym :)
    > Nie, nie mam znaczącego dorobku naukowego, za to uchodzę za osobę bardzo kompet
    > entną w swoim fachu.

    I zaden z absolwentow stodiow zaocznych nie moze byc ci rowny???? Nie bardzo rozumiem...
    Ludzie studiuja zaocznie nie tylko dlatego, ze sa tepi w byle jakich szkolach...

    Bardzo cie prosze, nie wpisuj sie w ten obraz co to wszystkich latwoocenia i do jednego worka wrzuca...

    > Nie, każdy kto kończy studia powinien mieć wyższe wykształcenie.
    > Tylko tyle, ale aż tyle.

    No... to jakby oczywiste. Zgadzam sie z toba

    > To co teraz się oferuje na "studiach pierwszego stopnia" i czego się od absolwe
    > ntów tych studiów wymaga nie jest porównywalne nawet ze starą maturą.

    Tego nie wiem... Osobiscie nadal mam problem z akceptacja i umiejscowieniem czegos co sie nazywa licencjat.

    > Ja miałem rachunek różniczkowy w 3. klasie LO (na 4 klasy), teraz jest na pierw
    > szym i drugim roku studiów matematycznych! A nie jest to kierunek, na który wal
    > iłyby tłumy.

    A ja nie wiem czy mialem. NA studiach na pewno nie.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 15:51
    galtomone napisał:

    > I zaden z absolwentow stodiow zaocznych nie moze byc ci rowny???? Nie bardzo ro
    > zumiem...
    Nie ma wuja we wsi.
    Pokaż mi zaoczną filologię na jakimkolwiek szanującym się uniwersytecie!

    > Ludzie studiuja zaocznie nie tylko dlatego, ze sa tepi w byle jakich szkolach..
    > .
    Ale nie filologię!

    > Bardzo cie prosze, nie wpisuj sie w ten obraz co to wszystkich latwoocenia i do
    > jednego worka wrzuca...
    Dlaczego?
    Licencjat można sobie zrobić na UW, na UJ, na UAM... nikt nie broni, nawet zaocznie.
    Jak ktoś robi zaoczny licencjat na prywatnej "Wyższej Szkole Tego i Owego", to ja go z automatu wrzucam do jednego worka.

    > Tego nie wiem... Osobiscie nadal mam problem z akceptacja i umiejscowieniem cze
    > gos co sie nazywa licencjat.

    A ja uważam, że licencjat to bardzo dobry wynalazek.
    Nie każdy musi mieć zainteresowania naukowe, a wyższe studia zawodowe to bardzo niegłupi pomysł.
    Tyle tylko, że wymogi dotyczące tego etapu edukacji są obecnie, delikatnie to ujmując, bardzo niskie. A tak być nie powinno.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 13.10.17, 16:54
    qqbek napisał:

    > galtomone napisał:
    >
    > > I zaden z absolwentow stodiow zaocznych nie moze byc ci rowny???? Nie bar
    > dzo ro
    > > zumiem...

    > Nie ma wuja we wsi.

    To zamyka celowosc dalszej dyskusji.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 07:48
    qqbek napisał:

    > Przypomnij mi kto jest sponsorem reprezentacji Polski w piłce nożnej ;)

    Ale co to ma do tematu????

    Uwazasz, ze to ne ujma dla BMW, ze ich lokalny klub sponsoruje konkurencja?

    JA podzielam zdanie vogona, ze to troche smieszne...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 11:05
    Może 550i touring też by w ostateczności dał radę... (F11 był, nie wiem wprawdzie czy G31 będzie; w tym ostatnim jest póki co 400-konny diesel).

    Pzdr.
  • 12.10.17, 16:51
    Hhehehe. Mialem dwoch sasiadow. Jeden rodzony amerykanin zakochany w bejsbolu. Mieli syna z ktorym ojciec od momentu kiedy syn mogl chodzic chodzili na wszytkie mecze (w sasiedztwie mielismy szefa SF Gianta i darmowe bilety) grali w bejsbola , potem zapisywali do klubow, jezdzili na mecze itp.. Jednym slowem rodzicom marzyla sie kariera zawodowego sportowca pierwszej ligi dla syna..Polozyli wszystko na jedna karte.. Wprawdzie syn bardzo zdolny w szkole ale nauka zostala na minimum jako ze liczyli iz syn sie dostanie do najlepszych szkol "na fali sportu".
    Obok mieszkal chinczyk ktory majac syna w podbnym wieku - nie za bardzo zdolnego ale rodzice polozyli wszystko na nauke... Jak jeden graj w bejsbola to chinczyk chodzil na dodatkowe zajecia z roznych przedmiotow..
    No i ten od bejsbola niestety na zadna uczelnie sie nie zalapal i pracowal fizycznie tu i tam a chinczyk skonczyl dobra uczelnie i zalapal sie na Start-up.. Teraz chinczyk ma firme, robi milony i zatrudnil sasiada - kolega u siebie na jakiegos tam konserwatora..
    Moral? Sam sie narzuca. Lepiej niech syn zamiast pilke kopac spedza czas w bibliotece..
  • 12.10.17, 17:22
    Wartość oczekiwana życiowych zarobków piłkarza może i być nawet większa niż przedstawicieli "normalnych" profesji. Tyle, że jej 99% pochodzi z superoptymistycznego scenariusza o prawdopodobieństwie mniejszym niż 0,01. W pozostałych (ponad) 99 przypadkach na sto, jest jak w Twoim poście.

    Pzdr.
  • 12.10.17, 18:09
    > Wartość oczekiwana życiowych zarobków piłkarza może i być nawet większa niż przedstawicieli "normalnych" profesji.

    Zależy, jaką se wybierzesz populację. Czy wszystkich, którzy próbowali sił w profesjonalnym futbolu, czy tych, którym się udało przebić do najwyższych klas rozgrywkowych.
  • 13.10.17, 11:21
    Oczywiście, że zależy (i twardych danych nie mam, więc nie wiem, jak bardzo trzeba by zawęzić). Niemniej, załóżmy, że piłkarz, który coś osiagnął zarabia 100k (euro/funtów/whatever) tygodniowo przez 10 lat (może być mniej, ale potem też dochodzą różne fuchy). W "realu" załóżmy, że oczekiwana wysokość rocznych zarobków nie przekracza 100k przez 40 lat. Czyli bardzo dobry (ale niekoniecznie wybitny) futbolista ma 13-krotność dochodu specjalisty w innej dziedzinie. O ile uznamy, że dany młody człowiek ma ponadtrzynastokrotnie większą szansę na prace za 100k niż na zostanie pierwszoligowym piłkarzem - wtedy na pewno nie warto :-)

    Pzdr.
  • 13.10.17, 11:45
    > Niemniej, załóżmy, że piłkarz, który coś osiagnął zarabia 100k (euro/funtów/whatever) tygodniowo przez 10 lat

    Ale ilu takich masz w porównaniu to tych, którzy zarabiają 100k rocznie lub jeszcze mniej?

