Dodaj do ulubionych

Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo!

27.10.17, 07:24
moto.pl/MotoPL/7,88389,22523607,aktywne-przejscia-dla-pieszych-poprawia-bezpieczenstwo-na-drogach.html#Czolka3Img
Musze powiedziec, ze takie przejscie bardzo mi sie podoba i wydaje sie, ze jako dodatkowe zwrocenie uwagi kierowcy to naprawde fajna sprawa.
Widzac (gdy nadjezdam) takie migajace nagle cosie, nawet nie widzac ubranego na czarno pieszego tym bardziej wiem, ze tam jest i na 99% bede musial stanac.

Być może to przede wszystkim na takich przejsciach (tu trudno tlumaczyc sie gapiostwem i niepewnością) pieszy powinien mic bezwzgledne i absolutne pierszenstwo a kierowcy powinny grozic wysokie kary za wymuszenie pierszenstwa?

W UK, ktore czesto wspominam jest podobnie.
Niby na "zwyklych" przejsciach piesi czekaja jak przejada auta.. ale kierowcy sa na tyle przyzwyczajeni, ze i tak staja.

Za to w waznych miejscach, mniej bezpiecznych, tam gdzie spory ruch aut i pieszych, itd..
Wlasnie sa takie przejscia dodatkowo oznaczone. W ich przypadku jest absolutny obowiązek przepuszczenia pieszego.

Jako pieszy bylbym z tego zadowolony.
Także gdyby nie grozili mi zadne sankcje za przekraczanie jezdni w dowolnym miejscu - pod warunkiem ze nie zmuszlabym kierowcow do hamowania, nie wymuszał pierwszeństwa - to wlasnie tez tak dziala w UK.

--
Pozdrawiam,
galtom

"If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • waga170 Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 09:23
      Na filmiku widac tego glupote (niech bedzie niedoskonalosc), pieszy aktywuje te choinki na obydwoch jezdniach pomimo ze na jednej z nich nie ma zywego ducha. Niejeden nieobeznany z tym kierowca bedzie nagle hamowal jak te swiatla sie zapala bo bedzie myslal ze trzeba stanac. To juz sto razy lepiej by bylo jakby ten wynalazek chodzil non stop. A jak juz pieszy ma cos aktywowac, to czerwone swiatlo dla samochodow a zielone dla siebie.
      • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 11:56
        waga170 napisała:

        > Niejeden nieobeznany z tym kierowca bedzie nagle hamowal jak te swiatla sie zap
        > ala bo bedzie myslal ze trzeba stanac.

        A ja mysle, ze to dobrze. Miga, zcnzaczy pieszy jestw poblizu - nie wiesz jako kierowca gdzie, wiec zwolnisz.
        Przeciez sytuacji bedzie duzo - to tylko przyklad... a jak z przeciwnych stron bedzie szlo dwoch pieszych ale nie calkiem rowno?
        Wtedy jedna strona miga a ty nie zdarzysz zwolnic bo zacznie mrugaz za pozno.

        > To juz sto razy lepiej by bylo jakby ten
        > wynalazek chodzil non stop.

        Nie, bo wtedy tak jak dzis na migajace zolte nad przejsciami aboslutnie nikt nie zwrocic na nie uwagi.
        Mam migac dodatkowo wtdy jak faktycznie w poblizu jest pieszy a nie non stop.
        Jak miga non stop... to skad wiesz czy pieszy jest?
        A jak nie wiesz ze jest to ilus baranow nie zwolni.... bo alozy ze miga jak dzis... ot "Po nic"
        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
    • samspade Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 09:52
      U mnie żadne takie rozwiązania nie spowodowały że przejścia stały się bezpieczne. Światłą nad, kocie oczka (włączone cały czas), czerwono białe przejścia (jak ma to pomóc skoro kierowca widzi to za późno), napisy na pasach spójrz w lewo (kierowca tego nie widzi), nawet ktoś na dziko wymalował na chodnikach przed przejściem jakieś smart stop. Najlepiej działa jednak sygnalizacja świetlna. Dobrze sprawdza się jedno rozwiązanie ale jest nierealne do wprowadzenia na szerszą skalę. Mianowicie patrol straży miejskiej pilnujący porządku na przejściu a gdy trzeba zatrzymujący ruch dla pieszych.
      A do pierwszeństwa jedna uwaga. Albo jest albo go nie ma. Nie ma czegoś takiego jak pierwszeństwo względne, bezwzględne absolutne.
          • nazimno Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 10:32
            Bedac ostatnio we Wroclawiu obserwowalem dzicz miejscowych kierowcow wobec pieszych,
            ktora z "poprawianiem" miala niewiele wspolnego.

            Pomijam juz nagminne przekraczanie predkosci na drogach osiedli i zakatkow willowych (dzielnica Biskupin).
            Jazda "na czerwonym" tam, gdzie nie ma kamer monitoringu to normalka.