    > O ile uznamy, że dany młody człowiek ma ponadtrzynastokrotnie większą szansę
    > na prace za 100k niż na zostanie pierwszoligowym piłkarzem - wtedy na pewno nie warto

    Podejrzewam, że te szanse są raczej stutrzydziestokrotnie większe.
  • 12.10.17, 21:14
    Jeżeli ktoś za dzieciaka bardzo chciałby zostać drugim Levandowskym i ma predyspozycje, to optymalną wersją jest pójść w to i jak do wieku 20-kilku lat jednak nie da rady wejść wyżej niż powiedzmy II liga (kwestia dyskusyjna co do wieku i ligi), to już wiadomo, że wielkich pieniędzy z tego nigdy nie będzie, więc można olać temat i iść w biznes, a w piłkę grać hobbystycznie.
  • 12.10.17, 21:42
    Jak sie opamietasz w wieku 20 paru lat to wtedy juz Twoj alternatywny autobus odjechal - wtedy trzeba byc juz w stanie przynajmniej na siebie zarobic... Jak nie masz zdecydowanych postepow i realnej nadziei na kariere w sporcie w wieku 11- 12 lat to trzeba sie brac za nauke...i to szybko oraz solidnie.
  • 12.10.17, 21:55
    Odjedzie to co najwyżej autobus bycia lekarzem czy prawnikiem (uprawnienia), tak jak i autobus bycia wybitnym piłkarzem (biologia), ale autobus bycia przedsiębiorcą stoi na przystanku z otwartymi drzwiami prawie do końca życia, więc lepiej iść na całość z piłką a potem zacząć od przysłowiowej szczęki na rynku (choć obecna miłościwie nam panująca czerwona hołota coraz skuteczniej to uniemożliwia). A żeby zarobić na siebie wystarczy jakakolwiek praca i porządne jej wykonywanie.
  • 13.10.17, 01:43
    "lepiej iść na całość z piłką a potem zacząć od przysłowiowej szczęki na rynku"
    Good luck!... Ciekawe czy taka rade dalbys swojemu dziecku?

    "A żeby zarobić na siebie wystarczy jakakolwiek praca i porządne jej wykonywanie."
    No tak , zwlaszcza jak ta jakakolwiek praca daje zarobic legalnie i uczciwie ponad 5tys/mies...
  • 13.10.17, 02:34
    Oczywiście, że jeżeli zobaczyłbym, że dla dziecka granie w piłkę to prawdziwa pasja, poradziłbym i pomógłbym się mu w tym rozwijać. Bo zarabiać na tym co się kocha to jedno z największych szczęść, jakie może człowieka spotkać w życiu, więc nie wybaczyłbym sobie, gdybym nie pomógł mu wykorzystać takiej okazji.

    Mówimy o zarobieniu na siebie, czy o dobrych zarobkach? Bo zarobić na siebie można bez problemu pracując prawie wszędzie, jeżeli zadbasz o doskonałą jakość swojej pracy.

    Ale 5k+ też można zarobić, tylko trzeba dawać z siebie maxa już nie tylko jakościowego, ale i ilościowego. W prawie każdej pracy, nie tylko jako sprzedawca w większości firm (z prowizjami) czy kelner w dobrej restauracji (z napiwkami). Janusze mają ogromne problemy z pozyskaniem ludzi, którym się naprawdę chce dobrze pracować i zostać kierownikiem czy zastępcą takiego to jest moment przy odpowiednim zaangażowaniu, a wtedy 5k+ to żaden problem. Znam kilka takich przypadków, we wszystkich kluczową cechą była pracowitość.
  • 13.10.17, 10:30
    > Oczywiście, że jeżeli zobaczyłbym, że dla dziecka granie w piłkę
    > to prawdziwa pasja, poradziłbym i pomógłbym się mu w tym rozwijać.

    To jest absolutna głupota. Szanse, że będzie gwiazdą futbolu miałby w zasadzie żadne. Zostają nimi tylko naprawdę najlepsi. Tutaj pasja i pracowitość nic nie pomogą, jeśli nie ma talentu i błysku geniuszu. Znacznie większe prawdopodobieństwo, że zostałby przeciętnym anonimowym kopaczem w jakiejś niższej klasie rozgrywkowej - ani z tego się utrzymać, ani kariera perspektywiczna, bo szybko się kończy. I ryzyko, że wpadnie w jakieś nałogi typu alkoholizm czy hazard - bardzo typowe dla tego środowiska. Nawet najwięksi kończą często w ten sposób, a co dopiero szaraczkowie, którym się wydaje, że są bóg wie kim, bo czeszą średnią krajową w tydzień. O ile nie wyeliminowałaby go po drodze jakaś paskudna kontuzja, po której zostałby w zasadzie inwalidą i miałby problem już nawet uskuteczniać swoją pracowitość gdzie indziej. Zawodowy sport to jest w absolutne wynaturzenie. Trzeba być naprawdę niespełna rozumu, żeby wspierać dziecko w takim wyborze. No ale ty przecież nie masz dzieci, prawda?
  • 13.10.17, 13:42
    Idź i powiedz rodzicom Lewandowskiego, żeby byli głupi tracąc czas na wożenie go na treningi i mecze jak był dzieciakiem.
  • 13.10.17, 13:50
    schweppes1 napisał:

    > Idź i powiedz rodzicom Lewandowskiego, żeby byli głupi tracąc czas na wożenie g
    > o na treningi i mecze jak był dzieciakiem.

    Idz i powiedz to tysiacom innych rodzicow, ktorzy stracili czas swoj i dziecka i nigdy nic nie osiagneli, bo np. tuz przed przelomowym momentem doszlo do kontuzji... albo tuz przed byli jednak w tlumie a nie w tym 0,1% najlepszych...
    Znam takich ludzi.



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 13:59
    > Znam takich ludzi.

    Ja też. To jest wciąż ten sam debilny prawicowo-liberalno-korwnistyczny mit: "jak będziesz ciężko pracować, to coś osiągniesz". Poparty przykładami tych, którzy faktycznie coś osiągnęli. Tylko że to są właśnie jednostki wśród milionów, którym się nie udało, dlatego się wyróżniają. O milionach, którym się nie udało, nikt nie pamięta. Statystycznie masz tysiące razy większą szansę dorobić się garba, depresji i syndromu wypalenia zawodowego niż zdobyć sławę i pieniądze. Szczególnie w czymś tak wypaczonym jak profesjonalny sport.
  • 13.10.17, 14:09
    Gdyby ludzie myśleli tak jak ty, to dziś dalej rzucalibyśmy dzidami w sarny, żeby zjeść obiad, bo po co pracować nad wynalezieniem czegoś, skoro szanse są znikome? Na pohybel czerwonej hołocie!
  • 13.10.17, 14:12
    > Gdyby ludzie myśleli tak jak ty, to dziś dalej rzucalibyśmy dzidami w sarny,
    > żeby zjeść obiad, bo po co pracować nad wynalezieniem czegoś, skoro
    > szanse są znikome?