            Najwiekszymi olewaczami przepisow sa studenci oblepiajacy swoimi samochodami wszystkie luki wokol gmachu
            Politechniki Wroclawskiej i gdzie tylko sie da.

            Do tego dochodzi ostentacyjne demonstrowanie "czym sie to q...a nie jezdzi" w wykonaniu potomstwa bogatych rodzicow i ich kolegow i kolezanek.

            I cytat z zaslyszanego dialogu studentow na korytarzu szacownej uczelni:
            "wiesz - ten pi...ny doktorek, co jezdzi starym paskiem, wyje...l mnie z laborki"...

            Krotko mowiac - pokolenie noblistow nam rosnie jak na drozdzach.





          • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 12:31
            Tez widze postep, ale do idealu daleko.

            W kazdym raie wydaje sie, ze samo ciagle gadanie o tym w TV przynosci rezultaty... bo przeciez ani przpisy ani zachowani policji/panstwa sie nie zmienilo.
            Widac edukacja i uswiadamianie daje efekt -a ze to nie zmiena z dnia na dzien o 180st., trudno...

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
        • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 12:30
          Wynika z faktu kiepskiej egzekucji prawa generalnie i wielkszosci przpisow PORD w szczegonosci.
          W UK ludzie tez sa z roznych stron swiata, kultur, podejscia do prawa... ale kazdy syzbko sie uczy, ze nie stosowanie sie do przpisow kosztuje i to sporo. U nas nie kosztuje albo kosztuje tylko pizych... bo sa tak samo latwi do zlapania jak kierowcy co jada za szybko.
          Cala reszta zapisow PORD to takie teoretyczne zalozenia, ktoreych praktycznie nikt nie egekwuje... a skoro tak to po co sie nimi przejmowac.

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
          • waga170 Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 12:33
            > Cala reszta zapisow PORD to takie teoretyczne zalozenia, ktoreych praktycznie n
            > ikt nie egekwuje... a skoro tak to po co sie nimi przejmowac.

            Slusznie. A teraz chca wprowadzic takie przejscia dla pieszych gdzie pieszy ma pierwszenstwo wieksze niz na przejsciu normalnym:)))
            • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 12:36
              waga170 napisała:

              > Slusznie. A teraz chca wprowadzic takie przejscia dla pieszych gdzie pieszy ma
              > pierwszenstwo wieksze niz na przejsciu normalnym:)))

              Nie wieksze tylko po prostu ma. By zakonczyc dyskusje kto kiedy postawil stope czyli takie pierwszeństwo jak dzis. Gdzie jak tylko przejedzie samochod i jest pusto, to je masz.

              Jesli fakt, ze pieszy bedzie musial zatrzymac sie na chodniku i zaczekac bo auto wymusi pierwszensto za 50 czy 100 m dalej bedzie kosztowalo 1000 zl to gwarantuje, ze kierowcy dosc szybko zaczna stawac i puszczac pieszych z duzym wyprzedzeniem i przestana miec problemy z tzw. wtargnieciem na pasy...

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
      • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 12:27
        samspade napisał:

        > U mnie żadne takie rozwiązania nie spowodowały że przejścia stały się bezpieczn
        > e. Światłą nad, kocie oczka (włączone cały czas), czerwono białe przejścia (jak
        > ma to pomóc skoro kierowca widzi to za późno)

        Kocie oczka i dodatkowe zolte swiatla (a te sa widoczne z daleka) w tym alozeniu zapalaja sie z wyprzedzniem tylko gdy pieszy jestw poblizu przejsci/n aprzejsciu.
        Wiec jadac... nawet jak nie widzisz pieszego, ale zobaczyc nalge ze cos zaczyna migac to chyba jasny i dodatkowy sygnal, ze nie tylko jest przejscie ale i pieszy.

        > Najlepiej działa jednak sygnalizacja świetlna.

        Bez sensu. Potem przechodzi jedna osoba a z powodu cyklu wszyscystoja.
        Albo jestpustoale i tak musisz czekac nim czerwone przejdzie w zielone.

        A tu wystarczy rozumiec, ze przed przejsciem i tak sie zwalnia a jak miga to dodatkowo, bo ktos tam jest.

        > Dobr
        > ze sprawdza się jedno rozwiązanie ale jest nierealne do wprowadzenia na szerszą
        > skalę.

        Pijesz do dwoch opcji? W UK dziala, widac uwazasz Polakow za glupszych.
        A ja osobiscie nie za glupszych tylko za bardziej egoistycznych.

        Gwaratuje, ze gdyby takie przpisy byly wlasicwie egzekowane Bez litosci i tak, ze nasz czasu i miejsca a pardopodobienstwo punktow i wysokiego mandatu wysokie, to wiekszosc by sie szybko dostosowala.

        > A do pierwszeństwa jedna uwaga. Albo jest albo go nie ma. Nie ma czegoś takiego
        > jak pierwszeństwo względne, bezwzględne absolutne.

        W aucie tez albo masz albo nie masz pierszenstwa. I nie ma cegos takiego jak absolutne.
        Czepias sie znow slow... "absolutne" w tym znaczeniu to takie, z ktorym nikt nie bedzie dyskutowac - jak dzis. Ze niby masz... ale stopy na przejsciu jeszcze nie miales wiec nie masz.
        Tylko o rozjasnienie tego chodzilo, ze nie musisz byc na pasach by miec pierwszenstwo przed pojazdem.
        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
        • samspade Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 12:32
          galtomone napisał:

          > > Dobr
          > > ze sprawdza się jedno rozwiązanie ale jest nierealne do wprowadzenia na s
          > zerszą
          > > skalę.
          >
          > Pijesz do dwoch opcji? W UK dziala, widac uwazasz Polakow za glupszych.

          Doskonały przykład co się dzieje gdy odnosisz się do jednego zdania ignorując resztę.
          Powstają takie potworki jak to co napisałeś.
          Do niczego nie piję. Przeczytaj mój post i będziesz wiedział o co mi chodzi.
          Przestań do qwy nędzy wymyślać sobie jakieś niestworzone rzeczy.
            • samspade Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 12:46
              Nie wiem czy się z tobą zgadzam. Twoja odpowiedź była zbyt bełkotliwa i niezrozumiała.
              Ale jeżeli poprawi ci to humor to możesz napisać że zgadzam się z tobą w dowolnej ilości procentów.
              W każdym razie uważam ze wszelkiego rodzaju talizmany nie działają. Być może te opisane w artykule działają. Nie wiem nie miałem przyjemności z nich korzystać.
              • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 27.10.17, 13:05
                Nie wiem o jakich talizmanachpiszesz... ja o zadnych nie czytalem.
                W UK system przejsc jest bardzij skomplikowany, przejscia gdzie trzeba sie zatrzymac (bo nie wszedzie) gorzej oznaczone (sposob ostrzezenia to pomysl z ubieglego wieku), przpisy sa znacznie mocniej egzekwowane - pieszych ginie mniej. Takie sa fakty.

                Innymi slowy, nawet gdyby ich pomysl przeniesc na nasz grunt 1:1 to tez bedzie dzialac lepiej niz obecne rozwiazanie.


                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                  • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 28.10.17, 09:29
                    Patrzac przez pryzmat ilosci ofiar jednak lepiej niz u nas i to pomimo, ze mozna sobie chodzic przez jezdnie gdzie sie chce czy na czerwonym.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                    • samspade Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 28.10.17, 16:48
                      Przeczytałem ichniejszy kodeks odnośnie pieszych i przejść. Bardzo podobne rozwiązania do stosowanych w innych krajach. Czy takie same. Uważam że napisane językiem łatwiejszym do zrozumienia niż nasz.
                      I higway code nie zezwala na przechodzenie na czerwonym : You should only start to cross the road when the green figure shows.. Pewnie rozwiązane jest to tak że o ile nie przeszkadzasz kierowcom to policja przymyka oko. Ale to akurat nie istotne.
                      • tbernard Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 28.10.17, 17:41
                        > I higway code nie zezwala na przechodzenie na czerwonym : You should only st
                        > art to cross the road when the green figure shows.
                        . Pewnie rozwiązane jest
                        > to tak że o ile nie przeszkadzasz kierowcom to policja przymyka oko. Ale to akurat nie istotne.

                        Ja akurat uważam, że bardzo istotne. Pokazuje to jak oni pojmują prawo. Nie jako zbiór nakazów od świętego cara, gdzie same dla siebie zapisy są jakąś religią. Tylko jako coś co ludziom służy i tak długo jak jedni drugim w paradę nie wchodzą, to policja nie czuje potrzeby interwencji.
                      • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 29.10.17, 10:12
                        samspade napisał:

                        > I higway code nie zezwala na przechodzenie na czerwonym : You should only st
                        > art to cross the road when the green figure shows.
                        .

                        Myslisz zalecenie z nakazem. Zezwala.
                        Majac co do tego watpliwosci jeszcze jako bardzo mlody czlowiek w 1994 podeszdlem do pierwszego policjanta i zapytalem wprost.

                        Odpowiedz brzmiała... "you should not.... but...." I wiesz co zrobil, kiedy przeszedlem na czerwonym obok niego?

                        Wiesz co potem robili policjanci obok ktorych po prostu przechodzilem przez jezdnie czy srodek skrzyzowania na skos?