    To są rzeczy zupełnie nieporównywalne. Wynalazczość nie wiąże się z patologią. Sport zawodowy - owszem, a w dodatku niczemu sensownemu nie służy.

    > Na pohybel czerwonej hołocie!

    Ty masz jakąś nerwicę natręctw? Wiesz co, dobrze, że nie masz dzieci. Utrzymaj ten stan na zawsze.
  • 13.10.17, 14:33
    Ty niestety już masz - i zapewne zindoktrynowałeś je już swoimi czerwonymi bzdurami.

    Kultura, sztuka, muzyka - tego też by nie było, gdyby takie czerwone kmioty jak ty rządziły od początku świata. Bo po co ktoś ma marnować życie, żeby przy 0,00000001% szans jego dzieło poznał cały świat.

    www.youtube.com/watch?v=MlKO3hnu14U - nie wiedziałem, że rozmawiałeś z krulem w TV...

    Przesłanie od 1:00 od krula dla ciebie, czerwony prosiaczku.

    Ty chcesz tylko żyć, to sobie żryj i żyj dalej, ale od innych, którzy chcą coś osiągnąć, się odpie... czerwony prostaku.
  • 13.10.17, 14:45
    > Kultura, sztuka, muzyka - tego też by nie było, gdyby takie
    > czerwone kmioty jak ty rządziły od początku świata. Bo po co
    > ktoś ma marnować życie, żeby przy 0,00000001% szans jego
    > dzieło poznał cały świat.

    Wbrew temu, co się wam, kucom, wydaje i co głosi wasze durne ideolo, nie wszystkie działania ludzi są podejmowane z powodów ekonomicznych. Wręcz przeciwnie, hajs i sława są motywacją jedynie dla mniejszości - zarówno działań, jak i ludzi. Ludzie tworzą sztukę - i nie tylko sztukę - nie dlatego, żeby ich dzieła poznał cały świat, tylko dla samej przyjemności tworzenia. Coś, czego prawdopodobnie nigdy nie będzie ci dane doświadczyć i w sumie trochę mi cię z tego powodu żal. Ewentualnie za pieniądze mecenasa (tym w istocie są np. wielkie dzieła Michała Anioła i Leonarda da Vinci). Natomiast chyba nikt nie pisze książki z założeniem, że przyniesie mu ona miliony, ani nie zakłada zespołu rockowego, by przejść do panteonu sław rock'n'rolla.

    > Ty chcesz tylko żyć, to sobie żryj i żyj dalej, ale od innych, którzy chcą coś osiągnąć,

    Osiągnąć, powiadasz? No dobra, mądralo. To co ty zaryzykowałeś i co w zamian osiągnąłeś? Cóż takiego stworzyłeś? Masz po temu dużo lepsze warunki niż większość z nas, nie musisz się np. martwić o los rodziny w przypadku niepowodzenia. I co? Czyżbyś, jak każdy kuc, był mocny jedynie w gębie, a jedyne ryzyko, jakie podejmujesz w życiu, to jazda z wysoce nieprzepisową prędkością i stwarzanie zagrożenia na autostradzie?
  • 13.10.17, 15:37
    vogon.jeltz napisał:

    > To są rzeczy zupełnie nieporównywalne. Wynalazczość nie wiąże się z patologią.
    > Sport zawodowy - owszem, a w dodatku niczemu sensownemu nie służy.

    Z wypaczeniami w sporcie walczymy. Nie jestta, ze zfgadzamy sie na doping, itd...
    To, ze sukces wymaga dzis wiekszego posiwceniai wysilku niz 50 lat temu to zupelnie osobna sprawa.

    I co do bezuzytecznosci tez nie do konca sie zgodze.

    Sporo rzeczy np. dowiedziala sie dzieki sportowcom i ekstrmalnemu wysilkowi medycyna i fizjologia.

    Przeciez badania np. nad sterydami itp- mieszaly sie ze sportem i jedno mialo wplyw na drugie.

    Kto wie, czy np. dzisiejsze jakies nowoczesne metoy treningu nie beda mogly byc wykorzystane z lepszym skutkiem w nauce, organizacji pracy czy chocby zajeciach rekreacyjnych.

    Te wiedze tez jakos trzeba zdobyc.

    A to, ze nie widzisz zastosowan wprost i 1:1 co innego.
    Brzmisz toche jak Szymi, ktory twierdzi, ze nauka i technika stoja w miejscu i od czasow komorki nic wiecej nie wynaleziono.... czy jakos tak.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 15:48
    > Z wypaczeniami w sporcie walczymy. Nie jestta, ze zfgadzamy sie na doping, itd...

    Akurat doping powinien być całkowicie zalegalizowany. Jak już bawimy się w coś, co jest samo w sobie bez sensu, ale zasadniczo polega na tym, kto szybciej, wyżej, dalej, to zabranianie środków umożliwiających osiąganie lepszych rezultatów jest totalnym idiotyzmem. Że rujnuje sportowcom zdrowie? Sport zawodowy sam w sobie rujnuje zdrowie. A sami sportowcy, anonimowo w większości przyznają, że z alternatywy: dłuższe życie w zdrowiu albo koks i medal olimpijski wybierają to drugie (były takie badania).

    > Sporo rzeczy np. dowiedziala sie dzieki sportowcom i ekstrmalnemu wysilkowi medycyna i fizjologia.

    Ten wkład jest zdecydowanie przeceniany moim zdaniem.

    > Brzmisz toche jak Szymi, ktory twierdzi, ze nauka i technika stoja w miejscu
    > i od czasow komorki nic wiecej nie wynaleziono.

    To nie ja tak twierdzę, ani nawet nie Szymi. Pewien facet, który Coś Osiągnął[TM], rzekł tak: "We were promised flying cars, and instead we got 140 characters".
  • 13.10.17, 17:03
    vogon.jeltz napisał:

    > > Z wypaczeniami w sporcie walczymy. Nie jestta, ze zfgadzamy sie na doping
    > , itd...
    >
    > Akurat doping powinien być całkowicie zalegalizowany. Jak już bawimy się w coś,
    > co jest samo w sobie bez sensu,

    Po pierwsze nie zgodze sie co do dopingu - z wielu roznych powodow - ale to na osobna dyskusje.
    Poza tym nie ocenia wg wlasnych upodoban - gdy ini to robia to im mowisz ze maja zawezony swiatopoglad , sa z ciemnogrodu i sa nietolerancyjni, itd..

    Po trzecie - jaki sens ma muzyka? Sztuka? Czy jedzenie ktore smakuje w jakis kosmiczny sposob?

    Mozna zycie bez muzyki/sztuki i zrec witaminy bialko w proszku.. byle to smakowalo jako tako...

    > ale zasadniczo polega na tym, kto szybciej, wy
    > żej, dalej, to zabranianie środków umożliwiających osiąganie lepszych rezultató
    > w jest totalnym idiotyzmem.