                        Chyba, ze twierdzisz iz policja w UK wybiera sobie jakie przepisy stosuje a jakich nie?
                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                        • samspade Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 30.10.17, 10:32
                          Nie do końca mylę pojęcia.
                          www.gov.uk/guidance/the-highway-code/rules-for-pedestrians-1-to-35
                          Stwierdzenie do not cross jest dość jednoznaczne.
                          Ale nie o to mi chodzi. Chodzi o różnice w podejściu do pieszych. I nie chodzi tylko o uk. W Hiszpanii tez przechodziłem na czerwonym przy policjancie. Niby nie wolno niby do not cross ale sam piszesz że policjant powiedział ci but. Mimo że nie ma tego w przepisach.
                          • galtomone Re: Piesi, przejscia, opcje, bezpieczenstwo! 30.10.17, 13:14
                            OK...

                            Sednem jest to... dlaczego i u nas tak byc nie moze?

                            Wielkorotnie to pisalem.
                            Mam obok sebie dwie ulice.
                            Obie ruchiwe w ciagu dnia i praktycznie puste w nocy.

                            Na jedej bylo przejscie dla pieszych - ale tuz za slepym zakretem wiec malo kto na nim ryzykowal zycie.
                            Teraz sa swiatla dla piszych, ale ze czesc aut tez ma zielone to i zaczelo do wypadkow dochodzic.... a tych przez prawie 40 lat nie bylo w tym miejscu, bo ludzie przechodzili sobie jak nic nie jechalo kawalek dalej od przejscia.

                            Druga ulica to duze skrzywoanie i swiatla (tam Polo skrecajace na zielonej strzalce prawie mnie przejechalo), a wyzej 4 pasy przejscie i jeszczy wyzej kolejne tylko z wysepka na gorze.

                            Wypadki sa ale nie z pieszymimiedzy przejsciami - tu kazdy uwaza czy nie ma aut i policji tylko najczejsciej tam gdzie wysepka jest lub nizej gdy jedno z aut staje a to obok lub z przeciwka juz nie.

                            I teraz tak...przpisy mamy jakie mamy, wypadi sa ale ustawodawca zaklada, ze pieszy to baran skoro nawet na pasach daje sie zabic. Stad mamy pierwszenstwo jak juz auta przejada.

                            To dlaczego nie moge tez poza pasami i na czerwonym... Chyba wiekszosc ludzi wiedzec, ze przechodzi tam gdzie zandego pierwszenstwa nie ma tym bardziej bedzie uwazac i nie pchac sie pod kola... bo teoretycznie w polowie przejscia pierwszenstwo juz przeciez mamy...


                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                              • galtomone Tak sobie mysle... 30.10.17, 13:55
                                samspade napisał:

                                > Ale jak być nie może? Traktować pieszych normalnie? Wprowadzać rozwiązania któr
                                > e sprawdzają się w innych miejscach? Znieść ten cholerny dyktat samochodów?
                                > Nie wiem.

                                To sie chyba sprawdza do fundamentalnego podejscia panstwa (i potem obywateli) do obywateli a obywateli do siebie nawzajem.

                                Np. od trzech dni tlumacze klientowi, ze nie dostanie od firmy z ktora wspolpracuje umowy z pieczatka, z tej prstej przyczyny, ze w XXI w tej firmie nikt nie bardzo wie co to jest pieczatka i jak ja wykorzstac w mailu.

                                Sa warunki swiadczenia uslugi na stronie, formularz zamowienia... nic wiecej nie trzeba. I w wiekszosci zachodnich karjow inne firmy z tym nie maja problemu a u nas...

                                - nie ma umowy? hmmmmm.....
                                - nie ma piecztek????? - noooo jak to tak bez...

                                - Tlumaczenie warunkow swiadczenia uslugi musi byc.
                                No ale Pan zna angielski... wie Pan co tam jest napisane...?
                                - No znam. wiem.
                                - No to po co tlumaczenie...? Tresc sie przeciez nie zmieni...
                                - No ale tak bedzie bardziej wazne po polsku i na waszym papierze firmowym....
                                _ Ok, ale ja to panu Mailem wysle...

                                I panstwo nas tego nauczylo.
                                Ze pieczatka/zaswiadczenie (potwierdzone!!!!) musi byc! Bo jak jest pieczatka to juz wszystko jest OK i cala reszta jest nie wazna. Pieczatka to jakas ku..wa mityczna gwarancja czegos?

                                Moze jakby jestsposob na zero ofiar na pasach!!!
                                Trzeba postawic na kazdym przejsciu dwoch wasatych chlopow, z piczatkami i niech kazdemu (jak ma podanie o zezwolene na przejscie) wala tam pieczatke, ze teraz jest OK/Bezpiecznie i juz.