    Ale nie do konca tak jest. Lewndowski nie jest z kontraktu na kontrakt lepszym pilkarzem z powodu kwoty zrobkow...

    > Że rujnuje sportowcom zdrowie? Sport zawodowy sam w
    > sobie rujnuje zdrowie. A sami sportowcy, anonimowo w większości przyznają, że
    > z alternatywy: dłuższe życie w zdrowiu albo koks i medal olimpijski wybierają t
    > o drugie (były takie badania).

    Problem z dopingiem jest taki, ze wypacza wynik sportowy.

    Wiec nie wiadomo czy wygral najlepszy, najciezej pracujacy czy najbardziej naszprycowany.

    > > Sporo rzeczy np. dowiedziala sie dzieki sportowcom i ekstrmalnemu wysilko
    > wi medycyna i fizjologia.
    >
    > Ten wkład jest zdecydowanie przeceniany moim zdaniem.

    Glebokie Przekonanie [TM]?

    > To nie ja tak twierdzę, ani nawet nie Szymi. Pewien facet, który Coś Osiągnął[T
    > M], rzekł tak: "We were promised flying cars, and instead we got 140 characters
    > ".

    Taaaa... promised when & by who?

    Rowie dobrze moglbys sie oburzac, na to co pokazuja w reklamach.... ze to nie dziala idealnie tak jak pokazali w TV. Nie oburzasz sie bo jestes rozsadny i myslacy....

    Nie jest przeciez tak, ze ludzkosc nie probuje z latajacymi autami... ale jak sie chyba sam domyslasz nie jest to proste.

    Skoro kowalski dzis ma problem z bezpieczna jazda pomiescie starym Oplem, jestes pewien, ze to ze ze ten jego Opel nie leci?
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 17:30
    > Po trzecie - jaki sens ma muzyka? Sztuka?

    Ciekawe pytanie. Ale może odróżnijmy najpierw sztukę tworzoną z potrzeby tworzenia (odpowiednik sportu uprawianego amatorsko, przeciwko któremu nic nie mam) i niosącą jakieś przesłanie, od tępej masówki w postaci debilnych filmowych blockbusterów i teledysków z cyckami, tworzonej masowo przez tzw. producentów wyłącznie w celu zarabiania hajsu. Ta druga też jest oczywiście pozbawiona większego sensu, choć - tak jak i zawodowy sport - opłacalna ekonomicznie dla jej twórców. I śmiem twierdzić, że to raczej jej konsumpcja przypomina żarcie preparatów proteinowych.

    > Problem z dopingiem jest taki, ze wypacza wynik sportowy.
    > Wiec nie wiadomo czy wygral najlepszy, najciezej pracujacy czy najbardziej naszprycowany.

    Dwie bzdury.

    Raz, że w wielu dyscyplinach (większości?) wszyscy są i tak mniej lub bardziej naszprycowani. Dzielą się jedynie na tych, których przyłapano i tych, którzy nie dali się jeszcze złapać. Por. historię medali w podnoszeniu ciężarów z igrzysk w Londynie.

    Dwa, że właściwie co to za różnica? W całym tym cyrku liczy się wynik - dlaczego miałoby mnie obchodzić, jakimi środkami został osiągnięty? W żadnej innej dziedzinie indywidualnej ludzkiej aktywności rezultat nie jest dyskwalifikowany ze względu na sposób jego uzyskania. Nikt nie odrzuci dobrej pracy naukowej z tego powodu, że autor podczas badań wciągał amfetaminę. Muzyka nie zostanie uznana za niegodną słuchania tylko dlatego, że jej kompozytor czy wykonawca był napruty jak świnia. Jest wręcz przeciwnie, pod wpływem rozmaitych "wspomagaczy" powstały dzieła i prace uznawane za wybitne. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego w sporcie musi być inaczej.

    > Glebokie Przekonanie [TM]?

    Prove me wrong. Podaj jakieś przykłady, gdy sport przyczynił się do rozwoju fizjologii, medycyny czy techniki, a nie tylko korzystał z ich osiągnięć.

    > Taaaa... promised when & by who?

    Galtom, przykro mi to stwierdzić, ale ty naprawdę masz elementarny problem z rozumieniem nawet najprostszych i najbardziej oczywistych przenośni.

    > Nie jest przeciez tak, ze ludzkosc nie probuje z latajacymi autami...
    > ale jak sie chyba sam domyslasz nie jest to proste.

    Owszem, jest tak, że nie próbuje. Generalnie WSZYSTKO, czego używamy dzisiaj, zostało wymyślone, stworzone i opracowane najmniej pół wieku temu.

    Tu masz artykuł o tym (zresztą zawierający cytat o 140 znakach, może ten tekst pomoże ci zrozumieć metaforę):
    aeon.co/essays/has-progress-in-science-and-technology-come-to-a-halt
  • 16.10.17, 09:40
    vogon.jeltz napisał:

    > > Po trzecie - jaki sens ma muzyka? Sztuka?
    >
    > Ciekawe pytanie. Ale może odróżnijmy najpierw sztukę tworzoną z potrzeby tworze
    > nia (odpowiednik sportu uprawianego amatorsko, przeciwko któremu nic nie mam) i
    > niosącą jakieś przesłanie,

    A co w przypadku gdy przy tworzeniu sztuki coś zaskoczy i zacznie wydawanie płyt sprzedawanie obrazów rzeźb itp.? Sportowiec w sumie niewiele różni się od muzyka czy aktora. Ktoś chce to oglądać to ogląda.
  • 13.10.17, 15:29
    vogon.jeltz napisał:

    > > Znam takich ludzi.
    >
    > Ja też. To jest wciąż ten sam debilny prawicowo-liberalno-korwnistyczny mit: "j
    > ak będziesz ciężko pracować, to coś osiągniesz".

    Ale mam wraznie, ze troche polynales...

    Po pierwsze ten system (w ruznych zastosowaniach i celach) dziala od zawsze i kiedys nazywal sie dobor naturalny. Lew nie zjadal najsprytniejszych/najszybszych/itd... O reszcie nikt nie pamietal.

    Poza tym jak inaczej wyobrazasz sobie system dobru sportowego i generalnie idee zawodow. Przciez po pirwsze nie moga byc wszscy najlepsi i wszyscy nie moga wygrac.

    Ale jak masz jakis pomysl jak sprawic by kazdy mgl grac na poziomie Lewandowskiego to sie z nami podziel.

    > Szczególnie w czymś tak wypaczonym jak profesjonalny sport.

    No coz... poniekad masz racje. ale Sport nie wypaczył sie sam, na zlosc komus, czy tez ktos tego perfidnie nie zaplanowal.

    Zrobilismy to sami i wynika to z faktu systemu ktory jeste jedynym mozliwym- jak sobie wyobrazasz promownie przecietnosci?

    Gdyby ludzkosc oddawala lwom na pozarcie jednostki wybitne zmiast przecietnego tlumu to pewnie nadal bysmy siedzieli w buszu...




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 15:39
    > Poza tym jak inaczej wyobrazasz sobie system dobru sportowego i generalnie idee zawodow.