                                --
                                Pozdrawiam,
                                galtom

                                "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                • samspade Re: Tak sobie mysle... 30.10.17, 14:16
                                  To chyba nie kwestia podejścia państwa do obywateli. To kwestia obywateli.
                                  Mam styczność z różnymi urzędami. Niby robią to samo na podstawie tego samego prawa ale trochę inaczej.
                                  Największa różnica jest w podejściu do petenta. To nie jest żaden odgórny nakaz żeby jedni traktowali cie normalnie a inni sie dopieprzali. Przepisy są niejasne i głupie a część stosuje je literalnie tylko po to żeby ci dojebać.
                                  • galtomone Re: Tak sobie mysle... 30.10.17, 14:42
                                    Panstwo/obywatel - to wzasadzie jedno... nawet w tym wzgledzie.

                                    Przeciez urzednicy to my... obywatele.

                                    Od wojny, jak sie nowy ustroj uksztaltowal to panstwo nie ufalo obywatelom, bo mogli wladze obalic. JK zresztateraz tez najmniej pewnie ufa swoim najblizszym wspolpracownikom - ciekawer co ma na Antoniego i vice versa....). Im ktos blizej tym bardziej niebzpieczny.

                                    I te kilkadziesiat lat braku zaufania wszystkich do wszystkiego daje taki efekt jaki mamy.

                                    Az dziw bierze, ze Owsiak tyle kasy dostaje...

                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                                • vogon.jeltz Re: Tak sobie mysle... 30.10.17, 15:26
                                  > - Tlumaczenie warunkow swiadczenia uslugi musi byc.
                                  > No ale Pan zna angielski... wie Pan co tam jest napisane...?

                                  A to nie jest tak, że przy świadczeniu usług polskim klientom na terenie RP warunki świadczenia tychże usług, regulaminy i różne takie MUSZĄ być zgodnie z prawem po polsku? Może dotyczy to tylko usług B2C a nie B2B? Nie wiem, pytam.
                                  • galtomone Re: Tak sobie mysle... 31.10.17, 12:14
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > A to nie jest tak, że przy świadczeniu usług polskim klientom na terenie RP

                                    A skad ci to przyszlo do glowy????
                                    To ze mozesz sobie wykupic uslug X z terenu PL nie sprawia ze jest ona swiadczona na terenie RP.

                                    > war
                                    > unki świadczenia tychże usług, regulaminy i różne takie MUSZĄ być zgodnie z pra
                                    > wem po polsku?

                                    A co to obchodzi firme, ktora nie jest zarejestrowana w PL?

                                    > Może dotyczy to tylko usług B2C a nie B2B? Nie wiem, pytam.

                                    Mysle, ze to nie ma znaczenia. To, ze ktos cos moze z Polski kupic, i nawet jest ktos kto lokalnie rozmawia z ludzmi nie sprawia, ze usluga jest lokalna. Szczegolnie gdy system jest wylacznie w j. anglieskim a oferowany jest zainteresowanym z calego swiata.
                                    Sama zas usluga/firma jest zarejestrowana w UK.

                                    Mam wrazenie, ze Polacy to czasem lubia byc upierliwi, utrudniac sobie zycie, wtedy latwiej sie pokazac jako ofiara.

                                    Slawetna opowiesc o "How are you?" przychodzi mi do glowy.

                                    Ot tak.. zeby nawet jak cos jest fajne, proste i dziala - bylo sie do czego przyp...olic i na co ponazekac, jakie to zycie jest ch...jowe.

                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
    • samspade Skala problemu. 27.10.17, 10:16
      www.rp.pl/Prawo-drogowe/310269908-Sad-pieszy-zbliza-sie-do-pasow-kierowca-musi-zwolnic.html
      Bez zmiany prawa nie będzie dobrze. Talizmany przed na czy na przejściu niewiele dadzą
      • galtomone Re: Skala problemu. 27.10.17, 12:33
        To jasne, ale przy zmianie prawa tak dodatkowo dzialajace przejscie byloby super.
        Ja tez czasm moge sie zamyslic, nie zauwazyc... dodatkowy bodziec w deszczowy, jesieny wieczor gdypieszego nie widac z mojeg p. widzenia jest pozytywny i porzadany a nie negatywny i nie porzadany.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
        • samspade Re: Skala problemu. 30.10.17, 10:42
          Może dla ciebie. Może było by super.
          U mnie podobne rozwiązania się nie sprawdzają. U mnie jedyna różnica jest taka że kocie oczka działaja cały czas. Ogólnie wielkiej różnicy nie ma. Uważam ze ważniejszą rzeczą jest lepsze oświetlenie przejść. Oprócz zmiany przepisów.
          • galtomone Re: Skala problemu. 30.10.17, 13:17
            No jak ma byc skoro pala sie caly czas... gdyby zapalay sie nagle jako dodatkowe cos to bys wiedzial byTYM BARDZIEJ zwrocic uwage w okolicy.