    Generalnie sobie nie wyobrażam, bo jestem zaprzysięgłym przeciwnikiem sportu zawodowego, który uważam za idiotyczną aberrację. To znaczy, jak ktoś jest na tyle głupi i nierozsądny, żeby ryzykować i się w to bawić mając iluzoryczną nadzieję na wygraną i ogromną szansę na niepowodzenie i zrujnowanie sobie życia i zdrowia - to oczywiście jego brocha. Ja natomiast każdemu karierę zawodowego sportowca zawsze będę gorąco odradzał.

    > Gdyby ludzkosc oddawala lwom na pozarcie jednostki wybitne

    Co wy macie, do cholery, z tymi wybitnymi jednostkami? Ja mówię cały czas o sporcie i tylko o sporcie. W bezsensownej dziedzinie jaką jest zawodowy sport nawet wybitność jest nadal bezsensowna.
  • 13.10.17, 15:42
    vogon.jeltz napisał:

    > > Poza tym jak inaczej wyobrazasz sobie system dobru sportowego i generalni
    > e idee zawodow.
    >
    > Generalnie sobie nie wyobrażam, bo jestem zaprzysięgłym przeciwnikiem sportu za
    > wodowego,

    Co za tym idzie dalsza dyskusja nie ma sensu (w tym zakresie) bo i tak zaden argument cie nie przekona i zadnego nie zaakceptujesz. Taka to troche bezsensownie uparta pozycja... Ale coz. Twoje prawo.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 15:56
    > Co za tym idzie dalsza dyskusja nie ma sensu (w tym zakresie)
    > bo i tak zaden argument cie nie przekona i zadnego nie zaakceptujesz.

    Ale że niby do czego chciałbyś mnie przekonać?
  • 13.10.17, 17:03
    Do zmiany zdania - przynajniej w pewnym zakresie albo choc innego spojrzenia na problem. Sadzilem, ze to oczywiste.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 17:33
    > Do zmiany zdania

    Ale czemu to ja miałbym zmienić zdanie, a nie ty?
  • 13.10.17, 18:16
    Ja tego nie wykluczam... Kto wie, moze mnie przekonasz - nie okopalem sie przeciez na swoim stanowisku. Ty tak, ergo z mojego p. widzania sens dyskusji jest zaden.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 18:27
    Ja też tego nie wykluczam. Ale póki co żadne godne rozważenia argumenty przeciwko mojemu stanowisku nie padły.
  • 14.10.17, 08:41
    vogon.jeltz napisał:

    > Ja też tego nie wykluczam. Ale póki co żadne godne rozważenia argumenty przeciw
    > ko mojemu stanowisku nie padły.

    "> Poza tym jak inaczej wyobrazasz sobie system dobru sportowego i generalnie idee zawodow.

    "Generalnie sobie nie wyobrażam, bo jestem zaprzysięgłym przeciwnikiem sportu zawodowego, który uważam za idiotyczną aberrację."

    No jednak mam wrazenie, ze nie ma takich arguentow, ktore by moglgy zmienic twoja perspektywe spojrzenia i zlagodzic opinie. I to nie dlatego, ze argumenty sa zle.
    Jakby nie widzie w twoich wypowiedziech grama otwartosci i opcji na to, ze jestes wstanie gdzies pojsc na kompromis i dopuszczasz jakas swoja watpilowsc czy tez fakt twoja perspetywa spojrzenia na sport moze ne byc jedynie sluszna.

    Sam przyznasz, ze dowolna dyskusja, na dowlony temat z kims kto prezentuje taka postawe jest strata czasu?




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 14:47
    Pójdę i pogratuluję im, bo dzięki takim jak oni mamy takie osiągnięcia i zdobycze w sporcie, nauce, technice, kulturze i sztuce. Obrali sobie ambitny cel i walczyli, a taki vogon w tym czasie jadł golonkę, puszczał bąki i śmiał się z frajerów. Mogą być z siebie dumni, ale żeby to zrozumieć, to trzeba mieć w życiu większe cele niż tylko pojeść, popić i poru....
  • 13.10.17, 14:50
    > Pójdę i pogratuluję im, bo dzięki takim jak oni mamy takie osiągnięcia i zdobycze w sporcie

    Macie? Wy - znaczy kto? Tobie się wydaje, że czyjeś osiągnięcia są twoimi osiągnięciami tylko dlatego, że przypadkiem urodziliście się w granicach tego samego państwa i mówicie tym samym językiem? Pochwal się czymś, co sam osiągnąłeś, synuś, jakeś taki chojrak.

    > ale żeby to zrozumieć, to trzeba mieć w życiu większe cele

    Słucham zatem: jakie są twoje większe cele w życiu i co już zaryzykowałeś dla ich realizacji?
  • 13.10.17, 14:53
    Mamy, w sensie mamy do dyspozycji i możemy z nich korzystać.

    I nie piszę o sobie, tylko o ludziach, którzy poświęcili całe życie, żeby zostać mistrzami w swoim fachu. Tylko skończony śmieć może ich nazywać idiotami.
  • 13.10.17, 14:58
    > Mamy, w sensie mamy do dyspozycji i możemy z nich korzystać.

    W sensie - w jaki sposób korzystasz z osiągnięć Lewandowskiego i innych sportowców? Bo możesz sobie wypić piwko oglądając ich występy?

    > I nie piszę o sobie, tylko o ludziach, którzy poświęcili całe życie,
    > żeby zostać mistrzami w swoim fachu.

    Czym innym jest poświęcić całe swoje życie dla mistrzostwa w swoim fachu, a a czym innym zachęcać własne dziecko do kariery tak ryzykownej i bezsensownej jak zawodowy sportowiec.

    > Tylko skończony śmieć może ich nazywać idiotami.

    To może idź porozmawiaj z tym, który tak ich nazywa. A potem poproś kogoś inteligentnego, kto posiadł obcą ci umiejętność czytania ze zrozumieniem, żeby w prostych słowach wytłumaczył ci, jaka jest moja teza w tej dyskusji.
  • 13.10.17, 15:30
    Tu sie z toba zgodze. Bez tego nie byloby postepu... gdyby nikt nie walczyl o to cos nowego, niezdobytego... o ten krok dalej, wyzej, szybciej...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 13:51
    Tak, wiem. I Radwańskiej. Chociaż nie, ta to była tresowana przez tatusia od dziecka, kapuchy sporo zarobiła, ale nic tak na dobrą sprawę nie osiągnęła.

    No więc post factum łatwo oceniać, ale wtedy owszem, byli głupi, bo szansa była bliska zeru. Chociaż być może ktoś wcześnie rozpoznał u Lewandowskiego wielki talent - nie wiem. Tak czy owak, to są właśnie te anegdotyczne przykłady "jeden na milion, któremu się udało".