            Poza tym nikt nie twierdzi, ze to rozwiazanie idealne. NA debili nic nie zadziala. Ale na pewno dla wiekszosci normanych kierowcow taki dobdziec, lepsze doswietlenie i dodatkowe sotrzezenie zadziala OK.
            Przeciez normalni i tak zachowuja przy przejsciach szczegolna ostroznosc.

            Poza tym z teog co napisano wyszlo, ze to faktycznie dziala - auta musialy chyba zaczac czesciej zwalniac i puszczaci pieszych.


            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
            • samspade Re: Skala problemu. 31.10.17, 22:03
              Szczególna ostrożność to nic nie znaczący frazes. Problemem nie jest zagapienie się normalnego. Problemem jest to ze przejścia są olewane. Systematycznie. Ale o tym wiadomo i nie o tym mowa.
              Co do przejścia. W jednym miejscu mruga gdy jest pieszy a w 20 innych caly czas. A kierowcy i tak mają to w poważaniu. Miloim zdaniem zamiast takich wynalazków lepiej bylo by doswietlic przejścia
              • galtomone Re: Skala problemu. 01.11.17, 17:20
                Te sa doswietlone i pomyslano to jako sprawdzenie pomyslu. Skoro dziala jak rozumiem lepiej na kierowcow to pewnie bedzie z czaem takich przejsc wiecej. To zle?

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
        • vogon.jeltz Re: Trzeba edukowac pieszych, jak tu 27.10.17, 15:21
          Kładki i tunele to wręcz zaproszenie do wypadków. Ile razy widziałem kładkę czy przejście podziemne i... pieszego przebiegającego przez drogę, bo mu się spieszyło. Ba, sam tak robiłem nie raz! A w ogóle to życzę ci, żebyś miał ograniczoną zdolność widzenia i musiał poruszać się na wózku. Docenisz, głupku, swoje kładki.
          • galtomone Re: Trzeba edukowac pieszych, jak tu 27.10.17, 15:37
            Kladki i tunele sa OK ale jako dodatek upiekszajacy krajobraz a nie generalne rozwiazanie.

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            I blame nature for two things. First, that stupidity is painless and second, that hypocrisy is not a cause of rash and diarrhoea.
          • misiaczek1281 Re: Trzeba edukowac pieszych, jak tu 31.10.17, 10:16
            vogon.jeltz napisał:

            > Kładki i tunele to wręcz zaproszenie do wypadków. Ile razy widziałem kładkę czy
            > przejście podziemne i... pieszego przebiegającego przez drogę, bo mu się spies
            > zyło. Ba, sam tak robiłem nie raz! A w ogóle to życzę ci, żebyś miał ograniczon
            > ą zdolność widzenia i musiał poruszać się na wózku. Docenisz, głupku, swoje kła
            > dki.

            jak ktoś przebiega przez droge szybkiego ruchu gdy obok jest kładka to znaczy że nie szanuje swojego życia i zdrowia....nie żal mi takich idiotów którzy ryzykują własne życie i wbiegają pod koła i doznają wypadku choć obok jest kładka...ile oszczędzi taki czasu przebiegając przez drogę zamiast kładką? 20 sekund?
            • samspade Re: Trzeba edukowac pieszych, jak tu 31.10.17, 10:26
              A jeżeli droga szybkiego ruchu jest tylko w głowie debilka? W przyrodzie nie występuje takie coś.
              Na szczęście ludzie decydujący o kształcie rozwiązań komunikacyjnych wiedzą że pomysły z kładkami przejściami podziemnymi są drogą w czarną dziurą.
              Ale misiaczku chcesz budować kładki i tunele. Buduj wykup grunt i buduj za własne pieniądze.
            • vogon.jeltz Re: Trzeba edukowac pieszych, jak tu 31.10.17, 12:00
              Ty po prostu nie rozumiesz (co na tym forum nie dziwi chyba nikogo), jak wyglądają zasady projektowania takiej organizacji ruchu, która będzie przyjazna i bezpieczna dla jego uczestników. Nikt nie mówi o drogach szybkiego ruchu, takie w miastach nie występują. Kładki z reguły wymagają nadkładania drogi, co powoduje stratę zdecydowanie większą, niż twoje idiotyczne "20 sekund", oraz wdrapywania się po schodach, co dla wielu ludzi jest niewygodne i męczące. Przejścia podziemne do wszystkich wad kładek dokładają jeszcze to, że bywają niebezpieczne i budzą lęk u wielu ludzi. Jak ci ktoś kiedyś kulasy przetrąci (a jak będziesz dalej wxurwiał swoim nieokiełznanym debilizmem, to prędzej czy później przetrąci - to prognoza, nie groźba) i będziesz musiał poruszać się o kulach, to wtedy docenisz swoje "kładki".
              • misiaczek1281 Re: Trzeba edukowac pieszych, jak tu 31.10.17, 20:20
                No jaaaasne...po co budować kładki , pasy i sygnalizacje świetlne skoro zawsze się znajdzie jakiś debilek który będzie przebiegał....bo szybciej...i jeszcze się tym chwali ...a później Polska w statystykach wypadków z udziałem pieszych wypada na końcu krajów Unii...Trzeba edukować i z całą mocą karać takich półgłówków....w telewizji trąbią kampanię o wypadkach z udziałem pieszych...ale gdzie tam...debilka nie nauczysz szacunku do prawa...jak szkoła nie nauczyła , ojciec pasa nie wziął , nie krzyknął to małolat nie zrozumie i nie uszanuje że nie wolno przebiegać przez jezdnię w miejscach niedozwolonych ...przeciwnie...jeszcze się będzie tym chwalił...
                  • galtomone Re: Trzeba edukowac pieszych, jak tu 01.11.17, 20:54
                    Lepszy efekt uzyskasz jak kupisz sobie kilo grochu i jebniesz nim o sciane niz tlumaczac cos misiaczkowi, ktory czesci rzeczy nie rozumie a czesci ignoruje, bo jest trollem. I tak odpisze ci jakas kompletna bzdure.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                • galtomone Wytlumacz mi durniu 01.11.17, 20:52
                  misiaczek1281 napisała:

                  > No jaaaasne...po co budować kładki , pasy i sygnalizacje świetlne skoro zawsze
                  > się znajdzie jakiś debilek który będzie przebiegał....bo szybciej...i jeszcze s
                  > ię tym chwali ...

                  Jakos w UK te "debilki" nie gina pod kolami aut... szybciej biegaja?

                  > Trzeba edukować i z całą mocą karać takich półgłów
                  > ków....

                  Wytlumacz mi durniu - jak to mozlwie, ze pieszych w UK ginie mniej mimo iz wolno im przelazic przez jezdnie gdzie chca i na czerwonym tez.

                  Czekam.
                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
    • kos52 Piesi, przejscia 27.10.17, 15:09
      To nie to samo co czynna, sterowana przez pieszego sygnalizacja świetlna.
      To nadal ostrzeganie a nie wstrzymanie ruchu.
      Nie rozumiem z jakich powodów nie robi się normalnej sygnalizacji świetlnej, dlaczego nie stosuje się logicznego schematu postępowania np. tak jak niżej ???

      Przejście bezpieczne

      Gdyby w Londynie stanęło metro to nastąpiłaby całkowita blokada miasta.
      londynek.net/wiadomosci/article?jdnews_id=15844
      3,2 mld pieszych dziennie poruszających się ze średnią prędkością 53 km/h zamień na poruszających się w jednej płaszczyźnie z prędkością 3 km/h !!!

      Czy zauważono różnicę znakowania w UK różnych przejść ?
      U nas wszystko jest w jednym worku !

      Ocena pomysłu negatywna.
      • waga170 Re: Piesi, przejscia 27.10.17, 16:31
        Proponowane przejscie raz tylko ze swiatlami ostrzegajacymi a raz z pelna sygnalizacja wydaje sie calkiem dobre. Ja bym i tak wprowadzil poprawki.

        > 3,2 mld pieszych dziennie poruszających się ze średnią prędkością 53 km/h zamie
        > ń na poruszających się w jednej płaszczyźnie z prędkością 3 km/h !!!

        To by chyba mialo wplyw na ruch obrotowy Ziemii :)
      • galtomone Re: Piesi, przejscia 28.10.17, 09:32
        Ty chyba ten Londyn to z opowiadania znasz jednak.
        Do tego statystyki nie kumasz.
        A po trzecie proponowane rozwiazani to prkatycznie przeniesione rozwiazanie z UK 1:1 tylko unowoczesnione o dodatkowe ostrzezenie dla kierowcy.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
        • kos52 Re: Piesi, przejscia 28.10.17, 14:05
          Londyn podaję jako przykład dobrej organizacji systemu komunikacji publicznej.
          Tam metro zabiera z jednej płaszczyzny naziemnej te ilości pieszych, kierowców, rowerzystów ...

          Nie wyobrażam sobie innej możliwości sprawnego ruchu - każde miasto wojewódzkie takie plany systemów komunikacyjnych winny mieć przygotowane a pieniążki z UE tam kierowane a NIE na ostrzeganie!
          150 lat temu wiedzieli co jest niezbędne dla sprawnego i bezpiecznego ruchu a teraz ?!

          Żadne rozwiązanie angielskie nie powinno być brane pod uwagę przy naszych realiach.
          Jeżeli już szukać sensownych rozwiązań to proponuję "ściągnąć" zza Odry.