    Wiesz, ja znałem rodziców prowadzających swoje dzieciaki do szkółek piłkarskich. Jak myślisz, ilu z tych chłopaczków powtórzy karierę Lewandowskiego? Większe są, doprawdy, szanse wygrania w totolotka. Inwestować całe życie własnego dziecka w coś tak ryzykownego, niebezpiecznego i momentami wręcz patologicznego, jak sport zawodowy może tylko psychopata. Albo ktoś, kto nie ma nic do stracenia. Stąd zresztą nadreprezentacja dzieci imigrantów w piłce nożnej w krajach europejskich - ci chłopcy nie mieli innej szansy na wybicie się niż sport.
  • 13.10.17, 07:56
    schweppes1 napisał:

    > Jeżeli ktoś za dzieciaka bardzo chciałby zostać drugim Levandowskym i ma predys
    > pozycje, to optymalną wersją jest pójść w to i jak do wieku 20-kilku

    Tyle,ze wtedy nie masz juz praktycznie zycia...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 13:46
    Robienie całymi dniami tego co się uwielbia to brak życia? Większej głupoty nie słyszałem.
  • 13.10.17, 13:51
    Znaczy jak twoje dziecko bedzie lubilo grac na konsoli to moze soebie calym dniami grac? OK.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 14:41
    Jeżeli jest w tym wybitne, to czemu nie. Z turniejów można bardzo dobrze żyć. A jak opadnie w rankingach, to może zająć się czymś innym.
  • 13.10.17, 15:32
    schweppes1 napisał:

    > Jeżeli jest w tym wybitne, to czemu nie.

    A jak ocenic czy jest wybite czy tylko traci wybitnie czas?

    > Z turniejów można bardzo dobrze żyć.

    No ale do turniejow to troche daleka droga dla np. 5-6-7-8-9 latka....

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 13:55
    > Robienie całymi dniami tego co się uwielbia to brak życia? Większej głupoty nie słyszałem.

    To raczej ty się - jak zwykle - popisujesz głupotą, nie mając pojęcia o realiach zawodowego sportu. To nie jest "pokopię se piłkę przez cały dzień, bo to uwielbiam". To jest ciężka harówa, reżim, w większości przypadków brak życia pozasportowego, różne wspomagacze w tym koks, kontuzje i często na koniec zrujnowane zdrowie.
  • 13.10.17, 15:40
    Wystarczy poczytac jak np. wyglada dzien/tydzien/rok/dekada takiej Pani Kowalczyk...
    Ja bym tak nie chcial... Ale tez jej sukces nic mnie nie kosztuje wiec comi do tego.

    Osobiscie staram sie by syn poznal tyle sportow ile zechce i trenowal to na co ma ochote. Gdy zacznie to miec wplyw na szkole,itd... wtedy bedzie czas spokojnej decyzji o tym czego chce i z czymmoze sie to wiazac.

    Jesli naprawde bedzie chcial poswiecic zycie sportowi - sam z siebie - to moge go tylko w tym wspierac.

    Ale robienie dzicku wody z mozgu ze bedzie drugim Roaldo i takie motywowanie przez rodzicow uwazam za zle.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 23:41
    To raczej ty się - jak zwykle - popisujesz głupotą, nie mając pojęcia o realiach zawodowego sportu

    A JAKIE TY MASZ POJECIE ? JAKIE OSIAGNIECIA, SKORO TAK INNYM WYPOMINASZ ? MYSLICIE, ZE ONI CALYMI DNIAMI TYLKO PILKE KOPALI ? SMIESZNI JESTESCIE... A POROWNANIE Z KOWALCZYKOWA, TO POROWNANIE Z D...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 14.10.17, 08:43
    bimota napisał:

    > A POROWNA NIE Z KOWALCZYKOWA, TO POROWNANIE Z D...

    Gdyż? Zechcesz to jakoś uzasadnic, dlaczego przykład jej zycia i posiewiecenia wszystkiego dla sportu jest nieadekwatny?




    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 14.10.17, 08:43
    Tradycyjnie, na konkrety nie licze.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 14.10.17, 11:05
    GDYZ P. NOZNA JEST SPORTEM ZNACZNIE BARDZIEJ SKOMPLIKOWANYM OD BIEGANIA I KONDYCJA NIE JEST AZ TAK ISTOTNA, W SZCZEGOLNOSCI U NAPASTNIKA.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 14.10.17, 13:13
    bimota napisał:

    > GDYZ P. NOZNA JEST SPORTEM ZNACZNIE BARDZIEJ SKOMPLIKOWANYM OD BIEGANIA I KONDYCJA NIE JEST AZ TAK ISTOTNA, W SZCZEGOLNOSCI U NAPASTNIKA.

    Od razu widac, że jestes ekspert i takie zagadnienia jak fizjologia wysiłku masz w małym palcu!!!! - ps. szczgolnie ten fragment o nie istotnej kondycji jest super!!!!!

    To tak z ciekawosci.... chetnie skorzystam z twojej eksperckiej wiedzy, mam nadzieje, ze pomozesz.

    Jak najlepiej połączyć trening siłowy z wysiłkiem tlenowym.

    Czy lepiej w pierwszej fazie treningu, np. jako element rozgrzewki dołożyć rozbieganie na 5 km a potem kontynuować trening siłowy. Czy odwrotnie...
    Najpierw zmęczyć ciało treningiem siłowym a potem kształtować wytrzymałość tlenową?

    Z góry dziękuję za jasną i klarowną odpowiedź wraz z uzasadnieniem.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson



    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 14.10.17, 14:51
    TRENUJ SOBIE JAK CHCESZ, JA NIE BEDE WCALE TRENOWAL I MOZEMY UMOWIC SIE NA POJEDYNEK W DOWOLNEJ DYSCYPLINIE... PILKA NOZNA W SZCZEGOLNOSCI...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 16.10.17, 07:46
    Zadalem konkretne pytania, licze na konkretne odpowiedzi... niech to bedzie pojedynek na widze i konkrety. Dawaj.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 16.10.17, 17:11
    NIC NIE WNOSZACE... NAWET NIE WEIEM CO NAZYWASZ "TRENINGIEM SILOWYM"...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 16.10.17, 18:15
    Wnoszace... pokazuja bowiem twoje poziom wiedzy na kolejny temat w ktorym zabierasz glos.

    NIE WEIEM CO NAZYWASZ "TRENINGIEM SILOWYM" - no wlasnie! Nie wiem, ale sie wypowiem.

    Nie masz wiedzy ale nie przeszkadza ci to pitolic bzdur o kowalczyk i pilce noznej....
    Rozkoszne.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 16.10.17, 20:11
    A TY SIE NAUCZYSZ KRETYNSKICH FORMULEK I JUZ SIE UWAZASZ ZA EKSPERTA.

    NO WYTLUMACZ TEN ZWIAZEK Z "TRENINGIEM SILOWYM" ALBO TLENOWYM... BEZTLENOWE TEZ SA ? :)

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 17.10.17, 08:49
    bimota napisał:

    > BEZTLENOWE TEZ SA ? :)

    Oczywiscie, nie tyle treningi jako calosc ale cwieczenia, ktore powoduja wzrost wydolnosci w w wysilku beztlenowym. Czyli pozniejsze zakwaszenie miesni.