          W skrócie żadnych przejść przez jezdnie w strefach do 30km/h, żadnych bez sygnalizacji na jezdniach z prędkościami 50km/h i więcej.

          Mam nadzieję, że rozróżniasz przejście dla pieszych
          - od możliwości przekraczania jezdni na skrzyżowaniu,
          - od wyznaczonego miejsca do przechodzenia, przejeżdżania pieszych,rowerzystów sterowanego sygnalizacją.

          W tym kontekście próby zmian przepisu ogólnego bez zmian systemowych i infrastrukturalnych jest wprowadzaniem ludzi w Polsce w śmiertelne zagrożenie.
          Wystarczy statystyka 2010-2015 to o 100 osób więcej zabitych na przejściach.



          --
          www.prawko-kwartnik.info
          • galtomone Re: Piesi, przejscia 29.10.17, 10:18
            kos52 napisał:

            > Londyn podaję jako przykład dobrej organizacji systemu komunikacji publicznej.
            > Tam metro zabiera z jednej płaszczyzny naziemnej te ilości pieszych, kierowców,
            > rowerzystów ...

            Tak.... 3,2 mld...

            > Nie wyobrażam sobie innej możliwości sprawnego ruchu

            Powiem ci tak... jasne, ze metro w Londynie to zbawienie. Ale nie myle tego ze sprawnym ruchem.
            Wiem ile godzien z roznych powodow stracilem stojac pod ziemia czy gdy musialem wraan atuobusem zamiast metrem.

            Do tego, autobusy w Londynie to dla nie koszmar.
            Przystanki sa tak gesto usiane, ze autobus staje co 2-3 min.
            Masz wrazenie ze podroz sklada sie z postowj przrywanych krotkimi przejazadmi a nie odwrotnie.

            > takie plany systemów komunikacyjnych winny mieć przygotowane a pieniążki z UE
            > tam kierowane a NIE na ostrzeganie!

            Nie wiesz co mowisz.
            Po pierwsze nie wszdzie sie da budowac metro, po drugie tych pieniedzy musialoby byc znacznie wiecej - a nie ma.

            Po trzecie, wiekszosci miast nie stac na utrzymanie takiej komunikacji.

            > Żadne rozwiązanie angielskie nie powinno być brane pod uwagę przy naszych reali
            > ach.

            Bo?

            > W skrócie żadnych przejść przez jezdnie w strefach do 30km/h, żadnych bez sygna
            > lizacji na jezdniach z prędkościami 50km/h i więcej.

            ??? Nie bardzo rozumiem.




            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
            • kos52 Re: Piesi, przejscia 29.10.17, 19:25
              galtomone napisał:

              > Tak.... 3,2 mld...
              Proste matematyczne liczenie:
              Z londynek.net/wiadomosci/article?jdnews_id=15844
              "Właśnie mija 150 lat, od kiedy londyńczycy po raz pierwszy mogli skorzystać z metra. Poniższe dane to zbiór najciekawszych informacji, dotyczących kultowego The Tube.

              1. W minionym roku metro w Londynie obsłużyło rekordową liczbę 1 171 miliarda pasażerów. "
              1171mld / 365 dni w roku = 3,2 mld dziennie

              > Nie wiesz co mowisz.
              > Po pierwsze nie wszdzie sie da budowac metro, po drugie tych pieniedzy musialob
              > y byc znacznie wiecej - a nie ma.

              Ej tam. W Petersburgu zbudowano pod bagnami, na głębokości nawet 86 metrów - patrz:
              pl.wikipedia.org/wiki/Metro_w_Petersburgu

              > > W skrócie żadnych przejść przez jezdnie w strefach do 30km/h, żadnych bez
              > sygna
              > > lizacji na jezdniach z prędkościami 50km/h i więcej.
              >
              > ??? Nie bardzo rozumiem.

              To trend w Niemczech, który powinien być jednym z naszych trendów.



              • vogon.jeltz Re: Piesi, przejscia 30.10.17, 10:24
                > 1. W minionym roku metro w Londynie obsłużyło rekordową liczbę 1 171 miliarda pasażerów. "
                > 1171mld / 365 dni w roku = 3,2 mld dziennie

                Taaa, milion pińcet sto dziewińcet. Wrąbało im przecinek, synku. Ta liczba to 1,171 miliarda. Można też sprawdzić na oficjalnej stronie TfL, która podaje wprawdzie 1,37 miliarda, ale rząd wielkości ten sam:
                tfl.gov.uk/corporate/about-tfl/what-we-do/london-underground/facts-and-figures

                Tysiąc razy mniej niż ci się wydaje! Błąd jest oczywisty (3,2 miliarda to prawie połowa ludności świata!) i każdy średnio inteligentny makak by się zorientował. Cóż, pozostawię twój intelekt bez komentarza...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.