    Przykladem wysilku beztelenowego jest np. bieg na 100 m.

    CO wiecej do tak oczywstych spraw wystarcza znajomosc biologii i chemii z poziomu liceum oraz odrobine samodzielnego myslenia.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 17.10.17, 09:18
    PYTALEM CO TE TWOJE TEORYJKI WNOSZA DO DYSKUSJI...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 17.10.17, 11:07
    1. Nie moje
    2. Nie teoryjki
    3. Skoro zaczales zabierac glos w temacie bo sie znasz - cyt: "P. NOZNA JEST SPORTEM ZNACZNIE BARDZIEJ SKOMPLIKOWANYM OD BIEGANIA I KONDYCJA NIE JEST AZ TAK ISTOTNA" to chce sie dowiedzic wiecej. Twoje zdanie powyzej to wrecz rewolucja w nauce. Prawie jak dowod na plaska ziemie... a ty teraz milczysz.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 17.10.17, 11:11
    Btw: spróboj 90 min biegac +/- 12-14 km bardzo rwanym tempem. Spirint, 0, sprint, 0 i wtedy napisz to zdanie o kondycji... jak przezyjesz.

    i BTW 2: naprawde warto znac jezyk ktorego sie uzywa - wtedy np. ne myli sie slow kondycja i wytrzymalosc (juz nie precyzuje ci jaka) - bo to nie do konca to samo.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 17.10.17, 12:21
    BIEGAM TAK KILKA RAZY W TYGODNIU BEZ TWOICH TEORYJEK...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 17.10.17, 18:18
    I co z tego?
    Jak jesz jezdzenie to sie znasz na dieteyce a jak lykasz aspiryne i wiesz gdzie masz nerki to jestes lekarzem?

    Byc moze gdybys mial wiecej wiedzy o tym co se dzieje z twoim cialem, to biegla bys efektywniej?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
  • 17.10.17, 18:34
    JAK MIAL BYM SLUCHAC "ZAWODOWEGO DIETETYKA" Z NADWAGA, TO WOLE SLUCHAC AMATORA BEZ NADWAGI I ZDROWEGO... WSZYSTKIE GRUBASY MAJA DIETETYKE W MALYM PALCU I NAMIETNIE SIE DO TEGO STOSUJA... :)

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 17.10.17, 18:49
    bimota napisał:

    > JAK MIAL BYM SLUCHAC "ZAWODOWEGO DIETETYKA" Z NADWAGA

    ?????? Gdzie ty taka rade wyczytales?

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 17.10.17, 19:09
    JAKA ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 18.10.17, 07:54
    Te, na ktora odpowiadsz o jakims dietetyku...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 18.10.17, 08:54
    ZADNEJ KONKRETNEJ RADY NIE PRZYTACZALEM...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 18.10.17, 09:31
    Trzecia prośba do ciebie, galtom. Nie ruszaj już tego gunwa, bo ciągle wyłazi w cytatach i cuchnie.
  • 17.10.17, 12:42
    A JAK JUZ SIE TAK NA EKSPERTOW LUBISZ POWOLYWAC, TO ZNANE PILKARSKIE POWIEDZIENIE: "LEPIEJ MADRZE STAC NIZ GLUPIO BIEGAC"...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 17.10.17, 18:21
    bimota napisał:

    > A JAK JUZ SIE TAK NA EKSPERTOW LUBISZ POWOLYWAC, TO ZNANE PILKARSKIE POWIEDZIEN
    > IE: "LEPIEJ MADRZE STAC NIZ GLUPIO BIEGAC"...

    Acha....

    bimota napisał:

    > BIEGAM TAK KILKA RAZY W TYGODNIU BEZ TWOICH TEORYJEK...

    Dalszy komentarz chyba nie jest potrzebny do podsumowania twoich "mondrosci"? :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 07:55
    No.... A tak (nie liczac wysokosci zarobkow, tylko szanse na sam sukces) jest w praktycznie dowolnym sporcie....

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 07:54
    Na razie na biblioteke za maly.
    Edukacja (go) z ksiazek to glownie moja domena - wiec zamiast bajek lecimy rozne popularnonaukowe pozycje zamiast bajek + razne zajecie na sali gimnastycznej.

    Jak patrze na jegokolegow to polowa chuda jak patyki i ledwo sie rusza.... druga polowa z nadwaga i ledwo sie rusza.... takich jak On to na palacach jedej reki z 3 klas mozna policzyc.. :-(

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 11:28
    > wiec zamiast bajek lecimy rozne popularnonaukowe pozycje

    Bajki (w odróżnieniu od baśni) mają morał, więc uważaj, żeby gorzej nie wyszedł na rezygnacji z nich w celu zrobienia miejsca przyswajaniu suchych faktów ;-)

    Pzdr.
  • 13.10.17, 11:37
    > Bajki (w odróżnieniu od baśni) mają morał,

    Baśnie też. Dodatkowo wspomagają rozwój emocjonalny.
  • 13.10.17, 11:45
    OK. W znaczeniu takim, że baśnie jednak nie muszą mieć.

    Pzdr.
  • 13.10.17, 11:46
    A w znaczeniu potocznym to to są w ogóle synonimy.
  • 13.10.17, 13:18
    Uwazam

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 12.10.17, 18:00
    galtomone napisał:

    > RS6 w kombiku... to ja sobie kupie Superba, zrobie chiptuning doloze jakies nak
    > lejki - bedzie prawie to samo... :-)

    Po co chiptuning? Naklejki wystarczą - byle emocje wzbudzały. Im fajniejsze naklejki, tym większym znawcą motoryzacji jesteś.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 12.10.17, 18:10
    Ej, jużeście się tam obok zwyzywali od debili i pedałów. Nie zaczynaj znowu.
  • 12.10.17, 18:52
    W każdym samochodzie są przecież pedały.
  • 12.10.17, 19:31
    Cholera...
  • 13.10.17, 07:33
    W kabrioletach widuje sie przy dobrej pogodzie -
    dwa - juz z daleka.



  • 13.10.17, 08:01
    vogon.jeltz napisał:

    > Ej, jużeście się tam obok zwyzywali od debili i pedałów. Nie zaczynaj znowu.

    ście się??? Nie przypominam sobie pisania do klemensa per pedal, spedalony, zamknij morde itd.... Wiec moze nie wsadzaj mi do buzi bo sie sam na te kategorie zalapiesz jak przy kolejnej dyskusji ww. sie z toba nie zgodzi.

    Poza tym... czy teraz to oznacza ze juz zawsze dowolna kpina z Superba bedzie = sie kpienia klemensa??? Nawet nie mailem takiego zamiaru! Ale ktos jest bardzo wyczulony na slowa skoda, superrb, dsg, tsi, itd....

    Mnie jakos nie rusza co i jak sie mowi o moim aucie... bo i z jakiego powodu by mialo?
    Ciekawe co na ten temat (nerwowych reakcji) powiedzialby psycholog? I te ciagle wstawki o homoseksualistach...
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 10:18
    Dobra. Nie chce mi się grzebać w całym wątku na pińcet postów. Niech ci będzie, że nie wyzywałeś. Ale poślady masz tak spięte, że jak w końcu puści, to boję się, że nas wszystkich zaleje. Gunwo nas zaleje. Ty rzuciłeś złośliwość, klemens odpowiedział tym samym i zaraz będzie, xurwa, jatka.
  • 13.10.17, 10:24
    i nareszcie wywieje stad nuuuuudeeee....
  • 13.10.17, 11:29
    Przesadzasz.
    Jak dlugo sa to zlosliwosci i uszczypliwosci roznego typu a nie wulgarne pisanie per 'ty ch. zamknij ryj" to mnie nie przszkadza. Ba, nie zgadzjac sie z kims fajnie ze z kims blyskotliwym sie rozmawia.

    Napisc spier...pedale to i malpa sie nauczy.

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 13.10.17, 11:38
    A dobra, xuj tam, róbcie se jatkę. Najwyżej was czytał nie będę...
  • 13.10.17, 13:19
    I to jest zdrowe podejscie. Ja tez nie czytam tu wszystkiego...

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
  • 14.10.17, 11:26
    vogon.jeltz napisał:

    > Ej, jużeście się tam obok zwyzywali od debili i pedałów. Nie zaczynaj znowu.

    A kto tu kogo wyzywa?
    Facet coś chlapnął - mianowicie że znawstwo motoryzacyjne zależy od tego, czy jeździsz autem ładnym i mało popularnym, więc apeluję tylko o konsekwencję.

    No i litości - "naklejki" ...

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 13.10.17, 08:31
    No właśnie, miast siedzieć nad lekcjami lepiej jednak zawsze pokopać w piłkę na podwórku.
    Ciekawi mnie dlaczego kombi. O ile dobrze kojarze, jest też normalna wersja RS6.
  • 13.10.17, 10:19
    > Ciekawi mnie dlaczego kombi.

    Rozmnożył się niedawno.
  • 13.10.17, 11:30
    Bo kombi ladniejsze, praktyczniejsze i tak samo komfortowe. :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 13.10.17, 20:22
    Oj, z tym że ładniejsze to się nigdy nie zgodzę. Dla mnie segment kombi mógłby nie istnieć. A w tzw. klasie mocnej nadwozie kombi to jakieś świętokradztwo.
  • 13.10.17, 21:13
    Dlaczego - sam mam dość mocne kombi (na pewno jednak nie "klasa mocna") i mi się podoba.

    --
    "Musimy pogadać, panie Brener. -Zyga wreszcie przekręcił gałkę.
    - I dlatego przyszedł pan uzbrojony?
    - Trąbicz wskazał szyjkę butelki wystającą Maciejewskiemu z kieszeni płaszcza. -
    No niech pan siada."
  • 14.10.17, 12:51
    To akurat specyficzne kombi. Typowe kombi z moca i sportem raczej nie budzi skojarzen
  • 14.10.17, 08:49
    toreon napisał:

    > Oj, z tym że ładniejsze to się nigdy nie zgodzę.

    :-)

    I vice versa.

    Tzn. docenialem nadwozie sedan daaaawno temu. Kiedys faktycznie sedan byl cichszy i bardziej komfortowy. kombi, zwykle z tylu bylo jak puszka i chocby halas tylnuch kol wplywal na ogolny komfort podrozy.

    > Dla mnie segment kombi mógłby nie istnieć.

    Dla mnie segment A i B - bez wzgledu na nadwozie.

    > A w tzw. klasie mocnej nadwozie kombi to jakieś świętokradztwo.

    Koniecznie musisz o tym do Porsche napisac!
    Ja osobiscie zaluje, ze koncept A8 kombi nie wszedl do produkcji. Mysle ze sporo osob ktore dzis kupuja wysokie wersje A6, E-klasy w kombi chetnie przesiadloby sie w gore... ale wlasnie do wersji kombi.

    Co wiecej, jestesm przkonany, ze takie auta zobaczymy, tym szybciej im wiecej Panamer Sport Turismo sie sprzeda.
    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
  • 14.10.17, 12:37
    Rozumiem jakies tam wzgledy praktyczne, pewnie gdy sie jedzie z gromadka dzieci na wakacje, mozna to docenic. Ale kombi sa brzydkie i nieproporcjonalne. Kojarza sie z brzuchatymi tatuskami ktorzy ze swoja gromadka dumnie ruszaja w swiat. Podobnie zreszta vany
  • 14.10.17, 13:16
    Mnie wlasnie odwrotnie. Kombi sie wydaje ladniejsze, a do tego sedna kojarzy mi sie z grubym prezesem , nieruchawym bogatym wlascicielem... A komb znaczy, ze cos jeszcze w zyciu robisz fajnego poza kasa ;-)
    Nie koniecznie z dziecmi.

    A nie jest to tak ostentacyjne jak jakies carbrio czy sportowy wozek ktory mowi, ze "mam 50 lat i sypiam tylko z laskami do 25 roku zycia" :-)

    --
    Pozdrawiam,
    galtom

    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
  • 13.10.17, 23:45
    Ciekawi mnie dlaczego kombi. O ile dobrze kojarze, jest też normalna wersja RS6.

    BO BY MUSIAL RAZ W ROKU JAKAS TAXI BAGAZOWA ZAMAWIAC, A TO KOSZTUJE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 13.10.17, 22:59
    SPOKO... Z CZASEM ZECHCE, Z TYM ZE WATPIE CZY CHOC RAZ W NIA TRAFI...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 13.10.17, 23:03
    POWIEDZMY SOBIE JASNO... PRZY OBECNYM POZIOMIE POLSKIEJ PILKI TRZEBA BYC NAPRAWDE OFERMA, BY TRENUJAC OD DZIECKA NIE OSIAGNAC POZIOMU REPREZENTACYJNEGO.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 14.10.17, 11:56
    Lewy akurat nie do konca podlega regulom ktore mieszcza sie w pojeciu "polska pilka". Tak sie sklada ze znam go z czasow gdy byl mlodym chlopakiem i jego podejscie do treningow troche sie wyroznialo. Ot chocby po treningu gdy inni padali ze zmeczenia i marzyli tylko do domu, on szedl sam kopac dalej. Najwyrazniej zaprocentowalo
  • 14.10.17, 14:59
    PODOBNIE PODOBNO ROBIL RONALDO, A ON RACZEJ WIELE Z POLSKA PILKA NIE MA WSPOLNEGO. WIEC NIE WIEM CO TO MA WSPOLNEGO...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 14.10.17, 22:20
    JAKA JEST WIEC WG WAS OPTYMALNA DROGA EDUKACJI MLODEGO CZLOWIEKA ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 17.10.17, 18:35
    NO PANOWIE EKSPERCI... NIKT NIC NIE DORADZI ? :)

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.